PDA

Wersja pełna: : Grolsch, Grolsch Premium


Piecia
23-03-2002, 23:15
Naprawde bardzo dobre piwko ale tylko te orginalne rozlewane w Holandii (polska imitacja bez porównania :( ) orginalne tylko w brązowej butelce!!!!! (w Polsce sprzedawane w zielonym szkle....)
butelka 0,45 l (ciężka) alk. 5% obj.

www.grolsch.nl

gorąco polecam!!!:stout:

marcopolok
02-04-2002, 22:59
zgadza się. warte polecenia.
i bardzo sympatyczna pojemność:)

Viktor
05-07-2002, 07:22
Piecia napisał(a)
Naprawde bardzo dobre piwko ale tylko te orginalne rozlewane w Holandii (polska imitacja bez porównania :( ) orginalne tylko w brązowej butelce!!!!! (w Polsce sprzedawane w zielonym szkle....)
butelka 0,45 l (ciężka) alk. 5% obj.

www.grolsch.nl

gorąco polecam!!!:stout:

Z zestawu promocyjnego ( 2 x 0,45 l + Szklanka ) piwo w zielonej
butelce , ale znakomite.

And69
05-07-2002, 19:47
Grolsch w butelkach 0,45 nawet zielonych nie jest robiony u nas . Nigdzie w Polsce nie ma linii produkcyjnej dla tego typu butelek .
U nas warzy i rozlewa tylko do butelek 0,33 , tak było jak robił to EB potem Brok i Palm .

Gambrinus
08-07-2002, 03:27
Pilem ostatnio Grolscha z 5l puchy i byl do niczego (stary?).
Napisze obelzywy list do browaru, zobaczymy co powiedza...

Piecia
02-08-2002, 23:32
degustuje ponownie i nic się nie zmieniło!!! znakomite jak zawsze!!!

żąleną
13-09-2002, 02:49
Grolsch - aż dziw, że wcześniej się o nim nie wypowiedziałem. Jedno z moich ulubionych piwek: świetny, konkretny zapach i smak w sam raz (bez zbędnych nut, goryczka i delikatność). Niestety wersja polska jest duuużo mniej aromatyczna, wystarczy powąchać butelkę przed i po jej opróżnieniu - w butelce Grolscha holenderskiego intensywny zapach można wyczuć jeszcze następnego dnia, a w polskiej znika momentalnie, nie mówiąc o tym, że jest go dużo mniej.

Mimo wszystko polski Grolsch ujdzie, chociaż lepiej szarpnąć się na holenderskiego, który jest bardziej wyrazisty.

Krotoszyniak
14-09-2002, 04:01
Wedlug mnie to nic specjalnego , sredniak 11/20

ART
14-09-2002, 08:03
mysle ze do samych ocen mozesz spokojnie dopisywac kilka słów na temat swoich odczuc smakowych.

becik
12-05-2003, 21:47
Po dłuzszej przerwie z grolschem znów siegnąłem po buteleczkę do spróbowania i przypomnienia sobie smaku, butelka standardowa dla grolscha, 0.33l, kolor jasny, klarowność całkowita, dosc nieduże nasycenie C02, w smaku przyjemne, mocno wyczuwalna goryczka pozostajaca w ustach dłuzszy czas, piana ładna, gęsta, drobna, utrzymuje się do samego końca, zostawia refleksy na ściance, zapach przypominający "masówkę"- bez rewelacji, jednak marka jest marka nawet licencyjna

Moja ocena: [3.85 (http://www.browar.biz/piwo.php?id=1099&ocena=634&do=ou#oc_634)]

MICHCIO_MANIAK
04-08-2003, 18:30
To piwko jest najlepsze na świecie...mało osób je zna bo jest trudno dostępne... ale warto go szukać chodzby dla kilku minut tej rozkoszy... stwierdza ze to piwko jest lepsze od kobiet!!!
Smak... delikatna gorycz... aromat nie ziemski... Nic dodać nic ująć...

MICHCIO_MANIAK
04-08-2003, 18:39
Najlepsze piwko na świecie...nic dodać nic ująć...

Moja ocena: [4.8]
---------------
Ocena usunieta z rankingu.
Poczawszy od 22.I.2003, oceny bez sensownego uzasadnienia ich przez oceniajacego, beda usuwane z rankingu.
Art, Admin
---------------

Petrax
04-08-2003, 18:53
MICHCIO_MANIAK napisał(a)
Najlepsze piwko na świecie...nic dodać nic ująć...


Ująć akurat nie ma czego, a dodać by się przydało...

BuR
05-11-2003, 16:33
Ja piłem wczoraj importowanego Grolscha z puszki 0,5l i nie mogę narzekać - piwo całkiem przyzwoite w smaku i mimo że nie było za świetnie schłodzone to i tak smakowało wybornie. Ładna, srebrna puszka z ładnym logiem. Chętnie zakupiłbym jeszcze jednego, ale nie zrobię tego ze względu na cenę - 4,95zł(wysoka ze względu na miejsce zakupu - stacja benzynowa). Mimo tego POLECAM! Piwo warte swojej ceny:stout:

slavoy
06-02-2004, 21:57
Piwo na pewno nie warte swojej ceny prawie ośmiu złotych, no chyba że ktoś zbiera w jakimś celu krachelki.
Nie żeby mi jakoś nie smakowało - wręcz przeciwnie - ot taki zaledwie poprawny pils z mocną goryczką podszytą, dobrym nagazowaniem, i bardzo przyjemnym, jak dlamnie, zapachem. Zatem nic złego, ani nic specjalnego.
Powtórzę swoją starą śpiewkę - Piłem o wiele lepsze i o wieeeeele tańsze piwa krajowe.

Piecia
06-02-2004, 22:28
Dzięki memu bratu, który przywozi mi raz - dwa razy w roku to piwo z Holandii (tam kosztuje 1 euro z butelką) i jest ciągle dobre i zupełnie nie przypomina naszej masówy - wyraźna goryczka i oczym wspomniał Slavoy piękny zapach.
Nie wiem czy na eksport wysyłają jakieś inne ale jak już pisałem kiedyś, piłem to niby-oryginalne z zielonej butelki i smakowało o dwie klasy gorzej.

witkowskiartur
19-02-2004, 13:46
Wczoraj skusiłem się, na dwie butelki 0.33. Wersja importowana. Piwo faktycznie powala przyjemnym, intensywnym, chmielowym zapachem. Kolor trudno mi oceniać, ale piwo było bardzo klarowne. Niestety jak dla mnie było za mocno przegazowane - gaz osadzał się na ściankach i dnie szklanki, chociaż dzięki temu gruboziarnista piana utrzymywała się na wierzchu. Ze smakiem trochę gorzej. Przyjemna gorycz w miarę opróżniania szklanki stawała się nie do zniesienia :(
Opakowanie - bardzo ładne - zielona, stylizowana butelka z wytłoczeniami, kapsel nadrukowany dwustronnie - na wewnętrznej stronie adres strony grolscha.
Kiedyś do tego piwa na pewno wrócę, ale nie za szybko.

belze
08-03-2004, 19:40
Piwko rewelacyjne. Posiada chyba najlepszy zapach wsrod wszystkich piw ktore pilem. Pozostawia niesamowity posmak. Mialem okazjie pic wersje importowana - cud miod..

Ryszard
24-10-2004, 23:57
witajcie
i ja sie przylacze do potwierdzenia wspanialego smaku piwa grolsch premium pilsner.
to cos to jego wspaniala goryczka ktorej jak do tej pory nie znalazlem w innym piwie chodz moge go jedynie porownac z niemieckim bitburger premium pils lub hacke becks.
grolscha degustuje juz od pietnastu z gora lat.wersja holenderska to standardowa brazowa butelka 0,33/pijpje/.wersja exportowa to butelka zielona/0,25 lub 0,33/.smak piwa z zielonej butelki mowiac szczerze paskudny.wedlug browaru zawartosc ta sama a kolor zwiazany jest z przepisami importowymi danego kraju.cena skrzyneczki 24x0,33 8,80euro.jeszcze z kaucja/3,90/ ktora znosza w 2006 roku.

na zimowe dni polecam znakomita armate/kanon/ z browaru grolsch.brazowa butelka/0,33/ z zawartoscja alk. uwaga 11,6%
proost na zdrowie
ryszard

ART
25-10-2004, 02:55
Ryszard napisał(a)
wedlug browaru zawartosc ta sama a kolor zwiazany jest z przepisami importowymi danego kraju.

co oczywiście jest bajką Grolscha, bo takich przepisów nie ma :D

Ryszard
31-10-2004, 19:12
Moze inny smak grolsch pils w zielonej butelce zwiazany jest z utlenianiem sie zawartosci po pewnym czasie jego przechowywania?:confused:

josephe
17-02-2005, 17:31
Kolor - Ładny słomkowy
Piana - szybko znika prawie zerowa
Zapach - wyraźnie słodowy
Smak - w pierwszej kolejności czuć wyraźnie słodowy smak następnie lekką goryczkę, która szybko znika a powraca gdzieś w dalekiej głębi lekko słodowy aromat.
Cena - około 5zł
Piwko przeciętne nic specjalnego na pewno więcej po tej cenie nie polecam i go więcej nie kupię.

zAjkA
25-04-2005, 21:28
Nawet niechce mi się go oceniać. Nie ma poprostu czego. Dla mnie to piwo jest beznadziejne. Strasznie wodniste słaba goryczka piana znikła w moment. Nie ma o czym pisać :kac:. Nie polecam. Piłem w wersji takiej jak na zdjęciu powyżej.

Qbasmuggy
09-07-2005, 18:48
Zakupiłem dzisiaj w promocji 2xGrolsch /importowany!/ + szklanka. Oto moje odczucia:
Kolor: słomkowy
Zapach: niczym sie nie wyróżnia, typowy, lekko chmielowy zapach pilsa
Piana: wspaniała, bardzo gęsta utrzymuje się gruba warstwa do samego końca, idealna
Wysycenie: prawie idealne, troszeczkę zbyt obfite
Smak: niesety niczym się nie wyróżnia, wyczuwalana lekka goryczka, generalnie smak nierewelacyjny

Najbardziej w Grolsch'u urzekła mnie pianka, jakiej jeszcze w żadnym piwie nie spotkałem. Ogólnie piwo jest dobre, ale nie jest warte 7 zł. za butelkę. Okazjonalnie można wypić.

żąleną
19-09-2005, 01:11
Fajnie przeczytać sobie swoje recenzje z początków bytności na forum :D

Ostatnio wpadł mi przypadkiem w łapki Grolsch w puszce i bardzo pozytywnie mnie zaskoczył - głównie z powodu goryczki, której w większości piw od jakiegoś czasu trochę mi brakuje. Są również akcenty słodowe, choć nie jest to taka sycąca słodowość jak np. w Okuniewie. Zapach nie taki kwiecisty, jak w wersji z zielonej butelki.

Chyba najlepszy w niezbyt chlubnej kategorii "international lager" ;)

Shlangbaum
20-11-2005, 10:48
Kupione w promocyjnym sześciopaku. Kolor złoto-słomkowy. Chmielowy zapaszek. O dziwo gęsta i trwała piana jak na premium. W smaku wytrawne z wyważoną goryczką. Nagazowanie jak należy, ładnie prezentujące się do samego końca w szklance i orzeźwiające w ustach. Opakowanie klasyczne grolszowe, ładne - ale podnosi cenę. Dzięki temu że szkło jest grube, brak zielonobutelkowego posmaku. Piwo na 4,75 wśród jasnych i na 5 dla klasy premium.

Bombadil13
28-12-2005, 23:04
KLASYK
EKS. 11,5 ALK. 5% POJ.473ML patentowane
PIANA: ciekawe- rzadka i mimo, że lałem dość ostro tylko na 1 cm. i znika po 3 minutach niemalże całkowicie
NASYCENIE CO2: odpowiednie, a nawet za słabe
KOLOR: złocisty
SMAK: dość długo pozostaje w ustach przyjemna goryczka
OPAKOWANIE: bez komentarza
Po dość długiej przerwie sięgnąłem po Grolscha i jestem mile zaskoczony. Kojarzył mi sie z mocno gazowanym, a tu... akuart. Przyznam, że wrażenia estetyczne dość mierne, przez tą "widmo" pianę, ale smakowe bomba!

kopyr
05-10-2006, 21:35
Parametry jak wyżej.
Piana - bardzo ładna, trwała, pozostawia ślady na szklance i trwa na straży do końca.
Kolor - jak na 11,5% ekstraktu, to bardzo ładny, złocisty.
Nasycenie CO2 - dziwne, z jednej strony na języku nie jest bardzo wyczuwalne, ale z drugiej czuję jak zalega mi na żołądku. W połowie butelki czuję się tym piwem opity. Strasznie się po nim odbija.
Smak - w pierwszej chwili moje skojarzenia były bardzo negatywne, było to skojarzenie z piwem Bizon. Chamska, tępa, jakby trochę metaliczna goryczka. W smaku brakuje pewnej pełności, mamy to co typowe dla tanich polskich piw z segmentu economy, czyli wrażenie picia gorzkiej wody, brak treściwości i pełności smaku. Po kilku łykach można sie do tej goryczki przyzwyczaić, jest lepiej. Niestety wrażenia z konsumpcji psuje uczucie pełnosci w brzuchu. Może to piwo trzeba nalewać na kilka razy lejąc pinowo z góry, aby się odgazowało.
Opakowanie - niby ładne - butelka z krachlą, ale jednak niepraktyczne, bo butelka nie znajdzie zastosowania w BK. Po pierwsze za dużo tych tłoczeń, nie można nakleić etykiety, no a po drugie jest zielona.
IMO nie warte swojej ceny. Za te pieniadze to lepiej kupić niepasteryzowanego Bernarda (był kiedyś bodaj w carrefour'ze, nie wiem czy jest nadal), który też jest w krachli, też kosztuje blisko 8 zł. No ale jako lager, bije Grolscha o 3 głowy.
Piwko otrzymane w prezencie, pewnie trochę na zasadzie, że kopyr lubi dobre piwa, no a jakie może być dobre, pewnie jakieś drogie. Niestety nie ma tak łatwo ;) Jednakowoż jestem wdzięczny ofiarodawcy, bo sam bym pewnie nie kupił i nie miał bym możliwości skonfrontowania wyobrażeń o tym piwie, z rzeczywistością. Niestety wyobrażenia się potwierdziły, może nie w 100%, ale jednak potwierdziły.

jerzy
12-11-2006, 19:47
stwierdza ze to piwko jest lepsze od kobiet!!!
Hmmm... a co Twoja kobieta na to? :->

MICHCIO_MANIAK
12-11-2006, 21:00
Hmmm... a co Twoja kobieta na to? :->


Jaka kobieta? :D Liczy się piwo i samochody :D

qberts
14-04-2007, 01:07
Zakupione w Realu za ponad 7zł (to jeden z większych minusów tego piwa).
Kolor dosyć ciemny, słomkowy, ładny, piana raczej średnio pęcherzykowa, bardzo szybko zmalała do cieniutkiej warstwy, ale potem prawie do samego końca dzielnie walczyła żeby nie zniknąć całkowicie, zostawiała ładne ślady na szklance, ale ogólnie - zawiodła mnie, zapcha przyjemny, przeważa motyw chmielowy nad słodowym, w smaku dominuje wyraźna goryczka ze słodową nutą (trochę zbyt przytłumioną przez goryczkę), smakowało, wysycenie odpowiednie, opakowanie czyli bogato tłoczona zielona butelka z krachlą na duży plus. Ogólnie ocena to 4 z małym ogonkiem, piwo dobre, ale podzielam zdanie, że jest sporo znacznie tańszych równie dobrych (a nawet lepszych) pozycji na polskim rynku.

Gambrinus
15-04-2007, 02:31
Po moim przykrym doswiadczeniu z 5l antalkiem (przeterminowanym jak mniemam) dosc dlugo nie pilem tego piwa. Ostatnio skusilem sie na zestaw 4 roznych piw marki Grolsch i nie bede ukrywal - zaluje. Premium lager jest piwem bardzo przecietnym (a pamietam, gdy jego wersja w krachli bardzo mi smakowala). Piana zniknela blyskawicznie. Zapach ledwo wyczuwalny, w smaku czuc goryczke i niewiele wiecej. Ogolnie: gorsze od heinekena :(

lukex
15-04-2007, 11:37
Ogolnie: gorsze od heinekena :(Zdecydowanie się z tym stwierdzeniem nie zgadzam.Heineken w chwili obecnej smakuje jak tandetna lura ,tzn nie czuc ani słodowości ani goryczki.Grolsch natomiast ciągle trzyma swoją klase, którą zarówno jak i Heineken jak i Carlsberg dawno utraciły.Grolscha premium lagera można porównac do Złotego Bazanta 10 ,-tzn że goryczka nie jest aż tak intensywna ale jest mocno wyczuwalna,w tle gdzieś czuć lekką słodowość.Taki lekki cz/sk lagerek.Piwo w zielonej butelce.Polecam picie prosto z butelki po wcześniejszym zchłodzeniu do temperatury 10 stopni.

Gambrinus
15-04-2007, 15:15
Wyglada na to ze Grolsch i Heineken w Polsce smakuja inaczej niz w USA. Poza tym dosc trudno jest ocenic zapach piwa pijac je bezposrednio z butelki.

qberts
15-04-2007, 16:06
Poza tym dosc trudno jest ocenic zapach piwa pijac je bezposrednio z butelki.

A jeszcze trudniej jego kolor. ;)

franekf
13-07-2007, 10:48
Kupiłem i właśnie przed chwilą wypiłem z czystej ciekawości, trochę by sprawdzić czy warto. Cena nieco odstraszająca (ponad 3 złote za 0,33), po części wytłumaczyłem sobie to tym, że piwo jest importowane.
Co do wrażeń - zapach chmielowo - zielonobutelkowy, za którym akurat nie przepadam i który przeszkadzał mi przez cały czas... Smak lepszy niż się spodziewałem - z początku lekko słodowe, z dość wyraźną goryczką na końcu i miłym chmielowym aromatem. Nie jest to może ekstraklasa lagerów, ale moim zdaniem jest o niebo lepsze od Carlsberga czy Heinekena.
I jeszcze jeden plus - piwo nie jest bardzo mocno nagazowane, wysycenie dla mnie w sam raz. Ogólnie piwo na jakieś 3,5, trochę za drogie, ale jak nie ma nic innego w sklepie to od czasu do czasu można wypić.

Manieklbl
05-01-2008, 19:54
Piłem to piwo przed momentem z puszki 0,5 zakupionej w E.Leclerc w Lublinie za 3,90 i zastanawia mnie tylko czy było to piwo importowane czy też klepane u nas? Na puszce w większości napisy angielskie, napisane Eschede Holland, nie wspomniane nic na temat robienia czy rozlewania u nas. Czyli importowane tak? Smak goryczkowy, im więcej wypiłem tym mocniejsza goryczka, pod koniec już nie przyjemna, nie warte swej ceny, ale naprawde dobre piwo, jednak cena dość silnie odstrasza. Wole piwa słodsze więc nie powróce.

Tomasz_Moczarski
07-02-2008, 20:40
Zakupione w Carrefourze - puszka 0,5 - cena 3,20 zł...
Kolor: klarowny, lekko przechodzący w bursztynowy - 5
Piana: dziwię się poprzednim opiniom, bo u mnie szybko zniknęła - 2,5
Zapach: przyjemny, czuć nutę słodowości - 4,5
Smak: im dłużej się pije, tym intensywniejsza goryczka, ale nieprzesadna - 4,5
opakowanie: puszka (powinni popracować trochę nad grafiką) - 3, butelka (wygląda zdecydowanie lepiej) - 4,5
Nasycenie: Za bardzo nagazowane - główny jego minus - 3,5
Uwagi: bardzo dobre piwo, jednak cena może odstraszać.
Info na opakowaniu bez zarzutu.
Ktoś pytał czy rozlewane u nas to informuję, że:
wyprodukowane i rozlewane w Holandii - także na bank importowane.
Zgodzę się z faktem, że lepsze od Heinekena i Carlsberga, ale gorsze od np. Wexford Irish Cream Ale (http://www.browar.biz/forum/showthread.php?t=59930) (tyle, że cena tego jest 5,95 - Carrefour).

delvish
07-02-2008, 22:23
Zgodzę się z faktem, że lepsze od Heinekena i Carlsberga, ale gorsze od np. Wexford Irish Cream Ale (http://www.browar.biz/forum/showthread.php?t=59930)
No nie, żeby porównywać wyspiarskie "cream ale" z pilsem z Holandii? :eek: To zupełnie różne style piw kolego. Dość trudno przyłożyć tu tą samą miarkę. Ja bym tak nie potrafił :)

Tomasz_Moczarski
14-02-2008, 04:47
porównywać wyspiarskie "cream ale" z pilsem z Holandii?

Jak na piwo z Europy Zachodniej to jest najlepsze (przynajmniej z tych, które piłem do tej pory), ale faktycznie "Ale" i "Grolsch Premium" to 2 inne bajki. Jednak warto kupić.
3,20 za puszkę to "prawie" tyle samo co rozlewany w Żywcu Heineken :)

kozel_czech
15-02-2008, 20:33
Bardzo dobre piwo , mi bardzo smakakowało . Smak : orzeźwiający z dobrą goryczką , Zapach : chmielowy , Barwa:jasne , słomkowe - Polecam ;)

Tomasz_Moczarski
22-02-2008, 13:47
Oglądacie zdjęcie na własną odpowiedzialność ;)
http://indianabeer.com/NewsPics2004/News1222GrolschCrash2.jpg

skitof
19-07-2008, 22:28
Na pewno plusem tego piwa jest jego nagazowanie i piana. Wyraźnie wyczuwam goryczkę, choć jak dla mnie w tym piwie czuć za mało chmielu. Goryczka, a wręcz posmak gorzkości pozostaje na języku przez jakiś czas.
Ciekawy jest też kapsel, na którego odwrocie znajduje się adres strony internetowej piwa na zielonym tle, takim jak i butelka. Choć jest to niezłe piwo mainstreamowe, to nie mogę o nim mówić z entuzjazmem.

keto
23-09-2009, 22:00
Bardzo dobre piwo, kupione w realu za 4,99, butelka z patentem 450 ml.

Kolor jak na pilsa przystało, jasny klarowny,
piana bardzo duża na początku, po chwwili opada do cienkiego kożuszka pod koniec nic prawie nie zostaje,
wysycenie spore jak dla mnie w sam raz,
zapach jak to zapach z zielonej butli, taki heinekenowaty :),
smak chmielowy - goryczka w sam raz, wyczuwałem trochę nutki chlebowe - chociaż to piwo pasteryzowane - może troszkę za płytkie w smaku
opakowanie - bardzo ładna butelka, tylko krawatka, kupione także ze względu na ową butelkę.

Na pewno do powtórzenia w najbliższym czasie.

jacer
10-10-2009, 20:20
Zakupione za 3,29

Butelka zielona, zmieniona, ma inne wzory i kształt niż klasyk Grolscha.

piana: biała, drobna, gęsta, opadła do 0,5cm dywanu, oblepia szkło, pozostała do końca,
zapach: lekko słodowy, leciutki skunks,
smak: lekko słodowy, lekko metaliczne, przyjemna goryczka,
wysycenie: dość mocne.

Ot koncerniak, jednak lepszy niż nasze polskie. Wypiłem go z przyjemnością.

Mario_Lopez
21-11-2009, 16:10
Pozwoliłem sobie dzisiaj na odrobinkę burżuazji, i zakupiłem sobie butelkę w kerfurze, za cenę coś prawie 7 złotych (dodam iż zakupiłem je ze względu na ładną butelkę z krachlą).
Piwo moim zdaniem nie warte swojej ceny, piany brak w moim przypadku, trochę za słabo nagazowane, zapach słabo wyczuwalny. Kolejny dowód na to, że polskie koncerny, potrafią zepsuć każde piwo.

kopyr
21-11-2009, 16:59
Kolejny dowód na to, że polskie koncerny, potrafią zepsuć każde piwo.

Póki co KP nie produkuje tego piwa. No chyba, że masz na myśli, że SABMiller je zepsuł, ale on polski bynajmniej nie jest. Kulczyk ma jedynie 3% akcji.

gobong
21-11-2009, 17:25
Uwaga to nie jest porcelanka, tylko tworzywo. podczas wyprazania butelek z takiej z krachli zostały same druty, reszta w postaci kleksa z tworzywa na dnie piekarnika. Butelka a tym bardziej napój w nim zawarty nie wart nawet połowy ceny.

HubertJ
06-12-2009, 16:22
Dostępny w Polsce jest już Grolsch w butelkach szklanych 1500 ml (z zamknięciem patentowym). Całość jest w kartoniku z polskimi napisami. Zakupiłem w PiP w Szczecinie za 14,99 zł. Ciekawe czy to jakaś promocja, czy stała cena.

lisiewski
24-12-2009, 00:33
Bardzo przyjemne piwo, którego dystrybucją ostatnio zajmuje się w Polsce KP (od lipca 2009 r.) W związku z tym cena tego piwa się poprawiła. W Kerfurze promocja 3,99 PLN za 450 ml (patent). Kupiłem pół kartonu:p

CyboRKg
27-05-2010, 01:35
Pojawilo sie dzis w sklepie na moim osiedlu w takich cenach, ze kopara mi opadla! Myslalem, ze krotka data, ale nie - do 7.07.10. Dotad byla tylko butelka 0,45l w cenie 5,30zl. A dzis pojawila sie duza dostawa: puszka 0,5l - 2,10zl i butelki 0,33l - 1,80zl! :eek: Puszki dostepne w 4-pakach, a buteleczki w porecznych 6-pakach. Jutro podjade autem, bo nie chce mi sie nosic ;)

Gambrinus
01-06-2010, 06:41
Kolejne podejscie (po trzech latach) i kolejne rozczarowanie. Tym razem zakupilem czteropak butelek z zamknieciem patentowym 0.45 l za $8.49. Kolejna porazka; kwasne, slaba goryczka, kompletnie bez wyrazu.

kopyr
01-06-2010, 10:14
Pojawilo sie dzis w sklepie na moim osiedlu w takich cenach, ze kopara mi opadla! Myslalem, ze krotka data, ale nie - do 7.07.10. Dotad byla tylko butelka 0,45l w cenie 5,30zl. A dzis pojawila sie duza dostawa: puszka 0,5l - 2,10zl i butelki 0,33l - 1,80zl! :eek: Puszki dostepne w 4-pakach, a buteleczki w porecznych 6-pakach. Jutro podjade autem, bo nie chce mi sie nosic ;)

No to widać ładnie się gotują z tym piwem.

Mikko
01-06-2010, 11:46
Trochę nie trafili z ta obniżką cen (chyba że to jednorazowa promocja). Polak widząc drogie, 'zachodnie' piwo weźmie z półki bez namysłu, spoglądając z niesmakiem i wyższością na biorącego w tym samym czasie bączka z Noteckim;)

Śmiem twierdzić że po Carlsbergu, Heńku i Peronim - Grolsch stanie się 'kultowym' piwem polskiej burżuazji kredytowej :D

kopyr
01-06-2010, 11:53
Trochę nie trafili z ta obniżką cen (chyba że to jednorazowa promocja). Polak widząc drogie, 'zachodnie' piwo weźmie z półki bez namysłu, spoglądając z niesmakiem i wyższością na biorącego w tym samym czasie bączka z Noteckim;)

Śmiem twierdzić że po Carlsbergu, Heńku i Peronim - Grolsch stanie się 'kultowym' piwem polskiej burżuazji kredytowej :D

No taka była idea, ale jak widać nie do końca udało się ją wcielić w życie.

tfur
01-06-2010, 12:21
...polskiej burżuazji kredytowej.
a tu mnie zaciekawiłeś. kogo masz na myśli?

Mikko
01-06-2010, 14:24
Siebie min. ;)
Tu artykuł coby OT nie robić bo to nie miejsce
http://www.przekroj.pl/wydarzenia_kraj_artykul,6541.html?print=1

CyboRKg
02-06-2010, 01:24
Śmiem twierdzić że po Carlsbergu, Heńku i Peronim - Grolsch stanie się 'kultowym' piwem polskiej burżuazji kredytowej :D
Pamietam, ze dawniej kiedy dobry alkohol kupowalo sie jeszcze za walute w Pewexie, a piwo czasem rzucano na sklepy - dwie marki byly dosc dostepne w Polsce i uwazane za synonim zachodniego luksusu: Heineken i Grolsch wlasnie. Dla mnie to zadna nowosc.
Teraz kiedy od lat holenderski Heniek jest u nas nieosiagalny (raz kiedys z braku szampana wznosilem toast noworoczny Henkiem 0,6 made in nederland), nadal mozemy sie cieszyc importowanym Grolschem. Lepiej mi podchodzi niz produkowane w Polsce koncernowki klasy Premium w zielonych butelkach. Bardziej od Grolscha smakuje mi tylko wloskie Peroni. Ale po takie piwka siegam tylko latem.

kopyr
02-06-2010, 08:57
Bardziej od Grolscha smakuje mi tylko wloskie Peroni.

Smakuje i Peroni to paradoks, w sobie sprzeczność sama. :DW Peronim nie ma nic do smakowania. Piję się to jak wodę mineralną.

CyboRKg
02-06-2010, 14:23
Bo w czasie upalu wlasnie do tego to sluzy. A w Rzymie, gdzie Peroni powstaje - czasem potrafi przygrzac ;) W kazdym razie lepszy importowany Grolsch i importowane Peroni niz nasze koncerniaki. Nie liczac produkowanego w Tychach Pilznera Urquela, ale wyjatek potwierdza regule :)

kopyr
02-06-2010, 14:33
Bo w czasie upalu wlasnie do tego to sluzy. A w Rzymie, gdzie Peroni powstaje - czasem potrafi przygrzac ;) W kazdym razie lepszy importowany Grolsch i importowane Peroni niz nasze koncerniaki. Nie liczac produkowanego w Tychach Pilznera Urquela, ale wyjatek potwierdza regule :)

To ja wolę Lecha Free. Przynajmniej w palnik nie daje.

darko
18-12-2010, 21:54
Kupiłem toto w półtora litrowej butelce, oczywiście dla butelki ;). A piwo przeciętne, za wytrawne jak dla mnie, czuć goryczkę i przyjemny, słodowy zapach. Jakoś mi przypomina Tysquella...

lisiewski
19-12-2010, 15:51
Teraz kiedy od lat holenderski Heniek jest u nas nieosiagalny (raz kiedys z braku szampana wznosilem toast noworoczny Henkiem 0,6 made in nederland), nadal mozemy sie cieszyc importowanym Grolschem. Lepiej mi podchodzi niz produkowane w Polsce koncernowki klasy Premium w zielonych butelkach. Bardziej od Grolscha smakuje mi tylko wloskie Peroni. Ale po takie piwka siegam tylko latem.

Holendrzy wstydzą się, że akurat taki sikacz bez wyrazu stał się synonimem ich piwowarstwa. Ogólnoświatowa machina marketingowa robi ludziom wodę z mózgu. Co się zaś tyczy "smaku" Peroni to powstrzymam się od komentarza.

Sam Grolsch zaś jest sensowną alternatywą dla innych koncerniaków. Ale tylko pod warunkiem, ze w pobliżu nie ma niczego lepszego z importu czy dobrego krajowego browaru regionalnego.

Pery77
04-04-2011, 13:50
Dość powszechnie dostepny holenderski lagerek. Smakuje z pewnoscią lepiej od zwykłego Heinekena ;) Nie zły aromacik i dość lekki smak. Troche goryczki. Kolor typowy jak na lagery. Kiedy nie ma zbyt dużego wyboru a z polskich sa tylko koncernowe to biore go od czasu do czasu. Fajna jest też ta tłoczona butelka a zamykanie wyróżnia się wśród zwykłych kapsli.

szu29
21-04-2011, 20:59
rozczarowałem sie tym piwkiem . Spodziewałem sie bomby a to piwo jakich wiele i to za zbyt dużą cene . Nowy Sącz REAL 4,99zł oceniam na 2/5

sandacz
18-03-2012, 15:44
Piwo kanoniczne, klasyczne.
Klasyczny bezpłciowy sikacz o drażniącym metaliczno-kwaskowym smaczku w kulawym akompaniamencie chemicznej quasi-goryczki, pozostawiający po przełknięciu wielką, zieloną dziurę smakową.

Javox
03-12-2012, 13:47
No niestety... to raczej pospolite piwo... może trochę bardziej goryczkowe ale w typie ełro...
Postanowiłem sprawdzić czy jakiś cud się nie stał i "ten" Grolsch nie nabrał jakiegoś konkretnego smaku...
Przetestowałem dwie wersje i zgodnie z nadrukami potwierdzam że to premium eurolager...
Za tą cenę mamy do wyboru np. jakiegoś niemieckiego Zwickla o klasowym smaku... więc nie polecam Grolscha premium lager i nie korzystam w przyszłości...

sasser
08-04-2013, 21:51
Piwo za drogie jak na jakość, którą prezentuje - 3,49 zł za butelkę 330 ml. Ale postanowiłem kupić i upewnić się, że szału nie ma, chociaż wcześniej go nie próbowałem. Piwo dobre do gaszenia pragnienia - chciało mi się pić i dlatego smakowało nie najgorzej. Dość orzeźwiające, smak typowy dla koncernowego lagera. Nie warto zawracać sobie nim głowy.

MlodyPiwosz
24-04-2013, 11:45
Również uważam że to piwo w stosunku do jakości jest za drogie. Piana w tym piwie z początku po nalaniu była obfita,pozostał jedynie mały pierścień.W zapachu lekko słodowe,delikatnie owocowa nuta,bardzo przyjemne.Barwa ciemno-złota.Jeśli chodzi o smak to jest lekko kwaskowate,ma mocną goryczkę i zostawia w ustach niemiły posmak(jednak pijalne). Wysycenie - OK.Buteleczka jest bardzo ładna wykonana z zielonego szkła ,wytłoczona nazwa piwa itd,ciekawe otwarcie kojarzące bardziej mi się z nalewkami domowej roboty :). Piwo jednak nie zachwyca niczym ale da się je spokojnie wypić. Góra na jeden raz do spróbowania.

jacekan
04-06-2013, 19:09
E tam, wydziwiacie. Grolsch jest super, świetnie się .. strzela krachlą :D

kurgan
18-09-2013, 16:37
2,50 pln za 0,5 z puchy w biedrze, przyzwoity pils którego w Polszcze brakuje

Javox
25-09-2013, 17:54
Spróbowałem kupionego w Biedrze i przeszło...
... i dziś kupiłem sobie dwie czwórki... faktycznie po 2,49...
W sklepach typu delikates kosztuje około piątki...
Będzie na awaryjne...

dlugas
28-09-2013, 10:36
Także zakupiłem AŻ dwie puszki w Biedronce
2,49zł wydawało się odpowiednią ceną na testy/

Nie wnikam skąd dyskont ma oryginalnego w takiej cenie.

Partia świeża, bo PROD 09.08.2013
Rok ważności

O dziwo jakiś tam zapach jest, piana powiedzmy, że coś tam zostawia. Jest lepiej niż w przypadku naszych koncerniaków.
5% alk
11.3% WAG

Nie wiem dlaczego tak jest że po wszystkich językach świata na puszce pisze pełny skład:woda, słód jęczmienny, chmiel a po "naszemu" tylko "zawiera słód jęczmienny" i zawartość 5 i BLG

Puszka bardzo ładna. Zielony miły dla oka, ciekawe tłoczenia itp.

SMAK: lekka goryczka z tych trawiastych i ziołowych, lekka słodowość i kwaskowatość. Ot taki poprawny eurolager, których u nas w naszych koncernach jest nie za wiele.

Jak za 2,49zł to awaryjnie zamiast tyskożywcolecha można by kupować.
W regularnej cenie (chyba ok.5zł) w hipersupermarketach to pomyłka.

UWAGI: pity zaraz po Grolschu Kasztelan N. był do bólu nijaki i wodnisty

arex99
29-09-2013, 21:50
Ja ostrzegam przed zakupem tego piwa w biedronce na początku się ucieszyłem 4pak za 9,96 ale czar prysnął po degustacji to piwo nawet nie stało przy grolschu z tego wszystkiego kupiłem dzisiaj w tesco grolscha kultowej butelce 450ml i to dopiero był grolsch.

Javox
29-09-2013, 22:51
To jest gorsze od np. Kenigera i Sarmackiego... :D ;) :cool: ?

Ostrzegasz jakby się ludziska tym mieli otruć...
Piją Harnasia i Wojaka i żyją... hehehehe :stout:

Radical
30-09-2013, 03:31
Niestety to prawda. To co sprzedaje Biedronka pod marką Grolsch jest kpiną. Piwo smakuje, a raczej nie smakuje wcale.

pioterb4
30-09-2013, 08:31
Jak już to kpiną jest to co sprzedaje browar pod marką Grolsch. Biedronka jest tylko jednym z wielu dystrybutorów.

dlugas
30-09-2013, 10:58
to piwo nawet nie stało przy grolschua taki samiuteńki czteropak widziałem w PiP za 15zł z hakiem i to też pewnie nie grolsch a może jednak to już ten prawdziwy bo nie z Biedry ??:]

Ta owa konserwa z biedry o niebo lepsza od harnasia i wojaka, a tak jak pisałem kasztelan pity po tym zielońcu wydawał się mga nijaki, więc jakiejś tragedii jednak nie ma.

Kupić za szybko tego grolscha za 2,49z nie kupię bo wole inne piwa w podobnej cenie, ale przy wyborze warka, wojak, lech czy grolsch wybiorę tego ostatniego (przy założeniu że ceny są takie same)

btw. a zielonej butelce może do "lepszego smaku i aromatu" przyczynił się skunks?

wojmat74
30-09-2013, 13:00
Każde piwo sprzedawane przez Biedronkę jest gorszej jakości, mam wrażenie, że producenci wypychają tam niej udane warki, albo specjalnie robią piwo dla Biedronki z gorszych surowców.

pioterb4
30-09-2013, 13:08
Jak ktoś dowiedzie tego w ślepym teście to uwierzę, póki co to zakrawa na kolejny przejaw snobizmu. Tyskie z biedry jest dla biedoty, więc będziemy kupować w Piotrze i Pawle albo Almie...

WojciechT
30-09-2013, 13:14
Podobnie było z Bohemią Regentem. Ten Biedronkowy smakował jak mokry karton, ten importowany był niezły.

dlugas
30-09-2013, 13:19
Każde piwo sprzedawane przez Biedronkę jest gorszej jakości, mam wrażenie, że producenci wypychają tam niej udane warki, albo specjalnie robią piwo dla Biedronki z gorszych surowców.

Ten samiutki czteropak w takiej samej kolorowej folii widziałem w PiP tylko różnił się ceną. W Biedronce kupuje się na sztuki a w PiP na 4ropaki i tylko taka różnica.

To nie jest tak jak w teorii spiskowej, że piwa dla Biedronki, której mają specjalne pojemności typu WARKA PUSZKA 550ml itp. są gorsze, bo browar z góry wie, że dana partia idzie dla dyskontu po skrajnie niskich cenach.

Są w Biedronce piwa w puszce LEŻAJSK PEŁNE, Okocim Mocne itp. których opakowanie optycznie niczym się nie różnią od tych w Tesco czy PiP. No chyba, że spisek zakłada, że dana linia rozlewnicza(bo tylko w kodzie jest różnica), w danym browarze leje na zamówienie dyskontu gorsze piwo (wcześniej specjalnie gorzej uwarzone w specjalnych tankach ze specjalnie gorszych surowców) i wtedy podjeżdża TIR z biedronki i jedzie towar w Polskę a dla Tesco czy Oszołoma już jest odrobinkę lepsze.

Co innego gorsze warunki przechowywania i spedycji w dyskontach i tu bym szukał powodu czasami gorszego/innego smaku

wojmat74
30-09-2013, 13:54
Ten samiutki czteropak w takiej samej kolorowej folii widziałem w PiP tylko różnił się ceną. W Biedronce kupuje się na sztuki a w PiP na 4ropaki i tylko taka różnica.

To nie jest tak jak w teorii spiskowej, że piwa dla Biedronki, której mają specjalne pojemności typu WARKA PUSZKA 550ml itp. są gorsze, bo browar z góry wie, że dana partia idzie dla dyskontu po skrajnie niskich cenach.

Są w Biedronce piwa w puszce LEŻAJSK PEŁNE, Okocim Mocne itp. których opakowanie optycznie niczym się nie różnią od tych w Tesco czy PiP. No chyba, że spisek zakłada, że dana linia rozlewnicza(bo tylko w kodzie jest różnica), w danym browarze leje na zamówienie dyskontu gorsze piwo (wcześniej specjalnie gorzej uwarzone w specjalnych tankach ze specjalnie gorszych surowców) i wtedy podjeżdża TIR z biedronki i jedzie towar w Polskę a dla Tesco czy Oszołoma już jest odrobinkę lepsze.


Są gorsze, koniec i kropka, jak to pisuje jeden z kolegów na tym forum :))
Kiedyś czasem pijałem piwo z Biedronki i zawsze było o klasę niżej niż w innych sklepach – najgorsze było Okocim, jakieś 2 lata temu, latem, syf jakich mało, woda i coś na wzór chmielu. Żona czasem kupowała Lecha (dla siebie ), smakowało zupełnie inaczej niż Lech ze sklepu, też czuła różnicę.
To samo dotyczy Specjala i Carlsberga.

Co innego gorsze warunki przechowywania i spedycji w dyskontach i tu bym szukał powodu czasami gorszego/innego smaku

Myślisz, że tak wykastrowane i zakonserwowane piwo jest wstanie popsuć się w czasie transportu …

dlugas
30-09-2013, 14:06
Myślisz, że tak wykastrowane i zakonserwowane piwo jest wstanie popsuć się w czasie transportu …bardziej mi chodziło o te szklane: paulanery i bohemie, jedzie do jednej biedronki, postoi kilka miesięcy podczas lata na palecie w sklepie, nie sprzedaje się, jedzie do innej biedronki gdzie już dawno się takie piwo sprzedało itp. ( słyszałem/czytałem głosy nt takich przerzutów miedzy sklepami tych "nie standardowych piw")



Kupię puszkę leżajska w Biedrze, puszkę oraz butelkę w Tesco i zrobię sobie test

BTW> Lech jest warzony w kilku miejscach, więc potrafi różnie smakować :]

Dobra nie syfmy wątku

wojmat74
30-09-2013, 14:22
Zrób test, zobaczymy, Paulanera z "biedry" nie piłem, pozdr

Javox
04-10-2013, 09:26
Ja ostrzegam przed zakupem tego piwa w biedronce na początku się ucieszyłem 4pak za 9,96 ale czar prysnął po degustacji to piwo nawet nie stało przy grolschu z tego wszystkiego kupiłem dzisiaj w tesco grolscha kultowej butelce 450ml i to dopiero był grolsch.

Akurat jest odpowiedź w tej sprawie...

http://www.youtube.com/watch?v=v9PEhEeLXVM

dlugas
04-10-2013, 10:36
Jak ktoś wierzy w taki biedronkowodyskontowy "spisek" to i tak go nic nie przekona.

CyboRKg
04-10-2013, 16:50
To nie dotyczy tylko piwa, ale takze wodki, wedlin i wielu innych towarow. To co idzie na dyskonty czesto rozni sie znacznie jakosciowo od towarow trafiajacych do zwyklych hurtowni.
W skrocie: sam producent robi "podrobke", zeby sprostac cenom jakie stawiaja dyskonty (oczywiscie nizsza niz producent by sobie zyczyl).
Btw, od dawna nie kupuje w marketach.

pioterb4
04-10-2013, 17:06
A może poprzez masowość zamówienia Biedronka jest w stanie wynegocjować preferencyjne ceny?

zgoda
04-10-2013, 17:52
A może poprzez masowość zamówienia Biedronka jest w stanie wynegocjować preferencyjne ceny?

To mit, powtarzany przez dyskonty do znudzenia. W istocie te negocjacje polegają na podaniu ceny nabycia, a dostawca ma dostosować produkt do tej ceny.

pioterb4
04-10-2013, 18:04
CZyli na rynku jest kilka wersji piwa Okocim? Jedna dla biedronki, jedna dla Lidla i jeszcze inna dla osiedlowych spożywczaków? A czy ta różnorodność uwzględnia też podział na Polskę wschodnią i zachodnią oraz stopień zurbanizowania otoczenia?

dlugas
04-10-2013, 18:08
Czyli jeśli mam np. parówki robione specjalnie dla biedronki przez firmę X pod specjalną dla niej nazwą i ich skład jest w 100% identyczny z tymi leżącymi obok tylko już pod normalną nazwą firmy X. Do tego nazwa firmy X widnieje na tych biedronkowych tylko że jest z tyłu i napisana drobnym druczkiem to rozumiem, że wg Was firma X albo zakombinowała na głównym składniku jakim jest mięso (czyli pomimo, że jest go tyle samo co w ich normalnym produkcie, ale dali tam jakieś gorsze jakościowo mięso, żeby wyrobić się z ceną) albo działa niezgodnie z prawem, bo konkretniej pogrzebali coś w składzie, ale nadal piszą to samo co w produkcie flagowym pod nazwą FIRMY X?

Taka sama sytuacja z mlekiem, masłem, jogurtami itp. itd.

Sam czytałem jak prezes firmy robiącej dla Biedronki MLEKO czarno na białym mówił, że to te same produkty, tylko że te tańsze w Biedronce są tańsze bo Biedronka je bierze w ogromnych ilościach i przez długi długi czas jeszcze będzie je brała. Na zwykłym znanym mleku z reklam po prostu sobie dorabiają IMAGE i sami pozycjonują je cenowo jako lekkie PREMIUM.

Na mleku też oszukują? dolewają wody, bez wpisania tego na etykiecie?

Nie upieram się że KAŻDY produkt z Biedronki jest piękny, smaczny itp. itd. ale mz te dyskontowe odpowiedniki, które są "odpowiednikami" tych zwykłych szeroko rozpoznawalnych wersji są takie same jak ich "normalne" wersje (dowodzi tego skład itp.)

BTW> lepiej chyba wydzielić "biedronkowy" temat i tam będziemy się "spierać" :]

Czekam zatem na jakieś sensowne argumenty a nie stwierdzenia, że tak jest i basta

zgoda
04-10-2013, 18:20
CZyli na rynku jest kilka wersji piwa Okocim? Jedna dla biedronki, jedna dla Lidla i jeszcze inna dla osiedlowych spożywczaków? A czy ta różnorodność uwzględnia też podział na Polskę wschodnią i zachodnią oraz stopień zurbanizowania otoczenia?

Nie wiem. Ze mną tak prowadziła "negocjacje" jedna z sieci regionalnych na wschodnim Mazowszu, potem już z inną ogólnopolską nie chciałem gadać, bo by mnie krew zalała.

dlugas
04-10-2013, 18:26
A że tesca i inne hipersuper tak działają to wiemy.

Chcesz, żebyśmy sprzedawali Wasze parówki? zróbcie nam produkt, który wystawimy po 3,99zł za kg to kupimy kilka ton. Nie ważne co tam będzie w środku, ważne by puściły to kontrole.
Z serami podobnie.

Ale to przecież inna historia niż to opisywane wyżej czyli "takie same produkty w dyskoncie jak w zwykłym spożywczaku pod domem na wsi. Niby są takie same z wyglądu i nazwy, a jednak smakują i same w środku wyglądają niby inaczej"
"Odpowiedniki o wypisanym takim samym składzie co ich 'oryginały' w małym spożywczaku na osiedlu" to też inna historia niż zamawianie nowego danego produktu pod sieć handlową z góry ustaloną ceną.

pioterb4
04-10-2013, 18:27
Czekam zatem na jakieś sensowne argumenty a nie stwierdzenia, że tak jest i basta

Pewność może nam dać tylko laboratoryjne porównanie dwóch produktów tego samego producenta z dwóch różnych sklepów.

dlugas
04-10-2013, 18:42
Do dalszej dyskusji wystarczy mi ze 2 argumenty, które mogłyby(nie musi być to 100% laboratoryjna pewność :)bo wtedy sama dyskusja stała by się zbędna) potwierdzić teorię różnych jakości tego samego produktu: jedna jakość dla dyskontów i superhipermarketów
druga jakość dla zwykłych spożywczaków i małych sieci

Ja podnoszę argument, który przeczy tezie podwójnej jakości w danej firmie. Składy i opakowania parówek Firmy X w biedronce, tesco czy i zwykłym GSie są dokładnie takie same.
Druga jeszcze bardziej "spiskowa" sprawa. Skład parówek Firmy X, która robi na zamówienie np. Biedronki parówki ale one są pod inną biedronkową nazwą, o innej gramaturze i opakowaniu, ale skład jest identyczny jak "oryginału". To raczej wstępnie dowodzi, że pomimo "robienia specjalnie dla....." jakość powinna być taka sama.
Wtedy można by kombinować cośz samym mięsem, więc sprawdzę kaloryczność i zawartość tłuszczu, białek itp. w zamienniku i oryginału(ale wydaje mi się że już kiedyś to sprawdzałem i cała "tabelka" była identyczna)

Sekator
07-10-2013, 16:58
Kupione w Biedrze za 2,50zł. Piana zerowa. Piwo śmierdziało. Nie wiem czy je trzymali na parkingu w pełnym słońcu czy co. Goryczka marna. Piłem je pierwszy raz od dawna i się zawiodłem. Grolsch, był kiedyś marką, teraz nie rozróżniłbym go od innych wodnistych lagerów.
http://degustacjepodplotem.blogspot.com/2013/10/krotka-piwka-6.html

dlugas
20-10-2013, 12:55
Ja podnoszę argument, który przeczy tezie podwójnej jakości w danej firmie. Składy i opakowania parówek Firmy X w biedronce, tesco czy i zwykłym GSie są dokładnie takie same.
Druga jeszcze bardziej "spiskowa" sprawa. Skład parówek Firmy X, która robi na zamówienie np. Biedronki parówki ale one są pod inną biedronkową nazwą, o innej gramaturze i opakowaniu, ale skład jest identyczny jak "oryginału". To raczej wstępnie dowodzi, że pomimo "robienia specjalnie dla....." jakość powinna być taka sama.
Wtedy można by kombinować cośz samym mięsem, więc sprawdzę kaloryczność i zawartość tłuszczu, białek itp. w zamienniku i oryginału(ale wydaje mi się że już kiedyś to sprawdzałem i cała "tabelka" była identyczna)

A z nudów sprawdziłem owe parówki
Biedronkowe parówki robione przez morliny są identycznie zarówno w składzie jak i w wartościach odżywczych jak ich oryginalny odpowiednik leżący tuż obok pod nazwą Berlinki z Morlin czy jak tam to się nazywa.
Jedyna różnica to nazwa, opakowanie i gramatura.

Z jogurtami, mlekami itp. przypuszczam że jest tak samo (nie w każdym przypadku ale w wielu)

Czekam na jakieś dobre argumenty odnośnie prawdziwości spisku, że dla Biedronki robią gorsze produkty.

Pozdrawiam

pioterb4
20-10-2013, 13:43
Dyskredytowanie Biedronki to metoda na lepsze samopoczucie. "Nie kupuję twarożka w tym dyskoncie dla dziadów, ja go nabywam w Almie! Mam w końcu wyższe wykształcenie i stały dostęp do internetu".