PDA

Wersja pełna: : Garnki aluminiowe - czy się nadają do warzenia


Infam
08-06-2005, 14:22
Witam
Czy mógłbym się podłączyć z jednym pytankiem?
Otóż mam do dyspozycji garnki aluminiowe. Ich zaletą jest rozmiar (największy ma chyba ze 100l). Czy mógłbym je wykorzystywać w moim przyszłym browarku - podkreślam - ALUMINIUM.
1. Zacierka - myślę, że nie ma przeciwskazań;
2. Fermentacja burzliwa ???
3. Fermentacja cicha ???
4. Kadź filtracyjna (odpowiednie przerobienie dwóch garów).
Czy ALUMINIUM nie będzie miało wpływu na jakość piwka (ewentualnie funkcjonalność, tj. np. niedokładne mycie i odkażenie ze wzgl. na miękkość czyli podatność na zarysowania materiału garnków) ???

Krzysiu
08-06-2005, 14:38
Samo użycie aluminium nie będzie miało wpływu na jakość piwa. Natomiast niewątpliwie taki wpływ (dodam - fatalny) będzie miało niedokładne umycie i odkażenie. Jak nie bedziesz ich mył siekiera lub drutem kolczastym, i używał kwasu azotowego, to nic im sie nie stanie.

Borysko
09-06-2005, 08:27
Usłyszałem kiedyś (chyba w TV) o negatywnym wpływie aluminium na zdrowie człowieka. Podobno ma ono działanie rakotwórcze. Czy ktoś zetknął się też z takimi opiniami?

ART
10-06-2005, 18:26
Usłyszałem kiedyś (chyba w TV) o negatywnym wpływie aluminium na zdrowie człowieka. Podobno ma ono działanie rakotwórcze. Czy ktoś zetknął się też z takimi opiniami?
sugerowano że ma wpływ na rozwój choroby Alzheimera.

kangurpl
10-06-2005, 19:23
Usłyszałem kiedyś (chyba w TV) o negatywnym wpływie aluminium na zdrowie człowieka. Podobno ma ono działanie rakotwórcze. Czy ktoś zetknął się też z takimi opiniami?
Z tego powodu wycofano z użytku popularne dawnymi czasy (szczególnie w stołówkach) aluminiowe sztućce.

mark33
10-06-2005, 19:28
Obecnie stosuje sie powlekanie aluminium tworzywem sztucznym, właśnie ze względu na jego szkodliwość. Lekarka naszego dziecka zabroniła mi kiedys kupować serki homogenizowane z pokrywkami alu - Danon na przykład ma podkładzik z folii plastykowejbrak styku z alu ponoć bardzo szkodliwego dla dzieci.

Shlangbaum
10-06-2005, 19:28
Infam chyba został już zniechęcony wystarczajaco :D
Tylko niech nikt nie mówi że wpływa na choroby prostaty :D

mark33
10-06-2005, 19:51
Czy na prostatę to nie wiem, ale nasza pani doktor twierdziła, że powoduję u dzieci debilizm :ice: . Na szczęście sie stosowałem do rad i teraz syn będzie miał czerwony pasek na świadectwie.

arcy
10-06-2005, 20:02
Czy na prostatę to nie wiem, ale nasza pani doktor twierdziła, że powoduję u dzieci debilizm :ice: . Na szczęście sie stosowałem do rad i teraz syn będzie miał czerwony pasek na świadectwie.

W czasach, gdy zaczynałem edukację, wszystkie serki i jogurty miały opakowania z zamknięciem z folii aluminiowej (i to dość topornej). Zupełnie nie przeszkodziło mi to w zdobywaniu czerwonych pasków, zdaniu matury a nawet skończeniu studiów. Podobnie całej rzeszy ludzi urodzonych przed 1989 r. Więc ta teoria wydaje mi się mocno naciągana.

mark33
10-06-2005, 20:08
W czasach, gdy zaczynałem edukację, wszystkie serki i jogurty miały opakowania z zamknięciem z folii aluminiowej (i to dość topornej). Zupełnie nie przeszkodziło mi to w zdobywaniu czerwonych pasków, zdaniu matury a nawet skończeniu studiów. Podobnie całej rzeszy ludzi urodzonych przed 1989 r. Więc ta teoria wydaje mi się mocno naciągana.

Z tego co pamiętam w latach 80' można było pomarzyc o serkach homogenizowanych a tym bardziej o zajadaniu sie nimi, po za tym teoria nie jest moja tylko pani ordynator oddziału dzieciecego, nawiasem mówiąc świetna lekarka.

Hannibal
10-06-2005, 20:13
(...) ... i teraz syn będzie miał czerwony pasek na świadectwie.

Raczej biało-czerwony. Czerwony to by mógł mieć za komuny. :D
Sporo osób popełnia ten błąd, a ja jestem na to uczulony. Notabene, uczulił mnie na to mój nauczyciel matematyki ze szkoły podstawowej, który teraz jest pewnie juz po osiemdziesiątce. Przy okazji pozdrawiam go :stout:

mark33
10-06-2005, 20:22
Raczej biało-czerwony. Czerwony to by mógł mieć za komuny. :D
Sporo osób popełnia ten błąd, a ja jestem na to uczulony. Notabene, uczulił mnie na to mój nauczyciel matematyki ze szkoły podstawowej, który teraz jest pewnie juz po osiemdziesiątce. Przy okazji pozdrawiam go :stout:
Z tym paskiem to dobre, pasuje do drugoklasistów co byli w 1 komuni , potocznie zwanych nie inaczej tylko komunistami ;)

zbysia
10-06-2005, 20:23
Przepraszam ale na świadectwie, za komuny był pasek biało-czerwony... no mam takie :D
Wracając do tematu: sam zastanawiałem się nad wykorzystaniem dużego termosu aluminiowego, jednak rzeczywiście trochę boję się o zachowanie czystości, choć z drugiej strony zdroworozsądkowe podejście Krzysia...
Podstawowym problemem było by mycie takiego gara (tj. 100l) -wydaje się, że myjka ciśnieniowa da radę. A wtedy odpada możliwość zarysowania i chyba z zarysowań też wymyje różne pozostałości.

arcy
10-06-2005, 20:27
Z tego co pamiętam w latach 80' można było pomarzyc o serkach homogenizowanych a tym bardziej o zajadaniu sie nimi, po za tym teoria nie jest moja tylko pani ordynator oddziału dzieciecego, nawiasem mówiąc świetna lekarka.

Nie twierdziłem, że to Twoja teoria.
Nie wiem jak to się działo, ale u nas serki były, a tzw. jogurt (szkoda że dziś już takiego nie robią) to kupowałem nawet w szkolnym sklepiku.

mark33
10-06-2005, 20:36
Nie twierdziłem, że to Twoja teoria.
Nie wiem jak to się działo, ale u nas serki były, a tzw. jogurt (szkoda że dziś już takiego nie robią) to kupowałem nawet w szkolnym sklepiku.

Może źle pamiętam ale czasy były nieciekawe, ale masz Pan rację kiepsko było z mięsem, pamiętam jak mama dała mi kartkę na mięsko żebym sobie coś kupił --jadąc pod namioty z kumplami.

Ahumba
10-06-2005, 21:12
W latach 60-tych i 70-tych butelki z mlekiem też miały kapselki aluminiowe.
I teraz nie wiem......................

Krzysiu
11-06-2005, 07:24
Teoria o szkodliwości aluminium (podobno ma powodować Alzheimera, nie raka) jest tak samo idiotyczną teorią, jak o szkodliwości masła, cukru czy mięsa. Ktoś to wymyśla, aby zabłysnąć, bo dowodów na to nie ma. Moje dzieci wychowały się na mleku gotowanym w aluminiowym rondelku i jakoś problemów z myśleniem nie mają.

Aluminium jest mało odporne na działanie kwasów. Dlatego dobry kucharz nigdy nie robi bigosu w garnku aluminiowym. Dzisiaj odchodzi się od używania aluminium nie dlatego, że jest szkodliwe, tylko dlatego, że używane środki myjące są coraz bardziej agresywne, co jest szczególnie ważne w działaniu na dużą skalę (stołówki, restauracje).

Optymalna brzeczka powinna mieć odczyn między 5 a 6 pH, czyli lekko kwaśny. Chciałbym jednak znaleźć kogoś wśród piwowarów, kto bada pH brzeczki. Podejrzewam, że wszyscy używający wody z kranu mają brzeczkę o odczynie 6 - 7 pH, czyli obojętną, a taka raczej nie wpływa na stan aluminium.

Infam
19-06-2005, 23:57
KWASÓWKA TO JEST TO.

Witam
Czy mógłbym się podłączyć z jednym pytankiem?
Otóż mam do dyspozycji garnki aluminiowe. Ich zaletą jest rozmiar (największy ma chyba ze 100l). Czy mógłbym je wykorzystywać w moim przyszłym browarku - podkreślam - ALUMINIUM.
1. Zacierka - myślę, że nie ma przeciwskazań;
2. Fermentacja burzliwa ???
3. Fermentacja cicha ???
4. Kadź filtracyjna (odpowiednie przerobienie dwóch garów).
Czy ALUMINIUM nie będzie miało wpływu na jakość piwka (ewentualnie funkcjonalność, tj. np. niedokładne mycie i odkażenie ze wzgl. na miękkość czyli podatność na zarysowania materiału garnków) ???

Z PODZIĘKOWANIAMI DLA ROZMÓWCÓW!

Pozwolę sobie na kilka słów komentarza.
Mój wywoławczy post miał na celu zbadanie tematu ewentualnego negatywnego wpływu Al na poszczególne etapy piwowarskiego czeladnictwa (w szczególności na proces fermentacji). Jak można wnieść z poszczególnych Waszych wypowiedzi:
- Al z pkt. widzenia chemika nie wpływa negatywnie na jakość piwa w żadnym etapie;
- Al z pkt. widzenia biologa oczywiście może wpływać na jakość, ze względu na trudności w zachowaniu sterylności.
( - Al z pkt. widzenia mechanika - gniotsa nie łamajetsa, charaszo swirlit)
Młodzi adepci sztuki piwowarskiej (do których i ja się zaliczam) stosujcie Al jeśli nie macie innego wyjścia. Każdemu marzy się kwasoodporny, automatyczny samograj (leżysz a piwko samo się robi). Mnie też. Ale póki co mam do dyspozycji sporo Al. I na pewno wykorzystam to chociażby w zbudowaniu chłodnicy hybrydowej i in. wynalazków (w opracowaniach B.biz dot. tego rodzaju chłodnicy możnaby zastanowić się nad zmianą kierunku przepływu czynnika chłodzącego).
Na koniec, chociaż nie wróżę Al takiej schedy - cytat z "Drożdże. Wyrób i zastosowanie." Damian Wandycz z 1919r. (źródło - przytoczone przez autora jako ciekawostka sprzed wieków - Ziemowit Fałat "Jak warzyć piwo"):
"O ile zachodzi potrzeba ich [drożdży - przyp. autora BA) transportowania przez dłuższy czas, należy je umieszczać w ołowianych, hermetycznie zamkniętych naczyniach, gdzie przesypuje się je ciałami konserwującymi, jak AZBEST itd."
Na zdrowie!

joelka
28-06-2005, 00:26
Przemyślałabym użycie aluminium. Można się zastanawiać na jakie choroby ma lub nie ma wpływu jego stosowanie ale fakt pozostaje faktem, że aluminium reaguje pod wpływem temperatury z żywnością. Glin tworzy trwałe związki z fosfolipidami obecnymi w tkance nerwowej. A dalej to wpływa na cały układ nerwowy. Nie można tego faktu nazwać przesądem.
Kwestia teraz jak często ktoś korzysta z aluminium i czy ma końskie zdrowie.