PDA

Wersja pełna: : Nazwy knajp: ciekawe, śmieszne, dziwne.


Krzysiu
20-08-2001, 20:09
Zainspirowała mnie pewna knajpa w Radkowie. I tak sobie pomyślałem, że większość z nas widziała knajpy, które miały różne ciekawe, dziwne, smieszne, czy wręcz głupie nazwy. Chciałbym, abyśmy je tu omówili, ku pokrzepieniu serc.

Krzysiu
20-08-2001, 20:13
Na stacji w Radkowie wisi szyld: "BAR SKALNIK U DANUSI". I zaczałem się zastanawiać - czy to jest "Skalnik u Danusi", czy "Bar Skalnik", a Danusia w barze, czy "Skalnik" w barze, a Danusia w okienku tęsknie wygląda ukochanego, albo może "Skalnik" poszedł do baru po udanym stosunku, a Danusia siedzi w domu i ogląda boliwijski serial, czy też jeszcze inaczej.
Zajrzę tam pewnie jeszcze nie raz, i spróbuję z czasem wyjaśnić zagadkę ;)

Krzysiu
20-08-2001, 20:25
Dawno temu w wiedniu widziałem dużą piwiarnię o wdzięcznej nazwie "Bierklinik".

maryhh
20-08-2001, 21:06
troszkę nie na temat ale w naszym parku (był tam kiedyś cmentarz ewangelicki) ostała się tablica nagrobna. Pan nazywał się Gutbier.

Simon
21-08-2001, 08:57
Mój ulubiony lokal w Helu: "Izdebka". Prawda, że pięknie się nazywa ?

maryhh
21-08-2001, 09:01
najlepszy lokal jaki widziałem był niestety w filmie:( a nazywał się
"Od zmierzchu do świtu":impreza:

Simon
21-08-2001, 09:06
Bar - żulernia w Gołubiu: "Uniwersal"....

Marusia
21-08-2001, 09:19
A właściwie skąd wzięła się nazwa "żul"?

Simon
21-08-2001, 09:28
może z rosyjskiego: żulik = chuligan

Marusia
21-08-2001, 09:36
Noooo.... poliglota, hm;)

Wracając do tematu:

Legnica - knajpa "Kolorowa". Nazwa nie jest śmieszna - zabawne było to, że była to knajpa policyjna, w związku z czym zgodnie z zasadą "pod latarnią najciemniej" zbierało sie tam też troszkę złodziei....

Pewnie jej już nie ma...

Simon
21-08-2001, 13:40
... a byłaś tam ?

Marusia
21-08-2001, 13:46
Oczywiście!

Ale nie jako przedstawicielka którejś z tych profesji.... ani też innej profesji...;)

Simon
21-08-2001, 13:50
... jako u c z e n n i c a ???? Do takich knajp się chodziło ???

Marusia
21-08-2001, 13:53
A skąd Ci, chłopcze, przyszło do głowy, że jako uczennica? Ja już wtedy miałam całe 22 lata


Pić mi się cosik chce....

:stout:

maryhh
21-08-2001, 14:04
kiedy to było:rolleyes:
a ja za młodu...........:D

Marusia
21-08-2001, 14:43
Jak to - kiedy - dwa lata temu;)

Simon
21-08-2001, 15:06
maryhh , ale masz prze...
trza było napisać: niemożliwe Marusiu, przecież 22 to ty będziesz miała za........ 3 lata !

maryhh
21-08-2001, 15:07
niemożliwe Marusiu!
przecież 22 to Ty będziesz miała za 3 lata!

Marusia
21-08-2001, 15:33
Hłe hłe hłe:D

Simon
21-08-2001, 15:36
no widzisz maryhh... jak to łatwo kobietę uszczęśliwić !
Nawet Marusię :D :D :D

maryhh
21-08-2001, 15:42
no cóż:)
ma się to podejście do kobiet:kwiatek:

Marusia
21-08-2001, 15:45
Notka dla naiwnych: niebieski ryj, ryj w okularach oraz "hłe hłe" to jest ironiczno-sardoniczna reakcja, szczęście jest kolorowe i piękne jak kwiat:rolleyes:

Marusia
21-08-2001, 15:48
patrz: Maryhh:D

maryhh
21-08-2001, 15:50
ale nie widzę nigdzie niebieskiego ryja:(

Simon
21-08-2001, 15:55
może to jakaś aluzja ... ;)

maryhh
21-08-2001, 15:57
Simon podstawowa zasada:
"Nigdy nie wierz kobiecie, która kłamie!"

Marusia
21-08-2001, 15:58
Dobra, daltoniści, niech Wam będzie :ZIELONY ryj:D

Krzysiu
21-08-2001, 22:54
Fajnie tak sobie gadacie ...

W Warszawie w XIX wieku była knajpa, którą nazywano "Dziurka Marysi" :)

Przez "y", świntuchy :D

pieczarek
21-08-2001, 22:56
Originally posted by maryhh
Simon podstawowa zasada:
"Nigdy nie wierz kobiecie, która kłamie!"

I nie daj po sobie poznać, że o tym wiesz.

maryhh
22-08-2001, 07:59
był kiedyś we Wrocławiu lokal (mijałem go w drodze na uczelnię) o nazwie "Biust Andżeli"
:)

Krzysiu
22-08-2001, 08:24
W Szklarskiej Porębie był bar "Biała Dolina", ale wszyscy nazywali go "Kapliczka" :)

Maja
22-08-2001, 09:01
a co się z nimi stało, jeśli one wszystkie BYŁY???
splajtowały przez durne nazwy?! hehehe :D

Faltarn
23-08-2001, 12:45
Może były otwierane na jakiś czas tak jak "Pod Smoczym Kroczem", tawerna trzydniowa na zamku w Świnach ,swoją dro fajna wieś :)

Krzysiu
23-08-2001, 15:05
"Kapliczka" padła od zmian ustrojowych. Teraz jest tam warzywniak.

A w Dzierżoniowie podobno był kiedyś bar "Pod Trupkiem" - bo koło cmentarza. Ale znam tylko ze słyszenia, za młody jestem.

Simon
23-08-2001, 18:05
W Szklarskiej Porębie w 1982 roku była rzeczywiście knajpa Biała Dolina, ale pamiętam, że popularnie naywaliśmy ją "Łajt kanion" ze względu na iście westernowy jej charakter :)
Drugą ciekawą knajpką była dyskoteka Tip Top ( w byłym młynie ), która popularnie naywana była Tip Trup, również ze względu na iscie rozrywkowy jej charakter ( można się było nieźle rozerwać ... na strzępy )
Trzecim lokalem godnym uwagi była restauracja z dansingiem w Hotelu Karkonosze. Kelnerzy mówili tam wyłącznie głosem Himmilsbacha a pamiętam zdarzenie kiedy kelner zamiast 2 zamówionych piw przyniósł dwie pięćdziesiątki wódki.... Na nasze zdziwienie odpowiedział:
"Pywo... proszem pana... jest ciepłe i lekko wczorajsze.... a wódeczka ... Wyborowa i zimniuśka ! To co... odnieś czy zostawić ?"
Była 13-ta...
"To pan przyniesie jeszcze po schabowym i .... dwa razy to samo !"
Ach.... wakacje w Szklarskiej !

Krzysiu
23-08-2001, 21:43
O hotelu "Karkonosze" to JA mogę opowiadać legendy ...
Czy ktoś miał śłub ze striptizem ??? A ja miałem. A miesiąc później zawalił tam się dach ...

"White Canion" to rzeczywiście "Kapliczka". Podawali tam wtedy "Legnickie", Henrykowskie" i "Ziębickie" :) :) :)
Marusi by się spodobało :D :D :D

Marusia
24-08-2001, 09:21
Co, Krzysiu, by mi się spodobało? Ślub ze striptizem?:D

Krzysiu
24-08-2001, 14:24
Kapliczka. Był klimat.

hubert
24-08-2001, 22:25
W Poznaniu o czym kiedyś wspominałem jest bar studencki Dziupla, natomiast w samym mieście w wąskich uliczkach mieści się knajpka Akwarium, która swą nazwę bierze od małego zbiorniczka z kilkoma rybkami, o czym mógł się przekonać nasz moderator - Art:kwiatek:

jacek
26-08-2001, 17:42
Nie pamiętam gdzie, ale gdzieś spotkałem knajpę "Abstynent". Nie dla abstynentów bynajmniej.

slavoy
22-10-2001, 19:08
W mym pięknym mieście była kiedyś mordownia o szumnej nazwie "Janosik". Na szyldzie wymalowany był profil patrona oraz górski widoczek. A w środku... stoły przykryte ceratą, Królewskie i Jabłonowo z beczki, tanie wino na szklanki i .... nic poza tym, no może poza niezbyt wybredną klietelą.
Kilka lat temu postawili obok McDonalda i przybytek ten zaginął z "niewyjaśnionych" przyczyn, a szkoda bo można tam było pomyślnie wyleczyć kaca (czynne było od 8:00).:(

Nicolae
22-10-2001, 20:19
U mnie w mieście jest jeden taki pub, który ma nie tyle śmieszną nazwę, bo nazywa się London, ile znajduje się w piwnicy pod kawiarnią Praha. Mówiąc komuś że będe w pubie Londyn, na pytanie "gdzie to jest" odpowiadam: jakto gdzie, Londyn jest pod Pragą.
A tak poza tym wszystkie puby nazywają sie jakoś tak zwyczajnie.

ART
22-10-2001, 23:06
w Opolu jest Art & Music Club :)

slavoy
23-10-2001, 01:08
No proszę! Nasz moderator dorobił się już własnej knajpy!:D
Czekamy na zaproszenia na :impreza: z :stout:

celt_birofil
23-10-2001, 09:05
ART- nie wiem, czy wiesz, ale w Czeskim Cieszynie też masz lokal - Art Club

ART
23-10-2001, 09:12
to jest po prostu tak jak w Podziemnym Kręgu :D
a we Wrocławiu mam nawet Hotel w centrum - ART-Hotel

slavoy
23-10-2001, 13:32
A NiuJorku jest Modern Art Museum ;)

celt_birofil
23-10-2001, 13:36
Nie podlizuj się adminowi

slavoy
23-10-2001, 13:39
Nie było to bynajmiej mym zamiarem. Po prostu tak mi sie skojarzyło.

arti
24-10-2001, 13:09
W Pradze czeskiej jest lub była, bo nie wiem jak teraz jest, knajpka o wdzięcznej nazwie "U chcipaka". Znajdowała się na uboczu, nie w Starej Pradze i mimo zwykłej klienteli, czyli robotników było miło i przyjemnie. Piwo za 7 koron:) i dobre, zwykłe jedzonko.

marcopolok
24-10-2001, 13:17
Krzysiu napisal/a
"Kapliczka" padła od zmian ustrojowych. Teraz jest tam warzywniak.

A w Dzierżoniowie podobno był kiedyś bar "Pod Trupkiem" - bo koło cmentarza. Ale znam tylko ze słyszenia, za młody jestem.

W Żywcu też jest bar " Pod Trupkiem" co prawda na szyldzie widniał kiedyś napis "Bar Targowy" na którym ktoś inteligentnie dopisał "ZA" i tak już zostało. Do dnia dzisiejszego można tam łatwo zaliczyć kuflem w główkę (a kufelki mają solidne);)

Maja
24-10-2001, 13:30
no właśnie, a NAS TAM NIE BYŁO!!!! :(

marcopolok
24-10-2001, 13:35
Co się odwlekło to nie uciekło:D
Poproś kogoś to ci umili czas oczekiwania na następną wizytę
a przy okazji będzie więcej miejsca na półce z kufelkami;)

Maja
24-10-2001, 13:38
marcopolok napisal/a
Poproś kogoś to ci umili czas oczekiwania na następną wizytę
a przy okazji będzie więcej miejsca na półce z kufelkami;)

MARCO, zlituj się, nie chodziło mi o dostanie kuflem w łeb, jeno o obejrzenie tej LEGENDY ŻYWIECKIEJ!!!!!:rolleyes:

marcopolok
24-10-2001, 13:45
Jednak to prawda o tym klimacie naszym że kaca się u nas nie miewa(działa tylko na gości) Skoro zapamiętałaś że "Trupek" to legenda Żywiecka a "Kaban" Zabłocka. :D
Składam pokłon a przy okazji następna dziwna nazwa wpadła do kolekcji

marcopolok
24-10-2001, 14:14
Aha knajpa " Turystyczna" nazwa niby zwyczajna ale turystów nie wpuszczają o czym ostatnio przekonała się Maja:D

Cezar
24-10-2001, 14:42
W Warszawie na rogu owianych złą sławą ulic Ząbkowskiej i Brzeskiej otwarto restaurację o adekwatnej do lokalizacji nazwie "Szemrana". Nie jest to jednak mordownia (na szczęście), ale dosyć elegancki lokal, stylizowany jednak na warszawskie knajpy, w których zbierało się niegdyś szemrane towarzystwo, znane np. z piosenek Grzesiuka.

Marusia
25-10-2001, 12:45
...nie wspominając, że w Art Hotelu jest oczywiście restauracja Art:D

Co do nazw, proponuję otwarcie forumowej knajpy (no, wiem, jedna już jest - "U Marusi";)) pod nazwą STACJA STACJA.

marcopolok
25-10-2001, 17:10
Jest podobno knajpa ****
tylko w którym mieście to nie wiem:D

ANDRO
25-10-2001, 22:06
Miałem kiedyś na spółę z gościem piwiarnię w Świnoujściu i była czynna od 7.00 a nazywała się wdzięcznie "Kacyk". No wiecie, taki szaman czy cóś... Ale wspólnik okazał się nieciekawy i podziękowałem mu. Solo zarżnął lokal w 3 miechy. A siebie w 4. Świeć Panie nad jego duszą.:kac:

Kudłaty
25-10-2001, 22:36
Jest taka mordownia w Złotym Stoku "Pod trupkiem" ,znajduje się koło cmetarza.

Może jest wiecej takich knajp ? :)

Misiekk
25-10-2001, 23:39
Kudłaty napisal/a
Jest taka mordownia w Złotym Stoku "Pod trupkiem" ,znajduje się koło cmetarza.

Może jest wiecej takich knajp ? :)

Tak jest więcej takich knajp. Wiem o jednej z Bolesławca, byłem tam kiedyś. Nic szczególnego. Lokalaizacja taka sama, też koło cmentarza ale za to z dtugiej strony płynie sobie rzeczka Bóbr.;)

Marusia
26-10-2001, 08:28
marcopolok napisal/a
Jest podobno knajpa ****
tylko w którym mieście to nie wiem:D

Jeżeli chodzi o **** to nawet ci, co tam bywają, nie używają jej nazwy, tylko mówią o niej "cztery gwiazdki". To jest tak ściśle tajna nazwa, że nawet tym, co ją znają, wydaje się, że nie znają;)

adam16
26-10-2001, 13:16
Potwierdzam. Jest to tak tajne miejsce, że super tajne służby wrocławskie, wykonyją tam na każdym przybyłym pranie mózgu przy pomocy środka zwanego Szwejkiem, a produkowanym w tajnych laboratoriach "Bojanowo". A potem wsadzają do taksówki i kluczą po mieście, nocą, by delikwent nie mógł ponownie trafić do ****.:D

djot
26-10-2001, 14:43
Ostatnio, dzięki robotom drogowym i związanymi z nimi objazdom zauważyłem bar (pub) o wdzięcznej nazwie "Klin".
Jednak, gdy przed siódmą -makabra :( - jadę do pracy jest już - jeszcze (niepotrzebne skreślić) zamknięta.
Przy murowanym baraczku z widocznym napisem KLIN stoi kilka parasoli Bosmana, otoczonych płotkiem.
Wśrodku nie byłem - zawsze przejeżdżam samochodem, a tam nie ma gdzie sie zatrzymać.

Simon
29-10-2001, 12:11
W Kłodzku jest Bar Piwny SAJMON !!!
No comments
:rolleyes:

marcopolok
31-10-2001, 14:21
Marusia napisal/a


Jeżeli chodzi o **** to nawet ci, co tam bywają, nie używają jej nazwy, tylko mówią o niej "cztery gwiazdki". To jest tak ściśle tajna nazwa, że nawet tym, co ją znają, wydaje się, że nie znają;)

Z tą tajnością i tajemniczością to uważajcie bo ktoś zrobi Hokus Pokus i knajpa zniknie:D

marcopolok
31-10-2001, 14:22
A co do nazw knajp.
Znalazłem dziwną knajpę " Bez Nazwy":eek:

serz
04-11-2001, 22:03
A mnie sie podoba nazwa BAR.BARA, a widzialem taka nazwe w Chorwacji.

Maja
05-11-2001, 09:13
a ja lubię wrocławskie NIEBO...
bo można powiedzieć: do Nieba czwórkami szli, byłam w NIEBIE, NA PEWNO PÓJDĘ DO NIEBA ITD.....
i będzie to prawda szczera.... :D

celt_birofil
05-11-2001, 09:40
A komórkowiec na pytanie stęsknionej żony "Gdzie jesteś?" może odpowiedzieć "W niebie!" :D

grzech
05-11-2001, 10:08
Przypomniałem sobie - w Augustowie był b. fajny "Pub Bab".

pjenknik
05-11-2001, 12:15
Bar pod Trupkiem był w Prudniku obok cmentarza, a we Wrocławiu cukiernia "Pod Truposzem" obok zakładu pogrzebowego na Curie-Skłodowskiej. Jeszcze lokal młodzieżowy "Alibi"
W Opolu:
klub studencki "Hydrant"(sic!)- był
bar "Semafor"- był
"Kufel Klub",
"Szaniec"

maryhh
05-11-2001, 13:05
[QUOTE]pjenknik napisal/a
[B]a we Wrocławiu cukiernia "Pod Truposzem" obok zakładu pogrzebowego na Curie-Skłodowskiej

chyba "pod trumienką"?

Cezar
16-12-2001, 18:58
W Warszawie na Nowym Świecie działa restauracja o wyjatkowo debilnej nazwie "Fish & Ryba".

Powinno się za takie nazwy płacić mandaty.

Misiekk
16-12-2001, 19:04
Cezar napisal/a


Powinno się za takie nazwy płacić mandaty.

Zgadzam się po stokroć !!!

sensor
17-12-2001, 09:05
Ciekawe co tam serwują. Pewnie schabowe.

slavoy
17-12-2001, 09:23
Fisha albo rybę. Do wyboru.

Krzysiu
14-01-2002, 11:09
A u mnie we wsi otworzył swe podwoje "Pub Kanapa". Jeszcze tam nie byłem, może dzisiaj?

Maja
17-01-2002, 16:35
we Wrocku też była "Kanapa".
może ktoś ją od nas kupił na wyprzedaży mebli? bo chyba już zniknęła...

a Marcopolok opowiadał o zapchanej książkami rotterdamskiej knajpie, która zwie się "Rozdział 3" :)
[czy 2?]

Radegast
17-01-2002, 18:30
W Nysie ostatnio otworzono nowy lokal o dzwięcznej nazwie-Trąba

Niebawem więcej o nim napisze.

Tajemnicamoja
21-01-2002, 16:37
Knajpa, a może bardziej gospoda o wdzięcznej nazwie "Pod małym kucykiem" i druga gospoda "Pod wielkim cycem" :p , nie wiem kto był aż tak natchniony ale muza musiała być zapewne nietypowej urody:D

celt_birofil
21-01-2002, 16:44
Originally posted by Cezar
W Warszawie na Nowym Świecie działa restauracja o wyjatkowo debilnej nazwie "Fish & Ryba".

Powinno się za takie nazwy płacić mandaty.
"Niski stopień szkodliwości społecznej czynu... ";)

Radegast
22-01-2002, 16:06
celt_birofil napisal/a
ART- nie wiem, czy wiesz, ale w Czeskim Cieszynie też masz lokal - Art Club

Art Club jest również w Sanoku

Krzysiu
23-01-2002, 12:34
A we Wrocławiu na Kiełbasniczej jest Art Hotel.

Radegast
23-01-2002, 12:47
Była już o tym mowa Krzysiu;)

Radegast
23-01-2002, 12:49
Bywając ostatnimi czasy w Sanoku odwiedziłem lokal o miłej nazwie BeerLand.
Nazwa bardzo piwna, lokal też

Maja
23-01-2002, 13:02
a w Trzebnicy jest PUB Ból ...

Radegast
23-01-2002, 13:14
Gdzie pewnie pije się do bólu:D

Maja
23-01-2002, 13:25
albo zapija się poranny ból :)

Radegast
23-01-2002, 14:12
Tak czy inaczej coś tam boli:D

Krzysiu
24-01-2002, 10:07
Radegast napisal/a
Była już o tym mowa Krzysiu;) Przepraszam, nie doczytałem.

Cezar
10-11-2002, 10:17
W Zakopanem zauważyłem lokal o przepięknej nazwie:

bahtol
10-11-2002, 10:45
Myślę że Kraków ma się w tym temacie czym pochwalić bo o takiej ilości knajp, knajpek, pubów itp. może pomarzyć każde miasto. I tak na przykład "Czasem trzeba" gdzie podają Tyskie za 3.90- tak niska cena w okolicach rynku to rzadkość, "Róg brackiej i reformackiej"- jazzowa knajpka z Heinekenem, problem w tym, że te dwie ulice przebiegają w różnych miejscach i bynajmniej się nie krzyżują. Moja ulubiona nazwa to herbaciarnia-"Słodka dziurka" z przepięknym szyldem w kształcie kobiecych warg (mam na myśli usta). "Klinika35", "Kryjówka", "Gorączka", "Uziemienie"- to te ciekawsze nazwy, zawsze uderzała mnie nazwa "Prohibicja" - klimat lekko spelunkowaty- chyba jej już nie ma, nie lubiłem jej bo jak się oparłem łokciami o stolik to nie mogłem się później odkleić.

Dudlik
10-11-2002, 12:16
Chciałbym dorzucić parę nazw, które napewno znacie:
Pod złotą pipą to napewno coś Krakusom mówi;)
CK Browar, Bąbelstein, U kocoura to znacie z Pragi albo U cerneho vola, a ze Szwejka Suczy gaik. :D A teraz moje propozycje: U grubej fluvii, U miauczaków , Cieczący zaworek, żiżala, U fararza:D ;) Mam nadzieję, że się podobają:D :stout:

Dudlik
10-11-2002, 12:18
Przepraszam to znowu ja:D Zapomniałem o mojej ulubionej knajpce w Krakowie: U Piwersów:D szyld jest super globus z kranikiem!:D :stout:

bahtol
10-11-2002, 13:12
Bardzo przyjemne miejsce i w dodatku dart club.:stout:

Piwofil
10-11-2002, 13:12
maryhh napisał(a)
najlepszy lokal jaki widziałem był niestety w filmie:( a nazywał się
"Od zmierzchu do świtu":impreza:

Taka knajpo powstała niedawno we Wrocławiu na miejsce starej dyskoteki Lech!

A z ciekawszych nazw to nikt nie wpomniał o pubie Pomyłka, który jest w okolicach super tajnego ****

szostak
12-11-2002, 14:53
W morawskim mieście Třebič była knajpa, która nazywała się idiotycznie "Delnicky Dům", czyli Dom Robotniczy. My, z polskiej grupy (pomysł jest mój!) nazwaliśmy ją "U Honzy", bo była tam najbardziej czeska z czeskich (jak się nam wydawało) atmosfera, a najbardziej czeskie z czeskich imion to (według nas) to Honza. I - o dziwo - nazwa się przyjęła także wśród znajomych Czechów. Niestety, nie wiem, czy dziś Delnik, jak w skróci nazywali owa knajpę misjscowi, zwie się Honzą

bahtol
12-11-2002, 22:15
Jeszcze was nie powaliłem nazwą jaką moi starzy wymyślili dla swojej knajpy o klimacie lekko rolnym- wiadomo o co chodzi, wóz, chomąto itp. Knajpa zwie się "Pod Dyszlem". Nazwa budzi u klientów rozmaite skojarzenia. Na potwierdzenie serdacznie zapraszam. Niestety leją tam tylko Tyskie :(

żąleną
12-11-2002, 22:54
Dobrze, że nie 'Pod Nawozem'... ;)

bahtol
13-11-2002, 09:13
To by juz nie budziło żadnych skojarzeń. Nazwa raczej mało chwytliwa...;)

fuhr
13-11-2002, 17:44
Maja napisał(a)
a w Trzebnicy jest PUB Ból ...



jeszcze w liceum 3 albo 4 klasa bylem tam z kumplami

a historia jest dosyc ciekawa:
Mieszkalismy w jakis domkach letniskowych po mniej wiecej 5 osob.
Wieczorem wyszlismy sobie z ekipa na miasto :cool: . No i znalezlismy wlasnie bar na ktorym pisalo OTWARTE AZ DO BULU
troche tego barmana pobolalo :D
i do tego pilismy za Puchar Polski - jestem kibicem Ruchu Chorzow, a wtedy wlasnie Ruch doszedl do 1/2 czy 1/4 finalu - probowalismy barmana uczyc fajnych piosenek ale najbardziej go interesowalo to:
jak to mozliwe ze na poczatku potrafil nas zrozumiec a po 5, 6 piwie nie - i nie chodzi tu o pijacki belkot tylko o gware.....bylo wesolo :impreza:


no i do tego po dwoch miesiach RUCH zdobyl puchar.......



ciekawe czy to ta sama knajpa:impreza:

Krzysiu
13-11-2002, 18:33
bahtol napisał(a)
Jeszcze was nie powaliłem nazwą jaką moi starzy wymyślili dla swojej knajpy o klimacie lekko rolnym- wiadomo o co chodzi, wóz, chomąto itp. Knajpa zwie się "Pod Dyszlem".

Mnie nie powaliłeś. W Bystrzycy Górnej koło Świdnicy knajpa z taką nazwa powstała ok. 1990 r. Obecnie stoją obok siebie dwa budynki opatrzone tą nazwą - stary nieczynny i nowy czynny. Jednak oba szyldy są wielkie i dobrze widoczne.
Kawałek dalej, w Lubachowie, jest bar "Paprotka". Nie wiem, skąd wzięła się nazwa, ale na trawniku przed lokalem rośnie od cholery paproci.
A jeszcze kawałek dalej, w Rzeczce, jest "Austeria Lotos", bardzo oryginalne pomieszanie w nazwie kultury żydowskiej i buddyjskiej. Około 1980 r. było tam fajnie, jak jest teraz - nie mam pojęcia.

bahtol
13-11-2002, 22:22
Koniecznie poinformuje moich szanownych staruszków. Ich knajpa funkcjonuje zaledwie od 1995, ale zapewniam, że pomysł nie został skopiowany bo byłoby to wbrew zasadom mojego Ojca- piwosza od lat 60 tych. Tak nawiasem mówiąc jest skarbnicą browarnych wspomnień.

Czapayew
13-11-2002, 22:50
Z ciekawszych lokali:

Lublin: "Koniec Świata", "Złoty Osioł", Miodosytnia "Ramzes" (konia z rzędem temu, kto tak kupi miód), "Lolo Ferari"
Kazimierz n/Wisła: "U Fryzjera"
Małogoszcz: "Karaluch"
Kraków (???): "Pod Złotą Pipą"

And69
13-11-2002, 22:55
bahtol napisał(a)
Tak nawiasem mówiąc jest skarbnicą browarnych wspomnień.

To może zapodasz kilka na forum .

Czapayew
13-11-2002, 23:03
Dorzucę jeszcze:

Cisna: "Siekierezada"
Wetlina "Baza Ludzi z Mgły"
Komańcza "Konikorado"

Krzysiu
18-11-2002, 11:24
We Wrocławiu na Słowiańskiej zauważyłem "Papa Beer".

Marusia
18-11-2002, 21:20
Krzysiu napisał(a)
We Wrocławiu na Słowiańskiej zauważyłem "Papa Beer".

tyle, że to chyba sklep...

A w Warszawie jest pub "Tato". Ponoć niezła mordownia (wg relacji Zythuma)

slavoy
19-11-2002, 02:15
Z relacji Zythuma wynikało raczej że jest to bardziej dresiasta mordercownia, niż klasyczna mordownia.

żąleną
19-11-2002, 14:48
slavoy napisał(a)
mordercownia

Dobre... :D

Wie ktoś z was, skąd pochodzi termin 'mordownia'?

Marusia
19-11-2002, 19:57
żąleną napisał(a)



Wie ktoś z was, skąd pochodzi termin 'mordownia'?

No jasne: od Krzysia:D

żąleną
19-11-2002, 21:36
Jakieś inne propozycje? :D

Krzysiu
20-11-2002, 12:24
A co, ta jest zła? Masz do mnie jakieś uprzedzenie?

żąleną
20-11-2002, 15:04
Mam uprzedzenie do odpowiedzi Marusi, która jest wymijająca (odpowiedź, a nie Marusia). :D

szostak
20-11-2002, 15:07
żąleną napisał(a)


Dobre... :D

Wie ktoś z was, skąd pochodzi termin 'mordownia'?
Prawdopodobnie od możliwości dostania w mordę:kac:
Albo od możliwości dostanie nożem między żebra:(

żąleną
20-11-2002, 15:20
Też tak mi się kojarzy, ale to nie musi być prawdą - jak to mawiał Kubuś Puchatek, z językiem nigdy nic nie wiadomo. ;)

Jeszcze wpadło mi do głowy, że 'mordownia', bo można się tam umordować alkoholem (i zasnąć pod stołem, na przykład :D )

Johnus_Beer
29-11-2002, 19:53
W Łodzi jest pub studencki o nazwie "Biblioteka". MAmusie muszą być dumne ze swoich synków, że w piątek zamiast do pubu idą do biblioteki :D :stout:

wriggle
31-03-2003, 00:01
Ponoć we wczesnych osiemdziesiątych w Lublinie na ul. Buczka (teraz Zamojska) była knajpka która nazywała się "Pieczarka". Ale i tak wszyscy nazywali ją Pieczarą, zresztą ponoć znacznie bardziej adekwatnie. Kilka lat temu w rzeczonym mieście był Rypstrit, w Głodnym Króliku (wtedy jeszcze na ul. Wyszyńskiego) sprzedawali mi piwo gdy miałem 13 lat.

lzkamil
31-03-2003, 00:46
bahtol napisał(a)
Jeszcze was nie powaliłem nazwą jaką moi starzy wymyślili dla swojej knajpy o klimacie lekko rolnym- wiadomo o co chodzi, wóz, chomąto itp. Knajpa zwie się "Pod Dyszlem". Nazwa budzi u klientów rozmaite skojarzenia. Na potwierdzenie serdacznie zapraszam. Niestety leją tam tylko Tyskie :(
Z tego cyklu u mnie w Lodzi jest (byla jeszcze rok temu nie wiem jak teraz) knajpa Raz Na Wozie :)

kiszot
31-03-2003, 04:15
U mnie jest kilka ciekawych knajp
Pod klepsydrą,Apteka,Fabryka,Studnia,Brama.

wriggle
24-08-2003, 16:06
Nad jeziorem Rogóźno (poj. łęczyńsko - włodawskie) była kiedyś, i być może dalej jest, knajpa pod nazwą Złota Orfa. Niby to nic, ale anonimowy artysta ozdobił szyld takimi zawijasami że wyszła z tego Złota Qrfa. I tak już była przez wielu nazywana.

Jajacek
24-08-2003, 19:21
W Kosowie Lackim jeszcze dwa lata temu nad miejscowym barem wisiał szyld o treści: "Bar Zagłoba smacznie i tanio piwo kuflowe". Jeśli by kto zechciał sugerować to"smacznie i tanio" względem jedzenia, to ja tam przez ładnych parę lat nikogo jedzącego nie widziałem.:p

Mszyca
24-08-2003, 19:35
Ja znam śmieszną nazwę, ale dlatego, że jest nieadekwatna. Był w Lublinie taki jeden "Rock pub", który był ani rock, ani pub. Przychodzili tam wyłącznie bezzębni żule i małolaty, a największą zaletą tego lokalu było to, że można tam było kupić prytę (tanie wino) w plastikowych kubkach i "Mocne" na sztuki. Oczywiście o muzyce rockowej też nikt tam nie słyszał.:D

robox
25-08-2003, 19:57
Kudłaty napisał(a)
Jest taka mordownia w Złotym Stoku "Pod trupkiem" ,znajduje się koło cmetarza.

Może jest wiecej takich knajp ? :)

Jak widać jest trochę tych knajp. W Lubinie też jest taka pijalnia, lokalizacja wiadomo.
W Polkowicach była jeszcze do niedawna knajpa "Motorek". Nie był to jednak lokal dla miłośników dwóch kółek, tylko największa w tym mieście mordownia. Nazwa wzięła się z tego, że kiedyś, za PRLu mieścił się tam sklep motoryzacyjny.

witkowskiartur
26-08-2003, 08:38
Ojciec opowiadał mi, że w Warszawie koło Cmentarza Powązkowskiego też była mordownia "Pod Trupkiem" i tradycyjnie kończyły sie tam wszystkie pogrzeby - z tym że w tamtych czasach serwowano tylko wódkę czystą.

:stout:

karol_inka
03-02-2008, 22:09
:kwiatek: u mnie w mieście jest kilka barów o dośc oryginanych nazwach "Pantofelek" "Huśtawka" "Bohema" "Alibi" "Calmelot" "5 sztuk" "Egoista" "Avangarda" "Azyl" "Bosman" "Heaven" "Tico" "Tukan" "Miś" "U Emila"- najwieksza mordownia przy PKSach;D "Blaszak"(czynny od 6.00 do ostatniego klijenta;D) "Satelita" był kiedyś "Żółty Kot" "Trojan" "Klimatyzacja" "Belfast" "Tabu" "Gold Bar":stout: wiecej nie pamietam jak coś sobie przypomne to napisze ;)

karol_inka
03-02-2008, 22:12
a zapomnialam dodać ze w "Żółtym Kocie" na ścianach wisiał portret Lenina i stary rower "Ukraina" barmana Śmigla

teodorehare
03-02-2008, 22:42
Na trasie Limanowa - Mszana Dln. na przełęczy we wsi Guszowiec jest knajpa "Pod Cyckiem", a właściwie była, bo napisane jest "Pod C.....m", podobno proboszcz tamtejszy nakazał zmiany zamieścić:D

karol_inka
03-02-2008, 22:54
:stout: to calkiem bosko ;D u nas byl zajazd-bar na trasie do Warszawy "Pod Krzywym Ryjem" ale zmieniono na "Tip Top" ;D szkoda a jednym z barow ktory odwiedzam jest "W patykach" przypomnialam sobie jeszcze inne nazwy w naszym "pieknym"miescie "Galaxia"(osiedlowa speluna) i "Piwniczka"

karol_inka
03-02-2008, 23:36
"Blue Bar" "Kuba" bardzo fajna atmosfera w stylu chaty myśliwego poroza dubeltowki skory kominek itp.;) "Zacisze" lokal z nazwa nie ma nic wspolnego czynny od 12 do ostatniego klijenta o ciszy nie ma tam mowy;D, jak sie jedzie do Zakopane to jest karczma "Na bani" ale nie pamietam miejscowosci, Na lubleszczyznie w pewnej wsi dyskoteka-bar "Fregata" przydrożny bar "Pod zdechłym kangurem". Jest taki przy drodze
Tarczyn - Grójec, na obwodnicy kolo poznania jest bar "Lizawka" ;) wg mnie bardzo wymowna nazwa,w Olesnicy jak się wyjeżdzą na Kluczbork, przez kilka dobrych lat, fajna
knajpka na dachu miała szyld... "WC przy kominku"

karol_inka
03-02-2008, 23:45
w miejscowości Kozłów był swego czasu BAR RYZYKO oraz nazwa która mnie rozwalila bedac w Katowicach bar "PEPSI U JASIA",na trasie Lublin - Włodawa jest bar o wdzięcznej nazwie "NATO" styka ide spac ;D :kwiatek:

peter007
04-02-2008, 18:00
Ojciec opowiadał mi, że w Warszawie koło Cmentarza Powązkowskiego też była mordownia "Pod Trupkiem" i tradycyjnie kończyły sie tam wszystkie pogrzeby - z tym że w tamtych czasach serwowano tylko wódkę czystą.

:stout:
W Opocznie za czasów PRL była knajpa o identycznej nazwie. Znajdowała się dokładnie na przeciwko kostnicy miejskiej

MuadDib
04-02-2008, 18:12
najlepszy lokal jaki widziałem był niestety w filmie:( a nazywał się
"Od zmierzchu do świtu":impreza:

W łodzi taki, który tak się naprawdę nazywał. Ale piwa w nim nie było, tylko napoje do niego zbliżone i to głównie nazwą ;) no i łatwiej było o marychę niż alkohol :/

toto
04-02-2008, 19:19
W Nowej Hucie jest knajpa "Meksyk", a koło Myślenic przy Zakopiance - karczma "Bida".
Mnie najbardziej rozwaliły jednak dwie nazwy z innych branż: gdzieś koło Dynowa jest piekarnia "Genesis", a w Trzcianie (pow. bocheński) - Ubojnia Drobiu "Exodus". Pomysłodawcy tych nazw albo mieli skrzywienie biblijne, albo bardzo specyficzne poczucie humoru... (choć ten piekarz mógł być też fanem muzyki).

kham
04-02-2008, 20:42
Mnie najbardziej rozwaliły jednak dwie nazwy z innych branż: gdzieś koło Dynowa jest piekarnia "Genesis", ........(choć ten piekarz mógł być też fanem muzyki).

Etam. Twórca przecież. Jak ze starego chleba i bulkę tartą robi to regenesis jest? Chlebek był dobry??

Sherman
04-02-2008, 20:47
We Wrocławiu są knajpy nazywające się "Exodus" i "Od zmierzchu do świtu". Właściwie to Exodus można by nazwać "ubojnią";) kiedyś lali tam nawet Lwówka

Wujcio_Shaggy
05-02-2008, 12:45
Ojciec opowiadał mi, że w Warszawie koło Cmentarza Powązkowskiego też była mordownia "Pod Trupkiem" i tradycyjnie kończyły sie tam wszystkie pogrzeby - z tym że w tamtych czasach serwowano tylko wódkę czystą.

:stout:

To było raczej koło cmentarza na Bródnie; częstym gościem bywał tam Jan Himilsbach, z zawodu kamieniarz...

Pancernik
05-02-2008, 13:00
Mnie najbardziej rozwaliły jednak dwie nazwy z innych branż: gdzieś koło Dynowa jest piekarnia "Genesis", a w Trzcianie (pow. bocheński) - Ubojnia Drobiu "Exodus". Pomysłodawcy tych nazw albo mieli skrzywienie biblijne, albo bardzo specyficzne poczucie humoru... (choć ten piekarz mógł być też fanem muzyki).

OBAJ mogli być fanami muzyki, całkiem niezłej zresztą... :D.

Pancernik
05-02-2008, 13:03
Kiedyś w Czeskich Budziejowicach natknąłem się na lokal o pewnie mało oryginalnej nazwie (jak na Czechy), ale mnie ona wydała się zabawna: "U Starej Pipy".



Wiem, świntuch jestem... :rolleyes:

tfur
23-07-2008, 14:50
z zaszłyszenia wiem, że w starachowicach był bar Przylepa. nazwa nieoficjalna, a wzięła się stąd, że kufle i stoliki lepiły się do rąk. fajosko...

nikita_banita
23-07-2008, 17:04
"Spławik" vel "Cmentarynka" - tak nazywa się przybytek w Łapach znajdujący się w niedalekiej odległości od cmentarza :cool:

Bar otwarty jest rano - między 6, a 7 i od 12 do ostatniego spławionego :D. Kiedyś było tam beczkowe drozdowskie, ale odkąd go nie ma to już tam nie zaglądam :cool:

Lacriferno
23-07-2008, 19:16
W Rzeszowie jest knajpa o nazwie 'Graciarnia'. Nazwa pochodzi od wyposażenia lokalu. Za krzesła służą odpowiednio przerobione wózki z supermarketu czy stare fotele dentystyczne (bardzo wygodne:)). Przy jednym stoliku za blat służy... wieko od trumny. Jest też box ustylizowany na przedział kolejowy II klasy. Miejsce warte odwiedzenia z uwagi na oryginalny wystrój, ale pod piwnym względem zupełnie nieatrakcyjne - z góry na dół GŻ.