PDA

Wersja pełna: : Czechy, Ostrava, U Zámku 42/1 (Zábřeh), Pikard (Zámecký pivovar Zábřeh)


ART
03-09-2007, 01:59
nowy nabytek Ostrawy - minibrowar osadzony w enklawie starszych budynków pomiędzy blokami osiedla z wielkiej płyty. Właściwie lokal ten jest obecnie jakby odskocznią od tegoż blokowiska. Sala gdzie napijemy się piwa znajduje się na piętrze - dotrzemy tam trzeszczącymi starymi schodami. Na górze ładne wnętrze z zachowanymi detalami pierwotnego budynku połączona z nowoczesnością (to pierwsze jednak dominuje).

Na parterze znajduje się lśniąca miedzią warzelnia - (na oko 400l?) (z widowiskowym wylotem gorących wyziewów - miedziana (z zewnątrz) rura strzela prosto w poddasze (z 10m) ;) ).

W odrębnym pomieszczeniu od podwórza można zajrzeć do otwartych kadzi, podejrzeć leżakownię.

do czasu było sympatycznie ;)

na miejscu można wypić jasną i ciemną jedenstakę - "Pikart". gwarno, klimatycznie.

Obsługa jednak zostawia "nieco" do życzenia. Uznanie svetlego piva za Weissbiera tudzież psenicneho było mniejszym złem ;) W oczekiwaniu na napełnienie naszych butelek i siedząc z piwkiem przy stoliku kelner bez słowa postawił na nim kartkę "reservace", po czym się ulotnił. Chwilę później podeszła inna kelnerka i stwierdziła żebyśmy, ym, "odeszli" od stolika bo jest przecież zarezerwowany a goście od tej rezerwacji już są ;)

tak więc zagotowało się w nas... po chwili kelnerka oprzytomniała i zaproponowała ewentualnie zasiąście przy innym stoliku z innymi gośćmi.


Ciemniak - z kawowym akcentem, choć w sumie bezsmakowe sesyjne piwko
Jasne - idące bardziej w kierunku domowego wyrobu - silnie słodowe, w owocowym klimacie, ze średnią goryczką.

Maggyk
03-09-2007, 07:00
To browar zupełnie nie przypominający dotychczasowych minibrowarów - nastawiony przeokrutnie na zysk.

Pani, o której wspomniał Art była z tego co zauważyłam menedżerką sali i na pewno dużo wody upłynie nim znowu odwiedzę ten przybytek - wolę Stodolni i Biovar.

Jeśli chodzi o wystrój to ciekawym gadżetem jest przeszklona winda wwożąca potrawy do sali na piętrze.

Strony internetowe (http://www.pivovarzabreh.cz/) browaru i nieczynnego jeszcze hotelu.

bastion
10-11-2007, 19:34
Wizyta w'' Zameckim pivovarze'', w Ostravie Zabrehu, nie pozostawiła u mnie aż takich,niezbyt przyjemnych wrażeń, jak u przedmówców, ale i też nie do końca byłem z niej z niej zadowolny
Zamek w Zabrehu , pochodzi z 16 wieku.
Długi czas był dewastowany, aż kilka lat temu nowi właściciele, postarali się o całkowitą renowacje objektu.
Bryła zamku nie jest zbytnio imponująca, i nawet przechodząc tuż obok, nie bardzo można się domyśleć jego przeznaczenia.
Dodatkowo nieco zabawnie kontrastuje razem z pobliskim kościołem, z blokowiskami które niejako go okrążają.
Całe szczęście, że dzielnica willowa, trochę ''rozładowuje'' to niezbyt estetyczne towarzystwo.
W zamku jest hotel, zdecydowanie na kieszeń biznesmenów.
Część skrzydła zajmuje restauracja, i pivnice na piętrze.
Już przy wejściu obserwuję pana sladka, który w oparach pary dosypuje słodu, do kadzi.
Schodami do góry i już siedzi się jakby na poddaszu stodoły,aczkolwiek gustownie wykończonej.
W całym pomieszczeniu czuć charakterystyczny zapach/smrodek ( niepotrzebne skreślić)warzonego słodu.
Rzut oka na menu.
Oj nie ma lekko, dania główne od 150 Kc. a coś lepszego 250- 400 Kc.
To tak jak Pradze.
Obsługa sympatyczna, i szybka.
Piwa mamy trzy rodzaje.
Jasny ''Pikard'', 11* 24 Kc/0,5l
Piwo na solidnym poziomie, pite z przyjemnością.
Ciemny ''Pikard'', 11* 24Kc/0,5l
Te mocno smakowało kawą, ale w sumie dobre.
Tego dnia jeszcze było piwo specjalne,ciemne Puskvorcove 30Kc/0,5l
Jak się okazało Puskvorec, to Tatarak.
Nie wiem, ale za ''Chiny'', nie mogłem się doszukać jakiegoś aromatu.
Takie trochę delikatniejsze, od ciemnego ''Zwykłego''.
Piwo lane jest do własnych kufli z bardzo rachityczną kalkomanią.
Są także podstawki.
Na ladzie, stoją puste mini beczki aluminiowe(5l.), które napełnia się na wynos, żądanym piwem.
Lokal jest czynny:
Pon- Czw + Niedz. 11-23
Pt i So-11-24.
Nie wiem może wybrzydzam, bo chociaż nie ma się czego przyczepić, to jednak nie będę tam zbyt częstym klientem....
I nie chodzi tu tylko o pieniądze.
Jakoś mnie ta komercja, którą przesiąknięty jest na wskroś, ten lokal, nie pociąga.

docent
10-01-2008, 12:41
W trakcie mojej wizyty oprócz wspominanej już jasnej i ciemnej jedenastki dostępny był svatecni special 14 (na zdjęciu). Piwa oceniam jako dobre, szczególnie jasne 11 i 14 miały ciekawy owocowy posmak, kojarzący mi się z marzenami warzonymi w Bierhalle Warszawa.

Pivnice na piętrze wydała mi się miejscem bezpretensjonalnym, gdzie miło można było posiedzieć i podegustować poszczególne piwka. Nie odczułem wspominanego 'klimatu komercji' choć na pewno nie warto tu przychodzić 'na głodniaka' bo ceny dań z karty odstraszają. Ale na piwo wpaść warto tu na pewno.

Z tego co pamiętam dojazd z centrum tramwajem 12, wysiadka na zastavce 'Dolni'.

Maggyk
06-05-2008, 08:14
W piwnicach minibrowaru zostanie utworzone "piwne archiwum". Będą w nim leżakowały piwa w 5 litrowych aluminiowych beczkach. Na razie zakłada się, że okres leżakowania będzie wynosił minimum pół roku. Potem nastąpi konsumpcja. Kto będzie mógł spróbować tego piwa i na jakich zasadach tego nie zdołałam wychwycić z programu czeskiej telewizji. Piwem, które zapoczątkuje archiwum ma być "Májový poledníkový pivní speciál 16°", które wg stron internetowych browaru jest dostępne od 22 kwietnia.

mwa
06-05-2008, 08:46
Byłem tam w sobotę i było jasne i ciemne.
Otwarte dopiero od 12-tej, ale obsłużyli mi butelki zanim było otwarte.
Poniżej sprzęt browaru zlokalizowany obok kuchni, pod piwiarnią:
30048

Jurandofil
12-11-2008, 20:13
Z Biovaru podjechaliśmy trolejbusem do Namesti Republiky skąd tramwajem 12 do skrzyżowania położonego w sąsiedztwie zamku.

Oprócz standardowego Pikarda svetleho i tmaveho, zastaliśmy svatomartinskou 11.
Svatomartinska 11 to Pivo, które według opisu na ulotkach dostępnych w lokalu, łączy w sobie to co najlepsze z wina i piwa. Tym razem jednak nie połączyło, bo po prostu nam nie smakowało - ani to piwo, ani wino. Zgodnie oceniliśmy, że to pozycja nienajlepiej reprezentująca ten minipivovar i zadowoliliśmy się się wielkością 0,5l na czterech; niektórzy tylko wąchali :D

Niestety niewiele, a najprawdopodobniej nic, nie zmieniło się w temacie nastawienia tego browarku bardziej na zysk niż na smak, a właściwie na zyk kosztem smaku. Choć Pikardove jedenactky standartni nie są najgorsze i zamkowy wystrój może przyciągać, to całokształt nie nakazuje planowania wiyzty w tym miejscu w jednej z kolejnych wypraw.
:(

Mimo wszystko :stout:

belfer102
31-05-2009, 19:26
Jest już smaczny pszeniczniak :stout:. Nie wiem dlaczego nazywa się " pszeniczne żeńskie " pivo Pikard ?
Może dlatego, że jak każde inne piwo pszeniczne, podawane jest z limonką lub cytrynką :) w pucharze 0,4L - piwo za 30czk.

Pozostałe piwa też w wyższej cenie niż poprzednio bo za ciemne i jasne trzeba zapłacić 30czk/0,5L i 22czk/0,33L
W menu ciekawe propozycje ale drogo.
Najprzyjemniej jest na dziedzińcu zamku.
Wystawiony jest ciekawy grill z wędzarką gdzie można kontrolować swoje zamówienie.
W środku przyciągają uwagę zbroje i wystające kadzie.
Minibrowar można zobaczyć ale tu się płaci, i tylko w wyznaczonych godzinach w/g www.pivni.info
Piwo na wynos ale trudno jest o tamtejsze flaszki i gadżety, więc do jego przelania warto mieć coś swojego.

Trudny jest też dojazd, można pobłądzić. Myśmy "kluczyli" blisko pół godziny, pytając po drodze aż 3-krotnie. Złe oznakowanie nie dotyczy tylko tamtego rejonu w CR.

Pendragon
31-05-2009, 20:47
Trudny jest też dojazd, można pobłądzić. Myśmy "kluczyli" blisko pół godziny, pytając po drodze aż 3-krotnie. Złe oznakowanie nie dotyczy tylko tamtego rejonu w CR.

E tam trudny. Wsiada się na Svinovie w tramwaj nr 7 (a z okolic Hobita 2) i po kilku minutach wysiada na przystanku Karpatska. Stąd już tylko rzut beretem (jakieś 3 minuty) do browaru. Po minięciu stacji benzynowej leko pod górkę i pierwszy po lewej to już nasz cel.

belfer102
01-06-2009, 09:14
E tam trudny. Wsiada się na Svinovie w tramwaj nr 7 (a z okolic Hobita 2) i po kilku minutach wysiada na przystanku Karpatska. Stąd już tylko rzut beretem (jakieś 3 minuty) do browaru. Po minięciu stacji benzynowej leko pod górkę i pierwszy po lewej to już nasz cel.


Sznapcugiem wszędzie jest blisko i zawsze łatwo ;). Myśmy jeździli prawie taksówką a to zupełnie inna perspektywa.

Pendragon
01-06-2009, 09:58
Sznapcugiem wszędzie jest blisko i zawsze łatwo ;). Myśmy jeździli prawie taksówką a to zupełnie inna perspektywa.

Tedy joo... Można się pogubić, dziwna ta Ostrava - miasto, wieś, miasto, fabryka, wieś, miasto, fabryka, wieś, miasto... ;)

delvish
01-06-2009, 10:14
Tedy joo... Można się pogubić, dziwna ta Ostrava - miasto, wieś, miasto, fabryka, wieś, miasto, fabryka, wieś, miasto... ;)
Ee... tam. Tak samo jak u nas na Ślunsku ;)

Pendragon
01-06-2009, 12:57
Pozostałe piwa też w wyższej cenie niż poprzednio bo za ciemne i jasne trzeba zapłacić 30czk/0,5L i 22czk/0,33L


To i tak taniej, bo 18 maja płaciłem jeszcze po 32,- za jasne i ciemne. Co ciekawe, zamiast ciemnego, mam na paragonie właśnie żeńskie i cena też wynosiła 32. Widać idą po rozum do głowy i schodzą z ceną.

belfer102
02-06-2009, 17:53
To i tak taniej, bo 18 maja płaciłem jeszcze po 32,- za jasne i ciemne. Co ciekawe, zamiast ciemnego, mam na paragonie właśnie żeńskie i cena też wynosiła 32. Widać idą po rozum do głowy i schodzą z ceną.

Żałuj, że nie piłeś pszeniczniaka! Byłbyś jednym z pierwszych!;)
Przy niedzieli siedzieliśmy na dziedzińcu (ogródek letni) i piwo piliśmy na metry, może były dwa cenniki, ten na ogródek i restauracyjny, jak to u nas też bywa.
Nie wiem czy ma to aż tak wielkie znaczenie. Pojedzie tam osoba trzecia to na pewno zaktualizuje cenę, a te nasze dane cenowe będą już dawno nieaktualne.

Z naszym dojazdem było tak jak było. Nie mieliśmy nawigacji i jechaliśmy od Dolnego Sklenova. Natomiast miejsce to jest wielką oazą wśród pustynnych bloków.
Ponadto, brak wyraźnego oznakowania naroży ulic i tego historycznego miejsca, utrudnia dostanie się tam samochodem, przynajmniej od strony południowej.
Szkoda, że nie pojechałeś z nami w późniejszym terminie na tzw piwny objazd, byłbyś naszą nawigacją;).
W zamian, miałbyś tańsze spanie, i komfort podróżowania.

Ale i to nie jest najważniejsze.
Najważniejsze jest to, że warzą tam pszeniczniaka, jako kolejne piwo. Piwo smakuje.
Oprócz tego, uruchomili tam piwne SPA. Już za kilkaset koron można się wymasować w piwie. Jest to drogi zabieg, podobnie jak zwiedzanie tam minibrowaru z atrakcjami ...
,a może tylko mi się tak wydaje? Zobacz sam: www.pivovar-zabreh.cz

PS
Nie "sznapcug" j/w, tylko "szłapcug", czy jest coś takiego jak sznapscug - czyli pociąg do sznapsa? Bo sznapcug na pewno nie istnieje.

Pendragon
02-06-2009, 18:20
No fakt - sam byłem zdziwiony że tak szybko się na ten "zamek" natknąłem. Spodziewałem się go z 200 metrów dalej. W sumie można przeoczyć.
Tak więc dla podróżujacych tam w przyszłości pierwszy raz - nie szukać zamku, pałacu, bo przynajmniej pozornie z ulicy wygląda on.. niepozornie ;) Od Karpatskej - jest to pierwszy budynek po lewej. Na stronie głównej przynajmniej w tej chwili lewe zdjęcie pokazuje wejście - nie brama w srodku budynku, ale przed murkiem na dziedziniec.

Pendragon
02-06-2009, 18:29
A co do pszenicy, to nie przepadam i raczej biorę je w ostateczności lub by "zaliczyć". Poza tym nie przypominam sobie bym widział gdzieś napis informujący co to za piwo, była tylko tablica, ze mają piwo "żeńskie", w menu go nawet nie było. Myślałem że to jakieś ultrasłodkie :) W tym przypadku jednak bym się skusił na jedno, najwyżej bym wrócił ostatnim vlakiem.

abernacka
06-12-2009, 23:02
Sympatyczny browarek z dość interesującymi piwami. Skosztowaliśmy piwa czekoladowego (15plato) oraz ciemnej pszenicy. Oba okazały się smakowite aczkolwiek w czekoladowym można była doszukać sie nut chemicznych (syrop?) a w pszenicy zbyt małego wysycenia oraz mało intensywnego zapachu.
Ps.Dorobili się własnego szkła, jak na razie tylko szklanek 0,3l (cena 30 koron).
Fotki browaru:
http://www.browar.biz/galeria.php?id=12422
http://www.browar.biz/galeria.php?id=12421
http://www.browar.biz/galeria.php?id=12420
http://www.browar.biz/galeria.php?id=12419

Jurandofil
30-03-2011, 21:41
Jejku! Jak długo nikt nie odwiedzał tego browaru - albo odwiedzał i się nie przyznał. :D

Dostępny jest standard:
svetle, psenicne, tmave.

Wszystko po 32Kc (tyle, że pszenica 0,4l).

Wysokie ceny i nic nadzwyczajnego w smaku. Poza wizytą "kolekcjonerską" polecić nie mogę.
Choć na plus można zanotować poprawę nastawienia obsługi do klientów jedynie degustujących Pivo.
:stout:

Pendragon
30-03-2011, 22:02
Wpadłem z woosąą (heh) w kwietniu 2010 na jedno piwko. Nie było o czym pisać.

belfer102
13-11-2011, 17:31
Nowością jest piwo czereśniowe, zwane tam jako specjalne.

Częsty brak pszenicznego ale gdy się poprosi to można zobaczyć instalacje browaru za darmo.:stout:

Gringo
13-12-2011, 21:15
Dzisiaj odwiedziłem ten lokal. Jechałem w ciemno, bez mapy i jakoś udało mi się trafić bez większych komplikacji. Ze stacji kolejowej Ostrava Svinov dojechałem tramwajem 17 do przystanku Dolni a stąd już "rzut beretem".

Lokal ciekawy, piwnice znajdują się na poddaszu :) Miła obsługa.
Dostępne piwa na dzień dzisiejszy:
Jasne, ciemne pszeniczne i pale ale 13-ka (jak to obsługa stwierdziła w stylu amerykańskim).
Spróbowałem każdego. Ogólnie smaczne, ale każde miało jak dla mnie jakieś... ale.
Pszeniczne - zbyt nachmielone, mocne banany ale końcówka taka goryczkowa ze aż nieprzyjemna.
Pale Ale - piękny żywiczno - chmielowy zapach, smak bardzo goryczkowy, lecz mało "amerykański" brakowało mi słodowej podstawy, goryczka ostra i agresywna.
Jasne - bardziej w kierunku marcowego, a może to taki efekt po degustacji poprzednich.
Ciemne - za dużo kwaskowych posmaków.

Mimo wszystko miło spędziłem tam czas.