PDA

Wersja pełna: : Klarowanie Grodziskiego


Kazimierz_W
10-09-2012, 16:37
Proszę o poradę jak podejść do klarowania Grodziskiego.
Weterani stylu (Browar Szałpiw) polecają robić identycznie jak w Grodzisku, czyli bez cichej, i po 60h fermentacji klarowanie karukiem. Refermentacja w butelkach bez dodatkowego surowca.

Ja karuku nie mam, tylko żelatynę, a ona klaruje rzekomo nie w jeden dzień a w dwa. Stosujący żelatynę na forach wspominali o cichej fermentacji.
Ja chciałem pominąć cichą i dodać roztwór żelatyny bezpośrednio do burzliwej fermentacji. Tylko jak to technicznie zrobić? Rozumiem że przy przelewaniu na cichą, czy klasycznie w Grodzisku roztwór żelatyny/karuku mieszano z zielonym piwem.
Czy ktoś ma pomysł jak to dodać? Czy też muszę przelać na krótką cichą i wymieszać z roztworem.
Czy konieczny po żelatynie jest dodatek drożdży do refermentacji, czy też zostanie ich jeszcze trochę do nagazowania piwa.
Z góry dziękuję za pomoc.

Kazimierz_W
10-09-2012, 16:42
Niektórzy również klarują w samych butelkach, ale jakoś mi to nie odpowiada.

jacekan
15-09-2012, 16:37
Grodziskie wymaga idealnego sklarowania, warto się przyłożyć. Żelatyna nie jest najlepszym rozwiązaniem. Ma pewną wadę. Osad w butelce jest dość luźny i trzeba uważać żeby go nie wlać do szklanki razem z piwem. Najlepszym wyjściem jest Mech irlandzki. Moje Grodziskie są pięknie krystaliczne po nim. Jednak rozumiem, że mchu nie dodałeś. Jeśli tak, to oczywiście żelatyna ratuje sprawę. Najlepiej dodać ją w połowie cichej. Skoro z cichej chcesz zrezygnować to od zakończenia burzliwej policz sobie np tydzień i ją dodaj, jeszcze tydzień niech postoi i rozlewaj w butelki. Osobiście radzę cichą zastosować jednak. Żadnych drożdży dodatkowo dodawać nie musisz.

Kazimierz_W
15-09-2012, 22:53
Poszedłem jednak za namową sąsiada piwowara. Gęstniejącą żelatynę wlałem delikatnie przez łyżkę do piwa. Następnie zamieszałem po wierzchu, tak by na górze mieć równo wymieszaną żelatynę z piwem. Po trzech dniach piwo było pięknie sklarowane. Dziś przelałem je do butelek. Dałem surowiec do refermentacji jak i trochę drożdży. Smak bez zarzutu. Pozostało tylko czekać.