PDA

Wersja pełna: : Zmęczenie i niewyspanie


Misiekk
13-11-2001, 09:29
Czy zdarzało ci się usiąść za kierownicą po dwóch piwach? Nie? A ile razy wracałeś samochodem do domu po kilkunastu godzinach pracy? Mówisz, że to nie to samo... Masz rację. To jeszcze gorzej. Okazuje się, że po kilkunastu godzinach czuwania reakcje człowieka są nawet o 50 proc. wolniejsze niż po wypiciu dwóch kufli piwa - ostrzegają uczeni australijscy.

Pracowałeś? Nie jedź! Nie pracowałeś? To popracuj!
Popracuj nad :stout:!

Kudłaty
13-11-2001, 10:06
Ja jestem za !!!!!:)

Ostatnio jezdziłem zmęczony i faktycznie słabo mi szło :( ,
a zapewne po piwkach jechało by sie lepiej .
Proponuje nowy projekt ustawy piwnej (tym razem nie antypiwnej) :D

Misiekk
13-11-2001, 10:32
Ja dzisiaj jestem zmęczony. Widocznie wczoraj wieczorem za mało pracowałem nad :stout:

Radegast
13-11-2001, 14:38
Jednym slowem-kto nie pracuje ten nie pije:D

ANDRO
13-11-2001, 22:48
Ja coś mogę o tym powiedzieć bo kręcę kółkiem po 12 godz. i 16 jak trzeba na dobę. Nigdy,nawet po jednym piwie nie prowadzę.Dlatego,że jak MNIE ktoś stuknie to dmuchamy obaj. I wtedy co mi z tego,że nie moja wina? A co do zmęczenia-to jest prawda absolutna. Nad ranem prowadzę jakbym był po czterech strongach.

Misiekk
13-11-2001, 23:00
ANDRO to nie lepiej zajechac gdzieś na non stop i wypić te strongi? Szybko, łatwo i jak przyjemnie.:D

Radegast
14-11-2001, 00:58
ANDRO....Cie zakręcić:D

Radegast
14-11-2001, 01:00
ANDRO: między wielokropek a Cię zaęcić-musi być musimy;)

Marusia
14-11-2001, 07:24
Radegast napisal/a
ANDRO: między wielokropek a Cię zaęcić-musi być musimy;)


Taaaa.... :rolleyes: i to jest właśnie objaw zmęczenia :D

djot
14-11-2001, 08:06
Ciekawe czy zbyt długą pracą, czy też ilością piwa? :D

Cordel
14-11-2001, 14:45
Życiem, zmęczenie życiem!

Radegast
14-11-2001, 14:54
Lepiej już nie wyliczajmy czym możemy być zmęczeni bo zaraz się okaże, że nawet odpoczynek jest męczący:D
--------------------
Moje nie dopiski spowodowane są jedynie tym, że dawno nie klepałem w klawiaturę no i teraz też nie robie tego systematycznie(przeoczenia swoją drogą:p )

Cordel
14-11-2001, 18:09
Musisz być tym wielce zmęczony!:D


KONIEC LICYTOWANIA SIĘ. NO !

Nicolae
14-11-2001, 19:52
W Niemczech można prowadzić do 0,8 promila. Ja sam po dwóch, trzech piwach jestem w stanie dobrze prowadzić samochód (kiedyś się zdarzało), ale teraz absolutnie nie wsiądę do samochodu nawet po szklance piwa. Myśl, że najbliższe parę lat mógłbym spędzić w więźniu przeraża mnie - przecież tam nie można pić piwa. Czyli mój wniosek: chcesz pić - nie pij jak masz jechać.

Cordel
14-11-2001, 19:56
Widzę, że ustawa odnosi zamierzony skutek, to cieszy. Brawo!:cool:

ANDRO
14-11-2001, 21:51
Ustawa rozumku nie zastąpi. Chociaż...co niektórym.
W każdym razie co do zmęczenia to słuszna uwaga.Tyle,że zmęczenie na alkometrze nie wychodzi. A cztery strongi to nie popierdułka.

ART
14-11-2001, 22:41
Nicolae napisal/a
W Niemczech można prowadzić do 0,8 promila. Ja sam po dwóch, trzech piwach jestem w stanie dobrze prowadzić samochód (kiedyś się zdarzało), ale teraz absolutnie nie wsiądę do samochodu nawet po szklance piwa. Myśl, że najbliższe parę lat mógłbym spędzić w więźniu przeraża mnie - przecież tam nie można pić piwa. Czyli mój wniosek: chcesz pić - nie pij jak masz jechać.

Poprawka: w Niemczech dozwolona granica alkoholu we krwi jest już obniżona do 0,5 promila.

slavoy
16-11-2001, 23:10
Raz w życiu prowadziłem "pod wpływem". Było to po pięciu piwach i przejechałem dwa kilometry z jednej działki na drugą i z powrotem po lesie. I jaki skutek? up...lone lusterko w kaszlaku. Na usprawiedliwienie mam to iż cel był szczytny: przewiezienie beczki 50l. ze złotym napojem. Kilka razy jeździłem również dobrze zmęczony. Efekty? Raz szpachlowałem tylny błotnik. (nie zauwarzyłem Land Rovera przy zmianie pasa) i raz oboje prawych drzwi. (nie zauwarzyłem wielkiego zadaszonego śmietnika podczas wyjazdu z podwórka i trochę zciąłem skręt)
A jaki z tego morał?
Ano nic nowego nie przychodzi mi do głowy, poza tym że jedno i drugie jest atk samo niebeezpieczne.
Tym gorzej że przy moim rytmie życia zmęczenia to nie żadkość (praca na trzy zmiany, w weekendy szkoła)