PDA

Wersja pełna: : Alkopopy - czy mają szanse w Polsce ?


Simon
13-11-2001, 15:55
Pojawia się w Polsce coraz więcej piw "sophisticated", np Cooler, Redds, Zip. Pojawiają się również przedstawiciele bardzo baaardzo poularnej na Zachodzie kategorii: mixy innych alkoholi, np Smirnoff Mule ( piwo imbirowe, wódka, cytryna ), Iguana ( wermut, sok pomarańczowy ) ...itp znane pod nazwą Alkopop.
Ich wspólnym wyróżnikiem jest interesująca butelka 0,33 l - najczęściej etykieta malowana jest bezpośrednio na butelce. Skierowane są do młodego konsumenta, bywalca dyskotek, klubów muzycznych. Pije się bezpośrednio z butelki, czasami przez słomkę lub z dodatkiem cytryny.
Ich producenci jakoś omijają nasz kraj - pomimo, że np Niemcy, Anglicy mają ich do wyboru kilkanaście ( kilkadziesiąt ? )
Ciekawe, czy i u nas ww napoje mogą liczyć na sukces rynkowy ?

Radegast
13-11-2001, 22:29
Heh mysle, ze wszystko w glownej mierze zalezy od ceny.
Jezeli znajdzie sie ona w cenie powiedzmy drinka to mysle, ze bedzie jego silnym konkurentem.

ANDRO
13-11-2001, 22:39
Chwyci. Ale nie za moje nogi.

Misiekk
13-11-2001, 23:05
Mnie raczej nie chwyci. A raczej to przez to że z ciekawości smaku jednego takiego wynalazka mogę spróbować. Ale zazwyczaj po jednym rezygnuję z dalszej komsumpcji.

Radegast
14-11-2001, 00:53
Te trunki mogą się okazać całkiełkiem trafne. Ich geneza jest ok.
nie nmiej tutaj należy podkreślić, żżże ponieważ...:D
PIWO PONAD WSZYSTKO

Marusia
14-11-2001, 07:37
Obawiam się, że na to pytanie nie dostaniesz miarodajnej odpowiedzi od wielbicieli piwa:)

Zależy od ceny i od odpowiedniego rozreklamowania, myślę, że taki drink jest dobry dla mało pijących pań na smaczek. Zresztą sama też bym czasem kupiła np. nie mając w danym momencie ochoty na piwo (:eek: ) np. gin&tonic, rum z colą.

Ponieważ jednak nie są to tanie rzeczy trzebaby chyba uderzyć reklamą w snobizm ludzki (że to takie wyrafinowane itp., czyli lepsze, niż kupić sobię pół litra i pepsi:D)

W Czechach coraz częściej widzę drinka z whisky Red Roses, bardzo mi wpadł w oko, choć za whisky nie przepadam, bo jest po prostu ładny:)

No i tak pogadałam, pewnie same banały, boć kawy jeszcze nie dopiłam.

zythum
14-11-2001, 07:48
a ja jestem zły, bi jestem bez śniadania i uważam, że alkopopy są do d...:mad:

kamyczek77
14-11-2001, 07:49
Reeds jest bardzo smacznym soczkiem jabłkowym,uważam,że nadaje się do konsumpcji.Jednak nigdy,powtarzam-NIGDY nie pijcie Coolera Pinacolada-ohydztwo można podarować najgorszemu wrogowi(pod warunkiem,że ma katar i nie poczuje mdlącej woni kokosa).

zythum
14-11-2001, 07:58
ochydztwo
(terror terror terror)

djot
14-11-2001, 08:13
A jednak "ohydztwo" :)
FCJP

zythum
14-11-2001, 08:31
Sprawdzę jak wrócę do domu. Być może sam się sterroryzowałem.:D

piwo
14-11-2001, 08:48
Marusia napisal/a
W Czechach coraz częściej widzę drinka z whisky Red Roses, bardzo mi wpadł w oko, choć za whisky nie przepadam, bo jest po prostu ładny:)

dopiłam. [/B]

To nie whisky, to whiskey a konkretnie bourbon.
whisky można nazywać tylko szkocką.
Wszystkie inne to whiskey!
I moje ulubione Jameson i Paddy też są whiskey.

piwo
14-11-2001, 08:50
Acha a tak na temat to w ramach promocji tych drinków bardzo mi się spodobały happy houres i piwo w Londynie można w tych godzinach kupić za 1,8 GBP.

Marusia
14-11-2001, 09:19
piwo napisal/a


To nie whisky, to whiskey a konkretnie bourbon.
whisky można nazywać tylko szkocką.
Wszystkie inne to whiskey!
I moje ulubione Jameson i Paddy też są whiskey.

Tak się składa, że nie lubię ani whisky, ani whiskey stąd moja ignorancja:rolleyes:

Jesteś pewien, że "happy houres"? A co to znaczy? Może jednak "happy hours"? (FCJA - skoro już się tak czepiamy:D)

Zythum, daruj sobie sprawdzanie, ohydztwo bez wątpliwości pisze się przez "h":p

ART
14-11-2001, 10:08
piwo napisal/a


To nie whisky, to whiskey a konkretnie bourbon.
whisky można nazywać tylko szkocką.
Wszystkie inne to whiskey!
I moje ulubione Jameson i Paddy też są whiskey.

ERROR (FC(j)W :D)

WHISKY: szkocka i kanadyjska...

Radegast
14-11-2001, 14:09
Łiski czy nie whyski (whyskej) dla mnie to jest napój o dość dziwnym smaku za którym nie przepadam.
Tak na prawde smakuje mi tylko pierwszy drink bo upić się tym to raczej fuuu.
Z drinków nader wszystko przekładam Żubrówke+jabłkiem lub Gin+tonik.
------------------------------------------------------------------------------------
A dogłębniej (realia studenckie) z mocnych pijam spirytus+woda:D

pjenknik
15-11-2001, 07:35
Marusia napisal/a

Ponieważ jednak nie są to tanie rzeczy trzebaby chyba uderzyć reklamą w snobizm ludzki (że to takie wyrafinowane itp., czyli lepsze, niż kupić sobię pół litra i pepsi:D)

W Czechach coraz częściej widzę drinka z whisky Red Roses, bardzo mi wpadł w oko, choć za whisky nie przepadam, bo jest po prostu ładny:)


Whiskey "Red Roses" czy nazwa drinka? Bo ja znam whiskey "Four Roses" , bardzo lubię.....
Lepsze niż kupić sobie pół litra i Pepsi jest kupić pół litra i sok owocowy.....

piwo
16-11-2001, 14:52
ART napisal/a


ERROR (FC(j)W :D)

WHISKY: szkocka i kanadyjska...

wg mnie tylko ta pierszwa.

Maja
18-11-2001, 21:44
piwo napisal/a


pierszwa.
to parszywa pierzyna

Maja
18-11-2001, 21:45
"zmęczenie i niewyspanie", sorry:confused: :)

kiszot
19-11-2001, 01:43
Taka cola czy sok to profanacja wódki(vodki)Przecież z takimi dodatkami to jest dopiero świństwo.
A i tak najlepsze jest zimne PIWO:stout: I to powinno być zamknięciem tej dyskusji.
Zawsze najlepsze jest PIWO:stout: :)

piwo
19-11-2001, 12:19
A ja bardzo lubię wódkę z sokiem ale tylko pomidorowym + sos (napiszę po polsku) worczesterszajer i duuużo pieprzu.

Dużo potasu. Samo zdrowie.

pjenknik
19-11-2001, 13:10
Sok z pomidora (dużo potasu) to jest ważny na drugi dzień....
Czekam co jeszcze wymyślą...
W "Piwoszu" kupiliśmy ostatnio "Bavaria - bezalkoholowe piwo jabłkowe", w smaku całkiem przyjemne, ale zero alkoholu!!!!

kamyczek77
19-11-2001, 16:12
Za to do tego poszło EKU-11%,pan złapał się za głowę.A Bavarii apple nie polecam(paskudna).

Cezar
19-11-2001, 20:52
Odpowiadam na pytanie główne - oczywiście, że tak, ponieważ Polacy (dotyczy to przede wszystkim młodego pokolenia) są bardzo podatni na zachodnie wzorce. A na przykład taki kwas chlebowy (pojawił się ostatnio w handlu, sprowadzany z Ukrainy) raczej się u nas nie przyjmie.

adam16
19-11-2001, 21:37
A ja chętnie bym wypróbował tego krewniaka naszego ukochanego piwka.
To mówisz, że gdzie go można dostać?

Misiekk
19-11-2001, 23:04
Nie sądzę, ale mówię o swojej sostrze i jej znajomych, wiem że oni są przywiązani do winka a nie do jakiś tam alkopopów.:kac:

pjenknik
20-11-2001, 07:54
Kwas chlebowy jest sprzedawany w Krakowie w restauracji w okolicy rynku. Nie pamiętam ulicy, ale jest to fragment traktu Królewskiego (w stronę Wawelu).
Według mnie alkopopy już się przyjeły, czy nie widzicie tego w sklepach, na stacjach benzynowych i w knajpach?
A wracając do Eku 28 kupił go kamyczek77 mówiąc coś o lekkich piwach;)

Cezar
20-11-2001, 11:38
adam16 napisał
A ja chętnie bym wypróbował tego krewniaka naszego ukochanego piwka.
To mówisz, że gdzie go można dostać?

Myślę, że najprędzej na jakimś bazarze.

Marusia
21-11-2001, 18:15
pjenknik napisal/a

Whiskey "Red Roses" czy nazwa drinka? Bo ja znam whiskey "Four Roses" , bardzo lubię.....
Lepsze niż kupić sobie pół litra i Pepsi jest kupić pół litra i sok owocowy.....

Masz rację - Four Roses oczwiście!!!

slavoy
23-11-2001, 00:09
Najlepsze to Canadian Old i Black Velvet. A w powiązaniu z Piwem to Adelscott rządzi.

szostak
31-10-2002, 14:20
Widziałem takie mieszaniny, a nawet spróbowałem coś co się nazywało gin z tonikiem. Ma się toto do ginu z tonikiem sprokurowanego własnoręcznie jak ministrant do ministra. Owszem, bardzo młoda młodzież (żeby nie użyć słowa dzieciarnia) na to pójdzie. Normalny człowiek będzie to omijał z daleka.

godzilla
01-11-2002, 07:42
ja probowalem tych alcocos tam bo pilem i te ze slabszych alkoholi i te z mocniejszych...

coz... jako napoj deserowy to to mozna czasem lyknac... lub jak sie chce czegos nowego sprobowac...

czasem probuje jakiegos nowego, ktorego etykieta mnie zainteresuje... ale przewaznie drugi raz tego samego nie kupuje...

dla dzieci to dobre bo smaczne....

oczywiscie jak dzieci chca zostac alkoholikami to polecam to zazywac od najmlodszych latek... :rolleyes:

behemoth
01-11-2002, 09:13
Uważam, że takie drinki nie mają prawa się przyjąć. Wkońcu "Iguana" jest już parę lat na rynku i nie robi furory, mimo początkowej niezłej promocji. Osobiście kiedyś to kupiłem (promocyjny trójpak)- wypiłem jedno na siłę a reszta stała pół roku w lodówce.
Piłem natomiast czeski drink o nazwie "Beton" [może dlatego, że można się nim zbetonić?(czyt. sponiewierać)]. Nazwa wzięła się od jego składników- Beherovki i tonicu. Bardzo dobre, niezła alternatywa dla tych, którzy nie lubią czystej i nie mają akurat ochoty na piwo. Jeżeli ktoś spotka ten "napój" za południową granicą (zielona buteleczka 0,33) polecam spróbować, naprawdę niezłe.

Jeżeli natomiast chodzi o wódkę z sokiem, to w drinku "wściekły pies" smakuje naprawdę rewelacyjnie. Dla tych, którzy nie próbowali- polecam jako prawdziwy męski drink, nie żaden tam "pink lady" itp., choć muszę przyznać, że kobietom "wściekły" też smakuje.
Acha! I nie żałujcie TABASCO!

Marusia
01-11-2002, 10:52
Wściekły pies to nie jest drink z sokiem, tylko z syropem, najlepiej grenadine, ale w polskich knajpach najczęściej podaja z malinowym. We wrocławskiej knajpie "Pod Złotym Psem" robią jeszcze złotego psa - z syropem z trzciny cukrowej, ale jest trochę za słodki.
Właśnie wczoraj z kumpelą po paru piwkach poprawiłyśmy właśnie jeszcze psami, rano wstaję, patrzę na forum, a tu Behemoth w temacie prawi:) Może nas wczoraj widziałeś? ;)

A beton najlepiej samemu przyrządzać z becherowki i toniku, bardzo lubię ten zestaw:)

Piwofil
01-11-2002, 13:12
Drinki o nazwie gin tonic, żubr apple, i inne takie to zwykłe wina , przynajmniej ja na taki trafiłem, wziąłem tylko małego łyczka, ale smakowało obrzydliwie, więc poszedłem po piwo!
Psy też bardzo lubię, ale robione własnoręcznie a nie w knajpie, zawsze mam w domu tabasco, syrop też się znajdzie, ważne żeby wódka była odpowiednia! Z drinków, które pije wyjątkowo rzadko preferuje gin z tonikiem, ostanio jednak pije czysty bimber, dwie kolejki dają się we znaki!:D

behemoth
01-11-2002, 13:24
Marusia napisał(a)
...poprawiłyśmy właśnie jeszcze psami, rano wstaję...

Ładne mi rano!:D 11.52! Chyba za dużo było tych wściekłych...;)

Marusia
02-11-2002, 12:10
behemoth napisał(a)


Ładne mi rano!:D 11.52! Chyba za dużo było tych wściekłych...;)

Jak mam wolny dzień to przed 11.00 nie ruszam się z łóżka:)

Marusia
02-11-2002, 12:10
Piwofil napisał(a)
Drinki o nazwie gin tonic, żubr apple, i inne takie to zwykłe wina

Chłopie, wiesz li Ty co to jest wino???

Piwofil
03-11-2002, 20:20
Marusia napisał(a)


Chłopie, wiesz li Ty co to jest wino???

No to zacytuje Ci skład, bo mam akurat w domu butelkę takiego specyfiku: wino owocowe, naturalne aromaty, CO2, E 202.
Wino owocowe białe, półsłodkie, gazowane.

Fakt że na winach się nie znam, ale to nie jest ani gin z tonikiem, co może sugerować nazwa, ani typowe wino.

Marusia
03-11-2002, 20:42
Ciekawostka, zaiste:) Zwracam honor, myślałam, że wnioskowałeś ze smaku:D

Piwofil
03-11-2002, 21:06
Marusia napisał(a)
Ciekawostka, zaiste:) Zwracam honor, myślałam, że wnioskowałeś ze smaku:D
Dziękuje, jak chcesz to mogę to coś :kac: przynieść w niedziele, w każdym razie jest niedobre!

Simon
04-11-2002, 01:03
Pojawiło się całkiem sporo alkopopów.
Po 1,5 rocznej przerwie wróciła Iguana. Ale niestety ma już Kameleona za konkurenta . Cóż za wyjątkowe podobieństwo logo... Oprócz ww pojawiły się : Bond, Smirnoff Mule i jescze parę innych.
Na świecie coraz popularniejsze stają się alkopopy na bazie wódki ( >70% ). Powoli i u nas się zadomowią...
Gorzej, że baaardzo , zwłaszcza w Anglii, przyjęły się plastikowe butelki z piwem w gastronomii. Po 20-tej w klubach muzycznych, dyskotekach, można kupić piwo wyłacznie w takich butelkach. Bezpieczniej, czyściej, szybciej...

Simon
04-11-2002, 01:06
Obstawiam 10 do 1 ,że na wiosnę, może latem, plastikową, gastronomiczną butelkę ( 0,33 ltr )w Polsce zacznie wprowadzać Heineken albo Carlsberg... ;)

Krzysiu
04-11-2002, 08:01
To wszystko są wynalazki diabelskie.

My, Polacy, w żelezie się kochamy. I w piwie, rzecz jasna.

kiszot
04-11-2002, 09:16
Ja bym wprowadził zakaz rozlewania piwa do puszek.

Marusia
06-11-2002, 20:25
Krzysiu napisał(a)
To wszystko są wynalazki diabelskie.

My, Polacy, w żelezie się kochamy. I w piwie, rzecz jasna.

I w szkle, Panie kochany, i w szkle:)

Alkopopy to sie mogą i przyjąć, dla osób, które mało piją i mają za dużo pieniędzy. Lepiej, smaczniej i taniej jest kupić flaszkę ginu i tonicu, becherovki i tonicu, whiskey i coli, żubrówki i soku jabłkowego, itp. itd.

Tfu, o czym ja gadam, jakieś trunki takie niepiwne;)

Piwofil
07-11-2002, 15:10
Widocznie obniżenie akcyzy na alkohole wysokoprocentowe już odnosi skutki;)

Krzysiu
08-11-2002, 08:53
Marusia napisał(a)
...kupić flaszkę ginu i tonicu, becherovki i tonicu, whiskey i coli, żubrówki i soku jabłkowego, itp. itd...
... wlać do wiadra i mieszać ostrożnie drewnianą kopyścią uważając, żeby nie wybuchło. Następnie dodać kawałek masła wielkości orzecha kokosowego oraz dwie garscie dowolnych przypraw i podgrzać na małym ogniu. Jak już jest ciepłe, ująć ostrożnie wiadro i wylać zawartość do kibla, a następnie zdezynfekować wiadro i udać się na piwo.

szostak
08-11-2002, 09:04
Krzysiu napisał(a)

... wlać do wiadra i mieszać ostrożnie drewnianą kopyścią uważając, żeby nie wybuchło. Następnie dodać kawałek masła wielkości orzecha kokosowego oraz dwie garscie dowolnych przypraw i podgrzać na małym ogniu. Jak już jest ciepłe, ująć ostrożnie wiadro i wylać zawartość do kibla, a następnie zdezynfekować wiadro i udać się na piwo.
Tą zawartość to i owszem. Ale gdyby do tegoż wiadra, alebo lepiej do wielkiego garnka wlać parę flaszek wina, uzupełnić jakimiś przyprawami, to wyjdzie przecudowny barszczyk czerwony, w sam raz na taka pogodę jak dziś. W Lublinie przepis zna pewien dyrektor z tytułem doktora i głową pełną pomysłów, ale sekretu smaku nie chce zdradzić, choć wiele osób go nachodziło i nachodzi w tej sprawie.

szostak
12-11-2002, 11:04
szostak napisał(a)
Widziałem takie mieszaniny, a nawet spróbowałem coś co się nazywało gin z tonikiem. Ma się toto do ginu z tonikiem sprokurowanego własnoręcznie jak ministrant do ministra. Owszem, bardzo młoda młodzież (żeby nie użyć słowa dzieciarnia) na to pójdzie. Normalny człowiek będzie to omijał z daleka.
Moja siostra też to spróbowała, i ma dosadniejsze określenie: mieszanina kwasu z rozcieńczonym naparem z piołunu.

robox
30-01-2005, 15:36
Pojawiają się również przedstawiciele bardzo baaardzo poularnej na Zachodzie kategorii: mixy innych alkoholi, np Smirnoff Mule ( piwo imbirowe, wódka, cytryna ), Iguana ( wermut, sok pomarańczowy ) ...itp znane pod nazwą Alkopop.

Browar Belgia wypuścił po Smirnoffie Ice, następny taki wynalazek Smirnoff Black Ice (nowy czarny kapsel "twist off" z jakimś orłem).

lzkamil
30-01-2005, 16:25
Czyli globalizacja na calego, na Wyspach te wynalazki pod tymi nazwami juz maja od paru lat... kiedys dawno sprobowalem tylko Smirnoffa Mule'a jak mi ktos kupil, innych nie probowalem.