PDA

Wersja pełna: : Bralirwa, Turbo King


Noriusz81
02-05-2013, 21:25
Brasseries et Limonaderies du Rwanda
Turbo King
butelka 33 cl, zaw. alk. 6,5 % obj.

barwa - klarowna, ciemno-miedziana;
piana - niska, pozostaje do samego końca cienki pierścień (a konsumpcja trwała dłuuuugo - patrz: niżej) :P;
aromat - trawiasty, słodowy, jakby owocowy, ale nie oszukujmy się - całość przesłaniają dominujące nuty stomatologiczno-skunksowato-szmaciane;
smak - słodu w zasadzie nie czuć, goryczka słaba, za to wyraźna kwasowość owszem - obecna, w posmaku - gorzka czekolada;
wysycenie - zbyt wysokie.

Hmm - albo trafił mi się trefny egzemplarz, albo to piwo rzeczywiście tak pachnie i smakuje :p
Kraj Nr 100 zaliczony, jednak następnym razem, jeśli będę miał wybór pomiędzy klasycznym, egzotycznym, jasnym lagerem, a egzotycznym "czymś" innym - wybiorę to pierwsze :)
Nie polecam Turbo Króla.

kloss
07-05-2013, 14:40
Hmm - albo trafił mi się trefny egzemplarz, albo to piwo rzeczywiście tak pachnie i smakuje :p (...) jeśli będę miał wybór pomiędzy klasycznym, egzotycznym, jasnym lagerem, a egzotycznym "czymś" innym - wybiorę to pierwsze :)

Przypuszczam, że jednak miałeś pecha. Piłem to piwo rok temu - nie było rewelacyjne, ale nie było też tragiczne. Ot po prostu przeciętne ale. Na tyle przecietne, że skusiłem się na nie tylko raz, wybierając do codziennego opilstwa Mutziga, Primusa, czy Skola. Niewątpliwie w "dzikich" krajach jasny lager jest najbezpieczniejszy, bo zwykle najbardziej przewidywalny smakowo.