PDA

Wersja pełna: : Pod sklepem?


SAIMIR
19-11-2001, 18:54
Czy wypicie piwa pod sklepem jest niezgodne ze "statutem"
piwosza?
Czy takie jedno szybkie piwko ma kosztować 5 tys.?:stout:
(bo taka jest za to przewidziana kara):stout:

grzech
20-11-2001, 07:55
Piwosz piwoszowi nie równy. Ja się piwem delektuję i picie pod sklepem na stojaka, dość często ciepłego piwa - to nie jest to, co tygrysy lubią najbardziej.

pjenknik
20-11-2001, 08:03
Też zdecydowanie wolę pić piwo z kufla w knajpie, lub w domu, ale ....
...w lecie na wsi pod sklepem piwo pite na stojaka, najlepiej po pracy, smakuje wyśmienicie!

SAIMIR
20-11-2001, 08:11
Masz racje
grzech, ale Tygrysy to drapiezniki i nie pogardzą nawet tym
co im niezbyt smakuje.
W mieście też się fajnie wypija piwo na stojaka:)
nie zawsze musi być ciepłe-przecież mają lodówki..:ice:
:stout:

pjenknik
20-11-2001, 08:14
W mieście to ja jednak wolę w domu lub w knajpie.
Jeszcze jedna metoda picia piwa na stojaka - na szlaku turystycznym, w jakiejś miejscowości pod sklepem.

SAIMIR
20-11-2001, 08:23
No tak ale ,na szlaku turystycznym rzadko
spotkasz Straż Miejską i nie ma takich emocji
związanych z wypiciem i "zaoszcędzeniem" 5 tys.zł.;)

Cezar
20-11-2001, 08:29
W swojej okolicy zaobserwowałem, że spożycie piwa przed sklepami specjalnie nie spadło.
Nie zauważyłem, aby ktoś został za to ukarany.

pjenknik
20-11-2001, 08:46
W momencie kiedy ustawa wchodziła w życie "Gazeta w Opolu" chciała udowodnić, ze nikt się nie przejął. W związku z tym poprosili dwie moje koleżanki, aby usiadły na ławce i piły piwo z butelki. Nawet im piwo kupili. Zrobili śliczne zdjęcie na pierwszą stronę!
Ale tak szczerze to ostatnio widzę coraz mniej osób pijących piwo na dworze. Chociaż myślę, że to wpływ coraz mniejszej ilości gotówki.

kamyczek77
20-11-2001, 09:24
pjenknik napisal/a
W mieście to ja jednak wolę w domu lub w knajpie.
Jeszcze jedna metoda picia piwa na stojaka - na szlaku turystycznym, w jakiejś miejscowości pod sklepem. Czasem jednak zdarza Ci sie wykorzystać jakąś niewinną ławeczkę w parku-przyznaj sie!

Misiekk
20-11-2001, 10:35
Ja to nawet widziałem we Wrocławiu kilka osób które piły coś schowane w torebkach papaierowych. Nie wiem czy to dla oszczędności (5tyś zł) czy jedynie taki zgryw tych osób??:D
Zaznaczam że były to młode osoby.

pjenknik
20-11-2001, 11:18
kamyczek77 napisal/a
Czasem jednak zdarza Ci sie wykorzystać jakąś niewinną ławeczkę w parku-przyznaj sie!
A tam zaraz parku, parę drzew i to wszystko.....

SAIMIR
20-11-2001, 11:34
Panowie i Panie
a ja piłem piwko i:
"w kinie w Lublinie" w "maju w tramwaju"
w metrze (no może jeszcze nie) i w swetrze...
Zawsze mi smakuje (te które kupuje).:stout:

Ja też jeszcze nie spotkałem się z przypadkiem ukarania kogoś za picie piwa. Myslę że szybko wszyscy zapomnimy o takiej możliwości.:stout:

djot
20-11-2001, 13:05
pjenknik napisal/a
------ciach-----------
Ale tak szczerze to ostatnio widzę coraz mniej osób pijących piwo na dworze. Chociaż myślę, że to wpływ coraz mniejszej ilości gotówki.
A ja uważam, że to wpływ zimy ;)

SAIMIR
20-11-2001, 13:16
To nie zima:ice:
Nie piłeś jeszcze zmrożonego piwa z solą
przy minus 10 stopni?:ice: :stout:

kamyczek77
20-11-2001, 14:08
Dlaczego z solą?!Czy to jakiś Bydgoski trend?A może jestem po prostu niedoinformowana?(Czy niedoinformowana pisze sie razem?Znowu gotowi sie przyczepić!)

Simon
20-11-2001, 15:42
sól działa do minus 10 stopni... potem podnosi się kapsel :D ! Nie tylko w Bydgoszczy...

slavoy
20-11-2001, 16:40
U mnie na osiedlu wcale nie spadło spożycie Piwka pod ścianą sklepu. Kwasożłopy czerwonogębe jak stali tak dalej stoją i żłopią wszystko jak leci: Piwo, wino, a jak kasa jest to i jakąś flaszkę obalą. Ustawa jak widać, nic nie wniosła. Tymbardziej że komenda policji jest 50m od ulubionej miejscówki tych typów.

Ja nie pijam Piwa pod sklepami, bo to po prostu jakoś nie przystoi.
Co innego w parku w kilka osób, kulturka i jest O.K. Dobre miejcówki pod chmurkę w Warszawie to przede wszystkim Pola Mokotowskie, Powiśle no i barbakan, gdzie zawsze znajdzie się ktoś z gitarą, a ludzie zwykle są pokojowo nastawieni do tego świata. Choć na barbakanie trzba się rozglądać bo mnie tam ostatnio niebiescy skasowali, ale obyło się bez 5 tyś., bo trupa grzecznie się zachowywała.

pjenknik
21-11-2001, 07:44
kamyczek77 napisal/a
Dlaczego z solą?!Czy to jakiś Bydgoski trend?A może jestem po prostu niedoinformowana?(Czy niedoinformowana pisze sie razem?Znowu gotowi sie przyczepić!)
niedoinformowana pisze się razem, można też napisać słabo poinformowana....
Z tego co wiem to picie czegokolwiek z solą to Tarnowski trend(kawa, piwo...)

J_BRAVO
21-11-2001, 09:12
Bylo to kiedys dawno temu lat bodajze 6 Cieple piwo pod sklepem (krol chyba) Ale to piwo bylo pierwszym od ok 3 tyg ojejku ale smakowalo!!!!!Te 3 tyg to nie z mojej winy:-(((

ANDRO
21-11-2001, 16:07
pjenknik napisal/a
Też zdecydowanie wolę pić piwo z kufla w knajpie, lub w domu, ale ....
...w lecie na wsi pod sklepem piwo pite na stojaka, najlepiej po pracy, smakuje wyśmienicie!

No Pjenknik, pjenknie to ująłeś. Picie piwa pod sklepem na wsi jest rzeczą przecudowną. W każdym razie ja zawsze to robię jak jestem na wsi . I jest to jedno z ulubionych moich zajęć wiejskich. Atmosfera jest unikalna.

SAIMIR
22-11-2001, 22:03
:stout: dzieki Simon za
;) dowcipną odpowiedz naszej pani:stout:
Slavoy; myslę , że piwko można wypić wszedzie
nie ma nie przystoi...:)
czy uwazasz ze kobiecie w restauracji tez nie można wypic
piwa:stout: bo w naszej mentalności to też nie przystoi .

jacek
22-11-2001, 22:12
A wypicie piwa w czasie deszczu w bramie z własną uczennicą jest zgodne z jakimś statutem?

SAIMIR
22-11-2001, 22:32
A czy robienie cokolwiek z uczennicą
jest zgodne ze statutem?:rolleyes:

Piwo to piwo.

zythum
23-11-2001, 08:59
Piwo pod sklepem na tzw. cito to malinówka.

kamyczek77
23-11-2001, 13:35
jacek napisal/a
A wypicie piwa w czasie deszczu w bramie z własną uczennicą jest zgodne z jakimś statutem? A ładna była?Bo jak ładna to łatwiej wybaczyć.

Cordel
23-11-2001, 21:08
Jacku, coż za poświęcenie!

SAIMIR
25-11-2001, 11:10
Hejn.
Zaraz wylece z tego portalu.
Pozdrawiam ,piwoszy,
pamiętajcie ze jest ich wiecej ,
ale nie mają kompa...
Pozdrowka w ich imieniu!

slavoy
25-11-2001, 14:13
SAIMIR napisal/a
(...)
Slavoy; myslę , że piwko można wypić wszedzie
nie ma nie przystoi...:)
czy uwazasz ze kobiecie w restauracji tez nie można wypic
piwa:stout: bo w naszej mentalności to też nie przystoi .

Akurat w mojej mentalności kobieta może pić piwo restauracji, bo niby dlaczego nie?
Co innego jest stanąć pod osiedlowym sklepem i żłopać browar jak pospolity obszczyjmurek. To godzi nie tylko we mnie ale i w szlachetność tego trunku.:ice:

talrasha
25-11-2001, 14:17
Myślę, że picie piwka na dworku ma swoje uroki. Ja przykładowo czasami z kumplami walniemy sobie po jednym miedzy wykładem a ćwiczeniami (wskazane przed matmą), chociaż ostatnio robię to rzadziej, ale to chyba z powodu pogody.

jacek
25-11-2001, 19:01
Żadne poświęcenie. Byliśmy na obozie a pani w sklepie nam się nie dała napić a padało akurat. Muszę dodać, że u mnie na obozach i wycieczkach dzieci od III LO w górę piją piwo legalnie. Wolę, żeby przy mnie niż mieliby to robić po kątach w niewiadomo jakim stresie. Wiem, że to głupie, ale rodzice mnie jeszcze nie zlinczowali.;)

Cordel
26-11-2001, 14:45
Jak każdy wybierasz mniejsze zło i dobrze.

SAIMIR
27-11-2001, 16:49
Jacku,
widząc grupę trzecioklasistów (LO)
pijących piwko w sklepie, myślę że życie się troche pokręciło
:confused:
Pewnie ,że niech robią to pod Twoją opieką,ale
to kiedyś może wymknąć się spod kontroli:(
I nikt Cię wtedy nie będzie bronił:stout:

talrasha
27-11-2001, 18:26
Jacek a pozwalasz im na małe winko? ;)

jacek
27-11-2001, 21:49
Absolutnie nie! Ani wino, ani wódka. Tylko 1-2 piwa.

SAIMIR
29-11-2001, 15:08
cos dzisiaj ślimaczy mi się internet:mad:

Znam kumpla ,który piwko pije tylko w knajpie
typu "speluna" i najlepiej mu smakuje gdy wdycha
dym z papierosów i podczas rozmowy z kolegami
musi prawie krzyczeć ,żeby go usłyszeli.
Ale takich knajp już jest coraz mniej...:stout:

zythum
29-11-2001, 15:57
no właśnie :(

Maja
29-11-2001, 18:02
jacek napisal/a
Muszę dodać, że u mnie na obozach i wycieczkach dzieci od III LO w górę piją piwo legalnie. Wolę, żeby przy mnie niż mieliby to robić po kątach w niewiadomo jakim stresie.

jasne! szkoda dzieciaków, po co się mają nasze drogie niebożątka stresować! a lufkę też zapalić z belfrem można? :ice:

slavoy
29-11-2001, 18:41
Nie no... Bez przegięć:ice:

Maja
29-11-2001, 18:52
ja właśnie o tym samym - BEZ PRZEGIĘĆ!!!

Maja
29-11-2001, 18:55
rozwijając wypowiedź - moim zdaniem nauczyciel służy do czego innego niż do chlania z podopiecznymi!
jeśli rodzic ni ma nic przeciwko - piwko w domu może być na porządku dziennym - ale w szkole, przy nauczycielu - to jest właśnie PRZEGIĘCIE!!

slavoy
29-11-2001, 20:23
Ja mam nieco inne doświadcznia. Gdy bywałem na obozach letnich w czasie liceum picie czegokolwiek bardziej wyskokowego niż orażadka było oczywiście zakazane. Wszyscy opiekunowie próbowali tego jak najsurowiej przestrzegać, oprócz "konstruktora" naszej grupy. Oczywiście nie siadał z nami i nie walił browarów, ale nie strofował gdy wyczuł Piwko od człowieka którego ogólny stan nie wskazywał na spożycie. Jaki był tego efekt? Inne grupy chodziły nawalone, dostawały nagany, rodzice się skarżyli że opiekunowie nie pilnują itp. A u nas? Jako że mogliśmy na legalu kopsnąć sobie po dwa browarki w pokoju - to robiliśmy to na spkojnie i kulturalnie, nie szwędając się po krzunach i piwnicach. Tyle wtedy wystarczało. I nikt ani razu nie usłyszał złego słowa i nikt nikogo nie widział nawalonego.
Tak więc Maju: Nie zgadzam się z tobą.
Jacek: popieram.

ANDRO
29-11-2001, 20:39
Przyłączam się ,w sielankowych czasach amfy i extazy wypicie piwa z uczniem wydaje się niezłą metodą wychowawczą. Oczywiście,że bez "przegięć".

Maja
29-11-2001, 20:43
slavoy napisal/a
mogliśmy na legalu kopsnąć sobie po dwa browarki w pokoju - to robiliśmy to na spkojnie i kulturalnie, nie szwędając się po krzunach i piwnicach. Tyle wtedy wystarczało.

pytanie: czy teraz tyle wystarcza?
wątpię.......
wątpię w to, że kolesie są z dala od mamusi i piją tylko 2 piwka
:eek:

slavoy
29-11-2001, 20:58
W wieku 16 lat były ciekawsze rzeczy niż chlanie browarów, tak więc 2 lub 3 wystarczały całkowicie. Po co miałbym kity puszczać?

jacek
29-11-2001, 22:12
Muszę coś dodać dla jasności:
1. Obozy organizuję ja a nie szkoła, traktuję to jako wyjazdy prywatne w czasie wakacji, nie biorę na nie kasy z kuratorium itp.
2. Jadą tylko Ci, których ja wybiorę i do których mam zaufanie.
3. Jak wieczorem robimy ognisko z kiełbaskami, to czym niby mamy je popić - colą, żeby mi dzieci zemdliło???
4. Może to nie jest super wychowawcze, ale moim zdaniem równie ważne jest uczenie normalności. A wypicie 1-2 piwo przez człowieka 18 letniego jest, moim zdaniem, czymś normalnym. A jak się z tego robi zakazany owoc, to wiadomo co...
5. Nigdy nie miałem kłopotu z pijanymi uczestnikami co jest nagminne na koloniach czy obozach dla młodzieży. Kto dziś uczy ten wie.

Pozdrawiam

Maja
30-11-2001, 06:37
abstrahując od Jacka -> nie wydaje mi się, aby licealiści byli ludnością z przerostem odpowiedzialności; w tym wieku raczej człek rządzi się zasadą: daj mi palec, a odgryzę ci rękę....
a przyzwolenie nauczyciela nijak się ma do ilości wypijanych piw - ten kto ma wypić dwa, wypije dwa; ten kto chce wyżłopać 8, wciągnie właśnie tyle, bez względu na to, czy da mu się swoje przyzwolenie czy nie. Ale jeśli się na to będzie patrzeć przychylnym okiem - tym bardziej koleżka będzie uważać, że wszystko jest OK!

dla mojego dzięcia 3-letniego już teraz piwo w domu jest czymś normalnym i pewnie będzie je za lat naście z nami popijać. Ale nie chciałabym, żeby je popijało z belfrem! chyba ze na zjeździe x lat po ukończeniu szkółki...


"Nigdy nie miałem kłopotu z pijanymi uczestnikami co jest nagminne na koloniach czy obozach dla młodzieży. Kto dziś uczy ten wie. " - to to gratuluję autorytetu albo... SZCZĘŚCIA!

bartekpawel
30-11-2001, 14:26
Droga Maju ! Oczywiście, że licealiści nie są jeszcze zbyt odpowiedzialni, a może tylko tak mi się zdaje, bo liceum skończyłem dopiero kilka lat temu, ale nie przesadzaj. Ja też gratuluję Jackowi autorytetu, ale na bycie takowym trzeba w istocie zapracować. W dzieciństwie już próbowałem piwa (oczywiście w ilościach mikro), a kiedy rodzice nie chcieli mi dać choćby na czubek języka robiłem awanturę na cały blok i sąsiedzi się zbiegali. Przez to nie wyrósł ze mnie jakiś zbir czy nie daj Boże alkoholik. Nauczyciel też pozwalał nam na małe ilości piwa na wycieczkach. A co do obozów Jacka, to wygląda na to, że były to wyjazdy jak najbardziej prywatne, a na takich obyczaje są zgoła inne. Może masz głębokie uprzedzenia w stosunku do nauczycieli, ale ja trzymam stronę Jacka.

bartekpawel
30-11-2001, 14:31
A co do picia pod sklepem w gorące letnie popołudnie, bądź też przy rzeczonych -10 stopniach z solą (sposób przekazywany w mojej rodzinie od pokoleń) to oczywiście czasem pozwalam sobie. Aby zaoszczędzić 5000 chowam butelkę do kieszeni od kurtki (zima), albo do plecaka (lato). Używam przy tym specyficznych, spotykanych niegdyś, ale współczesnych zamykających butelkę otwieraczy, żeby przypadkiem nie pozbyć się części napoju.

SAIMIR
30-11-2001, 16:58
No widze bartekpawel
ze spotkałem bratnią duszę.
Właśnie wracając do domu wpadłem na szybkie piwko,
wypiłem w 58,55 sek. Było dośc chłodne ,ale nie zmuszało
jeszcze do uzycia soli:stout:

NEONr
04-12-2001, 17:13
Zależy jakim statutem będziesz się kierował. Teoretycznie każde miejsce jest dobre':)'

ANDRO
04-12-2001, 19:39
Jak masz ochotę wypić piwo i nie prowadzisz auta,nie masz za 5 minut rozmowy kwalifikacyjnej,nie bierzesz antybiotyku,nie jesteś zaszyty esperalem,nie...coś tam TO PIJ! Może być pod sklepem.

ziem
11-12-2001, 01:55
[QUOTE]ANDRO napisal/a
[B]Jak masz ochotę wypić piwo i nie prowadzisz auta,nie masz za 5 minut rozmowy kwalifikacyjnej,nie bierzesz antybiotyku...

po raz kolejny na Forum powstała obawa jakoby piwo,właśnie piwo,żarło się z antybiotykiem:confused:
Nieprawda!Jest bardzo niewiele antybiotyków,którym to przeszkadza,zwykle parę piwek nieżle wzmacnia ich zdrowotne działanie.

maryhh
11-12-2001, 06:54
ziem napisal/a
[QUOTE]ANDRO napisal/a
[B]...zwykle parę piwek nieżle wzmacnia ich zdrowotne działanie.
tak
a szczególnie alkohol w nich zawarty:rolleyes:

jacek
11-12-2001, 07:02
Sprawdzałem na sobie i stwierdzam:
W moim organiźmie antybiotyki nie szkodzą piwu i odwrotnie.

zythum
11-12-2001, 07:22
I tak NAJGROŹNIEJSZE są witaminy.:D

talrasha
11-12-2001, 07:28
Myślę, że grzane piwko może tylko pomóc, no a jeśli będzie z miodem to już zapewniona skuteczna walka z chorobą:stout:

zythum
11-12-2001, 07:29
Dokładnie. A najlepszy jest grzany Belfast w Rybitwie (Wybrzeże Kościuszkowskie, róg Dobrej i Lipowej, Warszawa). Bardzo dobre grzane mają takżew Piwnicy pod Michałem (Stare Miasto), a grzany miód - Pasieka (j.w.)

sensor
11-12-2001, 08:14
Zythum - czas obalić mit. WITAMINY NIE ISTNIEJĄ !!!

zythum
11-12-2001, 08:42
sensor napisal/a
Zythum - czas obalić mit. WITAMINY NIE ISTNIEJĄ !!!

A to czego nie ma jest Najgroźniejsze.

adam16
11-12-2001, 11:26
To co z piwami zawierającymi przecie witaminy.

Maja
11-12-2001, 12:01
najwięcej witaminy mają polskie dziewczyny! :D

adam16
11-12-2001, 13:27
Jakie Ty zawierasz w sobie;) I w jakich proporcjach:cool:

zythum
11-12-2001, 13:28
Maja A, Maja B, Maja C, Maja D:D

adam16
11-12-2001, 13:31
zythum napisal/a
Maja A, Maja B, Maja C, Maja D:D
A Ty skąd to wiesz;) ?

zythum
11-12-2001, 13:53
Tajne informacje;)

Marusia
11-12-2001, 15:33
Ja chyba nie jestem witaminą. Po wieczorze ze mną na ogół na drugi dzień ludzie mało zdrowo wyglądają:D

jacek
11-12-2001, 20:22
To może Ty jesteś tran????

slavoy
11-12-2001, 21:29
Bardziej cyjanek.;)

talrasha
11-12-2001, 21:48
A może wąglik:D

Maja
12-12-2001, 09:36
zythum napisal/a
Maja A, Maja B...
Misia-Kasia-Kon-fa-ce

ANDRO
12-12-2001, 20:49
Pszepraszam...jaki to był temat...bo się pogubiłem...kasia-misia-bela

Misiekk
12-12-2001, 21:44
A JA SIĘ PYTAM, JA JESZCZE RAZ SIĘ PYTAM !!!! Co Wy chcecie od biednego, chorego MISIA i za co ??? Przecierz ja taki bezbronny, przyjazny, koffany .... ble, ble, ble :rolleyes:

slavoy
12-12-2001, 22:40
Zadufany w sobie piwożłop;) :D

jacek
13-12-2001, 10:17
Piwożłop to komplement, a zadufany?... też chyba

zythum
13-12-2001, 10:24
Zau(f)any Piwożłop to jest dopiero COŚ.:D

talrasha
13-12-2001, 20:52
Ale czy piwo(żłop) pod slepem?

slavoy
13-12-2001, 23:03
O tej porze to już chyba pod stołem, bo pod nocnym można po gębie dostać:D

zythum
14-12-2001, 07:25
"Pod Nocnym Stołem" - myślę, że dobra nazwa na piwiarnię:D

talrasha
14-12-2001, 07:38
Myślę, że nazwa "Pod nocnym stołem" mogła by się sprzedać - pomyśl o jej patencie :)

zythum
14-12-2001, 10:00
Oddam za darmo aby Piwo było przednie tam podawane.

talrasha
14-12-2001, 21:03
Dbry z ciebie piwosz, ale słaby biznesman :D

ziem
15-12-2001, 01:46
"POD MOCNYM STOŁEM",tak brzmi lepiej.

ANDRO
15-12-2001, 22:23
"Pod stołnym mocem"

Cordel
16-12-2001, 10:06
A ja myślę, że nazwa-"POD CHOLERNIE MOCNYM STOŁEM" przekona wszystkich strudzonych, by wstapili do knajpy.:D

ziem
16-12-2001, 14:03
Cordel napisal/a
A ja myślę, że nazwa-"POD CHOLERNIE MOCNYM STOŁEM" przekona wszystkich strudzonych, by wstapili do knajpy.:D

Być może Cordel,być może.:stout:

Cordel
16-12-2001, 16:29
Może być:mad: :D

talrasha
16-12-2001, 21:24
Ostatnio jest moda na HIPERmarkety, więc może damy nazwę " pod hiper mocnym stołem" :)

kamyczek77
17-12-2001, 08:09
To jak ma być naprawdę mocno to może "Pod extra-super-hiper mocnym stołem"?

ziem
17-12-2001, 12:56
kamyczek77 napisal/a
To jak ma być naprawdę mocno to może "Pod extra-super-hiper mocnym stołem"?

Ta dyskusja radośnie brnie w nie wiadomo jakim kierunku...:stout:

Cezar
17-12-2001, 13:10
Tutaj na FORUM większość dyskusji jest taka (niestety). :(

Maja
17-12-2001, 13:29
po prostu reprezentujemy tę typową część społeczeństwa, która brnie w niewiadomo jakim kierunku..... i o tym sobie rozmawiamy :D

zythum
17-12-2001, 13:32
Pewnie. Ordung nas nie zdusi , w niewiadomym kierunku znowu wyruszym.:stout:

ziem
17-12-2001, 21:16
..powiedziałem-"radośnie",czyli,że dobrze,chociaż nie wiadomo dokąd:) Jeżeli jeszcze odmówimy sobie prawo do radości pod byle jakim pretekstem to już wtedy:ice: ...żaden browar nas nie uratuje...

jacek
17-12-2001, 22:45
O przepraszam, ja brnę w ściśle określonym kierunku... lodówki

ziem
17-12-2001, 23:27
Obecnie wystarczy brnąć w kierunku balkonu lub komórki.
Niestety to nie lato.Odpowiednia dla spozywanego piwa temperatura jest praktycznie wszedzie...:ice:

jacek
18-12-2001, 05:27
ziem napisal/a
Obecnie wystarczy brnąć w kierunku balkonu lub komórki.
Niestety to nie lato.Odpowiednia dla spozywanego piwa temperatura jest praktycznie wszedzie...:ice:

I to jest jedyny plus zimy:ice:

Cordel
18-12-2001, 14:56
Ale Zima sama w sobie brnie w innym kierunku, niż powszechne założenia tej pory roku, robi sie cieplej:eek: I zostana nam już tylko lodówy, które produkują freon:mad: To lodówy niszczą zime i jej przywary! Idę rozwalić moją lodówkę kochani, wreszcie zrozumiełem co w tym świecie jest nie tak:kwiatek:

SAIMIR
18-12-2001, 19:52
Cordel napisal/a
I zostana nam już tylko lodówy, które produkują freon:mad:

Freon był w naszych czasach .
Teraz wszystko niszczy Osama i Andrzej...L.

A piwko można tez wypić w sklepie.:stout:

Cordel
18-12-2001, 20:01
SAIMIR napisal/a


Freon był w naszych czasach Tzn?

Cordel
18-12-2001, 20:08
Pokiełbasiło mi się, co do tych czasów i nie pytam juz o nic, jednak mam wrażenie, że nawet O. i L. mają lodówki:confused: a czy w zoo powinny one być?

Radegast
18-12-2001, 23:07
Jakby nie patrzeć na pewno lodówy powinny być pod sklepem-zwłaszcza latem;)

talrasha
19-12-2001, 14:44
Lodówy pełne lodów (a nie piwa) oczywiście:stout:

SAIMIR
30-12-2001, 09:39
Kiedy wstałem dzisiaj od światecznego stołu
i wybrałem się na spacer do sklepu po piwo,
zliczyłem dośc dobre piwko pt. Steffi.
Znajomy strażnik miejski , który pił ze mna
pod sklepem , stwierdził ,że też mu smakuje.
Polecam.
:stout:

Cordel
30-12-2001, 11:06
No nie wiem, po tym piwku dziwne rzeczy wyprawiałem i już chyba nie spróbuję:ice:

talrasha
30-12-2001, 18:40
Znajomy strażnik miejski , który pił ze mna
Dobrze, że to był znajomy strażnik bo jak ich znam pewnie by cię za to spisał:mad:

ziem
30-12-2001, 22:15
Gdyby nie ten podrozdział i Wasze dylematy :(
związane z kilkoma łykami piwczaka w drodze "to tu to tam":stout: ,nie wiedziałbym,że zaistniał wogóle tak ponury problem.

SAIMIR
30-12-2001, 23:44
talrasha napisal/a

Dobrze, że to był znajomy strażnik bo jak ich znam pewnie by cię za to spisał:mad:

No wiesz ,to był Janusz z BB.;)

Tak myślę...:stout:

talrasha
02-01-2002, 08:59
Może i był to Janusz DZIĘCIOŁ, i dobrze że nie wystrychnął cię na dudka:D

Cordel
02-01-2002, 14:35
Z DZIECIOŁEM, to sie można nieźle NASTUKAĆ:D

SAIMIR
05-01-2002, 00:24
talrasha napisal/a
Może i był to Janusz DZIĘCIOŁ, i dobrze że nie wystrychnął cię na dudka:D

Traktuję to jako żart:D
Bo na dudka ,nie wyglądam (z Liv . )

talrasha
05-01-2002, 14:10
Oczywiście, że był to żarcik i cieszę się, że tak to odebrałeś, niektórzy powiedzieli by, że mam cięty język:D

SAIMIR
05-01-2002, 16:33
talrasha napisal/a
....niektórzy powiedzieli by, że mam cięty język:D

To prawda.
Jestem właśnie po "Kasztelańskim" wypitym w sklepie, bo na zewnątrz było ok. -10 st., i cieszę sie ,że piwko z centralnej Polski trafiło do nas.:stout:
Łódzki porter też jest OK. , ale jeszcze go tutaj nie ma.....

talrasha
06-01-2002, 11:24
Muszę chyba zmienić podpis na "ten co ma cięty język":D

maryhh
07-01-2002, 07:15
talrasha napisal/a
Muszę chyba zmienić podpis na "ten co ma cięty język":D
już sobie tak nie wlewaj;):D

Krzysiu
07-01-2002, 08:05
talrasha napisal/a
Muszę chyba zmienić podpis na "ten co ma cięty język":D Najpierw się zapytaj innych, jak jest naprawdę. Zazwyczaj przymiotniki wartościujące nadają osoby drugie. A na każdy taki przymiotnik trzeba sobie zasłużyć (patrz - Indianie północnoamerykańscy).

talrasha
07-01-2002, 21:20
Saimir mi napisał, że mam więc może jednak powinienem. A wlać to sobie bym chciał piwka, ale nia mam w zasięgu;)

maryhh
08-01-2002, 07:16
tak więc mam propozycję na Twój podpis chłopie kolego!
Talrasha - ten, któremu Saimir napisał:D

talrasha
08-01-2002, 09:22
A może ten któremu Maryhh zaproponował podpis;)

pjenknik
08-01-2002, 09:59
a może dajcie sobie po razie? Temat był pod sklepem.....
No więc wczoraj pani w Zielonej Żabce w Oleśnie zamówiła sobie Portera Strzelca i wyszła z nim na dwór. Wróciła po 2 minutach z powrotem i oznajmiła że z powodu mrozu zmuszona jest wypić piwo w sklepie, i jakby nigdy nic wypiła.....

maryhh
08-01-2002, 10:15
nie napiłeś sie z nią???

pjenknik
08-01-2002, 10:19
Jakoś nie, a wygląd miała całkiem zacny: nobliwa pani pod 60, na łbie blond ondulacja... nic tylko stać pod sklepem i ciągnąć porterka z gwinta....

talrasha
08-01-2002, 21:45
Jak to zobaczyłeś to pewnie musiało cię niźle poruszyć - przynajmniej dla mnie widok ten byłby wielki zaskoczeniem.
A po razie możemy sobie dać:D

ANDRO
08-01-2002, 22:22
Zapisuję się w kolejkę dawania se po razie.
A wracając do tematu: mieszkam nad delikatesami całodobowymi i powiem Wam , że mimo ustawy i mimo mrozu ruch pod sklepem taki sam - hejnały i hejnały. Czasem z wokalem...
Także - nie ustawa i nie mróz zdobi człowieka.

sensor
09-01-2002, 07:47
Krzysiu napisal/a
Najpierw się zapytaj innych, jak jest naprawdę. Zazwyczaj przymiotniki wartościujące nadają osoby drugie. A na każdy taki przymiotnik trzeba sobie zasłużyć (patrz - Indianie północnoamerykańscy).


" Jesteśmy najmądrzejszymi zwierzętami w dżungli. Wszystkie tak myślimy więc to musi być prawda" ( Małpy - Księga dżungli).

SAIMIR
09-01-2002, 11:34
maryhh napisal/a
tak więc mam propozycję na Twój podpis chłopie kolego!
Talrasha - ten, któremu Saimir napisał:D
Maryhh coś sie uczepił?
Określenie "cięty język" Cię porusza ? Bo mnie nie.
Traktuję to jako żarcik i pewnie o to chodziło.
Proponuję piwko pod sklepem:stout:
..."tak napisał Saimir" -"Niezapomniane wypowiedzi"-księga 1,
rozdz.2 punkt-1.

Maja
09-01-2002, 11:46
SAIMIR napisal/a

Maryhh coś sie uczepił?
Określenie "cięty język" Cię porusza ? Bo mnie nie.


mnie też nie porusza, ale do niektórych po prostu NIE-PA-SU-JE. amen.

SAIMIR
09-01-2002, 12:01
Maja napisal/a


mnie też nie porusza, ale do niektórych po prostu NIE-PA-SU-JE. amen.
Do niektórych "amen",też nie pasuje(a może powinienem napisać
NIE-PA-SU-JE.?,a jak to się pisze prawidłowo?).Tak serio to,
skąd niby mamy wiedzieć co do kogo pasuje.:)
Amen.

gul_gul
09-01-2002, 13:30
Amen.

talrasha
09-01-2002, 14:18
Że jeszcze nas Art nie skasował za pisanie nie na temat - chłopa ma dobre serce - proponuję więc by się podpisywał jako ten który ma dobre serce;)

SAIMIR
09-01-2002, 14:50
Nie takie bzdury bywały nie na temat .
Myślę , że Art wie co jest grane ,bo to temat dla tych co pod sklepem lubią sobie wypić piwko i pogadać.
A że tam nie ma kompa ,to gadają tutaj;)

szarpik
03-03-2002, 01:53
Ludziska całkiem niedawno widziałem jak gliniarze spisują uczciwych piwoszy stojących sobie i nie przeszkadzających nikomu !!!!!!!!SKANDAL!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!:mad:

talrasha
03-03-2002, 10:20
Moim zdaniem to prawo o zakazie picia alkoholu w miejscach publicznych mija się z celem - ci co mają "robić zadymy po wypiciu i tak będą je robić. Jeżeli chodzi natomiast o to, że to jest nieedukacyjne - chodzi mi o to, że małe dzieci przechodząc będą się uczyły pić alkohol to też nie ma sensu, bo i tak w swoim czasie, powiedziałbym nawet krótkim czasie się dowiedzą co to alkohol. Chodzi o to by ktoś je nauczył, że trzeba zachowac umiar i zachowywać się godnie po jego wypiciu.
Ustawa ta jest skierowana przeciwko bogu ducha winnym piwoszom ;)

Piecia
16-04-2002, 21:55
piwko pod chmurką - coś pięknego - a naszym włodarzom sie w głowach poprzewracało - ja zostalem zaatakowany przez policyjnego psa za picie latem piwka w parku....:(

ART
16-04-2002, 22:03
a pies miał kaganiec i był na smyczy?

żąleną
16-04-2002, 23:41
ziem napisal/a
[QUOTE]ANDRO napisal/a
[B]Jak masz ochotę wypić piwo i nie prowadzisz auta,nie masz za 5 minut rozmowy kwalifikacyjnej,nie bierzesz antybiotyku...

po raz kolejny na Forum powstała obawa jakoby piwo,właśnie piwo,żarło się z antybiotykiem:confused:
Nieprawda!Jest bardzo niewiele antybiotyków,którym to przeszkadza,zwykle parę piwek nieżle wzmacnia ich zdrowotne działanie.

[cytuję wpis sprzed pół roku, ale co tam...]

Prawda! Święta prawda! Trzy dni temu przyszedłem do domu zakatarzony i rozgorączkowany, walnąłem sobie pięć rutinoscorbinów, zapodałem sześć kanapek z czosnkiem, zalałem trzema piwami i następnego dnia z 37,8 temeperatura spadła mi do 37.

A piwo pod sklepem/chmurką najlepiej smakuje pod kanapkę świeżo wyciągniętą z papierka, w który zapakowała ją dobra MAMA. Ile ja w ten deseń Króli obaliłem...

Piecia
17-04-2002, 14:27
Originally posted by ART
a pies miał kaganiec i był na smyczy?

kaganiec miał bo gdyby nie miał to bym nie pisał już tu teraz.....;)

smzdy
18-11-2002, 16:17
Przyznam ze nie pijam piwa pod sklepem bo lubie je smakować w spokuju , a nie słuchając bełkotu żuli ,nie zdarzyło mi sie takze dostac kary pienięznej za picie piwa w miejscu publicznym ,aczkolwiek dostałem kare za sikanie w lesie po wypitych piwech w wysokości 50 pln . Całe cszczęście cała historia skończyła sie dobrze ,bo za męstwo i starty poniesione w lesie dostałem statut stałego klienta i własny firmowy kufelek.(działo sie to podczas moich ostatnich wakacji ,przed slubem w miejscowości Lubiatowo)
było super!!!
pozdrawiam:stout:

Dudlik
18-11-2002, 17:56
Wydaje się, że w cywilizowanym świecie można piwko wypić spokojnie i bez problemu w knajpce, które są do tego stworzone, ale nie u nas.:( Często z powodu ceny. Ja również wyznaję zasadę, że lepiej jest pić piwko w knajpce lub domu, gdzie przed spożyciem piwko ulegnie odpowiedniemu obrzędowi:D temperatura, szkło odpowiednie itd. Widziałem jednak ciekawą rzecz na Mazurach i w innych częściach naszego kraju. Otóż często ludzie raczyli się piwem w sklepach lub obok nich siedząc na specjalnie do tego przygotowanych krzesełkach i stolikach. Stoliki do piwa nie do siedzenia :D Oczywiście wszystko się działo jeszcze przed tym mądrymi ustawami.:kac: :stout: