PDA

Wersja pełna: : Ile piw wypijacie? [dziennie, tygodniowo, miesięcznie?]


jacek
20-11-2001, 22:00
Bardzo mnie ciekawi jak wyglądam na tle innych tzn. ile piwa wypijacie średnio w przeciętnym tygodniu, czy miesiącu.
Bo znajomi mi wmawiają, że ilości piwa, które pochłaniam są patologiczne.
No i w związku z tym chciałbym się chociaż trochę uspokoić. A więc jak to u Was jest?

slavoy
21-11-2001, 00:41
Ciężko, bo Piwo się skończyło i trzeba iść do sklepu...:mad:

maryhh
21-11-2001, 06:29
jedno, dwa w tygodniu:)

grzech
21-11-2001, 07:25
O wiele za dużo. Postanowiłem ograniczyć.

pjenknik
21-11-2001, 07:26
To zależy od finansów, i od stanu lodówki.
Po wizycie w Piwoszu we Wrocławiu wzrasta do jednego dziennie, później wraz z malejącym stanem zapasów maleje do jednego na tydzień. No chyba że po drodze jest jakaś impreza.

Cezar
21-11-2001, 07:52
Jedno dziennie. Wyjątkowo dwa. Przy okazji spotkań towarzyskich albo imprez nie więcej niż 4-5.

J_BRAVO
21-11-2001, 08:46
Hm Hm Tak malo ? Panie i panowie czuje sie zazenowany bo u mnie dochodzi do ok 20/tyg A moze czas robic wpisy na AA
ps Powinno byc na poczatku : WITAM gdyz to moj pierwszy wpis

pozdr J.B.

maryhh
21-11-2001, 08:53
witaj kolego:)
my tu w ogóle mało pijemy:D

celt_birofil
21-11-2001, 09:46
My tylko gadamy o piciu :D :D :D

Cezar
21-11-2001, 10:15
Jacek, jak chcesz poznać prawdziwe możliwości członków FORUM, to zajrzyj proszę na stronę

http://www.browar.biz/forum/showthread.php?s=&threadid=751

jacek
21-11-2001, 10:24
No to rzeczywiście jestem piwocholikiem, bo nawet w zimę nie schodzę poniżej 30 tygodniowo.:stout:
Może i przeginam...

NoLeafClover
21-11-2001, 10:31
Ciężko chyba tutaj powiedzieć o piciu piwa skoro 3 może 4 sztuki wypijam tygodniowo:D

celt_birofil
21-11-2001, 10:41
jacek napisal/a
No to rzeczywiście jestem piwocholikiem, bo nawet w zimę nie schodzę poniżej 30 tygodniowo.:stout:
Może i przeginam...
FCJP - piwoholik
Tak swoją drogą, brzmi to o wiele lepiej, niż alkoholik ;)

Cezar
21-11-2001, 10:44
jacek napisal/a
No to rzeczywiście jestem piwocholikiem, bo nawet w zimę nie schodzę poniżej 30 tygodniowo.:stout:
Może i przeginam...


Nie ma takiego słowa, ale jeżeli już, to piwoholikiem (terror FCJP). :D

ANDRO
21-11-2001, 10:50
Jacek, jesteśmy na podobnym stopniu ewolucji. U mnie 3-4 dziennie to standart. Ale-zaznaczam- nie tykam alkoholu pod żadną inną postacią NIGDY. Nie palę,nie używam cukru i nie jem słodyczy.

celt_birofil
21-11-2001, 11:10
Alke zjesz coś czasami, czy też piwo w zupełności Ci wystarcza ?:D

jacek
21-11-2001, 13:13
ANDRO napisal/a
Jacek, jesteśmy na podobnym stopniu ewolucji. U mnie 3-4 dziennie to standart. Ale-zaznaczam- nie tykam alkoholu pod żadną inną postacią NIGDY. Nie palę,nie używam cukru i nie jem słodyczy.
To można wypić piwo bez papierosa????
Nie wpadłem na to. Chyba kiedyś spróbuję...:stout:

celt_birofil
21-11-2001, 13:25
Polak potrafi: w skrócie Pol-Pot :D

Misiekk
21-11-2001, 13:50
Moja norma w tygodniu to okolo 10 Książęcych. Ale nie jest to stałe, to równierz zależy od tygo jaki ten tydzień jest.:stout: I ta norma jest wyrabiana albo przez cały tydzień albo w weekend, to naprawde zależy od zdarzeń jakie mają miejsce.;)

maryhh
21-11-2001, 13:53
Misiekk napisal/a
równierz

RÓWNIEŻ
FCJP:d

Misiekk
21-11-2001, 13:57
No tak maryhh !!! Coraz częściej mi się to przytrafia(FCJP), może to przez to spożycie:confused:

Misiekk
21-11-2001, 14:16
Misiekk napisal/a
Moja norma w tygodniu to okolo 10 Książęcych...
Zaznaczam że takie tygodnie przytrafiają mi się od niedawna:D

celt_birofil
21-11-2001, 14:23
To mi wygląda na współzawodnictwo pracy (raczej picia)
500 procent normy, 1000 procent normy
:stout: :stout: :stout:

djot
21-11-2001, 14:29
Trzeba ratować budżet Państwa (poprzez akcyzę). Więc do roboty.;)

slavoy
21-11-2001, 14:35
To zależy od wielu czynników jak zmęczenie, wolny czas, zawartość lodówki, znajomi etc. Czasem jest 4-5 dziennie przez tydzień albo i dłużej, a czasami tydzień albo dłużej na sucho...

Misiekk
21-11-2001, 14:50
slavoy napisal/a
To zależy od wielu czynników jak zmęczenie, wolny czas, zawartość lodówki, znajomi etc. Czasem jest 4-5 dziennie przez tydzień albo i dłużej, a czasami tydzień albo dłużej na sucho...

Slavoy, tak właśnie! Ja też tak mam:D

ANDRO
21-11-2001, 16:00
jacek napisal/a

To można wypić piwo bez papierosa????
Nie wpadłem na to. Chyba kiedyś spróbuję...:stout:

Polecam. Jak ci się zachce palić to sobie otwórz jeszcze jedno.

Marusia
21-11-2001, 18:23
slavoy napisal/a
To zależy od wielu czynników jak zmęczenie, wolny czas, zawartość lodówki, znajomi etc. Czasem jest 4-5 dziennie przez tydzień albo i dłużej, a czasami tydzień albo dłużej na sucho...

Ja podobnie, z wyjątkiem tego "tygodnia na sucho":D

Teraz z racji sytuacji szkoleniowej od poniedziałku wypiłam 10. Zaznaczam, że dziś jeszcze nie piłam:D

Ale dla odmiany chyba nie będę, sprawdzę, czy potrafię;)

slavoy
21-11-2001, 22:11
Te suche tygodnie bywają rzadko, ale jednak bywają... No coż Life Is Brutal. :kac:

Kudłaty
22-11-2001, 06:07
jacek napisal/a

To można wypić piwo bez papierosa????
Nie wpadłem na to. Chyba kiedyś spróbuję...:stout:

Pewnie że można , powiedział bym nawet ,że trzeba :)

Po fajkach chce mi się tylko zwracać , a nie pić piwo (po co zabijać aromat piwka ?)

kamyczek77
22-11-2001, 12:40
Ja tylko 1,33 litra,ale w zupełności wystarczy.Brzuszki piwne nie są teraz w modzie,zwł u kobiet.Tylko jak to robi Marusia,że po niej nic nie widać?!

Marusia
22-11-2001, 16:16
Po prostu nic nie jem:D

Maja
22-11-2001, 16:25
oprócz czosnku! :D

wnioski: piwo trzeba zagryzać czosnkiem, to przeciwdziała mięśniom!!

adam16
22-11-2001, 16:31
1 lub dwa dziennie. Czasami 3. Jeden dzień w tygodniu wolny od piwa. Imprezy - obecnie 5 to max. Kiedyś możliwości organizmu były większe;)

ANDRO
22-11-2001, 18:47
Dzień w tygodniu wolny od piwa to nie da rady. Jak mam nockę to do obiadu chociaż małe wypijam. Do wieczora nie ma śladu.

jacek
22-11-2001, 22:09
Ja też sobie nie wyobrażam...
Na co jak na co ale na browarek zawsze mam pieniążki czas i ochotę :stout:

SAIMIR
22-11-2001, 22:25
FAJNY TEMAT.... :)
TROCHE WYPIJAM....
MOZE ZAŁOŻĘ TEMAT;

ILE PIW WYPIJESZ ZANIM SIE NIE ODLEJESZ?:stout: :stout: itd

ART
22-11-2001, 22:55
może trochę więcej inwencji... :rolleyes:

adam16
23-11-2001, 08:49
ANDRO napisal/a
Dzień w tygodniu wolny od piwa to nie da rady. Jak mam nockę to do obiadu chociaż małe wypijam. Do wieczora nie ma śladu.
Jak robie na dobę 12 godzin to czasami siły starcza mi tylko na walnięcie się do wyrka i nie myślę już o piwie. Tak czasami jest.

jacek
23-11-2001, 20:20
Ja dziś pracowałem od 6.15 do 19.00 z 1 godz. przerwy i teraz właśnie siadam do piwa. Ekstaza :stout:

grzech
23-11-2001, 20:34
ART napisal/a
może trochę więcej inwencji... :rolleyes:

ARCIE - czepiacie się. Ja uważam pomysł K. SAIMIRA za twórcze rozwinięcie dość konwencjonalnego tematu.

Mój rekord: przy trzecim.;)

Cordel
23-11-2001, 20:56
Co do zmęczenia, na dodatkowym niemieckim wręczono mi kartkę(ćwiczenia na imperfekt), na której były wycięte z czasopisma rady jakiegoś doktora Brauna, który radzi tym, co cierpią na bezsenność, żeby wypijali po kieliszeczku winka, szklaneczce mleka, bądź butelce piwa, a lepiej się zaśnie, albo jak kto woli-wreszcie się zaśnie. No tak piwo jest bardzo pomocne, ja bym jednak radził ze trzy piwka przed snem, tylko proszę pamiętać o ceracie na łóżku, bo czego sie nie zrobi żeby zasnąć?:rolleyes:

grzech
23-11-2001, 21:06
Póki co radzę sobie bez ceraty. :D

ART
23-11-2001, 21:19
Originally posted by grzech


ARCIE - czepiacie się. Ja uważam pomysł K. SAIMIRA za twórcze rozwinięcie dość konwencjonalnego tematu.

Mój rekord: przy trzecim.;)

tak, porozmawiajmy o urynoterapii. :mad:

Cordel
23-11-2001, 22:00
ART napisal/a


tak, porozmawiajmy o urynoterapii. :mad: A fuj:mad:

grzech
23-11-2001, 22:52
Tak z pamięci mogę powiadzieć, że mocznik sprzyja gojeniu się ran.

adam16
23-11-2001, 22:58
A to chyba zależy od stanu zdrowia siusiającego;)

prima
23-11-2001, 23:05
Ja wypijam tygodniowo od 0 do 8 piw 0,5 l . Nie więcej jak 3 dziennie. Wszystko zależy od finansów i sytuacji w pracy. Dla mnie to żadna przyjemność przyjść " padnięty" z pracy , wypić parę piw i paść na dobre.

adam16
23-11-2001, 23:17
Jak już wspominałem wyżej, u mnie bywa dokładnie tak samo.

grzech
23-11-2001, 23:46
Kiedyś po dyżurze padłem po Maximatorze. Choć często gdy wiem, że wrócę zmachany po pracy - kupuję wcześniej porterka.

slavoy
23-11-2001, 23:50
Po Maximatorze ciężko jest chociaż się nie "zakręcić" Toż to siekiera nie piwo!

grzech
23-11-2001, 23:54
c.b.d.u.:eek:

slavoy
24-11-2001, 00:02
Że jak?:confused: :confused:

grzech
24-11-2001, 00:13
co było do udowodnienia:)

ANDRO
24-11-2001, 06:47
adam16 napisal/a

Jak robie na dobę 12 godzin to czasami siły starcza mi tylko na walnięcie się do wyrka i nie myślę już o piwie. Tak czasami jest.

A mi wlaśnie wtwdy najbardziej smakuje - jak jestem po dwunasty godzinach pracy ( 15-stu, 18-tu...). Właśnie w tej chwili zjechałem z nocki , piję sobie Okocimia Mocnego i zaraz idę w kimono. A normalni ludzie do pracy.

Cordel
24-11-2001, 11:49
Mi tam cztery Imperatory kręcą we łbie, przepraszam wykręcają łeb!

ANDRO
25-11-2001, 00:50
4 Imperatory to jest jak pół litra wódy, mają prawo wykręcić.

jacek
25-11-2001, 19:04
A po co to pijecie?
Że dobre niby?
Czy żeby sponiewierało?
Bo jak ma sponiewierać to proponuję wino "Tur". Też poniewiera a i taniej wychodzi.

Cordel
26-11-2001, 14:43
jacek napisal/a
A po co to pijecie?
Że dobre niby?
Czy żeby sponiewierało? Bo każdy człowiek ma dwa oblicza:)

ANDRO
26-11-2001, 21:41
Nno nie, Imperatorów w liczbie 4 to nie pijam- to tylko teoria była. Tak normalnie to najwyżej 6 okocimków mocnych i basta. W końcu bez przesady...

slavoy
26-11-2001, 21:59
UNO: Maximatora to ja nawet jednego nie zrobię. Błuee:kac:
DUE: 6 Okocimków Mocnych też może troszku zakręcić.
TRE: Fajnie się czasem sponiewierać (ale nie zbetonić:kac: ):)
QUATTRO: Tur nie jest chyba zbyt dobry. Swego czasu spożywałem Węgrzyna i Delicjusza. MMmm stare czasy:rolleyes:

pjenknik
27-11-2001, 07:43
Z krewniaków "Tura" polecam Czarnego Byka, tego na żółtym backgroundzie....niezapomniany smak przypalonych poziomek.
Na duś można zrobić dwa.

kamyczek77
27-11-2001, 07:47
Błeeeeeeee,myślałam,że z tego wyrosłeś!

slavoy
27-11-2001, 22:28
Mi też się wydawało że z tego wyrosłem. Ostatnio jednak gdy zobaczyłem winko o nazwie Lenin (pisane cyrylicą i z portretem "bohatera") w butelce po Ptysiu, to nie mogłem się oprzeć. I nie żałowałem - całkiem dobry (jak na 7 zł) JABŁKOWY JABOL. Wszyskim, którzy mieli okazję zadegustować, również smakowało.
Nie tylko Piwem (choć w większości) człowiek żyje!:kwiatek:

jacek
28-11-2001, 07:52
7 zł za Jabola - to chyba w Mariocie go kupowałeś. Klasyczny jabol nie wychodzi ponad 4,70 zł z butelką.
Wiem to z widzenia a nie z picia, żeby nie było wątpliwości.

ART
28-11-2001, 09:12
o napojach winopodobnych zalecam dyskutować poza tym forum.
dziękuję.

Cezar
28-11-2001, 19:20
grzech napisał
c.b.d.u.:eek:

Albo c.n.d. :kwiatek:

Kiedyś w szkole na lekcjach matematyki w określonych sytuacjach takie formułki były wymagane. Jak jest teraz - nie wiem.

Radegast
29-11-2001, 01:56
Moje spożywanie piwa wyglada w ten sposób, że gdy mam kase pije piwo, a gdy nie mam kasy myśle o piwie:D
Tak czy inaczej jeżeli mnie stać to nie mam nic przeciwko wypić jedno piwko dziennie-wręcz wskazane:D

Misiekk
05-12-2001, 18:00
Misiekk napisal/a
Moja norma w tygodniu to okolo 10 Książęcych. Ale nie jest to stałe, to równierz zależy od tygo jaki ten tydzień jest.:stout: I ta norma jest wyrabiana albo przez cały tydzień albo w weekend, to naprawde zależy od zdarzeń jakie mają miejsce.;)


Chciałem tylko nadmienić że moję spożycie ostatnio drastycznie spadło :(

sensor
06-12-2001, 09:33
Zaś moja norma tygodniowa to 15-25 - różne marki.

Oczywiście norma nie dotyczy imprez, wakacji itp.

pieczarek
21-04-2002, 17:05
A tu macie dane ile mogą wypić Czesi w czasie piwnych maratonów.

http://info.onet.pl/482841,69,item.html

wojtas66
25-04-2002, 15:09
Ilość zależy od sytuacji i towarzystwa. Staram się nie pić jednego, bo wtedy chce mi się okropnie spać (chyba że jest to akurat wskazane i można zastosować zamiast pigułki). Jeśli towarzystwo okazuje się niewłaściwe, to kończę na m jednym. Zwykłe spotkanie z kuplami - 6-8, niezwykłe spotkanie z kumplami - I don't remember ....

Jureko
06-05-2002, 20:39
dwa dziennie to standart

żąleną
07-05-2002, 00:31
pieczarek napisal/a
A tu macie dane ile mogą wypić Czesi w czasie piwnych maratonów.

http://info.onet.pl/482841,69,item.html

Nie mogę, popłakałem się ze śmiechu! Najlepsze jest to, że 'zwycięzca na razie nie potrafi się wypowiedzieć, kiedy odbierze nagrodę'.:D :D Albo, że w tym roku 'wygrało doświadczenie'. :D

A swoją drogą, to dla mnie są to ilości niewyobrażalne... Kilka razy w życiu wypiłem więcej niż pięć piw na raz i nie zakończyło się to przyjemnie... Cóż, przynajmniej nie zbankrutuję.

Piecia
07-05-2002, 18:59
u mnie norma to 5-10 piwek w tygodniu ale zdażało się te 5 sztuk wypić jednego dnia i u mnie również nie zawsze się to przyjemnie kończy.......(ostatnio padłem po 9 Brokach Wikingach):D

marcopolok
20-05-2002, 18:15
Raz jeden albo dwa to zalezy

maximum 6 i dziękuję:D
a ostatnio to piwne dętki zaliczyłem..... :rolleyes:
hmm przy okazji spotkania z Yemiołką i Janem:eek: 12 sztuk

Rafael
26-05-2002, 00:00
Za starych dobrych czasów wypijało się ok 4-5 na tydzień, ale po spotkaniu pewnej wspaniałej dziewczyny, piwo poszło w odstawkę. Teraz po ustatkowaniu się, jest to ok 1 na tydzień. No cóż, ta dziewczyna jest naprawdę wspaniała... :)

A jeśli chodzi o imprezy, to średnio ok 7, rekord to 10 na wieczór

żąleną
26-05-2002, 12:36
A nie próbowałeś przekabacić owej dziewczyny na piwną stronę mocy? Przy imprezowej średniej 7, jedno na tydzień to... to musi być straszne. :eek:

:stout:

Piwofil
26-05-2002, 14:13
Moja średnia miesięczna to około 30 piw, ale większość wypijam w weekendy, na imprezach od 4 do 7, zależy od nastroju i tego co mam do picia, a rekord padł 27 kwietnia 2001 roku i wyniósł 11 piw w jedną noc. Kto wie czy podczas wakacji w Czechach nie pokuszę się o nowy np. 15?

Rafael
26-05-2002, 14:27
[QUOTE]żąleną napisal/a
[B]A nie próbowałeś przekabacić owej dziewczyny na piwną stronę mocy? Przy imprezowej średniej 7, jedno na tydzień to... to musi być straszne.



no cóż, twarda z niej sztuka, ale warta jest tych wyrzeczeń :)

żąleną
26-05-2002, 15:00
Ja myślę, że ona po prostu nie znalazła jeszcze TEGO piwa... :D

Piwofilu, do bicia tego rekordu dobrze nadawałyby się te 3,5-procentowe piwka, których w Polsce raczej nie uświadczysz. Ale i tak 15 to dużo... Dla mnie o dużo za dużo. :ice:

marcopolok
26-05-2002, 15:11
nie mogę sobie przypomnieć ile wczoraj wypiłem ale pamiętam że Slavoy gorąco mnie zachęcał do jeszcze jednego:D

pieczarek
26-05-2002, 15:13
marcopolok napisal/a
nie mogę sobie przypomnieć ile wczoraj wypiłem ale pamiętam że Slavoy gorąco mnie zachęcał do jeszcze jednego:D
Czyli razem wypiłeś dwa piwa. Piękna liczba.

marcopolok
26-05-2002, 15:15
Originally posted by pieczarek

Czyli razem wypiłeś dwa piwa. Piękna liczba.


:stout: :stout: :rolleyes: :D

slavoy
26-05-2002, 22:34
marcopolok napisal/a
nie mogę sobie przypomnieć ile wczoraj wypiłem ale pamiętam że Slavoy gorąco mnie zachęcał do jeszcze jednego:D
Heh, a tak właściwie to ile (-naście? -dziesiąt?) piw ja wczoraj wypiłem??:confused:

Prówbwaliśmy się dzisiaj z Marusią doliczyć, ale ni diabła nieszło. W okolicach wizyty u Adama16 rachuba się zacierała:D

Zdróweczko:stout: :kwiatek:

jacek
27-05-2002, 22:21
Rafael napisal/a
[QUOTE]żąleną napisal/a
[B]A nie próbowałeś przekabacić owej dziewczyny na piwną stronę mocy? Przy imprezowej średniej 7, jedno na tydzień to... to musi być straszne.



no cóż, twarda z niej sztuka, ale warta jest tych wyrzeczeń :)


Kobieta ważniejsza od piwa??
Wspaniała kobieta, która nie lubi piwa??
To po czym się poznaje, że wspaniała??
Dla mnie to jedno z dwóch pierwszych kryteriów... i nie pytajcie o to drugie;)

dropun
30-05-2002, 16:58
W zasadzie nie z chodzę poniżej pięciu piw w tygodniu

mwa
07-01-2004, 21:57
Skoro Art jeszcze nie zakończył tematu to jeszcze dopiszę.

Moja średnia to 3 dziennie. Rzadko bywają takie dni jak jedno, a cud następuje kiedy ani jednego.
Kiedy mam wolne od pracy to jakieś 5, a jakieś święto np. giełda to ciężko się utrzymać. :D

Ale piwo jest zdrowe, ale nie w takich ilościach (co widać szczególnie po giełdach).

cielak
29-07-2004, 22:09
Naj częściej dwa dziennie. Wczoraj wieczorem 11 (podobno, żona mi wyliczyła) i mam lukę w pamięci.:D

peter007
29-07-2004, 22:17
Ja z reguły jak idę do knajpy to na jednym nie kończę. Minimum 3 a maksimum to chyba nie jestem w stanie powiedzieć;)

adam16
29-07-2004, 22:31
Już się tutaj wypowiadałem ale co tam.
5-6 w tygodniu. Ale nie jest to żelazna reguła. Czasem bywa więcej, czasem mniej. Nie lubię na jedno posiedzenie więcej niż trzy, bo po trzecim nie czuję już smaku. A pijam dla smaku waśnie.

JAckson
30-07-2004, 06:58
Na podstawie DP ~0,85 dm3/dzień, więc na tydzień około dwunastu bronków?? o kurde....

jerzy
30-07-2004, 09:15
Praktycznie codziennie jedno, czasem dwa. Na weekendowych imprezach 3-5 (nie licząć forumowych zjazdów :D). Średnio wychodzi 1,2 litra dziennie.
ps. staram się ograniczać, ale mi nie wychodzi... :stout:

robox
01-08-2004, 08:19
Ostatnio ograniczyłem się do dwóch piw dziennie, chociaż średnia wynosi jeszcze 1,38 litra dziennie.

mwa
01-08-2004, 08:34
Nie wiem skąd ale u mnie wychodzi 2,25l dziennie.:stout:

Piecia
01-08-2004, 19:21
robox napisał(a)
Ostatnio ograniczyłem się do dwóch piw dziennie, chociaż średnia wynosi jeszcze 1,38 litra dziennie.

łojejku - to w moim DP figuruje dokładnie 1,40 l dziennie

anteks
01-08-2004, 21:02
średnio 3-4 dziennie:D :stout:

brew
01-08-2004, 21:43
Codzinnie jedno (od niedzieli do piątku) a w sobotę dwa.

Avinetiv
01-08-2004, 22:04
Właśnie z Woodstocku wróciłem, włącznie z podróżą browarków to było koło 50 :D , chyba trochę za dużo :kac:. W zwykłych okolicznościach to zazwyczaj jedno gdzieś co drugi dzień, na imprezach raczej nie przekraczam 10, no chyba że Woodstock :)...

becik
01-08-2004, 22:19
mi wychodzi dość przyzwoicie 0.57 l dziennie (w/g DP)

Audi
01-08-2004, 22:24
Ja (niestety ) dziennie około 3 flaszki , czyli 1,5l. więc chyba nie za dużo :confused: ale na szczęście nie liczę ile to wychodzi w skali miesiąca :D

Multan
02-08-2004, 08:22
U mnie różnie - np dzisiaj tytlko dwa i to z rana - ide do pracy na noc i nie mogą mnie wyczuć, ale jak mam wolne.... hmmmmm (tutaj autor pogrąża się w marzeniach)

Aldach
02-08-2004, 13:55
Zwykle od jednego do trzech piw dziennie. Ale zdarza się - zwykle w weekendy - że wychodzi nawet siedem - osiem na dzień. Aha, piątek zaliczam oczywiście do weekendu.:D

Hannibal
04-08-2004, 19:35
Ja to preferuję używanie jednostki "miary" (termin używany w klasztorach bawarskich). Przyjmuje się, że miara to 1 litr piwa.
Tak więc ostatnimi miesiącami wypijałem ok. 2 miar dziennie. Zdarzają się oczywiście dni (szczególnie na działce), kiedy opróżniam 5, czy 6 litrowych kufli. Większe ilości mogę wypić jedynie w szczególne okazje, jak np. Festiwal Piwowarów w Żywcu - o ile dobrze pamiętam, to w piątek wypiłem wówczas z 8 miar. I następnego dnia nie wiele mniej. Ale w czasie roku akademickiego lubię sobie wypić ten jeden, może dwa, litrowe kufelki na dzień. Jak by w sklepach było więcej piw z ok. 4% zawartością alkoholu, to mógłbym sobie pozwolić nawet na 3 miary dziennie. Każdy powinien wypijać tyle, ile po prostu potrzebuje. Jednemu wystarcza 1 miara na tydzień, drugiemu 1 miara na dzień, a trzeci lubi np. wypić 5 miar dziennie (tyle ile przysługiwało każdemu mnichowi w Klasztorze Andechs w Bawarii).
Inny może mieć takie potrzeby, jak np. słynny brat Jakub z klasztoru w Andechs, który opróżniał przez całe swoje życie (nie licząc chyba dzieciństwa) 15 miar dziennie. Co prawda, było to piwo uboższe w alkohol niż obecnie średnio w Polsce, chociaż w Niemczech na Oktoberfest serwowane jest piwo zbliżone do dawnego klasztornego (tak ok. 3,5 - 4,5 % alk.), ale i tak dla mnie niewyobrażalna ilość.

Hannibal
04-08-2004, 19:42
adam16 napisał(a)
... Nie lubię na jedno posiedzenie więcej niż trzy, bo po trzecim nie czuję już smaku. A pijam dla smaku właśnie.
Ja natomiast smakuję dopiero po trzecim. :) A smak tracę wtedy, kiedy zaczynam coś nie coś tracić pamięć, czyli w okolicach 8 litrów, czasem nawet 7.

Hannibal
04-08-2004, 19:54
kamyczek77 napisał(a)
...Brzuszki piwne nie są teraz w modzie,zwł u kobiet.Tylko jak to robi Marusia,że po niej nic nie widać?!

No, rozczarowałem się. :( Przecież to jest podstawowy stereatyp dotyczący picia piwa.
Piwo nie jest przecież względnie kaloryczne. Np. litr pełnego piwa jest mniej kaloryczny od litra soku pomarańczowego. A przecież każdy człowiek powinien wypijać ponad 2 litry płynów dziennie. Natomiast faktem jest, iż piwo wzmacnia apetyt, co akurat uwielbiam. Poza tym, codzienny ruch fizyczny powinien towarzyszyć każdemu człowiekowi, jak np. wchodzenie po schodach (mój ojciec, który ma 50 lat, wchodzi codziennie parę razy na 10 piętro), marszobieg, bieg, pompki, brzuszki, etc. Przy takim stylu życia 2 litry piwa nie powinny wpłynąć na nasz brzuszek :)

Hannibal
04-08-2004, 19:59
grzech napisał(a)
ARCIE - czepiacie się. Ja uważam pomysł K. SAIMIRA za twórcze rozwinięcie dość konwencjonalnego tematu.
Mój rekord: przy trzecim.;)
Co to za rekord? Normalnie wypijam pierwsze litry piwa, każdy po ok. 20 minut. A mój rekord (trudno to nazwać rekordem, bo nigdy na to nie zwracałem zbytniej uwagi) to po 3 litrach.
Po 1,5 litra piwa, to dopiero zaczynam cokolwiek czuć w żołądku :) :)

elroy
04-08-2004, 20:18
Hannibal napisał(a)
A smak tracę wtedy, kiedy zaczynam coś nie coś tracić pamięć, czyli w okolicach 8 litrów, czasem nawet 7.

:rolleyes: :rolleyes:
8 litrów ? Toż to 16 piw (przyjmuję, że mówimy o butelkach/szklankach 0.5l) ! Dla mnie ilość niewyobrażalnie za duża.

Małażonka
05-08-2004, 07:43
Hannibal napisał(a)
Po 1,5 litra piwa, to dopiero zaczynam cokolwiek czuć w żołądku :) :)
A po kolejnym pół litrze gubisz buty:D

grzech
05-08-2004, 09:05
Hannibalu, jeśli latach do kibla dopiero po 6 piwach - zgłoś się do urologa.

Odoakr
05-08-2004, 09:22
Ile sie jest w stanie wypić zależy od sytuacji. Jak jest wieczorna impreza (tak od 19 do 2), gril, duzo jedzenia to potrafi dojść do 9 sztuk i jest w miarę OK. Ale jak sie pije na głodnego i bardzo szybko to i po 4 może być koniec...

Mistrzu
05-08-2004, 09:29
Średnio 4 butelki półlitrowe dziennie.

Hannibal
05-08-2004, 11:49
Małażonka napisał(a)
A po kolejnym pół litrze gubisz buty:D

Pierwszy raz zgubiłem buta i już się człowieka czepiają. Poza tym, nie wiem skąd wiesz, że po następnym pół litra. Wtedy u Arka na pewno było to po 6 litrach.

Hannibal
05-08-2004, 11:52
grzech napisał(a)
Hannibalu, jeśli latach do kibla dopiero po 6 piwach - zgłoś się do urologa.

Powiedziałem, że zależy to od szybkości picia. Jeśli wypiję tylko 0,5 litra piwa, to idę do WC po tej właśnie ilości. Natomiast, jeśli w miarę szybko opróżniam butelki, to zdarzyło mi się że dopiero po 3 litrach. Po co więc od razu straszyć mnie urologiem?:)

Hannibal
05-08-2004, 11:54
elroy napisał(a)
:rolleyes: :rolleyes:
8 litrów ? Toż to 16 piw (przyjmuję, że mówimy o butelkach/szklankach 0.5l) ! Dla mnie ilość niewyobrażalnie za duża.

To co powiesz o pewnym rekordzie Czecha, który to wypił 18 litrów "złosistego napoju" w ciągu jednego dnia?

elroy
05-08-2004, 13:59
Hannibal napisał(a)
To co powiesz o pewnym rekordzie Czecha, który to wypił 18 litrów "złosistego napoju" w ciągu jednego dnia?

I co się z nim stało? :D
Zresztą mniejsza z tym, bardziej interesująca jest historia Twojego zagubionego buta. Opowiedz - nie daj sie prosić :D

Borysko
06-08-2004, 11:32
Ja tam staram sie ograniczyć do jednego dziennie. Czasem dwa. W Weekendy do 3, chyba że imprezka lub pub, wtedy max 5-6. Niestety zarysy mięśnia piwnego się pojawiają, nie wiem tylko czy to przez piwo czy przez zabiurkowy styl życia ;)

peter007
07-08-2004, 20:42
Dzisiaj jak na razie jestem po sześciu a jeszcze mam zamiar iść do knajpy i chyba "dam w piórnik aż się kredki wysypią":D

Pogoniarz
09-08-2004, 08:59
Po części urlopu mam już średnią 2.39 litra dziennie,a do pracy dopiero 21.08 i na zewnątrz skwar niemiłosierny.Wniosek,trzeba iść na kufelek :D

Aldach
11-08-2004, 22:04
Tekst jest z Gazety Wyborczej (10.08.04) ale uznałem, że tu będzie dla niego odpowiedniejsze miejsce.

"Libacja na Stawiskach.
69 lat temu, 10 sierpnia 1935r. parobek B. z Janowa pod Szopienicami oraz jego trzej kompani dokonali nie lada wyczynu.
Otóż skradli oni restauratorowi Trybuszowi beczkę piwa, którą na ręcznym wózku zawieźli na Stawiska. Tam, w czwórkę w ciągu jednego dnia, wypili całą beczkę, w której było 105 litrów piwa tyskiego. A że i tego było im mało, wrócili do piwniczki Trybusza i zabrali jeszcze 30-litrową beczułkę, którą wypili do dna podczas nocnej libacji (...)"

Wychodzi prawie po 34 litry piwa w ciągu jednej doby. My wszyscy jesteśmy miernoty ...:(

żąleną
11-08-2004, 22:12
W tak kosmicznych przypadkach trzeba czytać między wierszamy. Skradli restauratorowi, więc musiało być chrzczone na potęgę.

bury_wilk
12-08-2004, 04:43
Borysko napisał(a)
Ja tam staram sie ograniczyć do jednego dziennie. Czasem dwa. W Weekendy do 3, chyba że imprezka lub pub, wtedy max 5-6. Niestety zarysy mięśnia piwnego się pojawiają, nie wiem tylko czy to przez piwo czy przez zabiurkowy styl życia ;)

Na pewno przez zabiurkowy styl życia :D

:stout:

Hannibal
12-08-2004, 10:24
bury_wilk napisał(a)
Na pewno przez zabiurkowy styl życia :D

:stout:

Też tak sądzę. Już przecież wcześniej napisałem, że piwo jest względnie mało kaloryczne (1 litr piwa pełnego to ok. 600 kcal), więc wypijając litr, czy dwa dziennie, przy aktywnym trybie życia, nie powinno się to odbić na niczyim brzuchu.

Hannibal
12-08-2004, 10:28
Aldach napisał(a)
Wychodzi prawie po 34 litry piwa w ciągu jednej doby. My wszyscy jesteśmy miernoty ...:(

Jeśli były to piwka o 1-procentowej zawartości alk. to mogłoby to być prawdą. Natomiast zakładając zawartość 4-procentową, czy nawet 5-procentową, to wydaje się to grubymi nićmi szyte.

Hannibal
12-08-2004, 10:34
elroy napisał(a)
I co się z nim stało? :D
Zresztą mniejsza z tym, bardziej interesująca jest historia Twojego zagubionego buta. Opowiedz - nie daj sie prosić :D

Co do brata Jakuba, który wypijał te 15 miar piwa dziennie, to dożył on sędziwego wieku. W końcu, jak mogłoby być inaczej?
Historia z butem, napomknięta przez szanowną Małążonkę, nie jest w żaden sposób ciekawa, więc szkoda czasu, aby ją opowiadać.

cielak
15-08-2004, 22:34
W czasie urlopu na Słowacji wyszło mi około 8 dziennie. Niestety zgubiłem się po drugim dniu i przestałem notować co uszczupliło mój piwny dziennik.

dziku
19-08-2004, 12:48
Niby powinno się to znalężć w prasówce, ale co tam... wytyk Arta przeżyję, a informacja akurat pasuje do tego tematu.
Za Onetem:
Niedźwiedź upił się do nieprzytomności


Tego chyba nie dokonałby żaden człowiek, a misiowi udało się - wypił 36 puszek piwa, po czym zasnął niedźwiedzim snem na jednym z kempingów w stanie Waszyngton w USA - podali pracownicy kempingu.

Pracownicy kempingu zauważyli, że niedźwiedź śpi na trawniku, ale nie wiedzieli, o co chodzi, dopóki nie spostrzegli, że obok niego leży mnóstwo puszek po piwie.

Okazało się, że dwuletni miś włamał się do chłodni kempingowej, znalazł tam puszki z piwem, które otworzył pazurami i zębami. Następnie urządził sobie popijawę.

Przy okazji wyszło na jaw, że zwierzak ma dość wyszukany gust. Na początku spróbował piwa z "niższej półki", ale szybko przerzucił się na lokalny gatunek trunku i już przy nim pozostał.

Aby zwabić niedźwiadka, by móc go przenieść w inne miejsce, ustawiono przynętę złożoną z pączków, miodu i dwóch puszek piwa. Poskutkowało.

Małażonka
19-08-2004, 12:53
Zamienił stryjek siekierkę na kijek - przejść z trzydziestu sześciu puszek na dwie - to może być bolesne :D

iron
19-08-2004, 13:06
EE tam - miał śniadanko i dwa piwka na kaca:D

JAckson
19-08-2004, 13:13
Niezły zestaw: pączki z piwem:)

Latarnik
02-11-2004, 20:43
Dzięki DP dowiedziałem się, że przez 105 dni wypiłem 2,1 hektolitra piwa :D co daje 2 litry dziennie. To dużo czy mało? :rolleyes:

e-prezes
03-11-2004, 13:54
pytanie retoryczne rzecz jasna! niemniej w szczytowym okresie letnim wypijałem po 2,5-3 litry. teraz staram się zejść do 1 litra, co i tak jest dla niektórych dużo :kwiatek:

grzech
03-11-2004, 14:46
Licząc średnio po 2,50 zł za piwo wychodzi, że mniej wydajemy z żoną na paliwo. Jesteście niezbyt ekonomiczni.:D

Latarnik
03-11-2004, 15:01
Ja na szczęście piwo kupuję w hurtowni i średnia cena piwa wychodzi mi 1,69 zł.
To znaczy, że dziennie wydaję na piwo tyle co palacz :kac: za paczkę lepszych papierosów. A skoro nie palę to chyba mogę :stout:

pieczarek
03-11-2004, 15:55
Latarnik napisał(a)
...przez 105 dni wypiłem 2,1 hektolitra piwa :D co daje 2 litry dziennie. To dużo czy mało? :rolleyes:
Bardzo dużo, przynajmniej jeśli chodzi o zawartość alkoholu. Gdyby to się miało dziać na dłuższą metę, to mozna by o Tobie powiedzieć, że jesteś uzależniony. 2 litry piwa o średniej zawartości alkoholu 5% odpowiadają ćwiartce wódki o woltażu 40%. Przez dwa miesiące dzień w dzień pić ćwiartkę wódki, to juz naprawdę niemało. Przez rok daje to 90 butelek wódki (naturalnie przeliczeniowej, bo przecież pijesz piwo). Ale i tak jest nad czym pomysleć.

Latarnik
03-11-2004, 16:20
pieczarek napisał(a)
Przez dwa miesiące dzień w dzień pić ćwiartkę wódki, to juz naprawdę niemało.

Gwoli ścisłości przez 3 i pół miesiąca. A wynik tworzą weekendy bo codziennie piję jedno/dwa piwa.
Nawiasem mówiąc dla kogoś kto waży 150 kg (schudłem ostatnio) to 10 czy 15 piw dziennie to pestka :D

pieczarek
03-11-2004, 19:08
Latarnik napisał(a)
...dla kogoś kto waży 150 kg (schudłem ostatnio) to 10 czy 15 piw dziennie to pestka :D
Naprawdę tak myślisz? Życzę zdrowia. Bardzo się przyda w takiej sytuacji.

Latarnik
03-11-2004, 19:22
Poczytaj trochę wcześniejszych postów a zobaczysz, że moje spożycie :D nie należy do najwyższych.
A dzięki Bogu zdrowia mógłby mi niejeden pozazdrościć.
P.S.
Poza tym uważam, że takie uwagi "mozna by o Tobie powiedzieć, że jesteś uzależniony" na forum ludzi miłujących piwo są trochę nie na miejscu.

pieczarek
03-11-2004, 19:42
Czemu nie na miejscu? Można być przecież piwnym alkoholikiem. Dolegliwość jest taka sama, jak bycie alkoholikiem wódczanym czy denaturowym. Tylko mniemanie o sobie nieco lepsze.

Latarnik
03-11-2004, 19:59
Chyba trochę mylisz pojęcia. Dla alkoholika alkohol pod jakąkolwiek postacią jest ważniejszy od wszystkiego, pracy, rodziny, przyjaciół itd. A jeśli piwo towarzyszy nam w życiu bez przesłaniania innych (patrz wyżej) rzeczy to nie możemy mówić o uzależnieniu. Chyba, że uzależnieniem nazwiemy chęć picia tylko DOBREGO piwa.

pieczarek
03-11-2004, 20:12
Zapewne nie bardzo się rozumiemy.
Twierdzę, że osoba, która wypija dziennie dwa litry piwa przez dłuższy okres czasu (dłużej niż przez te kilka miesięcy) ma podstawy aby się nad sobą zastanowić. Dwa litry piwa, to tyle samo co ćwiartka wódki. Dla organizmu to obojętne w jakiej postaci przyjmujesz tę dawkę alkoholu. Można mieć lepszą samoocenę, można pogardzać alkoholikami denutarutowymi, ale to nie zmienia faktu, że samemu jest się co najmniej zagrożonym. I tylko tyle chciałem napisać, bez żadnych osobistych wycieczek, docinków.

zythum
03-11-2004, 20:21
Pieczarku i znowu trochę mylisz sprawy. Przeczytaj definicję alkoholizmu - nie ma ona nic wspólnego z ilością i częstotliwością wypijanego alkoholu. lakoholikiem może być ten kto MUSI wypić dziennie jedno piwo i bez tego nie może funkcjonować (i np.: aby zdobyć to piwo dokonuje kradzieży czy podobnej czynności bo MUSI je mieć) a z drugiej strony osoba która wypija dziennie 10 piw ale NIE musi tego robić alkoholikiem wcale nie jest.
Przyjmując Twoje rozumienie alkoholizmu jakieś 80 procent dorosłej populacji Francuzów, Anglików, Włochów czy Czechów to alkoholicy bo wypijają dziennie spokojnie po 1-2 litry wina czy 2- 3 litry piwa dziennie. A Rosjan to spokojnie 100 procent to alkoholicy.

Latarnik
03-11-2004, 20:23
Chyba rzeczywiście się nie rozumiemy.
Ja nie twierdzę, że wypijam te piwa jedno po drugim by osiągnąć stan upojenia alkoholowego. Doba ma 24 godziny a alkohol z jednego piwa jest metabolizowany przez 2 godziny.
W statystyce wygląda to imponująco (2 litry na dobę) ale w rzeczywistości pokusiłbym się raczej o stwierdzenie, że taka ilość piwa pita z umiarem przez cały dzień ma korzystne działanie zdrowotne, o czym zapewne wiesz.
P.S.
Wypiję Twoje zdrowie Irlandzkim Mocnym

pieczarek
03-11-2004, 21:34
Zythum, jeśli na statystycznego Czecha wypada mniej niż 200 litrów piwa rocznie ( a tyle faktycznie wypada), to wypija on (cały czas statystycznie) tylko jedną butelkę dziennie. A więc w granicach zalecanych nawet przez część lekarzy. Gdyby 80% dorosłej populacji Czechów wypijało po 2-3 litry piwa dziennie, to średnie spożycie wynosiłoby co najmniej 700 litrów na twarz. Matematyka (szczególnie przy takich prostych rachunkach) jest nieubłagana.
Średnie spożycie czystego spirytusu na głowę zachodniego Europejczyka waha się od 7 do 11 litrów rocznie. Daje to 40 do 70 ml 40% wódki dziennie, albo 130 do 250 ml wina, albo od 0,4 do 0,6 litra piwa. Jest to więc 1/6 do niecałej 1/3 z przytaczanej przeze mnie ćwiartki wódki dziennie. Zythum, naprawdę zastanawiam się czy Ty masz tak ogromne kłopoty z podstawami rachunków, czy sobie robisz ze mnie jaja. A może to ja popełniam gdzieś błąd w rachunkach - wskażcie go proszę. Jak zwykle, chętnie odszczekam (co mi sie już na tym forum parę razy zdarzało).

Tłumaczenie sobie, że piję, bo lubię (chodzi tu o te nasze 2 litry piwa dziennie) jest typowe dla samooszukiwania się alkoholików w pierwszych stadiach choroby. I to rozkoszne złudzenie, że przecież w każdej chwili mogę przestać.

ART
03-11-2004, 23:12
widzę że PieczarkoLep nadal działa znakomicie... :rolleyes:

ArturŁ
23-12-2004, 23:48
W tygodniu wypijam około 10 piw.Około bo czasami są to 4 piwa,a czasami 14.

Rolek
27-09-2005, 21:20
Czy jestem alkocholikiem? (...)
Nie jesteś.

zythum
27-09-2005, 21:23
Jesteś - za dwa tygodnie bedziesz pił tylko mocne browce a za chwilę denaturat. My pijemy tylko jedno piwko tygodniowo wspólnie przez słomkę :D

Rolek
27-09-2005, 21:29
Jesteś (...)
Alkocholikiem? Na pewno nie. ;)

Ahumba
27-09-2005, 21:30
Czy jestem alkocholikiem?

Alkocholikiem to na pewno nie, najwyżej alkoholikiem. :D

A tak na poważnie, to nie ilość jest ważna. Jeśli bez problemu możesz na dzień, dwa "zapomnieć" o piwie, to problemu jeszcze nie ma.

Audi
27-09-2005, 21:35
Czy jestem alkocholikiem? codziennie wieczorkiem bez kolacji wypijam sobie 3-4 piwa na luźno, nic mnie nie bierze, tak przy filmie, kompie, meczyku, muzyce, jak z tym u Was? :cool:

u Nas jak u Nas, każdy pije na ile ma ochotę, więcej poczytaj w tym temacie (http://www.browar.biz/forum/showthread.php?t=1061) ;)

Ja osobiście te 3 piwka wleje w siebię , ale nie czuję się alkoholikiem :D

kloss
27-09-2005, 21:40
Jesteś - za dwa tygodnie bedziesz pił tylko mocne browce a za chwilę denaturat. My pijemy tylko jedno piwko tygodniowo wspólnie przez słomkę :D
A w ile osób?

Audi
27-09-2005, 21:55
A w ile osób?

Zależy ile osób jest na forum :D

jerzy
16-01-2007, 19:11
Patrzę się w mój dziennik piwny - "Litry dziennie: 1.95 l".
Zaglądam na mój profil: "Wypitych piw: 3 738 (Dziennie: 1,95)"
Czyli udało mi się doprowadzić do tego, że u mnie "wypitych piw" znaczy to, co myśli wielu nowych forumowiczów, hyhyhy. :D

ziomal-111
21-01-2007, 12:02
A ile wypiliście piw w tym roku kalendarzowym ? :kwiatek:
Ja od 1 stycznia 2007 wypiłem 71 piw. Moze wy sie pochwalicie :)

sibarh
21-01-2007, 12:53
A ile wypiliście piw w tym roku kalendarzowym ? :kwiatek:
Ja od 1 stycznia 2007 wypiłem 71 piw. Moze wy sie pochwalicie :)
Ja zaledwie 37 sztuk :(

jerzy
21-01-2007, 17:05
Ja od 1 stycznia 2007 wypiłem 71 piw. Moze wy sie pochwalicie :)
A ja 98 sztuk, to jest 48 litrów. :rolleyes: :ice:

sibarh
21-01-2007, 19:08
Ja zaledwie 37 sztuk :(
Zapomniałem dodać, że 22 piwa to takie, których jeszcze nie ma na forum.
Ale niedługo już będą ;)

ODOLAN
23-05-2008, 14:05
Dziwny temat, ale chyba dobry dział wybrałem. Pytam o to , jak często pijecie piwo, bo boje się, że jestem sam na świecie. Otóż ja pije codziennie... czasem się zdarza dzień bez piwa, ale to raz na 2 miesiące... :kwiatek:: stout: :stout: :stout: :stout: Piwo jest zdrowe i smaczne, to chyba można wypić sobie dziennie od dwóch do czterech nieprawdaż ?? (Tylko mi nie pisać tu o jakimś alkoholiźmie, bo ja nie piję by się nachlać, nie lubię mocnych piw, najchętniej piłbym 3%towe by móc pić dużo, a nie czuć fazy;-) Pozdrawiam

bialy-r
23-05-2008, 14:23
Ja chyba bym nie mógł codziennie, bo wtedy piwo powszechnieje staje się rutyną siadasz przed książką czy kompem i trach piwko wypijasz.
Ja wolę pić gdy mam smaka na :stout: wtedy otwieram szafke patrze jakie tam skarby, czyba jeszcze 30 różnych piw zostało po ostatnich i wcześniejszych i wcześniejszych zakupach.

ps. pozatym jednak można nabawić się uzależnienia, nie koniecznie trzeba się upijać by być alkoholokiem, wystarcza że człowiek nie wyobraża sobie dnia bez piwa -to jest już dla mnie alkoholizm.

ODOLAN
23-05-2008, 14:30
Alkoholizm jest jak ktoś lubi być nietrzeźwy... jeśli ktoś sobie nie wyobraża dnia bez komputera, to jest komputeroholikiem, ja najwyżej jestem piwoholikiem :-) Alkoholizm to jest gdy autentycznie organizm domaga się procentów, i gdy człowiek nie chce żyć na trzeźwo. A ja cały dzionek sobie różne rzeczy robie, a wieczorami to wpadam do pubu, do znajomych, albo ktoś do mnie wpada, i po całym dniu, czy był ciężki czy lekki, wypijamy zawsze jakieś piwka ;-) i raczej nie jest tak, że się piwo znudzi czy spowszednieje ... nie kupuję samych Tyskich czy samych Voltów byle sobie wypić, tylko zazwyczaj co dzień jakiś miks :-) no i nie piję sam, przy książce czy komputerze. Zdarzało mi się samemu wypić przed kolacją jakieś piwko jedno czy dwa samemu siedząc przy kompie, ale bez przesady. Po prostu lubię pogawędzić z kumplem przy piwie wieczorami i tyle, mam nadzieje, że są tu też tacy piwosze co LUBIĄ codzienne piwo :stout:


P.S. nawet u góry wyświetla się reklama : Kufel BrowarBizowy (...) do CODZIENNEGO użytku (...) hehe

Marusia
23-05-2008, 14:36
mam nadzieje, że są tu też tacy piwosze co LUBIĄ codzienne piwo :stout:



Nie martw się, jest nas tu dużo:D

bialy-r
23-05-2008, 14:38
A jakie piwa "ODOLAN" pijesz, ja staram się zawsze coś nowego pić, jak skończy mi się szafeczka (co będzie trudne bo jakoś ciągle ją uzupełniam -wbrew postanowieniom; zawsze gdzieś -chodz z trudem- znajduje coś nowego, no i zawsze pozostaje perspektywa odwiedzenia w stolicy znajomych i powrotu z ponad 20 piwami) to wtedy przypomnę sobie które były dobre i wypije je jeszcze raz :stout:

Powiem tobie że ciężko mi jest sobie wyobraźić spotkanie z kolegami bez piwa, a o meczyku juz nie wspomne;)

ODOLAN
23-05-2008, 14:54
Heheeh:-)


Ja pijam rozmaite - od droższych unikatów , typu piwa białe, ciemne, niepasteryzowane itp, aż po tanie wynalazki co w spożywczych sklepach są - Kastel, Master, Zamkowe, Karpackie, Kozackie, Edelmeister ;) a z droższych lubię Obolon wszelkie rodzaje, Paulaner, Erdinger, Guiness... no wszelakie piwa... nie lubię monotonii, może być np. jednego wieczoru miodowa fortuna, lech pils plus redd's np :-) ale właśnie wspomnianą fortunę lubię - browar Miłosław, także browary Namysłów, Czarnków, Głubczyce...

bialy-r
23-05-2008, 15:14
ja pije bez róznicy czy jasne, ciemne, ale, porter, czy to za 1.80zł z marketu czy za 10zł angielskie, grunt by w butelce i żeby to było piwo nowe. Jednak nie pijam jak ty codziennie tylko rzadziej i staram się tylko tego dnia jedno wypić (oczywiscie przy spotkaniach ze znajomymi ta zasada odpada:))

żąleną
24-05-2008, 02:01
Gdy moje kochanie już się zarejestruje na forum (co mi zapowiada od dłuższego czasu), niechybnie odwiedzi ten temat.

Dlatego napisać muszę - za często!

sandacz
25-05-2008, 18:38
Dla mnie optymalną częstotliwością jest dwa razy na tydzień (aby nie spowszedniało): raz od 3 do 6 szklanek na raz w barze, a drugi raz jedno w domu.

tomek35
25-05-2008, 18:52
Aż mi się ciepło zrobiło, jacy grzeczni piwosze tu się wpisali. Ja niestety więcej wypijam :(, muszę coś z tym zrobić, średnia z tego roku to u mnie 1,28L piwa dziennie , ale obiecuję przystopować :D

sandacz
25-05-2008, 19:58
^ U mnie średnia w tym roku to skromne 0,4 l i 2,41 zł dziennie, lecz z ręką na sercu (a drugą na pokalu) mogę powiedzieć, że kocham piwo! :kwiatek:

mark33
25-05-2008, 20:30
Co by tu napisać po za tym co w podpisie widnieje :D, 25 litrów w maju powinno styknąć :stout:

serbinek26
03-06-2008, 22:53
25 l to mi styknie ale na gora 10 dni:) boje sie czy to nie alkoholizm niestety!!

serbinek26
03-06-2008, 22:58
^ U mnie średnia w tym roku to skromne 0,4 l i 2,41 zł dziennie, lecz z ręką na sercu (a drugą na pokalu) mogę powiedzieć, że kocham piwo! :kwiatek:
Niecala butelka dziennie i kochasz piwo??:confused:

adam16
05-06-2008, 19:53
Niecala butelka dziennie i kochasz piwo??:confused:

Czyżby był jakiś limit minimum?

Pogoniarz
05-06-2008, 20:13
Czyżby był jakiś limit minimum?
No bez kozery ze osiem tyskich z Poznania :)No bo niby normalnie dlaczemu nie.;)
Deklarowałem się,że będę dalej prowadził regularnie dziennik ,ale dziecko,praca,i brak mobilizacji doprowadza do tego,że sam nie wiem ile wychodzi,ale coś kole 1,5l dziennie powinno być.

Ahumba
05-06-2008, 21:04
No bez kozery ze osiem tyskich z Poznania :)No bo niby normalnie dlaczemu nie.;)


Bez Kozery, bez Kozery.:D No chyba, że pójdzie Ci te 8 tyskich jak z Płatka:D

kot_z_cheshire
05-06-2008, 22:25
Bez Kozery, bez Kozery.:D

A co na to Kozyra?;)

ODOLAN
22-06-2008, 07:33
A ile wypiliście piw w tym roku kalendarzowym ? :kwiatek:
Ja od 1 stycznia 2007 wypiłem 71 piw. Moze wy sie pochwalicie :)

Heh...ja od zeszłej niedzieli wypiłem czterdzieści... z moich zapisków doliczyłem się 37, ale zaokrąglam, bo w pubach to nigdy nie wiadomo ile dokładnie się kupiło wieczorem:-)

ODOLAN
22-06-2008, 07:39
(P.S. - po pięciu minutach nie można edytować posta, a ja się rozpisałęm i minęło owe 5 minut)

Co do wyżej zamieszczonej wypowiedzi -tylko mnie tu nie wyzywać od pijoka - po prostu mecze są teraz, to się usiądzie z kolegą i się wypije z 4, 5, po udanym examinie się pójdzie z kolegami do pabu na 6, 7, innego dnia skromne 2, 3 piwka, a innego w ciągu całego dnia około siedmiu, bo to tu się kogoś spotka, to tam...

Wczoraj zdałem examin na ocenę której nigdy przedtem nie widziałem ;-) Wpadłem do znajomych, dostałem na powitanie w prezencie Berliner Kindla, miałem ze sobą 3 Goldbreynery, posiedziało się chwilę, pojechało się pozałatwiać sprawy różne, w międzyczasie dwa Barleye po obiedzie na łonie natury, i tak minął dzień od 11 - 17.00. A w domu przed meczem z kumplem wyszliśmy na jedno Tyskie na świeżym powietrzu. Ot, i przykładowy dzień piwosza:-)

Aldach
22-06-2008, 10:40
Wczoraj zdałem examin na ocenę której nigdy przedtem nie widziałem ;-)

Na ósemkę? :D

ODOLAN
22-06-2008, 12:26
Na pięć :) Ale nie spamujmy tu, jeno piszmy co kto pije i kiedy. Ja dziś sobie po powrocie z miasta skosztowałem Birra Moretti 0,33, włoskie. Całkiem smaczne.

biereczapplistes
29-12-2008, 21:24
Tam, w czwórkę w ciągu jednego dnia, wypili całą beczkę, w której było 105 litrów piwa tyskiego. A że i tego było im mało, wrócili do piwniczki Trybusza i zabrali jeszcze 30-litrową beczułkę, którą wypili do dna podczas nocnej libacji (...)

Wychodzi prawie po 34 litry piwa w ciągu jednej doby. My wszyscy jesteśmy miernoty ...:(

Mój znajomy na Woodstocku wypił 33 piwka (czyli ok 17litrów) piwa w ciągu jednego dnia i...nie był pijany.
Tylko należy też pamiętać, że w 2007r na Woodstocku psiwo tyskie miało 4% alku.
Notabene niska zawartość alku mi nie przeszkadza (choć zazwyczaj piję portery, klasztorniaki i inne cięższe piwka), ale ten cienki, wypłowiały smak...

Tego można wypić sporo, ale po co?

żąleną
29-12-2008, 21:32
Rany julek, 17 litrów samej wody w ciągu dnia to dużo, a co dopiero piwa...

biereczapplistes
29-12-2008, 21:34
Inne osiągnięcia (moje własne, nie będę się tu kumplem wycierał :D
- wódka - ok 1,5l
- bardzo zimny specyk duszkiem - 16 sekund (zimny tak, że do dzisiaj mam pingqwiny w żołądku)
- browary duszkiem pod rząd (jeden za drugim) - ok 3,5 lub 4 (też zbyt zimne)
- ćwiartka (250ml - tłumaczę, bo teraz ćwiartkami większość ludzi nazywa 200ml) na czas - ok 1 sek, no generalnie 1 łyk
- ilość browarów:
* na co dzień najwyżej 1
* jak mam wolny czas lub po prostu chwilę spokoju to zazwyczaj od 1 do 7 lub więcej
* zazwyczaj podczas imprez lub posiedzeń (raz na tydzień) to ok 5, może 6 piwek
* najwięcej piwek wypitych, które pamiętam - nieco ponad 10 (każde inne, a La Trappe dubbel wzmocnił działanie innych...)
* najwięcej piwek niepamietanych, "przypuszczanych" lub wypomnianych i przypomnianych będzie bardzo wiele (cały dzień bez przerwy z browarym, co rusz to nowym) pewnie tyle co rekordzik kumpla wspomniany wyżej, lub więcej

biereczapplistes
29-12-2008, 21:35
Rany julek, 17 litrów samej wody w ciągu dnia to dużo, a co dopiero piwa...

To było tyskie woodstockowe, więc pozostańmy przy wodzie...po prostu wodzie - piwa tego dnia nie pił :D

Makaron
29-12-2008, 22:13
Tak czy inaczej nawet przy 4%ABV daje to ekwiwalent 1.7 litra wódki.

biereczapplistes
29-12-2008, 22:25
Faktem jest też to, że wódka atakuje tylko czystym alkoholem, a piwo działa inaczej, ma inne składniki, które być może potegują działanie alkoholu (?):confused:
Nie ryzykuję, tylko przypuszczam...

Pogoniarz
30-12-2008, 08:33
Mój znajomy na Woodstocku wypił 33 piwka (czyli ok 17litrów) piwa w ciągu jednego dnia i...nie był pijany.
Tylko należy też pamiętać, że w 2007r na Woodstocku psiwo tyskie miało 4% alku.
Notabene niska zawartość alku mi nie przeszkadza (choć zazwyczaj piję portery, klasztorniaki i inne cięższe piwka), ale ten cienki, wypłowiały smak...

Tego można wypić sporo, ale po co?
Apokalipsa normalnie.Niby "normalne"Tyskie to coś podobnego do piwa, jak obniżyli zawartość alkoholu, to musiał być dopiero cieńkusz .Brrr.Pewnie to"piwo" będą sprzedawać na stadionach podczas pewnej imprezy organizowanej wspólnie z Ukrainą
Na zdrówko :D
Ostatnio w tym wolnym czasie na zmianę Krajan, Czarnków, Amber, Fortuna, piwko z Niemiec i wyszło ,że poszło około 5 litrów dziennie przez cały dzień :eek:
Idę na odwyk :D, ale najpierw do Piotra i Pawła :D

biereczapplistes
30-12-2008, 12:41
To tylko dodam, że generalnie na imprezie optymalna dla mnie ilość to 3 - 4, czasem 5 - 6.
Siła wyrazu bywa różna, ale nie jestem ani specjalnie nadgryziony, ani nie dorobiony...jest w sam raz :stout:

ODOLAN
12-01-2009, 15:20
Obliczyłem, że w roku 2008 wypiłem 1650 piw... :ice: Wychodzi 4,5 dziennie... ale fakt, ze np. wieksze imprezki to po 10 piw szło, a na drugi dzien wcale, potem jedno, dwa... roznie to bywa, ale nie jest dobrze :(

biereczapplistes
15-01-2009, 13:14
1650?
Jak dla mnie - ilość przeogromna (chyba, że były dobre) - moje obliczenia dałyby z pewnością kilka razy mniej, bo o ile pamiętam - licząc wielkie imprezy i bezpiwną posuchę, to prawdopodobnie wyszłoby mi ok 1 - 2 piwek na dzień, ale zapewne bliżej jednego.

Poza tym nieraz zamiast inwestować w 6 lub 10 piw, kupuję jedno z dużo wyższej półki.

Zresztą nie interesuje mnie to: kocham piwo i im więcej piwnego ciała do kochania tym lepiej :D
:stout:

Marek-C
27-01-2009, 08:48
3-4 dziennie/wieczorem.. za dużo!

tomek35
10-09-2009, 20:17
Średnio 2 piwa, z tentencją do 3. Uważam, że też za duzo. Spróbuje jesienią ograniczyć do 1 piwa dzinnie. :stout:

mwa
10-09-2009, 20:27
I jedno to jest dużo. Nawet biegacze biorą jedno na biegi.

dadek
16-09-2009, 22:01
Ja walę 2 piwka dziennie wieczorem po pracy (zawsze inne). Ale jak jest wolny dzień to np. w Bierhalle na promocji w gronie kolegów potrafi wyjść sporo na głowę:D. A jak wyjazd czy urlop, to też wszystkiego co nowe trzeba spróbować. Średnia wtedy rośnie. Wg dziennika piwnego (a prowadzę sumiennie) wychodzi mi roczna średnia 3,34 piwa na dobę. I nie zamierzam ograniczać:p.

pirackamuza
16-09-2009, 22:03
A ja wcale nie piję od urodzenia, a wy jesteście chlory :p

nikita_banita
17-09-2009, 08:18
Ciekawe jakie wyniki osiągnęli browar.bizowicze na ostatnim zlocie :D...

Promil03
17-09-2009, 18:41
Ciekawe jakie wyniki osiągnęli browar.bizowicze na ostatnim zlocie :D...

Notesik z Batmanem nie kłamie ;). Moja średnia ze Zlotu to 14 sztuk dziennie.

Ps.Obowiązuje tolerancja +/- 1 piwo :). No ale wiadomo, nudno było to się piło.

silvian
17-09-2009, 18:47
Podobnie jak u mnie, w końcu szliśmy kufel w kufel. Pierwsze dwa dni to ok 13-15 sztuk, trzeciego dnia to już tylko trzy sztuki przed wyjazdem i cztery w drodze (tak dla zdrowotności).

Promil03
17-09-2009, 19:34
Podobnie jak u mnie, w końcu szliśmy kufel w kufel. Pierwsze dwa dni to ok 13-15 sztuk, trzeciego dnia to już tylko trzy sztuki przed wyjazdem i cztery w drodze (tak dla zdrowotności).

Cztery to Ty do Łodzi wypiłeś! Chlejus!

Maremali
17-09-2009, 21:10
Notesik z Batmanem nie kłamie ;). Moja średnia ze Zlotu to 14 sztuk dziennie.

Ps.Obowiązuje tolerancja +/- 1 piwo :). No ale wiadomo, nudno było to się piło.
tak ale notował tylko do teleexpresu :D

Promil03
17-09-2009, 21:30
Na podstawie zeznań naocznych świadków, zdjęć, filmów i opowiadań odtworzyłem z wysokim prawdopodobieństwem listę 3 piw wypitych po Teleexpresie :)

Maremali
17-09-2009, 21:37
Na podstawie zeznań naocznych świadków, zdjęć, filmów i opowiadań odtworzyłem z wysokim prawdopodobieństwem listę 3 piw wypitych po Teleexpresie :)
chyba jeszcze wszystkich zdjęć nie obejrzałeś - w 7 godzin trzy piwa :cool: na taki kit to nawet dzieci w przedszkolu się nie nabiorą