PDA

Wersja pełna: : Austria, Laa an der Thaya, Hubertusgasse 1, Hubertus Bräu


pebejot
29-08-2014, 11:05
Laa an der Thaya to niewielkie miasteczko, położone ok. 70 km od Wiednia tuż przy granicy z Czechami.
W miasteczku znajduje się dość sporych rozmiarów browar regionalny Hubertus Bräu.
Do Laa an der Thaya dojeżdżają pociągi regionalne z Wiednia i kończą tu bieg.
Dojście z dworca do browaru (ok. 1 km) zajmuje 10 minut.

Sklep firmowy na terenie browaru czynny jest od poniedziałku do piątku od 7.30 do 15.30 z godzinną przerwą między 11.30 a 12.30
Piwa zaś można napić się w firmowej knajpie, znajdującej się 50 metrów od browaru.

Lokal o nazwie Schwarzer Peter, czyli "Czarny Piotruś" działa od 14 listopada 1987 roku.
W przyjemnej, klimatycznej knajpce z ciekawym wystrojem i dobrą rockową muzyką można skosztować piw z Hubertusa, w tym dwóch rodzajów robionych tylko dla tego lokalu.
Specjalnymi piwami są: "Helles-Schwarzer Peter Bräu" i "Schnitt-Schwarzer Peter Bräu".
Oba w cenie 3,20 € za 0,4 l. nalewane są do specjalnie dedykowanych kufli.
Z innych piw z browaru, na kranach: Pils, Dunkel i Radler w cenie 2,10 / 2,80 / 3,60 / 6,90 € za 0,2 / 0,3 / 0,5 / 1 litr.
Z butelkowych dostępny był Hubertus Lager Classic za 2,80 € (0,33 l.)

Do jedzenia są tosty, burgery, buritto, oraz specjalność lokalu - Fladen, czyli kanapki na ciepło z gyrosem, salami, lub z serem i pomidorem w cenie 3,60 - 4,60 €.

Czarny Piotruś czynny jest tylko cztery dni w tygodniu:
- w czwartki od 19.00 do 24.00
- w piątki i soboty od 19.00 do 2.00
- w niedziele i święta od 16.00 do 23.00


Zdjęcia:
http://browar.biz/galeria.php?id=19278
http://browar.biz/galeria.php?id=19279
http://browar.biz/galeria.php?id=19280
http://browar.biz/galeria.php?id=19281
http://browar.biz/galeria.php?id=19282
http://browar.biz/galeria.php?id=19283

czecholand
29-08-2014, 11:24
Laa an der Thaya naprawdę piękne miasteczko. Oprócz piwa polecam dosyć popularne termalne baseny. Jako ciekawostka w jednym z basenów to słuchanie muzyki pod wodą.


:)

Shedao
08-08-2018, 13:32
Piotrusia niestety nie było dane nam odwiedzić - nie ten dzień, nie ta godzina. Musiała wystarczyć wizyta w samym browarze. W biurze poczyniliśmy zakupu sześciopaka (3x lager, 3x marcowe), dostaliśmy fakturę z którą następnie udaliśmy się na magazyn, gdzie wydano nam piwo. W samym browarze nie są raczej nastawieni na sprzedaż detaliczną, minimum to właśnie sześciopak, a potem już idą w górę: skrzynki, kegi itp. Można też kupić szklanki, otwieracze i inne gadżety.

Sama okolica browaru wygląda na wymarłą. Opustoszałe budynki, zero ludzi, wszystko pozamykane.