PDA

Wersja pełna: : Stacja "stacja"


Styku
17-04-2001, 00:52
Jako, ze stacja jest drugim po pubie miejscem gdzie qpuje pifko, jakie mile bylo me zaskoczeni, gdy dzis ( wczoraj ) znalazlem pifko wiking za 1.99. Pifko ujdzie, ale cena mastah

ART
17-04-2001, 07:22
akruat nie korzystam z tego źródła zaopatrzenia, więc uwierzę ci na słowo ;)

Krzysiu
24-04-2001, 13:42
Na stację PKP Świdnica Miasto chodziłem na ciemniaka w latach 1979 - 1983.

ART
24-04-2001, 14:20
po omacku czy o lasce? ;)

Krzysiu
24-04-2001, 16:07
Ciemniak to w tym przypadku ciemne piwo :)
Wtedy byłem jeszcze "piękny i młody", dzisiaj zostało już tylko "i" :(

ART
24-04-2001, 16:12
myślę sobie że się domyśliłem
ale kto wie...

Krzysiu
27-04-2001, 08:25
"W dworcowej poczekalni
na stacji PKP
lubię posiedzieć czasem,
bo gdzie lepiej czeka się..."

Taki piękny bluesik Eli Mielczarek. Czy ktoś oprócz mnie jeszcze to pamięta?

ART
27-04-2001, 23:08
ja nie pamiętam, ale nie wynika to ze sklerozy...

grzech
28-04-2001, 07:53
Ja pamiętam. Był jeszcze inny o hotelu "Grand",o ile się nie mylę.

Krzysiu
28-04-2001, 20:01
Był "Hotel Grand", i była tego cała jedna bardzo sympatyczna płyta. Posiadam taką jedną, ale niestety nie mam już na czym odtworzyć.

Krzysiu
31-05-2001, 16:50
W Srebrnej Górze były dwie stacje kolejowe, została jedna, nieczynna od prawie 30 lat. nie wiem, co tam się teraz znajduje, ale podejrzewam, że piwa tam nie sprzedają. Ale zawsze można sprawdzić.

Styku
31-05-2001, 20:08
W sumie to chyba zostalem zle zrozumiany ;) Chodzilo mi o benzynowa... :)

Krzysiu
31-05-2001, 22:53
Stacja to stacja. Co za różnica? Może być jeszcze stacja dysków.

Radegast
01-06-2001, 09:13
Ja słyszałem, że jest stacja utylizacji odpadów :)

Marusia
01-06-2001, 12:50
A stacja kosmiczna?

JANO
01-06-2001, 14:54
no i... radioSTACJA
/Lidka coś o tym wie/.

Krzysiu
01-06-2001, 18:18
I jeszcze stacja arktyczna ZEBRA.
jak piwo się wyleje na stcję kolejową, to nic sie nie stanie, natomiast jak sie wyleje na stacje dysków lub radioSTACJĘ, to działają gorzej. Natomiast nie wiem, co się stanie, jak piwo wyleje się na Lidkę.

Maja
02-06-2001, 18:47
ja osobiście najbardziej lubię stacje transformatorowe...
ten dreszczyk emocji i wysokie napięcie... :)

Krzysiu
03-06-2001, 06:48
Trzeba uważać, żeby NIE wylać piwa :)

adam16
03-06-2001, 06:50
To uważaj Maja, bo ja mam uprawnienia do 20kV i w jakiejś stacji trafo możesz mnie spotkać.

Krzysiu
03-06-2001, 07:07
Nie widziałem jeszcze piwa o mocy 20 kV. Stacje widziałem, ale są mniej ciekawe niż piwo.

adam16
03-06-2001, 07:14
To fakt

Krzysiu
09-06-2001, 13:50
Jano - nie napisałeś, co sie stanie, jak piwo wyleje się na Lidkę.

Ostatnio byłem na stacji Zagórze Śl., a właściwie na tym, co z niej zostało. Ech, łza sie w oku kręci, tyle piwa tam przelaliśmy z kolegami, a teraz ... zniechecenie i rozpacz.

Krzysiu
11-06-2001, 07:54
Przypomniałem sobie, że koło Mysłakowic pod Jelenią Górą jest stacja unasienniania zwierząt.

JANO
11-06-2001, 13:09
No i właśnie LIDKA tam pracuje.
/Podobno już wyschła/, ale gdy była jeszcze mokra... to... wygrała tu i tam parę ,,podkoszulków''...
eh...LIDKA...

Marusia
11-06-2001, 13:16
Ja tam z oczywistych względów z zasady za Lidką nie przepadam ;)

Krzysiu
11-06-2001, 13:22
Jano - coś kręcisz. Aluzje do podkoszulków pojąłem, ale konkrety, chłopie, konkrety !!!

Gluchy
20-06-2001, 00:55
Przystanek autobusowy - to jest to. Czasami wpadnie sie na stacje po browarek o 3 w nocy, ale klimat laweczki + kumple i piwko - mistrz akcja !!!

Krzysiu
20-06-2001, 07:08
Stanowczo się nie zgadzam. Najlepsze są małe stacje PKP na bocznych liniach, najlepiej w szczerym polu, a w każdym razie daleko od wsi, np. Kłaczyna albo Ciepłowody.

Radegast
20-06-2001, 08:17
Gdy wsiądziemy w pociąg z Opolu w kierunku Kluczborka to bedziemy mieli okazje wysiąść na takiej stacji jakie najbardziej lubi Krzysiu.
Owa stacja ma dźwięczną nazwe "Kały":)

Krzysiu
20-06-2001, 08:31
Już ją polubiłem, tę stację. Radegast - masz u mnie browara :)

Radegast
20-06-2001, 08:39
No widzisz jak się dobrze rozumiemy;)

Krzysiu
03-07-2001, 06:45
A wczoraj byłem - chwilowo tylko niestety - na stacji kolejowej w Roztoce (koło Strzegomia). Piękne miejsce na piwko - obok wsi, dużo miejsca, pociągi jeżdżą raz na parę miesięcy (tylko towarowe). Tylko - cóż za fatalne zrządzenie losu - ktoś mieszka w budynku kolejowym, co psuje trochę nastrój.

Krzysiu
17-07-2001, 19:20
stacja Niemcza

Bardzo ładna stacja, duży budynek z czerwonej cegły, z boku niedbale zamalowany napis „Niptsch”. Niestety, jak zwykle wszędzie mieszkania, nawet w poczekalni. Ale porośniętych bujną trawą torowisk jest ze dwa hektary, jak Dzikie Pola w środku miasta.
Piwa brak :(

Kieliszek
19-07-2001, 12:55
Skoro mowa o stacjach, to na jakich oprócz oczywiście Wrocławskiej handluje się piwkiem? (chodzi o sprzedaż bezsośrednio na niej a nie w okolicy).
Założę się że Krzysiu będzie się mógł tu wykazać dużą znajomością tematu.;)


ps. Pytam o stacje PKP :D

Krzysiu
19-07-2001, 13:13
Sporo lat temu widziałem piwa na stacjach w Legnicy, Kędzierzynie i Katowicach. Teraz chyba na żadnej - ustawa! Zresztą we Wrocławiu też jest chyba tylko na zewnątrz.

Kieliszek
19-07-2001, 16:54
Na 100% to niewiem ale mam wrażenie że jedynie na dworcu Wrocław Główny istneje możliwość legalnego wychylenia browara(może wpływ na udzielenie "dyspenzy"ma bliskie sąsiedzstwo dyrekcji PKP- okazały budynek za stacją ;) )
Jeśli chodzi o miejsce, to wchodząc wejściem głównym należy skierować się w prawo do lokalu o nazwia "Animeks" czy jakoś tak
(można się tam napić piwa z kranu) lub wchodząc wejściem koło
posterunku Policji również po prawej stronie (podają zdaje się czeskie piwka).
Miłego czekania na pociąg! :)

ART
19-07-2001, 23:32
Kieliszek najlepszym naszym przyjacielem jest...

znowu roczek przybyło, co?

Kieliszek
20-07-2001, 04:22
ART czekałeś do północy, by mi pierwszy o tym przypomieć? :D

djot
20-07-2001, 07:06
Jak widzę wcześnie zacząłeś świetowanie.
Wszystkiego najlepszego :) :) :)

Krzysiu
20-07-2001, 07:20
W morde, zaspałem dzisiaj i trochę spóźniłem się z życzeniami - chciałem być pierwszy ;(

Ale wszystkiego najlepszego :) :) :)
Gdzie imprezujecie?

Kieliszek
20-07-2001, 10:45
Dziękuję wszystkim za pamięć, duże mordki dla was:

.:).:).:).:).:).:).:).:).:)

Jeśłi chodzi o świętowanie, to na ten rok jest dość znacznie okrojony budżet, pewnie w akademiku.


ps.Mordki są policzone prosze brać po jednej! :cool:

Kieliszek
20-07-2001, 10:49
ART czemu mogę zamieścić tylko reglamentowaną liczbę mordek?

(system nie pozwala na wysłanie więcej niż 10 szt.) chciałem obdzielić wszystkich forumwiczów.

ART
20-07-2001, 14:45
reglamentacja mordek konieczna,
bo innym by zabrakło ;);)

Krzysiu
20-07-2001, 20:24
No dobra, dobra, to jest o stacjach, nie o mordach ...

Miałem okazję przed godzina zwiedzać stację Wałbrzych Główny. Jest kiosk z napitkami, ale piwa nie ma. Zaobserwowałem jednak postawnego młodzieńca taszczącego na peron zgrzewkę piwa "VIP". Wygladało, że zabrał to sobie na podróż :)

Krzysiu
23-07-2001, 17:24
W nawiązaniu do stacji w Roztoce dodam, że są jeszcze dwie wiaty peronowe, trochę dziurawe, ale nadal bardzo ładne.

Jeszcze nie byłem w Kałach :(

Krzysiu
02-08-2001, 11:10
Wczoraj przejeżdżałem wzdłuz linii kolejowej Srebrna Góra - Bielawa, i odwiedziłem stacyjki Jemna i Ostroszowice. Niestety, totalny upadek, kury łażą po torowiskach, mieszkają tam jacyś śmieszni ludzie, wszędzie brud i bałagan. Piwa brak :(

Krzysiu
06-08-2001, 07:43
Kolena stacja, jaką odwiedziłem, to Jugowice (nieczynna linia ze Świdnicy do Jedliny Zdr.), Wygląda jeszcze całkiem przyzwoicie, bardzo dużo miejsca. Piękny widok na zamek w Zagórzu Śląskim. Chyba jeszcze nikt nie opublikował takiego ujęcia.

Simon
06-08-2001, 08:27
...wracając do tematu piwo na Dworcu we Wrocławiu... jest to jedyny Dworzec w Polsce, gdzie sprzedaje się piwo oficjalnie nieoficjalnie .... co miesiąc włąściciele płacą karę i... dalej sprzedają ( notabene piwo duże oznacza tam... piwo w litrowych kuflach ).
Piwo: Książ.h

Krzysiu
06-08-2001, 13:04
Z tego, co pamiętam, nie płacą za to dzierżawy, ale jakoś nie można ich wyrzucić :D

maryhh
08-08-2001, 11:10
stacja, pociągi, podrózni.....
wiec może dwa zdjęcia z tematu:D

maryhh
08-08-2001, 11:11
1.

maryhh
08-08-2001, 11:12
2.

Simon
08-08-2001, 12:16
pięknie !
Maryhh ... Piątka z plusem. Temat ilustrowany. Jak kto by pytał , gdzie jest piwo to ja już się domyślam :D

maryhh
08-08-2001, 12:24
to za podpowiedzią Marusi:)
a piwo jest wewnątrz (trza by rentgena strzelić):D

maryhh
08-08-2001, 12:27
a całą skrzynkę Szwejka Marusia zapakowała już do pociągu;)

Marusia
08-08-2001, 15:57
Jak widać na zdjęciu, po Szwejku nogi mi nieco wykoślawiło:D

Ale na tej stacji piwo było rzeczywiście tylko w naszych żołądkach:(

Krzysiu
08-08-2001, 16:29
Mi się tak po Szwejku nie zrobiło ;)

Marusia
14-08-2001, 12:33
W ogóle porównanie moich nóg do Twoich jest lekko chybione:p

Krzysiu
14-08-2001, 13:00
No tak. Ja mam teraz jedną kulawą :D

Krzysiu
15-08-2001, 23:34
A wczoraj odwiedziłem stację Ciepłowody. Syf, ruina, czarna rozpacz, na torowiskach rosną drzewa po kilka metrów wysokości :(

Marusi tam nie było.

Maja
16-08-2001, 08:16
a to ciekawe!!!:ice:

Simon
16-08-2001, 08:26
Korespondencja od nocnego Krzysia ! Niezła pora na surfowanie !

Krzysiu
16-08-2001, 16:32
Ostatnio mam nie tyle nienormowany, co nienormalny czas pracy.

Jedno z praw Murphy'ego: jeżeli na jakąś czynność planujesz x czasu (t), to aby obliczyć realny czas wykonania, pomnóż zakładany czas przez dwa i zwiększ rząd wielkości o jeden: T = 20t.
Właśnie mam coś takiego w pracy.

maryhh
17-08-2001, 11:32
ale Krzysiu jeśli masz coś zrobić dzisiaj, zrób pojutrze. Będziesz miał dwa dni wolne:)

gul_gul
17-08-2001, 12:32
I kaca.:)

baklazanek
17-08-2001, 17:56
Pytanie tylko czy moralnego czy moze alkocholowego???

Krzysiu
18-08-2001, 07:40
Tego, co miałem do zrobienia, nie można było odłożyć o dwa dni. Ale udało się wszystko sfinalizować, w związku z czym zrobiłem sobie dzień wolnego. A dzisiaj znowu cały dzień w pracy. I jutro, i pojutrze ...

baklazanek
18-08-2001, 13:55
Praca,paraca i jeszcze raz praca ale chyba przy piwie,bezalkocholowym oczywiscie;)

Krzysiu
18-08-2001, 18:27
Niestety nie, ale z ostatnich podróży przywiozłem sobie "małe conieco", wiec jakoś wytrzymam. "Conieco" dobierałem pod kątem m.in. relacji na Forum :)

baklazanek
18-08-2001, 23:49
To "conieco" to raczje nie byl miodek który uwielbial kubus puchatek:)I chyba tak jest bo nie doczytalem sie nigdize zeby ktos wspominal na forum o miodzie:)Ale takie zakupy na wyjezdzie sa bardzo mile szczegulnie jak sie przyjezdza do domku i mozna wkoncu delektowac sie nowo nabyty piwem,chodz to delektowanie nie zawsze wychodzi na dobre bo jak sie kupi cos paskudnego no ale kto nie ryzykuje ten nie ma.

Krzysiu
19-08-2001, 07:33
Było o miodzie, w jakimś temacie kacowym :)
A w przywiezionym "conieco" jest pięć gatunków browara, w tym jeden ciemny. Starczy na parę dni ;)

Krzysiu
19-08-2001, 07:39
W mordę, odbiegamy od tematu. Tu jest o stacjach !!! A więc ...

Mezimesti.
Wieś położona w połowie drogi między Mieroszowem a Broumovem (stąd nazwa). Pierwsza stacja od granicy. Ogromy dworzec w stylu klasycystycznym - budynek ma dobrze ponad sto metrów długości). Do budynku przylega z jednej strony piękna, drewniana przeszklona weranda - dawniej część restauracji.
Niestety poszukiwania najbardziej menelskiej czeskiej mordowni, jaka się tam znajdowała jeszcze trzy lata temu spełzły na niczym - chyba została zamknięta :( Byłem bardzo zawiedziony.
Ale ze wszystkich dotychczas opisanych stacji ta jest największa i najładniejsza. Przypomina trochę Kraków Główny - oczywiście starą część.

baklazanek
19-08-2001, 14:30
No dobra jak ma byc o stacjach to niech bedzie.Glówny dworzec w Wiedniu.Duzy budynek z zewnatrz nie wygladajacy na to co ma wygladac.Stwarza raczje wrazenie jakiegos niewysokiego biurowca.W srodku mozna by zecz luksus.Ruchome schody,automaty z jedzeniem i piciem.No i najwazniejsze, poczekalnie które posiadaja bardzo czyte lawki lecz niestety do spania bardzo nie wygodne:(Trzeba bylo spac na podlodze(naszczescie mialem kalimate)Nie wyzucaja z dworca no a rano jest gdize sie umyc gdyz jest bezplatna toaleta w dobrym stanie.Wystawiam temu dworcowi ocene 4.Taka ocena jest spowodowana brakiem jakiegos barku w którym sprzedawano by piwo.Ja przynajmniej takiego nie zauwazylem.

Krzysiu
20-08-2001, 08:26
Ostatnia Stacja W Polsce Gdzie Sprzedają Piwo - Radków !!!!!
Ale za to nie jeżdżą pociągi :(

relacja będzie w "Piwo - gdzie".

baklazanek
20-08-2001, 13:58
Przeciesz ten browar juz nie istnieje to skad oni biora to piwo??Chyba ze domowej produkcji lub jakis browar sobie przygarna nazwe i moze receptóre

Krzysiu
20-08-2001, 18:57
Bakłażanek - nie chwyciłeś kontekstu: w Radkowie w byłej stacji PKP jest bar "Skalnik u Danusi", w którym sprzedają piwo "Ryan". Relacja będzie we właściwym miejscu, tu jest temat o stacjach.

Maja
23-08-2001, 20:16
taaaaaaaaa
jedzie pociąg z daleka............:stout:

Krzysiu
23-08-2001, 20:45
Pociąg do piwa, przez Chęciny ....

Maja
24-08-2001, 07:29
-poproszę dwa ulgowe i do pełna!

Krzysiu
24-08-2001, 13:17
Chyba dwa gulgowe

djot
17-09-2001, 07:26
W ostatnim tygodniu trochę popodróżowałem i miałem ponad dwugodzinną przerwę w Warszawie - na Dworcu Zachodnim.
Tam w tunelu łaczącym budynek PKS-u i Dworca Zachodniego jest szereg barów. Serwują oczywiście głównie Królewskie i Van Pura z nalewaka, a z butelkowych Królewskie, Warka, Żywiec, EB, Łódź i inne. Ceny (przeciętne) 3 zł za 0,3 l, 4-4,5 zł za 0,5 l i w jednym miejscu 5,5 zł za litr. Część barów bez nazwy, część nazwana - zapamiętałem jadną z nazw "Pokusa".

celt_birofil
17-09-2001, 07:36
A ja podczas wojaży po Słowacji z radością zauważyłem, że tam się "TO" nie zmieniło. Leją piwo w dworcowych barach tak jak dawniej. I to nie jakiegoś tam sikacza tylko np. Radegasta i Topvara

pjenknik
17-09-2001, 08:35
Ja pamiętam piwo kuflowe na stacji w Opolu... ech to były czasy.
Pociągu relacji Opole Kluczbork juz nie ma...

celt_birofil
17-09-2001, 10:51
To se ne vrati - jak mawiają nasi południowi sąsiedzi:(

Krzysiu
30-09-2001, 22:10
Może i ne vrati, ale ostatnio byłem na stacji Strzegom Miasto, bardzo ciekawie położona na wiadukcie nad miastem, z torowiskiem na betonowych pomostach ... cudownie ...
Piwa brak.

kiszot
07-10-2001, 23:27
Ja byłem ostatnio w Czeskim Cieszynie i Ostrawie Porubie,i co?Ano piwo leją do oporu.A i żuli jakoś nie było.U nas to chyba myślą że jak zabronią sprzedawać na dworcu to ludzie przestaną pić.:D

Krzysiu
09-10-2001, 07:19
Ostatnio odwiedziłem stację we Frysztaku. Zrobiłem nawet zdjęcie, bo było warto. Jeśli coś będzie widać na tym zdjęciu, zamieszczę na forum.

Marusia
20-02-2002, 09:41
Odświeżam temat, bo Krzysiu z Artem mają chyba coś do powiedzenia:D

uwolnic_orke
20-02-2002, 10:11
Stacja "Kały" jest boska !!!!! Na pewno tam jeszcze trafię. Niestety zdjęcia nie wyszły - stary, wysłużony Zenit się zbiesił (a może naciskaliśmy nie to, co trzeba?)

Frysztak też nie wyszedł, operowałem wtedy bez światłomierza i to co jest na zdjęciu przypomina tunel pełen dymu z parowozu.

yendras
20-02-2002, 11:51
Z łezką w oku wspominam dworzec w Iławie, gdzie na początku lat 90-tych w dworcowej restauracji spożywałem biskupieckie z beczki. Dworzec fantastyczny - duży neogotycki gmach, a w restauracji jeszcze oryginalne boazerie. Przy kolejnym biskupieckim miałem wrażenie podróży w czasie i wypatrywałem żandarma w pikielhaubie.

A we Wrocławiu na Świebodzkim nie ma żadnej fajnej knajpy ?

yemiołka
20-02-2002, 12:03
yendras napisal/a
A we Wrocławiu na Świebodzkim nie ma żadnej fajnej knajpy ?

jest Columbus.
fajny wystrój [stateczek w środku], można się napić i zjeść.
jedyna wada: dziwna muzyczka i jeszcze dziwniejsze towarzystwo [choć jak znalazł do obserwacji socjologicznych :D]

Kudłaty
20-02-2002, 12:07
Ostatnio często Dżem grał w Columbusie, było bardzo fajnie.

piwo
20-02-2002, 12:07
W Warszawie jest Magellan z akwarium, mapami itp.. lokal dla snobów, kuchnia średnia ale Guinessa i Kilkenny mają najlepsze w całej stolicy. Jest też palm.

Nie wiem jak teraz knajpa wygląga bo moje recenzje są z przed roku.

yendras
20-02-2002, 12:12
Przypomniało mi się, że w tej nudnej i niedorastającej do pięt Dolnemu Śląskowi Wielkopolsce jest taka perełka jak dworzec w Damasławku. Nieczynny, ale częściowo zamieszkały, z przejściami podziemnymi. Piwo trzeba przynieść ze sobą.
A jak komus znudzi się konsumpcja w plenerze to przy głównym skrzyżowaniu w Damasławku jest Restauracja Pałucka - klasyczna mordownia z epoki późnego Gomułki. O 10 rano wszyscy już byli naprani. Krzysiu byłby zachwycony. Ja niestety byłem zmotoryzowany więc zamówiłem kawę (w szklance była, a jakże, i na szklanym spodeczku dwie kostki cukru :D ) - czułem się trochę wyalienowany, jak jakiś "pan delegant z powiatu".

slavoy
20-02-2002, 22:51
Wielki stylowy gmach - w środku kilka peronów dla pociągów dalekobieżnych IC i EC. W sylwestra zasłonięto torowiska platformami i urządzono w środku wieką balangę. Niestety płatną i to nie mało, więc rześmy nie zawitali (To jednak mały problem - do sklepu po zgrzewkę i hulaj dusza :) ) Obok druga mniejsza hala z kasami. Dalej (za mniejszą halą) wiata z peronami średnibieżnymi. Na zupełnym zadupiu stacji perony pociągów lokalnych. I tu śmieszta rzecz: perony te sięgają tylko gdzieś do 1/3 pociągu. Żeby wsiąść na początek składu trzeba zapalać po tarowiskach i zwrotnicach. Torowisk, bocznic, zapomnianych wagonów po sam horyzont: Ciągnie się to i ciągnie. Strzeliłem kilka fotek, bo mam lekkie skrzywienie kolejowe. Niestety brak czasu, kiepska aura i ludziska, którzy się mi dziwnie przyglądali jak o tym mówiłem, nie pozwoliły mi na dokładną penetrację torowisk. Pociągi kursujące na liniach lokalnych przedstawiają sobą syf, kiłę i mogiłę w dwukrotnie większym stopniu niż u nas. Do kibli lepiej nie wchodzić. Drużyny konduktorskie nie zwracają uwagi na imprezowanie w składach. Są przedziały dla palących.
Piwo do kupienia wszędzie (na dworcu, nie w pociągach ;) ), ale w sklepikach i szczękach porozstawianych po peronach - Borsodi, Amstel, Dreher, głównie w puszkach. Chociaż nie... jest taka mała mordownia w przejściu podziemnym do metra - leją tam Borsodi i Salon z kija plus kilka butelkowych. Na to drugie się niestety nie załapałem. Klientela lokalna, chociaż to samo serce miasta.
Aha! Jest to stacja końcowa (jak Łódź Fabryczna, czy Zakopane) Jak maszynista zaśpi, wyjedzie ciuchcią na ulicę.

Krzysiu
21-02-2002, 09:04
yendras napisal/a
...w tej ... Wielkopolsce jest taka perełka jak dworzec w Damasławku. ...Krzysiu byłby zachwycony...
Znam Damasławek, istotnie miła stacja. Ale macie w Wielkopolsce coś, czego u nas prawie że nie ma - koleje wąskotorowe, z najbardziej znaną trasą Żnin - Gąsawa, przez Biskupin i Wenecję. A te nieczynne odcinki, stacja Rzym, kilometry torów przez pola i lasy, zwłaszcza, jak mówię odcinek z Gąsawy do Ośna ... po prostu rewelacja !!!

Ale ponieważ chwilowo nie mam stamtąd fotek, zamierszczę staję w Radkowie - dwa w jednym stacja i knajpa. Trochę kiepska jakość, ale robiłem prawie po ciemku, pod zachodzące słońce.

slavoy
21-02-2002, 09:50
A oto budynek dworca nyugati. Niezłe nie?

slavoy
18-03-2002, 02:18
Ponieważ niektórzy nie wiedzili co to jest Warszawska Kolej Dojazdowa, którą mam (nie)przyjemność jeździć codziennie, zamieszczam jej profil.

maryhh
18-03-2002, 11:44
pewnie nie wszyscy wiedzą co to jest WuKaDe, ale na pewno wszyscy wiedzą co to WuKaU;)

celt_birofil
18-03-2002, 11:52
Wszystkie mogą nie wiedzieć, ale wszyscy wiedza na pewno:D

maryhh
26-04-2002, 07:26
oto Stacja Bojanowo (jeszcze czynna)
kiedyś był tam bar.
Kiedyś:(

slavoy
26-04-2002, 08:55
A z tego baru na stacji, to pewnie odwozili takimi taksówkami, co?
Nie ma co drezyna-sportowy model:D

Kudłaty
26-04-2002, 08:57
To twoja Warszawa??

slavoy
26-04-2002, 09:10
Tak Kudłady. Mam pod blokiem bocznicę i tory podprowadzone do garażu, a jak jadę do roboty to zostawiam ją przy peronie na Centralnym w Warszawie:D

Kudłaty
26-04-2002, 09:15
Fajnie masz:), Sprubuje Ci jakąś bocznicę na Wrocławskim dworcu załatwić :D

StaryKocur
26-04-2002, 09:28
A jak z napędem tego ustrojstwa?
:stout:

zythum
26-04-2002, 09:31
Slavoy ma krzepę i porusza TO przy pomocy rąk inóg czyli tzw. napęd mechaniczny.

StaryKocur
26-04-2002, 09:34
Czyli ma moc 1 SM ( jeden Slavoy Mechamiczny ).
Ciekawe jak z momentem obrotowym, a zwłaszcza stopniem
sprężania?

:stout:

StaryKocur

yendras
26-04-2002, 16:47
Originally posted by StaryKocur
Czyli ma moc 1 SM ( jeden Slavoy Mechamiczny ).
Ciekawe jak z momentem obrotowym, a zwłaszcza stopniem
sprężania?

Jak Slavoy się spręży, to w moment obróci ...
... szczególnie po piwo i z powrotem :D

kiszot
27-04-2002, 00:47
Originally posted by Kudłaty
Fajnie masz:), Sprubuje Ci jakąś bocznicę na Wrocławskim dworcu załatwić :D
spróbuje

slavoy
27-04-2002, 06:31
Czepiając się do końca, to właściwie powinno być "spróbuję" :D

Kudłaty
27-04-2002, 08:02
To jest bardzo dziwne, bo ja nigdy błędów nie robie podczas zwykłego pisania.

slavoy
27-04-2002, 08:40
No faktycznie. Szczególnie w słowie "robię":D :D

kiszot
27-04-2002, 18:13
Originally posted by slavoy
Czepiając się do końca, to właściwie powinno być "spróbuję" :D
mea culpa:)

Krzysiu
20-06-2002, 08:29
Może trudno to zgadnąć na pierwszy rzut oka, ale ten budynek stoi przy stacji Piława Dolna (linia Jaworzyna Śl. - Kamieniec Ząbkowicki). Dla jasności - zdjęcie robiłem w sierpniu ubiegłego roku.

marcopolok
20-06-2002, 08:51
Widok dworca PkP.
podczas trwania giełdy byliśmy i tutaj:)

slavoy
20-06-2002, 10:55
eeeeej! To moje zdjęcie! Ja je miałem wkleić :(:( :mad: ;)

marcopolok
20-06-2002, 10:58
ale ja nie mam problemów z .........:D

celt_birofil
20-06-2002, 11:02
marcopolok napisał(a)
ale ja nie mam problemów z .........:D
Dzieci, bawcie się grzecznie, bo dam po pupie... !!!

marcopolok
20-06-2002, 11:04
pseprasamy pana staska

a cym nam dasz po pupie?

Marusia
20-06-2002, 11:18
marcopolok napisal/a
pseprasamy pana staska

a cym nam dasz po pupie?


Ka....??
:D

slavoy
18-08-2002, 20:55
Pomimo sugestywnej nazwy, żadnych żuli nie zlokalizowano. Baru tyż ni ma....

Krzysiu
13-11-2002, 18:56
Kilka tygodni temu zawalił się dach zabytkowej wiaty na mojej ulubionej stacji w Lubachowie. Starostwo w Świdnicy próbuje przejąć od PKP tę linię (Świdnica - Jedlina Zdr.), ale jeszcze nie jest pewne, czy uda się tego dokonać.

Krzysiu
20-07-2003, 08:46
Linii nie udało się przejąć, ale zebrała sie grupa fanatyków, którzy sami ją sprzątają. Uruchomili nawet ręczną drezynę, którą wykorzystują jako środek transportu ciężkiego sprzętu.
Na stacji w Jugowicach pojawiło się piwo. Wprawdzie Tyskie, i tylko na dwa dni, ale zawsze to coś...

W poniedziałek do Świdnicy przejeżdża ok. 17.30 autobus szynowy, w ramach akcji promocyjnej PKP i producenta. Postoi godzinę, a potem jedzie do Wrocławia przez Sobótkę. Jest szansa, że się załapię na podróż :) Nie jechałem tamtędy już chyba z 10 lat.

slavoy
20-07-2003, 09:54
A może linia pasażerska przez Sobótkę znowu ożyje?
Byłoby pięknie
:kwiatek:
Te szynobusy to poważna szansa dla lokalnych połączeń. Fajnie taki kosmopojazd wygląda w Wolsztynie, gdy stoi czekając na odjazd do Poznania, przy peronie, z którego drugiej strony wjeżdża z Poznania buchająca parą piędziesięcioletnia OL-ka :)

breslauer
21-07-2003, 11:34
Był niedawno artykuł o Sobótce - a dokładnie o tym co się stało po zamknięciu linii kolejowej. Wyliczono, że Sobótka traci rocznie kilkaset tysięcy złotych, bo przyjeżdża mniej turystów (nie wszyscy mogą przyjechać samochodem), a ponadto ci, co przyjeżdżają samochodami i tak robią zakupy na Bielanach w TESCO, a nie w sklepach w Sobótce.
Czytałem też artykuł o tej linii ze Świdnicy do Jedliny przez Zagórze. Ci maniacy od drezyny sami podobno oczyścili jakieś 26 kilometrów linii, zaś PKP obliczyło, że oczyszczenie linii (przy przejmowaniu jej przez starostwo) kosztować ma grubo ponad 6 milionów złotych, w tym za samą wycinkę drzew coś ponad milion.

slavoy
21-07-2003, 11:41
Masz może gdzieś te artykuły?

breslauer
21-07-2003, 11:51
Oba są dostępne na stronie "Słowa Polskiego" www.slowopolskie.pl (w archiwum).
Artykuł o Sobótce ma tytuł "Bez sobotnich turystów" i jest z 9 maja 2003.
Artykuł o drezynie "Szalona drużyna" z 18 lipca 2003.

slavoy
21-07-2003, 12:23
Dzięki. Zanalazłem.
Trafiłem też na artykół pt. "Znikające Pociągi". Jest tam wzmianka o szynobusach. Mają trafić na Dolny Śląsk w połowie przyszłego roku i bedzie ich całe DWA. Możliwe że obłużą któreś z zamkniętych połączeń.
Gdzie tu rozum, gdzie logika??? Najpierw zamknąć, po to żeby przez ten czas gminy dogadały się z przewoźnikami drogowymi, a ci uruchomili dodatkowe, często tańsze połączenia. Potem za ciężkie pieniądze kupi się szynobus, którym nikt nie będzie chciał już jeździć, bo się przyzwyczai do busów.
Nasuwa mi się tylko jedno słowo.
POLSKA:kac:

Krzysiu
26-07-2003, 07:04
Jechałem tym szynobusem ze Świdnicy do Sobótki. Ech, łza się w oku kręci ...

Dobra wiadomość: jak dobrze pójdzie, to w przyszłym roku jeden będzie jeździł ze Świdnicy do Wrocławia i z powrotem.

Zła wiadomość: wszystkie analizy wykazują dobitnie, że utrzymywanie połączeń kolejowych dla ruchu pasażerskiego jest nieopłacalne, nawet w przypadku sznobusów.

A tylko dwa szynobusy dlatego, że kupuje je Urząd Marszałkowski, kosztują po 4,2 mln zł, a na więcej po prostu nie ma pieniędzy. Na renowację trasy zrzucą się zapewne zainteresowane gminy i powiaty, bo PKP - PLK nie da ani grosza.

slavoy
12-07-2004, 23:39
Radegast napisał(a)
Gdy wsiądziemy w pociąg z Opolu w kierunku Kluczborka to bedziemy mieli okazje wysiąść na takiej stacji jakie najbardziej lubi Krzysiu.
Owa stacja ma dźwięczną nazwe "Kały":)
Jest! Jest!
Wreszcie się udało. Oto ona: (moja piękna wymarzona;)
Linia jest nieczynna od kwietnia 2000, ale utrzymana w stanie przejezdności i nawet widać że czasem coś się tamtędy przetacza, a w nieodległej Jełowej drezyniarze odpalali swój wehikuł na bazie Junaka z paroma rurami i ławką:)
Dotarliśmy tam w ostatnią niedzielę w trójcę Marusia-Slavoy-Naczelnik. Było ostro, a w drodze powrotnej Naczelnik się popsuł. Ożywił go dopiero zapach pełnego KEGa w niedalekiej odległości :D

yendras
20-10-2004, 09:18
slavoy napisał(a)
[...] Te szynobusy to poważna szansa dla lokalnych połączeń. Fajnie taki kosmopojazd wygląda w Wolsztynie, gdy stoi czekając na odjazd do Poznania, przy peronie, z którego drugiej strony wjeżdża z Poznania buchająca parą piędziesięcioletnia OL-ka :)
Możliwe, że w przyszłym roku już tego nie zobaczysz. Są obawy, że nie starczy kasy na parowozy. Szczegóły w lokalnym dodatku Wyborczej (http://miasta.gazeta.pl/poznan/1,36001,2346719.html?nltxx=1077859&nltdt=2004-10-20-02-04) .

Piwofil
22-10-2004, 00:29
Krzysiu napisał(a)
Jechałem tym szynobusem ze Świdnicy do Sobótki. Ech, łza się w oku kręci ...

Dobra wiadomość: jak dobrze pójdzie, to w przyszłym roku jeden będzie jeździł ze Świdnicy do Wrocławia i z powrotem.

Zła wiadomość: wszystkie analizy wykazują dobitnie, że utrzymywanie połączeń kolejowych dla ruchu pasażerskiego jest nieopłacalne, nawet w przypadku sznobusów.

A tylko dwa szynobusy dlatego, że kupuje je Urząd Marszałkowski, kosztują po 4,2 mln zł, a na więcej po prostu nie ma pieniędzy. Na renowację trasy zrzucą się zapewne zainteresowane gminy i powiaty, bo PKP - PLK nie da ani grosza.

No więc minął już rok od tego postu Krzysia, a linia do Sobótki jak była nieczynna, tak dalej jest:(
Szynobusy są, ale jeżdzą na innych trasach Dolnego Śląska, z Legnicy do Świdnicy i z Kłodzka do Wałbrzycha. Wydaje mi się że ta linia do Sobótki już nigdy nie zostanie uruchomiona, ale z drugiej strony przykład Międzyrzecza pokazju że czasem pkp wznawia ruch pasażerski. Akurat byłem w tym roku w Międzyrzeczu, zwiedziłem oczywiście stacyjke, widać że lata świetlności ma za sobą ( np zakratowane przejścia podziemne pod peronami ) ale i tak jest nieźle.
Natomiast w Międzychodzie dworzec jest już nieużywany, zrobiono w nim dyskotekę, ale linią jeżdzą czasem pociagi z sierakowa. Zawsze mnie cieszy widok pociągu na takich nieużywanych torach. Ciakwe czy do Sobótki jeżdzą jeszcze jakieś towarowe?

Piwofil
22-10-2004, 00:39
i jeszcze zamieszcznę link do ciekawej strony o dworcach wrocławskich http://www.wroclawskiedworce.prv.pl

i żeby była jakaś fotka, dworzec w Częstochowie, chyba najnowocześniejsza fasada w Polsce, naprzeciwko znajduje się bar Alternatywa :stout: D:\Zdjęcia\Częstochowa 26 03 04\pielgrzymka 060

Krzysiu
22-10-2004, 07:44
Piwofil napisał(a)
No więc minął już rok od tego postu Krzysia, a linia do Sobótki jak była nieczynna, tak dalej jest:(... Ciakwe czy do Sobótki jeżdzą jeszcze jakieś towarowe?
Nikt nie mówił, że będzie łatwo. Na razie rodzi się porozumienie międzygminno - międzypowiatowe nt. przejęcia i eksploatacji tej linii. Jest szansa na uruchomienie ruchu towarowego na całej długości (obecnie czynne są odcinki Wrocław - Sobótka Zachodnia i Świdnica - Marcinowice), a jeżeli okaże się to rentowne - również ruchu pasażesrkiego. Niestety nakłady, jakie trzeba ponieś na remonty torowiska (wg różnych szacunków od 26 do 70 mln zł) stawiają pod znakiem zapytania ekonomiczne wyniki tego przedsięwzięcia.

Problem jest prosty - transport kolejowy jest droższy, bo operator sam musi utrzymać drogę w należytym stanie. Jak opłaty za ruch po drogach kołowych będą porównywalne z nakładami na drogi kolejowe, to kolej wyjdzie znacznie taniej.

yendras
09-06-2005, 10:20
Trafiłem na niezłą stronę o czeskich kolejach, zniżkach grupowych, rocznych kartach zniżkowych, wypożyczaniu rowerów na czeskich dworcach itp. Bardzo przydatne dla wybierających się za południową granicę na kolejowy patrol piwny:
http://www.kolej.one.pl/~halski/cestovani_vlakem.html#11

Jeden fragment z tej strony wkleję w całości, bo idealnie pasuje do tego wątku:
11. Knajpy dworcowe
Nieodłączny element czeskiego krajobrazu kolejowego, coś, co było częścią owego kolejowego krajobrazu i u nas, ale bezpowrotnie zniknęło wiele lat temu. Tutaj cały czas się trzyma, i to nieźle. Na większości dworców można natknąć się na jakąś kameralną (mowa o małych stacjach) knajpkę, gdzie można coś zjeść ciepłego (często tylko w porze obiadowej, czyli 11-14), no i oczywiście napić się któregoś z wielu znakomitych gatunków czeskiego piwa w oczekiwaniu na kolejny pociąg. A jak nie na dworcu, to zaraz obok niego.
Knajpy dworcowe zwykle nie podlegają regułom ekonomii kapitalistycznej i można natknąć się na takie ewenementy, jak np. restauracyjka czynna cztery dni w tygodniu od 10.00 do 15.30... Co wrażliwszym mogą one nie przypaść do gustu, są to bowiem często miejsca, gdzie siedzą postacie rodem z Hrabala, dym papierosowy ściele się gęsto, firanki są w kolorze ecri, a na stole obrus+szyba+sztuczny kwiatek... Ale nie ma się co obawiać, to tylko pozorna mordownia, włos nam z głowy nie spadnie. No, a jeśli ktoś już pokocha tę niepowtarzalną atmosferę czeskiej knajpy dworcowej, to zapewniam, że będzie tam wracał tak często, jak to tylko możliwe. Tak jak ja to czynię już ładnych parę lat (dziękuję panie Piotrze!).
Bardzo ciekawych knajp dworcowych uświadczymy wiele i prawie wszędzie. Krótki wybór z moich ulubionych, alfabetycznie: Čerčany, Česká Lípa hl.n., Hanušovice, Lichkov*, Lipová-Lazně, Mladá Boleslav hl.n., Náchod, Nové Město n.Metují, Nymburk hl.n., Trutnov hl.n., Oldřichov v Hajích*, Rakovník, Strakonice, Ústí n.Orlicí, Zdice, Železná Ruda Město, Železný Brod, Žihle. Gwiazdką oznaczyłem przydworcowe, maks. 100-200 m. od stacji).

yendras
09-06-2005, 10:22
Swoją drogą kolej i dworcowe knajpy to kolejny z całej serii powodów, dla których ciągle chodzi mi po głowie pomysł, żeby poprosić w Czechach o azyl :D

Piwofil
10-06-2005, 00:43
jesli dobrze pójdzie to już w sobotę wybiorę się na wycieczkę do czech i zbadam jakieś kanjpki na czeskich dworcach :)

Pogoniarz
10-06-2005, 06:56
Mi się ten klimat bardzo podoba.Pewnego lata akcja w Hanusovicach.Przyjeżdza wagonik spalinowy chyba od strony Jesenika i kilku Panów momentalnie rusza do przystacyjnej knajpki ,akurat też sączyliśmy piwo w oczekiwaniu na połączenie :D .Zamawiają i piwo i "piatki"różnych napitków :D Szybka akcja i już są w pociągu :stout:

zythum
10-06-2005, 13:34
Swoją drogą kolej i dworcowe knajpy to kolejny z całej serii powodów, dla których ciągle chodzi mi po głowie pomysł, żeby poprosić w Czechach o azyl :D
I ja ja też :) Nie w Czechach ale na Słowacji w Popradzie lata temu urzekła mnie knajpa dworcowa z piwem i laną kolą. Po prostu było pięknie i nigdy nie rozumiem dlacezgo u nas nie może tak być :(

breslauer
12-09-2006, 11:31
z wrocławskiej Wyborczej:

Para buch, koła w ruch do Jelcza-Laskowic
Marek Szempliński

Od wczoraj do Jelcza-Laskowic kursuje parowóz

Przy peronie trzecim Dworca Głównego było jak w wierszu "Lokomotywa" Tuwima: "nagle świst, nagle gwizd, para buch, koła w ruch". I - "najpierw powoli jak żółw, ociężale", ale zgodnie z rozkładem punktualnie o godzinie 13.50 ruszył pierwszy regularny pociąg, ciągnięty przez parowóz Tkt48-18.

Andrzej Piech, wicedyrektor Dolnośląskiego Zakładu Przewozów Regionalnych: - Liczymy, że zabytkowa maszyna przyciągnie turystów. Będziemy obserwować, jakie budzi zainteresowanie. Chcemy, żeby zabytkowy był cały pociąg. Remontujemy już stare wagony.

- Prowadzenie parowozu to ciągła walka z żywiołem. Ręce pełne roboty dla dwóch osób. Zimą zimno i trzeba pilnować, żeby nic nie zamarzło, latem ukrop. Pomocnik przywiązany jest do łopaty na stałe. Przerzuca więcej węgla niż górnik w kopalni - opowiadał maszynista Krzysztof Bamber.

Parowóz na trasie do Jelcza, aby nie zniechęcać zwykłych pasażerów, będzie kursował tylko przez tydzień w miesiącu.

Pojazd wynajęty jest z muzeum kolejnictwa w Jaworzynie Śląskiej od firmy Pro-Kol z Poznania. Przedsięwzięcie sfinansowali miłośnicy parowozów z Wielkiej Brytanii.

yendras
09-10-2006, 09:30
Brzezinka Średzka - stacja między Wrocławiem i Brzegiem Dolnym.
Kaseton Tyskiego, zestaw stół + dwie ławki, niewielki pomarańczowy szyldzik z napisem SEMAFOR i lokomotywką oraz nieśmiały napis BAR na murze nad skrzynką pocztową sugerują, że w środku można napić się piwa. Osobiście tego jednak nie sprawdzałem.