PDA

Wersja pełna: : SEN


Strony : [1] 2

Maja
12-12-2001, 08:00
HORROR vel WIZJA
_______________________________

oj. wczoraj po budziku [znowu zaspałam] przyśniła mi rzecz następująca:
robiłam zakupy w sklepiku spożywczym i poprosiłam - wiadomo - o piwo. a gość mi daje jakąś saszetkę - typu herbatka expresowa. więc ja go kulturalnie proszę o piwko w tradycyjnej formie, a ten rzecze, że "wyszło". oj. i oj. co robić?! trza brać saszetkę!! coś w stylu piwa instant.
pytam jeszcze, jakie są marki. pierwszej nie pamiętam, biorę Szwejka [!].
za 4 PLN!!!!
zgroza

zythum
12-12-2001, 08:36
Piwo instant. A kysz Kasandro Forumowa.:D

Maja
12-12-2001, 09:30
no ale jakie to praktyczne!
zalecane zwłaszcza na piesze wycieczki.... ;)

zythum
12-12-2001, 09:51
Aha i trzeba by nosić pięciolitrowy baniak wody.:D

Maja
12-12-2001, 10:00
e, wodę czerpałoby się z krystalicznych górskich źródeł, przy blasku świetlików i mrocznym pohukiwaniu sów................huhu:rolleyes:

grzech
12-12-2001, 10:04
A mnie się kilka razy śniła ta sama knajpa, w której oczywiście nigdy nie byłem), nawet czułem smak piwa. Poza tym wiele razy śniły mi się zakupy w sklepach z piwami.:)

Hororów piwnych nie pamiętam.

zythum
12-12-2001, 10:17
Ja będąc na treningu antystresowym miałem ćwiczenie na którym mieliśmy sobie wyobrażać azyl i podążać tam. U mnie azylem była czeska piwiarnia z okresu Austro-Węgier i jak tam już byłem to nie mogłem wyjść i byłem bardzo zawiedziony jak trzeba było skończyć.

celt_birofil
12-12-2001, 12:35
Originally posted by grzech
A mnie się kilka razy śniła ta sama knajpa, w której oczywiście nigdy nie byłem), nawet czułem smak piwa. Poza tym wiele razy śniły mi się zakupy w sklepach z piwami.:)

Hororów piwnych nie pamiętam.

I w tym momencie się obudziłeś... :D :D :D

grzech
12-12-2001, 13:35
:confused:

Cezar
12-12-2001, 14:18
Mnie śnił się kiedyś duży market BILLA w słowackim Popradzie (byłem tam kilka razy i dlatego utkwił mi w pamięci). Tyle tylko, że w miejscu, w którym normalnie znajdowało się piwo, zobaczyłem tysiące butelek z polskim(!) octem.

Zgroza! :eek:

Młodzież pragnę poinformować, że ocet dominował w sklepach spożywczych w Polsce A .D. 1980.

Radegast
12-12-2001, 14:24
Mi najczęściej piwko się śni jak popije.
A gdy to piwko się śni to oznaka, że mnie suszy i trzeba wstać się czegoś napić-najlepiej:stout:

Cordel
12-12-2001, 15:23
Mi sie ostatnio śnią same koszmary, nie nie piwne, tylko takie, że człowiekowi nie chce się żyć, kiedy się obudzi, takie sny o których nie zapomnę nigdy, kiedyś może wam o nich opowiem.

adam16
12-12-2001, 23:29
Raz śniło mi się, że nie mogę sobie przypomnieć, gdzie jest moja kolekcja etykiet - KOSZMAR. Innym razem, że dodawałem nowe etykiety i segregowałem zbiór przez tydzień na okrągło - obudziłem sie zmęczony.:D

slavoy
12-12-2001, 23:58
Cezar napisal/a
Mnie śnił się kiedyś duży market BILLA w słowackim Popradzie (byłem tam kilka razy i dlatego utkwił mi w pamięci).(...)
W tym markecie miałem kiedys fajną sytuację. Gdy wjechałem do kasy z wózkiem pełnym browarów, z czego prawie każde było inne, kasjerka (a nie powiedziałem ani słowa) rzuciła łamaną polszcyzną: Witamy szanownych Polaków na Słowacji! Gdy już wyjechaliśmy z kumplem przed sklep i zaczeliśmy ładowac zdobycze, podbiegło do nas trzech kolesi: Cześć! miło znależć rodaka!.
No i fajny mają system oddawania butelek. Takie automaty powinno się u nas instalować.


Co do snu, to miłałem kiedyś taki, w którym moja chrześnica traktowała po kolei młotkiem moje kapsle, a ja nic nie mogłem zrobić:mad: HORROR!

celt_birofil
13-12-2001, 07:05
... śniły mi się nisko przelatujące wafle, których nie potrafiłem złapać :( :D

Maja
13-12-2001, 12:28
mi się imprezy śnią notorycznie. i wszyscy znajomkowie. brać forumowa tyż [ostatnio - ha!! - Maryhh z Celtem :D]. poza tym ostatnio przyśnił mi się Inbox Outlookowy i gdy przyszłam do pracy, były w nim nowe listki - dokładnie od tych osób, co w śnie....

maryhh
13-12-2001, 12:30
i my niby z Celtem robili????

Maja
13-12-2001, 12:33
nietrudno zgadnąć - pałętaliśma się po knajpach...... :)

Maja
13-12-2001, 12:34
maryhh napisal/a
i my niby z Celtem robili????

odpowiadając na pyt. założyłam, że po "i" miało być "co".... :)

maryhh
13-12-2001, 12:37
dziękuję za uzupełnienie mej niezbyt jasnej wypowiedzi (ale to z powodu tego pałętania się po knajpach)

celt_birofil
25-03-2002, 14:14
A dzisiaj śniło mi się, że uaktywnił się nasz holenderski rezydent, Marcopolok:)

Kemp
25-03-2002, 16:08
A mnie to się kiedyś śniła awaria w browarni. Wstałem w środku nocy i czekałem na skrzyżowaniu, na jakiś pojazd z fabryki. Tak po pół godzinie czekania i po kilku telefonach do mechaników, poszedłem do chałupy i otworzyłem sobie piweńko.
Rano we firmie odpierałem ataki wściekłych, obudzonych w nocy mechaniorów.

yemiołka
25-03-2002, 17:01
celt_birofil napisal/a
A dzisiaj śniło mi się, że uaktywnił się nasz holenderski rezydent, Marcopolok:)

przez holenderskie pola leci Marco
hej, goni go barmama z nową warką
gdybym taką warkę miała
też bym za nim poleciała :D
HEJ, GDZIE TEN MARCO
GDZIE TEN MARCO????!!!
:(

Marusia
26-03-2002, 19:24
Cordel napisal/a
Mi sie ostatnio śnią same koszmary, nie nie piwne, tylko takie, że człowiekowi nie chce się żyć, kiedy się obudzi, takie sny o których nie zapomnę nigdy, kiedyś może wam o nich opowiem.

Cordel, faktycznie cosik ostatnio zniknąłeś, Twój wojowniczy duch zgnębiły koszmary?

zythum
27-03-2002, 07:23
Ja pamiętam jeden swój sen. Po czterech dnia wyjazdu terenowego mocno zakrapianego wróciłem do domu i przyśniło mi się, że moja noga zamienia się w makowiec który nagle się rozpada na kawałki (tak jakby był krojony). Niezła atmosferka była.

slavoy
12-04-2002, 07:12
Dziś w nocy przyśnił mi się następujący horror:
Przyjeżdzam do Wrocka, zachodzę do ****, a tam siedzą Yemiołka z Janem, którzy po chwili stwierdzają że nie chce im się tam siedzieć i... znikają (dokładniej: anihilują się). Dzwonię więc do Marusi, a ta stwierdza że jest w Wielkopolsce i do **** wogóle nie ma zamiaru kiedykolwiek już zawitać. Pytam o Radegasta i słyszę odpowiedź że wyjechał na stałe do... RPA!
:ice:


Wogóle jakiś pokićkany ten sen, bo później próbowałem wjechać do **** TIRem marki DAF....
:ice:

yemiołka
12-04-2002, 08:20
hihihi :D

czuję się zaszczycona zaistnieniem w śnie [czy to wpływ wczorajszego PW? ;)], ale czemu tak pesymistycznie?! kolego, głowa do góry!!!
sprawdź pociągi [ew. TIRy] i parę godzin, a jesteś w *****! Marusi nie ma w Wielkopolsce, ja się nie anihiluję, fsysko gra i bucy.
czekamy, dziś tam będziemy !
zrób nam niespo. :D

Marusia
12-04-2002, 18:58
No bo ten sen własnie należy potraktować na wspak: ja się tam zaraz wybieram, Yemiołka tyż, a może i Radeg się doczłapie i Sylwia:)

slavoy
12-04-2002, 19:17
A co ze mną i moim tirem:confused:

Marusia
13-04-2002, 01:06
Jesteś zaproszony razem z tirem, nie wnikamy w preferencje (pod warunkiem, że z tym tirem nie bedziesz chciał nocować na mojej sofie:o)

Marusia
13-04-2002, 01:07
ale tu kurde chrapia!!!!!!:eek:

_________
yemił.

yemiołka
15-04-2002, 08:35
Marusia napisal/a
ale tu kurde chrapia!!!!!!:eek:

_________
yemił.

bardzo byłam ciekawa, co my tu wpisałyśmy :D
jakoś dziwnie nie mogłam sobie przypomnieć...........
:rolleyes:

Marusia
15-04-2002, 19:09
No właśnie też z ciekawością odczytałam nasze wpisy - cud, że znalazłam, w jakim w ogóle były temacie:D Ach, te klimaty ****...
I ten pan drzemiący pod klawiaturą...:kwiatek:

slavoy
15-04-2002, 19:16
Podrywacz spod klawiatury?:D

Marusia
15-04-2002, 19:23
Nie, absolutnie się nie poderwał na nasz widok:D

yemiołka
16-04-2002, 07:36
za to był idealny jako podnóżek :D

kangurpl
16-04-2002, 08:13
Widocznie mu tam było dobrze :D

maryhh
17-09-2002, 07:22
myśle, ze warto odnowić ten temat, bo a nóż cóś nowego się przyśniło??

a co o piwie piszą w sennikach??
„kiedy widzisz jasne piwo – zapowiada to nadejście listu;
jeśli jest to ciemne piwo – znakiem jest Twych dobrych dochodów;
gdy jest mętne – wróży niemiłe kłopoty;
jeżeli je rozlejesz – przepowiada Ci to przykrości;
słodkie piwo pijąc – przygotuj się na wygraną“

no cóż....... wynika z tego, że najlepszym piwem do "przyśnięcia" jest Fortuna Ciemna, czego wszystkim Wam życzę
:stout:

StaryKocur
17-09-2002, 07:30
maryhh napisal/a

najlepszym piwem do "przyśnięcia" jest Fortuna Ciemna, czego wszystkim Wam życzę
:stout:

Piłem ten napój po raz pierwszy w życiu na giełdzie
w Grodzisku.
Jeżeli w wypadku piwa można mówić o reinkarnacji,
to to w poprzednim wcieleniu nazywało się POLO COCTA.

SK

maryhh
17-09-2002, 07:36
StaryKocur napisal/a


... to w poprzednim wcieleniu nazywało się POLO COCTA



jakoś związku nie widzę. ani z Fortuną, ani z tematem:rolleyes:

StaryKocur
17-09-2002, 07:41
maryhh napisal/a

najlepszym piwem do "przyśnięcia" jest Fortuna Ciemna, czego wszystkim Wam życzę
:stout:

Piłem ten napój po raz pierwszy w życiu na giełdzie
w Grodzisku.
Jeżeli w wypadku piwa można mówić o reinkarnacji,
to to w poprzednim wcieleniu nazywało się POLO COCTA.

SK

żąleną
17-09-2002, 13:05
Ja się ganiam w co drugim śnie, jaki mi się śni. Na przykład dzisiaj ganiałem się ze smokiem, bo kazał nam szukać paru kaset video, które mu zginęły. Pamiętam, że w pewnym momencie zacząłem mu tłumaczyć po angielsku, że już mu wszystkie oddaliśmy, ale przestałem, bo się dziwnie na mnie patrzył. Później już aż do obudzenia gonitwa...

Jak to było ze spaniem - że to czas odpoczynku i regeneracji? :rolleyes:

baklazanek
17-09-2002, 13:15
Płacisz za młodzieńcze grzechy:D

Marusia
17-09-2002, 19:46
A nie, to go ściga nienapisana praca magisterska!!!!!

żąleną
17-09-2002, 21:10
Cicho!!! Już trzy godziny, jak o tym nie myślałem...

pjenknik
18-09-2002, 06:33
Ze snów Żony Lenona wynika jeden morał. Nie pożyczać mu kaset bo potem nie odda i będzie Ci wpierał, że oddał. I jeszcze będzie uciekać.....:D

yemiołka
18-09-2002, 06:52
i jeszcze Cię, skubany, smokiem nazwie!!:o
;)

Marusia
18-09-2002, 08:01
A mi się dzisiaj całą noc śniła praca, wszystkie telefony jakie mam wykonać dzisiaj i problemy, które mam rozwiązać i jestem taka zmęczona, że nie wiem, czy cokolwiek dzisiaj zrobię:rolleyes:

djot
18-09-2002, 08:15
Nie wiem zcy to dobrze czy źle, ale ja mam "amnezję senną" :D
Nieraz budząc się wiem, że coś mi się śniło, ale za cholerę nie mogę sobie co.
A najczęściej budzę się i to jest jedyne przeżycie po śnie.
Miłego dnia.:stout:

maryhh
18-09-2002, 08:18
djot!
nie jesteś sam, ja też mam coś takiego.
więc albo jest to normalne, albo to my jesteśmy nienormalni:eek:

djot
18-09-2002, 08:27
maryhh napisal/a
djot!
nie jesteś sam, ja też mam coś takiego.
więc albo jest to normalne, albo to my jesteśmy nienormalni:eek:

Jeśli popatrzeć na ilośc autorów poprzednich postów to chyba to drugie :confused:

Marusia
18-09-2002, 08:38
To prostsze niż się wydaje: pamiętamy sny, które nam się śniły tuż przed obudzeniem. Ja najczęściej też nie pamiętam, co konkretnie mi się śniło, ale dziś te sny mnie nawiedzały całą noc i miałam bardzo płytki sen, więc, niestety, pamietam wszystko :mad: Wolałabym śnić o czymś bardziej przyjemnym:) Albo o kimś:kwiatek:

żąleną
18-09-2002, 08:47
pjenknik napisal/a
Ze snów Żony Lenona wynika jeden morał. Nie pożyczać mu kaset bo potem nie odda i będzie Ci wpierał, że oddał. I jeszcze będzie uciekać.....:D

Bo oddałem! Ale smok jeden wyliczył, że było ich dziewięć, choć pozyczyliśmy tylko pięć.

Tak się zastanawiam - czy to normalne, że pamiętam takie szczegóły? :eek: ;)

A w ogóle najlepiej jest, jak człowiek pamięta zdanie, jakie we śnie zostało wypowiedziane. We śnie pełna logika, kiwa sie głową, potakuje, a po obudzeniu można boki zrywać.

albeertos
18-09-2002, 09:22
A mi się śnił Zlot Browaru na który nie moge jechać :( .... stałem w oknie i patrzyłem jak wszyscy się bawili przy piwie...http://www.afternight.com/smiles/wzbigcry.gif
Tylko dlaczego ten zlot był w Poznaniu? :confused:

żąleną
18-09-2002, 09:28
Proroctwo?

maryhh
18-09-2002, 09:35
albeertos napisal/a
A mi się śnił Zlot Browaru na który nie moge jechać :( .... stałem w oknie i patrzyłem jak wszyscy się bawili przy piwie...http://www.afternight.com/smiles/wzbigcry.gif
Tylko dlaczego ten zlot był w Poznaniu? :confused:

albert bo to było tak:
wyśniłeś nastepny zlot, który odbędzie się u Ciebie!
my balowaliśmy pod Twoim oknem, w czasie gdy Ty przygotowywałeś dla nas posiłek:D

pjenknik
18-09-2002, 11:54
djot napisał(a)
Nie wiem zcy to dobrze czy źle, ale ja mam "amnezję senną" :D
Nieraz budząc się wiem, że coś mi się śniło, ale za cholerę nie mogę sobie co.
A najczęściej budzę się i to jest jedyne przeżycie po śnie.
Miłego dnia.:stout:

Kamyczek ciągle coś śni, a ja tylko, że budzik dzwoni, a potem sie okazuje, że to nie był sen.... i znowu zaspałem.:(

jerzy
18-09-2002, 15:40
maryhh napisał(a)
djot!
nie jesteś sam, ja też mam coś takiego.
więc albo jest to normalne, albo to my jesteśmy nienormalni:eek:
To ja też jestem normalnie nienormalny... ;)

baklazanek
18-09-2002, 18:05
Ja mam prawie codziennie sny. A raczej co nocnie:)
Ja nieraz mam tak zamieszane w głowie że jak naprawdę dzwoni telefon to nie wiem czy to w moim śnie czy w rzeczywistości:)

maryhh
20-09-2002, 06:21
cud się zdarzył!! miałem sen!!
śniło mi się, że wyciągam aparat z futerału i......... aparat jest OTWARTY, a klisza naświetlona :eek:
to było straszne.
natomiast moja małżonka Magdusia zabijała dziś we śnie swojego współpracownika linijką. Ciekawa opowieść (zwłaszcza o godz. 2:00 w nocy).

albeertos
24-09-2002, 08:48
Dzisiaj mi się śniło że się przeprowadzam do Wrocka i miałem zamieszkać centralnie naprzeciwko Spiża... A później przyszła Marusia i powiedziała że to jest naprzeciwko **** a nie Spiża.

:rolleyes: To gdzie ja mam zamieszkać?

baklazanek
01-12-2002, 16:00
A mi się dzisiaj śniło że chodziłem po sklepach w Legnicy i trafiłem na promocję Amsterdam Navigator który kosztował 1.80 zł:) Taniocha!!!

żąleną
11-03-2003, 16:55
Aaaaa!!!

Śniło mi się, że byłem w sklepiku na moim osiedlu i było tam kilka ciekawych piw. Pamiętam Lwówek za 4,10 i - uwaga, uwaga - witnicki porter w puszce 0,33. Kupiłem po dwa, ale nie zdążyłem wypić, grrrrr.

P.S. Sklepiku w tym miejscu na moim osiedlu w rzeczywistości nie ma, ale śni mi się on regularnie co parę miesięcy.

ppns
11-03-2003, 17:12
Maja napisał(a)

[..]
..przyśniła mi rzecz następująca
robiłam zakupy w sklepiku spożywczym i poprosiłam - wiadomo - o piwo. a gość mi daje jakąś saszetkę - typu herbatka expresowa. więc ja go kulturalnie proszę o piwko w tradycyjnej formie, a ten rzecze, że "wyszło". oj. i oj. co robić?! trza brać saszetkę!! coś w stylu piwa instant.


Nigdy nie wierzyłem w parapsychologię , wróżbiarstwo ,telepatię , przkazywanie energii na odległość (ręce , które leczą Z.Nowak) , bo uważałem to za bzdurę. Ale teraz muszę zrewidować swój światopogląd.
Dla uściślenia , Maja pisała ten post 12.12.2001 , a dopiero od kilku tygodni krąży widmo piwa w proszku.:eek: :eek:

Pogoniarz
12-03-2003, 11:01
W moich snach pojawia się tyle wątków,że często pamiętam tylko wycinki.Zgadza się wygląd,ale miejsce bzdurne i na odwrót.Jestem pewien,że są kolorowe i bardzo realistyczne.Byłej nocy będąc w pracy miałem możliwość[cicho sza!]na chwilkę się położyć i zaczęło mi się śnić ,że jestem w pracy i za sekundkę wejdzie kolega i mnie obudzi.Otwieram oczy i patrzę drzwi się otwierają i widzę owego jegomościa.Czas całej operacji wyniósł około godzinki.

And69
12-03-2003, 13:24
żąleną napisał(a)
Aaaaa!!!

Śniło mi się, że byłem w sklepiku na moim osiedlu i było tam kilka ciekawych piw. Pamiętam Lwówek za 4,10 i - uwaga, uwaga - witnicki porter w puszce 0,33. Kupiłem po dwa, ale nie zdążyłem wypić, grrrrr.

P.S. Sklepiku w tym miejscu na moim osiedlu w rzeczywistości nie ma, ale śni mi się on regularnie co parę miesięcy.

To pewnie musisz go tam postawić :D

żąleną
12-03-2003, 17:06
Najpierw muszę zburzyć blok, który tam ostatnio wybudowali kosztem boiska. :mad:

crizz
14-03-2003, 07:29
Cześć. Dzisiaj śnił mi się stryszek, na którym leżakuje moja pierwsza warka. Skrzynka była pełna potrzaskanego szkła a podłoga zalana piwem - butelki eksplodował! Usiadłem załamany na tej mokrej podłodze i chlipałem jak bóbr... To był jeden z tych bardzo realistycznych snów i - jako że miał związek z moimi najgorszymi obawami - obudziłem się z krzykiem. Uff, co za ulga, to tylko sen... Czyżby...? Boję się pójść na stryszek....

:(

żąleną
12-04-2003, 12:19
Śniło mi się, że Cyrkonia przyjeżdża do Warszawy i przywozi ze sobą ładunek jurandowych koźlaczków..................

Cyrkonia
12-04-2003, 12:26
:D :D

iron
14-04-2003, 12:14
I cały przywieziony ładuneczek koźlaczków przekazuje ... ironowi (morda razy trzy)

celt_birofil
14-04-2003, 12:23
żąleną napisał(a)
Śniło mi się, że Cyrkonia przyjeżdża do Warszawy i przywozi ze sobą ładunek jurandowych koźlaczków..................
... i w tym momencie się obudziłeś, nad puszką piwa DIT:kac:

Piecia
14-04-2003, 13:28
A mnie z kolei śnił się dziś koszmar a mianowicie przybyłem do Warszawy na spotkanie Forum a nikogo z Forumowiczów nie było w tym czasie w mieście i piłem piwo sam na dworcu :kac:

celt_birofil
14-04-2003, 14:31
I w tym momencie się obudziłeś w ****, podczas Światowego Zlotu Browaru :D

Cyrkonia
14-04-2003, 14:51
iron napisał(a)
I cały przywieziony ładuneczek koźlaczków przekazuje ... ironowi (morda razy trzy)

Ależ Ty jesteś zachłanny.

celt_birofil
14-04-2003, 15:18
iron napisał(a)
I cały przywieziony ładuneczek koźlaczków przekazuje ... ironowi (morda razy trzy)
I cały przywieziony ładuneczek dzieli pomiędzy forumowiczów. Ja niestety przespałem ten moment i dla mnie zabrakło... :(

easy
12-12-2003, 08:42
... że Brok wyprodukował pszeniczniaka!!! Sprzedawali go w przezroczystych butelkach. Etykieta miała białe tło i czarny nadruk, tak samo było na kapslu. To mój pierwszy typowo piwny sen. Mógłby być proroczy, gdyby nie fakt, że kosztował ten specyfik 39,99 EUR. i tak sobie pomyślałam,że Albeertos pewnie będzie chciał spróbować... :eek:
Obudziłam się zlana potem...

Cordel
12-12-2003, 22:41
Taaa, a mnie się śniło, że mi gardło podżynają...Strasznie traumatyczne przeżycie, jak na przedświąteczny czas...

biermann
13-12-2003, 12:21
Może nie do końca piwo jako napój ale jak najbardziej w temacie. Śniło mi sie, że jestem na jakimś dachu i odrywam papę a tam co kawałek jakaś wypasiona, nieznana, przedwojenna etykieta a to Kobylepole, a to Lackowski czy Hugger. Było tak realistycznie (może poza dachem), że jak się obudziłem chciałem pójść do "swojej świątyni piwnej" w piwnicy i jeszcze raz je pooglądac - takie były piękne i wtedy zaczął się horror - bo okazało się, że to jednak był tylko sen

baklazanek
02-01-2004, 15:20
Dzisiejszej nocy w moim śnie odwiedzałem wszystkie bary Opola w poszukiwaniu ciekawych piw lanych. Niestety wszędzie była masówka:( Jedna restauracja posiadała kaseton browaru Kormoran ale piwa beczkowego nie było. Jedynym pocieszeniem było to iż szef tej restauracji obiecał że sprowadzi piwo z tego browaru, tak więc Opolanie będziemy mieli piwo beczkowe z Olsztyna:)

żąleną
30-04-2004, 12:59
Takiego snu to jeszcze nie miałem, a różne rzeczy mi sie śnią...

Byłem w dziale piwnym w jakichś delikatesach. Bez samoobsługi, trzeba było prosić sprzedawców za ladą.
A za ladą w charakterze sprzedawcy stał sobie Piecia... Poprosiłem go o jakieś piwo w dziwnej butelce z zielona etykietą z koniczynką(ponoć Namysłów) i podał mi je, ale z kwaśna miną, mówiąc, że niedobre. Ściśle mówiąc, podał od razu dwa, drugie mocne w butelce 0,75.

Kupiłem też trochę piw zagranicznych, z tego część w otwartych plastikowych kubeczkach. Patrzę, a w jednym takim kubeczku pływa sobie rybka. Świetnie, myślę, to sobie piwo wegetariańskie sprawiłeś, matole. No ale nic, może wymienię się z Zythumem (też był w sklepie i zarzucał kasjerce, że chciała go orżnąć; stał akurat przy ladzie i numerował długopisem banknoty).

Nie wiedzieć czemu szlajałem się jeszcze trochę wzdłuż tego stoiska piwnego - i co widzę w jednej z lodówek? Piwa domowe! W szkle z ładnymi etykietami, ale głównie w półtoralitrowych plastikach po wodzie z nabazgraną nazwą piwa na poobdzieranym skrawku papieru. Ale i tak już dużo wydałem, więc stwierdziłem, że następnym razem...

Już nie mogę się doczekać. :D

lukuj
30-04-2004, 13:07
biermann napisał(a)
...Było tak realistycznie (może poza dachem), że jak się obudziłem chciałem pójść do "swojej świątyni piwnej" w piwnicy i jeszcze raz je pooglądac - takie były piękne i wtedy zaczął się horror - bo okazało się, że to jednak był tylko sen

No to zajrzyj tutaj http://free.polbox.pl/a/adamby/, i trochę potrenuj. Może następne sny będą jeszcze realniejsze,
Pozdrawiam,

lukuj
30-04-2004, 13:09
lukuj napisał(a)
No to zajrzyj tutaj http://free.polbox.pl/a/adamby/ i trochę potrenuj. Może następne sny będą jeszcze realniejsze,
Pozdrawiam,

przecinek skiepścił lint, może teraz zadziała...

Marusia
03-06-2004, 09:06
Śniło mi się dzisiaj, że robiłam warkę i działo się to na jakiejś imprezie wesołej. Po zakończeniu chmielenia poszłam na chwilę gdzieś (pewnie na piwo:D) a po powrocie chciałam zlać brzeczkę do fermentora. Niestety, okazało się, że w środku pływa gąbka do mycia naczyń. Duch ryzykanta się we mnie odezwał - wyjęłam gąbkę i dalej przymierzam się do zlewania - ale, niestety, okazało się, że oprócz gąbki pływa w środku jeszcze.... ślimak i ogórek:D

Wymiękłam, warka poszła do kibla - mam nadzieję, że to nie jakieś proroctwo:(;)

Wujcio_Shaggy
03-06-2004, 23:02
Piwa ogórkowego, to jeszcze nie było... (ślimakowego zresztą też) :D.

A szkoda - może to byłby nowy przebój rynkowy - idealne do schaboszczaka. A ślimakowe eksportować do Francji :D.

Wujcio_Shaggy
29-06-2004, 15:11
Parę dni temu miałem sen, w którym wiele się działo (ale nie na temat, więc o tym nie napiszę), potem zaś zakupiłem sobie piwo pod nazwą "Bies" (w butelce, etykieta w płomiennej czerwieni i brązach). I - oczywiście - zaraz się obudziłem. Nawet nie wiem, skąd to piwo było i jak smakowało: niecierpliwie czekam na drugą część tego snu, ale jakoś nie nadchodzi...

Aha, przy okazji rezerwuję tę nazwę na własne potrzeby browaru domowego.

ergie
29-06-2004, 16:26
Po wizycie w Żywcu na ostatniej giełdzie śniła mi się giełda birofilska na terenie browaru przy ul. Lubicz w Krakowie. :rolleyes:

Marusia
07-10-2004, 09:43
No, ja to się dziś w nocy zasmuciłam. Śniło mi się, że nastawiłam pszeniczne na drożdżach od MJP, czyli od Mapajaka:D (co zresztą zamierzam zrobić w sobotę) i postawiłam fermentor obok obecnie fermentującego "Chimaya". I oba się zepsuły:ice:

Borysko
07-10-2004, 09:44
MJP to by było od Majapaka :confused: :D

Marusia
07-10-2004, 09:50
Hehe, faktycznie - pasuje:)
Ale mi chodziło o to, że MJp dostał drożdże od Mapajaka, a wczoraj zebrał ze swojego piwa "działki" dla mnie i dla Jerzego:)

becik
07-10-2004, 09:56
mi się mało co śni ale sen mojego znajomego kolekcjonera etykiet, który mi o nim opowiedział był dla mnie mistrzostwem świata:

rozmawiają ze sobą etykiety niemieckie z jego zbioru, etykiety z browaru A mówią do etykiet z browaru B: a mnie XXX ma więcej w swoim zbiorze niż Ciebie :D

grzech
07-10-2004, 10:13
Dobre.
Mnie najczęściej śnią się zakupy. Ostatnio śnił mi się sklepik w mojej wsi. Ale za to był on wielki, cała ściana zajęta przez regały z piwem. Było sporo piw z jakichś małych browarów, ale za to wszystkie przeterminowane. Po potrząsaniu butelką pływały w nich "rybki". Byłem bardzo zły.

yendras
13-10-2004, 11:14
Dzisiaj śniło mi się, że kupiłem porter żywiecki (na jawie raczej mi się to nie zdarza ;) ). Był beznadziejny, taki zwykły podbarwiony karmelem niby-ciemniaczek. Pijąc oglądałem etykietę. Trochę się zmieniła. Pod napisem "Żywiec" pojawił się górski pejzaż z rzeką, przypominał przełomy Dunajca. Gdy przyjrzałem się dokładniej zauważyłem, że w rzece pływa kilka osób. Dokładniejsza analiza przy pomocy lupy (rysunek był mały) doprowadziła mnie do wniosku, że co najmniej dwie z nich utopiły się - np. leżały na wodzie na brzuchu z twarzą skierowaną w dół. Trzecia przedstawiona była w rozpaczliwej pozie z wyciągniętą ręką i zanurzającą się głową. Pomyślałem sobie, że grafik to niezły jajarz. I że muszę to szybko zeskanować i wrzucić na forum :D

yemiołka
13-10-2004, 11:20
fajne:D :D :D

żąleną
14-10-2004, 12:53
Wchodzę ja sobie we śnie do spożywczaka (który wewnątrz okazuje się rozmiarów supermarketu), idę rzecz jasna do stoiska z piwem, a tam w lodówce Porter Królewski, piwo oranżadowe ze spirytusem w składzie oraz... Porter Karlik. :eek: Na paletach stał jeszcze Zwierzyniec, chciałem sprawdzić, czy aby nie lubelski, patrzę - a on sopocki...

adam16
14-10-2004, 14:02
Rzucam piłką do kosza w sufit. I ktoś ją łapie. No i gra nie ważna, bo na tej piłce mogą być tylko moje odciski palców. Policja wjeżdża ciężarówkami z piskiem opon do miasta.
Szkoda, że nie było w tym śnie piwa.:D

JAckson
18-10-2004, 07:42
Wczoraj miałem taki oto sen:

Jestem sobie na wakacjach gdzieś w białostockim. Jadę w upalny dzień z kolesiem rowerkiem po lasach i wsiach. W pewnym momencie wchodzimy do wiejskiego sklepiku spożywczego. Patrzę, a tu w skrzynkach Łomża pszeniczna w zielonych butelkach PET na dodatek 0,33. Idiotyczna etykieta ze znaczkiem w stylu "Niska cena" jak w supermarketach.Brązowa zakrętka z nadrukiem jak tonic Schwepps'a.
Kupiłem jedno. Po chwili jestem w domu i piję ze szklanki. W smaku niezłe ale strasznie ciepłe. Pomyślałem, że kupię jeszcze ze cztery
:)

Marusia
30-03-2005, 07:17
A ja miałam dzis conajmniej dwa sny. W jednym byłam na OHP w NRD i był tam również Naczelnik:D Chyba w poprzednim wcieleniu:D

A drugi: siedze sobie w Instytucie, jest wtorek. Czekam na ekipę, z którą się miałam spotkać z jakiegos powodu w środku tygodnia (pewnie po prostu chcieliśmy sie napić piwa;)), piję jedno piwo, drugie, nikt nie przychodzi. W międzyczasie lokal się zapełnia, ścisk straszny, jakieś pijaki mnie zaczepiają, a ja kombinuję, czy przypadkiem jednak nie umówiliśmy się w Dziekanacie:D

Na koniec jakiś facet o wyglądzie brzydkiej baby odprowadził mnie do domu, gdzie mialam odpalić forum w celu sprawdzenia, gdzie sie właściwie umówiliśmy... i się obudziłam, i na wszelki wypadek sprawdzam, gdzie się umówilismy w ten piatek:D

yendras
03-04-2005, 12:06
Śniło mi się, że byliśmy z moją żoną w Indiach. Weszliśmy do spożywczaka, który przypominał nasze osiedlowe "samy" za komuny. Kartka na drzwiach informowała, że w poniedziałki, wtorki i czwartki czynny jest do 1.36 w nocy. W pozostałe dni krócej. Znalazłem kącik z piwem, było tam cztery albo pięć gatunków. Jeden z nich nazywał się "Thar" - jak pustynia w Radżastanie. Ponieważ wybieraliśmy się do Radżastanu stwierdziłem, że tam to piwo będzie wszędzie i wybrałem inne. Na kontrze była informacja o konkursie. Trzeba było odgadnąć, jaka roślinka (chyba kwiat) jest przedstawiona na obrazku i zgłosić to ekspedientce. Udzielenie poprawnej odpowiedzi pozwalało otrzymać rzeczone piwo gratis. Moja żona chwilę się zastanowiła i podała nazwę roślinki po łacinie. Ekspedientka pokiwała z aprobatą głową, wydrukowała paragon na kwotę 0 rupii i wręczyła nam piwo.

Pogoniarz
08-09-2005, 10:56
Miałem ciekawy sen(szkoda,że to tylko sen :( ).Byłem na statku i on odbił od nabrzeża,a ja musiałem zejść z burty.Statek dobił do następnego nabrzeża i ja po sztorm trapie zszedłem na brzeg w jakieś chaszcze,szedłem kilka minut i nagle wyłoniła mi się knajpa z napisem Krajan.Przelazłem przez dziurę w płocie i wszedłem do środka.W knajpie sami rozbitkowie ,ja od razu rzut okiem na piwo.Było jasne i Irlandzkie mocne ,obydwa lane.Jasne po 2.50,Irlandzkie po 2.80.
Nie było widać beczek.Były dwa opakowania szklane do połowy w podłodze,jedno z jasnym ,drugie z ciemnym i jak barman nalewał do kufli to zmniejszała się objętość piwa w tych 2 litrowych szkłach z napisem krajan.Potem naciskał guzik i się napełniały na nowo.
Zadzwoniłem do Kangura podzielić się dobrą wieścią i wyrażałem zdziwienie,że nie wiedziałem o tym przybytku,a stoi koło mojejego zakładu pracy...
Ach ...szkoda :(

adam16
27-09-2005, 08:37
Dziś śniło mi się ze spacerowałem w chorzowskim parku ze znajomymi z pracy i z forum. Chodziliśmy, pomimo lata, w grubych wełnianych płaszczach pod którymi ukrywaliśmy broń. W parku zrobiliśmy skok na antykwariat gdzie zaopatrzyłem się w komplet zeszytów serii TYPY BRONI I UZBROJENIA :D . A potem z sklepach spożywczych zaopatrzyliśmy się w piwa z browaru w Siemianowicach, w specjalnych rzeźbionych butelkach :D

becik
27-09-2005, 08:56
A mi się sniło, że byłem w jednym z serbskich browarów gdzie dostawałem w różnych miejscach całe mnóstwo etykiet, wafli etc.
Co się śni to się wyśni bo taka trasa w planach :)

adam16
01-10-2005, 12:51
Dziś po ciężkiej nocce, spałem w ciągu dnia. A jak śpię w ciągu dnia to zawsze mam zwariowane sny. Tym razem śniły mi się kwiaciarnie i sklepy modelarskie nad Odrą we Wrocławiu. To były największe w Europie sklepy modelarskie z modelami samochodów browarnianych. Klienci co chwila byli rewidowani przez ochronę bo małe modele łatwo schować w kieszeniach. Robiłem zakupy kartą kredytową bo tylko ona mi została po kradzieży portfela. A potem udałem się na nocleg do kwiaciarni która zajmowała pół wrocławskiego dworca PKP, który wyglądał jak dworzec częstochowski.
Co ja się załaziłem i najeździłem po tym Wrocku. :D

jerzy
06-10-2005, 19:33
Święto wielkie - miałem sen. ;)
Śniło mi się, że zapomniałem pójść na wybory. Nie wiem kto wygrał i nie interesowało mnie to, tylko zastanawiałem się co odpowiem gdy mnie ktoś zapyta na kogo głosowałem, bo to przecież straszny wstyd nie głosować. ;)

Pogoniarz
06-10-2005, 19:54
Mnie się śniło,że kole Geanta odkryłem z Westą tajemne przejście.Co ciekawe okazało się ,że był to ciąg knajp (w podziemiach).Pamiętam ,że pomagałem przenieść beczkę z napisem Ciechan i pytałem jakie to piwo jest w środku,pani odparła ,że z Ciechanowa co mnie niebywale ucieszyło.Koszt piwka 4 zeta.Jeny czemu to był tylko sen :(

yendras
02-11-2005, 13:18
Jechałem pociągiem ze znajomymi na jakąś imprezę, ale na jakiejś stacji wysiadłem na chwilę, pociąg mi odjechał, wsiadłem w następny, ten ruszył w drugą stronę i już bez ekipy wylądowałem na dworcu w Rawiczu. Dworzec był piękny, poniemiecki i strasznie duży - dwukondygnacyjny. Zachowany stary wystrój - boazerie, snycerka, ozdobne stropy, kamienne portale - po prostu podróż w czasie. Na dworcu było kilka miejsc gdzie można było napić się piwa z beczki. Wszedłem do jednego z bufetów, a tam wielki napis: "Skupujemy akcje Kompanii Piwowarskiej".

ART
02-11-2005, 18:12
Zostałem dzisiaj w nocy zaczadzony we śnie.

nie wiem - może jakiś sfrustrowany Forumowicz chce mnie wpędzić do grobu ;)

adam16
06-11-2005, 12:08
Jakiś czas temu śnił mi się Wrocławski dworzec kolejowy który wyglądał jak częstochowski.
Dziś śnił mi się dworzec Warszawski który wyglądał jak stacyjka w Jaworznie - Ciężkowicach tylko, że miał zamiast jednego, trzy perony. Na tym dworcu Spielberg kręcił film o wojnie secesyjnej. Aha, a TVN uruchomił nowy kanał tematyczny – TVN Browar. :D

arcy
06-11-2005, 12:35
Śniło mi się dzisiaj, że gram na basie w Black Sabbath. Nawet we śnie miałem świadomość, że nie umiem na niczym grać, ale ani mnie, ani Ozzy'emu zupełnie to nie przeszkadzało. A w czasie koncertu graliśmy cover jakiegoś kawałka Cool Kids of Death.

garfunkel
06-11-2005, 12:54
A w wokalu nic a nic nie pomagałeś? :D

arcy
06-11-2005, 20:06
Tym razem nie. Następny koncert mieliśmy grać w Polsce i chciałem zagrać jakiś cover polskiej piosenki - uznałem jednak, że za wokal brał się nie będę. Nawet we śnie trzeba jednak znać umiar :D

Krzysiu
07-11-2005, 00:16
Aby się nie rozpraszać stwierdzam, że czas iść spać.

Pogoniarz
14-11-2005, 15:25
Normalnie miałem ciekawego sna :D Łaziłem gdzieś z kumplem w Szczecinie w poszukiwaniu piwa,przez duże P.W końcu mieliśmy już dość i ustaliliśmy ,że wchodzimy do następnego sklepu i kupujemy nawet zwykłego Bosmana.Tak też zrobiliśmy,ale przed kasą stała skrzynka pełna piwa,niby nic dziwnego ,ale za to jej zawartość...Każdy praktycznie inny kapsel,krachelki,różnej pojemności flaszki.Łapka powędrowała tam gdzie powinna i okazało się ,że jest to piwo o nazwie ,której nie pomnę,ale pamiętam nazwę browaru-BREW-armia (etykieta biała jakiś dwóch żołnierzy stało z giwerami) z siedzibą w Warszawie.
Wzieliśmy całość,ale połowa nam wystrzeliła,reszta wylała się i tyle było z picia :( Co było dalej nie pamiętam.

jerzy
19-12-2005, 11:18
Wczoraj miałem sen "moherowy" - usiłowałem kupić taki beret, ale dowiedziałem się, że sprzedają je tylko i wyłącznie starszym babciom. Przeplatał się też moherowy szal. W końcu gdzieś w jakiejś knajpie chciałem zjeść zupę - była do wyboru normalna, za kilka złotych, albo taka sama ale w moherowym berecie :eek: Tą drugą mogłem zamówić, ale "talerza" zabrać mi by nie było wolno. :D
W tym momencie zbudziłem się - miałem silną hipoglikemię (niedocukrzenie). Gdybym się nie zbudził, to tego posta (ani żadnego innego) bym już nigdy nie napisał... :rolleyes:

jerzy
23-12-2005, 15:30
Coś mi się stało - śnię prawie codziennie. Dziś na przykład był potężny wybuch gazu u moich sąsiadów, co spowodowało całkowitą demolkę mojego mieszkania. Sen był niezwykle realistyczny. :ice:
Co jest, przez ostatnie lata miałem spokój, śniło mi się coś ledwie raz do roku... :rolleyes:

Marusia
23-12-2005, 15:36
Mi też ostatnio co noc cos się śni. Nawet to pamiętam jeszcze z rana, ale zanim siądę do kompa to zapominam:)

ART
23-12-2005, 16:04
u mnie standard - zabójcze sny co noc :D dzisiaj padłem ofiarą najlepszego przyjaciela człowieka.

adam16
27-12-2005, 10:34
Coś jest w powiedzeniu o proroczych snach :(
Dziś śniło mi się że jadę do Poznania. A rano dostałem wiadomość, że zmarł mój wuj pod Poznaniem:(

Ahumba
28-12-2005, 08:18
Coś jest w powiedzeniu o proroczych snach :(


Taaaa, ja od dwóch dni (we śnie) kupuję mieszkanie.
A jutro jestem umówiony u notariusza............(w realu).

Tu jednak występuje odwrotny skutek. Jestem tak przejęty, że zostanę właścicielem czegoś (mieszkania), że nawet po nocy to mi się pałęta po łepetynie.

ART
28-12-2005, 11:50
Dzisiejszej nocy nie umarłem co prawda fizycznie, ale byłem w USA.

adam16
28-12-2005, 17:54
Taaaa, ja od dwóch dni (we śnie) kupuję mieszkanie.
A jutro jestem umówiony u notariusza............(w realu).

Tu jednak występuje odwrotny skutek. Jestem tak przejęty, że zostanę właścicielem czegoś (mieszkania), że nawet po nocy to mi się pałęta po łepetynie.
E tam - to nic szczególnego, tylko kredyty trza spłacać. Chyba, że Marusia ma w ofercie jakiś, z odroczoną spłatą na wieczność.

adam16
02-01-2006, 14:22
Dziś śniła mi się dziwaczna powódź. Woda na moim starym mieszkaniu w Rudzie podchodziła już pod moje okna (mieszkanie na 4 piętrze), aż w końcu była ponad parapetem i to sporo. W łazience, pionem wodnym też szła ...,a jakże woda oczywiście. Po otwarciu drzwi wejściowych też była woda tak do pasa – co ciekawe mimo otwartych drzwi do mieszkania się nie dostawała. Na podatek po zejściu piętro niżej znów woda sięgała tylko do pasa i tak samo aż do parteru. W pewnych miejscach jednak woda zaczynała się przesączać przez ściany, a sąsiad który okazał się być naukowcem, stwierdził że to przez „drgania pasteryzacji”.

Ależ ja miewam popierniczone sny:D

yendras
24-01-2006, 11:20
Mam nadzieję, że to nie był sen proroczy:
Zostałem poczęstowany piwem Grunengold z firmowego, 5-cio litrowego baniaka w kolorze białym, z niebieskimi napisami i nieapetyczną, jasnoniebieską grafiką przedstawiającą bąble piany. Wyglądał na wielki płyn do prania albo olej silnikowy, a nie jak piwo. Podobno była to jakaś nowość adresowana do maniaków grilla.

Twilight_Alehouse
24-01-2006, 13:04
Miałem sen piwny w nocy z niedzieli na poniedziałek. Nie pamiętam gdzie, ale kupowałem dwie butelki Lecha Portera :D Był w zielonych butelkach 0,33l, a etykieta była w przeważającej części biała... Wrażeń smakowych nie było, bo zaraz po zakupie obudziłem się.

garfunkel
24-01-2006, 19:08
Lecha Portera piłam ostatni raz w 1999r., ale zupełnie nie pamiętam etykiety....

Twilight_Alehouse
24-01-2006, 21:02
Ja nie piłem nigdy, więc zupełnie nie wiem skąd wziął mi się ten sen.

Shlangbaum
25-01-2006, 19:15
Mi się sniło, że mnie Pan Siudek oprowadzał po Relakspolu i po swojej kolekcji kufli. Nie wiem czego się nachlałem, że moja chora psychika była w stanie coś takiego wytworzyć :kac:

JAckson
31-01-2006, 08:28
Miałem dziś niezły sen :)

Jeżdziłem z Fteo po Polsce samochodem w poszukiwaniu piwa. MIałem ze sobą dwie skrzynki butelek. Trafiałem w przeróżne miejsca i spotykałem wielu forumowiczów:)

Np. gdzieś w lesie przebiegała stara trasa wąskotorówki i akurat przejeżdzął skłąd towarowy. Jednym z wagonów była przedziwnie wyglądającą beczką do przewozu piwa. Beczka była drewniana i osadzona na stalowej konstrukcji wagonu. NIe pamiętam skąd pojawili się: Slavoy, Ahumba i jeszcze paru forumowiczów (zapomniałem już) i zaraz popróbowaliśmy tego piwka lanego do kufli prosto z tej beczki na wagonie. Piwo nie było rewelacyjne. Okazało się, że jedzie z Głubczyc :D Słaba piana, mocne i jedynie kolor dość ciemny i ciekawy.

Pamiętam jeszcze, że trafiłem do jakiejś małem miejscowości z browarem i w sklepiku pod browarem kupowałem jakieś piwa. Na wymianę miałem butelki Euro w kolorze białym!, ale sprzedawca bez problemów przyjął:). O kocie, który podróżował z nami samochodem nawet nie wspominam, bo kota nie mam:D

Marusia
31-01-2006, 08:31
Miałem dziś niezły sen :)

Jeżdziłem z Fteo po Polsce samochodem w poszukiwaniu piwa. MIałem ze sobą dwie skrzynki butelek. Trafiałem w przeróżne miejsca i spotykałem wielu forumowiczów:)



Początek snu to taka najprawdziwsza, zwykła normalność:D

JAckson
31-01-2006, 08:40
Początek snu to taka najprawdziwsza, zwykła normalność:D

Trzeba chyba ruszyć w trasę :D

fteo
31-01-2006, 12:09
Obje mieliśmy dzisiaj piwne sny...

Mnie się śniło, że w sklepie mięsnym, w którym zwykle robię zakupki wędliniarskie, wieczorami przesuwano na zaplecze lady chłodnicze, ustawiano stoliki i sklep stawał się knajpką. :D
Najciekawsze w tym śnie było to, że sprzedawali tam Bartka... :stout: :)

JAckson
31-01-2006, 13:29
No to idziemy w piątek do mięsnego na piwo :D

Ahumba
31-01-2006, 19:23
Jeżdziłem z Fteo po Polsce samochodem w poszukiwaniu piwa. MIałem ze sobą dwie skrzynki butelek. Trafiałem w przeróżne miejsca i spotykałem wielu forumowiczów:)


Ten sen to efekt braku bytności na giełdzie w wawie i tęsknota za spotkaniem z nami:stout: :D

e-prezes
11-02-2006, 11:43
miałem wczoraj koszmarny sen... piłem ciepłego żywca z butelki :kac: nie było niczego innego w całym miasteczku.

Wujcio_Shaggy
12-02-2006, 13:55
Jak wypadł w porównaniu z ciepłym Leszkiem z puszki z soczkiem przez słomkę? :D

e-prezes
13-02-2006, 10:40
Jak wypadł w porównaniu z ciepłym Leszkiem z puszki z soczkiem przez słomkę? :D

tego (na szczęście) nie piłem nawet w realu :D niemile wspominam doznania smakowe :kac:

Dreamer
14-02-2006, 09:07
U mnie było dzisiaj tak:

Środek lata, upał. Wycieczka (chyba rowerowa) do Zawiercia. W planie obowiązkowa wizyta w browarze. Jakimś dziwnym trafem browar przeniósł się parę przecznic bliżej centrum, koło znanego niektórym blaszaka Społem (żelazny punkt zaopatrzenia w zapasy piwa). Przed browarem rozłożył się okazały ogródek piwny. Z bliska okzało się, że wygląda jak... klasyczny bar mleczny, tylko pod parasolami. Niezbyt duży tłok, ktoś tam pałaszuje obiadek, inni piją piwko. Za PRL-owską ladą kasjerka stuka w PRL-owską kasę. Obok leży sterta starych PRL-owskich tac na talerze. Klimaty żywcem z "Misia". Podchodzę po piwo i w pięknym, oryginalnym szkle dostaję szklankę Guinnessa. Maksymalnie zdziwiony dowiaduję się, że teraz takie piwo tu robią.

Dostaję do tego jakiś kwitek i idę do stolika. Za mną leci barowa, podchodzi, sprawdza jeszcze karteluszek, który mi wcześniej wręczyła, przedziera i mówi, że teraz można pić.

Niestety, w tym momencie zadzwonił budzik:(

adam16
20-02-2006, 12:48
Wyjechałem do Rumunii na tereny dawnej Rzeczypospolitej, po tym jak ktoś na forum opisał swoje odkrycie dawnego browaru na tamtym terenie. Na miejscu znalazłem obskurną chatę której mieszkańcy byli Polakami i mówili w języku ojczystym z jakimś dziwacznym akcentem. Gospodarz wskazał mi miejsce wykopalisk pod jedną ze ścian chaty. Był tam niewielki, wykopany wcześniej, przez forumowicza, dołek (tak ze 20 cm w gąb i 20x20cm). Teren tego dawnego browaru był zaznaczony policyjnymi taśmami i miał gdzieś około metra kwadratowego powierzchni. Pogrzebałem trochę obok tego wykopanego już dołka i znalazłem zmurszałe wafle, fragmenty butelek i ... plastikowego fermentatora.
A potem się obudziłem i już nie wiem czy moje znaleziska wywołały sensację na forum, czy też nie.:D

Marusia
20-02-2006, 13:34
A mi się śniło, że Wesoły zajął się komponowaniem przypraw ziołowych, głównie do mięs, w dodatku rozdawał je całkiem za darmo!

Sen wprawdzie nie o piwie, ale z forumowiczem w roli głównej - nie wiem tylko, co na to Slavoy, że Wesoły mi się śni po nocach:D;)

e-prezes
20-02-2006, 13:38
... nie wiem tylko, co na to Slavoy, że Wesoły mi się śni po nocach:D;)

to go zapytaj, najlepiej przez forum ;)

yemiołka
07-03-2006, 08:39
aaa, śniło mi się, że spłodziłam na forum jakiś utwór wierszowany w trzech aktach, który automatycznie wylądował w Przechmielinach.
i jak w nerwie zaczęłam czytać regulamin Przechmielin, to okazało się, że na forum można umieszczać tylko utwory kanoniczne literacko........ wieszczów itepe:ice:

no ładnie to tak, Arrrrcik?:)
:stout:

JAckson
07-03-2006, 08:51
A mi przypomniał się sen z przed wczoraj. Wynalazłem w jakiejś wsi nowe piwo. Chyba pszeniczniak, na pewno niefiltrowany i niepasteryzowany. Butelka PET 1dm3 i etykieta w stylu Lodwara. A piwo nazywało się.......................TYSKIE. W smaku było czuć niepasteryzowaność oraz widać było mętność, ale było trochę kwaskowate - chyba wina nieodpowiedniego przechowywania w wiejskim sklepie spożywczym latem przy oknie ;)

Moje piwne sny często mają podobny charakter - wynajduję gdzieś w polskiej wsi lub małym miasteczku jakieś nowe, ciekawe piwa :) Jednak zdaża się, że w smaku czegoś im brakuje lub mają czegoś za dużo (kwaskowatość itp. głównie powodowane złym sposobem przechowywania).

adam16
10-03-2006, 09:57
Pamiętacie film Dekalog X?
Otóż miałem sen który wyglądał jak pewna scena z tegoż filmu. Tyle ze zamiast znaczków pocztowych rzecz dotyczyła etykiet. Jakiś spec wyceniał moje zbiory, a ja w miarę wyceny byłem coraz bardziej zaszokowany. Bo jeden z moich segregatorów wycenił na 130 tysięcy złotych, i wskazał etykietę za którą mógłbym kupić ... nowego (SIC!) ... Malucha.:D

adam16
18-03-2006, 09:33
Ostatnio ciągle coś mi się śni. Dziś po nocce tylko się na chwile zdrzemnąłem i od razu sen - i to jaki! Obchodziliśmy stulecie Browaru.Biz. Ale wszyscy byliśmy nadal piękni ;) i młodzi ;). A browar Namysłów wypuślił z tej okazji piwo, którego etykieta wyglądała mniej więcej tak :D:

Ahumba
18-03-2006, 10:07
Szkoda, że na 5-lecie nie wypuścili piwka.:rolleyes:
Choć jeszcze nic straconego.:cool:

kot_z_cheshire
29-03-2006, 20:37
Dzisiaj śniła mi się hmm...jakby to powiedzieć, żeby nie zabrzmiało niezręcznie, straszna rzecz. Przygotowywałam bazę firm, do których miałam wysłac próbki jakiegoś produktu. I na dobrą sprawę, każda firma to był nick z tego forum...Dosłownie każda. A ja sprawdzając czym się zajmuje, wchodziłam na strony www i szukałam certyfikatów AQAP (były niezbędne). Z żalem muszę powiedzieć, że nikt nie miał i cała noc przeglądałam te nicki-firmy stersując się coraz bardziej i bardziej...I dzięki Bogu, noc sie skończyła...:D

monne
29-03-2006, 20:52
...musiała Cię ta noc nieźle zmęczyć.... Biedactwo... :)

adam16
29-03-2006, 22:10
...szukałam certyfikatów AQAP (były niezbędne)...
Mieliśmy jakieś piwo dla NATO robić?:D
Np firma Ahumba też nie miała AQAP? :D
Bo gdzieś tam zerknąem i doczytałem jeno iż AQAP jest wymagany przez NATO.

kot_z_cheshire
29-03-2006, 22:24
Ja nie jestem przekonana, czy my jakieś piwo mieliśmy robić...Kto wie, czy ja jakowyś granatów nie wysyłałam:)
Nikt nie miał....Cały piękny plan kampanii marketingowej legł w gruzach....:D

kot_z_cheshire
01-04-2006, 17:37
Sen, po którym najprawdopodobniej już nie dojdę do siebie....Nigdy.

Śniło mi się, że byłam na mityngu politycznym. Mnóstwo ludzi...Normalnie całe tabuny i to wszystko gdzieś na łąkach pod Poznaniem:confused: Panowie Dorn, Ziobro i Szmajdziński siedzieli za stolikiem i liczyli punkty pomiędzy wojskami polskimi i niemieckimi, bo się okazało, że to jakaś walka pod Grunwaldem była....I najgorsze było to, że wszędzie, dosłownie wszędzie był zakaz sprzedaży piwa!!!! A ja miałam tylko jednego bączka "Eire Mocne" i sobie dawkowałam przez całą noc....
Po zakończonej walce i spotkaniu wsiadłam w autobus, aby dojechać do Poznania. Okazało się, że wylądowałam w Zakopanem...
Czy ten sen to pietwszy zwiastun szaleństwa????
:stout:

żąleną
02-04-2006, 01:04
A ja się zastanawiam, czy śnię. Wczoraj widziałem Małgorzatę Foremniak (chudzina), a dzisiaj jakiegoś mordziastego politykiera, którego nazwiska za cholerę nie mogę sobie przypomnieć.

Jutro zobaczę chyba zawodnika sumo. A pojutrze godzillę.

jerzy
02-04-2006, 07:43
Dziś miałem bardzo krwawy sen - masowe mordy, ciała zmasakrowane na miazgę... zbudziłem się wstrząśnięty. :ice:
Ciekawe czy ja się czegoś (kogoś?) tak bardzo boję, czy też sam zamierzam kogoś (kogo?) zabić... :rolleyes:

monne
02-04-2006, 10:54
a mi się śniło, że przygotowywałam komuś( nie wiem komu :eek: ) wesele razem z przyjaciółką ( też nie wiem kim ona była) i niewiadomo skąd znalazł się tam mój "doppelt" ex obrzucający mnie słownym mięsem :( ... oczywiście nie wiem za co... Nagle podeszło starsze małżeństwo, tłumacząc mi się, że juz nie mają siły opiekować się MOIM dzieckiem i zamknęli je w samochodzie, bo ich już uszy bolały od jego krzyku... ZOOONK ... a dziecko jak się okazało dostałam w "spadku" po powrocie z Anglii i wpierano mi, że było moje i mojego ex, tylko jakoś nie mogłam sobie przypomniec siebie z brzuchem :eek: ...pod koniec wyszedł romans mojej rzekomej przyjaciółki i doppelt exa oraz czyj jest dzieciak :rolleyes:...ucieszyłam się i Obudziłam :) ... ale sny potrafią byś, za przeproszeniem, POSRANE....

kot_z_cheshire
02-04-2006, 11:49
To chyba ja wolę moję wojny, nieudane kampanie, wyjazdy do Zakopanego niż dzieci, brzuchy, mordy i Foremniaki i Godzille:D ....

adam16
10-04-2006, 22:04
Tym razem śniło mi się, że pojechałem do Mysłowic. Właściwie wylądowaem już za miastem, na drodze w kierunku na Sosnowiec. A tam stay ogromne (wysokie na 4-5 pięter) transformatory olejowe. No i akurat w jeden w nich trafił piorun... i znalazem się pod Lublinem, w autobusie. Wreszcie w samym Lublinie w każdym sklepie były dostępne piwa z Czarnkowa i Reginy w kamionkowych butelkach. I każda butelka zawierała inne piwo - nie trafiły się dwa takie same. :D

adam16
10-04-2006, 22:12
A dzień wcześniej jechałem do pracy, i autobus się spóźnił, potem tramwaj nie dojechał i postanowiłem jechać inną trasą i... zabłądziem. Jak w końcu zerknąłem na zegarek, okazało się że jeszcze minuta i minie czas, na który miałem się pojawić w pracy... i w tym momencie zadzwonił budzik. Jakaż była moja ulga. Ech!:D

adam16
10-04-2006, 22:15
Miałem jeszcze jeden sen. Ale nic z niego nie pamiętam poza tym że był przeciekawy. Czasem jest tak że zapisuję słowa-klucze pozwalające potem przypomnieć sobie taki sen. Tym razem zerkam na te zapiski i nic z tego nie wiem:D : Szpital, pielęgniarki, tłum - kolejka do jedzenia, rower, piaskowy potwór:D

yendras
10-04-2006, 23:08
Śniło mi się, że w Kole otwarto browar restauracyjny. Przejeżdżając przez tę miejcowość zatrzymałem się na rekonesans. Browar z niewielkim hotelem zajmował dwa niewielkie XIX-wieczne budynki z czerwonej cegły, położone na ładnym skwerze. Budynki wyglądały na zdecydowanie poniemieckie - trochę jak niewielka poczta, szkoła albo willa - a przecież Koło to Kongresówka i nie ma tam takiej architektury. Kiedy kręciłem się wokół budynków przyczepił się jakiś dzieciak (tak na oko 10 lat) i zaczął ze mną rozmawiać. Nudziłem małemu, że to bardzo dobrze dla mieszkańców miasta, że mają teraz pod ręką dobre piwa, a nie tylko dominujący w sklepach zestaw "lechtyskieżywiec". Potem wyciągnąłem aparat chcąc zrobić kilka zdjęć do "browarbizowej" galerii. Zacząłem szukać filtra polaryzacyjnego chociaż aparat to cyfrowy kompakt bez możliwości nakładania filtrów. Kiedy zacząłem robić zdjęcia zaciął się zoom i to na jakiejś długiej ogniskowej, przez co nic nie mieściło mi się w kadrze. Kiedy szarpałem się z zoomem znowu ktoś mnie zagadał, a gdy przestaliśmy gadać zrobiło juz się ciemno i ze zdjęć - mimo, że uporałem się z zaciętym zoomem - wyszły nici. Byłem już lekko wkuty. Zacząłem łazić dookoła budynku i nerwowo szukać wejścia, żeby wreszcie napić się jakiegoś piwa. Niestety nie było to łatwe - wejścia nie znalazłem. Dziwne, bo jednak byłem w środku wcześniej - pamiętałem że nad barem stały brązowe PETy z naklejkami "dunkel" do napełniania na wynos. Tym bardziej zirytował mnie fakt, że nie mogę wejść do środka. Stwierdziłem, że mam wszystko w d.. i ruszyłem z powrotem do samochodu.
Cóz to za porąbany sen :rolleyes:

Piecia
11-04-2006, 06:27
a mi dziś mimo usilnych prób nic się nie śniło :( - 6 godzin nie mogłem usnąć....

jerzy
11-04-2006, 07:17
Trzeba było się napić! :stout: Jakby nawet to piwo nie uśpiło Cię, to przynajmniej pożytecznie spędziłbyś ten czas... :D

Marcin_wc
11-04-2006, 07:59
Mi się dzisiaj śnił sklep, gdzie był Ciechan i Bartek, obydwa w puszkach. Ciechan był w wersji nieco słabszej niż Wyborny 12, a Bartek miał plastikowe opakowanie, które najpierw zdawało się być puszką, a potem okazało się czymś w rodzaju 0,5l kubka z czarną pokrywką, na której byłą m data ważności 30.03.2006. Sprzedawca przypominał tego z piwosza, zarzekał się, że piwo jest dobre i że on je pije.

Marusia
11-04-2006, 08:02
Śniło mi się, że w Kole otwarto browar restauracyjny.

Łicz rimajndzmi;)

Parę dni temu śniło mi się, ze otwarto browar restauracyjny Bierhaus przy Rondzie (Pl. Powstańców Ślaskich) we Wrocławiu. Na upartego nawet logo ze snu mogłabym odtworzyć:D Dziwny to był lokal, po wejściu widok jak w barze szybkiej obsługi - plastikowe stoły i krzesła, rodzaje piw wywieszone na podświetlanych planszach ze zdjęciem. Niestety, obudziłam się i nie wiem, co w końcu polewali:(

JAckson
24-04-2006, 13:41
A ja miałem dziś następujący sen. Przyjeżdżam do rodzinki na wieś (~20km od Janowa - to akurat fakt :) ). Na dzieńdobry zachodzę do knajpki na ryneczku na janowskie piwo (to też zazwyczaj fakt). Patrzę co ludzie mają w kuflach i się dziwię - same ciemniaki jakieś piją z kremową pianką. Zapaliłem się w tym śnie okrutnie i od razu zamawiam kufelek. Przy okazji zagaduję barmana - co to za piwo? A on mi pokazuje wersję butelkową z czerwoną etykietą na której stało, że to piwo z Chełma. Nazwy nie pamietam. Dostaję kufel do ręki - cudownie pachnie, pianka jak śmietana, kremowa, beżowa. Już miałem się napić i się kurde przebudziłem z przejęcia:mad: Co za pech. Potem jeszcze próbowałem zasnąć, ale się nie udało. Jeszcze z 5 minut minęło nim się uspokoiłem.

Twilight_Alehouse
26-04-2006, 22:12
Dzisiaj śniło mi się, że w moje ręce wpadł nowy koźlak z Ambera. Był to wręcz Eisbock, bo na etykiecie widniała dumnie liczba 10 (co oznaczało nie ilość procentów, a analogię do trapistowskiego Rochefort 10 - ekstrakt początkowy 1.100, a więc 23,8 Blg!). Wiem że piwo było jasne, choć nie wiem skąd, bo nie otwierałem butelki :) Etykieta była najpierw kolorowa, z przewagą bieli, a potem zamieniła się w chamską czarno-białą z drukarki atramentowej, naklejoną na butelkę zwyczajnego amberowskiego koźlaka tak, że chamsko zaklejała większość kozła :D Oj, przy takich snach chyba muszę zacząć się leczyć...

sibarh
26-04-2006, 22:17
A mi się za cholerę żadne piwo nie śni :mad:

Westa
30-04-2006, 19:56
Śniło mi się, że wypiłam bardzo dużo piwa i w ogóle sie nie upiłam, co w moim przypadku jest realnie niewykonalne. Z reguły odpadam po trzech, czasem po dwóch:( a na drugi dzień czuje się strasznie.Szkoda, bo coraz bardziej mi smakuje.
Swoją drogą to dziwne, że wina mogę wypić dużo więcej i nic.
Kilka dni temu śnilo mi się, że pojechaliśmy z Pogoniarzem w góry. Pojechał z nami Adam 16, który strasznie utył w moim śnie.
Mam nadzieję,że to dobry znak dla niego i owo utycie oznaczało proroczy dobrobyt. Adamie :stout:

adam16
30-04-2006, 20:27
...Kilka dni temu śnilo mi się, że pojechaliśmy z Pogoniarzem w góry. Pojechał z nami Adam 16, który strasznie utył w moim śnie.
Mam nadzieję,że to dobry znak dla niego i owo utycie oznaczało proroczy dobrobyt. Adamie :stout:
Ja utyć? :D To chyba tylko we śnie możliwe :D
Ale dzięki za dobre słowo, dobra kobieto :)

garfunkel
12-05-2006, 14:24
Adamowi we śnie wróżono dobrobyt..., a ja nie wiem, co mój sen wróży Lajbockom:D , które to Lajbocki siedziały ( w moim śnie) w jakimś mrocznym lokalu i piły piwo o krwistej barwie, o uroczej nazwie "Posoka"...a przecież ja tylko jednego Lajbocka-Shlangbauma znam. Niektóre Lajbocki piły Smoczą Głowę, ale nie wiem które...:D . A dyskutowano mniej więcej o tym, że jak się smoka ubije to się posoka leje...no, bajki , jednym słowem.

huanghua
12-05-2006, 14:39
To był Szewczyk Dratewka "Shlangbaum" - Pogromca wszelakiej maści Smoków :D ;) :p

Shlangbaum
12-05-2006, 16:35
Adamowi we śnie wróżono dobrobyt..., a ja nie wiem, co mój sen wróży Lajbockom:D , które to Lajbocki siedziały ( w moim śnie) w jakimś mrocznym lokalu i piły piwo o krwistej barwie, o uroczej nazwie "Posoka"...a przecież ja tylko jednego Lajbocka-Shlangbauma znam. Niektóre Lajbocki piły Smoczą Głowę, ale nie wiem które...:D . A dyskutowano mniej więcej o tym, że jak się smoka ubije to się posoka leje...no, bajki , jednym słowem.
Jutro mamy w Krakowie Galę Piw Małopolskich a sen na pewno był przestrogą by nie pić na umór :D - stąd Posoka

A co do dyskusji o ubiciu smoka, to na pewno była to próba zmierzenia się z naprawdę bestialskim nowym piwem Relakspola :D

monne
12-05-2006, 17:21
A dyskutowano mniej więcej o tym, że jak się smoka ubije to się posoka leje...no, bajki , jednym słowem.

Czyżby Koleżanka ostatnio się przerzuciła na intensywne czytanie bajek ... :kwiatek:

Shlangbaum
12-05-2006, 17:27
Czyżby Koleżanka ostatnio się przerzuciła na intensywne czytanie bajek ... :kwiatek:
Aneta to mediewistka --> same bajki czyta :p ;)

adam16
15-05-2006, 13:31
Śniło mi się ze zostałem przyjęty na nowe stanowisko. Praca polegała na siedzeniu przed kompem i gadaniu o głupotach ze znajomymi którzy też tam byli zatrudnieni. Niestety pod koniec zmiany wezwała mnie kadrowa i wyjaśniła że przyjęto mnie przez pomyłkę - miał tam pracować ktoś kogo nazwisko różniło się od mojego o jedną literkę. No i się obudziłem...

garfunkel
15-05-2006, 13:42
Aneta to mediewistka --> same bajki czyta :p ;)



A my to czasami nie czytamy tych samych bajek;) ?

Pogoniarz
31-05-2006, 14:16
Mnie się dzisiaj śniło,że byłem w sklepie LIDL i szukałem piwa(NORMALNOŚĆ :D )Znalazłem kupę pustych skrzynek i puste flaszki po piwie "Nasze"-nie mogłem znaleźć kto to warzył i jedną pełną butelkę z piwem o nazwie"GRY"było warzone przez Browary Górnośląskie ,a dokładnie przez browar w Raciborzu-miało 12,9 % ekstraktu ,5.9% alkoholu,białą etykietę i wielką kontrę z tłumaczeniem jak się gra(ale za cholerę nie pamiętam o co chodziło).
Suma sumarum zakupiłem to piwo,ale dalej sen mi się urwał :D

żąleną
31-05-2006, 14:35
Suma sumarum zakupiłem to piwo,ale dalej sen mi się urwał :D

To jak urwanie filmu, tylko w drugą stronę. :D

monne
03-06-2006, 18:39
Mając na uwadze słowa Radegast-a: zanim zasniesz, pomysl o tym co jest dla ciebie przyjemne, kto wie moze kiedys bedzie to realnym
dzis pamietaj, ze jezeli zasnies bez stresu, taka sie obudzisz, a to co wczoraj cie meczylo jutro moze byc powodem do dobrego nastroju wczorajszego wieczoru postanowiłam je wdrożyć w życie... no i się zaczęło...: to było coś jak ostatnie warsztaty, spotkanie sporej części forumowiczów we Wrocku w okolicach Hali Ludowej. Wszyscy trzmalismy piwka w rękach i szliśmy w stronę parkingu, na którym czekali nas nas: fteo i jackson :eek:przy swoim samochodzie. Cudownym trafem obok parkingu znajdowały się parasole piasta, które caaała ekipa powitała z ogromnym entuzjazmem (to chyba z powodu mocnego słońca). Wstając od stołu za potrzebą, z ekipy BB wyszedł znajomy z mojej gr ze studiów :eek: i poszlismy razem w poszukiwaniu WC. Marusia powiedziała nam do którego budynku mamy się udać, a gdy tam weszliśmy okazało się, że to mieszkanie koleżanki mojej klientki. :eek: :eek: Oki zdziwko, ale jeszcze zrozumiem ten absurd...nagle sceneria się zmieniła: znalazłam się w jakiejś ciemnej hali, należącej do jednej wrocławskiej firmy budowlanej. Była tam Pani Prezes firmy, 2 pracownice i 2 pracowników. Ja miałam być jedną z nowo przyjętych. Pani prezes wyjeła laptopa i włączyła muzykę: niezwykle romantyczne piosenki o miłości. Poprosiła 1 z pracownic do siebie. Ja siedziałam plecami do niej i chyba coś pisałam w zeszycie...nagle spojrzałam na pozostałych pracowników i zobaczyłam jak patrzą się w kierunku pani prezes, a ich twarze bledną, zielenieją i wykrzywiają się z bólu....Odwróciłam się i spojrzałam w tę samą stronę co oni :( i zobaczyłam wielkiego gościa z pistoletem wycelowanym w naszą stronę, spojrzałam w prawo i zobaczyłam panią prezes trzymającą pracownika za szyję i tańczącą z nim. Mówiła do niego: taak? powiadasz, ze suką jestem? że za mało ci płacę? tak? chcesz wiecej? tak? i po każdym zadanych pytaniu, nie czekając odpowiedzi raziła go prądem (z paralizatora) po całym ciele.... To samo wcześniej zrobiła z leżącymi na ziemi pracownicami...obudziałam się, ale w głowie nadal słyszałam piosenkę, przy której ta senna jędza maltretowała ludzi....
Naprawdę starałam się zasnąć "bez stresu"....

garfunkel
13-07-2006, 08:12
Przedziwny sen miałam...szkoła, czasy liceum, matura- albo co?:confused: ..i Żąleną, którego nie znam osobiście, siedzący na ławce i majtający nogami ; a w rękach ma jakieś kartki i zawzięcie powtarza słówka...i jeszcze mówi, że tamta profesor to zołza, a ja wchodzę przed nim, to mam jej coś zrobić...ale co?:D ...i jeszcze mówi ten Żą, że trza nam było rosyjski zdawać, nie angielski...ale na pewno nie historię literatury rosyjskiej po angielsku, bo to zgubne jest...że on teraz powtarza, że..o, tu..ma tabelkę i w niej słówka nietypowe...i nagle mi się przypomina, że ja to właściwie niemiecki zdaję, bo mi angielskiego nie pozwolili, że poza szkołą przyswajany...i Żą mówi, że już wszystko zaplanował, że ja muszę wejść i COŚ zrobić tej profesor, bo on już ma WSZYSTKO zaplanowane...i jak się zgodzę, to mi pozwoli karmić koty z Bigb-y...



PS to Zbyś mi wczoraj naopowiadał o maturach...

PS Koty, zwłaszcza z Cheshire mają jakiś szósty zmysł....

żąleną
13-07-2006, 08:16
A to dobre. Ciekaw jestem, jak wyglądałem, skoro nie wiesz, jak wyglądam. :D

garfunkel
13-07-2006, 08:20
A to dobre. Ciekaw jestem, jak wyglądałem, skoro nie wiesz, jak wyglądam. :D

tak z forumowych zdjęć coś powstało..okulary chyba miałeś.., długie kończyny:D , zwłaszcza ręce, w których pełno kartek i każda potrzebna, włosy to takie rozwiane i brązowe..czy to loki były?:D ...aa, i jeszcze bardzo przenikliwy wzrok, zwłaszcza jak mi mówiłes, że muszę coś zrobic tej profesor..

kot_z_cheshire
13-07-2006, 08:33
Boże..Czy wszyscy poszaleli? Mi się po kolei od tygodnia śnili: Marusia ze Slavoyem (nie wiem dlaczego, ale piliśmy piwo na jakimś dworcu, a Slavoy co chwilkę pędził do jakiejś przebieralni zmieniać kreacje) i cała noc walczyłam z kotami z BIGB-y...One atakowałay, ja uciekałam, one chciały jeść a ja w ramach zemsty nie dawałam kociego żarełka...Jak te upały dłużej potrwają, to niewykluczone, że całe forum prześnię...:D

Hihihi...Garfunkel...A ja nie musiałam nic pani profesor robić, aby móc koty BIGB-y karmić:)Nenenenene!!!!!

garfunkel
13-07-2006, 08:39
Ale jest chyba klucz do snów...koty Bigby występują we śnie Twoim , i moim:D ...może o te koty idzie...?..i pełnia księżyca...a może to Bigba te sny nasyła kocie..?:D

kot_z_cheshire
13-07-2006, 08:43
Myślisz, że koty chcą opanować cały świat??? Ale wiesz co, ja myślę, że to reklama podprogowa jest:D

Marusia
13-07-2006, 08:48
a Slavoy co chwilkę pędził do jakiejś przebieralni zmieniać kreacje

No nieźle:D

A mi jakiś czas temu śnił się Zbysia, ktorego podówczas na oczy nie widziałam, a we śnie objawil mi się jako wysoki gruby facet z brodą:D Rzecz działa się na dworcu, bo Zbysia przyjechał na piwo do Wrocka właśnie:D

Najczęściej występujące w snach naszych elementy to forumowicze, piwo i dworce:D Te ostatnie to chyba ze względu na konieczność podrózowania w celu picia drugiego elementu z elementami pierwszymi:D

kot_z_cheshire
13-07-2006, 08:50
No nieźle:D
Ku mojemu żalowi nie wciskał się z żadną Twoją kreację...Tylko dżinsy i kuszula na zmianę z mundurem..jakimś tam:)
Ale te dworce..A coś w tym jest:)

adam16
13-07-2006, 19:29
Mnie zaś głównie śni się, praca, a jeśli już nie praca to śni mi się, że jestem na urlopie i nie wyrobię z tego powodu norm - koszmary! A skąd się to bierze? A stąd:
Źródło koszmarów (http://www.browar.biz/forum/showthread.php?p=597092#post597092)

Marusia
20-07-2006, 22:22
Poprzedniej nocy mialam sen katastroficzny. Katastrofa była atmosferyczna: zebrały się ciemne chmury, a w środku dziura, jak w oku cyklonu. Tylko jakby ten cyklon był wysoko na niebie. I potem z tej dziury trrrrach!!!!! Ogromniasta błyskawica, ktora za jednym zamachem zapaliła cały las przede mną. Oglądałam to ze swoją ś.p. Babcią, którą później odprowadziłam szybko do domu i rozmawiałyśmy o tym, ze już byc może nigdy się nie zobaczymy... Obudziłam sie w trakcie obmyślania, w którą stronę uciekać, bo chmura ewoluowała w moim kierunku:ice:

P.S. Warto zauważyć, że to jakiś nietypowy sen - nie było w nim forumowiczów:D

ART
20-07-2006, 22:36
P.S. Warto zauważyć, że to jakiś nietypowy sen - nie było w nim forumowiczów:D

A Maruśka to co? ;)

Marusia
20-07-2006, 22:38
A Maruśka to co? ;)

Nie znam:D

monne
21-07-2006, 11:07
P.S. Warto zauważyć, że to jakiś nietypowy sen - nie było w nim forumowiczów:D

Hmmm... to juz inne sny Ci się nie śnią :eek: ? ;)

jerzy
08-08-2006, 08:57
Nie był to sen sensu stricte, ale miał coś z sennych koszmarów:
Znowu przytrafiła mi się hipoglikemia (niedocukrzenie) w czasie snu, mózg broniąc się przed śmiercią uruchomił moje kończyny, jednak tym razem zawiódł system automatycznego naprowadzania do zapasów glukozy - bo niestety częściowo włączyła mi się świadomość. :o Częściowo - bo miałem wrażenie że w coś gram i właśnie wszystko się w grze pieprzy, więc chciałem się załadować z ostatniego save. :eek:
Oczywiście załadować mi się nie udało, zaś świadomość poniosła mnie do toalety za potrzebą fizjologiczną. ;) Nie wiem ile czasu tam spędziłem, bo straciłem tam świadomość całkowicie, ale w pewnej chwili ocknąłem się i zauważyłem, że pot się ze mnie leje strumieniami, normalnie pod nogami miałem kałużę - "zimne poty" to jeden z objawów hipoglikemii. :rolleyes:
Jeszcze udało mi się zastosować glukozowy "zestaw ratunkowy" i żyję nadal. Ciekawe jak długo jeszcze... :confused:

JAckson
08-08-2006, 09:05
Jerzy trzymaj się. Może powinieneś na noc podłączać się do dozownika z piwem ;)

Ja z kolei miałem inny sen niż zwykle (czyli jazda po Polsce w poszukiwaniu ciekawego piwa i spotykaniu forumowiczów). Tym razem graliśmy z Darkiem Krasnodębskim na gitarach (na jakimś spotkaniu ogniskowym) i muzyka ta była bardzo interesująca. Jak się obudziłem to jeszcze widziałem gryf i jakieś melodie mi po głowie chodziły.
To chyba efekt braku piwa od tygodnia i zerwanej struny w gitarze :)

huanghua
08-08-2006, 09:07
Jeszcze udało mi się zastosować glukozowy "zestaw ratunkowy" i żyję nadal. Ciekawe jak długo jeszcze... :confused:
Jerzy, trzymaj się! :stout:

JAckson
04-09-2006, 12:20
Dzisiaj miałem nieźle 'sfazowany' sen.

Rzecz działa się gdzieś w Karwieńskich Błotach i okolicach. Szukałem jakiegoś hotelu na nocleg. W tym czasie żona jeździła gdzieś po okolicy autobusem, jej aktualne miejsce pobytu wyświetlał mi telefon komórkowy.
Znalazłem dwa hotele z czego jeden nazywał się Hotel Zacisze i prowadził go...John Cleese razem z serialową żoną. Jakoś wogóle mnie to nie dziwiło. Pamietam, że mieli szeroki wybór piw i bardzo dużo kientów tłoczących się przy barze. Siedziałem sobie przy stoliku i czekałem na zamówioną pszenicę oraz kupowałem w butelkach jakieś ciemniaki i żytnie. Piwa były w większym wyborze, ale trochę droższe niż w tym drugim hotelu.

kot_z_cheshire
02-10-2006, 11:42
Calutką noc, na zmianę mi się śnio, że: warzyłam piwo i jadłam ostrygi.
Czy mogę uznać, że pierwszą warkę mam na swoim koncie? Chociażby senną?:D

garfunkel
02-10-2006, 11:49
Calutką noc, na zmianę mi się śnio, że: warzyłam piwo i jadłam ostrygi.
Czy mogę uznać, że pierwszą warkę mam na swoim koncie? Chociażby senną?:D


Chyba tak...nawet smakowało mi to piwo;) .

grzech
02-10-2006, 12:56
A ja ostatniej nocy byłem w Lublinie, gdzie na ulicy Piwnej nawiedziłem lokal z ciemnym (stout) i jasnym piwen GABa. Tylko, czy wpisać to do piwnego patrolu...

fteo
02-10-2006, 13:36
Calutką noc, na zmianę mi się śnio, że: warzyłam piwo i jadłam ostrygi.
Czy mogę uznać, że pierwszą warkę mam na swoim koncie? Chociażby senną?:D
Warzyłaś oyster stout? :stout:

kot_z_cheshire
02-10-2006, 13:41
W sumie to nie wiem, co warzyłam. Mieszanie łychą w garze mi się najbardziej podobało:) Ale wiesz, te ostrygi...ja chyba wolałabym aby za bardzo nie fermentowały:D

adam16
02-10-2006, 18:23
W sumie to nie wiem, co warzyłam. Mieszanie łychą w garze mi się najbardziej podobało:) Ale wiesz, te ostrygi...ja chyba wolałabym aby za bardzo nie fermentowały:D
Japończycy poddają fermentacji ryby (najpierw rybę się przesypuje solą na najmniej kilka tygodni, a następnie przesypuje gotowanym ryżem na kilka miesięcy), to i ostrygi można by w ten sposób przyrządzić :D

JAckson
05-10-2006, 09:23
A mi się dzisiaj śniło, że przyjechałem na jedną noc do Warszawy do znajomego ze studiów. Razem z jego znajomymi poszliśmy do sklepu kupić jakieś piwa. Po drodze zauważyłem domek z ogródkiem o kórym wiedziałem, że mieszkają w nim Bure Wilki :)
Poprosiłem kumpli aby chwilę poczekali, a sam poszedłem się przywitać z Burymi. Wilka nie było ale była Gwiazda :) Pogadaliśmy trochę, potem przyszedł Bury Wilk i zaczęliśmy popijać piwko przed domkiem. Moi kolesie cały czas stali pod płotem i czekali na mnie. Było mi z tego powodu trochę głupio, ale potem pojawił się Zythum z piwami. Przeprosiłem wtedy kolegów mówiąc, że zostaję u Burych i chyba zostałem kilka dni i nic więcej nie pamiętam :D

Gwiazda
05-10-2006, 09:56
Trochę przesadziłeś z tym domkiem z ogródkiem ale to na pewno znak, że musicie z Ewą w końcu do nas dotrzeć:D
Ale żeby kolegów... pod płotem - że ja niby taka niegościnna jestem??

JAckson
05-10-2006, 10:00
Ale żeby kolegów... pod płotem - że ja niby taka niegościnna jestem??

Nie chciałem Wam robić kłopotów. Poza tym miałem się tylko przywitać :D

Wujcio_Shaggy
05-10-2006, 13:24
(...) przyjechałem na jedną noc do Warszawy (...) Po drodze zauważyłem domek z ogródkiem o kórym wiedziałem, że mieszkają w nim Bure Wilki :) (...)
Jakiś ten Twój sen niezgodny z rzeczywistością - przeca Oni w Piasecznie mieszkają... :p

JAckson
05-10-2006, 13:39
Jakiś ten Twój sen niezgodny z rzeczywistością - przeca Oni w Piasecznie mieszkają... :p

Być może w poszukiwaniu sklepu z piwem z kumplami dotarłem aż do Piaseczna :D

garfunkel
09-10-2006, 11:49
Taaak...śniła mi się Kocica Cheshire`owa (obsesję chyba mam), że była jakąś emigrantką z Serbii i nazywała się Maria Agata Bogarović ( mogłam coś pomylić w nazwisku po obudzeniu :D ). Była ci ona pomocą okulistyczną w bardzo przedziwnym gabinecie z mnóstwem sekretarek i biurokracji. Po badaniu wyszła mi diagnoza bardzo odmienna od tej, którą posiadam. I zalecono mi pomarańczowe oprawki na okulary...

kot_z_cheshire
09-10-2006, 12:41
Garfunkel..No cóż..Może chciałam wnieść ciut ekstrawagancji w Twoje życie?:D Jako uchodźczyni mogłam zalecić Ci np: monokl albo lorneteczkę....Nigdy nic nie wiadomo:D

Maggyk
09-10-2006, 17:02
Taaak...śniła mi się Kocica Cheshire`owa (obsesję chyba mam), że była jakąś emigrantką z Serbii i nazywała się Maria Agata Bogarović ( mogłam coś pomylić w nazwisku po obudzeniu :D ). Była ci ona pomocą okulistyczną w bardzo przedziwnym gabinecie z mnóstwem sekretarek i biurokracji. Po badaniu wyszła mi diagnoza bardzo odmienna od tej, którą posiadam. I zalecono mi pomarańczowe oprawki na okulary...
Hmm, jak tak sobie przypomne ta kotke z ostatniego dnia warsztatów to ona tak trochę jak uchodźczyni (jak to się pisze:confused: ) wyglądała;) , ale z tymi oprawkami to przesadziła. Czerwone byłyby lepsze.

kot_z_cheshire
09-10-2006, 17:08
Tja, Maggyk..A Ty mnie nie widziałaś z tobołami na PKP....:D

garfunkel
09-10-2006, 17:31
Hmm, jak tak sobie przypomne ta kotke z ostatniego dnia warsztatów to ona tak trochę jak uchodźczyni (jak to się pisze:confused: ) wyglądała;) , ale z tymi oprawkami to przesadziła. Czerwone byłyby lepsze.

Też mi się zdaje , że czerwone byłyby lepsze. :D Miałabym taki seksowny wizerunek...a na razie mam czarne. Ale, kuszą mnie te pomarańczowe - nie wiem- koci urok czy magia snu?

A uchodźczyni może przyjedzie kiedy do Częstochowy?

kot_z_cheshire
09-10-2006, 17:37
Matko jedyna..Garfunkel..Czy ja naprawdę aż tyle grzeszę, żeby na Jasną Górę z pokutą:D

A tak poważnie: bardzo dziękuję za zaproszenie i nie omieszkam postraszyć: tak, nadejdzie dzień w którym zrobię najazd na Częstochowę:) Też mi się piwo marzy....:stout:

garfunkel
10-10-2006, 08:21
Matko jedyna..Garfunkel..Czy ja naprawdę aż tyle grzeszę, żeby na Jasną Górę z pokutą:D

A tak poważnie: bardzo dziękuję za zaproszenie i nie omieszkam postraszyć: tak, nadejdzie dzień w którym zrobię najazd na Częstochowę:) Też mi się piwo marzy....:stout:

Nie zapomnij jeno o worku pokutnym. Bez worka Kota nie kupuję :D. Przyjedź, może zmobilizuje mnie to wreszcie do uwarzenia piwa. :)

jerzy
11-10-2006, 19:40
A mi dziś się śniło, że wjechała we mnie (a raczej w mój samochód) fiatem 126p kobieta, która nie miała przy sobie żadnego ubezpieczenia. Pogięła mi trochę blachy, ale o dziwo lakier się trzymał.
Nie wiem jak to się skończyło.
Co dziwne - ten sen przypomniał mi się dopiero po dłuższej chwili jak wstałem. Nawet się poważnie zastanawiałem czy to była jawa czy sen - a dotąd zawsze zdawałem sobie sprawę, że śnię... :cool:

kot_z_cheshire
18-10-2006, 12:48
MIałam piękny sen....Wszytskie piwa belgijskie w Piotrze i Pawle były po 2,50. Koszykami je znosiłam do kasy a potem wypchnęłam za bramkę...i nie chcieli mnie skasować:) Popędziłam z rana do sklepu. Niestety, sen nie był proroczy. Ale co się nacieszyłam w nocy, to moje:D

DanielJakubowski
30-11-2006, 07:39
Mój sen pasuje także do działu "odwyk od forum" czy jakoś tak ;)
Śniło mi się dzisiaj, że spotkałem któregoś z forumowiczów i ten, uświadamiał mnie, że Carapilsa powinno się tylko używać do Pilsów, Carahella do Koelschów, Carambera do Koźlaków itd. :D
Aaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaa... :D
Już czas na terapie/odwyk ?

Pogoniarz
12-12-2006, 18:00
Mnie się śniło,że pojechaliśmy w niedzielę z Westą pociągiem do Chociwla.Moje Kochanie poszło na zakupy(miasteczko wyglądało jak metropolia :eek: ),ja obrałem azymut na browar.:D Był tam sklep firmowy i co ciekawe otwarty(było już ciemno na zewnątrz),spytałem się czy browar dalej warzy piwo i dla kogo,kobieta która stała za ladą odpowiedziała ,że to tajemnica handlowa.Spojrzałem na półki ,a tam same granaty i poprosiłem o jedną z butelek i na białej etykiecie było napisane browar Żdżary ,który powstał w 1976 roku ,nazwy piwa nie pamiętam.Wykonałem tlf do Westy ,że na forum zamieszczę ciekawostkę i już wykukałem kolejne piwa ,a tu nagle mały koteczek zaczął mi mordę lizać i się obudziłem :D

Ahumba
12-12-2006, 18:04
,a tu nagle mały koteczek zaczął mi mordę lizać i się obudziłem :D

No i teraz wiadomo, dlaczego tak mało jest małych browarów.
Wszystko przez koty.
Najlepszy przykład irony - prawie nie warzą:D

kot_z_cheshire
12-12-2006, 22:51
No i teraz wiadomo, dlaczego tak mało jest małych browarów.
Wszystko przez koty.
Najlepszy przykład irony - prawie nie warzą:D
Nie rozumiem. Jakaś żaluzja do kotów?
Poza tym, koty za to degustują:D

kham
12-12-2006, 23:19
Nie rozumiem. Jakaś żaluzja do kotów?
Poza tym, koty za to degustują:D

hmm, to na spotkanie przytargać jakiegoś kwasa do degustacji??

jerzy
19-12-2006, 20:49
Dziś mi się nie śniło, że wprowadzono ustawowy maksymalny limit produkcji przez browar na poziomie 1 miliona hl rocznie - dzięki czemu powinny upaść wszystkie koncerny... :D
Ale chciałbym, żeby to była prawda... ;)

JAckson
30-12-2006, 15:35
Dzisiaj miałem piękny sen.

Śniło mi się, że byłem z żoną na Karaibach. Pływaliśmy jakimś jachtem po różnych wyspach i szukaliśmy miejscowego piwa. Pamiętam jak odmaczałem etykiety z butelek, robiłem zdjęcia komórką :D butelek. Było tak pięknie, słonecznie i przyjemnie:cool:
Pamiętam też że znalazłem piwo z Polski - Porter Żywiecki i uwagaaaaaaaaa, uwagaaaaaa Pszenicę Żywiecką :D Pszenica miała żółto-czerwoną etykietę. Oba piwa były bardzo drogie.
Zaopatrywaliśmy się w piwo i jedzenie w jakiś malutkich sklepach na przystaniach dla jachtów. Walutą były jakieś junony czy coś w tym stylu. Przeliczałem to na dolary a potem na złotówki :D

Chyba zbyt długo czytałem wczoraj książkę Piwa Świata:stout:

JAckson
08-01-2007, 07:15
Dzisiaj mi się śniło, że byliśmy w Krakowie z ekipą (z forum pamiętam Pepka, który był ubrany w różowe spodnie narciarskie :D ). Na naszą prośbę jakiś człowiek woził nas bardzo starym tramwajem po mieście. Najlepsze było to, że część torowiska byłą już nieczynna lub nawet go brakowało, ale jakoś daliśmy radę :D
Tak sobie wesoło przy piwku jeździliśmy tym tramwajem po Krakowie, aż wysiedliśmy w Czechach i robiliśmy zakupy piwne. Pepek bardzo ubłocił sobie swoje różowe spodnie w czasie ustawiania tramwaju na szynach po tym, jak od czasu do czasu szyny zanikały :D

kot_z_cheshire
08-01-2007, 07:32
Jackson, boję się, że dzięki Tobie już nigdy nie zasnę. Nie chcę, aby ktokolwiek mi się przyśnił w różowych spodniach narciarskich. Za duża trauma jak dla mnie...:D

fteo
10-01-2007, 18:17
Dzisiaj mi się śniło, że byliśmy w Krakowie z ekipą (z forum pamiętam Pepka, który był ubrany w różowe spodnie narciarskie :D ):D
Może to był "Różowy Roman"? :kwiatek:

JAckson
13-01-2007, 16:48
Dzisiaj mi się śniło, że odwiedziłem jakąś wrocławską restaurację aby coś zjeść, a tam nalewak Starego Krakowa i smocza głowa z beczki:stout:

Maggyk
13-01-2007, 16:54
Dzisiaj mi się śniło, że odwiedziłem jakąś wrocławską restaurację aby coś zjeść, a tam nalewak Starego Krakowa i smocza głowa z beczki:stout:
To może idź coś zjedz do restauracji, może to był proroczy sen :D

JAckson
13-01-2007, 17:07
To może idź coś zjedz do restauracji, może to był proroczy sen :D

Ale nie wiem dokąd :)

Maggyk
13-01-2007, 17:13
Ale nie wiem dokąd :)
Gdziekolwiek idź, może akurat trafisz w to miejsce. Bądź dobrej myśli.

adam16
17-01-2007, 19:24
Wchodzę ja do maleńkiego sklepu w Chorzowie i widzę 3 rodzaje portera z Viflinga..., aż się obudziłem.

monne
17-01-2007, 20:08
aż się obudziłem.

A trzeba było spać, ciekawe co jeszcze byś zobaczył...? :kwiatek:

garfunkel
05-03-2007, 10:37
Śnił mi się dziś Art, spokojnie tłumaczący mi, że...O WSZYSTKIM WIE...:D. Czy mam to uznać za koszmarny sen..?;)

ART
05-03-2007, 10:47
Jednak nie wiedziałem idąc spać, że rano jak wstanę będę już pochorowany ;) więc chyba koszmar ;)

adam16
12-04-2007, 22:20
Mamusiu - jakie mnie się głupoty ostatnio non stop śnią..., że aż nie będe opisywac :D

Maggyk
13-04-2007, 14:09
Mamusiu - jakie mnie się głupoty ostatnio non stop śnią..., że aż nie będe opisywac :D
Adaś, dawaj, nie wstydź się chłopie. Nikomu nie powiemy.

adam16
06-05-2007, 20:24
Jakimiż drogami sny chadzają.
Śniłem że jestem w Chorzowskim ZOO. Poszedłem do doliny dinozaurów a tam się okazuje, że dinozaury ożyły i polują na ludzi. W związku z czym poszedłem spokojnie na piwo do ... Somy. :D

JAckson
10-05-2007, 20:11
Ostatniej nocy miałem ciekawy sen. Śniło mi się, że umówiłem się z Naczelnikiem na warzenie ciemnej pszenicy u Marusi :D
Spotkaliśmy się z Naczelnikiem, Marusią i Slavoyem nad jakimś stawem i pływaliśmy łódkami. Potem przyszedł czas na warzenie na brzegu stawu na przyniesionych taboretach gazowych. Okazało się, że zapomniałem słodu, chmielu i drożdży, ale jakoś udało się uzyskać potrzebne składniki. Więcej nie pamiętam :stout:

żąleną
11-05-2007, 09:10
Sen to jest coś, co bym chciał w tej chwili uskuteczniać. Spaaać!

garfunkel
23-05-2007, 10:20
Sen miałam dziś taki, w którym bardzo, ale to baaardzooo obściskiwałam się z Maggykiem.

Maggyk
23-05-2007, 10:26
Sen miałam dziś taki, w którym bardzo, ale to baaardzooo obściskiwałam się z Maggykiem.

No pięknie i co ja teraz powiem Marusi :D

garfunkel
23-05-2007, 10:30
Może...że po niewoli to było?:D

arcy
03-06-2007, 22:35
Śniło mi się, że zabiłem Simona, za co go serdecznie przepraszam.

ART
03-06-2007, 23:14
faktycznie ostatnio coś ucichł bidulek ;)

garfunkel
04-06-2007, 07:43
Śniło mi się, że zabiłem Simona, za co go serdecznie przepraszam.


I z kim ja bym teraz śpiewał (a)?

Marusia
14-08-2007, 15:48
Poniżej przedstawiony sen wiąże się ze zbyt dużą dawką odcinków "Lost" oraz moim życiem - czyli piwo, giełdy i browar.biz:D

Pojechałam gdzieś na giełdę birofiliów, ale jakiś kolekcjoner zaginął i został uznany za zamordowanego. Zostawił na moście wędkę i... mlecz od śledzia na talerzyku:confused:
Krzysztof Ozdarski oznajmił mi, że w związku z zaginięciem kolekcjonera zostaje odwołana giełda, ale jutro się i tak wszyscy spotykamy w pałacyku, żeby zrobić stypę. Koniecznie kazał mi przynieść pamiętnik tego kolekcjonera, który stacjonował był w moim domku:rolleyes:

Jakimś cudem w sen nie został wplątany jakiś kredyt hipoteczny:D;)

monne
21-08-2007, 09:13
Sniło mi się coś w rodzaju zlotu, giełdy na terenie nieznanego mi zamku. Marusia zadzwoniła do mnie mówiąc, żebym za jakąś godzinkę przyszła w konkretne miejsce, bo robią mi pogrzeb z resztą BB...:eek: miałaś przy tym naprawdę dobry humor :kac: ;)

Marusia
21-08-2007, 09:18
Sniło mi się coś w rodzaju zlotu, giełdy na terenie nieznanego mi zamku. Marusia zadzwoniła do mnie mówiąc, żebym za jakąś godzinkę przyszła w konkretne miejsce, bo robią mi pogrzeb z resztą BB...:eek: miałaś przy tym naprawdę dobry humor :kac: ;)

Te nasze sny to nawet podobne jakieś:D

Pogoniarz
21-08-2007, 10:05
Mnie się śniło kilka dni temu,że zostałem przerzucony gdzieś na tereny byłego PGR-u.Widząc u miejscowego nalane piwo w szkle spytałem się gdzie można kupić piwo i z jakiego jest browaru.Gościu dał mi spróbować i ja chętnie łyknąłem(normalnie niebo w gębie).Powiedział no co ty nie wiesz skąd?Wskazał mi drogę i polazłem.Znalazłem sklep i zobaczyłem typowy sklep samopomocy z końca lat siedemdziesiątych.Grubiutka kobieta w niezniszczalnym fartuchu na moje powitanie rzecz jasna nie odpowiedziała,ja zacząłem wodzić oczkami za piwem i znalazłem w takich skrzynkach z drutu butelki 0.33 "granaty".Okazało się ,że to była Łomża w dwóch wersjach 12,4% i 13,9% i to niepasteryzowana. Poprosiłem o dwie sztuki i daję 5 zł ,a tu słyszę 80 zł :eek: Ja zrobiłem oczy jak te 5 złoty na ladzie,a sklepowa do mnie co to za śmiszny piniądz dałem.Ja ,że takie są teraz,ona ,że ni,dawaj waryńskiego i biż piwo.Ja patrzę na ladę a tam jakaś gazeta,więc ją biorę do ręki ,a tam stoi ,że to jest rok 1974.Spytałem czy trzyma tu starocie,ona oburzona ,że przecie dzisiaj przywieźli...No i się obudziłem.
Rok 1974 i piwo po 40 złotych :rolleyes: Taaa.

JAckson
21-08-2007, 12:39
Fajny sen :D Szczególnie te druciane skrzynki na piwo. Dziś zapakuj do kieszeni od pidżamy tysiaka z Kopernikiem - obudzisz się napity i jeszcze reszta Ci zostanie ;)

Pogoniarz
21-08-2007, 20:53
Fajny sen :D Szczególnie te druciane skrzynki na piwo. Dziś zapakuj do kieszeni od pidżamy tysiaka z Kopernikiem - obudzisz się napity i jeszcze reszta Ci zostanie ;)

Może być problem,nie mam pidżamy :D Co do reszty,diabli wiedzą ,w którym roku się obudzę. (oczywiście we śnie :D )Mogę schować kartę,ale w Geeeesieee samopomoc chłopska raczej na nic mi się nie przyda i to w tamtych czasach.

adam16
26-09-2007, 18:04
Dwa dni..., a właściwie dwie noce temu, śnił mi się zlot browaru w ... Nowym Jorku. Zwiedzaliśmy browary restauracyjne na Manhattanie. :stout:
A ostatniej nocy, znów zlot tylko, że w polskich górach, ośrodek przy stadionie ale to był stadion na 100 tysięcy ludzi. A w zlocie brało udział tysiąc zlotowiczów. A szczegóły wolę pominąć :D:D:D
:D
Chyba muszę szybko pojechać na jakiś zlot :D