PDA

Wersja pełna: : Podsekcja fotograficzno-motocyklowo-modelarska


pieczarek
16-12-2001, 20:29
Najpierw sprawy fotograficzne.

Poszukuję forumowiczów z Warszawy, którzy chociaż odrobinę interesują się fotografią. Jeszcze lepiej jeśli niekiedy bywają w okolicach Marszałkowskiej i na giełdzie fotograficznej.
Nie zawracałbym głowy na forum ogólnym gdyby wśród forumowiczów panował powszechny zwyczaj wpisywania miejsca zamieszkania i zainteresowań. Jakoś bym ich wówczas wygrzebał z tłumu. A tak mam z tym kłopot. Ostatnio w temacie "Podsekcja" głos zabierał Cezar z Warszawy. Ale nie wiem czy jako amator-fotograf czy amator-ornitolog.

Proszę nie wpisywać postów póki za chwilę nie omówię spraw motocyklowych i modelarskich.

pieczarek
16-12-2001, 20:41
Podczas ciągle trwającej przeprowadzki znalazłem sympatyczną książeczkę "Jak jeździć motocyklem i skuterem" z roku 1964.
Cytuję fragment:
"Uprawianie jazdy na motocyklu jest sztuką. Sztuką niesłychanie ciekawą, ale i absorbującą, wykluczającą w chwili uprawiania jakiekolwiek inne czynności, jak palenie, jedzenie, dłubanie w nosie, oglądanie się za dziewczynami........ Ba! Nawet myślenie trzeba ograniczyć przynajmniej do spraw prostych i raczej bezpośrednio związanych z samą jazdą."

Jest też mnóstwo innych ciekawych fragmentów. Jak zachować się w przypadku spotkania z gęsią a jak z kurą, jak zachowa się owca, jak polować motocyklem na zające i przepiórki.

Ale sporo całkiem fachowych porad.

Z tego co wiem motocyklami interesuje się Kudłaty.
Kudłaty chcesz tę książkę?
Jeśli nie Kudłaty, to może ktoś inny reflektuje na 250 stron ciekawej lektury.


Mam jeszcze do oddania dla modelarzy lotniczych książkę "Miniaturowe lotnictwo" z 1961r. Ciekawe sprawy ale bardziej fachowe.

adam16
17-12-2001, 23:16
pieczarek napisal/a
Mam jeszcze do oddania dla modelarzy lotniczych książkę "Miniaturowe lotnictwo" z 1961r. Ciekawe sprawy ale bardziej fachowe.
Książka dla modelarza z lat 60-tych może okazać się mało przydatna. Technologie modelarskie posunęły tą dziedzinę bardzo daleko od tamtych czasów. Pewne sprawy oczywiście się nie zmieniły, ale ogólnie należałoby taką książkę potraktować jako ciekawostkę. No pomyślmy, kto w tamtych czasach myśłał o elementach fototrawionych do modeli, gotowych szpochłówkach, albo o modelach żywicznych. A to nie jedyne i nie najważniejsze "nowości".

Mam zresztą gdzieś w czeluściach pułek tą książkę=ciekawostkę.

pieczarek
18-12-2001, 05:23
adam16 napisal/a

Mam zresztą gdzieś w czeluściach pułek tą książkę=ciekawostkę.
I Ty Adamie, taki porządny w sprawach ortografii, też robisz elementarne błędy do napiętnowania przez FCJP???? Słowo "półka" nie pochodzi od "pułk', "pułkownik".

Na modelarstwie się kompletnie nie znam i trudno mi ocenić przydatność książki. Pewnie masz rację, to tylko ciekawostka. Ale np. Kudłaty reflektuje na starą książkę o motocyklach. Czyli takie zakurzone i przestarzałe książki mogą się jeszcze przydać.

adam16
18-12-2001, 05:54
Takie ksiażki, na pewno mają pewien urok. I choćby dlatego warto do nich od czasu do czasu zaglądać.
A błędy czasami robię, a już szczególnie po północy... Może ten czas troszeczkę mnie usprawiedliwia. Błagam jednak o wybaczenie.;)

adam16
18-12-2001, 05:56
... i obiecuję poprawę.:)

maryhh
18-12-2001, 06:31
a jest tam jak zbudować latawca?

Maja
18-12-2001, 07:01
Maryhh odlatuje do ciepłych krajów, hehe

ART
18-12-2001, 07:39
jak już jesteśmy przy modelarstwie, mogę oddać chętnej osobie kilka Małych Modelarzy sprzed jakis 15 lat. pancerniki i takie tam niszczyciele.

Maja
18-12-2001, 07:42
a ja mam ogromne złoża plasteliny w brudnym kolorze....
częściowo wdeptanej w dywan...

pieczarek
18-12-2001, 12:26
maryhh napisal/a
a jest tam jak zbudować latawca?
Akurat w tej książce nie ma nic o latawcach. Ale mam za to inną książkę: "Wakacje z latawcem". Dostałem ją jako nagrodę na koniec pierwszej klasy podstawówki. Mnóstwo wskazówek o budowie latawców i balonów (a raczej baloników) na rozgrzane powietrze. Sympatyczna książka dla chłopców dużych i małych. Myślę, że jako młody inżynier nie będziesz miał kłopotów ze zrozumieniem treści książki.
Ale książka jest pamiątkowa, więc tyllko do ewentualnego wypożyczenia.

maryhh
18-12-2001, 12:36
kiedyś budowałem latawce
a ostatnio myślałem o zrobieniu jakiegoś większego dla mojego chrześniaka:)
myśle że warto by było zajrzeć do jakiegoś podręcznika;)

sensor
18-12-2001, 12:45
A ja mam książkę "Gorzelnictwo" z 1921 r. niestety nie do wydania.

Chciałem się tylko pochwalić.

JANO
18-12-2001, 13:07
Wraz z moimi braćmi w życiu zbudowałem z 50-siąt sztuk , , i przysięgam żaden , ale to żaden nie umiał latać.
Biegaliśmy po łące drobiąc dziesiątki kilometrów i ciągnąc te nasze konstrukcje po słanianych wiatrem łanach, aż rozpadały się w końcu w drobny mak ...:kac:
Myślę , że przy trzyletniej latorośli nadchodzi czas powtórnego zmierzenia się z żywiołem...:eek:
Ustawiam się więc w kolejce do "Wakacje z latawcem".

maryhh
18-12-2001, 13:09
jano to moze coś razem zaprojektujemy???
nie ma to jak niezobowiązujący latawiec przy piwku:)

celt_birofil
18-12-2001, 13:16
A potem to już tylko "Dmuchawca, latawce, wiatr..." :D

Maja
18-12-2001, 13:21
celt_birofil napisal/a
A potem to już tylko "Dmuchawca, latawce, wiatr..." :D

nazwijmy to bez ogródek - potem będzie po prostu KAC, ZWYKŁY KAC.....:kac:

zythum
18-12-2001, 13:37
Kac jest esencją życia.:D

Cordel
18-12-2001, 14:24
Żadna to praca, bez kaca i żadne życie, gdy nie boli głowa o świcie:D

JANO
18-12-2001, 14:31
Maryhh , jestem za ... , /niezobowiązujący latawiec przy piwku/,
zwłaszcza że i jest z czego czerpać ...
taki na przykład rollbar na tle błękitnego nieba ....
.................................................. ................................
A kac... ?! Kac to przecinek pomiędzy jednym latawcem a drugim...:D

celt_birofil
19-12-2001, 15:59
:D

celt_birofil
19-12-2001, 16:05
:-)

maryhh
20-12-2001, 07:55
JANO napisal/a
[B]taki na przykład rollbar na tle błękitnego nieba ....


można by na tym kasiurę zarobić:D
"Reklamujcie się na latawcach janomaryhhowych!"
"Komu rollbar spadnie na głowę, rodzina dostaje 5 beczek piwa gratis!!!"

celt_birofil
21-12-2001, 13:40
:D

Cordel
21-12-2001, 13:44
Piwne środowisko!:)

celt_birofil
21-12-2001, 14:02
:stout:

maryhh
04-01-2002, 13:03
W ramach sekcji fotograficznej przymierzam się do fotografowania akwarium, a raczej tego co w nim pływa.
Może ma ktos doświadczenia w tym temacie?

Marusia
04-01-2002, 15:14
... Sensor?

maryhh
04-01-2002, 15:21
to będzie brata akwarium
nie moje:)
mimo zamiłowań do płynów, nie lubię jak mi coś pływa:D

Marusia
04-01-2002, 15:31
Ale co to ma do rzeczy? Sensor za to ma akwarium i fotografuje rybki, więc mógłby Ci pomówc, że tak przełożę ze skrótu na nasze:D

maryhh
04-01-2002, 15:32
ups przepraszam:(
źle Cię zrozumiałem

adam16
06-01-2002, 21:14
maryhh napisal/a
W ramach sekcji fotograficznej przymierzam się do fotografowania akwarium, a raczej tego co w nim pływa.
Może ma ktos doświadczenia w tym temacie?
Dobrze mieć obiektyw szerokokątny (ale niekoniecznie - zależy od wielkości akwarium i tego czy chcesz ogarnąć całość, czy zająć sie szczegółem), bardzo czuły film i duuuużo światła, i krótkie czasy.

Kudłaty
06-01-2002, 21:23
pieczarek napisal/a

Kudłaty reflektuje na starą książkę o motocyklach. Czyli takie zakurzone i przestarzałe książki mogą się jeszcze przydać.


Jestem bardzo ciekawy jak wygląda ta książka, napewno jest bardzo ciekawa .

ART
06-01-2002, 21:37
na pewno - FCJP :D

maryhh
07-01-2002, 07:07
no cóż efekty akwariowe poznam jutro:)
jak coś z tego będzie to na pewno zaprezentuję

bartekpawel
07-01-2002, 13:42
Do fotografowania zawartości akwarium najlepiej użyć dwóch źródeł światła: jedno ustawione za akwarium, nieco z boku, tak by nie świeciło prosto w obiektyw; drugie natomiast ma być od przodu, aby oświetlić fotografowane przedmioty. Można zastosować też dodatkowe światło górne.

Radegast
15-01-2002, 15:08
Mała prośba, jeżeli ktoś wie gdzie można znaleźć instrukcje jakowąś do Zenita TTL na internecie to prosze o pomoc.

pieczarek
15-01-2002, 15:16
Pytaj Marusię. Ona kiedyś miała zenka.

Radegast
15-01-2002, 15:27
Racja może ma i instrukcje do niego:)
Byleby nie była po Rusku:D

Radegast
15-01-2002, 15:28
Zapomniałem dodać:rolleyes:
Dzięki pieczarek

bartekpawel
17-01-2002, 11:48
Przecież obsługa Zenita (jakiegokolwiek) jest prosta jak konstrukcja młotka:cool:

celt_birofil
17-01-2002, 12:57
Originally posted by pieczarek
Pytaj Marusię. Ona kiedyś miała zenka.
Jak już, to Zenka (Zenona, Zenobiusza) :D

Radegast
17-01-2002, 17:11
bartekpawel napisal/a
Przecież obsługa Zenita (jakiegokolwiek) jest prosta jak konstrukcja młotka:cool:

To Zenkiem można również wbijać gwoździe w ścianę:D

Początkującym i instrukcja może się przydać.

adam16
18-01-2002, 10:42
Starsze zenki miały bardzo śmieszne światłomierze. To był czasami problem dla początkujących - Fruńka coś o tym powinna wiedzieć.

Marusia
18-01-2002, 15:38
Radegast napisal/a


To Zenkiem można również wbijać gwoździe w ścianę:D



Nie RÓWNIEŻ, a PRZEDE WSZYSTKIM:D

Marusia
18-01-2002, 15:40
celt_birofil napisal/a

Jak już, to Zenka (Zenona, Zenobiusza) :D

W swej jakże przebogatej kolekcji mężczyzn nie znajduje się żaden Zenek (sprawdziłam w Księdze Byłych:D), cholera, trza by to jakoś nadrobić;)

celt_birofil
18-01-2002, 15:50
Originally posted by Marusia


W swej jakże przebogatej kolekcji mężczyzn nie znajduje się żaden Zenek (sprawdziłam w Księdze Byłych:D), cholera, trza by to jakoś nadrobić;)
teraz już wiem, dlaczego w profilu, w rubryce "Zawód" wpisałaś : "Niejeden miłosny":D

Marusia
18-01-2002, 15:55
celt_birofil napisal/a

teraz już wiem, dlaczego w profilu, w rubryce "Zawód" wpisałaś : "Niejeden miłosny":D


No, z reguły na szczęście NIE MÓJ:D

bartekpawel
24-01-2002, 13:19
Radegast napisal/a
Mała prośba, jeżeli ktoś wie gdzie można znaleźć instrukcje jakowąś do Zenita TTL na internecie to prosze o pomoc.

Sprawdź na:

Strona Zenita (http://www.zenit-foto.ru/english/start.htm)

Początek po angielsku, dalej nie zagłębiałem się.

Kudłaty
24-01-2002, 14:25
Dzisiaj Marusia powiedziała mi , że już ma moją książeczke :)
Ale niestety odłączyli jej internet :(

gul_gul
27-01-2002, 00:03
Z powodu jakiejś książeczki?:D

Kudłaty
27-01-2002, 09:57
Marusia teraz nie ma czasu na forum bo czyta moją książeczke:D

bartekpawel
18-02-2002, 11:13
I co, wyczytała coś ?

Radegast
19-02-2002, 06:38
Ciekawe co to za tajemnicza książeczka?
Dziś powinienem się dowiedzieć:D

yemiołka
19-02-2002, 07:26
jak znam życie, to pewnie jakiś świerszczyk! :D

Kudłaty
21-02-2002, 20:24
I już mam moją książkę, jest naprawde świetna. Wielkie dzięki Pieczarek!!!
Może jeszcze ktoś ma coś ciekawego i motocyklowego??:)
Zamienie się chętnie za piwne gadżety lub coś innego.

Radegast
21-02-2002, 23:36
Musze padoć, że książeczka niczego sobie;)

celt_birofil
20-06-2003, 10:48
mam zapytanie do braci fotograficznej:
W naszym Media Markcie jest w promocji cyfrowy HP PhotoSmart 320:
matryca 2,1 mln pix
obiektyw 5,9 mm (38 mm), f4,5, zoom cyfrowy do 3x, pamięć wewn. karty 8 MB, zapis JPEG, USB
i to wszystko za 499 zł.
Warto tyle wydać??

pieczarek
20-06-2003, 11:11
A do czego Ci potrzebny ten aparacik?
Na papierze uzyskasz format co najwyżej 10x15 w zadawalającej jakości. Zoom cyfrowy to zawsze strata na jakości - pełen trzykrotny zoom to czterokrotna strata na jakości/rozdzielczości. Zapis jpg też powoduje straty jakości - lepiej jeśli można wybrać np. TIF lub RAV. Jaka jest czułość matrycy? Tylko 50 lub 100 ASA czy może także 400 ASA. To jest model sprzed bodaj 3 lat. Szumy przy fotografowaniu jednolitych płaszczyzm potrafią być dokuczliwe.
Jeśli jesteś zwolennikiem oglądania zdjęć na monitorze to kup sobie cyfraka - ale nie tego. Jeśli nie chce Ci się wszędzie targać ze sobą monitora pod pachą to jeszcze przez 2 lata korzystaj z tradycyjnych aparatów. I broń Boże nie traktuj takiego zakupu jako inwestycji.Podobnie jak przy całej elektronice rentowność takiego zakupu to minus 50% rocznie.

celt_birofil
20-06-2003, 11:22
Tago się obawiałem, że jak na dobrego cyfraka 500 zł to stanowczo za mało

dziku
20-06-2003, 12:23
celt_birofil napisał(a)
(...)jak na dobrego cyfraka 500 zł to stanowczo za mało

To niestety prawda. Na rynku pojawiło się już trochę przyzwoitych niezbyt drogich cyfrówek, ale ten HP do nich nie należy. Oglądałem go jakieś 2 lata temu i sprawiał wrażenie aparatu kompaktowego przerobionego na cyfrówkę... O zoomie cyfrowym można zapomnieć. Zawsze lepszą jakość uzyskasz fotografując bez niego i kadrując zdjęcie w dowolnym programie graficznym. Gdybym szukał przyzwoitej, względnie taniej cyfrówki rozważałbym chyba coś z oferty Olympusa, albo Canona. Koniecznie z zoomem optycznym.

celt_birofil
20-06-2003, 12:35
Może po prostu Media Markt pozbywają się staroci??

jerzy
20-06-2003, 14:07
dziku napisał(a)
Koniecznie z zoomem optycznym.
Jeśli aparat ma odpowiednio dużą matrycę, to zoom optyczny przestaje być niezbędny - bo można skorzystać z cyfrowego, ale bez resamplingu pixeli (czyli mówiąc inaczej, można wykadrować zdjęcie).
Jednak przy matrycy 2,1 Mpix takie przypadki byłyby dość rzadkie - bo po wykadrowaniu zdjęcia jego rozdzielczość najczęściej byłaby zbyt mała do wydruku 10×15 cm.
Policzmy: z matrycy 2,1 Mpix przy 300 dpi (optimum) mamy właśnie 10×15 cm, a przy 200 dpi (a mniej to już naprawde nie ma sensu) mamy niewiele ponad 13×18 cm - i to jest maksymalny format, jaki możemy wydrukować z takiego aparatu. Maksymalny - czyli z nienajlepszą jakością i bez możliwości podkadrowania fotki. Jednocześnie widzimy, że maksymalny BEZSTRATNY zoom cyfrowy takiego aparatu dla odbitki 10×15 to niecałe 1,5x

dziku
20-06-2003, 14:47
No tak, ale ten aparat odpowiednio dużej matrycy raczej nie ma. A jego zoom cyfrowy :confused: bezstratny to raczej nie jest.
A nawet to przeliczone 1,5 x zoomu cyfrowego to chyba dla tego akurat modelu marzenie o bezstratności i jakości (no i żaden to zoom). Minimalnie ratowałby go zoom optyczny, czyli po ludzku mówiąc - posiadanie obiektywu o zmiennej ogniskowej. Tak czy inaczej, posiadając już taki sprzęt lepiej chyba posiłkować się kadrowaniem dobrym programem graficznym. Ale i tu rozważamy format maximum 10x15 cm, a i to z wysiłkiem... Cóż, kupując cyfrówkę, tak jak każdy inny aparat fotograficzny musimy szukać modelu o przyzwoitej optyce. A optycznie, jak dotąd nic z oferty HP mnie nie zachwyciło.

celt_birofil
20-06-2003, 14:57
Bardzo Wam dziękuję za wyczerpującą poradę. Rozwialiście moje wątpliwości. Z pewnoscią sprawa oprze się o jakiś bufet ;)

jerzy
20-06-2003, 15:32
dziku napisał(a)
No tak, ale ten aparat odpowiednio dużej matrycy raczej nie ma.
(...)
A optycznie, jak dotąd nic z oferty HP mnie nie zachwyciło.
Całkowicie się zgadzam!
Moimi powyższymi wyliczeniami wcale nie chciałem nikogo namawiać na HP, a jedynie wyjaśnić do czego jest potrzebna duża rozdzielczość matrycy i dać pogląd co tą dużą rozdzielczością jest, a co nie (a 2 Mpix nie jest w żaden sposób).

pieczarek
20-06-2003, 15:40
Celciku, jeszcze tylko jedno wyjaśnienie.
Rozdzielczość jaką oferuje klatka filmu małoobrazkowego jest rzędu 18 milionów pikseli. Aparaty w cenie 4-5 tysięcy złotych oferują rozdzielczość do 5 milionów pikseli. Czyli lustrzanka za 200-300 złotych oferuje jakość bez porównania wyższą niż najlepsze cyfraki.

A do tego dochodzą takie sprawy jak: balans bieli, szumy na jednolitych płaszczyznach, czułość matrycy.

Do tego cyfraki szkodzą myśleniu. Po prostu trzaska się zdjęcia setkami w nadziei, że coś ciekawego się wybierze. To złudna nadzieja. Lepiej myśleć przy robieniu zdjęcia.

Ja sobie dałem jeszcze 2 lata na zakup cyfrówki.

Cyrkonia
20-06-2003, 19:07
Celcik!!!
Jak wyprzedają różne sprzęty, to weź i sprawdź czy nie mają na zbyciu z XXX% rabatem Nikona D1 lub D1X.
Normalnie kosztuje MNÓSTWO kasy, a strasznie mnie wzięło na ten aparacik.
Chociaż nie wiem po co mi on.


Pewnie dlatego że obiektywy które mam będą do niego pasować :D

dziku
20-06-2003, 20:04
Cyrkonia napisał(a)
Jak wyprzedają różne sprzęty, to weź i sprawdź czy nie mają na zbyciu z XXX% rabatem Nikona D1 lub D1X.
(...) Pewnie dlatego że obiektywy które mam będą do niego pasować :D

Musisz mieć baaaaardzo nowiutkie obiektywy... Te starsze (i często lepsze) pracują tylko w trybach manualnych (chociaż niby "pasują"). A jak spojrzeć na lampy błyskowe to... zaczynasz szukać Fuji S2.

breslauer
23-06-2003, 09:21
Cyrkonia napisał(a)
Celcik!!!
Jak wyprzedają różne sprzęty, to weź i sprawdź czy nie mają na zbyciu z XXX% rabatem Nikona D1 lub D1X.

Cyrkonia, przecież normalnie to on kosztuje coś ok. 20 000 PLN, więc nawet z rabatem nie będzie to mała kwota ...

Wprawdzie mając cyfrówkę można szybciej zdjęcie wrzucić do internetu, ale ja wypraktykowałem sobie sposób postępowania z lustrzanką. Mam Nikona FM2n z dwoma manualnymi obiektywami (standardowy i zoom 70-200), do tego przejściówkę na gwint M-42, mieszek makro do Praktiki i tak kombinowanym zestawem pstrykam, co mi do głowy przyjdzie. A następnie skanuję negatywy i nagrywam je na płyty. Wiem, że nie ma to jak zdjęcie na ładnym papierze i w odpowiednim formacie, ale...
Klatka negatywu zeskanowana na płytę zajmuje kilka MB pamięci, ale za to widać na niej wszystkie szczegóły. A w Corelu to już sobie robię z takim skanem co chcę - kadrowanie, przyciemnianie, rozjaśnianie. Oczywiście wszystko pod warunkiem, że klatka jest dobrze naświetlona !!!

pieczarek
23-06-2003, 10:01
breslauer napisał(a)
Cyrkonia, przecież normalnie to on kosztuje coś ok. 20 000 PLN, więc nawet z rabatem nie będzie to mała kwota ...

Cyrkonia pisze wyraźnie o rabacie XXX% czyli rabacie trzycyfrowym. Najmniejszy możliwy rabat trzycyfrowy to 100%. Przy takim rabacie cena wyjściowa aparatu jest obojętna. Dziwię się, że nie chwyciłeś o co chodzi Cyrkonii.

Ahumba
23-06-2003, 10:06
pieczarek napisał(a)
Cyrkonia pisze wyraźnie o rabacie XXX% czyli rabacie trzycyfrowym. Najmniejszy możliwy rabat trzycyfrowy to 100%. Przy takim rabacie cena wyjściowa aparatu jest obojętna. Dziwię się, że nie chwyciłeś o co chodzi Cyrkonii.

myślę, że ewentualnie Cyrkonia poszłaby na zniżkę 99,9%. Na te 20 zł to byśmy się zrzucili.;)

Cyrkonia
23-06-2003, 10:28
pieczarek napisał(a)
Cyrkonia pisze wyraźnie o rabacie XXX% czyli rabacie trzycyfrowym. Najmniejszy możliwy rabat trzycyfrowy to 100%. Przy takim rabacie cena wyjściowa aparatu jest obojętna. Dziwię się, że nie chwyciłeś o co chodzi Cyrkonii.
I to potwierdza, że skorpionki zrozumieją się zawsze :D

breslauer
23-06-2003, 10:49
No dobra, może nie załapałem, ale na trzycyfrowe rabaty to ja bym nawet w Media Markt nie liczył ...

pieczarek
23-06-2003, 10:52
Można sobie wyobrazić trzycyfrowy rabat - tyle tylko, że z paskudnym przecinkiem. Np. 9,99% albo 0,01%.

celt_birofil
23-06-2003, 15:26
Newsweek, nr 26, 29.06.2003 r.
Ten artykuł wiele wyjaśnia (http://newsweek.redakcja.pl/archiwum/artykul.asp?Artykul=6735)
A najlepsza jest konkluzja:
"Fotogtafia cyfrowa nie jest tania, przynajmniej na poczatku. Lbrazuje to pojęcie "aparatu taniego". O ile tradycyjny kompakt można kupić już za 200 zł, o tyle najprostszy aparat cyfrowy to wydatek rzędu 1100 zł. Dla tych, którzy gotowi są zapłacić najwyżej połowę tej ceny, mamy dwie rady: kupcie aparat tradycyjny albo poczekajcie rok. Za rok to, co dziś kosztuje 1100 zł, będzie kosztowało o połowę mniej"

celt_birofil
04-07-2003, 10:38
Ponieważ członkowie podsekcji skutecznie wypersfadowali mi zakup cyfrówki, postanowiłem zakupić aparat analogowy. Po długim namyśle i konsultacjach z fachowcami, nabyłem Canona EOS 300 (zoom 28x80). Dokładnie to wziąłem go na raty, bo jak wiadomo bibliotekarze do milionerów nie należą :(. Jaka jest wasza opinia na temat tego aparatu?

ART
04-07-2003, 10:58
korzystam od dawna z 500N i poza zastrzeżeniami do wbudowanej lampy błyskowej, która jest hm, beznadziejna, jakoś daje radę. nie wiem jakie różnice są pomiędzy 300 a 500 pewnie niezbyt duże.

celt_birofil
04-07-2003, 11:12
ART napisał(a)
poza zastrzeżeniami do wbudowanej lampy błyskowej, która jest hm, beznadziejna, jakoś daje radę.
Przecież imprezy toczą się raczej przy świetle dziennym, więc po co lampka? :D

ART
04-07-2003, 11:16
jeśli nigdy nie będziesz w potrzebie doświetlania fotografowanego planu, to może i lampa Ci się nie przyda.

yendras
04-07-2003, 11:24
Ja też pstrykam eosem 500n od hmmm... chyba już sześciu lat i jestem całkiem zadowolony.
Eosy 300 mają zdaje się więcej punktów AF i może więcej segmentów pomiaru światła, są chyba za to zubożonone o takie funkcje jak np. autobracketing - przy czym nigdy w życiu nie korzystałem z tego ostatniego ;)
Jeżeli chodzi o lampkę to czego wymagać od lampy wbudowanej - ma liczbę przewodnią 12 i z reguły wystarcza to do małych wnętrz i zdjęć z serii "tu byłem". Jak trzeba zrobić coś porządnego to i tak konieczny jest statyw i/lub kilka światełek.

maryhh
04-07-2003, 11:54
wbudowana lampa przydaje sie raczej tylko i wyłącznie do doświetlenia pierwszego planu, lub robienia zdjęć pod słońce.
choć nie raz spisała sie bardzo dobrze w pomieszczeniach (np. urodziny jemiołki w ****)

dziku
04-07-2003, 12:17
Wbudowana lampka przydaje się przede wszystkim do rozjaśniania cieni przy fotografowaniu przy świetle dziennym. Im silniejsze światło słońca - tym gęstsze cienie - tym bardziej przydaje się ta funkcja lampy. Chodzi o zrównoważenie swiatła ciągłego (zastanego) z błyskowym tak, aby rozjaśnione zostały te zbyt czarne cienie, a światła pozostały niezmienione. Canon EOS 300, o ile pamiętam, oferuje taką funkcję w jednym z trybów automatyki. Pozostaje przetestować, zobaczyć czy nie wymaga wprowadzania korekcji i... używać.
Do fotografowania w pomieszczeniach, szczególnie tych kiepsko oświetlonych, taka lampka jest za słaba.

Co do samego Canona 300... Hmmm... Moim zdaniem to bardzo delikatny aparat, taki "mało pancerny" - wymaga troskliwości przy transporcie. Osobiście nie mam do niego przekonania, bo dwóch studentów u mnie w pracowni miało Canony 300 i oba się dość dziwnie i "bez powodu" popsuły. Ale gdy jeszcze działały - były ok. Jak każdego sprzętu foto trzeba się go nauczyć. Ze szczególnym uwzględnieniem odpowiedzi na pytanie "kiedy i jak automatyka przekłamuje pomiar?"

pieczarek
04-07-2003, 13:07
Ja też miałem taką plastikową wydmuszkę pod nazwą Canon EOS 300 z baaardzo fajnym plastikowym obiektywem.
EOS 300 w stosunku do EOS 500n nie jest niczego pozbawiony. Ma bracketing, ma więcej pól pomiaru światła (35 z tego praktycznie korzysta z 7). Z nowości w stosunku do 500n ma: podgląd głębi ostrości, 7 pól autofocusa, szybszy motor.
Nigdy nikomu czegoś takiego nie będę polecał. Mój wzięła córka i chyba nie używa.

A tak poważnie mówiąc już dawno eksperymentalnie ustalono, że na jakość zdjęcia wpływ mają:
90% - fotograf, a w zasadzie to co ma między uszami czyli mózgownica
9% - obiektyw
0,9% - użyty film
pozostałe 0,1% - cała reszta: statyw, lampy i wreszcie korpus aparatu.

Różne badania dają nieco procentowo odmienne wyniki ale wszędzie puszka aparatu jest na końcu.

celt_birofil
04-07-2003, 13:26
pieczarek napisał(a)
Ja też miałem taką plastikową wydmuszkę pod nazwą Canon EOS 300 z baaardzo fajnym plastikowym obiektywem.

Aleś mnie zachęcił ;)

dziku
04-07-2003, 13:26
pieczarek napisał(a)
A tak poważnie mówiąc już dawno eksperymentalnie ustalono, że na jakość zdjęcia wpływ mają:
90% - fotograf, a w zasadzie to co ma między uszami czyli mózgownica
9% - obiektyw
0,9% - użyty film
pozostałe 0,1% - cała reszta: statyw, lampy i wreszcie korpus aparatu.
Różne badania dają nieco procentowo odmienne wyniki ale wszędzie puszka aparatu jest na końcu.

Ojjj... nie do końca się zgadzam. Na koncepcję zdjęcia fotograf ma 100% wpływ, choć nie zawsze (a niektórzy wręcz nigdy) z niego korzysta. Na realizację sprzętową owej koncepcji największy wpływ ma jednak optyka aparatu. Po niej następuje film i wreszcie zastosowana naświetlarka - czyli właśnie puszka aparatu (dumnie zwana "body"). To wymienione przez Pieczarka 9% odpowiedzialności optyki za wynik to jednak sporo za mało. Zrównałoby się dobre "szklane szkło" z obiektywem z plastiku... Oczywiście powyższe rozważania czynię przy założeniu posiadania przez fotografa odpowiedniej wiedzy odnośnie techniki używania własnego sprzętu.

celt_birofil
04-07-2003, 13:32
Co wiemy:
- dla Pieczarka to plastykowa wydmuszka... :D
- a dla innych??

dziku
04-07-2003, 13:35
celt_birofil napisał(a)
Co wiemy:
- dla Pieczarka to plastykowa wydmuszka... :D
- a dla innych??

Może przesada z tą wydmuszką, ale gwoździ nim nie wbijaj... to nie Zenit :D
Da się tym robić, raczej skup się na nabyciu jakiejś dobrej optyki. Z moich obserwacji wynika, że to co dają w zestawach :eek: . No chyba, że kupiłeś np z Sigmą. To już chyba lepsza opcja :confused:

celt_birofil
04-07-2003, 14:00
dziku napisał(a)
Może przesada z tą wydmuszką, ale gwoździ nim nie wbijaj... to nie Zenit :D
Stanowczo za drogi, jak na młotek - na raty kosztował 1399 zł

dziku
04-07-2003, 14:14
No i musisz do niego nosić zapasową baterię. Nie pamiętam dobrze, ale on chyba ma jakieś dziwne zasilanie. A im więcej autofocusa i lampki tym szybciej ono pada, zwłaszcza, gdy jest najbardziej potrzebne :(
Dlatego właśnie preferuję aparaty zasilane z paluszków lub mechaniczne.
Myślę, że gdy już go kupiłeś to ciesz się nim i rozważnie inwestuj w optykę. Puszkę zawsze można wymienić na lepszą, zostawiając sobie pieczołowicie uzbierane "szkiełka". A tak na szybko to radzę nabyć dobry filtr UV (dla ochrony obiektywu) oraz osłonę przeciwsłoneczną (o ile nie było w komplecie)

celt_birofil
04-07-2003, 14:16
Sprzedawczyni tak mnie zabajerowała, że oprócz filtra UV dokupiłem jeszcze torbę i... szybko uciekłem, żeby nie spłukać się do reszty ;)

dziku
04-07-2003, 14:17
I nie zapomnij o wstępnej "konserwacji" sprzętu.
Oczywiście :stout: :stout: :stout: :stout: :stout: w miłym gronie.
Każda taka aparatura lubi się bowiem rozsychać :D do czego Użytkownik, a Forumowicz w szczególności, dopuścić nie powinien.

Zdrowie Twojego Canona i naszego hobby :stout:

yendras
04-07-2003, 14:31
celt_birofil napisał(a)
Co wiemy:
- dla Pieczarka to plastykowa wydmuszka... :D
- a dla innych??
Po pierwsze to nie ma aparatów pancernych i o każdy trzeba tak samo dbać, chociażby ze względu na szkło.
A po drugie niezależnie od tego czy kupuje się aparat, komputer, rower, rakietę tenisową czy patelnię zawsze od porad fachowców ważniejsza jest własna odpowiedź na pytanie "jak zamierzam ten sprzęt wykorzystywać". Wiadomo, że od eosa 300 ze standardowym zoomem 28-80 lepiej kupić eosa 3 i do niego walizkę bardzo jasnych i ostro rysujących stałoogniskowych obiektywów. To tylko kwestia dorzucenia paru tysięcy złotych.
Jeżeli jednak traktujesz to jako amatorskie hobby, zależy Ci przy tym na wygodzie i w ogóle raczej nie zamierzasz robić zdjęć dla National Geographic to prawdopodobnie okaże się, że to dobry wybór. A jeśli z czasem zacznie Ci przeszkadzać "plastikowy obiektyw" to zawsze możesz dokupić coś innego, w zależności np. od tego jakiego zakresu ogniskowych będzie Ci brakować itp.

celt_birofil
04-07-2003, 14:38
Przecież wspominałem, że bibliotekarze do milionerów nie należą :(

yendras napisał(a)
To tylko kwestia dorzucenia paru tysięcy złotych.
Jeżeli jednak traktujesz to jako amatorskie hobby, zależy Ci przy tym na wygodzie i w ogóle raczej nie zamierzasz robić zdjęć dla National Geographic to prawdopodobnie okaże się, że to dobry wybór. A jeśli z czasem zacznie Ci przeszkadzać "plastikowy obiektyw" to zawsze możesz dokupić coś innego, w zależności np. od tego jakiego zakresu ogniskowych będzie Ci brakować itp.
Właśnie do takich celów mam zamiar go używać - o NG to se mogę pomarzyć

pieczarek
04-07-2003, 15:03
W EOS 300 przeszkadzała mi nie tyle plastikowatość puszki ale właśnie nędzny obiektyw. I ponieważ nie było mnie stać na drogie szkła z autofokusem to przerzuciłem się na aparaty manualne. Teraz korzystam głównie z Pentaxa ME super. Za 1399 zł to kupisz 2 takie aparaty i po kilka obiektywów do każdego, lampę, torbę, statyw. Obecnie na ebay ludziska (wg mnie duże dziwaki) pozbywają się gromadzonego latami sprzętu i kupują cyfraki (też plastikowe wydmuszki). Właśnie taki korpus z kilkoma obiektywami i osprzętem można spokojnie kupić za 150 euro. I jeśli ktoś nie robi zdjęć sportowych, zierzętom w ruchu, wiercącym się dzieciom to w zasadzie nie potrzebuje autofokusa. Jeśli w dodatku umie korzystać z głębi ostrości, to jest swobodny jak ptak mając tylko zwykłą mechaniczną lustrzankę sprzed 20 lat.
Zresztą wyjąwszy sprzęt high-end dla zawodowców gdzieś od roku 1985 relacja cena - jakość stale się obniża. Zresztą jakby zgodnie z oczekiwaniami odbiorców.

dziku
04-07-2003, 16:58
yendras napisał(a)
Po pierwsze to nie ma aparatów pancernych i o każdy trzeba tak samo dbać, chociażby ze względu na szkło.
(...) Wiadomo, że od eosa 300 ze standardowym zoomem 28-80 lepiej kupić eosa 3 i do niego walizkę bardzo jasnych i ostro rysujących stałoogniskowych obiektywów. To tylko kwestia dorzucenia paru tysięcy złotych.
(...) A jeśli z czasem zacznie Ci przeszkadzać "plastikowy obiektyw" to zawsze możesz dokupić coś innego, w zależności np. od tego jakiego zakresu ogniskowych będzie Ci brakować itp.

Klika aparatów "pancernych" to bym jednak wymienił... Fakt, dbać trzeba o wszystkie, ale owa "pancerność" rozumiana jako możliwość niedbania o sprzęt jest pomyłką. To po prostu synonim mniejszej podatności na drobne urazy i (przede wszystkim) mniejszej wrażliwości na kurz i wilgoć.
Propozycja "dorzucenia paru tysięcy złotych" do EOS-a 300 i zakupu EOS-a 3 jest skrajnością, atrakcyjną raczej dla zawodowców. Chodzi przecież o to by posiadany na naświetlarce obiektyw pozwalał na robienie poprawnych technicznie zdjęć w ogóle. Niestety, na ogół (nie tylko zresztą w Canonach) plastiki dorzucane do zestawów takiej możliwości nie dają. Mają kiepską ostrość i kontrast, a o robieniu ostrych zdjęć na pełnym ich otworze można od razu zapomnieć. Wyjściem jest dorzucenie 200 - 500 zł i szukanie dobrych szkieł u (niektórych) producentów niezależnych, albo starszych i "wyższych" modeli szkła firmowego. Wcale nie trzeba spoglądać na szkła z najwyższej półki. Kupując je płaci się kupę kasy za inne jeszcze parametry niż ostrość.

adam16
04-07-2003, 17:59
Była mowa o lampach. To ja powiem, że najlepiej zaopatrzyć się w dwie sztuki. Jedna do pierwszego planu, druga do tła.

kamyczek77
29-07-2003, 08:47
Nawet nie wiedziałam,że są dwa rodzaje lamp!Czym się różnią?
Dostałam dzisiaj od Pjenknika aparat z trzema obiektywami(zwykły,szerokokątny i makro),lampę i jakiś pierścień(chyba do powiększania bo jest na nim napisane 2x).
Nie bardzo znam techniki fotografowania-jestem po prostu fotograficzną "grafomanką":D
Może ktoś mógłby polecić mi jakąś książkę,którą początkujący fotograf mógłby zrozumieć i z której mógłby się czegoś dowiedzieć.

celt_birofil
29-07-2003, 09:15
kamyczek77 napisał(a)
Nawet nie wiedziałam,że są dwa rodzaje lamp!Czym się różnią?
Dostałam dzisiaj od Pjenknika aparat z trzema obiektywami(zwykły,szerokokątny i makro),lampę i jakiś pierścień(chyba do powiększania bo jest na nim napisane 2x).
Nie bardzo znam techniki fotografowania-jestem po prostu fotograficzną "grafomanką":D
Może ktoś mógłby polecić mi jakąś książkę,którą początkujący fotograf mógłby zrozumieć i z której mógłby się czegoś dowiedzieć.
Doskonały wydaje się poradnik fotografowania wydany przez NAtional Geographic. Niestety czar pryska patrząc na cenę - 84 zł :ice: Jest to poradnik mówiący zarówno o tym "czym fotografować" oraz "Jak fotografować". Książkę można zamówić ze strony internetowej NG

dziku
01-08-2003, 09:14
celt_birofil napisał(a)
Doskonały wydaje się poradnik fotografowania wydany przez NAtional Geographic. Niestety czar pryska patrząc na cenę - 84 zł :ice: Jest to poradnik mówiący zarówno o tym "czym fotografować" oraz "Jak fotografować". Książkę można zamówić ze strony internetowej NG

Doskonały to on jest, ale w oryginale. W polskim tłumaczeniu jest sporo błędów. Niestety - najprawdopodobniej tłumaczył go ktoś nie-fotografujący. Na dodatek w egzemplarzu, który dostałem było trochę błędów drukarskich na skutek których część fotografii była lekko nieczytelna. W tak drogiej książce nie powinno się to zdarzyć... Ale rozdziały napisane przez fotografów NG i tak warto przeczytać.

Na tzw "dobry początek" polecam książkę "Fotografia od A do Z" (Michael Langford). Albo coś autorstwa Johna Hedgecoe (mogłem przekręcić nazwisko)

celt_birofil
05-08-2003, 10:00
Newsweek nr 32 informuje

"Aparat cyfrowy Nikon D2H wyposażony w nową matrycę JFET LBCAST, która pozwala robić zdjęcia z prędkością ośmiu klatek na sekundę, trafi wkrótce na rynek. Produkt skonstruowano z myślą o reporterach prasowych, obsługujących głównie wydarzenia sportowe. Aparat świetnie sprawdza się bowiem w robieniu zdjęć w ruchu. Nikon D2H kosztuje 4 tys. euro, czyli prawie 18 tys. zł."

http://newsweek.redakcja.pl/archiwum/artykul.asp?Artykul=7242

celt_birofil
05-08-2003, 10:30
kamyczek77 napisał(a)
Nawet nie wiedziałam,że są dwa rodzaje lamp!Czym się różnią?
Dostałam dzisiaj od Pjenknika aparat z trzema obiektywami(zwykły,szerokokątny i makro),lampę i jakiś pierścień(chyba do powiększania bo jest na nim napisane 2x).
Nie bardzo znam techniki fotografowania-jestem po prostu fotograficzną "grafomanką":D
Może ktoś mógłby polecić mi jakąś książkę,którą początkujący fotograf mógłby zrozumieć i z której mógłby się czegoś dowiedzieć.
101 praktycznych porad - Fotografowanie (http://www.wiz.com.pl/start.asp?cat=200&isbn=83-86805-08-0)

Funkcje lustrzanek (http://www.wiz.com.pl/start.asp?cat=200&isbn=83-7184-024-1)

kamyczek77
05-08-2003, 12:21
Na razie się wstrzymam z tymi książkami-okazało się,że aparat trzeba wymienić-zepsuty światłomierz.

celt_birofil
28-08-2003, 15:34
Zupełnie przypadkowo, w bielskim sklepie firmowym ALPINUSA nabyłem "Szkołę fotografowania NG" za... 49 złotych! (cena wydrukowana 84) Egzemplarz pełnowartościowy, żaden tam wybrak. Za tą cenę chyba niw warto się ani chwili zastanawiać

ART
28-08-2003, 15:50
ostatnio wypatrzyłem że Canon wprowadza we wrześniu(?) lustrzankę cyfrówkę opartą na korpusie EOSa 300, rozdzielczość coś ponad 6 megaPixeli. i...

cena sugerowana (w UE): 1100 Euro!

yendras
28-08-2003, 17:14
Cena bardzo zachęcająca biorąc pod uwagę, że całkiem przyzwoity skądinąd (ale jednak kompakt) canon G-3 w promocji kosztuje ok. 3500,-.

pjenknik
28-08-2003, 17:33
To ja poczekam na takiego Canona za 1100 PLN:D

ART
28-08-2003, 18:00
pjenknik napisał(a)
To ja poczekam na takiego Canona za 1100 PLN:D
za 5-10 lat się doczekasz.

yendras
28-08-2003, 18:12
ART napisał(a)
za 5-10 lat się doczekasz.
... w komisie fotograficznym :D

pjenknik
29-08-2003, 10:09
W komisie to chyba jednak szybciej niż za 5 lat.

pieczarek
29-08-2003, 10:17
ART napisał(a)
ostatnio wypatrzyłem że Canon wprowadza we wrześniu(?) lustrzankę cyfrówkę opartą na korpusie EOSa 300, rozdzielczość coś ponad 6 megaPixeli.
Rozdzielczość 6 MP to i tak tylko 1/3 rodzielczości klatki filmu małoobrazkowego, która jest szacowana na 18 MP. Oczywiście nie ma się czym zamartwiać, bo te 6 MP to i tak za dużo dla przeciętnego pstrykacza, który zwykle zamawia powiększenie 10x15.
Ale podana cena 1100 euro to tylko początek wydatków. Kilkaset złotych trzeba wyłożyć na kartę pamięci o pojemności co najmnie 128 MB. A dobrej jakości obiektywy do systemu AF Canona to setki i tysiące euro. Ale to wszystko tanieje (oprócz obiektywów) w tempie 50% rocznie.

pjenknik
29-08-2003, 10:38
Pieczarek jak zwykle dał upust swojej miłości do aparatów cyfrowych i tych z AF:D . A mi przydałaby się dobra cyfrówka ale za mniejsze pieniądze:(

ART
29-08-2003, 10:41
wiem że cena ciągle jest wysoka ale i tak uważam że cyfrowej lustrzanki obecnie się taniej nie dostanie. czy jest tak wspaniała jak aparaty za 20.000 za korpus - pozostawiam ocenie każdemu z osobna :D

pojawienie się tego modelu jednak wróży temu że pojawi się szybko konkurencja z lepszymi modelami i niższymi cenami :)

yendras
29-08-2003, 11:22
pieczarek napisał(a)
Rozdzielczość 6 MP to i tak tylko 1/3 rodzielczości klatki filmu małoobrazkowego, która jest szacowana na 18 MP. Oczywiście nie ma się czym zamartwiać, bo te 6 MP to i tak za dużo dla przeciętnego pstrykacza, który zwykle zamawia powiększenie 10x15.
Ale podana cena 1100 euro to tylko początek wydatków. Kilkaset złotych trzeba wyłożyć na kartę pamięci o pojemności co najmnie 128 MB. A dobrej jakości obiektywy do systemu AF Canona to setki i tysiące euro. Ale to wszystko tanieje (oprócz obiektywów) w tempie 50% rocznie.
Wszystko ma swoje plusy i minusy. Minusem cyfrówek jest rozdzielczość, ale nawet przy 5 Mpix można uzyskać niezłą odbitkę w formacie podwójnej pocztówki. Amatorom to z reguły wystarcza.
A co do obiektywów to łatwiej wydać te kilkaset euro (bo z tysiącami to lekka przesada, nie przypuszczam żeby większość Forumowiczów potrzebowała takiego sprzętu) na obiektyw, który współpracuje zarówno z posiadaną już analogową lustrzanką, jak i lustrzanką cyfrową.
Karty pamięci tanieją, a materiały tradycyjne (negatywy + odbitki, slajdy, obróbka) też przecież kosztuje.

pieczarek
29-08-2003, 11:36
Oczywiście, że mało kto kupuje obiektywy za setki i tysiące dolarów. Ale to potem widać na zdjęciach, że korpus aparatu był droższy niż obiektyw. A mądrzejsi ode mnie mawiają, że cena obiektywu powinna wynosić więcej niż cena korpusu.

Ja sobie wyliczyłem, że przy obecnych cenach zakup aparatu cyfrowego (gorszego jakościowo od moich Pentaxów) zwróciłby mi się po 4 latach. Ale ja robię zaledwie jakieś 2 rolki miesięcznie. Jeśli ktoś na jednej imprezie robi 200 zdjęć i robi z nich papierowe odbitki to jego kalkulacja może wyglądać zupełnie inaczej.
Jeśli jednak kupując cyfrówkę (i to nie cyfrową lustrzankę) chcesz wyjść poza ogniskowe z przedziału 35-105 mm to jesteś w dużo gorszej sustuacji niż ja z moimi stareńkimi aparatami. Wyobraź sobie, że chcesz mieć do dyspozycji obiektywy o ogniskowej np. 20 mm lub 300 mm. Ile to będzie kosztowało? Dlatego przez kilka (może tylko 2) lat pozostanę przy sprzęcie na tradycyjne filmy. I tańszy, i lepszy.

ART
29-08-2003, 12:00
myślę Pieczarku, że można dostać również używane obiektywy z bagnetem Canona, które będą pasować tak do cyfrowej jak i niecyfrowej wersji.

mnie zresztą interesowałby sam korpus tego Canona, obiektyw mam w aparacie w wersji niecyfrowej z którego mogę korzystać. jako że w większości przypadków nie robię odbitek tylko skany z negatywów, to mnie taki aparacik zwróciłby się w okolicach dwóch i pół roku.

pieczarek
29-08-2003, 12:12
ART napisał(a)
jako że w większości przypadków nie robię odbitek tylko skany z negatywów, to mnie taki aparacik zwróciłby się w okolicach dwóch i pół roku. \
No tak, ale dla Ciebie internet to drugie życie. Potrzebujesz zdjęć w wersji cyfrowej i masz u mnie rozgrzeszenie. Ale co ma zrobić zwykły fotograficzny "cywil", który chce pokazać komuś zdjęcia. Nosić przy sobie laptopa za kilka tysięcy złotych? Zapraszać ludzi do domu i pokazywać zdjęcia na ekranie zwykłego monitora?
Cyfrówka ma jeszcze taką wadę, że "zmusza" ludzi do robienia setek zdjęć, aż do zapełnienia karty pamięci. To pół biedy, ale na dodatek nie zdają sobie sprawy, że zdecydowana większość jest zupełnie nieciekawa. Zapraszają potem znajomych na obejrzenie 683 zdjęć z wakacyjnego wyjazdu. I nadziwić się nie mogą, że wśród znajomych jakaś dziwna epidemia - nikt nie chce być kolejny raz na takim seansie. A to właśnie mają dzieci chore, a to idą do kina, a to właśnie wyjeżdżają.

yendras
29-08-2003, 12:16
pieczarek napisał(a)
Jeśli jednak kupując cyfrówkę (i to nie cyfrową lustrzankę) chcesz wyjść poza ogniskowe z przedziału 35-105 mm to jesteś w dużo gorszej sustuacji niż ja z moimi stareńkimi aparatami. Wyobraź sobie, że chcesz mieć do dyspozycji obiektywy o ogniskowej np. 20 mm lub 300 mm. Ile to będzie kosztowało?
Zgoda. Wszystko jednak zależy od tego, czym aktualnie dysponujemy. Jeżeli jest to analogowy eos w dodatku z kilkoma obiektywami to taki eos 300D za jakieś dwa lata, gdy ceny spadną, może być całkiem rozsądną propozycją, na pewno lepszą niż porównywalnej jakości cyfrowy kompakt.
Co do stareńkich aparatów i obiektywów to też masz w sumie rację, ale znowu trzeba na to spojrzeć z pozycji posiadanej "bazy sprzętowej". Kiedyś miałem praktikę z kompletem zeissowskich obiektywów 35, 50 i 135 mm na gwint. Był to zestaw rewelacyjny. Niestety byłem młody i głupi, i go sprzedałem. Teraz tego żałuję i czasem korci mnie żeby kupić jakąś starą lustrzankę, ale z drugiej strony boję się takich zakupów - kiedyś kupiłem używanego pentaxa, który po pewnym czasie okazał się uszkodzony. Trzymam się więc tego co mam (czyli eosa 300n, który zupełnie odpowiada moim skromnym wymaganiom), bo rozbudowa zestawu jest mimo wszystko tańsza niż przejście na całkiem inny system.

dziku
11-09-2003, 12:34
Miłośników książki "Szkoła Fotografowania National Geographic" informuję, że NG przerobił ją na poradnik (podręcznik) multimedialny.
Mają być tego 4 części na CD. Dostępne będą wraz z odpowiednimi numerami NG. Część pierwsza już się ukazała. Dostałem ją do przeglądnięcia. Cóż... powtórzono trochę błędów tłumaczy, jest trochę rzeczy uciążliwych, ale jeśli ktoś lubi uczyć się z wydawnictw multimedialnych to całość zrobiona jest dość przyzwoicie.
Tylko za "nowości" stworzone przez tłumaczy pochwały się nie należą... Od razu na początku rzuca się w oczy i uszy określenie "liczba przysłonowa". Kim jednak był ten Przysłonow - tego nie wyjaśniają... Zapewne uczony radziecki i współpracownik NG ;)

celt_birofil
11-09-2003, 12:56
Pod pachą takiego poradnika nie weźmiesz :D

breslauer
11-09-2003, 13:13
dziku napisał(a)
Od razu na początku rzuca się w oczy i uszy określenie "liczba przysłonowa". Kim jednak był ten Przysłonow - tego nie wyjaśniają... Zapewne uczony radziecki i współpracownik NG ;)

Jak to kto to był? - oczywiście najbliższy współpracownik wynalazcy aparatu fotograficznego, który nazywał się Obrazkow. :D

dziku
11-09-2003, 13:33
breslauer napisał(a)
Jak to kto to był? - oczywiście najbliższy współpracownik wynalazcy aparatu fotograficznego, który nazywał się Obrazkow. :D

:confused: A ja myślałem, że to była kobieta - Kamera Małoobrazkowa.
I miała córkę - Lustrzankę:D

breslauer
11-09-2003, 15:27
dziku napisał(a)
:confused: A ja myślałem, że to była kobieta - Kamera Małoobrazkowa.
I miała córkę - Lustrzankę:D

To wychodzi na to, że ten wynalazca nazywał się jednak Małoobrazkow. No bo w końcu czyja była ta Kamera?

dziku
11-09-2003, 15:31
breslauer napisał(a)
To wychodzi na to, że ten wynalazca nazywał się jednak Małoobrazkow. No bo w końcu czyja była ta Kamera?
Kamera to chyba była jego :confused:
Ale Lustrzankę to mógł mieć na spółkę z niejakim Dwuobiektywowem :D

celt_birofil
22-09-2003, 09:07
Dla zainteresowanych - bielskie TESCO sprzedaje na wagę... albumy na zdjęcia: 200 zdjęć formatu 10x15, za 16,99 zł/1 kg, wkład szyty
Za sztukę wychodzi 12,75 zł

celt_birofil
28-10-2003, 13:13
Ogólnopolski Konkurs Canon "Zmniejsz dystans między wyobraźnią a obrazem" (http://www.konkurs.canon.pl/index.php?s=1)

alph
28-10-2003, 16:57
dziku napisał(a)
Kamera to chyba była jego :confused:
Ale Lustrzankę to mógł mieć na spółkę z niejakim Dwuobiektywowem :D

Zapewne byli to woźnice, bo kto inny nazwałby swoje dzieło Leica?

yendras
04-11-2003, 16:16
ART napisał(a)
ostatnio wypatrzyłem że Canon wprowadza we wrześniu(?) lustrzankę cyfrówkę opartą na korpusie EOSa 300, rozdzielczość coś ponad 6 megaPixeli. i...
cena sugerowana (w UE): 1100 Euro!
Canon 300d już jest w fotojokerze. Cena: 6199 zł :(
Jeżeli sugerowana cena to faktycznie 1100 EUR to trochę chyba sobie zawyżyli kurs ...

pieczarek
04-11-2003, 16:58
To niezupełnie tak yendras. Kurs ma tu niewiele do rzeczy. Na zachodzie cło na aparaty fotograficzne wynosi bodaj 3%. U nas chyba 19%. VAT mają też z reguły niższy. Poza tym Polacy to w swojej masie stado baranów. Gdyby się wzięli na wstrzymanie z zakupami przez pół roku to wszystkie ceny by spadły. A że niestety barany i płacą każdą cenę, więc ceny nie spadają. Producenci i handlowcy mają spore rezerwy. Kwota jaką otrzymuje producent to zwykle tylko 30% ceny sklepowej brutto. A niekiedy tylko 2,5%. Znam takie przypadki z własnej praktyki. Widziałem towary sprowadzane do polski po 20 groszy sztuka a sprzedawane po 8 złotych.

yendras
04-11-2003, 22:24
Masz rację, ale z tym kursem to tylko tak zażartowałem. Miałem jednak nadzieję, że ten aparat wystartuje z nieco niższą ceną, a w konsekwencji szybciej osiągnie jakiś akceptowalny pułap cenowy.

ART
03-02-2004, 12:18
yendras napisał(a)
Canon 300d już jest w fotojokerze. Cena: 6199 zł :(
Jeżeli sugerowana cena to faktycznie 1100 EUR to trochę chyba sobie zawyżyli kurs ...

ostatnio wypatrzyłem po 4950.

swoją drogą pojawił się nowy Sony DSC-F828 (niestety z wbudowanym obiektywem) - matryca 8 megapixeli. cena: 4.800

yendras
03-02-2004, 16:59
Po 4950 to może był sam korpus ? A w ogóle to za ok. 6.200 można kupić canona D-10 z "kitowym" szerokim zoomem - oczywiście prywatny import z Niemiec.

ART
03-02-2004, 20:02
faktycznie korpus, za 5.300 z obiektywem.
mnie interesuje korpus stąd też podświadome pominięcie tej informacji.

można sobie zaimportować, tyle że nie wpuści sie tego w koszty :D

yendras
04-02-2004, 00:16
No tak, jeśli mają być koszty to inna sprawa ;)
A jeżeli ten obiektyw w zestawie to szerokokątny zoom (16-35 albo 22-55mm) to chyba warto dołożyć za niego te 350 zł jeśli nie masz jeszcze tak szerokiego szkła.

ART
04-02-2004, 00:26
poprawka znalazłem też ofertę - 4.900 za korpus +obiektyw. :D

pieczarek
04-02-2004, 06:41
ART napisał(a)
faktycznie korpus, za 5.300 z obiektywem.
mnie interesuje korpus stąd też podświadome pominięcie tej informacji.

można sobie zaimportować, tyle że nie wpuści sie tego w koszty :D
Art, dla wielu jesteś autorytetem, więc proszę nie pisz takich głupstw. Akurat w tej sprawie nie masz racji. Jeśli nie wiesz jak wpuścić w koszty prywatnie zaimportowany wyrób to napisz do mnie na PW. Zapewniam Cię, że jest to całkiem legalnie możliwe.

ART
04-02-2004, 11:33
na sprawach księgowych nie jestem orzeł więc pewnie się mylę. zgłoszę się zatem do Ciebie na PW.

celt_birofil
31-05-2004, 14:41
Pozwole sobie na małą "prywatę": w związku z nabyciem obiektywu TAMRON 28x200, zamierzam zbyć obiektyw jaki miałem dotychczas podpiety do Canona EOS 300: Canon 28x90
Pionowy kąt widzenia: 46°-15°10'
Poziomy kąt widzenia: 65°-22°40'
Konstrukcja ob.( elementy/grupy):10/8
Min. przysłona:22-32
Min. odległość pracy af:0,38m
Max. powiekszenie: 0,10 (wide) 0,30 (tele)
Średnica filtra:58
Osłona przeciwsłoneczna: EW-60C

Parametry pracy:
Wymiary:
67 x 71waga: 180g

Osoby zainteresowane proszę na PW