PDA

Wersja pełna: : Przerwana fermentacja


wartburg
09-09-2002, 07:04
Mam taki problem. 2 tygodnie temu nastawilem warke. Robiona od podstaw, nie z gotowca. Sprawdzilem poziom cukru i wskazywal troszke ponad 12 blg. Uzylem drozdzy suchych g. fermentacji. Wstawilem wszystko do piwniczki w ktorej temperatura wynosi ok. 19 st.C. Po 4 dniach sprawdzilem i poziom cukru wynosil troche ponad 6 blg. I tu sie pojawil problem. Bo od tego czasu (czyli ok 10 dni) caly czas poziom cukru utrzymuje sie na poziomie tych 6 blg. Tak jak by drozdze nie pracowaly. Piwo pachnie fajnie i smak ma wydaje mi sie odpowiedni.
Poradzcie co zrobiec. Wydaje mi sie ze nie moge ryzykowac przelania do butelek bo za wczesnie. Moze powinienem dodac jeszcze jedna saszetke drozdzy? Albo przegotowac warke celem sterylizacji i potem dodac drozdze?
Czekam na rady.

Wartburg

oryks
09-09-2002, 08:31
Mam podobny problem. Moja warka była mocniejsz, 15 Blg. Fermentowało dwa tygodnie w 10-12 st. C, smak i zapach były poprawne. Jednak po 2 tygodniach w butelkach z dodatkiem 1/2 ł. cukry nie powstało już ani troche gazu. Teraz czuć w samku, że jest w nim jeszcze sporo cukru. Trzy dni temu dodałem do każdej butelki troszkę roztworu drożdży, zostawiłem w temp. pokojowej i czekam. Jednak to własnie te drożdże są podejrzane; płynne z browaru ale już nie pierwszej młodości. Może są w stanie fermentować tylko słabsze warki ?

wartburg
09-09-2002, 14:49
Ale na zdrowy rozum to im wiecej pozywienia czyli cukru, tym drozdzom powinno byc lepiej.
Boje sie bardziej ze mimo zachowania daleko posunietej higieny zapapralem czyms brzeczke. Zadne inne rozsadne wytlumaczenie nie przychodzi mi do glowy.

Wartburg

wartburg
10-09-2002, 10:04
Forumowicze Help!!!

Poradzcie cos, bo za chwile bede musial dzialac po omacku. I najpewniej przegotuje brzeczke i dodam jeszcze raz drozdze. A wcale nie jestem pewien ze to najlepszy sposob.

Wartburg

wartburg
12-09-2002, 07:25
No coz. Nikt mi nie pomogl wiec musialem dzialac sam. Sprawdzilem smak i zapach i byly ok. Cukier: 6blg. Rozlem wiec do butelek. Zobaczymy. Mysle ze nie wczesniej niz za 8-10 dni zrobie pierwsza degustacje. O wynikach napisze.

Wartburg

ART
12-09-2002, 07:50
wygląda na to że cała frakcja praktyków browarniczych wybyła na wakacje. :eek:

oryks
12-09-2002, 13:57
Tak jak pisałem wcześniej "zaszczepiłem" piwo w butelkach dodatkową porcyjką drożdży. Wygląda na to, że wzięły się do pracy bo w butelkach zbiera się gaz.

kangurpl
12-09-2002, 17:11
oryks napisal/a
Tak jak pisałem wcześniej "zaszczepiłem" piwo w butelkach dodatkową porcyjką drożdży. Wygląda na to, że wzięły się do pracy bo w butelkach zbiera się gaz.
Czyżbyś granaty produkował?
Przechowujesz je, mam nadzieję w piwnicy? :rolleyes:

oryks
13-09-2002, 09:56
Owszem w piwnicy bo to dobre miejsce.
Czemu sadzisz, że granaty ??? Gaz w piwie więc i w butelkach być musi.

volker
13-09-2002, 10:03
ART napisal/a
wygląda na to że cała frakcja praktyków browarniczych wybyła na wakacje.
Już wróciłem.

Myślę, że najlepiej byłoby ostrożnie pomieszać treść fermentora dużym łykiem. W ten sposób drożdże miałyby ponownie zacząć pracę. Czasami leniwe komórki drożdży tylko leżą na dnie fermentora i nie mają ochoty do pracy, więc trzeba je zakłócić we śnie...

Niestety moja rada przyjdzie za późno, z tego powodu polecam teraz bardzo ostrożnie odgazować butelki - co dwa, trzy dni trochę otwierać kapsle, że ciśnienie dwutlenka węgla w butelkach nie będzie za wysokie.

wartburg
13-09-2002, 10:06
Czesc
Witam Volkerze. Ciesze sie ze wrociles bo troche cie tu brakowalo.
Co do mieszania. Ja tak probowalem i niestety nic to nie dalo. Jak nie pracowaly tak po zamieszaniu tez nie chcialy.

Czym grozi rozlanie do butelek piwa z 6blg?

Wartburg

kangurpl
13-09-2002, 12:39
Piwa nie robiłem, ale sporo win.
6 Blg to połowa ekstraktu, czyli bardzo dużo.
Przy fermentacji wydziela sie mnóstwo CO2, może rozsadzić butelki. Całkowicie zgadzam sie z Volkerem, co 2-3 dni trzeba odgazowac butelki.

kangurpl
13-09-2002, 12:43
wartburg napisal/a
Ale na zdrowy rozum to im wiecej pozywienia czyli cukru, tym drozdzom powinno byc lepiej.
Wartburg
Ale tylko do pewnej granicy, po jej przekroczeniu drożdze przestają pracować. Dlatego przy robieniu win cukier dodaje się w 2-3 porcjach co kilka dni.

wartburg
13-09-2002, 12:47
Ale u mnie jest problem ze fermentacja NIE ZACHODZI. Pomimo 6 blg drozdze nie pracuja i tym samym nie wytwarza sie CO2.
Tak mi sie wydaje.
Po powrocie do domu dzis popoludniu sprawdze na wszelki wypadek butelki i postaram sie napisac jeszcze dzis jak wyglada sprawa CO2.

Wartburg

gul_gul
15-09-2002, 20:15
Drożdże przestają pracować, gdy stężenie alkoholu przekroczy ich granicę wytrzymałości, więc może masz te drożdże jakieś takie słabiutkie.
I tak przy okazji czy ktoś wie jakie stężenie alkoholu mogą maksymalnie wyfermentować drożdże piwowarskie?

Piwowar
15-09-2002, 21:05
Z tego co ja wiem, to szwajcarski "Samichlaus" miał koło 14 %, ale to chyba górna granica.

kangurpl
15-09-2002, 21:11
Drożdze piwowarskie to tylko jeden z gatunków drożdzy jako takich. Drożdze w zależności od gatunku potrafią wyprodukować 17-17,5% alkoholu, nastepnie giną.

wartburg
18-09-2002, 07:27
gul_gul:
Drożdże przestają pracować, gdy stężenie alkoholu przekroczy ich granicę wytrzymałości...

I co zrobic w takim wypadku? Rozlewac do butelek?

Wartburg

oryks
18-09-2002, 08:50
Proponuję spróbować dodanie świężej porcji drożdży, w miom przypadku to pomogło. Przecież wiele profesjonalnych piw też jest 2 - 3 krotnie zaszczepiane, czasami różnymi drożdżami w czasie całej fermentacji. Do butelek zawsze zdążysz rozlać. Jeżeli nie uda się wznowić fermentacji to butelkowanie nic nie da.
Jeszcze jedno; może to Twój balingometr robi Cię w lewo ?
6 Blg powinno być wyraźnie wyczuwalne w smaku.

gul_gul
18-09-2002, 09:51
Sprawdź, czy w czasie pomiarów nie opiera się o dno naczynia.;)

wartburg
18-09-2002, 09:57
Gul_Gul. No daj ze pokoj. Juz predzej biore pod uwage mozliwosc ze przeklamuje. Ale sprawdze to dzis po poludniu.

Wartburg

Mawas
18-09-2002, 20:26
Mam podobny przypadek(patrz pierwszy krok).
Wystawiłem z lodówki kadź z rzeczką i w temp.14 st.C zaczęło ponownie bąbelkować.
Poczekam jeszcze jeden dzień i Cię poinformuję o ile spadł cukier w brzeczce.
pozdrawiam
Mawas

Mawas
18-09-2002, 20:41
Poprzedni post może cię zmylić.Mój problem dotyczy piwa dolnej fermentacji. Ale spróbuj przelać brzeczkę do balona lub innej kadzi

oczywiście wysterylizowanej. Przy przelewaniu brzeczka się dotleni i wtedy powinna zacząć ponownie pracować.
Mawas

wartburg
19-09-2002, 06:50
Wczoraj zaszczepilem jeszcze raz drozdzami. Napisze o rezultatach.

Wartburg

wartburg
20-09-2002, 06:55
Co ciekawe po zaszczepieniu nic sie nie stalo. Nie wiem co o tym myslec.
Blg jest na poziomie 3-4.

Wartburg

oryks
20-09-2002, 08:49
No i moim skromnym zdaniem nic sie już nie zmieni. Ważne czy piwo dobrze smakuje. wskazanie balingometru ( jak przecież wiesz) zależy od ciężaru właściwego płynu i zerow to wskazuje w czystej wodzie. To musiał by być przypadek aby w piwie, roztworze rożnych ekstraktów i alkocholu w wodzie, wskazanie też było zero.
W celach naukowych można zrobić jeszcze dwie próby:
- sprawdzić wskazanie w kupnym piwie
- weź butelkę swego spornego piwa dodaj trochę cukru i sprawdź za parę dni czy ma gaz. Jeżeli tak to piwo jest żywe i co miało to już przefermentowało.

Dzisiaj o 20-tej napełniam kufel moim "fermentowanym na raty"
i za zdrowie Wasze i Waszych piw.

:stout:

volker
30-09-2002, 20:30
wartburg napisal/a
Robiona od podstaw, nie z gotowca.
Mineło dużo czasu - i dopiero teraz dokładnie czytałem, co pisałeś w pierwszym poście: 'robiona od podstaw'. Więc teoretycznie może być, że produkowałeś tak zwaną 'warkę niebieską' (nie wiem, czy to dobrze przetłumaczyłem, po niemiecku to 'Blausud'), czyli zostało dużo skrobi w warce, która podczas zacierania nie została przerobiona do cukrów.

Drożdże nie umieją przetworzyć skrobi do alkoholu, więc stężenie brzeczki nie może dalej padać.

wartburg
01-10-2002, 07:16
No to by sie zgadzalo, bo troche wczesniej robile piwko tez "od podstaw" i tez mialem problem z przefermentowaniem. A fakt ze prob jodynowych nie robilem.

Co wiec sugerujesz? Jak sadze robic proby, ale co dalej. Jesli np. zacieram juz odpowiednio dlugo, a proba jodynowa dalej wykazuje ze skrobi jest za duzo. Co w takim przypadku? I czy proby robic po kazdej przerwie czy tylko po ostatniej?

Wartburg.

Mawas
07-10-2002, 12:02
Ciekaw jestem co dalej się dzieje z tym piwkiem?
Mój problem, opisywany wyżej, zostałrozwiązany przez przelanie do butelek i muszę powiedzieć, że wczoraj poczęstowałem nim wytrawnego piwosza i opinia była bdb.
Jestem przekonany, że jeżeli swoje przelałeś do butelek to po min.10 dniach będzie także dobre.
Pozdrawiam.

wartburg
08-10-2002, 11:07
Ja przelalem do butelek i wyglada ze jest ok. Nie pilem, ale degustowalem i wyglada ze piwo jest w porzadku.

Powtarzam pytanko do Volkera i innych. Bede wdzieczny za odpowiedz. (pytanie w poprzednim moim poscie)

Wartburg

volker
13-10-2002, 13:56
Cześć wszystkim!

Wartburg wezwał.

JESTEM!

(Niestety mam rzadko czas do wspojrzenia do forum, i będzie coraz rzadziej...)

wartburg napisał(a)
Co wiec sugerujesz? Jak sadze robic proby, ale co dalej. Jesli np. zacieram juz odpowiednio dlugo, a proba jodynowa dalej wykazuje ze skrobi jest za duzo. Co w takim przypadku? I czy proby robic po kazdej przerwie czy tylko po ostatniej?

Jeżeli często masz te same kłopoty, to musisz koniecznie zmienić proces zacierania. Jednak diagnoza z daleka byłaby strasznie trudno...

Trzeba zidentyfikować możliwe błędy w temperaturze podczas zacierania, sprawdzić jakość słodu, wykluczyć, że masz za dużo chloru w wodzie, itd.

Natomiast, jeżeli masz te kłopoty tylko tą warką, no to spróbój robić drugą warkę, i dodaj brzeczkę z pierwszej do drugiej. Być może, że enzymy w pierwszej warce umierały podczas niedobrego zacierania.

Enzymy z drugiej warki mogą przekształcić resztki skrobi pierwszej warki do końca, i dodatkowo przekształcić skrobi drugiej warki. Jeżeli twój słód ma dobrą jakość, to wszystko gra.

Niestety, dla twojej warki teraz za późno, ale w przyszłości możesz ewentualnie coś ratować.

Trzymam kciuki!

wartburg
14-10-2002, 06:45
Wielkie dzieki. Bede probowal. O rezultatach napisze.

Wartburg

Mawas
11-11-2002, 23:04
Obiecałeś napisać jaki jest finał i co zapomniało się o kolegach?

wartburg
12-11-2002, 07:22
Mawas masz racje.

Piwoko ktore wtedy zrobilem bylo bardzo srednie. Mocno sie nagazowalo, bylo kwaskowate i malo piwne. Nie za dobre. Mysle ze to przez to ze zrobilem "niebieska warke" (opisane wyzej).
Po tym piwku nastepne robilem sposobem Piwowara. Wydaje mi sie ze jest prostszy i latwiej dopilnowac odpowiednich temperarur. Zrobilem probe jodynowa i wszystko bylo ok. Piwko przefermentowalo w baniaku, a teraz przelalem do szkalnego gasiarka i czekam. O rezultatach postaram sie napisac.

Wartburg.