PDA

Wersja pełna: : Kawały piwne :)


Strony : [1] 2 3

Marusia
25-05-2001, 12:03
Jedna uwaga: to mialy być dowcipy O PIWIE, a nie opowiadane PRZY PIWIE...

Ale skoro juz zacząłeś to:
Czym różni się rolka papieru toaletowego od mózgu mężczyzny?

Papier się rozwija... :D http://www.browar.biz/ubb/tounge2.gif

Marusia
25-05-2001, 12:05
...to było do Krzysia....

Radegast
25-05-2001, 12:09
-Kelner! Dwa piwa i setka!
Kelner przyniósł, Kowalski wypił.
-Kelner! Piwo i setka!
Kelner przyniósł, Kowalski wypił.
-Kelner! Setka!
Kelner przyniósł, Kowalski wypił.
-Panie kelner! Jak to jest? Coraz mniej piję, a coraz bardziej żech ożarty.

---------------------------------------------Wszystkich prosze, aby w tych kawałach choć wzmianka była o piwie jak już coś...

sensor
25-05-2001, 12:14
Kelner ! Piwo, bo się zacznie.

po 10 minutach

Kelner ! Piwo, bo sie zacznie.

Po 6 kolejkach

Kelner piwo bo się zacznie.

Na to kelner - Panie, może by tak pan zapłacił ?

O k......... zaczęło się.

sensor
25-05-2001, 12:19
A to autentyczne. Podczas szkolenia jeden z prowadzących spóźnił się na wykład i stwierdził - " K..... jak to jest, tyle wczoraj wychlałem a tak mi sie dzisiaj pić chce ?".

Marusia
25-05-2001, 12:20
OKI, już będę grzeczna :)

Wchodzi koń do baru i zamawia piwo. Barman niewzruszony nalewa mu piwo, udając obojętność względem dziwnego gościa.
Koń pyta: "po ile to piwko?"
Barman: "15 zł"
Koń płaci, bierze piwo i siada przy stoliku
i popija. Po jakimś czasie barman nie wytrzymuje i mówi: "Panie Koniu, że tak zapytam, co pan tu robi? Bo, bez obrazy, ale konie u nas raczej nie bywają..."
Koń na to: "No pewnie - jak macie piwo po 15 zł???"

Marusia
25-05-2001, 12:23
A to troche podobne do kawału Sensora:

Wchodzi facet do baru i zamawia 10 piw naraz. Barman ustawia 10 szklanek, nalewa po kolei, a facet idzie za nim i po kolei spija zawartość. Barman pyta: "a gdzie to się panu tak śpieszy?" Facet: "gdyby pan miał to co ja, tez by się pan śpieszył".
"A co pan ma?"
"50 groszy!"

Marusia
25-05-2001, 12:29
Rozwiązał mi się worek ;)

Wraca mąż o 6 rano do domu, śmierdzi piwem, na kołnierzyku ma ślad szminki. Wkurzona żona mówi: "rozumiem, że jakieś wyjątkowo ważne powody są przyczyną twojego powrotu do domu o tej porze?!"
Mąż odpowiada: "Tak. Śniadanie!!"

Radegast
25-05-2001, 12:33
Mały Jasio krzyczy do telefonu:
-Taty nie ma w dom. Poszedł na piwo do klubu. Mama powiedziała, że go przyniosą przed północą!

Marusia
25-05-2001, 13:05
Ten kawał powinien się Wam spodobać:

Po oficjalnym spotkaniu paru prezesów postanowiło pójść razem na piwo.
Siadają i zamawiają. Jeden mówi:"Daj mi najlepsze piwo na świecie, czyli Coronę"
Kelner przyniósł mu butelkę.
Drugi mówi, przynieś mi najlepsze piwo świata, czyli Bud - King of beers.
Też dostał butelkę.
Trzeci mówi: "poproszę coca - colę"
Tamci zdziwieni patrzą na niego, a on mówi:
"no, coż, skoro wy nie pijecie piwa, to ja też nie będę..."

grzech
25-05-2001, 14:13
Przychodzi kościotrup do baru...
- poproszę piwo i ... ścierkę.

Radegast
25-05-2001, 23:13
Tylko prosze nie walcie tu tasiemców typu 100 powodów dlaczego piwo jest lepsze od kobiety.

Krzysiu
25-05-2001, 23:27
Marusia - odpowiadam z dużym opóźnieniem, bo nie miałem kontaktu z siecią, ale niech to.
Twoja złośliwość jest wyjątkowo nietrafna - ja nie jestem mężczyzną :D . Jestem żonaty.

Radegast
25-05-2001, 23:41
Piwosz złapał nad morzem złotą rybkę i ona obiecała mu spełnic jego 3 życzenia w zamian za wolność. Pierwsze życzenie:
- Niech woda w rzekach zmieni się w piwo!
Piwosz podbiega do wpływajlcej do morza rzeczki, probuje i rzeczywiscie, swietne piwo.
- To to niech cala woda w morzach zmieni się w piwo!
Probuje wody z morza, swietne piwo. Facet ma jeszcze trzecie życzenie, mysli, mysli, mysli, nic mu nie przychodzi do glowy, w koncu mowi:
- No, zlota rybko jeszcze jedna skrzyneczka i jestesmy kwita!

Krzysiu
25-05-2001, 23:46
Murzyn złapał złotą rybkę. Rybka mówi - wypuść mnie, a spełnię twoje trzy życzenia. Murzyn na to - chcę być biały, mieć dużo wody i dużo dup. I złota rybka zamieniła go w sedes.

djot
25-05-2001, 23:57
Ile zębów powinna mieć teściowa?

Dwa - jeden, żeby ją bolał, a drugi, żeby otwierać piwo zięciowi

endriu
26-05-2001, 22:13
Taki dowcip prawie o piwie.

Jest zorganizowany konkurs między narodowy na to kto najlepiej odgadnie jaki alkochol spożywa. No i pierwszy startuje Niemiec jemu dali piwo.
-Niemiec: Hmm piwo jasne .... uważone południowej Bawarii hmm ... z chmielu zebranego w 1998r.
W tym moncie oklaski. Nastepnie do testu podchodzi Francuz, któremu to jurorzy dali do spróbowania wino.
Francuz: Wino czerwone hmm rocznik 56 może'57 wyprodukowane w okolicach Bordoux.
Trzeci w kolejności startuje Polak, ale sędziowie go chcieli udupić i dali mu bimber.
a Polak wychylił kielona i jednoznacznie stwierdza: ŻYTNIA!!!
Na to sędziowie, że nie, że pan się chyba pomylił.
a Polak: Chwilunia, Chwilunia Żytnia 12 m.8!!

Radegast
28-05-2001, 00:04
Krzysiu to miał być kawał czy złośliwość z Twojej strony?
---------------------------------------------
Tutaj tylko kawały piwne !!!

Marusia
28-05-2001, 07:23
Radegast, sorki, ale muszę mu odpowiedzieć w tym temacie - to już ostatni raz :)
***********************

Krzysiu, jak to ma być definicja małżeństwa (po ślubie natychmiastowa utrata męskości), to ja będę to wszystkim odradzać!!!!

:D

***************************

Radegast
07-06-2001, 08:33
Wszak nie bedzie to kawał o piwie, ale bardzo mi się spodobał.
---------------------------------------------

Był sobie sławny judoka Józef K., mistrz nad mistrze. Nie miał równych sobie przeciwników - z jednym wyjątkiem - Japończykiem Yamamoto, który miał opracowany do perfekcji tzw. chwyt precelkowy. Nikt nie wiedział dokładnie na czym ten chwyt polega -Japończyk stosował go tak szybko że nikt nie był w stanie zorientować się w jaki sposob to robi. Rownież próby sfilmowania tego chwytu nic nie dały - widać było tylko szybki błysk ... i zaraz potem przeciwnik leżał bezwładnie na macie.
Oto jednak pewnego dnia obaj mistrzowie, Yamamoto i Józef K. walczyli w pewnym niezwykle prestiżowym turnieju. Józef K. pokonał wszystkich przeciwników i zakwalifikował się do walki finałowej. Podobnie rzecz się miała z Japończykiem. Tak więc Józef i Yamamoto mieli się spotkać w finale, jednak biorąc pod uwagę fakt, iż nikt nie znał obrony przed chwytem precelkowym Japończyka, niewielu tylko dawało Józefowi szanse na złoty medal.

W dzień przed walką trener, masażysta, specjalista od odnowy biologicznej, psycholog, kierownik ekipy, działacz sportowy oraz nasz zawodnik zasiedli do narady. Po długiej dyskusji postanowiono spróbować pokonać Yamamoto przy pomocy fortelu: oto przez pierwszą minutę walki Józef miał przed Japończykiem uciekać unikając zwarcia. Przez drugą minutę miał rownież uciekać, udając jednak , że ciągnie resztkami sił. Dopiero pod koniec trzeciej minuty miał przejść do ataku. Zgodnie z rachubami trenera taka taktyka dawała pewne szanse na zwycięstwo - Yamamoto mógł już być zmęczony i nie spodziewać nagłej zmiany zachowania Józefa.
Z przyjęciem takiego planu wiązało się niebezpieczeństwo - za unikanie starcia groziła dyskwalifikacja, ale trener uznał, że warto zaryzykowac.

Jak postanowiono tak zrobiono. Na drugi dzień miało miejsce spotkanie. Tak jak było ustalone Józef K. uciekał przed Japończykiem biegając w kółko po macie. Publiczność, wielce niezadowolona z takiego przebiegu walki zaczęła gwizdać, ale Józef K. pomny jak wysoka jest stawka stosował się ściśle do zalecen trenera. Gdy sędziowie już zaczęli się zastanawiać czy nie ogłosić dyskwalifikacji nadeszła ustalona chwila - trener mrugnął znacząco do Józefa, ten gwałtownie zawrócił i rzucił się jak lew na Yamamoto ... , który jak się okazało tylko na to czekał i natychmiast zastosowal chwyt precelkowy.

Nie mogąc znieść widoku tego co teraz miało nastąpić trener zamknął oczy, usłyszał przeraźliwy , rozdzierający krzyk po którym nastąpiła nagła cisza, przerwana po krótkiej chwili okrzykiem sędziego : "ippon !" oznaczającym koniec walki. Z bólem serca trener spojrzał na matę i ujrzał Józefa K. stojącego nad pokonanym Japończykiem.

Dopiero po dłuższym czasie, już po rozdaniu medali trener doszedł do siebie na tyle, aby móc zapytać Józefa K. o przebieg walki. Ten, gdy usłyszał pytanie złapał się za głowę.

- Panie trenerze, to było straszne, ten chwyt precelkowy to jest okropność, gdy go zastosował myślałem, że już nie żyję, zobaczyłem tylko rękę, plecy, sufit, ścianę, nogę....
- No dobrze,- niecierpliwił się trener-ale jak się z tego wybroniłeś ?"
- Och, to było straszne... Nagle proszę sobie wyobrazić, zobaczyłem przed sobą taką wielką dupę...
- No dobrze, dobrze ale powiedz jak się wybroniłeś
- No to mowię. A zaraz obok widzę takie tego, jak by to powiedzieć, no jaja, za przeproszeniem Pana trenera, no jaja...
- No i co?
- No to ja wziąłem, i je tego, no ugryzłem z całej siły - no i tak wygrałem.
- Jezus! Czy ty wiesz coś ty zrobił? Przecież, gdyby to sędziowie zobaczyli to dożywotnia dyskwalifikacja pewna !
- No może i ma pan trener rację. Ale nie zauważyli, więc po co się martwić. Ale z drugiej strony to człowiek dostaje sakramenckiej siły, gdy się we własne jaja ugryzie...

Gambrinus
12-06-2001, 16:23
Akcja tego dowcipu dzieje sie w latach 80-tych, wiec realia moga byc dla niektorych niezrozumiale.

Przychodzi facet do sklepu.
Poniedzialek:
-Dzien dobry
-Dzien dobry
-Jest piwo?
-Nie ma piwa
-Nie ma piwa?
-Nie ma piwa
-Do widzenia
-Do widzenia
Wtorek:
-Dzien dobry
-Dzien dobry
-Jest piwo?
-Nie ma piwa
-Nie ma piwa?
-Nie ma piwa
-Do widzenia
-Do widzenia
Sroda:
-Dzien dobry
-Dzien dobry
-Jest piwo?
-Nie ma piwa
-Nie ma piwa?
-Nie ma piwa
-Do widzenia
-Do widzenia
Czwartek:
-Dzien dobry
-Dzien dobry
-Jest piwo?
-Nie ma piwa
-Nie ma piwa?
-Nie ma piwa
-Do widzenia
-Do widzenia
Piatek:
-Dzien dobry
-Dzien dobry
-Jest piwo?
-Jest piwo
-Nie ma piwa?
-Jest piwo
-Do widzenia
-Do widzenia

Marusia
13-06-2001, 08:55
He he, dokładnie!!! Pamiętam ten kawał z czasów licealnych, zaiste, bardzo realistyczny...

zubr
14-06-2001, 13:40
Wychodzi dresiarz z pubu po kilku piwkach(im dużo nie trzeba),przeszedł przez ulicę na czerwonym i dorwał go policjant.
- no chłopie będzie mandacik ,nazwisko?
- Kowalski
- imię?
- Jan
- adresik ?
- dresik oczywiscie ,że adidasa!!!

------------------

adam16
19-06-2001, 20:34
Wzburzony gość krzyczy
-Barman ! W moim piwie pływa mucha!
-Mucha? - dziwi się barman - I pewnie pan chce, żebym sprawdził czy ma kartę pływacką.;)

Gluchy
20-06-2001, 11:56
Lysy, Kichol, Nowak i Kowalski pija w klubie piwo. Po dwunastym browarze Lysy wydusil z siebie Sszzzzzzzz.. i umilkl.
- dajcie mu popic piwa- poradzil Kichol
- Lysy wypil i znow wydusil z siebie Sszzzz...
Koledzy zmartwili sie bardzo i postanowili zaniesc Lysego do domu.
- Cos stalo sie twojemu chlopu. Zatkal sie i koniec - relacjonuje zonie Lysego Kichol.
Baba nalala mu szklanke piwa. Lysu popil i wydusil z siebie Sszzzz..
Nalala mu wiec nastempna szklanke. Ten wypil, spojrzal na kumpli i wydusil:
- Szzzzzzzzzzla.. dzieweczka do laseczka, do zielonego....

adam16
23-06-2001, 06:52
Seksuolog radzi swojej pacjentce, by pobudziła aktywność seksualną męża specjalnie przepisanymi tabletkami, które należy popijać kufelkiem piwa. Po kilku tygodniach kobieta znów odwiedza lekarza. Ten pyta:
-Czy mąż stosuje zalecaną kurację?
-O, tak. W tabletkach trochę się opóźnia, ale za to z piwem jest dobre pół roku do przodu.

pieczarek
11-08-2001, 22:32
Ten kto:

- ma niekiedy problemy po wypiciu piwa,
- rozpoznał objawy,
- chciałby wiedzieć co należy wówczas zrobić

może zajrzeć dość nietypowo na stronę o fotografii: http://republika.pl/carewicze/humor.htm

djot
21-08-2001, 11:38
Szef wzywa pracownika
- Czy lubi pan zatłoczone plaże, ciepłe piwo i spocone kobiety?
- Nie
- Tak też myślałem. Będzie miał pan urlop w listopadzie.

Simon
21-08-2001, 12:48
Najlepszy kawał piwny:
.... Kierowca Vectry wjeżdża na granicę PL / CZ dla samochodów osobowych. Chce tylko wjechać na piwo ! Czeskie służby graniczne spostrzegają, że w dowodzie rejestracyjnym kierowca ma wpisane: samochód ciężarowy ! Cofają kierowcę !

Po kilku tygodniach wychodzi przepis:
Samochody które mają wpisane w dowodzie: samochód ciężarowy muszą ustawiać się na przejściach granicznych w kolejce dla TIRów.
Tak więc wyjazd na piwo do Czech dla kierowcy Opla Vectry przedłuży się o jakieś 3 dni.

Haszek by tego lepiej nie wymyślił !

Krzysiu
21-08-2001, 21:59
Jak ktoś jest cwaniaczek i kupuje sobie ciężarówkę, by zaoszczędzic na podatku VAT, sam jest sobie winien.
Akurat nie odnosi się do Simona.
Muszę powiedzieć, że miałem dużą satysfakcję, gdy obserwowałem te zmagania na granicy.

Marusia
22-08-2001, 07:28
Bez sensu. Jak mam okazję kupić coś taniej, to dlaczego mam to kupować drożej? Nie zgadzam się z Tobą, Krzysiu. Dbałość o własne interesy to nie cwaniactwo. Jeżeli coś jest dla mnie korzystne i poruszam się w obrębie obowiązujących przepisów, to głupotą jest z tego nie skorzystać.

Howgh!

I zakładam nowy temat - bo tu mają być kawały o piwie!!!!

Krzysiu
22-08-2001, 07:37
Marusia, jedno tylko pytanie - a te prywatne wyjazdy do Czech to idą na konto prywatne czy są rozliczane przez firmę jako koszt ?

maryhh
22-08-2001, 07:40
tu miało być rzeczywiście o kawałach, a pytania tego typu to może prywatnie?

Krzysiu
22-08-2001, 08:02
Przepraszam, już się przeniosłem we właściwe miejsce.

ART
22-08-2001, 08:04
Przychodzi facet do lekarza i pyta:
- Panie doktorze co pan sądzi o alkoholu?

- Proszę przynieść....

Marusia
23-08-2001, 11:03
Podczas burzy rozbił się statek. Jeden z rozbitkow
odzyskal przytomność sam na malej wysepce. Wysuszył
ubranie i zaczął przetrząsać wyspę z nadzieją, ze może
ktoś jeszcze ocalal. Wkrotce zauważyłl nagą kobietę
suszaca swoje ubrania. Kobieta uśmiechnela się
zalotnie, uniosla głowę, dumnie wypięla piersi i rzekła
do mężczyzny: wprawdzie wszystko utraciłam - utonęły
moje futra, pieniądze i biżuteria, ale mam coś, co moge
ci dac, cos czego pragnie i potrzebuje każdy prawdziwy
mężczyzna!
Wspaniale!-ucieszyl sie rozbitek-Fantastycznie! Co za
szczęście, że właśnie teraz, w takiej chwili! Juz nie
moge sie doczekać - powiedz mi, gdzie ona jest?
Jaka znowu ona? - pyta zdziwiona kobieta - Przecież
masz mnie, wiec o kogo pytasz?
Jak to? - dziwi sie mężczyzna - Przecież chyba
rozmawiamy o butelce zimnego piwa!!! "
:stout:

piwo
23-08-2001, 11:38
Podczas burzy rozbił się statek (tak samo się zaczyna ale dalej
będzie trochę inaczej) i w łódce znalazło się dwóch rozbitków,
dryfowali tak już parę dni gdy jednemu z rozbitków udało się
złapać złotą rybkę.
rybka mówi
- puść mnie a spełnię trzy twoje życzenia
Myśli robitek, myśli i mówi:
- daj mi butelkę zimnego piwa,
Cyk, myk i ma butelkę w ręku, spojrzał się na drugiego
robitka i mówi
- daj jemu butelkę zimnego piwa
Cyk, myk i drugi rozbitek ma w ręku butelkę piwa.
Rybka mówi masz jeszcze jedno życzenie,
rozbitek zamyślił się i mówi:
- spraw aby całe morze zamieniło się w piwo!
Cyk, my i pływają w morzu piwa.
Na to drugi rozbitek,
- ty idioto teraz lać będziemy musieli do środka łódki!!!

Krzysiu
23-08-2001, 14:11
He he he, to je dobre :)

piwo
28-08-2001, 11:17
A ten dostałem przed chwilą.

Profesor filozofii stanął przed swymi studentami i położył przed sobą kilka przedmiotów.
Kiedy zaczęły się zajęcia, wziął spory słoik po majonezie i wypełnił go po brzeg dużymi kamieniami. Potem zapytał studentów, czy ich zdaniem słój jest pełny, oni zaś potwierdzili.
Wtedy profesor wziął pudełko żwiru, wsypał do słoika i lekko potrząsnął. Żwir oczywiście stoczył się w wolną przestrzeń między kamieniami. Profesor ponownie zapytał studentów, czy słoik jest pełny, a oni ze śmiechem przytaknęli.
Profesor wziął pudełko piasku i wsypał go, potrząsając słojem. W ten sposób piasek wypełnił pozostałą jeszcze wolną przestrzeń. Profesor powiedział: "Chciałbym, byście wiedzieli, że ten słój jest jak Wasze życie.
Kamienie - to ważne rzeczy w życiu: Wasza rodzina, Wasz partner, Wasze dzieci, Wasze zdrowie. Gdyby nie było wszystkiego innego, Wasze życie i tak byłoby wypełnione.
Żwir - to inne, mniej ważne rzeczy: Wasza praca, Wasze mieszkanie, Wasz dom albo Wasze auto.
Piasek symbolizuje całkiem drobne rzeczy w życiu. Jeżeli najpierw napełnicie słój piaskiem, nie będzie już miejsca na żwir, a tym bardziej na kamienie. Tak jest też w życiu: Jeśli poświęcicie całą Waszą energię na drobne rzeczy, nie będziecie jej mieli na rzeczy istotne. Dlatego dbajcie o rzeczy istotne - poświęcajcie czas Waszym dzieciom i Waszemu partnerowi, dbajcie o zdrowie. Zostanie Wam jeszcze dość czasu na pracę, dom, zabawę itd. Zważajcie przede wszystkim na duże kamienie - one są tym, co się naprawdę liczy. Reszta to piasek. ***
Po zajęciach jeden ze studentów wziął słój, wypełniony po brzeg kamieniami, żwirem i piaskiem. Nawet sam profesor zgodził się, że słój jest pełny.
Student bez problemu wlał do słoja butelkę piwa. Piwo wypełniło resztę przestrzeni - teraz słój był naprawdę pełen.
***
Morał z tej historii - nieważne, jak bardzo jest wypełnione Wasze życie, zawsze jest jeszcze miejsce na jedno piwo...

maryhh
28-08-2001, 11:50
ja słyszałem wczoraj fajny kawał, który nie jest o piwie ale jest fajny.

Profesorowi matematyki nawalił kran więc wezwał hydraulika. Ten nienapracował się wiele i już po 10 min. pracy powiedział:
zrobione! należy się 200zł. :eek: 200zł:eek: ????
Dlaczego tak dużo? Ja ze swojej skromnej pensji nie mogę panu zapłacić:(
No wie pan dojazd, robocizna, materiały.... , ale mam dla pana propozycję. Zatrudnij sie pan u nas jako hydraulik i będziesz pan zarabiał dużo więcej niż na uczelni i w ogóle się nie napracujesz:) tylko jest jedna kwestia. Jak bedziesz się pan zatrudniał to powiedz pan, że masz skończone 7 klas podstawówki, bo na wykształconych to tak dziwnie patrzą.
Profesor tak też zrobił. Sytuacja materialna poprawiła mu się, miał też czas, no i fundusze na dokończenie swoich badań na uczelni. Żyło mu się świetnie. Aż po jakimś czasie przyszedł szef i mówi:
Chłopaki! Czasy się zmieniają i pomyślałem o waszym wykształceniu. Zorganizujemy kurs, cobyście mogli 8 klasę zaliczyć.
Wszyscy udali się na pierwszą lekcje matematyki. Pani zaproponowała małą powtórkę i wzięła do tablicy profesora. Kazała mu napisać wzór na pole koła.
Ten zestresowany zapomniał, więc rozpoczął wyprowadzać wzór na tablicy aż w końcu otrzymał wynik "-pi*r^2". Przypomniało mu się, ale zdziwiło go skąd ten minus? Nie dał za wygraną i znowu zaczął wyprowadzać wzór i znowu ten sam wynik. Zrezygnowany spogląda na klasę, a tam wszyscy podpowiadają:
Zmień granicę całkowania!!!!!

djot
28-08-2001, 12:48
Impreza w akademiku, wszyscy się dobrze bawią i nagle słychać toast:
- Za Jacka, żeby zdał.
Po jakimś czasie znów ten sam toast, a potem jeszcze raz. Nagle otwierają się drzwi, staje w nich Jacek. Wzrok zebranych spoczywa na nim i pada pytanie:
- Zdałeś?
- Zdałem, tylko jednej od piwa nie przyjęli, była wyszczerbiona.

pieczarek
29-08-2001, 18:50
Pod poniższym adresem
http://niusy.onet.pl/niusy.html?t=watek&group=pl.rec.foto&tid=3103705&aid=12015513[URL]
znajduje się dyskusja na temat "Ulubione piwo fotografa".

W dowcipy wstawiam to dlatego, że być może będzie można się pośmiać. Na oddzielny temat to chyba za mała sprawa.

djot
30-08-2001, 06:55
Przyjrzałem się tej dyskusji i niestety można wyciągnąć wniosek, że większość pije Lecha, Tyskie i Żywca. Rzadko z polskich przewija się coś innego. To jest niestety smutne. :(

Marusia
30-08-2001, 08:57
Dlatego MY jesteśmy na tym, a nie innym forum....

Simon
30-08-2001, 09:04
My jestęsmy inni ....:D

Simon
30-08-2001, 13:30
Opowiadany na wsi przy piwie:W pewnej wsi żył sobie młynarz. Nie byłoby w tym nic
niezwykłego, ale młynarz był bardzo jurny. Zaliczał po kolei wszystkie kobiety w
okolicy. Mieszkańcom wsi nic to nie przeszkadzało. Aż w końcu któregoś dnia młynarz
przeleciał córkę sołtysa. Tego już było za wiele. Wieśniacy zebrali się na
naradę -jak tu młynarza ukarać. Ale sprawa była bardzo delikatna, wiadomo
młynarz był tylko jeden w okolicy. Jeszcze gotów się obrazić i wynieść z
wioski. Bez niego zaś będzie ciężko. Tak wiec uradzili, ze
kara powinna być na tyle delikatna by młynarza nie urazić.
Pyta wiec sołtys: - Ma ktoś jakieś propozycje?
Zapada głucha cisza. W końcu podnosi się do góry wielka, włochata łapa.
*Słuchamy kowalu.
*To może młynarzowi wpierdolić.
*Nie kowalu, młynarz wtedy na pewno odejdzie od nas, A ze jest tylko
jeden młynarz to będzie ciężko. Musimy znaleźć inny sposób.
*Znów zapada cisza i znów w gore wędruje ta sama łapa kowala:
*To może wpierdolić stolarzom. Ich jest dwóch.

maryhh
30-08-2001, 13:33
popłakałem się:D
Simon dostajesz medal!:)

Marusia
30-08-2001, 13:44
Boże, co za lizus:rolleyes:

maryhh
30-08-2001, 13:46
??? nie lubię jak się mnie obraża!:(

maryhh
30-08-2001, 14:24
W przedziale siedzi Polak,Czech, zakonnica i modelka.
Pocišg wjeżdza do tunelu, jest zupełnie ciemno i cicho.
Nagle słychać jak ktoœ dostaje w ryja.
Pocišg wyjeżdza z tunelu, Czech trzyma się za policzek.
Zakonnica myœli : debil Czech złapał modelkę za kolano i dostał w ryja.
Modelka myœli: debil Czech chciał mnie złapać za kolano, pomylił się, złapał zakonnice i dostał w ryja.
Czech myœli: cham Polak złapał modelkę za kolano, ona chciała go uderzyć, on sie uchylił i ja dostałem w ryja.
Polak mysli: ale ciul z tego Czecha. W nastepnym tunelu znowu go pierdolnę....

piwo
30-08-2001, 14:29
coraz więcej tych niepiwnych.

Podchodzi pijany facet do taksówki, patrzy na bagażnik i pyta się taksówkarza:
- Panie, zmieszczą się tam dwie flaszki żytniej?
- Zmieszczą się.
- A talerz bigosu?
- Pewnie.
- 5 piw?
- No jasne.
- A torcik czekoladowy?
- Torcik się zmieści.
- Słoik śledzi?
- Wejdzie.
- A butelka szampana?
- Zmieści się.
- 15 kanapek?
- Też się zmieści.
- Otwieraj pan!
Taksówkarz otworzył bagażnik, a facet:
- BUUUUEEEEEEEE....
.

Simon
31-08-2001, 10:44
Kawał, jaki opowiadają sobie marynarze pijąc piwo w tawernie:
Maz wychodzi z domu; zona zaraz dzwoni do kochanka, ten przychodzi. Nagle okazuje sie, ze maz jednak musi natychmiast wrócic po cos do domu. Zona przerazona chowa kochanka do szafy i prosi Boga:
- Panie Boze spraw zeby maz nie znalazl mojego kochanka! -
Bóg na to:
- No dobrze! Nie znajdzie go, ale za to Ty utopisz sie za miesiac! - Przerażona Zona od razu wyraza zgode.
Maz nie znalazł kochanka i wyszedł z domu , wzial tylko portfel.
Po miesiacu zona wygrywa wycieczke po morzu statkiem, zwierza sie kolezance z tego co mówil jej Bóg.
Kolezanka na to:
- Jedz stara, bez zastanowienia!- Chyba nie sadzisz ze Bóg bedzie narazal 2 tys. ludzi zeby Ciebie jedna utopic !?
Zona płynie sobie spokojnie statkiem, az tu nagle zerwał się straszliwy sztorm. Zona wola do Boga:
- Panie Boze co Ty wyrabiasz ? Chcesz utopic 2 tys. niewinnych ludzi aby mnie jedna grzesznice ukarac ?! -
Na to Bóg wola gromkim glosem:
- Jakich Niewinnych ludzi?! Ja Was niewierne KURWY przez dwa lata na ten rejs zbieralem !!! -

Marusia
31-08-2001, 11:20
No, to niezłe!!!!!

Simon
31-08-2001, 11:57
A ten kawał opowiadają mieszkańcy Johannesburga, siedząc wieczorem przy piwie:
Mały murzynek wypił litr mleka i zrobił się biały. Biegnie uradowany do matki i krzyczy: -Mamo, mamo jestem biały! A matka na to:·Nie przeszkadzaj, bo robię obiad, idź do ojca. Mały leci do ojca i krzyczy to samo. A ojciec: Nie przeszkadzaj, czytam gazetę. Biały murzynek stanął w przedpokoju i mówi do siebie Pięć minut jestem biały, a już te czarnuchy mnie wkurwiają!

Marusia
31-08-2001, 12:32
Simon, ale masz chody u Arta, że Cię jeszcze nie opieprzył za te przekleństwa;) Kawały o piwie to nie kawały przy piwie, mądralo:rolleyes:

Simon
31-08-2001, 12:40
ja nie przeklinam, ale cytuję... Poza tym jest to uzasadnione użycie wulgaryzmu ;)
Tytuł tematu: Kawały piwne ... a nie O PIWIE ! Przecież te wyżej wymienione są jak najbardziej piwne :D

djot
05-09-2001, 08:52
Znalezione w sieci:

W knajpie w Tychach, po obiedzie goście pytają kelnera:
- Czy jest piwo?
- Oczywiście.
- A jakie?
- Tyskie, Żywiec,... To jakie podać?
- Wszystko jedno. Byle jakie.
- ...aaa, to podam Żywiec!

djot
05-09-2001, 08:53
I jeszcze jeden:

W pewnej wsi gospodarz wraz z kolegą pili sobie piwo, nagle przyszedł koń otworzył butelkę, nalał sobie do kufla, wypił i jak to po piwie odbeknął sobie. Na to zdziwiony kolega gospodarza pyta - Widziałeś?
- Widziałem.
- Nie zdziwiło to ciebie?
- A wiesz, że mnie zdziwiło, bo on zawsze ciemne pijał.

:stout:

jacek
05-09-2001, 11:27
No. I te ostatnie to są prawdziwe kawały piwne.
Ale te przy piwie też są faje.

Simon
05-09-2001, 13:39
Pewna para była świeżo po ślubie - dwa tygodnie temu było wesele.
Mąż, jakkolwiek wielce w małżonce zakochany, nabrał ochoty, by spotkać
się ze starymi kumplami i poimprezowac w ich ulubionym barze. Zaczął
się wiec ubierać i mówi do żony:
- Kochanie, wychodzę, ale wrócę niedługo.
- A dokąd idziesz, misiaczku? - zapytała żona
- Idę do baru, ślicznotko. Mam ochotę na małe piwko.
- Chcesz piwo, mój ukochany? - żona podeszła do lodówki, otworzyła
drzwi i zaprezentowała mu 25 rożnych rodzajów piwa z 12 krajów:
Niemiec, Holandii, Anglii i in. Mąż stanął zaskoczony i jedyne, co zdołał wydusić z siebie to:
- Tak, tak cukiereczku... ale w barze... No wiesz... te chłodzone kufle..
Nie zdążył skończyć, gdy żona mu przerwała:
- Chcesz do piwa schładzany kufel? Nie ma problemu - i wyjęła z
zamrażarki wielki, oszroniony kufel.
Ale mąż, choć nieco już blady z wrażenie, nie dawał za wygrana:
- no tak, skarbie, ale wiesz, w barach maja takie naprawdę świetne i
pyszne przystawki... Nie będę długo. Wrócę naprawdę szybko, obiecuje.
- Masz ochotę na przystawki, niedźwiadku? - żona otworzyła drzwi od
szafki, a tam słone paluszki, orzeszki, chipsy, pieczone skrzydełka,
marynowane grzybki i wiele innych smakołyków
- ale kochanie... W barze... No wiesz... Te męskie gadki,
przeklinanie, niewyszukany język...
- Chcesz przekleństw, moje ciasteczko?

<-- autocenzura zawiodła, fragment usunięty przez Admina -->

Marusia
05-09-2001, 13:46
Oj, Simon Simon:rolleyes:

1. ten kawał był przerobiony w osobnym temacie
2. w złagodzonej wersji

teraz to juz Cie Art musowo wytnie:D

Simon
05-09-2001, 13:50
Ale za to piwny... SAKRAMENCKO !!!
:D

ART
05-09-2001, 14:08
kawał odgrzewany

Simon: nie rozpędzaj się.

pjenknik
24-09-2001, 09:59
Zajączek i żyrafa.
-Czy ty wiesz zajączku jak to dobrze mieć taką długą szyję?
-Nie.
-Każdy kęs pokarmu spływa Ci w dół tak długo, przyjemnie, prawdziwa rozkosz...
- .....
-Ach zajączku jaka to przyjemność, każdy łyk wody płynie w dół tak rozkosznie, tak przyjemnie, orzeżwia Cię tak bardzo...
- ....
-Ach, a każdy łyk Piwa, spływa tak powoli, łagodnie drażni twe podniebienie, i tak łyk za łykiem...
-Żyrafa, a rzygałaś kiedyś?

sensor
24-09-2001, 10:42
Idzie ulica dwóch studentów, nagle zauważają leżącą na chodniku brudną i zmiętą, zapisaną kartke papieru.

Spoglądają na kartkę, poźniej siebie, po chwili jeden mówi do drugiego:

- Ty, co to jest ?

> Nie wiem, ale kserujemy to !!!




Piszę o tym w temacie piwnym bo ww studenci dzień wcześniej pili piwo.:D

Misiekk
24-09-2001, 10:46
A propo studentów:

Idzie student, z naprzeciwka idzie jego kumpel. Pyta się go gdzie idzie. Ten mu odpowiada że na piwo. Ten natomiast mówi: Ty to masz dar przekonywania...

Oj, chyba troche niewyraźnie to napisałem.

pjenknik
26-09-2001, 12:22
oryginał
John Bull Pub Wrocław.
W karcie figuruje piwo "Bitter", klient zadaje pytanie:
-Czy to piwo jest gorzkie?
Barmanka:
-Nie, czemu?

jacek
26-09-2001, 22:00
W pierwszej klasie pani wita nowych uczniów i widzi, że trzech jest
identycznych. Pyta się:
- Czy wy jesteście trojaczkami?
- Tak - odpowiadają dzieci.
- A jak się nazywacie?
- Krzysio - mówi piskliwym głosem pierwsze dziecko.
- Zdzisio - mówi piskliwym głosem drugie dziecko.
- Władysław - mówi grubym basem trzecie dziecko.
Pani pyta - A dlaczego wy dwaj macie takie cienkie głosy, a ty taki gruby?
- Bo mama miała tylko dwa cycki i ja musiałem pić piwo.

pjenknik
27-09-2001, 09:46
Kolega informatyk wziął do ręki butelkę piwa i czyta:
-Piwo WAR ZONE od...,zaraz, zaraz jaka strefa wojenna(sic!)

maryhh
04-10-2001, 08:22
było gdzieś o łosiach więc kawał:
idzie sobie łoś przez las, widzi piękną łosicę i tak się chłop zapatrzył, ze nie zauważył pnia. Potknął sie o niego i wyrżnął się prosto pod nogi łosicy.
Łosica patrzy na niego i mówi zalotnie:
-czesc:) jestem łosica Wielka Pierś!
na to łoś:
- cześć jestem łoś, poprostu łoś.

piwo
05-10-2001, 14:41
Dostałem coś takiego - nie wiem do jakiej kategorii dowcip, czy biznes?

Jeżeli rok temu kupiłbyś akcje firmy NORTEL warte 1000 dolarów w chwili obecnej miałbys te same akcje warte 49$!! Jeżeli zamiast kupowania tych akcji dokonałbys zakupów piwa Budweiser za kwote 1000$, to w chwili obecnej w skupie złomu otrzymałbyś za puszki po tym piwie 79$.

Jak widać druga inwestycja jest o wiele bardziej korzystna.
NIE ZWLEKAJ PIJ I ZARABIAJ !!!!!!!!!!!!!!!!!!

djot
08-10-2001, 07:35
Lekarz:
- Czy stosuje się pan do moich zaleceń? Żadnej kawy, herbaty, PIWA? Zamiast tego tylko mleko?
Pacjent:
- Tak, panie doktorze, od dwóch tygodni i wreszcie zrozumiałem dlaczego niewmowlaki tak strasznie płaczą.

Marusia
08-10-2001, 14:21
Przychodzi facet do lekarza i skarży się, że wątroba go boli.
- A pije pan?
- Piję, ale nie pomaga....

djot
26-10-2001, 14:26
Facet wraca ze spaceru z psem mocno "zmęczony". Żona w progu zaczyna go sztorcować.
- Czego chcesz, dwóch piw nie można już sobie wypić?
- Nie kłam.
- To niech ci pies powie ile piw wypiłem. Wiesz dobrze, że on nigdy nie kłamie. Szarik, piesku kochany, ile piw wypiłem?
- Hau, hau
- Widzisz kochanie, były tylko dwa piwa.
Na drugi dzień scena się powtarza. Szarik ponownie odpowiada:
-Hau, hau.
Trzeci dzień to samo. Czwartego dnia żona nie wytrzymuje i mówi:
- Dzisiaj ja się pytam psa. Szarik, ile Twój pan piw dzisiaj wypił?
- Hau, hau.
- A ile wódki?
- Auuuauuu.

Misiekk
05-11-2001, 14:50
Wchodzi blondynka na stację benzynową i pyta się kasjera:
- Czy dostanę kawałek drutu bo zatrzasnęłam sobie kluczyki w samochodzie, ale zostawiłam lekko uchyloną szybę to może uda mi się je wyjąć?
- Tak proszę - kasjer daje jej ten drut i podziwia ją za trzeźwość umysłu i dobre myślenie.
Po chwili na stację wpada facet i strasznie się śmieje.
Kasjer pyta sie gościa przez co on dostał takiego ataku śmiechu.
Ten po chwili, gdy już się uspokoił mówi:
- Przed stacją benzynową stoi blondynka przy samochodzie i próbuje wyciągnąć kluczyki z niego za pomocą drutu.
- Przecież to nie jest nic śmiesznego - odpowiada kasjer
- Tak - mówi gość - ale w środku siedzi druga blondynka i podpowiada jej w prawo, w lewo.....


hihihi

Misiekk
06-11-2001, 09:10
Dowcip o Stirlitzu

Piwo

Stirlitz jest już w Rosji, pije piwo pod kioskiem i krzywi się do sąsiada: "Rozwodnione".

A sąsiad na to: "Trzeba było gorzej szpiegować, pilibyśmy Heinekena".

:stout:

ART
08-11-2001, 11:10
CZY JESTEŚ STUDENTEM

Sprawdz, czy jestes jeszcze studentem. Jeżeli chociaz jedno z
ponizszych
zdan okaze sie prawdziwe, znaczyc to moze, ze nie jestes juz
studentem...

> O 6 rano wstajesz, a nie kladziesz sie spac.
> Seks w pojedynczym lózku sprawia Ci trudnosci techniczne.
> W lodówce trzymasz wiecej jedzenia niz picia.
> Nie zglaszasz sie juz do testów nowych leków na ochotnika.
> Nosisz ze soba parasol.
> Siedmiodniowe popijawy sie juz nie zdarzaja.
> W domu dziala ogrzewanie.
> Twoi przyjaciele zawieraja zwiazki malzenskie i rozwodza sie, zamiast się po prostu spotykac i rozstawac.
> Zamiast 130 dni wakacji masz ich 20.
> Dzinsy i sweter nie sa juz eleganckim strojem.
> Dzwonisz na policje, bo te cholerne dzieciaki z mieszkania obok nie chca sciszyc muzyki.
> Wstajesz rano z lózka nawet jesli pada.
> Starsi krewni nie krepuja sie opowiadajac przy tobie kawaly o
podtekscie seksualnym.
> Nie masz pojecia, o której zamykaja najblizsza budke z hamburgerami.
> Nie spedzasz polowy dnia na strategicznym planowaniu trasy
wieczornej eskapady po knajpach.
> Gdy jestes pijany nie czujesz juz tego dziwnego pociagu do znaków drogowych.
> Nie zdarzaja Ci sie juz drzemki od poludnia do 18. Ogien w kuchni nie jest juz powodem do dobrej zabawy.
> Do apteki chodzisz po Panadol i cos na wrzody, a nie po prezerwatywy i testy ciazowe.
> Pamietasz imie osoby, obok której sie budzisz.
> Sniadania jesz w porze sniadania.
> Lista zakupów jest dluzsza niz zupka z kubka i szesciopak piwa.
> Zamiast mówis "Juz nigdy tyle nie wypije" mówisz "Nie potrafie juz pic tyle, co kiedys".
> Ponad 90% Twojego czasu spedzonego przed komputerem to zwykla praca.
> Juz nie pijesz w domu przed wyjsciem do knajpy, zeby tam zaoszczedzic


podesłał <<PePe>>

maryhh
08-11-2001, 11:14
ART napisal/a
CZY JESTEŚ STUDENTEM
> Nosisz ze soba parasol.

Art! Mówi Ci to coś?

ART
08-11-2001, 11:30
no cóż, sam indeks to w końcu nie podstawa do twierdzenia że jest się sztudentem :D

Marusia
08-11-2001, 11:40
Niech każdy zostawi tylko te punkty, które cały czas go NIE dotyczą:D
Zaczynam pierwsza!!


ART napisal/a
CZY JESTEŚ STUDENTEM


> O 6 rano wstajesz, a nie kladziesz sie spac.
> Seks w pojedynczym lózku sprawia Ci trudnosci techniczne.
> W lodówce trzymasz wiecej jedzenia niz picia.
> Nosisz ze soba parasol
> Twoi przyjaciele zawieraja zwiazki malzenskie i rozwodza sie, zamiast się po prostu spotykac i rozstawac (no, niektorzy, ale mniejszość)
> Dzwonisz na policje, bo te cholerne dzieciaki z mieszkania obok nie chca sciszyc muzyki.
> Nie masz pojecia, o której zamykaja najblizsza budke z hamburgerami. (no, moze nie z hamburgerami....)
> Nie spedzasz polowy dnia na strategicznym planowaniu trasy
wieczornej eskapady po knajpach.
> Do apteki chodzisz po Panadol i cos na wrzody, a nie po prezerwatywy i testy ciazowe.
> Sniadania jesz w porze sniadania.
> Lista zakupów jest dluzsza niz zupka z kubka i szesciopak piwa.
> Ponad 90% Twojego czasu spedzonego przed komputerem to zwykla praca. (heheheh:D)
> Juz nie pijesz w domu przed wyjsciem do knajpy, zeby tam zaoszczedzic


podesłał <<PePe>>

zythum
08-11-2001, 11:49
ja już nie jestem:(

Cezar
08-11-2001, 11:54
Marusia napisała
Niech każdy zostawi tylko te punkty, które cały czas go NIE dotyczą:D
Zaczynam pierwsza!!

Ja muszę pozostawić, w zasadzie, wszystkie... :(

celt_birofil
08-11-2001, 12:09
Profesor filozofii stanął przed swymi studentami i położył przed sobą kilka przedmiotów. Kiedy zaczłyy sie zajęcia, wziął spory słoik po majonezie i wypelnił go po brzeg dużymi kamieniami. Potem zapytał studentów, czy ich zdaniem słój jest pełny, oni zaś potwierdzili. Wtedy profesor wziął pudełko żwiru, wsypal do słoika i lekko potrząsnął. Żwir oczywiscie stoczył się w wolna przestrzen miedzy kamieniami.
> Profesor ponownie zapytal studentów, czy sloik jest pelny, a oni ze
> smiechem przytakneli. Profesor wzial pudelko piasku i wsypal go,
> potrzasajac slojem. W ten sposób piasek wypelnil pozostala
> jeszcze wolna przestrzen. Profesor powiedzial: "Chcialbym,
> byscie wiedzieli, ze ten slój jest jak Wasze zycie.
> Kamienie - to wazne rzeczy w zyciu: Wasza rodzina, Wasz partner,
> Wasze dzieci, Wasze zdrowie. Gdyby nie bylo wszystkiego innego,
> Wasze zycie i tak byloby wypelnione. Zwir - to inne, mniej wazne
> rzeczy: Wasza praca, Wasze mieszkanie, Wasz dom albo
> Wasze auto. Piasek symbolizuje calkim drobne rzeczy w zyciu. Jezeli
> najpierw napelnicie slój piaskiem, nie bedzie juz miejsca na zwir, a tym
> bardziej na kamienie. Tak jest tez w zyciu: Jesli poswiecicie cala Wasza
> energie na drobne rzeczy, nie bedziecie jej mieli na rzeczy istotne.
> Dlatego dbajcie o rzeczy istotne - poswiecajcie czas Waszym dzieciom i
> Waszemu partnerowi, dbajcie o zdrowie. Zostanie Wam jeszcze dosc czasu na
> prace, dom, zabawe itd. Zwazajcie przede wszystkim na duze kamienie - one
> sa tym, co sie naprawde liczy. Reszta to piasek.
>
> *** dopisek kolegów *****
>
>
> Po zajeciach jeden ze studentów wzial slój, wypelniony po brzeg
> kamieniami, zwirem i piaskiem. Nawet sam profesor zgodzil sie,
> ze slój jest pelny. Student bez problemu wlal do sloja butelke piwa.
> Piwo wypelnilo reszte przestrzeni - teraz slój byl naprawde pelen.
>
>
> ***
> Moral z tej historii - niewazne, jak bardzo jest wypelnione Wasze zycie...
> zawsze jest jeszcze miejsce na jedno piwo...
>
>
>
>

maryhh
08-11-2001, 13:25
Nauczyciel namawia dzieci, by kupiły grupowe zdjęcie, które zrobił im na wycieczce szkolnej fotograf.
- Pomyślcie tylko, jak miło będzie patrzeć na to zdjecię za 30 lat i mówić:
To Jurek, zostal adwokatem, a to Kasia, jest dziennikarką...
Nagle gdzieś z ostatniej ławki odzywa sie cichy głos:
- ...a to nauczyciel, już dawno nie żyje...

celt_birofil
08-11-2001, 13:56
U mnie piwo pojawiło się na zakończeniu. U Ciebie - brak :D

Marusia
08-11-2001, 14:01
Eeeeee, to tylko ja jestem jeszcze trochę studentką??

Misiekk
08-11-2001, 15:47
Egzamin

Pewien młody student miał egzamin pisemny. Siedział sobie w ostatnim rzędzie, wiec mógł spokojnie pisać.
- Psss! Masz pierwsze? - usłyszał w pewnej chwili za plecami.
- Mam.
- To daj... - student przepisał zadanie i podal do tyłu po kilku minutach.
- Pss! Masz drugie?
- Mam.
- To daj... - student przepisał i podał po kolejnych kilku minutach.
- Pss! Masz trzecie?
- Mam.
- To daj.
Po chwili student słyszy zza pleców cichy, stłumiony głos:
- Pss! Zdał pan, proszę indeks...

pieczarek
08-11-2001, 15:59
Na egzamin przychodzi student. Obok profesora siedzi asystent.

Student wyciąga zestaw pytań. Czyta i po chwili mówi do profesora:
- Przepraszam panie psorze, czy mogę prosić o inny zestaw pytań?
- Ależ proszę bardzo.
Sytuacja powatrza się kilkakrotnie. Profesor za każdym razem zgadza się na zmianę zestawu pytań.
W końcu nie uzyskawszy od studenta odpowiedzi na jakiekolwiek pytanie prosi go o indeks. Wstawia trójkę. Student wychodzi szczęśliwy.
Wtedy do profesora odzywa się asystent:
- Ależ panie profesorze, on nic nie umiał ! Za co ta trójka?
- Coś tam umiał, czegoś szukał.

biermann
08-11-2001, 23:00
Może to niekoniecznie kawał ale na pewno wesoła historyjka ale nie chciałbym aby mnie coś takiego spotkało
„Na podmiejskim letnisku”
„-Halo, panie starszy! Proszę o szklankę piwa.
- Ciemne, czy jasne?
- Ciemne.
- Miejscowe czy poznańskie?
- Macie miejscowe piwo? A dobre?
- Znakomite. Nasze miejscowe, jak świeże, to lepsze jak poznańskie.
- Daj pan, dla pewności poznańskie.
- Małe czy duże?
- Duże.
- Poznańskie podaje się tylko w małych szklankach.
- Niech będzie. Przynieś pan małe piwo.
- Małe jasne?
- Nie. Małe ciemne.
- Poznańskie jest tylko jasne, a miejscowe jest tylko ciemne.
- Nie chcę jasnego. Przynieś pan miejscowe ciemne.
- Duże ciemne?
- Nie. Małe ciemne.
- Miejscowe piwo podaje się tylko w dużych szklankach.
- A więc przynieś pan miejscowe ciemne w dużej szklance.
- W tej chwili nie mogę.
- A to dlaczego?
- Bo miejscowe wczoraj się skończyło, a dziś w browarze strajk. Ale jutro podobno się strajk skończy.
- Trzeba tak było od razu powiedzieć. Więc daj pan to poznańskie jasne.
- Nie mogę, bo z Poznania jeszcze piwa nie dostawili. Ale już za maluczko prawie go widać.
- Niech was diabli porwą! Ale limoniada może być?
- Jakże? Limoniada nowość dla nas, czy co?
(W godzinę później) Gość czeka wciąż na limoniadę, bo posłali chłopca do bufetu na stacji kolejowej po cytrynę, a chłopiec jeszcze nie wrócił.
- Panie! Co z tą limoniadą?!
- Limoniada już dawno gotowa, tylko chłopca z cytryną jeszcze nie ma. Ale go za maluczko prawie że już widać...”

slavoy
12-11-2001, 10:27
Do baru przychodzi facet. Siada na stołku i zamawia piwo. Wypija je, zagląda do kieszeni, krzywi się i zamawia następny kufel. Łyka Piwo, znowu zagląda do kieszeni, krzywi się i zamawia jeszcze raz.
Powtarza tę operację kilkakrotnie. Zaintrygowany barman pyta:
- Dlaczego za każdym razem po wypiciu Piwa zagląda pan do kieszeni?
- Mam tam zdjęcie żony. Jeśli patrzę na nią i zaczyna mi sie podobać, to jest to niechybny znak, że czas już iść do domu...
:)

celt_birofil
12-11-2001, 10:37
:D :D :D

slavoy
12-11-2001, 12:34
I jeszcze jeden. Nie piwny, ale też niezły:

Na tylnym siedzeniu taksówki siedzi zamyślony pasażer. Nagle pochyla się i lekko klepie kierowcę w ramię, żeby go o coś zapytać. taksówkarz wrzeszczy jak opażony, podskakuje pod sufit i traci panowanie nad kierownicą. Samochód z trudem mija grupkę ludzi na przystanku i uderza w latarnię. Po kilku sekundach zapada cisza. Kierowca odwraca się do pasażera wściekły i cedzi:
- Niech pan nigdy tego nie robi. Proszę mnie nie klepać po ramieniu, gdy prowadzę samochód!
Facet przerażony kiwa głową, nie mogąc wymówić słowa. Po chwili taksówkarz już łagodniej dodaje:
- Dobra to nie pańska wina. To mój pierwszy dzień na taksówce. Przez ostatnie 25 lat byłem kierowcą karawanu...

:D :D :D

Misiekk
19-11-2001, 12:20
Co oznacza dla mężczyzny obiad z 7 dań?
- hod-dog i sześciopak piwa !

maryhh
19-11-2001, 12:40
Misiekk napisal/a

hod-dog
FCJA
hot dog:D

kiszot
19-11-2001, 13:22
Przychodzi mysz do baru i mówi:
Barman piwo
Ok,ale widzisz mysz tu śpi groźny kot
Mysz wypiła i mówi:
Barman piwo
Ok,ale kot!
Mysz wypiła i mówi:
Barman piwo
Ok,ale co z kotem?
Mysz wypiła i mówi:
Barman,jeszcze jedno piwo i budzić kota!!!:D

maryhh
19-11-2001, 13:39
pod telefonem:D

maryhh
20-11-2001, 06:32
dresiarze:D

SAIMIR
20-11-2001, 12:50
Odbywa się casting do filmu Quo Vadis.

Do zgromadzonych na sali , wychodzi facet z piwkiem w ręku i zaczyna się rozglądać.
:stout:
Patrzy i pokazuje palcem na ludzi ,mówiąc; O ,Ty,
tak... O,Ty
a z sali słychać wołanie : i ja , jeszcze ja!
a facet dalej : O ty ,ty też...
z sali; i ja , jeszcze ja, proszę!
facet dopijając piwko: no dobra .I ty .... Wypier.....ć ! :stout:

slavoy
20-11-2001, 18:38
Niestety rano znów się odwraca... :D :D :D

pieczarek
20-11-2001, 18:49
Ten sam rysunek jest szeroko znany pod inną nazwą:
Zaciąganie kredytu - spłata kredytu

slavoy
20-11-2001, 18:52
A ten?

Misiekk
20-11-2001, 21:17
A ten też jest już znany ...

slavoy
20-11-2001, 21:41
To chyba jestem nie na czasie:(

maryhh
22-11-2001, 11:13
Król zwierząt kazał wybudować nowy kibel. Lew jednak powiedział, że każdy, kto choć trochę go zniszczy, będzie
odpowiadał karnie.
Po paru tygodniach lew idzie lasem, patrzy a w kiblu
wybita szyba. Zwołał wszystkie zwierzaki i pyta się:
* Kto szybę wytłukł?
wstaje zając i mówi:
* No ja i nie ja...
* Jak to ty i nie ty?
* No siedzę w kiblu, sram spokojnie, nagle wpada
niedźwiedź, siada, narobił na mnie, podtarł się, a jak
zobaczył, ze jestem zając a nie papier toaletowy, to się
wsiekł i wyrzucił mnie przez okno...
Lew publicznie opieprzył niedźwiedzia, niedźwiedź
przeprosił, wstawił szybę i był spokój.
Po paru tygodniach sytuacja się powtarza-szyba wybita,
lew zwołuje zebranie zwierząt:
* Kto szybę wytłukł?
wstaje lis i mówi:
* No ja i nie ja...
siedzę w kiblu, sram spokojnie, niedźwiedź wpada,
podtarł się mną, zobaczył ze jestem lisem, wkurzył się i
mnie przez okno cisnął..
Lew wkurzony opieprzył porządnie niedźwiedzia, kazał
mu wstawić szybę, przeprosić, zapłacić kolegium i
ostrzegł go, ze jak jeszcze raz to zrobi, to pójdzie do
paki. No i faktycznie spokój z kiblem był przez parę miesięcy; pewnego
dnia jednak na kontroli lew zobaczył,
że cały kibel jest rozpierdolony, ścianki porozrzucane, muszla
klozetowa potłuczona wisi gdzieś na sośnie...
Lew dostal szału, że zwierzaki tak nie dbają o wspólne
dobro. Zwołał zebranie i mówi:
* Kto do ***** nędzy rozp******** cały sracz?! Niech się przyzna a będę mniej surowy!!!
wstaje jeżyk i mówi:
No ja i nie ja

celt_birofil
22-11-2001, 11:36
Znam inne zakończenie:

Wstaje zajączek i mówi:
Siedzę sobie w kiblu. Akurat przechodził niedźwiedź więc sie o niego wytarłem i gdzie miałem uciekać ???

Ale tak na marginesie - gdzie tu piwo?

slavoy
22-11-2001, 22:55
Poranek wczesny
Jadę pospiesznym
Wprost do Warszawy
Załatwiać sprawy
Pociąg o czasie
Ja w drugiej klasie
Wagon sie kiwa
Piję trzy piwa
Łódź Niciarniana
W pęcherzu zmiana
Pęcherz nie sługa
A podróż długa
Ruszam z tej racji
Do ubikacji
Kto zna koleje
Wie, jak się leje
To, co trzęsie sie
W Los Angelesie
Formę osiaga
W polskich pociągach
Wyciągam łapę
Podnoszę klapę
Biada mi biada
Klapa opada
Rzednie mi mina
Trza klapę trzymać
Łokieć, kolano
Trzymam skubaną
Celuję w szparkę
Puszczam Niagarkę
Tryska kaskada
Klapa opada
Fatum złowieszcze
Wszak wciąż szcze jeszcze
Organizm płynną
Spełnia powinność
Najgorsze to, że
Przestać nie może
Toczę z nim boje
Jak Priam o Troję
Chcę się powstrzymać
Ratunku ni ma
Pociąg się giba
A piwo spływa
Lecę na ścianę
Z mokrym organem
Lecąc na drugą
Zraszam ją strugą
Wagonem szarpie
Leję do skarpet
Tańcząc Czardasza
Nogawki zraszam
O, straszna męko !
Kozak, flamenco
Tańczę, cholera
Wzorem Astair'a
Miota mną, ciska
Ja organ ściskam
Wagon się chwieje
Na lustro leję
Skład się zatacza
Ja sufit zmaczam
Wszędzie Łabędzie
Jezioro będzie
odtańczam z płaczem
La Kukaraczę
Zwrotnica, podskok
Spryskuję okno
Nierówne złącza
Buty nasączam
Pociąg hamuje
Drzwi obsikuję
I pasażera
Co drzwi otwiera
Plus dawka spora
Na konduktora
Resztka mi kapie
Na skrót PeKaPe
Wreszcie pomału
Brnę do przedziału
Pasażerowie
Patrzą spod powiek
Pytania skąpe
Gdzie pan wziął kąpiel?"
Warszawa, Boże!
Nareszcie dworzec!
Chwilo szcześliwa
Na peron spływam
Walizkę trzymam
Odzież wyżymam
Ach, urlop błogi
Od fizjologii
Ulga bezbrzeżna
Pociąg odjezdża
Rusza maszyna
Hen w dal
Po szczy...
Po szynach.

ART
22-11-2001, 23:00
kolejne deja vu... to już chyba ze trzy razy jest na forum....

slavoy
22-11-2001, 23:11
Zawsze warto odświeżyć stare, ale jare:)

talrasha
23-11-2001, 06:55
Slavoy sam napisałeś ten wierszyk, bo dla mnie wypas

maryhh
23-11-2001, 08:47
wymiana oleju- instrukcja dla kobiet:
1) jechać do warsztatu, najpóźniej 15.000 km po ostatniej wymianie
2) wypić kawę
3) po 15 min. wystawić czek i z porządnie skontrolowanym autem opuścić warsztat
koszty:
wymiana oleju: pln 100,
kawa: pln 2,
suma: pln 102,

wymiana oleju- instrukcja dla mężczyzn:
1) jechać do sklepu z wyposażeniem, pln 70, zapłacić za olej, filter, uszczelki, pastę czyszcząca i drzewko zapachowe
2) odkryć, że pojemnik na zużyty olej jest pełen.
zamiast oddać go na stacji benzynowej, wylać zawartość do dołka w ogrodzie
3) otworzyć puszkę piwa, wypić
4) podnieść auto lewarkiem . 30 minut szukać klocka
5) znaleźć klocek pod autem syna
6) z samego stresu otworzyć następna puszkę piwa, wypić
7) wsunąć pojemnik na zużyty olej pod motor
8) szukać klucza 16-tki
9) przestać szukać i używać ustawialne cęgi
10) odkręcić śrubę do spustu oleju
11) śrubę do pojemnika z gorącym olejem upuścić, przy tym upaprać się gorącym olejem
12) posprzątać
13) przy piwku obserwować, jak olej spływa
14) szukać cęgi do filtra oleju
15) przestać szukać, filer śrubokrętem przebić i tak odkręcić
16) piwo
17) pojawienie się kumpla. opróżnić wspólnie kiste piwa
wymianę oleju jutro dokończyć
18) następny dzień. wanienkę pełną oleju przesunąć pod autem.
19) wytrzeć olej, który się przy pkt 18 rozlał
20) piwo - nie wszystko wczoraj poszło
21) do sklepu, kupić piwo
22) nowy filter nakręcić, rozsmarować cienką warstwę oleju na uszczelkę
23) wlać pierwszy litr nowego oleju
24) przypomnieć sobie o śrubie z pkt. 11
25) szybko szukać śruby w wanience ze starym olejem
26) przypomnieć sobie, ze zużyty olej wraz ze śruba został wylany w ogrodzie
27) piwo wypić
28) dołek odkopać, szukać śruby
29) zauważyć pierwszy litr świeżego oleju na podłodze garażu
30) wypić piwo
31) przy dokręcaniu śruby wyślizgnąć klucz z ręki, kostkami palców uderzyć w podwozie
32) głową uderzyć w posadzkę, jako reakcja na pkt. 31
33) zacząć zdrowo przeklinać
34) klucz wywalić w diabły
35) następne 10 minut kląć, bo klucz trafił w zdjęcie "miss październik" i pobrudził jej biust
36) piwo
37) ręce i czoło zabandażować, zatamować krew
38) piwo
40) wlać 4 litry świeżego oleju
41) piwo
42) auto zdjąć z lewarka
43) auto cofnąć i wytrzeć olej z podłogi
44) piwo
45) jazda próbna
46) zostać skierowany na pobocze i zostać z powodu alkoholu zaaresztowany
47) auto zostanie odholowane
48) kaucje wyznaczyć, auto z policji ściągnąć

wydatki:
części: pln 140,
grzywna za jazdę po pijaku: pln 500,
hol: pln 200,
kaucja: pln 400,
piwo: pln 60,
suma: pln 1300.

talrasha
23-11-2001, 11:09
Będę się stosował do instrukcj-te kilka piwek jest tego wartei:stout:

zythum
23-11-2001, 11:24
tylko nie pomyl butelki:D

talrasha
23-11-2001, 12:45
Postaram się,:stout:

slavoy
23-11-2001, 22:40
talrasha napisal/a
Slavoy sam napisałeś ten wierszyk, bo dla mnie wypas

Nie niestety nie mam zapędów na wieszcza. Wygrzebałem to kiedyś w Sieci i ostatnio odkryłem w czeluściach kompa.

Cordel
24-11-2001, 12:00
Te napoje, to wprawdzie nie są piwa, ale tak to u nas na prowincji wygląda!

celt_birofil
24-11-2001, 12:09
Ciekawe, czy gościu ma łaskotki ? :D

Cordel
24-11-2001, 12:35
Nie wiem, ale na procent sto, ma scentrowane koła od takiego ciężaru!

celt_birofil
24-11-2001, 12:47
Całe szczęście, że droga nie jest oblodzona, bo jakby wpadł w poślizg...

slavoy
25-11-2001, 23:59
No to jeszcze jedno podejście...

ANDRO
26-11-2001, 22:00
Dobra, zaraz wsadzam butelki do kompa...

pjenknik
03-12-2001, 08:22
Piwo - objawy, przyczyny i zalecane działania!

OBJAW: Piwo wyjątkowo blade i bez smaku.
PRZYCZYNA: Szklanka jest pusta.
DZIAŁANIE: Poproś kogoś, żeby ci kupił następne.

OBJAW: Ściana na przeciwko pokryła się światełkami.
PRZYCZYNA: Leżysz na plecach.
DZIAŁANIE: Trzymaj się baru.

OBJAW: Usta pełne niedopałków.
PRZYCZYNA: Przewróciłeś się na bar.
DZIAŁANIE: Patrz wyżej.

OBJAW: Piwo jest bez smaku, koszula z przodu mokra.
PRZYCZYNA: Usta zamknięte lub piwo skierowane do nieodpowiedniej części
twarzy.
DZIAŁANIE: Wycofaj się do toalety i potrenuj przed lustrem.

OBJAW: Stopy zimne i mokre.
PRZYCZYNA: Szklanka trzymana pod nieodpowiednim katem.
DZIAŁANIE: Obróć szklankę tak, aby otwór był skierowany ku sufitowi.

OBJAW: Stopy ciepłe i mokre.
PRZYCZYNA: Wadliwa kontrola przepływu.
DZIAŁANIE: Stań obok najbliższego psa i upomnij właściciela.

OBJAW: Podłoga rozmazana.
PRZYCZYNA: Patrzysz przez dno pustej szklanki
DZIAŁANIE: Poproś kogoś, żeby ci kupił następne piwo.

OBJAW: Podłoga się rusza.
PRZYCZYNA: Jesteś wynoszony.
DZIAŁANIE: Upewnij się czy niosą cię do następnego baru.

OBJAW: Nagle zrobiło się ciemno.
PRZYCZYNA: Bar jest zamknięty.
DZIAŁANIE: Ustal z barmanem swój adres.

OBJAW: Taksówka pokrywa się kolorowymi wzorami.
PRZYCZYNA: Konsumpcja piwa przekroczyła dopuszczalny limit.
DZIAŁANIE: Zasłoń usta

slavoy
03-12-2001, 08:38
Teraz ja będę okrutny;) STARE TOTO! Choć nadal niezłe.

bartekpawel
03-12-2001, 14:37
Super, ale przeczytałem tylko kawałek, a resztę skopiowałem i zabiorę do domu, bo ludzie na mnie dziwnie patrzą. Tak to jest jak się człowiek w publicznym miejscu śmieje do siebie

sensor
03-12-2001, 14:47
Siedzi smutny facet w barze. Podchodzi do niego kolega i zagaja.

- coś taki smutny ?

- - napić sie nie mogę, żona krzyczy, bije ,ech mówię ci.....

- zrób tak; nawal sie jak helikopter, rozbierz sie przed drzwiami do naga, zadzwoń. Żona ci otworzy ty rzuć w nia rzeczami, biegiem do sypialni, kładź sie i zasypiaj. Rano wszystko będzie OK. Efekt murowany.

- a wiesz, że spróbuję.....

Dnia następnego po udanej popijawie gość siedzi w barze jeszcze bardziej smutny.

- Ty cos ty znowu taki smutny? Przecież mówiłem ci co masz robić.

- -No i tak zrobiłem. Nawaliłem się,rozebrałem się przed drzwiami, zadzwoniłem drzwi się otwarły, cisnąłem wszystkie moje rzeczy z całej siły.

- No i co ????

-- No i nic, drzwi sie zamkneły i tramwaj odjechał.

sensor
03-12-2001, 14:51
Facet otrzymał od kolegi pierwszego w życiu skręta, zamknął sie w łazience i próbuje palić.

Wciąga dym - jasność
Wydmuchuje - mrok

ale odjazd

Znowu wciaga - jasność
Wydmuchuje - mrok

jeszcze raz

jasność
mrok

Wtem słychać walenie do drzwi.

- Facet ! Co ty robisz w tym kilblu ?
-- Jak to co ? Siku !!

- Jak to siku ?? TRZY DNI ??!!!??!

celt_birofil
03-12-2001, 15:03
Dwóch kolegów pije sobie piwko po pracy. Pienądze sie skończyły a ich dalej suszy.
- Chodźmy do mnie, mówi jeden. Coś powinienem jeszcze mieć w lodówce.
Gospodarz otwiera drzwi a z kuchni wybiega żona z wałkiem oczywiście.
- Ty piwożłopie, wynocha mi z domu, ale już!!!
Na to kolega:
- Oj, nieładnie. U mnie jest zupełnie inaczej. Chodźmy.
W drzwiach witają ich żona i teściowa:
- Cześć kochanie, dobrze że już wróciłeś. Poproś kolegę do salonu.
Po chwili na stole pojawia się schłodzone piwko, czyściutkie kufelki a do tego świeżutkie golonko a gospodynie czekają na dalsze wytyczne.
Gość aż gębę rozdziawił ze zdziwienia, na co kolega mu wyjaśnia:
- A bo to było tak: mielismy kiedyś psa, strasznie rozpuszczonego. Nie chciało mu się iść do ogrodu załatwiac swoje potrzeby. Któregoś razu wysikał się w przedpokoju i dostał żółtą kartkę. Po tygodniu "skupił się" na środku dywanu - dostał czerwoną kartkę i wyleciał z domu.
- Nie widzę związku, odparł kamrat.
- To proste, żona i teściowa mają już żółte kartki :D

celt_birofil
05-12-2001, 12:43
Małysz spotkał kolegów:
- Chodź z nami na piwo.
- Nie mogę, muszę lecieć :D

slavoy
06-12-2001, 03:07
filmiki
http://frazir.wroc.pl/fun/195 Reklama Tuborga, waga: 5 MB Rewelka
http://frazir.wroc.pl/fun/75 Hierarhia piwoszy wg. Heinekena, 4,5 MB

djot
06-12-2001, 10:19
A teraz o podatkach (na szczęście niepiwnych):

Rozporządzenie MINISTRA FINANSÓW z dnia 29 października 2001r. w sprawie określenia nowych tytułów podatkowych podatku dochodowego od osób fizycznych
(DZ.U. z dnia 30 października 2001r)

Na podstawie ..,.... zarządza się co następuje:

§ 1. W związku z koniecznością zwiększenia dochodów budżetu państwa ustanawia się nowe źródła przychodów, podlegające opodatkowaniu podatkiem dochodowym od osób fizycznych:
1.. Panny cnotliwe - podatek od luksusu 10%
2.. Panny niecnotliwe - podatek od użyteczności publicznej 10 %
3.. Stare panny - podatek od nieużyteczności publicznej 20 %
4.. Prostytutki - podatek dochodowy 15 %
5.. Mężatki - podatek obrotowy 8%
6.. Cichodajki - podatek od ruchomości 18%
7.. Żonaci z wdową posiadającą dzieci - podatek spadkowy 18%
8.. Kobiety w okresie: a) 7 dni - 22%, b) 9 dni - 40%, c) 22 dni - 100%
9.. Stare babcie - podatek od nieruchomości 10 % podstawy emerytury
10.. Panny w mini - podatek od widowisk 80%
11.. Spółkujący w krzakach - podatek leśny i gruntowy 45%
12.. Spółkujący w samochodzie - podatek drogowy 25%
13.. Teściowe - podatek od nakładów zbędnych 50%
14.. Kobiety w ciąży - podatek od wartości dodanej 80 %
15.. Małżeństwa - podatek za użytkowanie wieczyste 45%
§ 2. W związku z koniecznością natychmiastowego i właściwego wprowadzenia w życie powyższych przepisów karze podlegają:
1.. Wdowcy - za zniszczenie mienia społecznego 60%
2.. Bezdzietne mężatki - za sabotaż 75%
3.. Panny z dzieckiem - za prowadzenie działalności bez wpisu do rejestru 100%
4.. Kawalerowie - za kłusownictwo 75%
5.. Rozwodnicy i rozwódki - za dezercję 35%
6.. Panny mówiące, że to pierwszy raz - za składanie fałszywych zeznań 40%
7.. Cnotliwe kobiety powyżej 18-tu lat - za nieterminowe świadczenia 30%
§ 3. Zarządzenie wchodzi w życie z dniem ogłoszenia.

WICEPREMIER RADY MINISTRÓW
MINISTER FINANSÓW

prof. Marek Belka

Misiekk
06-12-2001, 19:18
Manifest:

Nie chcę podwyżki, po co trzynastki,
to wszystko tylko szczęœcia namiastki.
A szczęœcie dla mnie to praca szczera:
szesnaœcie godzin przy komputerach.

Nie wzbraniaj ojcze! Precz z oczu matko!
Nie dla mnie żona i dzieci stadko!
Jeœć, spać, dorastać - ja pragnę w biurze!
I umrzeć! - Z DŁOŃMI NA KLAWIATURZE

slavoy
07-12-2001, 00:38
KLASYCZNE:

slavoy
07-12-2001, 00:45
SPECJALNE:

slavoy
07-12-2001, 00:49
BARDZO SPECJALNE:

slavoy
07-12-2001, 00:54
WIĘCEJ NIŻ BARDZO SPECJALNE:

slavoy
07-12-2001, 01:00
NNN czyli NIEDOZWOLONE, NIEBEZPIECZNE, NIEPRZYZWOITE:

slavoy
07-12-2001, 01:04
EXTRA SPECJALNE:

sensor
10-12-2001, 09:31
Przychodzi facet do pubu, kladzie 100 zlotych na barze i
> > mówi do barmana:
> > - Lej mi dopóki nie padne, dowiedzialem sie dzisiaj, ze mój
> > ojciec jest gejem.
> > Za dwa tygodnie ten sam facet przychodzi, kladzie forse na
> > blacie i mówi:
> > - Lej dopóki nie padne, dowiedzialem sie, ze mój brat jest
> > gejem.
> > Po tygodniu znowu przychodzi do tego samego baru i bez slowa
> > kladzie 100 zlotych na blacie.
> > - Czy jest ktos w twojej rodzinie, kto sypia z kobietami? -
> > pyta barman.
> > - Tak, moja zona. Wlasnie sie o tym dowiedzialem.

celt_birofil
10-12-2001, 12:30
Nie sprawdzałem zawartości szklanki, ale chyba na temat ;)

slavoy
12-12-2001, 00:40
What is common between Bud and making love in a canoe?
- Both are fucking close to water.

-----------------------------

Pijany chodzi wokół beczki, trzymając się jej krawędzi. W pewnym momencie podchodzi do niego policjant.
- Co pan tu robi?
- Idę do domu. Kiedy ten płot się skończy, muszę skręcić w lewo!

------------------------------

Mąż wraca pijany z knajpy, ale dwie godziny później niż zwykle.
- Co, knajpę przesunęli dalej? - ironizuje żona.
- Nie - bełkocze małżonek - Poszerzyli ulicę.

------------------------------

- Dowiedziono - mówi prelegent podczas spotkania - że na ogół żony odchodzą od mężów pijących alkohol...
Głos męski z sali:
- A ile trzeba wypić?!

------------------------------

- Hej! Barman! Co to za żyjątka ruszają się w moim piwie?
- Nie słyszał pan nigdy o witaminach?

------------------------------

W sądzie sędzia zwraca się do oskarżonego:
- W sprzeczce oskarżony udeżył kolegę w głowę butelką. Mógł go oskarżony zabić!
- O nie, panie sędzio. To była butelka świeżutkiego, dobrego piwa.
- No to co?
- Butelka świeżutkiego, dobrego piwa jeszcze nikomu nie zaszkodziła...

maryhh
12-12-2001, 11:05
andrzej:)

Maja
12-12-2001, 11:30
slavoy napisal/a
- Hej! Barman! Co to za żyjątka ruszają się w moim piwie?
- Nie słyszał pan nigdy o witaminach?


ha! to jednak ma witaminy!!! :D

ANDRO
12-12-2001, 20:45
[QUOTE]sensor napisal/a
[B]Przychodzi facet do pubu, kladzie 100 zlotych ...

Sensor , rozbawiłeś mnie do łez.:D :impreza: :)

maryhh
13-12-2001, 10:56
TO DOWÓD ŻE MĘŻCZYŹNI RÓWNIEŻ CIĘŻKO PRACUJĄ W KUCHNI...

Najlepsze Na Świecie Świąteczne Ciasto Owocowe
Składniki:
- 1 kostka masła,
- 2 szklanka cukru,
- 1 łyżeczka soli
- 4 jajka
- 1 szklanka suszonych owoców,
- 1 szklanka orzechów
- sok cytrynowy
- proszek do pieczenia
- 3-4 szklanki dobrej whisky

Sposób przygotowania:

Przed rozpoczęciem mieszania składników sprawdź czy whisky
jest dobrej jakości. Dobra ... prawda? Przygotuj teraz dużą
miskę, szklankę itp. utensylia kuchenne. Sprawdź czy na pewno
whisky jest taka jak trzeba ... by być tego pewnym nalej jedna
szklankę i wypij tak szybko, jak to tylko możliwe.

Powtórz operacje.

Przy użyciu miksera elektrycznego ubij kostkę masła na puszystą
masę, dodaj lyzeszke sukru i ubjaj dalej.

W miedzyszasie zprawdz czy wisky jest na pewno taka jak czeba.
Najlepiej sklaneczke. Otfórz druga butelkie jezli czeba.
Wszus do mniski dwa jajki, obje szlanki z owosami i upijaj je
mikserem. Spraws jakoz wiski zepy pootem gosie nie mufili sze
jest trojnoca. Wszus do miszki szyska sul jaka masz w domu czy so
tam masz szysko jedno so, f sumje fsale nie nie ma snaszenia so
fszusisz ! Fypij skok sytrynnmowy.

Fymjeszaj fszysko z oszehami i sukrem fszystko jedno i frzudz
monki ile tam masz fdomu, osmaruj piesyk masem i wyklej siasto na
plache piesyka, usaw ko na 350 stofni, saaaamknij zwiszki.
Spraws jakos fiski sostanej ot pieszenia siasta i is spas.

Maja
13-12-2001, 11:53
Maryhh, to było piękne!!! :D

maryhh
13-12-2001, 12:02
pfroponujęm sfsychskim srubowcz:rolleyes: :stout:

talrasha
13-12-2001, 20:56
nafefno sprubfuje jefną wisky pfoszę:impreza:

slavoy
13-12-2001, 23:00
śfniech hfmie ktuś sfot stołuuu wyciunnnkeeEEee!!!

ANDRO
14-12-2001, 00:38
No to jest niezłe. dzwonię do znajomych. Albo rano.:D :D

celt_birofil
17-12-2001, 11:06
Po imprezie czasem trzeba posprzątać:D

slavoy
17-12-2001, 12:14
Skąd ja znam takie obrazki...

djot
17-12-2001, 14:02
Przecież to jest podgląd z kamery zainstalowanej u Ciebie :D - przez posekcję fotograficzną

djot
17-12-2001, 14:02
PS oczywiście poDsekcję

celt_birofil
17-12-2001, 14:06
To raczej u Slavoy'a - ja preferuję piwa butelkowe :D

maryhh
18-12-2001, 06:39
:)

slavoy
18-12-2001, 06:50
celt_birofil napisal/a
To raczej u Slavoy'a - ja preferuję piwa butelkowe :D
Ja również wolę Piwo butelkowe. Jednak po imprezie łatwiej pozbierać blachę niż rozdepnane szkło.:rolleyes:

zythum
18-12-2001, 08:21
Ja najbardziej lubię beczki i dlatego bardzo mi się podoba w innych krajach bo można tam kupować 5, 10 litrowe beczki. Co prawda u nas też są w sklepach 5 l "puszki" ale patrz temat: Beczułki nadal drogie. a poza tym wybór jest żaden.

maryhh
04-01-2002, 11:03
:)

Maja
06-01-2002, 12:01
> 0 (cisza) - Żagle zwisają swobodnie. Ster radzi sobie sam.
>
> 1 (słaby powiew) - Żagle zaczynają ciągnąć. Jeśli zluzujemy wszystkie
szoty, ster w dalszym ciągu da sobie radę sam.
>
> 2 (słaby wiatr) - Żagle żywo łopoczą i łódka dryfuje bokiem na zawietrzną.
Szoty trzeba niestety wybrać i złapać za ster. Wypełnienie się żagli
powoduje przechył łódki. Skrzynkę z piwem należy zestawić do kokpitu.
>
> 3 (łagodny wiatr) - Piwo nie chce już stać samodzielnie, należy je
podeprzeć lub trzymać w ręku.
>
> 4 (umiarkowany wiatr) - Puste butelki taczają się w kokpicie, należy je
zablokować pod jedną z burt.
>
> 5 (żywszy wiatr) - Wszystkie piwa chłodzone za burtą należy wybrać na
pokład.
>
> 6 (silny wiatr) - Nikt nie powinien być odpowiedzialny za więcej niż jedno
piwo (jednocześnie).
>
> 7 (bardzo silny wiatr) - Skrzynka z piwem nabiera tendencji do skakania po
kokpicie. Należy oddelegować osobnika do siedzenia na niej.
>
> 8 (gwałtowny wiatr) - W dalszym ciągu butelkę może otworzyć pojedyncza
osoba. Początkowe trudności z trafieniem do ust.
>
> 9 (wichura) - Butelkę należy trzymać obiema rękami. Tylko wyćwiczone
osobniki potrafią samodzielnie zdjąć kapsel.
>
> 10 (silna wichura) - Do odkapslowania niezbędne są dwie osoby. Puste
opakowania można wyrzucać jedynie na zawietrzną. Ciężko trafić do ust.
Przypadki wybijania pojedynczych zębów.
>
> 11 (gwałtowna wichura) - Piwo ma tendencję do wypieniania się z butelki.
Bardzo trudno pić. Wargi łopoczą i zęby wypadają.
>
> 12 (huragan) - Wszystkie otwarte butelki wypieniają się. Picie niemożliwe.
Zakaz otwierania (tymczasowy).

pjenknik
08-01-2002, 12:47
Usuwanie Problemow Piwnych Symptom: Stopy zimne i wilgotne. Blad: Szklanka trzymana pod niewlasciwym katem. Dzialanie: Odwroc szklanke tak by otwarty koniec byl zwrocony w strone sufitu. Symptom: Stopy cieple i wilgotne. Blad: Niewlasciwa kontrola pecherza. Dzialanie: Stan obok najblizszego psa i poskarz sie na fatalna tresure. Symptom: Piwo niezwykle blade i bez smaku. Blad: Szklanka pusta. Dzialanie: Znajdz kogos kto postawi Tobie nastepne piwo. Symptom: Przeciwlegla sciana pokryta swiatlami. Blad: Przewrociles sie w tyl. Dzialanie: Przywiaz sie do baru. Symptom: Usta pelne petow. Blad: Przewrociles sie w przod. Dzialanie: Zobacz wyzej. Symptom: Piwo bez smaku, przod Twojej koszuli jest mokry. Blad: Usta nie otwarte albo szklanka przylozona do zlej czesci twarzy. Dzialanie: Idz do lazienki, potrenuj przed lustrem. Symptom: Podloga rozmyta. Blad: Patrzysz przez dno pustej szklanki. Dzialanie: Znajdz kogos kto postawi Tobie nastepne piwo. Symptom: Podloga sie porusza. Blad: Jestes niesiony. Dzialanie: Dowiedz sie czy jestes niesiony do innego baru. Symptom: Pomieszczenie wydaje sie niezwykle ciemne. Blad: Bar zamkniety. Dzialanie: Odszukaj adres domowy barmana. Symptom: Taksowka nagle przymuje kolorowy wyglad. Blad: Konsumpcja piwa przewyzszyla Twoje mozliwosci. Dzialanie: Zakryj usta. Symptom: Wszyscy patrza w gore i usmiechaja sie do Ciebie. Blad: Tanczysz na stole. Dzialanie: Spadnij na kogos o wygodnym spojrzeniu. Symptom: Piwo jest krystalicznie czyste. Blad: To jest woda! Ktos probuje Cie wytrzezwic. Dzialanie: Walnij mu. Symptom: Rece bola, nos boli, umysl niezwykle czysty. Blad: Biles sie. Dzialanie: Przepraszaj kazdego kogo widzisz na wypadek gdyby to byl on. Symptom: Nie rozpoznajesz nikogo, nie rozpoznajesz pomieszczenia w ktorym jestes. Blad: Przyszedles na niewlasciwa impreze. Dzialanie: Sprawdz czy maja tu darmowe piwo. Symptom: Twoj spiew brzmi falszywie. Blad: Piwo jest zbyt slabe. Dzialanie: Wypij wiecej piwa az Twoj glos poprawi sie. Symptom: Nie pamietasz slow piosenki. Blad: Piwo jest w sam raz. Dzialanie: Graj na gitarze.

maryhh
10-01-2002, 07:40
Gość luksusowego hotelu składa u kelnera zamówienie:
- Proszę dwa gotowane jajka. Jedno tak miękkie, że zarówno
żółtko i białko ma być w stanie płynnym, a drugie takie twarde,
żebym miał kłopoty z jego pogryzieniem.
Proszę również dwa plasterki boczku, zimne, ale z jednej
strony zwęglone oraz spalonego, kruszącego się w dłoniach tosta.
Masełko niech będzie tak zmrożone, żebym za nic w świecie nie mógł
go rozsmarować.
Proszę także o bardzo słabiutka kawę, o temperaturze pokojowej.
- To bardzo skomplikowane zamówienie, proszę pana. Nie wiem,
czy nasi kucharze potrafią... - odpowiada kelner.
- Wczoraj k... potrafili!!!

slavoy
11-01-2002, 10:56
Do baru wchodzi facet i zamawia piwo. Gdy barman mu podaje, ten z kieszeni wyciąga naparstek i odlewa do niego trochę piwa. Z drugiej kieszeni wyciąga kilkunastocentymetrowego człowieczka, stawia go na barze i wręcza mu naparstek. Barman gapi się na nich z wybałuszonymi oczami:
- Panie skąd żeś pan takiego krasnala wytrzasnął?
- Wie pan, byliśmy razem w Afryce... Idziemy przez dżunglę. Nagle natykamy się na tubylców tańczących dookoła ogniska, a w środku wywija grzchotkami taki śmieszny koleś.
I co ty Zdzichu wtedy powiedziałeś? Że on jest dupa, nie czarownik?

adam16
13-01-2002, 09:37
dotyczy to co prawda piwa, ale... już wkrótce na ekranach kin:

adam16
13-01-2002, 09:45
Tam ↑ brakło oczywiście "nie"

Misiekk
14-01-2002, 11:05
Śniadanie?; Obiad?; A może kolacja?

Misiekk
14-01-2002, 11:10
Teraz jeszcze małe jasne i można ...

bartekpawel
15-01-2002, 12:29
Weekend tuż, tuż...

Maja
16-01-2002, 08:15
Ostatnie slowa, czyli unikatowy zbiór slów, wypowiedzianych
tuz przed smiercia przez ludzi waznych i niewaznych, zebrany
ku pouczeniu i przestrodze:

> > > * To tylko drasniecie.
> > > * Jedz, prawa wolna.
> > > * Do wesela sie zagoi.
> > > * To tylko kot halasuje w ogródku.
> > > * Lekarz mówi, ze najgorsze juz minelo.
> > > * Ta bomba to robota amatora.
> > > * Popatrz, zaraz dziadek zrobi fikolka.
> > > * A co mi tam! Zabije albo wyleczy!
> > > * To byl najlepszy seks w moim zyciu.
> > > * Na pewno nie jest nabity.
> > > * Nie zastrzelisz czlowieka patrzac mu prosto w oczy.
> > > * Nigdy nie czulem sie lepiej.
> > > * Ten gatunek nie jest jadowity.
> > > * Nauczylem sie prowadzic jedna reka.
> > > * Patrze, czy lufa jest dobrze wyczyszczona.
> > > * Nie wiedzialem, ze to panska zona.
> > > * Oczywiscie mam nadzieje, ze mimo wszystko zostaniemy przyjaciólmi.
> > > * Tu nie ma zadnych rekinów.
> > > * Raz kozie smierc.
> > > * Przeciez ci mówie, glupia babo, ze to nie jest pod pradem.

endriu
18-01-2002, 19:00
kolejna premiera...

żąleną
26-01-2002, 21:14
Dwaj piwosze wracają sobie krokiem swobodnym z baru. Nagle jeden mówi:
-Stój!
Stają.
Ten sam piwosz pokazuje na ziemię i mówi do kompana:
-Patrz. G ó w n o.
Na to drugi:
-Eee. Nie gówno.
-No jak to. Gówno przecież.
Pochylają się, nabierają palcami, próbują na język. W końcu drugi z piwoszy mówi:
-No patrz. Rzeczywiście gówno. Dobrze, żeśmy w nie nie wdepnęli.

slavoy
27-01-2002, 18:58
Fuj!!!
A ja właśni wracam z knajpy! blee:kac:

adam16
28-01-2002, 16:05
Pewnikiem nie byli to prawdziwi piwosze. Fujjjj!

Maja
28-01-2002, 16:11
"Wykończymy wszystkich obrzydliwców" [czy jakoś tak] - B.Vian :kac: ;)

żąleną
28-01-2002, 16:52
Originally posted by adam16
Pewnikiem nie byli to prawdziwi piwosze. Fujjjj!

Pewnie, że nie! Ale przecież musiałem to jakoś naciągnąć, żeby wyszedł z tego kawał piwny. ;)

Chociaż z drugiej strony - kiedyś po pijaku (czy raczej piwiaku) zjadłem całą kanapkę z rybą i nie poczułem, choć miałem wtedy już kilkuletni staż wegetariański. A ryba, nie wartościując zapachu, wionie raczej intensywnie i jednoznacznie...

Maja
31-01-2002, 15:47
...

Maja
31-01-2002, 16:15
> Jak u mężczyzny objawia się planowanie przyszłości?
> Kupuje dwie skrzynki piwa zamiast jednej.

ANDRO
31-01-2002, 21:51
[QUOTE]Maja napisal/a
"Wykończymy wszystkich obrzydliwców" [czy jakoś tak] - B.Vian :kac: ;) [/QUOTE

Czytamy sobie Borisa,tak?.............. To dobrze.

Maja
01-02-2002, 10:54
Cala sprawa dzieje się w górach. Turysta przychodzi do knajpy, siada przy barze i pyta:
- "Barman, co polecisz do picia?"
Barman - "Ano, panocku, drink Góra cy"
Turysta - "Jak to 'góra cy'?!"
Barman - "Widzi pan, bierzemy sklanecke wina...no dwie...góra cy i wlewamy do garnka. Pozniej bierzemy sklanecke piwa....no dwie....góra cy i wlewamy do tego samego garnka. Nastepnie sklanecke wódecki...dwie...no góra cy i wlewamy to tegoz samego garnecka. Na koniec bierzemy sklanecke koniacku....no dwie... góra cy i wlewamy do garnka. Garnek stawiamy na
ogniu i miesajac gzejemy cas jakis. Pózniej nalewamy i pijemy
sklanecke....dwie...no góra cy. Po wypiciu wstajemy...robimy
krocek....dwa...no góra cy

djot
01-02-2002, 11:00
Jak wygląda posiłek piwosza z siedmiu dań?
Paczka orzeszków (lub coś w tym stylu) i sześciopak.

slavoy
11-02-2002, 21:58
:impreza:

celt_birofil
19-02-2002, 15:19
Śląski napój na literę "K"?
- krzinka piwa

A na literę "E"?
- ewentualnie dwie krzinki piwa :D

slavoy
19-02-2002, 22:03
Słyszałem to całe wieki temu, ale była to wersja z wódką. Drugi napój był na "D" - Dwie krzynki wódki.

djot
20-02-2002, 10:50
Internet po rosyjsku :D

slavoy
20-02-2002, 15:22
Nie piwne, ale również internetowe:

celt_birofil
01-03-2002, 13:56
Miś i zajączek znani byli w całym lesie z pijaństwa.
Któregoś dnia miś siedzi na skraju lasu, a tu ścieżką jedzie sobie zajączek na rowerze.
- Skąd miałeś pieniądze na rower? zapytał miś.
- Zamiast żłopać piwsko zaoszczędziłem trochę grosza i mam, odpowiedział zajączek.

Po jakimś czasie zajączek spotyka misia, który dłubie coś w silniku motocykla.
- Skąd miałeś forsę na tak wspaniałą maszynę? zapytał zajączek.
- Sprzedałem butelki, odpowiedział miś :D

Qbric
03-03-2002, 22:05
Informatyk dzwoni do kumpla:
-Cześć! Wpadnij do mnie jutro, bedzie impreza!
-No nie wiem...
-Wpadnij! Bedzie muzyka z mp3... PIWO!... panienki...
-Muzyka - fajnie, piwo - świetnie, a tych panienek to ile bedzie?
-No.... gdzieś tak ze 300 MB

Qbric
03-03-2002, 22:08
Do knajpy przychodzą dwaj murzyni i mulat. Barman chce ich obsłużyć:
-Słucham najjaśniejszego pana

Misiekk
07-03-2002, 10:47
A propos toczącej się dyskusji w o sporcie i dopingu. :)

Misiekk
07-03-2002, 10:52
A propos toczącej się na forum dyskusji odnośnie piwa, sportu i dopingu. :)

Misiekk
07-03-2002, 10:55
I jeszcze jedno dla piłkarzy trampkarzy. :) Nasza polska reprezentacja. ;)

Misiekk
08-03-2002, 12:43
:D

slavoy
08-03-2002, 15:41
Kolorowe jest ładniejsze...

Andi
08-03-2002, 18:14
przychodzi trzesacy sie facet do lekarza
lekarz pyta-ma pan problemy z Alkoholem
Ten odpowiada
Nie ale bez Alkoholu

SAIMIR
10-03-2002, 07:27
Z pamiętnika informatyka
Wracam do domu, patrzę, a żona leży naga w łóżku z obcym facetem,popijają sobie piwko. A oczy u nich jakieś takie chytre. Rzucam się do komputera, faktycznie: zmienili hasło!

Misiekk
10-03-2002, 08:34
Hahaha. Świetne. :stout:

SAIMIR
10-03-2002, 17:41
No to może jeszcze jeden. Przerobię go trochę , aby było słowo: piwo.

Stoi wkurzony na maksa facet w łazience i wyrywa sobie garściami włosy łonowe, rzucając nimi na lewo i prawo.Robi sobie przerwe na piwko i znów to samo.
Nagle wchodzi do łazienki żona:
- Kochanie co ty robisz?!!
Mąż na to:
- Nie chce ch** stać, to nie będzie leżal na miękkim.

slavoy
12-03-2002, 11:10
[B]Upadłem. Leżę i kwiczę :D :D :D :D :D

Misiekk
13-03-2002, 19:36
Co to jest ma 4 nogi, IQ równe 90 i smierdzi piwem?

Mąż i teść ogladajacy mecz piłki nożnej

-------------------------

Żona: - co to ma znaczyc, wracasz do domu na
wpólpijany...
Mąż: - to nie moja wina, kochanie, zabrakło mi
pieniędzy...

-------------------------

Dlaczego puszki z piwem tak łatwo się otwiera?
- przyjrzyj się, KTO j otwiera...

-------------------------

Jaka jest róznica pomiędzy mężczyzną a wielbłądem?
- wielbłąd może pracować 8 dni bez picia (piwa), podczas gdy
mężczyzna może pic (piwo) 8 dni nie pracując...

----

;)

Nicolae
13-03-2002, 19:44
Wchodzi pijany mężczyzna do taksówki:
- Poproszę do domu
- A dokładniej...
- Do dużego pokoju.

Qbric
13-03-2002, 21:19
Originally posted by slavoy
[B]Upadłem. Leżę i kwiczę ...

Opole - Oh-Field
golnąć kielicha - to shave a glass
podpieprzyć (ukraść) - to underpepper
pokój z tobą - room with you
w łóżku jest szybka - there`s a window-pane in the bed
pal gumę flecie! - smoke rubber flute!
student zaoczny - behind-eyes student
Szczepan - Pisses Man
Łysek z pokładu Idy - Baldie from Ida deck
woda toaletowa - W.C. water

;)

slavoy
13-03-2002, 22:59
Zwierzaki też potrzebują:D

żąleną
14-03-2002, 00:31
A propós rozmówek polsko-angielskich - z pamięci podrzucam wam parę przykładów z polamerskiego:

- weź doga na łoka

- pracuję u karłasia

- wyrzuć garbeć

- (moje ulubione) nie dżampuj po stersach bo sobie legsy pobrejkujesz

Misiekk
15-03-2002, 14:31
Do knajpy wchodzi mocno podchmielony już Irlandczyk. Dosiada się do mężczyzny siedzącego przy barze.
- Niech pan postawi piwo biednemu Irlandczykowi.
- Irlandczyk? Ja też jestem Irlandczykiem! No to mamy pretekst! Napijmy się! - mówi drugi. Wypili.
- A skąd jesteś? - pyta fundator.
- Z Dublina!
- Ja też! No to wypijmy za Dublin!
Wypili.
- A jaką szkołę skończyłeś?
- Św. Marii!
- Ja też! No to chlup!
Do baru wchodzi inny facet i widzi dwóch roześmianych Irlandczyków.
- Co się dzieje? - pyta barmana.
- E, nic, bliźniacy O'Connorów znów zalewają pałę...

SAIMIR
18-03-2002, 10:18
Przy barze siedzi dwóch mężczyzn. Piją piwko równo i mocno. Nagle jeden z nich spada ze stołka na podłogę i leży bez ruchu. Jego przyjaciel spogląda na barmana i mówi. I to się nazywa siła charakteru. On zawsze wie, kiedy przestać.

SAIMIR
22-03-2002, 12:02
Co z Wami ? Nikt nie ma nowych dowcipów?

ART
22-03-2002, 12:28
to powyżej to nie jest kawał :(



- Panie doktorze, jakie jest Pana zdanie na temat alkoholu?
- Proszę pokazać...

BAJ
22-03-2002, 13:15
Pijany mąż wraca do domu nad ranem. Otwiera mu żona. Mąż na to: Kochanie jesteś w domu??? A ja ciebie całą noc po pubach szukałem...

SAIMIR
22-03-2002, 15:31
Miało być coś innego,ale się nie zmieściło....

ART
22-03-2002, 21:50
bardzo słabo piwny ten obrazek :mad:

SAIMIR
24-03-2002, 08:31
Dzięki,że zauwazyłeś :mad:
Aby był bardziej piwny , dodam że najlepiej oglądać go po trzech piwach:stout: :stout: :stout:.Teraz może być?

celt_birofil
25-03-2002, 08:11
Siedzą sobie przy piwku Zbigniew Boniek i Jan Tomaszewski. W pewnym momencie Boniek spogląda w niebo:
- Ciekawe, czy tam na górze też grają w piłkę nożną?

Tomaszewski na to:
- Też mnie to nurtuje. To moze zróbmy tak. Ten, kto pierwszy z nas pójdzie do nieba, zrobi rozeznanie.

Pierwszy do nieba trafił Boniek. Po pewnym czasie wychyla się zza chmurki i woła Tomaszewskiego:
- Janek ! Mam dwie wiadomości - dobrą i złą. Dobra to ta, że liga piłkarska gra tu cały rok. A ta zła - wystawili Cię do składu w najbliższą ligową środę :D

radeckib
26-03-2002, 04:17
Wchodzi do knajpy facet, a na ramieniu ma drugiego, takiego malutkiego. Mówi do barmana " Proszę dla mnie duże piwo, a dla Zdzisia małe". Barman zdziwiony : "masz pan piwo na koszt firmy, tylko powiedz sąd żeś takiego dziwaka wytrzasnął?"
Facet zaczyna opowieść:
"Rok temy wygrałem wycieczkę do Afryki. Odłączyłem się od grupy i zabłądziłem w buszu. Po paru godzinach wychodze ja na polanę, a tam facet w kolorowym stroju podskakuje, tańczy wyje. W końcu mówi że jest wielkim czarownikiem. I co ty żeś ty mu Zdzisiu wtedy powiedział? że dupa jest nie czarownik?"

celt_birofil
26-03-2002, 08:14
Jakieś 1 000 postów temu, ktoś już zapodał ten kawał na forum:D

SAIMIR
26-03-2002, 13:13
Ale mu dałeś...

Do stojacego policjanta podchodzi lekko podchmielony student i pyta:
- Czy mozna powiedziec na policjanta osiol?
- Nie mozna. Zaplaci pan wówczas mandat za obraze wladzy.
- A w takim razie ,czy mozna do osla powiedziec policjant?
- To panu wolno.
- Dziekuje, panie policjancie...


:stout:

celt_birofil
26-03-2002, 13:16
Gdyby ten student był trzeźwy (abstrakcja), to kawał byłby nie na temat... :D

Qbric
26-03-2002, 17:18
pozdroovka ;)

adam16
26-03-2002, 17:24
A skąd, z jakich otchłani czsu wydobyłeś te pozdrowienia. Ja to widziałem już bardzo, bardzo dawno temu.:)

Qbric
26-03-2002, 17:26
I jeszcze jeden obrazek bezpośrednio związany z piwem...

żąleną
26-03-2002, 18:21
Ale jazda... To prawdziwa pocztówka, czy fotomontaż?!

BAJ
27-03-2002, 14:38
http://coby.covers.de/beer.swf jest tu coś o piwie ...

Qbric
28-03-2002, 21:18
Originally posted by żąleną
Ale jazda... To prawdziwa pocztówka, czy fotomontaż?!

Nie wiem! No chyba fotomontaż, przynajmniej mam taką nadziję...
No ale wracajmy do dowcipów.

Qbric
28-03-2002, 21:28
Dwie blondynki stoją obok siebie. Jedna z nich ma torebkę pełną cukierków. Po chwili pyta się koleżanki:
- Chcesz krówkę?
- Nie, dziękuję, jestem wegetarianką.

Qbric
28-03-2002, 21:56
Profesor przyszedł na pierwsze zajęcia ze studentami wydziału elektrycznego i chcąc zrobić na nich dobre wrażenie mówi:
- Proszę państwa, gdyby państwo czegoś nie rozumieli, proszę zadawać pytania. Odpowiem na każde z nich, ponieważ uważam, że nie ma głupich pytań, a są tylko głupie odpowiedzi.
Na to wstaje jeden ze studentów:
- Panie profesorze. Proszę mi powiedzieć, czy jak stanę obiema nogami na szynach, a rękoma złapię za przewód trakcyjny to pojadę jak tramwaj?

djot
29-03-2002, 11:17
Piwo przed dowcipami, czy po. A może zamiast.:D

slavoy
30-03-2002, 00:00
BAJ napisal/a
http://coby.covers.de/beer.swf jest tu coś o piwie ...
O ranyyy!!! Piękna rzecz!
Tylko jedno pytanie: Jak to zapisać na dysku? Próbowałem na różne sposoby i wychodziła sieczka...:(

adam16
30-03-2002, 05:36
U mnie wchodzi bez problemu. Prawy przycisk myszy, potem "Zapisz rysunek jako... :D

slavoy
30-03-2002, 14:51
Coś mi tu Adam kitujesz;) Przecież to jest Flash! Nie ma opcji "Zapisz Rysunek Jako...". "Zapisz stronę" też nie działa. Jak mówiłem wychodzi tylko jakaś chińszczyzna na ekranie:(
ART Help!

ART
30-03-2002, 15:12
plik został najwidoczniej usunięty...

a ogólnie zapis jest możliwy tak jak Adam16 napisał, tyle że nie zaznaczył gdzie powinieneś był kliknąć tym prawym przyciskiem myszy...

... na linku, zanim weń zwyczajowo klikniesz lewym klawiszem by się do niego dostać

żąleną
01-04-2002, 01:37
Ale tam nie ma opcji 'zapisz rysunek', jest tylko 'zapisz element docelowy'. Poza tym mnie wyskakuje, że Internet Explorer nie mógł pobrać z witryny. :( Co prawda kawałek ściągnąłem sobie przez Audiogalaxy, ale bez tych animacji tekstowych trochę traci na efektowności...

adam16
01-04-2002, 06:58
Originally posted by żąleną
Ale tam nie ma opcji 'zapisz rysunek', jest tylko 'zapisz element docelowy'.
Dokładnie tak. A grafik różnych i zdjęć tyle pozciągałem, że ciągle pamiętam to "zapisz rysunek..."

slavoy
01-04-2002, 21:33
No to jezdem nieuk...
Czy ktoś to może zapisał zanim to usunięto????
Jak tak, to plis plis plis slavoy@browar.biz

Z góry dzięki!

pieczarek
10-04-2002, 13:23
Poniżej treść jednej z aukcji na allegro.

"Jeśli jesteś piwoszem, a masz już dość płacenia coraz drożej za piwo, to ta oferta jest dla Ciebie!
Przedmiotem sprzedaży są cztery srawdzone przepisy na produkcję piwa domowym sposobem.

1. Tym sposobem możemy uzyskać ok. 12 l piwa z jęczmienia
2. Drugi sposób, to również piwo z jęczmienia (uzyskujemy ok 10 l)
3. Próbowaliście kiedyś piwa z kawy? Ten sposób szczególnie polecam:-)
4. Ostatni sposób, to piwo miodowe. Uzyskujemy ok. 10 l piwa

Szczegóły tutaj:
http://www.allegro.pl/showitem.php?item=5361896

Wygląda to na kawał (spójrzcie tylko na kategorię w allegro). Strach umieścić to w "Browarnictwie amatorskim". Ale może ktoś z domorosłych piwowarów poświęci dla wspólnego dobra 4 złote, kupi te przepisy i zapozna z tym wszystkich forumowiczów.

maryhh
10-04-2002, 13:25
ja to kupiłem, mogę zaprezentować te przepisy

maryhh
10-04-2002, 13:42
a tak na prawdę to ciekawi mnie czy to nie jest jakiś pic z tymi przepisami:D

a teraz z innej bajki przeczytałem to na onecie

Mandat za jazdę po pijanemu na nieoświetlonym koniu

Mandat do wysokości 15 tysięcy koron (1,8 tys. złotych) grozi 52-letniemu mieszkańcowi okolic Zlina, który po wielkiej pogoni złapany został przez miejscową policję, kiedy wracał do domu pijany na... nieoświetlonym koniu.

"Pod wpływem alkoholu nie może znajdować się żaden kierowca. A jest nim nie tylko kierowca samochodu, motocyklista czy rowerzysta, ale także ten, kto jedzie na zwierzęciu. Zatrzymanemu kowbojowi grozi więc taki sam mandat jak pijanemu kierowcy - do 15 tysięcy koron" - powiedział Ivo Mitaczek, rzecznik prasowy policji w Zlinie na Morawach, niedaleko granicy ze Słowacją. Dodał, że mężczyzna odpowiadać będzie także za jazdę "na nieoświetlonym koniu".

W nocy z wtorku na środę patrol zlińskiej policji zauważył na lokalnej drodze mężczyznę jadącego koniem na oklep. Kiedy policjanci chcieli go zatrzymać, rzucił się do brawurowej ucieczki. Ścigało go kilka radiowozów. Po kilkukilometrowej pogoni policji udało się zatrzymać czeskiego kowboja dopiero wtedy, kiedy spadł z konia do strumienia.

Nawet wtedy pijany mężczyzna bronił się z taką determinacją, że policjanci musieli uciec się do użycia "bezpośrednich środków przymusu", czyli - jak wyjaśnił rzecznik Mitaczek - do "uderzeń, kopów i chwytów".

Jeździec, któremu - w odróżnieniu od sytuacji pijanego za kierownicą - nie grozi odebranie prawa do jazdy na koniu, mieszka w gospodarstwie oddalonym od najbliższej gospody w Żelechovicach pod Zlinem o 12 kilometrów.

"Kiedy chciał się napić, zawsze przyjeżdżał na koniu twierdząc, że kiedy się opije, nie może prowadzić samochodu" - powiedział barman z piwiarni, gdzie gasił pragnienie czeski kowboj.


PS. Wie ktoś może jak oświetlić konia??

żąleną
10-04-2002, 16:35
maryhh napisal/a
PS. Wie ktoś może jak oświetlić konia??

Konie dużo pierdzą. Wystarczy z tyłu zamocować lampę na siarkowodór i problem z głowy. :D

slavoy
10-04-2002, 19:50
żąleną napisal/a
Ale tam nie ma opcji 'zapisz rysunek', jest tylko 'zapisz element docelowy'. Poza tym mnie wyskakuje, że Internet Explorer nie mógł pobrać z witryny. :( Co prawda kawałek ściągnąłem sobie przez Audiogalaxy, ale bez tych animacji tekstowych trochę traci na efektowności...
Mam dobrą wiadomość dla Ciebie Żąleną i wszystkich którzy nie zdążyli sobie tej bardzo fajnej ciekawoski zapisać na dysku. Przetrzepałem komputer i okazało się że cała animacja osiedliła się w "Temporary Internet Files". Wyciągnąłem, wyratowałem i mam, więc jeśli ktoś również by chciał to mieć (a baardzo to fajne :D ). To proszę o info na PW. Waga pliku 1,36 MB.

yemiołka
11-04-2002, 08:23
propozycja nie do odrzucenia

yemiołka
11-04-2002, 08:24
rosyjskie szachy

żąleną
29-04-2002, 20:15
A oto kawałek wrogiej propagandy :)

żąleną
02-05-2002, 00:10
Przeciwnicy piwa w puszkach (czyli również ja) - co wy (my) na to?

http://www.filmiki.g3.pl/f/r/heineken.mpg

(link jest bezpośrednio do filmiku, więc jeśli ktoś nie chce odtwarzać strumieniowo, niech kliknie prawym klawiszem myszy i wybierze 'zapisz element docelowy)

jerzy
02-05-2002, 17:04
REKLAMA KŁAMIE!
W przypadku problemów ze szkłem, piwo można pic... np. bezpośrednio z beczki :D

Ja tam jestem całkowicie niereformowalny w sprawie blachy...

adam16
08-05-2002, 18:50
Leszek znaleziony w sieci

żąleną
10-05-2002, 01:12
Kiedyś w czasopiśmie gejowskim pod tytułem "Inaczej" widziałem rysunek w podobnym klimacie: w łyżce koparki leżało dwóch nagich, uśmiechniętych facetów w kaskach, a napis nad rysunkiem głosił: po godzinach Lech.":D

Mam coś zupełnie niepiwnego, ale obśmiałem się do łez, więc nie mogę sobie odmówić zamieszczenia tego. Kawał jest w języku innym, niż nasz rodzimy, ale przyznacie chyba, że spolszczony brzmiałby o połowę mniej śmiesznie:

Five Germans in an Audi Quattro arrive at the Italian border. The Italian Customs agent stops them and tells them:
"It'sa illegala to putta 5 people in a Quattro."
"Vot do you mean it'z illegal?" asks the German driver.
"Quattro meansa four" replies the Italian official. "Qvattro is just ze name of ze automobile", the Germans retort unbelievingly. "Look at ze papers: zis car is designt to kerry 5 persons."
"You can'ta pulla thata one on me!", replies the Italian customs agent. "Quattro meansa four. You hava fivea people ina your car and you are thereforea breaking the law." The German driver replies angrily: "You idiot! Call your zupervisor over, I vant to speak to somevone viz more intelligence!"
"Sorry", responds the Italian official, "he can'ta come. He'sa busy witha 2 guys in a Fiat Uno."

maryhh
10-05-2002, 06:24
żąleną napisal/a
Kiedyś w czasopiśmie gejowskim pod tytułem "Inaczej" widziałem ...

no no no;)
fajne czasopisma czytasz:D

żąleną
10-05-2002, 13:30
maryhh napisal/a


no no no;)
fajne czasopisma czytasz:D

Wiedziałem, wiedziałem, że ktoś to skomentuje!:D

Ja je oglądam, mój drogi, OGLĄDAM. ;)

StaryKocur
17-05-2002, 10:10
Niewidomy myje tarkę do warzyw i w pewnym momencie mowi:
-Kurczę, jak żyję takich bzdur jeszcze nie czytałem.

:stout:
StaryKocur

StaryKocur
17-05-2002, 10:11
Dla mających wątpliwości:
Dowcip jest piwny jak najbardziej, bo chwilę wcześniej
facet mył szklankę po piwie.

SK

żąleną
17-05-2002, 15:49
... albo będzie ją mył za chwilę. :D

adam16
18-05-2002, 07:05
Jak tylko dopije to piwo.

żąleną
29-05-2002, 16:39
Obrazek piwny w sposób pośredni - jak się na to patrzę, to mi się we łbie kręci, jak po pięciu.;) Równoległe, czy nierównoległe?

celt_birofil
13-06-2002, 08:19
Ale kac :kac: