PDA

Wersja pełna: : Jeszcze jedno gotowanie brzeczki


wartburg
16-09-2002, 07:12
Jak wiadomo zachowanie czystosci to podstawowa sprawa przy robieniu piwa. Pojawilo sie pytanie podczas mojego ostatniego warzenia piwa. Poniewaz filtracja trwa dosc dlugo moze dojsc do zapaprania czyms brzeczki. I teraz sedno. Co sadzicie o przegotowaniu brzeczki juz po filtracji? Nastepnie szybkim schlodzeniu do temperatury pokojowej i dodaniu drozdzy. Cz ktos tego probowal? I jak to sie ma do teorii zacierania?

Wartburg

pjenknik
16-09-2002, 07:38
Ja mam pytanie. To gdzie Ty prowadzisz filtrację, że obawiasz się "zapaprania"? W oborze? Nie przesadzajmy, nie ma aż tak wielu niebezpieczeństw w czystej kuchni.

wartburg
16-09-2002, 07:40
To fakt ze prowadze to w czystej kuchni. Bardziej obawiam sie ze trwa to dosc dlugo. Bo ostatnio postawilem ok 23:00 a dodawalem drozdzy rano, ok 7:00.

Wartburg

pjenknik
16-09-2002, 07:54
Ale możesz całe ustrojstwo czymś przykryć. Mogą to być czyste ścierki, tak aby nic nie mogło wpaść. Dobre są też tetrowe pieluchy. Oczywiście czyste.;) Najlepiej nieużywane;)

Piwowar
07-03-2003, 19:53
Ja bym na Twoim miejscu spróbował innych metod filtracji. U mnie na przykład filtracja trwa krótko. Przyczyną zbyt długiego procesu może też być zbyt drobne zmielenie słodu.

pawcio1
07-03-2003, 20:06
wartburg napisał(a)
Jak wiadomo zachowanie czystosci to podstawowa sprawa przy robieniu piwa. Pojawilo sie pytanie podczas mojego ostatniego warzenia piwa. Poniewaz filtracja trwa dosc dlugo moze dojsc do zapaprania czyms brzeczki. I teraz sedno. Co sadzicie o przegotowaniu brzeczki juz po filtracji? Nastepnie szybkim schlodzeniu do temperatury pokojowej i dodaniu drozdzy. Cz ktos tego probowal? I jak to sie ma do teorii zacierania?

Wartburg

Czegoś tu nie rozumiem ,piszesz o filtracji i że trwa długo .
Czy chodzi Ci o filtrację po zacieraniu??Ta rzeczywiście potrafi trochę trwać .Czy po gotowaniu z chmielem ??Przecież po zacieraniu i tak gotujesz jeszcze z chmielem, a jeśli po chmieleniu to dlaczego ta filtracja trwa długo ???Przecież wtedy brzeczka jest już czysta.
Piwowar odpowiedział Ci jakby chodzilo o filtrowanie po zacieraniu, reszta jak po chmieleniu.:(

wiciu_w
15-03-2003, 00:13
Ja czasem stosuję gotowanie brzeczki po filtracji (tej po zacieraniu) w celu jej pasteryzacji wówczas kiedy np. nie mam drożdży i nie mam czym zaszczepić. Gotuję w kolbach szklanych przykrytych korkiem z waty, w trakcie gotowania korek musi się „przeparować” (wydostaje się para z niego) przez ok. 5min. ale w tym czasie brzeczka nie może dotknąć korka inaczej nici z pasteryzacji. Tak przegotowana i ostudzona brzeczka spokojnie przeleży w niskich temperaturach (8st.C) przez kilkanaście godzin.

pawcio1
15-03-2003, 08:30
wiciu_w napisał(a)
Ja czasem stosuję gotowanie brzeczki po filtracji (tej po zacieraniu) w celu jej pasteryzacji wówczas kiedy np. nie mam drożdży i nie mam czym zaszczepić. Gotuję w kolbach szklanych przykrytych korkiem z waty, w trakcie gotowania korek musi się „przeparować” (wydostaje się para z niego) przez ok. 5min. ale w tym czasie brzeczka nie może dotknąć korka inaczej nici z pasteryzacji. Tak przegotowana i ostudzona brzeczka spokojnie przeleży w niskich temperaturach (8st.C) przez kilkanaście godzin.


To wszystko wyjaśnia :)
Czyżby jakieś problemy z dostępem do drożdzy??:confused: