PDA

Wersja pełna: : Zaczynamy nasze pierwsze piwko


arzy
26-06-2003, 12:52
Zaczynamy (ja i dwóch kolesi) dzisiaj pierwszą w życiu warke ze STOUTA (biowin).
Przeczytaliśmy raczej wszystko co było do przeczytania na temat warzenia, ale jak to często bywa przy pierwszym razie nasuwaja się wątpliwości co z czym się je :)
1. Mamy zamiar dodać 1kg cukru i 0,5l 20% glukozy na 18l wody. Może tak być?
2. Lepiej wsypać bezpośrednio drożdże czy lepiej je namoczyć i dopiero później dodać?
3. Czy ktos słyszał o płynie do dezynfekcji o nazwie NEOMOSCAN? Jest to środek wykorzystywany przez serwisantów do czyszczenia instalacji barowej.
Na początek to tyle.
Z góry dziękujemy za pomoc :)
:stout:
PS
Goodzina rozpoczęcia 16.00

dkrasnodebski
26-06-2003, 13:05
Ja tydzień temu warzyłem tego stouta z biowinu. Jeśli macie możliwość dodajcie lepiej ekstraktu słodowego. Drożdże zdecydowanie lepiej poddać rehydratacji. W tej temperaturze jaka teraz panuje bardzo ładnie się ten stout pieni i dość szybko fermentuje.
W dziele surowce pisałem o moich wątpliwościach dotyczących właśnie tego gotowca także bardzo bym prosił o opis tego co wam dzisiaj wyjdzie a w szczególności o to ile blg przy nastawie.
Życzę powodzenia!
pozdrawiam
darek:)

witkowskiartur
26-06-2003, 13:11
Właśnie znalazłem w GOOGLE'ach. Nie sprawdzałem do końca ale to chyba to o co chodzi z Noemoscanem.
:stout:

http://www.drweigert.com.pl/w3/nm/piwo1.htm

arzy
26-06-2003, 13:11
Dzięki zapierwszą odpowiedź.
Czytałem o Twoich wątpliwościach.

1.Ekstraktu słodowego nie mamy :(
2.Mam rozumieć że rehydratacja to namoczeni drożdży, jeżeli tak to jak długo je moczyć?

Jeszcze raz wielkie dzięki za pomoc.
:stout:

dkrasnodebski
26-06-2003, 13:17
Ja wlałem do kubeczka 250ml cipłej przegotowanej wody (temp ok 35 st) i dałem im 15 minut pod folią. Spieniły się okrutnie i bardzo ładnie pachniały.

dkrasnodebski
26-06-2003, 13:18
Tylko dajcie najpierw wodę a potem drożdże.

arzy
26-06-2003, 17:19
Arzy i dwóch Piotrków nastawili pierwszą warke:).
No to może po kolei, ale w wielkim skrócie.
Do wymieszanego STOUTA dodaliśmy 1kg cukru i 0,5l 20% glukozy.
Drożdże rozpuściliśmy w wodzie i dodaliśmy do wszystkiego.
Po zmierzeniu blg wyszło nam 12,5 stopnia.
Teraz czekamy na efekt :D

Dzięki wszystkim za rady. Mam nadzieje, że dalej będziemy liczyc na Wasza pomoc.

:stout:

Misiekk
26-06-2003, 17:25
arzy napisał(a)
...Mam nadzieje, że dalej będziemy liczyc na Wasza pomoc.

:stout:

Jak najbardziej, brać forumowa juz czeka na degustację Waszego piwa ... :D

arzy
26-06-2003, 17:35
Jeszcze jedno - wszystkiego wyszło około 20 litrów.

dkrasnodebski
27-06-2003, 07:21
Moje gratulacje!
Trochę wam zazdroszczę bo mój stout miał tylko 10,5blg. Ale nic to. Za to zielone piwcio przed butelkowaniem smakowało wyśmienicie (nie mogłem sobie odmówić łyczka).
Wam również życzę pysznego piwcia!
Pozdrawiam!
darek

arzy
27-06-2003, 08:25
Dzień pierwszy:
Po przebudzeniu czyli jakieś 12 godzin od godziny "0" w fermentorze i na zewnątrz pojawiło się dużo, bardzo dużo piany :)
Zapach przyjemny - na razie mamy nadziej że wszystko OKI.
Temperatura otoczenia 24 stopnie.

PS
Woda "Ustonianka" niskosodowa.

Dalsze spostrzeżenia za pare godzin.

:stout:

arzy
27-06-2003, 14:46
Temperatura otoczenia 24 stopnie C
Temperatura brzeczki 25 stopni C
Zawartość ekstraktu 9 stopni Ballinga

Piana nadla obfita, bardzo obfita:)

Uważacie że wszysto jest OKI?

Z góry dziekuje za rady, porady :D

Lukis
28-06-2003, 00:41
arzy napisał(a)
Dzień pierwszy:
Po przebudzeniu czyli jakieś 12 godzin od godziny "0" w fermentorze i na zewnątrz pojawiło się dużo, bardzo dużo piany :)
To może masz dziurawy fermentor skoro na zewnątrz ci piana bucha? :P Moja piana nigdy nie miała więcej niż 10 cm. Często nawet wcale jej nie widziałem bo pojawiała się po moim zaśnięciu a znikała zanim sie obudziłem (lubię długo spać :D )

arzy
28-06-2003, 07:51
Lukis napisał(a)
To może masz dziurawy fermentor skoro na zewnątrz ci piana bucha? :P Moja piana nigdy nie miała więcej niż 10 cm. Często nawet wcale jej nie widziałem bo pojawiała się po moim zaśnięciu a znikała zanim sie obudziłem (lubię długo spać :D )

Z tego co widze to nie jest dziurawy:p Piana była tak obfita że sama wywaliła wieczko.

arzy
28-06-2003, 07:53
Dzień drugi.
Piana się uspokoiła... ufff. Został tylko kożuch.
To na tyle.

Lukis
28-06-2003, 17:56
arzy napisał(a)
Piana była tak obfita że sama wywaliła wieczko.
A miałeś zamknięte na maxa? Bo ja zawsze dociskam do samego końca.

arzy
29-06-2003, 09:26
Lukis napisał(a)
A miałeś zamknięte na maxa? Bo ja zawsze dociskam do samego końca.
nie miałem zamkniętego na maxa

arzy
29-06-2003, 11:02
Dzień trzeci.
Piany brak, ale cały czas widać jak pracuje :)

Pomiary:
temp. otoczenia 23 stopnie
temp. brzeczki 23 stopnie
zawartość ekstraktu 2 stopnie Ballinga

Nie wiem czy jeszcze czekać czy juz zlac do balunu?

Z góry wielkie dzieki za pomoc.

:stout:

kangurpl
29-06-2003, 14:05
Zlewaj nie ma co czekać, w balonie z rurką dofermentuje.
W tej temperaturze lepiej nie przetrzymywać piwa razem z osadem drożdzowym zbyt długo.

dkrasnodebski
30-06-2003, 07:46
cytat:
--------------------------------------------------------------------------------
arzy napisał(a)
Piana była tak obfita że sama wywaliła wieczko.
--------------------------------------------------------------------------------

Z tą pianą to chyba norma bo u mnie nawet przy zdziebko niższej temperaturze było jej bardzo dużo (koło 15cm).

arzy
30-06-2003, 09:26
Jutro chcemy zacząć zlewać młode piwko do balonu.
Mamy pytanie:
1.Czy mamy przelać całe młode piwko do balu czy zostawić na dnie fermentora osad?
2.Jak długo ma stać piwko w balonie?

Dzięki za rady

:stout:

mapajak
30-06-2003, 09:38
arzy napisał(a)
Mamy pytanie:
1.Czy mamy przelać całe młode piwko do balu czy zostawić na dnie fermentora osad?
2.Jak długo ma stać piwko w balonie?

:stout:

1. Piwo zlej delikatnie, zostawiając cały osad w fermentatorze.
2. Do ustania fermentacji cichej i wstępnego sklarowania piwa czyli około 2 tygodni.

arzy
30-06-2003, 10:22
Wielkie dzięki
:stout:

Lukis
30-06-2003, 13:55
Ja zlewałemdo balonu prawie całe. Zostawał tylko sam osad drożdżowy i może jakieś dwie szklanki piwa.
Jak butelkowałem bez leżakowania w balonie to mi zostawało jakies 1,5 - 2 litry piwa. Bałem się przelewać wszystko, żeby mi nie rozsadziło butelki (w końcu najwięcej drożdży jest na dnie).

arzy
30-06-2003, 18:56
Nasz plan :D
Przelejmy do balonu 15 litrowego. Pod samą szyjke będzie jakieś 17-18 litrów, ale musimy zostawic miejsce na litr glukozy 20%-owej. To co zostanie przelejmy od razu do butelek. Może ich nie rozwali :D
:stout:

Lukis
30-06-2003, 22:29
A ja bym proponował wypełnić balon aż po sam brzeg (no prawie) a po leżakowaniu przelać zawartość znad osadów do czystego (sterylnego) fermentora i dodać glukozy. Można wtedy łatwiej butelkować (butelkowanie z fermentora jest o wiele wygodniejsze niż butelkowanie z balonu bez kranika) i glukaza lepiej się wymiesza podczas przelewania.
A tym butelkowaniem tego co się nie zmieści to jaknajbardziej sluszny pomysł. Bo przecież wylać to grzech (dosłownie!!).

arzy
30-06-2003, 22:49
Przelanie z balonu do fermentora to dobry pomysł tylko jest mały szczegół :D fermentor też nie ma kranika. Ale będzie czas żeby go dorobić.

arzy
01-07-2003, 18:09
Dzisiaj, to jest po 5 dniach burzliwej fermentacji przelaliśmy młode piwko do balonu. Zmierzona wartość blg wynosiła 1,5 stopnia. Prawie wszystko zmieściło sie do 15 litrowego balonu, zostało tylko na 2 butelki które wypełnilismy ciemnym młodym piwkiem z dodatkiem 0,5 łyżeczki cukru.
Teraz musimy tylko zanieść balon do piwnicy i niech sobie tam pracuje :)
PS
Pierwsze odczucia smakowe były pozytywne, smkowało prawdziwym piwkiem. Do tej pory w ustach czujemy goryczke :)


:stout:

Lukis
01-07-2003, 19:25
To duże te 2 butelki macie skoro reszta z 15 litrów wam się do nich zmieściła ;P Może to 1,5 litrowe?

Ja zrobiłem sobie imbirowe. Od 2 dni zabutelkowane a ja nie mam odwagi spróbować jak smakuje. Może za pare dni.

arzy
02-07-2003, 06:32
Lukis napisał(a)
To duże te 2 butelki macie skoro reszta z 15 litrów wam się do nich zmieściła ;P Może to 1,5 litrowe?

Ja zrobiłem sobie imbirowe. Od 2 dni zabutelkowane a ja nie mam odwagi spróbować jak smakuje. Może za pare dni.
Jeżeli naleje się po sam brzeg (tak jak proponowałeś Lukis) to do 15 litrowego balonu zmieści się troszke więcej :p, a i w fermentorze może było nie całe 20 litrów :D

arzy
06-07-2003, 10:08
Mamy pytanko:
Kiedy przelewać młode piwko do butelek z balnu?

Nasze stoi w balonie 5 dni.

Kangurpl napisał:
"Na zachodniej stronie dla browarników amatorów wyczytałem aby butelkować gdy "babelki w rurce fermentacyjnej są nie częstsze niz 1 na minutę" czy powinno być OK."

W naszej rurce bąbelki nie są częstsze niż jedna minuta. Patrząc na rurke przez około 5 min nic nie bąbelkowało.

Co robić?

Lukis
06-07-2003, 19:14
Jak już jest klarowne to butelkujcie. Ja czekałem równe 2 tygodnie. W końcu po to piwo leżakuje, żeby było klarowne.

arzy
06-07-2003, 19:46
Lukis napisał(a)
Jak już jest klarowne to butelkujcie. Ja czekałem równe 2 tygodnie. W końcu po to piwo leżakuje, żeby było klarowne.
Nasze piwko to ciemniak. Ciężko zobaczyć czy jest już klarowne.

Cicha fermentacja jest tylko po to aby piwko było klarowne?
Myślałem że również po to aby fermentacje przebiegła do końca.

Sprawidzłem bąbelki w rurce, są co 10 minut.

Lukis
06-07-2003, 20:06
arzy napisał(a)

Cicha fermentacja jest tylko po to aby piwko było klarowne?
Myślałem że również po to aby fermentacje przebiegła do końca.

Wydaje mi się, że tylko po to. Bo przecież fermentację i tak pobudzasz przed butelkowaniem w celu uzyskania w piwie CO2.

arzy
06-07-2003, 20:45
Lukis napisał(a)
Wydaje mi się, że tylko po to. Bo przecież fermentację i tak pobudzasz przed butelkowaniem w celu uzyskania w piwie CO2. No OKI.

Ale jak się odnosisz do tego co napisał Kangurpl:
"Na zachodniej stronie dla browarników amatorów wyczytałem aby butelkować gdy "babelki w rurce fermentacyjnej są nie częstsze niz 1 na minutę"

Lukis
06-07-2003, 20:58
arzy napisał(a)
No OKI.

Ale jak się odnosisz do tego co napisał Kangurpl:
"Na zachodniej stronie dla browarników amatorów wyczytałem aby butelkować gdy "babelki w rurce fermentacyjnej są nie częstsze niz 1 na minutę"
Pewnie chodzi o butelkowanie bez leżakowania. Możliwe, że instrukcja ta tyczy się sposobu bez dodatku cukru do wtórnej fermentacji. Bo skoro lecą jeszcze bąbelki, to fermentacja trwa i CO2 się wytwarza.

arzy
07-07-2003, 09:46
Lukis napisał(a)
Pewnie chodzi o butelkowanie bez leżakowania. Możliwe, że instrukcja ta tyczy się sposobu bez dodatku cukru do wtórnej fermentacji. Bo skoro lecą jeszcze bąbelki, to fermentacja trwa i CO2 się wytwarza.
Teraz to już się pogubiłem :(
Nadal nie wiem czy już przelewać do butelek czy jeszcze poczekać?

Lukis
07-07-2003, 13:36
Ja bym radził czekać, ale nawet jak nie zaczekasz to chyba nic się nie stanie.

kangurpl
07-07-2003, 14:00
Sądzę, że sposób na "bąbelki" podał ktoś kto nie miał jak zmierzyć Blg. Nie należy próbować dostosowywać się do wszystkich zaleceń bez analizy kontekstu w jakim były użyte. Jedni rozlewają bezpośrednio do butelek inni z kolei stosują cichą fermentację.
Generalnie można stwierdzić, że piwu po przelaniu do balonu już nic nie powinno zaszkodzić. Nic mu się nie stanie jak trochę sobie "poleżakuje".
Przy butelkowaniu dodany cukier (lub ekstrakt) pobudzą pozostałe drożdze i piwo się nagazuje.

arzy
07-07-2003, 17:07
Dzięki wszystkim za pomoc.

Po konsultacji z resztą załogi podejmiemy decyzje co dalej.

Jeżeli ktoś ma coś do dodania z miłą chęcią wysłuchamy :)

Wasze :stout:

arzy
10-07-2003, 13:12
Decyzja podjęta, młode piwko przelewamy w poniedziałek po około dwóch tygodniach cichej fermentacji.

Chcemy do balonu wlać roztwór glukozy.
Pytanie
1.Na 20 litrów piwka ma być 10 dkg glukozy?
2.Na ile godzin przed butelkowaniem można ten roztwór wlać do balonu?

mapajak
10-07-2003, 13:20
arzy napisał(a)

Chcemy do balonu wlać roztwór glukozy.
Pytanie
1.Na 20 litrów piwka ma być 10 dkg glukozy?
2.Na ile godzin przed butelkowaniem można ten roztwór wlać do balonu?

1. 10-15 dkg glukozy
2. Bezpośrednio przed butelkowaniem. Przed dodaniem glukozy trzeba piwo zlać znad osadu do drugiego balona lub fermentatora. Po dodaniu glukozy dobrze wymieszać lub dodać glukozę w trakcie przelewania. Wtedy strumień piwa sam wymisza roztwór.

arzy
10-07-2003, 15:19
mapajak napisał(a)
1. 10-15 dkg glukozy
2. Bezpośrednio przed butelkowaniem. Przed dodaniem glukozy trzeba piwo zlać znad osadu do drugiego balona lub fermentatora. Po dodaniu glukozy dobrze wymieszać lub dodać glukozę w trakcie przelewania. Wtedy strumień piwa sam wymisza roztwór.
Mam obawy co do przelwania piwka do fermentora, czy aby nie będzie za długo na powietrzu przed butelkowaniem? :)

kangurpl
10-07-2003, 16:39
arzy napisał(a)
2.Na ile godzin przed butelkowaniem można ten roztwór wlać do balonu?
Możesz też 3-4 godz wcześniej dodac ostrożnie roztwór glukozy do balona (aby nie wzburzyć osadu) i rozlewać bez przelewania.

arzy
10-07-2003, 21:10
Dzięki wielkie za pomoc :)

Po namyśle wybraliśmy opcje nr 2. Troszke mniej roboty a efekt pewnie ten sam.

:stout:

arzy
15-07-2003, 11:37
Dnia 14.07.2003r. po 4 godzinach ciężkich zmagań rozlaliśmy pierwszą warke do butelek, ufff :)

Na 34 butelki jedna pękła przy kapslowaniu :(
Teraz piwko grzcznie leżakuje w piwnicy i czeka na degustacje, która będzie po naszym powrocie z urlopu.

Wczoraj otworzyliśmy dwie buteleczki wcześniej rozlanego piwka, tzn.tego co się nie zmieściło do balonu.
Jesteśmy zadowoleni z naszego pierwszego wyrobu :kwiatek:
Kolor ciemny (bardzo ciemny), piana gęsta ale szybko opadająca, gazu chyba troszke za mało (może to efekt krótkiego lezakowania - 2 tygodnie), smak prawdziwego piwka - spodziewaliśmy się czegoś troszke gorszego.

Jeszcze raz dzięki wielkie wszystkim za pomoc.
Wasze :stout:

arzy
15-07-2003, 12:38
Jeszcze jedno.

Młode piwko przelalismy z balonu do fermentora dodając 15 dkg glukozy rozrobionej w szklance wody.

To chyba już wszystkie szczegóły :D

arzy
18-07-2003, 19:19
A tak wyglądało nasze piwko po dwóch tygodniach leżakowania (opis powyżej)
PS. Prosze nie komentować w czym jest piwko :D

Lukis
20-07-2003, 19:24
Wygląda apetycznie. A jak smakuje?

arzy
20-07-2003, 21:01
Lukis napisał(a)
Wygląda apetycznie. A jak smakuje?

Kolor ciemny (bardzo ciemny), piana gęsta ale szybko opadająca, gazu chyba troszke za mało (może to efekt krótkiego lezakowania - 2 tygodnie), smak prawdziwego piwka - spodziewaliśmy się czegoś troszke gorszego.
Możan jeszcze tylko dodać - charakterystyczny smak goryczki pozostający na długo w ustach.

mirkap
23-07-2003, 08:33
a rurke fermentacyjna w balonie czym lepiej wypelnic, woda czy gliceryna, bo podobno winiarze wypelniaja gliceryna.

arzy
23-07-2003, 08:52
mirkap napisał(a)
a rurke fermentacyjna w balonie czym lepiej wypelnic, woda czy gliceryna, bo podobno winiarze wypelniaja gliceryna.
nasza była wypełniona wodą i sprawowała się rewelacyjnie:)

witkowskiartur
23-07-2003, 09:41
W przypadku wina ja stosuję wodę. Można zastosować glicerynę, bo jest bardziej lepka. W przypadku wina ciecz w rurce ma dwa zadania: po pierwsze nie dopuścić do kontaktu z powietrzem z zewnątrz, a po drugie nie dopuścić by do balonu dostały się muszki owocóki, które doprowadzają do skwaszenia wina. Gliceryna jako bardziej lepka po prostu lepiej chroni zawartość balonu. a no i nie trzeba jej tak często dolewać bo wolniej paruje niż woda. Nie miałem okazji sprawdzić tego w przypadku piwa, ale spróbuje.

:stout: