PDA

Wersja pełna: : Piwo Bratnie - historia kilku warek


michalh
11-09-2003, 11:08
Za namową CRIZZ-a postanowiłem również opisać swoje doświadczenia z piwem domowym. Piwo robię razem z bratem - stąd wzięła się nazwa trunku 'Piwo Bratnie' lub na początku 'Brothers' Beer'.

Pierwsze piwo robiliśmy w styczniu 2003 z brew-kita Muntons 'Dark Mild' z dodatkiem cukru. Nad każdą czynnością zastanawialiśmy się 3 razy, więc wszystko trwało długo, ale zabawa była super.
Ekstrakt warzył 1,5 kg, dodaliśmy 1 kg zwykłego cukru. Brzeczka miała około 9,5 Blg, czyli niezbyt dużo. Fermentacja trwała kilka dni, piany nie było zbyt dużo, max 1cm, temperatura około 22-23 stopni. Pracowaliśmy tydzień nad żonami, żeby nam nie wyrzuciły fermentora z zawartością z kuchni.

Fermentacja nie była zbyt burzliwa, trwała 3-4 dni, temp. 22-23 stopni, piany było około 1-1,5 centymetra. W następnych warkach piany było dużo więcej. Myślę że to wynik słabego ekstraktu, niewysokiej temperatury i małej mocy drożdży Muntons z brew-kita.

Piwo odfermentowało do około 2 Blg, poczekaliśmy jeszcze 1 dzień i piwo poleciało do butelek. Dodaliśmy do butelek roztwór cukru w ilości odpowiadającej 1/2 łyżeczki na butelkę. Kapslownicę mieliśmy wtedy młotkową - żadna butelka się nie zbiła.
Leżakowanie: 3 tygodnie.

Efekt:
Piwo było klarowne, miało piękny kasztanowo-karminowy kolor, było słabe (3,5-4% alk) i dawało się wyczuć posmak cukru, choć nie był on dominujący. Charakter piwa był raczej słodowy, niż chmielowy. Tak wynikało tez z jego specyfikacji w tabelach.

Degustacja:
Rodzina była w szoku, że to faktycznie było PIWO. Wcześniej patrzyli na nas z pobłażaniem, z uśmieszkiem pt. ' i tak im z tego nic nie wyjdzie he he he'. Nasz napój smakował na PIWO i to był największy sukces. Jak na pierwszą warkę - super. Poza tym w sklepach nie było piwa tego gatunku.

Po kilku miesiącach otworzyłem pozostałe butelki i dodałem po 1 łyżeczce brązowego cukru dla lepszego ponownego nagazowania. Efekt był bardzo dobry - piwo było dobrze nagazowane i lekko zmieniło smak.

Nauki na przyszłość:
1. Nie używac tak dużo cukru, bo ma wpływ na smak piwa.
2. Do butelek dodawać więcej cukru. Lubimy mocno nagazowane piwo - około 1 łyżeczki na butelkę. Butelka eksperymentalna z 1 łyż cukry była najlepsza.
3. Kapslownica młotkowa robi duzo hałasu, ale żadna butelka nie pękła. Na początek wystarczy.
4. Chloramina do dezynfekcji jest droga, ale na początku chcemy mieć pewność że dezynfekcja jest 100%.
5. Nie trzeba aż tak przesadnie dbać o czystość, jak się nam wydawało.
6. Wniosek po nastepnych warkach: Nie będziemy już używac kitów Muntons, ponieważ są stosunkowo drogie, a piwo wyszło słabe. Może dlatego, że wybraliśmy najtańszą opcję.
Dark Mild z opisów samego gatunku piwa piwinien być dość słaby, bo robiony był dla robotników w Anglii, żeby można go było więcej wypić.
7. Będziemy minimalizować koszty na przyszłość.

michalh
11-09-2003, 11:42
Druga warka:

Chciałem zrobić koniecznie piwo pszeniczne (jedno z moich ulubionych), więc kupiłem beer-kita Braupartnera 'Weizen' od Michała Grossmana. Nie było wiadomo, lie % słodu pszenicznego jest w ekstrakcie, więc żeby nie psuć proporcji słodów dodaliśmy 1kg cukru.
Przy robieniu tego piwa popijaliśmy Paulanera, więc mieliśmy więcej luzu niż przy poprzednim. Ekstrakt wyszedł około 11 Blg, fermentacja trwała dość długo i była całkiem spokojna. Piany było max 2 centymetry. Po nastepnych warkach stwierdziłem że po prostu drożdże Braupartnera działają w dość spokojny sposób - regularnie mierzyłem gęstość, która malała o 1-2 Blg dziennie, na początku szybciej niż na końcu. Piwo odfermentowało do 2 Blg po 6 dniach. Wtedy jeszcze byłem przekonany, że w beer-kicie były drożdże pszeniczne.

Piwo bardzo mocno się pieniło, więc nalewanie do butelek było utrudnione. Użyliśmy eksperymentalnych ilości cukru dodawenego do nagazowania w butelkach - od 1/2 łyżeczki do ponad 3/2 łyzeczki. Badaliśmy odpornośc butelek na wybuchanie. Żadna nie pękła, ale egzemplarze mocno nagazowane źle się nalewało - 'piana, piana, wszędzie piana . . . '

Efekt:
Piwo było bardzo jasne, klarowne. Mętniało przy chłodzeniu w lodówce, ale po dłuzszym chłodzeniu znów robiło się klarowne.
Piana była zaiste pszeniczna, drobna i biała, ale szybko się kończyła.
To piwo wszystkim baaaardzo smakowało, nawet kobietom (było słabo chmielone - to normalne w pszenicznych). Osoby degustujące wyrażały się o nim w samych superlatywach, nawet że przypomina piwo grodziskie.
Mi jednak czegoś brakowało - to był taki produkt pośredni - pomiędzy zwykym jasnym piwem, a piwem pszenicznym. Brakowało mi nieco charakterystycznych smaków i aromatów. Myślałem że jest to efekt dodania 1kg cukru.

Wnioski:

1. Dodawać max 1 łyżeczkę cukru do butelek, wtedy piany i gazu jest dużo, ale nie 'zbyt dużo'
2. Stłukła się 1 butelka - efekt młotkowego kapslowania. Myślimy o lepszej kapslownicy
3. Część butelek była wygazowana. Po następnych warkach stwierdziliśmy, że spowodowane to było jednocześnie kapslami ze zbyt miękkiej blachy i użyciem kapslownicy młotkowej.
4. Wszystkie butelki patentowe były nagazowane poprawnie.
5. Dodawać mniej cukru do warki lub wcale go nie używać - poprawimy się.
6. Wniosek po nastepnych warkach (z sierpnia 2003): Do pszeniczniaków używać drożdży PSZENICZNYCH.
7. Rodzina zna się na piwie lepiej ode mnie. Wszystkim piwo bardzo smakowało, a dla mnie było tylko 'dobre' .

crizz
11-09-2003, 13:00
Witaj na forum, michalh! Mnie się podoba, szczególnie "pracowanie nad żonami" :D, czekam na więcej!

michalh
11-09-2003, 16:30
Czwarta warka:

Ulepszamy nasze piwo. Tym razem jest to kit Coopers 'Bitter', czyli takie klasyczne angielskie 'Ale' w wersji australijskiej. Puszka na 1,7 kg, czyli więcej niż Braupartner czy Muntons. Do tego dodaliśmy pół puszki ekstraktu słodowego jasnego 1,25kg Browamator i pół kg cukru. Zastosowaliśmy cukier brązowy (4PLN/kg) z buraków cukrowych, taki który ma dużo mniej cukru w cukrze i zawiera dodatkowe składniki i zanieczyszczenia (powinno być to korzystne dla piwa). Blg około 12.
Brzeczka piekielnie gorzka, tę gorycz czuło sie na języku jeszcze długo po spróbowaniu.
Do dezynfekcji użyliśmy już Bielinki - znacznie obniżyło to koszty, Chloramina była zbyt droga. Nazbieraliśmy tez dużo butelek na patenty, także starych butelek po oranżadzie, które miało kilka osób w rodzinie.

Po raz pierwszy do pracy zabrały sie drożdże Coopers'a - fermentacja po 8 godzinach już była bardzo intensywna, a po 14-20 godzinach piana prawie uciekała z fermentora. Brzeczka odfermentowała szybko, potem jeszcze kilka dni drożdże powoli zżerały resztki cukrów - ballingometr wskazywał po 6 dniach około 2,5 Blg.
Do butelkowania też użyliśmy cukru brązowego.

Efekt - po 3 tygodniach:
Piękny ciemno-bursztynowo - jasno brązowy kolor. Klarowne, piana niezła, obfita (daliśmy po łyżeczce cukru do nagazowania), nardziej trwała niż ze zwykłego cukru.
Bardzo gorzkie, ale bardzo dobre - Może mieć te 30-50 IBU. Nie smakowało i nie smakuje do dzisiaj kobietom. Charakter piwa doskonale odpowiada opisowi gatunku.

Piwo po leżakowaniu 3-miesięcznym miało znacząco dojrzalszy smak. Smakowało lepiej od angielskich piw butelkowych po 9-10PLN za butelkę.

Wnioski:
1. Drożdże Coopers są szybsze od Braupartnera.
2. Jest to pewnie ostatnie piwo przed upałami. Będzie trzeba zejść do podziemia w upały - szanowne Żony odetchną z ulgą.
3. Zastąpienie cukru słodem choćby w 1/2 daje znacząco lepszy efekt.
4. Jak piwo ma smakować kobietom, to nie wybierajcie 'Bittera'.
5. Użycie Bielinki do dezynfekcji znacząco obniża koszty - z około 12PLN na 1PLN na warkę. Zaoszczędzoną kwotę można zużyć na czysty ekstrakt słodowy.
6. Piwo powinno długo leżakować :)
7. Już więcej nie będziemy używac cukru.

Renegat
11-09-2003, 17:58
Fáilte!
michalh napisał(a)
Czwarta warka:
{CIACH}
5. Użycie Bielinki do dezynfekcji znacząco obniża koszty - z około 12PLN na 1PLN na warkę.
{/CIACH}

Po pierwsze gratuluję udanych warek i "letkiego" sposobu oceny. ;)

A pytanie jest takie: czy stosowaliście rzeczywiście Bielinkę, czy też jest to "słowo-wytrych"? (oznaczający ogólnie ACE, Clorox, etc...) No i czy nie wytworzyła się wam w całym mieszkaniu ops, pardon - w browarze, tzw. atmosfera gierkowskiej pływalni?
Ja sam się obawiałem, czy chloramina nie zachloruje mi wszystkiego dookoła, ale okazała się niemal bezwonna. Niemniej jednak rachunek ekonomiczny korci, oj korci...

Slainté! :stout:
Rene

mapajak
12-09-2003, 06:45
Rene, bez obaw, od początku używam do dezynfekcji tylko Cloroxu. Jest tani i skuteczny, wiec po co przepłacać?

crizz
12-09-2003, 07:01
michalh napisał(a)
Czwarta warka:



A trzecia?

michalh
12-09-2003, 07:26
Używaliśmy dokładnie środku 'Bielinka' z 2 powodów:
1. Jest najstarszym chlorowym środkiem dezynfekującym dostepnym w sklepach chemicznych, więc spodziewałem się że nie powinien mieć żadnych dodatków zapachowych i ulepszających - w mojej ocenie był 'najpewniejszy'.
2. Jest najtańszy - 2,50PLN, a Clorox i ACE kosztują 4,50

Co do efektów specjalnych (zapachowych): Fermrntor podczas dezynfekcji zamykam wiekiem, więc zapachy nie wylatują. Naczynie , w którym dezynfekuje sprzęt do rozlewu przykrywam ręcznikiem i stawiam w pokoju. Trochę chloru uwalnia się przy przygotowywaniu roztworu.
Tak w całości NIE jest to uciążliwe, mam w domu małe dziecko, więc bym nie ryzykował jego zachlorowania.
Najlepszym wyznacznikiem jest moja żona, która jeszcze ani razu nie narzekała na zapach podczas dezynfekcji. Bardziej przeszkadzają jej butelki stojące w kuchni na podłodze.

michalh
12-09-2003, 11:59
Trzecia warka (opis na życzenie Crizza):)

Trzecia warka była podobna do czwartej - dlatego ją pominąłem, ale to podobieństwo wyszło na jaw dopiero później. A było to tak:
Składniki: Brew-kit Braupartner 'Altendeutsches Helles' czyli po prostu jasny AltBier, 1/2 puszki jasnego ekstraktu słodowego Browamatora, 1/2 kg zwykłego cukru.
Fermentowało spokojnie, tylko po pierwszym dniu było więcej piany - kilka cm. Oczywiście po zamieszaniu fermentującej brzeczki piany robiło się bardzo dużo - trzeba było uważać przy mieszaniu. Odfermentowało w 4-5 dni z 11 do 2 Blg. Do butelek wsypywaliśmy cukier w różnych eksperymentalnych ilościach.

Efekt po 3 tygodniach:
Kolor ciemnobursztynowy, trwałość piany niska, ale pieniło się bardzo dobrze. Zapach pozytywny - już nie wyczuwało się znaczącej obecności cukru. Wrażenia smakowe bardzo dobre - piwo było bardzo mocno chmielone, w/g opisu gatunku BJCP powinno mieć 40-60 IBU. Dawało się odczuć, że jest to piwo górnej fermentacji - obecne były lekkie smaczki owocowe; smak w ogólności bardzo złożony i bogaty. Z trzech pierwszych warek było to najlepsze piwo, pewnie z racji użycia 'tylko' 1/2 kg cukru.

Później stwierdziliśmy że ten niemiecki 'Alt' był bardzo podobny do angielskiego 'Bitter' w kolorze, smaku i zapachu - w tabelach BJCP parametry tych piw były tez podobne. Ciekawe doświadczenie.

Wnioski:
1. Użyjmy czegoś innego zamiast zwykłego cukru, może mniej wpłynie to na smak.
2. Skończyła się Chloramina - do nastepnej warki użyjemy zwykłego wybielacza.
3. Butelki po wypitym piwie trzeba szybko umyć - wtedy to jest szybkie i łatwe. Przed rozlewem nie trzeba wtedy już ich myć, wystarczy tylko wypiec w piekarniku 180 st/ 45 minut.
4. Po rozlewie piwo jak najszybciej trzeba wynieść do piwnicy, ponieważ należy minimalizować czas przebywania butelek (pustych i pełnych) w kuchni - powodem oczywiście są Żony; nasze kuchnie mają po 7 m kwadratowych. To się nazywa 'Bottles management'.

michalh
12-09-2003, 13:08
Piąta warka:

Zrobiło się bardzo gorąco, a piwo trzeba robić dalej - jest koniec czerwca.
Postanowiliśmy zejśc do podziemia. Mój kuzyn ma pod domem dużą chłodną piwnicę.

Rozpoczęliśmy od pomiaru temperatury - wynik: 21-22 stopni. Jest dobrze.
W wyniku negocjacji z Kuzynem będziemy musieli mu oddać tylko kilka butelek.
Zwieźliśmy cały sprzęt, surowce itd.
Tym razem skład piwa miał być wyjątkowy. Piliśmy ostatnio nieco piw klasztornych i czytałem w opisie gatunków, że w piwach klasztornych stosuje się do 20% cukru kandyzowanego.
Stąd skład: Coopers 'Real Ale' 1,7kg, puszka 1,25 ekstraktu słodowego jasnego, 0,5 kg cukru kandyzowanego bursztynowego (cena 0,5kg - 6PLN) i ani śladu zwykłego cukru.
Brzeczka 13 Blg, odfermentowała do 3Blg, fermentacja typowa dla drożdży Coopers: na początku bardzo burzliwa do około 4-5 Blg po 2 dniach, a potem kilka dni juz bardzo spokojnie do 3 Blg. W reszcie technoligii nic się nie zmieniło, do butelek dodawaliśmy cukier brązowy.

Efekt po 3 tygodniach:

Nasze najlepsze piwo! Nie czuje się wcale cukru, jest mocno słodowe, słabiej chmielone, a cukier kandyzowany daje taki korzystny charakterystyczny posmak który mi ciężko opisać.
Zmieniliśmy nazwę piwa na polską 'Piwo Bratnie'. Wcześniej było 'Brothers' Beer'.
Kolor piwa - dość jasny bursztynowy, jaśniejszy niż 2 poprzednie. Piana obfita (duże nagazowanie i dużo słodu) i trwała, trzyma sie mocno przy nalewaniu, przy nalaniu do pełna wystaje mocno ponad szklankę. Co tu dużo pisać, to piwo trzeba po prostu wypić. Po długim leżakowaniu powinno być jeszcze lepsze.

Wnioski:
1. Robienie piwa w nie-swojej kuchni i piwnicy jest bardzo kłopotliwe i zbyt duzo trzeba wozić i nosić. To było ostatne piwo robione gościnnie.
2. Już zielone piwo było bardzo smaczne. To zasługa szlachetnego składu tej warki.
3. Kapsle z Biowin-u są lepsze Browamatora - są z twardszej blachy i dlatego lepiej trzymają. Do tego nie zużyte kapsle Browamatora ( a dezynfekowane przez gotowanie 5 min. we wrzątku) mocniej rdzewieją.
4. Browamator ma wyższe ceny Coopersa niż Biowin z Łodzi - ten sam brew-kit Coopers kosztuje w Biowinie 38,70, a w Browamatorze około 53,00 . My na szczęście zaczęliśmy kupowac w Biowinie.

michalh
03-10-2003, 11:15
Szósta warka 'Australian Stout' - bardzo udany stout!:

Był to początek lipca, temperatura około 30 stopni. Poprzednie piwo robiliśmy u kuzyna w piwnicy i nie chcielismy po raz drugi popełniac tego błędu. Nalge nastapiło ochłodzenie i podjęliśmy decyzje o natychmiastowym nastawieniu szóstej warki - składniki juz były przygotowane wcześniej. Miał to byc stout.
Termin był doskonały, bo żona Brata pojechała sama na wakacje i z tego powodu w kuchni panowały idealne warunki dla rozwoju drożdży . ;)

Skład: Brew-kit Coopers 'Australian Stout' 1,8kg, ekstrakt słodowy jasny 1,25 kg, 0,5 kg cukru brązowego z buraków cukrowych. O tym cukrze pisałem juz wcześniej - jest słabo oczyszczony, ma specyficzny zapach i moim zdaniem doskonale nadaje się do piwa; koszt 1kg: 4PLN.
Cukier dodaliśmy dla wzmocnienia piwa, bo stout zbyt słaby być nie powienien. Pół kilo cukru przy tej ilości słodu nie powinno wpłynąć negatywnie na smak piwa. Dodaliśmy też nieco mniej wody - około 18-19 litrów. Moc brzeczki - 12,5 Blg.
Po wymieszaniu składników w garnku, jak zwykle zagotowaliśmy jego zawartość (tylko do uzyskania wrzenia - bez dalszego gotowania) - ciecz była bardzo ciemno brązowa, prawie jak smoła i bardzo gęsta.
Dlatego też po zagotowaniu nie chciała juz siedzieć w garnku i zaczęła kipieć - nieco uciekło z garnka. Trudno było opanować to wrzenie, bo ten stuot był zdecydowanie najbardziej gęsty z wszystkich dotychczasowych piw.

Fermentacja na grzybkach Coopersa wyglądała standardowo - na początku ostro z pianą aż do dekla fermentora, trzeciego dnia juz spokojnie, po 6 dniach rozlew.
Stopień odfermentowania - do 2,5 Blg
Piwo smaczne już po fermentacji - dobrze rokowało na przyszłość.
Rozlew do butelek z dodaniem roztworu cukru brązowego.

Efekt po 3 tygodniach:
Bardzo słabo wyczuwalny posmak drożdży, prawie wcale (dobrze!). Piwo jest wyśmienite, bije o rząd wielkości butelkowego Guinnessa, choć jest gorsze od stoutów beczkowych w Dublińskich pubach.
Kolor - bardzo ciemny brązowo-karminowy, prawie czarne, klarowne. Piana na początku obfita, później juz mniejsza, ale jest sztywna i utrzymuje się dość dlugo, piwo przyjemnie gazuje przez dłuższy czas.
Nie jest mocno spalone - palony jęcznień jest wyczuwalny, ale posmak ten jest stonowany.
Bardzo udane piwo, tak jak i piąte.
Po dwóch miesiącach to piwo zostało moim ulubionym po 6 warkach, piję je do dzisiaj z największą przyjemnością, mój Brat współtwórca piwa też tak uważa.
Po 3 miesiącach jest świetne, trzeba będzie zrobić kiedyś podobne.

Wnioski:
1. Uważać na podgrzewanie rozcienczonych ekstraktów w garnku, ciecz jest bardzo gęsta i przy nieostrożnym podgrzaniu miże wykipieć jak mleko - powstake dużo bąbelków przy wrzeniu. Można w ten sposób stracić nieco surowców.
2. Ekstrakt i samo piwo typu stout sa najgęstsze ze wszystkich ekstraktów.
3. Piwo mocno wszystkim polecam - palony jęczmień stouta skutecznie zagłusza drożdżowy posmak mniej dojrzałego piwa.
4.Nie dawać tego piwa gościom - ludzie z reguły nie lubią samego gatunku stout (gorzki, spalony) i nie są w stanie docenic tego piwa. Podawac tylko koneserom.
5.Latem fermentacja trwa jednak nieco szybciej, nie można otworzyć okna w celu schłodzenia pomieszczenia.
6. Nieobecność żony podczas warzenia i rozlewu wpływa dobrze na smak piwa.

michalh
03-10-2003, 12:36
Piwo nr.7 'Pszeniczne czyste'

Chciałem zrobić na prawdę dobrego pszeniczniaka, był to początek września.
Dlatego wziąłem brew-kita 'Weizen' Braupartner-a od Grossmana i opstanowiłem uwarzyć z niego piwo bez dodatków, tak żeby mieć czysty smak weissbier.

Wrzuciłem kita do 10 litrów wody i dodałem drożdże Braupartnera. Piwa pszeniczne sa słabo chmielone, więc stwierdziłem że ilośc chmielu w brew-kicie liczona na 20 litrów może byc użyta na 10 litrów.
Wszystko robiłem tak jak zawsze, nie będę więc tego opisywał. Drożdże najpierw rozgrzewałem do pracy wrzucając je do wody z cukrem.

Ekstrakt 11,5 Blg, fermentacja typowa dla drożdży braupartnera, przyjemny zapaszek pszenicy, po 4 dniach 4,5 Blg. Po dwóch kolejnych dniach Blg utrzymało się na poziomie 4,5. Sądzę, że częściowo jest to wynik fermentacji brzeczki z dużą zawartością słodu przenicznego. Częściowo jest to pewnie wynik pracy drożdży Braupartnera, które pracują powoli i nie są zbyt mocne.
Zawartość alkoholu w/g obliczeń powinna wynieść 3,5 proc.
Brakowało mi w zapachu tego piwa aromatów występujących w drożdżach pszenicznych. Sprawdziłem u Grossmana i okazało sie że w kicie były tylko zwykłe drożdże górnej fermentacji. Braupartner innych nie sprzedaje.
Przy tej warce zrozumiałem, że potrzebuję PRAWDZIWYCH DROŻDŻY PSZENICZNYCH!

Byłem bardzo ciekawy, co wyniknie z tej warki - ekstrakt pszeniczny, więcej chmielu i zwykłe górne drożdże, do tego spopdziewana niska zawartośc alkoholu. Szczerze mówiąc nie spodziewałem się zbyt wiele.

I co dalej po 4 tygodniach?
Piwko okazało się bardzo delikatne, dość jasne, ale ciemniejsze niż lager butelkowy. Ilośc chmielu była OK, nie jest zbyt gorzkie. Piwo jest bardzo gęste - pewnie jest to zasługa tego, co nie odfermentowało (BLg 4,5) w brzeczce. Piana nie jest zbyt obfita, ale gęsta i na poczatku wystarczające. Po 10 minutach piany juz nie ma, ale piwo przyjemnie gazuje długo po nalaniu do szklanki.
Minimalny posmak drożdży, po 4 tygodniach leżakowania drożdże nie sa wyczuwalne. Chyba mocno się juz uśpiły w fermentorze, bo mało ich naleciało do butelek.
Jest to krzyżówka piwa weizen i jasnego piwa górnej fermentacji. Do weissbier brakuje smaczków i aromatów bananowo-goździkowych i podobnych.

Wnioski.
1. Ta warka potwierdza, że efekt warzenia często jest zaskakujący i trudny do przewidzenia.
2. Piwo doskonałe do poczęstowania gości - zwykłych pijaczy piwa. Przeciętny pijacz piwa stwierdzi, że jest to domowa, gęstsza, bardziej owocowa i o skomplikowanym zapachu - wersja jasnego piwa.
3. KONIECZNIE do warzenia pszeniczniaków będzie trzeba pozyskać drożdże pszeniczne.
4. Ekstrakt słodowy pszeniczny może być ciekawym dodatkiem do innych piw - nadaje piwu większą gęstość i komplikuje smak.
5. Drożdże Braupartnera sa powolne i nie produkują zbyt dużo piany - wniosek po 3 warkach na drożdżach tej firmy.

michalh
10-11-2003, 10:01
Piwo nr.8 'Jesienne Mocne'
Skład: Puszka nachmielonego ekstraktu Coopers 'Old Dark' 1,8 kg, Ekstrakt WES jasny 1,8 kg, cukier kandyzowany 0,5kg, drożdże Coopers
Gęstośc 15 Blg, odfermentowało do 3 Blg.
Proces produkcji bez zmian.
Wyszło z tego bardzo dobre piwo o mocy ponad 6% - czuje się w smaku że jest mocne (moc jest rzeczą względną, ale przyjmuję że typowe piwo ma 5%), ale nie wyczuwa się alkoholu, piana jest trwała i obfita, nagazowanie mocne (tak lubię), klarowne w 100%. Odczuwam w posmaku zawartośc cukru kandyzowanego, kolor karminowo-brązowy, podobny do 'Irlandzkiego mocnego' Krajana.
Piwo szybko się kończy, po 2 miesiącach zostało mi tylko kilka butelek. Tym piwem częstowałem gości (i czasem dawałem znajomym flaszkę do degustacji) żeby pokazać jak dobre może być piwo domowe - dlatego tak szybko się skończyło.

1. Mocny stopień odfermentowania spowodowany jest dodatkiem cukru
2. Ekstrakt Coopers 'Old Dark' jest fajną bazą do ciemnych, ale nie spalonych na stouta piw - użyłem go też do następnych warek. Nie znam składu tego ekstraktu, ale daje ładny ciemny karminowo-brązowy kolor i nie smakuje na spaleniznę.
3. Mocniejsze piwa nie powinny być tak mocno nagazowane - to mniej pasuje do ich charakteru

michalh
03-12-2003, 11:10
Piwo nr.9 'Pszeniczne - Jacek'

Skład: Ekstrakt słodowy pszeniczny (bez chmielu) z WES Wolsztyn, 1,75 kg, Coopers 'Old Dark' (nachmielony ekstrakt słodowy jęczmienny) - 1/2 puszki, czyli 0,9kg.
Chciałem uzyskać ostateczne proporcje słodów pszeniczny/jęczmienny 50%/50%. Słód z Wolsztyna miał 80% słodu pszenicznego i 20% jęczmiennego, czyli proporcje ostatecznie były 53%/47%.
Ekstrakt 12 Blg.
Użyte drożdże pszeniczne 'Pawcio'.

/*** PODZIĘKOWANIA DLA WES ZA DOSTARCZENIE EKSTRAKTU PSZENICZNEGO DO TESTÓW***/

Przebieg fermentacji, 3 razy dziennie mieszanie (lubię to robić):
18.09 8:00 dodanie startera drożdżowego
16:00 pierwsze oznaki fermnetacji; temperatura 22 st.C
20:00 gęsta piana 1cm
22:30 gęsta piana 2-3 cm
0:00 4cm, cały czas przyjemnie pachnie, temp 26 st C (za ciepło!).W nocy piany było jeszcze więcej
19.09 7:00 temp 26 st C, 2cm piany, brązowy osad na pianie (normalny objaw)
19.09 20:00 coraz mniej piany, Stężenie ekstraktu 4Blg
20.09 resztki piany, fermentacja ustała, po zamieszaniu małe ilości piany
21.09 koniec fermentacji, zupełna cisza, wieczorem - rozlew, gęstość 4 Blg

Starałem się utrzymac temperaturę 22 st, ale wydzielone ciepło podgrzalo mocno roztwór do 24-26 - zbyt wysoka temperatura.

Rozlew do butelek wężem spustowym, do połowy butelek dodany ekstrakt słodowy sproszkowany (WES Wolsztyn), a do połowy brązowy cukier.
3 dni piwo stało w temp. 22-23 st, a potem zostało przeniesione do piwnicy temp. około 16 st i tam do dzisiaj leżakuje.
Piwo klarowało się wolno.

Efekt:
Bardzo dobre ciemne piwo pszeniczne z charakterystycznym aromatem pochodzącym z drożdży pszenicznych. Barwa pochodzi z ekstraktu jęczmiennego Coopers.
Znajomi pijący piwa pszeniczne zareagowali mniej więcej tak: 'To jest normalne, bardzo dobre piwo weissbier!' - i byli w szoku że coś takiego można zrobic w domu.

Wnioski.
1.Stopień odfermentowania (z 12 do 4Blg) typowy dla brzeczki z dużą ilością słodu pszenicznego.
2. Mam porównanie z nachmielonym ekstraktem pszenicznym Braupartner (Niemcy) i ja nie zauważam różnicy w stosunku do ekstraktu z WES w zachowaniu się tego surowca podczas fermentacji.
3. Produkt 'Ekstrakt Słodowy pszeniczny' oceniam bardzo wysoko jako przydatny w browarnictwie amatorskim.
4. Takie piwo powinno dłużej leżakować. Otworzyłem jak zwykle po 3 tygodniach i było OK, ale czułem że te aromaty pochodzące od drożdży pszenicznych potrzebują jeszcze poleżakować - smak był taki jakiś nie ułożony.
Po 10 tygodniach smaczki typowe dla weissbier były dużo lepiej ułożone i delikatniejsze.

michalh
03-12-2003, 11:21
Piwo nr.10 'Pszeniczne - Tomek'

Skład: Ekstrakt słodowy pszeniczny nachmielony z WES Wolsztyn, 1,75 kg BEZ DODATKÓW
Proporcja słodów pszeniczny/jęczmienny 60%/40%, 10 litrów wody - w efekcie 13 Blg ekstraktu.
Użyte drożdże - szczep 'Pawcio' .

/*** SKŁADAM W TYM MIEJSCU PODZIĘKOWANIA DLA WES ZA DOSTARCZENIE EKSTRAKTU PSZENICZNEGO NACHMIELONEGO DO TESTÓW***/

Tak jak w poprzednim przypadku (nr. 9) fermentacja przebiegła szybko i trwała około 2 dni, max temp. przy fermentacji 24 st C, temp startowa 22 st C, ekstrakt 13 Blg.
Użyłem drożdży 'z odzysku' z poprzedniego warzenia, ale nie sądzę żeby to coś zmieniło.
Piwo odfermentowało do 4,5 Blg, co może wynikac z większej niż w poprzednim zawartości słodu pszenicznego i większego steżenia brzeczki nastawnej - 13 Blg.

Później wszystko było typowo. Zielone piwo było całkiem smaczne, trafiło do butelek 29.09 i będzie otwarte po 19.10.
Powinno się udać. :cool:

Po 2 miesiącach:
Tak jak warka nr.9, piwo zdecydowanie lepiej smakuje po 10 niż po 3 tygodniach. Ta różnica jest większa niż w przypadku piwa jęczmiennego. Pszeniczne nr. 9 smakuje mi jednak bardziej - ciągle myślę dlaczego? Może jest to róznica w zawartości ekstraktu pszenicznego? - tutaj wynosi 60%.

michalh
03-12-2003, 12:14
Nr.11 'Hopegaarden'

Skład: Taki sam jak dla warki nr. 9, żeby można było odczuć różnicę wynikającą z rodzaju drożdży - tylko mniejsza objętość:
Ekstrakt słodowy pszeniczny (bez chmielu) z WES Wolsztyn,pół puszki -0,88 kg, Coopers 'Old Dark' (nachmielony ekstrakt słodowy jęczmienny) - około 1/4 puszki, czyli 0,45kg.
Proporcje słodów pszen/jęczm. wynosiły 53%/47%.
Ekstrakt 12 Blg, objętość 10l.
Będzie to nowy gatunek - ciemny witbier.

Drożdże:
wyhodowane z witbier 'Hoegaarden' - po 2 dniach od rozpoczęcia hodowli wykazały oznaki życia (słaba pianka), po wstrząśnięciu zrobiło się 0,5 cm piany w sterylnej zamkniętej szklance. Po kolejnym dniu przelałem drożdże do większego pojemnika z brzeczką na starter 0,5 l - po 2 dniach uzyłem do zaszczepienia brzeczki.
Tak do końca nie mam pewności jakie to są drożdże. W tym samym czasie nastawiłem 3 hodowle z butelek i tylko te jedne się ożywiły, więc powinny jednak być to drożdże z butelki Hoegaadren-a, a nie z powietrza. Nie wiem, czy były to drożdże używane do fermentacji, czy tylko dodane do butelki Hoegaardena na czas dojrzewania. Mają jednak wyraźnie pszeniczny charakter, więc podejrzewam że są to drożdże z fermentacji.
Dzikie poznańskie drożdże nie byłyby przecież pszeniczne - chyba że przyleciały z Grodziska :wink: .

17.10 22:00 - nastawienie brzeczki, trzeba czekać aż się wychłodzi
18.10 7:00 - 22 st C, 12 Blg, dodanie drożdży
18.10 23:00 - 1 cm piany
19.10 8:00 - 1 cm gęstej piany, drożdże wychodzą na wierzch piany, temp 23C, zamieszałem żeby drożdże wróciły do roztworu
11:00, 13:00 - 3cm piany
19:00 - dużo drożdży na wierzchu piany, musiałem zamieszać
22:30 - piana 4-5 cm w kształcie bochenka chleba, gęsta, zapach pszeniczny
20.10 8:00 - znów drożdze wyszły nad pianę, zamieszałem, temp 23C
23:00 - teraz to chyba wszystkie wyszły na wierzch, gruba warstwa drożdży, mieszanie
21.10 - 2 cm piany, i to co zwykle
22.10 - resztki piany, pachnie typowym weissbierem
22.10 - 3Blg, rozlew

Pozostałe czynności jak zwykle.
Zielone piwo miało inny posmak niż nr. 9 na drożdżach szczepu 'Pawcio'.

Efekt:
Po 3 tygodniach smaki drożdżowo-weissowe były bardzo mocne, nie ułożone, nie dojrzałe - coś mi w tym piwie przeszkadzało. Po 3 tygodniach leżakowania było dziwne - gorsze niż nr. 9.
Na pewno jednak wyszło z tego piwo pszeniczne, czyli nie były to raczej 'przypadkowe' drożdże.
Po 6 tygodniach - ZMIANA! - smak zdecydowanie się zaokrąglił, jest delikatniejszy, teraz mi smakuje! :big grin:
Nie odczuwam ogromnej różnicy pomiędzy tym piwem a piwem na drożdżach pawciowych - , ale 'Hopegaarden' ma bardziej pikantny posmak i jest lekko bardziej kwaskowy - w korzystnym wymiarze tego smaku. Wyklarowało się bardzo dobrze. Piana jest bardzo gęsta, wstawiona zapałka się nie rusza, piana pozostaje na brzegu szklanki po zrobieniu każdego łyka i jest w szklance do końca, nawet przy długim piciu, piwo lekko gazuje do końca.
Nagazowane jest mocno - jak wszystkie moje piwa, bo tak lubię.

Wnioski:
1. Po raz pierwszy widziałem jak drożdze górnej fermentacji zbierają się wyraźnie na wierzchu fermentującej brzeczki - do tej pory tez się zbierały na górze, ale nie w takiej ilości.
2. Starter mógłby być mocniejszy - fermentacja wolno startowała.
3. Eksperyment z odzyskiem drożdży się udał. Mam jeszcze wątpliwość, czy to nie był jakiś szczep zdziczałych drożdży pawciowych, który sobie latał po kuchni. :)
4. Po raz kolejny się przekonuję że pszeniczniak powinien dłużej leżakować przed pierwszą degustacją, min. 6 tygodni.
5. Lepiej robić warki 20 litrów, bo roboty z 10 l. jest tyle samo, a piwa dwa razy mniej - no chyba że jest to tylko eksperyment.

michalh
08-12-2003, 12:12
Nr.14 'Klasztorne św. Rocha - Dubbel'

Zmiana metody na 'ekstrakty + trochę słodu dla smaku i koloru'.
Ma to być piwo typu belgijskiego klasztornego - 'Dubbel', skład ustaliłem po analizie amerykańskich receptur. Używamy też specjalnych drożdży płynnych 'Trappist Ale' firmy White Labs.
Składniki: Słód karmelowy jasny 500g, karmelowy ciemny 100g, monachijski 200g,
ekstrakt słodowy jęczmienny WES 3,75 kg, pszeniczny WES 0,9 kg, cukier kandyzowany 0,5 kg, drożdże White Labs WLP500, chmiel goryczkowy 30g, aromatyczny 20g.

Drożdże: 4,99 funtów, przesyłka 1,22 funta, czyli w sumie 43 PLN (czasem można trochę poszaleć). Oczywiście to zdecydowanie zbyt drogo jak na jedną warkę, więc fiolka będzie podzielona na 6 porcji, z czego połowę bierze Crizz.

Starter:Przy robieniu startera z 1/6 fiolki odczucia zapachowe były bardzo ciekawe - drożdże produkowały zapachy owocowo-korzenno-miodowe, dające poczucie gęstości, kojarzące się mocno z piwami klasztornymi :D . Drożdże nie wykazywały oznak życia w temperaturze 19C - po 13 godzianach nie zaczęły pracować. Podniosłem temp. do 23-25C i fermentacja ruszyła po następnych 4 godzinach. Po następnych 30 godzinach starter 0,75l był gotowy, prawie zupełnie przefermentowany.

Słód umieszczony w woreczku z pończochy, w 4l wody, proces zbliżony do zacierania: 40min w 65 st.C, 30min w 72 st.C, gotowanie 30 min. bez chmielu, dodanie puszki ekstr. jęczm. 1,25kg, dodanie 30g chmielu goryczkowego, dodanie kolejno 2 puszek 1,25 kg oraz ekstraktu jęczmiennego 0,9 kg, cukru 0,5 kg. Dla wnikliwych: oczywiście jednen garnek 5l nie wystarczył, po dodaniu chmielu rozlaliśmy brzeczke do 2 garnków 5l.
Chmiel aromatyczny 5 minut przez zakończeniem gotowania.

Całość zmieszana z lodowatą wodą - w sumie 21,5 litra o mocy 16,5 Blg. Mialo byc nieco więcej ekstraktu, ale te 16,5 też będzie OK.
No i najważniejsze w tej warce: drożdże. Po zdezynfekowaniu palnikiem brzegów słoja ze starterem - wlanie startera do brzeczki i START. Drożdże dodaliśmy w temp. 24,5 st C, po doświadczeniach przy produkcji startera, że te drożdże lepiej startują w temp. nieco wyższej. Fermentor potrzymam owinięty kocem przez 1 dzień, żeby start drożdży był lepszy, a potem chciałbym obniżyć temp do 21 st C. Drożdże w/g opisu powyżej 24 st C dają smak bardziej owocowy (fruity), a pomiędzy 18-24 dają smak ostrzejszy (spicy).

Po 9 godzinach było kilka milimetrów piany na całej powierzchni fermentującej brzeczki, czyli zaczęło się... , jestem strasznie ciekawy co wyniknie z tej warki, jeżeli się uda, to będzie pyszny klasztorny dubbelek :D . Ryzyko niepowodzenia spore, bo po raz pierwszy stosowaliśmy słody, chmielenie i płynne drożdże - zbyt dużo zmian na raz.
Ciąg dalszy nastąpi.. (?)

jester_
09-12-2003, 00:05
michalh napisał(a)

...
Drożdże: 4,99 funtów, przesyłka 1,22 funta, czyli w sumie 43 PLN (czasem można trochę poszaleć). Oczywiście to zdecydowanie zbyt drogo jak na jedną warkę, więc fiolka będzie podzielona na 6 porcji, z czego połowę bierze Crizz.
...


Mogę zapytać (jeśli to nie tajemnica) o szczegóły zamówienia i dostawy tych drożdży? Sądząc po walucie, dostawa była z Wlk. Brytanii, a siedzibę White Labs ma w USA (jakaś filia, czy niezależny sklep?). I nie było problemów z formalnościami celno-granicznymi?
Bo jeśli nie ma z tym kłopotów, może też bym się kiedyś skusił na zamówienie surowców z tzw. Zachodu.

Pozdrawiam, i życzę udanego dubbelka :stout:

michalh
09-12-2003, 09:11
jester_ napisał(a)
Mogę zapytać (jeśli to nie tajemnica) o szczegóły zamówienia i dostawy tych drożdży?

Nie jest to żadna tajemnica, sklep w Anglii
http://www.hopandgrape.co.uk/.
Płatność kartą kredytową lub debetową z wypukłymi cyferkami - to jest najłatwiejsze. Obsługa szybka i miła, choć przed świętami mają spotro roboty, ale widac że im zależy na interesie.
O drożdżach więcej na www.whitelabs.com,
można je też kupic w sklepach intern. w Stanach, sa tańsze, ale przesyłka jest droższa, więc nie warto.

Jest o tym temat w dziale 'Gdzie dostać' pt 'Drożdże firmy White Labs':
[URL=http://www.browar.biz/forum/showthread.php?postid=258347#post258347]Temat o drożdżach

jester_
09-12-2003, 23:07
Dzięki za info.
Zastanawiałem się nad kwestią opłat celnych i formalności z tym związanych przy przesyłkach z zagranicy, ale już sprawdziłem, że przesyłki o wartości do 22 EUR dla osób fizycznych są zwolnione z cła - więc dlatego prawdopodobnie nie było problemów w Twoim przypadku.

michalh
10-12-2003, 08:36
Uaktualnienie do warki nr.14 'Dubbel':

Przez pierwsze 2 dni powo pachniało mocno chmielowo i po otwarciu pokrywy dominował ten zapach, a w pierwszym dniu na części powierzchni był ciemny osad - pewnie żywice z chmielu.
Piana kremowa, nie większa niż 1-2 cm, po zamieszaiu oczywiście dużo wieksza.
Zapach chmielowy powoli ustępował aromatowi pochodzącemu od drożdży - trudno go opisać, ale jest taki owocowo-miodowo-ciekawy. Drożdże suche nie dawały takiego wspaniałego aromatu, regularnie podchodze do fermentora i delektuję się tym zapachem, podpijam też trochę to piwo -czuję że po 2,5 dniach fermentacji dużo ekstraktu juz nie zostało, na oko ma jakieś 6-8 Blg, a powinno zejść do około 4 Blg. Już mi smakuje :) .
Po 1 dniu schłodziłem fermentor z 25 do 22 stopni, żeby wolniej fermentowało. Wczoraj dobarwiłem nieco ekstraktem barwiącym.
Drożdże pozostają chyba w roztworze, na powierzchni mocno się nie zbierają, co jest zgodne z ich opisem.
Czyli na razie wszystko idzie dobrze.

michalh
15-12-2003, 11:58
Dubbel poszedł do butelek, dudatek cukru: 2,5 grama / 0.5 litra, żeby uzyskać nagazowanie właściwe temu gatunkowi. Aromat piwa przy butelkowaniu był dla mnie wspaniały, piwo było dość gęste, treściwe, zapach kojarzył się z rodzynkami, owocami, może lekko korzenny, trudno go opisać, ale pasował bardzo dobrze do belgijskiego dubbela.
To zapewne zasługa słodów karmelowych, ekstraktu pszenicznego i cukru kandyzowanego, ale aromaty pochodzą z pewnością od drożdży White Labs WLP500 'Trappist Ale'
Piwo odfermentoeało do 4 Blg, czyli powinno mieć około 6,6% alk.obj.
Drożdże sa mocno rozproszone, drobne, tworza gęstą zawiesinę - pewnie piwo będzie się wolno klarować.
Wczoraj (2 dni po butelkowaniu) wypiłem 1 małą butelkę,
:stout: ale teraz już będę próbował wytrzymać minimum 3 tygodnie.

michalh
23-12-2003, 12:52
Nr.12 'Ojciec Chrzestny II'

Piwo demonstracyjne, żeby Ojcu Chrzestnemu mojego drugiego dziecka pokazać jak się to robi (dzień przed chrzcinami), skład mieszany z ekstraktami czystymi WES i chmielonymi Coopersa + jakieś inne resztki + ekstrakt barwiący WES, ani śladu cukru i innych dodatków przed fermentacją, drożdże Coopers, piwo czysto słodowe.
Nie opisuję szczegółów, bo są takie same jak poprzednich warek.
Ekstrakt około 13 Blg, odferment. do około 3,5 Blg.

Efekt:
Typowe piwko górnej fermentacji, kolorek karminowo-kasztanowy, piana w normie, dodałem do butelek nieco mniej cukru niż zwykle, żeby smak gazu nie zagłuszał aromatu słodowego. Wypiłem do tej pory tylko 2 butelki, Ojciec Chrzestny dostał tez pakiet. Genaralnie - piwo sobie dojrzewa, jest OK - takie do normalnego wypicia, ale nie jest to szczyt osiągnięć, choć składniki wysokiej jakości; raczej rutynowa warka.
Mam ochotę zrobić piwo klasztorne na specjalnych drożdżach, coś mocnego i weizenbocka.

Do 5 butelek dodałem różnych przypraw w różnych zestawach: imbir, gałkę muszkatałową, kolendrę, goździki, rodzynki iśliwki suszone, żeby mieć coś nietypowego na święta. Jeszcze ich nie otwierałem, ale powinny byc ciekawe.
Przypraw dodałem tyle, że na 20l byłoby to po łyżeczce (5g) każdej z przypraw, czyli na 1 butelkę około 5/40=0,125 gram. Dołożyłem też rodzynek do nagazowania zamiast cukru.

michalh
23-12-2003, 13:24
Nr.13 'Tysiącletni Stout BJMIK'

Coś mocniejszego nareszcie.
Składniki: Coopers Stout 1,8 kg, 3 puszki ekstraktu jasnego WES 1,25kg = 3,75 kg, bez cukru, drożdże Lallemand 'Ale' specjalnie do tego piwa zakupione, użyliśmy tylko trochę drożdży na starter 0,75 l.
18 Blg na starcie, 4,5 Blg na końcu fermentacji - czas 7 dni., w efekcie około 7,7% obj.

Fermentacja wolno startowała, około 24 godzin, pewnie starter był za słaby, ale jak już ruszyła, to dalej szło wszystko OK. Drożdże te dają bardzo delikatny owocowy zapach (wąchany był starter), takie są bardziej 'Ale' niż Coopersa :) . Zapaszek samego piwa juz nieco inny z racji palonego słodu, ale wyczuwa się większą delikatność i więcej owocowych estrów niż na drożdżach Coopersa.
Czarne jak smoła. :stout:
Piwo było smaczne już przy butelkowaniu, po 3-4 tygodniach juz bardzo dobre, smak nie tak mocno spalony jak znane mi stouty, widac że ilość jasnego słodu neico zmodyfikowała smak, no i swoje zrobiły tez pewnie drożdże. Piwu przydałyby się conajmniej 3 miesiące leżakowania.

Wnioski na przyszłość:
1. Robić mocniejsze startery - 1 dzień dłużej podhodować drożdze.
2. Drożdże Lallemand wydają mi się lepsze (zapach, smak piwa) niż z kita Coopersa.
3. Przy dodawaniu wody uważać - zmierzyć dokładnie stężenie przy mniejszej ilości wody, żeby dobrze wycelować z Blg - miało być 19-20, a wyszło 18.
3. Spalenizna stouta zagłusza posmak drożdzowy, duzo wcześniej wydaje się że piwo nadaje się już do picia.
4. Picie piwa klasztornego (piliśmy La Trappe) przy warzeniu sprawia, że ma się ochotę uwarzyć swoje piwo klasztorne - będziemy o tym myśleć przez najbliższe tygodnie.
5. Nie drażnić świnki morskiej mojego Brata - obraża się i obraca do mnie tyłem.
6. To samo dotyczy mojej Bratowej (punkt 5). :p

michalh
13-05-2004, 11:05
Po dyskretnej mobilizacji ze strony Crizza - podaję dalszą historię naszych piw. Od warki nr. 14 specjalizujemy się w piwach typu 'belgijskiego', bo te lubię najbardziej :big grin: . Jednak połowa rady nadzorczej naszego browaru wraz z żoną ma bardziej typowe upodobania, więc robimy też normalne gatunki.

Warka nr. 15 "Trzej Królowie", warzone około 06.01.2004 (stąd nazwa)
Piwo typu 'Strong Belgian Ale'

Skład:
Słód monachijski 15EBC 450g
Słód karmelowy 124EBC 350g
Ekstrakt słodowy jęczmienny jasny 1,8kg
Cuker kandyzowany 0,5kg
Ekstrakt słodowy pszeniczny jasny 0,45kg
Chmiel goryczkowy 60g
Chmiel aromatyczny 30g

Krótki opis warzenia:
Ześrutowany słód umieszczony w woreczku nylonowym w garnku 5l, zacieranie o zmniejszonej efektywności około 30' w 62-64C, 30' w 72C, podgrzanie do 80C,
woreczek wyjęty z garnka, odsączony na sitku, przepłukany kilka razy ciepłą wodą, bardzo lekko wyciśnięty.
Rozpoczęcie gotowania; chmiel umieszczony w woreczku bawełnianym.
60' 30g chmiel goryczkowy, 50' dodanie ekstraktów, 45' 30g chmiel goryczkowy, 15' 30g chmiel aromatyczny, 10' dodanie cukru

Efekt: 10,5l brzeczki 21Blg
Drożdże Wyeast 3787, 'Trappist High Gravity'

Temperatura fermentacji 21C, w szczycie fermentacji 23C
Końcowe Blg: 4.5
Fermentacja wtórna w balonie szklanym: 3 tygodnie

michalh
13-05-2004, 11:08
Warka nr. 16 "Brat Maciej"
piwo typu 'Tripel'

Skład:
Słód monachijski 15EBC 450g
Słód karmelowy 124EBC 450g
Słód karmelowy ciemny 680EBC 55g

Ekstrakt słodowy jęczmienny jasny 3,75kg
Cuker kandyzowany 0,5kg
Ekstrakt słodowy pszeniczny jasny 0,55kg
Chmiel goryczkowy 20g
Chmiel aromatyczny 15g

Krótki opis warzenia:
Ześrutowany słód umieszczony w woreczku nylonowym w garnku 5l, zacieranie o zmniejszonej efektywności około 20' w 62-63C, 45' w 72C, podgrzanie do 82C,
woreczek wyjęty z garnka, odsączony na sitku, przepłukany kilka razy ciepłą wodą, bardzo lekko wyciśnięty.
Rozpoczęcie gotowania; chmiel umieszczony w woreczku bawełnianym.
60' rozp. gotowania, 45' 30g chmiel goryczkowy, 30' 10g goryczkowy+ekstrakty, 15' 10g chmiel aromatyczny, 5' 5g aromatyczny+ cukier

Efekt: 20l brzeczki 17,5Blg
Drożdże White Labs WLP500 'Trappist Ale', starter 0,75 l
10l bez fermentacji cichej; 10l fermentacja cicha w balonie szklanym: 3 tygodnie

michalh
13-05-2004, 11:12
Warka nr. 17 "St. Michelinus"
piwo typu 'Dubbel'

Skład:
Słód monachijski 15EBC 550g
Słód karmelowy 124EBC 350g
Słód karmelowy ciemny 680EBC 55g

Ekstrakt słodowy jęczmienny jasny 1,5kg
Cuker kandyzowany 0,25kg
Ekstrakt barwiący - 2 łyżki
Chmiel aromatyczny 50g

Krótki opis warzenia:
Wszystko jak w poprzednich warkach, zacieranie zmniejszonej efektywności około 30' w 62-63C, 30' w 72C, podgrzanie do 82C,
60' rozp. gotowania, 45' 40g chmiel aromatyczny, 15' ekstrakty, 10' 10g chmiel aromatyczny, 5' cukier

Efekt: 10l brzeczki 15,5Blg
Drożdże odzyskane z butelki Rochefort 10, starter 0,5 l
10l fermentacja cicha w balonie szklanym: 3 tygodnie

michalh
13-05-2004, 11:17
Warka nr. 20 "Posnania Dubbel"

Prosta warka, test drożdży WLP500 na ekstrakcie chmielonym bez dodatków słodów i chmielu w szyszkach, piwo 'dla kolegów' ;)

Ekstrakt słodowy jęczmienny nachmielony Coopers Bitter (mocne nachmielenie) 0,85kg
Ekstrakt słodowy jęczmienny 1,25kg
Cuker kandyzowany 0,375kg
Ekstrakt barwiący - 2 łyżki

Brzeczka 15,5 Blg, 20-21l
Drożdże WhiteLabs WLP500 'Trappist Ale'
po 6 dniach 2 Blg
bez fermentacji cichej

michalh
13-05-2004, 11:32
Warka nr. 21 "St. Thomas' Dubbel"

Skład:
Słód monachijski 15EBC 500g
Słód karmelowy 124EBC 500g
Słód karmelowy ciemny 680EBC 80g

Ekstrakt słodowy jęczmienny jasny 1,8kg
Cuker kandyzowany 0,375kg
Ekstrakt barwiący - 1 łyżka
Chmiel aromatyczny 20g, goryczkowy 20g

Krótki opis warzenia:
Jak poprzednie warki - około 20' w 62-63C, 45' w 72C, podgrzanie do 82C,
60' rozp. gotowania, 45' 20g chmiel goryczkowy, 15' 20g chmiel aromatyczny, 10' ekstrakt, 5' cukier kandyz.

Efekt: 10l brzeczki 19Blg
Drożdże WLP530 'Abbey Ale', starter 0,75 l
Drożdże działały jak szalone z gęstą mazią nad powierzchnią brzeczki, trudno było je utopić po ustaniu fermentacji burzliwej - te drożdże znoszą 12% alkoholu, wcale się nie dziwię, bo wyglądają bardzo drapieżnie
Fermentacja cicha 2 tygodnie, piwo zupełnie klarowne
Po 6 tygodniach całkowity brak gazu w butelkach - dodanie drożdży zlanych z balona (trzymane w lodówce), 1-2 ml gęstwy na butelkę
Po kolejnych 2 tyg. piwo nagazowane prawidłowo

michalh
13-05-2004, 11:42
Warka nr. 22 "English Dry Ale"
Warka bardzo testowa.

Skład: ekstrakt jęczmienny chmielony 1,8kg

Efekt: 10l brzeczki 12,5Blg
Drożdże: Wyeast 1187 'Ringwood Ale'
Fermentacja trwała 9-10 dni, zalecany dłuższy czas [po ustaniu fazy burzliwej, ze względu na diacetyl produkowany przez ten szczep w większych ilościach) -> do 3Blg
Bardzo czysta fermetacja - piękna bielutka miła pianka.
Ten sławny angielski szczep drożdży daje charakterystyczny słodkawy zapach.

michalh
15-06-2004, 11:38
Małe sprostowanie: warka nr. 22 nazywa się oczywiście "Ringwood Dry Ale" - smak tego piwa jest bardzo delikatny i owocowy, w moim przekonaniu pochodzi od estrów produkowanych przez drożdże 'Ringwood Ale'.

mapajak
14-08-2004, 08:35
Zauważyłem, że do niektórych piw klastornych dodałeś ekstrakt pszeniczny. Czy ten dodatek w znaczący jakiś sposób wpłynął na smak lub właściwości piwa?
Używasz słodu karmelowego ciemnego w zastępstwie czekoladowego. Czy te słody różnią się znacząco właściwościami oprócz nieco jaśniejszej barwy tego pierwszego?

michalh
16-08-2004, 11:09
Dodałem ekstraktu pszenicznego, ponieważ w składzie wielu piw klasztornych jest słód pszeniczny, piwa belgijskie są bardzo różnorodne. Wpływa na smak oczywicie jest, jednak nie potrafie tego wpływu dokładnie opisać (nie umiem dobrze opisywac smaków :( ) , bo przy dość dużej różnorodności składników + drożdże belgijskie wpływy poszczególnych składników mocno się mieszają dając ciekawy efekt. Piwo na pszenicznym było treściwsze i gęstsze - z tego co umiem opisać.
Ostatnie warki klasztorne robiłem juz bez ekstraktu pszenicznego i smak się zmienił - mi on bardziej odpowiada (bez ekstraktu pszennego).
Pozostaje poeksperymentować!

Pytanie o słody: zalecam użycie karmelowego ciemnego, ponieważ w moim przekonaniu jest on podobny do słodu typu belgijskiego 'Special B' . Jest to słód karmelowy, bardzo ciemny, który jest dodawany w małych ilościach do piw klasztornych 'belgian strong ale'. Daje posmaki dodatkowe, zapewne nie takie same jak nasz karmel ciemny, ale jakoś go zastepuje - to są moje własne wnioski z analizy parametrów słodów i danych w internecie, bo w Polsce chyba nikt takich doświadczeń nie ma.
Słód czekoladowy natomiast jest bardziej odpowiednikiem słodu barwiącego. Jest to najciemniejszy i mocno palony słód. Nie porównywałbym go do ciemnego karmelu.
Jeżeli ktoś jest odmiennego zdania, to prosze o zabranie głosu.

michalh
24-08-2004, 09:29
michalh napisał(a)
Słód czekoladowy natomiast jest bardziej odpowiednikiem słodu barwiącego. Jest to najciemniejszy i mocno palony słód. Nie porównywałbym go do ciemnego karmelu.


Właśnie zauważyłem słód czekoladowy na stronach znanego wszystkim polskiego sklepu internetowego ;)
Słód ten ma barwę 800 EBC, dużo mniej niz inne, które widziałem w internecie (miały 900-1300 EBC).
Porównując ten słód czekoladowy (800 EBC) do ciemnego karmelu (680 EBC) - poza lekko ciemniejszą barwą różnią się głównie tym, że czekoladowy nie jest poddany procesowi karmelizacji, jest tylko palony (prażony). Karmelowy ciemny powinien mieć zatem cukry powstałe w procesie karmelizacji, które wystarczy wypłukać w procesie moczenia słodu - nie musi być zacierany.

michalh
07-09-2004, 15:11
Warka nr. 24 "St. Petrus"

Skład:
Ekstrakt słodowy jęczmienny ciemny chmielony 1,7kg - WES

Efekt: około 10l brzeczki 14Blg

Drożdże WLP550 'Belgian Ale', starter 0,75 l
Drożdże działały jak szalone, do czego juz się przyzwyczaiłem, z gęstą mazią nad powierzchnią brzeczki.
Fermentacja do 4 Blg.

Niezbyt mocne ciemne piwo o posmaku 'belgijskim'.
Udany test ekstraktu WES ciemnego, lekko chmielonego.
Ocenę smaku pozostawiam degustatorom :cool:

michalh
07-09-2004, 15:27
Warka nr. 25 "Przaśna Kaśka"

Skład:
TESTOWY Ekstrakt słodowy pszeniczny 1,25 kg - WES
Ekstrakt słodowy jęczmienny jasny 0,65 kg - WES
Chmiel goryczkowy 15g

Gotowanie z brzeczki chmielem 45 minut

Gęstośc początkowa: 11Blg

Drożdże WLP300 'Hefeweizen Ale', starter 0,75 l
Drożdże działały pięknie,tworząc gęstą czapę drożdżową na powierzchni.
Podczas fermentacji ulatywały piękne zapachy goździkowo-bananowe, specyficzne dla piw pszenicznych.
Fermentacja do 2 Blg - dość mocno odfermentowało jak na piwo pszeniczne (zasługa drożdży?)

Po kilku tygodniach piwo było doskonałe w smaku - w mojej ocenie oczywiście ;). Po 2 miesiącach jeszcze lepsze, w małej domowej degustacji wygrało z Erdingerem i Franciszkanerem, choć ocena nie musi byc subiektywna, jeżeli wystawia ją sam piwowar.
Widać tutaj doskonałe działanie płynnych drożdży pszenicznych - smak jest nieporównywalnie lepszy niż poprzednie piwa na suchych drozdżach pszenicznych, które były tylko ich imitacją. O drożdżach WLP300 było już nieco napisane na forum, więc nie będę powielał tych informacji - drożdżę są po prostu rewelacyjne.
Namawiam gorąco do używania drożdży płynnych! Nie pożałujecie.
U mnie drożdże leżały w lodówce kilka miesięcy, zanim miałem powód do uwarzenia pszeniczniaka.
Ten szczep można łatwo zbierać z powierzchni brzeczki/piwa łyżką i odstawiać do dalszego przechowywania - tak właśnie robię.

------------------------------------------------------------------
Przekazuję podziękowania dla Wytwórni Ekstraktów Słodowych w Wolsztynie za udostępnienie ekstraktu pszenicznego do testów :)
------------------------------------------------------------------

michalh
08-09-2004, 08:50
Warka nr. 26 "Bankowe"
piwo typu belgijskiego klasztornego - 'Dubbel'

Skład:
Słód monachijski 15EBC 700g
Słód karmelowy 124EBC 300g
Słód karmelowy ciemny 680EBC 100g
Płatki owsiane błyskawiczne 100g

Ekstrakt słodowy jęczmienny jasny 2*1,8kg
Cuker kandyzowany 0,65kg
Ekstrakt barwiący - 1,5 łyżki
Chmiel aromatyczny 30g
Chmiel goryczkowy 30g

Krótki opis warzenia:
Zacieranie w 4l wody około 40' w 62-63C, 20' w 72C, podgrzanie do 82C,
60' rozp. gotowania, 55' 30g chmiel goryczkowy, 15' 20g chmiel aromatyczny, 5' 10g chmiel aromatyczny, 5' cukier

Efekt: 20l brzeczki 17,5Blg
Drożdże WLP500, starter 0,8 l
Odfermentowało do 5 Blg po 6 dniach
3/4 łyżeczki cukru do butelki 0,5l

Jest to udoskonalona wersja warki nr.14, drożdże WLP500 dają najsłodszy i najdelikatniejszy smak piwa (ze znanych mi drożdży klasztornych)- aromaty podobne do piwa Chimay, WLP500 rzekomo są używane w tym browarze.

michalh
08-09-2004, 12:38
Warka nr. 27 "St. Markus"

Skład:
Ekstrakt słodowy BURSZTYNOWY 1,7kg - WES - TEST
Chmiel aromat. 15g
Chmiel goryczk. 20g

Efekt: około 10l brzeczki 12,5Blg
Drożdże WLP530 , starter 0,75 l

Słabsze piwo o posmaku 'belgijskim' (dzięki drożdżom) o kolorze bursztynowo-miedzianym. Drożdże potwierdziły swoje możliwości.
Udany test ekstraktu WES bursztynowego, wyczuwalne karmelowe smaki przed i po fermentacji, nie dodawałem innych składników dla czystości testu.
Ekstrakt bursztynowy oceniam jako bardzo przydatny dla piwowarów warzących z ekstraktów, jest uzupełnieniem oferty polskich ekstraktów słodowych.
***********************************************------------------------------------------------------------------
Przekazuję podziękowania dla Wytwórni Ekstraktów Słodowych w Wolsztynie za udostępnienie ekstraktu bursztynowego do testów
***********************************************------------------------------------------------------------------

michalh
08-09-2004, 12:57
Warka nr. 28 Weizenbock

Skład:
Ekstrakt słodowy pszeniczny WES 2,5 kg
Ekstrakt słodowy jęczmienny jasny WES 1,5 kg - WES
Chmiel aromatyczny 20g

Słód monachijski 15EBC 900g
Słód czekoladowy 800EBC 100g
Słód wędzony 100g

Zacieranie 30' 62C, 30' 72C
Chmielenie 60' 20g chmiel aromat.

14 litrów, 22Blg

Drożdże WLP300 'Hefeweizen Ale', starter 0,9 l
Drożdże działały pięknie, jak w warce nr.25.
Butelkowanie po tygodniu.

michalh
24-11-2004, 10:36
Warka nr. 29 - Piastowskie Klasztorne, Dubbel

Skład identyczny jak w warce nr. 26,
tylko zmienione drożdże - WLP550.
Piwo dojrzewa już 2 miesiące, a jeszcze powinno postać conajmniej 3 zanim będzie jako tako (średnio) dojrzałe.

michalh
24-11-2004, 10:51
Warka nr. 32

Miała to być jasna wariacja 'belgijska' na bazie wit-a,
ale bardziej treściwa i bogata w smaki:

słód pszeniczny 300g
płatki owsiane błyskawiczne 150g
słód 'Belgian Aromatic' - Dingemann - 100g
słód 'Melanoidin - dextrin' - Weyerman - 100g
słód wiedeński - 250g
słód monachijski - 300g
ekstrakt słodowy jęczmienny jasny 1,8kg
ekstrakt pszeniczny 0,7 kg

Ześrutowany słód umieszczony w woreczku nylonowym w garnku 20l/ 12l wody, zacieranie o zmniejszonej efektywności około 30' w 62-63C, 30' w 72C.
Chmielenie
60' 30g goryczkowy Marynka
30' 20g Lubelski
15' 20g Lubelski
10' dodanie ekstraktów
5' 10g Lubelski
Chłodzenie w wannie. :)

Drożdże Wyeast 3942 'Pitchable tube', 'Belgian Wheat Yeast', pochodzą z małego browaru w Belgii, produkują dużo aromatów jabłkowych, śliwkowych i 'jak guma do żucia' - tak wynika z ich opisu.
Ta warka to głównie test nowych drożdży, które prawdopodobnie zadecydują o smaku piwa.
Starter 1 litrowy przygotowany z bardzo małej ilości drożdży, których to opakowanie podległo podziałowi na kilka browarów domowych.

Borysko
24-11-2004, 14:25
michalh napisał(a)
słód 'Belgian Aromatic' - Dingemann - 100g
słód 'Melanoidin - dextrin' - Weyerman - 100g
Drożdże Wyeast 3942 'Pitchable tube'

Widzę tu bardzo interesujące dodatki. Gdzie je zamawiałeś? Ile kosztowała przesyłka?

michalh
24-11-2004, 14:54
Te surowce kupowałem osobiście poza granicami ... niestety, bo sam chciałbym żeby były lepiej dostępne u nas.
Cena słodu niestety zabójcza - około 8-10PLN za kg, więc kupiłem kilka ciekawych gatunków słodów specjalnych w małych ilościach - jako dodatki.
Widze jednak że u nas oferta jest coraz lepsza, ostatnio pojawiły się ciekawsze słody i chmiele z poza Polski, drożdże płynne, skórki pomarańczowe itd. Jak tak będzie dalej, to może będzie niebawem można kupić pełen zestaw słodów z oferty Weyermana czy Dingemmana.

Borysko
24-11-2004, 20:31
BA odgraża się, że od nowego roku będzie dosyć duży wybór z Weyermanna. O Dingemannsie na razie nie wspominają ;). Ale niestety Weyermann nie ma w ofercie Belgian Aromatic. Możesz opisać ten słód?

michalh
22-12-2004, 08:21
Warka nr. 31 'Hop Hop'

To miało być piwo w stylu amerykańskim, mocno aromatycznie nachmielone chmielami o posmaku cytrusowym. Chmiele w tym piwie były najważniejsze i miały nadawać charakter piwu - taki mały eksperyment ze świeżą dostawą. Estry pochodzące od drożdży też nie do pominięcia.

słód 'Melanoidin - dextrin' - Weyerman - 100g
słód karmelowy jasny - 300g
słód monachijski - 600g
ekstrakt słodowy jęczmienny jasny 1,8+1,2kg

Ześrutowany słód umieszczony w woreczku nylonowym w garnku 20l/12l wody, zacieranie o zmniejszonej efektywności około 30' w 62-63C, 30' w 72-74C.
Chmielenie w woreczku z tetry. Chmiel w formie granulowanej (pellets).
60' 30g goryczkowy Nugget
30' 15g Cascade
15' 30g Amarillo

Efekt: 15 litrów 14 Blg
Drożdże WLP006 Bedford British Ale (seria 'Platinum') - ciekawy szczep, doskonały do jasnych 'Ale'.

michalh
22-12-2004, 08:54
Borysko napisał(a)
.... Belgian Aromatic. Możesz opisać ten słód?

Gdyby porównywać go do znanych słodów - to jest typu 'monachijskiego', daje silny aromat słodowy, silniejszy niż monachijski, nawet lekko orzechowy. Jest jednym ze składników piw belgijskich typu 'dubbel' i 'belgian strong ale', gdzie stanowi około 5-10% składu i daje piwu słodowość. Kupiłem go dlatego, że jest w większości receptur na klasztorniaki.
Nie jest tam najważniejszy, najistotniejsze są CaraMunich dający posmaki śliwkowe i suszonych wiśni oraz bardziej przypalony Special B, dający efekt bardziej rodzynkowy.

michalh
22-12-2004, 09:10
Warka nr. 33 'Rochefortus 9'

Prawdziwe wyzwanie - piwo w/g receptury na Rochefort 8, lekko zmienionej na typ słody+ekstrakt.

Słód pilzneński - 600g
Słód Caramunich (Dingemann) - około 375g
Słód De-Bittered Black (Dingemann) - około 40g
słód Special B (Dingemann) - około 125g
Płatki owsiane błyskawiczne - 125g
ekstrakt słodowy jęczmienny jasny 1,5kg
cukier kandyzowany ciemny Diamant 325g

Ześrutowany słód umieszczony w woreczku nylonowym w garnku 20l/12l wody, zacieranie o zmniejszonej efektywności około 30' w 62C, 50' w 68C.
Chmielenie w woreczku z tetry. Chmiel w formie granulowanej (pellets).
70' 25g Styrian Goldings
30' 10g Hallertau Hersbrucker
5' 5g Hallertau Hersbrucker
5' 5g Kolendra świeżo miażdżona

Efekt: 21 Blg, litrów trochę mniej niż 10. Proporcje są ok, większa moc wynika z nieco mniejszej ilości wody.
21 Blg to około 1087 OG, więc wyszedł Rochefort 8,7 (w zaokrągleniu 9)

Drożdże WLP550 pochodzące z browaru ważącego Rochefort.
Przed rozlewem smak był bardzo ciekawy, pozbawiony słodyczy jak w przypadku większego wsadu słodów karmelowych, słaby aromat chmielowy, mocno skomplikowana słodowość, intensywne smaki suszonych owoców pochodzące ze słodów, wzmocnione przez drożdże. Dzisiaj rozlew, a degustacja dopiero po 3 miesiącach najwcześniej.