PDA

Wersja pełna: : E-Prezesa Pierwsze koty za płoty...


Strony : [1] 2

e-prezes
26-09-2003, 13:15
z racji, że to miejsce jest najlepsze, by opisać swoje doświadczenia to i ja to czynię...
mając za sobą zrobienie podpiwka kujawskiego zgodnie z przepisem i pewne problemy z jego piciem - zbyt intensywny posmak drożdżowy i zbyt duży gaz powodujący wylewanie podpiwka z butelki postanowiłem przeprowadzić fermentację w fermentowniku, ale od początku...

pół kilograma pszenicy skiełkowałem i wysuszyłem -> efekt jakieś 350g dobrych ziaren, zbyt kiepskich, by zrobić dobre pszeniczne piwo, zatem grubo zmieliłem w/w ilość surowca i dodałem połowę podpiwka kujawskiego oraz 200g odsianej (brałem grube frakcje) kawy zbożowej "delecty". warzenie przeprowadziłem w ilości początkowej wody 5l dodając 2/3 opakowania chmielu ze sklepu zielarskiego. odcedzony, ostudzony wywar dosłodziłem 100g cukru kandyzowanego i 200g miodu krenteńskiego (z rodzynkami i orzechami) i zadałem całym opakowaniem drożdzy piwowarkich browamatora. całość fermentowałem w szklanym fermentowniku kilka dni, do całkowitego ustania fermentacji. następnie przefiltrowałem napój przez lejek z sitkiem ze spieku ceramicznego (nie odsiewa większości drobnych frakcji, ale nie chciałem skorzystać z bentonitu) i zlałem do butelek dodając do każdej półlitrowej butelki 1,5 łyżeczki cukru trzcinowego. leżakowałem conajmniej dwa tygodnie (ostatnie otworzyłem po 4 tygodniach).
efekt!
w trzech czwartych wysokości piwo klarowne, z ciemną barwą, pod światło jasno brązowo-wiśniową, mimo wszystko o posmaku drożdzowym i lekko kwaskowe, słabe jak podpiwek. ogólnie smaczne, ale nie może to być obiektywna ocena :)
jako dodatek mogę dodać, że im dłużej leżakowało w piwnicy tym smak był lepszy. przy użyciu jednej niepełnej (ostatniej) butelki zrobiłem równie pyszny chleb. mogę podrzucić ARTowi przepis to doda go do bazy. o ile będzie jakieś zainteresowanie...

Małażonka
26-09-2003, 13:21
Zgłaszam zainteresowanie!

dziku
26-09-2003, 13:42
Mnie też ciekawi ten przepis...
A tak poza tym, to myślałem, że ten temat jest tylko kroniką działalności Mikrobrowaru "Beyond Iron Gate" i pytań oraz faktów z ową działalnością związanych. Pytań typu "Tylko skąd u nich flaszka po Lechu?" :cool:
A tu się okazało, że to temat uniwersalny :D

CarlBerg
27-09-2003, 10:15
Chętnie z żonką podepniemy się pod przepis i wypróbujemy coś nowego :D

Marusia
27-09-2003, 11:33
No, E-prezesie, ale wymyśliłeś! Musi być bardzo ciekawe w smaku, zgotuj coś takiego do testowania na giełdę w Krakowie, mniam, napewno się zgłoszę:)

Przepisu nie chcę, leń ze mnie:(

e-prezes
01-10-2003, 11:39
mój przepis na piwo wynikał z potrzeby sprawdzenia kilku rzeczy: kiełkowania ziaren, sprawdzenia ich przydatności do browarnictwa; prowadzenia fermentacji w fermentowniku; różnicu między drożdzami piekarskimi i piwowarskimi; zdolności do samoklarowania się piwa etc. oraz z aktualnie dostępnych produktów. zamiast zwykłego cukru rafinowanego, czy glukozy skorzystałem z tego co u mnie było (cukier zwykle znika w butli z winem). zapewne po dopracowaniu go będzie z tego nie głupi trunek.
co do zaś przepisu na chleb to i on wyniknął z potrzeby zużycia resztek ciasta drożdzowego na calzone.
z dobrze wyrośniętego kawałka ciasta drożdzowego na pizzę odcinamy kawałek wielkości pięści dziecka i chowamy do lodówki na dwa dni. potem, wyjmujemy go i zalewamy piwem z osadem drożdzowym; mieszamy, by rozmiesić, jednocześnie dodając garść grubo zmielonego słodu (w ostateczności otrębów), łyżkę sezamu (lub innego ziarna oleistego - siemie, słonecznik...) oraz sól do smaku. wreszcie dodająć porcjami mąkę zarobić by odchodziło od rąk. pozostawić do wyrośnięcia 30 minut, a w międzyczasie opruszyć brytfankę mąką i nagrzać piec do 180*C. włożyć chleb do balchy, posmarować białkiem wierzch i piec 30-35 minut. po wystudzeniu gotowy do spożycia...

e-prezes
17-01-2004, 18:59
ostanio próbowałem zrobić coś więcej niż podpiwek, ale nie jestem pewien efektów...
do 5 litrów wody ogrzanej do temp ok. 40*C dodałem ok. 80 dkg słodu monachijskiego i 30 dkg słodu pszennego własnej produkcji z poprzednich eksperymentów. gdzieś przy temp. 60*C dodałam chmiel oraz przyprawy w postaci łyżeczki kardamonu, łyżeczki imbiru, łyżeczki cynamonu, łyżkę wiórków kokosowych i niepełną paczkę kolendry (miało być mniej, ale się wysypało) i ogrzewałem jak poprzednio przez około godzinę na wolnym ogniu. w międzyczasie w drugim naczyniu przygotowałem brzeczkę miodowo-słodową z 20 dkg miodu spadziowego, iglastego i 30 dkg jasnego, płynnego ekstraktu słodowego w 0.5 l wody. pierwszą partię odcedziłem i odstawiłem do ostudzenia następnie dodałem ostudzoną drugą partię brzeczki (razem baling 16*) i zadałem drożdzami typu ale i fermentowałem 7 dni. piana była kiepskawa jak zwykle zresztą i po 7 dniach zlałem do butelek z łyżeczką niestety cukru białego.
po dwóch tygodniach sondowałem smak, ale jest jakiś dziwny i trudno go opisać... może to smak kolendry, a może coć innego... najchętniej przy jakieś okazji poczęstowałby kogoś z browamatorów w celu ustalenia co jest nie tak.

e-prezes
16-04-2004, 15:11
unikalność receptury wynika z dość specyficznego sposobu wtórnej fermentacji... ale od początku.
do uwarzenia wykorzystałem ekstrakt słodowy jasny browamatora 1.8 kg, bez żadnych dodatków cukru oraz chmiel aromatyczny 20g i chmiel zielarski ok. półtorej garści oraz 40g piołunu (dziś wiem, ze te proporcje były złe). baling na 13 a po tygodniu jakies 4 blg. wtedy zlałem do 2.5 litrowych butli na leżakowanie, ale po 10 dniach smak powalał mnie do tego stopnia, że jedynym sposobem było złagodzenie tej potwornej goryczy. zatem przed butelkowaniem oprócz porcji glukozy dodałem po 100 ml do każdej butelki młodego, niecałkiem odfermentowanego wina zbożowego (z pszenicy i wytłoków winogronowych) i ponownie leżakowałem cztery tygodnie w chłodnym miejscu. z moich wrażeń smakowych wynika, że operacja się udała i smak złagodniał, ale widać nie dla wszystkich dostatecznie, bo moi koledzy, którzy piw domowych zwykle nie pijają nazwali to piwo jednym słowem "CEMENT" :)

elroy
16-04-2004, 19:45
Ostatnio właśnie próbowałem ( http://www.browar.biz/forum/showthread.php?s=&threadid=38242 ) jedno z piw e-prezesa. Tak z ciekawości, którym sposobem było przygotowane?

e-prezes
17-04-2004, 09:32
to z opisem wyżej - piołunowe!

elroy
17-04-2004, 11:45
e-prezes napisał(a)
to z opisem wyżej - piołunowe!

a fakt :D

Tak czy inaczej muszę przyznać, że jesteś autorem najbardziej zakręconych receptur, jakie widziałem. Moje gratulacje :stout:

e-prezes
17-04-2004, 11:54
mam nadzieję, że nie był to zarzut, choć i tak będę już robił tylko z gotowców...

elroy
17-04-2004, 13:59
e-prezes napisał(a)
mam nadzieję, że nie był to zarzut, choć i tak będę już robił tylko z gotowców...

Nie, bynajmniej nie był to zarzut - wręcz przeciwnie :)
Dlaczego będziesz robił tylko z gotowców ??

e-prezes
18-04-2004, 18:33
moje eksperymenty czas zakończyć! piwo ze słodu to niebagatelne wyzwanie a przy braku termometru i kadzi filtratyjnej to zadanie dość ryzykowne (mam na myśli efekt), płynny ekstrakt słodowy to już coś dla mnie, szkoda, że nie dysponuję fajnymi recepturami... a ponieważ nie zamierzam rezygnować z produkcji wina zakup kolejnego drogiego sprzętu na pół roku przed emigracją też nie jest dobrym pomysłem.

e-prezes
06-07-2004, 16:18
mam pewną prośbę! chce zrobić piwo lipowe. jeszcze nie wiem czy jęczmienne czy pszenne, ale tak by aromaty lipy ładnie się komponowały i nie zakłucały pozostałych. zna ktoś jakieś przepisy? może jakieś wskazówki, etc...

Krzysiu
06-07-2004, 20:53
Przepisu nie ma, ale proponuję niewielką dawkę chmielu (np. 10 g Marynki, tylko aby strącić białka), za to zagotowanie 100 g kwiatu lipy, może byc w saszetkach, oraz 0,5 kg miodu lipowego.

Pamiętaj, ze to będzie działac leczniczo, więc jeśli jesteś zdrowy, nie możesz pic więcej niż 5 litrów dziennie.

iron
07-07-2004, 12:38
Krzysiu napisał(a)
Przepisu nie ma, ale proponuję niewielką dawkę chmielu (np. 10 g Marynki, tylko aby strącić białka), za to zagotowanie 100 g kwiatu lipy, może byc w saszetkach, oraz 0,5 kg miodu lipowego.


Krzysiu - a to nie jest przypadkiem przepis na "Lipę z miodem":D ;) :)

Krzysiu
07-07-2004, 14:52
Wszelkie podobieństwo jest przypadkowe. Ale jak się komuś nie chce warzyć, to może sobie kupić w sklepie po bardzo przystępnej cenie, przelać do syfona, wbić nabój i po kilku godzinach będzie "Lipa z miodem strong" :D

e-prezes
20-12-2004, 17:25
dawno tutaj nie gościłem, a sporo się działo...
kolejnym był "pils prądnicki", którego elroy testował. żadnych specjalnych eksperymentów - receptura to komplilacja piw niedrogi pils i niedrogie ale ze strony browamatora, czyli z ekstraktu jasnego + chmiel goryczkowy ganulat i aromatyczny szyszki. chyba najlepsze piwo jakie zrobiłem. miało być dla szerszego grona (zwłaszcza takich co nigdy domowego nie pili), więc czekałem długo, aż się wyklaruje zanim zabutelkowałem. po miesiącu było bardzo przyzwoite i smakowało wszystkim. zamierzam wrócić do tego piwa ponownie.
po piołunowym zamierzałem zrobić jakieś piwko z większym udziałem miodu, ale nie wyszło :( warka się zepsuła dokładnie jak jedno z moich niedawnych win - po krótkiej fermentacji "lustro" piwa pokryło się białym nalotem. mimo prób odzysku (nie było jeszcze skwaśniałe) trzeba było sporą część wylać. dla formalności robione z ekstraktu jasnego, miodu gryczanego (sklepowego), mało chmielone. szkoda!
mając na uwadze poprzednie niepowodzenia, po wakacyjne przerwie zrobiłem stouta z brew-kita Cooper . zamiast cukru białego dałem pół na pół glukozę i cukier trzcinowy ciemny. nie wyszedł może idealny, parę sztuk trafiło do forumowiczów, ale przyzwoity moim zdaniem.
kolejny eksperyment to upragniona lipa, czyli "Kaprys" - piwo piołunowo-lipowe na bazie ekstraktu i miodu lipowego. niestety chmiel i piołun trochę przytłumił wątki lipowe. do powtórki!
następnym razem o świątecznym i niby weizen bocku ;)

e-prezes
10-01-2005, 17:20
Piernikowe - Świąteczne
Bez żadnych rewelacji - 0.5 kg bursztynowego ekstraktu słodowego i 0.5 kg jasnego + opakowanie przyprawy piernikowej i trzy garście chmielu aromatycznego. baling 16. jak mi nie zależy to czasem coś wyjdzie...
po dwóch tygodniach test sugerował, że przesadziłem z przyprawa, ale po miesiącu już ładnie harmonizowały się aromaty. szkoda, że taką małą wareczkę zrobiłem :(
nibyWeizenbock
Przy nim mocno przekombinowałem, ale uparłem się robić z ekstraktu, a jak wiadomo żaden z ekstraktów WES nie zawiera słodu monachijskiego, bez którego weizenbock nie wyjdzie (tak myslę, bo recipe generator sugerował, że nie muszę go stosować). do rzeczy...
pierwsza część: ok. 1 kg pszennego i 1 kg bursztynowego oraz 5 garści aromatycznego w dwóch porcjach. efekt tragiczny! piwo nie miało żadnych nut typowych dla piw pszennych. baling 20.
druga część: 1.7 pszennego i 1 kg bursztynowego oraz 3 garści aromatycznego. pierwsze wrażenie - bardziej pszenne niż to wyżej. obie warki na suchych drożdżach do pszenicznego, tyle że to na drożdżach od Krzysia. baling 16.
po dyskusjach z forum nt. suchych drożdży od piw pszennych oraz pewnych "ułomnościach" ekstraktów WES niestety przeczytanych ciut za późno zastanawiam się czy coś ciekawego do wypicia z tej podwójnej warki wyszło.

e-prezes
25-01-2005, 12:28
kolejne to weizen , ale kompletnie nieudany. o ile quasi-weizenbocki nie miały pszenicznego charakteru i bardziej przypominały brown ale to weizen wogóle mi nie smakował. nie był zepsuty, ale zbyt słodki, bez tych wątków, za ktore lubi się tego rodzaju piwa.
nie wiem czy to ważne, ale przy obu weizenach fermentacja była bardzo burzliwa i zakończyła się po 3 dniach. po 6 zlewałem, bo baling nie chciał zejść poniżej 5 blg.
powtórzony kaprys ukształtował się pod wzgledem receptury. zamiast piołunu dałem łyżeczkę goryczki żółtej, która miała budować specyficzny smak, a bukiet miały budować lipa i miód lipowy. chmiel tylko na pianę! niedawno (2 dni temu) zrobiłem próbę tej receptury i dodałem goryczkę oraz połowę (tj. dwie garści) kwiatu lipy w połowie gotowania, a nie jak poprzednio na samym początku. uzyłem również drożdży do piw pszenicznych, ale kiepsko ruszyły... zobaczymy za miesiąc co wyszło?

e-prezes
06-02-2005, 17:38
kolejne warki to siermiężne , czyli mocniak z puszki nachmielonego ekstraktu jasnego WES + 0.2 kg jasnego ekstraktu niechmielonego oraz garść chmielu aromatycznego 15 min. przed końcem i pół garści aromatycznego na 3 min przed końcem. no i suche drożdże górnej fermetacji. żadna rewelacja, ot tak, żeby było co pić...
wczoraj popełniłem dwie kolejne: koźlaka i Imbirzaka . Co do koźlaka to pierwsze moje piwo dolnej fermentacji, więc jeśli coś robiłem nie tak proszę o uwagi... następnym razem może być tylko lepiej.
oto receptura:
1.7 kg ekstraktu jasnego WES
0.2 kg ekstraktu ciemnego nachmielonego WES
0.5 kg słodu monachijskiego
0.11 kg słodu czekoladowego
0.02 kg słodu ciemnego "carafa III"
15 g goryczkowego 10.2 % AK
10 g aromatycznego
wody do 10 litrów
przez pół godziny zacierałem monachijski w temp. ok 65*C, potem drugie pół w 75*C
w międzyczasie rozpuściłem ekstrakty i po przecedzeniu brzeczki z monachijskiego dodałem do jednego garnka; potem w odstępach 15 min. 1/4 dawki goryczkowego i pół łyżeczki gipsu piwowarskiego, 1/2 dawki chmielu, nieześrutowany słód czekoladowy i carafa III, pozostałą część chmielu goryczkowego i pod koniec, na 2 min. przed skończeniem aromatyczny. zgodnie z recepturą przy ok. 25*C dodałem drożdże i zaniosłem do piwnicy, gdzie panuje temp. w granicach 10-13*C.

Korzystając z okazji zrobiłem drugie piwko już bez takich ceregieli... 0.5 kg nachmielonego ekstraktu ciemnego WES, 0.5 jasnego niechmielonego, garść goryczkowego, kawałek świeżo startego imbiru. wody do 7.5 litra.

e-prezes
15-02-2005, 09:54
mała korekta do koźlaka:
po zniesieniu do piwnicy i ponownym zmierzeniu temperatury i poziomu cukru okazało się, że jest ledwie 14.5 blg, zatem dodałem 0.7 kg rozpuszczonego i schłodzonego do temp. 19*C jasnego ekstraktu słodowego. jak mniemam, bo nie mam teraz już zaufania do tego balingomierza, ekstrakt będzie w granicach 16-17 blg. zgodnie z przepisem było 2 saszetki drożdży na 19.5 litra, u mnie jest raptem 14 litrów, ale dałem tylko jedną saszetkę. mam nadzieję, że nie za mało. po 7 dniach baling zszedł do 11 blg i coś jeszcze się dzieje, więc może nie będzie tak źle.

Marusia
15-02-2005, 10:40
dodałem drożdże i zaniosłem do piwnicy, gdzie panuje temp. w granicach 10-13*C.


Rozumiem zatem, że drożdże dolnej fermentacji? Bo nie napisałeś:)

e-prezes
15-02-2005, 10:44
to się samo przez się rozumie, ale fakt nie napisałem... a tak na marginesie fajnie, że ktoś to czyta ;)

Marusia
15-02-2005, 10:51
a tak na marginesie fajnie, że ktoś to czyta ;)

a tak, weszłam w ten temat przypadkiem:D;)

e-prezes
11-03-2005, 11:25
następne piwko - ciemniak plebejski , czyli do testowania piWES ciemny... niestety oba wraz z imbirzakiem skwasiły mi się prawdopodobnie zainfekowałem drożdże z odzysku albo niedopatrzyłem czystości przy butelkowaniu. szkoda!

przy okazji prosiłbym o ocenę moich piwek przez tych, którzy zostali nimi obdarowani. nie musi to być jakaś szczegółowa opinie. ot, smakowało - niesmakowało i dlaczego.

Marusia
11-03-2005, 11:31
Ja oceniłam!:)

e-prezes
11-03-2005, 11:47
i dziękuję Ci bardzo.

e-prezes
23-03-2005, 13:31
Po ostatnich dwóch kwasach i niestabilnym siermiężnym chyba dam sobie na razie spokój. wiem, wiem, to się zdarza, ale chyba muszę zmienić podejście do tego hobby ;)

piwochłon
23-03-2005, 14:59
Kwasy długo były moim koszmarem. Zdążyłem dogłębnie poznać chyba wszystkie możliwe rodzaje kwasów i moge niemalże uchodzić za autorytet w dziedzinie piwnej kwachologii. Aż w końcu dokonałem rewolucji technologicznej w moim browarze i od tego czasu (a bedzie to jakieś 15 warek) nic mi nie skwaśniało. Rewolucja polegała na gruntownym myciu fermentorów (przed dezynfekcją) płynem do mycia naczyń, a od czasu do czasu CIF-em albo czyms podobnym.

e-prezes
29-03-2005, 14:24
to niestety spowodowałoby utratę plebejskiego charakteru mojej piwowarni... ;)

e-prezes
13-06-2005, 13:23
no i doigrałem się. użycie chemii było konieczne... ale od początku!

kolejna warka po dwu kwasach to stout, który może nie był zły, ale przedobrzyłem z nim. na dodatek gdzieś zapisałem recepturę (kompilacja receptur guinnessa i portera okocimskiego zamieszczone na forum) i wcieło mi kompletnie ów zapis. wiem z czego, ale nie wiem w jakich proporcjach. nic to.

kolejnym piwkiem (już po warsztatach wrocławskich) miał być lager (częściowo ze słodu z dodatkiem bursztynowego ekstraktu), ale wyszedł zbyt bursztynowy i mało lagerowy (temperatura fermentacji 15-16*C). całe szczęście, że się nie zepsuł :D

kolejny pomysł chybiony - przetestowanie ekstraktu ciemnego WES - okazał się niewypałem. wareczka dolnej fermentacji (już w lodówce fermentacyjnej pomysłu Warka) wyszła zbyt ciemna (SMOŁA): brzeczka z 1.5 kg słodu pilzeńskiego na 0.5 kg puszeczkę dopełnione wodą do 7.5 litra. ratujac trzeba było po krótkim leżaku zmieszać z leżakowanym lagerem bursztynowym, by coś z niego było.

kolejny lager już zacierany ze słodu pilzeńskiego i monachijskiego wziął się zepsuł (nie skwasił) i potwornie śmierdział :mad: - poszedł w kanał.

kolejnym miał być koźlak już robiony w większości ze słodów... i tu też kicha! z trudem udało mi się zacierać 2.25 kg słodów w garnku 6.5 litrowym, ale po wysłodowaniu i wypłukaniu młóta okazało się, że brzeczki jest za dużo, więcej niż mój mały fermentor pomieści, a na dodatek puszeczka 0.5 kg ciemnego ekstraku WES (z innej partii) też jest smołowata. użycie większego fermentora wykluczało skorzystanie z lodówki fermentacyjnej, gdyż ta 15 litrowego balona nie pomieści. dodałem 0.5 kg ekstraktu pszenicznego WES oraz zatarłem resztę słodów, które posiadałem i już chciałem zlewać do balona, a ten... pękł - sam z siebie - ot co! koniec końców całość wylądowało z drożdżami safebrew, dodatkowo z syropem daktylowym w balonie 30 litrowym. nie wiem co z tego wyjdzie - dalej ciemne jak diabli - a w domu temp. mam na poziomie 17*C i powolutku sobie fermentuje.

WNIOSEK: nie warzę już ze słodów -> bez większej kadzi zaciernej to nie ma sensu. wniosek drugi: koźlak dalej czeka na zrobienie, podobnie jak lager.
po trzecie: nie polecam ciemnego ekstraktu WES. dedykowany niby do koźlaków, ale jedyne do czego się nadaje to do stoutów i chyba porterów, przy zachowaniu odpowiednich proporcji.
wniosek ogólny: mam dość i zbieram na elektryczny kociołek zacierno-warzelny.

e-prezes
29-06-2005, 15:56
całościowo skład prezentuje się tak:
2.55 kg pilzeński
0.50 kg monachijski
0.15 kg carapils
0.10 kg cararoma
0.10 kg carafa I (nieśrutowany)
0.50 kg ekstrakt pszeniczny
0.50 kg ekstrakt ciemny
0.30 kg syrop daktylowy
0.20 kg glukoza
oraz
18 g marynka szyszka (90 min.)
16 g lubelski szyszka (5g po 30 min., 5 g po 45 min. i 6 g po 85 min)
drożdże safebrew S-33

wyszło ~16.5 litra o balingu 16

...a czy będzie wypijalne - się obaczy ;) w każdym bądź razie zwie się "Noc Komety".

e-prezes
13-08-2005, 13:24
po trzech tygodniach jeszcze było czuć delikatnie w smaku posmak daktyli, ale obecnie jest wytrawniejsze i zbyt palone.
następnym razem trzeba będzie zmniejszych ilość słodów jasnych i całkowicie wyeliminować ze składu ekstrakt ciemny.

ergie
13-08-2005, 19:20
(...)

...a czy będzie wypijalne - się obaczy ;) w każdym bądź razie zwie się "Noc Komety".

Jak nie będzie pijalne to go przechcimy na "Mocz Komety"

ART
13-08-2005, 19:40
przechcimy

ależ Kolega Ergie zrobił zwinny unik przed mackami FCJP :D

Shlangbaum
18-08-2005, 19:04
A mi smakowała Noc Komety. Daktyli to w niej jednak nie czułem. Jak bym miał do czegoś porównać, to jest to taka lżejsza wersja Czarnego z Fortuny. Po prostu mniej mdłe i mniej alkoholowe. Jak Ci coś zostało jeszcze a nie chcesz sam męczyć e-prezesie to mogę się zamienić za moje pszeniczniaki na drożdżach do niepszeniczniaków :D (nic lepszego aktualnienie mam :( ).

e-prezes
26-09-2005, 17:10
z nowości:
* udało mi się, zaadaptować wkład z sokownika jako kadź filtracyjna (dzięki Shlangbaum!). duży postęp wobec tego co poprzednio uskuteczniałem, ale ma jedną wadę - pomieści tylko 2.2 kg zasypu.
* bardzo pozytywne wrażenie po już kolejnej warce na Safale S-56, a tu w ofercie WES pojawiły się drożdże Muntons...

warka XXVI - brown ale - 14 blg
pilzeński - 1.05 kg
monachijski - 0.2 kg
cararoma - 0.15 kg
carafa I (nieśrutow.) - 15 g
ektrakt ciemny - 0.2 kg
płatki owsiane - 50 g
marynka - 8 g
lubelski - 8 g
drożdże j.w.; zacieranie infuzyjne 65-66*C 55'; chmielenie: marynka 60', lubelski 6g 20' i 5' 2 g oraz carafa 20'. wyszło 6.5 litra, kolor wyszedł ciut bardziej jak amber ale, ale trudno.

XXVII - mocne, ciemne, przyprawowe ale "CIEMNIAK WYBORCZY" - blg 18
pilzeński 1.82 kg
monachijski - 0.3 kg
ekstrakt ciemny - 0.15 kg
carafa I - 90 g
płatki owsiane - 20 g
kaszka ryżowa - 60 g
cukier trzcinowy- 0.15 kg
po 1/2 łyżeczki kopru włoskiego i anyżu
marynka 15 g
hops aroma (przy cichej)
drożdże mieszanka S-33 i S-56; zacieranie infuzyjne 64-66*C 30' i 20' w 72*C; chmielenie: 60' marynka, przyprawy 15'. wyszło 8.5 litra, kolorek ciemny.

poczekamy, posmakujemy...

e-prezes
03-01-2006, 11:21
jako XXX warkę mam zamiar uwarzyć (alt) bocka i nim to zrobię liczyłbym na pewne sugestie i wskazówki. dlaczego (alt) bocka i co to jest? ;) po kolei...

skład:
słód pilsneński i monachijski w proporcjach 1:1, karmelowy jasny (ok. 10-15% zasypu) i carafa I - nieśrutowany (ile? jeszcze nie wiem) dodany jak w zeszłorocznym koźlaku w trakcie chmielenia lub pod koniec zacierania, na kolor; chmiel lubelski i marynka a drożdże Danstar Nothingham.
temp. ferm.: 14-16*C, baling 14-14.5 i stąd ten (alt); metoda zacierania: dekokcyjna.

ma to być próba tych drożdży w ich dolnym zakresie temp. pracy i ew. próba tych drożdży (już przy regulaminowym balingu) do bocka na konkurs.

pytanie pierwsze:
chce osiągnąć podobny kolor jak poprzedni koźlak czyli od ciemnomiodowej do jasnowiśniowej - ile tej carafy? czy 50 g wystarczy?

pytanie drugie:
czy ktoś już miał doświadczenie z nothinghamami w dolnym zakresie temp.?
próbowałem tylko z Safale S-04, ale skoro w opisie do danstarów jest napisane, że można je wykorzystywać do piw dolnofermentacyjnych, to chce to sprawdzić.

dkrasnodebski
04-01-2006, 21:10
pytanie drugie:
czy ktoś już miał doświadczenie z nothinghamami w dolnym zakresie temp.?
próbowałem tylko z Safale S-04, ale skoro w opisie do danstarów jest napisane, że można je wykorzystywać do piw dolnofermentacyjnych, to chce to sprawdzić.

Najniżej zszedłem na tych drożdżach do jakichś 14-15 stopni. Fermentacja trwała ze dwa dni dłużej za to piwo wyszło pierwsza klasa.

e-prezes
05-01-2006, 11:31
właśnie poczytałem trochę starych postów nt. tych drożdży i początkowo pobladłem, bo zamówienie już zrobione :( niemniej zobaczymy... najwyżej podniosę im temperaturę.

e-prezes
09-01-2006, 11:20
jako XXX warkę mam zamiar uwarzyć (alt) bocka ...
skład:
słód pilsneński i monachijski w proporcjach 1:1, karmelowy jasny (ok. 10-15% zasypu) i carafa I - nieśrutowany (ile? jeszcze nie wiem) dodany jak w zeszłorocznym koźlaku w trakcie chmielenia lub pod koniec zacierania, na kolor;
jednak 15% karmelowego i 75g na ok. 2.5 kg zasypu carafy I pod koniec zacierania (na 10')

e-prezes
11-01-2006, 12:27
eee, no i nici z alt bocka...
1* kolor wyszedł bardziej na dunkel bocka lub dunkla (dałem łącznie 60g Carafy I i III, bo czekoladowego okazało się, że mam tylko 25 g)
2* z 830 g pilsneńskiego, 1050 g monachijskiego i 290 g karmelowego jasnego plus powyższe uzyskałem ekstrakt 16-16.5*
3* temperatura na zewnątrz spadła znacząco i ta w piwnicy obniżyła się poniżej 15*C (13.5-14*) jednak drożdże działają (zapodałem je w temp. 23*C i potrzymałem w temp. 20*C do momentu aż ruszą - 5 godzin - a potem przeniosłem do piwnicy). po 20 godzinach piana nie za duża, ale nie spodziewałem się tego po Nottinghamach.

Shlangbaum
11-01-2006, 17:09
eee, no i nici z alt bocka...
Na błędach się e-prezesy uczą :D I tak będzie na pewno dobre, jak wszystkie Twoje piwa, które piłem :stout:

1* kolor wyszedł bardziej na dunkel bocka lub dunkla (dałem łącznie 60g Carafy I i III, bo czekoladowego okazało się, że mam tylko 25 g)
A nie dodałeś czasem Twojego magicznego kstraktu barwiącego :confused:

e-prezes
12-01-2006, 11:29
nie! piwo miało być w całości zacierane i bez stosowania cukru, glukozy i innych niepotrzebnych rzeczy. nie dałem nawet mchu irlandzkiego (bo zapomniałem ;))

e-prezes
30-01-2006, 16:30
...
A nie dodałeś czasem Twojego magicznego kstraktu barwiącego :confused:

tym razem też nie dałem i z 1kg bursztynowego i 0.5 kg jasnego ekstraktu znów mam ciemne piwo ;)

e-prezes
14-03-2006, 16:02
tak sobie pomyślałem, że zrobię taką małą wareczkę na Galę Piw i Browarów Małopolski.

zasyp:
1.20 kg pilseńskiego
0.1 kg monachijskiego
0.1 kg carahell

chmielenie:
30 g. granulat marynka 2005 na 75 min.
garść lubelskiego w szyskach na 15 min.

drożdże: safelager

wyszło 7 litrów 11 blg.

e-prezes
04-05-2006, 11:57
jak zwykły pils, tyle, że przy 72*C dodany słód czekoladowy w ilości minimalnej na barwę. chmielenie średnie, na 15 minut przed końcem dodatek róży (jak do ciast). przy wysładzaniu stwierdziłem jednak, że baling będzie dużo wyższy, więc jest to blg 16.5. górna fermentacja.

niezależnie od tego jak wyjdzie następna warka kaprysu będzie z zasypem pszenicznym, niższy baling... no i róża.

piłem od wujaszka wino z różą i długo zgadywałem z czego jest, bo smak znajomy, ale nie łatwo wpaść na to, że wino z tego będzie. stąd pomysł na nowy kaprys.

Titus_Fox
05-05-2006, 11:38
Prezesie, może małe machniom butelczyna za butelczynę ? Jakiś mój wyrób za Twój celem degustacji. Kwasy z wymiany wyłączone ;)

e-prezes
05-06-2006, 09:18
OK, nie ma sprawy...

Z racji, że w piwniczce robią się powoli pustki:
#XXXVII Prądnickie Ciemne (Brown Ale) zostały 3 butelki
#XXXVIII Kaprys (prawie różany) jeszcze dojrzewa
#XXXIX Plebejskie - nie ma go dużo i jeszcze ciut musi poczekać (może do Żywca)
#XL Guślarz (strong ale a la koźlak z puchy) też jeszcze dojrzewa
postanowiłem coś uwarzyć, a że wpadly mi w ręce dolniaki i nadal jest zimno (16.5*C w domu a 14*C w piwnicy) zrobiłem kolejnego Guślarza.

1350 g pilzeński
100 g płatki jęczmienne
25 g Carafa III
500 g ekstrakt bursztynowy WES

15 g Marynki (granulat) na 60 min
35 g Lubelski (szyszki) na 15 min

razem wyszło po wysłodzeniu 6.5 litra blg 16 (że mało? ano jak okaże się, że gęstwa którą dostałem jest dobra to można zrobić więcej, na razie nie chce ryzykować)

e-prezes
22-07-2006, 17:37
I to był fajny koźlak, a kto u mnie wziął Smoczą ostatnio to dostał go.

e-prezes
17-09-2006, 13:56
Trochę się pogubiłem z numeracją, więc jak dojdę do tego to skoryguję.
zasyp:
1400 g pilseński (z br. Zodiak)
800 g monachijski (strzegom)
210 g karmelowy jasny (j.w.)
100 g palony (żywiecki)
ok. 20 g czekoladowy (Weyermann)

zacieranie trwa...
na razie 30 min. 65*

myślę nad tym jak chmielić, ale jeszcze nie sprawdziłem jakie mam drożdże :rolleyes: :confused:

e-prezes
17-09-2006, 14:24
Gęstwy poszły w kibel, więc będzie na brew-kitowych Muntonsa :(
W sumie to i tak testowa warka. Wynypałem większy gar i testuję rurkę fitracyjną - czas na zwiększenie produkcji, bo za dużo sklepowych piw kupuję :)

e-prezes
17-09-2006, 15:08
W ramach uzupełnienia druga przerwa w 72* 30 minut, podgrzanie do 78* w 5 min. i filtracja (rurka sprawdza się świetnie). Wykonanie jej na szybko spowodowało kilka błędów - do poprawki następnym razem.

DanielJakubowski
17-09-2006, 15:58
Masz moze jakies fotki tej nowej rurki filtracyjnej ?

e-prezes
17-09-2006, 16:10
Nie ma aparatu. Pokazał mi kiedyś mwojtaszek jak to ustrojstwo wygląda i po kilku miesiącach poszedłem do marketu, kupiłem 3 m półcalowej rurki CPVC (z zielonym paskiem, do gorącej wody) - mniej nie dało się, 4 kolanka, 1 kolanko "we-wy", trójnik i wężyk z Biowinu do destylatora. Końcówka tego wężyka w sam raz wchodzi w kolanko. Rurkę trzeba dociąć do konkretnego garnka jaki się używa, tak by weszła na dno i ponacinać co 2-3 mm do połowy średnicy. Pierwsze schodzi z farfocami, ale przy drugim już czysta brzeczka.

e-prezes
17-09-2006, 16:55
...warzenie zakończone! wyszło tego 12.5 litra blg 12. a chmielenie: 15 g marynki na goryczkę przez 65 min. i na 5 min. przed końcem 15 g marynki na aromę.

wg2
17-09-2006, 17:16
Ej Prezes ja też warzę i dopiero filtracja...

e-prezes
17-09-2006, 19:27
to fajnie...
doliczyłem się ;) to XLVIII warka. poprzednia sprzed tygodnia na cichej, ale pewnie pójdzie w kibel, bo wania strasznie. natomiast otworzyłem sobie jeszcze wcześniejszą XLVI - jasne, mocno chmielone ale (też na muntonsach) i tak mi szkoda, że jest jej tak mało.
oj, czeka mnie zakup większego gara, bo ten co wynypałem zmieści góra 3 kg zasypu. no chyba, że będę się posiłkował jak dawniej ekstraktem.

sopista
17-09-2006, 19:36
[QUOTE=e-prezes]to fajnie... doliczyłem się ;) to XLVIII warka[QUOTE]

Drogi E-Prezesie. A ja się doliczyłem tylko 6 etykiet w swoich zbiorach :)
A tak poważnie, oczywiście polecam się... Najlepszego :stout:

e-prezes
17-09-2006, 19:41
w założeniu piwa robię dla siebie. jak wychodzi ekstra i jest jakaś okazja, by je powymieniać to wtedy jest szał na etykiety. notabene zrobiłem ich raptem 14, nie licząc takich jak ostatnio wrzuciłeś na stronę ;)

Shlangbaum
18-09-2006, 00:21
poprzednia sprzed tygodnia na cichej, ale pewnie pójdzie w kibel, bo wania strasznie
To może ja ją wezmę i sobie zabutelkuję :D zawsze jak mówisz, że dziwnie wania to potem wychodzi z tego fajny mocny ciemniak, którego lubię popijać :cool:

e-prezes
24-09-2006, 10:39
XLVII jednak poszła po tygodniu cichej w kibel - skisła. Nawet mi nie żal, bo nie będę musiał się z nią męczyć :kac:

e-prezes
28-10-2006, 14:15
W związku z zapotrzebowaniem (głównie damskiej części odbiorów) intensyfikuję plan warzenia piw smakowych. na pierwszy ogień idzie dyniowe ale. już widzę, że źle się do tego zabrałem: chciałem zrobić sok/syrop w sokowniku a dynie tylko pokawałkowałem :(
dałem tylko 500 g cukru i 200 g glukozy - to będzie baza smakowa. jutro zacieranie ale.

na następny raz zostawię różane (nie mam ciekawych drożdży do nich) a potem maliowe. syrop własnej robótki już jest.

e-prezes
28-10-2006, 14:58
ok. 2.4 kg pokrojonej w kostkę dyni wrzuciłem wraz z w/w cukrem i glukozą do sokownika. wody wlałem 2 litry. gotuje się już na wolym ogniu 2 godziny i jakieś 1.5 litra zeszło już wywaru.

e-prezes
29-10-2006, 11:27
Wyszło ok. 1.83 litra soku.

Dziś zacieranie...

na początek 500 g monachijskiego, 200g pilzeńskiego, 100 g carapilsa, 100 g caramunicha oraz 1000 g pszenicznego zacieranie 55*C przez 15 min., dalej 65-67*C przez 45 min.
potem resztę pilzna z 3 kg wsypałem do wody o temp. 74*C i 60 min w 65-67*C. po godzinie wymieszałem oba zaciery i przerwa trwa dalej od 15 min. zaraz podgrzewam do 72*C.

(matka akurat piecze ciasto dyniowe, więc wyjątkowo w kuchni unosi się inny niż zwykle aromat).

e-prezes
29-10-2006, 14:53
... 30 min. w 72 i wysładzanie.
aktualnie trwa chmielenie: 60 min. 30 g magnum. na 15 min przed końcem dodałem sok z dyni, małą garść pół na pół słodu palonego z żywca i black patent (nieśrutowanych) i łyżeczkę mchu irlandzkiego. przed końcem zadam lubelskim na aromę.

e-prezes
29-10-2006, 15:11
jeśli ktoś robił 13-stą warkę i mu się nic nie przytrafiło to miał fuksa. ja akurat 13-stej nie miałem, ale przed końcem śrutowania urwała mi się rączka od "śrutownika", a przed chwilą stłukł mi się (przez moją nieuwagę, to fakt) termometr piwowarski (na szczęście nie w zacierze).

Shlangbaum
29-10-2006, 21:26
na następny raz zostawię różane (nie mam ciekawych drożdży do nich)
Chcesz gęstwę burton ale ? Dają ładny aromat i nie są mdłe.

e-prezes
30-10-2006, 17:30
mam awersję do gęstw a zwłascza burton ale. zrobię je na suchych brewferma.

a w ramach uzupełnienia dyniowe było na T-58.

e-prezes
04-11-2006, 16:36
odfermentowało do 3 blg. i zlałem do balona na cichą. aromat jak na razie jabłuszkowy ;) choć cukru było tylko 500 g do uzyskania soku z dyni.
cieszy mnię to zimno za oknem i smuci. czas lagerów można zacząć; drożdże już są! smuci, bo nie odgruzowałem ze śmieci piwnicy. nie mam gdzie się pomieścić fermentorem 30 litrowym.

e-prezes
12-11-2006, 09:16
miażdżąca krytyka Marka Suligi moich piw, w której słowo "nieczyste mikrobiologicznie" było najłagodniejszym określeniem, skłoniła mnie do zaprzestania produkcji.

Marusia
12-11-2006, 09:23
miażdżąca krytyka Marka Suligi moich piw, w której słowo "nieczyste mikrobiologicznie" było najłagodniejszym określeniem, skłoniła mnie do zaprzestania produkcji.

Weź mnie E-prezes, nie załamuj takimi gadkami. Złe opinie powinny kierować myśli piwowara w stronę zastanawiania się, co tu można poprawić, a Ty się poddajesz, bo jednej osobie Twoje piwa nie smakowały?

mark33
12-11-2006, 09:27
miażdżąca krytyka Marka Suligi moich piw, w której słowo "nieczyste mikrobiologicznie" było najłagodniejszym określeniem, skłoniła mnie do zaprzestania produkcji.

Może nie powiedziałeś że z dynią ;) , warz dalej dziś coś spróbuję Twojej produkcji.

Shlangbaum
12-11-2006, 09:28
Tomek - nam smakuje, Tobie smakuje więc co się martwisz :stout: Poza tym jesteś na kacu :D

e-prezes
12-11-2006, 09:28
problem w tym, że już nie wiem co poprawić.

mark33
12-11-2006, 09:33
problem w tym, że już nie wiem co poprawić.

Może za bardzo się starasz, żona jak chce bardzo upiec ekstra ciasto to wychodzi zakalec, za to zwykłe ekstra na łikend wychodzi zawsze. Luzik - robisz dobre piwa :stout: :stout:

Marusia
12-11-2006, 10:09
E-prezesie, powiem tak: dawno nie piłam żadnego Twojego piwa. Te, co piłam, były conajmniej wypijalne:D a to już dobrze, bo z kolei piłam (a raczej wylewałam) całą masę piw różnych piwowarów, również tych, co wydawałoby się nie wiadomo jakie cuda tworzą, a rzeczywistości kwasiory jak się patrzy. A ostatnio to nawet nie tyle kwasiory, co piwa apteczne królują, jakaś moda chyba nastała na takie:D;)

dkrasnodebski
13-11-2006, 13:07
Tomek, najważniejsze żeby Tobie smakowało.

e-prezes
16-11-2006, 20:05
nie powala, ale smakuje. w przeciwieństwie do skrzynki relakspola, którego męczę od tygodnia :kac:
Może nie powiedziałeś że z dynią ;) , warz dalej ...
dopiero jutro zlewam z cichej "dyniowe" (brak czasu).

e-prezes
17-11-2006, 20:42
26,33 litra zabutelkowałem... oby nie poszło w kibel :ice:

e-prezes
10-12-2006, 12:42
W przerwie między owocowymi (maliniak na cichej) uwarzyłem sobie jasnego koźlaczka, czy będzie z niego rasowy koźlak to się okaże, bo temp. w piwnicy jak na razie 16 stopni C ...

Zasyp:
1100 g słód pilzneński
500 g mąka słodowa (Bogutynmłyn)
550 g słód monachijski
150 g carapils
50 g caramunich
50 g carared

Zacieranie:
52 stopnie 10 minut
62-65 stopni 55 minut
72-75 25 minut
77-78 stopni 5 minut i filtracja

Chmielenie:
Magnum (szyszki) 15 g na 55 minut
Lomik (szyszki) 10 g na 20 minut
oraz 10 g na 5 minut

Wyszło 8 litrów blg 18. Zadane saszetką Saflager S-23

e-prezes
10-12-2006, 12:45
...
Wyszło 8 litrów blg 18. Zadane saszetką Saflager S-23
gęsta po nim posłuży do uwarzenia drugiego koźlaka i pilsa, w nieco większych ilościach.

e-prezes
31-12-2006, 11:19
To był głupi pomysł! Całe szczęście gęstwa mi się zepsuła i poszła w kibel. Notabene gęstwa po dyniowym mimo płukania, dalej waniała dynią i też spłynęła do kanalizacji.
Wczaraj (a właściwie dziś rano) skończyłem warzyć LI (51-szą) warkę - w zamyśle dunkel wezien. po końcowym balingu jednak nie wiem czy nie będzie z tego weizen bock.

zacierane:
50 dkg monacha
50 dkg pilsna
60 dkg mąki słodowej (z pilseńskiego)
10 dkg pszenicznego
20 dkg karmelowych (resztówki caramunicha, carapilsa, caraambera, carareda i szczypta Carafy III)
Poza karmelowymi słody zmielone drobniej niż zwykle, po to by sprawdzić jak radzi sobie rurka filtracyjna z takim dużym udziałem frakcji mącznej.
Po chmieleniu dodany 1.5 kg ekstraktu chmielonego pszenicznego (oczywiście gotowany kwadrans).
Wyszło 15 litrów blg 20 :eek: Niestety z wysłodzin już nic nie dało się "wycisnąć", więc dolałem 2,5 litra wody z rozpuszczonym w niej suchym ekstraktem barwiącym w ilości jednej kopiatej łyżki.
Rehydratyzowane (glukozą) już wcześniej drożdże Blanche Brewferma musiałem niestety wlać mimo, że baling wciąż wysoki - 17.5. Wiadro 20 litrowe, więc nie bardzo jest gdzie lać więcej.

Swoją drogą czy to możliwe by z w/w składników otrzymać aż taki baling?

e-prezes
31-12-2006, 12:12
btw, zacieranie jak w powyższym koźlaku. chmielenie 60 min i 15 min lomikiem.
nie wiem co z tego wyjdzie :rolleyes:

e-prezes
08-01-2007, 14:05
Nieciekawie zaczynam ten rok. Poza stratą pracy, malinowe idzie w kibel (skaśniało na cichej), koźlak przechmielony, a ciemny pszeniczniak wyewolułował na razie w mocnego smroda. Mam nadzieję, że dzisiejsze śmieciowe będzie chociaż wypijalne...

Titus_Fox
08-01-2007, 15:10
Prezesie, solidaryzując się z Tobą i próbując znaleźć jakieś słowa pociechy, powiem tak: dla mnie nie istnieją przechmielone piwa, więc przynajmniej jedno z tych niepowodzeń możesz skreślić :)

e-prezes
08-01-2007, 15:20
Całość warki (zresztą "aptecznej" jak zwykle) zapuszkowałem + kilka sampli 0.25/0.33 litra by wiedzieć jak się rozwija. Będzie tak czy inaczej do spożycia na Giełdzie na którą zapraszam wszystkich chętnych.

Maggyk
08-01-2007, 15:22
Całość warki (zresztą "aptecznej" jak zwykle) zapuszkowałem + kilka sampli 0.25/0.33 litra by wiedzieć jak się rozwija. Będzie tak czy inaczej do spożycia na Giełdzie na którą zapraszam wszystkich chętnych.
No dobra przekonałeś mnie :D

e-prezes
18-01-2007, 15:09
warka LI wali jajami, LII śmieciowe również cepi (dodałem po 3 dniach gorzelanianych i pójdzie na destylat do czyszczenia), LIII (bock) ładnie pachniał przy fermentacji a przy zlewaniu na cichą w smaku sam alkohol. jak okarze się, że i on nie nadaje się do picia to wszysto pójdzie na destylat i skończę wreszcie z piwowarstwem.
nie wiem co mam już robić? i wrzątkiem i piro... nic nie wychodzi.

Maidenowiec
18-01-2007, 17:32
A w jakim stanie masz wiadra od środka? Mocno podrapane?

Shlangbaum
18-01-2007, 17:33
Jedno wiadro ma e-prezes nowe a poza tym fermentuje w szklanych balonach.

Jak na mój gust, to w mieszkaniu może byc po prostu za ciepło i za dużo światła. Czy piwniczne piwa też Ci capią (czy jak to nazywasz) ?

Maidenowiec
18-01-2007, 17:43
Generalnie to chyba warto przejrzeć cały proces technologiczny oraz surowce, np. wodę i gęstwy.

huanghua
18-01-2007, 17:52
Generalnie to chyba warto przejrzeć cały proces technologiczny oraz surowce, np. wodę i gęstwy.
Też bym tak zrobił. Prześledź proces krok po kroku i wytypuj potencjalne źródła zakażeń.

P.S. Gdzie Ty kupujesz surowce? Hmmm...?;) :p :D

Maidenowiec
18-01-2007, 17:55
Już bez przesady ;) Chodziło mi przede wszystkim właśnie o tą nieszczęsną wodę i gęstwy. Może stosujesz kranówę? Nie wiem jaka jest w Krakowie, ale warszawską plasuję zaraz po odparowanej deszczówce. Tak samo gęstwy, może jakieś zakażenie. Ewentualnie zwierzęta domowe.

kentaki
18-01-2007, 17:59
Ja myślę, że to mogą być kiepskie drożdżyki :( sam ostatnio obserwuję w swoich ostatnich wyrobach oznaki kwasu :kac: . Czyżby jakaś epidemia ?

Maidenowiec
18-01-2007, 18:01
Spójrz za okno. -20 stopni, śnieg na półtora metra ;) Tałatajstwo pewnie ostro fruwa w powietrzu, może warto przyjrzeć się swoim nawykom higienicznym?

jacer
18-01-2007, 18:06
ja bym wine zrzucił na Nową Hutę :)

Wielki_B
18-01-2007, 19:35
Jak na mój gust, to w mieszkaniu może byc po prostu za ciepło i za dużo światła.
Moim zdaniem z Twojego postu wynikaja wszystkie nieszczęścia e-prezesa. Fermentowanie w domu piw, nawet tych górnej fermentacji, to proszenie sie o guza. Kiedy zdarza mi sie robic piwo typu ALE, to wolę je fermentowac w piwnicy, w temp. nawet 15 st. C, niż w domu, w temperaturach rzędu dwudziestukilku stopni (wyjatkiem są pszeniczne, ale te po krótkiej f. burzliwej i tak przenosze do zimniejszego pomieszczenia).

Także drożdże, zmutowane w wysokiej temperaturze, w kolejnych warkach będa produkowały coś, co może CAPIĆ.

E-prezesie, nie zniechęcaj się. Niższe temperatury oraz nowe drożdże powinny przywrócić Ci wiarę we własne możliwości. Pozdrawiam. :)

e-prezes
18-01-2007, 19:47
Zawsze robię na suchych. Ostniego bocka robiłem na saflagerach w piwnicy. Nie znalazłem reguły, bo i tu i tu trafiają mi się siarkowodorowe smrody. Problem w tym, że coraz częściej. Woda? No może, ale od dawna robię na tej samej. Upatrywałbym raczej problem z zacieraniem, bo od tego mniej więcej czasu odkąd w całości piwa zacieram zaczęły się te smrody zdarzać.
A tak już dowcipniej to odkąd robię większe niż 8 litrowe warki mam problemy. Problem w tym, że przy takim wybiciu musiałbym co pare dni warzyć ;)

Wielki_B
18-01-2007, 19:52
Zawsze robię na suchych. Ostniego bocka robiłem na saflagerach w piwnicy. Nie znalazłem reguły, bo i tu i tu trafiają mi się siarkowodorowe smrody. Problem w tym, że coraz częściej. Woda? No może, ale od dawna robię na tej samej. Upatrywałbym raczej problem z zacieraniem, bo od tego mniej więcej czasu odkąd w całości piwa zacieram zaczęły się te smrody zdarzać.
A tak już dowcipniej to odkąd robię większe niż 8 litrowe warki mam problemy. Problem w tym, że przy takim wybiciu musiałbym co pare dni warzyć ;)
A jaką temperaturę miałeś w tej piwnicy? Wodę wykluczyłbym - wszak ona nie capi.
Ostatnią sprawą, której przypisałbym Twoje problemy jest zacieranie.

e-prezes
18-01-2007, 19:57
Spójrz za okno. -20 stopni, śnieg na półtora metra ;) Tałatajstwo pewnie ostro fruwa w powietrzu, może warto przyjrzeć się swoim nawykom higienicznym?
pies jest w mieszkaniu, ale wcześniej też był. staram się nie odkurzać u siebie, gdy fermentuje piwo, by nie wzbijać w powietrze roztoczy. zrobię jeszcze jedno dwa piwa, bo mam trochę słodów i zamówiłem uzupełnienie ich w piwodzieju i zobaczymy.

e-prezes
18-01-2007, 19:59
A jaką temperaturę miałeś w tej piwnicy? ...
teraz, w taką pogodę 15-16*C a w domu 21-23*C.

Maidenowiec
18-01-2007, 20:17
Ja mam taką temperaturę w domu i nie mam takich sensacji, więc myślę iż możemy wykluczyć ten czynnik.

Wielki_B
18-01-2007, 20:27
teraz, w taką pogodę 15-16*C a w domu 21-23*C.
Dla Saflagerów to stanowczo za wysoko. Spróbuj uwarzyc jakiegoś górniaka i na świezych drożdżach fermentować go w piwnicy.
Nie mam większych doświadczeń z górniakami, ale moge polecic neutralne smakowo Irisch Ale.

Moim zdaniem nie ma innego wyjścia; skoro dbasz o higienę, to przyczyną mogą być tylko drożdże, albo temperatura, lub oba razem wzięte.

kentaki
18-01-2007, 21:15
Ja na Saflagerach robiłem całkiem dobre piwko i w temperaturze ponad 23*C. Więc jeśli były to świeże drożdże to wszystko powinno być OK. Może jednak problem tkwi w zbyt wytrawnym zacieraniu, drożdżyki wszystko zszamają, do tego konkretne nachmielenie i w efekcie piwko jest "ostre" w smaku. Jedyna rada, dolej soku i pij złamańca, szkoda truć ryby w Wiśle :D

Krzysiu
19-01-2007, 07:15
Po ostatnich dwóch kwasach i niestabilnym siermiężnym chyba dam sobie na razie spokój. wiem, wiem, to się zdarza, ale chyba muszę zmienić podejście do tego hobby ;)
Cytat sprzed dwóch lat, wielce wymowny.

Temperatura sama z siebie nie ma żadnego wpływu na "śmierdzenie" piwa. Przeanalizować trzeba etap od zagotowania brzeczki nastawnej (wszak to, co wcześniej zostanie zagotowane i zabite) do fermentacji wtórnej. A więc:
1. chłodzenie
2. napowietrzanie
3. przygotowanie i zadanie drożdży
4. fermentacja i leżakowanie
Na każdym z tych etapów może dojść do skażenia niepożądanym drobnoustrojami.

Mój typ jest taki - skażenie następuje na etapie chłodzenia. Do tego nakłada się słabe natlenienie brzeczki (siarkowodór jest klasycznym objawem fermentacji beztlenowej). Trudno coś bliżej powiedzieć, bo w całym temacie nie ma ANI JEDNEGO opisu sposobu postępowania. Są tylko składy surowców i narzekania, że nie wyszło.

huanghua
19-01-2007, 08:03
(...)siarkowodór jest klasycznym objawem fermentacji beztlenowej(...)
Siarkowodór jest objawem tzw. "zagniwania".

e-prezes
19-01-2007, 08:26
Słabe natlenienie, owszem. Tylko jak to wytłumaczyć, że drożdże tworzyły wręcz gigantyczną czapę na brzeczce (brewferm blanche). Ta na saflagerach też ruszyła jak zwykle. Poza tym nie są to kwasy jak tamte sprzed dwu lat, a od tamtego czasu zrobiłem kilka dobrych, czy wręcz pysznych piw. Niemniej dzięki za wskazówki i porady.

jacer
19-01-2007, 20:10
A może to chłodzenie jest winne?

anteks
19-01-2007, 20:33
A może to chłodzenie jest winne?
winne ? to prezes chłodzi winem :D

ps nie mogłem sie powstrzymać

Wielki_B
19-01-2007, 21:00
W czasie chodzenia zawsze istnieje duża możliwość zakażenia brzeczki. A własciwie dotyczy to okresu od schłodzenia brzeczki do czasu zawładnięcia nią przez drożdże zadane przez piwowara. Moim skromnym zdaniem, największe ryzyko jest latem, najmniejsze zimą - ale obecnie tej prawdziwej zimy z kolei nie mamy.:confused:
Pisząc wczesniej o wysokiej temperaturze fermentacji miałem na mysli fakt, że drożdże produkują wtedy mnóstwo różnych estrów (często dziwacznych), w tym zapachów. A po drugie, w wysokich temperaturach nie koniecznie pierwsze muszą wystartować drożdże. Dowód: osobiście przekonałem się, że pozostawiona w kuchni brzeczka miała na powierzchni fermentacyjną pianę w momencie, kiedy (po niecałej dobie!) dopiero chciałem dodać do niej drożdży piwowarskich. I to właśnie utwierdza mnie w przekonaniu, że temperatury mają istotny wpływ na niepowodzenia e-prezesa. Do tego dochodzi kwestia ew. mutacji drożdży.
E-prezesie, ja do większości moich piw mam zastrzeżenia. Ale kiedy czytam samozachwyty ludzi, którzy fermentowali swoje piwa np. w 30 st. C (a ostatnio znowu pojawili się tacy na forum), to czuję się jak mistrz ponad mistrze. - A tak, niestety, nie jest (przynajmniej na razie ;)).

Wielki_B
19-01-2007, 21:01
W czasie chodzenia..
chłodzenia :D

e-prezes
20-01-2007, 17:30
W nagrodę dla tych, którzy chcieli się udzielić w moim wątku mam swoje piwko do degustacji :p Zapraszam na PW w celu dobrania szczegółów.

jacer
20-01-2007, 18:32
Te kwaśne? ;)

e-prezes
20-01-2007, 18:56
Żadne nie jest kwaśne! Proszę mnie nie obrażać :p Dyniowe pasuje?

e-prezes
28-02-2007, 13:54
Nic nie pisałem, bo nie chciałem zapeszać, ale po dość długiej przerwie w działaniu piwowarni 10 dni temu uważyłem koźlaczka i dziś właśnie go zlewałem. Nie jest źle, więc za dwa, trzy miesiące mam nadzieję na pyszną degustację. Poszedł w butelki i jedna beczułka 5 litrowa na moje urodziny. Niech kto zgadnie z jaką imprezą się zgrywają?

darko
28-02-2007, 15:02
Niech kto zgadnie z jaką imprezą się zgrywają?

Dniem Leśnika? :D

wojtomasz
28-02-2007, 16:42
Niech kto zgadnie z jaką imprezą się zgrywają?
To musi być Święto Pracy.:rolleyes:

e-prezes
02-03-2007, 02:54
Giełda Tyska i wypadałoby wziąść beczułkę na nią :p

e-prezes
28-06-2007, 13:54
Beczułka poszła na moich urodzinach w Szynku, a tak w temacie...
Tak się głupio składa już nie pierwszy raz, że całkiem udane piwa nie doczekały się spisania receptury, więc nie widzę sensu zamieszczać tutaj innych. Niemniej jak coś fajnego się trafi, nie opieszkam o tym fakcie poinformować. Trzy ostatnie warki są dość eksperymentalne, więc nie wiem co z nich wyjdzie. Jedno (z syropem daktylowym, 3 ziarna) chyba nie wyszło takie jak w zamierzeniu :D, reszta dojrzewa lub fermenci.

e-prezes
15-07-2007, 16:35
"Jasne, że ciemne" data warzenia 26.06.2007
Zasyp:
pilzneński (Optima) 1380 g
monachijski (Strzegom) 1000 g
special B (Brewferm) 110 g
carapils (Litovel) 100 g
mąka słodowa (Bogutynmłyn) 150 g
czekoladowy (Weyermann) mała garstka nieśrutowana

Drożdże: braupartner specjalne (mniemam, że to te same co nottingham)

Zacieranie:
60' 65-62*C
20' 75-72*C
podniesienie do 78*C i filtracja rurką

Gotowanie:
60' 20 g Chellenger
15' 40 g Lomik
+ mech i w/w gaść czekoladowego (bóg jeden raczy wiedzieć po co ;) )

Wyszło 13 litrów o blg 11
Po 8 dniach fermentacji zeszło do 3 blg. Alk. ~4%
Zabutelkowane 4.07 z cukrem lub fruktozą (połowa butelek z fruktozą do porównania).

e-prezes
17-07-2007, 09:34
Zapomnialem dodać, że fermentacja w przedziale 16.5-18*C


a wcześniej był kolejny ciemniak...

"Plebejskie ciemne" data warzenia 4.06.2007
Zasyp:
monachijski (Strzegom) 1100 g
pilzneński (Optima) 300 g
wędzony (Weyermann) 600 g
carapils (Litovel) 360 g
special B (Brewferm) 125 g
czekoladowy (Weyermann) nieśrutowany 100 g
ekstrakt jasny (WES) 1050 g
ekstrakt barwiący (WES) 220 g
cukier brązowy 500 g

Drożdże: mix T-58 i winiarskich (nie zapisałem jaki szczep)

Zacieranie:
5' 55*C
35' 65-62*C
45' 75-72*C
podniesienie do 75*C i dodany nieśrutowany czekoladowy
po 5' podgrzanie do 82*C i filtracja rurką.
Po filtracji dodany ekstrakt i cukier.

Gotowanie:
60' 30 g Chellenger
15' 20 g Lomik + mech
5' 100g kolendra

Wyszło 15 litrów o blg ? (stłukł mi się balingomierz)
Po 7 dniach fermentacji w 17*C zeszło do 3 blg. Alk. ?
Zabutelkowane 21.07 z cukrem i 27.06 z ekstraktem słodowym.

mark33
17-07-2007, 09:41
Niestrudzony eksperymentatorze jestem pod wrażeniem Twych wyczynów, ja bym się na drożdże winiarskie nie skusił. Wydaje mi się, że będą silniejsze i wyżrą więcej a co za tym idzie .... wino? Napisz proszę czy były w formie sypkiej jak suche piwowarskie czy jakiś inny wynalazek typy suszone owoce czy cóś :D

e-prezes
17-07-2007, 09:47
Suche winiarskie, nie jakiś wymyślny szczep, ale szlachetne. Otrzymane od kolegi moonjava.

e-prezes
17-07-2007, 15:42
"Guślarz" data warzenia 17.07.2007

Zasyp:
pilzneński (Optima) 1400 g
bisquit (Brewferm) 250 g
czekoladowy (Weyermann) nieśrutowany 100 g
ekstrakt jasny (WES) 3200 g

Drożdże: braupartner specjalne

Zacieranie:
pilzneński i bisquitowy wsypane do wody o temp. 70*C
10' 65*C
podgrzanie w ciągu ok. 15' do 78*C
1/3 dekokt reszta filtracja.

Po filtracji dodany ekstrakt słodowy i gotowanie przez 30' czekoladowy nieśrutowany. Całość uzupełniana wysłodzinami z filtracji. Na 15' mech i łyżeczka piołunu (na bardziej wyrafinowaną goryczkę ;) ). Przed zadaniem drożdżami dodane 10 ml takiego (http://www.winohobby.biz/index.php?products=product&prod_id=453) ekstraktu chmielowego.
Wyszło 17 litrów.

e-prezes
07-08-2007, 09:10
Niestrudzony eksperymentatorze jestem pod wrażeniem Twych wyczynów, ja bym się na drożdże winiarskie nie skusił. Wydaje mi się, że będą silniejsze i wyżrą więcej a co za tym idzie .... wino? ...

Właśnie otworzyłem ostatnią butelkę Guślarza egipskiego (z syropem daktylowym) na takiej samej kombinacji drożdży. Po ponad dwu miesiącach od zabutelkowania jest nadal słodkawy, więc nie wszystko odfermentowały - jak widać.

mark33
07-08-2007, 15:10
Czy ma jakiś znaczący wpływ na smak zastosowanie (dodatku -ile? pół na pół) drożdży winnych?
Z Twojego postu wynika, że odfermentowanie jest prawidłowe.

ergie
07-08-2007, 16:09
Jak to często mi si zdarza bdzie małe OT.

Pijąc dzisiaj ciemnego pszenicznego Erdingra, jakoś tak wspomniał mi się twój koźlaczek. Ten słynnych koźlaczek. Dla mnie wciąż jest on w pierwszej 5-tce piw, które piłem kiedykolwiek. (na drugim miejscu po EKU28) :stout:

e-prezes
07-08-2007, 19:51
Jak w zimie warunki pozwolą to powtórzę. Recepturę mam.

ergie
07-08-2007, 21:32
Jak w zimie warunki pozwolą to powtórzę. Recepturę mam.

Obiecałeś i to przy świadkach. :D

e-prezes
07-08-2007, 21:47
Obietnice zwykle spełniam, a przynajmniej staram się je zrealizować. W zeszłym roku też próbowałem, ale temp. były zbyt wysokie.
Jutro zlewam imbirowe (to tak poza biciem piany) i ostatniego guślarza. Zaczyna brakować butelek :eek:

dori
07-08-2007, 21:50
Zaczyna brakować butelek :eek:
a dopiero tak chętnie je rozdawałeś ;)

Titus_Fox
07-08-2007, 22:19
no, to jest cały Prezes. Jak rasowy alkoholik: jedna butelka to za dużo, ale tysiąc - za mało ;) :D

e-prezes
07-08-2007, 22:36
Jak masz na zbyciu 0.33 lub inne małe to chętnie wymienię 70 dużych na tleż małych lub w innych znośnych proporcjach, ale to nie temat na ten wątek.

e-prezes
07-08-2007, 23:58
Czy ma jakiś znaczący wpływ na smak zastosowanie (dodatku -ile? pół na pół) drożdży winnych?
Z Twojego postu wynika, że odfermentowanie jest prawidłowe.

Nie wiem. Eksperymentuję, więc wyniki są, ale czy można na ich podstawie wyciągać jakieś wnioski?! Na pewno nie polecałbym tego typu eksperymentów innym, zwłaszcza jak ktoś ma dostęp do gęstw ciekawych szczepów. Ja nie miałem, a zależało mi na rozbudowaniu bukietu drożdży T-58 (na których zrobiłem sporo piw). Moim zdaniem nie warto i na potwierdzenie sam zamierzam szerzej penetrować sklepy w poszukiwaniu drożdży płynnych (piwnych). Aktualnie dostępna baza suchych wyczerpała moje możliwości piwowara-eksperymentatora. Jest jeszcze jeden szczep suchych niedostępny w Polsce, ale nie chce mi się już w to bawić.
Jak mam robić ciemne ale to T-58 są OK, jak neutralne jasne piwa na pograniczu dolnej i górnej ferm. to nottinghamy, jak dolne to tylko S-23. Do innych to wolałbym użyć płynne.

fidoangel
10-08-2007, 13:32
Aktualnie dostępna baza suchych wyczerpała moje możliwości piwowara-eksperymentatora. Jest jeszcze jeden szczep suchych niedostępny w Polsce, ale nie chce mi się już w to bawić.
Jak mam robić ciemne ale to T-58 są OK, jak neutralne jasne piwa na pograniczu dolnej i górnej ferm. to nottinghamy, jak dolne to tylko S-23. Do innych to wolałbym użyć płynne.

Może coś dokładniej,więcej..Myślę,że ten (http://browar.biz/forum/showthread.php?t=59689&highlight=dro%BFd%BFe+ranking) temat jest odpowiedni.
Wiem,że już tam pisałeś ale na jakieś podsumowanko to dopiero teraz nadeszła pora.

e-prezes
18-08-2007, 08:38
"Guślarz" data warzenia 17.07.2007
...

właśnie otworzyłem sobie jedną buteleczkę tego jeszcze świeżutkiego piwka i zapowiada się już dobrze. mimo, jeszcze słabego nasycenia, piana drobniutka, śmietanowa, utrzymująca się długo no i ten aromacik. wyszedł z tego taki trochę tripel bez pożądnych drożdży.

e-prezes
02-06-2009, 10:04
Po dwóch latach od kupna dopiero pierwszy raz użyłem chłodnicy (http://browar.biz/sklep.php?ids=2&id=64) kupionej od Shlangiego ;) Że też człek taki niemądry - tyle to czasu zaoszczędza :D

Zapewne wraz z przeprowadzką do BP browar trzeba będzie zamknąć a przynajmniej zmienić nazwę.

e-prezes
15-03-2010, 12:34
Czwarte piwo w Białej to i może warto spisać co się działo.

Belgian Pale Ale z myślą o konkursie jako czwarta bialskopodlaska warka.
Zasyp:
2000 g pilzneński Litovel 3,4 EBC
2000 g pale ale Castle malting 7-9 EBC
175 g carapils Litovel 19 EBC
225 g cara Castle malting 43-57 EBC
garstka karmelowego jasnego nieśrutowanego dosypana przy drugiej przerwie.
na 20 litrów wody

72*C zasyp, wyrównanie do 65*C i 15' potem podniesienie do 73*C 60'. 10' podnoszenie do 78*C a potem wysładzanie. Wysładzanie 7 litrami.

Teraz chmielenie...
Plan jest taki:
28 g Marynki w szyszkach na 60'
+22 g Saaz w szyszkach na 10'

Już się szykują drożdże WLP Belgian Golden Ale

e-prezes
15-03-2010, 14:24
Kuźwa znów trafiłem na zjeb..e drożdże płynne. Ostatni raz kuźwa robię na płynnych. Żadne z wyj. jednych, które i tak wspomagałem innymi drożdżakami (bo THG nie ruszyły) nie były dobre. Nie wiem, ja mam takiego pecha czy co?:mad:

jacer
15-03-2010, 14:39
Dlaczego niedobre?

Jakos nie mam problemu z płynnymi, nawet takimi co miały przeszło 1,5roku.

e-prezes
15-03-2010, 14:46
waniają!

jacer
15-03-2010, 14:50
Starter robiłeś?

Titus_Fox
15-03-2010, 16:46
Przykro słyszeć, Prezesie. Mimo to nie zniechęcaj się do płynnych. Ot, patrz na daty ważności ;)

Marusia
15-03-2010, 17:06
Co to znaczy waniają, może Ci się tylko wydaje, że nie tak jak trzeba waniają, bo niektóre wcale ładnie nie pachną:D

A po co dodałeś nieśrutowanego słodu i jaki to był karmelowy jasny napisz, bo karapils Litovel i cara Castlemalting to też karmelowe jasne, więc sama informacja "karmelowy jasny" w tym zestawieniu niewiele mówi.

e-prezes
15-03-2010, 17:42
Na barwę.

Jak mówię, że waniają to znaczy nie pachną jak te z saszetki. A te z saszetki mam 99,99% pewności, że są czyste.

Marusia
15-03-2010, 20:01
Tzn. masz na myśli gęstwę? Gęstwy nigdy nie pachną jak drożdże prosto z saszetki. Zasada jest taka - jak nie śmierdzą, że aż odrzuca, to lej śmiało. Mi się to sprawdza i nie tylko mi, zatem nie bój nic:)

e-prezes
29-03-2010, 09:41
Data ważności była OK. Zidentyfikować konkretne związki,. które są odpowiedzialne za taki a nie inny zapach nie jestem w stanie (szkolenie dopiero przede mną), ale przy otwieraniu, jak i teraz przy zlaniu na cichą waniały dość osobliwie. W obu przypadkach inaczej, teraz bardziej aptecznie.
Jak można wnioskować drożdże dodałem mimo to.

e-prezes
23-04-2010, 15:38
Skład:
1,7 kg ekstrakt bursztynowy WES (dodany po filtracji)
1,7 kg pale ale CM
1 kg wiedeński WY
0,5 kg orkiszowy organiczny CM?
0,1 kg wędzony CM
0,05 kg diastatyczny Milbo

60 g marynka granulat (na 45')
30 g saaz szyszki (na 10')

Zacierane słody na dwie przerwy: 25' 65-63*C i 60' 75-73*C (zapomniało mi się i dlatego tak długo).

Zadane drożdżami Wyeast london ESB ale activator na drugi dzień po aktywacji.

Wyszło bez dolewania wody 16,5 litra blg 15

e-prezes
22-05-2010, 09:35
W związku z faktem otrzymania na urodziny śrutownika w najbliższy wolny dzień warzenie.
To już 6 warka na Kresach.
Założenie jest takie, że podzielę brzeczkę na dwie części i zadam dwoma różnymi szczepami.
Na razie zasyp:

2,5 kg pale ale
1,5 kg pils
0,4 kg pszeniczny
0,25 kg abbey malt
0,15 kg wędzony
0,13 kg carapils
0,15 kg diastatyczny

do jednej części przy chmieleniu dodam nieśrutowanej carafy, ale jeszcze nie wiem ile.
Na razie zacieranie...

e-prezes
24-05-2010, 21:44
Skład:
1,7 kg ekstrakt bursztynowy WES (dodany po filtracji)
1,7 kg pale ale CM
1 kg wiedeński WY
0,5 kg orkiszowy organiczny CM?
0,1 kg wędzony CM
0,05 kg diastatyczny Milbo

60 g marynka granulat (na 45')
30 g saaz szyszki (na 10')

Zacierane słody na dwie przerwy: 25' 65-63*C i 60' 75-73*C (zapomniało mi się i dlatego tak długo).

Zadane drożdżami Wyeast london ESB ale activator na drugi dzień po aktywacji.

Wyszło bez dolewania wody 16,5 litra blg 15

Dziś poszło w butelki, akuratnie dwie skrzyneczki. Uwaga po kolejnym podejściu do ekstraktu WES - bursztynowy to on jest tylko z nazwy :D

W związku z faktem otrzymania na urodziny śrutownika w najbliższy wolny dzień warzenie.
To już 6 warka na Kresach.
Założenie jest takie, że podzielę brzeczkę na dwie części i zadam dwoma różnymi szczepami.
Na razie zasyp:

2,5 kg pale ale
1,5 kg pils
0,4 kg pszeniczny
0,25 kg abbey malt
0,15 kg wędzony
0,13 kg carapils
0,15 kg diastatyczny

do jednej części przy chmieleniu dodam nieśrutowanej carafy, ale jeszcze nie wiem ile.
Na razie zacieranie...

Ostatecznie nie dodawałem carafy. Z tego co pamiętam to chmielenie 70g marynki w granulacie na 60 minut i 30 marynki w szyszkach na finisz.
Btw, zacieranie na trzy przerwy - pszeniczny z odrobiną pilsneńskiego na 55 stopni przez 10 minut a dalej już zacieranie "na słodko". Karmelowe i diastatyczny wsypane przy ostatniej przerwie. Brzeczkę podzieliłem na dwie części. Jedna zadana drożdżami Danstar Munich, do drugiej dodałem miodu z korzeniami i zadałem gęstwą z London ESB.

e-prezes
07-09-2010, 19:58
W międzyczasie była warka wędzonego, ale w czasie tych wielkich upałów załapało infekcję i jak dobrze pójdzie to będzie z niej tylko destylat.

A dziś warka belgian pale ale

3,5 kg pilsneńskiego CM
0,4 kg słód Cara CM
0,16 kg meloidynowy (? - wyczerpywanie resztówek)

Zacieranie 30 na 40 minut.
Chmielenie 45 minut lubelski 40 g, 30 minut marynka z chmielaków 10 g, 15 minut lubelski 20 g. Wszystko szyszki.

Drożdże WY Belgian Abbey II Activator

Wyszło 19,5 litra blg 12. Fermentacja trwa...

Titus_Fox
07-09-2010, 20:13
nieźle, nieźle... ja niedawno właśnie reaktywowałem warzenie (wreszcie!) i 4-go września zabutelkowałem swoje pale ale (4 pilzneńskiego, po 0.5 carabelge i carared), w zamierzeniu ma być takim zacieranym "Red Lobsterem". Wpis wrzucę jak się z robotą odrobię i zaprojektuję etykietę. Henryk XVI is back in business :D :stout:

e-prezes
07-09-2010, 20:25
Brawo, brawo...

e-prezes
17-09-2010, 17:40
(...) Fermentacja trwa...

Blg zeszło do 3 po 7 dniach i leżakuje sobie w piwnicy na cichej. Gęstwa poszła do słoiczków a jeden z nich trafił do bnp. Z użyciem zawartości drugiego od wczoraj fermentuje kolejne ale. Miał być saison. Czekałem na zamówione WLP do saisona, ale się nie doczekałem. Wykorzystałem z drobną zmianą zasyp do saisona.

Zasyp:
1,5 kg pilzneński CM
1 kg monachijski CM
1 kg pszeniczny CM
0,2 kg carapils Litovel
0,2 kg karmelowy jasny Strzegom?
0,1 kg zakwaszający WY?
łyżka stołowa zmielony słód diastatyczny Milbo
0,5 kg cukier kandyzowany ciemny (wsypany pod koniec chmielenia)

Zacieranie 30 na 30 minut.
Chmielenie 45 minut marynka granulat 35 g, 15 minut szyszki marynki z chmielaków 20 g, 15 minut kolendra 10 g.

Drożdże WY Belgian Abbey II gęstwa z poprzedniego - belgian pale ale.

Wyszło 16 litrów blg 15. Fermentacja trwa...

Oj muszę zwiększyć ilość zużywanego chmielu, bo nigdy nie wykorzystam zapasów.

e-prezes
23-09-2010, 22:06
Po 6 dniach mój coriander specAle ;) zszedł do 3 blg. Dziś poszedł na cichą do piwnicy.

W planach powtórka dyniowego (http://www.browar.biz/forum/showthread.php?t=30090&page=65). Posty 65 do 68.

e-prezes
25-09-2010, 20:41
Chyba nie da się zrobić dwu identycznych piw, mimo znanej i utrwalonej receptury. Dynia dyni nierówna i sokownik sokownikowi. Dziś z takiej samej ilości obranej dyni uzyskałem tylko 1,5 litra soku i to w dłuższym czasie :| Aromat też jest mniejszy niż w tamtym sprzed 4 lat.
W poniedziałek zacieranie ale'a i już widzę, że nie będzie takie samo zacieranie. Ciut inne słody, inne chmiele...
Mam dwa pomysły: jeden zasyp, krótsza przerwa scukszająca i mniejsza ilość IBU albo jeden zasyp, jedna przerwa i delikatne chmielenie z uwypukleniem aromatu chmielowego. Niestety do dyspozycji popularne chmiele: premiant, marynka i lubelski, więc raczej to pierwsze.
Cóż, w poniedziałek warzenie...:kwiatek:

e-prezes
05-10-2010, 22:16
Poszło pod kapsel w szkło... 20 but. 0,5l i 20 but. 0,33l oraz imprezowa butla 2 litry.

Starter WLP belgian ale wali coś rozpuszczalnikowo, ale mam w zapasie gęstwę WY belgian abbey II z cichej do dyniowego... tylko czasu brak na warzenie.

przemo70
05-10-2010, 22:35
oraz imprezowa butla 2 litry.
He he sam będziesz na tej imprezie ? ;)

e-prezes
05-10-2010, 22:55
beczułki 5 litrowe (puste) zostały w Krakowie, a tu naród niepiwny to 2 litry styknie. ja nie pamiętam kiedy byłem na imprezie, gdzie piwo się piło:stout:.

przemo70
05-10-2010, 23:06
No tak, teraz nie wiem czy współczuć czy zazdrościć ;) Masz teraz pole do popisu, co by piwnie uświadamiać i przy tej okazji życzę powodzenia :) :stout:

fidoangel
06-10-2010, 13:16
beczułki 5 litrowe (puste) zostały w Krakowie, a tu naród niepiwny to 2 litry styknie. ja nie pamiętam kiedy byłem na imprezie, gdzie piwo się piło:stout:.
Uciekaj stamtąd...
Sami źli ludzie tam żyją. Jeszcze sie tym zarazisz...

e-prezes
15-10-2010, 11:00
Po 6 dniach mój coriander specAle ;) zszedł do 3 blg. Dziś poszedł na cichą do piwnicy.
...

coriander specAle miał ładny kolendrowy zapach przy napełnianiu. Poszło pod kapsle 12.10.

Titus_Fox
15-10-2010, 11:43
widzę, że jedziesz z koksem :D Moje najnowsze piwko już miesiąc w butelkach leży, a wciąz nie miałem czasu obmyślić nazwy, zrobić etykiet i pochwalić się na browarbizie ;)

e-prezes
06-06-2011, 11:16
Po ponad półrocznej przerwie udało "nam" się coś uwarzyć. Nam, bo miałem pomocnika (fota poniżej).

Ponad pół roku po terminie były też drożdże płynne WLP do Saisona i długo się aktywowały z użyciem odżywki kompleksowej. Wybór Saisona był oczywisty, gdyż poprzedni październikowy bardzo mi smakował.

Zasyp:
4000 g pilsneński
650 g karmelowy jasny
300 g płatki pszenne
100 g słód diastyczny

Chmielenie:
40 g marynki 60'
30 g lubelski 15'
10 g lubelski
oraz 20 g curacao i 10 g kolendry na 5'

Przez dwa dni drożdże pracowały w temp. pokojowej, potem zniosłem do piwnicy. Po 4 dniach nadal pracuje.

TomX
06-06-2011, 12:49
Gratuluję powrotu!

Maggyk
06-06-2011, 13:56
Gratuluję powrotu!

I nowego pracownika :)

e-prezes
22-12-2011, 11:16
Znów po dłuższej przerwie uważyłem (tym razem sam) małe conieco. 20.12.2011 udało mi się zabutelkować 18 litrów ejla. Smakowicie pachniał owocowo-ciasteczkowo i delikatnie drażnił na podniebieniu goryczką.

Zasyp:
4 kg pilsneńskiego
0,5 kg pszenicznego
0,5 kg bisquitowy
oraz
0,7 kg cukier kandyzowany

Chmielenie:
25 g premiant (granulat) na 60'
25 g lubelski (szyszka) na 15'
15 g lubelski (szyszka) na koniec

Na krakowskiej giełdzie można będzie spróbować, mam nadzieję.:rolleyes:

e-prezes
30-01-2012, 17:18
Zasyp:
Słód pilzneński 1,5 kg
Słód monachijski 1,1 kg
Słód wiedeński 1,0 kg
Słód Biscuit 0,2 kg
Słód Aroma 0,1 kg
Słód Special B 0,1 kg, czyli zestaw Belgian Pale Ale z CP
+ garść ześrutowanego czekoladowego
+ 0.7 aktywowanego enzymami ziarna jęczmienia.

Zacieranie:
30 min ~67 st. -> 73 st. przez 30 min. -> do 78 st. i filtracja

Chmielenie:
70 g szyszki Marynki rocznik 2009 na 60 min
45 g granulat Lubelski 2011 na 10 min z mchem irlandzkim

trwa chłodzenie...

e-prezes
30-01-2012, 19:23
... chłodzenie balkonowe ;)

Wyszło ~18 litrów blg 13,5. Dolałem trochę wody przegotowanej, bo zależało mi na blg pomiędzy 13-14.

e-prezes
11-02-2012, 12:02
Dla formalności:
Zrezygnowałem z cichej, bo wczoraj po zlaniu znad i spod drożdży wydawało się być klarowne i zabutelkowałem. W związku z brakiem cichej nie zdecydowałem się na chmielenie na zimno. Następnym razem!

e-prezes
02-03-2012, 17:18
Zasyp:
3 kg pilzneński 3 EBC
w tym 0,95 kg odmiany sześciorzędowej (zostało mi a nie miałem co z nim zrobić)
2,6 kg monachijski 25 EBC
0,4 kg cara-gold 9 EBC

Zacieranie:
15' w temp. 52 st.
90' w temp. 63 st. (tak długo, bo zacier nie chciał się scukrzyć)
podgrzanie do 78 st. i koniec

Chmielenie:
10 g Centennial 10 % AA na 60'
15 g Sybilla 6,2 % AA na 60'
17 g Centennial 30'
19 g Sybilla 30'
65 g szyszki Tettnangera 3,8 % AA na finisz

Dodatkowo dodam na zimno 23 g Centennial

Drożdże: US-05

Wyszło 15 litrów 14 blg

bnp
06-03-2012, 21:17
Zasyp:
Słód pilzneński 1,5 kg
Słód monachijski 1,1 kg
Słód wiedeński 1,0 kg
Słód Biscuit 0,2 kg
Słód Aroma 0,1 kg
Słód Special B 0,1 kg, czyli zestaw Belgian Pale Ale z CP
+ garść ześrutowanego czekoladowego
+ 0.7 aktywowanego enzymami ziarna jęczmienia.

Zacieranie:
30 min ~67 st. -> 73 st. przez 30 min. -> do 78 st. i filtracja

Chmielenie:
70 g szyszki Marynki rocznik 2009 na 60 min
45 g granulat Lubelski 2011 na 10 min z mchem irlandzkim

trwa chłodzenie...

Mieszkanie w Białej źle wpływa na kolegę ... enzymy i te sprawy :D

e-prezes
09-03-2012, 16:08
Zasyp:
3 kg pilzneński 3 EBC
w tym 0,95 kg odmiany sześciorzędowej (zostało mi a nie miałem co z nim zrobić)
2,6 kg monachijski 25 EBC
0,4 kg cara-gold 9 EBC

Zacieranie:
15' w temp. 52 st.
90' w temp. 63 st. (tak długo, bo zacier nie chciał się scukrzyć)
podgrzanie do 78 st. i koniec

Chmielenie:
10 g Centennial 10 % AA na 60'
15 g Sybilla 6,2 % AA na 60'
17 g Centennial 30'
19 g Sybilla 30'
65 g szyszki Tettnangera 3,8 % AA na finisz

Dodatkowo dodam na zimno 23 g Centennial

Drożdże: US-05

Wyszło 15 litrów 14 blg

Ostatecznie poszło tylko 10 g Centenniala na cichą, ale nie całość a tylko 10 litrów. Resztę zlałem do kilku litrowych butelek dla porównania efektu.

e-prezes
11-04-2012, 08:58
Centennial PA po kilku tygodniach po zabutelkowaniu stracił nieco aromatu, choć bukiet chmielowy jest dużo szlachetniejszy niż we wcześniejszym Amber Ale. Dodatek czekoladowego sprawił, że w połączeniu z wydatną goryczką czuć w nim w tle goryczkę z palonych słodów.

e-prezes
24-05-2012, 22:33
Po warsztatach bialskich pustka w piwniczce i na szybko poszło kilka piw: biterek, ciemna 10 na słodko, double-witbier i wczoraj warzony witbier. Jak ogarnę bałagan to dodam zapiski. Zresztą wczoraj to dzień był wyjątkowo zapchany, bo oprócz wita zlewałem dwa inne piwa, a w międzyczasie zabrakło gazu przy zacieraniu witka. Na domiar tego na noc szedłem do pracy. Uje... się jak osioł i piwa nie mogłem się napić. Jutro wysyłka ostatnich butelek AIPA na konkurs w Żywcu. Te na Słowację pewnie czekają już na ocenę.

e-prezes
13-06-2012, 08:00
Zapiski gdzieś szlag trafił. Może i dobrze, bo piwa takie ło wyszły. Biter z infekcją, śmieciowa ciemna 10-tka loteryjnie przegazowana (choć smaczna), witbier przechmielony, a double-wit zalatywał rozpuszczalnikowo. Wersja z Citrą na cichej bogatsza w aromat. Zobaczymy za miesiąc.


A dziś kolejny bursztynowy ale, tym razem na zmechanizowanym kociołku od bnp.

Zasyp:

3500 g pilsneński Bruntal
500 g monachijski II
350 g karmelowy jasny Strzegom
200 g coffee light 250 EBC CastleMalting

Zacieranie trwa...

e-prezes
13-06-2012, 10:40
w 15 litrach

25 min zagrzanie wody do 55 stopni
10 min przerwy białkowej
7 min dogrzanie do przerwy scukrzającej
45 min przerwa w 66-67 stopni
5 minut dogrzanie do przerwy dekstrynującej
25 min dekstrynująca do pozytywnej próby jodowej
5 min podgrzanie do 78 stopni

a dalej fitracja przy użyciu 8 litrów wody

trwa chmielenie...

60 min - 6 g Citra oraz 9 g Premiant
25 min - 13 g Sybilla oraz 6 g Premiant
na finisz 27 g szyszki Tetnagera

e-prezes
13-06-2012, 11:10
Drożdże Zymo do amerykanów dość słabo startują, ale w razie czego w pogotowiu są suche US-05.

Na zdjęciu testowany sprzęt: kadź zacierno-fitracyjna z mieszadłem (z chłodzeniem), z prawej zasilacz do mieszadła, a najdalej z prawej sterownik do kadzi.

pizmak666
13-06-2012, 11:25
Ale lenistwo na zdjęciu :stout:

e-prezes
13-06-2012, 11:43
Do dziś wszystkie warki zacierane w garnku przy pomocy sporej warząchwi. Może się znudzić ;)

e-prezes
13-06-2012, 17:11
Zymy nie bardzo chciały ruszyć, mimo pożywki. Ostatecznie zadałem US-05.
Gwoli ścisłości wyszło 21 litrów blg 12. Barwa jednak podchodzi pod brown ale, choć brewtarget pokazywał, że łapie się jeszcze w widełki amber ale.

e-prezes
21-06-2012, 13:05
Zasyp na 10 litrów:
2,6 kg Pale Ale
0,4 kg Monachijski II
0,2 kg karmelowy jasny

Zacieranie jedno temperaturowe 65-67 stopni przez 60 minut
Podgrzanie do 75 stopni i wysładzanie 5 litrami wody

Chmielenie:
10 g Premiant na 70'
15 g Challenger 30'
10 g Simcoe 10'
10 g Cascade i 10 g Palisade przed końcem
(wszystko granulaty)

Drożdże (najpewniej) gęstwa z poprzedniego ambera

chłodzenie trwa...

e-prezes
21-06-2012, 16:14
i ****

e-prezes
22-06-2012, 11:54
Chyba czas zakończyć sezon...

Bilans tego roku:
Styczeń - Amber ale - dobry, ale lepszy wyszedłby bez enzymów;
Marzec - AIPA - b.dobry, ale nie dość, by stawać w szranki z najlepszymi;
Maj - Bitter - infekcja, jeszcze 1o litrów stoi do wylania do kibla;
Maj - Ciemna 10 - przegazowana, zbyt wytrawna (ostatnie butelki chłodzą się do wypicia);
Maj - Double-Wit - ujdzie w tłumie, ale z wadami;
Maj/czerwiec - Witbier - przechmielony, z infekcją (?), ale do wypicia mimo wad;
Czerwiec - Amber ale II - infekcja, na bank conajmniej 15 litrów pójdzie w kanał;

Wczorajsze - miała być AIPA, ale ze względu na skażoną gęstwę zadałem S-33 i zobaczymy czy w ogóle będzie wypijalne.

Wnioski po bilansie:
- Zero enzymów
- Zero płynnych drożdży i gęstw z odzysku
- Przerwa w działaniu browarku

bnp
22-06-2012, 12:50
Nie poddawaj się :)
jak tylko odpalę nowy sprzęcik to powarzymy razem u Dominika i podzielimy się piwkiem na pół :kwiatek:

Mason
22-06-2012, 13:14
Jeśli masz szklany balon to wlej tam zainfekowane piwa, które chcesz wylać. Pod korek, dodaj rurkę, wstaw do piwnicy i zapomnij o nich na rok. Jeśli nie masz mocnej infekcji octowej, to może z tego wyjść całkiem przyjemny kwasek :)

e-prezes
22-06-2012, 13:19
Przerabiałęm infekcje już wiele razy i kwasy można zużyć w kuchni, ale 5 litrów, nie 20 litrów. Poszło na cichą w balon, więc zobaczymy... za rok ;)

zgoda
22-06-2012, 13:44
Wnioski po bilansie:
- Zero enzymów
- Zero płynnych drożdży i gęstw z odzysku
- Przerwa w działaniu browarku

Ajtam, z tymi płynnymi to przesadzasz. A gęstwy... Byle nie używać gęstw od ludzi, to można spać spokojnie.

e-prezes
01-08-2012, 10:31
Warzę sobie... to tak żeby nie było, że się obraziłem :) Na pierwszy rzut poszedł ciemny ekstrakt suchy (testy technologiczne) na płynnych WY california lager, a dziś cream ale na nottinghamach. Jak coś wyjdzie, zdam relację.

e-prezes
20-11-2012, 23:49
Wątek do zamknięcia!

Jakiś inkrust przysiadł mi na fermentorach i ledwie 6 piw za cały rok nadawało się do picia. Może jakieś egzorcyzmy? ;)

zgoda
21-11-2012, 06:59
Finansowe. Wyrzuć stare wiadra i węże, kup nowe.

Parzon
21-11-2012, 07:08
Wątek do zamknięcia!

Jakiś inkrust przysiadł mi na fermentorach i ledwie 6 piw za cały rok nadawało się do picia. Może jakieś egzorcyzmy? ;)

Mam ten sam problem - dwie ostatnio zabutelkowane warki zainfekowane. Dezynfekowałem, wyparzałem. Będę zamawiał nowe wiadra - powinno pomóc.
Miło, że nie jestem sam:D. Nie poddawaj się. Twoje AIPA była bardzo dobra. :stout:

bnp
21-11-2012, 21:16
posłuchajcie dobrej rady

domestos + zero cichej

Mason
22-11-2012, 09:43
E tam domestos. Wytocz ciężką artylerię - sodę kaustyczną :D
Choć moim zdaniem nie ma co ryzykować - lepiej wymienić trefne plastiki na nowe.

e-prezes
22-11-2012, 09:58
Już wymieniłem. I problem występuje na głównej po 2-3 dniach lub na cichej. W Krakowie mniej chemii dawałem i było OK. A tak przy okazji to właśnie warzę klona Smoczej Głowy. Zasyp jak tutaj (http://www.piwo.org/topic/5180-smocza-glowa-amber-ale/#entry139968), ale chmielenie jeszcze pomieniam.

e-prezes
01-12-2012, 12:04
Trochę "przespałem" filtrację i zrobiło mi się za dużo litrów filtratu o blg 9,5. Zatem zmieniłem i chmieliłem EKG, Sybillą, Galeną oraz Lubelskim a IBU wyszło ok 30. Rozmnożone WLP 001 czekały, więc z konieczności trzeba było je wykorzystać. Długo startowały i po 36 godzinach było widać porządną pianę. Jednak 4 miesiące po terminie przydatności nie były skore do pracy.

e-prezes
01-12-2012, 14:50
Wczorajsze - miała być AIPA, ale ze względu na skażoną gęstwę zadałem S-33 i zobaczymy czy w ogóle będzie wypijalne.

Tamta nieudana AIPA wyszła jak dobre Belgian Pale Ale. Na grilu pod Międzyrzecem Podl. otwarłem ostatnią butlę i miało piękną ejlową (estrową) nutę. Chmiel nie zakłócił jej, a goryczka wcale nie była za wysoka.


Wnioski po bilansie:
- Zero enzymów
- Zero płynnych drożdży i gęstw z odzysku
- Przerwa w działaniu browarku

Odkryłem winowajcę/-ów! Gęstwy z odzysku, zbyt wysoka temp. fermentacji i/lub szok termiczny dla drożdży.

e-prezes
11-12-2012, 15:22
Dziś przeprowadzając dalsze testy sterownika bnp uwarzyliśmy takie o piwo:

Zasyp:
5,1 kg pilsneński Strzegom
0,2 kg carared Wyermann
0,2 kg karmelowy ciemny Strzegom (dodany w połowie przerwy dekstrynującej)

Przedniego filtratu uzyskaliśmy ok. 13 litrów o blg 20 i wysłodzin ok 8 litrów o blg 7.

Chmielenie:
30 g Sladek 60'
30 g Nugget 30'
20 g Sybilla 10'
10 g Nugget 10'
15 g Galena 10'
15 g EKG 5'

Trwa chłodzenie i po sprawdzę ogólne blg.

e-prezes
11-12-2012, 18:50
Wyszło 19 litrów o blg 17. Zadane gęstwą WLP 001 z poprzedniego piwa.

fidoangel
11-12-2012, 20:25
A co chciałeś osiągnąć dając 15 g EKG na ostatnie 5' ?

e-prezes
11-12-2012, 21:14
Nic, przypomniałem sobie że mam i dobrze byłoby go zużyć. Na goryczkę stosuje mniej ekstrawaganckie chmiele. A na zimno powędruje jeszcze Sybilla.

e-prezes
12-12-2012, 16:30
Jeśli kondycja tych drożdży pozwoli to następne będzie piwo walentynkowe. Esencjonalne i aromatyczne. Mają w tym pomóc m.in. zakupione już kora Muira Puama, Yohimbe oraz łodygi Sideritis Scardica. Jeszcze nie wiem jaki wybrać zasyp, ale może będzie to mocno karmelowe ale.

e-prezes
11-01-2013, 20:28
Dziś śrutowanie, potem warzenie...

Zasyp na nowe piwo:

1500 g pilzneński Strzegom
1100 g pale ale Strzegom
700 g wędzony Weyermann
250 g owsiany
450 g owies z gniotownika
200 g amber Warminster 65 EBC
250 g coffe light Castlematling 250 EBC
100 g carawheat Weyermann 100-130 EBC
100 g carafa II Weyermann 1100-1200 EBC

e-prezes
14-01-2013, 12:39
Zacieranie:
Zasyp w temp. 55 stopni
60' w temp. 63-65 stopni
10' 73
wygrzew 5 '

i filtracja

Gotowanie:
20 g First Gold 60'
17g Pilgrim 20'
10g Galena 10'
25g palone żyto 10'
7g Muira Puama 10'
6g kora Yohimbe 10'
oraz łyżeczka mchu irlandzkiego

na koniec 1 garść szyszki Lubelskiego

wyszedł kompletny misz-masz. Zobaczymy co z tego wyjdzie...

e-prezes
15-01-2013, 19:11
Trochę "przespałem" filtrację i zrobiło mi się za dużo litrów filtratu o blg 9,5. Zatem zmieniłem i chmieliłem EKG, Sybillą, Galeną oraz Lubelskim a IBU wyszło ok 30. Rozmnożone WLP 001 czekały, więc z konieczności trzeba było je wykorzystać. Długo startowały i po 36 godzinach było widać porządną pianę. Jednak 4 miesiące po terminie przydatności nie były skore do pracy.

Piwo, które miało być klonem Smoczej Głowy (http://www.piwo.org/topic/5180-smocza-glowa-amber-ale/#entry139968) z racji niższego blg nie chmieliłem na zimno. Mimo to fajny bitter wyszedł. Dość mocno nasycony po 6 tygodniach od zabutelkowania.

Nic, przypomniałem sobie że mam i dobrze byłoby go zużyć. Na goryczkę stosuje mniej ekstrawaganckie chmiele. A na zimno powędruje jeszcze Sybilla.

Też nie zastosowałem chmielenia na zimno tylko po 3 tygodniach cichej powędrowało w butelki. Pierwsze testy pozytywne i przyjemnie się prezentuje. Goryczka nie za duża. Wyjdzie smaczne piwo (http://browar.biz/forum/showpost.php?p=1092784&postcount=201).

Zacieranie:
Zasyp w temp. 55 stopni
60' w temp. 63-65 stopni
10' 73
wygrzew 5 '

i filtracja

Gotowanie:
20 g First Gold 60'
17g Pilgrim 20'
10g Galena 10'
25g palone żyto 10'
7g Muira Puama 10'
6g kora Yohimbe 10'
oraz łyżeczka mchu irlandzkiego

na koniec 1 garść szyszki Lubelskiego

wyszedł kompletny misz-masz. Zobaczymy co z tego wyjdzie...

Wyszło ok. 20 litrów. Zadane drożdżami S-04.

bnp
16-01-2013, 13:56
e-prezesie a jak piwko co razem warzyliśmy?

e-prezes
16-01-2013, 14:35
Napisałem powyżej. Dobrze się zapowiada.

e-prezes
21-01-2013, 13:53
Ciąg dalszy ciemniaków. Tym razem coś a la brown porter. Niektóre składniki musiałem zastąpić innymi, dostępnymi, ale mam nadzieję, że będzie OK.

Zasyp:

3150 g pils strzegom
300 g karmelowy jasny strzegom
200 g płatki jęczmienne (miały być pszenne, ale mi się worki pomyliły)
150 g płatki pszenne
240 g coffe light CM
95 g carawheat WY
100 g karmelowy żytni WY
100 g czekoladowy żytni WY
50 g palone żyto WY

czekoladowy i palone żyto dodam w przerwie dekstrynującej, a płatki zostaną skleikowane. Warzenie jutro.

e-prezes
21-01-2013, 14:10
Na piwo.org w katalogu browarów napisałem, że warzę pozastylowce i z tej tendencji się nie wyłamuję (generalnie). Trzeci rzut gęstwy S-04 będzie to piwo niskoalkoholowe karmelowe na dużym (35-40%) zasypie karmelowym (zapewne w większości na carahell), dużym udziale składnika niesłodowanego (mix pszenicy, owsa i jęczmienia) oraz max 20-25% słodu pilzneńskiego. Dla poprawienia siły diastycznej dodam odrobinę słodu diastycznego Milbo lub enzymów.
Kolejnym pozastylowcem będzie czerwony wit.

e-prezes
23-01-2013, 11:58
Brak czasu, więc warzenie odłożone. Mimo to udało mi się przejrzeć cały mój wątek i poza ciągłym narzekaniem ;) i wyłowieniem kilku receptur takie oto podsumowanie:

Początek przygody: 26.09.2003
Planowanie zakupu zmechanizowanego kociołka: 13.06.2005 (http://browar.biz/forum/showpost.php?p=466062&postcount=33)!
Inauguracja rurki filtracyjnej: 17.09.2006 (http://browar.biz/forum/showpost.php?p=616354&postcount=54)
Zakup dużego gara: II połowa 2008
Użycie chłodnicy zanurzeniowej: 2.06.2009 (http://browar.biz/forum/showpost.php?p=827680&postcount=140)
Zakup porketa: 22.05.2010 (http://browar.biz/forum/showpost.php?p=898532&postcount=152)
Zakup zmechanizowanego kociołka: 13.06.2012 (http://browar.biz/forum/showpost.php?p=1059496&postcount=179) Po 9 latach (sic!) zabawy. :D

e-prezes
30-01-2013, 14:28
...

3150 g pils strzegom
300 g karmelowy jasny strzegom
200 g płatki jęczmienne (miały być pszenne, ale mi się worki pomyliły)
150 g płatki pszenne
240 g coffe light CM
95 g carawheat WY
100 g karmelowy żytni WY
100 g czekoladowy żytni WY
50 g palone żyto WY

czekoladowy i palone żyto dodam w przerwie dekstrynującej, a płatki zostaną skleikowane. Warzenie jutro.

Ostatecznie nie dałem palonego żyta i czekoladowego oraz płatków pszennych, a wzbogaciłem zasyp o następujące składniki:

300 g owies z gniotownika
185 g słód owsiany gnieciony
150 g słód Caraamber
780 g kasza z pszenicy
oraz
500 g suchego ekstraktu bursztynowego (dość ciemny!) w trakcie gotowania.

Niestety mimo, że zacierałem już zasyp o wadze 5,5 kg to w tym wypadku przypalił mi się i chmielenie zrobiłem na odwal się z użyciem chmieli First Gold, Pilgrim, Galena i Nugget oraz na finisz Sybilla. W zapachu i tak czuć przypalenie.
Zadane gęstwą S-04 z poprzedniego piwa. Jak nie będzie pijalne pójdzie w destylat.

Czyszcząc z przypalenizny uszkodziłem sobie dno kociołka i chyba trzeba będzie kupić nowy.

Krzysiu
30-01-2013, 15:59
Do czyszczenia spalenizny najlepsze są środki do czyszczenia kominków. PRzeważnie dają radę, przegrywają tylko z zastarzałym i całkowicie zwęglonym nalotem.

e-prezes
30-01-2013, 16:10
Nalot był gruby i mocno spalony. Nie dało rady cifem i zacząłem skrobać.

Btw, wydajność koszmarna, bo wyszło 20 litrów 15 blg. Kleikowanie chyba nie dość dobrze przeprowadziłem, bo reszta szła dobrze.

Krzysiu
30-01-2013, 20:21
Środki do kominków oparte są na NaOH. Zmiękczają i rozpuszczają spaleniznę, naprawdę warto to stosować w trudnych przypadkach.

bnp
02-02-2013, 18:33
Tomaszu, kociołek na moje oko jest jeszcze ok. Jeżeli nie będzie rdzewiało to jeszcze Tobie posłuży. To zależy czy zdarła się emalia do samej blachy czy tylko do podkładu.
Jeżeli zacznie rdzewieć to też poradzimy :)

e-prezes
04-02-2013, 23:14
W smaku również czuć przypaleniznę. Na razie zlałem na cichą z płatkami dębowymi wymoczonymi w azerbejdzańskim koniaku. Dobrego piwa z tego nie będzie...

e-prezes
26-04-2013, 16:29
A to ciekawe, że aby znaleźć mój wątek wystarczy wpisać w wyszukiwarkę "e-prezesa koty" ;) jak ja z kotami nie miałem nic wspólnego w swoim życiu.

W między czasie coś niecoś się działo, w tym warka wyjazdowa u "młodego" i parę stoutów, ale dziś coś co miało być warzone w Olbrachcie, ale z jakichś względów niezależnych ode mnie tak się nie stało. Czyli american weizen.

Zasyp:

Pszeniczny 2,2 kg
Pilzneński 2 kg
Carahell 0,15 kg

Zasypane słody w temp. 58 stopni i podgrzanie do 66 stopni (dziś kontrola temp. ręczna/analogowa - bez sterownika). Jedna przerwa.

e-prezes
27-04-2013, 09:05
... Podgrzanie do 78 i filtracja... nawet dość sprawnie przebiegła.

Chmielenie:
Boadicea + Smaragd 10 g na 60'
Centennial + Cascade 10 g na 45'
Centennial + Cascade 10 g na 30'
Boadicea + Smaragd 10 g na 30'
Boadicea + Smaragd 10 g na 15'
Centennial + Cascade 10 g na 1'

Chłodzenie i zadanie gęstwą nottinghamów z poprzedniej warki.

Wyszło 17 litrów.

bnp
27-04-2013, 19:03
jakie blg ?

wczoraj mówiłeś, że gęstwy nie stosujesz :D

leona
27-04-2013, 22:51
E-prezesie, 17 litrów z tego zasypu to jakaś "siekiera".
Ja fermentuję właśnie bardzo podobną pszenicę tylko nie tak agresywnie chmieloną. Trzeba by się wzajemnie zdegustować... gdyby nie te kilometry.

e-prezes
28-04-2013, 07:36
Obstawiałem max. 13,5 i wydaje mi się, że tego pułapu nie przekroczyło, ale nie zmierzyłem blg - późno już było. Bywam w Krakowie parę razy w roku. Zatem nic straconego...

Norbert, miałem nie stosować, ale coś mnie tknęło i użyłem. Zobaczymy czy słusznie postąpiłem. Gęstwa była świeża.

e-prezes
04-05-2013, 16:03
Zlałem dziś na cichą. Tzn. 7 litrów powędrowało w butelki (było już dość klarowne), a reszta z 11 g mixa Centennial i Cascade powędrowało na cichą. Jest dość gorzkie w smaku, ale aromat też ładny. Owocowych aromatów prawie nic - tylko chmiele. Tak jak trzeba. :kwiatek:

e-prezes
06-05-2013, 13:48
A dziś warzę sobię klona Smoczej Głowy wg. tej (http://www.piwo.org/topic/5180-smocza-glowa-amber-ale/#entry139968) receptury. Właśnie trwa chmielenie.

e-prezes
06-05-2013, 17:05
Wyszło blg 11,5 :/. Zadane gęstwą nottinghamów z poprzedniej warki. US-y zostawię na coś innego.

e-prezes
15-05-2013, 09:07
Polecane na lato (weizen po amerykańsku i stout cynamonowy):

e-prezes
29-05-2013, 09:11
Niestety Piwowarnia zamyka podwoje na czas remontu kuchni. Być może czeka mnie przeprowadzka browarku.

e-prezes
17-06-2013, 22:52
Jeśli kondycja tych drożdży pozwoli to następne będzie piwo walentynkowe. Esencjonalne i aromatyczne. Mają w tym pomóc m.in. zakupione już kora Muira Puama, Yohimbe oraz łodygi Sideritis Scardica. Jeszcze nie wiem jaki wybrać zasyp, ale może będzie to mocno karmelowe ale.

Niestety żywiczność kor niezbyt dobrze współgra z piwem, więc eksperyment można uznać za nieudany. Sideritis Scardia jest łagodniejsze, ziołowe, niemniej widziałbym je np. w wicie ewentualnie w gruicie. Może coś takiego da się jeszcze w tym roku uwarzyć.

e-prezes
05-07-2013, 11:17
Pierwsze po przerwie piwo w nowej kuchni. Mapple Ale na bazie brown ale.

Zasyp:
2,9 kg pils
0,35 kg monach
0,1 kg coffee light
0,03 kg meloidynowy
0,07 kg karmelowy jasny
0,03 kg karmelowy ciemny
0,3 kg płatki owsiane (skleikowane i dodane w połowie przerwy scukrzającej)

oraz 0,75 litra syropu klonowego Kirkland (real!) dodane w trakcie chmielenia w trzech dawkach.

Chmielenie:
20 g mieszanka lubelski i sybilla 60 min.
15 g willamette na 20 min.
25 g wilamette na 3 min.

e-prezes
07-07-2013, 18:06
Syrop dodany zostanie także do butelek jak tylko obmyślę sposób odmierzania i dawkę :D

e-prezes
09-07-2013, 13:03
A dziś warzę sobię klona Smoczej Głowy wg. tej (http://www.piwo.org/topic/5180-smocza-glowa-amber-ale/#entry139968) receptury. Właśnie trwa chmielenie.

Warka zabutelkowana/beczkowana 26.05. Spijam ostatni egzemplarz.

Basik
09-07-2013, 13:59
Warka zabutelkowana/beczkowana 26.05. Spijam ostatni egzemplarz.


Oo, to chyba było bardzo udane :)

PrzemasBDG
09-07-2013, 15:32
Wygląda bardzo zacnie....

e-prezes
09-07-2013, 16:51
Warka poszła w dwie beczułki 5 litrowe oraz trochę butelek. Obskoczyłem nimi dwie imprezy plenerowe. A, że smaczna to szybko wyszła :)

e-prezes
30-07-2013, 18:41
Wczoraj śrutowałem zasyp pod nowe piwo... i sam jestem ciekaw jak wyjdzie. To będzie duży eksperyment.

1 kg własnoręcznie słodowana płaskurka
1 kg własnoręcznie słodowanej samopszy
1 kg własnoręcznie słodowanego orkiszu
0,35 wędzonego
0,15 monachijskiego
0,35 orkiszowy
1,15 kg pale ale

Mączną frakcję odsiałem, by zrobić z niej chleb. Zacieranie, chmielenie i drożdże to jeszcze niewiadoma.

bnp
30-07-2013, 20:07
znaczy się z warzenia rezygnujesz, przerzucasz się na słodowanie :D

Posłuchaj kolegi i przeczytaj uważnie

z domowego słodu z takiego zasypu wyciągniesz max 6 blg jak zatrzesz infuzyjnie
ziarna są nie równo pokiełkowanie, źle rozluźnione itp .. przerabiałem to , sam wiesz

masz 2 opcje
1 zastosować enzymy ( mogę użyczyć )
2 zacierać dekokcyjnie

pozdr

e-prezes
30-07-2013, 20:14
Mam enzymy, słód diastyczny i chęć wypróbowania odwróconej dekokcji. Wszystko jest jeszcze do zrobienia.

bnp
30-07-2013, 20:43
to proponuję tak :
dekokcja + infuzja

własne słody do wody a następnie:
białkowa 50 stc 20 min
scukrzajaca 20 min
dekstrynująca 30 min
podgrzanie zacieru do 100 stc 5 min
ostudzenie zacieru do 65 stC i dodanie ok 0,5 kg słodu diastatycznego i reszta słodów sklepowych 20 min -> wygrzewanie -> filtracja

tym sposobem uzyskasz maksymalny stopień scukrzenia skrobi

e-prezes
30-07-2013, 20:56
A po co to podgrzanie do 100 stopni? I dlaczego aż 500 g diastycznego?

moracz
30-07-2013, 21:36
Z podgrzaniem do 100°C stawiałbym na ostateczne skleikowanie skrobi (własny słód może być bardzo mało rozluźniony) po to, aby pod dodaniu słodu diastatycznego i reszty komercyjnych słodów (oczywiście po schłodzeniu) zacier ze słodów własnych miał jak największy udział skrobi skleikowanej. Komercyjne słody powinny sobie poradzić z nierozłożoną skrobią z własnych słodów. Także porada wydaje się jak najbardziej na miejscu :D A słód diastatyczny powinien pomóc rozłożyć 'nadprogramową' skrobię, bo jeśli będzie jej dużo, sklepowe słody mogą się nie wyrobić podczas normalnej długości zacierania.

e-prezes
30-07-2013, 21:39
Podgrzanie do 100 stopni OK - to od razu mi wyglądało na kleikowanie, ale po co aż 0,5 kg diastycznego. Podczas warzenia witbiera nie dodawało się od wieków niczego poza 50 % słodu czynnego enzymatycznie i było cacy.

moracz
30-07-2013, 21:44
tym sposobem uzyskasz maksymalny stopień scukrzenia skrobi

Myślę, że to powinno posłużyć za odpowiedź. Nie mam doświadczenia ze słodem diastatycznym więc ciężko powiedzieć czy to za dużo czy nie. Ale na pewno pozwoli osiągnąć maksymalny możliwy wynik :D

e-prezes
30-07-2013, 22:05
Zwykle dawałem mniej dla podniesienia siły diastycznej w zacierze. Ekonomiczniej byłoby dodać ~1 kg pale ale.

bnp
31-07-2013, 08:11
pale ale ma średnią siłę diastatyczną lepiej by było zastosować pilźnieński

najlepiej i najprościej zatrzyj to dekokcja jednowarową

wszystkie słody do wody
50 st 20 min
64 stC 15 min
odebranie jak najwięcej rzadkiego do osobnego gara
gęste to co zostanie podgrzać do 72 stC 15 min a następnie gęste zagotować ok 5 min
po tym czasie dodać rzadkie do gęstego.
dalej
64 stC 20 min
72 stC 20 min
78stC 10 min
filtracja

e-prezes
14-08-2013, 11:31
Ostatecznie poszło mniej kiepsko słodowanych (niesłodowanych):
0,50 kg własnoręcznie słodowana płaskurka
0,50 kg własnoręcznie słodowanej samopszy
0,50 kg własnoręcznie słodowanego orkiszu
0,10 kg płatków owsianych
0,10 kg śruty żytniej
0,35 słodu orkiszowego
0,35 słodu wędzonego
0,15 słodu monachijskiego
1,15 kg pale ale
0,15 kg słodu diastycznego

dekokcja odwrócona jednowarowa. Trwa właśnie scukrzająca 30 min i dalej nieprzerobione... masakra:D

e-prezes
14-08-2013, 16:28
Przestałem już liczyć czas... Filtracja też dłuuuga. Pół godziny temu zadałem drożdżami T-58 i blg 11,5 nie nastraja optymistycznie. Zwłaszcza, że to tylko 12 litrów wyszło. Albo dodam miodu, albo soku brzozowego albo ekstraktu chmielonego.

e-prezes
16-08-2013, 17:24
Dodałem 0,7 kg ekstraktu pszenicznego chmielonego WES i "dobiłem" do 18 litrów. Chmielone odrobiną lubelskiego, a na finisz lubelski, herbatka z miłorzębu oraz Sideritis Scardica oraz odrobinę skórki słodkiej pomarańczy. Nie zapisałem ilości, bo sam jestem ciekaw gdzie to wyląduje :)

e-prezes
14-11-2013, 14:50
Wypite...

To i owo było warzone, ale warte odnotowania jest coś nowego.

Wielozbożowe, 8 zbóż

Zasyp:
1,7 kg pilzneński
0,15 kg karmelowy jasny Strzegom 150
1 kg pszeniczny wędzony (grodziski)
0,2 kg orkiszowy
0,2 kg żytni
0,1 kg gryczany
0,2 kg płatki owsiane
0,1 kg śruta samopszy
0,1 kg śruta płaskurki (trzy ostatnie do skleikowania)
oraz 0,05 kg diastyczny (tyle mi się ostało)

Zacieranie jutro (dziś śrutowanie pod trzy piwa), ale plan jest taki, by przynajmniej zrobić białkową dla słodów nie jęczmiennych oraz kleikowanie niesłodowych.
cdn...