PDA

Wersja pełna: : Mój pierwszy raz ;)


eM-Ski
03-10-2003, 07:52
No i w końcu moja pierwsza warka stała się rzeczywistością.
Na pierwszy ogień poszła "Skrzynka Fulla" z Browamatora.
W środę wieczorem wpadł do mnie kolega Jan (nie zarejestrowany tutaj jeszcze, ale obiecywał poprawę :) ), przyniósł kilka "przemysłowych" i rzuciliśmy się w wir pracy. Jan dezynfekował sprzęty, ja zacząłem gotować wodę ze słodem. Otwarciu puszki z ekstraktem słodowym towarzyszyły niesamowicie przyjemne wrażenia zapachowe (potem też smakowe - nie mogłem się oprzeć). Po zagotowaniu dodałem granulki chmielowe (ale toto śmiesznie wygląda). Potem ostudziłem brzeczkę i do sagana kamionkowego przelałem. W międzyczasie drozdże powoli wybudziły się ze swego torebkowego snu, więc po dodaniu do sagana dziarsko zabrały się do roboty. Niestety, ku mojemu i kolegi Jana zaskoczeniu (no tu lekka przesada) całość nie chciała zapachnieć chociaż na chwilę piwem (nie mówiąc już o wyglądzie). Jan próbował próbować i stwierdził, że wyszło nam (...) koniec cytatu. Ale nic to.
A wczoraj około południa zajrzałem do sagana i oczom moim ukazała się piana "na dwa palce". Ale, cholibka na DWA OGROMNE PALCE!!! I, wiecie co? To ma zapach jakiś już przyjemniejszy. Poczekamy, zobaczymy.
Na razie jestem zadowolony... do degustacji.

slado
03-10-2003, 08:08
Gratuluję, na pewno coś z tego wyjdzie.
Co do podpisu, Twoje :stout: na pewno będzie lepsze ...
pozdrawiam

eM-Ski
03-10-2003, 08:15
slado napisał(a)
Gratuluję, na pewno coś z tego wyjdzie.


"COŚ" ??????????
A ja głupi miałem nadzieję, że piwo ;)

nikita_banita
03-10-2003, 09:19
Poczekamy, podegustujemy, posmakujemy i stwierdzimy komisyjnie czy to coś można będzie nazwać piwem ;) .

mwa
03-10-2003, 13:45
Nie wiem czy gratulować czy nie, ale mam nadzieję, że jak już będzie dobrze to dasz cynk. :stout:

eM-Ski
06-10-2003, 10:35
Nastawiłem brzeczkę w środę, a w niedzielę już prawie nie było piany.
Mogę podejrzewać, że zostało to spowodowane sobotnią imprezą piętro wyżej (grali disco polo) i piwo się obraziło i przestało się pienić.
A teraz poważnie: czy mam się zacząć denerwować, że nic z tego nie wyjdzie, butelkować, czy co? W instrukcji było napisane, że tydzień ma burzliwie fermentować. A tu po trzech dniach już praktycznie nic się nie dzieje.
PS:Nie mam sprzętu, żeby sprawdzić stężenie brzeczki.

pjenknik
06-10-2003, 12:15
U mnie w temperaturze 22-23 st. C fermentacja nigdy nie trwała dłużej niż 4 dni. Więc spróbuj butelkować, tylko nie przesadź z cukrem.:D

dkrasnodebski
06-10-2003, 13:11
W instrukcji było napisane, że tydzień ma burzliwie fermentować. A tu po trzech dniach już praktycznie nic się nie dzieje.

Nic się nie martw!
Burzliwie wcale nie znaczy że piana będzie utrzymywać się przez 7 dni.
Fermentacja prawdopodobnie już się skończyła ale jak potrzymasz to piwo jeszcze 2 dni w fermentorze to nic mu się nie stanie a będziesz miał pewność że jest już po wszystkim.

eM-Ski
09-10-2003, 06:55
Wczoraj zabutelkowałem. Wyszło mi 16 buteleczek 0,5 l (a miało być 20...). Czyli drożdże nie dość, że sobie pojadły słodu, to jeszcze go perfidnie moim piwkiem popijały ;)
Jedna buteleczka przy kapslowaniu straciła dno - i zostało tylko 15.
Dwie na próbę do degustacji posłodziłem miodem lipowym - zobaczymy co z tego wyjdzie. Resztę - glukozą. Przepisowo - po pół łyżeczki od herbaty.
Zielonego popróbowałem i... może trochę za bardzo gorzkie, ale w smaku przypominało (!) rozgazowane PIWO !!!
Cierpliwości cierpliwości. Czekam dwa tygodnie do pierwszej degustacji. A ze dwie buteleczki schowam i otworzę za rok... :)
Teraz trzeba się zaopatrzyć w surowce i stawiać następną wareczkę...

michalh
09-10-2003, 16:33
Z tymi dwiema butelkami to będziesz miał problem, ten rok to wieczność! Jak Ci się uda ten rok czekania, to będzie prawdziwy sukces.
Ja mam problemy, żeby tak długo utrzymac ostatnie butelki. Na razie mój rekord to 9 miesięcy, a a każdego piwa tez postanowiłem zostawiać conajmniej 2 flaszki.
Do tego jest ryzyko, że się ktoś dobierze do piwnicy :(.
Powodzenia!

pjenknik
09-10-2003, 16:38
U mnie w lodówce czeka jedna butelka na dwulecie browaru. To już tylko 4 miesiące.:D

eM-Ski
10-10-2003, 07:54
pjenknik napisał:
U mnie w lodówce czeka jedna butelka na dwulecie browaru. To już tylko 4 miesiące.

Chciałbym bardzo doczekać z choć jednym piwkiem na dwulecie browaru, który jeszcze nie ma nazwy... (bo etykietka dopiero jest w fazie tworzenia). Może się uda.
Jako drugie chciałbym uwarzyć pszeniczne... Tylko czy mi się to uda? Czy warzenie pszenicznego jest trudniejsze od innych czy nie... I czy ktoś sprzedaje brewkity lub surowce do pszenicznego...
Trzeba będzie poszukać, bo Browamator nic takiego nie ma...

dkrasnodebski
10-10-2003, 08:14
eM-Ski napisał(a)
Chciałbym bardzo doczekać z choć jednym piwkiem na dwulecie browaru, który jeszcze nie ma nazwy... (bo etykietka dopiero jest w fazie tworzenia). Może się uda.
Jako drugie chciałbym uwarzyć pszeniczne... Tylko czy mi się to uda? Czy warzenie pszenicznego jest trudniejsze od innych czy nie... I czy ktoś sprzedaje brewkity lub surowce do pszenicznego...
Trzeba będzie poszukać, bo Browamator nic takiego nie ma...

Ja bardzo żałuję że tak trudno jest mi przechować długo piwcio. Mój rekord to 5 miesięcy. Piwo było przepyszne tylko co z tego skoro zostały tylko 2 butelki. Reszte wypiłem. Muszę się nauczyć cierpliwości i powstrzymać swoje łakomstwo.
Co do piwa pszenicznego to poczekaj chwilkę bo z Browamatora dochodzą głosy, że październik listopad będą dostępne ekstrakty pszeniczne nachmielone (brew-kit) i nie nachmielone. Te ekstrakty właściwie już nawet są (tyle że jeszcze nie w sprzeaży)i co niektórzy forumowicze mieli już przyjemność testować ten produkt.

eM-Ski
10-10-2003, 08:30
dkrasnodebski napisał:
Co do piwa pszenicznego to poczekaj chwilkę bo z Browamatora dochodzą głosy, że październik listopad będą dostępne ekstrakty pszeniczne nachmielone (brew-kit) i nie nachmielone. Te ekstrakty właściwie już nawet są (tyle że jeszcze nie w sprzeaży)i co niektórzy forumowicze mieli już przyjemność testować ten produkt.
No to trochę zaczekam.
A kto miał okazję testować? I z jakimi efektami?

crizz
10-10-2003, 09:05
eM-Ski napisał)
No to trochę zaczekam.
A kto miał okazję testować? I z jakimi efektami?

Nie musisz czekać - jest już w ofercie. Polecam tego gotowca.

eM-Ski
10-10-2003, 09:11
JEST !!!!!
Wczoraj jeszcze szukałem, przeglądałem i nic.
Dziś wchodzę na Browamatora i oczkom moim ukazuje się nic innego tylko BREWKIT DO UWARZENIA PSZENICZNEGO!!!
Za chwilę złożę zamówienie i będę czekał... czekał... czekał...
A potem DO ROBOTY!!!

eM-Ski
22-10-2003, 07:35
Wczoraj odkapslowałem jedną buteleczkę. Syknęło spod kapsla - znaczy gaz jest. Po nalaniu do szklanki bardzo słabo się spieniło. Nagazowanie też słabiuśkie. Ale za to w smaku przypominało piwo. Trochę może za dużo goryczki, ale mam nadzieję, że smak się jeszcze trochę zmieni, bo tego co jest teraz, to jakoś tak głupio będzie dać komuś do spróbowania. I mętne jest. Znaczy nie tak mętne jak na początku, ale nie klarowne. Przyszedł mój gotowiec na pszeniczniaczka, także w miarę możliwości szybko zabiorę się za warzenie.

burar
22-10-2003, 08:07
Powolutku... Ono ma dopiero 13 dni, a powinno mieć 3 m-ce...;)

eM-Ski
23-10-2003, 13:24
No to przecież czekam, czekam. Tylko tę jedną buteleczkę.
A fakt, że jeśli poleży te trzy miesiące, to pewnie i nagazuje się odpowiednio i smaku nabierze. Przez co najmniej miesiąc nie zajrzę nawet do tej skrzynki. Słowo harcerza ;)
Język to mi chyba przez ten czas zwinie się w trąbkę i ucieknie do tylnej kieszeni spodni ...
Ale WYTRZYMAM !!!

burar
23-10-2003, 13:51
E, tam.. Nie jestem taki święty... Sam wczoraj otworzyłem Prawdziwe Ciemne z Browamatora z rozlewu 3 tygodniowego. Klarowność dobra, piana średnia, nagazowanie w miarę - bardzo przypomina Warszawskiego Portera. Jednak bardzo mocno wyczuwalne były jeszcze drożdże. Niech popracują jeszcze, chłopaki !:D Tak ze trzy miesiące!

dkrasnodebski
23-10-2003, 14:35
burar napisał(a)
E, tam.. Nie jestem taki święty... Sam wczoraj otworzyłem Prawdziwe Ciemne z Browamatora z rozlewu 3 tygodniowego. Klarowność dobra, piana średnia, nagazowanie w miarę - bardzo przypomina Warszawskiego Portera. Jednak bardzo mocno wyczuwalne były jeszcze drożdże. Niech popracują jeszcze, chłopaki !:D Tak ze trzy miesiące!

Nie ma chyba wśród nas piwowarów nikogo kto by nie spróbował swojego piwa przed upływem trzech miesięcy. W końcu trzeba sprawdzić co się dzieje z naszym piwciem i czego możemy się po nim spodziewać.
Ja osobiście zawsze kapsluję dwie butelki po oranżadzie i co trzy tygodnie otwieram jedną w wyżej wymienionym celu.:stout:

CarlBerg
23-10-2003, 16:22
dkrasnodebski napisał(a)
Ja osobiście zawsze kapsluję dwie butelki po oranżadzie i co trzy tygodnie otwieram jedną w wyżej wymienionym celu.:stout:

Ja mam zawsze pod ręką 5 "bączków" 0,33 l do testów ... Raz na 2 tygodnie sprawdzam - dłużej nie wytrzymuję :D

mario123
07-11-2003, 07:43
[QUOTE]eM-Ski napisał(a)
[B]Wczoraj odkapslowałem jedną buteleczkę. Syknęło spod kapsla - znaczy gaz jest. Po nalaniu do szklanki bardzo słabo się spieniło. Nagazowanie też słabiuśkie. Ale za to w smaku przypominało piwo.


Ja również uwarzyłem piwo z zestawu "skrzynka Fulla". Zabutelkowałem 4 tygodnie temu i wyszło 20 butelek 0,5 l oraz 1 butelka 0,33 l. Ta ostatnia buteleczka nalana była z samego dna gąsiora, więc zawierała bardzo dużo osadu. Zastosowałem wode Zywiec sprzedawaną w 5 l. butelkach PET. Zastosowałem całą porcję chmielu mimo, że w instrukcji zalecano użycie połowę porcji. Wczoraj otworzyłem te buteleczkę 0,33 l z dużą ilością osadu. Piwo było silnie nagazowane, że aż trudno było nalać do kufla. Piwo było bardzo mętne, piana duża, bardzo trwała i brunatnawa. Bardzo mi smakowało to piwo, choć było trochę za bardzo nachmielone. Jeżeli piwo z pozostałych butelek (z mniejsza ilością osadu) będzie podobne w smaku, to na pewno jeszcze wrócę do tego piwa, ale zastosuję mniejszą porcje chmielu.

dkrasnodebski
07-11-2003, 08:10
Jakiś czas temu również warzyłem z tego zestawu tyle że trochę go zmodyfikowałem. Dodałem drugą dużą puszkę ekstraktu i zużyłem cały chmiel. Dodatkowo 10 minut przed końcem gotowania dodałem 10g szyszek chmielu aromatycznego. Kiedy próbowałem zielonego piwa wydało mi się trochę przechmielone ale po jakimś czasie wszystko się ładnie sharmonizowało i mam teraz takiego trochę mocniej chmielonego pilsa. Pyszota!
Wydaje mi się jednak że dodanie całego chmielu goryczkowego w granulacie do 10 litrów płynu to jednak trochę za dużo nawet dla lubiących piwa mocno goryczkowe.