PDA

Wersja pełna: : Jutro moje ostatnie warzenie


slado
29-11-2003, 13:05
Niedziela 30 listopada, nastawiam ostatnią warkę w tym roku.
Jakieś 15 litrów z mąką kukurydzianą, może jeszcze miodem...
Oczywiście przerwę białkową planuję.
Od poniedziałku wielka rewolucja w pomieszczeniu warzelniczym (kuchni).
Trzymajcie kciuki za remont :p
Zdrówko :stout: !

mwa
29-11-2003, 13:19
Kciuki trzymamy i piwko popijamy. :stout:

CarlBerg
29-11-2003, 13:58
Ho ho ! ... To będzie więc "andrzejkowe" piwo :D ... Rezerwuję sobie jedną butelczynę - taka okazja się nie powtórzy !!

Życzę wzorowo przeprowadzonej rewolucji :stout:

slado
29-11-2003, 19:15
CarlBerg napisał(a)
Ho ho ! ... To będzie więc "andrzejkowe" piwo :D ... Rezerwuję sobie jedną butelczynę - taka okazja się nie powtórzy !!

Życzę wzorowo przeprowadzonej rewolucji :stout:

:D Jędruś, nie ma sprawy! Rezczywiście przypada to dokładnie w dniu Twych imienin. Już teraz zatem pozwolę sobie złożyć Ci życzenia wszystkiego naj, naj... Również wszystkim Andrzejom.
Będzie to zaiste Andrzejkowe piwko.
Za wszystkich Jędrków :stout: !

slado
30-11-2003, 20:01
Stało się. Jeszcze przed obiadkiem zadałem drożdży do brzeczki.
Wszystko zaczęło się dużo wcześniej. Jejku trzeba być chyba nieźle rombniętym żeby wstać w niedzielę o 6:00 :D
Odpuściłem sobie mąkę kukurydzianą. Ale przerwa białkowa była na całe 10 minut.
17 litrów nastawy o gęstości 12,5 'Blg. Zgodnie z moim nastawieniem się na piwa raczej niezbyt mocne - przerwa scukrzająca 35 minut, dekstrynująca 45 minut. Bez próby jodowej. Parę dodatków udziwniających i chmielenie delikatne jak na uBrowar Slado przystało.
Ocena będzie w Święta.
Jutro budowlanka na całego!

Małażonka
01-12-2003, 08:14
slado napisał(a)
Niedziela 30 listopada, nastawiam ostatnią warkę w tym roku.

Mam nadzieję, iż udało Ci się nastawić już parę wareczek, byś na wiosnę w pięknej kuchni miał co popijać...:stout:

slado napisał(a)
Od poniedziałku wielka rewolucja w pomieszczeniu warzelniczym (kuchni).
Trzymajcie kciuki za remont :p
Zdrówko :stout: !

No, to teraz powstanie prawdziwe pomieszczenie warzelne:D - gratulacje. Kciuki, oczywiście, trzymamy bardzo mocno!

slado
01-12-2003, 09:38
W sumie w butelkach, w cichej i głównym fermentorze jest około 50 litrów czyli jakieś 100 butelek. Starczy na jakieś 2 miesiące odliczając żelazny zestaw na zestarzenie.
Dzięki za wsparcie duchowe!
No to siup :stout: !

slado
07-12-2003, 09:16
Remont spowodował zwiększone spożycie piwka i widmo suszy zaczęło przybierać dość realne kształty.
W związku z tym postanowiłem uwarzyć jeszcze jedną wareczkę i już nie zarzekam się że jest to ostatnia w tym roku :D
Jakieś 13-15 litrów najzwyklejszego jasnego ok. 12 Blg, lekko chmielone - typowo dla Slado uBrowar.
Za remont :stout: !

slado
07-12-2003, 18:20
Popełniłem...
3,0 kg pilzeńskiego
0,3 kg monachijskiego
15 ziaren owocu jałowca
10 g chmielu Marynka
10 g chmielu Lubelskiego

Wsypałem zmielony słód do zimnej wody i podgrzewałem do 62 'C.
Przejście przez przerwę białkową trwało około 5 minut.
Pozostałe przerwy - 40 minut/62 'C następnie 40 minut/72 'C.
Nie robię prób jodowych (na razie).
Chmielenie - 30 minut goryczkowy, potem aromatyczny wraz z jałowcem i jeszcze 30 minut gotowania.

Wyszło z tego 17 litrów brzeczki o gęstości 12,5 'Blg !!!
Niezły wynik, chyba z uwagi na zmielenie a nie śrutowanie.

Mam nadzieję że metoda nie popsuje wyniku.
Za piwko :stout: !

slado
08-12-2003, 07:39
Wczoraj wieczorem ok. 20:00 zadałem drożdży Danstar Windsor i dziś rano ujrzałem śliczną gęstą piankę. Ciacia :p

oryks
08-12-2003, 11:32
Z pewnością próbowałeś brzeczkę, jak smakuje z tym jałowcem ?
Nie za mało, za dużo ? A może już masz takie piwa ?

slado
08-12-2003, 12:41
Już wcześniej robiłem 10 litrową nastawę z 5-cioma ziarkami.
Jałowiec był zbyt słabo wyczuwalny. Na dobrą sprawę gdybym go nie "szukał" to mógłbym nie wyczuć.
Dlatego padło tym razem na 15 ziarenek, oczywiście rozgniecionych.
Mam nadzieję że nie przedobrzyłem.

slado
15-12-2003, 13:39
Jałowcowe jest już pod kapslem.
Czuć jałowiec ale nie za mocno. Chyba tak w sam raz.
Właściwa ocena chyba po nowym roku.