PDA

Wersja pełna: : Warki z Kuchennego Browaru Czajnika


czujnik
17-01-2004, 14:13
Po przeczytaniu opisów szanownych forumowiczów na temat domowego warzenia piwa, oraz po rozmowie ( przez GG ) z kolegą Makaronem postanowiłem i ja opisać swoje doświadczenia z warzeniem w domu.

czujnik
17-01-2004, 14:24
Warka Nr 1 Kuchenne Pale ale
Data warzenia - 23.11.2003 r.
Mielenie za pomocą elektrycznej maszynki do mięsa po uprzednim zwilżeniu
Słód pilznieński - 4,5 kg
Słód karmelowy jasny - 0,5 kg
chmiel goryczkowy "Marynka" - 40 g
chmiel aromatyczny "Lubelski" - 30 g

Zacieranie metodą infuzyjną
1 przerwa 62 - 65 - 30 minut
2 przerwa 73 - 75 stopni - 30 minut
80 stopni - 10 minut
Warzenie 60 minut - chmiel goryczkowy kwadrans po rozpoczęciu gotowania, aromatyczny kwadrans przed końcem warzenia.
Filtrowanie metodą kombinowaną za pomocą sokownika i pieluchy - 2,5 godziny !!!

Ekstrakt nastawu 13 Blg
Fermentacja burzliwa - 6 dni
fermentacja cicha w szklanym balonie - 7 dni, po fermentacji burzliwej 4 Blg
Zabutelkowano w dniu 05.12.2003 r.

czujnik
17-01-2004, 14:28
Pierwsze pifko otwarto w dniu 19.12.2003 r czyli w dniu moich imienin.
Moje wrażenia:
dosyć mocno chmielone
nagazowane porządnie
piana obfita ale dosyć szybko znika pozostawiając niewielki korzuszek.
Było to moje pierwsze piwo a więc w całości zostało rozdane znajomym i rodzinie celem degustacji. Większości jurorów nawet smakowało.
Niestety już zniknęło z piwnicy

blues-beer
17-01-2004, 14:38
A co dodałeś do butelek przed zamknięciem?
Chyba szkoda, że tak szybko rozeszła się ta I warka, jak mogła smakować po 6 miesiącach?
Pozdrawiam

czujnik
17-01-2004, 14:41
Warka Nr 2 Kożlak kuchenny
Data warzenia 20.12.2003 r.
Mielenie słodu jak poprzednio za wyjątkiem słodu Monachijskiego, który kupiłem już śrutowany
1. Słód Pilznieński 2,5 kg
2. Słód Monachijski 2 kg
3. Słód Karmelowy jasny 0,5 kg
4. Chmiel goryczkowy "Marynka" - 50 g
5. Cmiel aromatyczny "Lubelski" - 30 g
6. Drożdże górnej fermentacji Braupartnera - odzysk z poprzedniej warki w której równierz użyłem tych drożdży.
Zacieranie infuzyjne, przerwy cukrowe:
1. 62 - 65 stopni - 45 minut
2. 72 - 75 stopni - 25 minut
temp. 80 stopni - 10 minut
Filtracja za pomocą wykonanej kadzi filtracyjnej tym razem bardzo szybko - ok 45 minut z wysłodzeniem
Warzenie jak poprzednio czyli 60 minut, chmiel goryczkowy 15 minut po rozpoczęciu warzenia, aromatyczny na kwadrans przed końcem.
Ekstarkt początkowy - 15,5 Blg (czyli trochę za mało na Koźlaka )
Fermentacja burzliwa w temp. 20 stopni - 7 dni
Fermentacja cicha - 2 tygodnie w gąsiorze - pomiar Blg - 5,5
Zabutelkowano w dniu 10.01.2004 r.
Jeszcze nie otwierane, ale kolorek ładny rubinowy

czujnik
17-01-2004, 14:44
Następne w planach to piwo jasne z samego słodu pilznieńskiego ( właśnie zakupiłem worek w Baltic Malt ) oraz coś ciemnego chyba Porter albo Stout ( trzeba wykorzystać ekstrakt barwiący wygrany w konkursie )
Ale o tym następnym razem

czujnik
17-01-2004, 14:50
blues-beer napisał :A co dodałeś do butelek przed zamknięciem?

Do butelek przed zamknięciem w obu przypadkach dodałem glukozę rozpuszczoną w przegotowanej wodzie - 200 g na 20 l piwa.

blues-beer napisał :Chyba szkoda, że tak szybko rozeszła się ta I warka, jak mogła smakować po 6 miesiącach?

Mnie też jest bardzo jej szkoda już wtedy była całkiem niezła choć był problem z klarownością piwa ale to chyba wina braku kadzi bo II warka po tygodniu od zabutelkowania już jest bardzo klarowna.
Pozdrowionka.

czujnik
24-01-2004, 17:15
Minął tydzień od kupna słodu a więc najwyższy czas aby zrobić kolejną warkę.
Warka Nr 3 Lauenburger Pils - data warzenia 24.01.2003 r.
- słód pilznieński - 5,5 kg
zacierany infuzyjnie, przerwy :
1) 62-64 stopnie - 40 minut
2) 72-74 stopnie - 20 minut
Przejście z jednej do drugiej - 10 minut
Następnie podgrzanie zacieru do temperatury 80 stopni - 10 minut i koniec.
Filtrowanie i wysładzanie zajęło mi około godziny.
Warzenie ok. 75 minut :
1) chmiel goryczkowy "Marynka" 20g- 15 minut po rozpoczęciu warzenia;
2) chmiel aromatyczny "Lubelski" 20g - po kolejnych 20 minutach
3) chmiel aromatyczny "Lubelski" 20 g - kwadrans przed końcem warzenia
Następnie gar powędrował do brodzika z zimną wodą i w ciągu ok 40 minut ( przerwa na zrobienie i skonsumowanie naleśników ) został schłodzony do około 20 stopni. Uzyskałem 22 litry brzeczki o stężeniu 14 Blg. Brzeczkę zadałem wcześniej przygotowanymi drożdżami Brau - Partner dolnej fermentacji i całość w fermentorze powędrowała do mojej piwnicy gdzie panuje temperatura 8 stopni powyżej zera.
O efektach mojej dzisiejszej pracy powiadomię Szanowne grono forumowiczów za miesiąc.

Moje plany na przyszłość to porter i .... zobaczymy

czujnik
28-01-2004, 14:53
W związku z panującą strasznie niską temperaturą w mojej piwnicy ( 6 stopni ) tego samego wieczora przeniosłem fermentor w inne cieplejsze miejsce gdzie temperatura brzeczki ustabilizowała się na wysokości 14 stopni. W dniu dzisiejszym po prawie czterech dobach fermentacji Blg spadło tylko o 2 stopnie a pianka jest minimalna. W takim tempie będzie fermentowało ze 2 tygodnie !!! czy tak ma być ? Może ktoś mi odpowie czy jest wszystko w porządku/
Pozdrowionka
Czujnik

Makaron
28-01-2004, 15:56
Z teori jeśli dobrze sobie przypominam to wszystko jest dobrze. Dla tego co napisałeś powinno trwać około 14 dni(1 dzień dla kazdego 1 Blg w brzeczce nastawnej - przy oczywiście użyciu drożdzy dolnej fermentacji).

Krzysiu
28-01-2004, 20:38
Dolne drożdże nie są takie szybkie, jak górne. Piwo może stać nawet do miesiąca. Lepiej przenieś z powrotem do piwnicy, drożdżom nic nie będzie.

czujnik
29-01-2004, 15:03
Krzysiu ale tam w dzień jest ok 6 stopni, a Browamator poleca temperaturę od 10 stopni. Czy drożdże nie staną w niższej temperaturze? W tej chwili brzeczka ma temperaturę 14 stopni.
Pozdrowionka
Czujnik

Krzysiu
31-01-2004, 07:42
Przemysłowe drożdże chodzą nawet blisko zera. Mówię, że nic nie będzie, a piwo w smaku wyjdzie bardziej "lagrowe".
Zresztą - moje górne chodzą teraz przy 8 stopniach, a instrukcji stoi, że powinno być dwadzieścia. Efekt jest taki, ze piana na pszenicznym nie wyłazi z wiadra, ale fermentacja jest niezła.

lukuj
02-02-2004, 07:38
Krzysiu napisał(a)
Przemysłowe drożdże chodzą nawet blisko zera. Mówię, że nic nie będzie, a piwo w smaku wyjdzie bardziej "lagrowe".
Zresztą - moje górne chodzą teraz przy 8 stopniach, a instrukcji stoi, że powinno być dwadzieścia. Efekt jest taki, ze piana na pszenicznym nie wyłazi z wiadra, ale fermentacja jest niezła.

Potwierdzam uwagi Krzysia, niższa temp wyjdzie piwku na dobre, trzeba będzie tylko trochę dłużej poczekać

czujnik
06-02-2004, 20:05
Miałem awarię kompa i się nie odzywałem.
Po Waszych sugestiach piwko wyniosłem do piwnicy ( gdzie ostatnio temp. podniosła się do ok 10 stopni )i dalej sobie fermentuje.
Dzisiaj ( a mija już 2 tygodnie ) jeszcze utrzymuje się niewielka pianka, a BLG spadło do ok 4 czyli prawdą jest to że dolne drożdże odfermentowują cukry, którym nie dają rady górne.
A kolorek bardzo jasny słomkowy.
O postępach powiadomię.
Pozdrawiam
Czujnik

czujnik
10-03-2004, 15:54
W dniu 23.02.04 r. po dwóch tygodniach cichej fermentacji pils został zabutelkowany z dodatkiem 150 gram glukozy. Wyszło 22 butelki 0.5l.
W dniu wczorajszym czyli po trzech tygodniach od zabutelkowania spróbowałem otworzyć jedną buteleczkę.
Piana mizerna znika chwilę po wlaniu do kufla. Gaz może być, kolor -jeszcze całkiem nie wyklarowało ale ma ładny jasny kolorek lagerka. Zapach - pieknie pachnie, i teraz najgorsze smak - jak dla mnie za słodkie czyli jakby do końca glukoza nieodfermentowała bo Blg końcowe po cichej ok 3. Tak więc reasumując musi chyba dojrzewać jeszcze ze dwa miesiące.

czujnik
10-03-2004, 16:05
Posatnowiłem zrobić sobie następne piwko. Tym razem wybór padł na porterka.
Użyłem słodów :
pilznieński - 4 kg
karmelowy jasny - 1 kg
ekstarkt słodowy jasny 1,2 kg
ekstrakt barwiący ok 200 g
Słody zacierałem infuzyjnie
przerwy :
62 - 64 stopni - 40 minut
72 - 74 stopnie - 20 minut
podgrzanie do 80 i przetrzymanie w tej temp. 10 minut i stop
Filtrowanie i wysładzanie dało mi ok 18 litrów brzeczki o Blg 21
Warzenie 1 godzina, chmielenie:
50 gram goryczki na początkek i 60 gram aromatu na kwadrans przed końcem. Później całość została schłodzona do ok 20 stopni, stężenie brzeczki ustaliłem na 22 Blg no i zadałem drożdżami dolnej feremntacji BP. Całość powędrowała do mojej zimnej piwnicy i tak już fermentuje ponad trzy tygodnie powolutku. Piana na powierzchni symboliczna Blg wczoraj wskazywało 11. Tak więc jeszcze "trochę" potrwa.

czujnik
10-03-2004, 16:16
No i w dniu dzisiejszym postanowiłem zrobić sobie jeszcze jedno piwko. Tym razem wybór padł na koźlaka.
Użyłem :
3,5 kg słodu pilznieńskiego
2 kg słodu monachijskiego
1 kg słodu karmelowego jasnego
Zacierałem infuzyjnie :
62 - 64 stopnie 40 minut
72 - 74 stopnie 20 minut
podgrzanie do 80 stopni przetrzymanie przez 10 minut w tej temp. i koniec.
Następnie przefiltrowałem i wysłodziłem zacier otrzymałem ok 27 litrów brzeczki.
Chmielenie 50 gram goryczki na początek, 60 gram aromatu na kwadrans przed końcem warzenia.
W tej chwili całość chłodzi się w brodziku.
Całośc planuję zadać drożdżami odzyskanymi po cichej z pilsa, czyli dolne BP właśnie się budzą w 2 litrach brzeczki schłodzonej, nieźle już syczą.
Pomiar Blg wykonany na próbce schłodzonej brzeczki dał wynik 18 czyli tak jak zamierzałem.
Na moje oko brzeczki jest około 25 litrów
Następne w planie to Ale i Stout - muszę zużyć do końca ekstrakt barwiący i wypróbować drożdże górnej ANKI kupione w "pewnym" sklepie internetowym

czujnik
11-03-2004, 09:22
Po przelaniu do fermentora okazało się że z ilością brzeczki trochę się przeliczyłem. W fermentorze już fajnie pracuje 22 litry brzeczki o Blg 18.
Dzisiaj pożyczam od kolegi kolejny fermentorek i jutro nastawiam Stouta - muszę wykorzystać zwolnienie i "wolną chatę"( czyt. kuchnię ).

czujnik
13-03-2004, 08:33
Właśnie sprawdziłem Blg portera i koźlaka w fermentorze.
W obu przypadkach nie jestem za bardzo zadowolony, a mianowicie porter pracuje już ponad trzy tygodnie i Blg dzisiaj wskazuje 11 wprawdzie pianka symboliczna utrzymuje się na powierzchni i czuć wyraźny "smak" gazu w próbce ale czyżby to miałby być koniec burzliwej fermentacji ?! Nie wiem może za mało drożdży jak na takie mocne piwo:(
Druga próbka to koźlak i tu skrajnie odmienny przypadek po trzech dniach fermentacji burzliwej piana jak cholerka, Blg już tylko niecałe 9 a więc bardzo szybka fermentacja. Może to wina zadania drożdżami "letniej" brzeczki bo schłodziłem tylko do 24 stopni, a drożdże przecież dolnej fermentacji ?
Nadmieniam że oba piwka fermentują w piwnicy w której w chwili obecnej temperatura wacha się w granicach 8 - 10 stopni.
Pomiaru Blg dokonałem dwoma aerometrami i w obu przypadkach uzyskałem ten sam wynik czyli wykluczam wadliwe wskazania. Oba tez pomiary wykonałem po delikatnym podgrzaniu obu próbek do temp. 20 stopni.
Obawiam sie tylko czy coś z tych piw wyjdzie bo byłoby szkoda:mad:
Wasze zdrowie

czujnik
13-03-2004, 16:38
Warka Nr 6 Stout
Surowce:
4 kg słodu pilznieńskiego
1 kg słodu karmelowego jasnego
Właśnie trwa zacieranie infuzyjne, pierwsza przerwa - temperaturę ustaliłem na 62 - 64 stopnie będę ją utrzymywał przez 40 minut

czujnik
13-03-2004, 19:52
Następnie było 20 minut w temp ok 74 stopni podgrzanie do 80 ,przetrzymanie 10 minut i koniec zacierania.
Filtrowanie i wysładzanie trwało w sumie troche ponad godzinę i uzyskałem ok 25 litrów brzeczki 12 Blg, do której to dodałem ok 250 gram ekstraktu barwiącego ciemnego.
W tej chwili trwa warzenie.
Na początek poszedł chmiel goryczkowy "Marynka" w ilości 40 gram a na kwadrans przed końcem warzenia planuje dać 50 gram aromatu "Lubelski".
Całość będzie się spokojnie chłodzić do rana kiedy to zadam drożdżami górnej fermentacji typu Danstar Windsor.
Mam nadzieję że podczas warzenia brzeczka trochę odparuje i zrobi się gęstsza, tak żeby wyszła na ok 13,5 Blg.

Borysko
23-03-2004, 14:00
12-13 Blg jak na Stouta to już wystarczająco. Będzie ok.

czujnik
29-03-2004, 20:17
Stout od tygodnia jest w gąsiorze w cichej fermentacji. Dam mu jeszcze tydzień i w butelki. Porter .... cały czas utrzymuje sie pianka a Blg dzisiaj wskazywało na 8 dam mu jeszcze tydzień ( razem bedzie 7 !) i do gąsiora. Kożlak właściwie w środę kończy trzy tygodnie i chyba już czas na cichą - piana prawie znikła Blg - 5.
Cóż ten tydzień będzie stał pod znakiem zlewania zielonego piwka na cichą fermentację oraz butelkowania Stouta ale w przyszłym powtarzam Pilsa i będzie to chyba moje ostatnie piwo w tym sezonie, od 5 maja jestem na 2,5 miesięcznym kursie w stolicy krainy podziemnych pomarańczy czyli w Poznaniu. Taka przerwa dobrze zrobi moim piwkom no i na urlop będą jak znalazł.
Pozdrawiam
Czujnik

czujnik
31-03-2004, 19:00
No i zlałem na cichą kożlaka i portera ale nie wytrzymałem i uwarzyłem wczoraj znowu ( to juz nałóg:D ).
Na warsztat znowu poszedł pils tym razem zrobiłem trochę "cieńszego" zacieranie jak poprzedni wyszło ponad 25 l jasnego piwka o Blg 12 i już od rana ładnie fermentuje piana na 4 cm a stoi w piwnicy, w której wciąż jest dosyć chłodno. Drożdże znowu BP dolne z odzysku. Chmielenie jak poprzednio.
Zdecydowałem się na pilsa bo :
po pierwsze primo jest to moje pierwsze piwko, które smakowało nawet tym którzy nie za bardzo lubią piwa domowe.
po drugie primo tego piwa schodzi najwięcej.
Oby tym razem było co najmniej takie jak poprzednie ( którego jeszcze krzynka stoi w piwnicy)

czujnik
01-05-2004, 20:27
1 maja 2004 miesiąc po butelkowaniu stouta - próba generalna przy pierwszym grillu w tym roku na mojej działeczce.

czujnik
01-05-2004, 20:33
a tak mój stout prezentuje się na zbliżeniu

czujnik
01-05-2004, 20:37
ijeszcze ujęcie młodszego warzelanego mojego browaru czujnika - juniora podczas mycia butelek po dzisiejszej degustacji Stouta

czujnik
01-05-2004, 20:39
i jeszcze jedno ujęcie mojego pomocnika

czujnik
01-05-2004, 20:40
Jutro degustujemy Bocka i Portera. Zdjęcia zamieszczę wieczorem

czujnik
02-05-2004, 21:45
A to obiecany Bock Warka nr 5 BLG 18 alk ok 7,3% tak wyglądał dzisiaj w kufelku a jak smakował ..... Portera postanowiliśmy próbować dopiero za trzy miesiące.

czujnik
02-05-2004, 21:50
Koledze smakował bardziej niż wczorajszy Stout

czujnik
02-05-2004, 21:53
A tak wygląda etykieta mojego pierwszego pilsa

czujnik
12-06-2004, 21:44
W związku z tym że piwo zaczęło znikać z mojej piwnicy w zastraszającym tempie postanowiłem uwarzyć sobie nowe piwko.
Warka Nr 9 znowu Pils ale tym razem eksperyment zacieranie dekokcyjne trójwarowe.

Składniki:
- słód pilznieński - 5 kg
- chmiel goryczkowy "Marynka" - 25 g
- chmiel aromatyczny "Lubelski" - 30 g

Sposób zacierania wziąłem z książki Kunze'go "Technologia Piwowarstwa i Słodownictwa"

Wodę podgrzałem do 40 stopni i dodałem słód, temperaturę ustaliłem na 35 stopniach. Po 10 minutach odlałem ok 1/3 zacieru do drugiego garnka i gotowałem około 15 minut. W tym czasie pozostała część spokojnie sobie siedziała w 35 stopniach.
Po zakończeniu gotowania wlałem do garnka właśiwego i temperatura wskazała 48 stopni. Podgrzałem całość do 50 i przetrzymałem 10 minut, po czym znowu odlałem ok 1/3 zacieru do drugiego gara i gotowałem przez ok 10 minut. Po powrocie do kotła głównego temperatura ustaliła się w zakresie 62-63 stopnie. W tej temperaturze przetrzymałem całość 15 minut i odlałem jak poprzednio część do gotowania gotowałem tak długo że całkowita przerwa w temperaturze wynosiła 40 minut. Później wlałem gorącą część do reszty i ustawiłem temperaturę na 72 stopnie.
Przerwa scukrzająca trwała przez 15 minut bo próba jodowa wskazała koniec skrobi.
Całość podgrzałem do 78 stopni, przetrzymałem przez 10 minut i do kadzi filtracyjnej.
Po wysłodzeniu usyskałem ok 25 litrów brzeczki Blg po ostudzeniu próbki do 20 stopni wskazało 12.
W tej chwili całość znajduje się w kotle warzelnym i właśnie trwa warzenie i chmielenie.
Zobaczymy co z tego wyjdzie.

czujnik
13-06-2004, 08:45
Po schłodzeniu i zlaniu do fermentora wyszło 21 litrów nachmielonej brzeczki o Blg 13,5. Całość zadałem drożdżami górnej ferentacji Windsor. Niestety dolne mi się skończyły.
Brzeczka wyszła nieco ciemniejsza niż ostatni pils, który zacierałem infuzyjnie ale myślę że to wina większego napowietrzenia poprzez przelewanie części zacieru podczas dekokcji. Zobaczymy czy będzie jakaś róznica w smaku piwa, ale to dopiero za ok 2 miesiące :D
W tej chwili fermentor stoi w chłodnej piwnicy w której jest około 12 stopni. Po fermentacji burzliwej całość pójdzie do gąsiora na 2 tygodnie i w buteleczki. Już nie mogę się doczekać.
Pozdrawiam

czujnik
27-07-2004, 14:35
Warka nr 10
W związku z tym, że w dniu dzisiejszym doszła do mnie paczka z BA ze słodami ekstraktami i śrutownikiem PORKERT, postanowiłem coś uwarzyć.
Mój wybór padł na pszeniczniaka ze słodu i ekstraktu pszenicznego.
Składniki :
słód pilznieński - 1,6 kg
słód monachijski - 0,2 kg
słód karmelowy jasny - 0,2 kg

ześrutowanie tego zajęło dosłownie kilka minut.

Całość zacierana dekokcyjnie:
42 stopnie - 10 minut
50 stopni - 15 minut
64 stopnie - 40 minut
72 stopnie - 20 minut
78 stopni - 10 minut

Po zatarciu, odfiltrowaniu i wysłodzeniu dodałem ekstraktu pszenicznego 1,25 kg
Wyszło ok 18 litrów brzeczki o Blg - 12
Następnie warzenie według rady Małejżonki: 60 minut i dodatek chmielu aromatycznego Lubelski w ilości 40 g po 15 minutach gotowania.
Teraz całość chłodzi się w brodziku i czeka na zadanie drożdżami pszenicznymi od Krzysia, które to ładnie buzują w starterku.

czujnik
31-07-2004, 14:24
No i w dniu wczorajszym zostałem zmuszony przez kolegę do naruszenia mojej 9 warki czyli piwka zacieranego dekokcyjnie.
Jeszcze trochę mętne lekko ciemniejsze niż poprzednie pilsy ( bardziej złote ) trochę więcej goryczki i piana dosyć trwała.
Ale w smaku zdecydowanie lepsze niż pils zacierany infuzyjnie.
Mój kolega to piwo zakwalifikował do ścisłej czołówki moich piw.
Najlepsze jasne piwo jakie do tej pory pił u mnie.
Teraz już wiem że budowana przeze mnie instlacja (Qrde za wcześnie się wydałem :D ) musi mieć opcję dla zacierania dekokcji.
Nawiasem mówiąc mnie również smakowało.
Pozdrawiam wszystkich i Wasze:stout:

czujnik
31-07-2004, 14:26
A jeżeli chodzi o warkę nr 10 czyli pszeniczne kończy chyba fermentację burzliwą i fajnie pachnie goździkami, ale jakoś mój nos nie potrafi wydobyć aromatu bananów :D

Krzysiu
31-07-2004, 15:18
czujnik napisał(a)
Warka nr 10...
Całość zacierana dekokcyjnie:
42 stopnie - 10 minut
50 stopni - 15 minut
64 stopnie - 40 minut
72 stopnie - 20 minut
78 stopni - 10 minut
... Przydałaby się informacja, w którym miejscu robisz dekokcję, jaki jest jej program temperaturowy i czasowy.

czujnik
01-08-2004, 10:54
Jeżeli chodzi o szczegóły to zrobiłem tak:
Najpierw podgrzałem wodę do temperatury ok 45, 46 stopni i wsypałem słód. Ustaliłem temperaturę na 42 stopnie i przetrzymałem całość przez 5 minut a następnie odlałem ok 1/3 zacieru (gęstego) i szybko zacząłem go gotować przez kolejne 5 minut ciągle mieszając żeby się nie przypalił. Reszta zacieru stała na drugim palniku w temperaturze 42 stopnie. po około 5 minutach gotowania przelałem gorący zacier do gara z resztą. Dzięki temu temperatura całości wzrosła do 50 stopni w której to przetrzymałem całość przez kolejne 5 minut. Następnie odlałem znowu 1/3 zacieru ( znowu gęstego) do drugiego gara i znowu gotowałem szybko tym razem przez około 10 minut. Tymczasem reszta stała w temperaturze 50 stopni. Następnie wlałem gotujący sie zacier do reszty i temperatura wskazała ledwo 60 stopni więc trochę podgrzałem całość do 64 stopni i w tej temperaturze przetrzymałem przez 30 minut. I kolejny juz trzeci raz odlałem znowu 1/3 zacieru do drugiego gara i szybko gotowałem ciągle mieszając przez 10 minut, po czym wlałem do pozostałej reszty zacieru i temperatura podniosła się do ok 71 stopni. Lekko podniosłem do 72 stopni i przetrzymałem przez 20 minut całość. Następnie podgrzałem całość do 78 stopni i przetrzymałem przez kolejne 10 minut i do filtrowania.
Jedna uwaga jak odlałem część zacieru przy trzeciej dekokcji tzn po przerwie w 64 stopniach próba jodowa dała wynik pozytywny czyli jeszcze nie cała skrobia została rozłożona. Po przerwie przy 72 stopniach nastąpił całkowity rozkład skrobii - wynik negatywny.

czujnik
01-08-2004, 10:59
Co mi to dało ?
Po pierwsze trochę lepiej odfermentowało BLG spadło z 13,5 do prawie 3,5
Po drugie przy trochę mocniejszym chmieleniu (więcej aromatu) daje piwo zbliżone do pilznerów.
Jak już wspomniałem kolegdze to piwo smakuje najbardziej.
Niestety brzeczka została zadana drożdżami górnej fermentacji ( następne będzie na dolnych )
Kolor wyszedł bardziej złoty jak w piwach typu warka, do tej pory moje pilsy miały bardzo jasny słomkowy kolor. Ale to zapewne efekt większego napowietrzenia brzeczki podczas przelewania zacirów.

czujnik
01-08-2004, 11:06
Co mi to dało ?...... [QUOTE]
Oczywiście ten post dotyczy poprzedniej warki a nie warki nr 10 ale teraz eksperymentuję z dekokcją i przy pszeniczniaku również zatarłem dekokcyjnie

Krzysiu
01-08-2004, 17:27
czujnik napisał(a)
wystarczy zapis taki:
Warka nr 10...Całość zacierana dekokcyjnie:
42 stopnie - 10 minut / 5 min - 100 C - 5 min
50 stopni - 15 minut / 5 min - 100 C - 5 min
64 stopnie - 40 minut / 5 min - 100 C - 5 min
72 stopnie - 20 minut
78 stopni - 10 minut...
Błąd to za szybkie gotowanie dekokcji. Powinno być dociągnięcie do 65 - 70 C, przerwa 20 min, a potem powolne doprewadzenie do gotowania. W ślad za tym wydłużają się odpowiednie przerwy.

czujnik
03-08-2004, 08:26
Błąd to za szybkie gotowanie dekokcji. Powinno być dociągnięcie do 65 - 70 C, przerwa 20 min, a potem powolne doprewadzenie do gotowania. W ślad za tym wydłużają się odpowiednie przerwy.
Masz rację Krzysiu, wezmę to pod uwagę podczas następnej dekokcji.
Twoje:stout:

czujnik
11-08-2004, 15:36
Zszedłem dzisiaj do piwnicy zobaczyć jak tam wygląda moje pszeniczne, które zostało zabutelkowane tydzień wcześniej.
I tu miła niespodzianka, zawartość w butelkach pięknie wyklarowała na dnie osad drożdżowy. Tak więc myslę sobie co mi tam, spróbuję.
Otworzyłem, nalałem, piana na dwa palce ale znikła dosyć szybko, mniej więcej po wypiciu połowy pokala. Ale ten smak - w końcu wyszło mi prawdziwe pszeniczne piwko, lekko kwaskowate o wyraźnej nucie goździkowej.
Drożdże od Krzysia spisały sie na medal - Krzysiu dziekuję za drożdże. Mam małe doświadczenie jeżeli chodzi o spożywanie piwa tego typu ale dla mnie bomba.
Wasze :stout:

czujnik
18-09-2004, 09:17
No i minął już jakiś okres czasu a ja tu nic nie uwarzyłem. W piwnicy zrobiło się pusto więc postanowiłem zrobić jeszcze jedno piwko.
Warka Nr 11 Pszeniczne z ekstraktów - data warzenia 14.09.2004 r.( ostatni dzień urlopu )

Skład:
ekstrakt słodowy pszeniczny 1,7 kg
ekstrakt słodowy jęczmienny 1,8 kg
chmiel aromatyczny "Lubelski" - 40 g
drożdże pszeniczne odzyskane z poprzedniej warki

Gotowanie 1 godzina chmielenie - 15 minut od rozpoczęcia wrzenia brzeczki.
Wynik 20 litrów brzeczki o Blg 12,5 ( czyli takiej jak chciałem )
Fermentacja w temperaturze ok 22 stopni przebiegła dosyć gwałtownie, tzn. już dzisiaj Blg wskazywało 3 stopnie więc zlałem do gąsiora na cichą na ok tydzień a później pójdzie do butelek.
Zielona brzeczka smakowała tak jak porzednia czyli super.
Na razie piwa z zacieraniem odłożone na później - przenosiny browaru do piwnicy w związku z rychłymi narodzinami kolejnego potomka oraz rozpoczęciem budowy miniinstalacji. Część techniczna jest gotowa pozostała tylko elektronika, ale o tym dopiero jak będzie gotowa i po próbach, no i w oddzielnym wątku.
Pozdrawiam
Czujnik

czujnik
01-12-2005, 12:20
1 warka na nowym mieszkaniu - Lager

Słód pilznieński - 5 kg
Słód carapils - 0,5 kg

Zacieranie :

Przerwa I - 64 stopnie - 35 minut
Przerwa II - 72 stopnie - 30 minut
Podgrzanie do 80 stopni - 10 minut

Gotowanie nieco ponad 1 godzinę

Chmiel goryczkowy Marynka - 20 g po 20 minutach od zagotowania brzeczki
Chmiel aromatyczny Lubelski - 40 g na 15 minut przed końcem gotowania.

Drożdże Wyeast 2278 Czech Pils

Całość pójdzie do zimnej piwnicy

abernacka
01-12-2005, 12:52
Dareczku, juz nie mogę sie doczekać tego piwka:stout:

czujnik
01-12-2005, 13:28
Marcin następne w kolejce to porter, ciemniak i koźlak

Makaron
11-12-2005, 23:14
No jak milo uslyszec ,ze kolega Czujnik wrocil do warzenia. No mam nadzieje ,ze jak ja sie zadomowie w nowym miejscu tez obudze z letargu moj browar.