PDA

Wersja pełna: : Mieszanie osadu w butekach


sulfur
07-02-2004, 03:35
Koleżanki i Koledzy Piwowarzy:)
Byłem wczoraj w piwnicy doglądnąć nasze piwka jak się tam mają i z przyzwyczajenia zacząłem "twistować" butelkami w celu dokładnego wymieszania osadu. Naszła mnie w tym momencie refleksja czy aby na pewno dobrze robię.
Czy Wy po rozlaniu piwa do butelek pozostawiacie je w spokoju na czas leżakowania czy też robicie tak jak ja.
Dzięki za ewentualną pomoc.
:stout:

Makaron
07-02-2004, 05:48
Ja zostawiam w spokoju... grawitacja robi swoje.

Ka_Dar
07-02-2004, 08:45
sulfur napisał(a)
... zacząłem "twistować" butelkami w celu dokładnego wymieszania osadu. Naszła mnie w tym momencie refleksja czy aby na pewno dobrze robię.
Co chciałeś przez to osiągnąć?
Po co chciałeś wymieszać osad?
Uważaj przy następnym takim eksperymencie. Możesz mieć granaty piwne. ;)

mirkap
07-02-2004, 08:55
znaczy się...
niektórzy prawdziwi piwowarzy mieszają butelką PRZED WYPICIEM.
inni z kolei prawdziwi piwowarzy zostawiają w spokoju.
drożdże w piwie będą zawsze (I ZROBIĄ SWOJE BEZ POMOCY), chyba że zpasteryzujesz.
generalnie nie potrzeb mieszać, bo będzie mętne - a po co? ale jak lubisz - rzecz gustu.
jak zostalo już tu powiedziane: "wszystko da się wypić, chyba że czegoś po prostu wypić się nie da!"

pjenknik
08-02-2004, 21:41
Na czas leżakowania zostawiam w spokoju.
Przed piciem w zależności od rodzaju piwa.
Pszeniczne mieszam, pozostałych nie.

sulfur
09-02-2004, 05:38
Ka_Dar napisał(a)
Co chciałeś przez to osiągnąć?
Po co chciałeś wymieszać osad?
Uważaj przy następnym takim eksperymencie. Możesz mieć granaty piwne. ;)

Mieszałem ponieważ wydawało mi sie, że pomoże to drożdżom w ich pracy. Poza tym osad pojawiał się już na drugi dzień po rozlaniu więc trochę mnie to zaniepokajało :confused:

Co do granatów to puki co (odpukać) nie miałem, ajuz ponad 200 butelek rozlałem (6 warek):)

Dzięki za Wasze uwagi
:stout: