PDA

Wersja pełna: : Mikrobrowar "Czterej Pancerni" ruszył do ataku:-)


Strony : [1] 2 3 4 5 6

Marusia
09-02-2004, 08:56
I tak oto wczoraj powstała pierwsza warka Marusi, z wydatną pomocą Jerzego. Opiszę wszystko wieczorem, teraz tylko chciałam się pochwalić, że właśnie wróciłam z piwnicy, a tam czapa drożdżowa na przyszłym piwku już jest!

Małażonka
09-02-2004, 09:00
No, no - gratulacje!!!

slado
09-02-2004, 09:00
Gratulacje!
Żeby tylko zapachy nie sprowadziły niepożądanych degustatorów :D

Marusia
09-02-2004, 09:03
slado napisał(a)
Gratulacje!
Żeby tylko zapachy nie sprowadziły niepożądanych degustatorów :D

Nie no, to jest piwnica w szeregówce moich rodziców, nikt się nie dobierze:)
Tylko oczywiście akurat niepotrzebnie nadeszło ochłodzenie, bo miałam nadzieję na temperaturę 18 stopni w fermentorze, a jest 16:rolleyes:

Pogoniarz
09-02-2004, 10:08
Gratulacje :stout: Jest nas piwowarów amatorów coraz,to więcej :)

Marusia
09-02-2004, 12:36
Nie chce mi się czekać do wieczora, podarmozjadzę się chwilę w pracy i opiszę:)

-ekstrakt słodowy jasny 5,55 kg
-ekstrakt słodowy barwiący - 4 płaskie łyżki stołowe
-chmiel:
*goryczkowy Marynka z powodu braku wagi na czuja (jedno siteczko o średnicy 15 cm) na początku gotowania
*aromatyczny Lubelski po 30 min. trochę mniej niż goryczki
*goryczkowy Marynka szczypta 10 min. przed końcem gotowania
-70 dkg miodu wielokwiatowego na 15 min. przed końcem gotowania
-woda mineralna niegazowana Żywiec:p 24 l
-drożdże od Carlberga :)

Po ostudzeniu do temp. 22 st.
zbalinometrowaliśmy ciecz - 20 blg
:eek:
dodaliśmy drożdży, po czym w poczuciu dobrze spędzonego dnia udaliśmy się na Szwejka i bułgarskie leczo:)

Ok. godz. 22.30 w fermentorze nic się nie działo, zatem dręczyły mnie nocne koszmary nt. zakażonych drożdży tudzież zdechłych. Rano na szczęście - jak już wspominałam - ujrzałam niezłą beżową czapę i się uspokoiłam:) Temperaturka 16 st. jest jednak trochę za niska, zatem wieczorem wniosę wiadro do domu.

breslauer
09-02-2004, 13:07
Marusia napisał(a)
Nie no, to jest piwnica w szeregówce moich rodziców, nikt się nie dobierze:)

A rodzice ? :D
A poza tym to gratuluję !!!

Kapselek
09-02-2004, 13:29
Gratulacje !
Ja też po zadaniu drożdzy z dużą dozą napięcia czekam na objawy fermentacji a kiedy pojawi się czapa piany następuje ulga, że ruszyło.
Jeżeli trochę za chłodno wystarczy fermentor okryć np kocem ,kożchem starym i tempetatura podniesie Ci się o 2 stopnie
Pozdrawiam
Kapselek

crizz
09-02-2004, 13:34
Marusia napisała
Temperaturka 16 st. jest jednak trochę za niska, zatem wieczorem wniosę wiadro do domu.


Jeśli te "drożdże od CarlBerga" to drożdże dolnej fermentacji, to niech lepiej brzeczka zostanie w piwnicy. (CarlBerg - wystąp!)

A czy piwko będzie robione w balona? Przy takim Ballingu, aż się prosi.

A w ogóle - witam w klubie i powodzenia! :kwiatek:

Marusia
09-02-2004, 13:45
crizz napisał(a)
Jeśli te "drożdże od CarlBerga" to drożdże dolnej fermentacji, to niech lepiej brzeczka zostanie w piwnicy. (CarlBerg - wystąp!)

A czy piwko będzie robione w balona? Przy takim Ballingu, aż się prosi.

A w ogóle - witam w klubie i powodzenia! :kwiatek:

Drożdże są górnej fermentacji.
W balona - no własnie, chętnie, tylko nie mam balona, ale cóż, jeszcze tydzień to może coś wykombinuję:)

iron
09-02-2004, 13:49
No jak górnej - to będzie im za zimno w piwnicy - sugerowałbym jakieś 22-24 Celsjusze.

yemiołka
09-02-2004, 13:51
nonono...
jestem pod wrażeniem, kuleżanko droga :)

ps.wpraszam się na degustację zawczasu :D

may
09-02-2004, 13:53
"Mikrobrowar "Czterej Pancerni" ruszył do ataku:-)"
Gratuluję!!! Pytanie na sam poczatek - co na to "Szarik" ?

Marusia
09-02-2004, 13:59
may napisał(a)
Pytanie na sam poczatek - co na to "Szarik" ?

"Szarikiem" zapewne nazwę którąś warkę, ale napewno nie tego potwora mocowego, co teraz nawarzyłam - to raczej będzie czołg Rudy:D

yemiołka
09-02-2004, 14:03
ta! koniecznie musisz wsje nazwy warek w konwecji! [typu: "Łzy Lidki", "Wspomnienie po Wichurze", "Limfa Janka Kosa"..... :D]

breslauer
09-02-2004, 14:07
yemiołka napisał(a)
ta! koniecznie musisz wsje nazwy warek w konwecji! [typu: "Łzy Lidki", "Wspomnienie po Wichurze", "Limfa Janka Kosa"..... :D]

"Pot Gustlika" ...

yemiołka
09-02-2004, 14:11
breslauer napisał(a)
"Pot Gustlika" ... :eek: to jakaś warka dla megatwardzieli chyba.... :D

Marusia
09-02-2004, 14:14
yemiołka napisał(a)
"Łzy Lidki",

O nie, sikaczy nie mam zamiaru robić:D
A nazwy, oczywiście, będą skorelowane z nazwą browarku no i zapewne wykorzystam niektóre pomysły na nazwy, które w tym temacie padną z Waszych klawiatur. Będą piwne gratyfikacje oczywiście:)

iron
09-02-2004, 14:18
No jakbyś chciała robić krieka to możesz go nazwać "szeregowy Czereśniak":D
A tego mocarza co u Ciebie się teraz robi, to ja wiem?
Może "Jołki połki" albo "papa Janusz" (Przymanowski)

yemiołka
09-02-2004, 14:19
Marusia napisał(a)
O nie, sikaczy nie mam zamiaru robić:D
hmm, jeśli chodzi o sikacz, to mam inną propozycję nazwy... :D :D
[ino się wstydzę :)]

iron
09-02-2004, 14:30
kupacz? :D

Marusia
09-02-2004, 14:45
E no, rozwadniajcie mi temat ile chcecie, ale niech to się, że tak powiem, kupy trzyma;)

"Jołki połki", Iron, masz już u mnie flaszeczkę - napewno wykorzystam:D

jerzy
09-02-2004, 14:52
breslauer napisał(a)
"Pot Gustlika" ...
Żebyś wiedział, że się napociłem przy tej warce - bo ja przy tej robocie to "fizyczny" byłem... :p

Marusia
09-02-2004, 15:18
jerzy napisał(a)
Żebyś wiedział, że się napociłem przy tej warce - bo ja przy tej robocie to "fizyczny" byłem... :p

No i całe szczęście, próbowałam dziś ruszyć fermentor - ciężkie to diabelstwo, bez Jerzego nie dałabym rady, po za tym w towarzystwie raźniej się warzy:)

CarlBerg
09-02-2004, 15:48
crizz napisał(a)
(CarlBerg - wystąp!)

Na rozkaz! ;)

Marusia otrzymała 10 gram Danstar Windsor - czyli "Ale". Drożdżyki są w idealnym stanie emocjonalno-psychfizycznym, ilość jest wystarczająca na 20 Blg - dały radę i czują się znakomicie. Poza tym wszystko było kontrolowane na bieżąco poprzez radiostację czołgową na fali 71 metrów :D

Marusia
09-02-2004, 16:04
Ja Brzoza, ja Brzoza, bez odbioru:stout:

kangurpl
09-02-2004, 18:49
No, no niezłe piwko się szykuje :stout:
Mi najlepiej wychodzą piwa mocno treściwe ale najwięcej miałem 18 Blg.
Ostatnie jest niezłe zostawię trochę do degustacji w Szczecinie.

biermann
09-02-2004, 21:01
s powoduff (FCJP - nie tykac mi tego) paskudnika jakiegos co mi kompa spaskudził dokumentnie - bez formatowania ani rusz - dopiero o tak późnej porze mogę się dołączyć do płynących ze wsząd gratulacji. Browary domowe niech nam rosna na pochybel KP i GŻ. :stout:
Co do przyszłych nazw piw proponuję: "Ciotka Hermenegilda" :D

Piecia
09-02-2004, 21:31
Gratuluję i życzę samych udanych warek!!

a co do nazwy......ja proponuję na tego mocniaczka "Zemsta Nietoperza" ;)

kiszot
09-02-2004, 23:18
Moje gratulacje!
Może i ja kiedyś zacznę?Kto wie

pjenknik
09-02-2004, 23:25
No nie wypada nie pogratulować. Mam nadzieje załapać sie na degustację:D :p

Marusia
10-02-2004, 09:12
Piecia napisał(a)
a co do nazwy......ja proponuję na tego mocniaczka "Zemsta Nietoperza" ;)

Dzięki wszystkim za gratulacje, a nawiązując do cytatu poniżej - kolegom Pieci i Biermannowi chieba się seanse mylą - to ma być cykl "Czterej pancerni", żadnych nietoperzy ani Hermenegild nie pamiętam:rolleyes: :)

Marusia
10-02-2004, 09:14
Wczoraj wieczorem grzybek drożdżowy opadł i zrobiła się gruba warstwa tego obrzydlistwa na całej powierzchni, ale płaska. Dziś rano znowu pojawiły się drobniuśkie bąbelki, wygląda, jak przykryte warstwą pianki:)
Temperatura: 20 stopni.

marcopolok
10-02-2004, 09:23
Marusia napisał(a)
Dzięki wszystkim za gratulacje, a nawiązując do cytatu poniżej - kolegom Pieci i Biermannowi chieba się seanse mylą - to ma być cykl "Czterej pancerni", żadnych nietoperzy ani Hermenegild nie pamiętam:rolleyes: :)


Hermenegildy nie pamiętasz??:eek:

Ukochanej ciotuni Gustlika;)

maryhh
10-02-2004, 09:45
serial czterej... i pies jest niezłą inspiracją do wymyślania nazw piw:)
pozwolę sobie kilka przytoczyć:
1. nazwy pochodzenia zwierzęcego: "KOS"; "JELEŃ"
2. nazwy pochodzenia roślinnego: "CZEREŚNIAK"

a na jakiegoś mocnego ciemniaczka:stout: to proponuję "PALIWO RUDEGO";)

witkowskiartur
10-02-2004, 10:24
na jakiegoś mocnego ciemniaczka to proponuję "PALIWO RUDEGO
Bitwa pod Studziankami:D

ART
10-02-2004, 11:04
maryhh napisał(a)
a na jakiegoś mocnego ciemniaczka:stout: to proponuję "PALIWO RUDEGO";)

odczepcie się od Rudego :D!

jerzy
10-02-2004, 11:33
Piwa o zawartości alkoholu 10,2 to Marusi trudno będzie zrobić, ale takiego pilsika 10,2 blg - to nie problem. Pilsik z niewielkim dodatkiem słodu barwiącego. I będzie "Rudy 10,2"! :D

Czes
10-02-2004, 13:54
Warzenie domowe ma w sobie cos z macierzyństwa, czyż nie?
To doglądanie wieczorami i rankiem, radosne wybieranie imienia...
Może dlatego kobiety, jeżeli już wezmą się za piwowarstwo, osiągają piękne wyniki.

biermann
10-02-2004, 17:26
Dzięki wszystkim za gratulacje, a nawiązując do cytatu poniżej - kolegom Pieci i Biermannowi chieba się seanse mylą - to ma być cykl "Czterej pancerni", żadnych nietoperzy ani Hermenegild nie pamiętam
Hermenegilda jak to marcopolok napisał to ciotka Gustlika imieniny 13 kwietnia obchodziła i dzielna załoga rozgryzła dzięki tej wiedzy jakowyś podstęp wroga :D

biermann
10-02-2004, 17:32
Czterej pancerni to bardzo zdyscyplinowane chłopaki były. Sądze, że Marusia pójdzie w ich ślady i trafi tu (http://www.browar.biz/forum/showthread.php?s=&threadid=34339) :rolleyes:

Marusia
10-02-2004, 17:57
Tam to się wpiszę po rozlaniu do butelek, jeszcze wszystko może pójść do kibla i jaki wtedy ze mnie browarnik będzie?

Piecia
10-02-2004, 21:00
Marusia napisał(a)
kolegom Pieci i Biermannowi chieba się seanse mylą - to ma być cykl "Czterej pancerni

a ja nie pamiętam "Czterech pancernych" ;) a seanse mogą się mylic - naprzeciwko ego lokum pojawił się Lwówek co jak na stolicę jest nie lada wyczynem :)


O Królowo wybacz ;)

Małażonka
11-02-2004, 07:21
Marusia napisał(a)
(...) jeszcze wszystko może pójść do kibla (...)
Uważaj, bo za takie teksty browarnik Pjenknik rozdaje żółte kartki i kuksańce;)

pjenknik
11-02-2004, 08:49
Na razie pogrożę palcem.:D
No to dla kogo ja robię ten "znak" lub model firmowy?

Pepek
11-02-2004, 09:10
No to i ja nieco spóźniony spieszę z gratulacjami dla Twórczyni nowego browaru domowego, no i rozpycham się łokciami do degustacji pierwszej warki.
Co do nazw warek proponuję w ramach modnej integracji europejskiej :rolleyes: :
- Wachtanguri (wersja na wschód; nie wiem czy napisałem bezbłędnie - na szczęście FCJG tu jeszcze nie działa :D ),
- Gefreiter Kugel (wersja na zachód - by i Niemcy poznali smak "Czterech Pancernych" :D ).

Krzysiu
11-02-2004, 09:30
Kugel był Obergefreiter (plutonowy), odkomenderowany do Hochwasser Sprengkommando. Ciekawe zresztą, jak taka łajza mogła zostać plutonowym.

Wachtanguri (dla niewtajemniczonych) to gruziński odpowiednik bruderszaftu.

Myślę, ze przy tej mocy piwa najlepsza nazwa to "Panzerfaust".

Pepek
11-02-2004, 09:52
Fakt, mój błąd. Łajza Kugel był rzeczywiście Obergefreiterem. Jednak ta łajza była też niezłym cwanaczkiem, bo od razu wkręciła się do "nowych rządów" w miasteczku "pobłogosławionych" przez sowietów.

Marusia
11-02-2004, 12:20
Rano na cieczy oprócz tej warstwy co wczoraj duże bąble, jakby ktoś puszczał bańki mydlane:eek:

Marusia
14-02-2004, 08:34
W czwartek nastąpiło mierzenie ballingometrem. Spadło do 5.
Smak - brrrr, normalnie jakbym wóde piła, tylko taką ciemnobrązową i mętną:D

Oceniłam, że kolor za jasny i po konferencjoi telefonicznej z CarlBergiem i Krzysiem postanowiłam dorobić w pół litra wody jeszcze słodu barwiącego w celu przyciemnienia.

Za parę dni zlew do gąsiorka:)

Marusia
16-02-2004, 20:30
Słód dodany, zlewanie do gąsiorka w środę. Następne piwo planuję pszeniczne z ekstraktów, ale jeszcze następne to już z zacieraniem. W niedzielę miałam okazję się przekonać u moich Mistrzów (Carlberg i Tabletka), że zacieranie jest faktycznie prostsze niż otwieranie puszek:D

Marusia
19-02-2004, 21:33
Po kilkukrotnych walkach z oczyszczeniem balona problem osadu rozwiązał się sam - balon rozsypał się w drobny mak:rolleyes:

W związku z tym zmuszona byłam z drugiego fermentora zrobić fermentor do cichej: rozgrzanym wiertłem zrobiłam dziurkę na rurkę w pokrywie, zlałam piwo z jednego wiadra do drugiego (oczywiście rurką, dezynfekcja, te sprawy, osadu nie zlewałam:D) zlałam troszkę na spróbę oraz do pomiaru no i narazie finito. Balling wykazał 6, w smaku o wiele lepsze niż tydzień temu:)

oryks
20-02-2004, 08:49
A nie mówiłem ?!
Chemia jest beee, nawet szklany balon zabiła :D

burar
20-02-2004, 09:18
I dlatego cichą zawsze nastawiam w drugim fermentorze. Ze szklanym balonem jest kupa zabawy z porządnym wyczyszczeniem.:D

Marusia
20-02-2004, 09:53
W nocy dręczyły mnie koszmary, czy aby nie zakaziłam mojego produktu w jakiś sposób. No a nie dowiem się, dopóki nie zakończę cichej i nie rozleję do butelek, tyle jeszcze czasu!!!:(

CarlBerg
20-02-2004, 10:46
Marusia napisał(a)
W nocy dręczyły mnie koszmary, czy aby nie zakaziłam mojego produktu w jakiś sposób.
... i teraz już będzie tak zawsze, co noc ... :D :D

Marusia
26-02-2004, 08:35
Piwko moje najpierw siedziało w fermentorze na burzliwej aż 10 dni. Potem zostało zlane na cichą do zamkniętego fermentora z rurką:) Jutro będzie 18 dzień od uwarzenia.

Mam taki problem: za tydzień powinnam butelkować, ale nie za bardzo będę miała czas, jakie są Wasze doświadczenia, czy jak przetrzymam je jeszcze do 13.03 to coś się stanie? Radziłam się już CarlBerga, ale chciałabym mieć pewne spektrum porównawcze:)

Czy lepiej zabutelkować jutro po 8 dniach cichej (trochę krótko:(), czy mogę czekać do 13 (to będzie 23 dni cichej) ?

burar
26-02-2004, 09:31
Jeśli burzliwa była wydłużona o kilka dni, to sądzę, że lepiej butelkować skracając cichą. Po dziesięciu warkach mogę stwierdzić, że optimum to 6 dni burzliwej i 10 do 14 dni cichej.

kangurpl
26-02-2004, 11:01
Nastaw był "treściwy" więc fermentacja burzliwa trwała dłużej, natomiast przedłużenie fermentacji cichej wg mnie niczym nie grozi.
Portery w browarach leżakują (albo powinny) sporo dłużej i tylko na dobre im to wychodzi.

CarlBerg
26-02-2004, 11:19
kangurpl napisał(a)
(...)Portery w browarach leżakują (albo powinny) sporo dłużej i tylko na dobre im to wychodzi.
Otóż to - taki Balling zasługuje na 3 tygodnie cichej - można też zrobic teraz przelew do drugiego pojemnika, aby się pozbyć nadmiaru drożdży ( czyli podwójna cicha fermentacja, o czym wspomniał Burar w innym wątku )

Marusia
26-02-2004, 11:39
CarlBerg napisał(a)
można też zrobic teraz przelew do drugiego pojemnika, aby się pozbyć nadmiaru drożdży ( czyli podwójna cicha fermentacja, o czym wspomniał Burar w innym wątku )

Czyli drugi raz przelewać? No bo juz raz przelewałam. To dam radę zrobić jeśli ma być lepiej dla piwa:)

CarlBerg
26-02-2004, 11:56
No tak, Romek wspomiał o dwóch cichych fermentacjach w tym wątku (http://www.browar.biz/forum/showthread.php?s=&postid=303557#post303557) ... Zaczynam robić podobnie ( chodzi o gęste piwa ), na efekty przyjdzie poczekać - ale dlaczego nie ? Koncepcja wydaje się być słuszna :) - ale wiadomo - czystość, czystość itede :p

Marusia
26-02-2004, 12:24
No to może się skuszę jutro:)

Marusia
02-03-2004, 08:54
I tak oto w piątek powstała druga warka pancerna;)

Skład:
*Woda Grodzisk 22 l
*Ekstrakt słodowy John Bull Light 1,6 kg
*Ekstrakt słodowy (pszeniczny) John Bull Wheat Syrup 1,6 kg
*Chmiel goryczkowy Marynka na początku gotowania - niepełne duże sitko
*Chmiel aromatyczny lubelski po 30 min. gotowania - małe sitko
*250 g cukru bursztynowego kandyzowanego
*drożdże od Pawcia:)

Skąd się wziął cukier kandyzowany? Ano stąd, że nie zauważyłam wcześniej, że puszki mają 1,6 kg, a nie 1,8, więc przed samym końcem gotowania w panice zmierzyłam Ballinga (po konsultacji z Szamanem:D) i wyszło 10 blg więc wrzuciłam, co miałam pod ręką. Ufff, po ostudzeniu ballingometr wskazał 12:)

Po 16 godzinach znów lekka panika - na powierzchni brzeczki nic się nie dzieje. Na szczęście po kolejnej godzinie pojawiła się warstwa piany, która już specjalnie nie urosła i do dziś utrzymuje się na poziomie 2 cm:(

crizz
02-03-2004, 09:19
Marusia napisała
Po 16 godzinach znów lekka panika - na powierzchni brzeczki nic się nie dzieje. Na szczęście po kolejnej godzinie pojawiła się warstwa piany, która już specjalnie nie urosła i do dziś utrzymuje się na poziomie 2 cm

A drożdże były suche czy rozruszane? I jaka temperatura brzeczki - one, zdaje się, lubią ciepło.

Zresztą - ważne, że piana w ogóle jest - znaczy, że zaczęły pracę. Będzie dobrze :).

Marusia
02-03-2004, 09:25
crizz napisał(a)
A drożdże były suche czy rozruszane? I jaka temperatura brzeczki - one, zdaje się, lubią ciepło.

Zresztą - ważne, że piana w ogóle jest - znaczy, że zaczęły pracę. Będzie dobrze :).

Drożdże rozruszane:D

Temperatura zadania: 24 stopnie

slavoy
03-03-2004, 19:05
Pani Prezes warzy pszeniczkę...

slavoy
03-03-2004, 19:07
Jest piana! Jest piana!

slavoy
03-03-2004, 19:37
I jeszcze ilość chmielu zanurzona przez Panią Prezes w tym (na pewno)cudownym napoju :)

Marusia
03-03-2004, 21:02
slavoy napisał(a)
I jeszcze ilość chmielu zanurzona przez Panią Prezes w tym (na pewno)cudownym napoju :)

no, gwoli uściślenia - jest to ilość chmielu aromatycznego:)

A przed godzinką dokonałam wraz z kolegą Radegastem pomiaru ballingometrem pszeniczniaczka - wyszło 5 blg - przy okazji zebrałam trochę chmielin, no i oczywiście wypiliśmy zawartość menzurki - co Wam powiem, to Wam powiem, ale powiem: kurka, rewelacja! Radek powiedział, że mogę już butelkować, bo niczego temu piwu nie brakuje oprócz gazu:)

Ale nie rozczulam się, bo przyjmując pozę czarnowidza wiem, że mogłam zakazić brzeczkę przy pomiarze i jeszcze d... z tego wyjdzie....

Marusia
04-03-2004, 21:35
Porter zabutelkowany!! Pomoc była - Adam i Karolina, bardzo spodobało im się kapslowanie:D Trochę wypiliśmy tego, co zleciało z rurki w celu jej oczyszczenia, potem sprawdziliśmy jeszcze ballinga w pszeniczce i zawartość menzurki też wypilismy, poprawilismy porterówką "co by się nie zakaziło"... no i jeśli minie tydzień, otworzę piwo i bedzie ok, to się wpiszę w końcu na listę browarów domowych:stout:

Marusia
08-03-2004, 21:28
Po powrocie z roboty (godz. 20.20) dostrzegłam na powierzchni pszeniczki jakieś podejrzane białe plamki:( Nie ma co, butelkuję.
Balling dalej 5, ale ile do licha można czekać - to już 11 dzień! Wygląda na to, że już nic nie buzuje, no to właśnie ostatnie 2 godziny przygotowywałam się do butelkowania:rolleyes: Teraz jeszcze niech podeschną butelki po pirosiarczynowaniu i jazda!

Tym razem część butelek wygrzałam w piekarniku, tak dla urozmaicenia:)

Pszeniczka w smaku nabrała goryczki, nie wiem, czy nie za dużej, no, ale cóż, obaczym.

Marusia
08-03-2004, 22:50
No i finito. Mam nadzieję, że nie powybuchają, bo glukozy dałam jak na 20 litrów, a w sumie wyszło mi 30 półlitrówek i 6 bączków.
Jedną butelkę trafił szlag w czasie kapslowania - greta pożarła szyjkę od butelki:D

Po za tym zepsuł mi się ten dinks, co jest nałożony na rurkę (ten, co jak się go wyjmie z butelki, to przestaje piwo z rurki lecieć) bo piwko leciało cały czas, więc mam kolejne straty na ilości - poszło trochę na podłogę a i butelki się kleją:mad:

Oprócz tego przy zlewaniu do fermentora z kranikiem dno mi się zabełtało i kolejny literek poszedł do kibla.

Marnotrawca ze mnie straszny:)

No i kurka przechmielone jest coś mi się widzi. Ale i tak wypiję:stout:

crizz
09-03-2004, 07:34
Marusia napisała

Po za tym zepsuł mi się ten dinks, co jest nałożony na rurkę (ten, co jak się go wyjmie z butelki, to przestaje piwo z rurki lecieć) bo piwko leciało cały czas, więc mam kolejne straty na ilości - poszło trochę na podłogę a i butelki się kleją


Ten dinks - czyli zaworek grawitacyjny - można zdjąć z rurki i przepłukać - pewno coś tam się zaklinowało (w chmielu są czasem takie ziarenka) i dlatego się nie domyka.
Zresztą u mnie ten zaworek też nie jest całkowicie szczelny - piwo sobie dość szybko kapie. Ale mam nalewanie tak obcykane, że zawsze trzymam pustą butelkę w drugiej ręce i szybko zastępują nią tę napełnioną.

iron
09-03-2004, 09:17
Nie przejmuj się Marusiu - nasze pszeniczne choć z gotowca, też było/jest przechmielone, ale już się do tego przyzwyczailiśmy i nawet nam smakuje:D
Ale co do warzenia pszenicznych to chyba musimy iść na korepetycje do Pjenknika, czy Carlberga:D ;)

iron
09-03-2004, 09:22
A no i zapomniałem w poprzednim poście o jednym - my też zrobiliśmy brzeczkę nastawną 12 Balligową - a moje późniejsze przemyślenia są takie, że pszenica chyba powinna mieć między 10 a 11 Ballingów - a co za tym idzie powinna być mniej chmielona.

Małażonka
09-03-2004, 09:32
iron napisał(a)
Ale co do warzenia pszenicznych to chyba musimy iść na korepetycje do Pjenknika, czy Carlberga:D ;)
No tak, sknera....Dlaczego nie dałeś mi spróbować pszeniczniaka Carlberga ?????:D

iron
09-03-2004, 09:42
Bo go nie piłem:D
Ale tak jak niektórym krytykom fakt nieobejrzenia filmu nie przeszkadza w napisaniu recenzji, tak mi nie przeszkodziło niespożywanie Carlbergowego pszeniczniaka w uznaniu, że jest dobry:D ;)
Wszak były opinie wiarygodnych świadków:p
Sorry Marusia za ten wpis nie na temat, ale przecie musiałem zabrać głos, no jak nie jak tak;)

Marusia
09-03-2004, 09:48
Mój pszeniczniak wczoraj w smaku właśnie był podobny do Waszego, czyli trochę wykrzywiało twarz z gorzkości, ale dało się wypić:D

Wydaje mi się, że chyba po prostu niepotrzebnie go przetrzymałam czekając na upadek ballinga do 3, bo próbowałam w zeszły wszak czwartek i piwo było miodzio. A teraz pewnie chmieliny go zepsuły. Ale nic to, się wypije - no, chyba, że coś wczoraj sp... przy butelkowaniu
:eek:

CarlBerg
09-03-2004, 10:08
Jak to mawiał profesor Niesiołko - " Cierpliwości droga mlodzieży, cierpliwości" :D
Dajmy temu piwku dojrzeć - a jak bedzie gorzkie, to będziemy je słodzić na Forum komplementami :p

Marusia
10-03-2004, 22:31
He he, dziś roz.... eee.... stłukłam ballingometr:rolleyes:

CarlBerg
10-03-2004, 22:42
No to jedziemy po równo - na koncie też mam balon i termometr :D

Borysko
12-03-2004, 10:07
NIEZDARY:p

pjenknik
12-03-2004, 16:31
Ja straciłem jeden balingometr, zanim go zdążyłem użyć. Moje kochanie dało radę :D

Marusia
29-03-2004, 08:01
Mikrobrowar "Czterej Pancerni" załapał się fuksem na gotowca Muntons "Midas Golden Touch".
Nie zamierzałam wprawdzie nigdy hańbić się gotowcami, no ale przecież jak mam, to nie wyrzucę:)

Opisu "warzenia" nie zamieszczam, bo nie ma co opisywać:rolleyes:

Dziś rano pianka już jest, a zapach zwala z nóg, pachnie naprawdę pięknie, miodkiem (chociaż mi to z reguły wszystko miodem pachnie;)

Aha, w przepisie było 23 l wody, więc na wszelki wypadek wlałam tylko 20:D

CarlBerg
05-04-2004, 19:36
Chciałbym podkapować cichaczem wszystkim, że jutro Rudy102 z browaru "Czterej Pancerni" zatrze się po raz pierwyj :stout:

Historyczna chwila, jołki połki :D

naczelnik
05-04-2004, 19:52
Coś nam Rudy chyba się zaspał;)
Chodzą słuchy, że w niedziele miał się mierzyć z czymś"konkretniejszym":p

Marusia
06-04-2004, 11:51
Carl, Ty donosicielu, no!;)
Póki co:
-woda się studzi do temp. 65 stopni
-5 kg słodu odważyłam, słód barwiący przygotowany

W międzyczasie zlewam gotowca o roboczej nazwie "Po zanjomości" :D na cichą fermentację.

slavoy
06-04-2004, 12:58
Zdjęcie z przed minut pięciu.
W tej chwili Rudy102 przestał się zacierać.

crizz
06-04-2004, 13:13
Rany, co się w tym Wrocławiu dzieje?! Wczoraj CarlBerg, dziś Marusia... czy Wy wszyscy macie urlopy? :D Pozazdrościć...

naczelnik
06-04-2004, 18:16
crizz napisał(a)
Rany, co się w tym Wrocławiu dzieje?! Wczoraj CarlBerg, dziś Marusia... czy Wy wszyscy macie urlopy? :D Pozazdrościć...

Dolny Śląsk przecież niedawno przemianowano na Zagłębie...piwowarów domowych;)

Krzysiu
06-04-2004, 21:11
crizz napisa
Rany, co się w tym Wrocławiu dzieje?!... czy Wy wszyscy macie urlopy?... To akurat była chyba niedziela ...
Ja radzę sobie po pracy. Zasyp przygotowuję poprzedniego dnia wieczorem, a robotę zaczynam koło 16.00.

Borysko
06-04-2004, 21:39
A o której kończysz? Mnie proces zajmuje z 8 godzin, z przygotowaniem zasypu może 20 min mniej - bez różnicy. Koniec roboty o 24?

Krzysiu
06-04-2004, 22:04
Róznie, zależy jak się przyłożę. Nie wcześniej jak po 6 godzinach. Ale proponuję ten wątek przenieść gdzie indziej, nie zaśmiecać Marusi tematu.

Marusia
07-04-2004, 10:29
Ufff... pora na opis moich zmagań:)

Skład:
5 kg słodu pilzneńskiego
garść słodu barwiącego
chmiel goryczkowy 20 g na początku gotowania
chmiel aromatyczny 25 g na 15 min. przed końcem gotowania
miód gryczny i wielokwiatowy łącznie 0,7 l 15 min. przed końcem

Zacieranie:
40 min. 62-64 st.
40 min. 72-74 st. (wg przepisu naczelnika)

Wszystko fajnie poszło, tylko przy wysładzaniu obudził się we mnie leń, nie chciało mi się ciągle przelewać z gara do gara no i przez to trochę za bardzo rozcieńczyłam brzeczkę, dlatego pod koniec gotowania dodałam miodu. Drożdże dodałam w temp. 24 st., cała akcja aż do dodania drożdży zajęła 10 godzin, przy czym ok. 3,5 godz. studzenie brzeczki.
Ostateczny balling: 14, czyli niepotrzebnie w sumie tego miodu dodałam, ale fajna czternasteczka nie jest zła:stout:

Rano zobaczyłam piękną czapę piany, jest bosko!

Borysko
07-04-2004, 13:24
Trzeba przyznać,że widok takiej świeżej pianki w pełni rekompensuje wielogodzinne trudy zacierania :kwiatek:

Marusia
12-04-2004, 19:24
Właśnie zabutelkowany został Gotowiec "Po znajomości", piękne, bursztynowe piwko o bardzo ciekawym smaku.

Niestety, niełatwo kobicie samej butelkować - znowu narobiłam strat: przy zlewaniu do fermentora z kranikiem straciłam ok. 0,7 l, bo nie utrzymałam równowagi i zbełtałam dno, następnie zamiast do butelek do gara trafiło kolejne pół litra, niby na ballinga, ale czemu aż tyle:o

Wyszło więc 26 0,5 l i 18 0,33 l buteleczek, i tak więcej, niż przy zlewaniu pszenicy:)

jerzy
12-04-2004, 22:36
Facetowi samemu też nie jest łatwo - z ok. 19 litrów wysłanych do fermentacji zabutelkowałem dziś jedynie 32×0,5 i 4×0,33... :p

Marusia
14-04-2004, 12:13
A wczoraj pierwsza zacierka poszła na cichą fermentację:) Balling spadł z 14 na 4, smak - rewelacja, ja bym już piła:stout:

naczelnik
14-04-2004, 16:38
Marusia napisał(a)
A wczoraj pierwsza zacierka poszła na cichą fermentację:) Balling spadł z 14 na 4, smak - rewelacja, ja bym już piła:stout:
U mnie podobnie-zaraz po fermentacji stwierdziłem, że do picia już się nadaje.Nie czekając długo nastwiłem kolejne, żeby mieć piwo do picia na bieżąco
:)

Marusia
18-04-2004, 14:35
Właśnie woda "dochodzi", zaraz wsypuję 5 kg słodu pilzneńskiego i miącham łyżką:) Nie wiem jeszcze, jakie przerwy zastosuję, zaraz przyjdzie Naczelnik to coś ustalimy. W każdym razie dziś bez żadnych dodatków, jaśniutkie piwko górnej fermentacji ma być.

naczelnik
18-04-2004, 19:30
Marusia napisał(a)
Nie wiem jeszcze, jakie przerwy zastosuję, zaraz przyjdzie Naczelnik to coś ustalimy.

I na czym stanęło , Pani Prezes?;)

Marusia
18-04-2004, 23:15
Stanęło na tym, że chyba poprzednia warka to musiała być z 4 kg, bo tu patrząc na ballinga (12 przed chmieleniem:eek: ) musiało być conajmniej 6 kg, chyba mam skłonność do warzenia siekierek;)

Chłodzi się, ja idę spać, drożdżyki poczekają do rana...

Marusia
19-04-2004, 11:41
Drożdże zadałam rano. Balling końcowy wyniósł 15.
Zacieranie takie jak poprzednio - dwie równe przerwy po 40 minut,
filtrowanie coś mi słabo szło i trochę mętna brzeczka wyszła, mam nadzieję, że nie zaszkodzi to piwku za bardzo:(

Chmiel: goryczkowy - pełne duże sitko, czyli ok. 35 g
aromatyczny - pełne małe sitko, czyli ok. 20 g

Tym razem bez żadnych dodatków w postaci miodu czy cukru karmelizowanego. Kolorek jaśniuteńki:)

Marusia
27-04-2004, 19:53
Właśnie zlałam moją piątą wareczkę na fermentację cichą. Ludzie, jaka pychota! Przy okazji spróbowałam czwóreczki, którą pewnie jutro zabutelkuję - no rewelacja! Nie ma to jak zacierane, fajne smaczki, wyszło trochę słodkie, trochę gorzkie i całkowicie MOJE!!

CarlBerg
27-04-2004, 20:28
Gratulacje - no to PIĄTKA :D :stout:

adam16
27-04-2004, 21:43
Marusia napisał(a)
Właśnie zlałam moją piątą wareczkę na fermentację cichą. Ludzie, jaka pychota! Przy okazji spróbowałam czwóreczki, którą pewnie jutro zabutelkuję - no rewelacja! Nie ma to jak zacierane, fajne smaczki, wyszło trochę słodkie, trochę gorzkie i całkowicie MOJE!!
Rzeknę jeno iż bym spróbował. Jeśli będziesz w Tychach to pamiętaj o mnie ;)

Marusia
27-04-2004, 21:55
adam16 napisał(a)
Rzeknę jeno iż bym spróbował. Jeśli będziesz w Tychach to pamiętaj o mnie ;)

W Tychach nie będę, będę w Żywcu - ale ale, ty juz daaaawno u mnie nie byłeś!!!

Marusia
28-04-2004, 18:02
Właśnie testuję "Gotowca po znajomości" - dwa tygodnie od butelkowania pianka super, ale dalej gooooorzkie jak diabli, trzeba mu jeszcze dać trochę czasu:)

Marusia
03-05-2004, 11:08
Dziś butelkowanie pierwszej zacierki. Zlałam do fermentora z kranikiem, balling utrzymał się na poziomie 4 - sklarowane jest do bólu, kolor - polotmave:)

Marusia
03-05-2004, 20:31
Butelek wyszło 27 x 0,5 oraz 23 x 0,33 l, nie jest źle:)

Marusia
23-05-2004, 12:47
Wpisuję tutaj, bo choć nie do końca to "moje" warki, ale gdzieś trza przebieg warzelniczy zapisać:)

W poniedziałek pszeniczne zostało nachmielone i zadane drożdżami, a jasne rozcieńczone wodą z miodem i zadane drożdżami.
Pofermentowały parę dni, zlałam oba na cichą. Balling początkowy obu: 11, końcowy: 3. Butelkowanie planowane na czwartek.

W smaku póki niespecjalne, ale tak przecież bywa na początku:)

Marusia
28-05-2004, 16:32
Pani i Panowie, właśnie pierwsza przerwa 62-64 w toku - 6 kg słodu pilzneńskiego.

Zamiar jest taki: ma być podobne do pierwszej zacierki, jeno deko ciemniejsze. Po za tym postanowiłam zmienić drugą przerwę - poprzednio były obie po 40 minut - teraz zrobię pierwszą 40 min., a drugą 30 min. Przy drugiej przerwie po 15 minutach dodam słodu barwiącego. Do chmielenia przed końcem zostanie dodany miód gryczany - strasznie pasują mi miodowe dodatki w piwie, a gryczany sprawdza się idealnie:)

Marusia
28-05-2004, 17:01
Podgrzewamy do drugiej przerwy i czas na piwko:)

naczelnik
28-05-2004, 17:13
Marusia napisał(a)
Przy drugiej przerwie po 15 minutach dodam słodu barwiącego.

Jest ryzyko, że będziesz czuła w tym piwie coś przypalonego.
Wstrzymaj sie z dodawaniem barwiącego już w czasie zacierania.
Ja to robie tak: ześrutowany słód zalewam w dużym kubku wrzątkiem.Otrzymuje czarna masę, która dodaję do zacieru w trakcie przelewania do kadzi filtracyjnej.Robię to tak, by ta masa znalazła się w środku zacieru, czyli wybieram gęsty osad lychą i przerzucam do filtracyjnej, na to rzucam tą czarna papkę, a na to reszta zacieru.Jeśli z zaciru wyciągniesz już wsyztsko możesz być pewna, że jasne to na pewno nie będzie i w ten sposób unikniesz przypalonego smaku, a przynajmniej ograniczysz go do minimum.

Marusia
28-05-2004, 17:26
Dzięki, Naczelniku - na szczęście już CarlBerg mi przypomniał, że coś mi się popyrtało:D

Krzysiu
29-05-2004, 06:16
Ja sypię słód barwiący po prostu do zacieru po ostatniej przerwie na 5 minut przed przelaniem do filra.

Marusia
29-05-2004, 11:22
Krzysiu napisał(a)
Ja sypię słód barwiący po prostu do zacieru po ostatniej przerwie na 5 minut przed przelaniem do filra.

I tak właśnie uczyniłam:)

Mam 25 l pachnącej, ciemnej brzeczki, która od 1 w nocy stygnie, stygnie i cały czas ma jeszcze 28 stopni:rolleyes: Chłodzenie odbywa się na lenia - po prostu stoi przy oknie:D

Aha - balling 16.

Marusia
30-05-2004, 11:21
Drożdże Danstar zadano przy temp. 24 st. o godz. 15.00 - chyba im posmakował ciemniaczek, bo po 9 godzinach już była czapa, a teraz już pod sufit piany mam:)

Marusia
04-06-2004, 13:07
Urodzinowe, bo warka nr 7, a 7 czerwca mam urodziny:) Osiemnaste, oczywiście;)

Skład:
3,5 kg słodu pszenicznego
2,5 kg słodu jęczmiennego

Przerwy:
35 st. - 15 min.
45 st. - 15 min.
55 st. - 20 min.
62 st. - 30 min.
72 st. - 30 min.

Jestem w bardzo komfortowej sytuacji - warzy ze mną naczelnik, wobec tego po raz pierwszy nie ja przy swojej warce pilnuję czasu i temperatur:D

Właśnie kończymy zacieranko:)

Małażonka
04-06-2004, 13:18
No, to przyjemnej pracy życzę! :)

jerzy
04-06-2004, 16:17
Ile litrów piwa zamierzasz uwarzyć? Bo to mi się widzi na dość mocnego pszeniczniaka - ja z 0,7 kg słodu mniej uzyskałem 22 litry 12,5°.

naczelnik
05-06-2004, 01:34
jerzy napisał(a)
Ile litrów piwa zamierzasz uwarzyć? Bo to mi się widzi na dość mocnego pszeniczniaka - ja z 0,7 kg słodu mniej uzyskałem 22 litry 12,5°.

Co prawda nie ja powinienem pisać, bo to nie moje warzenie, ale wtrące swoje 3 grosze.

Będzie tego troszkę ponad 30 l, nie mniej niż 11,5 blg na pewno. Zresztą myślę, że Prezeska zechce nas zbudzić informacją ile toto ma:)
W oczekiwaniu...

naczelnik

Krzysiu
05-06-2004, 04:26
naczelnik napisał(a)
...Będzie tego troszkę ponad 30 l... Tylko 3 cm do krawędzi... No to wyjdzie z wiadra do rana, niestety ...

Marusia
05-06-2004, 08:46
Krzysiu napisał(a)
Tylko 3 cm do krawędzi... No to wyjdzie z wiadra do rana, niestety ...

Spoko, Krzysiu, my nie takie głupki - rozlaliśmy brzeczkę do dwóch fermentorów:D


Co do ballinga: wyszedł 12,5, zatem - ponieważ uważam, że dla pszenicy to za dużo - dodałam do każdego z fermentorów po litrze przegotowanej wody.

Drożdże jeszcze czekają - brzeczka ma 26 stopni, poczekam aż spadnie do 24.

Marusia
05-06-2004, 09:34
Jeszcze co do warzenia: takeśmy się z Naczelnikiem zagadali, że zapomnieliśmy wlać wrzątku do filtra przed zlaniem zacieru - oczywiście stwierdziliśmy, że spróbujemy bez wody - proszę Państwa, ni chuchu, nic nie leciało. Musieliśmy zlać z powrotem zacier do gara, podgrzać go, bo ochłodził się, zagotować 6 litrów wody do filtra i dopiero znowu zacier. Potem filtrowanie już szło jak po maśle. Kolor piwka - jaśniutka słomka:)

W ogóle zacier był strasznie rzadki jak na 6 kg słdów, to chyba pszenica jakaś taka jest śmieszna. Poprzednia warka z 6 kg pilzneńskiego była gęsta aż miło:)

Aha, co do chmielenia: skończyłam na tej warce swój chmiel goryczkowy, w dodatku nawet nam trochę zabrakło, ale gdziesik tak 15 g wyszło, + 20 g aromatu. Będzie słabo chmielone:)

Marusia
05-06-2004, 10:25
...poszło wczoraj na cichą. W smaku wyraźnie czuć gryczany miód, ciemne piwko, ale nie czarne, zapowiada się nieźle:) Balling spadł do 6.

Marusia
07-06-2004, 11:13
Drożdże ruszyły do boju po 17 godzinach. Szamają aż miło, ale zrodziło się we mnie podejrzenie, czy aby szamają brzeczkę, a nie fermentor, bo coś mi plastikiem zajeżdża;)

Drożdże są z odzysku z warki Jerzego (wielkie dzięki)- ruszyły bardziej intensywnie niż świeże, mam nadzieję, że są zdrowe, żal by mi było 32 litrów do kibla wylewać:confused:

Marusia
09-06-2004, 08:54
No i będę miała dwie różne pszenice - jeden fermentor stał w łazience, w której troszkę była wyższa temperatura - mam nadzieję, że w ogóle coś z tego piwa wyjdzie - 26 stopni:(

W kuchni - 24 stopnie. Dziś piana opadła i płyny w wiadrach zdecydowanie różnią się zapachem.

Olaboga, co to będzie:eek: ;)

Krzysiu
09-06-2004, 09:56
Pewnie nic :) Można je zmieszać i leżakować razem, a można osobno. Jak sie znam na rzeczy, niezależnie od zastosowanego sposobu postępowania i tak zostaną wypite.

jerzy
09-06-2004, 14:26
Proponuję jednak nie mieszać, tylko oznaczyć jako warka 7A i 7B - będzie to ciekawe doświadczenie. :)

Marusia
10-06-2004, 10:10
Obie pszenice poszły na cichą. Osobno.
Mają trochę inne smaki - ta w wyższej temperaturze trzymana póki co smakuje mi bardziej:) Kolorek i smak obie mają typowo pszeniczny - chyba te proporcje słodów, które zastosowałam są w sam raz:)

Przy okazji wyszło, jak bardzo za mało mam fermentorów:( Ludzie, cztery wiadra to kropla w morzu potrzeb: obecnie mam ciemniaka na cichej i dwa fermentory pszenicy. Zlewanie pszenic na cichą było pracą niemal katorżniczą:
najpier umyłam i zdezynfekowałam mój czwarty, ostatni fermentor z kranikiem. Przelałam do niego jedną pszeniczkę. Poleciałam myć i dezynfekować fermentor po burzliwej, żeby zlać do niego z powrotem pszeniczkę z kranika - kranik będzie mi potrzebny na butelkowanie ciemniaka w sobotę.

To samo z drugą pszenicą:rolleyes: Umachałam się.

Acha - balling spadł nienadzwyczajnie: z 11,5 do 5.

Marusia
13-06-2004, 10:25
Warka nr 6 - Ciemniaczek Pancerny - została wczoraj szczęśliwie zabutelkowana:) Końcowy balling wyszedł 5,5.

26 butelek 0,5 l i 28 0,33 l
. Jakoś myślałam, że wyjdzie więcej:confused:

czujnik
13-06-2004, 13:10
Ja też zawsze myślę że będzie więcej i jakoś jest mniej niż liczę :D
Marusia Twoje :stout:

Marusia
17-06-2004, 18:06
Warka nr 7a i 7b - pszeniczne urodzinowe - poszła do flaszek 15.06.2004. Wyszło coś ok. 2 skrzynek 0,5 l i jedna 0,33 l.

Marusia
02-07-2004, 11:30
Wczoraj przetestowałam pszeniczne - warka 7a i 7b

No i co? Otóż piwko fermentujące w temperaturze 26 stopni jest lepsze niż to, co fermentowało w 24! Jakoś nie wiem czemu jedzie kranówą;)

Warka 7b jest jak dla mnie na medal:) 7a rozdam:D

Marusia
18-07-2004, 10:52
Mój mikrobrowar postanowił nie iść na łatwiznę - przeczekałam chłody, a jak przyszedł upał, to mnie wzięło na warzenie:D

Wczoraj ze styropianu została wykonana lodóweczka dla fermentora, wkłady do lodówek turystycznych mrożą się, a woda podgrzewa.

Co to będzie? Ano, ten sławetny styl wrocławski:D:
6 kg słodu pilzneńskiego
25 min. 62-63 st.
40 min. 72-73 st.
podgrzanie do 75 st. i stop:)

Dziś zacieram i filtruję, ale chmielenie chyba dopiero jutro.

Marusia
18-07-2004, 11:38
Właśnie rozpoczęła się druga przerwa:)
Zredukowałam trochę ilość słodu, do jakieś 5,30, bo nie chcę, żeby wyszło za dużo ballinga, to ma być 14-13 i zmieścić się w jednym fermentorze:)

Zacieranie w upale nie robi żadnej różnicy - i tak jest tak duszno, że już gorzej być nie może:)

Marusia
18-07-2004, 12:59
Uff, zacier w filtrze - pora na jakieś piwko:)

Mimo warzenia w moim przytułku dalej jest nieco chłodniej niż na dworze:)

Marusia
20-07-2004, 16:35
Warka upalna jest warką ratalną - w niedzielę zacieranie i filtrowanie, w poniedziałek chmielenie, dzis wieczorem zadam drożdzami, bo rano brzeczka była jeszcze za ciepła. Mam nadzieję, ze się nie zepsuła od rana - koniecznie muszę sobie sprawić chłodnicę:rolleyes:

Marusia
21-07-2004, 09:30
Balling brzeczki nastawnej - 12. Zapach pięknie chmielowy - u mnie to rzadkość:D
Drożdże zadano w temp. 27 stopni - drożdże już mi wyłaziły z kubka a ja chciałam iść spać:)
Lodówka z wkładami zbiła mi temperaturę do rana do 24 stopni - 3 stopnie róznicy względem otoczenia. Muszę dawać więceej wkładów lodówkowych.
Rano piany jeszcze na brzeczce nie było.

Marusia
21-07-2004, 18:17
Piana jest, ale jakoś tak kwaśno pachnie, jak jeszcze nigdy:( Oj, zachciało mi się warzyć w lecie:(

Marusia
22-07-2004, 14:43
Po bliższym wwąchaniu się stwierdzam, że ta "kwaśność" to mogą być właśnie te przyszłe "posmaki winno-owocowe" z powodu zadania brzeczki drożdżami w zbyt wysokiej temperaturze.

Marusia
27-07-2004, 12:10
Wczoraj "Upalne" poszło na cichą. Mam nadzieję, że nic się nie stanie - w czasie przelewania w powietrzu krążyły muszki, ale udało nam się je odgonić. No, chyba, że któraś wleciała do piwa przez małą dziurkę w korku w czasie 1 minuty podczas której myłam rurkę szklaną:)

Piwko w smaku już przepyszne, właściwie mogłam butelkować.... ale co tam, niech postoi do soboty.

Marusia
02-08-2004, 11:26
"Upalne" poszło do butelek w sobotę, 31.07. Zastanawiam się, czy ono z tych butelek nie będzie chciało samodzielnie wychodzić, bo:
na cichą zlałam do fermentora z kranikiem, zatem przed rozlewem dolałam roztworu glukozy do tego samego pojemnika - odczekałam zbyt krótko na wyklarowanie - w butelkach jest sporo drożdży...

Ale póki co to już wczoraj wypiliśmy ze Slavoyem 4 sztuki, więc może zanim powybuchają, zdążymy wszystko wypić:D Już po jednym dniu było nieźle nagazowane, smaczek młodego piwka jest mniam mniam:)

slavoy
04-08-2004, 16:19
A tak wygląda najmłodsze dziecko browaru CZTEREJ Z PORTIERNI I PILS: :)

CarlBerg
04-08-2004, 16:25
Myślę, że 2 sztuki mogą być bardzo pomocne podczas jutrzejszej nierównej walki z wormami :p

naczelnik
04-08-2004, 17:00
slavoy napisał(a)
A tak wygląda najmłodsze dziecko browaru CZTEREJ Z PORTIERNI I PILS: :)
Jakieś takie zielone to piwo. Czy aby na pewno jest dobre?;)
Trzymać proszę coś także dla mnie. Być może w weekend się zgłoszę:D

elroy
04-08-2004, 19:03
slavoy napisał(a)
A tak wygląda najmłodsze dziecko browaru CZTEREJ Z PORTIERNI I PILS: :)

Niestety raczej obejdę się smakiem, ale mogę skomentować etykietę - profesjonalna :D Odemnie 5 z plusem :)

bogdan21
06-08-2004, 08:41
A możnaby było zamówić z dwie flaszki "Upalnego" i otrzymać je drogą naszej ukochanej Poczty Polskiej. Jeśli nie to też będę się musiał smakiem obejść.
:D

Marusia
06-08-2004, 08:48
Niestety jestem zbyt małym browarkiem, żeby zaspokoić pragnienie wszystkich - ale na Zlot przewidziane jest parę butelczyn tej warki jak również zamierzam uwarzyć coś specjalnie na Zlot - nazwa - oczywiście "Piwo Zlotowe":D

Marusia
06-08-2004, 18:01
Warka eksperymentalna, malutka - 7 litrów.

Zapomniany ekstrakt WES został odgruzowany, zalany 7 litrami wody. Do tego odrobinka ekstraktu barwiącego, 30 g jakiegoś chmielu:D a właściwie okruchów z szyszek + 20 dkg jagód. Zadane to to będzie drożdżami pozostałymi po warce Upalnej:)


P.S. A propos "Upalnego" to minęło 6 dni od zabutelkowania, a z 45 butelek ostało się 32:D Tzn. parę poza tym chłodzi się w lodówce, ale dziś przyjeżdża Krzysiu i Naczelnik, zatem raczej się nie uchowają:D

Marusia
14-08-2004, 09:39
Warka 8 1/2 wczoraj poszła do butelek. Kolor interesujący, smak też ... ciekawy:D

Mam teraz problem - jutro warzę i która to będzie warka, 9 czy 10:confused: ;)

dkrasnodebski
14-08-2004, 09:53
Marusia napisał(a)

Mam teraz problem - jutro warzę i która to będzie warka, 9 czy 10:confused: ;)

Najlepiej policz ile warów sporządziłaś do tej pory.:D

dkrasnodebski
14-08-2004, 09:59
A jagody to w którym momencie Waćpanna dodała?

Marusia
14-08-2004, 10:15
dkrasnodebski napisał(a)
A jagody to w którym momencie Waćpanna dodała?

Dodała 15 minut przed końcem gotowania.

dkrasnodebski napisał(a)
Najlepiej policz ile warów sporządziłaś do tej pory.:D

A kolega nie poczytał, że wareczkę jagodową onumerkowałam jako 8 i 1/2, stąd problem:D

dkrasnodebski
14-08-2004, 10:21
No właśnie poczytał i:
primo - po 8 i pół powinno być 9 ale
secundo - warzyłaś już 9 razy więc następny war będzie zapewne 10

Punkt drugi wydaje mi się bliższy stanowi rzeczywistemu.

dkrasnodebski
14-08-2004, 10:29
dkrasnodebski napisał(a)
No właśnie poczytał i:
primo - po 8 i pół powinno być 9 ale
secundo - warzyłaś już 9 razy więc następny war będzie zapewne 10

Punkt drugi wydaje mi się bliższy stanowi rzeczywistemu.

Jednakowoż decyzja należy do Ciebie. :)

Marusia
15-08-2004, 12:37
Właśnie lecę sypać słód do wody - receptura jak przy upalnym, żadnych wygibasów, po prostu jasne piwko:)

Marusia
28-08-2004, 17:16
"Zlotowe" już w butelkach:) Warzenie tak jak przy Upalnym, natomist jakoś więcej się wysłodziło. Parametry nieznane - zapomniałam zmierzyć Ballinga:D Ale myślę, że taka jakaś jedenasteczka będzie:)

Marusia
20-09-2004, 12:11
Wczoraj, przy licznie zgromadzonej publiczności, zacierał się Koźlak. A tak naprawdę, czy to będzie koźlak, to jeszcze nie wiem, bo Ballinga zmierzę dopiero dziś wieczorem przed zadaniem drożdży. mam wrażenie, że chyba za bardzo rozpędziłam się z wysładzaniem i może to być zaledwie 13 blg, ale nie będę krakać - sprawdzę:D

W każdym razie skład był taki:
5kg pilzneńskiego
0,5 kg monachijskiego
250g karmel jasny
250 g słód czekoladowy

Chmiel: Magnum 30 g na początku i 20 g 10 minut przed końcem gotowania.

Skład wedle sugestii CarlBerga, od niego również słód monachijski i karmelowy:)

Zacieranko zrobiłam klasyczne wrocławskie - 30 na 30.
Wyszło mi tego ze 27 litrów, stąd moje poważne wątpliwości co do mocy:D

mirkap
20-09-2004, 14:15
z 5kg świeżo zmielonego słodu wyszło mi 26 l o Blg = 13,5.

Borysko
20-09-2004, 14:51
mirkap napisał(a)
z 5kg świeżo zmielonego słodu wyszło mi 26 l o Blg = 13,5.

Gratulacje :D
Za Beertools'em wychodzi z tego skuteczność na poziomie ponad 95%. Myślę, że każdy browar przemysłowy byłby dumny z takiego wyniku. Można prosić o przepis, jak tego dokonać???

Borysko
20-09-2004, 14:54
Marusia napisał(a)
Wyszło mi tego ze 27 litrów, stąd moje poważne wątpliwości co do mocy:D

Zawsze można cukru dosypać :D

mapajak
21-09-2004, 08:08
Borysko napisał(a)
Gratulacje :D
Za Beertools'em wychodzi z tego skuteczność na poziomie ponad 95%. Myślę, że każdy browar przemysłowy byłby dumny z takiego wyniku. Można prosić o przepis, jak tego dokonać???

Nieprawda, wychodzi 70%.
Bardzo dobry wynik.

Marusia
21-09-2004, 09:24
A u mnie, tak jak przewidziałam - 13 blg. Zatem z koźlaka zrobił mi się treściwy ciemniak:) Też może być.
Wczoraj wieczorem zadałam pół paczki safale podhodowanych dwie godzinki na miodzie, ale nie wiem, czy nie za mało, bo tej brzeczki to chyba ze 29 litrów jest:eek:

Borysko
21-09-2004, 09:37
mapajak napisał(a)
Nieprawda, wychodzi 70%.
Bardzo dobry wynik.

A mnie nadal wychodzi 95% przy 5 kg w 26 litrach. 75% to w 20 litrach.

P.S. Przepraszam za zaśmiecanie tematu, już przestaję.

Borysko
21-09-2004, 09:38
Marusia napisał(a)
A u mnie, tak jak przewidziałam - 13 blg. Zatem z koźlaka zrobił mi się treściwy ciemniak:) Też może być.
Wczoraj wieczorem zadałam pół paczki safale podhodowanych dwie godzinki na miodzie, ale nie wiem, czy nie za mało, bo tej brzeczki to chyba ze 29 litrów jest:eek:

Faktycznie lepsza by była cała paczka. Ale myślę, że chłopaki i tak dadzą radę, może dłużej im zejdzie.:D

slado
21-09-2004, 09:40
No to miejsca na piankę już nie zostawiłaś :confused:
Wstaw to do miski :)
29 litrów/13'Blg to bardzo dobry wynik.

U mnie przeważnie wychodzą warki 25 litrów przy 13-14 'Blg z 5 kg słodu. Wszystko zależy od sposobu zacierania. Ale słód mam zmielony prawie na mąkę.

mapajak
21-09-2004, 09:48
Borysko napisał(a)
A mnie nadal wychodzi 95% przy 5 kg w 26 litrach. 75% to w 20 litrach.

P.S. Przepraszam za zaśmiecanie tematu, już przestaję.

Ja liczę tak:
26 x 0,135 = 3,51 - zawartość cukru w 26l brzeczki
3,51/5 X 100 = 70,2 - skuteczność zacierania, czyli z 5 kg surowca wyekstrahowano 3,51 kg cukru.
A ty jak liczysz?

P.S. Przepraszam za zaśmiecanie tematu.

Borysko
21-09-2004, 09:52
Korzystam z uprzejmości www.beertools.com :D
Nie wiem niestety jak oni to przeliczają.

Marusia
21-09-2004, 09:56
slado napisał(a)


U mnie przeważnie wychodzą warki 25 litrów przy 13-14 'Blg z 5 kg słodu. Wszystko zależy od sposobu zacierania. Ale słód mam zmielony prawie na mąkę.

Ja miałam 6 kg słodu.


Chłopaki, takie obliczenia to w osobnym temacie - potem ktoś będzie tego szukał i w życiu mu nie przyjdzie do głowy, ze to w Pancernych zapisane:)

mirkap
22-09-2004, 15:05
slado napisał(a)

...
U mnie przeważnie wychodzą warki 25 litrów przy 13-14 'Blg z 5 kg słodu. Wszystko zależy od sposobu zacierania. Ale słód mam zmielony prawie na mąkę.

Rzeczywiście, słód był zmielony na mąkę. Filtracja całą noc.

Marusia
03-10-2004, 11:02
Właśnie grzeje się woda na warkę nr 12 - będzie to piwo z przepisu na Chimaya, podanego na forum przez Mapajaka, jak i również będzie to rosło na drożdżach od niego (przechodzonych uprzednio przez CarlBerga:D) - obu panom dziękuję :)

Ponieważ nie chce mi się robić małych warek, to postanowiłam zwiększyć proporcje o połowę, czyli:
4,5 kg pilsa
0,75 monachium
i
tu proszę o podpowiedź, bo nie pamiętam, gdzie znaleźć przelicznik ilości słodu na cukier - 0,75 kg karmela zamiast cukru kandyzowanego ( w przepisie cukier występuje w ilości 0,3 kg, czyli przy mojej ilości powinno być go 0,45 kg)

Marusia
03-10-2004, 12:03
Tja.... po ześrutowaniu w ręcznym młynku do kawy 0,75 kg monachijskiego doszłam do wniosku, że zamiana cukru na słód karmelowy (który chwilowo posiadam również w wersji nieześrutowanej:D) to bardzo głupi pomysł. Kupię miód:)

Twilight_Alehouse
03-10-2004, 12:13
A nie możesz po prostu kupić cukru karmelowego? :D

slado
03-10-2004, 12:30
Marusia napisał(a)
Tja.... po ześrutowaniu w ręcznym młynku do kawy 0,75 kg monachijskiego doszłam do wniosku, że zamiana cukru na słód karmelowy (który chwilowo posiadam również w wersji nieześrutowanej:D) to bardzo głupi pomysł. Kupię miód:)
A ja ten głupi pomysł wdrożyłem dziś w życie :) Jeśli rezygnacja z cukru kandyzowanego jest dopuszczalna to równie stosownym jest użycie słodu karmelowego tak jak i miodu :kwiatek:

Marusia
03-10-2004, 17:21
Tak wygląda mój pokój po dostawie słodów, no i wareczka nr 11 czekająca na wywiezienie do piwnicy:)

Marusia
03-10-2004, 17:22
Właśnie trwa chmielenie. 40 g goryczkowego Marynka - a pod wagą czeka sobie 5g zmielonej kolendry:)

slavoy
03-10-2004, 19:07
Pani Prezes zlewa do wiadra....

slado
04-10-2004, 06:14
Przelew z natlenianiem :)
Miałaś rację Marusia, słód to kiepski pomysł.
Drożdżyki pachną tak owocowo, że aż prosi się dać jaki sok albo miód.

mapajak
04-10-2004, 09:32
Marusia napisał(a)
Właśnie grzeje się woda na warkę nr 12 - będzie to piwo z przepisu na Chimaya

Po skończonej fermentacji burzliwej koniecznie sprawdź stężenie brzeczki i, jeśli jest za wysokie, zatop drożdże. Fermentacja ruszy na nowo.
Ja przy fermentacji 20 % tripela topiłem drożdże dwa razy, raz przy 10 Blg, drugi raz przy 8,5 aby w końcu odfermentować do 6-u.

Marusia
04-10-2004, 20:04
slado napisał(a)

Drożdżyki pachną tak owocowo, że aż prosi się dać jaki sok albo miód.

Moje pachniały raczej jak.... w każdym razie paskudnie:) Dzisiaj poprosiłam CarlBerga o nową porcję - te faktycznie pięknie pachną:) Właśnie je podhodowuję na glukozie.

Balling wyszedł wzorcowy, jak w przepisie - 16 blg:)

Marusia
04-10-2004, 21:58
Drożdże poszły do fermentora.
Podsumowując recepturę:
4,5 kg pils
0,75 monachijski
40 g goryczka
20 g aromat
5 g kolendra
0,8 kg miód wilokwiatowy
woda wrocławianka
Gotowanie: 85 minut

Nastaw 15 l, balling 16

Przerwy:
45 minut 62-63 st.
15 minut 72-74 st.
podgrzanie do 78 st. i koniec


P.S. Właśnie spożywam warkę nr 10 - Zlotowe - zdecydowanie najgorsze moje piwo, nie wiedzieć czemu:(
No, pomijając gotowca "Po znajomości" może.

Marusia
09-10-2004, 10:45
Nie dość, że nr 13 to jeszcze wymyśliłam jakieś straszne wygibasy, za które nawet nie wiem, jak się zabrać:D
Wymyśliłam sobie, że zacieranie zrobię wg przepisu na pszeniczne, które już robiłam i wyszło bardzo dobre i dodam do tego dekokcję. Jeszcze się zastanawiam nad chmieleniem.

Skład wstępnie:
3 kg jęczmień
3 kg pszenica
250 g słód czekoladowy
200 g słód wędzony

Marusia
09-10-2004, 12:18
Jak szaleć, to szaleć - poweidział pijak zamawiając herbatę z cytryną:D

Skład słodów - masakra, ciekawe, co z tego wyjdzie - dałam wszystkie, jakie miałam:D

3 kg jęczmienny
3 kg pszeniczny
350 g jasny karmel
250 g czekoladowy
200 g monachijski (choć taka mała ilość to chyba bez sensu, ale co tam)
200 g wędzony

Obecnie trwa przerwa pierwsza
45 st. 30 min.

slado
09-10-2004, 13:08
A jak będziesz chmieliła, Pani Prezes...?
Bo ja bym chyba dał tak:
20 dag aromatu na 15 minut
20 dag aromatu na kolejne 5 minut...

Może i ja takie piwko nastawię.

Marusia
09-10-2004, 13:21
A co z goryczkowym?
Nad chmielem jeszcze myślę - wszelkie propozycję rozważę:)

Marusia
09-10-2004, 22:15
Jak 13, to 13 - zbiłam dziś lusterko, a potem niestety również ballingometr:mad:
Drożdże zadaję dopiero jutro, zatem zdążę pożyczyć i zrobić pomiar gęstości brzeczki:)

Chmielenie w końcu zrobiłam następujące:
10 g magnum na początku
20 g magnum 15 minut przed końcem chmielenia

Dlaczego Magnum? Ano, nic inszego nie miałam, oprócz aromatycznego czeskiego Saaz, ale ten to trzymam na jakieś jasne piwko:)

Marusia
12-10-2004, 09:43
Drożdże WLP300 zadano w niedzielę wieczorem w stanie poważnie wskazującym na spożycie dużej ilości piwa, porterówki i wiśniówki (dzięki, Browarze "Siódemka" :D)

Rano już była pianka - do wieczora podeszła pod samą pokrywkę, ale póki co zachowuje się grzecznie.

Przed zadanie drożdży zmierzyłam ballinga - dupa nie wajcenbok - tylko 15 blg:rolleyes: Ale nie byłam już wstanie dorobić nic w celu zagęszczenia brzeczki, trudno.

Warka #12 - chimayowskie - dalej na burzliwej i dalej nie spada niżej 6 blg. Chyba już zleję na cichą.

jerzy
12-10-2004, 11:38
Marusia napisał(a)
Warka #12 - chimayowskie - dalej na burzliwej i dalej nie spada niżej 6 blg. Chyba już zleję na cichą.
Te drożdże na powierzchni to już nic nie jedzą - one tylko czekają aż je zbierzesz do słoiczka na później. ;)

Marusia
14-10-2004, 11:58
jerzy napisał(a)
Te drożdże na powierzchni to już nic nie jedzą - one tylko czekają aż je zbierzesz do słoiczka na później. ;)

No właśnie wczoraj zebrałam, do trzech słoiczków - dwa mogę odstąpić:)
Przelałam na cichą, ale wcale taka cicha ona nie jest - na powierzchni mnóstwo bąbelków:)

Marusia
29-10-2004, 12:34
Warka #13 otrzymuje nazwę "Szwarc, mydło i powidło"

Z tego, co próbowałam przy butelkowaniu (zabutelkowaliśmy ze Slavoyem we wtorek, 26.10) to taka totalna mieszanina słodów, jaką zastosowałam, w ogóle się nie przekłada sympatycznie na smak. Dominuje słód wędzony, którego było najmniej, po za tym jest dość kwaskowe - mam nadzieję, że to tylko za przyczyną słodu monachijskiego, a nie jakieś paskudztwo - słodu pszenicznego ni chu....ekhm...chu nie czuć. Ale w sumie jak 13 to 13, nie należy wymagać za wiele;) Zresztą jak się chwilkę odleżakuje, to może się zupełnie zmienić jak wiadomo:)

Marusia
31-10-2004, 12:16
6 kg słodu pilzneńskiego
300 g monachijski
400 g jasny karmel

Przerwa 61-64 st. 45 min.
71-74 st. 30 min.

Chmielenie i dodatki to jeszcze przemyślę:)
Drożdże trappistowskie z odzysku - o ile się nie zepsuły - jeszcze nie sprawdzałam:)

Marusia
31-10-2004, 15:59
Chmielenie: 20 g Magnum na początku, 30 g Lubelski po 45 minutach. Syrop malinowy, 300 g, na 10 minut przed końcem. Właśnie zaczynam chmielenie:)

Marusia
03-11-2004, 10:14
Piwo "helołinowe";) zostało zadrożdżone drożdżami z odzysku z warki nr 12, które z kolei odzyskane były z warki Carlberga, które z kolei.... itd. itp.:D w poniedziełek przed wizytą na cmentarzu. Zapowiada się ciekawe piwo z duchami:)
Póki co piana ładnie buzuje, ale u mnie trappisty po raz kolejny nie wykazują zbyt bojowniczego ducha i absolutnie poza fermentor nosa nie zamierzają wychylać:)

Marusia
04-11-2004, 07:46
Marusia napisał(a)

...u mnie trappisty po raz kolejny nie wykazują zbyt bojowniczego ducha i absolutnie poza fermentor nosa nie zamierzają wychylać:)

Tia, że co to ja mówiłam?
Dzisiaj mam piany już prawie po pokrywę:D

Marusia
07-11-2004, 14:37
Postanowiłam wypróbować metodę dekokcyjną wg przepisu Czesa (http://www.browar.biz/artykuly.php?id=109&str=2&)

Zatem w tej chwili odbywa się przerwa w temp. 44-48 st., sam słód pszeniczny, 15 minut.

anteks
07-11-2004, 20:57
Marusia napisał(a)
...Jak 13, to 13 - zbiłam dziś lusterko, a potem niestety również ballingometr:mad: ... ja przy 13 skasowałwm autko:(

Marusia
16-11-2004, 21:46
Marusia napisał(a)
Postanowiłam wypróbować metodę dekokcyjną wg przepisu Czesa (http://www.browar.biz/artykuly.php?id=109&str=2&)

Zatem w tej chwili odbywa się przerwa w temp. 44-48 st., sam słód pszeniczny, 15 minut.

Trochę się opuściłam w temacie, więc niniejszym nadrabiam:

Właśnie zlałam na cichą moje pszeniczne-niepszeniczne. Dlaczego nie pszeniczne? Ano, bo zrezygnowałam z dodania drożdży z odzysku z mojej fatalnej warki nr 13, co by się nie powtórzyła i dodałam stareńkich drożdży od Pawcia, ktore rosnąć na glukozie za bardzo nie chciały, więc profilaktycznie otworzyłam sąsiedni fermentor z maliniakiem klasztornym i łyżką dołożyłam do brzeczki trappistów:D

Balling z 13 spadł dopiero na 4,5, w smaku mało pszeniczne, ale ogólnie smaczne bardzo:)

W sobotę butelkowanie - szukam chętnych do pomocy!:)

Marusia
21-11-2004, 09:18
Woda na portera juz się grzeje:)
Słody:
5 kg pilzneński
1,5 kg monachium
0,8 karmel jasny
0,4 karmel ciemny

Przerwy myślę klasyczne wroclawskie:
40 min. 62 st.
40 min. 72 st.
podgrzanie do 76 i stop.

A po południu butelkowanie maliniaka klasztornego:)

Marusia
21-11-2004, 18:48
Chmielenie: 15 g Magnum na początek
20 g Lubelski na 15 min. przed końcem (cmielenie 60 min.)

Jaki balling to się okaże po wystygnięciu. Przy zlewaniu do filtra pachniało piernikiem:)

Rolek
22-11-2004, 07:36
Marusia napisał(a)
Woda na portera juz się grzeje:)
[...]

Właśnie, a ile tej wody?
Podajecie w przepisach składniki, a o ilości wody nie wspominacie...:confused:
Piszcie od jakiej ilości wody startujecie i do jakiej objętości uzupełniacie.

Marusia
22-11-2004, 08:17
Porterek 18 blg juz zadrożdżony:)

Rolek, ja na oko wszystko robię:D

A tak serio - zacieram zwykle w ilości 20 l - bo na 7 kg słodu 15 jest za mało, łyżka stoi - a potem wysładzam tak, żeby uzyskać pożądane blg, czyli bardzo różnie. Zresztą z reguły i tak za dużo wysładzam - powyższy porter miał mieć 20 blg:D

Rolek
22-11-2004, 08:23
Marusia napisał(a)
[...] Rolek, ja na oko wszystko robię :D

No to uważaj, bo jak wrząca brzeczka w to oko wpadnie, to... ;) :D

[i]
A tak serio - zacieram zwykle w ilości 20 l - bo na 7 kg słodu 15 jest za mało, łyżka stoi - a potem wysładzam tak, żeby uzyskać pożądane blg, czyli bardzo różnie. Zresztą z reguły i tak za dużo wysładzam - powyższy porter miał mieć 20 blg:D
Aha. No to teraz już wiem więcej. Serdcznie dziękuję za odpowiedź i uciekam, coby nie rozmydlać tematu.

Marusia
27-11-2004, 10:06
"Co to będzie? Ano, ten sławetny styl wrocławski:
6 kg słodu pilzneńskiego
25 min. 62-63 st.
40 min. 72-73 st.
podgrzanie do 75 st. i stop"


.... czyli "Upalne" bis:)
Postanowiłam nawarzyć trochę - jak to Krzysiu napisał - "piwa do masowego spożycia":D
Ponieważ mam już Danstarki - na Safalach to piwo wyszło o wiele gorsze - to pośrutowałam sobie trochę rano i tak oto właśnie jestem w trakcie 2 przerwy:)

Marusia
28-11-2004, 13:37
Dodano jeszcze:
chmiel Magnum 20g
chmiel czeski Saaaz aromatyczny 15 g

Wyszlo ok. 27 litrów, balling początkowy: 13

Drożdże Danstar Windsor zadane dziś w południe:)

Marusia
30-11-2004, 10:43
Jesienne Jasne przechodzi właśnie etap drażnienia nozdrzy wonią kiszonej kapusty:D mam nadzieję, że nie na stałe:D

Po warce nr 13 - która właściwie nie jest aż taka koszmarna, jak ją opisuję, ale lekko grejpfrutowa jest - mam obsesję na punkcie psucia się moich warek:(

Chris
30-11-2004, 19:27
Moja czwóreczka też przypomina mi troszke grejpfruty:mad: Ale zaobserwowałem że nieco ten smak zmienia sie na lepsze.

Marusia
30-11-2004, 20:10
Chris_1987 napisał(a)
Moja czwóreczka też przypomina mi troszke grejpfruty:mad: Ale zaobserwowałem że nieco ten smak zmienia sie na lepsze.

To samo z moją 13 , na szczęście:)

A mój porterek własnie został zlany na cichą - balling 6, smak... Ludzie!! Ludzie!! Zrobiłam PORTERA WITNICKIEGO!!!:stout: :D

Krzysiu
30-11-2004, 23:43
No i po co? Mozna go tanio kupić w sieci Intermarche. Wolę twoje Zlotowe - to wypite przed zlotem :)

Marusia
04-12-2004, 14:09
Porterek jutro idzie do butelek, Jesienne Jasne poszło dziś na cichą - balling spadł do 6, w smaku bardzo łagodne, dodałam pół tabletki chmielowej, zobaczymy:)

A na jutro taki plan - proszę o ewentualne sugestie, co myślicie o takiej oto recepturce:

3 kg pils
2 kg monachium
1 kg karmelowy jasny
0,5 kg wędzony
Zacieranie pół na pół, albo z pierwszą przerwą nieco dłuższa, jeszcze się zastanawiam.
Do chmielenia wrzuciłabym jeszcze parę sztuk suszonych śliwek. A może te śliwki wrzucić do fermentora przed zadaniem drożdzami? Jak myslicie, koledzy piwowarzy (i koleżanko Małażonko:D)

Chris
04-12-2004, 14:41
Marusia napisał(a)
Porterek jutro idzie do butelek, Jesienne Jasne poszło dziś na cichą - balling spadł do 6, w smaku bardzo łagodne, dodałam pół tabletki chmielowej, zobaczymy:)

A na jutro taki plan - proszę o ewentualne sugestie, co myślicie o takiej oto recepturce:

3 kg pils
2 kg monachium
1 kg karmelowy jasny
0,5 kg wędzony
Zacieranie pół na pół, albo z pierwszą przerwą nieco dłuższa, jeszcze się zastanawiam.
Do chmielenia wrzuciłabym jeszcze parę sztuk suszonych śliwek. A może te śliwki wrzucić do fermentora przed zadaniem drożdzami? Jak myslicie, koledzy piwowarzy (i koleżanko Małażonko:D)

Widze że szalejesz z kamelem jasnym;) Chyba spróbuje czegoś podobnego niebawem. Co do śliwek to mysle że lepiej bedzie je wrzucić do chmielenia,bo któż wie czy śliwki są sterylne:p

Marusia
05-12-2004, 11:10
Marusia napisał(a)

A na jutro taki plan - proszę o ewentualne sugestie, co myślicie o takiej oto recepturce:


Dziękuję za szeroki odzew, doprawdy, mam problem z wybraniem, do której z porad się zastosować;)

Idę sypać słód do wody:)

Marusia
05-12-2004, 12:31
Przerwy:
63 st. 40 minut
73 st. 25 minut
76 i stop

W słodzie wędzonym w worku jakieś jakby pajęczynki, ale moli nie widziałam, mam nadzieję, że to nie wpłynie źle na piwo:(
Już po wsypaniu wędzonego przypomniało mi się, że warka nr 13 też była z tym wędzonym słodem, a jest lekko kwaśnawa - jeśli tej warce się coś stanie, to raczej będę miała pewność, że coś nie tak ze słodem.

Skubi
05-12-2004, 13:52
Marusia napisał(a)

Idę sypać słód do wody:)

Pamiętaj chemiku młody - syp zawsze słód do wody :kac:

Marusia
05-12-2004, 16:46
Chmielenie: Magnum 30 g na początku
Lubelski 25 g po 45 minutach.
Brzeczki wyszlo w cholerę, w dodatku mocnej, chyba będę musiała dolać wody, tak to jest, człek chce 12 to ma 15 blg, a jak chce odwrotnie, to też przedobrzy:D

Małażonka
06-12-2004, 07:27
Marusia napisał(a)
(...) Jak myslicie, koledzy piwowarzy (i koleżanko Małażonko:D)
Koleżanka Małażonka czyta już po fakcie, ale jeśli pamiętasz naszą Kobrę indyjską - to tam podobny był udział słodu karmelowego jasnego. My osobiście wspominamy tę warkę (no, parę sztuk jeszcze zostało :D ) bardzo dobrze. Słód wędzony + suszone śliwki - zestaw podoba mi się, choć z doświadczenia wiem, że śliwki aromat dadzą niewielki, chyba, że dasz ich parę kilo:D (kiedyś dorzuciliśmy do wittbiera ich ćwierć kilo i w efekcie nie potrafiliśmy ich smaku znaleźć wcale , a śliweczki dodawaliśmy właśnie w trakcie chmielenia, uprzednio dobrze namoczone). No, to na tyle i tak spóźnionych wywodów koleżanki Małejżonki;)

Marusia
06-12-2004, 07:48
Spoko, o śliwkach i tak zapomniałam:D
Warka ma balling 14,5, a brzeczki mam całe wiadro, kurde, a miało to być lekkie piwo;)

Zaraz dodaję drożdże - Danstary z odzysku po Jesiennym Jasnym - i wio do roboty:rolleyes:

Marusia
19-12-2004, 11:17
W noc przed nalotem na Warsztaty Warszawskie Naczelnik nawarzył w Browarze Czterej z portierni warkę świateczną # 19

Skład słodów:
2,4 kg pils
1,5 kg monachium
0,4 kg karmel jasny

Chmielenia niestety nie znam - już spałam:) Wiem jedynie, że dodane zostało 10 sliwek wędzonych i laska cynamonu.

W piwie te śliwki wędzone kapitalny posmak dają. Balling 15, słabo drożdzyki szamają tę miksturkę, cały czas nie spada poniżej 8:(

Marusia
19-12-2004, 11:19
4,5 kg pils
0,5 kg karmel jasny
przerwy: 62 st. 45 min., 72 st. 30 min.

Własnie trwa pierwsza przerwa:(


Niestety, kolejne piwo z dodatkiem słodu wędzonego (#18) skwaśniało. Więc wychodzi na to, że to własnie przez ten sl;ód - wszystkie inne warki są ok.

jerzy
19-12-2004, 21:57
Marusia napisał(a)
W noc przed nalotem na Warsztaty Warszawskie Naczelnik nawarzył w Browarze Czterej z portierni warkę świateczną # 19
...
Chmielenia niestety nie znam - już spałam
No to w takim razie czy to na pewno jest piwo z browaru Czterej z portierni, czy też może z Browaru Naczelnika? :p

naczelnik
20-12-2004, 00:53
Marusia napisał(a)

Chmielenia niestety nie znam - już spałam:) Wiem jedynie, że dodane zostało 10 sliwek wędzonych i laska cynamonu.


Z założenia miało to być dość słodkie, ciemne piwko. Do przyciemnienia skorzystałem także z niewielkiej ilości karmelu ciemnego, zalanego w kubku gorącą wodą i dodanego na sam koniec długiego, bo prawie dwugodzinnego zacierania w 68 st. Tak długiego, bo nie bylo jodyny pod ręką. Dodatek karmelu niespecjalnie wpłynął na barwę - trudno.

Z chmielem było oszczędnie. Z tego co pamiętam był to chyba magnum - 15 g na trochę ponad godzinę, i ze 20 g aromatu z cynamonem na kilka minut. Śliwki wpadły do gara gdzieś w połowie gotowania.

Marusia
20-12-2004, 10:11
jerzy napisał(a)
No to w takim razie czy to na pewno jest piwo z browaru Czterej z portierni, czy też może z Browaru Naczelnika? :p

Oczywiście, że piwo jest Browaru Czterej z Portierni, z piwowarem Naczelnikiem na gościnnych występach:) Produkty, osprzęt, lokal, oraz fermentacja, butelkowanie i leżakowanie na to wskazują. Żadnych pretensji do autorstwa sobie nie roszczę, natomiast prawo własności jest niezaprzeczalne:D

Marusia
20-12-2004, 10:13
Marusia napisał(a)
4,5 kg pils
0,5 kg karmel jasny
przerwy: 62 st. 45 min., 72 st. 30 min.



Chmiel Magnum 20 g i lubelski 30 g.

Drożdże Abbaye coś podejrzanie mi wyglądają, skończy się na tym, że mój klasztorniak zostanie zwykłym bursztynowym mocnym na Danstarkach:D

Acha, balling: 16 :)

Marusia
22-12-2004, 19:30
No i tak się stało - dodałam jeszcze trochę syropu wiśniowego i Danstarki:)

A dziś zlalam na cichą - po prawie 2 tygodniach udawanej fermentacji wynalazek uwarzony przez Naczelnika - balling spadł na 7:rolleyes:

Piwo ma roboczą nazwę Błotko - jest to jakaś mulasta maź o smaku suszonych sliwek:) Ciekawa jestem, co z tego wynijdzie:D

Marusia
27-12-2004, 20:02
Belgijskie;) na Danstarach poszło na cichą. Smakuje nieźle.
Jutro butelkuję Błotko:)

naczelnik
27-12-2004, 22:20
Marusia napisał(a)
Jutro butelkuję Błotko:)

A zaraz po tym ogłaszasz konkurs na nazwę dla tego piwa?
Moja - scenowa - warka pszeniczna jest do rozdania:D ;)

Krzysiu
28-12-2004, 10:41
Proponuję "Śliwkowe Bagna". Coś jak "Wichrowe Wzgórza", ale nawiązuje do konsystencji piwa :-)

Marusia
28-12-2004, 10:45
Konkurs jeszcze się nie zaczął, ale i tak uznaję go za zakończony:D Krzysiu, w nagrod specjalny egzemlarz "Śliwkowych Bagien" będzie na Ciebie wiernie czekał:)

Krzysiu
28-12-2004, 14:07
Dzięki, królowo :stout:

Marusia
29-12-2004, 13:51
Chyba sobie zrobię przerwę w warzeniu:rolleyes:

Po pierwsze: piwo Naczelnika jakieś kwaśne takie - może to śliwki i mu przejdzie, ale się wkurzyłam
Po drugie: kapslownica mi się sp... - ledwo wczoraj zakapslowałam:mad:
Po trzecie: słód mi się kończy
Po czwarte: mam już pełną piwnicę piwa, pora zabrać się za jej oczyszczanie:D

Krzysiu
29-12-2004, 20:40
Marusia napisała:
... jakieś kwaśne takie - może to śliwki...
To może nie zamykaj jeszcze konkursu? Może ktoś wymyśli jeszcze lepszą nazwę?

slado
29-12-2004, 21:07
Marusia napisał(a)
Chyba sobie zrobię przerwę w warzeniu:rolleyes:
...
Nie warto. Po przerwie wakacyjnej nie miałem już ochoty wogóle warzyć. Skrzywienie czy rozleniwienie? Nie wiem.
Faktem jest że dopiero po kilku warkach wznawiających dostałem wiatru w żagle.
Teraz do wiosny to już pójdzie siłą rozpędu.
Potem pozostanie już tylko :stout:

Marusia
04-01-2005, 15:16
Wczoraj zabutelkowałam warkę#20 - klasztorne na Danstarach;)

Chyba nazwa będzie "Piwo słodkie deserowe", bo balling spadł tylko do 7 :rolleyes: - tych Danstarów to chyba pół kilo trzeba sypać, albo używać ich tylko przy w miarę niskich ballingach brzeczki początkowej. Przebija się wyraźnie syrop wiśniowy nadając jeszcze dodatkowej słodyczy i lekkiej kwaskowatości wisienkowej. Chmiel gdzieś tam w tle usiłuje się przebić, ale póki co to słabo mu wychodzi.

Poczekamy, zobaczymy, a ja tym czasem robię przerwę i dla odmiany odmaluję sobie w weekendy kuchnię i browarny;) pokój.

slado
05-01-2005, 06:15
7'Blg to wcale nie dużo. Odfermentuje jeszcze w butelkach i stanie się bardziej wytrawne. Pani Prezes powinna się cieszyć z takiego piwka i liczyć na to, że nie wytrawi się za bardzo. Będzie smaczniutkie.
Wczoraj kapslowałem ciemniaczka o końcowej gęstości 8 a zmartwieniem dla mnie jest jak piwko odfermentuje mi poniżej 4'Blg.

fteo
05-01-2005, 07:06
Marusia napisał(a)
mam już pełną piwnicę piwa, pora zabrać się za jej oczyszczanie:D

Może potrzebujesz pomocy do oczyszczania?:stout:

Marusia
17-01-2005, 11:49
W sobotę dokonałam pierwszej degustacji warki#20, czyli "belgijskie" na Danstarach;)

Zdaje się, że udało mi się zrobić Warkę Strong i to odrazu z sokiem:D

Piwo jest słodkie, z lekkim posmakiem syropu wiśniowego, co daje też delikatną wiśniową kwaskowatość głęboko w tle, bo ogólnie to słodycz przeważa. Piwo nadaje się zdecydowanie chyba tylko do popijania ciast:D

may
17-01-2005, 11:57
Marusia napisał(a)
W sobotę dokonałam pierwszej degustacji warki#20, czyli "belgijskie" na Danstarach;)

Może jakaś etykieta :rolleyes:?

Marusia
17-01-2005, 12:00
may napisał(a)
Może jakaś etykieta :rolleyes:?


Wszystkie moje piwa posiadają etykiety, ale nie zamieszczam ich w necie, bo są to egzemplarze kolekcjonerskie i firma "Czterej z Portierni" nie może dopuścić do ich niekontrolowanego rozpowszechnienia:D

Napewno do BP przywiozę Ci komplecik, jeśli sobie życzysz:)

may
17-01-2005, 12:08
Marusia napisał(a)
Napewno do BP przywiozę Ci komplecik, jeśli sobie życzysz:)

Życzę sobie wszystkie z motywem "klasztornym"! Dwie juz posiadam: Maliniak - czy dobrze wymieniłem nazwę? I oczywiście wrocławską wersję CHIMAY.

Marusia
17-01-2005, 12:13
No to masz wszystkie - moja Warka Strong napewno nie zalicza się do klasztorniaków, nie te drożdże:D

Ale Abbaye czekają na swoją kolej w lodówce, być może w najbliższą sobotę lub niedzielę coś powarzę:)

may
17-01-2005, 12:15
Marusia napisał(a)
Ale Abbaye czekają na swoją kolej w lodówce, być może w najbliższą sobotę lub niedzielę coś powarzę:)

Liczę na Twoje chęci:D !

Marusia
23-01-2005, 11:40
Właśnie pierwsza przerwa trwa:) Chcę skopiować swojego maliniaka, mam drożdże Belgian Abbaye (mam nadzieję, że "mam", bo wczoraj wyjęłam je z lodówki i dobę sobie czekały w ciepełku, aż mi mię przypomniało, że trzeba rozgnieść pojemnik z pożywką:rolleyes: , czekam teraz, czy urosną, czy nie).

5 kg słodu pilzneńskiego
1 kg monachijski
450 g jasny karmel

Przerwa 61-64 st. 45 min.
71-74 st. 30 min.

Marusia
25-01-2005, 10:53
Browar Czterej z Portierni ma ostatnio jakiegoś wściekłego pecha :(
Tym razem zdarzyło mi się coś wręcz nieprawdopodobnego - po dobie oczekiwania na nachmielenie brzeczka mi skwaśniała :mad:
Nie raz nie dwa już warzyłam na trzy raty (jeden dzień zacieranie+filtracja, drugi dzień chmielenie, trzeci dzień - drożdże) i nic się nie działo, a tu jak na złość, jak mam drożdże Belgian Abbey już napuchnięte, to brzeczka kwaśnieje, a słód mi się w ogóle skończył, woęc nawet jakbym chciała, nie mogę nic uwarzyć :mad: :mad:

Chciałam wylać zawartość gara do kibla, ale CarlBerg zasugerował, że właściwie to przecież mogę zaeksperymentować, więc nachmieliłam i zadałam dziś drożdzami Danstar Windsor, bo belgijskich mi żal do eksperymentowania:D Smak brzeczki po nachmieleniu był kwaskowo-słodkawo-chmielowy, jestem bardzo ciekawa, co to za kwasiżur z tego wyjdzie:D

naczelnik
25-01-2005, 15:15
...jestem bardzo ciekawa, co to za kwasiżur z tego wyjdzie:D

Z pewnościa I klasowy :D
W końcu ktoś uwarzył specjalnie piwo na świdnicką giełdę ;)
Ja w piątek rozlalem - po blisko meisiącu - piwo, które stało sobie od zadania drożdżami w jednym fermentorze. Delikatny kwasiżurowy aromacik i korzuszek na powierzchni piwa. Będzie miodzio :stout:

emes
25-01-2005, 16:21
O , to wrocławska sekcja przechodzi na zakwasy :D
Ciekawe kto to będzie potem pił :kac: :rolleyes: :D

Krzysiu
25-01-2005, 19:30
Kwasiorki mogą być, ale jak ktoś chce się załapać na prezenty, to zgodnie z regulaminem ma zaprezentować też "normalne" piwo.

A jak te kwasy mają się do celów przyszłego stowarzyszenia?

adam16
25-01-2005, 19:31
Jak to kto? My :D :stout:
To odpowiedź dla Emesa

Marusia
25-02-2005, 12:10
Uwarzone wprawdzie 13 lutego, ale wpisuję dopiero po zabutelkowaniu, żeby nie zapeszyć:D

Z całą pewnością mogę stwierdzić, że to, co wczoraj poszło do butelek, jest bardzo dobrym piwkiem jasnym:)

A teraz skład:
5 kg pils
1 kg monachium

63 st. - 45 minut
73 st. - 30 minut

40 g Magnum
20 g aromat

Balling początkowy 15, końcowy - 6,5

Drożdże Safbrew

Wyszło 38 butelek półlitrowych:)