PDA

Wersja pełna: : Właśnie trwa zakwaszanie


slado
22-02-2004, 10:15
Tak jak w tytule.
Nastawiłem zacier. Kolejny, już drugi raz pogwałciłem zasady sewgo uBrowaru i zamierzam uwarzyć tym razem porterka.
4 kg słodu pilzeńskiego i garść ciemnego karmelowego.
Planowane przerwy:
32-34'C - 45 min
42-44'C - 15 min
60-62'C - 20 minut
64-66'C - 20 minut
72-74'C - 20 minut

Dlaczego skukrzająca potraktowana tak śmiesznie...?
Tak sobie pomyślałem, iż cukry proste też się różnią między sobą i łańcuchy mogą być różnej długości. Nie mam racji?
Nic nie szkodzi. I tak miało być zacieranie wybitnie wytrawne.
Zamiar: 12-14 litrów brzeczki o gęstości min. 20 'Blg.
Jak wyjdzie za mało, dodam miodu.
Trzymajcie kciuki :p

slado
22-02-2004, 11:05
Obecnie trwa przerwa scukrzająca w temp 59-61 'C (mała korekta w dół).
Z minuty na minutę ten gęsty zacier staje się coraz bardziej płynny.

slado
22-02-2004, 11:37
A teraz jesteśmy na 65'C - kolejne 20 minut
Zacier ciemnieje i robi się jeszcze rzadszy.
Powoli coś ciemny karmel oddaje pigmenty...

CarlBerg
22-02-2004, 11:54
Nawijaj nawijaj - podobają mi się takie relacje w "real time" :stout:

Co zaś do Karmela Ciemnego ....
Jaki jest dokładny stosunek słodów ? Pytam, bo do Portera daję zazwyczaj dużo więcej karmelów. Garść ciemnego to trochę mało ( przy 4 kg Pilz ).

Ostatni mój nastaw - lekki Koźlak 16,5 Blg w przeliczeniu na 20 litrów to:

3 kg Pilznieński
1 kg Monachijski
1 kg Karmel Jasny
1 kg Karmel Ciemny

Jak widać karmele mają udział 1/3.
Zacieranie najprostsze - 62-64 / 72-74
Osiągnięty smak - świeży dojrzały orzech włoski.

W mocnych Porterach udział karmelów zwiększam do nawet 50% zasypu.

slado
22-02-2004, 12:02
Jestem przy 73'C.
Ciekawa rzecz, że od 65 'C pojawiła się delikatna, cienka warstewka pianki. Czyżby zacier odgazowywał się?
Zacier nadal ciemnieje :)

CarlBerg - niestety karmelu dałem tylko tyle co napisałem - dokładnie filiżankę 0,2 litra. Chodziło mi tylko o przyciemnienie barwy.
Może w takim razie nie powinienem nazywać tego piwka "porter"...?
Ale piłem całkiem jasnego, mocnego, miodowego porterka Pjenknikowego.
I Pjenknik nazywał go porter, zatem chyba też mogę tak traktować to przyszłe piwko?
Lecę zamieszać.

slado
22-02-2004, 12:27
Ok, zakończyłem na 80 'C i teraz będzie trochę zabawy z filtracją itd.
Jak chmielić? Poradźcie koledzy!

slado
22-02-2004, 12:35
Ciekawa sprawa, dopiero po paru minutach w temperaturze ok.80'C pianka o której wspominałem staje się bardziej kremowa. Odczekam jeszcze trochę, przetrzymam dłużej. Niech jeszcze zbrązowieje.

slado
22-02-2004, 13:29
Filtruje się.
Z uwagi na zmielenie słodu na mąkę (!) trochę to potrwa.
A żeby poprawić klarowność brzeczki nastawnej zastosowałem dodatkowy filterek na końcu wężyka spustowego. Gazik jałowy zawinięty na rurce:

mirekkk
22-02-2004, 13:53
Dobrze Wam tak, ja dopiero jestem przy 74C.;)

Pozdrawiam,
Mirek

P.S.
Pytanie do CarlBerga - ile toto chmielisz na te 20l?
Qrczę, zrobiły się warsztaty piwowarskie online:D

CarlBerg
22-02-2004, 14:14
Lubię mocno chmielone - w przypadku tego Kozła dałem chmiel w 3 etapach:

/40 gram goryczki
/50 gram aromatycznego
/10 gram aromatycznego

Po leżakowaniu do jesieni goryczka "stopi" się ze smakiem słodu, zrównoważy się i złagodnieje. Mocne Portery chmielę dużo bardziej.

Co do on-line, to właśnie szykuję wodę - za godzinę zacieranie :D

slado
22-02-2004, 14:15
mirekkk napisał(a)
Dobrze Wam tak, ja dopiero jestem przy 74C.;)

Pozdrawiam,
Mirek

P.S.
Pytanie do CarlBerga - ile toto chmielisz na te 20l?
Qrczę, zrobiły się warsztaty piwowarskie online:D

No to już niedługo koniec zacierania
Fajnie że nie tylko ja dziś zacieram.
Ta mąka o której wspomniałem to nie do końca jest taka jak prawdziwa mąka. Grubo zmielony słód w około 50 % przypominający mąkę (to tak dla wyjaśnienia).
Co do chmielenia to dam chyba na te 12-14 litrów 20 gram granulatu goryczkowego i 10 gram aromatu.

_________________________

slado
22-02-2004, 15:30
Brzeczka się gotuje. Około 10 litrów.
Z wysładzania 2-3 litry zrobię wywar chmielowy.
Powoli kończę manewry, chłodzenie, kontrlola gęstości i drożdże.
O wynikach pomiaru Blg dam znać.

pjenknik
22-02-2004, 15:47
slado napisał(a)

Może w takim razie nie powinienem nazywać tego piwka "porter"...?
Ale piłem całkiem jasnego, mocnego, miodowego porterka Pjenknikowego.
I Pjenknik nazywał go porter, zatem chyba też mogę tak traktować to przyszłe piwko?
Lecę zamieszać.
Pewien jesteś? Bo ja nie pamiętam nic o żadnym porterze w moim wykonaniu. Był bock, ciemny pszeniczniak, ale miodowe, a portera nie było:rolleyes:

slado
22-02-2004, 17:05
Hmmm, może już wtedy miałem mocno w czubie ;)
Coś widocznie musiałem pokisić.
W takim razie nazwę me piwko Koźlak "Oczko"
Oczko bo warka nr 21...
Chmieli się teraz goryczką, potem będzie aromat i chłodzenie.

CarlBerg
22-02-2004, 17:27
... a wracając do warzenia on-line ... wreszcie zacieranko zbliża się do końca :D

pawcio1
22-02-2004, 18:21
CarlBerg napisał(a)
Lubię mocno chmielone - w przypadku tego Kozła dałem chmiel w 3 etapach:

/40 gram goryczki
/50 gram aromatycznego
/10 gram aromatycznego

Po leżakowaniu do jesieni goryczka "stopi" się ze smakiem słodu, zrównoważy się i złagodnieje. Mocne Portery chmielę dużo bardziej.

Co do on-line, to właśnie szykuję wodę - za godzinę zacieranie :D


To jest mocne chmielenie??
Ja dawałem juz nawet 100gr. goryczki i 60 gr.aromatu.:D

BTW czemu ten wątek ma w tytule zakwaszanie??:eek: :eek: :eek:

Może ja czegoś nie wiem ale nigdy piwa nie zakwaszałem.!!:kwiatek:

CarlBerg
22-02-2004, 18:33
Pawcio - napisałem że chmielę mocniej - ostatnio na 20 litrów Jasnego było łącznie 200 gram chmielów.
To jest chyba wystarczająco mocno ? :D

slado
22-02-2004, 19:02
Koniec zabawy.
Wyszło 12 litrów o gęstości 21 'Blg.
Drożdże nie zdążyły wyleźć ze słoika i trafiły do fermentora w którym brzeczka miała 24 'C.

Co do przerwy zakwaszającej to w wypowiedzi (http://www.browar.biz/forum/showthread.php?postid=257060#post257060) Czes pisał o zaletach niskiego pH.

Jutro sprawdzimy czy jest pianka i dalej to już rutynowo.
Nadmieniam, iż dziś miałem natchnienie i warzyłem na piechotkę z łychą w ręku.
Za piwko :stout: !

slado
22-02-2004, 19:30
pawcio1 napisał(a)
--ciach--
BTW czemu ten wątek ma w tytule zakwaszanie??:eek: :eek: :eek:
--ciach--
Właściwie otwierając wątek nie myślałem że się tak "rozgadam" a trwała właśnie przerwa zakwaszająca :cool:
Zrobiły się z tego małe warsztaty, i dobrze :)

slado
23-02-2004, 07:19
Na drugi dzień rano tak to wygląda:

slado
07-03-2004, 22:07
Dziś, 7 marca trafiło pod kaspel.
To co na początku z kranika trafiło do kufelka wydawało mi się niezmiernie słodkie i bardzo mocne :p
Za miesiąc otworzę jedną buteleczkę dla kontroli :)

czujnik
11-03-2004, 09:37
Slado a jaki Blg wyszedł Ci przed butelkowaniem, no i jeszcze jedno jakich użyłeś drożdży. Pytam bo mój pils pomimo wyrobienia do prawie 3 Blg po zadaniu 150 gram glukozy po 3 tygodniach w butelkach też jest słodki, no ale ja zadałem go drożdżami dolnymi to może musi jeszcze "trochę" poleżakować żeby stał się bardziej wytrawny.

slado
11-03-2004, 09:44
Nigdy me mierzę gęstości po fermentacji, choć w przypadku takich piw powinienem. Myślę że wszystko jeszcze się znacznie zmieni, już w butelkach. Zestarzałe piwko zawsze jest całkowicie inne od zieleńca trafiającego pod kapsel.
Przekonamy się za miesiąc. :)

slado
11-03-2004, 09:47
A co do drożdży to były to górnej fermentacji DanstarWindsor.

naczelnik
11-04-2004, 14:58
No i jakie efekty tego zacierania?Toż to już miesiąc mija...;)

slado
11-04-2004, 22:33
Eh, jeszcze nie testowane. Cierpliwości!

slado
13-04-2004, 08:47
Po otwarciu pierwszej butelki nie chciałem wierzyć.
Kolejne dwie losowo wybrane z całej partii potwierdziły wrażenia.
Te niestety są negatywne. Piwo jest zepsute. Coś je zaatakowało.
To była warka 21, z niej wziąłem drożdże do warki 22-giej. Już wiem dlaczego i 22 była zepsuta. Wcześniej podejrzewałem błędy i zaniedbania przy repasacji, ale to po prostu przeniosło się na kolejną warkę. Jeszcze jeden argument dla którego postanowiłem używać tylko świeżych drożdży.
Tak dla informacji, podczas butelkowania piwko smakowało i było wyczuwalnie mocne.

Krzysiu
13-04-2004, 22:43
Miałem to samo. Też jedną warkę straciłem, bo nie chciało mi się sprawdzić drożdży przed użyciem. Mimo to nadal będę używał "używanych" drożdży.

CarlBerg
25-06-2004, 10:13
Wracając do warzenia on-line ;)
W związku z tym, że od kilku osób otrzymałem bardzo pozytywne sygnały na temat giełdowego piwa "Zbójnickiego" postanowiłem powtórzyć warkę. Słód już został ześrutowany, woda się grzeje - rusza warka 26 :stout:

CarlBerg
25-06-2004, 13:15
6 kg słodu pilźnieńskiego zatarte 15/45. Koniec w 75'C. Całość wylądowała w filterku.

Za godzinkę chmielenie - 60 g goryczki, 60 g aromatycznego ( za który bardzo dziękuję Ironowi i Małejżonce ) :kwiatek:

naczelnik
25-06-2004, 15:37
CarlBerg napisał(a)
Za godzinkę chmielenie - 60 g goryczki, 60 g aromatycznego ( za który bardzo dziękuję Ironowi i Małejżonce ) :kwiatek:

To ty sprowadzasz chmiel?:eek:
Przecież jesteś właścicielem dobrze prosperującej chmielarni pod Opolem;)

Marusia
25-06-2004, 15:42
:D:D:D

slado
25-06-2004, 15:51
naczelnik napisał(a)
To ty sprowadzasz chmiel?:eek:
Przecież jesteś właścicielem dobrze prosperującej chmielarni pod Opolem;)
BIGB przejeżdżając zapewne koło plantacji jego wielebności, postanowił zrobić przysługę i podwieźć zacne zielę do Browaru CarlBerg-a... ;)

CarlBerg
25-06-2004, 16:03
Oj, macie u mnie przechmielone ... :D

naczelnik
25-06-2004, 16:06
Jędrek,
jak się łapiesz w tych odmianach u siebie w chmielniku?
Też na węch? Mięcho właśnie wywąchałeś z odległości 80 km:D