PDA

Wersja pełna: : naczelnik w akcji


naczelnik
04-03-2004, 21:27
I ja postanowiłem spisywać swoje piwowarskie wojaże.
Mama nadzieję rozwijać ten temat w miarę systematycznie,z myślą,że ktoś może znajdzie tutaj jakąś informację,która może mu sie przydać...

Browarnictwem amatorskim zainteresowałem się jeszcze chyba w 2002 roku.Szybko mi przeszło,bo wydawało się to zbyt trudne.Bałem się zainwestować(każdy piwowar musi"włożyć"troche kasy na początek)w podstawowy sprzęt.
Dorosłem w końcu.Gdzieś końcem sierpnia 2003 poważnie zainteresowałem się domowym warzeniem.Zakupiłem jakieś wiadra-wykonałem kadź filtracyjna.Kupiłem kilka kg słodu,bo chciałem warzyć ze słodu.Niebardzo interesowały mnie gotowce czy ekstrakty...
Początkowe niepowodzenia w zacieraniu-które wyszły na jaw po kilku tygodniach-spowodowane były beznadziejną niedokładnościa termometru.Ten pokazywał mi(jak sprawdziłem po pierwszej warce),że woda-w takich warunkach jakie panują u nas w domach wrze przy-uwaga!-80 st.C.Szybkie wykrycie poważnej wady termometru pozwoliło mi uniknąć takich pomyłek temperaturowych w kolejnych warkach.Zaadaptowałem na termometr,stary,elektroniczy czujnik termoparowy.Używam go do dziś,bo lepszego nie mam.

Podkreślenia w tym miejscu wymaga to,że w pierwszych warkach posiłkowałem się informacjami dotyczącymi warzenia,podawanymi przez "najstarszych"(w sensie najdłużej pisujących na Forum) Forumowiczów.Artykuły Volkera,Piwowara,Krzysia były dla mnie podstawową lekturą.Od tego naprawdę powinno zaczynać sie przygotowania do warzenia...

Pamiętam swoje niedo(od)fermentowane piwa.Wtedy cennych rad udzielał mi Czes.

Tyle tytułem wstępu.Dalej będę starał się opisać kolejne warki i ich efekty.

naczelnik
04-03-2004, 21:48
Pierwsza warka-zupełna porażka.
Po pierwsze termometr.Mówiac krótko do d... O ile w niskich temperaturach wskazywał w miarę dokładnie, tak w wyższych zupełna pomyłka.
Po drugie do tej warki użyłem-z razji braku innego-chmielu kupionego w Harbapolu.To się zupełnie nie nadaje do produkcji piwa.No cóż-początki sa najtrundiejsze.

Jako zasyp do tego piwa użyłem wyłacznie słodu jasnego.Zacierałem wg tego,co Krzyś zamieścił w swoim artykule.Maksymalnie wydłużyłem pierwszą przerwe(50 min).Mimo to pamiętam,że wtedy jeszcze nie wiedziałem o co dokładnie chodzi w próbie jodowej.Wiem,że kolor zmieniała, a zmieniać nie powinna...

Warkę zabutelkowałem w PEt'y.Po kilku dniach! spróbowałem...
Zapach: odrzucał na kilka metrów.
Smak:beznadziejny.
Wszystko inne:beznadziejne.

Pomyślałem: próbuję dalej...

naczelnik
04-03-2004, 22:05
Dla odmiany ciemniak.
Warzony w połowie września.

Ilości słodu i wody zaczerpnięte z którejś warki Krzysia.
2,7kg zasypu, 13 l. wody.
Proporcje baaardzo zachwiane, ale piwo wyszło(jak zanotowałem na kartce):"ciemniak,pierwszy, który robiłem,wyśmienity".
1% słód barwiący
24% pilzneński
35% karmelowy jasny
40% monachijski

Większość piwa nie odleżakowała nawet 1,5 miesiąca.Nie mogłem sie oprzeć.Częstowałem każdego.Jakaś butelka z tej warki trafiła na spotkanie w Świdnicy.Jedna z dwóch jakie się ostały czeka na tzw. specjalną okazję.Druga trafi do Świdnicy 20.marca.Apteczne ilości,ale na język będzie...

naczelnik
04-03-2004, 22:40
Skład dokładnie jak jedna z warek Krzysia:10% karmel jasny, reszta pilzneński.
Wyszło 13l brzeczki(ściśle trzymam sie tego,co pisał Krzyś).Jak bardzo gęsta ta brzeczka?Nie wiem, bo nie miałem areometru.

Sukcesywnie uzupełniałem drobny,aczkolwiek niezbędny sprzęt w moim browarze.A do tego sięgałem po kolejne butelki napoju...
Ostało sie tyle,co z poprzedniej warki.I tak samo jak poprzednio-jedna z ostatnich butelek będzie na zgrupowaniu przy okazji giełdy w Świdnicy.

Mimo,że była to dopiero trzecia warka,wiem,że jedna z bardziej udanych.To było to,co chcialem uzyskać:kolor,piana,smak i aromat.Być może jakiś udział w ogólnych wrażeniach miała zastosowana po raz pierwszy przeze mnie woda od klegi z działki ;) a także chmiel aromatyczny w szyszkach, na rzecz którego zerzygnowałem wtedy z granulatu.

naczelnik
04-03-2004, 22:46
Eksperymentalna.
Fermentowana w baniaku 5 litrowym po wodzie.Skladu nie pamietam i nie zapisałem.W każdym razie miało to byc piwo,które miałem podgrzewać w zimowe wieczory.Pamietam,że sypnąłem zbyt dużo goździków,cynamonu.
Część wylałem,ze 3 butelki chyba stoją na strychu-boje się otwierać,bo-jak pamiętam-nie było to to,co chciałem uzyskac.Eksperymentowania zaprzestałem na dłuższy czas.
Warkę tą popełniłem jeszcze we wrześniu,tuż przed początkiem nowego roku akademickiego.
Później była kilkutygodniowa przerwa.

slado
05-03-2004, 08:18
naczelnik napisał(a)

--ciach--
Pamietam,że sypnąłem zbyt dużo goździków,cynamonu.
Część wylałem,ze 3 butelki chyba stoją na strychu-boje się otwierać,bo-jak pamiętam-nie było to to,co chciałem uzyskac.Eksperymentowania zaprzestałem na dłuższy czas.
--ciach--

Szkoda że wylałeś. Była to mała wareczka i mogła sobie leżakować w butelkach. Może się okazać, że po dłuższym okresie będzie ciacia piwko. Powinieneś dokładniej czytać opisy Krzysia. Wspominał o tym w swych postach.
Sam zaglądam na te opisy i z wielu z nich wynotowałem co ciekawsze informacje.
Jakby nie było, nikt nie mówił że warzenie jest łatwe. Sam też miałem dwie warki wyglądające na nieudane. Jedna po dłuższym czasie okazała się całkiem spijalna, druga już nie. Ale każdej z nich dałem trochę czasu.
Warz dalej i niczym się nie przejmuj. Za piwko :stout: !

Ka_Dar
07-03-2004, 08:15
naczelnik napisał(a)
Warkę tą popełniłem jeszcze we wrześniu,tuż przed początkiem nowego roku akademickiego.
Później była kilkutygodniowa przerwa.
Te kilka tygodni przerwy już chyba minęło. :)

naczelnik
07-03-2004, 16:29
Oj ciągnęły się te tygodnie,ciągnęły...;)

Kolejne warki opiszę, myślę,że w ciągu tygodnia.
Muszę się wczesniej uwinąć z uporządkowaniem notatek...te zostały w domu.
Zniecierpliwieni proszeni o wyrozumialość.

Pozdrawiam

naczelnik
18-03-2004, 21:33
Maibock
Zrodzil sie pomysl na typowe,Niemieckie majowe piwo.Receptura z jednej z Niemieckich stron,aczkolwiek lekko zmodyfikowana:
2kg pilnenskiego;1,5kg monachijskiego;300g karmelu jasnego,przyciemnione barwiacym.Wyszlo ciemne piwo...dosc owocowe w smaku.Zupelnie nie bylem zadowolony z piany w tym piwie.Wygladalo to jak coca-cola;duze bable,predko zanikajace.Warzone koncem pazdziernika.Rozeszlo sie wsrod rodziny calkiem szybko.Trzy flaszki do stestowania na gieldzie.

naczelnik
18-03-2004, 21:48
Prawie rownolegle robilem dwa pilsiki.
Pierwszy z samego slodu pilznenskiego;drugi-pilznenski z malym dodatkiem karmelu jasnego.Pierwszze piwo mialo na starcie 14Blg,drugie 15Blg.Jak na pilsy przystalo nie pozalowalem chmielu...az wykrecalo twarz.
Piwa fermentowaly z drozdzami dolnymi.To co mnie zaskoczylo in plus, to niesamowita piana,drobnoziarnista,naprawde dlugo utrzymujaca sie.Zacieralem w sposob nastepujacy:
do 35 st wsypuje slod i czekam 15 min
zagrzewam do 52 st i stoje kolejne 15 min
podgrzewam do 65 i czekam 20 min
podgrzewam do 74 i postoj 35 min, dalej juz standard:zagrzanie do 78 i postoj kilka minut, filtracja...
Piwo fermentowalo w mojej"fermentowni"na strychu, a ze to juz listopad sie zaczynal,to nie byl problemu z utrzymaniem temp ok 10stC.
Do butelek piwo trafilo szybko,zaraz po tym jak ustala fermentacja burzliwa.Zanotowalem,ze rozlalem juz 7.11. Odpuscilem sobie cicha fermentacje.Wyklarowalo sie calkiem niezle.

naczelnik
18-03-2004, 22:04
Kolejna warka to Bock...tylko z nazwy;)
Wyszlo cos ciemnego,co okreslalem mianem czegos porteropodobnego.Jednak teraz przekonuje sie,ze nei powinienem tego piwa w ten sposob okreslac...wyszlo dosc slodkie, bez charakterystycznego posmaku dla portera czy bocka.
Ustalilem sobie ilosc zasypu na ciut wiecej niz 9kg.I tu pojawil sie problem.Po przymiarce stwierdzilem,ze moj garnek nie pomiescilby takiej ilosci zacieru.Zacieralem dwa razy po 4,5 kg(2*3kg pilznenskiego,2*1kg monachijski,150g barwiacego).Wyszlo z tego niewiele wiecej niz 20l, ale stezenia nie potrafie okreslic.Moj areometr winiarski ma skale tylko do 22 blg...
Wyszlo "dosc"geste piwo.Swoja droga calkiem mocne ,chociaz nie odfermentowalo na tyle ile chcialem.

naczelnik
18-03-2004, 22:16
Zachwycony jedna z pierwszych warek zechcialem powtorzyc efekt.
90%pilznenskiego, 10%karmelu jasnego.
Warka byla robiona bardzo podobnie do tej baaaardzo udanej.Z maly ale.Dochmielilem piwo na zimno i po kilku dniach sprobowalem.Trzeba bylo wylac...Nie upatruje sie niepowodzenia w chmieleniu na zimno,bo to juz wczesniej przechodzilem.Jestem prawie pewien-bo do konca byc nie moge-ze zadalem warke drozdzami,ktore wczesniej zakazilem w jakis sposob.Nie przemywalem ich,nie trzymalem w lodowce.Musialy sie w jakis sposob popsuc.15l poszlo w kibel...prawie 15l,bo...postanowilem to piwo wykorzystac do zbadania szczelnosci 5l beczuszek od piwa.Takich duzych puszek z kranikiem.U nas tego sporo, a za zachodnia granica jeszcze wiecej.Proby uszcelniania wlotu do beczki jakims silikonem nie powiodly sie.Wzialem do reki tworzywowy korek od szampana i kawalek gumy.Blisko dwutygodniowe testy dawaly nadzieje na to,ze beczka bedzie szczelna.Wlalem 5l piwa do beczuszki,zatkalem korkiem z guma...lezakuje.Okaze sie za kilka tygodni czy ten patent zostanie wcielony w zycie...

Andrewbrw
18-03-2004, 22:46
No ja myśle że ta beczka sie sprawdzi,pamietaj dwie czekaja u mnie,a nastepne ma ostry! a TWOJ pilsik-rewelka!!!!!!!!!!!!!!! Myśle że wszystkim na gieldzie tez posmakuje razem z bockiem!!!!!!!!!!!
:stout:
powodzenia przy kolejnych warkach!

naczelnik
18-03-2004, 23:20
Kolejne warki nazwalem literami alfabetu.Ot tak,dla odmiany.
Piwa warzone w tych warkach powstaly z mysla o zblizajacej sie wielkiej studenckiej imprezie-juwenaliach.
Na pierwszy ogien poszla warka "A".Moja specjalnosc-pils juwenaliowy.
Musze powiedziec,ze tego typu piwo udalo mi sie uwarzyc przynajmniej dwa razy, i to zawsze bardzo zblizone smakowo.

czujnik
21-03-2004, 19:20
Mam pytanko: czy ta beczka to taka po piwie 5 litrowym i jak efekty piwko się nie zepsuło bo mam 2 beczki i każda cieknie kranem, chyba że zakorkuje od góry

naczelnik
02-04-2004, 11:49
Kolejna warka.W sumie 2,5 kg slodu: 10% k.jasny, 12% k.ciemny, 50%pilzneński, 28% monachijski; 25g marynki, 25g lubelskiego.
przerwa 20 min w 65 st.C
przerwa 25 min w 72st.C
Chmiel goryczkowy dodaje zawsze w momencie, gdy brzeczka zaczyna się gotować.Z aromatycznym różnie(czasem w dwóch poracjach, czasem w jednej).W tej warce połowę aromtu wrzuciełm po 30 min gotowania, drugą część 8 min przed końcem.
Piwo odfermentowało dość szybko, 18.03.2004 trafiło do butelek.

jerzy
02-04-2004, 11:56
naczelnik napisał(a)
Piwo odfermentowało dość szybko, 18.03.2004 trafiło do butelek.
Niewiele to mówi - gdyż nie napisałeś, kiedy je warzyłeś.

naczelnik
02-04-2004, 11:57
Piwo z dodatkiem imbiru.2 kg pilneńskiego, 250g monachijski, 150g k.jasny.20g lubelskiegi a tyleż samo marynki.65 st. C przez 20 min, druga przerwe wydłużyłem do 45 minut-chciałem zrobić coś troche słodszego.Czy efekt się udał?ZObaczymy.Na pewno będzie to coś ciekawego, bo wyraźny smak imbiru może się kłócić z dość słodkim piwem.Imbiru dadałem ciut mniej niż 50g.Piwa wyszło 12 l, także może nie będzie to takie pomieszanie z poplątaniem...

naczelnik
02-04-2004, 12:02
jerzy napisał(a)
Niewiele to mówi - gdyż nie napisałeś, kiedy je warzyłeś.

Warzone końcem lutego.Widzę, że używająć górnych drożdży fermentacja, to max tydzień.Poźniej 10 dni cichej, i leje w butelki.

naczelnik
02-04-2004, 12:08
Imbirowe piwo na wzór CarlBerg'owego.
1,7kg ekstraktu WES , 50 g imbir, po 10 g chmielów.
Marcowego wieczoru (18.03)zrobiłem w sumie 9 litrów.Do butelek powędrowało 27.04.Czeka na juwenalia.

naczelnik
02-04-2004, 12:16
26.03.2004
W końcu "zabezpieczyłem" słód i drożdże do pszeniczniaka.Dziękuję Prezesowi jednego z wrocławskich browarów domowych:)
Zasyp: po 1,5kg słodu poszenicznego i pilzneńskiego, z chmielem oszczędnie:10g goryczki,5g aromatu.Zacieranie:
do 35 st.C wsypałem slody i podgrzewałem.
10 min przerwa w 43 st.C
30 min w 50 st.C
30 min w 64 st.C
20 min w 72 st.C

Strasznie się męczyłem z filtracją;blisko 2h. Uzyskałem w sumie 13l brzeczki 12,5 blg ,ktorą zaszczepiłem podkarmionymi drożdzami.

naczelnik
02-04-2004, 12:24
28.03.2004
Piwo jasne bawarskie.
Zasyp: 3kg słodu pilzneńskiego.
Dwie równe przerwy:
62 st.C 40 min
72 st.C 40 min
Na początek dodałem 15g goryczki, 15 min przed końcem 25 g aromatu.
Otrzymałem ciut mniej niż 15 litrów.Stężenia nie pomnę, ale coś mi mówi,że to jakaś 14.

Marusia
02-04-2004, 12:30
naczelnik napisał(a)
28.03.2004
Piwo jasne bawarskie.
Zasyp: 3kg słodu pilzneńskiego.
Dwie równe przerwy:
62 st.C 40 min
72 st.C 40 min
Na początek dodałem 15g goryczki, 15 min przed końcem 25 g aromatu.
Otrzymałem ciut mniej niż 15 litrów.Stężenia nie pomnę, ale coś mi mówi,że to jakaś 14.

Coś w tym guście własnie chyba nawarzę w niedzielę:)

naczelnik
02-04-2004, 12:35
Opisuję te warki z"lekkim"poślizgiem.
I właśnie tak się składa,że to ostatnie przed chwilą zlałem na cichą.Smak i zapach ma cudowny.Bardzo przypomina jedno z piw,które niedawno zmieniło etykietę:)
Pszeniczniak miał wczoraj wylądować w butelkach,ale zamieszka tam dopiero dziś.Dziś kolejna warka...a że to zielone bawarskie bardzo mi zasmakowało już w tej chwili,to kolejne piwo będzie bardzo zbliżone do niego, aczkolwiek pobawię się troche inaczej z przerwami.

naczelnik
03-04-2004, 13:33
Przestrzegam piwowarów-eksperymentatorów przed dodawaniem-celem stestowania-do butelek pojedynczych szyszek chmielu.Do dwóch butelek uwarzonego dużo wcześniej piwa dorzuciłem po małej szyszce aromatycznej.Po prostu ciekawy byłem efektu.No i się doczekałem.Piwo przy otwieraniu bardzo się pieniło-pół butelki zdążyło uciec.Pozostała część-w porównaniu do innych butelek z tej warki- bez powalających efektów.Więcej szyszek bezpośrednio do butelek nie będę dodawał.Pozostanę jednak przy tradycyjnym chmieleniu na zimno.

Andrewbrw
03-04-2004, 13:42
Piwo przy otwieraniu bardzo się pieniło-pół butelki zdążyło uciec
tak,... najbardziej chyba odzczuła to podłoga w moim pokoju:D czyż nie?:p

CarlBerg
03-04-2004, 15:08
naczelnik napisał(a)
Piwo przy otwieraniu bardzo się pieniło-pół butelki zdążyło uciec.
he he - a ktoś tu pewnego dnia narzekał na 10 minut czekania, aż opadnie piana w kuflu wypełnionym Porterkiem 26 Ball :D

naczelnik
03-04-2004, 15:33
CarlBerg napisał(a)
he he - a ktoś tu pewnego dnia narzekał na 10 minut czekania, aż opadnie piana w kuflu wypełnionym Porterkiem 26 Ball :D

Czekałem, ale wyczekałem.Nic wtedy nie uroniłeś.
A u mnie w zlew poleciało pół butelki.Drugie pół u kolegi na podłogę.Z tą tylko różnicą, że on"dostał"jasne, a w zlew puściłem pół ciemniaka:(

naczelnik
03-04-2004, 23:12
Kolejne jasne piwo,wzorowane na warce z 28.03.
Niewielkie zmiany: zwiększyłem troche steżenie brzeczki, dodałem więcej chmielu, bo poprzednie piwo jakby chyba mało nachmielone.A jak już niektórzy w Świdnicy się przekonali, lubię poczuć goryczkę w gębie:D

naczelnik
03-04-2004, 23:27
Przy okazji pomyślałem sobie, że zamieszczę jakieś zdjęcia z modnego ostatnio na forum tematu-śrutowanie.Zdjęcia jeszcze nie mam, ale w kilku zdaniach opiszę czym śrutuję.
Zdjąłem z półki poniemiecki młynek żarnowy do kawy, rozebrałem troche drewnianą obudowę.Odświeżyłem mechanizm, odkręciłem korbe i po osadzeniu w kawałku dechy,grubośći 15mm , dokręciłem wysłużoną wiertarke.Ten zestaw doposażyłem w podajnik do słodu zrobiony z 1,5 l PETa i kawalka rurki PCV.Taki zestaw nakładam na wiadro wsypuję lekko ponad 1,5 l słodu i odpalam maszynerię."Śrutownik"ma możliwość regulacji wielkości, grubości śruty.Śrutowanie odbywa się bardzo szybko, dzięki temu tylko, że ten"kombajn" napędzam silnikiem elektrycznym wiertarki.
Oczywiście całość spełnia świetnie swoją funkcję, ale przewiduję lekko zmodyfikować za jakiś czas ten sprzęt, ażeby pracowało mi się przyjemniej.Chcę całość zamontować w jakiejś jednej, solidnej obudowie, zastosować większy pojemnik zasypowy-pewnie padnie na 5l PETa.Dodatkowo w jakiś sposób bedę chcial umocować wiertarkę, pownieważ w tej chwili muszę ją asekurować jedną ręką.Przydałby sie stojak do takiej wiertarki,ale bez niego sobie jakoś poradzę.Oby tej wiertarki tylko szlag nie trafił, bo nie jest już pierwszej młodości i mam pewne obawy, że może pewnego razu doznać jakiegoś przebicia.A daleki jestem od "katowania"innej wiertary...

naczelnik
08-04-2004, 16:20
naczelnik napisał(a)
28.03.2004
Piwo jasne bawarskie.


Jestem juz w tej chwili bardzo, ale to bardzo zadowolony z tego piwa.Smak-w niespelna dwa tygodnie od nastawienia-po prostu przerosl moje oczekiwania.Czekam na dalszy rozwoj sytuacji:D
Piwo bedzie do testowania na warsztatach majowych.

naczelnik
15-04-2004, 15:20
8.04.2004
Bardzo podbudowany efektem prowadzenia dwóch równych przerw w piwach jasnych postanowiłem warzyć narazie same jasne piwa.Nie tylko dlatego-słodów innych niż pilzneński mam jak na lekarstwo.
Zacieranie: dalej dwie równe przerwy po 40 min- na takim zacieraniu się skupiam, bo eksperymentuję w podobnych piwach z różnymi metodami chmielenia.
Zasyp: wyłącznie 5 kg słodu jasnego.

Zlane do gąsiora kilka dni temu- stoi i czeka na swój dzień.

naczelnik
15-04-2004, 15:25
11.04 nawarzyłem 30 litrów Jasnego Juwenaliowego.
Zastosowałem pierwszy raz inny sposób pozyskiwania goryczki w piwie.
Osobno w kilku l brzeczki wygotowałem chmiel a następnie tak sporządzony wywar dodawałem do gotującej sie na dwie raty brzeczki.Jaki bedzie efekt tego eksperymantu przekonam się w juwenalia.Kilka butelek tego piwa na pewno trafi na majowe warsztaty.

Krzysiu
16-04-2004, 23:08
naczelnik napisał(a)
... nawarzyłem 30 litrów ... Mi też pasuje taka miara. Mniejsze ilości będę robił chyba tylko bardzo eksperymentalnie.

naczelnik
29-04-2004, 17:33
A tak wyglądało zlewane z cichej piwko-jasne warsztatowe:D
Chwilę później powędrowało do beczki

naczelnik
29-04-2004, 17:39
Z tym powalczymy za kilka dni.
Mam nadzieję, że jakieś dziadostwo się nie wylęgnie.

elroy
29-04-2004, 17:56
naczelnik napisał(a)
Z tym powalczymy za kilka dni.
Mam nadzieję, że jakieś dziadostwo się nie wylęgnie.

Super beczułka! Skąd kolega taką wytrzasnął? :cool:
(10litrów?)

CarlBerg
29-04-2004, 18:09
15 literków ;)

lukuj
30-04-2004, 09:34
naczelnik napisał(a)
11.04 nawarzyłem 30 litrów Jasnego Juwenaliowego.
Zastosowałem pierwszy raz inny sposób pozyskiwania goryczki w piwie.
Osobno w kilku l brzeczki wygotowałem chmiel a następnie tak sporządzony wywar dodawałem do gotującej sie na dwie raty brzeczki.Jaki bedzie efekt tego eksperymantu przekonam się w juwenalia.Kilka butelek tego piwa na pewno trafi na majowe warsztaty.

Witam,
Kiedy dokładnie łączyłaś "wywar chmielowy" i gotującą brzeczkę. (Najlepiej podaj czasy) Jak wyglądała ilość/wygląd gorącego osadu w porównaniu z "tradycyjnym" gotowaniem brzeczki z chmielem?
Pozdrawiam,

naczelnik
30-04-2004, 11:02
lukuj napisał(a)
Witam,
Kiedy dokładnie łączyłaś "wywar chmielowy" i gotującą brzeczkę. (Najlepiej podaj czasy) Jak wyglądała ilość/wygląd gorącego osadu w porównaniu z "tradycyjnym" gotowaniem brzeczki z chmielem?
Pozdrawiam,

Niebardzo wiem o co ci dokładnie chodzi z tymi osadami, mogę się domyślać.Wygotowany wywar dokładnie przefiltrowałem, odcisnąłem z szyszek, bo te wciągnęły bardzo dużo brzeczki.Tak odfiltrowany koncentrat dodałem pod koniec gotowania.
Efektów jeszcze nie znam.Trzeba poczekać.

naczelnik
01-05-2004, 10:07
W moich opisach wykryłem mały błąd.Nie zgadza się numeracja.Zamieszczony jest opis dwóch warek o nr 16.Warka z 8.04 winna mieć nr 17.I to właśnie to piwo czeka w małej beczce na połowę miesiąca.Z kolei "jasne juwenaliowe"to nie tak jak napisałem nr 17. lecz 18.Sprawa wyszła na jaw, kiedy zacząłem planować kolejne warki.

naczelnik
01-05-2004, 10:14
Ten dzisiejszy dzień chciałbym także jakoś upamiętnić w swoim browarze.Wymyśliłem sobie maraton warzelana:) Zaczynam popołudniem i mam zamiar warzyć do wschodu słońca.W planach jasne piwa: pilsy i lagery.Jestem właśnie w trakcie wymyślania co to dokładnie będzie.Drożdżyki mnożą się już od wczoraj.Zarówno dolnej i górnej fermentacji.
Przy okazji stestuję dokładne temperatury nieśmiertelnego Mińska, o co prosił CarlBerg.Zmierzę także ile zajmuje mi śrutowanie słodu moją maszyną :p
Gonię odpalać zapomnianą lodówkę...

naczelnik
01-05-2004, 12:20
Ześrutownie moją maszyną 5 litrów słodu(2,6kg) zajmuje dokładnie 5 minut, łącznie z małym serwisowaniem urządzenia w trakcie śrutowania:D Jak śruta wygląda? Nie jest zła:p Niestety zapomniałem ostatnim razem-kiedy miałem aparat- zrobić zdjęcia śrutownika i zmielonego słodu. Będę musiał nadrobić zaległości.

naczelnik
01-05-2004, 17:51
Woda się studzi, a ja już mam pomysł na dwie pierwsze warki.Czy będą kolejne, to zobaczymy.Chyba za bardzo posmakowała mi warka 16:D trzeci mass już pękł.
Ale do rzeczy.Jedna z warek to będzie...Jasne Bawarskie Reaktywacja.Nie ma co, dal mnie po prostu mistrzostwo świata-muszę zrobić jeszcze ze dwie skrzynki na lato.Tutaj nie będzie udziwnień-tradycyjnie-równiutkie przerwy.
Druga warka to pilsik.Dla niego odpaliłem lodówkę, w niej przebiegnie fermentacja.W 63 st jakieś 30 min, 74 st 25min.Do tego dorzucę ekstra 20 min w 52 st. Pierwsze pochmiele w miarę oszczędnie.W drugim będę chciał zbudować odpowiednią dla pilsów goryczkę.

Pomyślałem jeszcze o jakimś ponadprogramowym piwku.15l w sam raz do beczuszki na jakiś zlocik letni:-) Myślę, że to dobry czas, aby zacząć o tym myśleć powoli.

Tymczasem wracam do kuchni...woda powinna już dochodzić.

naczelnik
02-05-2004, 04:01
Świta już za oknem.Kończę swój maraton.Trochę uwarzyłem, nie powiem:)
Pora się wyspać i rano dokończyć dzieła.

Marusia
02-05-2004, 09:40
No gratulacje, jak się wyśpisz to zdaj dokładną relację!!!

naczelnik
02-05-2004, 20:02
Uporałem się ze wszystkim. Sprzątanie kuchni zajęło mi baaardzo dużo czasu.Kuchenkę myłem chyba z 45 min.
W sumie to strasznie rozwlekło mi się to warzenie.Kiedy się zabrałem do roboty, to postanowiłem przy okazji wypalić cztery skrzynki butelek , które wejdą do obrotu.Zanim to zrobiłem, musiałem spróbować czy to , co trzymam w piwniczce na pewno sie nie psuje ;) Jedno, drugie, trzecie...mogłem przystąpić do działania.Ponieważ strasznie się ociągałem, poprzestałem na dwóch planowych warkach : pilsik i jasne bawarskie:D Tego pierwszego z 4,5 kg slodu jasnego + 100g karmelu jasnego, otrzymałem 20,5 l brzeczki 12,5blg.Fermetuje sobie juz w 8 st C w przywróconym do życia Mińsku.
Drugie piwo: 22 l o 14,5 blg wylacznie z jasnego slodu w ilości 5 kg.Fermentuje w temperaturze pokojowej.
Oba piwa rozlałem do czetrech fermentorów i każde zadałem jednymi i drugimi drożdżami.Będę mógł porównać w ten sposób dokadnie te same piwa, ale fermentowane w róznych warunkach , róznymi drożdzami.
Z tego co mi sie przypomniało-drugie piwo chmieliłem aromatem na 3 raty: 20g na początek, 20g po 20 minutach , i 20 g w 50 min gotowania.Wcześniej nie stosowałem takiego chmielenia.Ciekawym efektu.
Ponadprogramowe piwko w następnym podejściu.

naczelnik
23-05-2004, 17:56
W piątek 21.05 piwo powędrowało do butelek.
Łącznie wyszło 83 flaszki 0,5l.Jeden pilsik, gdy go próbowałem coś mi "nie leżał".Teraz odczekam kilka tygodni i otworzę jakieś kontrolne piwka.Jeśli zdadzą egzamin, to taka składana skrzynka trafi do Żywca.

naczelnik
09-06-2004, 17:15
naczelnik napisał(a)
(...)Teraz odczekam kilka tygodni i otworzę jakieś kontrolne piwka.Jeśli zdadzą egzamin, to taka składana skrzynka trafi do Żywca.

Właśnie jestem w trakcie testowania Jasnego Bawarskiego fermentowanego w pokojowej temperaturze. Kolejny raz przyłapałem się na tym, że zbyt mało wsypałem surowca do refermentacji. Nagazowanie niezbyt mocne, piana"cienkusz". Smakowo: bomba. Po raz kolejny powtórzę, że prowadzenie dwóch równych przerw po 40 min, sprawia, że w niespełna 3 tygodniach od zabutelkowania mam ochotę , by wypić to, co nawarzyłem. I to momentalnie.

Krzysiu
09-06-2004, 19:16
Ale zostaw coś do spróbowania!

naczelnik
10-06-2004, 15:46
naczelnik napisał(a)
(...)Teraz odczekam kilka tygodni i otworzę jakieś kontrolne piwka.Jeśli zdadzą egzamin, to taka składana skrzynka trafi do Żywca.

I kolejne piwo z tych warek trafiło do szklanicy. Tym razem pils, także na drożdżach górnej fermentacji. Nagazowanie w porównaniu do testowanego wczoraj Jasnego Bawarskiego dużo większe. Chyba nawet ciut przesadzone. W smaku czuć goryczkę jak na pilsa przystało. Coś pływa w tym piwie-być może niedokładnie przefiltrowałem zacier. A może po prostu sie zepsuło;)
Tak czy siak-kolejne piwo, które powędruje do skrzyneczki, cobyśbym sobie nim umilali czas w hacjendzie w Żywcu.

Piwa dolnej fermentacji też muszą jeszcze przejść testy, żebym przypadkiem nie zabierał czegoś niezdatnego do picia.
Być może wieczorem poddam je surowej ;) ocenie.

naczelnik
10-06-2004, 15:48
Krzysiu napisał(a)
Ale zostaw coś do spróbowania!

Spokojna głowa mam nadzieję dowieźć coś do Żywca.

Postaram się odkopać jeszcze coś, co powinno leżakować w piwniczce.

naczelnik
10-06-2004, 23:42
naczelnik napisał(a)
Piwa dolnej fermentacji też muszą jeszcze przejść testy, żebym przypadkiem nie zabierał czegoś niezdatnego do picia.
Być może wieczorem poddam je surowej ;) ocenie.

Na stole właśnie Pils dolnej fermentacji. Znowu mało gazu i piany. Smak jednak wynagradza wszystko. Inne piwo w porównaniu do testowanego wcześniej-górnej fermentacji.
Mam już trzecie piwo, które na pewno pojedzie do Żywca.

Krzysiu
11-06-2004, 06:24
Nie przesadzaj z tym Żywcem, do Świdnicy jest bliżej ;-) Swoją drogą jakieś spotkanko piwne zaraz po sesji byłoby wskazane.

naczelnik
11-06-2004, 11:04
Krzysiu napisał(a)
Nie przesadzaj z tym Żywcem, do Świdnicy jest bliżej ;-) Swoją drogą jakieś spotkanko piwne zaraz po sesji byłoby wskazane.


Też masz sesje?:D
Większe posiedzenie końcem czerwca myślę. Pasuje?:)

Krzysiu
11-06-2004, 15:36
Pasuje. Nie mam sesji, ale zawsze mogę sobie jakąś zrobić, np. nagraniową :-)

naczelnik
11-06-2004, 20:59
naczelnik napisał(a)
Kolejna warka.W sumie 2,5 kg slodu: 10% k.jasny, 12% k.ciemny, 50%pilzneński, 28% monachijski...

Właśnie postawiłem przed soba szklaneczkę 0,3 tego piwa, a tym samym otworzyłem jedna z niewielu butelek jakie mi zostały.
Spiłem je szybko, bo w smaku dominują nuty kawowe. A kawa to mój ulubiony napój, zaraz po piwie.
Piana stoi bardzo długo, odczekałem 20 min, żeby nie przedzierać się przez gruby kożuch. Za mocno trochę nagazowane. Beczka 5 l, którą napełniłem tym piwem, "wyszła"w kwietniu. Pamiętam, że już wtedy piany było bardzo dużo, a smak nie różnił sie zbytnio od tego , co jest teraz.

maked
12-06-2004, 17:38
Hm, spotkanko :stout: A może w Świdnicy :)
A ja też mogę ??? Nie mam sesji :D

naczelnik
12-06-2004, 18:17
Spotknko owszem. Czemu nie, ale dopiero końcem miesiąca. Wcześniej obowiązki:)
Może mordownia?:D

naczelnik
12-06-2004, 18:25
naczelnik napisał(a)
Piwa dolnej fermentacji też muszą jeszcze przejść testy, żebym przypadkiem nie zabierał czegoś niezdatnego do picia.


Na stole ostatnie do stestowania:Jasne Bawarskie na drożdżach dolnej fermentacji. Te drożdże zdecydowanie bardziej pasują chyba do pilsów. Dają-tak mi się wydaje- większą goryczke w porównaniu do Danstarów. Nie wiem czy to możliwe, ale taki jest moje odczucie. Dodatkowo jakby w zapachu coś z pszenicy. Za pewien czas niewielką część pszenicznej brzeczki zadam także tymi drożdżami. Ciekawym efektu.
Co do piwa- sprawdziło się już teraz. Jedzie ze mną na południe;) Ciekawe jakie wrażenia będą mięli inni po jego spożyciu.

W Żywcu trzeba będzie pokusić się o jednoczesny test tych piw- jednoczesne porównanie może dać ciekawszy efekt, a porównania będą chyba bardziej wiarygodne. Gwoli wyjaśnienia: piwa te same, fermentowane w różnych warunkach. Stąd tak mnie ciekawi jak jedno wypada w porównaniu z drugim.

naczelnik
03-07-2004, 22:55
Kolejną dzisiątke warek rozpoczynam jutrzejszego wieczoru.
Odważyłem 4 kg słodu pilzneńskiego i 0,5kg karmelowego jasnego-dosłownie resztka znaleziona w szafce. Plan zacierania zrodzi się pewnie jutro. Drożdże: mam do wyboru Danstary W. i Safale - startery przygotowywane już od przeszlo dwóch tygodni. W poniedziałek piwo pszeniczne-starter już też oczekuje. Później będę testował Saflagery, ale póki co jeszcze ich nie mam.

naczelnik
04-07-2004, 11:49
naczelnik napisał(a)
Odważyłem 4 kg słodu pilzneńskiego i 0,5kg karmelowego jasnego

Słód już ześrutowany. Tym razem zwilżyłem go przed całą operacją. Zauważyłem, że nawilżony mieli się trochę dłużej niż suchy, ale za to z korzyścią dla łuski. Ta pozostaje prawie cała. Samo ziarno jest porozrywane na drobniutkie kawałeczki. Wieczorem już będę wiedział czy wpłynie to jakoś znacząco na zawartość cukru w brzeczce.

naczelnik
04-07-2004, 21:42
Otrzymałem 20,5 l brzeczki o kolorze porządnie zaparzonej herbaty.
W tej chwili samoczynnie się wychładza. Z takich pomiarów na szybkiego, wyszlo mi coś koło 15 blg. Zdecydowałem użyć do tej warki szczepu Safale, bo wcześniej jeszcze nie miałem z tymi drożdżami do czynienia. Jak tylko się wychłodzi, wlewam drożdże, uprzednio mierząc stężenie cukru.

naczelnik
05-07-2004, 00:38
Właśnie zadałem drożdzami. W piwniczce unosiły się opary chłodzącej się brzeczki - cudowny zapach. Zmierzyłem stężenie cukru- 14 blg. To raczej standard przy tej ilości brzeczki i zacieranego słodu. Rano mam nadzieję ujrzeć oznaki fermentacji.

Borysko
05-07-2004, 08:12
Te 14 blg uzyskałeś w 20 litrach?

naczelnik
05-07-2004, 09:22
W mojej piwnicy, w ktorej fermentuje piwo 18 st. C. Temperatura wręcz idealna.
Na fermentującej brzeczce gruba warstwa białej piany. Przepiękny zapaszek.

Teraz krótko o o tym jak zacierałem:
52 - 10 min
62 - 20 min
72 - po 20 minutach otrzymałem negatywną próbę jodową i zakończyłem zacieranie, podgrzewając tylko do 75 st. C.

Chmielenie:
55g goryczki, na 70 min
50g aromatu, 7 min

Woda:
otrzymałem od sąsiada 19 l baniak wody mineralnej EDEN i głównie na tej wodzie piwo było robione. Wysładzanie kilkoma litrami przegotowanej kranówki.

naczelnik
05-07-2004, 09:22
Borysko napisał(a)
Te 14 blg uzyskałeś w 20 litrach?

Dokładniej w 20, 5 l;)

naczelnik
06-07-2004, 14:55
Temperatura w piwnicy spadła o jeden stopień.
Piana w fermentorze powoli znika, ale bąble cały czas wydobywają sie z fermentującego piwa. Drożdże zjadły już trochę- w tej chwili jest 8 blg.

naczelnik
06-07-2004, 19:12
Tym razem piwo pszeniczne. Przywiozłem sobie wodę, która wypływa u kolegi na działce. Kiedyś już na niej warzyłem, ale teraz chcę sprawdzić ile to rzeczywiście warte.
W sumie 2,9 kg słodów, a zatem nie będzie to wielka warka.
Czekam, aż zwolni się kuchnia i startuję. Już od 35 st. C.

Krzysiu
06-07-2004, 20:54
Naczelnik coś spiskuje, ale nie chce mi powiedzieć. Coś z nowym sprzętem ... mówi, że jak wyda, to się pochwali.

naczelnik
07-07-2004, 02:25
Wycisnąłem troszkę ponad 14 litrów brzeczki 12.2 blg. Na pszeniczniaka to chyba w sam raz, dodawał wody już nie będę, ani bardziej odparowywał. Zostaje tak jak jest. Chłodzi sie na dworze, rano zadam drożdżami wtedy też opiszę dokładniej co to za piwo.

naczelnik
07-07-2004, 02:27
Krzysiu napisał(a)
Naczelnik coś spiskuje, ale nie chce mi powiedzieć. Coś z nowym sprzętem ... mówi, że jak wyda, to się pochwali.

To narazie tylko drobne usprawnienia mojego warsztatu. Cały czas jednak poluję na sprzęt, który będę instalował w konkretnym miejscu. Nie chce mi się już za każdym razem myć pół kuchni...

naczelnik
08-07-2004, 10:44
naczelnik napisał(a)
Chłodzi sie na dworze, rano zadam drożdżami wtedy też opiszę dokładniej co to za piwo.

Trochę ponad dobę już fermentuje, 17-18 st C.

0.6 kg pilznenskiego
0.7 kg monachijskiego
1.6 kg pszenicznego

25 g goryczki na 70 min
30 g aromatu na 8 min przed końcem

Zacieranie:
5 min w 35
30 min w 50
60 min w 66
zagrzanie do 76 i przelanie do filtracji.

Zrezygnowałem z przerwy w dekstrynującej , za to wydłużyłem znacznie scukrzającą. W sumie to lekko "przesunąłem" tą przerwę do góry. Poczekamy na efekt.

Krzysiu
11-07-2004, 06:47
Zauważyłem, że w większości receptur amerykańskich i angielskich ta przerwa odbywa się w temperaturach jeszcze wyższych - z reguły 68 - 69 C. Następna przerwa często jest w ogóle pomijana.

naczelnik
11-07-2004, 23:25
Krzysiu napisał(a)
Zauważyłem, że w większości receptur amerykańskich i angielskich ta przerwa odbywa się w temperaturach jeszcze wyższych - z reguły 68 - 69 C. Następna przerwa często jest w ogóle pomijana.

"Podpierałem się" przepisem od naszego zachodniego sąsiada. Na pewno jest to jakimś kompromisem(taka przerwa, właśnie takie zacieranie), bo sam widzę, że to dość powszechne za Oceanem. Dopóki wszystkiego ;) nie stestujemy, nie będziemy wiedzieli jak (i co ) kształtuje nasze piwa. Teoria teorią. I tak wszystko wychodzi w praniu.

naczelnik
13-07-2004, 12:35
Warzone 8.07.2004

4.5kg słodu pilzneńskiego zatarte wg sugestii CarlBerga : 20/50
45 g goryczkowego na 60 min
30 g aromatu po 45 min
20 g aromatu na 7 min

Wyszło coś koło 23 l , 11.5 blg. Stoi już w gąsiorze na cichej.

naczelnik
13-07-2004, 12:38
naczelnik napisał(a)

0.6 kg pilznenskiego
0.7 kg monachijskiego
1.6 kg pszenicznego



Zlane przed chwilą do butelek. W sumie 14 litrów. Pachnie pszenicznie, smakiem przypomina już pszenicę. Jedną skrzynkę ukryłem;) przed sobą. Małe buteleczki pójdą w ruch za dwa tygodnie.

naczelnik
13-07-2004, 12:41
Wczoraj trafiło do gąsiora. Ponieważ na tą ilość był zbyt mały, kilka litrów zlałem od razu do butelek. To, że nie będzie klarowne od razu w niczym mi nie przeszkadza :)

naczelnik
13-07-2004, 12:45
Czynię przygotowania do kolejnej warki, być może popołudniu coś zacznę znowu. Jasne, szybkie piwko, żeby było do pracu przy następnych warkach.

breslauer
13-07-2004, 12:46
naczelnik napisał(a)
Jedną skrzynkę ukryłem;) przed sobą.

Uważaj - moi znajomi kilkanaście lat temu zakopali koło domu parę butelek wina, żeby było na specjalne okazje, próbowali potem przez parę lat co roku kopać w różnych miejscach i do dziś tych butelek nie znaleźli ... ;) :D

Twilight_Alehouse
13-07-2004, 13:20
Może za dużo osób wiedziało o tych zakopanych winach i ktoś zrobił krecią robotę? :D

naczelnik
13-07-2004, 13:56
breslauer napisał(a)
Uważaj - moi znajomi kilkanaście lat temu zakopali koło domu parę butelek wina ...

Ja swoją skrzynę schowałem w wiadomym miejscu ;) Jeśli będę musiał, to ją znajdę. Piwniczki nie pilnuje pies. Potencjalnego kreta odstraszy na pewno tabliczka "Przedział służbowy" :D

Hannibal
13-07-2004, 14:15
Dobrze jest takim "Naczelnikom", którzy mogą bez problemu warzyć piwo nawet latem. Ja już miałem za parę dni wygenerować jakąś warkę, bo akurat odpowiednia temperatura, a tu prognoza mówi o 25, 26 stopniach C w najbliższych dniach. I jak tu można dojść do ładu z tą polską pogodą? :)

naczelnik
14-07-2004, 02:33
Z założenia ma to być jasne piwo, trzynasteczka, o porządnym aromacie chmielowym.
Ponieważ właśnie mnie zmogło, dzieła dokończę jak wstanę. To co postanowiłem, to zrobić piwo w dwóch fermentorach - zabieg stosowany już wcześniej. Po prostu zadam różnymi drożdzami.
Rano rozcieńczam do zakładanej gęstości i wypuszczam drożdże ze słoików.

naczelnik
14-07-2004, 02:35
Hannibal napisał(a)

[ciach]
Ja już miałem za parę dni wygenerować jakąś warkę, bo akurat odpowiednia temperatura, a tu prognoza mówi o 25, 26 stopniach C w najbliższych dniach.

Prognoza kłamie ;)
U mnie też miało być trochę cieplej. W tej chwili na termometrze 11:ice: st. C. Jakoś się tym nie przejmuję:)

naczelnik
14-07-2004, 09:15
naczelnik napisał(a)
Z założenia ma to być jasne piwo, trzynasteczka, o porządnym aromacie chmielowym.


4.5 kg słodu pilzneńskiego
50 g marynki
60 g lubelskiego
20 g granulatu aromatycznego

Zacieranie:
55 st. 10 min
62 st. 30 min
72 st. 40 min
76 odstawione na 10 min

Chmielenie: goryczka przez 60 min, 30g + 10g aromatów na 10 min przed końcem, 30g + 10g na 5 min przed końcem.

Otrzymałem 22 l brzeczki nastawnej 13 blg. Rozdzieliłem na dwie części, zadałem drożdzami.

naczelnik
15-07-2004, 12:39
naczelnik napisał(a)
Wczoraj trafiło do gąsiora...

Przed chwilą zlane do pojemnika, do którego dodam "nagazowywacz".
Piwo klarowne, koloru bursztynowego. Na dnie gąsiora pozostało bardzo niewiele osadu drożdżowego. Mam nadzieję, że te Safale jeszcze pływają w piwie i nagazują je za jakiś czas.

naczelnik
26-07-2004, 16:46
Popełniona 21.07.2004

4 kg pilzneńskiego
1 kg monachijskiego

75 g goryczkowego
60 g aromatycznego

62 st 15 min
72 st 40 min
76 st 5 min

Brzeczka gotowana 70 min. 25 min przed końcem dodałem 35 g aromatu, na 7 min przed końcem jeszcze 25 g.
Otrzymałem 23 litry, 13 blg.

25.07 piwo powędrowało do gąsiora.

naczelnik
26-07-2004, 16:51
Piwo warzone 24.07.2004

Modyfikacja warki nr 21. Miałem zrobić jakiegoś kozla, ale wyszło zbyt jasne. Smaku jesczze nie ocenie- fermentuje drugą dobę.

5 kg pilzneńskiego
0,56 kg karmel jasny
0,15 kg karmel ciemny

W składzie brak słodu monachijskiego, bo "wyszedl" ;)

52 st 10 min
64 st 20 min
72 st 20 min
76 st 10 min

70 g Marynki
70 g Lubelskiego

naczelnik
26-07-2004, 17:08
Warki 21-24 już przynajmniej od kilku dni w butelkach.
Pszeniczne - 22 - już znacznie bardziej przypomina piwo pszeniczne. Warka 14 to była jednak przymiarka do pszeniczniaka. Warce 22 w dwa tygodnie od zabutelkowania nie brakuje niczego.
Warka 24 A i B , odpowiednio na Safale i Danstar W.Generalnie złe nie jest, ale wydaje mi się, że Danstary w jasnych piwach wygrywają z Safale. Tych drugich używał będę głównie w piwach ciemniejszych.
Warka 21 smak lekko koźlakowaty. Ta receptura posłuży do dalszych eksperymentów - poszukiwań domowego koźlaka.
Warka 23 - standard. Wyśmienite, młode, nic tylko spijać;)

Czekam na drożdże i chcę zrobić jakiegoś portera. Bałtyckiego rzecz jasna:)

naczelnik
09-08-2004, 10:51
naczelnik napisał(a)
Piwo warzone 24.07.2004...

Do 6.08 stało z gęstwą drożdżową na dnie. Tradycyjnej cichej fermentacji nie było; ustało się razem z drożdżami.

Wczoraj wieczorem zostało zabutelkowane - dokładnie 2 skrzynki i 5 litrowa beczuszka.

naczelnik
09-08-2004, 20:25
naczelnik napisał(a)
Kolejna warka to Bock...tylko z nazwy;)
Wyszlo cos ciemnego,co okreslalem mianem czegos porteropodobnego.

Tak jest! Tzn. porter to nie jest. Ciemny owszem, ale zbyt mocno nagazowany i za słodki. Generalnie czuć moc, zbyt mocno.

Otworzyłem jedna z kilku butelczyn , które się ostały od listopada zeszłego roku. To piwo, jak narazie, najdłużej uchowało się w mojej piwnicy. Dziś postanowiłem, że sprawdzę czy coś go "nie rozbiera".

naczelnik
11-08-2004, 13:09
naczelnik napisał(a)
Popełniona 21.07.2004
25.07 piwo powędrowało do gąsiora.

10.08 piwo pożegnało się z balonem i trafiło do dwóch skrzynek.
Blg spadło do 3.3, co w przypadku drożdży Windsor wcześniej u mnie nie miało miejsca.

naczelnik
12-08-2004, 11:22
Dziś podjąłem próbę uwędzenia słodu.
Zmontowałem prowizoryczną "wędzarnie" i w tym momencie zadymiam już okolice;)
O tym co z tego wyjdzie napiszę już niedługo.

naczelnik
12-08-2004, 15:15
Pierwsza partia słodu już podwędzona. Wyszedł dość ciemny, bo przesadziłem trochę z drewnem.
Kolejna partia trafiła na ruszt.Tym razem trochę ostrożniej postaram sie wędzić.
Jeszcze dziś wieczorem odpalam jakąś mikro warkę testową, coby zobaczyć czy coś z takiego wędzenia będzie w przyszłości.

naczelnik
12-08-2004, 19:36
Wystartowała eksperymentalna warka, niewielka , bo 5 litrowa.Piwo pszeniczne, w składzie m.in. uwędzony dziś słód.

naczelnik
12-08-2004, 22:18
naczelnik napisał(a)
Wystartowała eksperymentalna warka, niewielka , bo 5 litrowa.Piwo pszeniczne, w składzie m.in. uwędzony dziś słód.

Niespełna 10 % dodatek słodu wędzonego to jednak zbyt dużo. W brzeczce nie wywąchałem nic innego jak tylko zapach w/w słodu.
W tej chwili się filtruje, zaraz zaczynam gotować.

naczelnik
13-08-2004, 00:20
naczelnik napisał(a)
Niespełna 10 % dodatek słodu wędzonego to jednak zbyt dużo. W brzeczce nie wywąchałem nic innego jak tylko zapach w/w słodu.
W tej chwili się filtruje, zaraz zaczynam gotować.

Po nachmieleniu i pogotowaniu zaczęło całkiem przyjemnie pachnieć.
Teraz juz praktycznie schłodzone, za kilka godzin wpuszczę drożdże.
Nastaw: 5 litrów, 12 blg.

Krzysiu
13-08-2004, 05:21
Słód wędzony po uwędzeniu powinien kilka tygodni odleżakować, jak każdy świeżo sporządzony słód.

naczelnik
13-08-2004, 08:47
Krzysiu napisał(a)
Słód wędzony po uwędzeniu powinien kilka tygodni odleżakować, jak każdy świeżo sporządzony słód.

Trudno, ten nie zdąży odleżakować. Za bardzo byłem ciekawy:)

CarlBerg
13-08-2004, 09:58
A uwędź tam Panie Naczelnik jeszcze ze 3 kilo, bo właśnie za 3-4 tygodnie będą pilnie potrzebne na Krzykach

naczelnik
13-08-2004, 10:06
CarlBerg napisał(a)
A uwędź tam Panie Naczelnik jeszcze ze 3 kilo, bo właśnie za 3-4 tygodnie będą pilnie potrzebne na Krzykach

Panie, to narazie seria testowa. Następna partia za kilka dni jak ocenie pobieżnie efekty wczorajszej pracy. Coś mi jednak podpowiada, że może coś z tego być;)

naczelnik
18-08-2004, 04:06
Miałem działać już w poniedziałek, dojrzałem wczorajszego wieczoru.
To było wyjątkowo długie, nocne zacieranie - blisko 3 godzinne. Mam nadzieje, że specjał zlotowy wyjdzie przedni:)

Marusia
18-08-2004, 07:33
naczelnik napisał(a)
Miałem działać już w poniedziałek, dojrzałem wczorajszego wieczoru.
To było wyjątkowo długie, nocne zacieranie - blisko 3 godzinne. Mam nadzieje, że specjał zlotowy wyjdzie przedni:)

Cholercia, jeszcze zakasujesz moje piwo :(;) Ale za to ja będę miała ładniejszą etykietę:D

naczelnik
18-08-2004, 15:20
Marusia napisał(a)
Ale za to ja będę miała ładniejszą etykietę:D

W to nie wątpię. Ale mojej butelki na pewno nie przebijesz:D

naczelnik
31-08-2004, 22:33
naczelnik napisał(a)
...Mam nadzieje, że specjał zlotowy wyjdzie przedni:)

Wczoraj młode piwo powędrowało na kilka dni do niższej temperatury.
Niestety nie jest to takie "szybkie" piwko jak myślałem. Bardziej złożony złożony smak ujawni się z pewnością za kilka tygodni. Aczkolwiek na zlot bąbelki już być powinny ;)

naczelnik
17-11-2004, 20:14
Niemalże najnowszy produkt mojego browaru:)

Klasyczny pils. Buźkę aż wykręca
Fermentowany w 8 st. C przy użyciu drożdży z jednego z niemieckich browarów.

naczelnik
19-11-2004, 19:36
naczelnik napisał(a)
Przy okazji pomyślałem sobie, że zamieszczę jakieś zdjęcia z modnego ostatnio na forum tematu-śrutowanie.Zdjęcia jeszcze nie mam...

Mam, w końcu mam! :)
Poniżej moja maszyna. Jej widok może przyprawić niektórych o śmiech. Zapewniam jednak, że "śrutownik" po kilku modyfikacjach służy mi już od ponad roku. I świetnie sobie radzi.

naczelnik
19-11-2004, 19:37
Jeszcze kilka dkg ześrutowanego przed chwilą słodu jasnego

naczelnik
19-11-2004, 19:38
Ten sam słód

naczelnik
19-11-2004, 19:39
I jeszcze jedno ujęcie

naczelnik
19-11-2004, 19:41
naczelnik napisał(a)
Dziś podjąłem próbę uwędzenia słodu.
Zmontowałem prowizoryczną "wędzarnie" i w tym momencie zadymiam już okolice;)
O tym co z tego wyjdzie napiszę już niedługo.

Poniżej otrzymany słód.
Zdecydowanie ciemniejszy, bardziej aromatyczny od oferowanego w sprzedaży.

naczelnik
19-11-2004, 19:43
Raz jeszcze, ten sam słód.
Wędziłem wtedy dwie partie- druga była jaśniejsza, ale w tej chwili nie wiem gdzie go schowałem przed sobą :D

naczelnik
19-11-2004, 19:44
I jeszcze patent na wkład filtracyjny dla tych, którzy nie chcą"marnować" wiaderek.

naczelnik
19-11-2004, 19:47
Wkład wykonany jest z... miski:kwiatek:
Odpowiednio ucięty i dopasowany do wiadra, po umieszczeniu w nim 15 cm rurki szklanej z wężykiem pozwala sprawnie filtrować zacier.
Konieczne jest pierwsze zassanie, poźniej już idzie jak po maśle. Regulacja szybkości przepływu za pomocą zacisku na wężyk od sokownika.
W oczekiwaniu na testy pompka od pralki:D ale to za jakiś czas...

naczelnik
19-11-2004, 19:49
Pod samym browarem, na poziomie magazynu słodu, butelek, częsciowo także leżakowni:D ulokowana jest myjnia. Właśnie trwa pierwszy etap mycia pozyskanych tu i ówdzie flaszek - odmaczanie.

Krzysiu
19-11-2004, 20:33
naczelnik napisał(a)
Poniżej otrzymany słód.
Zdecydowanie ciemniejszy, bardziej aromatyczny od oferowanego w sprzedaży.
Efekt wędzenia w dymie gorącym - część ziaren uległa przypaleniu. Regulujac temperaturę dymu w komorze wędzarniczej można otrzymać różne odmiany słodu wędzonego. generalnie słód wędzony powinien być jasny aromatyczny, nie przypalony, ale ta odmiana może dać ciekawe efekty smakowo - optyczne w piwie.

naczelnik
19-11-2004, 21:11
Krzysiu napisał(a)
generalnie słód wędzony powinien być jasny aromatyczny, nie przypalony, ale ta odmiana może dać ciekawe efekty smakowo - optyczne w piwie.

Ten, który wędziłem jako drugi, potraktowałem ostrożniej. Wyszedł jaśniejszy. DLa porównania spróbuję go odszukać i zamieścić zdjęcie.

Co do efektów - otrzymany słód przyciemnia piwo dość znacznie i nadaje mocny aromat zacierowi i gotowemu piwu. Breslauer jak wypił piwo z udziałem tego słodu, to powiedział, że czuł się jakby jadł oscypek:)

kiszot
20-11-2004, 22:12
Czy ta flaszka z Tymbarku też pójdzie na piwo?

naczelnik
20-11-2004, 23:00
kiszot napisał(a)
Czy ta flaszka z Tymbarku też pójdzie na piwo?

Oczywiście. To świetne flaszki testowe - widać jak piwo się klaruje, a niewielka pojemność pozwala na wykonanie kilku łyków i ocenę dojrzewającego piwa.

naczelnik
05-03-2005, 20:40
Pora uzupełnić notatki...

Chris
05-03-2005, 20:44
Co to za skrót? A tak poza tym to browar zamykasz? żadnych wieści o skandalicznych warkach nie widać :p :stout:

naczelnik
05-03-2005, 20:46
Właśnie się okazało, że nie mam możliwości usunięcia wiadomości, którą zamieściłem "testowo".
Za chwilę kolejne odcinki "z życia browaru".

naczelnik
05-03-2005, 20:53
Warka testowa to była...popełniona 20-09-2004.
2kg pilzeńskiego.

65 st 45 min
72 st 30 min

Chmielenie:
30g marynki na 70 min
20g Zatec na 15 min
20g granulek Zatec na 4 min

Z 11 blg zeszło do 3.
Wyszło mocno goryczkowe, bo i taki był plan.
Drożdże, choć tajemnicze, zdały egzamin na 5.

naczelnik
05-03-2005, 21:03
Miało być pszeniczne, wyszedł stylowy kwiasiżurek.
1.5 kg pszenicznego
0.45 kg pilzeńskiego
0.5 kg monachijskiego
0.15 kg kramelowego jasnego

podgrzewanie od 40st w 10 min do
50 st - 25 min
65 st - 60 min
73 st - 30 min

Chmielenie :
15 g Zateca na 60 min
w czasie którejś z przerw - przez nieuwagę - nie zakręciłem gazu. Po kilku minutach poszedłem do kuchni , by skontrolować proces. W garze wrzało.

Brzeczka odfrementowała z 11 do 3.2 blg. Przy butelkowaniu okazało się , że ma jednak 3.5 blg. Błąd odczytu? Nie wiem. Zresztą nieważne - i tak jest niepijalne, zasadniczo.
Drożdże WLP 300, po przejściach. Porażki upatruję w zagotowanym zacierze i w kiepskiej jakości drożdżach.

naczelnik
05-03-2005, 21:12
Coś w stylu belgijskim miało być - wyszło pozastylowe :cool:

1.5 kg pilzenskiego
0.5 kg monachijskiego
0.15 kg pszenicznego
0.225 karmelowego jasnego

45 st 10 min
50 st 30 min
67 st 70 min

Chmielenie:
25 g Marynki na 70 min
25 g Lubelskiego na 7 min

Drożdże (WLP 530 ) zjadły z 16.2 do 4 blg.
Prezentuje się to mniej więcej tak:

naczelnik
05-03-2005, 21:17
Uwarzone ekspresowo na wydziałową imprezę k. Karpacza.

5 kg pilzeńskiego
zatarte 40/40 .

Potraktowane 60 g Marynki i 35 Lubelskiego przez 60 min.

Drożdże Danstar Windsor rozprawiały sie z 13oma blg przez tydzień, a i tak nie skończyły roboty. Fermentujące piwo poszło do beczki i tam dofermentowało. 3 dni upuszczałem mu gaz. Wyszło bardzo przeciętne.

naczelnik
05-03-2005, 21:21
Miało być cudo ;) wyszedł...artysta na scenę kwachową :D

Bez zbytniego rozpisywania się:
miało być piwo pszeniczne, zatarłem (25-12-2004)zadałem drożdże i wyjechałem na sylwestra. Po 4 tygodniach wróciłem do jamy i otworzyłem wiaderko - piękny kożuszek, i spotęgowany smród.

Kwasiżura w dobre ręcę oddam :impreza:

naczelnik
05-03-2005, 21:25
19-02-2005
Kolejne podejście do czegoś belgijskiego.

3.2 kg pilzeńskiego
1.1 kg monachijskiego
0.2 karmelowego jasnego


52 st 25 min
63 st 30 min
72 st 25 min

15 g Marynki na 60 min
20 g Lubelskiego na 15 min

Drożdże WLP 550 rozprawiły się z 13 stopniową brzeczką.
Dziś rozlane do butelek - pólitrowych i jednej VIPowskiej ;)

naczelnik
05-03-2005, 21:33
4-03-2005
Rasowy, babski ciemniak.
Ma być słodki, ciut karmelowy.

1.8 kg pilzeńskiego
0.75 kg monachijskiego
0.45 kg karmelowego jasnego
ca 0.1 kg barwiącego, ekstrahowanego gorącą wodą do postaci ekstraktu

54 st 15 min
63 st 20 min
72 st 60 min

Chmielenie:
15 g Marynki na 60 min
15 g Zatec na 10 min

Otrzymałem 15 l ciemniutkiej brzeczki , 12 blg.
Zbyt mały starter(WLP 800) nie poradził sobie w ciągu 20 h w 11 st C z brzeczką. Żadnych oznak fermentacji. Przeniosłem brzeczkę w cieplejsze miejsce, napowietrzałem co 2 h . W końcu ruszyły, a piwo trafiło z powrotem do piwnicy.

naczelnik
06-03-2005, 08:52
W końcu ruszyły, a piwo trafiło z powrotem do piwnicy.

Drożdże szamają aż miło.
Na powierzchni niewysoka pianka, niewiele chmielin.
Temp: 11.5 st.

nikita_banita
06-03-2005, 09:48
Panie majster, a kiedy Porterka będziesz Pan Warzył?

naczelnik
06-03-2005, 10:04
Panie majster, a kiedy Porterka będziesz Pan Warzył?

Narazie zapuszczę jeszcze z jednego ciemniaczka - muszę namnożyć drożdży. Wtedy porwę się na coś porterowatego.

nikita_banita
06-03-2005, 11:32
W takim razie miłego namnażania :D ... drożdży ;)

naczelnik
11-03-2005, 10:34
W końcu ruszyły, a piwo trafiło z powrotem do piwnicy.

Fermentuje już tydzień. Drożdże dość szybko się rozprawiły z cukrem, bo blg w tej chwili wynosi 5. Miałem zlać je na cichą, ale zaryzykuję i zostawie je jeszcze do przyszłego czwartku/piątku, bo ciągle fermentuje.

Poprzedni lager fermentował znacznie dłużej, ale w temp. o 3 st C niższej.

dessloch
20-03-2005, 18:33
Chmielenie :
15 g Zateca na 60 min
w czasie którejś z przerw - przez nieuwagę - nie zakręciłem gazu. Po kilku minutach poszedłem do kuchni , by skontrolować proces. W garze wrzało.

[....]Porażki upatruję w zagotowanym zacierze i w kiepskiej jakości drożdżach.

TO przy chmieleniu nie powinno się doprowadzać do wrzenia?
Bo myślałem, że to wskazane, ba nawet tak robiłem że prawie pokrywa spadała....

Tomasz_FK
20-03-2005, 19:21
TO przy chmieleniu nie powinno się doprowadzać do wrzenia?
Bo myślałem, że to wskazane, ba nawet tak robiłem że prawie pokrywa spadała....

Jeśli "w czasie którejś z przerw", to ja rozumiem, że to było w trakcie zacierania.

dessloch
21-03-2005, 10:22
wine za gapiostwo zwalam na warki nr2 i 3 i 4. Widać przedobrzyłem i wyłączyło mi się myślenie.

SOrry za zaśmiecanie tematu

naczelnik
24-03-2005, 21:32
Poprzedni lager fermentował znacznie dłużej, ale w temp. o 3 st C niższej.

Po 3 tygodniach piwo znalazło się w butelkach. Odfermentowało do niecałych 4 blg . Obeszło się bez cichej. Teraz modlę się o powrót zimy, coby podojrzewało sobie w odpowiedniej temperaturze.

naczelnik
26-03-2005, 11:37
Wymodliłem niższą temperaturę, a zatem dziś kolejny lager. Drożdże z poprzedniego rzutu czekają w lodówce. Pewnie gdzieś nad ranem dostaną do szamania ciemną brzeczkę, którą przygotować mam zamiar dzisiejszej nocy, coby zobaczyć jak wygląda zmiana czasu ;)

naczelnik
29-03-2005, 11:06
26 - 03 - 2005

"Ciemniak"

4kg słodu pilzeńskiego

55 st. 10 min
63 st. 35 min
72 st. 40 min

20 g Marynki na 60 min
20 g Lubelskiego na 5 min

Otrzymałem około 16-17 litrów brzeczki 13 blg.
Ponieważ chciałem, by piwo było do wypicia pod koniec kwietnia zrezygnowałem z udziwnień i zrobiłem ciemniaka ze słodu jasnego i ekstraktu barwiącego.
Fermentuje w 14 st. Może będzie wypijalne w/w terminie

naczelnik
10-04-2005, 19:17
Wczoraj mój "Ciemniak" powędrował do beczki.
Fermentacja stanęła przy 4 blg.

W smaku i zapachu - bez fajerwerków, bo czego można się spodziewać po takim piwie...

Co ciekawe - zastosowane drożdże typu lager zbierały się częściowo na pianie. Przyuważyłem to już przy poprzedniej fermentacji, a teraz się tylko upewniłem.

Plan na kolejną warkę: jakiś porter, bo grzech wpuścić rozruszane drożdże do kanalizacji.

naczelnik
30-04-2005, 22:18
(...)Plan na kolejną warkę: jakiś porter, bo grzech wpuścić rozruszane drożdże do kanalizacji.

Jutro mam zamiar swoje postanowienie zrealizować.
Warka będzie to nieduża. Drożdże rozruszane, małe butelki pozbierane, z rana trochę pośrutuję.
Celował będę w 20-22 blg, dlatego piwo będzie musiało swoje odstać. Zresztą i tak je ruszę dopiero, gdy mi się córeczka urodzi ;)

naczelnik
01-05-2005, 17:54
Uruchomiłem niedawno domową warzelnię.

W garnku: Porter

Skład pojawi się później. Ogólnie: 5.5 kg 5 różnych słodów.
Zdążyłem już wykonać nieplanowaną dekokcję, gdyż w moim 15 l garze nie dało się sprawnie podgrzać 11 l wody zmieszanej ze słodami. Zacieram infuzyjnie, w okolicach 70 st. C.
Zacier jest tak gęsty, że do mieszania musiałem zaprządz obie ręce. Czuję , że dostanę w kość przy tym porterku :rolleyes:

jerzy
01-05-2005, 17:59
Zacier jest tak gęsty, że do mieszania musiałem zaprządz obie ręce. Czuję , że dostanę w kość przy tym porterku :rolleyes:
W chwilach zwątpienia pomyśl jak skandalicznie dobre piwo Ci wyjdzie - to powinno dodać sił. :cool:
;)

naczelnik
01-05-2005, 18:09
W chwilach zwątpienia pomyśl jak skandalicznie dobre piwo Ci wyjdzie - to powinno dodać sił. :cool:
;)

Nie będzie chwil zwątpienia :cool:
Chyba jednak szarpnę się na ciut więcej niż planowane 22 blg . Będę miał okazję do stestowania swojej silnej ;) piwowarskiej woli.

naczelnik
01-05-2005, 23:22
Pierwszy 'spust'juz w fermentorze. Za chwilę jednak trochę rozcieńczę brzeczkę, bo ma 26 blg, i jest zdecydowanie za gęsta. Przelewać ją ciężko.
Na gazie teraz do wygotowania drugi'spust'. Szczerze mówiąc niebardzo mi sie chce siedziec jeszcze nad tym 2h...

naczelnik
02-05-2005, 11:47
Skład pojawi się później. Ogólnie: 5.5 kg 5 różnych słodów.

I tak:
33% pilzeński
30% monachijski 20 EBC
20% monachijski 15 EBC
11% karmel jasny
6% karmel ciemny

Pierwszy spust, to planowany porter - 21.5 blg (ok 10 l ). Brzeczka o bardzo ciekawym smaku, koloru porterowatego :cool:

Z wysładzania wyszło jeszcze trochę ciemnej brzeczki 11.2 blg (ok 10 l )

Porter chmielony:
60 min - 20 g , Marynka , 10% a-k
30 min - 20 g , Lubelski , 4.1% a-k

Ciemniaczek chmielony 35 min.
Na początku - 15 g , Marynka , 10% a-k
Ostatnia minuta - 20 g , Lubelski , 4.1% a-k

Obie nastawy upchane w biowinowych wiaderkach w lodówce. Kiedy osiągną odpowiednią temperaturę, zapodam drożdże.

naczelnik
02-05-2005, 22:58
Obie nastawy zadałem po godz. 14 gęstwą WLP800.
Dopiero teraz spojrzałem do lodówki - za mało miejsca w fermentorach, już zaczęły wyłazić. Po kilkudziesięciu godzinach pewnie się uspokoi, ale tego etapu już nie będę obserwował. Uciekam z domu, muszę sobie trochę pojeździć pociągami :cool:

naczelnik
12-05-2005, 22:40
Zajechałem do browaru, coby zobaczyć jak moje maluchy ;)
Piwka cały czas fermentują. Jak się zmienia blg ocenię , kiedy próbki osiagną odpowiednią temperaturę. W każdym razie - porterek jest boski :D
A ciemniaczek jakiś taki cienki się wydaję. Ale też jest skandalicznie dobry :kwiatek:

naczelnik
13-05-2005, 13:57
Zmierzyłem zawartość cukrów:

Porter : 12 blg
Ciemniak 6.5 blg

Ciemniak pewnie już za kilka dni będzie gotowy do rozlewu, porter jednak jeszcze musi postać w lodówce.

naczelnik
03-06-2005, 23:21
Dopiero dziś wygospodarowałem chwilę, by dokończyć dzieła i zlać piwo do butelek.
Ciemniak "spadł" do 4 blg, a porter do 8.2. Coś te drożdże nie bardzo chcą pracować w gęstszej brzeczce.
Teraz pozostaje tylko ukryć przed sobą to piwo i czekać, aż się córeczka urodzi :cool:
Tradycja , rzecz jasna.

naczelnik
13-07-2005, 23:04
W najbliższy weekend nadrabiam warzelnicze zaległości.
Podhodowuję właśnie drożdże do pszeniczniaka a także Irish Ale. Pachną nieziemsko :stout:

cyborg_marcel
14-07-2005, 14:38
niniejszym Cyborg zapisuje się na próbki do degustacji :D

naczelnik
14-07-2005, 15:51
niniejszym Cyborg zapisuje się na próbki do degustacji :D
Drożdże mogę Ci podesłać , bez problemu :D ;)

cyborg_marcel
14-07-2005, 16:19
... gotowych wyborów browarnictwa naczelnikowego :p
:stout:

naczelnik
20-07-2005, 18:59
Dziś po robocie zacząłem myśleć o zebraniu się do.... roboty :D

Zabrałem się za realizację pomysłu, który dojrzewal w głowie już od dawna.
Buduję, a raczej adaptuję, 50 litrowego KEGa na kadź zacierno-filtracyjną(a w początkowej fazie także warzelną).
Właśnie rozprawiłem się z otworem - udało mi się wyciać wręcz idealnie.
Następny etap to przyspawanie kilku zaczepów do filtra, a także zaworów spustowych.
Zakład, w którym pracuję ma niezły warsztat mechaniczny, w którym naprawiają także elementy z nierdzewki. Za kilka dni "popracuję" nad mechanikami, coby za domowe piwo podziałali trochę spawarką :cool:

Alchemych
24-07-2005, 12:19
...Zacieram infuzyjnie, w okolicach 70 st. C.
Zacier jest tak gęsty, że do mieszania musiałem zaprządz obie ręce. Czuję , że dostanę w kość przy tym porterku :rolleyes:
Jak dokładnie wyglądało to zacieranie ? Chodzi mi o przerwy.

naczelnik
24-07-2005, 14:50
Jak dokładnie wyglądało to zacieranie ? Chodzi mi o przerwy.

Zacząłem w 50 st. C przez 15 min. W garze miałem 11 litrów wody.
Nie dało się tą masą sprawnie operować, więc by podgrzać do 70 st. C pobrałem część zacieru , umieściłem w garnku max 5 l, gotowałem z 10 min i zawróciłem ten dekokt do kadzi, która cały czas była podgrzewana.
Jedna przerwa osiemdziesięciominutowa w 68-70 st. C.

Młode piwo smakuje obiecująco, aczkolwiek jest przegazowane.

naczelnik
24-07-2005, 15:05
Buduję, a raczej adaptuję, 50 litrowego KEGa na kadź zacierno-filtracyjną(a w początkowej fazie także warzelną).


Wczoraj udało mi się przystosować pokrywkę do zamocowania napędu mieszadła.
Napęd tak jak planowałem - silnik 24V , stosowany do napędu wycieraczek, aczkolwiek z przekładnią niestandardową - wykonuje 13 obr/min.
Zamontowałem także uszczelkę na pokrywie - wersja prototypowa :D narazie głównie do testów.

W drodze do mnie jest nierdzewny zawór odporny na wodę, olej, paliwa, rozpuszczalniki, media agresywne i najważniejsze - napoje, żywność.

Szkoda, że nie mam cyfraka, bo chętnie dokumentowałbym jak powstaje to cudo ;)
Zaprzęgnę do działania analogowy aparat, a zdjęcia będą w przyszłości.

Alchemych
25-07-2005, 13:54
Zacząłem w 50 st. C przez 15 min. W garze miałem 11 litrów wody.
Nie dało się tą masą sprawnie operować, więc by podgrzać do 70 st. C pobrałem część zacieru , umieściłem w garnku max 5 l, gotowałem z 10 min i zawróciłem ten dekokt do kadzi, która cały czas była podgrzewana.
Jedna przerwa osiemdziesięciominutowa w 68-70 st. C...
Wyszło bardziej wytrawne czy słodkawe w smaku?

naczelnik
25-07-2005, 19:30
Wyszło bardziej wytrawne czy słodkawe w smaku?

Jest słodkawe, ale są jednak chyba bardziej dominujące elementy, pochodzące od słodów specjalnych.
Generalnie: jest takie, jakie miało być :D

naczelnik
30-07-2005, 07:40
Wczoraj udało mi się...

zdobyć i wstępnie obrobić blachę na dno filtracyjne. Będzie umieszczane w kadzi na samym początku warzenia, a po zacieraniu i filtracji opuści beczkę razem z wysłodzinami.
Dno będzie podparte w kilku punktach na stalowych kołkach tak, by masa zacieru nie wyginała go do dołu.

Gdzieś w środku tygodnia pomocowałem uchwyty na których spocznie pokrywa z napędem. WIercenie w tak twardej stali , z której owe uchwyty są wykonane - w domu to mordęga.

Dziś mam w planach dopasowanie dna filtracyjnego, w którym znajdują się otwory fi 2mm, a także wykonanie kilku otworów w pokrywie.

Zaczyna mi się podobać ten kociołek :)

naczelnik
06-08-2005, 19:22
Moja kadź zacierna doczekała się już mieszadła. Niewykluczone, że wymagało będzie modyfikacji, bo moim zdaniem , to element najtrudniejszy do wykonania. Samodzielne zbudowanie efektywnego mieszadła to poważne wyzwanie, dlatego obecną konstrukcję potraktuję jako przejściową.
Mieszadło, to dwa płaty wykonane z blachy, o wym . 170 x 120 mm,takiej jak dno filtracyjne. Płaty przyspawane są pod kątem ostrym (ok. 45 st. do płaszczyzny dna ) do rurki, która mocowana jest na wale silnika.

Do pospawania oddałem także pokrywę kotła, w której na stałe umieszczony będzie czujnik temperatury, znajdujący sie nad łopatkami mieszadła.

Wczoraj skręcałem chłodnicę, z miedzianej rurki o fi zewn. 10 mm.
7.5 m zwiniętej rury, to jednak trochę zbyt mało. W przyszłym tygodniu chłodnicę przedłużę. Jak dobrze pójdzie, to wspawany zostanie także zawór spustowy i kocioł będzie oczekiwał na taboret gazowy.

Borysko
16-08-2005, 15:55
Szkoda, że nie mam cyfraka, bo chętnie dokumentowałbym jak powstaje to cudo ;)
Zaprzęgnę do działania analogowy aparat, a zdjęcia będą w przyszłości.
Pstrykaj, skanuj i zamieszczaj, ale żywo!
Znajdzie sie pewnie kilku forumowiczów, którzy tylko czekają na wizulną zachętę, by samemu nad podobnym ustrojstwem popracować.

naczelnik
20-08-2005, 13:55
Zmierzyłem zawartość cukrów:

Porter : 12 blg
Ciemniak 6.5 blg


Jedna warka - dwa piwa, ale dwa warzenia, więc dwie warki ;) :D
Porter, to faktycznie 37 wypust mojej warzelni. Zebranym wysłodzinom(niczego sobie zresztą) postanowiłem nadać nr 38. Dla porządku. Dla własnej orientacji jest to warka 37 z dolnym indeksem osiem :)


15-08-2005

Wcześniejsze plany warzelnicze uległy małym modyfikacjom(miał być pszeniczniak i irish).


Dnia 15. do gara trafiło:
2.5 kg słodu pszenicznego
2.5 kg słodu pilzeńskiego

I tak:
15 min 43 st. C
10 min 55 st. C
35 min 62 st. C
25 min 73 st. C

14l. gotowałem z 15 g szyszki Zatec+ 7 g granulatu lubelskiego przez godzinę.
Wysłodziny doprowadzone do wrzenia, gotowane przez 20 min , bez chmielu.

Do schłodzenia użyłem "kawałka" chłodnicy, która zacząłem zwijać do swojej instalacji.
Chłodziłem ok. 20 litrów. Zużyłem ok 40 l. wody regulując szybkość przepływu, schładzając brzeczkę do 26 st. C.
Wyszło 10.2 blg, ze dwadzieścia kilka litrów. W sam raz na zlotową beczkę :kwiatek:
Wodę wykorzystałem do wymycia sprzętu po warzeniu.

Wczoraj zebrałem z powierzchni drożdże (Schneider Weisse) do kolejnej warki, wieczorem być może przeleję na cichą.

W początkowej fazie fermentacji zapach nieciekawy, dopiero po 2 dniach zaczęło przypominać pszenicę. Czuć banan, w smaku lekka pszeniczka. W sam raz na wrześniowy upał.

naczelnik
20-08-2005, 13:59
Pstrykaj, skanuj i zamieszczaj, ale żywo!
Znajdzie sie pewnie kilku forumowiczów, którzy tylko czekają na wizulną zachętę, by samemu nad podobnym ustrojstwem popracować.

Na zdjęcia trzeba trochę poczekać, ale będą. Co prawda miałem w ręku aparat, który dzierżyłem w rękach tylko kilka razy, ale coś powinno z tego wyjść.


Finał prac konstrukcyjnych trochę się przesunął. Jeśli znajdę czas w nadchodzącym tygodniu, to dokończę dzieła.
Dno jest gotowe, do wspawania pozostał kawałek rurki z zaworem.Cierpliwości

naczelnik
26-08-2005, 18:35
Wczoraj zebrałem z powierzchni drożdże (Schneider Weisse) do kolejnej warki, wieczorem być może przeleję na cichą.


Właśnie myję beczkę, do której niedługo wpuszczę pszeniczny trunek.

Zjechało do 3.6 blg, ale fermentacja strasznie się dłuży, bo ciągle w gąsiorze widać, zbierające się przy szyjce, pęcherze CO2.

Piwo delikatne, dość klarowne, dużo drożdży osiadło na dnie gąsiora. Po nagazowaniu powinno być ok .
Kto jadący z Wrocławia na Zlot, mógłby wygospodarować troszkę miejsca w bagażniku na tą pszeniczną bombę :D ?

kopek7
06-09-2005, 20:39
Cześć
Mam pytanko, jakim drewnem wędziłeś i w ciepłym czy zimnym dymem ?
Chciałbym ten temat też przetestować samodzielnie.
Pozdrawiam

kopek7
06-09-2005, 20:42
Efekt wędzenia w dymie gorącym - część ziaren uległa przypaleniu. Regulujac temperaturę dymu w komorze wędzarniczej można otrzymać różne odmiany słodu wędzonego. generalnie słód wędzony powinien być jasny aromatyczny, nie przypalony, ale ta odmiana może dać ciekawe efekty smakowo - optyczne w piwie.
Oczywiście chodziło mi o wędzenie słodu.
sorki

naczelnik
07-09-2005, 00:04
Cześć
Mam pytanko, jakim drewnem wędziłeś i w ciepłym czy zimnym dymem ?
Chciałbym ten temat też przetestować samodzielnie.
Pozdrawiam

Testuj, droga do popisów szeroka :)

Wędziłem na drewnie bukowym, chyba dymem ciepłym, ale nie wiem co to ciepły, a co zimny - zupełnie się na tym nie znam.
"Rozpaliłem" małe ognisko wewnątrz betalowej beczki, w której umieściłem ruszt ze słodem, a całość przykryłem pokrywą tak, by"zabić"żywy ogień. Tak to się kotłowało, od czasu do czasu podlewałem słód i przerzucałem. Ot co :cool:

naczelnik
15-09-2005, 10:47
Wyszło 10.2 blg, ze dwadzieścia kilka litrów. W sam raz na zlotową beczkę :kwiatek:


Zlotowa beczka to już wspomnienie. Piwo wyszło dość dobre, aczkolwiek do końca nie mogę być zadowolony - nie było nagazowane jak trzeba, no i piana też nie ta.
Ostały mi się dwie buteleczki 0.25 .

Miałem wykorzystać drożdże już wcześniej, ale jakoś nie mogłem się zmobilizować do warzenia. Dziś je rozruszam, a jutro uwarzę weizenbocka.

naczelnik
15-09-2005, 14:33
Dziś je rozruszam, a jutro uwarzę weizenbocka.

Drożdże bardzo rwą się do pracy.
Wstępnie zaplanowałem sobie już to piwo.

40 % słód pilzeński
35 % słód pszeniczny
15 % słód monachijski
10 % karmelowy jasny

Zacieranie:
15 min 45 st. C
10 min 55 st. C
30 min 62 st. C
ok 40 min 73 st. C

Zastanawiałem się nad niewielkim dodatkiem słodu uwędzonego w zeszłym roku, ale postanowiłem się z nim wstrzymać.

Nie wiem jeszcze jak rozwiążę zacieranie, bo w garnku mogę się nie zmieścić.
Być może szarpnę się na dekokcję, ew. wykorzystam niewykończony kocioł do zacierania, ale to ostateczność, bo swoje toto waży, a kuchenka nie jest przystosowana do tego.

naczelnik
15-09-2005, 22:15
Wstępnie zaplanowałem sobie już to piwo.

40 % słód pilzeński
35 % słód pszeniczny
15 % słód monachijski
10 % karmelowy jasny


Mała modyfikacja składu.
Dorzuciłem do zasypu 2 % karmela ciemnego, ujmując po procencie z pszenicy i karmela jasnego. Niewielka to zmiana, ale skoro mam karmel ciemny, to dlaczego go nie wykorzystać.
Ogółem zaplanowany zasyp: 8kg. Słody ześrutowałem, drożdżom podałem kolację.
:stout:

naczelnik
16-09-2005, 09:06
.
... ew. wykorzystam niewykończony kocioł do zacierania, ale to ostateczność, bo swoje toto waży, a kuchenka nie jest przystosowana do tego.

Jeszcze "przejdę" przez dwie przerwy i po zacieraniu :)
Z wielkim trudem unisołem beczkę wypełnioną wodą i słodem, i wcisnąłem między palnik , a okap. Kuchenka średnio nadaje się do takiego zacierania, ale raz to zrobię.
:stout:

naczelnik
16-09-2005, 11:36
Jeszcze w życiu nie miałem takich przygód z filtracją.
Normalnie mi się filtr zatkał i nic prawie nie leci :eek:
Próbuję delikatnie nakłuwać młóto, ale i to specjalnie nie pomaga. A miałem się tak szybko z tym uwinąć... :rolleyes:

naczelnik
16-09-2005, 17:16
Uporałem się już ze wszystkim.
Gotowałem 25 l brzeczki 45 min.
Na początek wrzuciłem po 20g granulatu Marynka i Żatec.
Na 3 min przed końcem dorzuciłem jeszcze dwe malutkie łyżeczki żateckiego.

W sumie otrzymałem dwadzieścia kilka litrów dobrze nachmielonej brzeczki 17.2 blg.
Zapodałem drożdże z poprzedniej warki, które po swoim obiedzie (0.8l świeżej brzeczki) wylazły mi z 5 litrowej butli :eek:
Jestem pewien, że fermentor będzie zbyt mały i na pewno wybiorą się na spacer.

Byłbym zapomniał: gotowałem wszystko w KEGu, na zwykłej kuchence. MASAKRA!!
W życiu więcej tego nie zrobię.
Kombinuję taboret i kończę instalację :stout:

naczelnik
16-09-2005, 18:18
W dwie godziny po zadaniu drożdżami mam już pianę :eek:
To chyba rekord.

naczelnik
17-09-2005, 13:45
Już się bałem , że coś jest nie tak. Wczoraj brakowało mi charakterystycznego smrdoku :D jaki czułem przy ostatniej fermentacji z użyciem tych drożdży.
Na szczęście wszystko jest ok - po zebraniu piany, która wyleciała dziś w nocy z fermentora, w pokoju zagościł ten smrodek. Powinien zniknąć w ciągu dwóch dni. Przynajmniej ostatnio tak było :cool:

naczelnik
18-09-2005, 14:20
Wygląda na to, że fermentacja główna dobiega końca. Odbyła się niezwykle szybko, mimo, iż piwo fermentowało w 20 st. C. Drożdże zadałem jednak, gdy brzeczka miała 24 st. C.
Przed południem zmierzyłem blg : 6. Na starcie było 17.2 , dlatego jestem w małym szoku - tak szybko jeszcze w moim browarze fermentacja nie przebiegała. Tłumaczę sobie to tym, że drożdże są w niezłej kondycji, i starter był konkretny.
Znając życie dofermentowywać za to będzie długo...
Smak obiecujący :stout:

Krzysiu
18-09-2005, 15:46
W dwie godziny po zadaniu drożdżami mam już pianę :eek:
To chyba rekord.
Dałeś za dużo drożdży, stąd taka szybka fermentacja. teoretycznie jest niewskazana, bo może pogorszyć właściwości piwa.

naczelnik
18-09-2005, 16:01
Dałeś za dużo drożdży, stąd taka szybka fermentacja. teoretycznie jest niewskazana, bo może pogorszyć właściwości piwa.

Zrobiłem zdjęcie tego startera. Jak wywołam , to wrzucę. Nie powiem - mały nie był :)
Ale piwo dość mocne, więc należało zadbać o ich odpowiednią ilość.

naczelnik
20-09-2005, 14:33
Wygląda na to, że fermentacja główna dobiega końca.

Zatem czas na cichą. Piwo zlałem do dwóch gąsiorów. Pokusiłem się o pomiar gęstości - niewiele się zmienia, nieznacznie spadło, bo do 5.2 blg i przypuszczam, że poniżej 5 nie zejdzie. W zasadzie, to mogłoby się już zatrzymać, ponieważ w smaku wyczuwalny alkohol, w dodatku dość znacznie :rolleyes:
Nie przewiduję dłuższej niż tydzień fermentacji wtórnej. Max. za tydzień piwo musi wylądować w butelkach.

naczelnik
11-10-2005, 00:37
Nie przewiduję dłuższej niż tydzień fermentacji wtórnej. Max. za tydzień piwo musi wylądować w butelkach.

Tradycyjnie nie dotrzymałem terminów :ice:
Piwo na cichej postoi najpewniej ciut więcej niż miesiąć.
Dostałem informację, że ciągle "bucha", i pianka w szyjce gąsiora stoi.
W ten weekend lub kolejny rozprawię się z nim, podczas krótkiej wizytacji jamy. Zupełnie jak w kawale o teściowej... ;)

naczelnik
21-10-2005, 14:02
Piwo na cichej postoi najpewniej ciut więcej niż miesiąć.


W końcu się udało :)
Piwo wylądowało w butelkach, w większości w bąkach.
Blg końcowe ok. 4.
Piękny kolor i zapach . Smakowo też będzie bomba :kwiatek:

Kolejna warka pewnie gdzieś pod koniec roku, a zapasy topnieją... :(

naczelnik
18-12-2005, 19:15
Budowę swojej instalacji rozpocząłem - już jakiś czas temu:rolleyes: - od wycięcia w standardowym KEGu otworu. Wycięty element z umocowanym napędem służy jako wieko kotła.

naczelnik
18-12-2005, 19:17
Wieko i wycięta beczka połaczone są ze soba prototypową :cool: uszczelką.

naczelnik
18-12-2005, 19:19
Na pokrywie zamontowany jest napęd mieszadła.

naczelnik
18-12-2005, 19:22
Mieszadło połączone jest z silnikiem za pomocą tulei , nakręcanej na wał silnika z jednej strony i przykrecanej do osi mieszadła , z drugiej strony.

naczelnik
18-12-2005, 19:24
Na dnie zbiornika umieszczany jest wkład filtracyjny, w którym nie został jeszcze wykonany odpowiedni otwór pod oś mieszadła.

naczelnik
23-12-2005, 17:18
Dzisiejszej nocy popełniłem kolejną warkę.
Zamysł był taki, by "wydać" lekkiego lagera, który przefermentuje względnie szybko, wyląduje w moich rzadko używanych beczkach, i zostanie skonsumowany w dniu moich urodzin.
Szczegóły zasypu i zacierania później, bo nie mam teraz tego pod ręką. Wyselowałem w 12 blg, choć początkowo nie chciałem przekroczyć 11. Z racji braku miejsca w fermentorze nie zdecydowałem sie na rozrzedzanie. I tak piwo wyjdzie z wiadra, bo jest go blisko 30 l.
Brzeczka solinie napowietrzona, schłodzona do 24 st.C została zadana rozruszaną gęstwą drożdży WLP 800. Czekam na pierwsze oznaki fermentacji i wynosze do lodówki.

Napowietrzona brzeczka:

naczelnik
24-12-2005, 19:04
Piwo pięknie fermentuje. A w lodówce cudny zapaszek :stout: :kwiatek:

naczelnik
03-01-2006, 14:46
Zrobiłem zdjęcie tego startera. Jak wywołam , to wrzucę. Nie powiem - mały nie był :)

Oto wspomniane drożdże, najedzone, tuż przed dodaniem do brzeczki. Widoczne ślady ucieczki:cool:

joelka
03-01-2006, 18:44
Niedługo w temacie "znalezione w sieci" znajdziemy zdjęcie leja w ziemi po eksplozji drożdży w fermentorze. Chyba, że to tylko moje oko szacuje tą ilość na ~ 2,5 litra?

naczelnik
03-01-2006, 18:53
Niedługo w temacie "znalezione w sieci" znajdziemy zdjęcie leja w ziemi po eksplozji drożdży w fermentorze.

No co ty. Tamto piwo już dawno w butelkach.
Zwykle robię ciut mniejsze startery, więc nie ma obawy :)

Oszacowanie prawie bezbłędne:cool:

anteks
27-02-2006, 20:09
czy prace nad rodzącym się w bulach kociołkiem zostały już ukończone ?

Krzysiu
27-02-2006, 23:06
... bulach ...
Przychodzi baba do lekarza i mówi:
- panie doktorze, jestem w ciąży.
- a ma pani bóle?
- a co, nie widać?

Lepiej brzmi wokalnie, nie myśli się, jakie "u" :D

naczelnik
28-02-2006, 19:06
czy prace nad rodzącym się w bulach kociołkiem zostały już ukończone ?

Jak zostana kiedys ukonczone, to pierwsi sie o tym dowiecie :)

szefi
30-05-2006, 06:33
Witam
Czy możesz zdradzić skąd taki piękny wkład zdobyłeś ?
Bo ja jakoś nie mogę namierzyć, ani gotowego ani blachy do samochdzielnego wykonania.

naczelnik
03-06-2006, 22:07
Wklad zrobilem sam z kawalka blachy, ktora "wyludzilem" z jednego warsztatu.
Z tego co wiem, to mozna dostac taka blache. Sam kiedys widzialem nawet chyba w jakims OBI .

naczelnik
03-08-2006, 14:24
Przytachalem ze soba troche slodu do Magdeburgowa i juz za kilka dni mam zamiar uwarzyc kilka litrow pszeniczki. CZekam tylko az mi drozdze urosna, zbieram ciekawskich, ktorzy chcieliby zobaczyc, ze nawet w akademiku mozna uwarzyc piwo, i za kilka dni ruszamy do dziela :kwiatek:

naczelnik
12-08-2006, 02:38
Wlasnie udaje sie na spoczynek, po pelnym wrazen warzeniu ciemnej pszeniczki :stout:
Zainteresowanie uczestnikow udalo sie rozbudzic, a o to mi glownie chodzilo.

Rano do dzialania przystapi podchodowana gestwa drozdzakow :kwiatek:
Szczegoly warki wkrotce...

Seta
13-10-2007, 00:14
Naczelnik dawaj te (i inne) szczegóły!!!!!

PS. Mam u Ciebie 700-setnego posta! :D

naczelnik
19-10-2007, 16:14
Nie bedzie chwilowo zadnych szczegolow, bo sie gdzie zapiski wyprowadzily...
W kazdym razie fermentowanie w srodku lata w pokoju w akademiku to fatalny pomysl :cool:

Krzysiu
19-10-2007, 16:57
Wlazłeś po ciemku do wiadra?

PS. Zlikwiduj trochę swoich podpisów, bo tematu czytać nie idzie.

naczelnik
19-10-2007, 17:31
A wiesz , ze nawet dzis probowalem zrobic z tym porzadek, ale jakis blad otrzymywalem, wiec chwilowo zrezygnowalem...

Do wiadra nie wlazlem, ale wybralem sobie najwieksze upaly na fermentacje i wydalem na swiat klasycznego reprezentanta sceny...