PDA

Wersja pełna: : lukuj/mikuj warzą


lukuj
21-04-2004, 08:04
Witam,
Oto wycinek z warzenia pewnego lagerka, mieszamy zacier pod przewodnictwem najmłodszego browarnika w rodzince: Mikuja.
Proszę ARTA ;) o zarezerwowanie tego pseudo dla mojego potomka z nadzieją że za 17 i 8/12 roku będzie mógł się on zalogować jako użytkownik.
Pozdrawiam

crizz
21-04-2004, 08:37
Piękne zdjęcie!

Moje własne doświadczenia nakazują mi czarnowidzieć, że za mniej więcej 8/12 roku w trakcie warzenia Lukuj będzie zamykał drzwi od kuchni na skobelek, aby bez udziału Mikuja w spokoju mieszać zacier :D.

slado
21-04-2004, 11:12
:) Fajne, musisz mu zostawić buteleczkę do konsumpcji.
Wszak miał swój udział w warzeniu!
Ciekawe czy piwko przetrwało by tak długi okres? Może warto spróbować?

elroy
21-04-2004, 11:56
Fajniutkie
Zamieszczaj Lukuj co jakiś czas zdjęcia z warek - zobaczymy w jakim tempie rośnie synek :)

lukuj
21-04-2004, 12:52
slado napisał(a)
:) Fajne, musisz mu zostawić buteleczkę do konsumpcji.
Wszak miał swój udział w warzeniu!
Ciekawe czy piwko przetrwało by tak długi okres? Może warto spróbować?

No to spróbuję... Dam znać za 18 lat!

Pinio74
21-04-2004, 13:03
lukuj napisał(a)
No to spróbuję... Dam znać za 18 lat!

Dobrze schowaj, bo myślę, że Mikuj już za 15 lat (jak nie wcześniej ;) ) zacznie szukać :D

miko-why
26-04-2004, 17:39
... i Mikujowe piwko wyszło super :) (to co przywiozłeś do Białej), tylko nie pochwaliłeś się jak do tego doszedłeś :(
Może z Mikujem napiszecie słówko o Waszym piwie?

Małażonka
27-04-2004, 07:37
Podzielam zdanie- lagerek wyszedł wręcz doskonały!

lukuj
27-04-2004, 13:07
Małażonka napisał(a)
Podzielam zdanie- lagerek wyszedł wręcz doskonały!


Dziękuję za miłe słowa. Przy wolnej chwili dobiorę sie do notatek i zamieszczę opis warki.

lukuj
28-04-2004, 15:29
lukuj napisał(a)
Dziękuję za miłe słowa. Przy wolnej chwili dobiorę sie do notatek i zamieszczę opis warki.

oto i opis

elroy
28-04-2004, 16:04
lukuj napisał(a)
oto i opis

Super!
Wzorowy zapis warzenia. Polecam oglądnąć.

ps: Gratuluję sumienności :cool:

lukuj
29-04-2004, 07:26
lukuj napisał(a)
oto i opis

Mała korekta: zauważyłem że omyłkowo wpisałem jako 2 dawkę chmiel aromat. Powinna być goryczka.

lukuj
14-05-2004, 07:31
To będzie long story...

Na "terenie wypadowym" na niezbyt żyznej nadbużańskiej ziemi /około 300m od granicy na Bugu/ zasadziliśmy sztobry goryczki i aromatu. Ciekawe kiedy opiszę warkę na samodzielnie wyhodowanym chmielu. A może ktoś już doczekał się samodzielnie zebranych szyszek? Dajcie znać. Miałbym się kogo poradzić w razie problemów.

Pozdrawiam,

elroy
14-05-2004, 11:23
lukuj napisał(a)
To będzie long story...
Dajcie znać. Miałbym się kogo poradzić w razie problemów.
Pozdrawiam,

Ja również zasadziłem sztobry w ilości 2 marynka i 2 lubelski.
Czekam z niecierpliwością :)
Myślę, że jak zacznie się już coś na poważnie, to warto będzie założyć nowy temat

Pozdrawiam

lukuj
22-07-2004, 08:02
Zamieszczam recepturę na pszeniczniaka (mój pierwszy). W składzie słód pszenny „własnej produkcji”. Nadmienię, że w porównaniu z próbką słodu z profesjonalnej słodowni /dzięki Krzyś/ wyglądał… no właśnie, mało profesjonalnie. Szczęśliwie nie odbiło się to na smaku piwa.
PS Pamiętam o porównaniu czasu scukrzania obu słodów, na razie nie dopracowałem się wiarygodnej metody porównania.

Dziękuję Czesowi za wsparcie teoretyczno-sprzętowe.

Działanie Mikuja ograniczyło się tym razem do zamieszania kiełkującego słodu w skrzynce.

odczyt:
Adobe Reader (www.adobe.com)

lukuj
08-03-2005, 12:30
Jak wiemy podczas gotowania brzeczki z chmielem wytrąca się osad gorący. Trzymam się tezy że nie powinien on trafić do fermentora (chociaż różne są opinie).
Zlewam więc po gotowaniu wystudzoną brzeczkę znad osadu, który to dotychczas wylewałem.
Ostatnio stwierdziłem, że nie będę wylewał "potencjalnego piwa" razem z osadem. Ponieważ zwykle rozcienczam brzeczkę do zadanego Blg przed fermentacją, zalałem pozostały w garze osad wodą w wyliczonej ilości by wyciągnąc zeń trochę ekstraktu i po opadnięciu osadu skorygowałem Blg nastawny tymi wypłuczynami. Nie pokusiłem się o wyliczenie ile piwa zaoszczędziłem w ten sposób. Zmierzę następnym razem.
Ciekaw jestem co Wy robicie z osadem gorącym, może filtrujecie go w jakiś sposób... no chyba że robicie warka po warce i zawracacie osad do następnego gotowania :)

Chris
08-03-2005, 14:32
Osobiście albo podczas gotowania zbieram łyżką co nie co,albo po gotowaniu czekam jakieś 5 min i wtedy zlewam brzeczke do fermentora bez syfu...choć zawsze coś wpadnie.Co do wlewania z tymi mętami to myśle że psują ciutke smak....tak jak nie zebrane chmieliny wg Czesa.Próbowałem tych dwu sposobów i wielkiej różnicy nie poczułem.Wybór należy do Ciebie :stout:

Krzysiu
08-03-2005, 19:38
... Ciekaw jestem co Wy robicie z osadem gorącym...
Zasilam nim Miejskie Przedsiębiorstwo Wodociągów i Kanalizacji.

lukuj
09-03-2005, 10:23
Pierwotnie zamieszczone przez Użytkownika lukuj
... Ciekaw jestem co Wy robicie z osadem gorącym...

Zasilam nim Miejskie Przedsiębiorstwo Wodociągów i Kanalizacji.

... a jeszcze bardzie ciekaw jestem kto tak nie robi... jeśli jest ktoś wogóle

lukuj
31-03-2005, 08:35
Jak wiemy podczas gotowania brzeczki z chmielem wytrąca się osad gorący. Trzymam się tezy że nie powinien on trafić do fermentora (chociaż różne są opinie).
Zlewam więc po gotowaniu wystudzoną brzeczkę znad osadu, który to dotychczas wylewałem.
Ostatnio stwierdziłem, że nie będę wylewał "potencjalnego piwa" razem z osadem. Ponieważ zwykle rozcienczam brzeczkę do zadanego Blg przed fermentacją, zalałem pozostały w garze osad wodą w wyliczonej ilości by wyciągnąc zeń trochę ekstraktu i po opadnięciu osadu skorygowałem Blg nastawny tymi wypłuczynami. Nie pokusiłem się o wyliczenie ile piwa zaoszczędziłem w ten sposób. Zmierzę następnym razem.
Ciekaw jestem co Wy robicie z osadem gorącym, może filtrujecie go w jakiś sposób... no chyba że robicie warka po warce i zawracacie osad do następnego gotowania :)

Przy okazji kolejnej warki zrobiłem zgrubne wyliczenia ilości piwa, jaką mogę zaoszczędzić „przemywając”osad gorący wodą używaną do rozcieńczenia brzeczki przed nastawem.
Założyłem że:
przemywam jednokrotnie
grubość warstwy osad/brzeczka w garze po zlaniu do fermentora 3,5cm

Zasado pomiaru: zmierzyłem grubość warstwy osad/brzeczka. Stężenie brzeczki w zawiesinie jest równe stężeniu brzeczki po gotowaniu (20,5 Blg). Dolałem do gara wodę i zmierzyłem poziom i stężenie po rozcienczeniu (8,25cm 7,0Blg). Ponieważ gar jest walcem można operować wysokością zamiast objętością. Z obliczeń wynika, że sam osad zajmuje teoretyczną wysokość 1cm co stanowi około 30%, reszta (70%) to brzeczka, którą można próbować odzyskać. Oczywiście pamiętać trzeba, że po zalaniu zawiesiny osadu wodą, odstaniu i ponownym zlaniu do fermentora zostaje 3,5cm zawiesiny w rozcienczonej brzeczce, którą wylewam. Znając średnicę gara i zakładając brzeczkę nastawną 12Blg wyliczyłem, że zaoszczędziłem (nie wylałem do kanału) 2 litry piwa.
Więcej można zaoszczędzić przy większym balingu brzeczki po gotowaniu, dłuższym czekaniu na dokładne odstanie osadu i optymalnie wyliczając ilośc wody jaką należy dodać do gara. Zrobię to następnym razem aby sprawdzić że czegoś nie pokręciłem, gdyby tak było dajcie znać.