PDA

Wersja pełna: : Czy zawaliliście coś kiedyś przez piwo?


Piwofil
06-03-2002, 19:22
Ja dzisiaj popołudniu wipiłem sobie piwko dla relaksu i poszedłem spać, pech w tym że się za późno obudziłem i nie poszedłem na umówione spotkanie:(
Picie piwa stwarza problmey.

ART
06-03-2002, 19:40
to nie przez piwo tylko sklerozę nawaliłeś :D
trzeba było sobie budzik nastawić.
nieładnie tak zwalać winę (?) na piwo.

yendras
06-03-2002, 19:49
Ja zawaliłem wiele rzeczy, ale nie dlatego, że wypiłem za dużo piwa, nie nie. Po prostu zasiedziałem się do czwartej - piątej nad ranem i potem zaspałem, a jeżeli zapomniałem o czymś ważnym albo coś źle zrobiłem to z niewyspania ;)

Nicolae
06-03-2002, 19:54
Parę razy zdarzyło się - ale wstyd o tym pisać.

Kudłaty
06-03-2002, 20:05
Czasami po piwie nie chciało mi się iść na zajęcia :), a jeszce do tego słońce.

slavoy
06-03-2002, 21:11
Ja coś zawaliłem. I to w dosłownym tego słowa znaczeniu. Zawaliłem mianowicie latrynę u kumpla na działce. Trochę mną zawiało, gdy opróżniałem zbiorniki po degustacji, a że konstrukcja była dosyć leciwa to... :D

Piwofil
06-03-2002, 21:50
ART napisal/a
to nie przez piwo tylko sklerozę nawaliłeś :D
trzeba było sobie budzik nastawić.
nieładnie tak zwalać winę (?) na piwo.

Budzik owszem sobie nastawiłem ale zdaje się że postawiłem go do góry nogami i coś pomieszały mi się godziny:D
A skleroza w moim wieku to nie występuje (zresztą ja pamiętałem o tym spotkaniu).
Szkoda mi tylko kobiety z którą byłem umówiony.

ART
07-03-2002, 07:06
przypominam że jesteś już seniorem tutaj, więc automatycznie masz problemy z pamięcią.

StaryKocur
07-03-2002, 08:13
Ja kiedyś zostałem zaproszony na klubową imprezę
typu "mały Oktoberfest" ( jak sama nazwa wskazuje,
organizową w listopadzie ) i dostałem od organizatorów czerwoną kartkę za zachowanie.
Na początku trochę się gryzłem, ale w sumie wyszło
mi to na dobre, bo, jak sprawdziłem na kolejnych piwnych imprezach w innym gronie, zachowanie moje mieściło się
w granicach tolerancji i w końcu doszedłem do wniosku,
że bez sensu jest pić piwo w gronie sztywniaków.
Od tamtej pory, jak to Kocury mają w zwyczaju, sam sobie
wybieram piwne towarzystwo ( stąd moja obecność w Browarze )

:stout:

StaryKocur

celt_birofil
07-03-2002, 08:18
Czujemy się zaszczyceni :D

BAJ
07-03-2002, 08:22
Staram się nie nawalać. Czasami cierpienie jest okrutne, bardzo bardzo okrutne he he ...

StaryKocur
07-03-2002, 08:25
Powiem jak najbardziej szczerze: JA TEŻ
Wreszcie znalazłem miejsce w sieci, gdzie moge na luzie
pogadać o mojej pasji.

Wasze zdrowie :stout:


StaryKocur

albeertos
07-03-2002, 08:29
Nic takiego nie pamiętam, a ostatnio to wręcz przeciwnie. Udało mi się zdac dwa ostatnie egazminy w sesji zimowej właśnie po dużej ilości :stout: do godziny 3 nad ranem. Chociaż występowały chwilowe trudności z odczytaniem testu :D

uwolnic_orke
07-03-2002, 09:45
A może inaczej sformułowac pytanie: czy zawaliliście coś kiedyś przez Forum?

Ja tak.

celt_birofil
07-03-2002, 09:51
W pewnym momencie zapomniałem, że jestem w pracy - całą dniówkę spędziłem na forum:D

kamyczek77
07-03-2002, 10:02
uwolnic_orke napisal/a
A może inaczej sformułowac pytanie: czy zawaliliście coś kiedyś przez Forum?

Ja tak. Ja obecnie zawalam wykład z chorób pszczół,ale tu jest ciekawiej,więc nie żałuję.

celt_birofil
07-03-2002, 10:07
[QUOTE]Originally posted by kamyczek77
Ja obecnie zawalam wykład z chorób pszczół
Wykładowcą jest Maja?:D To może dlatego zniknęła z forum...;)

Kudłaty
07-03-2002, 14:00
StaryKocur napisal/a
Powiem jak najbardziej szczerze: JA TEŻ
Wreszcie znalazłem miejsce w sieci, gdzie moge na luzie
pogadać o mojej pasji.

Wasze zdrowie :stout:


StaryKocur
Ja już od dawna znalazłem kolegów i pisze o swojej piwnej pasiiiiiiiiiiiiii

SAIMIR
11-03-2002, 19:55
Piwofil napisal/a


Budzik owszem sobie nastawiłem ale zdaje się że postawiłem go do góry nogami i coś pomieszały mi się godziny:D
A skleroza w moim wieku to nie występuje (zresztą ja pamiętałem o tym spotkaniu).
Szkoda mi tylko kobiety z którą byłem umówiony.

Jeśli tylko jedno piwko w tym "zawiniło" to rzeczywiście ,szkoda kobiety ,że zmarnowała czas dla Ciebie. Chyba ,że nie była to TA kobieta, a wtedy to szkoda Twojego zmarnowanego czasu , bo mogłeś wypić kolejne piwo.

Piwofil
11-03-2002, 21:53
SAIMIR napisal/a


Jeśli tylko jedno piwko w tym "zawiniło" to rzeczywiście ,szkoda kobiety ,że zmarnowała czas dla Ciebie. Chyba ,że nie była to TA kobieta, a wtedy to szkoda Twojego zmarnowanego czasu , bo mogłeś wypić kolejne piwo.

A tam piwko mi zaszkodziło, a Ty po piwie nie jesteś bardziej senny?
A kobieta zadzwoniła i po 5 minutach nie miała większych pretensji, umówiłem się z nią na kolejną środę.

I nie prosiłem o komentowanie mojej wpadki, lepiej opisz jakąś Twoją.