PDA

Wersja pełna: : Piwo z browaru Chimay


mapajak
13-08-2004, 08:08
Znalazłaem w sieci recepturę piwa z browaru Chimay i postanowiłem uwarzyć coś takiego w domu.
Składniki:
słód pilźnieński 2,5 kg
słód monachijski 0,45 kg
brązowy cukier kandyzowany 0,25 kg
słód karmelowy 120 EBC 0,16 kg
chmiel 5,2% 15g (Hallertau hop)
chmiel 4,6% 2g (Goldings hop)
zacieranie w 9l wody
50 st 10 min
63 st 40 min
74 st 25 min
78 st 1 min

gotowanie 90 min z chmielem, chmiel aromatyczny (Goldings hop) na 10 min przed końcem gotowania.

I jeszcze przepis w oryginale, gdybym coś żle przetłumaczył to proszę poprawiać

Chimay
De Chimay behoort tot één van de zes trappisten brouwerijen. Dit is een recept van een Chimay blauw. De gist die je kan gebruiken is van de gistbank, of natuurlijk uit een flesje Chimay. Om de Chimay-smaak te benaderen kan je de eerste 5 dagen de vergistingstemperatuur op 28°C zetten en daarna op 22°C. Wat je ook nog kunt doen is een gedeelte van de suiker te vervangen door klaverhoning, of een extra 5 % gerstevlokken toe te voegen. Het recept is voor 10 liter en 20 EBU:
Ingrediënten :
- 2500 gr. Pilsmout
- 450 gr. Munchener
- 250 gr. bruine kandij
- 160 gr. Caramel mout 120 EBC
- 32 gr. Chocolade mout
- 15 gr. Hallertau hop 5,2%
- 2 gr. Goldings hop 4,6%
- 9 l. Maischwater
- 9 l. Spoelwater
Maischschema :
10 minuten op 50°C
40 minuten op 63°C
25 minuten op 74°C
1 minuut op 78°C
Kooktijd 90 minuten. De Hallertau hop 90 minuten mee laten koken, de overige hop 10 minuten.

mapajak
13-08-2004, 08:20
I jeszcze drożdże.
Na stronie firmy Wyeast jest informacja, że browar Chimay używa drożdży 3787 Trappist High Gravity.

michalh
13-08-2004, 08:39
Bardzo ciekawy temat.

W cytowanym przepisie jest jeszcze słód czekoladowy 32g - taka mała ilość , a wpływ na smak i kolor jest istotny.
Skład podobny do innych przepisów na piwa belgijskie klasztorne - robiłem w tym roku kilka takich warek w całkiem podobnym składzie, ale na bazie ekstraktu jasnego + moczenie słodów i chmielenie. Zawartość kandyzu też jest taka, jak w większości receptur na klasztorne i zgodna z moimi eksperymentami - więcej lepiej nie dawać.

Co do drożdży - moje źródła :) wskazują, że
drożdże Wyeast mają nastepujące pochodzenie:
1214 -- Abbey Ale Source: Chimay.
1762 -- Abbey Ale II Source: Rochefort.
1388 -- Belgian Strong Ale Yeast. Source: Duvel (Moortgart).
3787 -- Trappist High Gravity Source: Westmalle.

Dla WhiteLabs:
Westmalle WLP530
Rochfort WLP550
Chimay WLP500

Drożdże WLP500 (Chimay) dają najbardziej subtelny i łagodny (choć bardzo ciekawy) smak ze wszystkich powyższych szczepów. Są też spokojniejsze przy fermentacji i nie tworzą grubej warstwy na powierzchni jak inne klasztorne.

mapajak
13-08-2004, 09:14
Michalh, dzięki za uzupełnienie.
A jakich używałeś polskich odpowidników chmielu?
Myślę użyć Marynkę i Lubelski.

michalh
13-08-2004, 09:35
Właśnie te chmiele używałem - Marynkę i Lubelski.
Nie chciałem zbytnio kombinować na początku doświadczeń z typami piw klasztornych (opisy w moim temacie w dziale 'Twoje Warzenie'),
ale w przyszłości może sprowadzę też inne chmiele z Hop&Grape - nie są ciężkie.
Piłem piwa domowe chmielone innymi chmielami i w moim odczuciu słody specjalne i drożdże klasztore mają większy wpływ na smak tego piwa niż użycie innego gatunku chmielu. Może dlatego, że i tak nie lubię piw mocno chmielonych.

Przy użyciu klasztornych drożdży ważne jest też zarządzanie temperaturą - drożdże te znoszą wyższe temperatury, ale wtedy zmienia sie profil smakowy. Wszystko zależy od upodobań i gustu, choć bezpieczniej chyba trzymać się standardowych temperatur górnej fermentacji. Na stronach WhiteLabs dla drożdży kalsztornych jest tabelka opisująca (mgliście) smaki dla róznych zakresów. Najlepiej poeksperymentować.
Ważny jest też skład wody uzywanej przez klasztor, w Polsce na innej wodzie efekt będzie zapewne zmieniony - przy zacieraniu oczywiście.

Tych czynników jest tyle, że piwo będzie zapewne w stylu belgijskim klasztornym, będzie się różnić sporo od Chimaya - ale przecież o to chodzi w naszych eksperymentach z piwej domowym. :D

Cieszę się że ktoś jeszcze będzie robił klasztorne gatunki, na razie nie jest to popularny styl.
Masz już drożdże 3787?
Może się przy okazji wymienimy naszymi produktami klasztornymi?

Powodzenia!

mapajak
13-08-2004, 10:50
michalh napisał(a)
[BMasz już drożdże 3787?
Może się przy okazji wymienimy naszymi produktami klasztornymi?
[/B]

Dzięki za cenne wskazówki.
Drożdże zamówiłem w Browamatorze, niedługo powinny być. Planuję wykonać kilka warek z ich udziałem. Potem chętnie się z tobą wymienię.

Zdrój
22-09-2004, 10:15
Jakie są losy piwa klasztornego opisanego przez Mapajaka na drożdżach Wyeast 3787 Trappist High Gravity ?
W ten weekend zamierzam użyć tego szczepu, kompletuję recepturę.

michalh
22-09-2004, 10:27
Zdrój napisał(a)

W ten weekend zamierzam użyć tego szczepu, kompletuję recepturę.
(sory za schodzenie z oryginalnego tematu)
Proponuję moją ulubioną recepturę na klasztorne:
Oryginalna na WLP500, ostatnio powtórzyłem ją na WLP550 w identycznym składzie. Oczywiście zamiast ekstraktów można użyć słodów.

Warka nr. 26 "Bankowe"
piwo typu belgijskiego klasztornego - 'Dubbel'

Skład na 20l, około 17-18Blg:
Słód monachijski 15EBC 700g (do 1000g)
Słód karmelowy 124EBC 300g
Słód karmelowy ciemny 680EBC 100g (do 150-200g)
Płatki owsiane błyskawiczne 100g (do 150-200g)

Ekstrakt słodowy jęczmienny jasny 2*1,8kg
Cuker kandyzowany 0,65kg (nie więcej, może być mniej - do 0,25kg)
Ekstrakt barwiący - 1,5 łyżki (można użyć słodu czekoladowego)
Chmiel aromatyczny 30g
Chmiel goryczkowy 30g

mapajak
22-09-2004, 10:52
Zdrój napisał(a)
Jakie są losy piwa klasztornego opisanego przez Mapajaka na drożdżach Wyeast 3787 Trappist High Gravity ?
W ten weekend zamierzam użyć tego szczepu, kompletuję recepturę.

Jeszcze jest w balonie na cichej fermentacji - trzeci tydzień. Strasznie długo to trwa, ale jeszcze fermentacja jest zbyt intensywna aby butelkować.
Jeśli chodzi o recepturę to dość ściśle trzymałem się oryginalnej, podanej na początku wątku.
Smak piwa zielonego - bardzo zachęcający, obecne już były typowe smaczki piw klasztornych, brakowało tylko nagazowania.
Fermentują u mnie jeszcze dwa piwa ma tych drożdżach (z odzysku)
- lżejsze, jasna 11-ka
- cięższę, 20% tripel

Zdrój
22-09-2004, 10:57
Dziękuję bardzo za odpowiedzi, teraz mam zgryz, którą recepturę wybrać. Bliżej mi do piwa zdecydowanie mocnego, na drugą część zimy 2004/2005.

tsulej
22-09-2004, 20:12
Michalh - a gdyby zamiast cukru kandyzowanego użyć miodu gryczanego? Dobry to pomysł czy zły?

michalh
23-09-2004, 07:22
tsulej napisał(a)
Michalh - a gdyby zamiast cukru kandyzowanego użyć miodu gryczanego? Dobry to pomysł czy zły?
Każdy pomysł jest dobry w tej dziedzinie.
Osobiście nie lubie miodu, więc go nie dodaje do piwa.
W opisach piw klasztornych belgijskich nie spotkałem się ze wzmiankami o miodzie, ale spróbuj - efekt powinien byc ciekawy.

Twilight_Alehouse
23-09-2004, 08:36
Miodu oczywiście można dodać, pytanie tylko czy wciąż będzie można takie piwo uważać za klasztorne? W końcu cukier kandyzowany jest wprawdzie nieznacznym ilościowo, ale ważnym jednak składnikiem tego stylu.

Marusia
23-09-2004, 09:42
tsulej napisał(a)
Michalh - a gdyby zamiast cukru kandyzowanego użyć miodu gryczanego? Dobry to pomysł czy zły?

Nie polecałabym miodu gryczanego do tego typu piwa - sama zrobiłam dwie warki z tym miodem, bardzo dobre zresztą, ale miód gryczany ma tak intensywny smak i zapach, że nawet przy niewielkiej jego ilosci mozesz przytępić inne cechy charakterystyczne dla klasztorniaka.
Jak już z miodem, to z mniej charakterystycznym, tak mi się wydaje.

mapajak
24-09-2004, 08:22
CarlBerg napisał(a)
W przypadku porządnie odzyskanych drożdży można mieć pecha i warka się uda.
Tak niestety jest znowu w przypadku otrzymanych od Ciebie Trappist. Udało się i wyszło - jak pech to pech :D :p

Do ilu Blg odfermentowały u Ciebie brzeczkę te drożdż i czy musiałeś je utopić w trakcie fermentacji?

Zdrój
24-09-2004, 08:51
Czy Mapajak mógłbyś podzielić się recepturą na wspomnianego wyżej Tripela ?
Wzorem braciszków chciałbym użyć słodów i cukru kandyzowanego.

mapajak
24-09-2004, 09:12
Zdrój napisał(a)
Czy Mapajak mógłbyś podzielić się recepturą na wspomnianego wyżej Tripela ?
Wzorem braciszków chciałbym użyć słodów i cukru kandyzowanego.

Oryginalna receptura jest taka (na 10l):
słód pilźnieński - 3 kg
słód monachijski - 0,5 kg
cukier kandyzowany - 0,3 kg
chmiel goryczkowy - 20 g
chmiel aromatyczny - 10 g
zmielona kolendra - 2 g

zacieranie 45 min w 64 st. C
15 min w 74 st. C
1 min w 78 st. C

gotować 90 min
kolendra 15 min przed końcem gotowania.

Ja do swojego tripela nie dodałem kolendry i użyłem 2,5 kg sł. pilźnienskiego oraz 0,5 kg cukru kandyzowanego, reszta jak w oryginale.
Smak piwa zielonego bardzo zbliżony do piwa wg. receptury piwa z browaru Chimay co dowodzi, że głównie za smak piwa odpowiedzialne są tu drożdże. Brzeczka musi mieć jeszcze odpowiednią gęstość ("Chimay" - 16 Blg, Tripel 20 Blg) gdyż jasna 11-ka na tych samych drożdżach smakowała już jak zwykłe "ale" a nie jak piwo klasztorne.

Zdrój
24-09-2004, 10:02
Bardzo dziękuję - to jest właśnie receptura, jakiej szukałem. Prawdopodobnie w niedzielę zrobię z niej pożytek.
A co z podgrzaniem na minutę do 78 stopni w świetle ostatniej wymiany doświadczeń na ten temat ?

mapajak
24-09-2004, 10:18
Zdrój napisał(a)

(...)
A co z podgrzaniem na minutę do 78 stopni w świetle ostatniej wymiany doświadczeń na ten temat ?

Uważam, że jest niezbędne przy tak gęstym zacierze - ułatwi filtrację.
Zacier musi być gęsty - mamy otrzymać z 3,5 kg słodów tylko góra 12-13 l filtratu tak aby po wygotowaniu zostało 10 litrów.
Poza tym, wbrwe temu co niektórzy sądzą, nie zaszkodzi piwu, gdyż alfa-amylaza w temp. 78 st. C wciąz jest aktywna i nawet jak jakieś resztki skrobi po podgrzaniu sklepikują to i tak zostaną rozłożone do cukrów po przelaniu do kadzi filtracyjnej w trakcie oczekiwania na ułożenie się złoża filtracyjnego.

slado
30-09-2004, 06:56
mapajak napisał(a)
Uważam, że jest niezbędne przy tak gęstym zacierze - ułatwi filtrację.
Zacier musi być gęsty - mamy otrzymać z 3,5 kg słodów tylko góra 12-13 l filtratu tak aby po wygotowaniu zostało 10 litrów.
Poza tym, wbrwe temu co niektórzy sądzą, nie zaszkodzi piwu, gdyż alfa-amylaza w temp. 78 st. C wciąz jest aktywna i nawet jak jakieś resztki skrobi po podgrzaniu sklepikują to i tak zostaną rozłożone do cukrów po przelaniu do kadzi filtracyjnej w trakcie oczekiwania na ułożenie się złoża filtracyjnego.
Czyli dodatnia próba przy 78'C nie musi oznaczać końca zacierania.
Potrzeba czasu by szczątkowe ilości enzymów uporały się ze skrobią.
Swoją drogą ciekawe na ile podniesienie o kilka stopni temperatury zacieru mniejsza lepkość zacieru?

slado
02-10-2004, 10:22
mapajak napisał(a)
Oryginalna receptura jest taka (na 10l):
słód pilźnieński - 3 kg
słód monachijski - 0,5 kg
cukier kandyzowany - 0,3 kg
chmiel goryczkowy - 20 g
chmiel aromatyczny - 10 g
zmielona kolendra - 2 g

zacieranie 45 min w 64 st. C
15 min w 74 st. C
1 min w 78 st. C

gotować 90 min
kolendra 15 min przed końcem gotowania.

Ja do swojego tripela nie dodałem kolendry i użyłem 2,5 kg sł. pilźnienskiego oraz 0,5 kg cukru kandyzowanego, reszta jak w oryginale.
Smak piwa zielonego bardzo zbliżony do piwa wg. receptury piwa z browaru Chimay co dowodzi, że głównie za smak piwa odpowiedzialne są tu drożdże. Brzeczka musi mieć jeszcze odpowiednią gęstość ("Chimay" - 16 Blg, Tripel 20 Blg) gdyż jasna 11-ka na tych samych drożdżach smakowała już jak zwykłe "ale" a nie jak piwo klasztorne.


Jakoś nie jestem przekonany do tego cukru kandyzowanego.
Czy zamiennie może być słód? Np karmel jasny? Wyraźnie powiedziane powyżej, że i tak styl piwku nadają drożdże.

Marusia
02-10-2004, 10:40
Ja też mam pytanie, ponieważ jutro zamierzam popełnić takie piwko (na drożdżach od CarlBerga, czyli od Mapajaka, dzięki:)):

Czy po gotowaniu muszę bardzo biedzić się z cedzeniem, czy jak trochę zmielonej kolendry trafi do fermentacji to bardzo wpłynie na smak? A może wręcz wpłynie pozytywnie? Hm...

Krzysiu
02-10-2004, 12:08
Nie wpłynie. W ogóle 2 g mielonej kolendry nie wpłynie na smak. Ja do swojego portera dałem raz 50 g na 15 l, później 20 g na 15 l. Mniejsze ilości w ogól nie zmieniają smaku. Co innego świeża kolendra.

slado
04-10-2004, 06:17
Łoj, jak te drożdże ładnie pachną! A jaka piana!
Już wiem o co chodzi w tych drożdżach!
Następne nastawiam z cukrem kandyzowanym a potem z jakimś sokiem, chyba malinowym.
Dzięki CarlBerg i Mapajak ;) za drożdżyki :stout: !

mapajak
04-10-2004, 09:05
slado napisał(a)
Jakoś nie jestem przekonany do tego cukru kandyzowanego.
Czy zamiennie może być słód? Np karmel jasny? Wyraźnie powiedziane powyżej, że i tak styl piwku nadają drożdże.

Dodatek cukru jest typowy dla tego stylu. Sypią go braciszkowie więc i my nie mamy się co go bać.

Marusia
04-10-2004, 09:57
slado napisał(a)
Łoj, jak te drożdże ładnie pachną!

No to masz fajnie, bo moja działka strasznie śmierdziała, nie urosła i poszła do kibla:( Dziś jadę do CarlBerga po kolejną - brzeczka czeka...

slado
04-10-2004, 10:27
Trafiło mi się.
Po otwarciu słoiczka zapach był raczej nieprzyjemny.
Nastawiłem starter i ruszyły bez problemu. Zniknął nieprzyjemny zapach i pojawił się ten typowy, drożdżowy.
Po około 18 godzinach od zadania do fermentora, dziś rano piana przewyższała wysokość brzeczki 10 litrowej. A ten zapach :kwiatek: !
Odwiedzę aptekę i zaopatrzę się w glicerynkę by zrobić za poradą lukuj-a (http://www.browar.biz/forum/showthread.php?postid=356855#post356855) zapas na później.
A to co jest będę kontynuował zmieniając skład aż drożdżyki padną :)

slado
05-10-2004, 16:48
Dziś, trzeci dzień od nastawienia przy 10 litrowej nastawie, piana prawie dotykała do pokrywy fermentora :eek:
I pojawił się... dość ostry a nawet jakby kwaśny zapach :(
Czy to tylko wynik tak gwałtownej fermentacji?
Natleniałem jak trzeba, ilość drożdży była spora jak na taką ilość brzeczki. W zapachu nadal przebijają owoce, mnóstwo owoców...

slado
05-10-2004, 18:26
Piana trochę opadła, chyba za sprawą podglądactwa.
Zaczyna być wyczuwalny smrodek przypominający ten zarejestrowany przy otwarciu słoiczka z drożdżami na tę warkę :ice:
Czyżby jednak porażka :confused:

naczelnik
05-10-2004, 18:48
slado napisał(a)

Odwiedzę aptekę i zaopatrzę się w glicerynkę by zrobić za poradą lukuj-a (http://www.browar.biz/forum/showthread.php?postid=356855#post356855) zapas na później.

To swoją drogą, ale...jeszcze chwil kilka i jak na tacy będzie podany inny sposób.

naczelnik
05-10-2004, 18:57
slado napisał(a)
I pojawił się... dość ostry a nawet jakby kwaśny zapach :(


Otrzymane od jerzo- carlbergo-mapajaka drożdże profilaktycznie podzieliłem na dwie części. Pierwszą dodałem do brzeczki zlanej kilka dni wcześniej do butelki w czasie warzenia.(nie była pasteryzowana, a służyć miała jedynie w ciągu najbliższych dni jako brzeczka do namnażania). Dodane do brzeczki drożdże nie tworzyły praktycznie żadnej piany(byćmoże przefermentowały 100ml tej brzeczki w ciągu krótkiej nocy; dziś zdecydowałem je wylać, po tym , jak przygotowałem brzeczkę na kolejny starter - nie miało to zapachu jak dwa dni wcześniej, dlatego nie ryzykowałem. Część nieruszonej gęstwy zabezpieczyłem i czekam na rozwój sytuacji.

mapajak
06-10-2004, 07:25
slado napisał(a)
Piana trochę opadła, chyba za sprawą podglądactwa.
Zaczyna być wyczuwalny smrodek przypominający ten zarejestrowany przy otwarciu słoiczka z drożdżami na tę warkę :ice:
Czyżby jednak porażka :confused:

Pobierz próbkę piwa i spróbuj jej smak, powinno być wszystko w porządku. Zapachy w trakcie fermentacji mogą być różne, na niektórym etapie bardzo nieprzyjemne, ale to mija.

slado
06-10-2004, 07:44
Dzięki za słowa otuchy.
Zaraz po pracy będzie zbieranie drożdży na odzysk a potem próba smakowa.

Marusia
06-10-2004, 16:20
Moja pianka jak narazie pięknie pachnie, rano, po 36 godzinach od dodania drożdży czapa była o grubości póki co zaledwie ok. 10 cm:)

slado
06-10-2004, 21:05
Chyba będzie coś pomiędzy Chimay a Tripel z modyfikacją.
Zebrałem gęstwę, wyszło cztery porcje. Dwie zamrożone i dwie pod ręką.
Spróbowałem młodego zielonego w trakcie końcowej fazy burzliwej fermentacji. W smaku z lekka cierpkawe, chude (wytrawne) młode piwo.
Żadnych negatywnych odczuć nie zarejestrowałem.
No, ale to zbyt młode by jakieś wnioski wyciągać. Z uwagi na to, że zamiast cukru kandyzowanego dałem słód karmelowy jasny, może być brak jakiś szczególnych posmaków. Zobaczymy jak będzie dalej.
Pozostałe drożdże pływające na powieżchni brzeczki zatopiłem za radą Mapajak-a by dofermentowało do końca.
Za dwa, trzy dni planuję przelew na cichą.

Marusia
06-10-2004, 21:32
Slado, tak szybko?? A u mnie dalej taka sama pianka, bez fajerwerków, a wszak tylko dzien później je dodałam:confused:

slado
07-10-2004, 06:25
Być może masz niższą temperaturę w kuchni. U mnie będzie chyba gdzieś tak około 25'C. Jak przykręcam kaloryfery i otwieram wszystkie okna to domownicy się buntują a i pies rano tak jakoś dziwnie drży ;)
Tak jak pisałem wcześniej, na 10 litrową nastawę piana dochodziła do pokrywy fermentora. Tak wściekle to buzowało :)
Zresztą, przelew na cichą odbędzie się jak stwierdzę że brak już oznak fermentacji głównej.

Marusia
07-10-2004, 07:46
Ja dziś zabełtałam energicznie łychą, ta "piana" to po prostu grubaśna warstwa drożdży - usiłowałam je zatopić, ale cholery się nie dały za bardzo:)

A temperatura w mojej kuchni nie ma wpływu na fermentację, bo fermentor stoi w pokoju:D Mam tam 22-23 stopnie.

slado
20-10-2004, 06:32
Kolejna warka na tych drożdżach pokazuje jak silne one są.
Nastawa 18 litrowa, trzecia doba się zaczęła i drożdże wyłażą z fermentora. Trochę to kłopotliwe wycierać posadzkę i fermentor. Zebrałem nadmiar gęstwy z wierzchu, może trochę się uspokoją.

Zdrój
20-10-2004, 11:26
Moje przyszłe klasztorne wg przepisu podanego przez Mapajaka, fermentuje już 8 dzień. Zrobiłem 15 litrową warkę o gęstości 19,5 Blg.
Po 6 dniach fermentacji, gęstość spadła do 13 Blg.
To co mnie trochę niepokoi, to niebywała słodkość fermentującej brzeczki.

michalh
20-10-2004, 12:02
Szczepy klasztorne dają taki efekt słodkości, to z powodu estrów i innych związków produkowanych przez te szalone drożdże. W opisach drożdży jest mowa często o smaku/zapachu suszonych owoców, fig, suszonych śliwek i wiśni.
Moje piwa klasztorne też z reguły są dość słodkie, ale jest to zgodne z ich deserowym charakterem.

slado
20-10-2004, 21:38
slado napisał(a)
...Zebrałem nadmiar gęstwy z wierzchu, może trochę się uspokoją.
Podziałało. Jest gęstwa na następną warkę, warka ładnie pachnie i już drożdże nie wyłażą spod pokrywy fermentora. Dziś popełniłem grzech młodego piwowara. Skosztowałem 3 dniowe (po zakapslowaniu poprzedniej warki) piwko na Trappistach ;)
Łoj, grzeje, pachnie i smakuje! Co to będzie za pół roku?

mapajak
21-10-2004, 09:15
Zdrój napisał(a)
Moje przyszłe klasztorne wg przepisu podanego przez Mapajaka, fermentuje już 8 dzień. Zrobiłem 15 litrową warkę o gęstości 19,5 Blg.
Po 6 dniach fermentacji, gęstość spadła do 13 Blg.
To co mnie trochę niepokoi, to niebywała słodkość fermentującej brzeczki.

Nie ma powodów do obaw, to piwo nawet po odfermentowaniu jest słodkie. Twoje, oprócz nadających piwu słodkości estrów, ma dodatkowo jeszcze 13 % nieprzeferemntowanego cukru. U mnie fermentacja burzliwa trwała dwa tygodnie, piwo odfermentowało do 6-u blg i faktycznie ma smak i zapach suszonych owoców, jak pisał Michalh. Drożdże musiałem dwukrotnie zatapiać, przy 11 Blg i przy 8 Blg, bo leniuchy wylegiwały się na powierzchni brzeczki zamiast fermentować.

Zdrój
26-10-2004, 11:08
Mój opisywany w tym wątku Triple od wczoraj fermentuje już po cichu.
Blg podczas dekantacji: 6,5
Smak: słodycz zniknęła, pojawił się wyraźny alkohol i jeszcze bardziej wyraźny, potęźny "klasztorny" smak. Wypiłem całą menzurkę, super !
Drożdże: po fermentacji burzliwej cały czas na powierzchni.
Nie miałem z nimi opisywanych problemów (piana wylewająca się z fermentora). Drożdże na 15 litrach brzeczki tworzyły maks. 5-10 cm piany (a raczej gęstwy drożdżowej z elementami piany).

slado
30-10-2004, 22:00
Kolejna kontrola wykazuje kierunek zmian smaku piwka dokładnie na belgijskie Trappisty wypite jakiś czas temu. Już nie pamiętam browaru i nie zatrzymałem nalklejki, nie jestem zbieraczem. Taka obła byteleczka pojemności 0,33 z Belgii.
Wcale nie jestem zachwycony takim obrotem sprawy. Ten styl piwka jakoś mi nie smakuje. Owszem, jest mocne, nawet bardzo, ale smak nie pasuje do moich preferencji.
Zakładam, że z czasem może się z tego piwka zrobić prawie oryginał braciszków.
Przypuszczam, iż skład surowców użytych do zacierania i fermentacji niewiele ma wspólnego z efektem końcowym. Tu decydują drożdże.
Dla przypomnienia, zamiast cukru kandyzowanego użłem słodu karmelowego jasnego.

Krzysiu
31-10-2004, 04:38
slado napisał(a)
...Taka obła buteleczka pojemności 0,33 ...
Zapewne Orval.

slado napisał(a)
...ale smak nie pasuje do moich preferencji...
Ja również traktuję belgijskie piwa jak kompot, zdecydownie preferuję skromniejsze, wyspiarskie smaki. Ale nie zmienia to faktu, że kilka porcji trzeba będzie wykonać.

slado
31-10-2004, 06:17
Krzysiu napisał(a)
Zapewne Orval.
...
Tak, to był Orval. Po tym przypomnieniu jestem wręcz pewien.
By dać pełnię informacji dodam, że warka nastawna miała 18'Blg a zacierana była wytrawnie.

mirekkk
31-10-2004, 10:46
slado napisał(a)
By dać pełnię informacji dodam, że warka nastawna miała 18'Blg a zacierana była wytrawnie.
Wytrawnie... czyli?
Dodam, że warzę dopiero drugi sezon i nadal się uczę :)

slado
31-10-2004, 11:17
mirekkk napisał(a)
Wytrawnie... czyli?
Dodam, że warzę dopiero drugi sezon i nadal się uczę :)
Wytrawnie, to znaczy długa przerwa w temperaturze ~63'C i do ujemnej próby w temperaturze ~73'C. Wychodzi więcej cukrów prostych do przetworzenia cukrów na alkohol, mniej natomiast na smak i słodkość podczas degustacji gotowego piwka.
Przy tych akurat drożdżach, Trappist High Gravity, sposób jest jak najbardziej słuszny bo drożdżyki nadają piwu tak ciekawe nutki, że im chudsze smakowo piwko, tym bardziej uwydatniają się efekty zmagań i osiągnięć drożdży.
Dziś, jeszcze przed obiadkiem, a z żadka to robię, niezaspokojoną swą ciekawość przytłumiłem kolejną degustację tego jszcze młodziutkiego piwa.
Tak na czczo, całkowicie nastawiony tylko na ocenę wypiłem buteleczkę dwutygodniowego (wiem że profanacja) piwa na drożdżykach braciszków.
Usilnie doszukiwałem się przy tem pozytywnych wrażeń smakowo-zapachowych. I wiecie co? TO JEST CIEKAWE PIWO.
Następna kontrola za około miesiąc. A końcowa degustacja jak wytrzymam i będę miał co na podorędziu, za pół roku.
Ciekawe doświadczenie.

CarlBerg
31-10-2004, 11:23
slado napisał(a)
(...) i słodkość podczas degustacji gotowego piwka (...)
Z tą słodkością podczas zacierania np. 15/45 nie zgodzę się.

Wszystko zależy od jakości przeprowadzonej fermentacji. Można uzyskać piwo o dużej zawartości alk i niezwykle bogatym smaku i aromacie :)

Marusia
31-10-2004, 11:34
slado napisał(a)

Tak na czczo, całkowicie nastawiony tylko na ocenę wypiłem buteleczkę dwutygodniowego (wiem że profanacja)

E tam, nie przesadzaj z tą profanacją. Ja specjalnie butelkuję każde piwko w parę przynajmniej małych buteleczek właśnie po to, żeby co tydzień sprawdzać, jak się zmienia:) Trapistów już próbowałam dwa razy - za każdym razem inne, już smaczne, choć oczywiście czuć, że to jeszcze nie to, co ma być:) Dziś też chyba stestuję:D

CarlBerg
31-10-2004, 11:46
Zrobiliście mi smaka :D Skuszę się i za momencik sprawdzę, co w bączku piszczy

slado
31-10-2004, 11:57
CarlBerg napisał(a)
Z tą słodkością podczas zacierania np. 15/45 nie zgodzę się.

Wszystko zależy od jakości przeprowadzonej fermentacji. Można uzyskać piwo o dużej zawartości alk i niezwykle bogatym smaku i aromacie :)
Hmmm, nie bądź zatem taki tajemniczy i rozwiń tę tajemnicę jak tego dokonać. Przećwiczę przy najbliższej okazji...

CarlBerg
31-10-2004, 12:26
Nie ma żadnej tajemnicy - przecież napisałem, że "wszystko zależy od jakości przeprowadzonej fermentacji" :p

Wszyscy tutaj zdają sobie sprawę z kapryśności drożdzy płynnych i każdy ma swoje patenty na zmuszenie ich do większej pracy - począwszy od poprawnego startera, natleniania brzeczki, topienia ich w brzeczce, mieszania, odpowiedniej temperatury itp. Przy drożdżach płynnych trzeba się trochę nabiegać ;)

slado
31-10-2004, 21:34
CarlBerg napisał(a)
Zrobiliście mi smaka :D Skuszę się i za momencik sprawdzę, co w bączku piszczy
I co tam piszczy? Podziel się wrażeniami z kontroli!

michalh
02-11-2004, 10:45
Czytam o tych próbach smakowych piwa klasztornego i chciałbym dołożyć coś z moich doświadczeń: to piwo powinno znacznie dłużej dojrzewać, bo pełnię smaku uzyskuje dużo później niż zwykłe ale, stouty i inne popularniejsze gatunki. Ostatnie moje piwo na WLP500 na 4 miesiące i ciągle uważam je za niedojrzałe, choc tez regularnie je próbuję ;) . Nie znam się na biochemicznej stronie piwowarstwa, ale tak mi się wydaje, że podczas fermentacji klasztorniaków powstawje wiele dodatkowych związków, pewnie też wyzszych alkoholi, estrów i innych - i te wszystkie związki muszą się odpowiednio 'ułożyć' w piwie, a może ulotnić (?), żeby powstał ten specyficzny, ceniony smak klastorny bez zbędnych posmaków. Mój pierwszy klasztorniak ma prawie rok i jest zdecydowanie lepszy od piw kilkumiesięcznych. Tak więc przy klasztorniakach cierpliwość piwowara wystawiona jest na jeszcze cięższą próbę :)
Zauważyłem też że od niedojrzały klasztorniak mocniej 'wchodzi w głowę' niż inne gatunki o porównywalnej mocy.

peter_1000
02-11-2004, 11:15
A czy próbował już ktoś użyć do klasztorniaka dedykowanych dla tego gatunku (wg Browamatora) Safbrew S-33? Mam ze dwie saszetki tego szczepu i zastanawiam się czy zawracać nim sobie głowę czy jednak użyć Wyeast`a.

CarlBerg
02-11-2004, 11:22
Tak, własnie kończy się u mnie fermentacja na S-33. Dość ciekawe drożdżyki, przy rehydratacji pięknie pachniały jakby musem jabłkowym. Z 19,4 Blg w ciągu 5 dni odprowadziły do ok. 4 Blg. Na ocenę smaku trzeba poczekać choć z miesiąc

peter_1000
11-11-2004, 15:05
Browamator poleca drożdże SafBrew do piw typu Witbier lub klasztorniaki, czy więc w sposób analogiczny do gatunku piw klasztornych pasowałyby drożdże Witbier Wyeast'a? Pytam, ponieważ posiadam te drożdże z poprzedniej warki ,a zamierzam piwo takie uwarzyć. Wacham się jeno jakich drożdży użyć (a nie chcę dokupywać) Safbrew czy wspomniane belgijskie.

slado
11-11-2004, 16:24
Nie wahaj się tylko zrób na czym masz. Zdasz relację a my dowiemy sie czy warto :)

peter_1000
14-11-2004, 22:41
slado napisał(a)
Nie wahaj się tylko zrób na czym masz. Zdasz relację a my dowiemy sie czy warto :)

No właśnie mam to i to. Znasz wierszyk: "osiołkowi w żłoby dano, w jeden owies w drugi siano" ? (osiołek w końcu zdechł):D

slado
15-11-2004, 06:56
Oby nie doszło do zapaści osiołka proponuję Witbier Wyeast'a.
Następna warka nie będzie już tak obciążona problemem drożdżowym.

Przy okazji, wczoraj była klolejna próba :p - trzeba nastawiać kolejne takie piwko bo warto :stout:

michalh
15-11-2004, 08:53
Z informacji producentów drożdży wynika, że belgijskie szczepy nazywane 'Wit' - itd. nadają się również do różnych belgijskich piw 'ale', takich jak 'speced ales, wheat ales, grand cru, christmas beers i specialty beers', ale już mniej do piw typu dubbel i tripel.

Granice między tymi stylami są jednak płynne, szczególnie w Polsce, gdzie nie mamy belgijskich surowców, więc jak najbardziej warto spróbować zrobić 'klasztorniaka' na drożdżach do wit-a.

Zdrój
30-11-2004, 16:38
Ponieważ mój Tripelek przewijał się przez ten temat, zatem pozwolę sobie na wklejenie zdjęcia wesołej gromadki po butelkowaniu.
Zjednoczone Browary Strzyżów dorobiły się w końcu własnych etykiet :-)
Cały proces produkcji: od zacierania do zabutelkowania, trwał 41 dni.
Teraz 8 miesięcy leżakowania.

Krzysiu
30-11-2004, 23:38
Zdrój napisał(a)
... Zjednoczone Browary Strzyżów dorobiły się w końcu własnych etykiet :-)... Zapomniałeś do nich dołączyć mikroskop :D

e-prezes
14-09-2007, 13:34
...
Natleniałem jak trzeba, ilość drożdży była spora jak na taką ilość brzeczki. W zapachu nadal przebijają owoce, mnóstwo owoców...

zapach startera już mnie oczarował. mam nadzieję, że potem będzie tylko lepiej...:stout:

jacer
14-09-2007, 15:18
zapach startera już mnie oczarował. mam nadzieję, że potem będzie tylko lepiej...:stout:

Robiłeś klona Chimaya na THG?

Oni używają Wyeast #1214 Belgian Abbey

e-prezes
14-09-2007, 16:41
1762 wyeast - belgian abbey II, ale klon mi nie wyszedł :p

jacer
14-09-2007, 16:48
1762 wyeast - belgian abbey II, ale klon mi nie wyszedł :p


No nie, bo to będzie Rochefort na tych drożdżach :D
Dlaczego nie wyszedł? :)

e-prezes
14-09-2007, 16:53
No nie, bo to będzie Rochefort na tych drożdżach :D
Dlaczego nie wyszedł? :)

właśnie dlatego :) będzie co innego, ciemnobursztynowy dubbel.