PDA

Wersja pełna: : Browar Rozbor warzy


rozbor
23-08-2004, 10:44
No to opiszę i ja swoje zmagania.

Pierwsza warka z gotowca wystartowała 3.06.2004. Gotowiec, to gotowiec nie ma co opisywać - efekt bardzo dobry (jak na początek).

Druga warka - od razu skok na głęboką wodę - ZACIERANIE.

Zamówiłem ześrutowane słody z Browamatora.

Warka planowana - coś ciemnego taki niby stout.

słód pilzneński - 1,7 kg
słód monachijski - 1,0 kg
słód karmelowy ciemny - 0,4 kg
woda kranowa (Kielce) - 10 l

Do wody 37°C wsypałem słody pilzneński i monachijski. Po 10 min. grzanie do 63°C - przerwa 30 min. Grzanie do 73°C, po 15 min dodałem słód karmelowy, następne 15 min. - próba jodowa - tak, jakby coś zsiniało, no to jesze 15 min. Następna próba wykazała brak skrobi.
No to filtracja w kadzi od Browamatora - bardzo wygodna.
Pierwsza partia brzeczki miała 16°BLG, wyszła ciemna, brunatna.
Niestety przegiąłem z wysładzaniem, przelewałem młóto i przelewałem, abrzeczka leciała ciągle ciemna. Jak się opamiętałem to wszystko miało 10°BLG. Cholera!!! rzadkie takie...
No nic do gara i chmielenie.
Nie mam precyzyjnej wagi, więc tak na oko dałem jakieś 15g granulatu Marynka dod razu po zagotowaniu. Po 45 min. ok. 30 g granulatu Lubelskiego. Chyba trochę przesadziłem bo zapach baaaardzo chmielowy.
Podgotowałem jeszcze 25 min. 10 min. przed końcem dodałem 0,4 l miodu chyba lipowego, coby trochę zagęścić tę rzadziznę.
Chłodzenie przy pomocy chłodnicy z rurki miedzianej.
W tzw. międzyczasie rehydratyzowałem drożdże - ruszyły z kopyta.
Kiedy brzeczka schłodziła się do 24°C przelałem ją do zdezynfekowanego fermentora. Napowietrzałem ją przez lanie cienkim strumykiem z góry, ładnie się spieniła.
Dodałem drożdże i zamknąłem fermentor w specjalnie przygotowanej szafce. Na fermentorze położyłem butelkę 2,5 l zamrożonej wody dla obniżenia temperatury. Po 3 godzinach ruszyło. Po następnych 24 wszystko ucichło. Na razie poczekam ze dwa dni i przeleję na cichą fermentację.

rozbor
23-08-2004, 13:41
Granulat chmielowy umieściłem w skarpecie pończochowej, uprzednio dwukrotnie wygotowanej.

rozbor
23-08-2004, 13:52
Chłodniczka:

rozbor
23-08-2004, 14:01
Chłodzenie przebiegło bardzo sprawnie.
Temperatura zjechała od 100 do 24°C w ciągu 30 min.

elroy
24-08-2004, 08:47
rozbor napisał(a)
Chłodniczka:

Na czym ją tak ładnie nawinąłeś? :)

rozbor
24-08-2004, 13:16
Na czym ją tak ładnie nawinąłeś?
Wykorzystałem koło pasowe od silnika piły tarczowej.
W zagłębienie, w którym normalnie jest pasek klinowy ładnie się wpasowała rurka. :cool:

czujnik
24-08-2004, 18:40
A giąłeś na zimno ?

rozbor
25-08-2004, 06:05
czujnik napisał(a)
A giąłeś na zimno ?
Tak.
Rurka była bardzo miękka.
Kupiłem ją "z metra", w sklepie "Metale kolorowe" w Kielcach.

yureck
26-08-2004, 07:25
rozbor napisał(a)
Tak.
Rurka była bardzo miękka.
Kupiłem ją "z metra", w sklepie "Metale kolorowe" w Kielcach.

A jakie są jej parametry?.
Też się do takiego czegoś przymierzam, no i ciągle mam wątpliwości jaką rurke wybrać??

elroy
26-08-2004, 07:29
yureck napisał(a)
A jakie są jej parametry?.
Też się do takiego czegoś przymierzam, no i ciągle mam wątpliwości jaką rurke wybrać??

Proponuję zerknąć http://www.browar.biz/artykuly.php?id=96&s=

yureck
26-08-2004, 07:37
elroy napisał(a)
Proponuję zerknąć http://www.browar.biz/artykuly.php?id=96&s=
Tam patrzyłem ,ale potrzebuje konkretnych parametrów, jakie fi ile metrów, jaka grubość.
w artykule są przedziały, a tu jest konkretny sprzęt i potrzebne są konkretne parametry, co by nie eksperymentować :)

rozbor
26-08-2004, 08:28
yureck napisał(a)
... potrzebuje konkretnych parametrów, jakie fi ile metrów, jaka grubość.

Rurka: fi zewnętrzne 10 mm, grubość ścianki 1 mm, długość 3 m.
Była leciutko pogięta - odwijana z kręgu.
Innych parametrów nie znam.
Podczas chłodzenia musiałem mieszać chłodnicą w garze, bo kiedy leżała na dnie, to na dole brzeczka była zimna, a u góry gorąca.

Pozdrawiam :stout:

yureck
26-08-2004, 08:32
rozbor napisał(a)
Rurka: fi zewnętrzne 10 mm, grubość ścianki 1 mm, długość 3 m.
Była leciutko pogięta - odwijana z kręgu.
Innych parametrów nie znam.
Podczas chłodzenia musiałem mieszać chłodnicą w garze, bo kiedy leżała na dnie, to na dole brzeczka była zimna, a u góry gorąca.

Pozdrawiam :stout:
Ile u Ciebie ona kosztowała?

rozbor
26-08-2004, 08:37
yureck napisał(a)
Ile u Ciebie ona kosztowała?
Około 25 zł. Nie pamiętam dokładnie.

yureck
26-08-2004, 08:48
rozbor napisał(a)
Około 25 zł. Nie pamiętam dokładnie.
No to w sumie cena Ok, w Warszwie bedzie pewnie gdzieś ze 40zł kosztowało :{
Jeszcze dam znać jak kupie.

CarlBerg
26-08-2004, 09:30
yureck napisał(a)
(...) no i ciągle mam wątpliwości jaką rurke wybrać??
Z tego co widzę, to Rozbor ma malutką chłodniczkę , dostosowaną do niedużego garnka warzelnego. Jeżeli zamierzasz warzyć większe warki - 25/35 litrów w np. 40 litrowym garze, to jednak polecam zakup minimum 10 metrów rurki fi/8. Nie musisz kupować fi/10, bo wyjdzie drożej. Duża 10 metrowa chłodnica pozwoli Ci na szybsze i efektywniesze chłodzenie przy podobnej ilości zużywanej wody.

Warek
26-08-2004, 09:37
Witam

rozbor napisał(a)

Podczas chłodzenia musiałem mieszać chłodnicą w garze, bo kiedy leżała na dnie, to na dole brzeczka była zimna, a u góry gorąca.


Czy nie lepiej było by umieścić chłodnice tuż pod powierzchnią brzeczki ?
Schłodzona ciecz opadała by na dno i samoczynnie się mieszała.

yureck
26-08-2004, 09:43
CarlBerg napisał(a)
Z tego co widzę, to Rozbor ma malutką chłodniczkę , dostosowaną do niedużego garnka warzelnego. Jeżeli zamierzasz warzyć większe warki - 25/35 litrów w np. 40 litrowym garze, to jednak polecam zakup minimum 10 metrów rurki fi/8. Nie musisz kupować fi/10, bo wyjdzie drożej. Duża 10 metrowa chłodnica pozwoli Ci na szybsze i efektywniesze chłodzenie przy podobnej ilości zużywanej wody.

Garnek mam 30 litrów.
Pojade do sklepu i zobacze najpierw jaka jest różnica w cenie między 8 a 10.
Onie to chyba na kilogramy sprzedają??

rozbor
26-08-2004, 09:57
CarlBerg napisał(a)
Z tego co widzę, to Rozbor ma malutką chłodniczkę , dostosowaną do niedużego garnka warzelnego. Jeżeli zamierzasz warzyć większe warki - 25/35 litrów w np. 40 litrowym garze, to jednak polecam zakup minimum 10 metrów rurki fi/8. Nie musisz kupować fi/10, bo wyjdzie drożej. Duża 10 metrowa chłodnica pozwoli Ci na szybsze i efektywniesze chłodzenie przy podobnej ilości zużywanej wody.
Myślę, że nie ma potrzeby stosowania dużo dłuższej rurki. Jak zaobserwowałem w czasie chłodzenia, nawet przy dość dużym przepływie woda wypływała gorąca. W przypadku długiej chłodnicy woda ogrzeje się już w pierwszych zwojach do temperatury zbliżonej do temperatury brzeczki i wymiana ciepła w dalszych zwojach będzie mało wydajna.

Pewnie można by wyliczyć optymalne parametry chłodnicy ale czy warto??? ;)

rozbor
26-08-2004, 10:08
Warek napisał(a)
Czy nie lepiej było by umieścić chłodnice tuż pod powierzchnią brzeczki ?
Schłodzona ciecz opadała by na dno i samoczynnie się mieszała.
Właśnie myślę o zrobieniu jakiegoś prostego uchwytu do zawieszenia chłodnicy na brzegu gara.
Musi być przesuwany, żeby dostosować zanurzenie do poziomu brzeczki.

CarlBerg
26-08-2004, 10:14
Zgadzam sie w całej rozciągłości - jednak warzę warki 30 litrowe i duża chłodnica spełnia swoje zadanie lepiej, niż mała chłodnica ;) Poza tym również warto podkreślić to, co napisał "Warek" o samej konstrukcji - chłodnica lepiej się spisuje, gdy zwoje są wysokie ( chłodnica jest wysoka ).

yureck
26-08-2004, 10:18
CarlBerg napisał(a)
Zgadzam sie w całej rozciągłości - jednak warzę warki 30 litrowe i duża chłodnica spełnia swoje zadanie lepiej, niż mała chłodnica ;) Poza tym również warto podkreślić to, co napisał "Warek" o samej konstrukcji - chłodnica lepiej się spisuje, gdy zwoje są wysokie ( chłodnica jest wysoka ).

To może w ogóle nawinąć spirale o szerokości 80% gara i grubości rurki??
Umieścić tuż pod powierzchnią i wtedy będzie najlepsze chłodzenie??

CarlBerg
26-08-2004, 11:07
Ja swoją dostosowałem rozmiarem do wnętrza fermentora - gorącą brzeczkę z gara wlewam do fermentora, w środek wsadzam wygotowaną w brzeczce chłodnicę. Z tego powodu chłodnica (10 m) jest stosunkowo wysoka, co zapewnia chłodzenie na praktycznie całej wysokości fermentora ( + szybki odczyt temperatury poprzez termometr ciekłokrystaliczny przyklejony do fermentora )

Jak byś jednak nie zrobił, to i tak będzie chłodziła szybciej, ekonomiczniej i skuteczniej niż inne sposoby typu - wiaderko na balkon, do wanny itp ;)

Pozdrawiam sącząc pierwszego w tym sezonie grzańca ( oczywiście z piwa domowego ) :stout:

rozbor
26-08-2004, 11:17
CarlBerg napisał(a)
... gorącą brzeczkę z gara wlewam do fermentora, w środek wsadzam wygotowaną w brzeczce chłodnicę...
Ciekawy pomysł.:eek: Załatwia poniekąd dezynfekcję fermentora.
Fermentor nie "mięknie" od wrzątku?

CarlBerg
26-08-2004, 11:22
Absolutnie nie - wytrzymuje znacznie więcej, odporność do chyba 130'C. Przy okazji przepraszam Rozbor za te rozmowy o chłodnicy w Twoim wątku o warzeniu - ale może to się komuś przyda :stout:

rozbor
26-08-2004, 11:27
CarlBerg napisał(a)
...Przy okazji przepraszam Rozbor za te rozmowy o chłodnicy w Twoim wątku o warzeniu - ale może to się komuś przyda :stout:
Nie ma sprawy, mnie już się przyda. Mam zamiar wykorzystać Twój pomysł z chłodzeniem brzeczki w fermentorze.. :D

yureck
26-08-2004, 11:46
CarlBerg napisał(a)
Absolutnie nie - wytrzymuje znacznie więcej, odporność do chyba 130'C. Przy okazji przepraszam Rozbor za te rozmowy o chłodnicy w Twoim wątku o warzeniu - ale może to się komuś przyda :stout:

Z, czy bez kranika? Bo obawiam się, że uszczelki od kranika to długo nie wytrzymają wysokiej temperawury i guma sparcieje.

CarlBerg
26-08-2004, 12:20
rozbor napisał(a)
Nie ma sprawy, mnie już się przyda. Mam zamiar wykorzystać Twój pomysł z chłodzeniem brzeczki w fermentorze.. :D
:D suuper ... mała uwaga - mimo wszystko dezynfekuję fermentor przed wsadzeniem chłodnicy i wlaniem gorącej brzeczki
yureck napisał(a)
Z, czy bez kranika?
Od początku do fermentacji używam tych bez kranika (łatwiej myć, mniejsze zagrożenie zakażeniem - w szczelinach kranika potrafią siedzieć naprawdę paskudne bakterie - niektórzy forumowicze już się o tym przekonali, niektórzy się dopiero przekonają, a inni mają dużo szczęścia lub dobrze szorują kranik po każdej warce ;) )

rozbor
27-08-2004, 11:13
Wczoraj przeżyłem chwile grozy.
Z zamkniętej szafki, w której stoi fermentor zaczęło coś wyciekać.
Z zamarłym z trwogi sercem zajrzałem do środka. Odetchnąłem z ulgą. Piwo całe i zdrowe siedzi w fermentorze.
Natomiast pękła butelka pet z wodą, którą używałem do chłodzenia brzeczki. Dwie butelki co ok. 12 godz. na zmianę wędrowały z szafki do zamrażarki. Widocznie butla pękła w zamrażarce, ja tego nie zauważyłem i położyłem ją na fermentorze. Lód stopniał a ja się wystraszyłem.

Nawiasem mówiąc na pokrywie fermentora ostało się ponad 1 litr wody i na zewnątrz wylało tylko trochę.

rozbor
31-08-2004, 16:50
W sobotę - 6 dni od nastawienia, przelałem piwo do balona na cichą.

Chyba coś poszło źle.

Zielone piwo ma co prawda miły słodowy zapach i smakuje w miarę fajnie, chociaż za mało goryczki.
Gorzej przedstawiała się gęstwa drożdżowa, jakaś taka żelowata konsystencja jakby z galaretą, a jak zamieszałem to zapaszek taki bardziej sraczkowaty niż drożdżowy.

Na razie zostawiam w balonie i modlę się, żeby ten smród nie przeszedł do piwa :confused:

peter_1000
31-08-2004, 18:54
rozbor napisał(a)
W sobotę - 6 dni od nastawienia, przelałem piwo do balona na cichą.

Chyba coś poszło źle.

Zielone piwo ma co prawda miły słodowy zapach i smakuje w miarę fajnie, chociaż za mało goryczki.
Gorzej przedstawiała się gęstwa drożdżowa, jakaś taka żelowata konsystencja jakby z galaretą, a jak zamieszałem to zapaszek taki bardziej sraczkowaty niż drożdżowy.

Na razie zostawiam w balonie i modlę się, żeby ten smród nie przeszedł do piwa :confused:

Myślę że nie masz co się martwić. Różne drożdże mają różną konsystencję i różny zapach po opadnęciu na dno. Niektóre faktycznie przypominają rezultat rozwolnienia.Ale warzysz w końcu piwo nie drożdże, a ono jak pisłeś ma zapach i smak w normie. W trakcie cichej nabierze jeszcze więcej walorów pozytywnych.

rozbor
03-09-2004, 16:37
peter_1000 napisał(a)
Myślę że nie masz co się martwić. Różne drożdże mają różną konsystencję i różny zapach po opadnęciu na dno. Niektóre faktycznie przypominają rezultat rozwolnienia.Ale warzysz w końcu piwo nie drożdże, a ono jak pisłeś ma zapach i smak w normie. W trakcie cichej nabierze jeszcze więcej walorów pozytywnych.
Dzięki za słowa otuchy, będę spał spokojniej.
Tym bardziej, że w balonie cicha fermentacja przebiega chyba dobrze. Na powierzchni pokazały plamki delikatnej pianki, na dnie zebrało się ok. 5 mm osadu drożdży. Tylko coś się klarować nie chce.

peter_1000
03-09-2004, 22:16
rozbor napisał(a)
Tylko coś się klarować nie chce.

To może być zasługa słodu monachijskiego. Niektórzy klarują miesiąc i dłużej.

rozbor
27-09-2004, 06:45
Niestety minął czwarty tydzień cichej fermentacji, a piwo nadal pozostało mętne.
Nie czekałem na cud tylko przelałem do butelek. I tu miłe zaskoczenie. Piwko ma miły zapaszek, wyraźnie czuję miód. Smak też bardzo przyjemny - taki powiedziałbym porterokształtny. :D

rozbor
27-09-2004, 06:54
No i ruszyła warka nr 3.

2,3 kg słodu pilzneńskiego
0,8 kg monachijskiego
ok. 20 g granulatu goryczkowego
ok. 50 g aromatycznego

Zacieranie:
63°C - 45 min.
73°C - 20 min.

Otrzymałem 13 l jasnej brzeczki 15 BLG.

Chmielenie:
goryczka - 60 min.
aromat - 10 min.

Drożdże Safale - odzysk z poprzedniej warki.

Minęło 8 godzin od zadania drożdżami i na razie cisza...

rozbor
27-09-2004, 11:38
14 godz. od nastawienia drożdże ruszyły z kopyta. :p

rozbor
29-09-2004, 07:18
Piwo z drugiej warki jako wyjątkowe odporne na klarowanie otrzymało nazwę "Mętniak Pospolity"

rozbor
08-10-2004, 07:06
Jednak czas naprawdę leczy rany...
Próbowałem "Mętniaka Pospolitego" 7 dni po zabutelkowaniu i był do niczego. Jakiś taki kompotowaty, bez gazu i piany. :kac:

A wczoraj (12 dni od zabutelkowania) "mętniak" się wyklarował, ma przyjemną kremową pianę i smakuje wybornie. :p

Co to będzie za miesiąc???

slado
08-10-2004, 07:57
rozbor napisał(a)
Jednak czas naprawdę leczy rany...
Próbowałem "Mętniaka Pospolitego" 7 dni po zabutelkowaniu i był do niczego. Jakiś taki kompotowaty, bez gazu i piany. :kac:

A wczoraj (12 dni od zabutelkowania) "mętniak" się wyklarował, ma przyjemną kremową pianę i smakuje wybornie. :p

Co to będzie za miesiąc???
Będziesz piał z zachwytu i nastawisz kolejne :stout:

rozbor
25-10-2004, 06:49
Warka Nr 3 zabutelkowana.
Baling końcowy - 3°.
Smak niezbyt obiecujący - mocno drożdżowy i chmielowy, ale jak zauważyłem wcześniej "czas leczy rany", dlatego wierzę, że i teraz będzie super.

Mętniak Pospolity został wyżłopany przez niezbyt wybrednych smakoszy. Stwierdzili, że "niezłe ale Żywiec lepszy"...

Profani :ice:

jerzy
25-10-2004, 08:18
Nie dawaj takim ******* profanom więcej PIWA! ;)

Albo... :cool: daj zakapslowane w butelce Żywca, oczywiście kapslem z odzysku... :D

rozbor
08-11-2004, 06:34
Warka Nr 4 - Miś

Słód pilzneński (lub pilzeński) - 3 kg
Słod karmelowy ciemny - 0,5 kg
Płatki owsiane - 0,25 kg
Chmiel "Lubelski" - 50 g
Chmiel "Marynka" - 50 g
Drożdże Safale

Piwko nazwałem "Miś" bo tak jakoś skojarzył mi się wygląd zacieru z tym miłym zwierzątkiem. Żona co prawda twierdzi, że to raczej wyglądało jak "kaszanka" - ale co to za nazwa dla piwa.

rozbor
08-11-2004, 06:35
Pierwszy filtrat dość gęsty:

rozbor
08-11-2004, 06:36
Po wysładzaniu wyszło ok. 16 litrów brzeczki 14,5°Blg

rozbor
08-11-2004, 06:39
Drożdże dodałem ok 23:00, a już o 6:00 rano pracowały dzielnie.

rozbor
15-11-2004, 06:56
13 listopada "Miś" poszedł spać do szklanego balona. Smak i zapach wielce obiecujące.

A już 14 listopada ruszyła warka nr 5.
2,9 kg słodu pilzeńskiego
0,45 kg płatków owsianych.
20 g "Marynki"
20 g "Lubelskiego"
drożdże odzyskane z "Misia"

Chyba za dużo tych płatków i filtrat szedł jak krew z nosa - ok. 4 godz.
Wyszło 16 l lekiej brzeczki 10,5°Blg.

Zdrowie Wszystkich :stout:

rozbor
22-11-2004, 08:04
Piwo z warki 5 poszło na cichą do balona. Otrzymało nazwę "Najjaśniejsze", jako że jest najjaśniejsze piwo z moich dotychczasowych wypocin.
Żeby nie było przestoju zatarłem następną warkę.

2 kg słodu pilzneńskiego
1,1 kg słodu karmelowego ciemnego
0,3 kg kaszy jęczmiennej
30 g Marynki
25 g Lubelskiego
0,5 l miodu
1/2 gałki muszkatołowej
łyżeczka tartego imbiru

Ja wiem, że jedną z piękniejszych rzeczy w piwowarstwie domowym jest całkowita wolność w tworzeniu receptur, ale przy tej warce zdecydowanie przesadziłem. Najpierw jakiś diabeł podpowiedział mi, żebym dał ponad kilogram słodu karmelowego ciemnego. Później chyba ten sam diabeł kazał mi dodać kaszy jęczmiennej. Zagotowałem ją do postaci kleistej mazi i dodałem jako dekokt na zakończenie przerwy 62 °C.
Powiedzenie, że filtracja szła bardzo opornie byłoby eufemizmem, bo filtracja nie szła wcale - pewnie przez tą kleistą maź. Ze dwie godziny musiałem mieszać młóto, aż mnie ręce rozbolały. Przez to mieszanie filtrat był mało przefiltrowany (kupa farfocli w nim pływała) i musiałem filtrować jeszcze raz. Co prawda po tym mieszaniu złoże filtracyjne ułożyło się jakoś i po następnej godzinie otrzymałem 15 litrów czarnej jak smoła brzeczki.
Chmielenie już bez problemów, tylko brzeczka śmierdziała spalenizną jak przedsionek piekeł. Aby to jakoś złagodzić dodałem 0,5 l miodu. Kontynuując eksperymenty dodałem (ale już ostrożnie) pół startej gałki muszkatołowej i łyżeczkę startego imbiru.

Drożdże odzyskane z poprzedniej warki dodałem przed północą. O 7 rano już była ładna czapa piany.

Wobec tak jawnych ingerencji sił nieczystych piwo (jak wyjdzie z tego piwo) otrzyma nazwę "Diabelskie"
:stout:

mirekkk
22-11-2004, 17:18
rozbor napisał(a)
Później chyba ten sam diabeł kazał mi dodać kaszy jęczmiennej. Zagotowałem ją do postaci kleistej mazi i dodałem jako dekokt na zakończenie przerwy 62 °C.
Dodałbym jednak tej mazi już na początku zacierania. Niech sobie nad nią popracuje również b-amylaza. A co?

rozbor
23-11-2004, 07:04
mirekkk napisał(a)
Dodałbym jednak tej mazi już na początku zacierania. Niech sobie nad nią popracuje również b-amylaza. A co?
Problem w tym, że na pomysł dodania tej kaszy wpadłem w trakcie trwania przerwy 62°C. Zanim ją rozgotowałem minęło 45 min. :(

rozbor
07-12-2004, 07:09
Mam taki lamusik, w którym w tej chwili panuje temperatura 12°C, a w nim...

rozbor
07-12-2004, 07:15
Tak było do niedzieli, bo w niedzielę Miś i Najjaśniejsze zakończyły leżakowanie i poszły do butelek.
Miś odfermentował do 4 Blg, a Najjaśniejsze do 2 Blg.
Resztki spiłem ze smakiem. :stout:
Wrażenia są obiecujące.

rozbor
10-12-2004, 09:23
Czy stryszek, na który przechowuje się piwo należy nazywać piwnicą? :confused:

rozbor
10-12-2004, 09:32
Coś mi ostatnio nie wychodzi dodawanie zdjęć, a raczej wychodzi za dobrze bo 2 razy...:confused:
Nie chodzi o powtórzenie wcelu dodania sprawie wagi, tylko raczej jestem niecierpliwym trzęsiłapą i zamiast poczekać klikam. :kac:

Przepraszam - obiecuję poprawę.

rozbor
10-12-2004, 09:36
Degustacja warki nr 3.
Piwo nazwałem Słoneczny Październik.
Nie potrafię opisywać wrażeń smakowych jak zawodowy kiper, zresztą chyba nie chcę.
Piwo lekko opalizuje, piana niezbyt gęsta ale trwała. Pozostałe wrażenia opiszę krótko - SUPER !!!.

rozbor
13-12-2004, 08:28
Warka nr 7 - Koźlak
Zestaw BA
słód pilzneński - 1,25 kg
słód monachijski - 2,25
słód karmelowy ciemny - 0,5 kg

Podwójna premiera:
1. po raz pierwszy zastosowałem zacieranie dekokcyjne
2. po raz pierwszy nastawiłem piwo dolnej fermentacji
Zgodnie z instrukcją powinienem otrzymać 13l brzeczki 16°Blg, a otrzymałem 13l 17°Blg.
Albo dobrze zacierałem :cool: , albo mam niedokładny balingometr :kac:
Na razie - 12 godz. od zadania drożdży - cisza. Czekam

rozbor
16-12-2004, 11:54
Fermentacja nieśmiało ruszyła po 24 godzinach.
Piana niewysoka 1-2 cm, ale sprawia wrażenie bardzo sztywnej - nie macałem jej :p.
Mija czwarty dzień i piana utrzymuje się na tym samym poziomie. Temperatura fermentacji waha się w granicach 10-12°C.

rozbor
29-12-2004, 06:42
Fermentacja nieśmiało ruszyła, ale konsekwentnie trwała prawie dwa tygodnie, w końcu ucichła, no to przelałem na cichą. Blg zeszło do 5°.
Nie odmówiłem sobie małej szklaneczki :stout: na próbę. To będzie (mam nadzieję) dobre piwko.

rozbor
06-01-2005, 07:27
Degustacja warki nr 4 - "Miś".
Piwo zabutelkowane miesiąc temu.
Jest WSPANIAŁE.
Piana drobniutka, trwała - zdjęcie zrobiłem ok. 3 min. po nalaniu.

rozbor
11-01-2005, 09:17
8 stycznia ruszyła warka nr 8.
Piwko w związku z tym nazwę "Ósemka".

W trudnych dla piwoszy latach osiemdziesiątych w Kielcach na rogu ul. Sienkiewicza i Hipotecznej był sklep o nazwie "Ósemka" i tam często bywało piwo (tak, tak młodzieży, wtedy piwa nie było, ono bywało). Przy okazji uczczę w ten sposób ten już nie istniejący sklep.

Słód pilzneński - 3 kg
Słód karmelowy ciemny - 0,15 kg
Chmiel "Marynka" - 30 g
Chmiel "Lubelski" - 40 g
Drożdże "Saflager" - odzysk z poprzedniej warki
Zacieranie dekokcyjne

Wyszło 13 l brzeczki 14°Blg

Fermentuje sobie w 14°C

rozbor
10-02-2005, 10:34
Ósemka zabutelkowana.
W tak zwanym międzyczasie przelewałem na cichą i tu się wystraszyłem - piwo miało zapach "stęchłego łajna". :kac:
Mimo wszystko umieściłem w balonie i zacząłem przeglądać wątek "Ekskluzywnej Sceny Kwasowej".
Decyzja nie wylewania, jak się okazało, była słuszna. Podczas butelkowania, żadnych nieprzyjemnych zapachów nie wyczułem... będzie dobrze. :p

rozbor
14-02-2005, 07:39
13 lutego 2005 - Warka nr 9

Słód pilzneński - 2,15 kg
Słód Carared - 0,5 kg
Chmiel Marynka - 25 g
Chmiel Lubelski (granulat) - 25 g
Drożdże Safale

Wyszło ok. 12 l brzeczki 11°Blg

Drożdże zadałem o godz. 22, a już o 7 rano była piękna 10-centymetrowa czapa piany. No i ten piękny zapach... :)

rozbor
21-02-2005, 06:47
Aha! Zapomniałem, że do warki Nr 9 dodałem imbir.
Kawałek imbiru starłem na tarce i dodałem pod koniec chmielenia razem z chmielem aromatycznym.

rozbor
21-02-2005, 07:01
No i mam mały jubileusz - warka nr 10. :cool:

Słód pilzneński - 2,85 kg
Słód karmelowy jasny - 1 kg
Słód karmelowy ciemny - 1 szklanka
Chmiel Marynka - 25 g
Chmiel lubelski (granulat) - 30 g
Drożdże Safale - odzysk z warki nr 9

Tym razem dodałem 1,5 startej gałki muszkatołowej.

Z założenia ma być piwo "Syte", więc przerwa 62°C króciutka - 12 min, druga przerwa do negatywnej próby jodowej - ok. 40 min.

Wyszło 14 litrów brzeczki o stężeniu 15°Blg z wyraźnie wyczuwalnym aromatem gałki muszkatołowej.

rozbor
15-03-2005, 06:23
Warka Nr 9 zabutelkowana.
Odfermentowało do 2° blg.
Na razie w smaku dominuje ostra goryczka imbirowa. Mam nadzieję, że z czasem się to przeżre. :confused:

rozbor
31-03-2005, 07:28
Wczoraj degustowałem piwo "Diabelskie" (moja warka Nr 6).
Piwo dojrzewa już od ponad 3 miesięcy w butelkach i dopiero teraz zaczyna nadawać się do picia, ale nie jest to rewelacja - 1 kg ciemnego słodu karmelowego na 15 l to stanowczo za dużo. Oprócz dość silnej spalenizny piwo jest lekko kwaśnawe.

Niemniej jednak picie go sprawia pewną przyjemność :stout:

rozbor
11-04-2005, 13:12
Warka nr 10 został zabutelkowana. Blg końcowe - 5°.
Nazwałem je "Muszkieter" (z uwagi na dodatek gałki muszkatołowej :))

rozbor
11-04-2005, 13:16
9 kwietnia ruszyła Warka Nr 11 - Muszkieter 2

Słód pilzneński - 2,5 kg
Słód karmelowy jasny - 1 kg
Słód karmelowy ciemny - 0,3 kg
Chmiel Marynka 40g
2 gałki muszkatołowe

Tym razem zacierałem na wytrawne - 62°C - 50 min, 72°C - 15 min.

rozbor
09-05-2005, 07:08
Po dość długiej przerwie zatarłem 12 warkę.

słód pilzneński - 2,5 kg
słód monachijski - 1 kg
słód karmelowy jasny - 0,4 kg
chmiel goryczkowy Marynka (granulat) - 50g
chmiel aromatyczny Lubelski (szyszka) - 50g

45 min - 63°C
20 min - 72°C

Chmielenie 80 min
Marynka - 0 min
Lubelski - 60 min

Wyszło 16 l słodziutkiej brzeczki 14°Blg

Drożdże Safbrew odzyskane z 11 warki przespały 4 tygodnie w lodówce :ice:. Trochę się bałem, że je szlag trafił ale ładnie się obudziły w starterze i dzielnie ruszyły do pracy.

rozbor
17-05-2005, 06:33
Piwko przelałem na cichą do balona. Balling spadł do 5° ale widzę, że w balonie jeszcze sobie troszkę pracuje.
Warka 12, a i receptura nie udziwniona, więc piwo nazwałem "Tuzinkowe".

rozbor
08-06-2005, 11:52
Warka zabutelkowana 13 marca. Piwko z dodatkiem imbiru.
Ostra goryczka imbirowa wyczuwalna wcześniej złagodniała. Piwo bardzo mi smakuje.
Nieco za mocno nagazowane, po wlaniu do pokala pojawił się gejzer bąbelków, który po kilku minutach ładnie wypiętrzył pianę. 20% dodatek Carared daje ładny kolorek.

rozbor
13-06-2005, 06:00
Po dość długiej przerwie zdecydowałem się, uwarzyć jednak tę trzynastkę.
Ma być lekkie mocno chmielone, w sam raz na letnie upały.

Słód pilzneński - 3 kg.

Zacieranie zstępujące wg opisu Krzysia.
68°C>63°C - 60 min.
73°C - 15 min.
podgrzanie do 78°C
Chmielenie - 90 min.
35 g - Marynka - 0min.
50g Lubelski - 80 min.

16 l jaśniutkiej brzeczki 10,5 Blg

Drożdże Safbrew odzyskane z poprzedniej warki

rozbor
16-06-2005, 06:57
Odfermentowało do 4°Blg, i wczoraj poszło na cichą.
Na razie jest niemiłosiernie mętne... ale poczekajmy.

kiszot
16-06-2005, 08:44
Od razu poznać żeś z Kielc :D

rozbor
16-06-2005, 11:48
Od razu poznać żeś z Kielc :D
Ano od urodzenia, więc scyzoryk mam zawsze przy sobie :)

rozbor
20-06-2005, 09:42
Pilzneński - 2 kg
Monachijski - 2 kg
Czekoladowy - 0,3 kg

Zacieranie:
62-64°C - 90 min.
71-73°C - 15 min.

Chmielenie 90min.:
Marynka - 35g - 0 min.
Lubelski - 50g - 80 min.

Wyszło 14 l ciemnej brzeczki - 17°Blg

Dolałem wody do 20l :kac: ... niestety to był błąd - gęstość spadła do 8°Blg.
Ale nic to - będzie cienkusz.

Gęstwa Sawbrew odzyskana (już chyba 4 raz) z poprzedniej warki.
Drożdże dałem o 20:00 o 7:00 pokazała się mizerna pianka.

Ano zobaczymy co z tego wyjdzie :confused:

rozbor
22-06-2005, 06:21
Fermentacja przebiegła szybko i burzliwie, po 49 godzinach od zadania drożdży przelałem cienkusza na cichą.
Odfermentowało do 3°Blg. W smaku i zapachu to bardziej podpiwek niż piwo, ale na lato będzie w sam raz :stout:

mark33
22-06-2005, 20:39
Pilzneński - 2 kg
Monachijski - 2 kg
Czekoladowy - 0,3 kg

Zacieranie:
62-64°C - 90 min.
71-73°C - 15 min.

Chmielenie 90min.:
Marynka - 35g - 0 min.
Lubelski - 50g - 80 min.

Wyszło 14 l ciemnej brzeczki - 17°Blg

Dolałem wody do 20l :kac: ... niestety to był błąd - gęstość spadła do 8°Blg.
Ale nic to - będzie cienkusz.

Gęstwa Sawbrew odzyskana (już chyba 4 raz) z poprzedniej warki.
Drożdże dałem o 20:00 o 7:00 pokazała się mizerna pianka.

Ano zobaczymy co z tego wyjdzie :confused:


Mam pytanie , nic nie piszesz o płukaniu złoża filtracyjnego i troche wydajność maława.
Jeśli możesz naświetl tę fazę warzenia.

Tomasz_FK
23-06-2005, 04:03
Wyszło 14 l ciemnej brzeczki - 17°Blg
Dolałem wody do 20l :kac: ... niestety to był błąd - gęstość spadła do 8°Blg.
Ale nic to - będzie cienkusz.

Hmm, w pierwszym wypadku dla 4,3kg zasypu i 14l@17°Blg wyszła całkiem znośna wydajność 59%. Przyznam, że u mnie zwykle jest podobnie, chociaż pracuję nad tym. :) Po rozcieńczeniu do 20l@8°Blg wychodzi jednak 40%.
Może wkradł tu się jakiś błąd pomiarowy?

rozbor
25-06-2005, 09:28
Hmm, w pierwszym wypadku dla 4,3kg zasypu i 14l@17°Blg wyszła całkiem znośna wydajność 59%. Przyznam, że u mnie zwykle jest podobnie, chociaż pracuję nad tym. :) Po rozcieńczeniu do 20l@8°Blg wychodzi jednak 40%.
Może wkradł tu się jakiś błąd pomiarowy?
Istotnie podejrzewam mój balingomierz, o to że mi ściemnia :kac:. Inna sprawa, że w trakcie warzenia degustowałem piwo z moich wcześniejszych warek i może być tak, że wskazania były właściwe, a odczyt błędny. :D

rozbor
25-06-2005, 09:34
Mam pytanie , nic nie piszesz o płukaniu złoża filtracyjnego i troche wydajność maława.
Jeśli możesz naświetl tę fazę warzenia.
Rzeczywiście zakończyłem przemywanie młóta przy gęstości filtratu ok. 6-7°Blg, ale mam mały kociołek - 16l :(. I tak dolewałem brzeczkę w miarę odparowywania w trakcie chmielenia.

mark33
25-06-2005, 11:52
Balingomierz można sprawdzić w wodzie w 20*C powinien wskazywać Blg = 0, w zimniej z kranu 0,5 BLG :D
Nie mierzyłes czasem na gorąco, ja już próbowałem ;) przekłamanie -2Blg przy bodaj 45*C.

rozbor
27-06-2005, 06:21
...
Nie mierzyłes czasem na gorąco...
Problemem była raczej zbyt wąska probówka, w której pływa areometr. Wygląda to tak, jakby się kleił do ścianek. Teraz mam już znacznie szerszą menzurkę i powtarzalność pomiarów znacznie wzrosła. :kwiatek:

rozbor
27-06-2005, 11:15
Po raz pierwszy pszeniczniak.

Słód pilzneński - 1,5kg
Słód pszeniczny - 1,25kg

Zacieranie
63°C - 80 min
72°C - 15 min

Chmielenie - 120 min
Marynka 15 g - 0 min
Lubelski 25 g - 110 min
Gotowałem długo dla zagęszczenia filtratu. Mam mały kociołek (16 l po brzeg) a filtratu otrzymałem 18 l.
Ostatecznie wyszło 14 l, 12°Blg. Niestety na skutek długiego gotowania brzeczka nieco ściemniała.

Drożdże Safbrew dodałem ok. 19:00 - już o 7:00 było 5 cm piany.

rozbor
30-06-2005, 06:33
Cienkusz, jak pisałem wcześniej odfermentował do 3Blg (+- :D ), a teraz na cichej znów "ruszył". Pokazała się piana, rurka bulgoce. Tylko czy aby na pewno to drożdże przerabiają resztki słodyczy na procenty, czy inne gonokoki przerabiają moje piwo na kwasa :confused:
Poczekamy zobaczymy.

rozbor
04-07-2005, 06:32
Trzynastka też ruszyła na cichej. Temperatura na moim piwnicznym poddaszu jest ciut za wysoka - 23-25°C :kac:

rozbor
04-07-2005, 06:34
Przelana na cichą.
Odfermentowało do 5°Blg, ale jak znam życie to jeszcze sobie popracuje na cichej. ;)

rozbor
10-07-2005, 16:40
Czternastka przestała fermentować i została zabutelkowana, więc niejako przegoniła trzynastkę, która jeszcze bąbluje.
Blg końcowe 2°. Zielone piwko baaardzo wytrawne w smaku ale jak nagazuje myślę, że będzie rzeźwiące.

rozbor
14-07-2005, 06:39
W końcu Trzynastka trafiła do butelek. Odfermentowała do 2,5°Blg.
Na razie robię przerwę w warzeniu - za ciepło :(

rozbor
22-07-2005, 13:16
Przelana na cichą.
Odfermentowało do 5°Blg, ale jak znam życie to jeszcze sobie popracuje na cichej. ;)
No i rzeczywiście popracowało - spadło do 3°Blg.
Zabutelkowałem... i na razie WAKACJE. :cool:

rozbor
18-08-2005, 06:55
Koniec wakacji. Wreszcie coś uwarzę.

Słód pilzneński - 3,5 kg
Carared - 1 kg

Zacieranie na wytrawne
64-62°C - 55 min
73-71°C - 10 min

Gotowanie - chmielenie 60 min
Marynka granulat - 30g na początku gotowania
Lubelski szyszki - 30g 5 min. przed końcem

Drożdże Safale 04

Po raz pierwszy używałem kociołek z Lidla (http://browar.biz/forum/showthread.php?t=52155).
Sprzęt sprawdził się znakomicie - polecam.

rozbor
23-08-2005, 06:44
22 sierpnia przelałem na cichą.

rozbor
29-08-2005, 07:00
Uwarzyłem piwo proste i nieskomplikowane.

Słód pilzneński - 3,5 kg

62-63°C - 45 min
72°C - 10 min.
podgrzanie do 78° i koniec.

Filtracja - po raz pierwszy zastosowałem wkład filtrujący równie prosty i nieskomlikowany jak receptura na to piwo. Kwałek rurki miedzianej 10/8 mm wygięty i nacięty.
Działa rewelacyjnie.

Chmielenie - 60 min
Marynka granulat - 15 g - 0 min
Marynka świeże szyszki z własnej plantacji - 100g - 20 min
Lubelski szyszki - 20 g - 50 min

Wyszło 20 l brzeczki 10°Blg

rozbor
02-09-2005, 07:56
Najpierw warkę 17 przelałem na cichą do balona, a później warkę 16 zabutelkowałem.
Wyszło 35 butelek i jedna szklanka :stout:

rozbor
05-09-2005, 06:43
I znowu piwo nieskomplikowane.

Słód pilzneński - 3,5 kg
Płatki owsiane - 0,5 kg

Zacieranie
63->60°C - 30 min
73->70°C - 30 min

Chmielenie 60 min
Marynka - 15 g 0 min
Lubelski - 15 g świeżych szyszek (niesuszonych) - 55 min
Gałka muszkatołowa - 3 szt.

Wyszło 19 l brzeczki 13°Blg

rozbor
12-09-2005, 06:51
Tym razem coś mocnego

Słód pilzneński - 2,5 kg
słód monachijski - 2,9 kg
słód Cararoma - 1 kg
płatki owsiane - 1 kg

Słody wsypane do 15 l wody 67°C,
63=> 61°C - 30 min.
podgrzanie do 73°C - 35 min.

Filtracja i wysładzanie trwało długo - 3,5 godz. ale bezprzerwowo.

Gotowanie 1,5 godz.
Marynka 40 g na początku gotowania
Lubelski 40 g 5 min. przed końcem
3 gałki muszkatołowe - 2 dodane razem z Marynką, 1 z Lubelskim

Drożdże Safale odzyskane z poprzedniej warki zadane wieczorem, o 7 rano piana 5 cm.

Wyszło 20 litrów brzeczki 23°Blg. To jak dotąd najmocniejszy mój wyrób. :stout:

rozbor
20-09-2005, 07:43
Przelałem na cichą, ale ta cicha niest taka bardzo cicha, jeszcze nieźle bąbluje.

rozbor
27-09-2005, 09:40
Warka nr 18 została wczoraj zabutelkowała.
Odfermentowało rekordowo do 2°Blg, aż nie chciało mi się wierzyć i sprawdzałem balingomierz - no i chyba jest dobry bo w czystej wodzie pokazywał 0.
Mimo wszystko zielone piwo sprawiało wrażenie słodkiego, to pewnie przez tak małą ilość chmielu.
Gałka muszkatołowa daje świetny posmak.
Wyszło 35 butelek 0,5l.

rozbor
04-10-2005, 07:29
Etykieta zastępcza :D
Numer warki i data butelkowania

rozbor
08-10-2005, 14:56
Znowu coś mocnego.

Słód pilzneński - 2,5 kg
Słód monachijski - 2,7 kg
Płatki owsiane - 1 kg
Słód czekoladowy - 0,3 kg
Słód palony - 0,2 kg

Słody ciemne ekstrahowałem w zimnej wodzie przez ok. 20 min

Zacieranie
50°C=>62° - 15 min
62°C - 15 min
73°C - 60 min

Gotowanie, chmielenie: 90 min.
Marynka 40g - 0 min.
Lubelski 25g - 80 min.
Gałka muszkatołowa 3 szt. razem z Lubelskim

21 l brzeczki 20 blg

Drożdże Safale z poprzedniej warki - to już 5 warka na tych samych drożdżach.

rozbor
18-10-2005, 09:28
W niedzielę dziewiętnastka została zabutelkowana.
Zielone piwo jest słodkie jak ulepek i posiada zabójczą moc. Blg końcowe = 7.
Poleży w tych butelkach conajmniej rok.

rozbor
31-10-2005, 06:54
Piwo przeniczne mocne

Słód przeniczny - 2,5 kg
Słód pilzneński - 3,65 kg
Słód karmelowy ciemny - 0,1 kg

Do zimnej wody wrzuciłem słód ciemny umieszczony w skarpecie. Wyjąłem go po ok. 15 min. - "wypuścił" ładny kolorek.
Wodę podgrzałem do 48°C i wsypałem słód pszeniczny, lekko podgrzałem i 20 min. trzymałem w 47°C.
Potem dodałem wrzątek i słód pilzneński. Całość dogrzałem do 65°C. Odjąłem 1/3 zacieru, przełożyłem do mniejszego gara i podgrzałem do 72°C. Pozostałe 2/3 owinąłem polarem.
Po 10 min. w 72°C dekokt zagotowałem. Po 15 minutach gotowania przelałem dekokt do reszty zacieru - po wymieszaniu 73°C.

W tak zwanym międzyczasie przybył TowarzyszWiesław - było to inauguracyjne spotkanie sekcji kieleckiej, spędzone, jak przystało na piwowarów nie tylko na degustacji :stout: , ale i na warzeniu :cool: .

Po ok. 35 min. (negatywna próba jodowa) podgrzaliśmy zacier do 78°C.
Filtracja przebiegła zaskakująco szybko, 40 minut i uzyskaliśmy 25 l brzeczki 15,5 Blg.
Gotowanie i chmielenie - 80 min:
15 g Marynki na początku
30 g Lubelskiego 10 min przed końcem.

Ostatecznie uzyskano 22 l brzeczki 16 Blg.

Drożdże Safbrew S-33.

rozbor
21-11-2005, 08:50
Coby wykorzystać niskie temperatury teraz coś z dolnej fermentacji.

słód pilzneński - 3 kg
słód monachijski - 1,5 kg
słód karmelowy jasny - 0,5 kg

Słody wsypane do 15l wody 65°C
Temperatura ustaliła się na 63°C, kociołek zamknąłem i ubrałem w polar.
Po godzinie temperatura spadła do 61°C.
Dodanie wrzątku - wzrost tmperatury do 72° i ok. 10 min. podgrzewania do 78°C.
Filtracja bez problemów - otrzymano 26 l brzeczki 12,5 Blg.

Chmielenie 70 min. - 20g Magnum (13,9%ak) na początku i 30g Lubelskiego 10 min. przed końcem.

Drożdże Saflager.

anteks
22-11-2005, 11:15
C
Temperatura ustaliła się na 63°C, kociołek zamknąłem i ubrałem w polar.
.
:confused:

Twilight_Alehouse
22-11-2005, 11:31
:confused:
A co w tym dziwnego? Sam myślę żeby następnym razem ubrać w coś garnek, bo nie ma wtedy potrzeby dogrzewania w trakcie przerwy.

Krzysiu
22-11-2005, 11:39
Ja przykrywam czterema kocami, a na wierzch kładę wełnianą kołderkę. Działa, ale to partyzantka.

Twilight_Alehouse
22-11-2005, 11:42
Działa, ale to partyzantka.
Przecież partyzantka to niedłączny element domowego browarzenia. Szykuję koce na jutro :)

anteks
22-11-2005, 11:46
A co w tym dziwnego? Sam myślę żeby następnym razem ubrać w coś garnek, bo nie ma wtedy potrzeby dogrzewania w trakcie przerwy.
owijasz garnek na piecu czy taszczysz 30 l prawie wrzątku gdzieś tam :eek:

Twilight_Alehouse
22-11-2005, 11:48
owijasz garnek na piecu czy taszczysz 30 l prawie wrzątku gdzieś tam :eek:
Jakiego tam wrzątku... Raptem sześćdziesiąt kilka stopni. I nie zamierzam go taszczyć gdzies tam, tylko na podłogę pół metra od kuchenki.

Krzysiu
22-11-2005, 11:52
Podkładam pod garnek jeden grubo złożony koc (żeby nie ciągnęło od podłogi), owijam go trzema i swobodnie przyrzucam kołdrą. W ciągu 90 minut temperatura spada o 3 - 4 C, a w tym czasie można zająć się czym innym. W niedzielę np. idę do kościoła.

anteks
22-11-2005, 11:59
czy jak stosujecie zacieranie np 30/30 to też robicie w ten sposob czy tylko przy zacieranieraniu w jednej temp?

Krzysiu
22-11-2005, 13:52
Ja stosuję wariant 60 / 10 lub 90 / 10, raz nawet zastosowałem 90 / 0 , ale wtedy chyba uzyłem coś niesłodowanego i kiepsko się filtrowało.

iron
22-11-2005, 14:04
czy jak stosujecie zacieranie np 30/30 to też robicie w ten sposob czy tylko przy zacieranieraniu w jednej temp?

Przy 30 minutach w jednej temperaturze w naszej kuchni w ogóle nie są potrzebne żadne kombinacje - 20 litrów cieczy ze śrutą utrzymuje żądaną temperaturę przez ten czas.
Inna sprawa, że w naszej maleńkiej kuchni jest w tym czasie piekielnie gorąco - tak się biedaczka nagrzewa, to i stygnąć nie bardzo zacier ma jak:D

anteks
22-11-2005, 18:39
najczęściej stosuje metodę 30/30 i utrzymnie zadanej temp.wymaga tylko chwilowego podgrzania , ale przy wymyślniejszym zacieraniu trzeba będzie pomyśleć.

TowarzyszWieslaw
23-11-2005, 08:10
Filtracja przebiegła zaskakująco szybko, 40 minut i uzyskaliśmy 25 l brzeczki 15,5 Blg.


Muszę powiedzieć że po tym jak się naczytałem o problemach z filtrowaniem i ile to trwa, szczególnie przy pszenicy, trochę mnie to zszokowało, że 40 minut i po wszystkim. Może to jakieś czary. To była moja pierwsza w życiu obecność przy zacieraniu i filtrowaniu :D

rozbor
24-11-2005, 09:50
owijasz garnek na piecu czy taszczysz 30 l prawie wrzątku gdzieś tam :eek:
Używam kociołek z podgrzewaniem elektrycznym (http://browar.biz/forum/showthread.php?t=52155&page=2). Nie stoi na piecu tylko na stole.:cool:

rozbor
24-11-2005, 10:01
Muszę powiedzieć że po tym jak się naczytałem o problemach z filtrowaniem i ile to trwa, szczególnie przy pszenicy, trochę mnie to zszokowało, że 40 minut i po wszystkim. Może to jakieś czary. To była moja pierwsza w życiu obecność przy zacieraniu i filtrowaniu :D
To był mój drugi pszeniczniak - pierwszy filtrowałem przy pomocy "kadzi filtracyjnej" z BA, szło trochę gorzej, ale nie tragicznie. Odkąd zacząłem używać wkładu filtracyjnego z rurki miedzianej na kadź nie chcę więcej patrzeć.
Nawet myślę czym by tu zakleić dziurki żeby przerobić ją na fermentor.:D

rozbor
27-12-2005, 06:45
Wreszcie zabutelkowane.
Jedna wylegiwała się na cichej 73 dni, druga 50.
Ano jakoś tak nie miałem czasu.:D

rozbor
27-12-2005, 06:56
Przelana na cichą po ponad miesiącu (sic) "burzliwej".

rozbor
27-12-2005, 06:57
Piwo Świąteczne, jako warzone w Święta.
Słód pilzneński - 2,75 kg
Słód monachijski - 1,8 kg
Słód karmelowy jasny - 0,25 kg
Zacieranie zacząłem od 65°C i ta przerwa niespodziewanie potrwała prawie 2 godziny - zostałem wezwany do pracy - AWARIA!
Wróciłem i podgrzałem wszystko do 80°C i przefiltrowałem.
Chmielenie 60 min.
Magnum - 35 g - na początku
Lubelski - 50 g - 10 min. przed końcem.

Otrzymałem 20 l brzeczki 16 Blg
Drożdże - gęstwa Saflager z poprzedniej brzeczki.

rozbor
31-01-2006, 07:28
Po miesiącu się w końcu zlitowałem i przelałem na cichą.
Odfermentowało do 2,5 Blg, a bałem się, że drożdże wogóle odmówią współpracy, bo na moim poddaszu w ostatnim czasie temperatura spadła do 4°C.
Była to zdecydowanie dolna fermentacja. :D

rozbor
16-05-2006, 06:38
Po miesiącu się w końcu zlitowałem i przelałem na cichą.
...
a po następnych czterech miesiącach (prawie) w nowym odruchu litości wreszcie zabutelkowałem.
Długie leżakowanie w balonie najprawdopodbniej piwu nie zaszkodziło. Zapach i smak przyjemny, a wyklarowało się na glanc. Teraz jeszcze musi złapać trochę gazu w butelkach.
Dawno nic nie warzyłem - brak czasu (budowa, przeprowadzka) ale w wakacje mam zamiar nadrobić zaległości.

rozbor
30-08-2007, 13:16
No i po baaaardzo długiej przerwie znowu uwarzyłem. :kwiatek:
Browar ruszył w nowej siedzibie, w wiejskim zaciszu.

To moje pierwsze warzenie na świerzym powietrzu.

Na początek piwo prościutkie

Słód pilzneński - 4 kg

Zacieranie 50 min w 65°C, podgrzanie do 80°C i filtracja.
Wyszło ok 23 l brzeczki 12°Blg

Chmielenie 35 g Magnum (zbiór 2004 - może coś się w nim jeszcze tli życia)
Po godzinie kolejne 35 g Magnum (innego nie miałem) po następnych 5 min koniec.

Wrzątek przelałem do fermentora i zostawiłem do rana na podwórku.

Rano dodałem drożdże Safale US-05.

Wieczorem pracowały jak szalone :cool:

TowarzyszWieslaw
31-08-2007, 09:41
No i po baaaardzo długiej przerwie znowu uwarzyłem. :kwiatek:
Browar ruszył w nowej siedzibie, w wiejskim zaciszu.


Gratulacje !!!

Liczymy na degstację.

Pozdrawiam
TowarzyszWieslaw

rozbor
20-10-2008, 10:30
Po kolejnej długiej przerwie wreszcie uwarzyłem...
Piwo noworoczne

słód pilzneński - 4,5 kg
słód Carared - 1,0 kg

Słody wsypane do 16 l wody 72°C - po wymieszaniu temperatura ustaliła się na 64°C. Kocioł zawinąłem w polar i poszedłem na spacer. Po godzinie temp. spadła do 62°C.
Podgrzałem do 78°C i przefiltrowałem.
Po wysładzaniu otrzymałem 22 l brzeczki 16°Blg.
Brzeczkę zagotowałem, po 10 min. dodałem 50g chmielu z własnej "plantacji" (mieszanka Marynki i Lubelskiego - nie pamiętam który jest który więc zebrałem wszystko do jednego wora). Po dodaniu chmielu gotowałem 60 min.
Teraz się studzi, a po powrocie z pracy dodam drożdże (Safale S-04) i napowietrzę brzeczkę.

Piwo dość tęgie lecz musi dojrzeć do Sylwestra :stout:

rozbor
30-10-2008, 12:20
27 października przelałem na cichą.
Odfermentowało do 6°Blg.
Zapowiada się ciekawe piwo... :stout:

rozbor
08-06-2009, 14:14
Wreszcie zebrałem się w sobie i znowu uwarzyłem.

Słód pilzneński - 4,37 kg (tak mi się sypnęło)
Słód Carared - 0,3 kg

Słody po ześrutowaniu wsypałem do 15 l wody o temp. 70°C.
Temperatura ustaliłem (dolewając wrzątku) na 64°C. Kocioł ubrałem w polar - po 1h, 20min temp. spadła do 61°C. Dolałem wrzątek i podgrzałem do 80°C.
Po wysładzaniu wyszło ok. 20 l brzeczki 13 Blg.

Chmielenie 1h
Marynka (granulat 2005) - 40g - 60 min
Lubelski (szyszki 2005) - 20g - 30 min
Lubelski jw. - 30g - 5 min

Gorącą brzeczkę przelałem do fermentora i poszedłem oddać ważny głos w Eurowyborach. Studzenie naturalne :D przez całą noc.

Drożdże US-05 dodalłem następnego dnia rano po 10-minutowym napowietrzaniu.

Śliczny zapach... dlaczego ja tak rzadko warzę?