PDA

Wersja pełna: : Browar "Górny Bronx" ruszył


cielak
19-09-2004, 00:03
Właśnie zakończyłem "utocenie" (gotowanie) pierwszej warki w moim życiu!! Wprawdzie to jest gotowiec z browamatora, ale takie są początki. Zaraz zmierze ballingi i zapodam drożdże. Zaniepokoiło mnie tylko to że po wlaniu całości do fermentora w moim garze, na dnie, pozostał spalony ślad. Czy to może zawalić całą warkę?
Lecę do kuchni.

cielak
19-09-2004, 00:36
Wyszło 11,5 blg przy temp.30C. Chyba będzie, bo tak samo było w instrukcji (chodzi o blg). Natomiast zamiast 15litrów w fermentorze miałem 12 i zamiast rozpuścić w 3-4litrów wody, miałem 2,5litra. Drożdże przed dodaniem "pasły" się w letniej wodzie z cukrem, przez co po 30min. urosły i poszły do fermentorka. Wszystko starałem sie robić na podstawie doświadczeń innych z forum tej że strony.
Chyba mogę już iść spać i poczekać "trochę" godzin na rozpoczęcie roboty przez drożdże.
Oby było OK!!!!
Za pierwszą warkę:stout: :stout:

Standarte
19-09-2004, 09:51
No i co pracują? :) Jakby co, zamawiam się na jedną butelczynę z inauguracyjnej warki. Ponieważ zawartość puszki rozpuściłeś (zapewne) w niewielkiej ilości wody i gotowałeś w garnku, jak zresztą radzi instrukcja, rozcieńczony ekstrakt posiadał ciągle b. dużą gęstość. W takim przypadku należy szczególnie uważać często mieszając zawartość łychą. Czy to wpłynie na smak - nie wiem, nigdy nie dopuściłem do przypalenia brzeczki przedniej w kotle warzelnym. :confused:

Pozdrawiam i życzę wytrwałości oraz sukcesów!

cielak
19-09-2004, 20:27
Pracują jak diabli!:D. Dziś o 8 rano pojawiły się plamki piany, za to teraz piana na jakieś 4cm. Temp. 23C i praca wre.:stout:

cielak
20-09-2004, 20:20
Coś mi to bardziej winem zalatuje niż piwem. Czy to oznaka zkwaśnienia?:( Wylać?:confused:
Pomocy!!!!

Twilight_Alehouse
20-09-2004, 20:46
Rany boskie, jacy niecierpliwi ci młodzi piwowarzy (stary się odezwał :D). Nie wylewać, poczekać. Mnie też dziwiło ze piwo pachnie jak szampan, a jednak wyszło piwo.

cielak
20-09-2004, 20:58
Twilight_Alehouse napisał(a)
Rany boskie, jacy niecierpliwi ci młodzi piwowarzy (stary się odezwał :D). Nie wylewać, poczekać. Mnie też dziwiło ze piwo pachnie jak szampan, a jednak wyszło piwo.


No to mi kamień z serca spadł. W takim razie w sobotę mierzę Blg i butelkuje.:D

cielak
20-09-2004, 22:05
Proszę o jeszcze jedną radę:
-kiedy przelać do fermentora z kranikiem, i ile dni ma tam stać?

Twilight_Alehouse
20-09-2004, 22:10
W zasadzie piwa z gotowców nie wymagają cichej fermentacji. Dużo im ona nie da, więc radziłbym pominąć ten etap i stosować go dopiero przy samodzielnym chmieleniu ekstraktów. Jeśli jednak bardzo chcesz postawić piwo na cichą, lepiej nie rób tego w fermentorze z kranikiem, bo potem będziesz miał problemy ze zlaniem zawartości do butelek przez ewentualne osady. Fermentor z kranikiem służy tylko do rozlewu. Sugeruję więc, zebyś przelał najpierw do tego z kranikiem, potem umył i wydezynfekował fermentor bez kranika i zlał tam z powrotem piwo na cichą. Następnie piwo powinno odstać od tygodnia do dwóch.

cielak
20-09-2004, 22:12
Dzięki Twilight!!!

cielak
26-09-2004, 13:18
W piątek w nocy za butelkowałem pierwszą warkę.:D Baling 4 i nie było już czuć kwasowego zapachu, ba nawet miało to posmak piwa.:D :D
Teraz odkładam na jakiś miesiąc do "schowka" niech leżakuje.
Wygląda na to że się UDAŁO!!!

TomX
26-09-2004, 13:25
Nic, tylko pogratulować. Twoje zdrowie!!!:stout:

cielak
03-10-2004, 13:47
No i po tygodniu od rozlania do butelek postanowiłem "połknąć" łyk tego co uwarzyłem.PYSZNE, nawet klarowne, lekki osad na dnie butelki. Tylko przy otworzeniu całość wylała się gęstą pianą jak szampan!!!:confused: Podejrzewam że troszkę "przegazowałem". Będę chyba otwierał nad miską, ale czy mi pozostałość nie wybuchnie?:(
Może jest jakieś inne rozwiązanie?

Twilight_Alehouse
03-10-2004, 13:59
cielak napisał(a)
No i po tygodniu od rozlania do butelek postanowiłem "połknąć" łyk tego co uwarzyłem.PYSZNE, nawet klarowne, lekki osad na dnie butelki. Tylko przy otworzeniu całość wylała się gęstą pianą jak szampan!!!:confused: Podejrzewam że troszkę "przegazowałem". Będę chyba otwierał nad miską, ale czy mi pozostałość nie wybuchnie?:(
Może jest jakieś inne rozwiązanie?
Z tego co zaobserwowałem, to jest normalne. Na szczęście normalne tylko na pierwszym etapie leżakowania, jak piwo postoi z miesiąc-półtora, to nie będziesz miał tego typu sensacji.

cielak
20-10-2004, 20:24
Twilight_Alehouse napisał(a)
Z tego co zaobserwowałem, to jest normalne. Na szczęście normalne tylko na pierwszym etapie leżakowania, jak piwo postoi z miesiąc-półtora, to nie będziesz miał tego typu sensacji.

Miałeś rację!!:D
Wszystko już jest OK!!!!:D :D
Pyszne, własne...hmm

Twilight_Alehouse
20-10-2004, 20:38
cielak napisał(a)
Miałeś rację!!:D
Wszystko już jest OK!!!!:D :D
Pyszne, własne...hmm
No i świetnie, smacznego!
Kiedy następna warka? I jaka?

cielak
20-10-2004, 20:45
Dzięki!
Następna dopiero w listopadzie:( (po wypłacie):D. Ale co to będzie to nie mam pojęcia. Na razie załatwiłem sobie 20, starych butelek po doijlidach. Wypada poszukać jeszcze z 20 i DO ROBOTY!!