PDA

Wersja pełna: : Browar "Pyrlandia" ruszył!


albeertos
25-09-2004, 20:56
Zaczęło się niesamowicie...
Wracamy z kilerem z meczu z Cracovią (przegranym 0-2) ze smutnymi minami do domu. Przygnębiemi, smutni - w końcu 4 kolejna porażka w lidze. Umówiliśy się nia pomeczowe piwko u kilera w domu - jutro rano mamy jechać na festyn archeologiczny do Biskupina. Wchodzimy do domu a tutaj... kobiety wynoszą jakiś ogromny zawinięty w papier karton! To wspólny prezent dla nas na imieniny (kilera wrześniowe i moje październikowe). Otwieramy, a tam zestaw Super Start z Browamaotra. No to nas zatkało, a całe przegnębienie po powrocie z meczu zeszło. Będzimey robić piwo! Jeszcze tylko musieliśmy odśpiewać pieśni pochwalne na cześć naszych żon i decyzja podjęta - w najbliższym wolnym czasie zaczynamy.

albeertos
25-09-2004, 21:09
A więc dzisiaj debiucik. Trochę się głowiliśmy nad nazwą browaru, ale padło na najbliższą nam - po prostu PYRLANDIA.
Zestaw na początek podstawowy - starter Browamaotr Jasne Pełne + puszka 1,25 ekstraktu słodowego jasnego.
Najpierw wymyliśmy garnek i zdezynfekowaliśmy fermentor. Rozrobiłem drożdze w szklaneczce letniej wody, żeby już zaczęły pracować.
Do gara wlaliśmy ok 4 litrów wody, podgrzaliśmy i do tego dodaliśmy zawartość obu puszek. Gotowało się to 15 minut. Do fermentora wlaliśmy 17 litrów wody Primavera, do tego brzeczkę. Wyszło niecałe 21 l, więc dolałem jeszcze do 22 l.
Okazało się że jest zdecydowanie za ciepła - 32 C. Szybkie uruchomienie wanny i po niecałej godzince zbiliśmy temperaturę do 26 C. Po szybkiej konsultacji z załogą BIGB okazało się że drożdźe jak najbardziej można już dodać, co uczyniliśmy, solidne mieszając.
Pomiar Blg przy temp. 20 C brzeczki wypadł pomyślnie - w granicach 10,5-11,0 a więc w normie. Następny pomiar może w środę dopiero, czyli za 4 dni. Jak będzie w porządku, to zlewamy na cichą do drugiego fermentora.
Teraz tylko pragnę zobaczyć czapę pięknej piany w fermentorze... ;)

Mam nadzieję że wszytko wyjdzie ok. Martwią mnie dwie rzeczy - zbyt długie chłodzenie brzeczki do odpowiedniej temperatury dla drożdźy i zbyt długa rehydracja samych drożdży. Rozrobiłem je zanim zaczęliśmy robić brzeczkę. Ale trochę urosły przed wlaniem, chyba nic im sie nie stało.

jerzy
25-09-2004, 21:53
Po pierwsze - gratuluję kobietom podjęcie jedynej słusznej decyzji! :D
:stout:

Po drugi - chłodzenie trwa długo, szczególnie ostatnie stopnie. I dlatego niektórzy budują specjalne chłodnice. Sam też ją zrobię. :)
A po trzecie - zanim suche drożdże "ruszają" i widać czapę piany mija zazwyczaj trochę ponad 24 godziny.

anteks
25-09-2004, 22:16
witam kolejny pyrlandzki browar domowy

Marusia
26-09-2004, 11:39
Gratulacje!
Co do Twoich "zmartwień" :
A do tej letniej wody dodałeś drożdżykom coś słodkiego do szamania? Jeśli nie, to na samej wodzie za bardzo ni emogły podrosnąć, ale w brzeczce napewno ruszą z kopyta:)

Jeśli chodzi o czas chłodzenia brzeczki: ja od jakiegoś czasu chłodzę na lenia: fermentor z gorącą brzeczką stawiam pod oknem i po dobie dodaję drożdży:D

Wiem, że tak się nie powinno robić, ale jak do tej pory żadnych efektów ubocznych z tego powodu nie było:)

albeertos
27-09-2004, 11:56
No i drożdże ruszyły. Wczoraj się pojawiły baranki, a temperatura tak. ok 22 C.

kiler
27-09-2004, 12:31
albeertos napisał(a)
No i drożdże ruszyły. Wczoraj się pojawiły baranki, a temperatura tak. ok 22 C. A ja od siebie moge dodać że wyglada to miło bardzo - a jaki rozkoszny zapach!!!

Audi
27-09-2004, 12:55
Albeertos , pamiętasz ?? że jeszcze nie uwarzyłeś a ja już się zapisałem na degustacje :)

albeertos
04-10-2004, 12:33
Wczoraj warka zostałą zlana na cichą fermentację do drugiego fermentora. Stoi sobie teraz w temperaturze 16 st. C. Myślę że dwa tygodnie wystarczą.

arcy
04-10-2004, 12:39
Domowe warzenie to zajęcie dla odpornych. Jakiej do tego trzeba cierpliwości. Od pomysłu do degustacji mijają niemalże wieki. Jedyne wyjście to permanentne warzenie :D

cielak
06-10-2004, 21:06
[QUOTE]albeertos napisał(a)
... kobiety wynoszą jakiś ogromny zawinięty w papier karton! To wspólny prezent dla nas na imieniny (kilera wrześniowe i moje październikowe). Otwieramy, a tam zestaw Super Start z Browamaotra...

U mnie początek był taki sam.:D Dostałem sprzęt od żony na imieniny.
Powodzenia!!


P.S
WIĘCEJ TAKICH KOBIET!!!!!:D

albeertos
18-10-2004, 08:07
W piątek nastąpił rozlew do butelek, po fermentacji cichej.
Dodaliśmy 150 g suchego ekstraktu (wcześniej rozpuszczając w 2-3 l. zielonego piwa w fermentorze z kurkiem), mam nadzieję, że będzie dobrze, tzn., ani nie bez gazu, ani bez wysadzania butelek.
Wyszło 39 butelek 0,5 l, czyli 19,5 litra. Zapomnieliśmy tylko zmierzyć ekstraktywność przed zlaniem...
Ale smak i zapach całkiem, całkiem, klarowność również.

Audi
18-10-2004, 08:50
albeertos napisał(a)
Wyszło 39 butelek 0,5 l

Czyli już zostało 38 butelek.:stout:

Twilight_Alehouse
18-10-2004, 09:23
albeertos napisał(a)
Zapomnieliśmy tylko zmierzyć ekstraktywność przed zlaniem...

Nie przejmuj się, też raz zapomniałem :D
Odżałowałem i zmierzyłem potem w odstanym piwie z kufla.
Gratuluję udanego zakończenia pierwszej warki, oby tak dalej! :kwiatek:

albeertos
24-10-2004, 10:31
No i wczoraj, tydzień po rozlewie pierwszej warki, popełniliśmy drugą. Tym razem piwo ciemne. Składniki:
- brew-kit Browamator Ciemne 1,8 kg
- ekstrakt słodowy jasny WES 3 x 0,5 kg
- miód lipowy 0,2 kg
- 20 litrów wody Połczyn Zdrój
- drożdże Yeast dołączone do gotowca

Póki co walczymy z gotowcami, coby nabrac pewności i obycia ze sprzętem. Poszło znacznie szybciej niż poprzednio. Najpierw rozrobiłem drożdże w szklance z letnią wodą + pół łyżeczki cukru i przykryłem folią alu. Już wiem że za wcześnie to zrobiłem, tak zaczęły pracować, że po 30 minutach folia się lekko uniosła. Zebrałem piankę i zakryłem ponownie, bo brzeczka jeszcze nie była gotowa. Później sterylizacja fermentora roztworem Bielinki (0,25-0,3 l na 30 litrów wody) przez 40 minut i spłukanie wodą.
Przygotowanie brzeczki - zagotowanie 3 litry wody i dodanie wszystkich składników, gotowanie przez 15 minut. Schłodzenie w wannie do 30 st C i dodanie do fermentora z 15 litrami wody. Wyszło jakieś 22,5 litra, temperatura 22 C, idealnie dla drożdzy.
Pomiar balingometrem przy 20 C - 13 Blg. Tak chciałem, w zamiarze miał byc ciut mocniejszy niż jasne (dlatego więcej ekstraktu jasnego i miód). Dodanie drożdży, wymerdanie łychą i gotowe do odstawienia. Z niecierpliwością oczekuję czapy piany :)

albeertos
24-10-2004, 10:36
Wczoraj też spróbowaliśmy tydzień temu zabutelkowane jasne (jeszcze bez nazwy własnej). Piana całkiem przyjemna, nawet dosyć spora przy spontanicznym nalaniu. Opada po 2-3 minutach. Czuć że za mało nagazowane, w smaku lekko owocowe, kwaskowe, lekko czuć drożdże. Wyklarowane nawet dobrze, nie spodziewałem się że tak wyjdzie. Gosia stwierdziła że smakuje jak pszeniczniak, coś w tym jest.
Mam nadzieje że po paru tygodniach będzie czuć bardziej goryczkę, będzie trwalsza piana i więcej gazu. Ale myślę że rokuje dobrze.

Twilight_Alehouse
24-10-2004, 11:42
Obawiam się, że taka ilość miodu nie będzie wyczuwalna. Na 20-litrową warkę dałem kiedyś ponad 700 g miodu i dopiero teraz, prawie dwa miesiące od zabutelkowania, zaczął być wyczuwalny w smaku.

albeertos
24-10-2004, 19:18
Też tak myślę.. ale to w ramach eksperymentu, a poza tym kolejna puszka 0,5 kg ekstraktu jasnego to wydawała się nam za dużo, a nie chcieliśmy zostawiać w połowie pełnej otwartej puszki.

albeertos
04-11-2004, 07:47
Hmm.. mały problem się pojawił, a może i nie. Po prostu nie wiem. Baling z początkowych 13 spadł do 5. Czyli można powiedzieć że w normie. Ale - od warzenia minęło 11 dni. Trochę dużo, ale drożdze na początku miały problem z ruszeniem. Ale w końcu wykonały swoją robotę. Wczoraj piwo smakowało w normie, ale dzisiaj dało się wyczuć już lekki kwas. Chcemy zlać piwo na cichą, mam nadzieję że to pomoże i nic wielkiego się nie stało. Bardziej doświadczeni w boju - jakieś sugestie?

Audi
04-11-2004, 08:02
albeertos napisał(a)
Ale - od warzenia minęło 11 dni.
ale drożdze na początku miały problem z ruszeniem.
Ale w końcu wykonały swoją robotę. Ale nie przejmuj się , wypijemy :stout::D

Marusia
04-11-2004, 09:24
albeertos napisał(a)
Hmm.. mały problem się pojawił, a może i nie. Po prostu nie wiem. Baling z początkowych 13 spadł do 5. Czyli można powiedzieć że w normie. Ale - od warzenia minęło 11 dni. Trochę dużo, ale drożdze na początku miały problem z ruszeniem. Ale w końcu wykonały swoją robotę. Wczoraj piwo smakowało w normie, ale dzisiaj dało się wyczuć już lekki kwas. Chcemy zlać piwo na cichą, mam nadzieję że to pomoże i nic wielkiego się nie stało. Bardziej doświadczeni w boju - jakieś sugestie?

Ale się wystraszyłeś:D

W trakcie fermentacji piwo praktycznie z dnia na dzień przybiera różne smaki i zapachy, nie przejmuj się, nalepiej za często nie próbuj, bo w końcu serio się zepsuje.
11 dni to rzeczywiście długo, ale może miałeś np. niską temperaturę w domu?

albeertos
04-11-2004, 10:11
Piwo nie stoi u mnie w domu. Ale:D temperatura jest dobra, taka sama jak przy poprzedniej warce. Do prób i pomiaru piwo jest zlewane z kranika, to chyba nie ma ryzyka zakażenia.
Zlejemy na cichą, poczekamy, zobaczymy, jestem dobrej myśli :stout:

Audi
04-11-2004, 10:24
Marusia napisał(a)
nalepiej za często nie próbuj, bo w końcu .... ....nic nie zostanie na degustacje :(

albeertos
05-11-2004, 13:11
No i chyba stało się. Smak jest "kwaśnawy" (to słowa kilera, u któregopiwo stoi). Nie wiem dokłądnie co to oznacza, bo jeszcze nie miałem okazji spróbować. Warka nie była chyba zakażona od początku, bo parę dni temu smak był normalny. Czy to przez to że za długo stało po burzliwej?
Póki co na razie zostało przelane na cichą... może coś jeszcze z tego wyjdzie, albo to tylko moje złudzenia.

albeertos
04-12-2004, 20:34
No i warkę nr 2 szlaken trafen. Kwaśne było i jakieś farfocle po wierzchu pływały. Cicha nic nie pomogła. Nic z tego nie będzie - piwo w kanał :(

cielak
04-12-2004, 20:40
:( Szkoda:(

Audi
04-12-2004, 20:55
albeertos napisał(a)
No i warkę nr 2 szlaken trafen... Nic z tego nie będzie - piwo w kanał :(

:( szkoda , a byłem zapisany na degustacje :(

albeertos
04-02-2005, 22:30
Audi, głowa do góry, warka nr 3 w drodze! :)

Jako że zamierzamy popełnić pszeniczniaka, dzisiaj zrobiłem mój pierwszy w karierze starter drożdżowy. Nie wiem czy wszystko wykonałem jak należy, no ale cóż, najwyżej na błędach się nauczę. Najpierw zagotowałem wodę (ok. 300 ml), potem dodałem jasnego ekstraktu, ok 40 ml. Zagotowałem, ostudziłem do 25 st. C, odlałem 100 ml i dodałem ok. 2 ml gęstwy WLP 300 (dzięki Michalh :)). Co prawda trochę stały w lodówce, ale zapach miały dobry. Teraz postawiłem w odpowiednio ciepłym miejscu i zobaczymy jutro rano jak to wygląda.

I teraz problem kolejny - w związku z tym że będzie to pszeniczniak z ekstraktów z chmieleniem, chcę nachmielić brzeczkę (ca. 22 l) ok. 30 g aromatycznego i 10 g goryczki. Mam szyszki jak i granulat do dyspozycji. Jakie sugestie macie koleżanki i koledzy jeśli o:
a. rodzaj chmielu
b. czas chmielenia
c. moment dodania chmielu
d. odmierzenia ilości chmielu (szyszki jak i granulatu) bez wagi?

Za cenne uwagi z góry dziękuję :stout:

albeertos
05-02-2005, 07:37
Hmmm.. no i mam problem. Starter nie ruszył (przynajmniej narazie). Od zadania drożdzy minęło ok. 11 godzin. Nigdy nie miałem do czynienia z drożdżami płynnymi, może coś jeszcze z tego wyjdzie.

Co prawda na czarną godzine mam saszetkę S-33, ale wolałbym zrobić na WLP - wyszedłby bardziej rasowy pszeniczniak.

arzy
05-02-2005, 07:57
Hmmm.. no i mam problem. Starter nie ruszył (przynajmniej narazie). Od zadania drożdzy minęło ok. 11 godzin. Nigdy nie miałem do czynienia z drożdżami płynnymi, może coś jeszcze z tego wyjdzie.

Co prawda na czarną godzine mam saszetkę S-33, ale wolałbym zrobić na WLP - wyszedłby bardziej rasowy pszeniczniak.
Nie pękaj :), moje płynne ruszyły po 48 godzinach.

ART
05-02-2005, 08:55
też się stresowałem - ale postawienie startera w cieple (nieco więcej niż 25 st.) spowodowało że ruszyły nieco szybciej.

albeertos
06-02-2005, 18:47
Dzisiaj zabulgotała w kotle warka nr 3 - pszeniczniak. Po dłuższej przerwie spowodowanej przyczynami niezależnymi zebraliśmy się w końcu na uwarzenie pszeniczniaka.

Składniki:
1,7 kg WES ekstrakt pszeniczny
3 x 0,5 kg WES ekstrakt jasny
30 g chmielu aromatycznego szyszki (45 minut)
10 g chmielu goryczkowego szyszki (10 minut)

Co się tyczy chmielu to nasza fanaberia, zupełnie nie mamy pojęcia co z tego wyjdzie. Zresztą waga chmielu też jest umowna, gdyż naprędce skonstruowaliśmy wagę własnej roboty a za odważnik służyła nam torebka proszku do pieczenia która waży 30 g :D
Po spróbowaniu przed "zadrożdżeniem" chmiel był bardzo wyraźny. Pomiar gęstości wyszedł pożądany - 12 Blg.

Największym zmartwieniem jest starter drożdżowy. Stoi to od piątku wieczór i prawie nic. Zrobił się lekki nalot na ściance szklanki, ale nic więcej. Może coś drożdżom podrzucić do zszamania albo zabełtać go konkretnie? Nie mam już pomysłów, a temperaturę ma dobrą bo 25 st. C.

Aha, jeszcze jedno - brzeczka co prawda się studzi, ale jak długo może stać bez drożdży? Jak starter nie wypali to mam S-33 (je mogę wrzucić w każdej chwili), ale bardzo chciałbym piwo zrobić na WLP 300, żeby "podrasowić" piwo.

naczelnik
06-02-2005, 19:56
Aha, jeszcze jedno - brzeczka co prawda się studzi, ale jak długo może stać bez drożdży? Jak starter nie wypali to mam S-33 (je mogę wrzucić w każdej chwili), ale bardzo chciałbym piwo zrobić na WLP 300, żeby "podrasowić" piwo.

Jak bardzo Ci zależy na użyciu WLP - a na te jeszcze troche musisz poczekać - to podpowiem , co zrobiłbym ja w takiej sytuacji.
U mnie za oknem <0 st. C . Zamroziłbym brzeczkę i poczekał na porządny starter. Po rozmrożeniu profilkatycznie zagotowałbym raz jeszcze.

albeertos
07-02-2005, 10:05
Zdecydowałem się nie czekac na starter, tym bardziej że dzisiaj rano niewiele się w nim zmieniło. Po rozmowie z Michalemh uznaliśmy, że czasem mogą być padnięte, ale z ciekawości zostawiam starter na jakiś czas żeby zobaczyć czy cokolwiek z niego wyjdzie.

Zatem rano rozrobiłem szaszetkę S-33 i zadałem je przy temperaturze 24 stopni. Mam nadzieję że ruszą z kopyta i pszeniczniak będzie jak ta lala :D

Składniki:
1,7 kg WES ekstrakt pszeniczny
3 x 0,5 kg WES ekstrakt jasny
30 g chmielu aromatycznego szyszki (45 minut)
10 g chmielu goryczkowego szyszki (10 minut)


No i oczywiście 20 litrów wody :D bo tak by trochę gęste piwo wyszło. Po gotowaniu z chmielem wyszło tego właśnie 20 litrów w fermentorze. Tym razem będzie bez cichej fermentacji, piwko powędruje z suchym ekstraktem od razu do butelek.

Małażonka
07-02-2005, 10:23
... co by za miesiąc ucieszyć Świdnickich degustatorów...:D

naczelnik
07-02-2005, 10:35
... co by za miesiąc ucieszyć Świdnickich degustatorów...:D

Wy chyba też coś do Świdnicy dostarczycie, co ? :D
Mam skrzyneczkę wybornego kwasiżurka - możemy się powymieniać :cool:

albeertos
07-02-2005, 10:41
... co by za miesiąc ucieszyć Świdnickich degustatorów...:D

No ba! Do Świdnicy oczywiście kilka flaszek przywiozę (jak dojadę). Będzie to druga próba poddania naszych wyrobów ocenie degustatorskiej. Pierwsza nie wypadła najgorzej, mam nadzieję że w Świdnicy też tak będzie ;)

albeertos
11-02-2005, 19:47
Przed chwilą zmierzyłem Balling - wyszło w okolicach 4,5. Zatem najprawdobodobniej jutro rozlew do butelek, z dodatkiem suchego ekstraktu. Myślę że 150 g będzie w sam raz na nagazowanie piwa w butelkach. Przedtem jednak powalczę z chmielinami, trochę tego się zebrało.
Aha, a piwo smakuje całkiem, całkiem :D, nuty pszeniczne dosyć wyraźne, ale czuć też że mocno chmielone.

albeertos
13-02-2005, 21:06
Dzisiaj rozlałem (przy dużej pomocy Easy ;)) piwo do butelek. Wyszło tego na czysto 37 sztuk 0,5 l. Przedtem dodałem ok. 120 g suchego ekstraktu. Myślę że tyle wystarczy do nagazowania.
Teraz to tylko czekac aż dojrzeje i :stout:

albeertos
18-09-2005, 21:03
Hehe, piwo dojrzało (bynajmniej nie po pół roku :D ) i było bardzo dobre. Pisze było, bo już niestety jest wspomnieniem. No, może ze dwie butelczyny jeszcze się gdzieś zachowały ;)

Dzisiaj nastawiliśmy warkę kolejną. Z założenia mocne piwo typu belgijskiego - klasztorne. Składniki:

3 kg ekstrakt jasny WES
1 kg ekstrakt bursztynowy WES
0,5 kg ekstrakt ciemny WES
1,25 kg ekstrakt pszeniczny WES
0,5 kg cukru kandyzowanego ciemnego
20 l wody Połczyn-Zdrój
30 g chmiel goryczkowy szyszka
30 g chmiel aromatyczny szyszka
20 g drożdże S-33 (Fermentis)

Wodę zagotowaliśmy, dodaliśmy składniki (ekstrakty), krótko przed momentem wrzenia chmiel goryczkowy na 45 minut, 10 minut przed końcem dodaliśmy aromatyczny.

Po zlaniu do fermentora wyszło 22 litry piwa o Blg 20 st. Całkiem konkretnie. Teraz się chłodzi we wannie, starter drożdżowy już czeka żeby to sobie zeżreć.

Aha, no i piwo na starcie mamy przeterminowane, bo ekstraktom w maju upłynął termin przydatności do spożycia :D

albeertos
19-09-2005, 07:57
Podczas pierwsze nocnej pobudki (dzięki Marysiu ;)) sprawdziłem temperaturę - 23 st C. Zatem dodałem drożdże, porządnie zamieszałem i poszedłem spac. Rano ok. 7.00 był juz lekki kożuszek na powierzchni :)

Wie ktoś jakie powinno byc końcowe Blg po odfermentowaniu przy takim piwie i drożdżach S-33 (żebym wiedział kiedy koniec)?

naczelnik
19-09-2005, 10:03
Wie ktoś jakie powinno byc końcowe Blg po odfermentowaniu przy takim piwie i drożdżach S-33 (żebym wiedział kiedy koniec)?

Koniec rozpoznasz po tym jak znikną oznaki fermentacji.
Opadnie piana, i jak dobrze przyjrzysz się powierzchni piwa, to nie będziesz widział specjalnie dużo pęcherzy CO2. Wtedy - nie wiem co planujesz - albo we flaszki, albo na cichą.
Szacuję, że może to być przy ok 8-10 blg .

albeertos
19-09-2005, 10:42
Dzięki, chodziło mi o Blg. A piwo bez cichej, do flaszek pójdzie.

naczelnik
19-09-2005, 10:50
Dzięki, chodziło mi o Blg. A piwo bez cichej, do flaszek pójdzie.

Koniecznie napisz jakie było blg, bo ciekawym czy dobrze przypuszczam :)

Nie zlewaj do flaszek jeśli będzie bąbelkować! Musisz poczekać, aż fermentacja ustanie, bo inaczej masz granaty jak w banku.

albeertos
23-09-2005, 08:50
Naczelniku, zbadałem dzisiaj rano Blg - jest 7. Na powierzchni utrzymuje się jeszcze mała, gruboziarnista pianka. To jest to gazowanie o którym pisałeś?

Aha, rozlew chcę zrobić w niedzielę. Zamerdać to jeszcze dzisiaj, może drożdże jeszcze coś sobie schrupią? ;)

A smakuje całkiem dobrze, bardziej mi to podchodzi pod portera niż klasztorne :D

albeertos
24-09-2005, 15:43
Rozlew był jednak dzisiaj, w sobotę.
Po dodaniu rozrobionego w wodzie suchego ekstraktu (100-110 g) wyszło tego 40 butelek 0,5 i 5 bączków 0,33 l. Powędrowało do leżakowni ;)

albeertos
11-11-2005, 21:37
W leżakowni postało, niestety kilka flaszek pękło (chyba zmęczenie materiału :(), ale Klasztorne wyszlo jak przedni porter. Bardzo dobre :D, szczególnie podczas prac nad warką nr 4.

A dzisiaj właśnie wiekopomna chwila ;) - pierwsza zacierka. Słód pilzneński, na oko 5 kg ześrutowane w Porkercie (to też jego debiucik), poszło gładko.

Woda (ok. 17,5 l) podgrzana do 67 C, dodany słód i przerwa 40 minut w temp 60-63 C. Z tą temperatura to różnie, ale staraliśmy się ją utrzymać. Próba jodowa wyszła w porządku. Dalej podgrzanie do 80 C i filtracja. Przebiegła ona nadzwyczaj sprawnie, idąc za radami Krzysia z jego artykułu, pierwsze litry z filtracji powędrowały spowrotem do kadzi. Później dolana gorąca woda do młóta, jakies 6-7 litrów, przefiltrowana, powędrowała również do gotowania.

Chmielenie - 40 min. 35 g goryczki (szyszka) , 10 min. 10 g aromat (szyszka).

Do fermentora weszło 21 litrów brzeczki o 14 Blg. Zaraz dodam drożdze (saszetka S-04) i wio na burzliwą.

Mam nadzieję że pierwsze z zacierania będzie dobre... :stout:

albeertos
12-11-2005, 18:27
Dziś od rana już piękny kożuszek w fermentorze się pojawił i rośnie :stout:

albeertos
20-11-2005, 12:21
Rozlew w piątek:
- BLG spadło do ok. 3,5-4
- 23 szt. butelek 0,5 l i 25 szt. butelek 0,33 l (bączki) powędrowało do leżakowni.

Przed rozlaniem dodaliśmy 110 g suchego ekstraktu rozrobionego w 0,5 l przegotowanej, ostudzonej wody.

Następne plany to połowa grudnia - koźlak albo porter (jeśli będzie odpowiednio zimno, bo ma być dolnej fermentacji). Uff, pierwsze zacieranie za nami, nie było tak strasznie :)

albeertos
12-12-2005, 19:34
Warka nr 5 - Porter bałtycki

Zasyp:

Pilzneński 3000 g
Monachijski 3000 g
Karmel jasny Strzegom 128 EBC 600 g
Karmel ciemny Strzegom 680-720 EBC 100 g
Caraaroma 300-400 EBC 200 g
Palony Żywiecki 200 g
Razem 7,1 kg

Zacieranie:

20 l wody podgrzanie do 72 st C

I przerwa 60 minut 68 C->65 C
II przerwa 10 minut 76 C
podgrzanie do 80 C i stop

Chmielenie:

Goryczka szyszki 45 g 60 minut
Aromat szyszki 25 g 30 minut

Drożdże Saflager S-23, wyszło 20 litrów (po wysładzaniu), Blg 18.

Teraz muszę wykonać telefon do zakładu terenowego nr 1 i się dowiedzieć jak idzie burzliwa :)

:stout:

anteks
13-12-2005, 12:45
przy tej ilości słodu można było pokusić się na jakiegoś ciemniaczka:D

albeertos
22-12-2005, 09:29
Warka nr 5 - Porter Bałtycki

Wczoraj (21.12.2005 r.) rozlew do butelek: wyszło 18,5 litra (28*0,5 l, 14*0,33 l), końcowe Blg 7, dodano do refermentacji ok. 150 g suchego ekstraktu. Wstępny smak bardzo słodowy, chmielu niewiele.

Następna warka w połowie stycznia, jeszcze nie wiem co to będzie. Chyba przeczytam wątek o domowym grodziskim ;)

albeertos
14-01-2006, 20:50
Warka nr 6, piwo warzone na giełdę świdnicką, nazwa robocza "Browarono Industrial"

I przepis nap piwo giełdowe:
zasyp na 20 l:
pilzneński: 1017 g
monachijski: 2200 g
karmelowy jasny 430 g
chmielenie: 10 g Marynka 90, 10% / 60 min
Sorry, procenty niech sobie każdy obliczy osobiście, ja mam niechęć.

SPosób zacierania, uzyte drożdże i inne parametry piwa, nie podane w zasadach konkursu, zależą wyłącznie od producentów. Ocenie podlega produkt finalny.

Miało być na 20 l, a u mnie wyszło niecałe 18 l, ale po kolei.

Słód pilzneński Optima, monachijski Strzegom, karmelowy jasny Strzegom.

I przerwa 65 C->62 C 60 minut
II przerwa 76 C 20 minut
próba jodowa pozytywna
podgrzanie do 80 C i stop.

Chmielenie jak w przepisie + na ostatnie 10 minut 100 g posiekaniego, świeżego imbiru.

Drożdze Safale US-56, niestety starter na Wyeastach Irish Ale okazał się być niepewny tuż przed zadaniem, więc nie ryzykowaliśmy.

Piwko odstawione na burzliwą :stout:

Jestem pierwszy z giełdowym?

albeertos
25-01-2006, 14:49
Warka nr 6 "Browarono Industrial" rozlane.

Końcowe Blg 3,5, wyszło tego 27 butelek 0,5 l i 10 butelek 0,33 l.
Imbir czuć dosyć mocno, może dlatego że mało chmielone piwo jest.

Teraz sobie do giełdy świdnickiej poleżakuje.

albeertos
24-01-2007, 13:20
Warka nr 7 - uwarzona w kwietniu 2006, notatki mi się zagubiły, więc odnotowuję tylko z kronikarskiego obowiązku.

Warka nr 8 - po długiej przerwie :rolleyes: - 13.01.2007

Zasyp:
3600 g pilzneński
1100 g monachijski
300 g karmelowy jasny
200 g caraaroma
100 g karmelowy ciemny
100 g carafa II
400 g cukier kandyzowany
Razem 5800g

I przerwa 65 -> 62 50 minut
II przerwa 76 20 minut
-> 80 st. c i stop

Chmielenie:
40 g goryczkowy 40 minut
15 g aromatyczny 15 minut

Drożdże US-56

Wyszło 24,5 litra brzeczki 16 Blg

Wczoraj (23.01) przelana na cichą -> 23 litry, Blg spadło do 5 st.

Warka nr 9 - zaraz po nr 8, też 13.01.2007, aczkolwiek prace skończyły się już 14.01. ;)

Zasyp:
4600 g pilzneński
200 g karmelowy jasny
300 g caraaroma
150 g karmelowy ciemny
100 g carafa II
30 g słód barwiący
100 g cukier kandyzowany
Razem 5480g

I przerwa 63 -> 60 45 minut
-> 80 st. c i stop

Chmielenie:
40 g goryczkowy 40 minut
20 g aromatyczny 20 minut

Drożdże S-33, ale były zdechłe, zadziałały S-04 (dzięki Kony)

Wyszło 24,5 litra brzeczki 14 Blg

Wczoraj (23.01) przelana na cichą -> 23 litry, Blg spadło do 5 st.

I tak w jeden dzień uwarzyliśmy więcej niż w całym 2006 roku. Piwa na razie bez nazwy, roboczo to "Czyszczenie magazynów 1 i 2"

albeertos
19-02-2007, 08:32
Warka nr 8 i 9 - 18.02.2007 rozlew do butelek

Warka nr 8

Po cichej Blg spadło do 4, wyszło 23 litry.

Warka nr 9

Po cichej Blg spało do 5, wyszło 23 litry.

Łącznie 46 litrów dojrzewa do wypicia :stout:

albeertos
13-07-2009, 21:23
Warka nr 10,11,12 - były, udane i wypite (poza 12, jakieś resztki zostały)

No i jak przyszło na nr 13 - to musiało być coś ekstra, czyli Biały Porter :D a bliżej Porter Pszeniczny, WeizenPorter albo jak go kto tam sobie nazwie :)

To mój dawny pomysł zapodany w tym temacie (http://www.browar.biz/forum/showthread.php?t=67671&highlight=weizen+porter), przypomniany mi niedawno przez Arta. Umówiliśmy się że będzie warzenie synchroniczne i prawie się udało. Art z Maggykiem warzyli w piątek, my w sobotę. Zasyp w 95% zbliżony, różnica w zacieraniu (Art dekokcja, ja infuzja), drożdze Safbrew WB 06.

Zasyp:
* 3kg pszen
* 2 kg plz
* 1 kg wied
* 0,4 jasny karmel (Art - 0,8)
* 0,2 ciemny karmel (Art - 0,05)
* 0,15 żywiecki palony (ekstrakcja na zimno, dodany podczas wysładzania)

Przerwy zapisane, notatek nie mam pod ręką, ale typowe dla pszenicy.

Różnice mi wyszły, bo skończył mi się jasny karmel. Wyszło 16 litrów 20 Blg, Artowi tyle samo ale 22 Blg. Mam zresztą nadzieję że sam się pochwali ;)

Ależ jestem ciekawy efektu. Aha, i piwo się nazywa "Ramona" :D

Maggyk
05-09-2009, 16:10
No i jak tam Ramona, bo nasz porterek niczego sobie. Jakąś degustację porównawczą trzeba będzie uskutecznić.

albeertos
05-09-2009, 19:04
Ramona na cichej jeszcze! Ale czas już rozlać, zawsze mało casu kruca bomba.

Marusia
05-09-2009, 20:19
Kurtynka, a myśmy wersję Administratorską pili już w Chorzowie tydzień temu i była bardzo zacna:)

albeertos
07-09-2009, 09:38
Pewnie bez cichej się obyło, u nas to raczej zawsze jest, jakoś lepsze nam wtedy wychodzi.

Maggyk
07-09-2009, 09:45
Cicha była - zawsze ją robimy.

albeertos
21-09-2009, 08:22
W sobotę 19.09 rozlew Ramony- wyszło tylko 12,3 l - wszystko zabutelkowane w bączki. Poszło do piwnicy na leżakowanie.

Smak wyraźnie pszeniczny, zobaczymy co dalej :)

albeertos
04-01-2014, 20:05
Po 4 latach przerwy browar ruszył ponownie. Jesteśmy po 4 warkach - Bitter, AIPA, Milk Stout i Robust Porter - zatem numeracja ruszyła od nowa w takiej właśnie kolejności. Wreszcie warunki lokalowe są odpowiednie - do warzenia, fermentacji, leżakowania. Gorzej z czasem tym razem, ale to też trzeba będzie ogarnąć.
W najbliższych planach porter bałtycki i coś nad czym jeszcze muszę popracować i niebawem coś o tym skrobnę.

:stout:

albeertos
09-01-2014, 11:15
OK, mam plan na najbliższe warki. Pomijam portera bałtyckiego, bo ten musi być i już.

Otóż przeglądając strony o browarnictwie amatorskim trafiłem na coś co się zwie SMaSH, czyli Single Malt and Single Hop. Ponieważ ostatnio zdarzyło mi się wypić kilka jednorodnie chmielonych piw, które mi smakowały,postanowiłem samemu wdrożyć to w życie.

Plan się nazywa Puchar Pięciu Narodów 5*5.1 czyli:

- 5*5.0 kg słodu pale ale Strzegom
- 5*0.1 kg chmielu z pięciu różnych krajów, z racji dostępności chmieli w CP padło na Vital (Czechy), Citra (USA), Polaris (Niemcy), Magnum (PL), Pacific Gem (NZ)
- drożdże Safale US-5
- woda z własnej studni ;)

Nie mam jeszcze opracowanych szczegółów co do zacierania i chmielenia, ale bardzo chętnie przyjmę wszelkie uwagi i sugestie od bardziej doświadczonych piwowarów.

:stout:

Krzysiu
09-01-2014, 21:15
Odradzam Magnum. Według mnie bardzo toporna, nieprzyjemna goryczka. To chmiel przeznaczony do producji gotowych ekstraktów izomeryzowanych. Sądzę, że nadaje się tylko do podbudowania goryczki przy użyciu innych chmieli o małej zawartości alfakwasów.

e-prezes
09-01-2014, 21:18
Jak już to Sybilla.

albeertos
10-01-2014, 08:14
Dzięki chłopaki za komentarze.

Widzę że w CP trochę nowych chmieli się pojawiło (albo przegapiłem) więc jeszcze zweryfikuję to sobie, ale założenie pozostaje że każdy chmiel z innego kraju.

Krzysiu
10-01-2014, 08:44
Pomysł jest fajny, ale to Magnum po prostu nie pasuje. Mam tego kilo i nie używam nawet do podbijania. Najbardziej toporne piwa wielkoprzemysłowe są chyba tym chmielone. Zrobiłem jędną czy kilka warek na samym Magnum na goryczkę i efekty były zniechęcające.

zgoda
10-01-2014, 09:41
Krzysiu, do tego celu wielce polecam polską Iungę.

albeertos
10-01-2014, 11:50
Ok, zatem Magnum odpada, za to w sklepie pojawił się Taurus.

Generalnie chodzi mi o chmiele z alfakwasami pow. 10%, co może zawęża wybór, ale daje pole do popisu jeśli chodzi o porównanie chmieli.

Krzysiu
10-01-2014, 11:53
Krzysiu, do tego celu wielce polecam polską Iungę.
Zamierzam sprawdzić, również Sybillę i Taurusa - jeszcze nie miałem okazji z nich korzystać. A w najbliższym czasie trzeba będzie dać odpór chmielom z trzema paskami i świecącycmi podeszwami za pomocą PIPY.

albeertos
12-02-2014, 19:55
SMaSH w fazie projektowej, natomiast w piątek i w sobotę uwarzyliśmy witbiera (5) i bittera (6) z zestawów CP. Kończy się powoli burzliwa, pod koniec tygodnia pójdą na cichą.

albeertos
08-04-2014, 14:50
Wit i bitter już w konsumpcji. Dają radę :)
Na burzliwej w tej chwili porter bałtycki - 22 blg na saflagerach W34/70 przy 10-11 st. C w lodówce. Zlew na cichą pewnie dopiero po świętach.

SMaSH się zatem zbliża. Zakupiłem 5 odmian po 100 g - Polaris DE, Iunga PL, Citra US, Pacific Jade NZ i Pilgrim UK.

Receptura prosta jak i składniki:

5kg pale ale, 100g chmielu j.w.

Zacieranie:
I przerwa 62* C 30 minut
II przerwa 72* C 30 minut
mash out na 78*C

Chmielenie:
60 minut - 50 g
30 minut - 25 g
Na zimno 3 ostatnie dni na cichej - 25 g

albeertos
19-05-2014, 09:05
Porter (nr 7) poszedł w bączki. Mamy 44 butelki w ciemnej chłodnej piwnicy. Planowany debiut to grudzień 2014. Póki co smakowo rewelacja.

Dwie pierwsze warki SMaSH na burzliwej. Na pierwszy ogień niemiecki Polaris (nr 8) i nowozelandzki Pacific Jade (nr 9). Zacieranie, filtracja i chmielenie zgodnie z powyższym planem, przebiegało bez problemu. W każdej warce wyszło 18 litrów 15 Blg, dodaliśmy po 3 litry wody żeby zbić do 12 Blg, zatem w fermentorach 2x21 litrów.

:stout:

ART
19-05-2014, 09:09
Porter (nr 7) poszedł w bączki. Mamy 44 butelki w ciemnej chłodnej piwnicy. Planowany debiut to grudzień 2014. Póki co smakowo rewelacja

:stout:

Juz wiem gdzie ;-)

albeertos
08-09-2014, 14:31
Porter (nr 7) poszedł w bączki. Mamy 44 butelki w ciemnej chłodnej piwnicy. Planowany debiut to grudzień 2014. Póki co smakowo rewelacja.

:stout:

Ha! Porter zajął 6. miejsce na IV KPD w Cieszynie :impreza::stout:
Wysłany był w ciemno, jeszcze go nie próbowaliśmy ;)

albeertos
09-09-2014, 08:12
Pierwsze dwa SMaSHe wyszły bardzo obiecująco, piwo na Polarisie wyszło bardzo pijalne i sesyjne. W kolejce czeka iunga, citra i pilgrim. Z pewnością ten wątek będę kontynuował, w końcu chmieli sporo ;)

W międzyczasie dojedzie towar na następne trzy warki:
- Belgian Tripel + centiennal, chinook i saphir na aromat + kolendra, curacao i może imbir +safbrew abbey
- Rye IPA raczej bez udziwnień na centiennal i cascade
- DunkelWeizen + mandarina bavaria

:stout: