PDA

Wersja pełna: : A teraz ja se poważę


dzuk
21-10-2004, 10:55
W sobotę planuję sobie uważyć moją trzecią warkę.
Jako, że w sumie nie dysponuję rzadnymi przepisami, jak zwykle będę robił na pałę. Po ostatnim ciemnym piwku jestem nastawiony bardzo optymistycznie.
Czym dysponuję:
6x1,2kg puszek ekstraktu słodowego
0,5kg puszka
100g granulatu chmielnego aromatycznego
100g granulatu chmielnego goryczkowego
tabletka Aromatabs
drożdze saszetka 5g górnej fermentacji (jakieśtam chyba browamator)

i tak se kombinuję, że tym razem zrobię piwko dość gorzkie bo takie lubię

czyli dam tak 3 puchy ekstraktu, 40g goryczkowego i 30g aromatycznego, 1/3 tabletki drożdze i 20l wody, potem jakąś glukozę by piwo się zgiezowało

zastanawiam się jeszce nad dezynfekcją fermentatorów, czy przy tym warzeniu dać sobie na luz z chemią i zdezynfekować fermentator gorącą wodą. Wiem że niektórzy z was tak robią to i może ja spróbuję.
Chociaż martwi mnie bardzo fakt, że lubię często zaglądać do piwka podczas fermentacji i czy taki sposób odkarzania nie zakończy się klapą.
Butelki piekę w piekarniku, mam to już sprawdzone i działa.

Jeśli ktoś chciałby coś dodać do mojego warzenia to będę bardzo wdzięczny.
Życzcie mi szczęścia.

Wujcio_Shaggy
21-10-2004, 11:01
Życzymy Ci szczęścia! :stout:
Również tego, abyś popełniał mniej błędów w warzeniu, niż w ortografii (próbki FCJP: "uważyć", "rzadnymi", "odkarzania") :) ...

Pierwszym z nich może być "danie sobie na luz z chemią" przy dezynfekcji fermentora... Lepiej potraktuj go chemicznie, gorąca woda niczego nie zdezynfekuje.

dzuk
21-10-2004, 11:06
mam nadzieję, że moje błędy nie wpłyną na smak piwa, chyba że dodadzą mu jakiejś ortograficznej nutki :kwiatek:

kalifat
21-10-2004, 11:26
Ja tam jeszcze nie gotowałem browarku, ale dorzuć jeszcze do tego Aromatabs - tak dla siebie - ze trzy paczki Coregatabs. Piwu nie pomoże, ale Tobie nie zaszkodzi.:D

Gotuj się gotuj WARECZKO mojaaaaaaaaaaaaaaa !!!!!!!!!
Niech ten śpiew Cię wspomaga.
Zdrowie piwowarów :stout:

arzy
21-10-2004, 12:04
dzuk napisał(a)
(...)

i tak se kombinuję, że tym razem zrobię piwko dość gorzkie bo takie lubię

czyli dam tak 3 puchy ekstraktu, 40g goryczkowego i 30g aromatycznego, 1/3 tabletki drożdze i 20l wody, potem jakąś glukozę by piwo się zgiezowało

(...)

Na 20 litrow piwka 40g goryczkowego to chyba troszke mało tym bardziej, że lubisz gorzkie. Śmialo możesz dać 60g goryczki.

:stout: za domowe

Borysko
21-10-2004, 12:17
dzuk napisał(a)
czyli dam tak 3 puchy ekstraktu, 40g goryczkowego i 30g aromatycznego, 1/3 tabletki drożdze i 20l wody, potem jakąś glukozę by piwo się zgiezowało

zastanawiam się jeszce nad dezynfekcją fermentatorów, czy przy tym warzeniu dać sobie na luz z chemią i zdezynfekować fermentator gorącą wodą. Wiem że niektórzy z was tak robią to i może ja spróbuję.
Chociaż martwi mnie bardzo fakt, że lubię często zaglądać do piwka podczas fermentacji i czy taki sposób odkarzania nie zakończy się klapą.
Butelki piekę w piekarniku, mam to już sprawdzone i działa.

Jeśli ktoś chciałby coś dodać do mojego warzenia to będę bardzo wdzięczny.
Życzcie mi szczęścia.

Koniecznie użyj chemii do dezynfekcji - czysty fermentor to KONIECZNOŚĆ.
Co do chmielenia, to zależy ile ta goryczka ma % alfakwasów (powinno być na torebce). Jeśli kolo 10% to powinno być dosyć mocno goryczkowe. Jeśli bliżej 8%, to daj 50 g. Aromat podziel na dwie części: jedną dodaj na 15 minut przed końcem gotowania (da chmielowy "smaczek", a drugą na sam koniec, 2-3 minuty gotowania).
I powodzenia :stout:

dzuk
23-10-2004, 14:25
Uff chwila oddechu, przy robieniu przy robieniu. Garnek pływa sobie w wannie, więc na razie nie będę mu przeszkadzał.

Od rana ganiałem żonkę by jej uciąć kawał pończochy do gotowania chmielu. W końcu ją dorwałem :) .

Tak się przejełem, że będę gotował chmiel że zapomniałem po co zdobywałem tę pończochę i porcję chmielu goryczkowego wsypałem do garnka. Nic to. Aromatyczny chmiel wrzuciłem już w skarpetę. I od razu mam nazwę dla tej warki Piwo Skarpetowe.
W sumie dobrze się stało bo chmiel w skarpecie bardzo napęczniał, gdybym dał całość do skarpety pewnie nie byłoby za ciekawa. Niestety bez durszlaka i płótna do filtrowania się nie obyło. Gotowałem coś ponad godzinę.
Wnioski: przy następnej warce uciąć dwie skarpety.

Ostatecznie dałem 50g goryczkowego i 30 aromatycznego, 1/3 tabletki wrzucę potem. Drożdże trochę liniwe na razie nie chcą zatrybić, ale wierzę w nie że zaraz ruszą. Fermentator zdezynfekowałem chemicznie, może innym razem zobaczę bez chemi.

Chyba lecę działać dalej, jeszcze trochę roboty.

dzuk
23-10-2004, 15:38
No i po krzyku.
Drożdże zadane.
Baling coś około 12Blg (kto by się tam tym przejmował), mocno gorzkie, nawet smaczne, mętne jak cholera. Byle tylko drożdże ruszyły, jakoś to będzie.
Czekam na piankę.
Skarpetowe Jasne uwarzone.

dzuk
02-11-2004, 06:49
To lecimy dalej. Wczoraj rozlałem do butelek, moje skarpetowae jasne. Wyszedł dość ciekawy smak, goryczka dobrze wyczuwalna, ładnie pachnie.
Mętne jak woda w Czarnej Hańczy po spuszczeniu ścieków z browaru (teraz już tak nie robią ale kiedyś). Bardzo ciekawie się zapowiada, jak trochę postoi powinno być wyśmienite.
Chyba przydałby się galon by piwo trochę w nim odstało, trzeba się rozglądnąć co by tu kupić.
Z racji małych opóźnień produkcyjnych, piwko będę warzył dzisiaj ( w co ja je przeleję, coraz mniej pustych butelek).
Mam jednak jedną małą wątpliwość. Posiadam 0,5kg słodu barwiącego z WES-a, jak dam to na 20l warkę to co będzie. Czytałem gdzieś na forum, że barwiące słody mogą dawać posmak spalenizny. Czy taka ilość barwiącego nie jest za duża. Wypadałoby dać całą puszeczkę, bo jak ją podzielę to co zrobię z resztą, chyba się zepsuje jak trochę postoi. Ma ktoś jakieś sugestie.

CarlBerg
02-11-2004, 07:01
Zazwyczaj daje się kilka stołowych łyżek na warkę. Resztę można trzymać w wyparzonym i zamkniętym słoiku w lodówce nawet kilka miesięcy.

Twilight_Alehouse
02-11-2004, 08:36
CarlBerg ma rację. jak dasz 1/3 puszki czyli kilka łyżek, to będziesz miał piwo czarne jak smoła o lekko wyczuwalnym palonym posmaku.
A z tym wyparzaniem słoika to bym nie przesadzał. Po pierwsze, ekstrakt barwiący jest tak gęsty, że prawie niemożliwością jest go przelać bez zostawienia sporej ilości an ściankach, a po drugie, w takim paskudztwie nic się nie zagnieździ w warunkach lodówkowych.

CarlBerg
02-11-2004, 09:57
Ten przykład (http://www.browar.biz/forum/showthread.php?s=&threadid=40788) udowadnia, że użycie nawet połowy puszki 0,5 kg może dać bardzo dobry efekt. Wszystko zależy od tego, co zamierzasz osiągnąć i jakie są Twoje preferencje smakowe. Nie napisałeś, czy będziesz warzył Portera, czy może lekkiego Koźlaka ... Jeżeli ma to być piwo wyjątkowe, o wyrazistym smaku i barwie - polecam dać kilka łyżek. Kilkumiesięczne cierpliwe leżakowanie zrównoważy powstałą goryczkę, a piwo nabierze ciekawego charakteru - innego niż standartowe ciemne piwa. Natomiast dla uzyskania lekkiego "brzmienia" w zupełności wystarczą 2 łyżki.

dzuk
08-12-2004, 09:24
Przeorganizowałem swój browar, zakupiłem sprzęt i wczoraj warzyłem sobie piwko ze słodów. Mniej więcej wyglądało to tak:
Pilzneński 4300g
Karmelowy ciemny 250g
Monachijski 500g

Śrutowanie z namaczaniem.

Zacieranie:
Woda 15l 66stopni zasyp

Przerwa alkoholowa trochę się zagapiłem i najechało mi do 66stopni. Spanikowałem nie wiedziałem co robić, wyłączyłem gaz i dolałem litr zimnej wody. Potem udawało mi się utrzymać około 62stopni przez 40 minut.

Przerwa smakowa 72stopnie 30 minut. W zasadzie po 5 minutach w zacierze nie było skrobi. Ale trzymałem to pół godziny.
Dodanie karmelowego ciemnego.
Morderstwo enzymów najazd do 80stopni i stop.

Filtracja 2godz.
Przednia brzeczka około 10Blg
Przemywanie 5lwody.

Właśnie i tu moje pytania co mogłem zrobić nie tak, że wyszedł taki mały baling.
Osobiście podejżewam że za słabo ześrutowałem, słodziny miały dużo pełnych ziaren z których można było wycisnąć białą maź.
Tyle się naczytałem że śrutownik powinien jedynie zruszyć łuskę, że myślałem że tak ma być.
Będę wdzięczny za sugestje co spartoliłem.

Potem dodałem 1,2kg ekstraktu słodowego jasnego, więc baling wyszedł docelowo dobry około 12Blg.

Chmiel goryczkowy granulat 30g 60min
Chmiel aromat granulat 30g 10 minut przed końcem.
Ale te granulaty to dziadostwo, sporo nawłaziło do brzeczki.


Brzeczka pływała do ostygnięcia w wannie.
Zadałem drożdże i czekam coś leniwie startują, jeśli wogóle ruszą.

Kolor dość ciemny, mocno chmielone.
Mam nadzieję, że będzie to piwo.

Marusia
08-12-2004, 09:37
To napewno będzie DOBRE piwo, nie martw się:)
A co do ballinga - Twoje obserwacje są słuszne - ja ostatnio warzyłam na słodzie ześrutowanym drobniej niż zazwyczaj i różnica na balligu była znaczna. Śrutuj drobniej, bo żal słodu, ale też nie przesadź, bo nie preefiltrujesz później tego przez dobę:D

dzuk
17-12-2004, 09:02
Warka 4 odfermentowała do około 5Blg w smaku ciekawe (jak zwykle zresztą) dość ciemne.
I od razu warka nr 5
3 kg pilzeńskiego
1,5 kg monachijskiego
0,5 carared

20g goryczki
50g aromatu

Śrutowane dość drobno. Ciężko szło, carared to jednak twardy słód.

Zacieranie tym razem już na spokojnie i bez stresów.
Zasyp około 50st
Dojazd do 62st 30 minut przerwa
Dojazd do 72st około 30 minut przerwy, próba jodowa na końcu ujemna
Dojazd do 80 i stop.

Filtrowanie około 2 godzin. Dość sprawnie. Przednia około 12Blg
Płukałem 12l wody i płukałem no i wystraszyłem się przesadziłem, ale nie nastawna brzeczka wyszła około 12.
Zostawiłem do rana by stygło bo już późno było.
Dzisiaj jeszcze trochę dostudziłem.
Rozmoczyłem drożdze safeale, kurcze jak szybko ruszyły. Zadałem do brzeczki i czekam na pianę.
W smaku brzeczka mocno słodowa i aromatyczna zapowiada się kolejne ciekawe piwo.

Jak zlewałem brzeczkę z kadzi do fermentatora to na dnie było takie coś, jakby taka gąbka białawe postanowiłem, że tego nie wleję. Co to może być? Obcy przez noc zagnieździli mi się w brzeczce?
:eek: