PDA

Wersja pełna: : Jubileusz


slado
20-11-2004, 22:36
Dziś nastawiłem, filtruje się właśnie, 50 warkę. Mały jubileusz.
Straciłem zapiski z ostatnich 48 warek ale z tego co pamiętam to średnia wychodziła coś około 20 litrów na warkę.
Tak więc licząc średnio to dziś padło 1000 litrów uwarzonego piwka.
A dzisiejsze było takie:
5,5 kg słodu (sumarycznie), zacieranie rozpoczęte przy ok. 18'C.
Podjazd ze średnią prędkościę 1'C/min do 74'C, potem szybkie schłodzenie do 67'C (dodano zimnej wody).
Przetrzymanie przez ok. 40 minut - temp. spadła do 62'C.
Podgrzanie do 75'C - przetrzymanie przez 30 minut. Temp spadła.
Ponowny podjazd do 75'C - przetrzymanie przez ok. 15 minut i zakończenie przy 76'C.
Filtracja z wysładzaniem, jeszcze trwa. Za godzinkę wleję ostatnią partię wody do wysładzania i idę pa-lulki.
Rano nachmielanie i po ostudzeniu przecedzonej brzeczki zadam moimi ulubionymi DW.
Do cichej planowane dodanie ekstraktu cytrynowego.
Nnooooo, to za warzenie :stout: !

mirekkk
21-11-2004, 15:34
slado napisał(a)
Dziś nastawiłem, filtruje się właśnie, 50 warkę. Mały jubileusz.
No to gratulacje, i życzenia wielu kolejnych "pięćdziesiątek".
:stout: za następne jubileusze.

P.S. A co to za patent z tym schładzaniem? Pytam, bo też się zastanawiałem nad takim zacieraniem.

CarlBerg
21-11-2004, 16:32
slado napisał(a)
(...) 50 warkę. Mały jubileusz (...)
Twoje zdrowie Twoją smaczną, ciemną "40-tką" :)
:stout:

slado
21-11-2004, 17:18
mirekkk napisał(a)
No to gratulacje, i życzenia wielu kolejnych "pięćdziesiątek".
:stout: za następne jubileusze.

P.S. A co to za patent z tym schładzaniem? Pytam, bo też się zastanawiałem nad takim zacieraniem.
To takie zacieranie wstępująco-zstępujące, jak WES (http://www.browar.biz/forum/showthread.php?postid=386476#post386476) był napisał...
Kruczkiem w takim zacieraniu jest, z założenia, wyodrębnienie ze śruty możliwie największej ilości skrobii (wysoka temp) i bez uśmiercania B-amylazy, powrót do zakresu temperatury najodpowiedniejszej dla przerwy cukrowej.
Powstaje wówczas dużo materiału do przerobienia dla drożdży.
Potem w zasadzie następuje typowe zacieranie z podjazdem temperatury do przerwy dekstrynującej.
Przy okazji, okazuje się że ten sposób zacierania daje niezły wynik gęstości.
Z 5,5 kg słodu wyszło 22 litry brzeczki o gęstości 15,5'Blg.

Dzięki za gratulacje. Żałuję tylko że z tego co nawarzyłem wypiłem mniej niż połowę :D

slado
21-11-2004, 17:23
CarlBerg napisał(a)
Twoje zdrowie Twoją smaczną, ciemną "40-tką" :)
:stout:
No właśnie, też bym się jej :stout:
Idę do piwniczki po 47-kę , to taka powtórka z 40-tki. :p

mirekkk
21-11-2004, 19:46
slado napisał(a)
Kruczkiem w takim zacieraniu jest, z założenia, wyodrębnienie ze śruty możliwie największej ilości skrobii (wysoka temp) i bez uśmiercania B-amylazy, powrót do zakresu temperatury najodpowiedniejszej dla przerwy cukrowej.
Też właśnie myślałem o takim zacieraniu (czyli o uruchomieniu a-amylazy przed b-amylazą) z myślą o maksymalnej wytrawności i dużej wydajności. W zamyśle mam jakiegoś alta tak właśnie zatartego. Co do wydajności, to pogratulować, tak duża - to rzadkość. Oczekuję na dalsze relacje z tej, jubileuszowej, pięćdziesiątki.