PDA

Wersja pełna: : Browar domowy - Cztery Gwiazdki / Świński Ryjek: Art, Maggyk & przyjaciele


Strony : [1] 2

ART
13-12-2004, 22:55
Dzisiaj moi mili rozpoczęliśmy z Maggykiem mieszanie w garach :) Po długich przygotowaniach i mozolnej akcji kompletowania sprzętu i surowców dzisiaj nastąpiło to co stać się musiało.

Warka nr #1 - jeszcze bez nazwy (bo nie wiadomo czy będzie co nazywać ;) ). Żeby nie nudziło nam się przy pierwszej warce rozpoczęliśmy od zacierania dekokcyjnego. W planie było nieco mocniejsze piwko w stylu opolskim :D

zasyp:
- słód pilzeński: 5,09 kg.
- słód pszeniczny: 1,30 kg.
- słód karmelowy jasny: 0,3 kg.

mieszanie było karkołomnym zajęciem, szczególnie podczas wydzielenia drugiewo waru - mieszanie w obu garaz na raz tej niezmiernie gęstej zawartości dało nam się we znaki :D Aha, przerwa ferulikowa: 47C - ok. 15' , I przerwa "cukrowa" - 40' - 65C , dekokt: 72C na 10' + doprowadzenie do wrzenia, II przerwa "cukrowa" - już łącznie z drugim warem 72' aż do negatywnej próby jodowej.

Chmielenie chyba nieco popartoliłem, ale to się wytnie bo byłem bez nadzoru wtedy. Magnum 30g na oko 60' przed końcem i Marynka 25g na ok 20' przed końcem (planowo miały być 3' ale nie wyszło :D).

Filtracja przez filtrator wiaderkowy z milionem otwórków własnej produkcji. Spisał się bardzo dobrze. Myślałem że będą z tym największe kłopoty. Po filtracji z ok. 17-18l zostało ok 10l.

Schłodzenie nachmielonej brzeczki do 20 stopni nastąpiło samoczynnie w garnku na ganku w temp. ok. 7-8 stopni.

Blg wyszło piorunujące ;) 25,5 BLG. Dodaliśmy ok. 6l wody by zjechać w okolice 14-16.

Drożdże - Wyeast 1214 Belgian Abbey - tu trochę jestem rozczarowany ich nieruchawością która mnie ciągle nieco martwi. W sobotę rano zawarta w opakowaniu saszetka została zgodnie z instrukcją odpowiednio rozgnieciona. Słabo napęczniała przez te 2 dni. Starter przygotowaliśmy z ok.0,2l wody z suchym ekstraktem słodowym. Dopiero po jakiś wielu godzinach zaczęły się pojawiać drobnusieńkie pęcherzyki na powierzchni (mam nadzieję że drożdże się nie popsuły) Pociesza mnie to, że pachniały całkiem nieźle.

Maggyk już beze mnie zadała brzeczkę o temp. ok. 26-27 stopni starterem drożdżowym (z drobną pianką :ice: ). W pomieszczeniu panuje ok. 17-20 stopni. Tak więc przez noc powinno się coś zacząć dziać a temp brzeczki ładnie spaść do ok 20stopni. Oby.

=====================
Jeśli z tego coś wyjdzie chwła nam. ;)

Niniejszym chcielibyśmy podziękować wszystkim którzy dzielnie nas bardzo wsparli w drodze do dzisiejszych garów surowcowo, sprzętowo, czynem, wiedzą i poradami :)

adam16
13-12-2004, 22:58
Gratulacje. Skok od razu na głęboką wodę. Aż mi wstyd, że się bawię gotowcami.
Powodzenia i nie dziękujcie:stout:

ART
13-12-2004, 23:19
marketing oczywiście nie śpi :D

Logo przygotowane w ciągu nie powiem ilu minut:

Twilight_Alehouse
13-12-2004, 23:25
Moje gratulacje, podziwiam że zaczęliście od zacierania. Powodzenia!

naczelnik
13-12-2004, 23:47
ART napisał(a)
Warka nr #1 - jeszcze bez nazwy (bo nie wiadomo czy będzie co nazywać ;)

Nazwę powinna mieć, ale i tak już jest przecież w całości rozdana:D

Samych sukcesów. Dokonaliście właściwego wyboru. Nie ma to tamto:cool:

Borysko
14-12-2004, 07:24
Chylę czoła, ja zdecydowałem się na dekokcję dopiero w 17(!) warce.
A co do drożdży, to z doświadczenia wiem, że Wyeast'y lubią rektywację w temp 25-27 st.C. Wtedy po 2 dniach zazwyczaj opakowanie jest jak balonik. Życzę samych udanych warek (nawet jeśli będą mocno cytrusowe lub w stylu brie/camembert):D

bury_wilk
14-12-2004, 07:32
Browar Szlachecki życzy samych sukcesów i gratuluje odwagi!
:stout:

Marusia
14-12-2004, 07:37
Twilight_Alehouse napisał(a)
Moje gratulacje, podziwiam że zaczęliście od zacierania. Powodzenia!

Bycie Adminem zobowiązuje:D

No, w końcu zaczęliście, przepis trochę dziwny jak dla mnie i bez wysładzania, no ale cóż, w końcu to wersja opolska, to ja się nie wtrancowywuję;)

Tak trzymać ! (mam nadzieję, że jestem na tej liście, co warka jest rozdana:D)

Małażonka
14-12-2004, 07:47
Mieliśmy okazję w tym samym czasie prowadzić prace w BIGB-ie, i drożdżyki były podobne (Belgian Abbey II:D ) - to może robimy za tych przyjaciół? :rolleyes: ;) :D Faktycznie, brak wysłodzin zadziwia, ale może w Opolu takie mocarze są uwielbiane? Tak czy owak, życzymy samych sukcesów :)

ART
14-12-2004, 08:09
Marusia napisał(a)
Bycie Adminem zobowiązuje:D

No, w końcu zaczęliście, przepis trochę dziwny jak dla mnie i bez wysładzania, no ale cóż, w końcu to wersja opolska, to ja się nie wtrancowywuję;)

Tak trzymać ! (mam nadzieję, że jestem na tej liście, co warka jest rozdana:D)

wysładzanie było (+4 litry) - obawiam się że bez tego mielibyśmy duuuużo większe BLG :D Powinienem był dodać tych kilka słów przy filtracji ;)

Marusia
14-12-2004, 09:10
Ieee, 4 litry przy takiej ilości słodu to jak nic:D
A jaki jest w końcu balling końcowy po dolaniu wody? 14 czy 16?

kiszot
14-12-2004, 10:47
No moje gratulacje.Ciekawe czy mnie to zmobilizuje?

JAckson
14-12-2004, 11:05
Gratuluję i życzę duuuużo dobrego piwa:stout:

Czes
14-12-2004, 12:45
Widać Art, Maggyk & przyjaciele zrezygnowali z jakże przyjemnego etapu flirtowania (nie filtrowania) z piwowarstwem domowym, które zaczyna sie zwykle gotowcem i poszli na całość z warzeniem od razu dekokcyjnym!
Mołodcy!!! :D

jerzy
14-12-2004, 22:27
Wow! Dekokcja na starcie! Brawo, jestem pod wrażeniem. :D
A jeszcze niedawno chlubiłem się tym, że zrobiłem tylko jedną warkę z niechmielonych ekstraktów, a potem już zacieranie... ;)
Życzę smacznego :stout:

Chris
15-12-2004, 05:59
Cóż moge dodać:D Po strokroć gratulacje:stout:

Hannibal
15-12-2004, 10:50
Przy takim starcie, aż trudno sobie wyobrazić z czym będziemy mieli do czynienia w przypadku np. warki 20-tej, czy 30-tej.

Sven
15-12-2004, 20:53
Choć sam jestem początkujący, gratuluję zdecydowania i ambitnego podejscia. Jak zaczyna się od takiego kalibru, to dalej może być już tylko wspaniale. Art, na pewno wymienimy się naszymi piwami w Dworku. Niech nam 4 gwiazdki świecą jak najjaśniej.

Marusia
15-12-2004, 21:21
A tak wracajac do nazwy Browaru.... cztery gwiazdki? Cosik mnie to przypomina:impreza:

Tomasz_FK
15-12-2004, 21:25
Chciałem też pogratulować, ale cała ekipa ****-ek wpatruje się chyba jak zahipnotyzowana w baniak, bo jakoś nie widzę dalszych relacji.
Hej, wszyscy wstrzymujemy tu oddech. Ruszyła fermentacja? ;)

Marusia
16-12-2004, 07:48
Powiem więcej: to wszystko wygląda podejrzanie - świeżo upieczeni piwowarzy, zamiast pilnować fermentora pojechali do Poznania:eek: Coś mi tu nie pachnie wielką pasją piwowarską :p

Małażonka
16-12-2004, 07:56
Takie "niepilnowane" piwa często wychodzą dużo lepiej niż te "pilnowane" - sądzę, że z premedytacją zostawili swoją warkę w samotności :D

Marusia
16-12-2004, 08:01
Małażonko, ale widziałaś kiedyś początkującego piwowara, co nie obserwuje swojej pierwszej warki? Nie przechodzi razem z wiadrem procesów fermentacji? Nawet nie będą wiedzieli, jaka piana była!

Małażonka
16-12-2004, 08:27
Nie, prawda - nie widziałam... Jak zrobiliśmy naszą pierwszą warkę, wieczorem wybraliśmy się do znajomego na parapetówkę, rano wstałam i nie patrząc na to, że impreza jest w trakcie - pojechałam czym prędzej do domu, zobaczyć jak się czuje nasze piwko :D . Pomóc mu nie pomogłam, ale przynajmniej zobaczyłam... Czasy się jednak zmieniają, piwowarzy coraz spokojniejsi, w każdym razie pierwszy przykład początkującego piwowara "olewającego" własne piwo już mamy....;)

Wujcio_Shaggy
16-12-2004, 09:11
Może mają monitoring i śledzą wszystko na bieżąco... albo wzięli piwo ze sobą. :D

Tak czy owak, pozostaje tylko życzyć samych sukcesów! :stout:

Maggyk
16-12-2004, 18:26
Piana jest i wcale niczego nie trzeba było nadzorować. A i radość może nawet większa;)

Tomasz_FK
16-12-2004, 19:13
Maggyk napisał(a)
Piana jest i wcale niczego nie trzeba było nadzorować. A i radość może nawet większa;)

Tylko ten brak informacji stresujący był. Trzeba było może nam klucze zostawić albo co? :D

:stout: za wareczkę.

CarlBerg
16-12-2004, 19:20
Jeszcze jedno Maggyk - jeżeli nie obserwujecie na bieżąco warki, jeżeli często nie zaglądacie do środka, nie badacie kilka razy dziennie Blg - to znacznie zmniejszacie swoje szanse na wstąpienie do Szanownego Ekskluzywnego Klubu Forumowych Producentów Kwasiżurów ;) :D

ART
16-12-2004, 23:43
A jaki jest w końcu balling końcowy po dolaniu wody? 14 czy 16?

w efekcie wyszła 16-tka :stout:
wszystko ładnie fermenci :)

Powiem więcej: to wszystko wygląda podejrzanie - świeżo upieczeni piwowarzy, zamiast pilnować fermentora pojechali do Poznania Coś mi tu nie pachnie wielką pasją piwowarską

Wy mi tutaj obywatelko M z brakiem pasji nie wyjeżdżajcie:D Mam odciski na dłoniach od mieszania zacieru. Mieszania z przewielką pasją. :p

Marusia
17-12-2004, 07:24
Trza było jakąś prowokację rzucić, wzniecic podejrzenia itp.:D

P.S. A nikt nie zauwazył mojego pytznia, czy nazwa browaru to nie przypadkiem pamiatka po ****? :)

Małażonka
17-12-2004, 07:28
CarlBerg napisał(a)
Jeszcze jedno Maggyk - jeżeli nie obserwujecie na bieżąco warki, jeżeli często nie zaglądacie do środka, nie badacie kilka razy dziennie Blg - to znacznie zmniejszacie swoje szanse na wstąpienie do Szanownego Ekskluzywnego Klubu Forumowych Producentów Kwasiżurów ;) :D
No, może niezupełnie, nie zawsze jest to takie proste równanie, ale w końcu kto nie przeżył kwasiorka to i niewiele o jego powstawaniu wie, za to mądry jest, że hej! :D

Maggyk
17-12-2004, 08:08
Marusia napisał(a)
P.S. A nikt nie zauwazył mojego pytznia, czy nazwa browaru to nie przypadkiem pamiatka po ****? :)
A czy odpowiedź nie wydaje się być oczywista. Pewnie, że tak:D

slado
17-12-2004, 17:49
Gratuluję i ja oczekując w kolejce na jaką probkę tych wyśmienitych produktów zacnego browaru. CarlBerg był poruszył dość ważny aspekt. Nie należy zbyt często nawet zaglądać, nie mówiąc o ingerencji w fermentor.
Powodzenia :stout:

WES
18-12-2004, 15:48
Ja również gratuluję.
I zapisuję się do kolejki ... degustacyjnej.:cool:

ART
18-12-2004, 19:10
dzięki :)

widać burzliwa już się wyciszyła, jutro będziemy zlewać na cichacza. Kogoś pewnie jeszcze zmolestuję pytaniami przez kom.

ART
20-12-2004, 18:03
planu na konkretny gatunek nie było, ale chyba trafiliśmy w pszenicznego koźlaczka. Przynajmniej zapachowo - pełen pszeniczny odlot :D

w zasadzie cała gęstwa drożdżowa osiadła na dnie. część trafiła do lodówki do późniejszego wykorzystania.

Maggyk
26-12-2004, 17:47
No i piwko poszło do buteleczek. Troszkę mało nam tego wyszło (ok. 13 l), ale za to jak ładnie pachnie. Już się nie mogę doczekać degustacji. Ale będę twarda:D A ponieważ piwko leżakuje u mnie - Art też będzie twardy;)

slado
26-12-2004, 18:06
Maggyk napisał(a)
..Już się nie mogę doczekać degustacji.

Nie dziwię się, znam to uczucie :)
Ale będę twarda:D A ponieważ piwko leżakuje u mnie - Art też będzie twardy;)
W to akurat nie bardzo wierzę ;) Na pewno nastąpi jakaś kontrolna degustacja :stout:

ART
26-12-2004, 18:15
za radą Maruśki na dzisiaj z Maggykiem przenieśliśmy sobie rozlew (z czwartku), co by na cichej dłużej postało i Święta nie tylko obżarstwem stały :D

- zestaw refermentacyjny: 500ml wody + ok. 90g ekstraktu sproszkowanego (wyszedł z tego niezły bełt). zmieszane samorzutnie w drugim fermentorze. Naszły mnie obawy że daliśmy trochę za mało tego ekstraktu (wagi brak, a etykieta z puszki ekstraktowej łatwo uległa anihilacji naście dni wcześniej i nie wiedzieliśmy nawet jaki jest ciężar zawartości całej puchy - teraz się okazało że 150g... zamiast oczekiwanych 200g).

Za przepowiednią GulGula - mętniak (cześciowo za sprawą ekstraktu - patrz wyżej) :D Zielone w smaku ma przyjazną goryczkę i niezły zapach. Tak oto młodzik poszedł na strych...

Maggyk
26-12-2004, 18:50
slado napisał(a)
W to akurat nie bardzo wierzę ;)[/B]
Bo ty człowiek małej wiary widocznie jesteś;)

ART
04-01-2005, 19:40
kontrola wizualna jednej z butelek wykazała że sporo mętów ;) zbiło się na dnie. Ale powolutku klaruje się. Ciekawe czy ma choćby nieco CO2.

Marusia
04-01-2005, 20:51
No toż to już 11 dni stoi - otwórz i spróbuj! :)

Tomasz_FK
04-01-2005, 20:59
ART napisał(a)
kontrola wizualna jednej z butelek wykazała że sporo mętów ;) zbiło się na dnie. Ale powolutku klaruje się. Ciekawe czy ma choćby nieco CO2.

Ja zawsze otwieram jedną butelkę po ok. 2 tygodniach i patrzę co się dzieje. Chyba nie wytrzymałbym inaczej. ;)

Twilight_Alehouse
04-01-2005, 21:08
Ja zawsze po tygodniu :) Muszę wiedzieć co wyszło.

ART
04-01-2005, 21:11
Dzisiaj miałem chwilę słabości, juz szeptał ten diabełek na ramieniu - otwórz otwórz!... Ale jakoś jeszcze kilka dni dam(y) radę :D

Małażonka
04-01-2005, 21:53
A ilu doradców się namnożyło!:D
Będę kolejnym: otwórz!:)

iron
04-01-2005, 21:55
Szkoda czasu, otwieraj!:D :) :p

Jak nie otworzysz to Ci napiszę "O Rety":D

Marusia
04-01-2005, 22:10
Otwórz otwórz, przynajmniej będziesz wiedział, jak sie to piwo zmienia. Juz i tak masz parę dni w plecy:D

jerzy
04-01-2005, 22:15
Nie otwieraj - niech trochę dojrzeje. Nie marnuj piwa to tak wczesnych testów! :D
Ja przy moim pierwszym wytrzymałem całe 3 tygodnie - a teraz żałuję, że zostały mi już ostatnie butelki. ;)

ART
04-01-2005, 22:18
na szczęście możecie podjudzać ile wlezie, bo stąd nie ma dostępu do leżakowni - wkońcu znajduje się pod czujnym okiem Maggyka :)

Maggyk
05-01-2005, 05:35
Nie podburzać mi tu Arta;) Piwo zostanie otwarte wtedy, kiedy przyjdzie na to czas.

slado
05-01-2005, 06:28
Rytualnym postępowaniem każdego piwowara jest kontrola młodziutkiego piwka. Wiemy że postępujecie niestandardowo, ale bez tej kontroli to tak jak bez próby jodowej przy warzeniu. Otworzcie i :stout: :D

adam16
05-01-2005, 09:30
Maggyk napisał(a)
Nie podburzać mi tu Arta;) Piwo zostanie otwarte wtedy, kiedy przyjdzie na to czas.
Wszelkie znaki na niebi i ziemi wskazują, że czas ten już nadszedł.
Maggyk - proszę nie torturować nam Arta;)

ART
11-01-2005, 22:19
już ledwie żyję w tym oczekiwaniu :D

dkrasnodebski
12-01-2005, 14:21
ART napisał(a)
już ledwie żyję w tym oczekiwaniu :D

Art! A na co tu czekać?
Trza się brać za następną warkę:)

emes
12-01-2005, 14:41
Opiekuńczość jaką darzy niejeden piwowar swoje dojrzewające piwo jest nie do ocenienia dla osoby która nie warzy. Jak miałem swojego czasu fermentory dużo bardziej przeżroczyste niż te z Browamatora i te większe z biowinu, gdzie bardzo dobrze było widać co się dzieje wewnątrz bez ich otwierania, to normalnie siadałem obok nich i patrzyłem na "cud" fermentujących drożdży. I to nie były krótkie chwile :D

ART
12-01-2005, 15:15
dkrasnodebski napisał(a)
Art! A na co tu czekać?
Trza się brać za następną warkę:)

na razie jesteśmy bez surowca podstawowego :(

iron
12-01-2005, 15:19
Jak to, przecież możecie go kupić w Browamatorze:D ;) :p

WES
12-01-2005, 16:27
ART napisał(a)
jesteśmy bez surowca
Przecież dla odmiany, możecie uwarzyć trochę piw z ekstraktów słodowych. ;) :cool:

Maggyk
14-01-2005, 17:32
I dziś nastąpiło uroczyste komisyjne otwarcie pierwszej buteleczki. Będziemy warzyć dalej:D :cool:

ART
14-01-2005, 18:05
ojojoj! to były doznania! Wyszedł nam przepyszny weizenbock! Wręczam Maggykowi, sobie i osobom, które się przyczyniły do powstania tego piwa...

skromne cztery na cztery gwiazdki :D Tak więc warzymy dalej jako Maggyk już rzekł :cool:

a tak wyglądało toto:
http://www.browar.biz/galeria.php?id=3585

ART
14-01-2005, 18:10
obawy o małą ilość CO2 okazały się być przesadzone, klarowność dalej jest nieznana temu piwku


Aha! zyskało sobie przydomek i w efekcie także oficjalną nazwę - "MortAle".

ART
14-01-2005, 18:23
aha, w galerii pod wyżej umieszczonym linkiem można wypatrzeć także firmowe szkło browarowe :D

Czes
14-01-2005, 20:15
14 stycznia 2005 roku po narodzinach Chrystusa:
- na księżycu Saturna, Tytanie, wylądowała Ziemiańska sonda
- w Opolu rękoma Maggyka i ARTa stworzono/otworzono MortAle :)

Piwowar
14-01-2005, 20:30
A jakie są szanse skosztowania tych wyrobów? Może Waćpan cuś podeślesz poprzez kuriera? Miałbym nawet jednego pod ręką w przeciągu następnych 10 dni.

ART
15-01-2005, 00:02
oficjalnie szanse są marne oczywiście :D

ART
06-02-2005, 09:52
co my tu mamy, piwo z zimnego strychu powędrowało w cieplejsze rejony. w międzyczasie, to co stoi w skrzynce w bezruchu, nieźle się wyklarowało. będąc zbełtane np. po przewiezieniu w inne rejony - muszę przyznać że nie jest rewelacyjne, koniecznie musi się odstać :)

wraz z dojrzewaniem o dziwo nabrało więcej owocowości, słodyczy i uwydatniła się goryczka :D wszystko na odwrót niż się spodziewaliśmy...

gul_gul
24-02-2005, 18:54
Właśnie kończę drugą szklaneczkę, obawy o pianę faktycznie były niepotrzebne :), pije się świetnie, goryczka bardziej 'bock' niż 'weizen' ale nie przesadna. Smak ciekawy adekwatny do dobranych surowców, co dziwne nie wyczuwam alkoholu dopiero po chwili, już w głowie pokazuje swoją faktyczną moc :). Kończę bo zaraz będę gęgał:D. Przykre, że miałem tylko jedną buteleczkę:(. GRATULUJĘ.

ART
24-02-2005, 22:16
Wypiłem dzisiaj całą butelczynę naszego nastawu i muszę powiedzieć że daje super ostro w tzw. czambuł.

Krzysiu
24-02-2005, 22:43
A w czajnik też daje?

ART
24-02-2005, 23:10
Panie! Tylko w masońskie czajniki daje.

Ażeby nie było tak do końca bezproduktywnie: dzisiejsza butla była zakręcana, nie kapslowana. Sprawdziła się dobrze, ale niestety łagodne traktowanie i tak wzbiło zdawałoby się mocno zbity osad na dnie i całe piwo było znowu totalnie mętne.

Krzysiu
24-02-2005, 23:33
To żydzi dla odmiany.

A w palnik?

ART
24-02-2005, 23:37
no niestety nie jestem Twojej daty :D

Krzysiu
24-02-2005, 23:38
Jeszcze w banię mozna dać ...

ART
24-02-2005, 23:40
bania była u stefana. nastepny prooooszęę!

Marusia
25-02-2005, 09:56
Piwko miałam okazję łyknąć (no, łącznie ze 4 łyki:D) na zbiorowej degustacji Nitki i Bahtola - bardzo dobry weizenbock, nie zgadzam się, że bardziej bock niż weizen - wg mnie właśnie było fajnie zrównoważone, oba charakterystyczne posmaki, a nie wyżarły się nawzajem:) Gratuluję ambitnego rozpoczęcia działalności i proszę robić jakieś większe warki no i częściej:)

gul_gul
25-02-2005, 23:23
żeby hojnie z przyjaciółm się dzielić :)

... nie zgadzam się, że bardziej bock niż weizen - wg mnie właśnie było fajnie zrównoważone, oba charakterystyczne posmaki, a nie wyżarły się nawzajem ...
i słusznie, ja miałem na myśli jedynie goryczkę a takie piwka właśnie lubię najbardziej:)

naczelnik
26-02-2005, 05:57
i słusznie, ja miałem na myśli jedynie goryczkę a takie piwka właśnie lubię najbardziej:)

A jak bardzo lubisz tę goryczkę? :D
Odporny jesteś na wykręcanie gęby??

ART
23-03-2005, 21:39
Ponieważ drożdże pachną cudnie pomimo drugiej generacji i po ponadtrzymiesięcznym leżeniu odłogiem w lodówce (to że się nie skaszaniły to chyba jedynie zasługa 25Ballingowej zalewy ;) ) - w świątecznym klimacie (o ile wszystko pójdzie zgodnie z planem i inne rzeczy [Piwowar Ty wiesz!] także zostaną załatwione przed jajcarskimi dniami) zakręcimy sobie z Maggykiem drugą warkę. Tym razem spożytkujemy zgromadzone ekstrakty (spokojnie - słody są w drodze i nastaw nr III będzie znowu pełnym dziełem przypadku ;) ). Tak więc zobaczymy co z tego będzie. Plan jest na przyjazne niezbyt mocne, coś koło jedenastki pewnie, Ale Ale :D

Nazwy jeszcze nie ma, coś pewnie jutro wymyślimy...

"Zalew" ekstraktowy - ok. 3,5 kg. Drożdże te same co wcześniej - Abbaye II - o ile ruszą - jutro szykujemy starter. W razie czego znajdą się jeszcze jakieś przeterminowane sucharki - może uratują sytuację w ostateczności :D

Do sprzętu dorzuca się i w tym przypadku Bakłażan jak i GulGul - serdeczne dzięki!

ART
25-03-2005, 18:34
na razie plan przesunięty w czasie bo moje choróbska zamiast ustąpić się pogorszyło i na świąteczne warzenie już za późno :( kolejna próba za kilka dni.

ART
10-04-2005, 22:17
gotowanie w garze uskuteczniliśmy bodajże w ubiegły czwartek - cztery puchy ekstraktu zagotowane (WES jasne 1,2kg x2, Piwowarowy jasny Kwik nachmielony x1, pucha WESowego ciemnego x1) - w 8 litrach, chmielenie marynka (ok. 40 minut) / magnum (5 minut przed końcem) . BLG wyjściowe ok. 30 stopni :D - uzupełnienie wody do ok. 21 litrów BLG finalne ok. 12,5 stopni.

Abbaye II szlag trafił i pomimo że nie pachniały trupem drożdżowym, to za nic nie chciały ruszyć. Użyliśmy suchych dodanych do kwikowego kita, Saffale gdzieś nam wsiąkły ;) drożdże dodane chyba w niedzielę ;) fermentacja ruszyła - dzisiaj przelewałem na cichą, pachniało popularnym winem jabłkowym ;)

nie wiem jak to się wszystko kupy trzyma, skoro nie pamiętam wielu faktów z tego warzenia ;)

nazwa robocza: Puchacz Kwiczący o Zmierzchu - do zatwierdzenia przez prezesa.

naczelnik
10-04-2005, 22:29
nazwa robocza: Puchacz Kwiczący o Zmierzchu - do zatwierdzenia przez prezesa.
Ok - może być ;) :D


Ta pucha WESowa, to taka mała? Barwiący ekstrakt? Ciemne jak noc będzie...

ART
10-04-2005, 22:37
nie, była to mała 0,5kg puszka ekstraktu ciemnego, nie barwiącego.

naczelnik
10-04-2005, 22:39
O ile mnie pamięć nie myli, to to właśnie barwiący. Tylko ukrywa się czasem pod różnymi nazwami, chyba... :rolleyes:

ART
10-04-2005, 22:41
barwiący miał 7000 EBC, ten 600-700.

naczelnik
10-04-2005, 22:46
A widzisz, zmyliły mnie nazwy, bo właśnie znalazłem puchę ekstraktu, na jej etykiecie stoi"Ekstrakt Słodowy Ciemny", a wiem, że jest barwiący. Z kolei widzę na WESowej stronie, że produkują też inny, ale na etykiecie ta sama nazwa; inna czcionka i specyfikacja produktu trochę inna.
Zawiłe to :rolleyes:

W każdym razie - proponowana nazwa piwa mi odpowiada ;)

ART
10-04-2005, 22:51
faktycznie coś kiedyś takiego było, niegdysiejsze konkursowe puchy Ciemnego - to był barwiący, ta puszka jednak była całkiem świeża (otrzymana w Świdnicy - dzięki Krzysiu/Darku) z łatwo otwieralnym deklem i bez dodatku "barwiący" na etykiecie.

ART
18-04-2005, 09:49
W niedzielę zabraliśmy się Maggykiem za butelkowanie. Przygotowanie butli do jednak mordęga. jako materiał refermentacyjny - reszta sproszkowanego ekstraktu słodowego (ok. 80g) + drugie tyle cukru zmieszane dokładnie z odrobiną młodego piwa i ciepłej wody - następnie chlust do pustego fermentora z kranikiem i na to reszta piwa z drugiego fermentora by się ładnie samoistnie wymieszało. aha, BLG spadło do 5stopni. w miarę dużo, ale za to smakowo powinno być całkiem znośnie - młode smakowało całkiem przyjaźnie - lekka goryczka i niezbyt nachalne podpalane nutki :D

Operacja zajęła nam prawie trzy godziny :/

p.s. prezes nazwę zatwierdził. I nie był to Naczelnik :P

naczelnik
18-04-2005, 15:42
p.s. prezes nazwę zatwierdził. I nie był to Naczelnik :P

Czyli to był v-ce prezes ;)

Maggyk
18-04-2005, 18:55
Naczelny ty mi tu nie podskakuj i nie wcinaj się w moje kompetencje :D

baklazanek
26-04-2005, 17:27
Do sprzętu dorzuca się i w tym przypadku Bakłażan jak i GulGul - serdeczne dzięki!

Ależ nie ma za co:)
Pierwsze piwo było dobre, a drugie będzie z pewnością jeszcze lepsze. Załapie się, prawda:D?

ART
05-05-2005, 09:23
w sobotę lub niedzielę degustacja I butli :)

ART
05-05-2005, 09:24
Ależ nie ma za co:)
Pierwsze piwo było dobre, a drugie będzie z pewnością jeszcze lepsze. Załapie się, prawda:D?
może coś się da zrobić w tym kierunku :) :D

ART
06-05-2005, 22:15
osobom które miały (nie)szczęście zostać obdarowanym piwkiem z II miotu - uprzejmie upraszam Was o zakopanie butli na kilka miesięcy. może coś z tego będzie :D

a tak poważniej - dzisiaj poszła na spróbowanie pierwsza butla i z jednej strony zadowoliła nas piana i nagazowanie o które się najbardziej obawialiśmy a z drugiej strony - no niestety nie jest to ideał, ale kwasiżur pierwszego lotu jednak też nie :D da się wypić :) - sporo owocowości z lekkim kawowo-karmelkowym finiszem. ciemny ekstrakt słodowy sprawił że barwa to nieprzenikliwa czerń ale w smaku tylko bardzo delikatnie zaakcentowane nutki. czyli słód mieliśmy na szczęście nie barwiący jak się Naczelnik obawiał a po prostu ciemny. musi jeszcze poleżeć w piwnicy. zobaczym co na warsztatach będzie.

ART
06-05-2005, 22:56
Idąc za ciosem dzisiaj wybiliśmy z Maggykiem warkę nr 3 (jeszcze bez nazwy).

Dzięki urlopowemu dniu Maggyka i przy okazji udzielonego wsparcia drożdżowego od Mario123 z Gdańska (pokłony) wykonaliśmy dzisiaj pszeniczniaka :)

zasyp:
- słód pilzeński: 3,00 kg.
- słód pszeniczny: 2,00 kg.
+ 10l wody

przerwa ferulikowa: 47-50C - ok. 15'
I przerwa "cukrowa" - 40' - 64C,
obok dekokt: 72C na 10' + doprowadzenie do wrzenia,
II przerwa "cukrowa" - już łącznie z drugim warem 72C aż do negatywnej próby jodowej, która tym razem szybko i bezboleśnie wypadła dość szybko :)

+ woda wysłodkowa: + 6l ok. 75C

filtracja przez wiadro-filtrator + pielucha na wylocie (szło siermiężnie, ale po użyciu łyżeczki - poszło sprawniej :D)

Chmielenie:
10g Magnum szyszka + 5g Lubelski granulat - 50" przed końcem
15g Marynka szyszka + 5g Marynka granulat - 6' przed końcem

filtracja przez wiadro-filtrator + pielucha na wylocie (poszło lepiej niż przy filtracji zacieru ale szlam po granulacie jest obrzydliwy ;))

wyjściowe: ~23 BLG / ~11l

+ rozcieńczenie - niecałe 10l wody, czyli w efekcie mamy: ~12 BLG / ~21l

drożdże do pszenicznego: Wyeast Weihenstephan (dzięki Mario123) - chętnych na repasowane po raz drugi - zapraszam na PW. Starter ruszył po 30 minutach i wyrósł po jakiejś półtorej godzince unosząc nieco spodek zaczął wypełcać z pojemnika startowego (dokładniej z zaadaptowanego do tego celu wazonu :D)

Na razie brzeczka się chłodzi - jutro rano Maggyk zadaje drożdzami.

Współczyńcy:
GulGula naciągnęliśmy jak zwykle na gary i śrutownik,
Bakłażana na osprzęt fermentacyjno, pomiarowo, kapslujący.
Dziekujemy :stout:

Maggyk
07-05-2005, 10:48
No i zgodnie z zapowiedzią dzisiaj około 6 rano drożdże powędrowały do fermentora.

naczelnik
07-05-2005, 11:26
czyli słód mieliśmy na szczęście nie barwiący jak się Naczelnik obawiał a po prostu ciemny...

Słód czyli ekstrakt ;)

ART
07-05-2005, 11:51
nie mądrkuj się :D

naczelnik
07-05-2005, 11:56
nie mądrkuj się :D

Zastępuję, nieobecnego w tej chwili na forum, Krzysia. O czym on sam zresztą nie wie :D

ART
07-05-2005, 12:01
aha zapomniałbym - nazwa ciemniaka została ustalona rebusowo na:

Bubo bubo kwiczący o zmierzchu

oto etykietka:

Maggyk
17-05-2005, 06:20
No i wczoraj nasza warka nr 3 po zebraniu drożdży z góry i przelaniu do fermentora z kranikiem powędrowała sobie na cichą.

Krzysiu
17-05-2005, 07:18
...Bubo bubo...
Po polsku puchacz. Puchacz pohukuje przeciągle: puhuuu, puhuuu, a nie kwiczy. Stąd nazwa "puchacz", a nie "kwiczoł".

ART
17-05-2005, 07:34
Po polsku puchacz. Puchacz pohukuje przeciągle: puhuuu, puhuuu, a nie kwiczy. Stąd nazwa "puchacz", a nie "kwiczoł".
Ale nasz Bubo bubo nie kwiczy bez przyczyny :D

Krzysiu
17-05-2005, 08:21
Leży i kwiczy?

ART
15-06-2005, 09:04
rozlew nastąpił w okolicach 22 maja - z niemałymi obawami że coś złego się stało podczas fermentacji piwko poszło do butelek i następnie do letnej leżakowni:

ART
15-06-2005, 11:42
z Maggykiem ustaliliśmy nazwę naszego 3. piwka na:

Kubičkově Pšeničkově

etykietka próbna w załączniku :)

ART
25-06-2005, 16:11
w sumie nie obraziłbym się gdyby taki jak nasz pszeniczniak był w sprzedaży :D

ART
22-09-2005, 10:04
pszenicy już zostało tyle co kot napłakał, więc nastawimy sobie kolejnego weissbiera w sobotę :D

jeżeli ktoś ma nieodpartą chęć zdobycia naszych etykiet i nie może ich sobie samemu wydrukować, proszę o przesłanie listu z zaadresowaną na siebie i odpowiednio oznaczkowaną kopertą na adres:

Browar.biz
Artur Szudrowicz
ul. Fieldorfa 4b/903
45-264 Opole 15

ART
26-09-2005, 18:35
W tym piwie palce maczała cała zgraja piwowarów :)

W sobotę nastawiliśmy sobie pszenicznego koziołka.

Zasyp - razem 6kg (śrutowała Marta):

słód plz - 3 050g
słód pszeniczny - 1 550g
słód monachijski - 1 400 g

Zacieranie 12l:

45*C - 15' - przerwa ferulkowa
62*C - 30' - I przerwa cukrowa
dekokt:
72* - 10' i zagotowanie

no i razem: do 80*C i filtracja.

wysładzanie 4,5l

gotowanie: 60 min

chmielenie w skarpetach Carlberga:
40 g Lubleski: 60 min
40 g Marynka: 10 min

drożdże: gęstwa po Schneider Weisse od Naczelnika.

razem ok. 16l
18*BLG

Dzięki wielkie za wspólne warzenie!

Nazwa w trakcie tworxzenia :D

Wielki_B
26-09-2005, 19:53
wysładzanie 4,5l

Jeśli młóto zostało przemyte tylko taką ilością wody, to oznaczałoby to, że pozostało w nim ok. 8-10 litrów brzeczki 12 Blg.
A to byłoby marnotrawstwem.
Wydaje mi się, że przy zacieraniu mocniejszych piw warto przygotować sobie wiaderko na słabszą brzeczkę powstałą dzięki dalej prowadzonemu wysładzaniu.
Dzięki temu można upiec dwie pieczenie na jednym ogniu: koźlaka i ciemniaka.

PS. Liczę na małą gęstwę z tej warki w Pszowie :)

ART
26-09-2005, 20:04
no właśnie gdzieś mi nieco wody uciekło z notatek - zapomniałem o dwóch litrach wlanych do gara żeby zbić temperaturę do przerwy ferulikowej :D

Wielki_B
26-09-2005, 20:45
no właśnie gdzieś mi nieco wody uciekło z notatek - zapomniałem o dwóch litrach wlanych do gara żeby zbić temperaturę do przerwy ferulikowej :D
To była woda dodana do zacierania. Natomiast jeśli wysładzanie odbyło się za pomocą jedynie 4,5 l, to w zacieranej śrucie pozostało ekstraktu, jak wyżej.
Ummmm... kilkanaście butelek dobrego piwa! Na przyszłość warte przemyślenia...

Dyplomatycznie pominąłeś sprawę gęstwy... :p

ART
26-09-2005, 21:04
gęstwę dostaniesz ale pod warunkiem że:

- nie zapomnę zebrać
- nie zapomnę zabrać
- przyjadę do Pszowa
- będziesz grzeczny :D

A z rady będę sumiennie korzystał jak mi na to warunki pozwolą.

naczelnik
26-09-2005, 22:06
A z rady będę sumiennie korzystał jak mi na to warunki pozwolą.

Warunki były, ale radę zbananowałeś :p :D

ART
26-09-2005, 22:17
Warunki były, ale radę zbananowałeś :p :D
bo w tamtych okolicznościach przyrody zastosowanie Twojej rady skutkowałoby uwarzeniem pszenicznej dwunasteczki zamiast koźlaka. dlatego była bananarada :D

Tak czy owak i tak nie miałem naczynia do fermentacji drugiej porcji słabszego piwa.

Maggyk
04-10-2005, 14:46
Piwko w sobotę - 01.10.2005 zostało przelane na cichą, na której bedzie stało jakieś półtorej tygodnia. I zostało przewiezione z oddziału w Łubnianach do oddziału Opole.

W sobotę było 9 Blg, dziś 7.

Mam nadzieję,, że nic go nie zaatakuje, a w szczególności wstrętne muszki owocówki, które się kręcą w pobliżu fermentora :kac:

ART
06-10-2005, 10:06
Piwko w sobotę - 01.10.2005 zostało przelane na cichą, na której bedzie stało jakieś półtorej tygodnia. I zostało przewiezione z oddziału w Łubnianach do oddziału Opole.

W sobotę było 9 Blg, dziś 7.

Mam nadzieję,, że nic go nie zaatakuje, a w szczególności wstrętne muszki owocówki, które się kręcą w pobliżu fermentora :kac:
po zapachu wnoszę, że będzie to niezły mózgotrzep :D ;)

Maggyk
22-10-2005, 09:24
Wczoraj warka nr 4 (5 Blg) powędrowała do buteleczek. Efekt końcowy to ok. 14 litrów. Nazwa i etykieta jeszcze wymaga uzgodnień.

ART
10-11-2005, 00:27
Wczoraj warka nr 4 (5 Blg) powędrowała do buteleczek. Efekt końcowy to ok. 14 litrów. Nazwa i etykieta jeszcze wymaga uzgodnień.
projekt etykiety mam w głowie, teraz trzeba czasu (ktoś ma?) żeby to przełożyć na wektory...

ART
10-11-2005, 00:44
dzisiaj na sąsiadów padł blady strach - pierwszy raz warzyliśmy u mnie w blokowisku :D

Nasz Porter to mała wariacja Mapajakowego przepisu. Przy okazji okazało się że do garnka 27l. zmieści się spokojnie 16l wody, 15l ześrutowanego słodu i jeszcze jest sporo miejsca ;) Protokół z warzenia jest dość zagmatwany ale niedługo go tu zamieszczę. W skrócie podam na razie tylko że powstał Porter (szacunkowo - 21-22 BLG) i mając w głębi duszy przekaz W_B - ciemna dwunastka.

Aha - znowu były moczone skarpety. Poniżej zajawka :D

ART
17-11-2005, 19:58
Zasyp:

3000g pilzeński
3000g monachijski
800g jasny karmel
200g żywiecki palony
50g karmel ciemny

zacieranie infuzyjne. 16l wody na początek.
słód żywiecki palony i karmel ciemny ekstrahowany w 2l zimnej wody (dodany podczas filtracji zacieru)

gotowanie zacieru:
(W zasadzie to odbyło się pierwsze rozdziewiczenie kociołka z Lidla :D )

30' - 65*C
30' - 73*C

potem dojechanie do 80*C celem uzyskania negatywnej próby jodowej. niestety gdzieś zapodziałem ów "wskaźnik" i na oko zakończyłem zacieranie po kilkunastu minutach.

Filtracja:

standardowo wiaderkowa, 3l wody na dno, póżniej jeszcze 1l wody + 2l z ekstrahowanym na zimno słodem palonym.

1) w efekcie powstała brzeczka 21*BLG portera (2 razy przepuszczona przez wiaderko)

2) do drugiego wiaderka poszło "wysłodkowe" - dzięki dodatkowym ok. 9l wody i 3-krotnym przepuszczeniu przez wysłodziny powstała brzeczka ~11*blg

Chmielenie:

Chmiel był załadowany w wygotowane pończochy więc trochę więcej go wrzucaliśmy.

1) Porter:

Marynka - szyszka - 100g - 0-90'
Spalter - szyszka - 50g - 60'-90'

2) lagerek:

Marynka+Lubelski - granulat - 25g/25g - 0-45'
Spalter - szyszka - 50g - 45'-60'

Na noc schłodzenie na balkonie (do ok. 10*C)

Czwartek rano: Starter nie rusza już od jakiś 40h Nie mam czym zadać brzeczek...
Piątek... grrrr
Sobota: powoli panika dociera do mnie - drożdże dalej nie ruszają :D

Porter: - 23"BLG
"Cienkusz" - 12*BLG

Carlberg ratuj! GulGul ratuj! - Carlberg kopał za drożdżami dla mnie, jednak okazało się że mam dostęp do drożdży prawie na miejscu - GulGul właśnie ściągnął swoje dolniaki po robocie, więc szybki kurs do GulGulowa - słoik świeżutkiej mocnej gęstwy mam :D Na próbę zadałem jakieś 100ml cienkusza - po 5 minutach drożdże zaczęły wyłazić z litrowego kufla :D Po jakiejś pół godzinie zadałem 2/3 gęstwy do portera i 1/3 do "cienkusza" ;)

15 Listopada - wtorek - oba piwka ładnie fermencą :)

17 listopada - Starter z Budvar Lagerami nie ruszył do dziś (prawie 8 dni!)... chyba już nie ruszy :D

Marusia
17-11-2005, 20:19
17 listopada - Starter z Budvar Lagerami nie ruszył do dziś (prawie 8 dni!)... chyba już nie ruszy :D

A gdzie kupowane? jakąs reklamacyję trzaby złożyc!!

Wielki_B
17-11-2005, 20:28
Parę poprawek, co do nazewnictwa:
gotowanie zacieru:
Nie gotowanie a zacieranie. Gotowanie ma ustaloną temperaturę...
potem dojechanie do 80*C celem uzyskania negatywnej próby jodowej.
do uzyskania negatywnej próby jodowej służyły przerwy. W Twoim przypadku:
30' - 65*C
30' - 73*C
"Dojechanie do 80*C" służyło zmniejszeniu lepkości zacieru, a przez to sprawniejszej filtracji.

A tak w ogóle, to bardzo mi się podoba ta wareczka. W takich chwilach myślę sobie: kiedy w końcu ja wezmę się za jakiegoś porterka?

Budvary są może w saszetce? - Jesli tak, to powinny jeszcze ruszyć.
Nie wiemy jakimi drożdżami z tego GulGulgowa zadałeś w końcu tę brzeczkę...

PS.
Co oznacza: "(2 razy przepuszczona przez wiaderko)"?

Marusia
17-11-2005, 21:28
Wiesco, Wielki_B, Ty to naprawdę bezczelny jesteś, Admina poprawiać:D

Wielki_B
17-11-2005, 21:43
Zawsze se może mnie wyciąć...:D
Ale teraz nie go w necie, więc możemy mu tu trochę porozrabiać nim wróci!:D

A więc co oznacza "zimna woda" w tym cytacie: "słód żywiecki palony i karmel ciemny ekstrahowany w 2l zimnej wody"?:rolleyes:
Pewnie zimna woda, kranówa.
Ja bym trochę podgrzał.

ART
18-11-2005, 01:38
Cieszę się że tryskasz w nieograniczony sposób wiedzą. Na szczęście jest co najmniej kilka artykułów do zagospodarowania, w kórych na pewno chętnie poudzielasz się...


Czekam zatem na kontakt.

naczelnik
18-11-2005, 02:31
Czekam zatem na kontakt.
I to jest zasadniczo słuszna koncepcja:D

Zapisuję się na małą flaszkę tego portera już teraz:cool:
I jeszcze jedna rada, coby coś wnieść do Twojego warzenia - po pierwsze starter! DOpiero później warzenie. Bez żywego, pewnego startera szkoda zabierać sie za zacieranie.
:stout:

Maggyk
18-11-2005, 07:17
... I jeszcze jedna rada, coby coś wnieść do Twojego warzenia - po pierwsze starter! DOpiero później warzenie. Bez żywego, pewnego startera szkoda zabierać sie za zacieranie.
:stout:
Ale, aleee to pod warunkiem, że decyzję o tym, iż się będzie warzyć podejmie się wcześniej, a nie spontanicznie.
Poza tym ten dreszczyk emocji ruszą, nie ruszą te drożdżyki, na taki dreszcz nie ma miejsca w twoim uporządkowanym świecie:D

Wielki_B
18-11-2005, 08:21
Cieszę się że tryskasz w nieograniczony sposób wiedzą. Na szczęście jest co najmniej kilka artykułów do zagospodarowania, w kórych na pewno chętnie poudzielasz się...


Czekam zatem na kontakt.
Niepotrzebne uszczypliwości.
Nawet nie zechciałeś odpowiedzieć na zadane pytania...
Zatem, żegnaj i życzę udanych warek.

Maggyk
18-11-2005, 08:31
Oj tam od razu niepotrzebne:D
A dwa razy przepuszczone przez wiaderko oznacza dwa razy przepuszczone przez wiaderko (fermentor), w którym zostału uprzednio wywiercone dziurki (otworki), tak aby powstało wiaderko filtracyjne (kadź filtracyjna).

Marusia
18-11-2005, 08:34
Wiesz co, Wielki, Tobie to się całkiem w głowie poprzewracało. Dziwisz się, ze Art był uszczypliwy? Przecież Twoje doczepienie się do "gotowanai zacieru" było złośliwe, albo uważasz, że Art jest na tyle głupi, że nie wie, co to jest gotowanie. Chłop się przeklawiaturzył i należało to po prostu przemilczeć, tak jak niektóre błędy ortograficzne uzytkowników :rolleyes:

ART
18-11-2005, 08:38
Niepotrzebne uszczypliwości.
Nawet nie zechciałeś odpowiedzieć na zadane pytania...

Cieszę się że dostrzegłeś moją uszczypliwość, szkoda że przy tym nie zauważasz tych ze swojej strony.

Co do Twoich pytań - odebrałem je jako retoryczne, stąd brak odp.

Wielki_B
18-11-2005, 22:32
Cieszę się że dostrzegłeś moją uszczypliwość, szkoda że przy tym nie zauważasz tych ze swojej strony.

Co do Twoich pytań - odebrałem je jako retoryczne, stąd brak odp.
Szczerze mówiąc, wygląda na to, że chyba nie nadaję się na forumowe dyskusje.
Nie widzę bowiem (podczas pisania postów np. takiego jak ten "problemowy"), że wkrada mi się jakaś uszczypliwość.
Z reguły, jak chcę komuś dokopać, to robię to dużo bardziej dosadnie. Jednak w tym przypadku chciałem pomóc.
Tak więc skoro moim postem uraziłem Waszą (Arta i Marusi) DUMĘ, to chyba rzeczywiście "poprzewracało mi się w głowie".
Uniżenie więc przyznaję, że nie dorastam do Waszego towarzystwa i nie zamierzam więcej Was niepokoić.

PS. Maggyk. W powyższym poście rzeczywiście upuściłem sobie trochę żółci, ale nie mogę go zakończyć bez oddzewu do Ciebie. - Świetna była - pod względem dyplomatycznym - Twoja odpowiedź. Po pierwszym Twoim zdaniu zaczęłem zastanawiać się czym przypadkiem kogoś swoim postem nie uraził, ale zaraz potem posypały się kolejne posty - tym razem już - gromy.
W tym wszystkim zapomnieli, że nawet ja sam nie znam odpowiedzi na "retoryczne" pytania:
Budvary są może w saszetce? - Jesli tak, to powinny jeszcze ruszyć.
Nie wiemy jakimi drożdżami z tego GulGulgowa zadałeś w końcu tę brzeczkę...
Nie trudźcie się jednak o udzielenie odpowiedzi.

Marcin_wc
18-11-2005, 22:40
Tak więc skoro moim postem uraziłem Waszą (Arta i Marusi) DUMĘ, to chyba rzeczywiście "poprzewracało mi się w głowie".
Uniżenie więc przyznaję, że nie dorastam do Waszego towarzystwa i nie zamierzam więcej Was niepokoić.

Chyba trochę przesadzasz, chciałeś dobrze, ale poprawianie kogoś w tak oczywistych rzeczach, możę być odebrane jako złośliwość. Nie masz pięciu lat, dlatego zapomnij o tym, albo wyciągnij wniosi na przyszłość, tzn żeby pomagać jak ta pomoc jest potrzebna, a nie będziesz fochy strzelał.

Twoje zdrowie :stout:

Maggyk
19-11-2005, 05:44
Nie wiedziałam, że tamat okaże się tak emocjonujący, aż się odechciewa warzyć, a przynajmniej to opisywać.
Wielki_B nie będę cię przekonywała żebyś został, bo w końcu duży facet już jesteś i wiesz co robisz.

Może dość już postów nie na temat w tym temacie.

Marusia
19-11-2005, 08:47
Tak więc skoro moim postem uraziłem Waszą (Arta i Marusi) DUMĘ, to chyba rzeczywiście "poprzewracało mi się w głowie".


Mnie w niczym nie uraziłeś, bo ja Ci tylko zwróciłam uwagę na Twoje zachowanie - to nie mój browar i nie mi głupio zwróciłeś uwagę:p

A co do tego, że nie uważasz Twojej wypowiedzi za złośliwą - no cóż, znaczy się, że jednak zachowałeś się jak dobry wujek, który poucza biednego początkującego Arta, że zacieru się nie gotuje, co jest uważam 100 razy bardziej obraźliwe, bo wychodzi na to, że serio myślałeś, że Art o tym nie wie:rolleyes: Pokładam się ze śmiechu na samą myśl:D

Marusia
19-11-2005, 08:48
Może dość już postów nie na temat w tym temacie.

Sorka, dopiero zauważyłam:)

kiszot
19-11-2005, 08:57
Pan Wielki_B ma bardzo dziwne poczucie humoru.

Sorry Maggyk

Maggyk
19-11-2005, 09:43
Kurka pięć warek, a postów jakbyśmy morze piwa uwarzyli. Info dla następnych coby zauważyli:
Stop postom nie na temat !!!

ART
23-12-2005, 16:23
po krótkiej przerwie znów mi się zachciało pisać w naszym temacie, więc podaję że 5b idzie dzisiaj do butelek - BLG na poziomie 3*.

a 5a, czyli Porter dzisiaj jedzie na cichą, wszak kiedyś to musiało nastąpić. zapachy są dobrze zapowiadające. Pomimo mojego wrodzonego nieuctwa, ignorancji i innych zalet, sądzę że będą to znowu pijalne piwa. jakiegoś młodzika 5b będzie trzeba przetestować na sylwestra :D

ART
23-12-2005, 16:30
#4 bez uzgodnienia z Panią Prezes nazwałem Koziołkiem Łubniańskim, bo wpadłem w piracki szał tworzenia. w załączniku etykietka:

21399

Maggyk
24-12-2005, 13:16
No i wczoraj warka 5 b powędrowała do butelek, a było tego około 8 litrów. Młody ciemniaczek smakuje bardzo, a nawet bardzo, bardzo. Tylko bąbelków mu jeszcze brakuje.
Porterek (5 a) został przelany na cichą, a drożdżyki powędrowały do czterech słoiczków. Zatem jeżeli na sylwestrze w adminowie znajdzie się jakiś chętny to i słoiczek otrzyma (jest ich trzy do rozdania), tylko będzie nam musiał przypomnieć o tej mojej deklaracji.

Maggyk
24-12-2005, 13:20
A dodam jeszcze, że nie wiemy dokładnie jakie to drożdże, wiemy zaś, że pochodzą z pewnego browaru z naszego województwa, z którego to piwa pijamy będac w Gulgulowie.

Marusia
24-12-2005, 14:09
pochodzą z pewnego browaru z naszego województwa, z którego to piwa pijamy będac w Gulgulowie.

No niech mnie, chyba nie zgadnę:D;)

Maggyk
18-01-2006, 06:57
Warka numer 5a powędrowała w niedzielę do buteleczek. Porterek przednio smakuje i mam nadzieję, że jak poleżakuje to będzie jeszcze lepszy. Wyszło tego 18 butelek 0,5 l i chyba 10 bączków 0,33 l. Czy jakoś tak.

Zaś w poniedziałek uwarzyliśmy szóstą warkę na giełdę w Świdnicy wg przepisu Krzysia. Podzieliliśmy ją na 6a i 6b i zadalismy różnymi drożdżami we wtorek (a właściwie Art zadał). Na razie tyle w tym temacie, bo piwo konkursowe ma być, więc na razie niech pozostanie słodką tajemnicą.

ART
01-02-2006, 22:46
6a poszła do butelek a 6b na cichca.

przelewając 6a kilkaniepamiętamile dni wstecz na cichą przez chwilę zdawało mi się że odkryliśmy sekret J., niestety ;) specyficzna woń zaniknęła po cichej :D

6b czyli dolniakowa wersja ciągle ostro podśmierduje diacetylem, więc sekret J. może zostanie ujawniony w późniejszym czasie :D 6b nie jest kwaśne więc to zapewne nie z powodu infekcji sobie podśmierduje i liczę że po cichej również ten nieprzyjemny aromacik ulotni się jak w przypadku 6a.

generalnie trochę z zacieraniem było problemów, termometr szalał i temperatura nań wskazywana ciągle zmieniała się w zaskakująco szybkim tempie... mam nadzieję że nie zaliczymy się do ekskluzywnej sceny kwasowej, bo coś czuję że i tak szans na miejsce medalowe nie mamy ;)

ART
13-02-2006, 19:36
wczoraj dolna wersja #6b poszła do butelek. zapachowa tajemnica "J." złagodniała, za to pojawiła się spora dawka truskawkowa w aromacie.

BLG końcowe pi razy drzwi 5,5 stopnia - podobnie jak #6a, tak więc wysokie

Po burzliwej BLG było zresztą niewiele większe.

ogólnie nie jestem zbytnio zadowolony z naszej roboty, ale może jednak jak zwykle nam się upiecze ;)

Maggyk
04-03-2006, 11:18
Nie będę się zbytnio rozwodzić, jakoś w środę 1 marca 2006 uwarzyliśmy piwko na Konkurs we Wrocku (siódma warka). Nie wiem, ile dokładnie, ale miało 13 BLG. Podzielone na dwie części zadne zostało drożdżami dolniakami od Joelki i suchymi Danstarami (chyba Nottingham), ale jakimi dokładnie to Art niech się wypowie, bo to on zadawał. Piwko pięknie fermentuje, co dzięki przeźroczystym fermetorom możemy sobie na bieżąco obserwować :D Straszna frajdę mi te fermentory sprawiły.
Następnie planujemy uwarzyć kolejnego porterka na Opolskie Dni Porterowe. Młodziak z niego będzie w grudniu, ale co tam.

ART
06-03-2006, 18:17
tak, to były Nottinghamy (ładnie zbiły się na dnie) i dzisiaj ta część warsztatowego poszła na cichą.

dzisiejsze straty: pierwszy biały fermentor 30l przedziurawił się w miejscu zakończenia odlewu formy (może da się coś z tym jeszcze zrobić) - dobrze że zauważyłem przy "dezynfekcji" a nie po przelaniu doń piwa na cichą ;)

wczorajsza degustacja naszych piwek nie wypadła najlepiej - I warka - MortAle ledwo "wypijalne",

VIb - dolniak świdnicki - dość perfumiasty wyszedł jak na razie.

tak więc generalnie marnie :/

Marusia
06-03-2006, 18:21
I warka - MortAle ledwo "wypijalne" Faktycznie, ta warka miała tendencje do pogarszania się z "wiekiem". Jakiś czas temu to piwko piłam, to mocno zwytrawniało, leciało spirytem i oczywiście wylatywało samo z butelki bez nalewania:D Jak teraz, jeszcze inaczej?

Swoją drogą - ciekawa sprawa - jako młodziak zapowiadalo się bardzo interesująco:)

Maggyk
16-03-2006, 10:32
Wczoraj warka 7G (na górniakach) warsztatowa poszła do buteleczek - wyszło tego 16 butelek 0,5 litra. Natomiast 7D powędrowała na cichą.
Z tego, co udało się skosztować z 7G całkiem fajnie się zapowiada.

Aaa, 7G zeszło coś do ok. 5 blg.

Maggyk
01-07-2006, 10:55
No dobra czas na kolejną warkę :D Tym razem całkowicie wg swojego przepisu, znaczy się musi być pycha :D
Zasyp:
pilzneński - 1,69 kg
monachijski - 0,97 kg
karmel jasny - 1.2 kg
karmel ciemny - 0.14 kg

Chmielenie
goryczka 60' - 60 g Spalter + 20 g Marynka
aromat 5' - 40 g Spalter

Zacieranie wytrawne, infuzja
1,5 h - 72 stop. C

Planujemy ciemniaka 13 BLG, no może 12. Się zobaczy. No i część może jakoś ulepszymy tajemniczymi składnikami. Zależy czy nam się efekt końcowy zmieści do fermentora 20 l czy nie (ten fermentor wybraliśmy, bo akurat jest to świetna rozmiarówka do naszej domowej lodówki, mieści się jeszcze jakieś jedzenie).

Właśnie w garnku grzeje się 12 litrów wody - kranówy opolskiej.

Drożdże jakie - to też się jeszcze zobaczy. Dobra wracam do roboty.

Shlangbaum
01-07-2006, 11:14
Zacieranie wytrawne, infuzja
1,5 h - 72 stop. C


A czy to nie czasem zacieranie na słodko :confused: W tej temperaturze cukry rozpadną się w znacznej mierze na niefermentowalne dekstryny zdaje mi się. Wytrawne by było z dłuższą pierwszą przerwą.

Wielki_B
01-07-2006, 11:25
W temp. 72 st. C skrobia zostanie przetworzona w ciągu 15 minut... możesz po tym czasie wykonać poróbę jodową; wtedy przekonasz się.
Piwo nie będzie wytrawne.

Maggyk
01-07-2006, 11:28
A czy to nie czasem zacieranie na słodko :confused: W tej temperaturze cukry rozpadną się w znacznej mierze na niefermentowalne dekstryny zdaje mi się. Wytrawne by było z dłuższą pierwszą przerwą.
Coś nam się popierpapier, ale na szczęście życie zweryfikowało nasz błąd :D
Zrobimy sobie 1,5 h 1 temp. 65 stop. C - chyba, zobaczymy co będzie dalej

Maggyk
01-07-2006, 11:30
W temp. 72 st. C skrobia zostanie przetworzona w ciągu 15 minut... możesz po tym czasie wykonać poróbę jodową; wtedy przekonasz się.
Piwo nie będzie wytrawne.
A co Ty na 65 stopni C? Czy wg Ciebie będzie OK?

Wielki_B
01-07-2006, 11:42
Jesli ma być klasyczne infuzyjne, a więc z jedną tylko przerwą, to ja bym tak zrobił.
Po 1.15 h zrobiłbym próbę jodową - jeśli negatywna, podgrzałbym do 75 st. C i odstawił do filtracji.

Maggyk
01-07-2006, 13:21
Jesli ma być klasyczne infuzyjne, a więc z jedną tylko przerwą, to ja bym tak zrobił.
Po 1.15 h zrobiłbym próbę jodową - jeśli negatywna, podgrzałbym do 75 st. C i odstawił do filtracji.
I tak też mniej więcęj zrobiliśmy, z tymże podgrzaliśmy do 78 stop. C.

Wielki_B
01-07-2006, 22:49
(...) z tymże podgrzaliśmy do 78 stop. C.
Kiedys tez tak robiłem. Proponowałem Ci 75 st. C, bo ta ciut niższa temperatura nie ma żadnego znaczenia jeśli chodzi o sprawny przebieg filtracji w tak małych ilosciach piwa, jakie robi się w domu; natomiast 78 st. C niebezpiecznie zbliza się do temp., w której ze słabiej rozluźnionych słodów moze wydobyc się skrobia, której nie przetworzą już enzymy.
Wprawdzie cos takiego mnie nie spotkało, ale słyszałem o takich przypadkach. Dlatego wolę dmuchac na zimne, tym bardziej, ze temp. 75 st. C jest i tak górna półką, jaka potrzebujemy do filtracji zacieru w domowych warunkach.
Pozdrawiam.

Marcin_wc
01-07-2006, 23:26
Jesli ma być klasyczne infuzyjne, a więc z jedną tylko przerwą, to ja bym tak zrobił.

Jeśli ma być klasycznie infuzyjnie, to powinno być w izolowanej termicznie kadzi zaciernej.

ART
01-07-2006, 23:30
gdyby nie potknięcie na starcie (standard ;) ) poszłoby bez problemów. drożdże (dzięki GulGul) "rosną", brzeczka się chłodzi, rano zadajemy i jak pasibrzuchy ruszą to trrach do lodówy.

ART
04-07-2006, 22:02
gdyby nie potknięcie na starcie (standard ;) ) poszłoby bez problemów. drożdże (dzięki GulGul) "rosną", brzeczka się chłodzi, rano zadajemy i jak pasibrzuchy ruszą to trrach do lodówy.
tja drożdże dolne padły zatem trzeba było użyć suchych z saszetki - D. Nottingham - żrą.

Wielki_B
12-07-2006, 18:58
Szkoda, że te lagerowce padły. Przy następnej próbie proponuję takie same składniki, jedynie z zastąpieniem całości słodu jasnego karmelowego słodem pilzneńskim i zadaniem drożdży dolnej fermentacji (w końcu lodówka nadal czeka!).
No dobra, karmelowego nie więcej niz 5 proc. zasypu. :)

PS. Zdaje się, że narzucam własne upodobania... :D

Maggyk
13-07-2006, 07:31
PS. Zdaje się, że narzucam własne upodobania... :D
No :D
Dzsiaj piwko prawdopodobnie pójdzie sobie na cichą, jak damy radę w tym upale. Zeszło coś w okolicach 5 Blg.

ART
18-07-2006, 23:10
na cichą poszło dzień później, piwko pachnie pięknie, ale BLG bez większych zmian.

Maggyk
28-07-2006, 05:53
No i poszło do butelek - wyszło coś około 14 litrów. Następny w planach jest porter. I mam nadzeję, że uwarzymy go w przyszłym tygodniu, jak temperatura za oknem pozwoli na stanie przy garze.
BLG bez zmian.

Maggyk
27-08-2006, 07:07
No i jak wspominaliśmy w innym temacie wczoraj uwarzyliśmy sobie Porterka, no i zrobiliśmy ciemniaczka na wysłodzinach.
Receptura, podobna do poprzedniej lekko zmodyfikowana:

3000g pilzeński Strzegom
3000g monachijski Strzegom
850g jasny karmel Strzegom
100g żywiecki palony
50g karmel ciemny Strzegom

20 litrów wody

Zacieranie infuzyjne.

Chmielenie:
9a Porter - Marynka 80g 0-60'; Spalter 30 g - 55-60'
9b Ciemniak - Marynka 30 g 0-60'; Spalter + Marynka 50 g + 10 g 45-60'

Wyszło nam około:
13 litrów Portera 20 Blg i 9 litrów Ciemniaka 12,5 Blg.

Dziś dodamy drożdży od Wielkiego_B - jeszcze raz wielkie dzięki, a drożdże to Wyeast 2001 Urquell Lager.

Kurcze trzeba jeszcze będzie cos uwarzyć, żeby nam się drożdże od kolegi wg2 mogły wykazać, ale to nie dzisiaj.

Nie obyło sie bez przygód, w czasie filtracji nam sie kurek poluzował niestety i musiałnastępic szybka akcja dokręcenia go, co z racji temperatury zacieru było uciążliwe, ale daliśmy radę. Pomagał nam Bakłażanek. Dzięki temu, jakby się cuś z piwem nie udało zawsze możemy zwalic na niego;)

Maggyk
27-08-2006, 07:10
Pisząc powyższe korzystałam ze ściągi tworzonej przez Arta, także coś może się nie zgadzać. Art pewnie mnie poprawi, jak tylko wstanie.

ART
19-09-2006, 09:18
wczoraj (18.09) porter poszedł na cichą, a wysłodkowe do butelek.

wysłodkowy ciemniak raczej nie rokuje najlepiej - z braku czasu z naszej strony - najprawdopodobniej za długo był na cichej - miał nieco octowy zapaszek :( Do tego na powierzchni zielonego piwa unosiła się jakaś dziwna cieniuteńka półprzezroczysta warstewka nie wiemy czego i nieco (prawdopodobnie) skłaczkowanych drożdży, wyparzonym zedzakiem wyekspediowaliśmy większość do zlewu - pod palcami owa substancja zdawała się być bardzo wlepna i tłusta w odczuciu :/ Końcowe BLG - ~3,5*.

Porter natomiast ma się niźle, oczarował nas miedzy innymi swoim zapachem - taki ciężko-nieco-konfiturowo-dziko-czarno-porzeczkowy :) obecne BLG - ~6,5*.

ART
30-09-2006, 23:38
BLG spadło do 6* i w piątek poszło w butle. w smaku juz było niezłe :D nieco zmodyfikowana ilość słodów kororowych dała w efekcie nieco jaśniejszą barwę niż w warce #5.

ART
20-10-2006, 01:15
BLG spadło do 6* i w piątek poszło w butle. w smaku juz było niezłe :D nieco zmodyfikowana ilość słodów kororowych dała w efekcie nieco jaśniejszą barwę niż w warce #5.
Wydaje mi się że zdecydowanie za jasne wyszło jak na portera bałytyckiego. chlip chlip. tak więc taką modyfikację zasypu słodów ciemnych jaką nam zafundowałem należy sobie odpuścić przy warzeniu portera. Ewentualnie możnaby zastosować coś pośredniego między tym co ja sobie obmyśliłem w #9 a tym co wykonaliśmy w #5.

Piwko już jest zresztą całkiem całkiem, nawet bardzo klarowne. Czarna porzeczka dalej do odnalezienia w bukiecie. Nie wiem jak doczekamy do jego pełnej krasy ;)

mark33
20-10-2006, 19:32
Wydaje mi się że zdecydowanie za jasne wyszło jak na portera bałytyckiego.

Sypnąłem w ostatniej warce (http://www.browar.biz/forum/showpost.php?p=620838&postcount=217) 400 gram palonego z Żywca i jest ok do piwa 13 BLG. Jeżeli będziesz jutro w Tychach na giełdzie chętnie przekażę w celach zbadania odcienia ciemności :D

Maggyk
20-10-2006, 19:47
Sypnąłem w ostatniej warce (http://www.browar.biz/forum/showpost.php?p=620838&postcount=217) 400 gram palonego z Żywca i jest ok do piwa 13 BLG. Jeżeli będziesz jutro w Tychach na giełdzie chętnie przekażę w celach zbadania odcienia ciemności :D
Tak się składa, że będziemy oboje :stout:

mark33
20-10-2006, 20:31
Tak się składa, że będziemy oboje :stout:

Piwko więc dostaniecie do rąk własnych.

naczelnik
21-10-2006, 02:19
Nie wiem jak doczekamy do jego pełnej krasy ;)

To proste... Mam jeszcze troche miejsca w moim skladzie(nazywajac tak swa piwnice), jakby to ujal jedne z Forumowiczow :D
Dwie butle z glowy i problem z glowy.jedna moja, druga Wasza. U mnei nei zginie :cool:

ART
26-10-2006, 00:42
ok, ale odbiór osobisty w Adminowie :D

ART
26-10-2006, 01:04
Niejaki 10ty jubileusz nas zastał w październiku. padło na ciemną pszenicę :stout:

Zasyp:
pilzneński - 2,00 kg
pszeniczny - 2,00 kg
monachijski - 0,50 kg
karmel jasny - 0,40 kg
karmel ciemny - 0,10 kg

Chmielenie
aromat & goryczka 45' - 55 g Spalter sz. + 15 g Marynka gr. (2005)

Zacieranie dekokcyjne,
45*C - 15'
dekokcja:
war A) 62*C - 25'
war B) 72*C - 10' + 15' gotowanie
razem: 72*C - 15'
+ wejście na 77*C do filtracji

początek: 10l wody, +4l. (@65*C) + 4l (@72*C)

Wysładzanie:
4l - podbicie
4l - wysładzanie "jako takie"

postawione dwa fermentory a ~10l dla porównania w efekcie końcowym:
a) 13* BLG
vs
b) 12* BLG

drożdże (dzięki Marek-C!) startują razy dwa... wyglądają i pachną dobrze, :D
rano zadanie.

uwagi:

- na przerwę ferulikową zupełnie nieprzytomie wrzuciłem najpierw słody jęczmienne (padły gromy, bo popierniczyły mi się worki - :D) - trzeba wszystko sprawdzać 7 razy ;)
- w lidlowskim garze często powstają "kominy temperaturowe" - jak się na dłużej zostawi WYŁĄCZONY z prądu gar - to można się spodziewać że w niektórych miejscach temp. będzie szalenie wysoka :/ trzeba ciągle mieszać :<
- oparzyłem sobie palucha ;)

ART
26-02-2007, 14:36
Pszeniczniak ciemny z poprzedniej warki już na wylocie, całkiem niezły wyszedł. Byłem zadowolony z naszej roboty :D

w poprzednią sobotę 17.02 - w składzie Maggyk, Bakłażan & Art wreszcie przełamaliśmy impas warzelniczy, spowodowany przez atak klonów kokonów :D Skażone zasoby słodowe zostały przekazane na wieś opolską, wieś wesołą.

ok, do rzeczy: w wyniku działań zgodnie z zaproponowaną recepturą
http://www.browar.biz/forum/showpost.php?p=629837&postcount=1 powstała warka z
dolniakiem warsztatowym - 12 BLG i nieco mocniejsza alternatywa - 14BLG.

Z drobnych modyfikacji - ponieważ nie udało nam się zdobyć na czas świeżutkiej marynki (sic) użyliśmy ok. 20% większej dawki marynki starowinki w postaci częściowo szyszkowej częściowo zgranulowanej.

Zasyp bez zmian oczywiście.
4,5 kg słód PLZ z Optimy,
0,5kg Monachijskiego ze Strzegomia

Zacieranie - 12l wody na początek + 2l w trakcie

Zacieranie dekokcyjne:
62*C - 15'
dekokcja:
war A) 62*C - 25'
war B) 72*C - 10' podgrzanie i 15' w docelowej temp.
razem: 72*C - 20' (do neg. próby)
+ wejście na ~77*C do filtracji

wysładzanie / filtracja:
- podbicie 3l
- 3 x 3l wody do wysładzania @77-80*C.

zawrócone do filtratora dwa razy.

uwagi:

1. zapomniałem że dekokt powinno się doprowadzić do wrzenia, a przynajmniej nie poczułem takiej konieczności stojąc przy garach z Bakłażanem. W efekcie po dodaniu dekoktu z powrotem do dużego gara samo dojechanie do planowanych 72*C - oczywiście trwało dłużej a i dłużej trwało oczekiwanie na negatywną próbę jodową (chyba coś poczułem że jest nie tak, bo zwykle korzystamy tylko od czasu do czasu tak pro forma a tu bęc - pierwszy raz okazała się być pozytywna - przy okazji już wiemy że działa :D)

2. podczas chmielenia brzeczki pierwszy raz w naszym przypadku zaczęły się pojawiać wspominane przez niektórych ostatnio - takie straszne męty że hej. to chyba właściwość słodu z Optimy - po chmieleniu musiałem przepuścić to wszystko jeszcze raz przez filtrator i filtr pończoszany, który wcześniej służył jako jeden z woreczków do chmielenia :)

Zadane następnego dnia dolnymi drożdżami namysłowskimi od GulGula, które ładnie rosły od piątku podkarmiane nowymi dawkami ekstraktu słodowego i porcją świeżej brzeczki, pachniały zdrowo i w ogóle szybko wzięły się do roboty.

dwa wiaderka 12*BLG i 14*BLG zostały zadane drożdżami i postały ok. 12 godzin w temp. ~19*C aż pojawiły się oznaki fermentacji.

Konkursowe powędrowało do stosunkowo stabilnej temperaturowo lodówki - @8*C
Czternastkę pozawijałem w parę betów i poleciała na balkon. Nie jestem pewien czy dobrze jej to posłuży, ale niestety z braku laku musiało to wystarczyć - kilka pomiarów temp. dało zakres operacyjny - 6-10*C. więc nie tak źle. Ale i tak nie jestem spokojny o to balkonowe piwo. Na razie nie tykam, choć niedługo trzeba będzie przelać na cichacza.

Wczoraj, tj. 25.II - sprawdzenie ekstraktu lodówkowanej warsztatowej dwunastki - dało 5,5 BLG po korekcie temperatury. W smaku bardzo obiecujące. Było (dla mnie) tak dobre w smaku, z tak dobrą pianą i nagazowaniem że byłem pod wielkim wrażeniem - gdyby nie zupełny brak klarowności i nieco glutów chmielowych - chętnie bym je już wytrąbił :D Mam nadzieję że jakiś bakcyl się w nim nie zagnieździ i nie zniweczy dobrych rokowań.

Ponieważ piana fermentacyjna nieco oklapnęła a BLG stosunkowo niskie już było - tak więc dzisiaj przelałem warsztatowe na cichą.

Gwoli jasności - śrutowanie: Maggyk, zacieranie, chmielenie Art & Bakłażan. Dzięki :D

Wielki_B
20-03-2007, 22:50
Gwoli jasności - śrutowanie: Maggyk
Jesli piwo nie stanie na wrocławskim podium, to przynajmiej będzie wiadomo kogo należy za to powiesić... :D

zacieranie, chmielenie Art & Bakłażan. Dzięki :D
Jak wygra, to wiadomo dzięki komu... :D

Maggyk
21-03-2007, 05:18
Jesli piwo nie stanie na wrocławskim podium, to przynajmiej będzie wiadomo kogo należy za to powiesić... :D

Jak wygra, to wiadomo dzięki komu... :D
I Ty Wielki Brutusie przeciwko mnie?

Maggyk
22-03-2007, 10:44
Dziś warzy się pszeniczniak. tym razem beze mnie, więc zapewne będzie fe, ale myślę że schładzarka nasza :D

ART
07-04-2007, 12:36
wczoraj rozlałem pszeniczkę #12, dziwnym trafem powstały dwie wersje:

a) odfermentowana do 2,5*BLG
b) odfermentowana do 4,5*BLG

co ciekawe, brzeczka była zadana tymi samymi drożdżami, tyle że z braku dużego fermentora została na pół rozlana do dwóch fermentorów. zobaczymy cóż z tego się urodzi...

z problemów przy warzeniu: dużo syfu wytrąciło się podczas chwmielenia - niestety nie chciały osiąść na dnie i to czego nie uydało się oddzielić poszło do fermentacji. A przy fermentacji burzliwej i cichej - podobne przejścia jak u Fido:
http://www.browar.biz/forum/showthread.php?p=673311#post673311 czyli dalej pełno syfu w fermentorze ;)

Aha, fermentacja przy 19-20*C.

ART
16-05-2007, 04:07
pszeniczka wyszła do bani ;) jeśli ktoś ją dostał to niech nie przeklina admina ;)

Shlangbaum
16-05-2007, 12:56
pszeniczka wyszła do bani ;) jeśli ktoś ją dostał to niech nie przeklina admina ;)

Właśnie wczoraj otworzyłem - faktycznie mało pszeniczna wyszła - ale wypiłem do ostatniego grama osadu ;)

ART
23-09-2007, 17:35
przy okazji naszego weekendowania w GulGulowie ukręciliśmy wspólnymi siłami ciemnawego ejla w sobotę.

zasyp:

2500g słód pilzneński
1750g monachijski
1000g pale ale
0250g carared

zacieranie "na lenia". do gara z ześrutowanym słodem chlust 16l wody 74*C. zawijas w kocyk i wio do baru ;) po godzince - negatywna próba jodowa.

potem w chwili wolnej filtracja i wysładzanie - ok. 17l wody 80*C

chmielenie:
45 minut: 20g East Kent Goldings (granulat)
5 minut: 5g East Kent Goldings oraz jako akcent lokalny: 75g niesuszonego szyszkowanego chmielu odmiany Łubnianka ;)

brzeczka w 21*C zadana dzisiaj ok. południa drożdżami Danstar Nottingham.

zobaczym cóż to będzie po takiej długiej przerwie w i tak naszym skromnym warzeniu :stout:

ART
04-10-2007, 23:16
mniejsze pół warki #14 fermentowanej w drugim fermentorze zasiliło dzisiaj kanał. nie wiedziałem że mamy tak pięknie przystosowaną muszlę klozetową do odbioru kwasiżurów. :kac:

większe pół raczej też pójdzie w ślady mniejszego brata. choć na razie jeszcze fermenci. Nie miałem serca sprawdzać ;) W porównaniu do wylanego, które jak na złość pięknie się wyklarowało to jest cholernie mętne.

ps. właśnie widzę że chciałem zafałszować numerację. Podświadomie sądziłem że uda nam się przechytrzyć przeznaczenie i nadałem warce numer 14. W rzeczywistości była to warka 13 :D

anteks
05-10-2007, 11:45
mniejsze pół warki #14
większe pół

:rolleyes: to połowy nie sa równe :D

ART
05-10-2007, 17:26
owe połufki - urzyte z premedykacjom :D

ART
14-10-2007, 15:28
owe połufki - urzyte z premedykacjom :D

większe pół również zmierza do Bałtyku ;)

ART
17-09-2008, 21:03
cholera, prawie rok od ostatniej warki, Aby przełamać impas - saszetka z pożywką dla drożdży płynnych została dzisiaj przełamana a słód już czeka ześrutowany.

ART
01-10-2008, 22:44
2008.09.19 - warka #15 - kryptonim Klon babuni

zasyp:

2375g słód pilzneński
2375g słód monachijski
0250g słód Cara Red (za mało żeby w efekcie piwo było czerwone :/ )

zacieranie takie sobie dekokcyjne:


35' @ 62*C / 30' @ 70*C
dekokt (ok. 25% zacieru, po 20'): 20' @ 70*C + doprowadzenie do wrzenia, dodanie do głównego waru
po negatywnej próbie jodowej (cholera zapomniałem co znaczy negatywna ;) ) do ok. 80*C i filtracja wiaderkowa + wysładzanie.


piwo schłodzone przez noc na balkonie, drożdże strasznie leniwie ruszały w starterze i trzeba było czekac do dnia następnego, na szczęście było zimno jak cholera.

wyszło 27l 11* BLG.

fermentacja:

Wyeast Irish Ale z saszetki

burzliwa 2008.09.20 - 2008.09.24 - @ 18*C 11* BLG-> ~5* BLG
cicha 2008.09.24 - 2008.09.29 - @ 18*C ~4,5* BLG-> ~3* BLG


rozlew/refermentacja:


10l - zadane ekstraktem słodowym jasnym WES 100g
16l - zadane syropem klonowym 130ml

no i po rozlewie - leżakowanie w trakcie. Trochę martwi mnie temp., bo jakoś ciepło się znowu zrobiło (ok. 20*C )

piwo rokuje całkiem nieźle, już chciało się wypić, zobaczymy jaki efekt da syrop klonowy :)

powstał też projekt etykietki:
31187

kopyr
02-10-2008, 10:10
Piękna etykieta! Gratuluję. :)

ART
02-10-2008, 11:08
dzięki, obaczym jak się wydrukuje i czy będzie na co nalepić :D

ART
02-10-2008, 15:16
coś tak czytam i czytam i w opisie pominąłem chmielenie:

50' - Target - 50g szyszka
5' - Spalt - 40g szyszka

anteks
05-10-2008, 20:30
burzliwa 2008.09.20 - 2008.09.24 - @ 18*C 11* BLG-> ~5* BLG
cicha 2008.09.24 - 2008.09.29 - @ 18*C ~4,5* BLG-> ~3* BLG



przy przelewaniu na cichą 0,5 blg wam odfermentowało :eek: ;)

ART
05-10-2008, 20:34
skoro tak napisano, na pewno tak się stało ;)

korzystając z okazji, jesli jest ktoś chętny na wspólne warzenie w Opolu, zapraszamy w środę, (zainteresowanych zapraszam na PW).

ART
21-10-2008, 23:06
#15 - Klon nadaje się do picia :stout: Porównanie Klon kontra nonKlon dopiero po wyleżakowaniu. Na razie syrop klonowy mało wyczuwalny, ale nie próbowaliśmy dla kontrastu wersji referementowanej suchym ekstraktem słodowym.

ART
21-10-2008, 23:44
2008.10.08 - warka #16 - kryptonim Trzynastka

zasyp:

2000g słód pilzneński
1500g słód monachijski
0500g słód Special B
0100g słód karmelowy jasny


Zacieranie takie sobie dekokcyjne, podobne jak ostatnio, bo mi dobrze pasuje, no może z drobna modyfikacją:

wstępnie: 60' @ 45*C (ot zalanie słodów gorącą kranówą i zajęcie się gośćmi :D )
war główny: 30' @ 62*C / 30' @ 72*C
dekokt (ok. 25% zacieru, po 15'): 20' @ 72*C + doprowadzenie do wrzenia (10'), dodanie do głównego waru
po negatywnej próbie jodowej do ok. 80*C i filtracja wiaderkowa + wysładzanie.


Chmielenie:

90' - 30g Target szyszka (dłuższe gotowanie głównie dla odparowania wody, bo wyszła 10tka ;) )
5' - 50g Spalt Select szyszka


Piwo schłodzone tym razem chłodnicą zanurzeniową w ok. 60 minut (woda zimna ma u nas 35*C ;)), drożdże już nieleniwie ruszały wcześniej w starterze.

Wyszło ogólnie 17l 13* BLG.

fermentacja:

Wyeast Irish Ale - gęstwa zadana @ 24*C


burzliwa 2008.10.08 - 2008.10.14 - @ 19*C ~13* BLG-> ~3,5* BLG
cicha 2008.10.14 - 2008.10.21 - @ 19,5*C ~3,5* BLG-> ~3* BLG


rozlew/refermentacja:


5l - na wyraźne życzenie współzacierkowicza Baklazanka - zadane miodem spadziowym 30g
5l - na wyraźne życzenie współzacierkowicza Baklazanka - zadane miodem lipowym 30g
6,6l - płynny ekstrakt słodowy 35g

Teraz mam wątpliwości czy ciut nie poskąpiłem w ilości.

Rozlew - wszystko w bączki poszło - leżakowanie w trakcie.

Piwo zielone rokuje i tym razem całkiem nieźle, fajne klimaty czekoladowe, wyszło przyjemne chmielenie. Jako że piwo zdaje się nadawać do wypicia powstał też projekt etykietki:

31336

Piwo warzone wspólnie z Baklazankiem :stout:

Marusia
22-10-2008, 10:41
(woda zimna ma u nas 35*C ;))

Oj, coś o tym wiem - zawsze rano cierpię, bo mam zwyczaj myć twarz zimną wodą - u Was się nie da:D


Piwo zielone rokuje i tym razem całkiem nieźle, fajne klimaty czekoladowe

A skąd te klimaty czekoladowe???? Special B o ile pamiętam jest słodem jasnym, a 100 g karmelowego to kropla w morzu - chyba coś Wam nie wyszło:D;)

Seta
22-10-2008, 10:56
Special B o ile pamiętam jest słodem jasnym

350 EBC to taki mało jasny trochę... Oj Szefowa... :D Jak napisano w Piwodzieju: "Niespotykany dotychczas w Polsce jeden z najciemniejszych słodów karmelowych..." :D
Aż mnie przestraszyłaś... Special B miał byc głównym "zaciemniaczem" w moim belgu...

Marusia
22-10-2008, 11:01
Hmmmm... no to widocznie z czymś pomyliłam:D

edit: właśnie popatrzyłam na fotę w Piwodzieju - no, trochę ciemny to on jest, ale strzegomski ciemny karmel ciemniejszy:D Chyba, że to taka fota nie teges:) W każdym razie - wystarczy.

ART
30-10-2008, 00:35
Tak czy owak, po pierwszej degustacji, co prawda jeszcze bez opdowiedniego nagazowania, ale potajemnie możemy go opychać jako stouta przemysłowego z fajnym muśnięciem chmielowym :D

ART
30-10-2008, 00:41
Wczoraj, po podwójnej rozgrzewce do sezonu, poszedł w końcu irish red ale jako stylowiec mamy nadzieję ;) Jeśli będzie o czym pisać to podam oczywiście co i jak czynione było przez mgłę i łzy.

Przy tym warzeniu poszedł na pierwszy ogień - nasz filtrujący kiblowężyk ;) Na razie zadowolenie raczej średnie. Może mieliśmy idealnie nawiercony filtrator wiaderkowy, stąd odczucie niewielkiej różnicy (a nawet tęsknego łypania z powrotem w stronę wiadra ;) )...

ART
19-11-2008, 02:16
2008.10.29 - warka #17 - kryptonim Irish red

zasyp:

2500g słód pilzneński
1000g słód monachijski
1000g słód Caraamber


Zacieranie takie sobie dekokcyjne, podobne jak ostatnio, bo mi dobrze pasuje, no może z kolejną drobna modyfikacją, żeby nie było zbyt wytrawnie:

wstępnie: 60' @ 45*C (ot zalanie słodów gorącą kranówą i zajęcie się czymś tam :D )
war główny: 30' @ 62*C / 30' @ 72*C
dekokt (ok. 25% zacieru, po 5'): 20' @ 72*C + doprowadzenie do wrzenia (10'), dodanie do głównego waru
po negatywnej próbie jodowej do ok. 80*C i filtracja filtratorem z oplotu + wysładzanie.


Chmielenie:

60' - 10g Fuggles granulat
20' - 10g Fuggles granulat
5' - 10g Fuggles granulat
Chmielenie podczas fermentacji - 20g Target szyszka


Piwo schłodzone chłodnicą zanurzeniową w ok. 40 minut (woda zimna ma u nas 35*C ;)), drożdże już nieleniwie ruszały wcześniej w starterze.

Wyszło ogólnie 24l 12,7* BLG.

Odlane 3l brzeczki do późniejszej refermentacji.

fermentacja:

Wyeast Irish Ale - gęstwa zadana @ 24*C


burzliwa 2008.10.29 - 2008.11.05 - @ 18*C ~12,7* BLG-> ~2,2* BLG
cicha 2008.11.05 - 2008.11.09 - @ 17,5*C ~2,2* BLG-> ~2,1* BLG (właściwie nic nie zeszło, mógł to być i błąd pomiaru)


rozlew/refermentacja:


20,5l - +3l brzeczki odlanej po chmieleniu.

Teraz mam wątpliwości czy ciut nie przesadziłem w ilości tej brzeczki do refermentacji.

Leżakowanie w trakcie.

Piwo zielone rokuje całkiem nieźle, ładny aromat i bardzo przyjemna goryczka, czerwieni nieco ma w kolorze, ale najbardziej boję się nadmiernego nagazowania. Jako że piwo zdaje się nadawać do wypicia powstał też projekt etykietki:

31562

Twarz zapożyczona od pewnego Irlandera ;)

Stasiek
19-11-2008, 14:39
20,5l - +3l brzeczki odlanej po chmieleniu.

Teraz mam wątpliwości czy ciut nie przesadziłem w ilości tej brzeczki do refermentacji.

No... może być trochę przegazowane...
Szybkie wyliczenie na podstawie http://www.browamator.pl/lista.php?arch=&grupa_p=13&pwd%5b13%5d=%2F169220%2F169292%2F169320. Mam nadzieję, że się nie walnąłem...
Stopień odfermentowania: (12,7-2,1)/12,7 to 83%. Urealniając go (-15%) mamy 71%.
12,7g * 71% to jakieś 9g cukrów fermentowalnych w 100ml brzeczki.
Dałeś 3litry. Czyli w przeliczeniu na glukozę jakieś 270g.
Na 24litry. Daje to ok 5,5g/but. To bardziej do pszeniczniaka pasuje niż do IRA. Ale granatów nie powinno być. Chyba. ;)

ART
19-11-2008, 14:55
Dzięki, zatem muszę jeszcze popracować nad poprawnymi wyliczeniami... Najwyżej poupuszczamy nieco gazu co tydzień ;)

ART
20-11-2008, 20:42
Wczoraj poodginałem kapselki i upuściłem gazu ze wszystkich butelek. Chyba raz w tygodniu będzie zabawa. Niestety wzbijają się przy tym drożdże. Oj to leżakowanie marne raczej będzie ;) Szkoda bo piwko bardzo dobrze rokowało ale za mocno nagazowane to raczej takie sobie będzie. Już teraz po nieco ponad tygodniu w butlach - gazu sporo.

Marusia
21-11-2008, 10:29
ART, mam nadzieję, że skrzynki z tym trunkiem nie stoją w żadnym pokoju, w którym się śpi, bo może to grozić okaleczeniami:D

ART
21-11-2008, 10:42
W tym roku jeszcze nic nie wybuchnie.

Pogoniarz
21-11-2008, 11:36
#15 - Klon nadaje się do picia :stout: Porównanie Klon kontra nonKlon dopiero po wyleżakowaniu. Na razie syrop klonowy mało wyczuwalny, ale nie próbowaliśmy dla kontrastu wersji referementowanej suchym ekstraktem słodowym.
Dzisiaj późnym wieczorem,lub w sobotę degustacja.:)

Maggyk
21-05-2009, 06:49
Dawno nas tu nie było. Zacznijmy zatem od początku:
#18 Dubbel

pilzneński 3,7 kg
monachijski 1,6 kg
Special B 0,3 kg
Caramunich 0,3 kg
Bisquit 0,2 kg
brązowy cukier kandyzowany 0,45 kg
jęczmienne płatki błyskawiczne 0,2 kg

18 litrów wody

Chmielenie 20 g - 90 minut
Lubelski 10 g - 5 minut

Szczegółowy przebieg warzenia mam nadzieję, że Art zamieści. W każdym bądź razie to piwo praktycznie już przeszło do historii. Bardzo się w nim rozsmakowaliśmy.

Na WWP zajęło 8 miejsce: owocowe, za mało fenoli, słabe nagazowanie

Maggyk
21-05-2009, 06:51
#19 Lager

Na razie niezbyt dobrze rokuje, czynione jedynie na samym pilzneńskim z powodu braku wagi w tym momencie.

Maggyk
21-05-2009, 07:01
#20 Ciemna pszenica

To co Maggyczki lubią najbardziej.

Pszeniczny 2,5 kg
monachijski 1,5 kg
karmel jasny 0,25 kg
karmel ciemny 0, 10 kg

1 h - 45 st. C (jedynie słód pszeniczny) 12 litrów wody
10 min. - 63 st. c

Odjęto 1/3 zacieru do dekoktu.

Dekokt:
30 min - 72 st. C
potem dekokt doprowadzono do wrzenia i dodano do gara głównego

Całość do 72 st. C do negatywnej próby jodowej

Potem do 80 st. C i filtracja oraz wysładzanie (tu ART musiałby się wypowiedzieć ile wody dolał do wysładzania)

Chmielenie
Lubelski - 25 g 90 min.

Przedwczoraj zabutelkowana, smaczna, coś mi sie wydaje, że szybko zniknie.

Maggyk
21-05-2009, 07:10
#20 Weizenbock

Pszeniczny 3,5 kg
Pilzneński 2,0 kg
Caracrystal 0,8 kg
Special B 0,2 kg

Właśnie się zaczął zacierać.

Sposób postępowania, jak wyżej

1h - 45 st. C - 18 litrów wody - jedynie słód pszeniczny
potem do 64 st. C, dodajemy resztę słodów
10 min. w 64 st. C

Odjąć 1/3 zacieru na dekokt
Dekokt:
30 min - 72 st. C
potem do wrzenia i do gara głównego

Całość do 72 st. C do negatywnej próby jodowej, potem do 80 st. C i filtracja/wysładzanie.

Dobra idę warzyć dalej.

Marusia
21-05-2009, 08:59
W przyszłym tygodniu też coś uwarzę, tak całkiem prywatnie, nie pokazowo:D Tylko jeszcze nie wiem co... może Koelscha.

Pszeniczki robicie na kranówce, czy na sklepowej wodzie?

Maggyk
21-05-2009, 09:56
Na kranówce.

Maggyk
21-05-2009, 09:57
errata #21 Weizenbock

skitof
21-05-2009, 21:26
#18 Dubbel
W każdym bądź razie to piwo praktycznie już przeszło do historii. Bardzo się w nim rozsmakowaliśmy.

Mnie się do dziś ostała była jedna butelczyna. Bardzo fajny aromat śliwkowo-rodzynkowy, ale alkoholu nie żałowaliście.

Maggyk
26-09-2009, 10:07
#22 Porter pszeniczny - już uwarzony historie opiszę później.

W międzyczasie zmodyfikowaliśmy nazwę browaru na: "Świński Ryjek" :D

A dziś:
#23 Ala Grodziskie

1 kg słodu pszenicznego Litovel
1,5 kg słodu wędzonego Steinbach

Zacieranie:
- 52°C - 20 min
- 69°C - 90 min

Twilight_Alehouse
26-09-2009, 10:48
#22 Porter pszeniczny

Czyżby biały porter? :D

ART
26-09-2009, 11:47
Biały, ale tylko od wewnątrz.

Maggyk
26-09-2009, 20:24
#22 Porter pszeniczny - już uwarzony historie opiszę później.

W międzyczasie zmodyfikowaliśmy nazwę browaru na: "Świński Ryjek" :D

A dziś:
#23 Ala Grodziskie

1 kg słodu pszenicznego Litovel
1,5 kg słodu wędzonego Steinbach

Zacieranie:
- 52°C - 20 min
- 69°C - 90 min
potem podgrzewaliśmy do 78°C

Chmielenie 35 g lubelskiego 90 min i 15 g na 10 min przed końcem gotowania.

BLG końcowe 8,5

Maggyk
28-09-2009, 09:16
potem podgrzewaliśmy do 78°C

Chmielenie 35 g lubelskiego 90 min i 15 g na 10 min przed końcem gotowania.

BLG końcowe 8,5

S-33 utworzyły ładną piane na piwie

Wędzonka słodu ze Steinbacha jest dużo bardziej intensywna niż wędzonka ze słodu Weyermanna.

Seta
28-09-2009, 09:19
Dziadu bez fajki, kiedy planujesz kolejną warkę?
Pytam bo nie chcemy dać się prześcignąć ;)
Ścigamy się dalej?? :D W niedzielę robię #23! :D
Aha a w temacie - nie palę rok i dzień! :stout:

Maggyk
28-09-2009, 09:35
My mamy słody ześrutowane na kolejne dwie warki: Pale Ale i India Pale Ale - czekamy, aż saszetka z drożdżakami napęcznieje.

Maggyk
30-09-2009, 08:47
I słowo niech stanie się piwem:
#24 India Pale Ale

skład surowcowy identyczny z ofertą Centrum Piwowarstwa:
* Słód pilzneński 2 kg
* Słód monachijski 2,3 kg
* Słód karmelowy jasny 0,3 kg
* Chmiel Marynka, granulat, 45 g
* Chmiel Lubelski, granulat, 45 g

Właśnie zaczęłam podgrzewać wodę.

Maggyk
30-09-2009, 13:07
I słowo niech stanie się piwem:
#24 India Pale Ale

skład surowcowy identyczny z ofertą Centrum Piwowarstwa:
* Słód pilzneński 2 kg
* Słód monachijski 2,3 kg
* Słód karmelowy jasny 0,3 kg
* Chmiel Marynka, granulat, 45 g
* Chmiel Lubelski, granulat, 45 g

Właśnie zaczęłam podgrzewać wodę.

Zacieranie:
- 69°C - 60 min
13, 5 litra wody na początku, ale że ciężko mi się mieszało dolałam jeszcze 1 litr
BLG po zacieraniu 22
Teraz filtracja i wysładzanie - docelowo na samym końcu chcemy uzyskać 14 BLG

Chmielenie:
Marynka 60 min
Lubelski 10 min przed końcem

I tak sobie pomyśleliśmy, że jak dobrze pójdzie to uwarzymy dziś jeszcze Pale Ale.

Marusia
30-09-2009, 13:45
Ekhm, a robiliście próbę jodową? Całkiem serio się pytam, bo wg moich doświadczeń to przy zacieraniu jednotemperaturowym 60 minut to za mało na rozłożenie skrobi:)

ART
30-09-2009, 14:02
wszystkie jodowe wskaźniki w Piotrowicach...

Maggyk
30-09-2009, 14:16
Ekhm, a robiliście próbę jodową? Całkiem serio się pytam, bo wg moich doświadczeń to przy zacieraniu jednotemperaturowym 60 minut to za mało na rozłożenie skrobi:)

Myślę, że nie jest tak źle, zanim doszliśmy do 78 st., zanim zabraliśmy się za filtrację i ułożyło się młóto to z jakieś 30 minut dodatkowe należy liczyć, jak nie więcej.

Maggyk
30-09-2009, 16:39
#25 Pale Ale

Znów poszliśmy na łatwiznę i skład surowców identyczny z zestawem CP
Słód pilzneński 2,5 kg
Słód monachijski 1,3 kg
Słód karmelowy jasny 0,2 kg
Chmiel Marynka, granulat, 35 g
Chmiel Lubelski, granulat, 40 g

Zacieranie:
- 63°C - 40 min
- 72°C - 40 min

Chmielenie:
Marynka 60 min
Lubelski 10 min

I garść szyszek Marynki do fermentora podczas burzliwej.

Marusia
30-09-2009, 16:46
#25 Pale Ale

Znów poszliśmy na łatwiznę i skład surowców identyczny z zestawem CP


Jak przepis dobry, to po co sobie życie utrudniać, w końcu po co robić gorsze piwo, jak można lepsze:D;)

Seta
30-09-2009, 20:24
A co za drożdże daliście? No i wisicie nam recepturę pszenicznego portera! :D
Jak zamierzacie robić 2 dziennie to ja się nie bawię w żadne wyścigi... ;)

Maggyk
30-09-2009, 20:51
Jeszcze nie daliśmy. Chcemy zobaczyć jak sobie poradzą Wyeast 1728 Scottish Ale

A oto i recepturka na:
#22 Porter pszeniczny
3 kg słodu pszenicznego
1 kg wiedeńskiego
2 kg pilzneńskiego
0,8 jasny karmelowy
0,05 ciemny karmelowy
0,15 żywiecki palony
Hallertau Hersbrucker 60 g

zacieranie dekokcyjne

słód pszeniczny wsypano do 8 litrów wody i zastosowano 15 minut przerwy w temp 45 st.
następnie dolano 8 l wody wsypano resztę słodów i podgrzano do 54 stopni

w 54 st. 1/3 odebrano i podgrzano do 63 st. C, pozostawiono do półgodziny podgrzano do 72 st i pozostawiono na 35 min, zagotowano
zmieszano całość

w 63 st odebrano 1/3 zacieru podgrzano do 72 st i pozostawiono na 40 min, zagotowano
zmieszano z resztą

w 72 st. pozostawiono całość na 35 min.
negatywna próba jodowa
podgrzano do 78
filtracja

Chmielenie:
30 g na 60 min
30 g na 10 minut przed końcem

Seta
01-10-2009, 07:08
Chcemy zobaczyć jak sobie poradzą Wyeast 1728 Scottish Ale


ooo... To napiszcie jak sie spisały i ile startowały (chyba mamy z tego samego źródła ;))...

Maggyk
01-10-2009, 07:15
Startowały od 26, w sumie już 29 saszetka była porządnie napęczniała i mogliśmy warzyć, ale czasu nie mieliśmy.

Seta
01-10-2009, 07:19
Startowały od 26, w sumie już 29 saszetka była porządnie napęczniała i mogliśmy warzyć, ale czasu nie mieliśmy.

:eek: Roczne?

Maggyk
01-10-2009, 07:20
:eek: Roczne?

Tak jest, dobrze przechowywane widocznie były :cool:

Marusia
01-10-2009, 08:07
Zapisuję się na gęstwę!

ART
09-10-2009, 23:06
Dzisiaj rozlany #23 pseudoGrodzisz (wędzonka dość silna ze słodu wędzonego Steinbach, dużo silniejsza niż ta, pochodząca ze słodu Weyermanna przy tej samej proporcji).

na cichą powędrowały

#24 India Pale Ale @ 4 BLG
#25 Pale Ale @ 2-2,5 BLG

anteks
09-10-2009, 23:19
Dzisiaj rozlany #23 pseudoGrodzisz (wędzonka dość silna ze słodu wędzonego Steinbach, dużo silniejsza niż ta, pochodząca ze słodu Weyermanna przy tej samej proporcji).


bardzo dominująca ? używać 1:1 ?

Marusia
10-10-2009, 16:33
bardzo dominująca ? używać 1:1 ?

Poczekaj na efekty, to jest właśnie testowanie receptury :)

Maggyk
17-10-2009, 10:13
Jak już pisałam w innym temacie proponuję stosowanie 1:1, chyba, że lubicie bardzo wydatną wędzonkę.

#26 Krosnowicki Alt

Słód monachijski 4 kg
Słód karmelowy jasny 0,3 kg

Alt uwarzony z małymi przygodami - gar elektryczny nie chciał współpracować i podgrzewanie do ustalonych temperatur trwało masakrycznie długo, nie mówiąc już o chmieleniu. Druga trudność polegała na bardzo intuicyjnym odczytywaniu temperatur z termometru - 6 i 8 wyświetlały się jako 8, 1 i 7 jako jedynka. Cóż należało pożegnać staruszka i zaopatrzyć się w nowy.

Nie mamy zatem pewności co do temperatur, ale plan był następujący:
- 63°C - 45 min
- 72°C - 20 min

Chmielenie:
Marynka 50 g w proporcjach:
60 m - 48 g
10 m - 2 g

Dodatkowo ART stwierdził, że zastosuje chmielenie na zimno i dorzucił na oko dwie garści szyszek.

Maggyk
19-10-2009, 06:32
Kolejna warka
#27 Gama Red Ale
zasyp:
2500 g pilzneński
500g Carared
500 g melanoidynowy
Zacieranie:
- 62°C - 30 min
- 72°C - 30 min
Negatywna próba jodowa
Chmielenie:
60 min - Fuggles granulat 12 g
20 min - Fuggles granulat 12 g
5 min - Fuggles granulat 12 g

Piwo ma 11, 5 BLG. Dodano 30 g szyszek Lubelskiego do pojemnika fermentacyjnego.
Drożdże: 1/3 gęstwy Scottish Ale z odzysku po IPA.

ART
19-10-2009, 11:22
1 kg monacha uciekł z przepisu.

Maggyk
19-10-2009, 11:24
Ano jakoś mi uciekł :D

Marusia
21-10-2009, 14:18
A dziś:
#23 Ala Grodziskie

1 kg słodu pszenicznego Litovel
1,5 kg słodu wędzonego Steinbach

Zacieranie:
- 52°C - 20 min
- 69°C - 90 min

Właśnie spożywam - pyszniutki!
Wędzony Steinbach ma jak dla mnie o wiele fajniejszą wędzonkę niż Weyermann. No i jest mocniej wędzony. Mi smakuje takie,jakie jest, ale chyba do przepisu na Grodzisza, żeby się trzymał stylu, trzeba by robić zasyp w proporcjach 1:1.

Mniam:stout:

Maggyk
25-10-2009, 06:49
#24 India Pale Ale
#25 Pale Ale
zeszły do 2 BLG i 23 października zostały zabutelkowane. Dodano 3g glukozy / 0,5 litra piwa. Smakują wyśmienicie - przynajmniej mi i ARTowi, a to jest najważniejsze.

ART
25-10-2009, 09:27
IPA do 2,5-3 BLG

Maggyk
01-02-2010, 07:27
#28 2009.11.08 Spiż - 6 zbóż 12 BLG
Zasyp na 15 litrów
1,69 wiedeński
1 kg pszeniczny
0,17 płaskurka
0,17 orkiszowy
0,17 owsiany
0,17 żytni

Chmielenie - tu zonk, muszę odnaleźć notatki

przerwy
- 44°C - 10 min
- 55°C - 10 min
- 63°C - 30 min
- 72°C - 30 min

Zadano T-58

Ciekawy winny klimacik, posmaki chlebowo-sezamowe.