PDA

Wersja pełna: : Zupełnie nowy browar"SUDBIR" wystartował


sudol44
16-12-2004, 14:44
Słuchajcie przed dwoma tygodniami zrobiłem pierwszą warkę z gotowca australijskiego. Wszystko odbyło się zgodnie z instrukcją ( wtedy jeszcze nie wiedziałem o waszym istnieniu ):( niby cacy ale brzeczka po 4 godzinach nie pracowała, z informacji od winiarzy wynikało, że coś nie tak z drożdżami ( faktycznie po sprawdzeniu danych na opakowaniu okazało się - przeterminowane 2 tygodnie ) bo mixtura powinna już po godzinie pracować. Szybka decyzja i dodaliśmy drożdży spożywczych. Brzeczka pracowała mocno 2 dni, potem kolejne 2 dni stała na cichej i do butelek.
Wczoraj otworzyłem jedną na próbę - wali drożdżami:confused:
Powiedzcie czy jest jeszcze szansa na sukces?

kopyr
16-12-2004, 14:56
4 godziny??? :eek: Niecierpliwy jesteś - w momencie, kiedy nie robisz startera tylko sypiesz drożdże do brzeczki, to zależy od drożdży i innych zmiennych, ale ja przed upływem doby od wsypania bym się nie niecierpliwił, ostatnio pszeniczne ruszyły mi po 36 godzinach i było git. Druga sprawa, to moim zdaniem, i zdaniem producentów gotowców butelkowanie po 4 dniach jest dośc ryzykowne, zwykle lepiej odczekać co najmniej tydzień. Nie napisałeś jaki był Baling przy rozlewie, uważaj, żebyś nie zrobił sobie w domu granatów.
Co do drożdży, to raczej wątpię aby jakieś szokujące zmiany zaszły, no ale przecież piwo jest coraz lepsze z czasem, więc jakas tam szansa jest, że będzie lepiej, ale chyba niedużo lepiej ;)
A dwa tygodnie przeterminowania dla drożdży chyba nie są takie straszne, to nie jogurt, decydujące znaczenie ma fakt, czy były odpowiednio przechowywane czy nie.
W każdym razie nie zniechęcaj się - pierwsze koty za płoty. Czytaj forum, a następnym razem będzie lepiej.

sudol44
16-12-2004, 15:08
Drożdże przed dodaniem do brzeczki zgodnie z instrukcją Hydro.... coś tam robiłem przez 1 godzinę w ciepłej wodzie 25 *C z łyżeczką cukru.
Bailing przed butelkowaniem był 1 Bln. Do butelek dodałem po miareczce cukru i ciach kapselek. Na razie wojny nie było, a to jedno co go próbowałem było umiarkowanie zagazowane.

kopyr
16-12-2004, 15:16
A drożdże po rehydratacji pracowały, tzn. czy płyn w szklance/butelce był mętny? Czuć było drożdże? Jeśli nie to od razu nie było sensu dodawać tego do brzeczki, jeśli były wspomniane objawy, to myślę, że drożdże by ruszyły, tylko nie starczyło ci cierpliwości.

sudol44
16-12-2004, 15:23
Z tego co widzę rehydratacja była udana, widocznie cierpliwość zawiodła, ale po przeczytaniu takiej małej książeczki wystraszyłem się tam opisanego zakażenia brzeczki. Jednym z opisanych objawów było pojawienie się na powierzchni brzeczki białych plamek, a ja jak się tak bardzo wpatrywałem w mój cudowny napój , to jak bym coś takiego widział - i dlatego ta panika.

Borysko
16-12-2004, 15:34
sudol44 napisał(a)
niby cacy ale brzeczka po 4 godzinach nie pracowała,
Szybka decyzja i dodaliśmy drożdży spożywczych.
Wczoraj otworzyłem jedną na próbę - wali drożdżami:confused:
Powiedzcie czy jest jeszcze szansa na sukces?
Niecierpliwość to największy wróg piwowara domowego. Drugi to niewiedza. Tych dwoje z czasem na pewno pokonasz :)
Pierwsze primo: suche drożdże (nawet po rehydratacji) najczęsciej ruszają po co najmniej jednym dniu.
Drugie primo: drożdże spożywcze NIE NADAJĄ się do produkcji piwa (jest od tego wyjatek, ale nie dotyczy twojego tematu). To od nich zapewne jest ten mocny drożdżowy aromat. Z czasem zmniejszy się i połączy z innymi (domowe piwo bardzo zyskuje na leżakowaniu), ale nie licz na cuda. Nie próbuj tego więcej. Zwłaszcza, że wybór drożdży piwnych jest u nas już co najmniej satysfakcjonujący.
Jednakowoż nie poddawaj się. Po kilku warkach przekonasz się, jakie pyszne piwa można robić tak prymitywnymi metodami, jakich używa większość piwowarów domowych. :stout:

emes
16-12-2004, 15:35
Wygląda na to , że wszystko było na dobrej drodze, gdyby nie Twoja panika i wsypanie drożdży spożywczych :D

sudol44
16-12-2004, 15:40
Serdeczne dzięki z słowa otuchy myślę , że w ramach terapii trzeba chyba rozpocząć drugą warkę , tylko z czego aby zatrzeć to nie miłe wspomnienie i zagwarantować sukces "SUDBIR"'owi.

elizawieta
16-12-2004, 15:46
Tylko niech Ci nie przyjdzie na te smutki pić warki z Warki bo znienawidzisz jakiekolwiek piwo.Pozdrawiam.:kwiatek:

sudol44
07-01-2005, 12:52
Słuchajcie, moja pierwsza warka już dojrzała, można powiedzieć , że wyszło całkiem niezłe piwko, mimo obaw o rodzaj drożdży jest o.k. Teraz pokrzepiony wynikami zabieram się do następnego warzenia - myślę o pszenicznym, tylko z jakich komponentów, może coś poradzicie.
Pozdrawiam i czekam na podpowiedzi.:)

Shlangbaum
18-06-2006, 23:26
Czyżby browar upadł :confused: