PDA

Wersja pełna: : Browar ŁOŚ wystartował


bartektyn
05-03-2005, 08:40
Witam
Po wielu trudach wystartowałem. Na początek Pszeniczniak z gotowca
Browamator Pszeniczne
1,25kg. ekstrakt jasny
0,5kg. ekstrakt pszeniczny
wyszło 19l 14blg
Piwko ładnie fermentuje, chciałbym zmierzyć teraz (mineło 2dni) aerometrem jak to wygląda od strony teoretycznej, ale troche się boje ingerować w piwko żeby nie zakazić jakimś świństwem mojego pierwszego kochanego piwka.
Teraz najmniej miły moment mycie butelek.
Troche chyba mam za niską temperature ale na razie nic z tym nie moge zrobić
Myślę że jeszcze dwa dni i będe butelkował a potem jeszcze jeden gotowiec jeszcze nie wiem jaki chodzi mi po głowie jakiś gotowiec z Brewfermu. Ale najbardziej to cieszę się z tego że wreszcie dolaczyłem do szanownych kolegów i powiększyłem ilość browarów we Wrocławiu
Szepnijcie słówko co zrobić z tym pomiarem żeby nic złego nie zrobić i czy zamieszać piwko przed pomiarem
Pozdrawiam :stout:

Marusia
05-03-2005, 10:37
Witam w gronie piwowarów!
Pomiaru dokonasz ballingometrem na próbce pobranej z fermentora bez szkody dla piwa, jesli dobrze wyparzysz łyżkę, którą będziesz piwko pobierał. Jeśli są jeszcze oznaki fermentacji, to się wstrzymaj - chcesz znac wynik końcowy, a nie w trakcie przecież?

P.S. I wypełnij profil, proszę:)

bartektyn
05-03-2005, 11:35
Dzisiaj przeniosłem fermentor do cieplejszego pomieszczenia bo temperatura tam gdzie stał spadła do 17C to zamało zobaczymy co dalej. Kurcze ale to wciąga nie moge się już doczekać pierwszej degustacji. No i te obawy czy aby wszystko ok.
Cały czas zastanawiam się nad wyborem gotowca troche mnie przestraszyła cena tych Brewfermu w stosunku do ilości piwa które się z nich warzy. Czy są tego warte?

jerzy
05-03-2005, 15:41
Witaj piwowarze!
Tak jak już pisała Marusia, próbkę lepiej pobierz dopiero gdy z piwa zniknie piana. Zamieszać trochę na górze możesz, ale jeśli nie klarujesz piwa na cichej fermentacji, to lepiej nie wzbudzaj drożdży z dna fermentora na chwilę (dobę, dwie) przed rozlewem.
A jak już je zabutelkujesz, to pohamuj niecierpliwość i daj piwku poleżakować - za ten spokój odpłaci się ono sowicie lepszym smakiem. A część butelek zamknij najlepiej w sejfie, który będzie można otworzyć najwcześniej za rok... ;)
O wartości gotowców nie wypowiem się, bo nigdy z nich nie warzyłem. :cool:

bartektyn
06-03-2005, 05:53
Zawsze rano najpierw pędziłem do ekspresu z kawą a teraz szybciutko zobaczyć co też sie dzieje pod tą przykrywką. Ale dzisiej wygląda super pianka cały czs się utrzymuje i słychać jak piwko pracuje. Mam tylko jeden problem bo nie moge dostać we Wrocławiu suchego ekstraktu, a chciałem dodać do butelkowania czy glukoza naprawde nie wpłynie na jakość. A tak na marginesie to coś te nasze Wrocławskie sklepy strasznie się zaniedbały, pokładałem nadzieje w Piwniaku ze Szwedzkiej a tam dwa fermentory i cztery brewkity.

Krzysiu
06-03-2005, 12:04
Glukoza naprawdę nie wpłynie na jakość, a ja od kilkunastu warek sypię zwykły cukier i też jest dobrze.

Małażonka
06-03-2005, 12:10
(...) A część butelek zamknij najlepiej w sejfie, który będzie można otworzyć najwcześniej za rok... ;)(...)
Bez przesady - wszak to przeniczniak, a te tak dla odmiany nie lubią czekać zbyt długo na wypicie. Myślę, że zamknięcie buteleczek na dwa-trzy miesiące to dobry pomysł, ale rok dla przeniczki to może być zbyt długi okres czasu (może stracić swoje goździkowo-bananowe smaczki)...

jerzy
06-03-2005, 18:20
Bez przesady - wszak to przeniczniakMałażonko... FCJP! :p

może stracić swoje goździkowo-bananowe smaczkiJeśli będzie je miało - popatrz się na skład. Ekstrakt pszeniczny to tylko 28% zsypu, a o drożdżach też niewiele wiemy...

Bartku - glukoza jest bardzo dobrym dodatkiem do refermentacji, zaś suchy ekstrakt należy traktować jako dodatek ekskluzywny. Dawaj ją bez obaw. :)
Zaś co do Piwniaka - to... ech... :rolleyes:

Małażonka
06-03-2005, 18:56
Małażonko... FCJP! :p
Chyba już nie powinnam się odzywać - to stanowczo nie mój dzień ;)

bartektyn
07-03-2005, 12:16
Dzisiaj już chyba ucichło zaraz sprawdze blg. i zobaczymy co dalej. Glukoza już kupiona tylko mam kłopot z ilością bo rozbierzności są wielkie 1/2-1 szklanki na 10l warki i teraz nie zabardzo wiem ile jej dosypać i jak to się robi cz zrobić roztwór i wlać do fermentora przed butelkowaniem czy dosypywać do butelek.

bartektyn
07-03-2005, 12:32
Pomiar dokonany wyszlo 4,5 blg. myślę że wieczorem będe butelkował. to chyba całkiem nie zly wynik w czwartek piwko zostalo nastawione , cztery dni fermentacji i do butelek.

rozbor
07-03-2005, 12:52
...Glukoza już kupiona tylko mam kłopot z ilością bo rozbierzności są wielkie 1/2-1 szklanki na 10l warki i teraz nie zabardzo wiem ile jej dosypać i jak to się robi cz zrobić roztwór i wlać do fermentora przed butelkowaniem czy dosypywać do butelek.
Co do ilości zaleca się 150 - 200 g na 20 l, mnie się zdarzyło dać ok. 150g na 10 l i butelek mi nie rozsadziło.

Jeżeli nie stosujesz cichej fermentacji do glukozę najlepiej dodać bezpośrednio do butelek, jednak stanowczo zachęcam Cię do przelania piwa na cichą fermentację np. do szklanego balona. Po ok. 2 tygodniach cichej fermentacji piwo przelewasz znad osadów do fermentora (dakantacja) i dodajesz roztwór glukozy. Po wymieszaniu masz pewność, że w każdej butelce jest jednakowe stężenie. :stout:

kopyr
07-03-2005, 12:53
Gdzie ci tak śpieszno z tym butelkowaniem? Niby Blg nie jest jakoś przesadnie wysoki, ale ja bym poczekał jeszcze kilka dni. Po co ryzykować stworzenie sobie skrzynki granatów? A tak krótka fermentacja w przypadku drożdży górnej fermentacji nie jest niczym dziwnym. Ja jednak bym poczekał kilka dni z butelkowaniem, jeśli niczym nie zakazisz piwa to moze ono tylko zyskać na opóźnieniu daty butelkowania.

iron
07-03-2005, 13:31
(...)
Jeżeli nie stosujesz cichej fermentacji do glukozę najlepiej dodać bezpośrednio do butelek, jednak stanowczo zachęcam Cię do przelania piwa na cichą fermentację np. do szklanego balona. Po ok. 2 tygodniach cichej fermentacji piwo przelewasz znad osadów do fermentora (dakantacja) i dodajesz roztwór glukozy. Po wymieszaniu masz pewność, że w każdej butelce jest jednakowe stężenie. :stout:

Pszeniczniaka na cichą fermentację? Toż to nie uchodzi :D ;) :stout:

jerzy
07-03-2005, 20:03
8-10 gram glukozy na litr piwa to ilość akuratna. W przypadku piwa pszenicznego lepiej iść w kierunku górnej granicy tego zakresu.
Jeśli masz drugi fermentor - taki z kranikiem - to do niego spuszczasz rurką piwo z fermentora głównego i tam dolewasz roztwór zagotowanej glukozy. A dopiero z niego lejesz do butelek. Jeśli zaś takiego nie masz, to... lepiej go sobie spraw. ;)
A z rozlewaniem do butelek naprawdę nie ma się co aż tak spieszyć...

Chris
07-03-2005, 20:32
Dodam ,że zamiast fermentora z kranikiem możesz mieć inny pojemnik (np.garnek) i z niego (oczywiscie najpierw po przelaniu z fermentora) możesz rozlewać.

Krzysiu
07-03-2005, 23:45
Pszeniczniaka na cichą fermentację? Toż to nie uchodzi :D ;) :stout: Ja "od zawsze" wszystkie stawiam na wtórną fermentację. Nie sszkodzi to ani pszenicznym, ani jęczmiennym, ani żytnim. Natomiast może zdarzyć się tak, że drożdże nadmiernie się zsiądą i nie zasilą odpowiedni piwa w refermentacji - mam takie podejrzenie co do Coopersów - PETy z tym piwem sa miękkie, co wskazuje, że gazu jest niewiele. Z innymi nie mam problemów.

Krótko mówiąc - fermentacji wtórnej TAK.

bartektyn
27-04-2005, 19:53
Witam po krótkiej przerwie w sprawozdawczości ale nie w ważeniu.
Pierwsze piwko czyli pszeniczniak wyszło super małe problemy z nagazowaniem ale i z tym dałem sobie rade po trzech tygodniach od butelkowania musiałem dosypać glukozy do każdej butelki troche pracy ale piwko się odwdzięczyło.
Drugie piwo to również gotowiec Muntons Midland Mild Ale plus Ekstrakt słodowy John Bull Amber 1,6 kg i już prawidłowa ilość glukozy czyli 200gr. Po tygodniu fermentacji, poszło na cichą a wzeszłym tygodniu do butelek. Dzisiaj otworzyłem jedną buteleczke i myśle że wyjdzie fajne piwo no ale to się jeszcze okaże. W piątek trzecia warka Prawdziwe ALE już z chmieleniem i tu zaczeły się schody po pierwsze chyba przesadziłem z chmielem goryczkowym bo nie posiadam jeszcze wagi a po drugie gotowałem chmiel-granulat w pojedyńczej siateczce z Browamatora , nawet po zlaniu do fermentora przez sito dalej jest strasznie dużo pozostałości chmielowych. I tu moje pytanie co z tym teraz zrobić przy przelewaniu na cichą. Czy cedziić przez pieluche czy poprostu zostawić w spokoju.

Marusia
27-04-2005, 20:03
Granulatu nie ma sensu wsypywać do tej torebeczki, ona jest na szyszki:) Zlewając przez rurkę na cichą zostanie Ci toto na dnie fermentora po burzliwej. Przez pieluchę trzeba było cedzić przy zlewaniu z gara na burzliwą, ale chyba nie powinno nic się stać, zresztą i tak już za poźno. Najwyżej będzie wściekle gorzkie:)

Chris
27-04-2005, 20:05
[QUOTE=bartektyn]Witam po krótkiej przerwie w sprawozdawczości ale nie w ważeniu.
QUOTE]
....w warzeniu piszesz? FCJP:D

bartektyn
27-04-2005, 20:15
Przepraszam za to "ważenie" :o :o
W takim razie w czym powinienem gotować chmiel granulowany żeby nie było tego problemu i czy filtrowanie przez pieluche przy zlewaniu na cichą nie zaszkodzi oprócz tego że nie pomoże?

Marusia
27-04-2005, 20:34
Lepiej na cichą nie filtruj przez pieluchę - jak ją odkazisz? Po prostu następnym razem, jak będziesz warzył z granulatem to daruj sobie woreczki i po prostu filtruj przez scierę do fermentora świeżą brzeczkę.

Chris
28-04-2005, 05:38
a ja robie w ten sposób ,że granulat wkładam do siatki i obwijam ją kilka razy siatką która nie jest wykorzystana (tak żeby powstało kilka warstw osłaniających chmiel).Piwko chmieli sie znakomicie,a i nie ma kłopotów z oddzieleniem :)

bartektyn
29-04-2005, 17:42
Myśle że teraz będe stosował dwie siatki żeby pozbyć się tego problemu.
No i czas na następną warke.
Pszeniczniak na ekstrakcie Weyermanna 4kg. Mam tylko problem z dwoma rzeczami.
Pierwsze to chmielenie wiem że pszeniczniaki powinno się mało chmielić. Tym razem kupiłem chmiel w szyszkach tylko nie wiem czy dodać go w jednej dawce na początku gotowania czy w dwóch? I czy dodawać tylko chmiel aromatyczny?
Druga sprawa to drożdże. Mam Wyeast 3068 i myśle że żeby nie marnować całej torebki na jedną warke trzeba ją podzielić czytałem o różnych metodach dzielenia płynnych drożdży i zdecydowałem że nie będe rozgniatał kapsułki z pożywką przed dzieleniem, strzykawką rozdziele drożdże do sterylnych pojemników{trzy porcje}. Tylko nie wiem czy pożywka która zostaje jest do wykorzystania czy jest już zbędna i wystarczy rozmnożyć drożdże w warce którą się przygotowuje?
A tak na marginesie jeżeli ktoś z Wrocławia ma ochotę na jedną porcyjke drożdży to serdecznie zapraszam na Krzyki
Pozdrawiam

jerzy
29-04-2005, 21:53
1/ chmielenie
Wszystko możesz zrobić według własnego widzimisie ;) ale proponuję chmiel goryczkowy w niewielkiej ilości (rzędu 15-20g) na godzinę oraz aromatyczny na 5 minut.

2/ drożdże
Możesz dzielić porcję i rozmnażać je, możesz też zrobić na całości a potem odzyskać gęstwę drożdżową po zakończeniu fermentacji burzliwej, ew. w trakcie jej, jeśli są to drożdże unoszące się na powierzchni fermentującego piwa (w pianie).
W sumie to może bym nawarzył teraz pszeniczniaka...? :)

bartektyn
30-04-2005, 07:47
Jerzy jeżeli masz ochote na drożdżyki to zapraszam to jeszcze będe miał szanse na kilka cennych porad. W celu kontaktu podaje adres bartektyn@interia.pl.
Pozdrawiam

Marusia
30-04-2005, 10:18
Może nawet lepiej zrobić z całosci, a potem zebrać gęstwę do słoika i podac dalej - w saszetkach jest stosunkowo mało drożdży i z 1/3 torebki trudniej je namnożyć.

A kolega Bartek to by się poudzielał na naszych cotygodniowych spotkaniach, to by miał do dyspozycji kopalnię wiedzy w wykonaniu od 3 do 6 piwowarów w jeden wieczór:)

bartektyn
01-05-2005, 09:08
Torebka z drożdżami została zmieszana dzisiaj już jest nie zły balonik ale piwko robię dopiero jutro niech się mnożą.
Chmielu dam chyba takie ilości jak pisał Jerzy 20g szyszki goryczkowego na godzine i 20g szyszki aromatycznego na 5min.
Nastepna warka po pszenicznym już z zacieraniem , surowce czekają to dopiero będzie jazda bez trzymanki juz to mam przed oczami.
A co do udziału w spotkaniach to z wielką i przeogromną chęcią następnym razem pamietajcie i o mnie zamelduje się obowiązkowo.

Marusia
01-05-2005, 10:12
A co do udziału w spotkaniach to z wielką i przeogromną chęcią następnym razem pamietajcie i o mnie zamelduje się obowiązkowo.

To raczej Ty pamiętaj o zaglądaniu do tego tematu (http://www.browar.biz/forum/showthread.php?p=450717#post450717) :)

bartektyn
01-05-2005, 11:03
Od dzisiaj to moja obowiązkowa lektura

naczelnik
01-05-2005, 11:15
Od dzisiaj to moja obowiązkowa lektura

Obowiązkowe jeszcze będą sprawozdania z nasiadówek ;)

bartektyn
03-05-2005, 09:05
Czwarta warka ruszyła
Wczoraj do Browaru Łoś nadeszły posiłki w postaci Jerzego i ruszyło warzenie pszenicznego
z ekstraktu ale z chmieleniem 20g goryczki na 60 min. i 30g aromatycznego na 10min. warka zadana drożdżami Wyeast 3068 koło godziny... no dobra pózno było :impreza: .
Oj strasznie wyczerpujące było to warzenie ale jakie przyjemne :stout: .

jerzy
03-05-2005, 11:30
Zdecydowanie najtrudniejszą i najbardziej wyczerpującą czynnością przy tym warzeniu było... otwarcie opakowania ekstraktu. Ze słodów jest łatwiej... :D

bartektyn
03-05-2005, 12:11
O tak to zabrało nam najwięcej czasu a i tak nie odkreciliśmy pojemnika tylko trzeba bylo rozciąć dno.
To mnie jeszcze bardziej przekonało że następnea warka będzie z zacieraniem!!! :)