PDA

Wersja pełna: : Joelka nawarzyła piwa


joelka
17-07-2005, 21:58
Joelka nawarzyła piwa już dnia 9 lipca ale żeby nie zapeszyć dopiero dziś chwali się nieprzyzwoicie :D
Teraz już piwo zabutelkowane, zakapslowane i czeka na degustację więc można się pochwalić i uwiecznić to wydarzenie w tym oto wątku.
Większy opis będzie jak się notatki z warzenia odnajdą :rolleyes:

Marusia
18-07-2005, 07:37
Brawo, teraz wymyśl jeszcze nazwę dla swojego browaru i marsz się wpisać na listę:)
Ile Ci butelek wyszło, 15? :)

pbp
18-07-2005, 08:16
Sądząc po wstępnej okologicznej statystyce lokalizacji domowych browarów, wychodzi na to że wy w tym Wrocławiu macie prościej, musi bakcyl piwowarstwa w powietrzu gdzieś lata, chwila nieuwagi i człowiek go łapie.
Gratuluję kolejnej świeżo zarażonej. :)

Hannibal
18-07-2005, 08:19
Sądząc po wstępnej okologicznej statystyce lokalizacji domowych browarów, wychodzi na to że wy w tym Wrocławiu macie prościej, musi bakcyl piwowarstwa w powietrzu gdzieś lata, chwila nieuwagi i człowiek go łapie.
Gratuluję kolejnej świeżo zarażonej. :)

We Wrocławiu może jakiś tam bakcyl lata, natomiast w Warszawie mamy prawdziwą epidemię wirusa o nazwie pivovarus domovus ;)

jerzy
18-07-2005, 10:06
Brawo! :stout:
Jak długo chcesz to piwo leżakować? ;->

joelka
18-07-2005, 11:00
Cóż faktycznie gigantycznej ilości nie nawarzyłam ale już za dwa, trzy dni startuję z drugą warką. Naszykuję plecak ze stelarzem i udam się na poszukiwanie słodu :)
Chętnie odkupię szyszki jeśli ktoś jeszcze ma jakieś niezwietrzałe. W granulat już bawić się więcej nie zamierzam. Wspomnienie filtracji przyprawia mnie o złość :mad:

joelka
18-07-2005, 11:02
... albo i ze stelażem zależnie od tego na co wymienia się stelaż :o :)

mjp
18-07-2005, 11:38
Mam i słód i szyszki (nie wiem czy nie zwietrzałe, trochę na pewno). Oczekuje propozycji... ;)

pbp
18-07-2005, 11:58
We Wrocławiu może jakiś tam bakcyl lata, natomiast w Warszawie mamy prawdziwą epidemię wirusa o nazwie pivovarus domovus ;)

Hmm, to może by zacząć jakąś terapię grupową, zalewanie wirusa piwem, takie tam.

joelka
18-07-2005, 12:15
To już zapraszam do wątku o spotkaniach a teraz zaczynam odkopywanie z pamięci jak to warzenie przebiegało. Już wiem, że niepotrzebnie zrobiłam przerwę przy 52 C co pewnie odbije się na braku piany :( przerwy 63 C i 73 C zrobiłam równe po 35 min każda. Następnie była papranina z filtrowaniem :D trwało to ze 3 godziny a dopiero wczoraj zorientowałam się, że powinnam dodać wody aby wysłodzić młóto hiehie. No cóż...

joelka
18-07-2005, 12:21
Dumna i blada zabrałam się z pomocą Sebastiana (forumowego Rzuffia) za chmielenie. Tu kolejne potknięcie czyli nie pożałowałam granulatu. A co! :) i tak po spróbowaniu co narobiłam gębuchnę mi wykrzywiło. Ale jaki aromat rozniósł się po pokojach to już moje :) Dalej było jeszcze gorsze filtrowanie bo zielonej mazi z gara żadną siłą nie można było przepędzić :kac:

joelka
18-07-2005, 12:28
Ostatecznie wszystkie czynności zakończyły się pomyślnie ( jakby pominąć małą powódź w kuchni) i po północy drożdże skosztowały brzeczki. Ruszyły po paru godzinach tworząc kożuszek.

joelka
18-07-2005, 17:51
Pierwsza butelka próbna nie wytrzymała. Tzn ja nie wytrzymałam. :stout:
Z warki nr 1 powstało coś śmiesznego. Wstyd się przyznać :o Zero piany :( Prócz tego "drobiazgu" smak gorzki, kolor złoty (może trochę bledszy - kwestia gustu), nawet klarowne i mocne.
No nic. przeczekam z pozostałymi butelkami aż coś w nich zabąbelkuje i zaowocuje pianą przy rozlewie. A to przynajmniej wiem jak nazwać "Niegazowane piwo" :kac:

Marusia
18-07-2005, 17:56
A stoi w świetle w celu nagazowania, czy zamknęłaś je w ciemnej piwnicy?

Marusia
18-07-2005, 17:57
Już wiem, że niepotrzebnie zrobiłam przerwę przy 52 C co pewnie odbije się na braku piany :(

A to ciekawe, ja słyszałam coś zupełnie odwrotnego:)
Po za tym przypomnij sobie, że w raciborzu wręcz doradzano nam stosowanie 4 przerw:)

Hannibal
18-07-2005, 18:06
A to ciekawe, ja słyszałam coś zupełnie odwrotnego:)
Po za tym przypomnij sobie, że w raciborzu wręcz doradzano nam stosowanie 4 przerw:)

Ja tam stosuję zawsze 2 przerwy, a piana jest u mnie w przeważającej większości warek bardzo dobra. Zresztą Czes pisał w jakimś swoim artykule, że z reguły wystarczają 2 przerwy. Tylko gdy mamy do czynienia ze słabo rozluźnionymi słodami, należy wprowadzić dodatkowe.
A jakich argumentów użyli ci w Raciborzu?

joelka
18-07-2005, 18:40
przy 52 - 55 C działają endopeptydazy a następuje rozkład białek do peptonów i aminokwasów jest to tzw. przerwa białkowa. Z tego co czytałam kiedyś, dawno kiedyś to jeśli działanie enzymów na tym etapie będzie zbyt daleko posunięte to nasze piwo będzie pozbawione piany. Nigdzie jednak nikt nie podaje czasu przerwy. Ja zrobiłam 15 min i chyba to mnie zgubiło :confused:

jerzy
18-07-2005, 18:46
Pierwsza butelka próbna nie wytrzymała. Tzn ja nie wytrzymałam. :stout:
Z warki nr 1 powstało coś śmiesznego. Wstyd się przyznać :o Zero piany :(
Chciałaś mieć pianę już następnego dnia po zabutelkowaniu? :eek:
Nie, bez przesady... Daj temu piwu PRZYNAJMNIEJ tydzień! :p

joelka
18-07-2005, 18:48
I jeszcze kwestia odniesienia mojej wiedzy na produkcję w domowych warunkach. Bo na każdym kroku widzę, że moje "obcykanie" w temacie produkcji piwa na skalę przemysłową niekoniecznie idzie w parze z domowym warzeniem.
Nie popisałam się z tą pierwszą warką ale i tak nie narzekam. Cieszy mnie fakt, że nie poszło do kibelka. A może jak szczypta glukozy podziała to jeszcze cóś z tego piwa będzie.

Dzięki Marusia za słód i drożdże. Bez Ciebie nie ruszyłabym jeszcze długo a ja jeszcze poczaruję nad tym piwem żebym miała Cię czym poczęstować :) I postaram się nie pozbawić forum Marusi po tym jak padnie po wypiciu piwa mojej produkcji.
Z wrażenia jak padnie oczywiście :D

joelka
18-07-2005, 18:51
Chciałaś mieć pianę już następnego dnia po zabutelkowaniu? :eek:
Nie, bez przesady... Daj temu piwu PRZYNAJMNIEJ tydzień! :p

No cóż :D nie potrafię cierpliwie siedzieć. No ale sam powiedz jakiś bąbelek mógł się pojawić a tam nie było nic zupełnie.

Marusia
18-07-2005, 18:54
No ale nie odpowiedziałaś, czy stoi w jasnym pomieszczeniu!:)

joelka
18-07-2005, 19:01
No nie stoi w jasnym gdyż w każdym jasnym pomieszczeniu to ja mam 30 C ale nie zakopałam go też w ziemi :) Stoją butelki na stole w piwniczce.

Marusia
18-07-2005, 19:04
Nie wiem, jak światło w piwniczce, ale powinno być w miarę spore:) Im mniej światła, tym dłużej sie będzie nagazowywało:)

Hannibal
18-07-2005, 20:12
Nie wiem, jak światło w piwniczce, ale powinno być w miarę spore:) Im mniej światła, tym dłużej sie będzie nagazowywało:)

A czym to tłumaczysz? W jaki sposób fotony światła wpływają na szybkość tworzenia się CO2?

Krzysiu
19-07-2005, 06:25
... w raciborzu wręcz doradzano nam stosowanie 4 przerwRzeczywiście, Racibórz zawsze słynął z doskonałego piwa :D

Marusia
19-07-2005, 08:21
A czym to tłumaczysz? W jaki sposób fotony światła wpływają na szybkość tworzenia się CO2?

Ja niestety niczym tego nie tłumaczę, gdzies tak usłyszałam i nie potrafię tego poprzeć rzeczowymi argumentami. Dochodzę do wniosku, że rzeczywiście muszę się podszkolic z teorii, tylko, czy to nie zaszkodzi mojemu piwu:D

Hannibal
19-07-2005, 08:44
Ja niestety niczym tego nie tłumaczę, gdzies tak usłyszałam i nie potrafię tego poprzeć rzeczowymi argumentami. Dochodzę do wniosku, że rzeczywiście muszę się podszkolic z teorii, tylko, czy to nie zaszkodzi mojemu piwu:D

:( :( A ja myślałem, że się czegoś od ciebie nauczę. A tak, jak nie wiedziałem, czy istnieje ten wpływ, tak ciągle nie wiem.

joelka
19-07-2005, 13:18
Jedyny wpływ światła na piwo jaki znam to utlenianie piwa co oczywiście jest negatywnym zjawiskiem. Ja nie mając wyboru zostawiłam butelki w piwnicy na półce. Okna tam nie ma ale temperatura taka jak trzeba :)

pbp
19-07-2005, 13:35
Podstawy teoretyczne do tego aby światło przyspieszało procesy w piwie jak najbardziej są. Wystarczy iż choć jedna z reakcji chemicznych które w tym procesie występują miałą swój próg energetyczny na tyle nisko aby energia rozpędzonego przez słoneczko fotonu była od tego progu większa. Stąd na pewno intensywne światło słoneczne będzie przyspieszało proces autolizy drożdży - czynnik raczej niekorzystny, to właśnie dlatego mówi się iż piwo powinno leżakować w ciemności. A jak jest z innymi zachodzącymi w piwie procesami, np samą szybkością pracy drożdży? Raczej też przyspiesza - pytanie czy szybsze wydzielenie ditlenku węgla (tak się on teraz poprawnie nazywa, w ramach reformy IUPACu) jest na pewno lepsze.

Marusia
19-07-2005, 13:39
Zaraz wydobędę od kogoś konkrety. Tak myślę, że moze mi się pozajączkowało i chodziło tylko o temperaturę pokojową, a nie oświetlenie pokojowe:D

pbp
20-07-2005, 09:12
To jeszcze mały autokomentarz:

Fotony o różnej energii... mają inne kolory. Stąd twierdzenie że np. butelka zielona gorsza od ciemnej bo szybciej się psuje, a bezbarwna to już w ogóle masakra, mają jakieś tam teoretyczne podstawy do tego by ewentualnie być prawdziwe.

Hannibal
20-07-2005, 09:22
Zaraz wydobędę od kogoś konkrety. Tak myślę, że moze mi się pozajączkowało i chodziło tylko o temperaturę pokojową, a nie oświetlenie pokojowe:D

No, teraz mówisz jak człowiek ;). To temperatura ma dość duży wpływ na proces tworzenia się CO2. A słońce (czyli coś co generuje światło) może pośrednio w ten sposób, że daje ciepło. :)

Marusia
20-07-2005, 11:44
Konsultowałam się z Krzysiem i jednak światła trochę jest potrzebne. Światło jest "szkodliwe" tylko w przypadku zielonych butelek, w cudzysłowiu, bo niektóre piwa, tak jak Pilsner Urquell celowo wystawia się na działanie swiatła w celu uzyskania określonego smaku. Natomiast na piwo w butelkach brązowych światło ma znikome działanie pod tym względem:) Poproszę Krzysia, żeby tu rzucił pare fachowych terminów, bo mi się jakoś trudno zapamiętują :cool:

joelka
23-07-2005, 19:39
Już na spokojnie zabrałam się dnia 21 lipca br za kolejne warzenie. Oczywiście z zacieraniem :)
Tu podziękowania dla MJP za słód i moje pierwsze szyszki ( zupełnie niezwietrzałe ! ) i podziękowania dla Marusi, że pozwoliła mi się przejechać przez cały Wrocław z jej zestawem filtracyjnym :D wiadra mają się dobrze a moją pracę usprawniły o kilka godzin.
W rezultacie od początku zacierania do końca chmielenia czasu minęło zaledwie 5 godzinek. Przy zastosowaniu 3 przerw. Następnie ja udałam się na Lwówka a brzeczka chłodziła się w samotności na balkonie od około 20stej. Po powrocie już o północy zapodałam drożdże Safale.

joelka
23-07-2005, 19:42
Przepis na mojego Jasnoka:

3,5 kg słodu jęczmiennego
15 g szyszek goryczkowych
15 g szyszek aromatycznych
5 g aromatycznych ale w granulacie
12 l wody + ileś na wysładzanie

Ześrutowany słód do gara z wodą w temp. 53 C i 10 minut przerwy. Podgrzanie do 62 C i 40 min przerwy, a następnie 72 C i znów 40 min przerwy. Podgrzanie do 78 i koniec podgrzewania, próba jodowa profilaktycznie i w ruch idzie zestaw do filtrowania czyli wiadro w wiadrze.
Wysładzanie i chmielenie. Tutaj również żadnych eksperymentów tylko sprawdzone chmielenie goryczkowymi na początek i na 10 min przed końcem aromatyczne nurkują w garze.
Tu podziękowania dla mamy która uszyła mi jakże praktyczne woreczki z pieluszki tetrowej :D
Już po wstawieniu Garnka do chłodzenia pomiar BLG 12,5 niech będzie i dosypka 5 g aromatycznych granulek.
Chłodzenie samoistne na wietrze ale pod przykryciem :D i drożdże Safale w ilości 5 g lądują w fermentorze z napowietrzoną brzeczką. Ot cała filozofia.

joelka
23-07-2005, 19:59
Jak mogłam zapomnieć :confused:
Przecie ja dodałam solidną garść płatków jęczmiennych przy zacieraniu. Ciekawe czy to coś da. Jeszcze nie jestem doświadczona i nie umiem przewidywać efektów swoich poczynań przy produkcji piwa :D
Właśnie zaglądnęłam do wiadra. WOW drożdże pracują jak oszalałe. Już są po sesji fotograficznej :) A piwa przewiduje, że wyjdzie 15 l chyba, że będą jakieś straty przy rozlewaniu do butelek.

joelka
23-07-2005, 21:30
Skromnie donoszę, że nawet mi to pierwsze piwo wyszło :) pianka cieniutka na jeden palec ale jednak się pojawiła wbrew moim obawom, że jej nie będzie. Drugie piwo w drodze i trzecie już woła żeby je w przyszłym tygodniu nawarzyć :) Będę miała czym częstować :)
Ech jak mi dobrze :D

joelka
29-07-2005, 16:05
Piwo rozlane w całości. Stoi sobie w ilości 21 butelek 0,5 z dodatkiem glukozy, oraz 10 but. 0,33 eksperymentalnie z miodem. A teraz wymazuję ten fakt z pamięci i zajrzę do piwnicy za jakiś tydzień. :)

joelka
31-07-2005, 01:22
Dziwne to ale do dziś nie wypiłam swojego piwa w całości. Kończy się na tym, że wypijam próbkę do pomiaru BLG albo spijam to co degustatorom nie zmieści się do kufla :confused: pora to zmienić od jutra nie tylko warzę ale i piję :D

W przyszłym tygodniu planuję kolejne warzenie. Mam 2,7 pilzneńskiego i 4 coś karmelowego ciemnego (czy coś pomieszałam z karmelowym? Marusiu popraw jak coś bo jeszcze wagi nie posiadam). Co z tego mi wyjdzie?

Krzysiu
31-07-2005, 06:54
Wyjdzie z tego kilka rzeczy:
1. masakrycznie spalony płyn, który trudno będzie nazwać piwem,
2. zatkanie płyty filtracyjnej połamanymi kawałkami słodu karmelowego i zatrzymanie filtracji,
3. ogólne wk... i zniechęcenie.

ad. 1. Ilość słodu karmelowego ciemnego (i barwiącego łacznie) nie powinna przekraczać 5% całości zasypu. W większej ilości pojawia się trudny do przekłnięcia posmak kwaśnej spalenizny. Jeżeli jest to słód karmelowy jasny, to można go dać do 30%, w większej ilości również może pojawić się smak spalenizny i na dodatek mydlin.
ad. 2. Słód karmelowy ciemny ma spaloną łuskę, która przy śrutowaniu kruszy się na drobne kawałki. W niewielkiej ilości pozostaje uwięziona w masie młóta, ale w większej ilości zatyka otworki w dnie filtracyjnym, powodując zatrzymanie filtracji. Wiem, bo wypraktykowałem.
ad. 3. Też wypraktykowałem :D

Marusia
31-07-2005, 17:27
Joelka, to jest karmelowy ciemny:)

Krzysiu, nie przesadzaj:) Po pierwsze, Joelka nie wsypie całości karmelowego ciemnego, wprawdzie chciala uzupełnić do 3 kg, ale raczej więcej niż 200 g to nie ma sensu dawać, bo będzie rzeczywiście przypalone.
Po drugie, aż tyle tego slodu nie ma, żeby aż kadź zatykało filtracyjną. No, ale się nie wymądrzam, bo tego nie praktykowałam:D

joelka
31-07-2005, 21:21
Ilość słodu karmelowego ciemnego (i barwiącego łacznie) nie powinna przekraczać 5% całości zasypu.

I dlatego właśnie nie przyszło mi do głowy dawać całość karmelu ciemnego. Źle sprecyzowałam pytanie. Miałam na myśli raczej podpowiedzenie czego by tu dodać a czego odjąć żeby było smaczne piwo, inne niż dwa jasne z samego pilzneńskiego ( bo tylko takie dotąd zrobiłam). A zasyp Marusinego karmelu myślę, że mi nawet na trzy warki starczy jako dodatek :)
Ale dzięki za odzew miło popatrzeć, że doświadczeni ludzie interesują się takimi malutkimi dylematami młodej "warmanki ;) "

Wasze zdrowie :stout:

Krzysiu
31-07-2005, 21:40
Ze słodu pilzeńskiego i karmela ciemnego można zrobić pale ale lub bittera o różnym stopniu "zaciemnienia", ale tego karmela nie powinno być więcej niż 3%. Trudno z takich składników coś więcej wyeksperymentować. Wypadałoby mieć przynajmniej monachijski i karmel jasny, wtedy można robić mildy, browny, portery.

Można zrobić coś w rodzaju milda tak: 2700 g pilzeńskiego i 50 g karmela ciemnego; zacierać na słodko - 65 C / 10 min, 73 C / 50 min (albo w ogóle zrezygnować z pierwszej przerwy). Wody dać tyle, aby wyszło po gotowaniu 15 litrów brzeczki. Gotować z 10 - 20 g Marynki 60 min, a z aromatycznego chmielu można zrezygnować.

Jeżeli tego karmelu jest 4 kg z kawałkiem, to wystarczy tobie na parę lat, a nie na trzy warki :)

joelka
31-07-2005, 21:48
Można zrobić coś w rodzaju milda tak: 2700 g pilzeńskiego i 50 g karmela ciemnego; zacierać na słodko - 65 C / 10 min, 73 C / 50 min (albo w ogóle zrezygnować z pierwszej przerwy). Wody dać tyle, aby wyszło po gotowaniu 15 litrów brzeczki. Gotować z 10 - 20 g Marynki 60 min, a z aromatycznego chmielu można zrezygnować.

Dzięki. Jutro zabieram się za realizację podpowiedzi :)


Jeżeli tego karmelu jest 4 kg z kawałkiem, to wystarczy tobie na parę lat, a nie na trzy warki :)

A karmelu dostalam 0,45 kg a nie 4 kg :) I też mi na trochę starczy

Marusia
01-08-2005, 07:31
Jeżeli tego karmelu jest 4 kg z kawałkiem, to wystarczy tobie na parę lat, a nie na trzy warki :)

Jest tego jakieś 420 g

Krzysiu
01-08-2005, 08:37
.... Mam 2,7 pilzneńskiego i 4 coś karmelowego ciemnego ...Zasugerowałem się tymi liczbami, a okazało się, że masa karmela ciemnego została określona w rzadko używanej jednostce - centygramach.

joelka
01-08-2005, 11:39
Cóś innego myślałam, cóś innego napisałam :D

joelka
01-08-2005, 11:43
Odwiedziłam dziś butelki i nie podoba mnie się brzydki osad fruwający w butelkach :mad: Jestem wściekła. Chiałam tym piwem zadebiutować w urodziny :( Mam nadzieję, że te paprochy zlepią się na dnie i nie wyskoczą do kufla jak zechcę częstować gości.

joelka
01-08-2005, 18:17
Ech, ręce opadają. Sikacz pospolity wyszedł mi z drugiej warki :( Tęsknię za piwem z pierwszego warzenia. Tyle wybrzydzałam na nie ale teraz mi go brakuje.

Tu pierwszy wsyp na zacierkę :

joelka
01-08-2005, 18:19
A tu zacieranie przy otwartym garnku aby nacieszyć oczy i nos :)
przerwa 52-53 C

joelka
01-08-2005, 18:20
A tu przerwa 63 C

joelka
01-08-2005, 18:28
Filtracji nie będzie bo nie ma czym się chwalić. Istna papranina, przez to że brakowało wiadra z dziurami. Wysładzania też nie będzie bo go w ogóle nie było :D
A chmieliłam pierwszą brzeczkę granulaten ( BRZYDAL ) wyszła z tego zielona maź. Więc też zdjęcia nie ma.
A to już dekantacja do fermentora. Z dna wyłania się zielony potwór granulatowy.



Ok, jutro zacieram żeby mieć czym zastąpić piwo z drugiej warki. O pierwszym mogę już zapomnieć. Popłynęło... w gardło :stout:

joelka
02-08-2005, 17:29
A tak wyglądał start drożdży :)

joelka
04-08-2005, 15:16
Spontaniczne nastawienie zacierki :) porcja 3 kg słodu pilzneńskiego odpoczywa sobie właśnie na przerwie w 72 C. Pierwsza przerwa strasznie się wydłużyła. Chciałam 45 min, wyszło 60 min. 72 C robię na 40 min.
Reszta jeszcze niezaplanowana. Podejrzewam, że sobie odbiję za tego słodkiego sikacza co wyszedł w drugiej warce i tym razem sypnę goryczki solidnie.

joelka
04-08-2005, 23:11
Piwo z kombinacji alpejskiej:
Brzeczka przyciemniona porcją 0,03 kg karmelu ciemnego osobno zacieranego z 1 kg słodu pilzneńskiego. Nachmielona goryczką standardowo 60 min i aromatem 15 min + miodzio lipowy (nie lipny) 5 min.
Nie wiem co to z tego wyjdzie ale kolorek ma ładny. Oby sklarowało się przez noc inaczej zabrudzi piękną puszystą pianę z drożdży, którą już widzę oczami wyobraźni ;)

Nie wiem czy tak sobie odbiłam tym chmielem gdyż szyszki skończyły się przy 25 g. Więc znów z zaplanowanego chmielenia zupełnie cóś innego wyszło.

Ostatecznie BLG brzeczki nastawnej 14/15/16 (jakoś mało dokładny mam ten pomiar za każdym razem inaczej wskazuje). Zobaczymy do ilu odfermentuje.

joelka
13-08-2005, 09:52
Żeby nie zapomnieć to wpisuję, że drożdże odfermentowały do 5 blg po 6 dniach i całość poszła na cichą, do wiadra tym razem. Jeszcze coś tam fermentuje bo pianka jest na 1 cm. Na dniach piwo będzie butelkowane.

joelka
18-08-2005, 12:10
Jutro wielkie butelkowanie. Wielkie nie dlatego że tyle piwa wyszło, wielkie bo butelki są strasznie brudne i trza je wyszorować :(

A wczoraj zabrałam się za kolejne warzenie. Na zacieranie poszło do gara 3,3 kg słodu pilzneńskiego. Garść płatków jęczmiennych oraz 0,05 karmelu ciemnego. Będzie więc "pilsik wcale nie blady".

Przerwy były 4:
43 C wsypanie słodu i 10 min
54 C 10 min
63 C 45 min
73 C 35 min
podgrzanie do 78 C i koniec.

Chmielenie:
To co mi zostało czyli:
15 g goryczki w granulacie 60 min
10 g aromatu w szyszkach 15 min
5 g aromatu w granulacie 5 min

Drożdże znów safale co by je wykończyć.
Ostatecznie wyszło 14 l o blg 13.

joelka
18-08-2005, 12:17
W zasadzie to wyszło mi 18 l.
Pozostałe 4 l zaprawiłam 10 g chmielu aromatycznego, kulkami jałowca, goździkami i cynamonem oraz gałką m. i imbirem i jeszcze jakby było mało to miodem. Wyszło 12 blg.
Dodałam też 4 kawałki suszonego jabłka i całość poszła na fermentację do gąsiorka.
Chętnych na takie słodycze mi nie brakuje ;)

joelka
14-11-2005, 16:21
ło matko! ale zaległości...

Warki nr 4 juz nie pamiętam, piątej zresztą też. Tzn zakopałam po 3 butelki i w jakieś specjalne święto/rocznicę/suszę (niepotrzebne skreślić) odkopię butelczyny i sprawdzę jak ma się upływ czasu do smaku piwa :D


W tej chwili w 2 skrzynkach dojrzewa warka nr 6 :
poszło na nią do gara:

pilzneńskiego 3,6 kg
monachijskiego 0,4 kg
karmelowego ciemnego 30 g
płatków jęczmiennych 70g

w przerwach dwa razy po 50 min

z dodatkiem chmielu 20 g goryczki i 15 g aromatu

drożdże safbrew

joelka
14-11-2005, 16:35
Tym razem piwo na winie czyli co się nawinie to do gara. Ze wszystkich resztek jakie miałam czyli:

Chojnowski 2,8 kg
monachijski 1 kg
karmel ciemny 30 g
barwiący 30 g

Wszystko to do 63 st. wrzucone do gara i na wrocławiance zacierane przez 55 min a potem przy 72 st przez godzinę.

Chmielenie skromniutko bo niecała godzinka 20 g goryczki i 20 g aromat.
Dzięki MJP za szyszunie!!

wyszło z tego ubogo bo 13 l o 15 blg i teraz pastwią się nad brzeczką safale w ilości 5 g.

joelka
16-11-2005, 13:25
Drożdże pracują doskonale ale pierdzą przy tym strasznie :D

joelka
22-11-2005, 21:58
Artykuł o piwowarach domowych w Panoramie Dolnośląskiej od dziś do przeczytania ;)

a poza tym

*Piwo z 7 warki rozlane do butelek.

*Piwnica wysprzątana i gotowa przyjąć w swoje czeluście kolejne skrzynki, butelki, wiadra i kilogramy słodu wszelakiej maści.

*Zamówienia na surowce złożone


misja spełniona :stout:

joelka
28-11-2005, 14:14
Zaczęło się niewinnie.
Postanowiłam wypróbować przepis na syrop korzenny a jak już go zrobiłam w ilości litrowej to trzeba było coś z nim zrobić co by nie pasteryzować.

Syropik przyczynił się do powstania takiej sobie wareczki:

1 kg pilzneńskiego
1 kg monachijskiego
0,005 barwiącego
0,04 płatków jęczmiennych

przerwy 45 i 40 chmielenie lubelskim jeszcze nie wiem ile. Pod koniec gotowania dodam syrop i zamierzam w święta dorzucić domownikom piwo korzenne do paczuszki :D ;) :p

joelka
28-11-2005, 21:59
Bzeczka gotowa do zadania drożdżami ale ja nie jestem jeszcze gotowa żeby zejść do zimnej piwnicy :ice:

Uff nie wyszło słodkie za to bardzo korzenne. A w sumie jest tego 14 l o 11 blg.
I standardowo będą safale.

jerzy
28-11-2005, 22:07
Załóż ciepłe ubranie - ale oczywiście na swój grzbiet, a nie przypadkiem na fermentor. ;)

joelka
29-11-2005, 16:37
Ja myślałam że mam śliczne plecki a tu sie okazuje że mam jakis grzbiet :D
Jak kobyła jakaś czy cóś ;)

A drożdże i owszem już pracują. Lekuchno ale jednak.

joelka
06-12-2005, 20:50
Rozlewanie korzennego przerwane. Zabrakło bączków. Jak ja to policzyłam że brakuje mi 15stu :confused: :D

Twilight_Alehouse
06-12-2005, 20:55
Rozlewanie korzennego przerwane. Zabrakło bączków. Jak ja to policzyłam że brakuje mi 15stu :confused: :D
Muszę Ci przyznać, że zdolna jesteś. Skoro przy 14 litrach pomyliłaś się o 5 :D

Krzysiu
07-12-2005, 06:14
Jedyne wyjście to szybko wypić to, co zostało.

joelka
07-12-2005, 22:05
Muszę Ci przyznać, że zdolna jesteś. Skoro przy 14 litrach pomyliłaś się o 5 :D


:D aż tak dobra nie jestem :D

Ja nie przeliczałam bączków na litry tylko na skrzynki. Byłam pewna, że zbierze się więcej bączków ze zbioru butelek jakimi się zagraciłam w piwnicy.

joelka
13-12-2005, 18:04
Mała inwentaryzacja w piwnicy gdzie mieści się mój browar.

Wstrzymane warzenie. Surowce czekają na wyładunek.

Zapasy zrobione na pół roku. Jeszcze tylko chmiel i kapsle i mogę zamieszkac w moim browarze i warzyć bez przerwy :D

joelka
13-12-2005, 18:06
No dobra...
Jeszcze przydałby się większy garnek, palnik na butlę gazową i butelki 0,33 :rolleyes:

Ale to już chyba wszystko :D

joelka
23-12-2005, 13:38
Z okazji wigilii wigilii i po wczorajszym spałaszowaniu faszerowanych pierniczków Marcina_ WC ;) warzę dziś nie wiem nawet co.
W między czasie upiekłam dwa ciasta i już pomieszały mi się dawki słodu, maku i sera więc czekać degustacji trzeba i sprawdzić co wyjdzie :D

W każdym razie 9 warka mi stuknęła. Wypiję za to :stout:

Dzięki Maćki za chmiel bo dzięki wam mogłam dziś nastawić wareczkę.
Wasze zdrowie :stout:

Twilight_Alehouse
23-12-2005, 13:43
Mak jest w zasadzie surowcem niesłodowanym, ale piwa z serem to chyba wolałbym nie robić :)

joelka
23-12-2005, 15:11
Mak jest w zasadzie surowcem niesłodowanym, ale piwa z serem to chyba wolałbym nie robić :)

Potrzebowałam jakiejś nuty świątecznej do piwa :D

joelka
24-12-2005, 11:52
Po wczorajszym rozgardiaszu na spokojnie spisuję informację z 9 warki. Ilości zasypu nie pamiętam nadal. Przyznam się, że miała to być podróbka 108smej warki Krzysia bo skoro od Niego jest gęstwa drożdży to niech żrą to samo :D Tak więc proporcje zachowane.
Wyszło (o dziwo! :) ) 21 literków 12 blg a biorąc pod uwagę, że mam gar 20sto litrowy...

Chmiel od MJP zapachu nie ma :( ale goryczka baaardzo konkretna.
Aromaciłam chmielem od Marusi.
Dostawcom chmielu wielkie dziękuję i polecam się na przyszłość :D

joelka
28-12-2005, 10:01
Warką nr zamknę stary rok. W zamiarze jest Pale Ale, ale nie wiem jakie proporcje i czego.
Spróbuję zmieszać:
chojnowski 1 kg
monachijski 1 kg
pale 1 kg
i cóś do podbarwienia a mam tylko barwiący. Chyba że znów coś zgapię od Krzysia i zrumienię odrobinę słodu w piekarniku. Tylko pojęcia nie mam jaki kolor mam uzyskać. Ma ktoś zdjęcie przybliżenia bursztynowego albo czekoladowego? :rolleyes:

Na razie ruszam w poszukiwania na forum do pale ale jakie proporcje są najlepsze bo każdy robi z tego co chce jak widzę

jerzy
28-12-2005, 11:52
Ma ktoś zdjęcie przybliżenia bursztynowego albo czekoladowego? :rolleyes:
Czekoladowy jest ciemnobrązowy - jak naturalne kakao.

iron
28-12-2005, 12:39
Zawsze jeszcze w celu przyciemnienia, możesz zrobić dekokcję - będzie to takie trochę eksperymentalne pale ale:D

joelka
28-12-2005, 13:19
Czekoladowy jest ciemnobrązowy - jak naturalne kakao.

To jest tak jak z kolorem bursztynu :D ja np lubię zielone bursztyny...
a kakaa (?) mam w domu dwa: ciemne jak ciemne kakao i jasne jak jasne kakao :D

joelka
28-12-2005, 13:29
No to ześrutowane. Nie wiem co za piwo z tego wyjdzie ale tym lepiej. Lubię niespodzianki.
chojnów 1,95
karmelowy ciemnawy własnej produkcji 0,55
pale 0,5

przerwy standardowe 40 i 40
Chmiel goryczka tylko i wyłącznie z braku aromatu. I tu podziękowania dla poczty za zwlekanie z dostarczeniem paczki z WESu.

Twilight_Alehouse
28-12-2005, 14:48
Zawsze jeszcze w celu przyciemnienia, możesz zrobić dekokcję - będzie to takie trochę eksperymentalne pale ale:D
W sumie jak w zasypie będzie monachijski, to dekokcja będzie małym piwem jeśli idzie o zgodnosć ze stylem pale ale :)

joelka
28-12-2005, 19:21
I znów same zmiany. W śrutownik poszło
2,2 chojnowskiego słodu,
0,7 pale,
i 0,55 karmelu ciemnego
0,07 płatków jęczmiennych, same się wysypały z torebki więc chyba chciały wziąć udział w warzeniu

chmielu 0,2 goryczki MJP
i jeszcze raz goryczka 0,15 na 20 min przed końcem

blg ostatecznie będzie 12 ok 20 litrów

zapach intensywny prażonego słonecznika. Brązowo czerwona brzeczka.
Drożdże z odzysku z 5 warki całkiem ruchliwe :)

ART
28-12-2005, 19:51
o, to Chojnów jeszcze słodzi?

ekhrm, słoduje?

joelka
29-12-2005, 22:30
A tak i owszem jednak w zeszłym roku jakoś lepiej im to wyszło bo coś z wyglądu gorszy słód i przy zacieraniu też słabizna no ale daje rade za taką cenę :)

joelka
29-12-2005, 23:39
Drożdże z odzysku z 5 warki całkiem ruchliwe :)

Drożdże zjadły brzeczkę i poszły spać :( Mam nadzieję, że jutro ruszą bo nie zamierzam Sylwestra spędzać między trzema fermentorami i każdego piwa doglądać.
Lager Sebastiana chyba skończy burzliwą za kolejne dwa tygodnie, moja 9 warka kotłuje się od pianych drożdży, a 10 warka śpi :confused:
Za to będzie co pić ... w marcu :stout:

Maggyk
30-12-2005, 07:46
No wiesz, chyba, że fermentory weźmiesz ze sobą. Jakoś te drożdże rozruszamy;)

joelka
02-01-2006, 16:08
Ostatecznie warka nr 10 dostała drożdży 30 grudnia. Mama moja dobrą rękę ma chyba do drożdży gdyż jak je dodała za mojej nieobecności tak wczoraj wracam do dom a tu już piwo woła o rozlewanie w butelki :D 3,5 blg!!! Rewelacja, jeszcze tak dobrze nie było. Jutro idę na wagary butelkować i kapslować jakieś 21 litrów z 9 warki i 21 z 10 warki :eek:

joelka
04-01-2006, 18:53
No i kiszka. !0 warka idzie do kąta na cichą, za karę że taka mętna :p
Nie ma to jak safale, które zbijały się na dnie i piwo mogło iść w butelki po krótkiej burzliwej ech...

Marcin_wc
04-01-2006, 19:51
!0

Oryginalnie, chyba jeszcze nikt nie ma warki nr 0 podsilnia:D

joelka
04-01-2006, 21:31
Oryginalnie, chyba jeszcze nikt nie ma warki nr 0 podsilnia:D

No nie ! Tylko nie wykład z matematyki :ice: ;)

joelka
05-01-2006, 21:35
Uwaga uwaga! Drożdże od Krzysia biją rekord świata. Piwo już od tygodnia ma 3,5 blg, trzeci raz zbieram drożdże z wierzchu a po godzinie robi się wybujała, gęsta piana. :confused:
Czy ta burzliwa nigdy się nie skończy?? Przecież miałam już tydzień temu w butelki wsadzić 9 warkę.

Krzysiu
05-01-2006, 21:49
Ma się te talenta :D

joelka
05-01-2006, 22:31
Ma się te talenta :D

Chyba talentne drożdże. Albo je przegłodowałeś, że są tak wściekle nienajedzone. :D

Krzysiu
06-01-2006, 06:19
Czule do nich przemawiałem :D

joelka
08-01-2006, 22:59
Warka nr 9 dziś dopiero rozlana do butelek. Chyba zaistnieję z nim na scenię piw kwasowych :p
2 tygodnie na burzliwej w 18st a i tak musiałam dziś brutalnie przerwać pracę drożdżykom bo one w najlepsze dalej pracowały. Zalatywało ostro kiszonką z fermentora więc straciłam cierpliwość.

Warka nr 10 też rozlana. Mętna okrutnie od danstarów więc sobie poczeka na otwarcie.

Warka 11 w planach. Tym razem może będzie przemyślana :rolleyes:

joelka
11-01-2006, 10:01
Pierwsza warka w 2006 będzie na słodzie pszenicznym :kwiatek:
Przejrzałam różne przepisy, przeanalizowałam proporcje i temperatury, i czasy też. Jeśli jednak któryś z doświadczonych piwowarów ma jakieś cenne rady to zapraszam do wpisywania. Nie da się bowiem prześledzić wszystkich opisów warzenia.
Ja w tym czasie sobię pośrutuję.

Wesoly
11-01-2006, 10:46
1. 55% pszenicy, 40% pilsa, 5% Carahell
2. Zacieranie dekokcyjne
3. Dobre drożdże np WLP 300
4. Nie za wysoka temperatura fermentacji

Powodzenia!

joelka
11-01-2006, 11:11
I tu wychodzi mój brak słodów nietypowych czyli Carahell. Ale będzie proporcja 55% do 45% i jakieś płatki wsypię może a może już nie bo całkiem mnie się już zapcha filtr. A drożdże Marusine czyli Braupartnera. Może na następną warkę zdobędę WLP.

Ahumba
11-01-2006, 11:23
I tu wychodzi mój brak słodów nietypowych czyli Carahell.

A patrzyłaś czy są w warszawskim browamatorze. Slavoy ciągle się kręci na trasie W-W może dałby się z raz wykorzystać.:rolleyes: ................jako goniec.

joelka
11-01-2006, 11:33
A patrzyłaś czy są w warszawskim browamatorze. Slavoy ciągle się kręci na trasie W-W może dałby się z raz wykorzystać.:rolleyes: ................jako goniec.

A to nie jest problem, że ich w sklepach nie ma. To jest kwestia gotóweczki. A właściwie jej braku :(

Ahumba
11-01-2006, 11:39
A to nie jest problem, że ich w sklepach nie ma. To jest kwestia gotóweczki. A właściwie jej braku :(

No to jest problem.
Jak w sierpniu będę w Warszawie to masz u mnie prezent urodzinowy.;)

joelka
11-01-2006, 12:11
No to jest problem.
Jak w sierpniu będę w Warszawie to masz u mnie prezent urodzinowy.;)

:D OK. To przetrzymam pare buteleczek do sierpnia, ocenisz czy bez dodatkowych słodów też da się wypić ze smakiem :)
A może do tego czasu już będę pracować w jakimś małym browarze to zrobię urodziny na warzelni...
Ech ja tu marzę a przecież też warzę. Pora naszykować szyszki.

Marusia
11-01-2006, 15:40
Pora naszykować szyszki.

Jeśli to są szyszki ode mnie, czyli od Wesołego, to uważaj, żeby Ci nie wyszła pszenica przechmielona:D

joelka
11-01-2006, 17:21
Pszenicy próby czyli papranina przy filtracji.

zasyp na 13 l wody:
1,5 chojnowskiego
1,3 pszenicznego
0,2 niesłodowanej pszenicy

Tak to jet kiedy się miską nie trafia do gara :( proporcja miała być odwrotna.

zacieranie:
45 st 15 min
55 st w przelocie
63 st 15 min
odbiór 4 l zacieru: podgrzane do 73 i przerwa na 15 min oraz zagotowanie
zmieszanie wszystkiego i zacieranie
73st 20 min
78 st 5 min i koniec

chmielenie:
45 min i tylko 16 g od Marusi czyli od Wesołego :)

joelka
11-01-2006, 17:27
Zacierała baba pszeniczniak, a to było tak:

Balling tragiczny :ice: 13
Z obfitego wysładzania nici. Gdybym pomyslała to zrobiłabym z większej ilości słodów.
Jak tak dalej pójdzie to dodam miodu co by oszukać poziom cukru w brzeczce :D

Mętność nieprzeciętna ale tym się nie martwię bo na klarowności nigdy mi nie zależy a zawsze mam klarowne piwa :cool:

Pytanie do Wesołego: ile to jest "Nie za wysoka temperatura fermentacji" ?
Pytanie do Marusi: Jaką miałaś temperaturę przy Braupartnerach?

Wesoly
11-01-2006, 20:19
Polecam około 18*C, jeśli w zacieraniu poszło wszytsko ok i zapodasz odpowiednie drożdże wyjdzie smakowite piwko.

Twilight_Alehouse
11-01-2006, 21:07
W Weizenach od temperatury fermentacji zależy jakie estry smakowe się wytworzą. Im niższa temperatura, tym więcej "goździków", a im wyższa, tym więcej "bananów".

jerzy
11-01-2006, 21:26
Balling tragiczny :ice: 13
Klasyczny pszeniczniak ma MAX 12,5°Blg

joelka
11-01-2006, 21:47
Klasyczny pszeniczniak ma MAX 12,5°Blg
Chodziło o blg po zacieraniu. Spodziewałam się przynajmniej 15 blg i nastawiłam się że będę wysładzać obficie z czego jeszcze dużo literków brzeczki nastawnej mi wyjdzie. A tu klops. A ostatecznie dodałam tyle wody z wysładzania że po skończeniu chmielenia wyszło 11,5 czyli ideał do którego zmierzałam :) szkoda tylko że tego piwa będzie 15 l tylko :(

joelka
12-01-2006, 22:10
Drożdże braupartnery trafiły do napowietrzonej brzeczki.
Dzięki Marusia za fatygę. Starter zrobił się wybuchowy już po 3 godzinach :) Mogłam więc spokojnie teraz wlać tę burzę drożdży i tylko czekać na efekty.

joelka
18-01-2006, 18:04
Warka ----11----

Zapach ściągniętego piwa : pszenicznego pełnego piwa
smak: typowy (?)
kolor hmmm chyba za ciemny jak na jasne pszeniczne piwo

Ale co tam! Przecież to pierwsze moje pszeniczne piwo i daleko mi do dościgania jakiś wzorców. Jestem z niego dumna.

To mój biały kruk :D

joelka
19-01-2006, 14:58
Zawsze jak mi nie zależy to wszystko się udaje. Tym razem nie wiem po co udało się drożdżom zejść do 2,5 blg po tygodniu plumkania się w brzeczce pszenicznej. Oby przy innych piwach był taki dobry wynik.

joelka
25-01-2006, 11:50
Do gara poszło:

chojnowskiej produkcji słód jasny 3,1
monachijski 0,9
karmelowy jasny 0,2 (dziękuję Endrio!)
karmelowy ciemny 0,07 (dziękuję Krzysiu!)
barwiący 0,03
owsiane górskie 0,3

Całość wsypana na 43 st i podgrzewana z prędkością st/min do 63 i tu przerwa na 45 min
73 na 20 min i 77 na 5 min

Pomysłu na chmielenie nie mam. To zależy ile blg i ile litrow wyjdzie. Marzy mnie się 16 blg koźlakowate, chmielowate a z wysładzania prosty ciemniak tak na orzeźwienie w upalne dni.

joelka
25-01-2006, 22:13
Warka nr 12 Koźlak Bałtycki
Chmielenie:
60' 20 g "Wesołego" chmielu
30' 16 g "wesołego"

wyszło 15 l, 15 blg gęstwa Munich lager, która aż wyrywała się z lodówki a potem z każdego słoika do którego trafiła

(dzięki Endrio, przyczyniłeś się do powstania tego piwa. Twoje zdrowie :stout: )




z wysładzania warki nr 12 Prosty ciemniak
chmielenie:
jakieś 10g "Wesołego"
suszone morele i 100g miodu wielokwiatowego

wyszło 4,5 l, 17 blg
(już pracuje na saflagerach aż miło)

Marcin_wc
25-01-2006, 22:35
30' 16 g "wesołego"

skąd masz 16g wesołego?

Marusia
26-01-2006, 08:05
Nie wiem, co Wesoły powie na dodawanie go do procesu warzenia;)

Wesoly
26-01-2006, 10:37
Wypraszam sobie ;)

mark33
26-01-2006, 10:41
Wypraszam sobie ;)

Nie strzygłeś się ostatnio, nie zdziw się jak piwo będzie sie nazywać VOODOO:D ;)
Sory za wcinkę w temat, nie mogłem się powstrzymać.

Małażonka
26-01-2006, 10:45
Wypraszam sobie ;)
No, to teraz Joelka, wyproś 16 g Wesołego z koźlaka :D

joelka
26-01-2006, 10:52
Ciiiiiiiii bo więcej już chmielu mi Marusia nie da bo Wesoły zabroni :D

joelka
31-01-2006, 11:21
Warka nr 8 poszła w kanał :(

Miałam do wyboru: albo dobrowolnie otworzę butelki albo za dni kilka miałabym upstrzony sufit i ściany... Niestety po otwarciu z butelek wydobył się jedynie syk, swist piękny zapach imbiru i cynamonu, i ogrom piany. Zero piwa :(

joelka
31-01-2006, 11:25
Warka nr 12 Koźlak Bałtycki

czyżby koniec burzliwej :confused: 5 blg, w smaku nieprzeciętnie gorzkie od słodów. Wędruje jutro na cichą.

Marusia
31-01-2006, 11:28
Warka nr 8 poszła w kanał :(

Miałam do wyboru: albo dobrowolnie otworzę butelki albo za dni kilka miałabym upstrzony sufit i ściany... Niestety po otwarciu z butelek wydobył się jedynie syk, swist piękny zapach imbiru i cynamonu, i ogrom piany. Zero piwa :(

Trza było zlać do zdezynfekowanego wiadra i poczekać, co będzie za 2 dni:)

joelka
31-01-2006, 11:40
Jeszcze mogę to zrobic. Na razie odzyskałam bączki :D

Twilight_Alehouse
31-01-2006, 11:45
Jeszcze mogę to zrobic. Na razie odzyskałam bączki :D
To lepiej tak zrób. Nadmiar gazu się przecież ulotni, więc możesz jeszcze uzyskać dobre piwo.

joelka
31-01-2006, 11:48
Godzinę czekałam po uchyleniu kapsla aż gaz się ulotni. Ulotnił się z hukiem :( Teraz próbuję odzyskać z pozostałych butelek trochę piwa.

Twilight_Alehouse
31-01-2006, 12:15
To nie uchylaj kapsla. Jak Marusia pisała, otwieraj po prostu butelki nad zdezynfekowanym fermentorem. Piana spokojnie spłynie, musisz tylko uważać żeby kapsel nie wpadł do piwa :)

joelka
31-01-2006, 13:37
Piana spokojnie spłynie, musisz tylko uważać żeby kapsel nie wpadł do piwa :)

Nie ma szans! Ta piana nie jest w fazie spływania tylko wystrzeliwania. Jestem cała mokra od piwa ale za to jaka pachnąca :D

Twilight_Alehouse
31-01-2006, 13:47
Nie ma szans! Ta piana nie jest w fazie spływania tylko wystrzeliwania. Jestem cała mokra od piwa ale za to jaka pachnąca :D
No to celuj butelką w dół. Wiem o czym mówię, bo musiałem rozbroić około 30 podobnych niewypałów. Tyle że nie musiałem się przejmowac odzyskiwaniem, bo piwo było zepsute. Ważna było żeby lało się w dół na nie na całą łazienkę. Uwierz mi, to jest do zrobienia :)

joelka
31-01-2006, 13:51
Przecież ja nie celuję kapslem sobie w oko :rolleyes:

Ciśnienie jest tak duże, że jak nad wiadrem otwieram to piana opływa po ściance i kieruje się jeszcze sporo w górę. Nie umiem tego opisać. Szkoda, że nie mam kamery...

jerzy
31-01-2006, 14:49
nieprzeciętnie gorzkie od słodów.
Brzmi to rewelacyjnie! :D

joelka
31-01-2006, 16:27
:rolleyes:

Wolałabym nieprzeciętność goryczki chmielowej ale i tą nie wzgardzę.

Twilight_Alehouse
31-01-2006, 16:54
No dobrze, skoro sytuacja jest aż tak ekstremalna, to zaproponuję moje ekstremalne rozwiązanie, u mnie podziałało.
Postawiłem fermentor w wannie, po czym przykryłem go częściowo pokrywką, tak że od mojej strony była lekko wciśnięta, a od przeciwległej uchylona. Dzięki temu mogłem wsadzić do środka dwie dłonie, butelkę oraz otwieracz. W ten sposób (prawie) nic nie wylatywało już na zewnątrz, choć siła odrzutu stukała moją dłonią o wiadro :D

joelka
31-01-2006, 17:00
....choć siła odrzutu stukała moją dłonią o wiadro :D

Spróbuję z resztą butelek. Najwyżej nabiję sobie guza :D

Krzysiu
31-01-2006, 17:51
Najpierw schłodź te piwa możliwie blisko 0 C. Temperatura na zewnątrz jest w sam raz. Trochę pomaga.

joelka
06-02-2006, 23:47
----warka nr 12-----
Wpakowana w bączki sztuk 23 i "po królewskim" sztuk 15ście

co zostało to wypiłam :)
blg zeszło z 15,5 do 4
generalnie ciemne piwo o posmaku kawy ale bez cierpkości.

----ciemniaczek czyli 12b-----
powędrował do aż ośmiu buteleczek :)

Wesoły by się uśmiał z moich aptekarskich ilości :D

joelka
07-02-2006, 12:01
No czas zmierzyć się z 13stą warką :ice:

Będzie belgijskie zgapione od Marusi:

3,3 pilzneńskiego
0,7 monachijskiego
0,15 karmelowego jasnego

przerwy:
63st na 35 min
73 st na 25 min

chmielenie:
30 g chmielu goryczkowego
15 g chmielu aromatycznego na 10 min

BLG planowane 13 :D niech już będzie konstelacja trzynastek. Szkoda, że dziś nie jest 13 luty :( Ale dłużej czekać z warzeniem nie będę.

Może ktoś by coś zmienił. Sugestie mile widziane. Jeszcze mogę coś dośrutować.

Marusia
07-02-2006, 12:14
Po pierwsze, przerwa pierwsza zdecydowanie powinna być dłuższa - 45 minut. Lepiej mu dać na wytrawność trochę.
Po drugie: 13 blg ni ema sensu, do tego typu piwa i drożdży zalecane jest minimum 15-16 blg, żeby docenić walory drożdży:)

P.S. Oczywiście to tylko teoria, bo ani nie próbowałam innej wersji, niż zalecana:D Możesz być pierwsza:)

joelka
07-02-2006, 12:17
Ok. Zmiana.
Pierwsza przerwa 45 min przy 63 st

Zastanawiam się czy wrzucić na przerwę białkową...

CO do blg to się obaczy. wiem że powinno być więcej ale chciałam mieć lżejsze piwo. ALe jeszcze cały dzień warzenia przede mną i nie wiadomo co mi do głowy przyjdzie.

Marusia
07-02-2006, 12:28
Lekkie belgijskie? Tego jeszcze nie było:D

joelka
09-02-2006, 09:22
Lekkie belgijskie? Tego jeszcze nie było:D

No i nici z Light Belgian :D
Wyszło 15 l brzeczki o 15 blg, której zapodałam drożdże WLP 550 (dzięki Marusia, mam nadzieję, że równie żywotne będą w moim wiadrze :) )

joelka
15-02-2006, 22:31
Belgijskie sprawiłoby mi dużą przyjemność gdyby samo wlało się do butelek i zakapslowało się na koniec. Jak mnie się nie chce :kac:

Balling zszedł z 15 do 4, w smaku czuję słodycz, lekką goryczkę, smaczny posmak drożdży i ewidentnie alkohol. Niech to się teraz ładnie przegryzie a będzie niezłe piwko. :stout:

joelka
19-02-2006, 20:22
Balling zszedł z 15 do 4,

A jednak 3 blg.

W najbliższych dniach konkursowe idzie do gara na zacierkę a potem szybko jakiś lekki lagerek zanim wiosna do piwnicy zajrzy.
5 skrzynek piwa a żadnego wypić nie można. wszystkie na kłódkę. Pierwsze uchylenie kapsli w maju aż dojrzeją :)
Pora na lekkie piwa, które można pić za młodu :D

joelka
21-02-2006, 13:42
warka 14sta czyli KOŃ KURSOWE :)

zasyp 4,6 kg
pilzneński 64,7%
monachijski 27,75%
karm. jasny 5,55%
karm. ciemny 1,8%
barwiący 0,2%

Zacieranie:
65 st. 45 min.
72 st. 20 min

Chmielenie:
60 min marynka 45 g szyszki
10 min lubelski 15 g szyszki

13 blg.

ilość ok 17 l

Czas od początku zacierania do końca gotowania +sprzątanie 4 godziny.

joelka
22-02-2006, 10:22
okazało się że wyszło prawie 19 l brzeczki. Podzieliłam ją na pół i część zadałam WLPiakami 550, a część munich lagerami. Obydwa wiadra aż chodzą od drożdży :)
Teraz czekać rozlewania w butelki... które dopiero muszę nazbierać :rolleyes:

Marusia
22-02-2006, 15:08
Ho ho, to będziemy miały końkursowe na takich samych drożdżach:) O ile moje dolne jeszcze się nie zepsuło, dziś sprawdzę przy zlewaniu na cichą:D

joelka
24-02-2006, 11:49
Jeszcze takich smrodów z wiadra przy fermentacji to nie miałam. To na górnej f. wali kapuchą a to na dolnej ... ściekami kanalizacyjnymi :D Ale obydwa piwa pyszne w smaku.

joelka
26-02-2006, 12:57
warka 14 g. (górna) : klarowna, rubinowo-brązowa, 3blg

warka 14 d. (dolna) : mętna i w kolorze błota, 5 blg i ta pójdzie na cichą co mnie się pierwszy raz zdarza z drożdżami munich lager. Za bardzo je pochwaliłam Chrisowi ;)

Zapachy już dziś przyjemne dla nosa, w smaku słodycz i lekka gorycz słodowa, słabo z goryczka chmielową :(

joelka
26-02-2006, 23:06
We wtorek warzę drugie piwo konkursowe!!
Jak się dobrze przyjrzałam to pomyliłam się w recepturze :eek:

zamiast dać chmielu 50 g to ja dałam 45 g patrząc na czas pierwszej przerwy :D

Do tego teraz przeliczyłam, że machnęłam się w ważeniu i nawet tych 45 g nie dodałam a jedynie 35 g. Masakra!!

Mam słodkie piwo nawarzone. I kto je teraz wypije? :(

jerzy
26-02-2006, 23:24
Mam słodkie piwo nawarzone. I kto je teraz wypije? :(
Takie to może posmakować mojej mamie. ;)

joelka
28-02-2006, 17:15
Takie to może posmakować mojej mamie. ;)

Ok. Trzymam za słowo :)

Potwierdza się stwierdzenie Marusi, że skala na wiadrach jest jakoś niekompatybilna z pojemnością naszykowanych do użycia butelek :D :D
14 warka dolna poszła w 20 butelek euro i 6 buteleczek po oranżadzie.

!4 warka górna czeka na zabutelkowanie gdyż wiadro z kranikiem jest zajęte. Aktualnie obsługuje filtrację brzeczki :)

joelka
28-02-2006, 18:04
Tym razem konkursowe :D
Czyli:

RECEPTURA KONKURSOWA:

pilzneński 64,75%
monachijski 27,75%
karm. jasny 5,5%
karm. ciemny 1,8%
barwiący 0,2%

Zacieranie:
65 st. 45 min.
72 st. 20 min

Chmielenie:
60 min marynka 50 g wesołe szyszki :D
10 min lubelski 20 g szyszki

Wyszło 20 l brzeczki nastawnej: 13 Blg

:stout:

joelka
01-03-2006, 12:07
Na dolnej wystartowały munich lagery, na górnej wlp 550. Nie miałam wyboru. Obydwie gęstwy namnażają się w mojej lodówce i wypychają wieczka od słoików. Pozwoliłam im wyżyć się na świeżej brzeczce :)

joelka
13-03-2006, 08:43
"KOŃ KURSOWY" z górnej "półki" wepchany w butelki (dzięki Marusia za ratunek :) ), a ten na dolnej "półce" jeszcze leży :)

W tym tygodniu wielkie zacieranie pilsa a w planach jeszcze zacieranie pszenicznego

joelka
20-03-2006, 21:14
Do gara powędrował ześrutowany:

słód pszeniczny w ilości 2,5 kg
słód jęczmienny pilzneński 1,5 kg
słód karmelowy jasny 0,07 kg
pszenica niesłodowana 0,15 kg

zacieranie
wsad pszeniczny na 10 min do 44*
na 15 min w 54*
dodatek w postaci słodu jęczmiennego przy 63* na 30 min
dekokcja 1/3 zacieru
calość w 73* na 40 min

filtracja: bez problemu jakąś godzinkę

chmielenie:

20g lubelskich szyszek na 60'
10g lubelskich szyszek na 10'

joelka
21-03-2006, 09:11
Pszeniczniaka uzyskałam 24 l 12 blg. Podzieliłam to na połowę i jedną zadałam wlp300 (dzięki GREG), a drugą potraktowałam braupartnerami. Ciekawe czy będą wyczuwalne różnice przy degustacji :confused:

Marusia
21-03-2006, 09:24
jedną zadałam wlp300 (dzięki GREG), a drugą potraktowałam braupartnerami

No wies co, mogłabyś dziękować po równo, rozumiem, że za braupartnery nie warto:D;)

joelka
21-03-2006, 09:44
No tak, racja :) DZIĘKUJĘ!
(Mam nadzieję, że teraz ruszą :D :D )

joelka
21-03-2006, 11:37
Drożdże ruszyły w zatrważającym tempie :eek: Wystarczyło zabeltać łychą i się obudziły :)
WLP 300, które waliły, ładnie mówiąc, po otwarciu słoika tworzą gęstą jaśniutką pianę w drugim wiadrze. Tylko czekać degustacji :stout:

Marusia
21-03-2006, 11:51
Drożdże ruszyły w zatrważającym tempie :eek: Wystarczyło zabeltać łychą i się obudziły :)
Widzisz, jakie cuda czyni jedno małe "dziękuję":D;)
WLP 300, które waliły, ładnie mówiąc, po otwarciu słoika tworzą gęstą jaśniutką pianę w drugim wiadrze. Tylko czekać degustacji :stout:

Ponoć Greg robił na nich pszenicę wędzoną, może dlatego śmierdziały.

joelka
23-03-2006, 09:03
Bardzo się cieszę, że już coraz cieplej ale chciałabym lagerka nastawić, więc uprzejmię proszę panią wiosnę, co by poczekała :D

Jutro ruszam z lagerkiem wrocławskim:

zacieranie:
pilzneński 4,3 kg
i już :)

zacieranie na styl wrocławski 40/40. Tak to było?

chmielenie:
magnum 5 g
marunka 30 g
lubelski 20 g

blg 13
ilości oszacowuję 23 l ale to jeszcze w praniu wyjdzie.

joelka
27-03-2006, 23:34
blg 13

ilości oszacowuję 23 l ale to jeszcze w praniu wyjdzie.

Trafiłam w dziesiątkę z oszacowaniem ilości :)

Chmielenie uległo zmianie:
magnum 10 g
marynka 30 g
lubelski 30 g

Do brzeczki, utrzymującej się w 25st, dodałam wesołe drożdże wlp 800 :D i wiadro wstawiłam do 13st
(Dzięki Wesoły za super gęstwy :) )

joelka
29-03-2006, 12:58
Lagerek wrocławski jeszcze nie ruszył z fermentacją :mad: Napowietrzam go i napowietrzam, a ten nic.

Pszeniczne już w butelkach. Jestem z niego zadowolona. Jest mdło-kwaśne, posmaki i aromaty ok, i ślicznie mętne :) Mało tego wyszło :( ponad 2 skrzynki w tym jedna małych. Tak to jest, jak się co którąś butelkę wypija, zanim się zakapsluje :D

Przypomnę, że 10 l jest robione na WLP300, a 14 l na braupartnerach :) Ciekawe doświadczenie tak porównywać jak wyszły :)

Marusia
29-03-2006, 13:26
Lagerek wrocławski jeszcze nie ruszył z fermentacją :mad: Napowietrzam go i napowietrzam, a ten nic.


No popatrz, a za drożdże podziękowałaś:D

Jednej rzeczy nie kumam - tyle razy już rozmawialiśmy o tym, że najlepiej zostawiać brzeczkę z drożdżami w temp. pokojowej do czasu, aż drożdże zaczną szamać - z Twojego postu jednak wynika, że zaraz po zadaniu żyjątkami zaniosłaś wiadro do piwnicy....

joelka
29-03-2006, 23:27
No bo i jest w piwnicy. :) Ale w tej gdzie jest 20 st. I czeka już 3 dzień w ciepełku, i starter był robiony bardzo poprawnie, i nie wiem czego ta brzeczka jeszcze do szczęścia potrzebuje :confused: Jak już wystartuje, to wstawie wiadro do drugiej piwnicy, gdzie jeszcze trzyma się 10st.

Chris
30-03-2006, 07:42
zacieranie na styl wrocławski 40/40. Tak to było?
mnie sie wydaje ze to było 30/30..:confused: A co do lagerka to tez bym sie zaczął denerwować...mój dziś zostanie zlany na cichą,na Twych drożdżach jaśnie Pani:D

joelka
30-03-2006, 08:34
Kurka, Jaśnie panie, nie mogłeś wcześniej? :D Trudno. Zrobiłam 40/40 :)
Lagerek ruszył, ale już nie wierzę, że będę się nim zachwycać przy piciu. Jakieś konsekwencje ten przestój musiał mieć :(
Dla ciekawości dodam, że musiałam zrobić remiks drożdży i dodałam drugi słoiczek z gęstwą. Dopiero to pomogło.

Marusia
30-03-2006, 08:46
Przerwa wrocławska, jak ją ochrzcił CarlBerg, to dwie przerwy RÓWNE. Zatem czy 40, czy 30 - nieistotne:)

naczelnik
30-03-2006, 10:57
Zrobiłam 40/40 :)
Bardzo dobra decyzja :cool:
link (http://www.browar.biz/forum/showpost.php?p=320771&postcount=22)

joelka
30-03-2006, 22:28
W dniu 31 marca, w gazecie Słowo polskie$gazeta wrocławska, ma się ukazać artykuł o piwowarach z Akademii Ekonomicznej we Wrocławiu. Zapraszam do lektury :)

joelka
02-04-2006, 22:21
Mogę opisać najnowsze wrażenia z mojego lagera. Nastawiłam fermentację w 20stu stopniach aby drożdże się rozbujały w brzeczce. Przez 3 dni nie ruszyły, a ja zapomniałam wstawić do 12stu st żeby brzeczka nie skisła ( ach ta rutyna, po 16stej warce o piwie się zapomina :D)
Po 3 dniach wlałam inne drożdże i te ruszyły ale bałam się, że już robię kwasiżura i tamte drożdże nie dadzą rady, i dolałam po kilku godzinach kolejne drożdże. (bez komentarza proszę, eksperymetny też są istotne :) )
Po 5 dniu waliło z wiadra kwachem. Dziś jest 8 dzień i pachnie smacznym piwem. Może to kogoś podniesie na duchu, że nawet z brzeczki po przejściach może wyjść wypijalne piwo :)

Wesoly
03-04-2006, 06:25
Jedno piwo ruszyło u mnie po 9 dniach.
Siedzi już we flaszkach i jest całkiem pijalne.
A eksperymenty z powtórnym zadaniem drożdży też się zdarzały. Najczęstsza przyczyną jest szok termiczny drożdży. Trzeba jednak kilka godzin wcześniej wyciągnąć z lodówki, podkarmić świeżą brzeczką i ruszają jak z kopyta!
Ostatni Porterek 23Blg zafermentował po 6-8h i to w temp 10*C, co widać na foto.

joelka
03-04-2006, 09:52
Najczęstsza przyczyną jest szok termiczny drożdży. Trzeba jednak kilka godzin wcześniej wyciągnąć z lodówki, podkarmić świeżą brzeczką i ruszają jak z kopyta!


Zrobiłam śliczny starterek, jak już drożdże zaczęły wyłazić ze słoika dodałam je do brzeczki. Nie mam pomysłu czemu nagle "umarły". wiadro celowo trzymałam w 20stu st żeby nie doznały szoku i miałam zamiar wstawić je do 12stu st. jak już będą oznaki fermentacji. Nie było ich przez 3 dni. a dalej to już znasz...

joelka
04-04-2006, 21:12
Po zatrważającym wzroście temperatury powietrza do 18stu st na dworze, znów nastają chłodne dni :) Skorzystam z okazji i wstawię lagerka na cichą. Będzie mu idealnie w piwnicy, w której znów powiało chłodem. Teraz jest 9 st , akurat troszku mniej niż przy burzliwej :) Do dzieła! Rób się piwo, rób :)

joelka
14-04-2006, 11:01
Właśnie się dowiedziałam, że robię same kwasiżury. Proszę o PW od osób, które poczuły się oszukane po otwarciu piwa ode mnie. Wolałabym wiedzieć gdzie zrobiłam błąd. :(

dkrasnodebski
14-04-2006, 11:46
Jeśli dostanę od Ciebie piwo to mogę Ci takie PW podesłać:)
Czym Ty się martwisz? Najważniejsze żeby Tobie smakowało.:)

No chyba, że robisz piwo na pokaz i dla poklasku.

joelka
14-04-2006, 11:50
Jeśli dostanę od Ciebie piwo to mogę Ci takie PW podesłać:)
Czym Ty się martwisz? Najważniejsze żeby Tobie smakowało.:)

No chyba, że robisz piwo na pokaz i dla poklasku.

Nie w tym rzecz. Ja po prostu wolałabym się dowiedzieć od konkretnej osoby, że nie smakowało i jakie ma uwagi, a nie dowiadywać się, że ktoś za plecami na mnie gada i opinię tworzy.
Nie dla poklasku tylko dla cennych uwag i konstruktywnej krytyki. A piwo owszem robię nie dla siebie, a dla przyjaciół. Jakbym miała dla siebie coś robić to żadna frajda. Tak samo jak z gotowaniem. Gotować sobie samemu to nic miłego.

JAckson
14-04-2006, 11:55
Ja chyba piłem jedno Twoje piwo do tej pory i było wyśmienite. :stout:

joelka
14-04-2006, 12:13
Zaraz ktoś mi dosoli, że napisałam posta żeby mnie chwalono :rolleyes:

:D

Cieszę się Jacksonie, że smakowało.
Jak pisałam, paczka piwna na Ciebie już czeka :)

ART
14-04-2006, 12:14
nie martw się jeszcze Cię obgadamy :D

(bo piwka jeszcze nietknięte leżakują ;) )

joelka
14-04-2006, 13:00
Zmieniam temat i powracam do warzenia.
W lodówce już psychicznie szykują się drożdże na użycie ;)
Po świętach nastawiam india pale ale. (tu mile widziane sugestie komu najlepiej wyszło to piwo, odwiedzę temat i odgapię :D ). W dalszej kolejności będę warzyć pszeniczne. Tu już mam sprawdzoną proporcję i pewnie powtórzę ostatnie swoje pszeniczne, bo akurat mi podpasował smak.

biziel
14-04-2006, 13:33
W dniu 31 marca, w gazecie Słowo polskie$gazeta wrocławska, ma się ukazać artykuł o piwowarach z Akademii Ekonomicznej we Wrocławiu. Zapraszam do lektury :)

Artykuł znalazłem na 20 stronie wydania online tej gazety.

http://www.e.gazeta.wroc.pl/?kalendarzRok=2006&kalendarzMiesiac=03&kalendarzDzien=31

joelka
14-04-2006, 16:22
Dobrze wiedzieć, że jakaś gazeta udostępnia artykuły on-line bez konieczności ponoszenia opłat. :)

Maggyk
14-04-2006, 16:25
Dobrze wiedzieć, że jakaś gazeta udostępnia artykuły on-line bez konieczności ponoszenia opłat. :)
Fajny artykulik. No i ta idealna kanydatka na żonę;)

huanghua
14-04-2006, 16:39
Fajny artykulik. No i ta idealna kanydatka na żonę;)
A no fajna :D :) ;)

Marusia
14-04-2006, 17:11
Fajny artykulik. No i ta idealna kanydatka na żonę;)

Joelka, chyba powinnaś obrazić się o te;) Maggyka i Huanghuy:D

;)

jerzy
14-04-2006, 19:07
Właśnie się dowiedziałam, że robię same kwasiżury.
Z całą pewnością nie same kwasiżury - wystarczy przeglądnąć opisy Twoich piw. Może jakiś się trafił (jak każdemu) - ale ja takiego nie piłem, więc nie wiem który. :)

juzes
14-04-2006, 19:28
Fajny artykulik. No i ta idealna kanydatka na żonę;)
Wedle mnie to idealna jast już taka co toleruje moje warzenie, a co dopiero taka co sama warzy.

huanghua
14-04-2006, 20:57
Wedle mnie to idealna jast już taka co toleruje moje warzenie, a co dopiero taka co sama warzy.
Takie to tylko w ERZE...:D :D :D

joelka
15-04-2006, 18:27
Do dobrej żony mi daleko. Do bycia żoną jeszcze dalej :D
Ja się pytam: w jakieś sieci mają dobrego męża? :D