PDA

Wersja pełna: : Czterej z Portierni i Pils poszukują samochodu...


slavoy
19-07-2005, 23:32
...do nabycia drogą kupna:
Škody Felicii, najlepiej combi, najlepiej z gazem, nie starszej, niż koniec 1999r.
Jak by ktoś miał przypadkiem jakiś okazyjny namiar :), chętnie usłyszymy.

Jutro pierwszy rajd po komisach.

lzkamil
19-07-2005, 23:58
Moja jest nie combi, nie na gaz, o rok za stara i się jej nie pozbywam... ale dobry wybór, dużo już ze mną przeszła bez szkody dla zdrowia (jej i mojego), a teraz przed nią może najtrudniejszy test - Albania, Kosowo, Czarnogóra. Znacie jakiś warsztat gdzie zakładają wieżyczki czołgowe na dach? :)

Powodzenia w kupowaniu :stout:

Chris
20-07-2005, 01:08
...do nabycia drogą kupna:
Škody Felicii, najlepiej combi, najlepiej z gazem, nie starszej, niż koniec 1999r.
Jak by ktoś miał przypadkiem jakiś okazyjny namiar :), chętnie usłyszymy.

Jutro pierwszy rajd po komisach.
Lepiej po komisach nie biegajcie...oni zdzieraja....przynajmniej 7% wartosci auta.
A na www.autogielda.com.pl siedzieliscie juz? jest tam fajna wyszukiwarka.Sam szukam tam auta dla siebie i pewnie bym juz kupil,ale nie mam mozliwosci z racji odleglosci,ktora sie zmniejszy za niedlugo:)

slavoy
19-08-2005, 18:59
No i już jezd, więc trzeba się pochwalić.
Dzisiaj ok 11:30 Ciocia Marusia złożyła podpis na umowie k-s białej Skodzianki 1,6MPi. Parę małych pierdół do poprawieniai będzie git. Fura zwija asfalt :cool:

mark33
19-08-2005, 19:13
No i już jezd, więc trzeba się pochwalić.
Dzisiaj ok 11:30 Ciocia Marusia złożyła podpis na umowie k-s białej Skodzianki 1,6MPi. Parę małych pierdół do poprawieniai będzie git. Fura zwija asfalt :cool:
Moje gratulacje , wygąda pięknie. Opijemy na zlocie co by jeździła wiecznie :D :stout:

żąleną
19-08-2005, 19:25
No, no, browar już w piórka obrasta. Zaczyna się na kombi, a skończy na flotylli tirów. :D

Zamierzacie sobie jakieś piwne malowanie strzelić?

nikita_banita
19-08-2005, 19:40
Ależ tam skrzynek piwa wejdzie do tego bagażnika... Sprytnie... Gratuluję. :stout:

Audi
19-08-2005, 19:43
No gratuluję nowego nabytku, oby się kółka jak najdłużej kręciły i dużo zjeździły.
A co z czołgiem ??

Ahumba
19-08-2005, 19:45
A co z czołgiem ??

Do Muzeum Forum pójdzie :D

Ark
19-08-2005, 19:46
No, no, browar już w piórka obrasta. Zaczyna się na kombi, a skończy na flotylli tirów. :D
?


Mój browar obrósł w SHL-kę ;) :D

Zamierzacie sobie jakieś piwne malowanie strzelić?

Najlepiej logo browaru na masce, albo przemalować całość na imitację czołgu :D

żąleną
19-08-2005, 20:54
Ależ tam skrzynek piwa wejdzie do tego bagażnika... Sprytnie...

Właśnie mało sprytnie, to jedno z najmniejszych kombi na rynku. :D Ja mierzę w Nyskę lub VW Transportera na 9 osób, tylne rzędy siedzeń naprzeciw siebie i przedzielone stolikiem. :D

PS Byłbym zapomniał - to jakiś browar jeszcze w Kadach jest? tam przecież jakaś oaza abstynencji powstaje. :p

Ark
19-08-2005, 21:15
W ramach prowokacji przerobię SHL-kę na kadź zacierno-filtracyjną :D
Browar zwiększy wtedy moce przerobowe :p

żąleną
19-08-2005, 21:49
Polak potrafi, ale chyba nie aż tak. :D

Ark
20-08-2005, 04:46
Nie kuś :p :D

crizz
20-08-2005, 17:11
Marusiu, współczuję. Nie wyboru, ale samego faktu zakupienia auta. Dola kierowcy jest wszystkim znana... ;)

lzkamil
20-08-2005, 18:00
A ja pogratuluję zakupu :stout: Jeszcze raz powiem że dobry wybór, twarde to jest i wszystko zniesie :)

zAjkA
20-08-2005, 20:49
Nie no bryczka niczego sobie. Wizualnie wygląda całkiem zachęcająco. Alu felgi, przyciemniane tylne szyby. Poprostu bomba. Gratuluje udanego zakupu :kwiatek:

ART
20-08-2005, 22:50
szkoda że nie jest czarna jak pewien ciągnik :D

emes
21-08-2005, 21:31
I szkoda, że nie ma jak w piosence o ciągniku, "pojemność dwa czterysta, pojemność dwa czterysta" :)

fteo
22-08-2005, 07:37
To mój mąż już pójdzie w odstawkę... :D
Marusia sama będzie sobie skrzynki przewozić. :stout:

Wujcio_Shaggy
22-08-2005, 07:58
Widocznie Szanowny Małżonek nadużywał przywileju przewożenia skrzynek z Marusinym piwem... :D

cielak
22-08-2005, 16:58
No i już jezd, więc trzeba się pochwalić.
Dzisiaj ok 11:30 Ciocia Marusia złożyła podpis na umowie k-s białej Skodzianki 1,6MPi. Parę małych pierdół do poprawieniai będzie git. Fura zwija asfalt :cool:

Może by zdjęcie umieścić w galerii pod "pojazdy firmowe" :D No i okleić by pasowało!!

JAckson
25-08-2005, 06:58
Widzę, że ostatnie dwie skrzynki piwa plus pełen fermentor brzeczki to były historyczne dla mnie chwile, w których mogłem robić za transportowca browaru 4zPiP na trasie warzelnia - magazyn:)

Gratuluję nowego nabytku :stout:

jerzy
25-08-2005, 07:54
Parę małych pierdół do poprawieniai będzie git.
Tylko dlaczego Skodzinka nie jest zielona? Do poprawienia, czyli trzeba będzie przelakierować! Można też pomalować ją tylko farbą podkładową - wyjdzie rdzawo ruda... :D

Marusia
20-07-2009, 11:22
Moje pierwsze autko załatwiłam na amen (http://www.browar.biz/forum/showpost.php?p=837631&postcount=2457), zatem temat znowu aktualny:)

Szukamy autka w cenie do 12 tys., kombi, z klimą i nie białe:D
Wstępne nasze typy to Ople i tu mam pytanie, może ktoś podpowie - zarówno Astry, Vectry jak i Omegi, roczniki 1997-98 są w identycznych cenach. Zatem kusi oczywiście Vectra lub Omega. Tylko zastanawiam się, czemu te ceny identyczne:confused:

Polecajcie, zniechęcajcie - byle szybko, bo ciężko firmę bez fury prowadzić:D

M-kwadrat
20-07-2009, 11:50
Strasznie te zdjęcia wyglądają! Dobrze, że zanosi sie, że praktycznie nic wam sięnei stało.
Co do dylematu to pewnie niewiele pomogę - sam kiedyś (2 lata temu) rozwazałem zakup Omegi lub Vectry w wersji kombi i nie udało mi się ustalić skąd niska cena Omegi zwłaszcza, że wyglądają na całkiem komfortowe auta z wieloma udogodnieniami i ilością miejsca niedostepną w mniejszej Vectrze. Jedyny minus większego auta to masa - jest opinia według której aby w miare się poruszać Omegą potrzebny jest silnik 2,5 litra a Vectrą 1,8l gdzie ta różnica w wielkości przekłada się oczywiście na spalanie. Najmniejszy silnik w Omedze to 2,0 a w Vectrze 1,6 z tego co pamiętam i różnica w spalaniu tu również się zaznacza. W Omegach kest też silinik diesla 2,5 o którym słyszałem albo, że to wyjątkowo słaba konstrukcja mimo rzekomej współpracy z BMW albo też, że to super silnik i najlepszy wybór...
Ja dylemat Vectra/Omega rozwiązałem kupując Hondę Civic Aerodeck (kombi) z ekonomicznym benzyniakiem 1,5 i sobie chwalę.

slavoy
20-07-2009, 12:03
Ja dylemat Vectra/Omega rozwiązałem kupując Hondę Civic Aerodeck (kombi) z ekonomicznym benzyniakiem 1,5 i sobie chwalę.


:D Dobre:D
Jak rozumiem dobrze się auto sprawuje, a jak z częściami - dostępne, niedrogie?

To pisałam ja, Marusia:)

M-kwadrat
20-07-2009, 12:34
Co do usterkowości to jestem w trakcie naprawiania pierwszej usterki w ciągu dwóch lat - najpewniej padł termostat co powinno wynieść poniżej stówy nawet za markowy i nie unieruchomiło auta. Po zakupie robiłem prewencyjnie wymianę rozrządu (żeby nie zostać niemikle zaskoczonym, że poprzedni był raczej dawniej niż by sie mogło zdawać) to wyszło kilkaset złotych za komplet z robocizną. Pewnie części będą droższe niż do skody ale to moja trzecia Honda (w tym jedna użyczona) i nigdy mnie rachunek jakoś nie przytłoczył. Dodatkowo moja jest z generacji robionej '98-'00 jako kombi ale '95-'00 jako wersja pięciodrzwiowa która poza tylną częścią karoserii praktycznie niczym się nie różni więc daje bogate źródło części zamiennych, dodatkowe wspomagane autami z Wielkiej Brytanii których nie da się u nas użytkować jako całości ale same części i owszem. Samodzielnie części nie szukałem bo eksploatacyjne czy te wymienione przy zakupie kupował mechanik. Sam kupowałem sobie jedynie kierunkowskazy boczne bo jeden był zbity to posiłkowałem się allego. Jedyny minus to mniejsza popularność wersji kombii więc i niższa podaż i wybór - nie umywa się do wyboru choćby wśród Vectr.
Co do walorów użytkowych to dwa duże rowery wchodzą do środka (nie sprawiłem sobie bagażnika na rowery bo w sumie nigdzie dalej ich nie wozimy), Kaśka potrafi zrobić tak, że spali 5,5l/100km (ja nie potrafię :-) ), w trasie swobodnie się jedzie i wyprzedza (podkręcając obroty) ale do miejskiego ścigania się nie nadaje bo te katalogowe 114KM ginie gdzieś w odmętach długiej jedynki w skrzyni biegów nastawionej na ekonomię.

żąleną
20-07-2009, 13:22
Samochody luksusowe bardziej tracą na wartości, może dlatego Omega jest w podobnej cenie co Vectra. Albo zbyt zbyt ;) niski.

Zróbcie tak, że po prostu zróbcie selekcję, co się wam podoba do tych 12 tys. po czym zajrzyjcie na fora miłośników tych marek, żeby dowiedzieć się, jakie silniki są najmniej awaryjne lub kosztowne w obsłudze, czy dobrze sprawują się z gazem itd. Ja właśnie przeprowadzam takie rozpoznanie i mam już pewną orientację.

Gaz najlepiej samemu montować w poleconym zakładzie, fakt że trzeba wtedy te 2000-3500 doliczyć do budżetu. Listy polecanych zakładów też na forach znajdziecie. Niestety, trzeba trochę dupogodzin odbębnić, ja już mam odciski ;)

pieczarek
20-07-2009, 13:38
Samochody luksusowe bardziej tracą na wartości, może dlatego Omega jest w podobnej cenie co Vectra....
Stwierdzenie mocno zastanawiające, u mnie budzące sprzeciw.
1. Dobra luksusowe, to - oprócz kryteriów społecznych, popytowych - takie dobra, które po użyciu na wartości nie tracą. Albo jedynie bardzo nieznacznie. Dlatego np. pojęcie dóbr luksusowych w odniesieniu do jedzenia jest powszechnie kwestionowane. Co to za luksus, który znika po jednokrotnym użyciu i zamienia się w g...o. Jest jedzenie wykwintne.
2. Omega nie jest samochodem luksusowym, nie wiem skąd Ci się takie opinie wzięły.

Marusia
20-07-2009, 14:00
Pieczarku, cenne uwagi, ale wolałabym, żebyś mi nie rozmydlał tematu.

żąleną
20-07-2009, 14:02
No fakt, ale jest autem klasy wyższej, a takie właśnie bardziej tracą na wartości od aut niższych segmentów. Poza tym same Ople bardziej tracą, a przynajmniej było tak parę lat temu, więc Opel klasy wyższej paradoksalnie może po latach kosztować tyle co Opel klasy średniej.

darko
20-07-2009, 17:35
Marusia, ciężką masz nogę... Ale Skoda nie wygląda tak tragicznie.
Ja polecam VW Passata B5 (od '97). Sam jeżdżę takim od 2,5 roku. Auto wygodne, tanie w eksploatacji (z silników to tylko TDI 90 i 110 KM - 6,5l ON/100 km), mało awaryjne a i części tanie. Problemem może być znalezienie nie zajeżdżonego egzemplaża, ale nie jest to niemożliwe. Chcociaż w tej cenie to będzie ciężko, chyba że parę klocków dołożycie i solidnie poszukacie.

Marusia
20-07-2009, 20:39
Marusia, ciężką masz nogę... Ale Skoda nie wygląda tak tragicznie.
.

Na zdjęciach może nie wygląda, ale w rzeczywistości...:D

jacer
20-07-2009, 21:45
Ja mam Vectre B kombi 1,8 16V zgazowana. Nie narzekam. Tankuje i jezdze. Byłem nią w NL, w Bayeruth i było fajnie na autobanie. :D


P.S. to ile wyście jechali? :D

marcopolok
21-07-2009, 06:15
Na zdjęciach może nie wygląda, ale w rzeczywistości...:D

Co ciekawe przednie lampy przeżyły w całości:D

Polecałbym MB 124 - wypasione, wygodne, wytrzymałe - dobrze dobrane posłuży wiernie przez wiele lat:)

Qruq
21-07-2009, 07:39
Warto zajrzeć tu, także w temacie innych marek:
http://www.motoforum.pl/Opinie/Opel/vectra/vectra.php3
http://www.motoforum.pl/Opinie/Opel/omega/omega.php3

Marusia
21-07-2009, 08:39
Dzięki, Qrug, wyczytałam, że Nissan Primera, któremu to też się Slav przyglądał odpada - za drogie części:D

Ogólnie spory wybór furek teraz na rynku jest, jak szukaliśmy 5 lat temu było sporo gorzej.... tak mi się wydaje przynajmniej, może źle pamiętam?

fidoangel
21-07-2009, 08:45
Zacznijcie po prostu od wizyty w komisie lub na giełdzie. Niektóre modele auta mogą "nieleżeć" od samego początku, czasem nie wiadomo dlaczego ale tak jest. Wtedy nie tracisz czasu na oglądanie ofert na nie.
Co do konkretów to odradzam wiecie co... Ścierwo jedne znów dołożyłem 1,5 tyś i to nie koniec.

franekf
21-07-2009, 08:47
Ja mam astrę, dwóch znajomych ma vectry, i nikt nie narzeka :stout: Samochody są proste, części tanie, nie ma z nimi własciwie żadnych większych problemów. Omega i japończyki to chyba nie najlepszy wybór, chyba że chcecie mieć skarbonkę na kółkach :D

darko
21-07-2009, 09:11
Co do konkretów to odradzam wiecie co... Ścierwo jedne znów dołożyłem 1,5 tyś i to nie koniec.

Ale my nie wiemy.

Marusia
21-07-2009, 09:38
Fido, Wasz VW to który właściwie rocznik jest?

My pewnikiem raczej zostaniemy przy wyborze Opla, pewnie Vectra, tylko diesel albo z gazem, bo u nas się dużo jeździ i już przy Felicii średni rachunek za wachę miesięcznie wynosił 500-600 zł (bez dodatkowych szaleństw wyjazdowych). Przy skodzie nie zostajemy, bo Fabie ponoć do d.. są w porównaniu z Felkami, patrzyłam też za Octavią, ale słaby wybór jest, w przeciwieństwie do Opli.

Co do siadania i sprawdzania, czy auto leży to mi pewnie każde będzie leżało - nasza skodzianka była strasznie "męska", tzn. popsute wspomaganie, ciężko wchodzące biegi (tzn. nie wadliwie, po prostu poprzedni właściciel chyba mocną rękę miał:D), hamulec ręczny jak Slav zaciągnął, to dwiema rękami musiałam ściągać:D Ale nieźle się jeździło i awaryjna nie była bestia. Kurcze, jakąś stypę trzeba chyba będzie zrobić:stout:

jacer
21-07-2009, 09:45
F popsute wspomaganie, ciężko wchodzące biegi (tzn. nie wadliwie, po prostu poprzedni właściciel chyba mocną rękę miał:D), hamulec ręczny jak Slav zaciągnął, to dwiema rękami musiałam ściągać:D

I łyse opony :D :D :D


Jak Vectre kupicie to róznica będzie duża.

Przy wymianie rozrządu warto wymieniać pompę wodną. Ja zrobiłem błąd i były kłopociki jak padła. :)

Marusia
21-07-2009, 09:48
Jakie łyse opony, dbaliśmy o bezpieczeństwo auta, kilka razy w roku przeglądzik był. Poobijana i porysowana, podrdzewiała, ale w pełni sprawna była. Chyba zaraz zacznę się rozczulać:D

darko
21-07-2009, 09:51
Teraz dopiero jest poobijana i porysowana :D

delvish
21-07-2009, 10:02
No to Fela była w niezłych opałach. Dobrze że było gdzie bezpiecznie wylądować.
Myślę, że dobrze kombinujecie. Vectra B po filtingu do sympatyczny, spory i dość prosty w naprawie samochód. Co do Omegi to 10-15-letnie egzemplarze potrafią być nieźle zjedzone przez "rudą". No i pamiętajcie, że Omega to tylny napęd ;)

jacer
21-07-2009, 10:12
Jakie łyse opony,

To ja nie wiem jak można na prostej drodze wlecieć w zboże? :D


Jak sobie zafundowałem nówki opony to nie straszne mi deszcze, koleiny z wodą itp. :)

Pancernik
21-07-2009, 10:28
To ja nie wiem jak można na prostej drodze wlecieć w zboże? :D

E, tam... Marusia po prostu rozpoczęła w dolnośląskiem akcję żniwną. To jęczmień był? Bo trochę na fotach słabo widać... ;).

Niektórzy na forum (he, he...) wiedzą, że z czeskich produktów to ja akurat pojazdów nie preferuję, ale co do słabego wyboru oktawii, to bym polemizował. A kufer gigant. Poza tym - by Wam do Raju pasowała :D.

Marusia
21-07-2009, 10:33
To ja nie wiem jak można na prostej drodze wlecieć w zboże? :D



No cóż, zdjęcia nie oddają dobrze rzeczywistości. Wyleciałam z zakrętu, to, że go nie widać, to dlatego, że jeszcze przez chwilę usiłowałam zapanować nad poślizgiem, zanim wyleciałam w pole, a raczej w rów, którego też na focie nie widać zbyt dobrze.

slavoy
21-07-2009, 16:14
To ja nie wiem jak można na prostej drodze wlecieć w zboże?
Ta prosta droga na focie to kierunek, w którym jechaliśmy - karuzela była w pełni trójwymiarowa.
Na pierwszym planie widać wycięte krzaczory i tablicę z podkładką, które się na nich zatrzymały.

Marusia
21-07-2009, 16:28
Ach, no teraz rozumiem, Jacer nie zauważył skoszonego drzewka i nie doczytał mojego komentarza o kierunku lotu:D

Cez
21-07-2009, 16:53
Omegi są w niskiej cenie, bo okazały się samochodami nieudanymi i opel przestał je produkować.

jacer
21-07-2009, 20:01
I już coś znaleźliście?

Marusia
21-07-2009, 20:08
Są różne fajne opcje, ale najpierw musimy załatwić auto, żeby pojeździć i te opcje pooglądać:D W przyszłym tygodniu zapewne się to stanie.

fidoangel
21-07-2009, 20:21
Fido, Wasz VW to który właściwie rocznik jest?

1999

My pewnikiem raczej zostaniemy przy wyborze Opla, pewnie Vectra, tylko diesel albo z gazem

Nie słyszałem żadnych pozytywnych opinii o dieslach oplowskich.

Co do siadania i sprawdzania, czy auto leży to mi pewnie każde będzie leżało
To jest oczywista nieprawda, nowsze nie znaczy lepsze a na pewno nie musi być wygodniejsze. Pogadamy jak kilka modeli sobie obejrzysz.

Marusia
21-07-2009, 20:24
To jest oczywista nieprawda, nowsze nie znaczy lepsze a na pewno nie musi być wygodniejsze. Pogadamy jak kilka modeli sobie obejrzysz.

Jakie tam nowsze, nasza Felka była rocznik 2000, pierwsza rejestracja 2001 - teraz się na starsze przerzucamy:D

jacer
21-07-2009, 20:29
Są różne fajne opcje, ale najpierw musimy załatwić auto, żeby pojeździć i te opcje pooglądać:D W przyszłym tygodniu zapewne się to stanie.


tylko min 1.8, kombi 1,6 nie sprawdza się, przy włączeniu klimy czuć spadek mocy. Jezeli będziecie gazować to polecam zbiornik w miejscu koła zapasowego, wchodzi idealnie, tylko trzeba wozić kółko zapasowe w bagażniku lub załatwic sobie dojazdówke.

Dzis spojrzałem na przebieg. Swoją Vectrą zrobiłem przez dwa lata 50 tyś.w zasadzie bez jakiś awarii, nie licząc awarii pompy wodnej ale to na własne życzenie.

mapajak
21-07-2009, 20:32
Ja polecam Peugeot Partner 1.9 diesel w wersji osobowej. Auto nie do zdarcia i bardzo pojemne.

anteks
21-07-2009, 21:03
1999



Nie słyszałem żadnych pozytywnych opinii o dieslach oplowskich.


.
mam asterkę z 2 litrowym dieselkiem i jestem bardzo zadowolony

kiszot
21-07-2009, 21:41
My pewnikiem raczej zostaniemy przy wyborze Opla, pewnie Vectra, tylko diesel albo z gazem,


1999



Nie słyszałem żadnych pozytywnych opinii o dieslach oplowskich.



Ale Opel montował też diesle japońskie a te sa nie do zdarcia.Wiem bo mam taki a i ludzie jak szukają starszych Opli Vectra to wolą te z silnikami Isuzu.

Marusia
23-07-2009, 13:21
Zapomniałam nadmienić, że jako prawdziwy samochód piwowara lubiącego piwa pszeniczne skodzinka zakończyła swój żywot na polu pszenicy, żeby nie było, że jakiegoś owsa, czy innego żyta:D

iommi
23-07-2009, 19:58
Ja polecam Peugeot Partner 1.9 diesel w wersji osobowej. Auto nie do zdarcia i bardzo pojemne.

Też polecam, jeździłem dwa lata i chwalę bardzo. Na dodatek serwis za naprawdę znośne pieniądze, a i surowce i sprzęt będzie gdzie zapakować.
Omega - to może być kosztowny błąd. Paliwożerny i zawodny (elektryka, powtarzające się kłopoty z zawieszeniem i przede wszystkim szybko łapie rdzę) - to doświadczenia mojego znajomego. Trzy lata jeździł rocznikiem 1999, kupionym w Polsce z pełną książką serwisową. Wkładał w niego gotówkę regularnie...
I jeszcze w kwestii Nissana, który gdzieś tam się przewinął - na dłuższą metę (jeśli traficie na dobry, zadbany egzemplarz), japończyk się opłaca. Części może i droższe, ale to naprawdę marka nie do zdarcia. Szczególnie egzemplarze do roku 97-98, produkowane jeszcze w Japonii bądź w Holandii. Ja w ciągu ostatnich dwóch lat zrobiłem Micrą (98) ponad 60 tys. kilometrów. Wkład - 2xfiltr powietrza, oleju i klocki hamulcowe, zwrotnica wymieniona po 120 tysiącach. W sumie - ok. 1000 zł.
Żona sąsiada jeździ również Micrą K-11 (1996), na liczniku ponad 320 tys. km. Poważniejsza naprawa - wymiana amortyzatorów.
Wiem, że to dla Was za małe, ale Nissana jako markę naprawdę polecam. Byłem sceptyczny, ale sam przekonałem się, że na japończyka w odpowiednim roczniku warto postawić.

emes
23-07-2009, 20:56
Z tym polecaniem to jest dość ryzykowna sprawa:D Zwłaszcza w kategorii aut używanych. Modele uznawane za tanie w serwisie i kosztach utrzymania, mogły się świetnie sprawdzać u polecających. Ale kupujący może trafić na taki egzemplarz, że potem może być wstyd im w oczy spojrzeć, jak się coś polecało, co potem to tylko głównie dzielnie wspierało najbliższy autoserwis.

iommi
23-07-2009, 21:48
Z tym polecaniem to jest dość ryzykowna sprawa:D Zwłaszcza w kategorii aut używanych..

Bez względu na referencje polecających, opinie obiegowe itd. - w kwestii aut używanych, kupno to zawsze loteria. Bez dwóch zdań. To nie zmienia jednak faktu, że lepiej wcześniej wiedzieć co w trawie piszczy i choćby symbolicznie minimalizować ryzyko...

M-kwadrat
08-09-2009, 09:59
I jak zakończyły się poszukiwania piwowozu?

Marusia
08-09-2009, 11:32
Jeszcze trwają:D Pewnikiem po zlocie coś się nawinie....:)

żąleną
08-09-2009, 11:42
Ja też szukam i już kompletnie zgłupiałem. Np. patrzę na jedno kombi, ale okazuje się, że interesujący mnie model ma większy bagażnik jako sedan. Bezsens. Oglądamy dalej. Jest jakiś hatchback - starszy ma dobry bagażnik, ale wypada katastrofalnie w testach zderzeniowych. Ten sam samochód nowszej generacji - bezpieczniejszy, ale bagażnik mniejszy o 40 litrów, choć samo auto dłuższe o kilka centymetrów.

Mam ochotę pójść na giełdę i kupić dużego fiata...

iommi
08-09-2009, 11:52
(...) Mam ochotę pójść na giełdę i kupić dużego fiata...

Dobry czas na to jest, bo 125 p osiągnęły właśnie dno cenowe. Taniej nie bedzie, bo ten model powoli staje się youngtimerem. Egzemplarz z końcówki produkcji na przykład (1988-1991) w dobrym stanie, z zachowaną oryginalnością, będzie jak najbardziej zyskiwał na wartości w najbliższych latach. :D

kony
08-09-2009, 12:58
Ja też szukam i już kompletnie zgłupiałem. Np. patrzę na jedno kombi, ale okazuje się, że interesujący mnie model ma większy bagażnik jako sedan. Bezsens. Oglądamy dalej. Jest jakiś hatchback - starszy ma dobry bagażnik, ale wypada katastrofalnie w testach zderzeniowych. Ten sam samochód nowszej generacji - bezpieczniejszy, ale bagażnik mniejszy o 40 litrów, choć samo auto dłuższe o kilka centymetrów.

Mam ochotę pójść na giełdę i kupić dużego fiata...

No to Cię pocieszę, skoro rozbijasz się o pojedyńcze litry pojemności bagażnika...
Bedąc na wypoczynie wakacyjnym w pewnym gospodarstwie agro miałem na wyposażeniu toalety ze trzy roczniki różnej maści czasopism motoryzacyjnych. No to w chwilach zadumy przeczytałem kilka artykułów i jednym z nich był właśnie test pojemności bagażników w kilkunastu najpopularniejszych modelach samochodów. Panowie mozolnie upychali styropianowe kostki w bagażnikach i niestety okazało się że wszyscy sprawdzeni producenci kłamią! Niektórzy o 10-20 litrów ale niektórzy nawet o blisko 40%. Niektórzy bezczelnie podają dane z czapy a niektórzy np mierzą "po swojemu" zamiast wg stosownej normy która teoretycznie powinna ujednolicać metodologię pomiaru. Wynika z tego że jeśli jakiś samochód ma np 500 litrów bagażnik to okazać się może że i owszem wejdzie 500 ale dopiero jak załadujesz po sam dach a nie do linii szyb jak powinno to być liczone.
Więc jeśli ma to dla Ciebie istotne znaczenie to lepiej przetestuj w praktyce zamiast ufać danym producenta ;)

żąleną
08-09-2009, 13:28
Bo są różne metody pomiaru, kostki lub piasek, stąd pewnie różnice.

Iommi, jeszcze niedawno na otomoto był taki 125 p w wersji z metalową deską rozdzielczą, naprawdę wyglądał na klasyka, za jedyne 5000 zł, jeszcze na czarnych tablicach, więc pewnie od długoletniego właściciela. Gdyby nie to, że w Sanoku, to chyba pokusiłbym się o chwilę szaleństwa i zadał szyku na zlocie. ;)

iommi
08-09-2009, 14:41
Bo są różne metody pomiaru, kostki lub piasek, stąd pewnie różnice.

Iommi, jeszcze niedawno na otomoto był taki 125 p w wersji z metalową deską rozdzielczą (...) ;)

MR znaczy - to już klasyk który nabrał wartości.
Ale tak całkiem serio i ekonomicznie myśląc - końcowe roczniki 125 p w niezłym stanie można kupić dziś za 1000 - 1500 zł. Polecam jako drobną inwestycję tym, którzy mają warunki do przechowywania i cierpliwość na minimum 5-8 lat... :D

M-kwadrat
08-09-2009, 17:33
Może i w kombi często litrów jest w danych fabrycznych mniej niż w sedanie (te wydłużone kufry jednak sporo mieszczą) to ja jednak cenię sobie duży otwór przez który ten bagażnik się napełnia i możliwość podniesienia litrażowej ładowności przez ładowanie pod dach. Taki fiat siena - kiedyś rekordzista w klasie z bagażnikiem ok. 500l pewnie miałby problemy z wchłonięciem klasycznego kineskopowego telewizora w kartonie - widziałem jak kiedyś nie udało się to ludziom na parkingu przed sklepem do mercedesa klasy E.

żąleną
08-09-2009, 18:02
To prawda, ale jeżeli prawie pięciometrowy Saab 9-5 kombi ma 415 l (podczas gdy tak samo długi sedan mieści 500l), to coś tu nie gra.

Maidenowiec
08-09-2009, 18:09
Kup Pan sobie to ustrojstwo co ja mam. Bagażnik do ponad 200 litrów do ponad 1700.

unkel
08-09-2009, 19:32
To prawda, ale jeżeli prawie pięciometrowy Saab 9-5 kombi ma 415 l (podczas gdy tak samo długi sedan mieści 500l), to coś tu nie gra.
Ze Szwedów jako duży, bezpieczny i pakowny samochód to chyba tylko Volvo ;) A drogie części czy awaryjność szwedzkich pojazdów to mit.

żąleną
08-09-2009, 22:56
V70 drugiej generacji (o którym myślałem) też nie jest jakieś oszałamiające - ledwo 485 l. do rolety, poprzednie kombiaki Volvo miały więcej. Ostatnio myślę sobie, że zamiast wrabiać się w te nowoczesne komputerowozy, lepiej kupić starocia, włożyć w niego kilkanaście tysięcy (dobry silnik, zawieszenie, wszelkie niedomagania) i jeździć czymś, co jest pewne i nie wymaga podpięcia do komputera w ASO. Bardzo fajny kombiak serii 200 parkuje ostatnio u mnie w okolicy, wygląda na zadbanego...

Maidenowiec, mnie chodzi o pojemność z rozłożonymi siedzeniami, przecież nie upchnę dzieciaczka gdzieś wśród bagaży. :D

Maidenowiec
08-09-2009, 22:59
No to chyba widziałeś ile się mieści mi do bagażnika :D

żąleną
09-09-2009, 00:24
Ty za to nie widziałeś, ile rzeczy Dominika przygotowała na nasz ostatni wyjazd. :D

Seta
09-09-2009, 07:32
O czym Wy gadacie, :D bo nie zdążam? :stout:

Pancernik
09-09-2009, 09:10
Seta, spoko, tutaj koledzy prawdopodobnie planują rozkręcić firmę transportową, ew. przeprowadzkową, i chcą to zrobić przy pomocy aut osobowych ;).
Chciałem Was pocieszyć, że liczba wożonych klamotów "okołodziecięcych" maleje wprost proporcjonalnie do iloczynu kwadratu wieku pacholęcia i doświadczenia życiowego jego matki :D. Efekt jest taki, że po chwili (no..., po kilku chwilach) w kombiaku wozicie powietrze, chyba, że jesteście browar.biz-owiczami, to wtedy upychacie tam piwo.
Żą, z własnej autopsji :D wiem, że rzeczone 485l spokojnie wystarcza do transportu z zasuniętą roletą (bez jakiegokolwiek demontażu) rowerka ośmioletniego mężczyzny plus gratów na tydzień wakacji plus (na wszelki wypadek) "kraty" plus lodówki turystycznej plus koła zapasowego "luzem" :).

żąleną
09-09-2009, 10:28
[B]
Chciałem Was pocieszyć, że liczba wożonych klamotów "okołodziecięcych" maleje wprost proporcjonalnie do iloczynu kwadratu wieku pacholęcia i doświadczenia życiowego jego matki

W tym upatruję nadziei, bo na ostatnie wakacje 480 l samochodu teścia nie wystarczyło i bagaże wypączkowały do kabiny pasażerskiej. ;)

Seta
09-09-2009, 10:48
Żą, z własnej autopsji :D wiem, że rzeczone 485l spokojnie wystarcza do transportu z zasuniętą roletą (bez jakiegokolwiek demontażu) rowerka ośmioletniego mężczyzny plus gratów na tydzień wakacji plus (na wszelki wypadek) "kraty" plus lodówki turystycznej plus koła zapasowego "luzem" :).

Bzdura!!! Nic się nie mieści, nawet na jedną dobę! :D

Maidenowiec
09-09-2009, 11:18
Żą, co wy wozicie? U mnie mieści się bagażu na tydzień wakacji dla 5 osób. Dla 4 na dwa tygodnie.

Wujcio_Shaggy
09-09-2009, 12:40
Może wózek dziecięcy? Ten to trochę zajmuje...

Pancernik
09-09-2009, 13:10
W tym upatruję nadziei, bo na ostatnie wakacje 480 l samochodu teścia nie wystarczyło i bagaże wypączkowały do kabiny pasażerskiej. ;)

Seta, Żą, idźcie na szkolenie do Budvara, on ma bliźniaki, więc dwa razy więcej doświadczenia... Fakt, ma też 560l pojemności bagażnika... :D.

Wujcio_Shaggy
09-09-2009, 13:40
Nie on jeden... :cool:

Mój bagażnik ma 405 litrów (sedan) minus miejsce na zawiasy - w tym roku, zapakowany na 2 tygodnie, ledwo się domknął. Dwa lata temu jechaliśmy na trzy tygodnie, z wózkiem typu spacerówka i było jakoś łatwiej. A jechaliśmy na kemping, więc trzeba było wziąć koce, kołdry, poduszki, nocniki i inne takie.

Także, Żą, zamiast kupować nowy wóz, lepiej weź się za selekcję rzeczy "do zabrania" przygotowanych przez Dominikę. :D To jest pierwszy (najtrudniejszy ;)) etap pakowania...

żąleną
09-09-2009, 20:40
Już zapowiedziałem, że zrobię trójwymiarowy model kartonowy bagażnika i będziemy najpierw pakować się w domu :D

PS Tak, sporo miejsca zajął wózek i łóżeczko, ale mimo to... Najgorsze, że chyba mi się udzieliła ta zapobiegawczość i dziś w supermarkecie nakupiłem tyle żarcia na zlot, że nie wiem, kiedy to zjem. Dlatego zaraz odpalam camemberta.

Małażonka
15-10-2009, 09:17
Ze Szwedów jako duży, bezpieczny i pakowny samochód to chyba tylko Volvo ;) A drogie części czy awaryjność szwedzkich pojazdów to mit.
Z powodu tego mitu na wiosnę zamierzamy kupić coś innego. Mit bowiem spowodował, że naprawa może okazać się dużo droższa niż wartość samochodu...

Potrzebujemy zatem teraz my pomocy. Z tym, że my tak naprawdę nie do końca wiemy czego poszukujemy... Mi się marzy autko w miarę bezawaryjne i tanie w serwisowaniu, ze sprawną klimą i podnoszonym fotelem, by i kurdupel mógł poprowadzić. No, i za skórą nie przepadam... Maćkowi się marzy natomiast samochód z duszą (a o nowszych modelach trudno powiedzieć, że mają coś takiego jak dusza). Cena do 20 000 PLN-ów.

darko
15-10-2009, 09:20
A co takiego się zepsuło?

iron
15-10-2009, 12:53
A co się nie popsuło:p

A tak poważnie, to wymienialiśmy rok temu sanki pod silnikiem - oczywiście na używane, bo nowe kosztują w ASO 6 tysięcy ( a samochód wart jest koło 3 tysięcy:eek:).
No i się nadzialiśmy - ktoś pomalował złom i nam sprzedał - właśnie pękły...


Nieśmiało myślałem o Saabie, bo mi się w miarę podobają, ale trochę poczytałem i z ich bezawaryjnością i zamiennikami nie jest tak różowo, jakby chciała Asia...

iron
15-10-2009, 13:19
Z innych mniej racjonalnych wyborów, to bardzo mi się spodobała Honda Prelude z generacji do 1996 roku - no ale tu z Asią się nie spotkamy - bo wprawdzie mało awaryjna, ale części nietypowe jak w naszej 480-tce...

Marusia
15-10-2009, 13:33
A my w końcu, jak już cześć osób wie, kupiliśmy tego, no - zwanego "gówno wort";)

Mondeo Kombi 2002 r., diesel, 2 l, 130 koni, kolor brudopodobny:D

darko
15-10-2009, 14:42
Jak się sanki połamały to jazdy nie będzie :D.
Z rzeczy w miarę tanich w utrzymaniu, dość niezawonych ale niestety nudnych i oklepanych to można kupić coś ze stajni VW.
Mnie Pasacik znudził do tego stopnia, że rozglądam się za Mazdą :).

iron
15-10-2009, 19:41
(...)
Z rzeczy w miarę tanich w utrzymaniu, dość niezawonych ale niestety nudnych i oklepanych to można kupić coś ze stajni VW.
(...).

Tego właśnie chciałbym uniknąc:D

slavoy
15-10-2009, 19:47
No co ty Iron? Golfyk, dyzelek, ze szpojleramy, UV pod zderzakiem... :D

żąleną
15-10-2009, 20:50
"Bezawaryjne, tanie w serwisowaniu". Po miliardach przejrzanych forów doszedłem do wniosku, że takie zjawisko najmniej zależy od marki, a najbardziej od użytkownika. Czyli, jak dbasz, tak masz. A dobry serwis nie-ASO dowolnego auta na pewno znajdziecie w Warszawie.

Wybierzcie po prostu kilka modeli, które wam się podobają, i poszukajcie egzemplarza od pasjonata marki. Ktoś taki najczęściej będzie miał kwity, kiedy wymieniał rozrząd, koło dwumasowe, wtryski/pompowtryskiwacze, zawieszenie i co tam jeszcze, w zależności od tego, czy diesel, czy benzyna. To są rzeczy, które robi się raz na 100, 200 tyś km (no, może oprócz zawieszenia :D), ale mogą bardzo boleć, zwłaszcza jeśli się skumulują.

Ja może strzelę sobie Saaba, raz się żyje. Jak nie 9-3/9-5 teraz, to za parę lata krokodyla cabrio. I na zlot z wiatrem we włosach!

iron
15-10-2009, 21:12
"Bezawaryjne, tanie w serwisowaniu". Po miliardach przejrzanych forów doszedłem do wniosku, że takie zjawisko najmniej zależy od marki, a najbardziej od użytkownika. Czyli, jak dbasz, tak masz. A dobry serwis nie-ASO dowolnego auta na pewno znajdziecie w Warszawie.

Wybierzcie po prostu kilka modeli, które wam się podobają, i poszukajcie egzemplarza od pasjonata marki. Ktoś taki najczęściej będzie miał kwity, kiedy wymieniał rozrząd, koło dwumasowe, wtryski/pompowtryskiwacze, zawieszenie i co tam jeszcze, w zależności od tego, czy diesel, czy benzyna. To są rzeczy, które robi się raz na 100, 200 tyś km (no, może oprócz zawieszenia :D), ale mogą bardzo boleć, zwłaszcza jeśli się skumulują.

Ja może strzelę sobie Saaba, raz się żyje. Jak nie 9-3/9-5 teraz, to za parę lata krokodyla cabrio. I na zlot z wiatrem we włosach!

Krokodyl byłby zaje... ale trochę kłopotliwy zwłaszcza w wersji cabrio.

Jeśli Saab to tylko 9-5:D

żąleną
15-10-2009, 21:17
Kombi bardzo mi się podoba, trochę gorzej z jego pojemnościa bagażnika - 415 l wobec 500 wersji sedan :eek:.

iron
15-10-2009, 21:24
Fetyszysta litrowy:p:D

fidoangel
15-10-2009, 21:26
Jak nie 9-3/9-5 teraz, to za parę lata krokodyla cabrio. I na zlot z wiatrem we włosach!

Co to jest "krokodyl" bo tak nazywaliśmy jedno z naszych aut ?

iron
15-10-2009, 21:30
(...)

Ja może strzelę sobie Saaba, raz się żyje. Jak nie 9-3/9-5 teraz, to za parę lata krokodyla cabrio. I na zlot z wiatrem we włosach!

My ostatnio mieliśmy fantazję kupic sobie na zloty Citroena CX w wersji karawan - ale to byłby dopiero problem z eksploatacją:D

iron
15-10-2009, 21:32
Co to jest "krokodyl" bo tak nazywaliśmy jedno z naszych aut ?

A to to właśnie:
http://images.km.ru/auto/st_cabrio_Saab_900_cabrio_15.jpg

jacer
15-10-2009, 21:36
Mondeo Kombi 2002 r., diesel, 2 l, 130 koni, kolor brudopodobny:D

A co to za zmiana? :) Miała być Viki!!

iron
15-10-2009, 22:02
My ostatnio mieliśmy fantazję kupic sobie na zloty Citroena CX w wersji karawan - ale to byłby dopiero problem z eksploatacją:D

O takiego:
http://www.otomoto.pl/index.php?sect=show&id=C10120346

żąleną
15-10-2009, 22:53
Takie fajne coś: http://www.saabhistory.com/blog/wp-content/uploads/2007/10/saab_900_ce.jpg

Iron, spłodzicie coś innego niż koty i pogadamy o przydatności litrażu bagażnika. :D

żąleną
15-10-2009, 22:54
Tia, myślałem, że post Fido jest ostatni...

CX jest obłędny, to kolejny z moich projektów. :D Chyba że na DS by się udało zarobić.

fidoangel
15-10-2009, 23:16
http://www.lueftinger.net/stefan/AktuelleAutos/Taunus%2077%201,6%20Kombi.jpg

Nasz kroko jak żywy...
Uwielbiałem to auto za jego " ludzkie podejście samochodu do człowieka". W nim było wszystko tam gdzie powinno być a do tego to "płynięcie" na trasie.

żąleną
15-10-2009, 23:24
Mój wujek miał Taunusa, tylko starszej generacji, takiego w stylu Warszawy, i też go wołał "krokodyl" - maszyna była równie długa, co zielona. :D

Latarnik
15-10-2009, 23:39
To jest fura z bagażnikiem.
Chevy Caprice:

żąleną
16-10-2009, 00:34
Chyba bagażnik z furą. :D

Pancernik
16-10-2009, 08:59
Kombi bardzo mi się podoba, trochę gorzej z jego pojemnościa bagażnika - 415 l wobec 500 wersji sedan :eek:.

Żą, już przestań z tymi bagażnikami ;). I tak przy transporcie piwa prędzej ograniczy Cię tzw. DMC (dopuszczalna masa całkowita), a nie "litraż" :cool:.
A z kupnem krokodyla się pospiesz, bo jako "jangtajmery" idą w cenę, no i... wiesz... na zlot z wiatrem we włosach to za kilka lat może być kiepawo... ;) :D.

M-kwadrat
16-10-2009, 10:16
A my w końcu, jak już cześć osób wie, kupiliśmy tego, no - zwanego "gówno wort";)
Mondeo Kombi 2002 r., diesel, 2 l, 130 koni, kolor brudopodobny:D

Gratuluję zakupu i niech się dobrze kula - zwilżę gardło wieczorem :stout: w tej sprawie :)
He he - a miało być:
Jakie tam nowsze, nasza Felka była rocznik 2000, pierwsza rejestracja 2001 - teraz się na starsze przerzucamy

Małażonka
13-02-2010, 09:52
A dobry serwis nie-ASO dowolnego auta na pewno znajdziecie w Warszawie.
Tak OT, w zeszłym tygodniu dowiedzieliśmy się, co oznaczają naprawy w ASO. Podjechaliśmy sprawdzic kolejny samochodzik, wiedząc, że należy w nim zmienic zwrotnicę (wg ASO). Chłopaki wzięli samochód na podnośnik i ni diabła nie wiedzieli na psi dzyndzel ASO chce zmieniac zwrotnicę. Tuleje zawieszenia i wymieniony przez ASO prawy przegub, a i owszem, a i tak, ale zwrotnica - nówka sztuka nie śmigana. Więcej, samochód przegląd miał tydzień temu w ASO i nikt nie zwrócił uwagi, że cała skrzynia biegów zalana jest olejem i cieknie. To nadal nie wszystko: w bagażniku samochodu były zdrowe części wymienione właśnie przez ASO. Najlepszym jednak był fakt, że w czerwcu zmieniane były wszystkie płyny i pasek rozrządu (na co właściciel miał faktury), a komputer wykazywał inspekcję 30 000 km temu...
Wracając do tematu: dziś znowu jedziemy obejrzec sobie samochodzic: BMW 318 Coupe - zobaczymy, co chłopaki powiedzą

slavoy
13-02-2010, 12:33
Nie no - klasa. A dresik dorzucają do niego gratis? ;) :D

anteks
13-02-2010, 14:42
Dresik dorzucają w wersji ze szklanymi drzwiami :D

żąleną
13-02-2010, 15:07
Oj, trzy paski się na drzwiach gwoździem wygraweruje, jeśli przyjedziecie tym na zlot. :D

Małażonka
14-02-2010, 09:18
Oj, trzy paski się na drzwiach gwoździem wygraweruje, jeśli przyjedziecie tym na zlot. :D

Za tą usługę podziękujemy, bo już mamy:p Gratis w zeszłym roku na Ochocie wykonaną...
Zakup poczyniony, dresy zakupimy w tym tygodniu. Póki co, do domu przyjechała umowa, dokumenty i instrukcja obsługi - bohater zdarzenia zamieszkał u chłopaków: zrobią mu pompę ABS i maglownicę, a potem będziem śmigac po drogach, aż miło. Jest to BMW 318 is coupe, ten z nieco mocniejszym silniczkiem (140 KM). Przebieg: 176 000 km, skrzynia manualna, klimatronic, ABS, ASR, elektryczne lusterka, wspomaganie kierownicy, komputer pokładowy, dwie poduszki powietrzne. Teraz stoi na stalowych felgach z zimówkami, ale dostaliśmy też alusie z letnimi oponkami.
A tak wygląda nasz brumbrumek (zdjęcia byłego właściciela, zamieszczone za Jego wiedzą i zgodą):

Małażonka
14-02-2010, 09:20
I jeszcze jedna niespodzianka: Dziobak znalazł swój nowy domek, który da mu drugie życie. Na razie trwa usuwanie przeróbek dziada, potem będzie czas na resztę. Nasz Dziobak w pięknej klasie wróci na polskie drogi :kwiatek:

iron
14-02-2010, 10:10
Jeszcze dodam, że nie wygrzebaliśmy się jeszcze z lat 90-tych - fura jest z 1998 roku:)

Wiadomośc dla Żą - bagażnik ma tylko 405 litrów;)

emes
14-02-2010, 10:32
Łopata do takiego bagażnika raczej nie wejdzie, ale bejsbol jak najbardziej:D

iron
14-02-2010, 12:30
Ale saperka a i owszem, wlezie i cały zestaw bejsboli:)

żąleną
14-02-2010, 13:51
Wiadomośc dla Żą - bagażnik ma tylko 405 litrów;)

Łeee, a ustawny przynajmniej i ma regularne kształty? :D

anteks
15-02-2010, 07:44
- fura jest z 1998 roku:)



Przebieg: 176 000 km,
Mało jeżdżone , praktycznie chyba tylko do kościoła ;)

strzelczyk76
15-02-2010, 08:57
Mało jeżdżone , praktycznie chyba tylko do kościoła ;)

Co się śmieje ;) widać, że tylko dziadek tym jeździł (140 KM) :D, a i pewnie to 7 auto w rodzinie było, więc przebieg malutki :stout:

genjuro
15-02-2010, 12:44
Mało jeżdżone , praktycznie chyba tylko do kościoła ;)
Większość aut jest mało jeżdżona;)
http://allegro.pl/item907930608_interfejs_diagnostyczny_tachopro_obd _do_licznikow.html

anteks
15-02-2010, 13:11
Większość aut jest mało jeżdżona;)
http://allegro.pl/item907930608_interfejs_diagnostyczny_tachopro_obd _do_licznikow.html
nówki , nie śmigane :rolleyes:

lzkamil
15-02-2010, 13:58
Ironki, gratulacje. Wieczorem zapodam :stout: żeby Wam się nie rozsechł :)

O kufffa Maruśka i Slav, dopiero dziś przeczytałem co Wam się pół roku temu przytrafiło :rolleyes: