PDA

Wersja pełna: : Było nerwowo ale pierwszy raz mam za sobą


skandal
22-07-2005, 21:21
Dziś nareszcie udało mi się ruszyć z produkcją. Po wielu godzinach spędzonych na forum w dziale "Piwowarstwo Domowe", po skompletowaniu minimum sprzętu na pierwsze warzenie i po otrzymaniu surowców, z dużym poślizgiem uwarzyłem.
Na pierwszy ogien poszedł oczywiście gotowiec. Był to zestaw z WES-u "Jasne".
Czyli: -nachmielony ekstrakt - 1,7kg
-ekstrakt - 1,2kg
-drożdze Safale S-04 - 11,5g
Nerwówe miałem straszną :) naprzeklinałem się za cały miesiąc, teraz mi po głowie chodzą mysli że napewno się zakaziło, że coś pojdzie nie tak. Drożdze wlałem jakąś godzine temu. Wstane chyba w nocy żeby sprawdzić czy się coś ruszyło.
Zrobiłem chyba wszystko jak trzeba. Zrobiłem 19,5 litra. Wolałem nastawić mniej ale żeby było dobre. Blg poczatkowe wyszło troszke ponad 11. Stoi sobie w piwnicy w temp 21-23 stC. Czekam co dalej i relacjonować bedę na bierząco :)
A tymczasem Obolon Białe :D :stout:

jerzy
23-07-2005, 06:33
Malutka konkurencja dla Ambera? ;)
Nie martw się, po takiej dawce forumowych rad i ostrzeżeń piwo nie ma prawa nie wyjść. :stout:

ps.Czekam co dalej i relacjonować bedę na bierząco
Zazwyczaj z emocji ludzie zjadają literki... :D

Alchemych
23-07-2005, 07:17
To teraz zacieranko :D - mówię poważnie - to nie jest takie trudne. Trzeba mieć tylko gar i kadź filtracyjną i już wyczarujesz piwo z jęczmienia lub/i z pszenicy. Oczywiście miałem na myśli słód jęczmienny lub pszeniczny. A można je kupić już ześrutowane.
Zachęcam cię do spróbowania, bo to naprawdę jest proste. :stout:

skandal
23-07-2005, 08:59
Konkurencja dla Ambera hehe a jakże!! A co do zacierania to w planach-najpierw z nierdzewki planuje zrobić coś tylko pod warzenie bo zabawa z garami mnie nie interesuje. Może jeszcze raz z gotowca, potem z chmieleniem samodzielnym no i zacieranie :)
A tymczasem już 4 godz po odstawieniu w fermentorze drożdze zaczeły prace. Na początek pojawiły się kręgi z pianki i ciutke jej na środku i bardzo lekki szumek. A dziś rano o 9 cała powierzchnia była pokrywa pianą :) I szumi coraz mocniej. :)

Alchemych
23-07-2005, 09:15
Konkurencja dla Ambera hehe a jakże!! A co do zacierania to w planach-najpierw z nierdzewki planuje zrobić coś tylko pod warzenie bo zabawa z garami mnie nie interesuje. Może jeszcze raz z gotowca, potem z chmieleniem samodzielnym no i zacieranie :)
A tymczasem już 4 godz po odstawieniu w fermentorze drożdze zaczeły prace. Na początek pojawiły się kręgi z pianki i ciutke jej na środku i bardzo lekki szumek. A dziś rano o 9 cała powierzchnia była pokrywa pianą :) I szumi coraz mocniej. :)
Gratuluję pierwszych sukcesów !!!
A co do tego gara to jeśli masz możliwość to najlepiej z nierdzewki. Ja używam 30 L emaliowanego gara który służy mi tylko do zacierania słodu, ale faktem jest że taki sprzęt dość szybko się zużywa. Np wyciera się i odpryskuje emalia. Ważne żeby w śodku był nie uszkodzony.
Będziesz sam robił z nierdzewki czy zakupisz gotowy kociołek?

pepesz
23-07-2005, 19:17
Słuszna droga (bo ja obrałem taką samą :)). Najpierw 2 razy z nachmielonego, następną sam chmieliłem no a potem zacieranie.
Co dałeś do refermentacji? Bo ja do pierwszej warki (też jasne z WES) dałem cukier. Piwo było takie sobie. Jednak mi smakują wszystkie moje piwa, bo sam je zrobiłem. Jak zaczniesz zacierać to daj znać podziele się surowcem na Twoją pierwszą zacieraną warkę. Jeżeli to nastąpi we wrześniu to oprócz slodu podaruję Ci drożdże płynne z poprzedniej warki. Chmiel też się znajdzie.

skandal
23-07-2005, 22:06
Gratuluję pierwszych sukcesów !!!

Będziesz sam robił z nierdzewki czy zakupisz gotowy kociołek?
Dzięki!! :)
Nosze się z zamiarem kupna blachy nierdzewnej i wykonania z niej kotła i fermetatora. Może będzie to coś co niektórzy forumowicze przedstawiali już tu na forum, chociaż może nie aż tak zaawansowane. Plany są na fermentator na 50 lit i na taka samą ilość kocioł. Cena arkusza 1mX2m 2,5mm grubości to 500zł jeżeli to kogoś interesuje. Ogladałem również takie duże gary w hurtowni AGD-no i jak zobaczyłem cenę to sie nogami nakryłem :) Aluminiowy 100l - ponad 600zł, z nierdzewki ponad 1000zł. Więc trzeba spróbować samemu-zreszta samorobne bardziej cieszy.

skandal
23-07-2005, 22:14
Słuszna droga (bo ja obrałem taką samą :)). Najpierw 2 razy z nachmielonego, następną sam chmieliłem no a potem zacieranie.
Co dałeś do refermentacji? Bo ja do pierwszej warki (też jasne z WES) dałem cukier. Piwo było takie sobie. Jednak mi smakują wszystkie moje piwa, bo sam je zrobiłem. Jak zaczniesz zacierać to daj znać podziele się surowcem na Twoją pierwszą zacieraną warkę. Jeżeli to nastąpi we wrześniu to oprócz slodu podaruję Ci drożdże płynne z poprzedniej warki. Chmiel też się znajdzie.

Do refermentacji dodam cukier trzcinowy. A co do następnej warki to całkiem prawdopodobne że będzie ona dopiero własnie we września. Ale wielkie dzięki za dobre chęci!! W razie czego będe się zgłaszał :)

Krzysiu
24-07-2005, 10:38
D... Plany są na fermentator na 50 lit i na taka samą ilość kocioł...
Fermentor powinien być jakieś 20% większy niż kocioł - musi mieć zapas na pianę.

skandal
24-07-2005, 13:01
Tak, tak - może źle napisałem-na 50 lit gotowego płynu z zapasem i w kotle na gotowanie i w fermentatorze, czyli wiekszy o powiedzmy 15 lit

skandal
25-07-2005, 11:43
Dziś jest 3 dzień fermentacji burzliwe i piana już opada, zostaja tylko płaty pianki, jeszcze cały czas szumi choć nieco słabiej. Od samoego początku,kiedy to po 5 godz od nastawienia zrobiła sie ok 1cm wysokości piana, cały czas była podobnej wysokości. Ale chyba to nic nadzwyczajnego? Co myślicie o tym?Wieczorem sprawdze jeszcze Blg

skandal
26-07-2005, 22:27
Dziś o 23.20 badanie Blg - wyszło 4,2. Jutro wieczorem całośc rozlewam do dwóch 10 lit fermentatorów na cichą. Narazie smak jest swietny! Aż mnie zatkało :) Już smakuje i pachnie jak piwo tyle że bez gazu i piany! Oby tak dalej :) :stout:

jerzy
27-07-2005, 14:11
Temperatura w piwnicy stabilna? Bo zbliżają się niesamowite upały... :rolleyes: (przynajmniej na zDolnym Śląsku)

skandal
27-07-2005, 15:15
Stabilna-cały czas 20-21 st C - mam jeszcze miejsce z temp ok 14st C-na cicha chyba może być?

Alchemych
27-07-2005, 15:19
Stabilna-cały czas 20-21 st C - mam jeszcze miejsce z temp ok 14st C-na cicha chyba może być?
Na drożdże górne to jest super

skandal
01-09-2005, 11:02
Na cichą przelałem dopiero 03.VIII. Do 15 lit bańki na wino i do butelki PET w która zostałą napełniona do połowy. I spowrotem na to samo miejsce do piwnicy. Smaczek i zapach coraz lepsze.

skandal
01-09-2005, 11:43
Fermentacja cicha trochę się przeciągneła. Wielki dzień pierwszego butelkowania nastąpił 26.VIII. Sporo było zabawy z butelkami, niektóre były mocno zabrudzone i popleśniałe na dnie. Najpierw 2 godz kąpiel w roztworze chloru, później mocne kilkakrotne płukanie każdej z dodatkiem kropelki Ludwika i myciem myjką szczególnie dna i suszenie w piekarniku ponad godzine. Poźniej zamykałem je kapslami z odzysku które dobrze się do tego nadają albo folią aluminiową. Przed samym napiełnieniem jeszcze przegląd czy nie ma syfku i ponownie na dezynfekcje do piekarnika na 1,5godz w 180-200st C. Samo napełnianie i kapslowanie poszło sprawnie, ale przydała by się szklana rurka do napełniania i zaworek kulkowy. Wyszło 16,5 butelki. Do każdej pół płaskiej łyżeczki cukru trzcinowego. Przy badaniu Blg okazało się że w trakcie cichej fermentacji odfermentowało jeszcze 0,2 i jest równo 4.
A tak przy okazji-ma jakieś znaczenie czy cukier do butelek dodaje się przed nalaniem czy po nalaniu piwa?
Zabutelkowane postało do 31.IX w temp fermentowania a później przeniosłem do piwniczki w której temp wynosi 15-16st C. Teraz tylko czekać na :stout: :)
I to by było na tyle z I warki,wrażenia smakowe za jakieś 2-3tygodnie.

Twilight_Alehouse
01-09-2005, 12:22
A tak przy okazji-ma jakieś znaczenie czy cukier do butelek dodaje się przed nalaniem czy po nalaniu piwa?
Nie ma to żadnego znaczenia.

skandal
19-09-2005, 15:36
Dziś otworzyłem pierwszą butelke.Po 25 dniach po zabutelkowaniu. Czuć bardzo drożdze, ale już w miarę wyklarowane. Piwo jest ciemno bursztynowe, piana bardzo ładna jednakże trzeba lać z góry i utrzymuje się przez cały czas na powierzchni dość grubą warstewką, osiada również ładnie na sciankach. Niestety jest mało nagazowane :( . Widać bąbelki gazu wydobywające się z wnętrza płyny podczas nalewania a później jedynie podczas zmieszania warstwy przypowierzchniowej z resztą piwa podczas picia. Słychac bardzo leciutkie szumienie. Również coś mi nie pasuje w smaku. Czegoś w nim brak. Sam jeszcze nie wiem czego bo to pierwsze pite przezemnie piwo domowe. Ciut jakby zbyt wodniste ale przecież dałem znacznie mniej wody niż było zalecane. Może brakuje mi posmaku słodu. Sam nie wiem.Ale chyba jak na pierwszy raz i tak całkiem niezle wyszło chociaż męczy mnie brak tego "czegoś". Na najbliższym spotkaniu forumowym w Trójmieście będe się musiał poradzić :)

mark33
19-09-2005, 20:59
Po 25 dniach po zabutelkowaniu. Czuć bardzo drożdze, ale już w miarę wyklarowane.


Po pierwsze moje gratulacje, po drugie za wcześnie na ocenę tego piwa. Literatura podaje 56 dni leżakowania i należy to potraktować jako minimum (dla 12 blg). Oczywiście są wyjątki ale to już inna bajka. :D

skandal
29-09-2005, 13:59
Wczoraj doszła do mnie przesyłka z zestwem WESu na Stouta. Była promocja :) Mam teraz 2 puchy 1,7kg nachmielonego ciemnego eks i małą puszke barwiącego 0,5kg + oczywiście drożdże S-04. Tylko sam się zastanawiam czy nie zrobić z jednej puszki zwykłego ciemniaka z dodatkiem 1kg cukry trzcinowego zamiast jasnego słodu. Może doradzicie czy warto ryzykować zepsucie smaku przez dodanie cukru?? Czy wykombinować coś jeszcze innego?

Druga sprawa-jak bym robił jednak stouta, co bym mógł dodać do gotowca żeby zmienić/poprawić smak? Wiem o kawie-co jeszcze i ewentualnie w jakich proporcjach i kiedy?
Już znów łapki się trzęsą żeby się wziąść do pracy, tym bardziej że się w fermentator zwykły zaopatrzyłem. Doradzcie coś! :)

darko
29-09-2005, 14:05
Może doradzicie czy warto ryzykować zepsucie smaku przez dodanie cukru??
Próbować można, ale po co?
Druga sprawa-jak bym robił jednak stouta, co bym mógł dodać do gotowca żeby zmienić/poprawić smak?
Jakbyś zacierał to płatki jęczmienne. Kawa wprowadzi pewne ilości tłuszczu, możesz spóbować rozpuszczalnej 15 min przed końcem gotowania. Najlepiej spróbuj bez dodatków.

Twilight_Alehouse
29-09-2005, 18:01
Kawa może być dobra, ale musisz ją dokłądnie przefiltrować (np. kilka razy przez filtr do kawy) żeby usunąć tłuszcz. Mozesz też zakupić jakieś 200g jęczmienia i uprażyć go w piekarniku (przepis na palony jęczmień znajdziesz w FAQ na stronie Browamatora), a potem wypłukać go w wodzie o temp. 80 st. C.

Możesz też pójść w innym kierunku i dodać do takiego stouta laktozy - wtedy będzie stout mleczny.

darko
29-09-2005, 18:39
Generalnie najprostrzy przepis na stouta to słód jasny (pale), płatki jęczmnienne i jęczmień palony. Chmiel angielski, np. fuggles. Do gotowania niektórych stoutów (Guinnessa?) dodaje się kilka butelek zepustego piwa (zakażonego Lactobacillusem) które wprowadzają kwaśny posmaczek.

skandal
29-09-2005, 18:47
Mozesz też zakupić jakieś 200g jęczmienia i uprażyć go w piekarniku (przepis na palony jęczmień znajdziesz w FAQ na stronie Browamatora), a potem wypłukać go w wodzie o temp. 80 st. C

Dzięki za porady! Kolejne pytania co sie nasówają-po dodaniu kawy będzie czuć zapewne kawą? A co zrobić z tym jęczmieniem po przepłukaniu? Śrutować i zrobić ekstrakcje w torebce przy gotowaniu?

skandal
29-09-2005, 18:51
Generalnie najprostrzy przepis na stouta to słód jasny (pale), płatki jęczmnienne i jęczmień palony. Chmiel angielski, np. fuggles. Do gotowania niektórych stoutów (Guinnessa?) dodaje się kilka butelek zepustego piwa (zakażonego Lactobacillusem) które wprowadzają kwaśny posmaczek.

Dzięki ale jak to czytam to jak na moją drugą warke z gotowca w dodatku to troche chyba mnie przerasta. Aż tak pokombinować to jeszcze nie chce :) Żeby nie przekombinować... Ale na przyszłość się przyda.

Twilight_Alehouse
29-09-2005, 19:20
Dzięki za porady! Kolejne pytania co sie nasówają-po dodaniu kawy będzie czuć zapewne kawą? A co zrobić z tym jęczmieniem po przepłukaniu? Śrutować i zrobić ekstrakcje w torebce przy gotowaniu?
Owszem, będzie czuć kawą. Piłem piwo kawowe w browarze restauracyjnym w Pradze (Pivovarsky Dum) i było bardzo ciekawe.
A co do jęczmienia palonego - pisząc o płukaniu miałem na myśli właśnie ekstrakcję, tylko mi słowo uciekło :) A więc podpiekasz, śrutujesz i ekstrahujesz, ale nie przy gotowaniu, bo wtedy może wyjsć z tego palonego jęczmienia za dużo garbników. Lepiej właśnie w jakichś 80 stopniach.

skandal
29-09-2005, 19:46
Ok to mam jasność-duże prwadopodobieństwo że tak zrobie-jęczmień to nie problem-reszta też jakoś pójdzie.

skandal
03-10-2005, 12:47
Cały czas nie mogę się zdecydować. Zrobie chyba jednak tak: wezmę 1 puszke 1,7kg nachmielonego eks., około 200g barwiącego, 200g (może nawet 0,5kg gdy zdecyduje zrobić 15lit brzeczki) cukru kandyzowanego i dodatek po koniec burzliwej 120-150g kakao niskotłuszczowego. Objętość 10 do 15 litrów. Zastanawiam się nad ilością tego słodu barwiącego ale chyba nie wieciej niż 200g.

Druga myśl na drugą puszkę to również 1 puszka 1,7kg nachmielonego, 200g barwiącego, ekstrakcja palonego jęczmienia w trakcie grzania brzeczki i dodatek laktozy pod koniec burzliwej.

Jeżeli wcześniej dostane puszke jasnego ekstraktu zrobie zamiast tego z laktozą, ciemne z 0,5kg barwiącego-żeby było czuć "spalenizną" być może również z dodatkiem cukru kandyzowanego dla "podsłodzenia"-objętościowo na 20 lit. Opcjonalnie zamiast cukru-1kg miodu lipowego i ciutke barwiącego. No to się rozmarzyłem :)

skandal
05-10-2005, 13:24
Dziś uwarzyłem coś z czego ma wyjść Stout Czekoladowy.
1,7kg ekstraktu nachmielonego ciemnego w puszce
200g ekstraktu barwiącego-oba z WESu
200g cukru kandyzowanego kruszonego
11,5g drożdży S-04
oraz pod koniec fermentacji burzliwej dodane będzie Kakao Niskotłuszczowe o zawartości tłuszczu 10% - 200g

Ekstrakty i cukier gotowałem w oddzielnych garnkach (nie zmieściły się w jeden), później studzenie w brodziku i przelanie do fermentatora i znów schłodzenie+dodatek brakującej wody. Zrobiłem 12,5 litra. Blg=14. Trochę chyba mało. Czy Blg wzrośnie po dodaniu kakao. Fermentator stoi znów w 19st C.

Twilight_Alehouse
05-10-2005, 13:34
14 Blg to na pewno nie za mało jak na stouta. Mogłoby być nawet 12 :)
Po dodaniu kakao nie wzrośnie Blg. Nie syp go jednak bezpośrednio. Pomimo tego że jest niskotłuszczowe, nie jest beztłuszczowe. Zaparz je i przefiltruj, dopiero wtedy dodaj wywar do fermentora. Chyba że wolisz piwo bez piany...

skandal
05-10-2005, 14:02
Myślałem o tym żeby kakao na wszelki wypadek właśnie przefiltrować tak jak i kawe się filtruje. Piany musi być dużo :)

anteks
05-10-2005, 19:42
czy 200 g barwiącego na 12,5l to nie za dużo ,jaki ci wyszedł kolor tego piwka

skandal
05-10-2005, 19:55
Kiedy zaraz po odstawieniu fermentatora przy mierzeniu blg skierowałem menzurke pod słońce brzeczka była bardzo ciemno brązowa, prawie czarna, wogóle nie przepuszczająca słońca. Aż się zdziwiłem że aż tak ciemne wyszło.

skandal
07-10-2005, 08:57
Fermentacja już apogeum ma chyba za sobą, maksymalnie wysoka była na może 2-3cm, teraz opada. Ale zdziwił mnie bardzo ostry zapach. Chcąc poznać walory zapachowe zbliżyłem narząd węchu do scianki fermentatora i aż mnie odrzuciło, przyduszając na moment. Zapach jakiś taki alkoholowo chmielowy. Co to jest że aż tak mocny duszący zapach ma (tylko przy samej ściance) ???

skandal
08-10-2005, 11:00
Filtracja kakao to masakra! Rozpuściłem 180g w 700ml wody i na początku próbowałem za pomocą papierowego filtru do kawy. Tym sposobem czekałbym na przefiltrowanie aż do śmierci. Może taka ilość kakao trzeba rozcięczyć wiekszą ilością wody bo w moim przypadku na dnie osiadało sporo osadu który zatykał filtr. Może da sie to zrobić za pomocą ekspresu do kawy, tam jest to filtrowane po ciśnieniem. Ja nie mogłem zastosować ani pierwszego sposobu a na drugi już było również za późno. Wziąłem za to filtr od expresu, z siateczki zdaje się nylonowej. Przez to również szło bardzo opornie ale przez poruszanie cieczy ruchem okrężnym filtra udawało się filtrować. Teraz pytanie się nasówa-czy ten tłuszcz znajduje sie w tych drobinach osiadających na dni, które można porównać do drobnych ziarenek?? Jeżeli tak to częśc daje się odfiltrować. I czy razem z tym osadem nie wytraca się również wiekszość kakaowego ekstraktu nie do końca rozpuszczonego, po czym zostaje woda zabarwiona o smaku kakaowym :confused:
Do tego martwi mnie fermentacja-trwała 2 dni-jak na takie stężenie to chyba ciut za mało. Chciało mi się eksperymentów to mam...

skandal
08-11-2005, 17:06
No i postało 2,5 tygodnia na cichej i 4.XI było butelkowanie. Niestety zapomiałem zmierzyć Blg końcowego ale po cichej wynosiło aż 4,4. Tłuszczu chyba się jednak pozbyłem w większości bo przy butelkowaniu już się pieniło. Smak już jakiś, przypominało mi wypitego bardzo dawno temu Stouta Double Chocolate Youngsa. Gorycz że aż ryj wykrzywia ;) W tym tygodniu następna wareczka pójdzie chyba do fermentatora.Pora na ciemniaka.

skandal
14-03-2006, 13:41
Po bardzo długiej przerwie, można powiedzieć technologicznej ;), po wykonaniu kotła warzelnego (perypetie z koncem jego wykonania są w tym temacie: http://www.browar.biz/forum/showthread.php?t=58964) , i innych sprzętów, udało się uwarzyć I warke z zacieraniem.
Na pierwszy raz wybrałem zestwa Browaramatora Pszeniczne nieśrutowane. Zesrutowałęm sam, pożyczonym i okazało się że śrutownik to nic skomplikowanego i trzeba będzie zrobić własny.
Wczoraj przystąpiłem do warzenia znerwicowany że może coś nie wyjść przez kocioł. I tu okazało się że zacieranie to prosta sprawa. Z uzyskaniem i utrzymaniem temperatury nie było problemów. Tylko coś płyn Lugola do próby jodowej mnie rozbroił. Kolor po 60min w 72st C nie zmieniał się za bardzo, ale mimo to podgrzałem i filtrowałem.
Filtrowałem wkładem filtracyjnym z rurki miedzianej. Świetna sprawa. Szło bardzo szybko, aż nie nadążałem wlewać wody na wysłodzenie. Przefiltrowało się świetnie. Poźniej jeszcze wycisnąłem dla pewności reszte brzeczki z młóta przez ścierke i do gotowania. Tu bez rewelacji. Chmiel granulat w płuciennym woreczku.
Najlepsze było chłodzenie :D Nie udało się zrobić na czas chłodnicy zanurzeniowej więc wykopałem dziure w zaspie śnieżnej i kocioł w niej wylądował. Ojciec trzymał parasol nad nim żeby nic nie wleciało a ja mieszałem :D Szybko dośc się schłodziło no i do fermentatora. O dziwo przy tym chłodzeniu wyparowało najwięcej wody.
Dziś po 12 godzinach od wlania drożdży już ostro pracowało. Spokojnie można powiedzieć że fermentacja jest burzliwa.
Mam nadzieje że pierwszej warki zacieranej szlag nie trafi bo się troche zniechęce.:stout:

pepesz
14-03-2006, 19:30
Szybko zrób tą chłodnicę, bo od kwietnia ma być krucho ze śniegiem :) Przewierciłeś kocioł, czy zastosowałeś ssanie? Czy planujesz cichą?

buran
14-03-2006, 19:30
Poźniej jeszcze wycisnąłem dla pewności reszte brzeczki z młóta przez ścierke i do gotowania. :stout:
To mnie trochę niepokoi, dla odzyskania kilku kropli brzeczki o mizernym balingu ryzykowałeś zakażenie poprzez kontakt ze ścierką. Czyba nie warto. Ale trzymam kciuki za udane piwo!

pepesz
14-03-2006, 19:34
To mnie trochę niepokoi, dla odzyskania kilku kropli brzeczki o mizernym balingu ryzykowałeś zakażenie poprzez kontakt ze ścierką. Czyba nie warto. Ale trzymam kciuki za udane piwo!

Przecież poszło do gotowania. Wygotuje i po krzyku.

skandal
14-03-2006, 19:51
Zastosowałem ssanie. Cicha jak najbardziej. A co do zakażenia to pepesz już napisał za mnie. Zreszta przekonałem się że nie należy przesadzać co do tej nadmiernej paranoji z odkażaniem po wcześniejszych 3 warkach z ekstraktów. Było kilka momentów po których brzeczka i młode piwo mogło się zepsuć a i tak dało rade.

pepesz
14-03-2006, 20:04
Piszę się na buteleczkę Twojego specjału. Olej cichą. Szkoda czasu. Nie ma aż tak wielkiej różnicy w smaku. Ciutę mniej drożdży i osadu, a to przecież "atrakcja" pszeniczniaków.

Marek-C
14-03-2006, 20:36
. Olej cichą. Szkoda czasu. Nie ma aż tak wielkiej różnicy w smaku. .


A skrzynka granatów zawsze się przyda....:D

pepesz
14-03-2006, 20:45
A skrzynka granatów zawsze się przyda....:D

W wakacje zrobiłem pszeniczkę. Po 7 dniach (zawsze robiłem po 8, ale coś mi się porąbało) burzliwej zabutelkowałem. Jak nigdy zapomniałem zmierzyć Blg przed kapslowaniem. Jak się zorientowałem to już niewiele zostało w fermentorze. Blg z 13 spadło na 5 :). No i zgodnie z przeczuciem powstały granaty. Ze strachem chodziłem do piwnicy po piwo. Z jeszcze większym wracałem niosąc te filipinki :)

skandal
14-03-2006, 20:59
A ja tam cichą zrobie, nie zaszkodzi.

skandal
15-04-2006, 14:25
Warka pszenicznego została zabutelkowana 1 IV po 12 dniach cichej. Po 10 dniach otworzyłem 1 butelkę i już było pięknie nagazowane z niezłą pianą. Smak i zapach też coraz bardziej przypomina pszeniczne. Więc chyba coś z tego się wykluje dobrego. Moge uznać pierwsą zacieraną warkę za udaną.:stout:

skandal
15-04-2006, 15:07
Tydzień temu 9 IV uwarzyłem Marcowe według receptury Andrzeja Sadownika ze strony BA. Zmieniłem jedynie chmiel.
5kg słodu pilzneńskiego
0,6kg monachijskiego typ II
0,25kg Carahella
30g Marynki szyszka (6,6%alfa kw)
30g Lubelskiego (w dwóch porcjach)

Wsio poszło już dużo lepiej niż przy pierwszej zacieranej warce, szczególnie próba jodowa. Warzenie już ściśle według receptury. Po chmieleniu przyszedł czas na chłodzenie tym razem nową chłodnicą zanurzeniową.
Zrobiona z 6m rurki miedzianej o przekroju wewnętrznym 10mm. Musze przyznać że jest to świetne urządzenie! Z około 95stC na 25stC spadło w 10 minut a do 13stC (niżej już spaść nie chciała) w około 25 minut.
Następnie kilkukrotne przelanie brzeczki z kotła do fermentatora dla napowietrzenia, zadanie starterem przygotowanym 3 dni wczśniej z połowy saszetki drożdżami Saflager S-23 i 350ml brzeczki z ekstraktu jasnego. Później fermentator powędrował do pomieszczenia z temp 12-13 stC.
Starter ruszył dopiero po 48 godzinach dość niemrawo. Mogłem jeszcze poczekać ale się pospieszyłem i dodałem resztę drożdży po czym po 3 godzinach fermentacja ruszyła już ostro. Mocno fermentuje do dziś.
Temperature zbijam do 10-11 stC poprzez obkładanie kilkoma butelkami PET z lodem obwiązanych przy fermentatorze pianką która utrzymuje tam tą temperature, nocą otwieram połowe okna i zabieram butelki i temp kształtuje się między 8 a 10.
To narazie tyle ze strefy wojny!

huanghua
15-04-2006, 21:42
...
Temperature zbijam do 10-11 stC poprzez obkładanie kilkoma butelkami PET z lodem obwiązanych przy fermentatorze pianką która utrzymuje tam tą temperature, nocą otwieram połowe okna i zabieram butelki i temp kształtuje się między 8 a 10.
To narazie tyle ze strefy wojny!
Polak potrafi :D:D:D:stout:

skandal
12-05-2006, 13:38
Od ostatniego postu Marcowe postało od 21 IV aż do 12 V na cichej. W przepisie było "kilka dni" w wyższej niż burzliwa temperaturze ale nie miałem możliwości wcześniej zabutelkować. Wreszcie dziś mi się udało. Piwo to strasznie się przy tym pieniło. Kolor idealny, smakowo też miło. Teraz jeszcze 1-2 dni w pokojowej temperaturze a później do piwniczko/chłodni na letnią walkę z upałami. Chyba się nalatam z PETami z lodem do niej bo z 6-7stC pod koniec kwietnia już się zrobiło 9-10. Trudno.

skandal
12-05-2006, 13:49
A tymczasem 1 V uważyłem Pilsa 13 blg też z receptur ze strony BA. Tu też lekko zmieniłem skład. Dałem monachijski typ II 100g i nie dałem caramunischa. Chmieliłem Marynką w szyszkach i Lubelskim w granulacie. Drożdze to 0,5l gęstwy po Marcowym. Wszystko było ekstra, drożdze wariowały w fermentatorze aż do 07 V kiedy fermentacja zakończyła się przy 5 blg i wyczułem zapach sierkowodoru w fermentatorze. Popróbowałem brzęczki i chyba piwo szlag trafił. Było gorzkie i kwaskowate :mad: Od tamtego czasu stoi nie tykane. Dziś sprawdze co z nim. Pewnie pójdzie do kanalizacji. Wkońcu musiał być ten pierwszy raz.

Jeszcze o Marcowym blg początkowe 16, końcowe około 4,8.

skandal
12-05-2006, 19:28
Jednak się udało. Nieprzyjemny zapach i smak ustąpiły! Jest ok, może tylko ciut za dobrze nachmielone :) bo goryczka spora. Przez te pare dni Blg jednak nie zeszło niżej i zatrzymało się na 5. Akurat jak dla mnie będzie. Teraz postoi na cichej. :stout:

skandal
20-10-2006, 19:32
Po bardzo długim czasie (ostatnia warka 26.V.06) ponownie wziołem się do roboty. 13.X.06 uwarzyłem Karmelowe z przepisu Krzysia chyba którą kiedyś spisałem z forum.
Było to tak:
2,5kg pilzneńskiego (Baltic Malt)
2,0kg monachijskiego (Weyermana)
0,5kg karmel jasny (Baltic Malt)

chmiel Marynka 20g i Lubelski 20g
drożdze S-04

90 min w 65 stC
10 min w 77 stC
Marynka 60 min
Lubelski 1 min i 15 min podczas chłodzenia

Całość zajeła 5 godzin. Tradycyjnie znów zapomniałem zmierzyć Blg początkowe. Dziś miało jeszcze aż 6. Jutro chyba pójdzie na cichą chociaż jeszcze lekko "bąbelkuje" ale wątpie żeby blg mocniej zeszło. Zapach z fermentatora wydobywa się bardzo przyjemny.

skandal
20-10-2006, 20:00
Widze że nie napisałem nic o warce VII nazwanej Ciemnawą. Na skutek małego burdelu i gorączkowości warzenia dałem zbyt mały zasyp. Na 10 lit dałem:
1,3 kg pilzneńskiego (Baltic Malt)
0,4 kg karmelu jasnego (Baltic Malt)
na skutek tego zamiast ciemnego wyszło ciemnawe, ale nie ma co narzekać bo wyszło całkiem całkiem.

60 min w 70 stC
10 min w 78 stC

Marynka 20g - 60 min
Lubelski 15g - 30 min

drożdże S-23

fermentacja w temperaturze dość chybotliwej, nadchodziła gorąca wiosna, między 10 a 15 stC. Leżakowanie w 7-10 stC.

skandal
23-10-2006, 18:43
W niedziele uwarzyłem Jasne, które wyszło jednak ciemno bursztynowe, za dużo karmelu jasnego zdaje sie dałem. Receptura wymyślona przezemnie na chybił trafił, jako taki eksperyment.

Pilznieński (BM) - 3,75kg
Monachijski (BA) - 1,0kg
Karmel Jasny (BM) - 0,25kg
Marynka - 40g
Lubelski - 10g
drożdze US-56 - 11,5g
na 20 litrów wody

30 min w 62-64 stC
45 min w 70-72 stC + 20 min do negatywnej próby jodowej
wysładzanie 5 lit w temp ~90 stC i filtrowanie. Po filtracji 22,5 lit.

Chmielenie:
Marynka - 75 min
Lubelski - 30 min
+ 3 lit wody dla uzupełnienia strat, co dało 23 lit.

Blg początkowe - 12,5

skandal
23-10-2006, 18:56
W niedziele na cichą poszło Karmelowe. Bardzo ładny zapach już ma, a i smak rokuje bardzo dobre piwo. Postoi z 1,5 tyg i butelkowanie. Teraz trzeba poczynić większe zakupy bo za tydzień albo 2 w planach kolejna warka. Jakieś ciemne lekkie i pszeniczne.
Tymczasem musze poczynić przygotowania do budowy wolnostojącej piwniczki w ogrodzie gdzie będę mógł w sezonie letnim przetrzymywać piwa dolnej fermentacji. Docelowa temperatura jaka powinna sie w niej utrzymywać to 5-8 stC, tak w lecie jak i zimą.
Kolejny plan to wykończenie dużego pomieszczenia na mini browar. Juz widzę te fermentatory i setki butelek na półkach :D

skandal
12-11-2006, 15:15
Dziś po 3 tygodniach cichej fermentacji zabutelkowałem warkę VIII Karmelowe z dodatkiem około 5-6g cukru na butelkę. Wyszło 47,5 butelki. Robi się całkiem przyjemne w zapachu i smaku, oby tak dalej.

Warka IX, narazie nie nazwana bo muszę się zastanowić w jakim stylu ją umieścić. Na burzliwej fermentacji stało 13 dni. Blg spadło do 4 z 12,5. Teraz już tydzień jest na cichej i dalej fermentuje. Drożdże US-56 na których jest robiona ta warka, faktycznie maja bardzo silny i charakterystyczny, powiedzmy owocowy zapach. Przy ostatniej kontroli zapach ten był aż zbyt silny. Mam nadzieje że nie będzie psuło smaku. Przy okazji kontroli połamałem troche wieko od fermentatora bo się cholerstwo nie chciało otworzyć. Zamknięcie tych plastikowych wiader jest do dupy, strasznie sie zaciska jeśli sie je zamknie całkowicie.

Kolejna warka lada dzień. Będzie to test, powiedzmy 5 lit piwa, ze słodu pilzneńskiego i tylko z chmielem aromatycznym. Chce zobaczyc jak to wyjdzie.

skandal
14-11-2006, 19:47
Parę słów oceny moich warek.
Warka II Stout Czekoladowy zrobił się najlepszy po 10 miesiącach po uwarzeniu, wszystkie smaki się wyklarowały i smakował nie tylko mnie, więc już tylko 3 butelki zostały.
Podobnie było z warką III Ciemne. Ta dojrzała trochę wcześniej jednak doczekało tego mało butelek.
Warka IV Pszeniczne. Nic nadzwyczajnego, dobra po prostu jednak do klasyki troche zabrakło.
Warka V Marcowe. Chyba moje najlepsze. Porównywane z jakimś Marcowym z Niemiec ostatnio wypadło lepiej. Wyraźniejszy zapach i smak. Kolor i nasycenie podobne. Piana też ale niestety gęsta tylko na początku, szybko opada. Właśnie je pije i w marcu robie z 60 litrów, nie ma bata.
Warka VI Pils. Nie jest zbyt dobre choć nie jest zepsute. Trudno powiedzieć co to spowodowało. Maczał w tym palce napewno ten smród który był wyczuwalny przy burzliwej. Chyba musi o wiele dłużej poleżakować choć nie wiem czy dotrwa bo pije się je dobrze tyle że mi przeszkadza taki powiedzmy nieprzerobiony smak chmielu.
Warka VII Ciemnawe. Dobre będzie choć musi jeszcze poleżeć. Smakiem przypomina Ciemne z III warki.
To tyle. :stout:

skandal
18-11-2006, 19:40
Dziś po zbyt długim czasie wreszcie uwarzyłem. Ma to być German Pilsener, ale górnej fermentacji o 12 stBlg
Zasyp:
Pilzneński (Baltic Malt) - 5 kg
do 16 lit wody

50 min -> 66 stC
10 min -> 78 stC

przed wysładzaniem 10,5 lit brzeczki o blg 17
Wysładzanie: temp 85 stC
I porcja 6 lit, 16 blg - razem 14 Blg
II porcja 4 lit, 8 blg - razem 13 Blg
III porcja 5 lit, 4,5 blg - rezem 12,5 Blg
wyszło 26 litrów

Chmielenie:
Lubelski 2,7% - 70g - 65min
-//- - 50g - 25min
-//- - 55g - 5min i 15min przy chłodzeniu

Po gotowaniu 24,5 lit o Blg dokładnie 12.
Starter US-56 500ml, fermentacja burzliwa 20-22 stC

skandal
26-11-2006, 15:48
Warka IX została dziś zabutelkowana. Wyszło 21,5 butelek 0,5l i 2 0,33l. Do refermentacji do butelek 0,5l po 5g a do 0,33 4g cukru. Piwo ładnie pachnie, narazie nie smakowałem
Warka X przelana na cichą. Blg 4,8. Piwo ma wspaniały zapach i smak. Chmiel jest łagodny, taki jak chciałem.

skandal
04-12-2006, 21:02
Miał to być Schwarzbier ale pozmieniałem ciut recepte i dodałem laktozy. Powiedzmy że będzie to Ciemne Słodkawe.

Pilzneński (BM) - 2,0 kg
Monachijski (Strzegom) - 2,5 kg
Karmel Jasny (BM) - 0,6 kg
Karmel Ciemny (Strzegom) - 0,3 kg
Carafa III (Wey) - 0,15 kg

30 min -> 57-59stC
60 min -> 66-68stC

Niestety musiałem się pozbyć dotychczasowo używanego termometru elektronicznego i warzyłem przy użyciu zwykłego termometru rtęciowego w którym, jak się okazało, coś się rozpieprzyło i pokazywał dziwnie, ale z grubsza się udało.

Porcja przed wysładzaniem: 14,5 lit - 18 Blg
I porcja wysładzania 4,5 lit
II - 4 lit -> 15 Blg
III - 3,5 lit
Całość 25,5 lit o Blg 14,2

Gotowanie:
Marynka 7,4% alfa, granulat - 28g - 90 min
Lubelski 2,7% alfa, szyszka - 30g - 45 min
Laktoza 250g - 5 min
2 łyżki ekstraktu barwiącego WES - 5 min

drożdże S-04 ze starterem ~ 1 lit

ilość końcowa 25 lit, 15,5 Blg

skandal
12-12-2006, 16:19
07.XII zabutelkowałem warke X. Wyszło 40x0,5 lit i 2x1 lit PET.

Dziś przelana na cichą warka XI. 24,5 lit, blg 4.

skandal
15-12-2006, 20:32
Ale gówno! Pierwsza degustacja warki IX i pierwsza butelka do kibla. Wiedziałem że te drożdze US-56 dadzą taki gówniany zapach i smak! Już to było czuć przy burzliwej. Zapach truskawek, smak owocowy, cierpki i kwaśny, jak wino. Natomiast piana i nasycenie bardzo dobre, również nachmielenie wydaje się dobre gdyby nie powyższe. Piwo to 3 tygodnie już w butelkach, teraz czeka je długieeee leżakowanie, może się troche poprawi tak jak Pils z warki VI.

skandal
30-12-2006, 16:48
W pierwszy dzień świąt zdegustowałem butelkę warki X Pilsener. Także na drożdżach US-56. Jest również dość kiepskie w zapachu i smaku, choć nie tak jak warka IX. Wszystko to wina drożdży, musiały sie zakazić. Narazie piwo jest dość gorzkie i śmierdzi truskawkami jakimiś. Ale że Pils z VI warki był podobny w smaku (choć bez owocowych smaków) na początku a po 5 miesiącach zrobił się dobry więc jest nadzieja.

skandal
31-12-2006, 12:37
Wczoraj zabutelkowałem warke XI. 30 bączków 0,33l i 25 x 0,5l. Po cichej piwo bardzo smaczne niestety słodycz z laktozy niewyczuwalna.

skandal
12-01-2007, 19:37
06. I 2007 - pierwsza warka w nowym roku - Johann Baptist Weissbier
Składniki i warzenie dokładnie według receptury. Niestety wydajność zacierania była mniejsza i po zadaniu drożdżami blg wskazywało tylko 11 a powinno 12,4. Tym razem nie sprawdzałem od początku blg i wysładzałem dalej nieświadomy że ostatnia porcja (2x5lit i ostatnia 6lit) mogła być o połowe mniejsza żeby uzyskać odpowidnie blg. Sama brzęczka miała świetny smak po gotowaniu. Drożdże bez startera ruszyły po 30h. Jutro przelanie na cichą.

skandal
19-01-2007, 17:17
15.I.07 - warka nr 13, dla wielu nieszczęśliwa, oby mnie to omineło.
Przepis zaczerpnięty z warzeń Mapajaka.

Zasyp na 15 lit wody:
Pilzneński (BM) - 3,3 kg
Carapils (Wey) - 0,3 kg
Monachijski (Strz) - 0,4 kg

65 stC -> 15 min
75 stC -> 45 min
i do 78 stC, tej temp 20 min aż próba jodowa wyszła jak trzeba.

Filtracja i wysładzanie:
1x4lit = 15,5 lit - 14 blg
1x5lit = 21,7 lit - 12 blg

Gotowanie:
100 min
Marynka, granulat, 15g - 90min
Lubelski, szyszka, 40g - 90min
Lubelski, szyszka, 20g - 60min
+ 1,35lit rozrobionego ekstraktu jasnego o blg 12

drożdze S-23
temp fermentacji głównej 12stC

Dziś sprawdzałem i niestety fermentacja ustała na 6st blg, zamiesząłem od dna, może jeszcze odfermentuje.

skandal
29-01-2007, 17:59
Uwarzona 27.I.07.
Zasyp na 18 lit wody (pH 5)
pilzneński - 2,0 kg
monachijski - 2,5 kg
karmel jasny - 0,17 kg
cukier - 0,2 kg

45 min -> 64 stC
15 min -> 74 stC do negatywnej próby jodowej (dodatkowo 10 min)
podgrzanie do 78 stC, filtracja:
15l o 14 Blg
wysładzanie:
4l - dało 19l - 13 Blg
3,5l - 23,5l - 13 Blg
Po pierwszej porcji do przefiltrowanej brzeczki dodałem cukru żeby zobaczyć już w tym momencie jakie będzie prawdopodobne Blg

Gotowanie i chmielenie: 90 minut
Marynka 35g granulat -> 90min
Lubelski 10g granulat -> 30min

Po schłodzeniu 21,5l - 13,7 Blg
starter drożdżowy S-23 0,5l

Fermentacja zaczeła się w temp 19-22stC po około 23 godzinach.
Teraz temp fermentacji 9-11stC

skandal
13-02-2007, 10:28
Ostatnimi czasy wykonywałem następujące prace:
24.I.07. - butelkowanie pszenicznego z warki XII, 46 butelek 0,5l, 200g glukozy do refermentacji
25.I.07. - przelanie na cichą Pilsa z warki XIII, Blg ustalił się na 5st. (z 12).
09.II.07. - butelkowanie warki XIII, 38,5 but 0,5l, 180g glukozy do butelkowania.
13.II.07. - przelanie na cichą Monachijskiego, trochę długo stało na burzliwej, Blg zeszło z 13,5 na ~4,8.
Dziś śrutowanie i jutro chyba będzie kolejny Pils, chyba że w nocy mi się koncepcja zmieni :)

skandal
18-02-2007, 11:54
16.II.07
Zasyp na 18l wody:
pilzneński - 2,5 kg
monachijski - 2,5
karmel. ciemny - 0,1
carafa III - 0,2

30min -> 55-56stC
60min -> 65-66stC

przed wysładzaniem - 12l/16Blg
I porcja wysł. - 4l - 16,5l/15,8Blg
II porcja - 3l - 21l/14Blg
III porcja - 4l - 23,5/13,5Blg
+ jeszcze ok 2l ale odciągnięte tylko ~1l -24l/13,5Blg

Gotowanie: 100min
Marynka 25g, granulat - 90min
Lubelski 10g, szyszka - 45min
Lubelski 20g, granulat - 45min
5 dużych łyżek ekstraktu barwiącego - na ostatnie 10min

Po chłodzeniu - 22l / 14 Blg
starter 0,5l - S-23
temp. fermentacji głównej - 8-11stC

skandal
18-02-2007, 12:06
W ostatnich dniach zdegustowałem swoje jesienne twory i pszenicze. I się zgarbiłem :mad:
Warka VIII kwaskowata, owocowe aromaty, nie dobra.
Warka IX w dalszym ciągu nadaje się jedynie na wylanie.
Warka X nadaje się do wypicia ewentualnie z sokiem, smakuje jak cydr trochę, za to piana najlepsza jaką miałem, jak to w kwasach :)
Warka XI jak na 1,5 miesiąca w butelkach można ocenić że nie będzie knotem jak poprzedniczki, smakuje jak mój Stout Czekoladowy na początku leżakowania, troszkę kwaskowate, ale potem zrobiło się dobre (kto pił ten wie). Pół roku i będzie do picia.
Warka XII niestety jak na pszeniczne ze szlachetnymi drożdżami wyszło strasznie gówniane, praktycznie bez pszenicznych smaków, 3 tygodnie w butelkach może jeszcze mało.
Podsumowując -jesienią na froncie górnej fermentacji poniosłem dotkliwe straty :(

skandal
23-02-2007, 17:46
21.II.07 - W zamyśle czerwony lager. Miałem troche kombinowania co zrobić z brzeczką po wysładzaniu. Zawsze zlewan do fermentatora a tym razem były zajęte. Musiałem podzielić brzeczke na 3 częsci (2 ferm. 10l i garnek). Później perypetie z 40l szklanym gąsiorem, niepewność co do drożdzy. Wszystko wyszło jednak i oby szło tak dalej z tym piwem.

Zasyp:
pilzneński - 2,0 kg
monachijski - 1,5
melanoidowy - 1,0
pszeniczny jasny - 0,2

62-64stC ->30min
72stC ->20min, + 10min dla właściwej próby jodowej

przed wysładzaniem 10,5l / 14 Blg

Wysładzanie:
I porcja - 4l = 18,5l / 13 Blg
II porcja - 3l = 21,5 / 11,5 Blg

Gotowanie:
Marynka, granulat 40g - 60 min
Lubelski, granulat 20g - 30 min

starter WLP 838 Southern German Lager od huanghua

ostatecznie 20,5l o 12,5 Blg

huanghua
23-02-2007, 17:56
starter WLP 838 Southern German Lager od huanghua

Starter tych drożdży jak zauważyłem rusza niemrawo, bez objawów pienienia i chęci ucieczki ze słoiczka.
Efekty końcowe są jednak bardzo obiecujące.

skandal
23-02-2007, 18:03
Tak jak Ci pisałem, ruszyły po 3 dniach w temp. 20stC. Teraz jeszcze brzeczka nie fermentuje stojąc w 10stC. Cierpliwość atutem piwowara :)

skandal
28-02-2007, 10:14
Drożdże WLP 838 zaczeły fermentować po 2 dniach.
Pils z warki XIII jeszcze całkiem bez gazu po 2,5 tygodnia po zabutelkowaniu.

Wczoraj zabutelkowana została warka XIV Monachijskiego, koncowe blg 4, 19,5l, butelki 28x0,5l i 8x0,66l.
Przelana na cichą warka XV Schwarzbier - 4,5 Blg

skandal
02-03-2007, 16:51
02.III.07 - tak jak rok temu, według receptury z BA z lekkim odchyłem co do słodu monachijskiego typ II z powodu jego braku. Poprzednie byłe świetne.

pilzneński - 5,0
monachijski - 0,5
monach. typ II - 0,3
carahell - 0,25

Zacieranie tak jak w recepturze.
Wydaje mi się że ostatnio nie uzyskuje odpowiedniej wydajności (po wysładzaniu). Z tych 6kg słodu było 23l brzeczki o 14,5 Blg + 4l o blg koło 8-9. Szkoda że na początku mojego zacierania nie robiłem takich dokładnych notatek, miałbym porównanie.
Chmielenie Marynką i Lubelskim.
I znów któraś warka z kolei pełna pływających przy gotowaniu farfocli. Kiedyś też to było ale nie w takich ilościach. Teraz przy zlewaniu do fermentatora dobry litr tego syfu jest. Może za drobno śrutuje.
Po schłodzeniu okazało się się że ulotniły się aż 3l wody. I koncowa objętość to raptem 20l :mad: Blg 14,5. Drożdże - gęstwa S-23 z poprzedniej warki.

mark33
02-03-2007, 18:55
Po schłodzeniu okazało się się że ulotniły się aż 3l wody. I koncowa objętość to raptem 20l :mad: Blg 14,5. Drożdże - gęstwa S-23 z poprzedniej warki.


Po odparowaniu 3 litrów Blg powinno się podnieść do 16,6 - mierzyłeś po warzeniu ?

mwa
02-03-2007, 19:06
Po odparowaniu 3 litrów Blg powinno się podnieść do 16,6 - mierzyłeś po warzeniu ?
Ja zauważyłem, warząc warkę VII-Koźlaka, jak to para skraplała się na zimnych rurkach od wody nad kuchenką i spadały brązowe krople- więc nie sama woda odparowuje (tak mi się zdało).

mark33
02-03-2007, 19:12
Ja zauważyłem, warząc warkę VII-Koźlaka, jak to para skraplała się na zimnych rurkach od wody nad kuchenką i spadały brązowe krople- więc nie sama woda odparowuje (tak mi się zdało).

Zdało :D

PS.
Mierzyłeś po warzeniu czy tylko przed.

skandal
02-03-2007, 19:56
Po też mierzyłem. W poprzednich warkach było tak że po odparowaniu 1-2l blg podnosiło się o 0,5stC.

mark33
03-03-2007, 13:05
Po też mierzyłem. W poprzednich warkach było tak że po odparowaniu 1-2l blg podnosiło się o 0,5stC.


Powinno podskoczyć o dwa punkty BLG, prawdopodobnie straty w osadzie mają większy udział niż samo parowanie, stąd ubytek litrów i brak wzrostu BLG.
Warzysz pod przykrywką czy w otwartym kotle ( większe parowanie) ?

skandal
03-03-2007, 13:06
Zostało mi 4l brzeczki koło 8Blg z Marcowego. Dodałem 0,4kg cukru i 2l wody. Nachmieliłem 5g Marynki przez 40min i 5g Lubelskiego na 5min przy gotowaniu i 15min po. Na początku przed gotowaniem i na jakieś 10min gotowania wsadziłem worek z chmielem po warzeniu Marcowego. Jednak efekt był nikły. Na koniec wyszło 6l/11Blg. Drożdże-gęstwa S-23.
Przy okazji. Chłodzenie nawet tych 6l w małym 10l fermentatorze plastikowym może doprowadzić do kurwicy. Chodziło się do 20stC dobre 40min (w wannie). Chłodzenia dużych warek bez chłodnicy sobie nie wyobrażam.

Bombadil13
04-03-2007, 09:45
Chłodzenie w małym fermentatorze plastikowym (w wannie).

To chłodzenie w plastiku i wannie to nie był dobry pomysł. Trzeba było lepiej przelać do metalowego garnka.

skandal
04-03-2007, 11:30
Wiem że w plastiku dobrze się nie chłodzi, ale takiego garnka nie mam, albo 4,5l albo 30l.

Bombadil13
04-03-2007, 16:55
Wiem że w plastiku dobrze się nie chłodzi, ale takiego garnka nie mam, albo 4,5l albo 30l.

To ten 30l byłby w sam raz. W takim garnku warkę 10l studziełem 18 minut. To tak jakbym miał chłodnicę. ;)

skandal
05-03-2007, 19:47
Wiesz, nie chciało mi się latać z tym duzym garem, ale napewno było by szybciej-większa powierzchnia chłodzenia i lepsze przewodnictwo od plastiku. Ale ciężki jest i chciałem sobie ulżyć.

skandal
08-03-2007, 12:09
Według receptury z BA, Mapajaka na Pilsa 13Blg, tamtoroczny wyszedł smaczny.
Chmielu miałem dokładnie na 10l piwa, więc zasyp na 10l.

pilzneński - 2,0kg
monachijski - 0,1
caramunich - 0,1
carapils - 0,1

30min -> 64stC
30min -> 72stC

po wysładzaniu i filtracji 12l / 11,5 Blg

Teraz się chmieli
Marynka gran. 25g - 90min
Lubelski gran. 4g - 30min
Lubelski gran. 4g - 5min

drożdże: gęstwa S-23

skandal
08-03-2007, 20:42
Powinno podskoczyć o dwa punkty BLG, prawdopodobnie straty w osadzie mają większy udział niż samo parowanie, stąd ubytek litrów i brak wzrostu BLG.
Warzysz pod przykrywką czy w otwartym kotle ( większe parowanie) ?

Nie wiem jakim cudem dopiero teraz zauważyłem ten post. Myśle że osad który usunąłem mógł mieć z 300ml. Warze zawsze pod przykrywką, zostaje tylko niewielki otwór na pare żeby nie kipiało. Byc może tym razem mogłem coś pomylić o 0,5l i stąd błąd, wcześniej wychodziło w miarę normalnie.

skandal
08-03-2007, 20:57
Dziś był dość pracowity dzień w browarze. Oprócz warzenia Pilsa:
- przelanie Mechanicznej XVIII na cichą, miało 3,5 Blg
- wymycie i wyparzenie butelek do zabutelkowanie Schwarzbiera XV
- zabutelkowanie XV, Blg końcowe 4, wyszło 20,25l (22x0,5 + 28x0,33), smak już mi się bardzo podoba, wyczuwalna paloność i wyrażna goryczka.
- Marcowe XVII, zamieszałem drożdże bo blg staneło 6 Blg

Parę dni temu przelałem też Red Alerta XVI na cichą tylko okazuje się że nie zanotowałem sobie tego a co gorsza nie zapisałem ile miał ale wydaje mi się że 5,5 Blg.

skandal
27-03-2007, 12:19
Widze że mam zaległości w tym dziale. Ostatnio wykonane:
08.III.07 - Przelania XVII Marcowe na cichą.
18.III.07. - XVI Red Alert - butelkowanie, było 39 but 0,5l, po 5g glukozy do butelki.
- XVIII Mechaniczna - butelkowanie, 10x0,5l, glukoza j.w.
- Przelanie na cichą XIX Pils.

skandal
27-03-2007, 12:21
Dzis chciałem uwarzyć jakiegoś Wiedeńskiego Lagera. Woda już miała odpowiednią temperature, słody przygotowane i termometr się zepsuł :mad: Coś mu pękło w środku i rtęć czy płyn rozlał sie po rurce. Ale za to mam czas na butelkowanie Marcowego.

skandal
12-10-2007, 15:18
Pracowite lato mineło, kasa zarobiona i już jest więcej wolnego więc rozpoczynamy :stout:
03.10.2007 - pora najwyższa wykorzystać słód wiedeński który już dawno został ześrutowany

Zasyp na 19l wody:
wiedeński - 3,5kg
pilzneński - 1,5kg
monachijski - 0,5kg
pszeniczny - 0,5kg

135 stF - 10 min
144 - 30
158 - 30
170 - 30

wysładzanie:
I porcja 3l - 17 Blg - 17l
II 2l - 16 Blg - 20l
III 3,5l - 15 Blg - 23,5l
i o dziwo jeszcze za wysoko, wiosną było zupełnie inaczej, kiepska wydajność
IV 2l - 14 Blg - 25l
V 3l - 13 Blg - 28,5l

Do gotowania przelane 23,5l
East Kent Gold 4,6% - 35g -> 60 min
Tettnanger 2,6% - 20g -> 15 min

po gotowaniu 22l, dodałem jeszcze 1l wody żeby obniżyć trochę blg - końcowa ilość 23,5l, 13 Blg
drożdże S-23, temp. ferm. 8-10stC

Dziś 12.10.07 przelane na cichą, 5 Blg, smakowo bardzo fajne, temp. ferm. 12-15 stC

Bombadil13
12-10-2007, 17:13
Skandal, a czemu Riot? Jakieś wspominki? Zresztą nie wiem, czy chodzi o ten Riot, o kórym ja myślę, ten z 1976?

skandal
12-10-2007, 18:55
To tytuł utworu pewnego hardcorowego bandu - Spider Crew, jeden z moich ulubionych kawałków w tym gatunku, jakby kto chciał posłuchać:http://www.myspace.com/spidercrew
Mam nadzieje że piwo będzie podobnie powalające :D

skandal
16-10-2007, 17:30
03.10.07 - z warzenia Vienna Riot zostało mi 5l brzeczki o 13 Blg. Wykorzystałem ją do słodkiego ciemniaka.
Dodatek:
4,5l wody
240g glukozy
Target 9,1% - 5g -> 60min
Tettnanger 2,6% - 10g -> 15min
2 łyżki stołowe ekstraktu barwiącego
300g laktozy
Wyszło 9l o 13,5 Blg
drożdże S-23, fermentacja w temp. 5stC
12.10.07 przelanie na cichą, fermentacja w 8-12stC

Smak po burzliwej słodki lecz trochę za mało chmielowy.

skandal
06-08-2009, 17:59
Sporo piwa się przelało od mojego ostatniego warzenia a jeszcze więcej od ostatniego wpisu. Słód, chmiel i drożdże leżą, niektóre grubo po terminie więc trzeba było wziąść dupe w garść i coś uwarzyć.
Od warki XXI uwarzyłem jeszcze:
Ciemne Wędzone - 20l - opinie były bardzo przychylne i nawet mi bardzo smakowało a jestem dla siebie zawsze bardzo wymagający. Potwierdzeniem tego było to że bardzo szybko zostało wypite. Chyba mój najlepszy ciemniak.
Pils 10 - 24l - również bardzo dobry się okazał niestety z czasem tracił na smaku ale to dopiero po pół roku leżakowanie częściowo w za wysokiej temp.
Aromatyczne Wiśniowe - 12l - Mimo dodania 350ml soku wiśniowego domowego aromat słabiuteńki ale piwo smaczne, ciemno bursztynowe i goryczkowe.
Karmelowe - 20l - Kolejny udany ciemniak. Niestety za długo go chomikowałem i po roku leżakowania też trochę smak sie pogorszył, przez za wysoką tem leżakowania zdaję się.

Wczoraj zrobiłem warkę 26 Ciemne, receptura niemal identyczna jak w Karmelowym tylko zamiast 50g karmelowego ciemnego tyle samo barwiącego.
Pilzneński - 3,2kg
Karmel jasny - 1,5kg
Barwiący - 0,05kg

64stC -> 30min
72stC ->30min

Spalt Select 4,6% - 25g - 60min
Lubelski 3,8% - 15g - 10min

19l - 13 Blg

Niestety o 1 w nocy okazało się że chłodnica nie będzie współpracować z powodu obluzowanego kolanka na rurce miedzianej. Zostawiłem brzeczke w kotle i stygło 15 godzin. Dziś dałem drożdże i idzie do lodówki na fermentacje w temp. 6-10st C.

skandal
14-03-2010, 20:02
5 lecie browaru Irbis było jakis czas temu. W samą rocznice nic nie stworzyłem ale teraz będzie prawdziwe WarZone. Temperatury w pomieszczeniu rewelacyjne - 9-12 stC więc cała seria nowych warek lagerów czeka na swoją kolej.

Jeszcze parę słów o warce nr 26. Długo stało na burzliwej - 22 dni. Później od razu butelkowanie. 1 dzień w 17-20stC i później już w 4-8stC. Po 4 dniach juz nagazowane i dobre. Te 19l kończyły się już w grudniu. Bardzo dobre wyszło. Ostatnio przy próbie Czerwonego Smoka z Fortuny usłyszałem że to moje piwo. Fakt podobne. Według tej receptury będę warzył stale to piwo.

11.03.2010 - warka 27 - Marcowe

Pilzneński - 5,0 kg
Monachijski - 1,4
Carahell - 0,25

Do 14l wody.
50-52 stC - 30 min
+ 4l wody -> 64stC - 15min
+ 4l wody -> 69-70stC - 20min

+ koło 40min bo próba jodowa negatywna
Wysładzanie w sumie 11l. Dało to 27,5l - 15Blg

Hallertauer Spalt Select - 45g w 30min gotowania - 60min
Tettnanger - 25g na ostatnie 10min
j.w. - 10g po gotowaniu i przy chłodzeniu

ostatecznie 25l - 15Blg

drożdże W 34/70, fermentacja - do rozpoczęcia fermentacji (koło 10h) w 17-19stC a następnie 9-11stC. Dziś żwawo fermentuje.

anteks
14-03-2010, 20:26
- 9-12 stC .
nie zamarznie przy -9°C ;)

skandal
14-03-2010, 21:34
nie zamarznie przy -9°C ;)

Oczywiście to błąd, ma być bez minusa :) Dzięki za czujność!

skandal
22-03-2010, 17:44
Będzie rzucanie mięsem.
Jakiś ... pech w tym roku. Temp do dolniaków cały marzec u mnie w pomieszczeniu świetna a tu najpierw ta poczta zafajdana mi ponad tydzień koperte z drożdżami słała a teraz BA juz mi pakuje 7 dni kolejne surowce. M.in. kolejne drożdże bez których stoje :mad: Nosz .... Zaraz szlag trafi odpowiednia temp i g uwarze. I po kiego grzyba szybka przedpłata i opcja z kurierem. Musze sie napić bo szlag mnie trafia.

ART
22-03-2010, 18:25
No kara, kara musi być :D

skandal
22-03-2010, 20:12
Ale za co, za co?

Odp. - Za jajco? :D

Marusia
22-03-2010, 21:26
Skandal - to skandal, że pytasz - 2 sklepy na b.bizie są:D

Seta
22-03-2010, 22:10
Skandal - to skandal, że pytasz - 2 sklepy na b.bizie są:D

Coś mi się wydaje, że jakoś jeden ostał...

ART
22-03-2010, 22:16
Przejściowo, mam nadzieję.

skandal
23-03-2010, 09:55
Aa o to chodzi :D
I te sklepy są błyskawiczniejsze w wysyłce?
Ale istnieje prawdopodobieństwo że skorzystam niedługo to się okarze.

Marusia
23-03-2010, 09:57
okarze.

O karze to już Art wspominał:D

mj_p
23-03-2010, 18:07
BA już mi pakuje 7 dni kolejne surowce.

nie jesteś sam - jestem w dokładnie tej samej sytuacji (choć w moim przypadku temat nie jest pilny i mogę czekać). Chyba BA ma w tym momencie jakiś ogólniejszy problem...

Przy tej okazji (sorry, że rozwodzę się o tym nie na swoim wątku): komplementy dla załogi CP za elastyczność przy ostatniej wysyłce zestawów śrutowych (płatność dotarła w czwartek, tego samego dnia wysyłka i towar dotarł do mnie w piątek - bardzo mi na tym zależało) :kwiatek:

skandal
23-03-2010, 20:29
Dziś wysłali. Tyle że jutro robie przelew na cichą więc i tak te nowe drożdże mi latają koło... Będą na zapas w razie kolejnych niespodzianek. Następna warka albo jakiś lekke czarne albo ciemne karmelowe jak warka 26-może jutro.