PDA

Wersja pełna: : wieliczański mikrobrowar PrzemAś - wystartował!


przemar
05-09-2005, 23:51
Musze się wszem i wobec pochwalić być może udało mi się dołączyć do piwnej braci. Nie wiem do końca czy można tak powiedzieć po zrobieniu piwka z gotowca, ale od czegoś trza zacząć.
Dziś po 6 dniach zabutelkowane zostało moje pierwsze w życiu piwko, odbyło sie to z niemałym udziałem mojej lepszej połowy, która również nie wzbrania się przed konsumpcją złotego napoju:).
Odfermentowało do 1,5 blg, ale ile miało na starcie, tego nie wiem, gdyż . . . . . . z nerw zapomniałem sprawdzić :o .
Wyszło jak na razie dość mętnawe, może będzie lepiej, ale najważniejsze że chyba będzie się je dało wypić co sądzić można po obenym smaku i zapachu - przypomina lekko piwo :kwiatek: .
Teraz trza zdecydować jaki następny krok :)

przemar
05-09-2005, 23:56
próbuję ukazać jego klarowność :)

przemar
11-09-2005, 13:44
To znowu ja a raczej my :)
Już nie wytrzymałem, do niedzielnego obiadku otwarłem butelkę piwa, prawie jak zawsze - tylko że tym razem to było MOJE PIWO :kwiatek: :impreza: może jeszcze nie do końca bo z brew kitu Coopersa ale zawsze.
Po 6 dniach od zabutelkowania w piwnicy w temp 18 stopni jest lekko nagazowane i piana trochę nie trwała, klarowność wg mnie ok i co najważniejsze smakuje jak piwo :D nawet ze smakiem się da pić.

Dziś też zakupiłem swój pierwszy kocioł zacierno - warzelny na krakowskiej tandecie od kupców ze wschodu za całe 20 dychy - jakość równa cenie, zrobiony jest chyba z blachy od konserw :), napęd mieszadła będzie realizowany przez zespół przekładni mięśniowo-kostnych ale na razie musi starczyć.
Zamówienie na ześrutowane słody pójdzie dziś wieczorem, jak się do końca zdecudyje co to będzie i drugie podejście będzie już z zacieraniem o czym nie omieszkam donieść.

DZIĘKUJE WAM UCZESTNIKOM NINIEJSZEGO FORUM, ZA PRZEKAZYWANĄ TU WIEDZĘ Z KTÓREJ MY "ZIELONI" CZERPIEMY CAŁYMI GARŚCIAMI.
Za wasze i nasze zdrowie :stout:

Dałem skosztować mojej 6,5 letniej córce :) opinia - "smaczniejsze niż restauracyjne" ;)

Shlangbaum
11-09-2005, 15:25
Dziś też zakupiłem swój pierwszy kocioł zacierno - warzelny na krakowskiej tandecie od kupców ze wschodu za całe 20 dychy - jakość równa cenie, zrobiony jest chyba z blachy od konserw :)
Ile litrów ma ten garnek ??

przemar
11-09-2005, 16:29
Gdzieś między 16-17 litrów, 15 litrowy fermentator się w nim mieści.

Shlangbaum
11-09-2005, 18:05
Fajny :cool: A są też większe u Ruskich czy te są największe ?

anteks
11-09-2005, 18:16
Dałem skosztować mojej 6,5 letniej córce :) opinia - "smaczniejsze niż restauracyjne" ;)
:eek: pije w domu i restauracji ;)

anteks
11-09-2005, 18:53
sam posiadam taki sam garnek i jestem z niego bardzo zadowolony jedyną wadą jest pojemność (warki tylko 15-17l)

przemar
11-09-2005, 19:51
do Shlangbaum'a
- nie mieli większego a ten był w ogóle jedyny taki na całej tandecie, były ale mniejsze. Teraz ta tandeta to istna kicha, same ciuchy.
Anteks - czym pod nim palisz gazem czy prądem, bo z tego co zauważyłem już w domu to ma on lekko wklęsłe dno i nie wiem czy bez styku z płytą grzejną, po pierwsze nie spali mi się pole grzejne, a po drugie czy będzie wystarczające przekazywanie ciepła, no chyba że pod obciążeniem warki dno "odda". I czy w związku z tak cieńką blachą nie przypala od razu?
Co zaś do mojej córki :), to jak tylko zauważy, że tata ma piwko, to natychmiast melduje się po piankę, a potem i po łyczek. Jej zdanie jest dla mnie bardzo cenne :D. Ostatno na Słowacji uraczyła nas z małżonką takim tekstem "kiedy wreszczie pójdziemy do knajpy na piwo?" - dobrze że byliśmy w lesie i nikt nie słyszał ;). A faktycznie miała obiecaną czekolade na gorąco, a my oczywiście piwko, więc jej pytanie to była troska o nasze pragnienie :).
No to :stout:

anteks
11-09-2005, 19:57
gotuję na kuchence gazowej,zacier ani razu się nie przypalił ,oczywiście pod waruniem że co jakiś czas go zakręcisz :D

przemar
14-09-2005, 22:04
Właśnie mój pierwszy zacier ma przerwę :) usiłuję zrobić cuś na kształt Pale Ale więc metoda infuzyjna w stałej temp. Nerwy jak chłolera . . , najbardziej się boję żeby o czymś nie zapomnieć :(. Resztę procesu opisze później muszę doglądać moje maleństwo :)

przemar
15-09-2005, 20:22
No i już, zacząłem około 23, skończyłem o 5.30. o 7 do pracy. Następnym razem zaczne w piątek wieczorem :). Z 2kg pale ale Weyermann i 0.1kg caramunich typ II wyszło około 11,5l 12,5 blg. Zobaczymy co się z tego urodzi po przegryzieniu się z S-04.
Moje pierwsze warzenie można krótko podsumować - na początku był chaos :D
Zobaczymy, mam nadzieję, że bedzie jednak :stout: .

przemar
20-09-2005, 20:58
No, dziś zlałem to na cichą, ale odfermentowało jedynie z 12,5 - 13 do 5blg :confused: przez ostatnie dwa dni nie spadało więc zdecydowałem się przelać.
Czy to aby nie za mało?, czy czegoś nie zawaliłem?. Ponadto mętniak taki, że światło przebić się nie może, coś mi mówi /nie doświadczenie bo takowego nie mam :)/, że raczej nie ma szans się sklarować na cichej. Ale studiując forum kilka razy trafiłem na informację, że ze słodu Pale Ale tak być może, więc nie wyrywam włosów z głowy. Martwi mnie tak duże blg końcowe. Dla próby drożdże zlałem do słoika i znów zaskoczka, wszyscy w temacie drożdży piszą że mają być dwie warstwy drożdży a na górze młode piwo u mnie oczywiście odwrotnie? . . . od dołu drożdże, piwo i znów drożdże jakby takie tłuste? :confused: i znów nie tak jak miało być :( .
Ale jako że to moja pierwsza warka z zacieraniem nie upadam całkiem na duchu :D .

Krzysiu
20-09-2005, 21:49
Przestań panikować!

... odfermentowało jedynie z 12,5 - 13 do 5blg ... Czy to aby nie za mało?, czy czegoś nie zawaliłem?... Nic nie zawaliłeś. W warunkach domowych to raczej normalna gęstość po fermentacji. Zdziwiłbym się, gdyby była niższa.

Ponadto mętniak taki, że światło przebić się nie może, coś mi mówi, że raczej nie ma szans się sklarować na cichej. Ale studiując forum kilka razy trafiłem na informację, że ze słodu Pale Ale tak być może... Nie widziałem piwa, które byłoby klarowne po pięciu dniach fermentacji. Po tygodniu cichej powinieneś mieś piwo jak szybę - Safale bardzo łądnie się klarują. Słód raczej nie ma nic do tego.

Dla próby drożdże zlałem do słoika i znów zaskoczka, wszyscy w temacie drożdży piszą że mają być dwie warstwy drożdży a na górze młode piwo u mnie oczywiście odwrotnie? ... od dołu drożdże, piwo i znów drożdże jakby takie tłuste? ... A to młode piwo w słoiku to niby co robi? Oczywiście fermentuje, więc część drożdży tworzy pianę na powierzchni (to w końcu górne drożdże), zabełaj porządnie, to się zsiądą, ale nie licz na to, że utworzą jakieś barwne warstewki. Otrzymasz raczej słoik błota o zniechęcającym wyglądzie.

I jedna prośba - spróbuj więcej pisać o piwie, a mniej o konstrukcji "tandeciarskich" garnków.

przemar
21-09-2005, 16:05
Dzięki Krzysiu za pozbawione zabarwienia emocjonalnego rzeczowe podejście do moich obaw.
O garnku nie będę już pisał. :D
Czekam z niecierpliwością co wyjdzie z mojego pierwszego warzenia, jak dla mnie już smakuje obiecująco. Z niecierpliwością czekam na opróżnienie fermentatora aby mogło się tam znaleźć następne Alt Bier wg przepisu Mapajaka słody już czekają :)
:stout:

przemar
23-09-2005, 19:56
właśnie jestem w trakcie popełniania swojej 3 warki.
Zamiar cos na kształt alternatywy dla pilsa wg Mapajaka czyli Alt Bier.
pilzneński 2-3 EBC 1kg
monachijski 14 EBC 1,3kg
caraaroma 300-400 EBC 0,05kg
właśnie się zorientowałem że miałem dać więcej caraaroma gdyż ma on ebc mniejsze od uzytego przez Mapajaka słodu karmelowego ciemnego ale może jakoś będzie :).
zacieranie:
64-45min
74-15min
magnum 25g 10% przez 1,5h.
Właśnie stoi na 1-szej przerwie w kocyku.
Ma być zadane S-04 z poprzedniej warki.
Reszta po zakończeniu procesu - do roboty aby :stout: .

przemar
24-09-2005, 08:57
Drożdże czynią swoją powinność dostały papu dziś jak wstałem.
W sumie wyszło prawie 13l piwka /wg podziałki na łyżce/ o 12,5blg, było by pewnie trochę więcej gdym się wcześniej zorientował że dekantując po gotowaniu do fermentatora lekko otwarł mi się zawór i miałem dodatkową robotę :( . Cmiel wylazł z podwójnego woreczka, ponoć przeznaczonego do tego celu ;), być może było to podyktowane zbyt intensywnym gotowaniem brzeczki w pewnym momencie.
Fermentację będę prowadził w kotle zacierno-warzelnym, gdyż gospodarka fermentatorami wymusza takie posunięcie.
Warka #2 siedzi w piwnicy w 15C, dopiero 4 dzień, ranyyyy jaką jeszcze ilością cierpliwości się muszę wykazać :p aby :stout:

przemar
26-09-2005, 13:41
Moja warka #3 to pierwsze moje piwo na którym widziałem pianę o której rozpisują się koledzy na forum. Pokrywke gara przyłożyłem paczką gazet na makulature bo wybierała się na spacer. Wydaje mi się że jej brak w poprzednich dwóch warkach to brak natlenienia, tej go nie brakowało :).
Zadane starterem S-04 który już sam się pięknie pienił w sobotę rano odfermentowało do dziś do 4blg i dalej lekko gazuje, smak wykazuje sporą goryczkę. Nie zrobiłem próby jodowej po pierwszej przerwie, ale cuś mi się widzi, że jak tak ładnie odfermentowało i ma dość wytrawny smaczek, to czy aby w drugiej przerwie było jeszcze coś do roboty dla tych mikrobów w garze?
Ale pachnie i smakuje pięknie. Jutro wieczorem kolejny pomiar blg.
Wasze /tych co tu zaglądną do moich wypocin/ zdrowie :stout: .

Reszty piwowarskiej braci oczywiście też :stout: .

przemar
03-10-2005, 21:49
No i #2 poszła do butelek, klarowna w żaden sposób to ona nie jest. Dwa tygodnie cichej w temp 15-17 C nic nie poprawiło w tym temacie.
W smaku jak na razie mocno przebijająca goryczka, chyba zbyt mocno nachmielona, ale smaczek niczego sobie, postoi jeszcze trochę to zobaczymy, ale na optykę do ludzi to to się nie nadaje.

Zwać się będzie chyba ALEmętniak :D

przemar
10-10-2005, 20:28
Dziś przyszedł czas na butelkowanie #3 odfermentowała do 2,5 blg. ok. 5,5% alk. Barwa lekko bursztynowa prawie idealnie klarowne :), mój brewkit nie był tak czysty.
w smaku dość wytrawne (takie jak lubi moja lepsza połowa), dobrze goryczkowe, bardzo smaczne, warte polecenia.
Bedzie to pierwsze piwo z którym wyjdę do ludzi dla obiektywnej oceny :).

przemar
15-10-2005, 21:13
Jako swój pierwszy lager !!!!
uwarzyłem coś takiego:
pilzneński 2,4kg
monachujski 0,2kg
carapils 0,15kg
carramunich 0,05kg

zacieranie 64/40min, 72/40min
magnum 12,7% - 15g na 90 min
lubelski 4,1% - 15g na 15 min

wyszło 13l - 12,5blg.

Słody dwa dni ugniatałem wałkiem :kac: kupno śrutownika jawi się jak wybawienie, tylko jak przekonać drugą połowę że to konieczny w kuchni sprzęt?

Zadane s-23, jutro powędruje do piwnicy do 14C.
A potem zobaczymy co z tego wyjdzie :).

przemar
21-10-2005, 14:06
Lagerek bulgota dalej w piwnicy w temp. 13C.

Odnotowałem pewien postęp, tym razem słody wałkiem gniotłem 1 dzień, co prawda złamałem jedną rączkę więc musze oczywiście odkupić wałek ale jakoś poszło, już wiem że carapils jest znacznie twardszy niż pilzneński.

poszło:
pilzneński 2,35
monachijski 0,47
carapils 0,15

zacieranie 45 min. w 64--62C, 30min - 72 podgrzane do 76-77 i filtrowanie.
Zadane S-04 z odzysku.
I teraz to co mnie martwi, a mianowicie wyszło 13l brzeczki o blg 12, nie wiem czy dobrze liczę, ale wychodzi mi gdzieś około 53% wydajności co jest chyba cieniutko. Być może wynika to z uzycia wałka, ale przy #4 używałem nawet blendera, w czasie wysładzania na powierzchni wysłodzin było dużo mąki a wydajność też wyszła ok. 57% i to mnie trochę niestety martwi.

przemar
27-10-2005, 20:50
mała poprawka do warki 5
Własnie przygotowując się do kolejnej wareczki zauważyłem w szafce woreczek ze słodem, jakże wielkie było moje zdziwienie, gdy okazało się, że jest to słód monachijski, który miał iść do #5 :eek: :D
Jest z tego przynajmniej jeden element pozytywny, a mianowicie wyszło w rezultacie 13l brzeczki o 12blg, co daje wydajność lekko ponad 63%, a nie 53%, a więc sliwy na dłoniach po wałkowaniu nie poszły na marne :))))).
Obie poprzednie warki tj. 4 i 5 siedzą na cichej.
:stout:

przemar
29-10-2005, 16:40
Popelniłem swoją 6 wareczkę, wg przepisu z pozycji ksziążkowej zakupionej przez Mapajaka dzielącego się z nami jej zawartością :).

Guinness Extra Stout
zaadaptowałem to na zasadzie składu procentowego, i tak:

pale 2,1kg
karm jasny 0,095kg
palony jęcz. 0,25kg
płatki jęczm. 0,35kg

udało mi się uwarzyć 15l i osiągnąć 11,5 blg.
Chmielenie nagnum 12,7% i East Kent Goldings 6,1% wg moich obliczeń oczywiście zciągniętych z niniejszego forum :) powinienem mieć IBU ok 38.

No i słówko o drożdżach 1084 Irish Ale - o rozgniataniu wewnetrznej saszetki już sporo było ;) ja dodam jedynie że wraz z lepszą połową stwierdziliśmy - pękła i OK. Na drugi dzień brak rezultatu więc nie zastanawiając się długo ciach nożyczkami i . . . oczywiście saszetka w całości. Poszło wszystko do wcześniej, na wszelki wypadek przygotowanego słoika. No ale niestety po około 30 godzinach nic w słoiczku nie drgnęło, zadałem to dziś do fermentatora w tem 21C mam nadzieje że ruszy. A jak nie?

W tej chwili wszystkie trzy fermentatory mam zajęte :kwiatek: w piwnicy na cichej lagerek, w mieszkanku na cichej normalne piwko bez słodu monachijskiego, który schował się w szafce, no i stout.
Robie chwile przerwy - do opróżnienia wszystkich fermentatorów i zagojenia śladów działania rączek od wałka na mych dłoniach.

Krzysiu
29-10-2005, 17:32
A nie lepiej, zamiast kupować przesadnie wypasione drożdże, zainwestować w śrutownik?

przemar
29-10-2005, 17:48
Oczywiście pracuje nad tym :), czyli nad moją zoną, bo to przecież niedzowny sprzęt kuczenny :))).

Wielki_B
29-10-2005, 21:52
Kilka przykazań, które stosuję:
1) nie bierz się za zacieranie, jeśli nie masz drożdży gotowych do boju! Nie ma chyba nic gorszego niż brzeczka oczekująca...
2) saszetkę Wyeastów rozgniataj natychmiast po otwarciu paczki z BA, choćbyś zamierzał na nich robić piwo dopiero za dwa tygodnie (jesli rozgnieciesz pożywkę to saszetka może sobie długo stać napęczniała i nic jej nie będzie, a jak ta operacja Ci sie nie uda, ta masz dość czasu aby użyć np. młotka),
3) nie ma to jak gęstwa drożdżowa - wyciągasz z lodówy w czasie zacierania i dodajesz natychmiast po schłodzeniu brzeczki.

przemar
30-10-2005, 09:43
Pewnie masz rację, ale że to są moje pierwsze jak Krzyś pisze wypasione drożdże, to chciałem je uruchomić aby służyły i w przyszłości. W lodówce mam gęstwe S-04 i właśnie się zastanawiam co teraz bo dalej nie widać aby 1084 wzięły się do roboty.
Czy zdarzyło się komuś że to w ogóle nie wystartowało?, jak się nie ruszy do wieczora to chyba wsadzę 04, tylko czy one na wzajem się nie zagryzą?, czy są kompatybilne? :confused: :)
Oby przyszłość jawiła się w jasnych kolorach :stout:

Krzysiu
30-10-2005, 11:34
Myślę, że śmiało możesz jeszcze jedne dzień poczekać. Ja w piątek zrobiłem starter z WLP 023, wczoraj nie dał śladu żcia, więc do brzeczki wsypałem suche Muntonsy, a starter miałem wylać. Ale coś mnie tknęło i nie wylałem, a dzisiaj na starterze jest ładna pianka. Pewnie te Wyeasty słabo rozbudzone były; ja bym się nie krępował i dotlenił brzeczkę przez kilkakrotne przelanie, powinny ruszyć z kopyta.

Wyeasty i Safale nie zagryzą się, ale efekt w piwie będzie taki, jaki dadzą drożdże aktywniejsze. Proponuję jednak podratować wyeasty i poczekać przynajmniej do jutra.

przemar
30-10-2005, 18:33
Wyszedłam dziś z domku około 13.oo w fermentatorze cisza i spokój, po powrocie teraz 19.20 z lekkim drżeniem serca podnosze pokrywkę fermentatora i tu moim spragnionym tego widoku oczom ukazała się . . . . . . piękna pianka - uffffffff.
Mój stout rozpoczął swą drogę, aby zakończyć ją w czeluściach mego, moich znajomych i przyjaciół gardzieli.
:stout:

przemar
30-10-2005, 18:38
Ze szczęścia zapomniałem podziękować za spostrzeżenia i uwagi kolegów. Wasze i nasze :stout:

przemar
05-11-2005, 17:52
Qrde rozbiłem dziś termometr, niech to . . .
A poza tym #5 poszła do butelek, wyszło 11,5l, a stout na cichą, odfermentował do 3blg.
Wareczka 5 zwana zapominalską :D oparta na samym słodzie pilzneńskim ma wyraźną kwiatową woń i posmak, a ponadto czuć jakby miodem była zaprawiana.
Obie nadzwyczaj jak na mnie klarowne.

przemar
29-11-2005, 22:07
Po wielu trudach mój browar zaopatrzył się w nowe urządzenie, dzięki któremu już nie będę niszczył więcej wałków mej małżonki.
Na fotkach mój najwierniejszy pomocnik, pochłaniacz piwnej pianki ;) przygotowujący ziarenka na najbliższą warkę, która już oczekuje po zacieraniu na jutrzejsze warzenie.
Bliżej o niej jutro po zakończeniu procesu.

ART
29-11-2005, 22:19
podoba mi się patent na zadymkę powstającą podczas śrutowania :D

Twilight_Alehouse
29-11-2005, 22:24
podoba mi się patent na zadymkę powstającą podczas śrutowania :D
Mi też. Jutro wypróbuję, dzięki temu nie będę musiał sprzątać kuchni :)

przemar
29-11-2005, 22:33
To jest patent we wstepnej fazie, nastepnie został zmodyfikowany w ten sposób, że do kuchni przytargałem fotel z drewnianą podpórką pod rękę, / oczywiście mej lubej nie było w domu/ do niego przykręciłem śrutownik /Art powninien rozpoznać swój towar :)/, a worek w stanie wyprostowanym spoczął na drewnianej ławeczce poniżej, co pozwoliło w całości wykorzystać jego pojemność.

Wielki_B
29-11-2005, 23:00
Ja taki patent stosuję w wersji bardziej zaawansowanej. Bowiem używam długiego foliowego "rękawa" skierowanego wprost do fermentora. Tylko silnik mam zdecydowanie bardziej szybkoobrotowy:D .
Zdejmij korbę i zamiast motylka wkręć długą śrubę z niepełnym gwintem i obciętym łbem. Zapnij do tego wiertarkę, a córcię (śliczna pociecha) wyślij do koleżanek ;) :D

przemar
29-11-2005, 23:29
Mechanizacja śrutownika to następny krok, zastosuję wkrętarkę akumulatorową gdyż ma możliwość płynniejszego regulowania obrotów. A co do mojej małej to najsmieszniejsze, że ja nie mogłem dorwać się do korby, a o tym żeby odeszła od produkcji to nawet nie chciała słyszeć :) może z niej co będzie i w przyszłości stary ojciec będzie mówił jedynie: dodaj tego, lub tamtego, spróbuj tak, czy siak i spokojnie sączył piwko, wiedząc że rodzinny browarek jest w dobrych rękach :D

przemar
09-12-2005, 19:44
tak więc o kolejnej warce do której przygotowania obrazują powyższe obrazki.
To kolejny lager tym razem na otrzymanych drożdżach Wyeast 2000 Budvar Lager

pilzneński 2,4
monach 0,9
carapils 0,18
carramunich 0,068
karm. jasny 0,02

53C-15min
62-60 - 45min
72 - 20min
-78 i filtracja

Wyszło 18l - 12,5blg, IBU - 40
Od 1.XII w piwnicy w temp. między 10-9C, dziś blg 7, mam nadzieje że nie przyjdą szybko duże mrozy bo temp. w piwnicy może spaść do zbyt niskiej.

Jutro spróbuje powtórzyć swoje pale ale-warka #2 bo mnie bardzo smakowało, a nadto było prawie takie samo jak smocza głowa, tylko pozbawione na szczęście posmaku Smoczej Głowy który moja zona określiła mianem smaku płynu do trwałej/nie wiem czy go w desperacji próbowała/ ale niech będzie. Tym razem postaram sie jedynie aby było bardziej klarowne, bo co do smaku to żadnych poprawek. Jestem bardzo ciekawy na ile wyjdzie podobne, zobaczymy jak to jest z ta powtarzalnością w warunkach domowych.

Zapomniałbym o moim stoucie a'la guines który siedzi w buteleczkach w piwniczce, wyszedł slicznie klarowny, jes\zcze resztkami woli powstrzymuje się przed jego degustacją, ale chyba już nie na długo starczy sił :).
Pozdrówka dla wszystkich :stout:

przemar
13-12-2005, 21:17
A o to moja kolejna wareczka

pale ale 2,85kg
karm. jasny 0,24kg
pilzeński 0,15kg

Chmielenie:
Magnum szyszka 13,9%, 11g przez 90 min
Lubelski 4,1% 7g, przez 15 min
Goldinks E.K 6,1% 6g przez 10min

W stosunku do mojego poprzedniego PA obniżyłem temp. zacierania aby dłużej pożyły B-amylazy i siedziało przez 85 min 66->65
15min ->78 i odstawione do filtracji.

W efekcie wyszło niecałe 18l i jakieś 11,7blg czyli górne kanony stylu / przynajmniej tak mi sie wydaje :)/ i jak podaje ProMasch powinno mieć kolorek w granicach 19EBC i 33 IBU - czyli też w normie.
Drożdże 1084 Irish Ale ze stouta zadane wczoraj, piana po około 16 godzinach, fermentuje w temp. 19-20C.

Niemniej przeliczyłem ProMash'em poprzednie warki pod względem IBU i wychodzą mi dość duże różnice pomiędzy tym, a liczonym wg tabelki chyba Naczelnika.
Obawiam się, że będzie za mało nachmielone, a przedewszystkim nie czuć zapachu chmielu. Zastanawiam się aby nie zamówić szybko tabletki i nie dołożyć do cichej, ale jak przeczytałem na forum dawkowanie ma dość duży rozrzut i co tu zrobić i ile tego dać i czy w ogóle aby wzmóc zapach.
pozdrawiam :stout:

przemar
02-12-2006, 12:14
No i wystartowałem ponownie :):kwiatek: , po takiej przerwie to prawie tak, jakbym zaczynał od początku.
zobligowany temepraturami musiałem uwarzyć cosik górnej fermentacji, no i słodu Pale Ale brak, więc na szybko poszło
pilzneński 1,3kg
monachijski 1,1kg
karm. Jasny 0,1kg

chmiel w szyszkach z przed roku przechowywany w słoiku - na zapach troche zwietrzały więc sypnąłem więcej :). Drożdże suche po terminie przydatności do sporzycia S-04, przechowywane w lodówce - zrobiony starter poszły jak należy. Poszło do fermentacji 10l 12.5Blg - dziś zlane na cichą przy 4Blg. Goryczka jak na mój smak - nawet większa niż powinna a dałem 30g szyszek na 90min przy alfa kwas - 13,5 ale tak miał jak był świeży i jeszcze 7g lubelskiego 4% na 10 min.

Następne bedzie eksperymentem z imbirem.:stout: