PDA

Wersja pełna: : poszukiwany mały sierściuch


Cyrkonia
18-09-2005, 15:23
obiecałam znaleźć małego kociaka dla córek znajomego........
kociak się znalazł tydzień temu, ale wczoraj zwalił jakieś naczynie i najadł się szkła :(
wiec od nowa szukam kociaka.......
jakby ktoś miał na zbyciu jakiegoś puchatego to bardzo proszę o informację, bo dziewczynki bardzo płaczą za kociakiem....
nie musi być rasowy - może być kundlem, byle puchatym...........
aaa, i najlepiej żeby nie miał wciśniętego nosa ...

żąleną
18-09-2005, 15:30
Sprawdź PW.

ART
18-09-2005, 15:33
Sprawdź PW.
dalej nic :(

żąleną
18-09-2005, 15:39
Utożsamiasz się z wszystkimi uczestnikami forum? :D

Cyrkonia
18-09-2005, 15:40
Sprawdź PW.
sprawdzone

żąleną
18-09-2005, 15:47
Wiem. :D

Cyrkonia
18-09-2005, 15:47
Wiem. :D
Ciekawe czy ART wie :D

ART
18-09-2005, 16:16
Wiem :DCiekawe czy ART wie :D

nie wiem. ale mogę :D

Cyrkonia
18-09-2005, 16:20
nie wiem. ale mogę :D
każdy może jak się postara :D

kiszot
19-09-2005, 09:57
Sierściuch to tak bardziej pod psa mi podchodziło. :D

Cyrkonia
19-09-2005, 09:58
nie musi być rasowy - może być kundlem, byle puchatym...........
aaa, i najlepiej żeby nie miał wciśniętego nosa ...
kociak nadal poszukiwany PILNIE!!!! Koniecznie kudłaty tzn. z wydłużoną sierścią.

adam16
19-09-2005, 11:18
Sierściuch to tak bardziej pod psa mi podchodziło. :D
Chopie, coś Ci się pomytliło. Sierściuch to zdecydownie kot.

cyborg_marcel
19-09-2005, 14:57
Cyrkonio, szkoda, że nie zapytałaś wcześniej... 15 września na świat przyszło takie małe, czarne i kudłate, ale niestety od wczoraj jest już zaklepane na ślepo (przyszly właściciel nie widział, a ono oczka też ma zamknięte). Ale życzę powodzenia - teraz jest pora wydawania owoców wakacyjnych romansów, więc na pewno inne kocię się znajdzie. :)

Cyrkonia
19-09-2005, 15:47
Cyrkonio, szkoda, że nie zapytałaś wcześniej... 15 września na świat przyszło takie małe, czarne i kudłate, ale niestety od wczoraj jest już zaklepane na ślepo (przyszly właściciel nie widział, a ono oczka też ma zamknięte). Ale życzę powodzenia - teraz jest pora wydawania owoców wakacyjnych romansów, więc na pewno inne kocię się znajdzie. :)

15 września to dla znajomych też był zaklepany już kociak..... cudna niebieska koteczka, z białym krawacikiem i białymi skarpetkami (mama pers, tata syberyjski), niestety kociak nadal walczy o życie. Jeśli przeżyje to i tak już nie zostanie oddany. Zostanie ze swoją mamą.

Jeśli chodzi o "wakacyjne owoce" to nie jest to takie proste. Ponad rok temu szukałam małego kociaka do towarzystwa dla mojej chorej kotki. Znalazłam wtedy ogłoszenie "oddam kotki (dachowce) w dobre ręce". Zadowolona pojechałam zobaczyć kotki i aż mi szęka opadła gdy usłyszałam że ludzie za kociaka chcą 500zł. Oczywiście nie wzięłam kociaka. Stwierdziłam że jak mam zapłacić to już niech ten kociak będzie jakimś mieszańcem rasowych kotów, albo przynajmniej niech ma komplet szczepień. Takim sposobem znalazła się Aza, która miała być MaineCoonem, a okazała się mieszanką jakichś ras. Ale jest i tak śliczna, kudłata i oczywiście niesamowicie kochana :-)