PDA

Wersja pełna: : Rynek Główny 28, Pub Big Bull (d. Tawerna pod Jagnięciem)


Tajemnicamoja
21-01-2002, 15:17
W Tawernie jest dość ciekawy klimat, choć wygląda tam trochę jak w jakieś lumpiarni :confused: , ale często idzie tam muzyczka specjalna na dni w których wspomina się żagle;)

Shlangbaum
07-01-2006, 20:41
Ponieważ knajpa faktycznie już nie istnieje będzie to tylko refleksja ;)

Najlepsze, co pamiętam z tej knajpy to ludzie. Można było tam spotkać żeglarzy, którzy później w części przenieśli się do Starego Portu (http://browar.biz/forum/showthread.php?t=47006), fanów ruchu rycerskiego (Ci co lubią naparzać się sztabami metalu :D) oraz ludzi z klimatów hipisowskich. Część z nich stworzyła Latającą Tawernę pod Jagnięciem (http://www.tawernapodjagnieciem.com/) i spotyka się w Rutynie (http://browar.biz/forum/showthread.php?t=46769).

Ale żeby było o piwie, to pamiętam, że podawali tam przede wszystkim butelkowego Złotego Denara z Namysłowa.

Oj, i liceum się przypomniało....i pierwsza dziewczyna...

e-prezes
09-01-2006, 10:07
...i pierwsza dziewczyna...
tylko za bardzo się nie rozmarz! bo będziesz niewyraźny ;)
to byli inne czasy. wtedy jeszcze było sens chodzić do knajpek przy rynku.

iron
09-01-2006, 12:13
tylko za bardzo się nie rozmarz! bo będziesz niewyraźny ;) (...)
.

To weźmie Rutinoscorbin:D ;) :)

krzyniu
28-11-2007, 08:40
No to trzeba uaktualnić wpis!
Tawerna Pod Jagnięciem znów jest czynna. Obecnie jest tam teraz Pub Big Bull, o którym napiszę pod jego wątkiem, ale towarzystwo ze starej Tawerny znów zaczyna się zbierać.
Lokal ogólnie odświeżony, zmiana wystroju na bardziej kawiarniany. Właściciel jednak stara sie nawiązać do nastrojów tawernianych - na ścianie wisi stara gitara i od czasu do czasu lecą szanty.

krzyniu
28-11-2007, 08:55
Na miejscu starej, dobrej Tawerny Pod Jagnięciem (http://tawerna.padlock.pl) otwarty został znów pub (po czterech i pół roku podczas których był tam składzik na ziemniaki i węgiel). Nosi nazwę BigBull. Jest wyremontowany, ze ścian zniknęły malunki i tynk, została cegła. Zasadnicza zmiana: w knajpie jest teraz kibelek na dole. Nowe oświetlenie, nagłośnienie, stoły i fotele, ale właściciel wykazuje chęć nawiązania do tawernianego klimatu, co widać po wiszącej na ścianie starej gitarze i sporadycznie puszczanych szantach.

W lokalu wylądowała też już Latająca Tawerna (http://tawerna.padlock.pl) (grupka ludzi organizujących zloty szantowe), więc można się spodziewać, że niebawem wróci klimat Tawerny Pod Jagnięciem.

Piwo po 4,5zł (przynajmniej jak na razie) - Tyskie.

krzyniu
28-11-2007, 09:02
Jeszcze w ramach wspomnień - umieszczam zdjęcia archiwalne ze starej Tawerny Pod Jagnięciem (http://tawerna.padlock.pl)

Pogoniarz
28-11-2007, 09:15
Czy jest tam piwo,czy tylko koncerniaki?

Shlangbaum
28-11-2007, 09:31
Miło wspominam, że można tam było dawniej napić się Złotego Denara z gwinta :stout:

MarcinKa
28-11-2007, 09:48
W dawnych czasach pijałem tam Piasta i Kasztelana (nietypowe piwa jak na Kraków). Kombinowali też coś z Belfastem (były podstawki). Niby koncernówki, ale... Czasem coś dla ducha też się należy. Takiego klimatu jak tam był obecnie nie ma w żadnej knajpie z dobrym piwem. No i ceny przedmieściowe mieli na samym Rynku, co też się liczyło.
W 2001r z plecakiem piwa pojechałem na Wianki. Wiało strasznie, ulewy przechodziły i Wianki pierwszy raz w historii odwołano. Wylądowaliśmy w Tawernie, zamówili Piasta, a pod stołem leciało piwo z plecaka. Jak więc widać, nie koncernówki też można było się napić w Tawernie:D .

delvish
30-11-2007, 09:03
Ja tam chodziłem na Belfasta z beczki i miło te czasy wspominam. Piasta też kojarzę. Swego czasu była to jedna z kilku knajp na krakowskim rynku i w jego bliskich okolicach gdzie było coś innego niż wszędzie jeśli chodzi o wybór piw. No i jeszcze te dumpingowe jak na okolicę ceny ;)

e-prezes
08-02-2015, 00:43
Jeszcze w ramach wspomnień - umieszczam zdjęcia archiwalne ze starej Tawerny Pod Jagnięciem (http://tawerna.padlock.pl)

Nawet nie wiedziałem, że to się tak nazywało, ale też w dawnych czasach tam byłem na szantach. Niestety nie pamiętam co piłem, bo piwo to było po prostu piwo i smakowało każde ;)