PDA

Wersja pełna: : Moje browarzenie - czyli jak popełniam kolejną warkę.


Browarzyciel
19-10-2005, 12:16
Witam Wszystkich,

Śladem znakomitych koleżanek i kolegów postanowiłem opisywać swoje browarzenia, zarówno te udane, jak i te mniej udane. Mam na koncie dopiero 12 warek (11 all grain), więc wszystkie komentarze są mile widziane. Jestem zadeklarowanym miłośnikiem weizenów, wiec oprócz innych piw, sporo tu będzie właśnie na ich temat.

Przy okazji chciałbym podziękować wszystkim tym, którzy do tej pory mi pomogli i przeprosić tych, których wkurzyłem (jakoś, kiedyś).

Pozdrawiam :stout:

Rafał

Browarzyciel
19-10-2005, 12:42
Witam ponownie,

Niniejsze piwko wyszło całkiem sympatyczne i godne powtórzenia, no może z małymi poprawkami :). Można byłoby zrobić je jeszcze o ton ciemniejsze i może ciut mniej goryczkowe, ale to kwestia gustu.

Dunkel Weizen

Składniki:

Słód Pszeniczny 2 kg
Słód Monachijski 1 kg
Słód Pilzneński 1 kg
Słód karmelowy jasny 0,4 kg
Chmiel Lubelski 35 g
Drożdże Wyeast #3068 1 opk.

Zacieranie:

Dekokt (wyłącznie słód pszeniczny)
44’C - 15 min
74’C - 10 min
Gotowanie - 15 min

Słody jęczmienne
64’C - 30 min

Dodanie dekoktu i podniesienie temp. całości do 72’C aż do ujemnej próby jodowej

Gotowanie:
60 min. Chmiel na początku gotowania.

Pozdrawiam
B

Browarzyciel
08-11-2005, 16:05
Witam,

Sorry, że nie odrobiłem lekcji z tego tematu na forum, ale potrzebuję rady, na gwałt. Jakimś cudem uważyłem 30l / 12'Blg Pilsa i tylko nieznacznie zwiększyłem dawkę granulatu względem oryginalnej receptury. Teraz czuć, że pasowało było dać nie 60g Marynki, a 75g na tą ilość piwa. Czy jeżeli oddzielnie zagotuję 1l wody razem z 120g suchego ekstraktu (lub 0,5l / 60g) i do tego dodam 15g Marynki, następnie wszystko zagotuję około 20-30 min, ostudzę i zleję wywar, to będzie ok? Tzn., czy taki ekstrakt chmielu można zadać na początku fermentacji burzliwej, 6 godzin po zadaniu drożdży?

Jeżeli są inne sposoby, to proszę b. o radę,

Wielki_B
08-11-2005, 16:10
Możesz tak zrobić, choć pewnie nie uzyskasz takiej goryczki, jak gdybyś dał od razu całe 75 g. Kiedyś zrobiłem podobnie i było zupełnie OK.

Browarzyciel
08-11-2005, 16:13
To może dodać 25g, biorąc pod uwagę, że czas jest krótszy? Tylko, żeby nie waliło zielskiem na końcu. Było, nie było, Marynka też ma swój aromat, i to całkiem intensywny. Albo wydłużyć czas gotowania?

Wielki_B
08-11-2005, 16:20
Ja bym tak zostawił. Lepiej niedochmielić (co w tym przypadku jest raczej wykluczone) niż przechmielić.

Krzysiu
12-11-2005, 14:38
Witam,

Sorry, że nie odrobiłem lekcji z tego tematu na forum, ale potrzebuję rady, na gwałt. Jakimś cudem uważyłem 30l / 12'Blg Pilsa i tylko nieznacznie zwiększyłem dawkę granulatu względem oryginalnej receptury. Teraz czuć, że pasowało było dać nie 60g Marynki, a 75g na tą ilość piwa. Czy jeżeli oddzielnie zagotuję 1l wody razem z 120g suchego ekstraktu (lub 0,5l / 60g) i do tego dodam 15g Marynki, następnie wszystko zagotuję około 20-30 min, ostudzę i zleję wywar, to będzie ok? Tzn., czy taki ekstrakt chmielu można zadać na początku fermentacji burzliwej, 6 godzin po zadaniu drożdży?
Pewnie, że można, ale chmiel wywiera wpływ na piwo całym swym jestestwem, nie tylko alfakwasami. Wynika z tego, że:
1. chmiel POWINIEN być gotowany z całą brzeczką, wtedy odpowiednio ekstrahuje się, tworzy izoalfakwasy i strąca osady białkowo - garbnikowe,
2. Ugotowanie chmielu w części brzeczki nada jej inne właściwości, niż pozostałej części brzeczki. W pewnym zakresie można to zniwelować przez kupażowanie, ale w skrajnych przypadkach można "pozbawić" się znacznej ilości chmielu, poprzez jego oddziaływanie na niewielką tylko część brzeczki.

Wniosek Wielkiego B: Lepiej niedochmielić, niż przechmielić
w tym przypadku jest szczególnie słuszny.

Browarzyciel
12-11-2005, 16:43
Macie rację, człowiek uczy się na błędach. Bedzie rześkie i mniej goryczkowe ;) Pozdrawiam i dziękuję za radę.

Browarzyciel
01-12-2005, 15:37
Witam,

Będzie to długi proces, ale chyba warty opisywania, przynajmniej do momentu zabutelkowania, a później dopiero po pierwszej degustacji.

Piwo jak większość Dopplebock'ów nazywa się ..., jak się nazywa i kończy się na "...tor". Blg początkowe 21' więc fermentacja burzliwa potrwa, podejrzewam, około 14 dni w temp. około 8'C, a cicha około 3-4 tygodnie.

Cele:

Mocne piwo o wybitnie słodowym charakterze ciemno-rubinowej barwie, średnio goryczkowe (z tendencją w stronę lekko), bardzo klarowne.

W skład zasypu wchodzą:

Słody jasne (Wiedeński, Monachijski)
Słody karmelowe (w tym dające barwę czerwoną)
Słód palony (ciut)

Dodatkowo stężenie uzyskano dodając cukier czcinowy i ekstrakt w syropie.
Użyłem silnej gęstwy drożdży Wyeast Pils Lager.

Jutro dopiszę szczegóły,

:stout:

Twilight_Alehouse
01-12-2005, 17:47
Blg początkowe 21'
To już chyba Tripelbock :D
Ale ten cukier trzcinowy mnie trochę rozczarował. Jak już robić tak szlachetne i stanowiące wyzwanie piwo, to zgodnie z prawem czystości.
Niemniej, udanej fermentacji i efektu finalnego!

Browarzyciel
01-12-2005, 22:08
No cóż, koszerne nie będzie :D miałem do wyboru, albo uzupełnić ekstraktem w syropie albo zastosować inny "cukier". Dodałem jedynie 250g cukru trzcinowego oraz oczywiście 1,8 kg ekstraktu. Normalny cukier nic prócz alkoholu by nam nie dał, więc zdecydowałem poeksperymentować. Zobaczymy co z tego wyjdzie. Z tego co pamiętam to dopplebock'i zaczynają się, albo raczej kończą na 23 Blg.

Dzięki za zainteresowanie
:stout:

Twilight_Alehouse
01-12-2005, 22:19
Doppelbocki zaczynają się na 18 Blg. Kończą faktycznie na 23.
Z cukrem oczywiście żartowałem, w końcu to Ty jesteś piwowarem i możesz zrobić co Ci się żywnie podoba. Zresztą piwona pewno będzie pycha :)

Browarzyciel
01-12-2005, 22:23
Masz u mnie butelkę ale Mikołaj przyniesie Ci ją dopiero na Święta 2007, musi poleżeć, sam rozumiesz ;)

Twilight_Alehouse
01-12-2005, 22:24
Masz u mnie butelkę ale Mikołaj przyniesie Ci ją dopiero na Święta 2007, musi poleżeć, sam rozumiesz ;)
Dziękuję :) A z tego co pamiętam, to coś już chyba u Ciebie miałem zaklepanego? Bodaj pszeniczniaka z wielokrotną dekokcją?

Browarzyciel
05-12-2005, 09:34
Skład surowcowy:

Słód Wiedeński - 2 kg
Słód Monachijski I - 2 kg
Caramunich II - 0,3 kg
Caraaroma - 0,3 kg
Carared - 0,2 kg
Caraamber - 0,2 kg
Melanoidowy - 0,2 kg
Carafa III - 0,05 kg (ekstrakcja na zimno)
Ekstrakt jasny - 1,8 kg
Cukier trzcinowy - 0,25 kg

Chmiel Marynka - 35 g granulat
Mech irlandzki - 1 łyżeczka (3-5g)

Browarzyciel
19-12-2005, 08:53
Dopplebock "Terminator"

Fermentacja burzliwa trwała 3 tygodnie i jeden dzień w temp. 6'C. Blg zjechało z 21' do 8'. Teraz czas na f. cichą, która potrwa około 4 tyg. Mam nadzieję, że blg obniży się do 6-7'. Próba organoleptyczna wyszła pozytywnie, więc może wyjść całkiem dobre piwko, o ile coś się nie stanie złego.

Browarzyciel
13-01-2006, 14:49
Witam all,

Niniejszym mam przyjemność zakomunikować, że jubileuszowa 750 butelka została zakapslowana i dojrzewa w piwniczce :D
Tym samym wykonano 50% planu! Cel browaru Ralph, to leżakujący zapas :eek: 1500 butelek.

Browarzyciel
26-01-2006, 13:19
Właśnie nowy sprzęt wjechał do browaru. Sterylizator na 49 butelek z programatorem, termostatem, etc. Zasilanie 380V. Koniec z chemią i suszeniem butelek. Zaczynamy oszczędzać czas.

:stout:

Shlangbaum
27-01-2006, 07:54
Jestem w ciężkim szoku :eek: Dużo to kosztuje ?? Używane kupowałeś czy nowe ??

- ale pytań, co ;) :D

Browarzyciel
27-01-2006, 09:09
Jest nowiutkie i jedyne w swoim rodzaju. To był projekt indywidualny, więc kosztował trochę więcej, 4.500 netto. Muszę dużo pizzy w nim odgrzać, żeby sie zamortyzował ;)

Ale ma też plusy, he he he

:stout:

Browarzyciel
15-02-2006, 08:08
Pierwsze odmrożone drożdże płynne Pils LGR pracują w fermentorze. Nie obyło sie jednak bez kłopotów. Starter ruszył nawet sprawnie, ale po dodaniu drożdży do 30 l. brzeczki 11 blg, 18'C, czekałem aż 4 dni by fermentacja ruszyła na dobre. Może powinienem pozwolić popracować im w tych 18'C przez 1-2 dni, a później dopiero przenieść do piwnicy w temp. 6'C?

anteks
17-02-2006, 09:06
czekałem aż 4 dni by fermentacja ruszyła na dobre. Może powinienem pozwolić popracować im w tych 18'C przez 1-2 dni, a później dopiero przenieść do piwnicy w temp. 6'C?
na pewno ruszyły by wcześniej ,kiedyś też od razu niosłem do piwnicy i byly kłopoty ze startem ale po przeniesieniu w cieplejsze miejsce startowaly

Browarzyciel
17-02-2006, 09:17
Wogóle, to coś nie halo jest z tą warką. Fermentacja niby burzliwa, ale piana jakby cieniutka, nie jest zbyt wysoka i bardzo czysta (bez typowych chmielowych żywic), nawet prześwituje miejscami lustro brzeczki/piwa. Wspomnę, że objętość 30 litrów i 10,5 - 11' Blg początkowe.

Marusia
17-02-2006, 09:19
Może powinienem pozwolić popracować im w tych 18'C przez 1-2 dni, a później dopiero przenieść do piwnicy w temp. 6'C?

Zdaje się, że wszyscy tak właśnie robia - zostawiają w wyższej temperaturze, dopóki drożdże ni eruszą i dopiero potem do lochu:)

Browarzyciel
17-02-2006, 09:25
Następnym razem tak zrobię. A może te odrożone drożdże, to jakieś rachityczne mutanty, he he

Browarzyciel
17-02-2006, 09:26
odmrożone, sorry

Browarzyciel
09-03-2006, 13:28
Coś nowego,

Piwo ma być dolnej fermentacji, pełne 14'blg, kolor ciemnego bursztynu, aromat gryczany. Niewątpliwie w stylu „eksperyment”, ale może być ciekawy. W zasypie zastosowałem głównie słody: Wiedeński, Monachijski I i II, trochę karmelowych i 400 g płatków błyskawicznych gryczanych. Do tego niewielki dodatek 250 g aromatycznego miodu gryczanego na etapie gotowania i ...

... podczas zacierania piękne gryczane zapachy. Filtracja dramat (!) ale poszło, gotowanie również odwdzięczało się pięknym aromatem ale po wystudzeniu bardziej już przebijał chmiel. Mam nadzieję jednak, że w finalnym produkcie, smak gryki będzie wyczuwalny.

:stout:

Twilight_Alehouse
09-03-2006, 22:31
...400 g płatków błyskawicznych gryczanych. Do tego niewielki dodatek 250 g aromatycznego miodu gryczanego na etapie gotowania i ...

Też zrobiłęm piwo z płatkami gryczanymi. Dałem je w ilości 1/3 zasypu. Filtrowało się fatalnie, pachniało ładnie, ale w gotowym piwie gryka nie jest jakoś wybitnie wyczuwalna. Daje jednak fajny posmaczek, więc polecam ją jako skłądnik :)

Browarzyciel
10-03-2006, 11:14
1/3 dodatku niesłodowego to sporo! Długo zacierałeś? Ciekaw jestem ile można dać maksymalnie płatków gryczanych, żeby wyciągnąć maximum smaku. Szkoda, że nie czuć bardzo gryki w Twoim piwie. W moim też pewnie nie będzie jej dużo, zobaczymy. Może trzeba np. więcej miodu gryczanego dać. Ma najbardziej aromatyczny i ostry smak ze wszystkich miodów.

Pozdrawiam

Shlangbaum
10-03-2006, 11:16
A swoją drogą, to piwa z gryką mają jakichś swój osobny styl, na którego recepturze je warzysz, czy to raczej domowa receptura autorska ?

Browarzyciel
10-03-2006, 11:23
Tak jak wspomniałem, jest to "eksperyment" zresztą prawie wszystkie z moich piw są wg. własnej koncepcji. Większość jednak trafia w jakiś styl, ale to z gryką to eksperyment "pełną gembą". Może można by to podciągnąć pod Marcowe, jako, że ma 14blg, dolniak i robione w Marcu, he he. Użyte słody oraz kolor, jednak troche się z tym kłócą.

Było nie było, może będzie smaczne ;)

Pzdr

Twilight_Alehouse
10-03-2006, 12:00
1/3 zasypu to z tego co wyczytałem w paru miejscach maksymalna rozsądna dawka surowca niesłodowego. A zacierałem tylko 45 minut w 66 stopniach - zazwyczaj stosuję tylko jedną, "angielską" przerwę.

Browarzyciel
27-03-2006, 08:49
Przy wysładzaniu młóta, nieopacznie raz wysłodziłem wrzącą wodą. Boję się, że jakieś resztki skrobi mogły skleikować i dlatego podczas warzenia, nie zaobserwowałem wyraźnego przełomu, czyli, że nie było dużych kawałków gorącego osadu. Co prawda, przy filtrowaniu pielucha jak zwykle się zatykała, ale brzeczka pozostała mocno mętna (mocniej chyba niż zwykle) i obawiam się, by takie nie było i piwo. Z drugiej strony jednak, słód był drobno ześrutowany, więc obawa o pozostałą skrobię może jest przesadzona. Czy ktoś miał podobne doświadczenie?
:stout:

Browarzyciel
29-05-2006, 14:24
Wczoraj była pierwsza próba piwa gryczanego. Jestem bardzo mile zaskoczony. Piękny bursztynowy kolor, lagerowa szlachetność i wyraźne ale nie narzucające się posmaki gryczane. Naprawdę pyszne piwo! Obawiam się tylko, że z czasem dojrzewania, posmaki gryczane będą zanikać. Na razie jest ok.

Następne będzie jeszcze mocniej potraktowane gryką.

Pzdr.

Browarzyciel
31-05-2006, 07:46
Z nieukrywaną przyjemnością donoszę, że obecnie dojrzewa już 1.200 butelek piwka w mojej piwnicy (więc koledzy z wojska mogą już mnie odwiedzić, he he). Ponadto, kilka dni temu piwnica (4 m2) została porządnie wyizolowana i zainstalowany został agregat chłodniczy. Teraz mam tam stałe 8'C i możliwość całorocznego warzenia "dolniaków". Jeżeli ktoś, kiedyś planował wybudowanie piwniczki, służę radami.

Pozdrawiam

ART
31-05-2006, 08:42
zatem marsz otwierać nowy temat ze sprawozdaniem jak krok po kroku wszystko wykonałeś, na pewno wiele osób natchnie i pomoże rozwiać różne wątpliwości z tym związane :)