PDA

Wersja pełna: : Pierwsza warka Buńka!


buniek
13-12-2005, 08:12
Nadejszła wiekopomna chwiła!
Zestaw super start od Browamatora w końcu do mnie dotarł. Plan wykonania pierwszej warki zostal już ułożony, więc na pierwszy ogień idzie zestaw od Browamatora Alt wersja nieśrutowana. Doszedłem do wniosku, że zakosztuję słodyczy śrutowania metodą domową czyli młynkiem do kawy. Efekt śrutowania po dwóch godzinach całkiem całkiem, większość ziaren zmielona jedynie pojedyńcze sztuki jakoś się niezmieliły. Nic to jest już późno więc warzenie odkładam na niedziele.
Od rana do boju!
Składniki na Alta jak w zestawie bez żadnych zmian z mojej strony.
Na dzień dobry 15 litrów wody do gara i grzejemy. Jakoś to powoli idzie. W końcu jest 72°C. Sypnąłem pilzneński 2,5 kg, monachijski 1,2 kg, cara/red 0,25 kg. Hmmm temperatura coś nie spadła tak jak myślałem, jest 68°C, więc zostawiam niech samo dojdzie. Po 45 minutach sypię czekoladowy i trzymam temperaturę na 65°C na kolejne 30 minut. Kolorek się zrobił elegancki no to podgrzewam do 72°C na 10 minut.
Czas na kadź filtracyjną!
Leje wodę na podbicie i łychą, taką do zupy, układam ziarno na dnie wkładu filtracyjnego a następnie wlewam reszte z gara do filtra i zostawiam na 30 minut. W tym czasie grzeje wode do wysładzania, będzie tego z 10 litrów.
Po pół godzinie odkręcam gwałtownie 5 razy kranik i powoli malutkim strumyczkiem spuszczam pierwsze 2 litry i wlewam znów do filtra. To coś co teraz leci wygląda baaardzo ładnie! Klarowne i elegancko brązowe no może troszkę za ciemne. Wysładzam wodą o temperaturze 78°C tak aby uzyskać 23 litry brzeczki. No to do gara i gotujemy!
Zaczęło się gotować więc po 5 minutach potraktowałem chmielem Marynka granulat w ilości 50 gram. Lekko więcej niż jest napisane w instrukcji więc będzie bardziej goryczkowe. A teraz niech się popyka te 55 minut, wyciągne chmiel i na studzenie!
Na zewnątrz 0°C ale coś się nie chce zbytnio chłodzić. Po godzinie dopiero 60°C. Widzę że trzeba podjąć bardziej hardcorowe kroki. Gar do łapy i do stawu! Temperatura wody w stawie 1°C więc lepiej być nie może. Po 30 minutach jest 26°C. Lekko zmarzłem klęcząc nad stawem i ruszając garem co by się szybciej chłodziło ale warto było. Całość wlewam do fermentora i znów zdziwienie! 19,5 litra się ostało i tylko 10,5°Blg. Zadaje drożdże Safale US56 w ilości 11,5g i odstawiam do pralni gdzie jest 17,6°C.
Po 8 godzinach ruszyły drożdże. Temperatura w fermentorze 21°C.
Jest poniedziałek już doba po zadaniu drożdży a to się buzuje coraz mocniej. Właśnie zaczynam rozumieć określenie fermentacja burzliwa:) . Jak się odfermentuje to wstawię na cichą a potem w butelki.

O dalszych losach mojej pierwszej warki będę informował na forum do końca jej lub mojego:cool:

Za uwagi, krytykę i dobre rady będę wdzięczny.

P.S.
Nie sądziłem, że do uwarzenia jednej warki potrzeba aż tak duży zapas gotowego już piwka!:stout:

kony
13-12-2005, 08:49
Gratuluję utraty piwowarskiego dziewictwa ! :stout:

Dobra rada nr 1: Jeśli zamierzasz regularnie warzyć skonstruuj sobie chłodnicę zanurzeniową. Zaoszczędzisz trochę czasu i sporo zdrowia :D .... no i co będzie jak Ci staw zamarznie ?
Powodzenia !

buniek
13-12-2005, 09:27
Właśnie się przymierzam do wykonania chłodnicy zanurzeniowej bo jak jeszcze parę razy przećwiczę manewr ze stawem to mogę konsumpcji nawarzonego piwka nie doczekać:-)
Jadę po rurki miedziane.

Pozdro

Twilight_Alehouse
13-12-2005, 09:29
Gratuluję pierwszej warki, oby tak dalej!
Mam tylko jedną uwagę: nie bierz na poważnie deklaracji Browamatora o tym, ile liutrów piwa ma wyjść z danego zestawu. Na początku ciężko jest osiągnać taką skuteczność zacierania, więc dla bezpieczeństwa zakładaj mniej. A najlepszą skutecznosć (moim skromnym zdaniem) można osiągnąć śrutując własnoręcznie Porkertem.