PDA

Wersja pełna: : druga warka - Prawdziwy Lager


DanielJakubowski
13-12-2005, 13:59
Witam serdecznie !
To będzie moja druga warka. Pierwsza z brew-kita leżakuje sobie ładnie. Na dniach zacznę robić drugą, mam już surowce na Prawdziwego Lagera. Będę oczywiście relacjonował i dzielił się z wami wrażeniami, licząc także na fachowe porady. Planuję przprowadzić dodatkowo fermentację cichą. Posiadam dwa fermentatory (z kranikiem i bez). Mam w tym momencie nieco wątpliwości. Mianowicie:
Jeśli zrobię fermentację burzliwą w fermentatorze bez kranika, to po fermentacji cichej, która będzie przebiegać w fermentatorze z kranikiem, będę musiał dodawać glukozy prosto do butelek. Ewentualnie, po fermentacji cichej przeleje młode piwo do fermentatora bez kranika, tylko że z niego będzie się mniej wygodnie rozlewało do butelek.
Więc, czy są jakieś przeciwskazania, do przeprowadzenia fermentacji burzliwej w fermentatorze z kranikiem ? Później spuściłbym kranikiem z wężykiem piwo do fermentatora bez kranika, w celu przeprowadzenia fermentacji cichej. Po fermentacji cichej, wężykiem przelałbym piwo do fermentatora z kranikiem dodając glukozę. Następnie do butelek i leżakowanie.

darko
13-12-2005, 14:19
Do każdej warki będziesz zakłądał osobny temat?

banaszek
13-12-2005, 14:22
Ja nie robię nigdy fermentacji w fermentorze z kranikiem. Na dnie zostają różności, które potrafią zatkać wlot do spustu. Zwłaszcza po burzliwej na dnie jest mnóstwo drożdży, które zakończyły robotę. Nie wiem czy to optymalne rozwiązanie ale ja mam po prostu dwa fermentory bez kranika, jeden na burzliwą, drugi na cichą. Fermentor z kranikiem używany jest przez mnie tylko do filtracji zacieru i rozlewu do butelek.

Ale, żeby nie było, że robiłem tak zawsze. Na początku burzliwą robiłem bez kranika, cichą z kranikiem i potem męczyłem się z napełnianiem butelek łyżeczką glukozy. Teraz jest lepiej. Znacznie.

DanielJakubowski
13-12-2005, 14:35
Ja nie robię nigdy fermentacji w fermentorze z kranikiem. Na dnie zostają różności, które potrafią zatkać wlot do spustu. Zwłaszcza po burzliwej na dnie jest mnóstwo drożdży, które zakończyły robotę. Nie wiem czy to optymalne rozwiązanie ale ja mam po prostu dwa fermentory bez kranika, jeden na burzliwą, drugi na cichą. Fermentor z kranikiem używany jest przez mnie tylko do filtracji zacieru i rozlewu do butelek.

Ale, żeby nie było, że robiłem tak zawsze. Na początku burzliwą robiłem bez kranika, cichą z kranikiem i potem męczyłem się z napełnianiem butelek łyżeczką glukozy. Teraz jest lepiej. Znacznie.

Myślę, że to jest naprawdę dobre rozwiązanie. Ale ja nie mam dwóch fermentatorów bez kranika :) W przyszłości pomyślę nad tym.

Hm, ale można przecież burzliwą zrobić w fermentatorze z kranikiem, ale nie spuszczać później kranikiem tylko z góry wężykiem ! .... do fermentatora bez kranika na cichą. Później wężykiem do Fermentatora z kranikiem i z dodatkiem glukozy do butelek. I tak chyba zrobię :)

Wujcio_Shaggy
13-12-2005, 14:37
My kiedyś też mieliśmy tylko jeden f. z kranikiem - a radziliśmy sobie dość łatwo: po burzliwej w f. bez kranika dekantowaliśmy do tego z kranikiem i z niego spuszczaliśmy przez kranik piwo do umytego i zdezynfekowanego fermentora głównego.

banaszek
13-12-2005, 14:39
Hm, ale można przecież burzliwą zrobić w fermentatorze z kranikiem, ale nie spuszczać później kranikiem tylko z góry wężykiem ! .... do fermentatora bez kranika na cichą.

O! I to jest dobra koncepcja :)

kony
13-12-2005, 14:41
Hm, ale można przecież burzliwą zrobić w fermentatorze z kranikiem, ale nie spuszczać później kranikiem tylko z góry wężykiem ! .... do fermentatora bez kranika na cichą. Później wężykiem do Fermentatora z kranikiem i z dodatkiem glukozy do butelek. I tak chyba zrobię :)

Otóż to !
Ja tak robię od samego początku.

Twilight_Alehouse
13-12-2005, 14:45
Poprę Wujcia - też stosuję system dwóch fermentorów bez kranika i jednego z kranikiem. A obecnie poważnie zastanawiam się nad kupnem trzeciego bez kranika :)
I Danielu - lepiej opisuj swoje warki w jednym długim temacie, wtedy na forum jest większa przejrzystość.

JAckson
13-12-2005, 14:48
Hm, ale można przecież burzliwą zrobić w fermentatorze z kranikiem,

Pod warunkiem, że kranik jest szczelny oraz uszczelka pod kranikiem jest szczelna.
Ja kiedyś chciałem zrobić cichą w ten sposób ale przeciskały się krople piwa przez uszczelkę i zrezygnowałem.

DanielJakubowski
13-12-2005, 14:52
Poprę Wujcia - też stosuję system dwóch fermentorów bez kranika i jednego z kranikiem. A obecnie poważnie zastanawiam się nad kupnem trzeciego bez kranika :)
I Danielu - lepiej opisuj swoje warki w jednym długim temacie, wtedy na forum jest większa przejrzystość.

Narazie jednak pozostane przy koncepcji fermentacji burzliwej w F z kranikiem.

Ok, dzięki za cenną uwagę, więcej wątków nie będe zakładał :)

DanielJakubowski
13-12-2005, 14:55
Pod warunkiem, że kranik jest szczelny oraz uszczelka pod kranikiem jest szczelna.
Ja kiedyś chciałem zrobić cichą w ten sposób ale przeciskały się krople piwa przez uszczelkę i zrezygnowałem.

Powinien być raczej szczelny. Ale zaleję go wodą i przetestuję.

berdo
13-12-2005, 15:35
Pod warunkiem, że kranik jest szczelny oraz uszczelka pod kranikiem jest szczelna.
Ja kiedyś chciałem zrobić cichą w ten sposób ale przeciskały się krople piwa przez uszczelkę i zrezygnowałem.

Trochę się przeciśnie i przestanie, omówione tutaj (http://www.browar.biz/forum/showthread.php?t=55259)

banaszek
13-12-2005, 15:45
A obecnie poważnie zastanawiam się nad kupnem trzeciego bez kranika :)

I to jest jeszcze lepsza koncepcja. Trzeci bez kranika pozwala bez bałaganu robić dwa piwka na raz :) Teraz to robię z dwoma fermentorami ale jednak brak tego kolejnego (bufora). Też jestem na etapie zakupu kolejnego fermentora.

Twilight_Alehouse
13-12-2005, 15:52
I to jest jeszcze lepsza koncepcja. Trzeci bez kranika pozwala bez bałaganu robić dwa piwka na raz :) Teraz to robię z dwoma fermentorami ale jednak brak tego kolejnego (bufora). Też jestem na etapie zakupu kolejnego fermentora.
Toteż właśnie. Chcę mieć możliwość robienia drugiego piwa jednocześnie. Niby w cyklu cotygodniowym powinna być stosowna rotacja, ale czasem fermentacja się przedłuża, poza tym mocniejsze piwa wymagają więcej niż tydzień na burzliwej. Stąd mój browar niedługo wzbogaci się o nowy tankofermentator :)

joelka
13-12-2005, 18:01
Witam serdecznie !
Jeśli zrobię fermentację burzliwą w fermentatorze bez kranika, to po fermentacji cichej, która będzie przebiegać w fermentatorze z kranikiem, będę musiał dodawać glukozy prosto do butelek.

Czy mogę spytać dlaczego nie możesz dodać glukozy do fermentora z kranikiem kiedy jest cicha? :confused:
W czym problem. Przecież jak burzliwą zrobisz z K, cichą bez K a potem znów przelejesz do fermentora z K to ryzyko złapania zakażenia wzrasta. Nie lepiej zrobić bez K* potem cicha z K i odrazu w butelki?


*K=kranik

anteks
13-12-2005, 18:58
. Nie lepiej zrobić bez K* potem cicha z K i odrazu w butelki? *K=kranik
dyskusja na ten temat już była,fermentacja z kranikiem ,cicha bez po cichej na dnie też zostaje osad ,wtedy piwo zlać do ferm.z kranikiem z dodatkiem glukozy(curu) i butelkować

DanielJakubowski
13-12-2005, 19:11
Toteż właśnie. Chcę mieć możliwość robienia drugiego piwa jednocześnie. Niby w cyklu cotygodniowym powinna być stosowna rotacja, ale czasem fermentacja się przedłuża, poza tym mocniejsze piwa wymagają więcej niż tydzień na burzliwej. Stąd mój browar niedługo wzbogaci się o nowy tankofermentator :)

I na dobrą sprawę nie kosztuje tak strasznie dużo. 26 zł w browamatorze. Myślę, że warto.

DanielJakubowski
13-12-2005, 19:14
Czy mogę spytać dlaczego nie możesz dodać glukozy do fermentora z kranikiem kiedy jest cicha? :confused:
W czym problem. Przecież jak burzliwą zrobisz z K, cichą bez K a potem znów przelejesz do fermentora z K to ryzyko złapania zakażenia wzrasta. Nie lepiej zrobić bez K* potem cicha z K i odrazu w butelki?

*K=kranik

Ale ja właśnie po to pytam, bo nie wiem, a nigdzie o tym nie doczytałem. Zielony jestem jak młode piwo :)

joelka
13-12-2005, 21:03
dyskusja na ten temat już była,fermentacja z kranikiem ,cicha bez po cichej na dnie też zostaje osad ,wtedy piwo zlać do ferm.z kranikiem z dodatkiem glukozy(curu) i butelkować


Przyjrzałam się tej dyskusji i powtórzę, że kto tak kombinuje ten naraża się o jeden raz więcej na zakażenie piwa. A to że na cichej zostaje osad to nie sięga on do kranu na tyle żeby go zapchać. zresztyą drożdże "piwne" są tak dobre że jesli o mnie chodzi to mogą iść do butelek w całości :D na klarowności mi nie zależy

kony
14-12-2005, 08:31
No tak, tylko wtedy celowość przeprowadzania cichej wogóle staje się dyskusyjna. Piwo raczej na cichej dofermentowuje w niewielkim stopniu, bardziej przydatne jest jego sklarowanie. Jak dodasz glukozę i zamieszasz to całe klarowanie o kant stołu...

DanielJakubowski
15-12-2005, 08:03
No tak, tylko wtedy celowość przeprowadzania cichej wogóle staje się dyskusyjna. Piwo raczej na cichej dofermentowuje w niewielkim stopniu, bardziej przydatne jest jego sklarowanie. Jak dodasz glukozę i zamieszasz to całe klarowanie o kant stołu...

Mógłby ktoś się w tej kwesti jeszcze wypowiedzieć ? Jak narazie są dwie sprzeczne opinie :)
Przelewać po cichej jeszcze raz do fermentatora bez kranika, a następnie z glukozą do butelek ?

berdo
15-12-2005, 08:12
Mógłby ktoś się w tej kwesti jeszcze wypowiedzieć ? Jak narazie są dwie sprzeczne opinie :)
Przelewać po cichej jeszcze raz do fermentatora bez kranika, a następnie z glukozą do butelek ?
Moim skromnym, niedoświadczonym zdaniem tak, tylko lepiej chyba cichą zrobić w fermentorze bez kranika, a rozlew z fermentora z kranikiem. Robiłem tak 2 razy na 3 warki i nic nie skisło.

banaszek
15-12-2005, 08:47
Mógłby ktoś się w tej kwesti jeszcze wypowiedzieć ? Jak narazie są dwie sprzeczne opinie :)
Przelewać po cichej jeszcze raz do fermentatora bez kranika, a następnie z glukozą do butelek ?

Burzliwą robisz w fermentorze bez kranika, po zakończeniu fermentacji dekantujesz piwo znad osadu do fermentora z kranikiem. Cichą robisz w fermentorze z kranikiem. Po zakończeniu cichej sypiesz glukozę/ekstrakt do butelek i napełniasz butelki piwem, które jest w fermentorze z kranikiem. Czyli pomiędzy fermentorami przelewasz tylko raz. Tak się najczęściej robi przy dwóch fermentorach. Jak już wcześniej napisano, po cichej osad drożdży nie sięgnie do wlotu kranika więc piwo można lać do butelek nie zaśmiecając go osadem po fermentacji.

Inny wariant (też wcześniej opisany i według mnie wygodniejszy): burzliwa z kranikiem, cicha bez kranika, dekantacja piwa do fermentora z kranikiem, dolewasz roztwór glukozy, możesz zabełtać i zlewać do butelek. Zaleta - nie kłopoczesz się odmierzaniem łyżeczkami glukozy, nie sypiesz niczego do butelek. Dla mnie to była za bardzo upierdliwa procedura.

Przy trzech fermentorach ja robię inaczej, bez kranika - burzliwa, przelewam do drugiego bez kranika - cicha, przelewam do trzeciego z kranikiem, dolewam roztwór glukozy/ekstrakt, mieszam i zlewam do butelek.

Jeszcze jedna uwaga - nie podoba mi się koncepcja fermentacji w fementorze z kranikiem. Mówię o fermentorze plastikowym z BA (lub jakimś klonie). Podoba mi się za to koncepcja fermentorów takich jak np. JAM 40.

piwochłon
15-12-2005, 08:52
Przyjrzałam się tej dyskusji i powtórzę, że kto tak kombinuje ten naraża się o jeden raz więcej na zakażenie piwa

Myślę, że ryzyko jest małe. Takie młode piwo nie jest już zbyt atrakcyjną pożywką dla mikroorganizmów - alkohol, kwaśny odczyn no i niewiele do żarcia zostało :stout:

joelka
15-12-2005, 10:47
Myślę, że ryzyko jest małe. Takie młode piwo nie jest już zbyt atrakcyjną pożywką dla mikroorganizmów - alkohol, kwaśny odczyn no i niewiele do żarcia zostało :stout:

Rozumiem że o czystość butelek już nie muszę się martwić? :p

joelka
15-12-2005, 10:50
... nie kłopoczesz się odmierzaniem łyżeczkami glukozy, nie sypiesz niczego do butelek. Dla mnie to była za bardzo upierdliwa procedura....


Wcale kłopotać się nie trzeba. Wystarczy odmierzyć odpowiednia ilość glukozy/suchego ekstraktu i rozrobic z wodą. Wodny roztwór łatwiej jest przelewać do butelek. I można użyć lejka a nie bawic sie malutką łyżeczką :cool:

JAckson
15-12-2005, 10:56
Wcale kłopotać się nie trzeba. Wystarczy odmierzyć odpowiednia ilość glukozy/suchego ekstraktu i rozrobic z wodą. Wodny roztwór łatwiej jest przelewać do butelek. I można użyć lejka a nie bawic sie malutką łyżeczką :cool:

Przyjrzałam się tej dyskusji i powtórzę, że kto tak kombinuje ten naraża się o jeden raz więcej na zakażenie piwa.

Czy w ten sposób nie wprowadzasz dodatkowego elementu zakażeniogennego? :)

Ja po cichej przelewam do czystego fermentora z roztworem glukozy.

joelka
15-12-2005, 11:12
a właśnie że nie-e :p

joelka
15-12-2005, 11:17
Ja generalnie nie mam fioła na punkcie sterylności bo i tak warunków laboratoryjnych nie uzyskam. Wszystko tuż przed użyciem dodatkowo sparzam i wsio.
Ale przy samej brzeczce i późniejszym młodym piwie jak najmniej ingeruje. I nie przelewam w tą i z powrotem aby uniknąć ewentualnego zakażenia. Kto chce niech nawet stosuje 5 fermentorów, na każdą czynność osobnego, i trafia łyżeczką w butelkę :)

Zdrowie :stout:

banaszek
15-12-2005, 11:43
Wcale kłopotać się nie trzeba. Wystarczy odmierzyć odpowiednia ilość glukozy/suchego ekstraktu i rozrobic z wodą. Wodny roztwór łatwiej jest przelewać do butelek. I można użyć lejka a nie bawic sie malutką łyżeczką :cool:

No jednak właśnie trzeba się kłopotać (przy okazji - korzystałem z lejka), trzeba ODMIERZAĆ np. 40 razy taką samą porcję cukru lub jego roztworu. Według mnie o wiele wygodniej jest wprowadzić roztwór w całości do piwa niż porcjować na etapie butelkowania. Wygoda i czas.

adam998
15-12-2005, 12:07
A ja właśnie korzystając z lejka odmierzam 40 razy taką samą porcję glukozy bezpośrednio do butelek. Trwa to pewnie całe 5 minut. Szkoda mi czasu i pracy na inne praktyki.

banaszek
15-12-2005, 12:10
A ja właśnie korzystając z lejka odmierzam 40 razy taką samą porcję glukozy bezpośrednio do butelek. Trwa to pewnie całe 5 minut. Szkoda mi czasu i pracy na inne praktyki.

I o to chodzi, jest szkoła kartuska i łowicka :) Ważne aby mieć przyjemność z robienia i spożywania :)

piwochłon
15-12-2005, 18:37
Rozumiem że o czystość butelek już nie muszę się martwić? :p
No, jeżeli lubisz pić z brudnych butelek ... :)

joelka
15-12-2005, 23:02
No jednak właśnie trzeba się kłopotać (przy okazji - korzystałem z lejka), trzeba ODMIERZAĆ np. 40 razy taką samą porcję cukru lub jego roztworu. Według mnie o wiele wygodniej jest wprowadzić roztwór w całości do piwa niż porcjować na etapie butelkowania. Wygoda i czas.

Nie no bez przesady. Równie dobrze musiałabym co do setnej grama odmierzać glukozę na łyżeczce. Powtarzam, że ja fioła nie mam na tym punkcie bo nie zamierzam powielać komercyjnych browarów w swojej dokładności. Ja odmierzam wszystko na oko. Tak i drożdże jak i glukozę i ilość piwa w butelkach. Jedyne co mierzę skrupulatnie to zasyp na każdą warkę... jakby kiedyś zachciało mnie się powtórzyć jakieś piwo ;)

DanielJakubowski
22-12-2005, 12:31
No jednak właśnie trzeba się kłopotać (przy okazji - korzystałem z lejka), trzeba ODMIERZAĆ np. 40 razy taką samą porcję cukru lub jego roztworu. Według mnie o wiele wygodniej jest wprowadzić roztwór w całości do piwa niż porcjować na etapie butelkowania. Wygoda i czas.

Ja chciałbym jeszcze spytać:

- Powinno się cukier wsypywać do butelki przed czy po wlaniu do niej piwa ? (czy bez różnicy ?)

- Robienie roztworu z cukru i wlewanie go do fermentatora, zamiast wsypywania po pol lyzeczki bezposrednio do butelki ma jakieś znaczenie jeśli chodzi o późniejszy smak piwa, czy jest to tylko kwestia wygody ?

Wujcio_Shaggy
22-12-2005, 13:47
Smakowo nie ma to żadnego znaczenia; chodzi o to, aby cukier dobrze się rozpuścił i wymieszał z piwem. Jeśli sypiesz do butelek, to najpierw cukier, a potem wlewasz piwo i już nie musisz mieszać, bo dzieje się to samorzutnie. Opcja wlewania roztworu cukru do fermentora zapewnia, że wszystkie butelki będą równomiernie nagazowane (i oczywiście jest wygodniejsza).

DanielJakubowski
23-12-2005, 08:10
Smakowo nie ma to żadnego znaczenia; chodzi o to, aby cukier dobrze się rozpuścił i wymieszał z piwem. Jeśli sypiesz do butelek, to najpierw cukier, a potem wlewasz piwo i już nie musisz mieszać, bo dzieje się to samorzutnie. Opcja wlewania roztworu cukru do fermentora zapewnia, że wszystkie butelki będą równomiernie nagazowane (i oczywiście jest wygodniejsza).

Więc dodawany do butelek cukier odpowiada tylko za nagazowanie, o ile dobrze rozumiem. Więc w sumie, iloscią dodawanego cukru można sterować moc nagazowania piwa :)