PDA

Wersja pełna: : Najwięksi Pijanice


Faltarn
27-08-2001, 00:22
Tak mnie naszło na przedstawienie jednego z najsławniejszych Pijanic Rzeczpospolitej Szlacheckiej.
Mowa o imć panie Konradzie Badowskim otóż gdy wypił on tyle, że nie byłw stanie władać rękoma stawał sobie pod ścianą z głową zadartą ku górze, licząc na pomoc współbiesiadników. I tak co jakoś czas podchodził ku niemu ktoś z pełnym kuflem i wlewał go weń, a najlepsze jest to, że stojąc tak przy ścianie był w stanie całe towarzystw oprzetrzymać.

Marusia
27-08-2001, 08:28
A na forum jest dwóch kolegów, którzy opanowali do perfekcji upijanie się na zmianę i w ten sposób na spółkę wytrzymują do rana:D:D:D

maryhh
27-08-2001, 08:29
i jeden z kolegów ma zainstalowaną funkcję "szwendacz" (ale tylko po:stout: :D

Krzysiu
28-08-2001, 06:51
Funkcję "spadacza" też ma zaimplementowaną ;)

grzech
28-08-2001, 08:26
Funkcja szwędacz jest bardzo przydatna, kilkukrotnie uratowała mi życie. Jeśli wysiada mi mózg - automatycznie startują kończyny i oddalam się z miejsca wypadku. Po spacerze albo wracam, albo kończę zabawę.

zythum
28-08-2001, 08:38
ja mam na szczęście funkcję: domotropizm dodatni. niestety kilka razy wysiadła i np zajechałem pociągiem na ostatnią stację gdzie okazywało się , że następny pociąg będzie za 5 godz. i bywało upojnie. dworzec w tłuszczu, naprzeciwko sklep nocny. "zabawy" młodzieży. na szczęście nie muszę już dojeżdzać:stout:

Maja
28-08-2001, 08:51
Originally posted by grzech
Funkcja szwędacz jest bardzo przydatna, kilkukrotnie uratowała mi życie.

z wspomnianym kolegą jest zupełnie inaczej - kilka razy przez szwendacz o mało nie stacił życia! :)

Maja
28-08-2001, 08:53
miało być "nie stRacił" ;)

Marusia
28-08-2001, 09:03
...a raz wrócił w rozpiętej koszuli.... do tej pory nie wiadomo, co robił....:D

piwo
28-08-2001, 09:07
Mój znajomy wrócił w spodniach ale bez majtek i też nie pamiętał dlaczego...

Simon
28-08-2001, 09:15
a mój kolega wrócił w spodniach i w koszuli .. ale też nie wiedział dlaczego..:D

Maja
28-08-2001, 09:23
pewnie wydawało mu się, że zostawił niedopite piwo i dlatego wrócił,,, ;)

Marusia
28-08-2001, 09:26
Jak już tak o kolegach - mamy takiego jednego, co nie tyle, że nie wrócił, co wcale nie przyszedł:D

A następne jedzonko - u mnie!!!!

Ojej, użyłam tego magicznego słowa, zaraz się zacznie....;)

grzech
28-08-2001, 09:27
A ja raz nie pamiętam jak wróciłem. Pamiętam, że wracałem, potem byłem już w domu.

Marusia
28-08-2001, 09:32
A ja pamietam, jak wracałam na rowerze, ale nie pamiętam, jaką trasą.
Może otworzymy temat: Powroty?

Simon
28-08-2001, 09:37
to straszne.... jak ktoś może nie przyjść na kolację ? Ja nie pamiętam, żebym nie przyszedł :rolleyes:

zythum
28-08-2001, 10:00
uuuuuu kolacja, a kiedy? i u kogo? chętnie wpadnę

Maja
28-08-2001, 10:04
Simon, nie wiedziałam, że z Tobą jest aż TAK ŹLE!!!!!
:mad: :mad: :mad: :mad: :mad: :mad: :mad: :mad:

Marusia
28-08-2001, 10:05
do Wrocławia?
To zapraszam:)

zythum
28-08-2001, 10:46
się wmelduje jak tylko odwiedzę to miasto w celu przypomnienia sobie piękna zabudowy i smaku spiża

jacek
28-08-2001, 10:48
Ja się kiedyś tak opiłem piwa, że odbijało mi się wódką.

jerzy
20-06-2008, 21:04
Mój znajomy wrócił w spodniach ale bez majtek i też nie pamiętał dlaczego...
Ciekaw jestem ilu z Żywca wróci bez majtek :D

lzkamil
21-06-2008, 01:18
Dawno dawno temu się obudziłem rano (po weselu siostry ciotecznej) siedząc na tronie załatwiając potrzebę. Nie pamiętam wstania z łóżka i dojścia do przybytku.

kangurpl
21-06-2008, 12:25
jerzy chyba spać nie może i odświeża wykopaliska :stout: