PDA

Wersja pełna: : Czasami prócz piwa...


Simon
31-08-2001, 15:06
... dobre czerwone wino np z okręgu Rioja w Hiszpanii...
... dobry bourbon Jim Beam na lodzie...
... ???

zythum
31-08-2001, 15:18
spirtus z wódką, spirytus z wiśniówką, wódka z wódką. takie drinki swego czasu udało mi się serwować na jednym z uroczych wyjazdów terenowych. ale wstyd się przyznać, piwa wtedy nie udało nam się kupić -

maryhh
31-08-2001, 15:20
tzw. "czyścioszki"
czasem wino czerwone półsłodkie, grzaniec galicyjski

zythum
31-08-2001, 15:22
uuuuu grzaniec, ja uwielbiam miody pitne, szczególnie, że według mnie komponują się nieźle z piwem

zythum
31-08-2001, 15:23
uuuuuu w sensie bardzo pozytywnym

Marusia
31-08-2001, 15:24
OUZO z lodem....
Cointreau z lodem...
Jaegermaeister z lodem...

ART
31-08-2001, 15:28
czerwone wytrawne francuskie :o

grzech
31-08-2001, 15:34
Czasem jakieś wynalazki, tak dla smaku.
Ostatnio dostałem sake. Kiedyś sąsiad podjął mnie suktynisem i śliwowicą, to ja się odwdzięczyłem brandy, to on wytoczył tequilę. Oczywiście, nie na jednym posiedzeniu.

zythum
31-08-2001, 15:48
No proszę, nie tylko piwem piwosze żyją;)

Krzysiu
31-08-2001, 18:45
TYLKO piwem !!!

jacek
31-08-2001, 19:41
Śliwowica swojej roboty

Faltarn
01-09-2001, 12:00
Jedynie mniodek ale tylko półtorak - gorsze smakują jak zwykłe jabole

adam16
01-09-2001, 12:53
Wina, dopasowane zawsze do posiłków. Ale piwo = podstawa.
Wódzie mówię NIE.

jacek
01-09-2001, 13:28
Wina ścierpię, a na wódkę to mam ochotę ze 2 razy do roku. Ale wtedy musi być "polska" ilość tejże.:stout:

Maja
02-09-2001, 15:53
:) Kadarka i domowe wino
===================
i czekolada :D :D :p

jacek
02-09-2001, 22:14
A co to jest Kadarka?:confused:

adam16
03-09-2001, 00:44
Originally posted by Maja
:) Kadarka i domowe wino
===================
i czekolada :D :D :p

Czekolada, szczególnie na gorąco z rumem. Świetnie rozgrzewa, dlatego używam :ice: częściej zimą. A wino domowe nie koniecznie z winogron. Może być z wiśni i jęczmienia.

Maja
03-09-2001, 06:52
Kadarka to bułgarskie winko, smakujące dokładnie tak jak domowe:rolleyes:

Maja
03-09-2001, 06:53
czekolada w każdej postaci ! :cool:

piwo
03-09-2001, 08:16
Kahlua + Cointreau + Whisky - w takiej kolejności.

Lub Tequila + sok z limonek bądź sok z guawy.

jacek
03-09-2001, 10:49
Dzięki za wyjaśnienie.
To pewnie na cześć Janosa Kadara :;-):

pjenknik
04-09-2001, 07:44
Janos Kadar to byl na węgrzech, a nie w Bułgarii,
Rosenthaler Kadarka to dobre, tanie wino, w Bułgarii kosztuje ok. 70 centów za butelkę, a u nas 11 zł.
Absynt mocno zmrożony,
:) OUZO z lodem i odrobiną mineralnej
i dobry Calvados z odrobiną cukru na dnie kieliszka

Maja
04-09-2001, 08:08
bywają Kadarki i za 8,50! :D

jacek
04-09-2001, 08:18
No to poszukam, jak tak zachwalacie.:D

pjenknik
04-09-2001, 08:19
Ja aż tak nie zachwalam, osobiście wolę Sofie:)

jacek
04-09-2001, 11:50
MNie "Zocha" wchodzi tylko w ilościach symbolicznych

Marusia
04-09-2001, 12:09
Sofia, ble:(

Calvados z cukrem? Hm, ciekawostka, muszę przetestować.

Misiekk
04-09-2001, 12:20
a ja lubię gorącego Liptona...:p

Fruńka
04-09-2001, 14:41
Ja podobnie jak Maja uwielbiam CZEKOLADE W KAŻDEJ POSTACI I ILOŚCI I OKOLICZNOŚCI. Czekoladę na gorądzo piłam oczywiście z prądzikiem, ale nikomu nie polecam w 35- stopniowym upale.:cool:
Raz w miesiącu jestem na degustacji win z całego świata. Smakują mi najbardziej te, których nie muszę wypluć.

ART
04-09-2001, 15:09
przetestować milion win raz na miesiąc, nono, niezła kondycja :)

Andi
04-09-2001, 16:20
polecam spröbowac Stakanczyka-Wödka z piwem-nalewana do jednej szklanki przez czysta chusteczke tak ze twoza sie dwie warstwy wödki i piwa -smakuje jak piwo a dziala jak wödka

Faltarn
04-09-2001, 20:48
Wino, Wódka, etam najleprzy jest (oprucz Piwa ozywiście) przepuszczony przez chlebek Denaturacik :impreza:

jacek
04-09-2001, 22:00
Jedyną rzeczą lepszą od piwa :stout: są ... dwa piwa :stout: :stout:

Misiekk
05-09-2001, 01:39
Aby nie było im smutno to ja proponuje jeszcze dwa :stout: :stout:

djot
05-09-2001, 07:13
Co prawda kiedyś trafiłem następującą "złotą myśl":
Jedno piwo jest lepsze niż wcale. :stout:
Dwa piwa są lepsze niż jedno. :stout: :stout:
Ale cztery piwa nie zawsze są lepsze niż dwa piwa. :stout: :stout: :stout: :stout: :kac:

jacek
05-09-2001, 11:20
To zależy:
1. Jakie piwa
2. Z kim
3. Kiedy
4. Za czyje
5. Do czego itp.
W niektórych przypadkach :stout: :stout: :stout: :stout: to akurat!

Cezar
05-09-2001, 11:30
Mam kolegów, którzy mawiają, że ze wszystkich rodzajów piw najbardziej smakuje im... CZYSTA.

Maja
05-09-2001, 12:08
Originally posted by Fruńka
Ja podobnie jak Maja uwielbiam CZEKOLADE W KAŻDEJ POSTACI I ILOŚCI I OKOLICZNOŚCI.

no, wreszcie ktoś mnie rozumie!
my, CZEKOLADOŻERCY, łączmy się!!!

:kwiatek:

Maja
05-09-2001, 12:16
o,właśnie mi się przypomniało, że mam w torebce czekoladę!!
już wcinam, mniam, mniam, z rodzynkami i migdałami....:p

maryhh
05-09-2001, 12:18
a ja codziennie do śniadanka wypijam kubek gorącej czekolady (chyba zaraz sobie zrobię, mniam :stout: )

Marusia
05-09-2001, 12:22
A ja, mimo, że normalnie nie jadam, dziś wpieprzyłam całą tabliczkę. Chyba organizmowi brakowało słodyczy, bo mi się odrazu humor poprawił:)

Cezar
05-09-2001, 12:30
Ojej, Marusia, jakich Ty używasz brzydkich wyrazów! Jestem zgorszony.

Simon
05-09-2001, 12:55
Ojej Marusia, jakich ty używasz środków jak Ci brakuje słodyczy...

:D :rolleyes:

Marusia
05-09-2001, 12:59
"Środki". Ciekawe słowo:D

Cezar, to nie było brzydko, to miało odzwierciedlić sposób konsumowania - szybko.

Simon
05-09-2001, 13:27
Tak , ciekawe...
A ile znaczeń:
1. Środki do życia
2. Środki - centra
3. Środki dopingujące
4. Środki anty...
....
chodziło oczywiście o nr 3 ( przynajmniej mnie )

:D

Marusia
05-09-2001, 13:36
Są jeszcze:

1. środki czyszczące
2. środki przeczyszczające
3. środki komunikacji miejskiej
4. ....

Cezar
05-09-2001, 13:46
I jeszcze są półśrodki. ;)

maryhh
05-09-2001, 13:52
nie zapomiajmy jeszcze o ośrodkach

Faltarn
05-09-2001, 18:08
Nie wiem co zrobić ze Środkami komunikacji miejskiej ale cała reszta kojarzy mi sie z... :stout:

Maja
05-09-2001, 18:57
w autobusie też można::stout:

Maja
05-09-2001, 18:58
....czasami nawet trzeba.........

pieczarek
05-09-2001, 19:48
Oj, Maja!!! Gdzieś wcześniej była dyskusja o autobusie do Lądka Zdr. a Ty znowu proponujesz piwo w autobusie.

djot
06-09-2001, 07:19
Originally posted by Maja
w autobusie też można::stout:
Ale potem nie wolno siadać za jego kierownicą - lepirj zostawić to kierowcy. :D

djot
06-09-2001, 07:21
Miało być "lepiej" za blisko siebie jest "r" i "e".
Albo ja mam za grube palce. ;)

Maja
06-09-2001, 07:51
albo za małe klawisze....

Marusia
06-09-2001, 08:14
Fruńka, środki antykoncepcyjne też Ci się z piwem kojarzą? Oj, niedobrze....:eek:

Maja
06-09-2001, 11:13
chyba przeoczyłam jakiś fragment tej uroczej dyskusji....:(

jacek
06-09-2001, 11:38
Która jest dyskusją "marynistyczną", czyli o dupie Maryni...

Radegast
07-09-2001, 01:54
Ja tylko z biegu tak so bie odpowiada na pierwsze posty:D
Saimonie nie ma nic lepsiejszego od piwa!!!
Czy to będzie majonka spirytusowa czy jakiś kisiel babci w p0ostaci wina:D
Jednak czasem krzepi piwo!!!!!:D

Maja
07-09-2001, 06:17
o Radegast wypadł z autobusu pośpiesznego!!

adam16
07-09-2001, 11:18
Originally posted by Maja
chyba przeoczyłam jakiś fragment tej uroczej dyskusji....:(
A ja chyba przespałem:eek:

wriggle
11-08-2003, 18:15
Wyszukiwarka jasno dała do zrozumienia że takiego tematu nie było. Do rzeczy więc: co oprócz piwa (mam na myśli napoje alkoholowe) zwykli pić Forumowicze? Dla mnie osobiście piwo jest niemal jedyną używką zawierającą etanol, do jakiej się dotykam. Nie ruszam wódki, whisky, koniaku, zaś dobre wino i miód pitny w ilości około 2 butelek rocznie. A jak to wygląda u Was?

baklazanek
11-08-2003, 18:37
W mojej karcie alkoholi też dominuje piwo, jedyne co się tam od czasu do czasu przewinie to czerwone wino oraz likiery, ale bardzo rzadko.
A i nie odmawiam też sobie jak jest okazja napić się dobrego kremu kawowego.

ART
11-08-2003, 18:46
lubię poświęcać nieco czasu czerwonym wytrawnym winom, a raz na ruski rok tequila czy dobry gin gości na moim podniebieniu. innych niepiwnych alkoholi unikam.

Simon
11-08-2003, 19:00
już był kieeeeeeedyś ten temat, co ART ? ;)

ART
11-08-2003, 19:44
no to znajdź ten temat i zamieść link :)

uszok73
11-08-2003, 20:50
ja tam nie gardze innymi trunkami niz piwko
ale po przedawkowaniu może być kiepsko...:stout:

kamyczek77
12-08-2003, 06:44
Poza piwem pijam miód i szlachetne wina(najczęściej wytrawne i półwytrawne).W zimie oczywiście królują grzańce - piwne lub winne(czasem też niewinne:D ).

Małażonka
12-08-2003, 07:40
Ja również sporadycznie sięgam po inne alkohole. Czasem na imieninach u Teściów jakieś winko się zdarzy, ze dwa lata temu nalewki własnej roboty. Dziś już mi się nie chce nawet ich robić. Praktycznie ograniczam się do piwa.

ye2bnik
12-08-2003, 08:18
Przy okazji wyjazdów zagranicznych, zawsze degustuję tamtejsze trunki. A poza tym, to od czasu do czasu whisky, tequila, dobre wino.

crizz
12-08-2003, 08:29
Miałem "okresy" na gin, tequilę, żubrówkę :D... Od 2-3 lat trzymam się przy amerykańskich bourbonach i whiskey.

jerzy
12-08-2003, 08:40
Czasami pijam wino, też tak w ilości około 2 butelek rocznie. Najchętniej białe wytrawne z popularnych szczepów Chardonnay lub Sauvignon.
Ale tak generalnie to jestem abstynentem ;) i piwoholikiem, :D

Ahumba
12-08-2003, 08:42
Przyznaję się bez bicia, że w tym roku zdarzyło mi się 3 (trzy) razy pić czyściochę. Więcej grzechów nie pamiętam itd itd:cool:

pjenknik
12-08-2003, 09:08
Był taki czas, że piłem wszystko. Teraz głównie piwo, ale od wielkiego dzwonu chorwacka śliwowica, grecka Metaxa, Calvados też może byc. Do obiadów wina, w zależności od potrzeb.

krzysfryna
12-08-2003, 09:38
Inne trunki piję w zalezności od okazji,jak ktoś częstuje dobrym winkiem lub likieriem to nieodmawiam,a czyścioszka też się czasem zdarzy,trzeba poszerzać horyzonty. ;)

witkowskiartur
12-08-2003, 09:58
Osobiście uważam, że nie nie ma to jak piwo, ale przy uroczystościach rodzinnych przy suto zastawionym stole, nie ma to jak kieliszek czystej dla wspomagania trawienia, byle nie łączyć wtedy z piwem.

:stout:

grzech
12-08-2003, 09:59
Wszyscy znajomi i rodzina wiedzą, że jestem piwożłopem. Nie będe się jednak wyłamywał i na rozmaitych "okazjach" pijam wódkę.

Poza okazjami wyłącznie wpiwo.

slavoy
12-08-2003, 11:15
Ja nie pijam czystej nawet przy "okazjach". Po prostu nie przemawia do mnie spożywanie czegokolwiek, co jest po prostu niesmaczne, wykrzywia gębę i trzeba to popijać.
Co innego dobra "ruda", Krupnik, czy dobry likierek (Prischnitz rządzi!) od okazji, czy chęci odmiany.
Pół roku temu piłem bimber pędzony przez dziadka znajomego z pracy gdzieś na Podlasiu. Naprawdę łiskacze po 100 i więcej za butelkę mogły się schować.:cool: To miało prawie 70%, zrobione w szopie, a popijać tego nie trzeba było, a wręcz przeciwnie - pić po łyczku.
Win nie pijam, bo też nie lubię, wytrawnych w szczegółności.

kiszot
12-08-2003, 11:18
Ja też popijam.......................kawę:D

nawyk
12-08-2003, 11:25
[QUOTE]slavoy napisał(a)
[B][...]Co innego dobra "ruda" [...]

Trochę mi głupio żem taki ignorant, ale co to jest ta "ruda"?

witkowskiartur
12-08-2003, 12:10
Zgaduje, że chodzi o: "taka ruda wóda na myszach" patrz MIŚ.

:stout:

Ahumba
12-08-2003, 12:14
kiszot napisał(a)
Ja też popijam.......................kawę:D

kawę po marynarsku? tj z rumem?:D

jerzy
12-08-2003, 12:18
kiszot napisał(a)
Ja też popijam.......................kawę:D
Z likierem migdałowym Amaretto - bardzo dobre. :D

becik
12-08-2003, 12:22
poza piwem lubię za granicą popróbować róznych lokalnych trunków (ouzo, rakija, palinka, raki, becherovka),a w kraju oprócz piwa (czasem w zimowe mroźne wieczory ze schnapsem) to drink "wściekły pies", wino bardzo przypadkowo, a jesli już to najchętniej grzane

Pucak
12-08-2003, 14:07
Whisky zdecydowanie na drugim miejscu za piwem - szczególnie irlandzka!!

celt_birofil
12-08-2003, 14:15
becik napisał(a)
poza piwem lubię za granicą popróbować róznych lokalnych trunków (ouzo, rakija, palinka, raki, becherovka),a w kraju oprócz piwa (czasem w zimowe mroźne wieczory ze schnapsem) to drink "wściekły pies", wino bardzo przypadkowo, a jesli już to najchętniej grzane
moim marzeniem jest wypróbowanie "lokalnego trunku" pod postacią whisky tudzież whiskey :cool:

slavoy
12-08-2003, 15:04
witkowskiartur napisał(a)
Zgaduje, że chodzi o: "taka ruda wóda na myszach" patrz MIŚ.
Dobrze zgadujesz :)

Piwofil
12-08-2003, 15:33
Ja bym obstawiał że gdzieś tego typu temat już się przewijał.
Jeśli chodzi o inne alkohole to przeszedłem już wiele od bimbru z mirabelek (65%), zresztą dobrego, ale uderzającego z nienacka:D aż po tanie wina siarczane.
Od sylwestra nie sięgnąłem po ani jeden kieliszek wódki, takie miałem postanowienie poprawy, a od 8 marca nie wypiłem nawet łyczka alkoholu pow 20% (gin, whisky, brendy, itd) bo stwierdziłem że to jakaś forma wódki i całe postanowienie nie bedzie miało sensu. Po drinku także nie sięgam. Tak więc zostaje mi tylko piwo, niezależnie czy jest okazja czy nie, jeśli ktoś ma uroczystość to skuszę się na kieliszek szampana i starczy.

ART
12-08-2003, 15:52
temat był, ale ani Simon ani Ty nie pofatygowaliście się żeby sprawdzić i wskazać który to był. uczyniłem to więc sam i połączyłem oba tematy.

Pucak
12-08-2003, 15:54
Piwofil napisał(a)
Ja bym obstawiał że gdzieś tego typu temat już się przewijał.
Jeśli chodzi o inne alkohole to przeszedłem już wiele od bimbru z mirabelek (65%), zresztą dobrego, ale uderzającego z nienacka:D aż po tanie wina siarczane.
Od sylwestra nie sięgnąłem po ani jeden kieliszek wódki, takie miałem postanowienie poprawy, a od 8 marca nie wypiłem nawet łyczka alkoholu pow 20% (gin, whisky, brendy, itd) bo stwierdziłem że to jakaś forma wódki i całe postanowienie nie bedzie miało sensu. Po drinku także nie sięgam. Tak więc zostaje mi tylko piwo, niezależnie czy jest okazja czy nie, jeśli ktoś ma uroczystość to skuszę się na kieliszek szampana i starczy.

No; to jest postawa jak na piwofila przystało :)

Gollum
13-08-2003, 09:43
Jedyne co czasem zamiast piwa poije to wino. Najchętniej wermut, ale gdy go nie ma, to nie pogardzę innym. Ale winem prawdziwym, nie wyrobem winopodobnym typu La Patic czy Arizona.
Trunki mocniejsze jakoś mi nie chcą porzechodzić przez gardło, no chyba że w wersji drinków komponowanych przez siostrę, która przeszła praktyczne szkolenie w warszawskich barach.