PDA

Wersja pełna: : Noga Zygmunta


yemiołka
25-04-2002, 14:58
przed chwilą pojawił się Zythum i zniknął we mgle.....
i dalej nie wiem, co z tym jego kopytkiem :confused:
kto ma jakieś wieści ad. noga, niech tu je wrzuci!

marcopolok
25-04-2002, 15:03
kolega Zythum ma nogi i to prawdopodobnie dwie:D

yemiołka
25-04-2002, 15:04
z czego jedną prawdopodobnie zepsutą :(

slavoy
25-04-2002, 15:13
Zythum wylał piwo na gumolit, zrobił kroka i biedaczysko się połamał. Siedzi w domu i osusza zapasy z lodówki.

Ogłaszam konkurs najlepszą teorię połamiania się Zythuma!

NO I ŻYCZMY MU SZYBKIEGO POWROTU DO KNA.... eeee.... ZDROWIA!

yemiołka
25-04-2002, 15:15
już się głupi nie miał kiedy połamać?!!!!!!!!!:ice:

yemiołka
25-04-2002, 15:17
Zygmuś, smutno nam strasznie, żę Cię z nami nie będzie!!! :(
ale może Maryhh skonstruuje jakąś maszynkę - taczkę skrzyżowaną z wysięgnikiem - i jednak, jednak... damy radę??

pulas
25-04-2002, 18:05
yemiołka napisal/a
przed chwilą pojawił się Zythum i zniknął we mgle.....
i dalej nie wiem, co z tym jego kopytkiem :confused:
kto ma jakieś wieści ad. noga, niech tu je wrzuci!

Zythum na małej imprezce:D troszkę się zabawił:stout: i złamał sobie kości śródstopia ...
Obecnie kuśtyka o kulach i wkurza się, że raczej nie odwiedzi pięknego Wrocka w wykend...
Gips ma założony na 6 tygodni...

slavoy
25-04-2002, 18:55
Pulas to nie fair!
miały być teorie, a nie fakty!
;)

pulas
25-04-2002, 19:49
slavoy napisal/a
Pulas to nie fair!
miały być teorie, a nie fakty!
;)
Ale to właśnie była teoria.
Równie dobrze mogło być:
"Zythum zdecydował się naprawić swojej ukochanej żonie rower, ale ponieważ przy okazji spożywał duże ilości czarodziejskiego płynu siły i zręczności:stout: , to przez nieuwagę wsadził nogę pod młotek i ...";)

pulas
25-04-2002, 19:54
slavoy napisal/a
Siedzi w domu i osusza zapasy z lodówki.



Ale na ile takie zapasy starczą??? A do najbliższego sklepu tak daleko. Myślę, że powinniśmy go wspomóc wysyłając mu przynajmniej po jednym browarku;)
p.s. Ci co bliżej mieszkaja mogliby zanieść mu osobiście, żeby nie musiał tak długo siedzieć bez :stout:

marcopolok
25-04-2002, 20:33
Jako że nie możemy tego zrobić osobiście poszkodowany zrobi to sam!!
potem poprosi ładnie doktorka aby przy ściąganiu gipsiku nie uszkodził. Potem ten to totem powieszony zostanie w *****
kolor wpisu ma zasadnicze znaczenie
:)

"Dobrze że to nie obie ręce bo kufel musiałbyś podnosić nogami". Z życzeniami jak najszybszego powrotu do zdrowia marcopolok

Radegast
25-04-2002, 23:13
Zythuś się połamał:(
Bidak przez najbliższy czas nie będzie mógł sobie ze sklepu przynosić tylu piw co zawsze.
Chyba, że te zdrowe kopytko chce nadwyrężyć:D

yemiołka
26-04-2002, 07:45
marcopolok napisal/a
Jako że nie możemy tego zrobić osobiście poszkodowany zrobi to sam!!
potem poprosi ładnie doktorka aby przy ściąganiu gipsiku nie uszkodził. Potem ten to totem powieszony zostanie w *****
kolor wpisu ma zasadnicze znaczenie
:)
"Nigdy Cię nie zapomnimy. Chłopaki z Łomży."

++++++++++++++++++++++++++
[Zygmuś tak się zapamiętał w myśleniu o raciczce, że ani komóry ni odbiera, ani poczty....:confused: :) ]

zythum
26-04-2002, 07:48
Dziękuję wszystkim za troskę ale mojej rozpaczy z powodu nieobecności w ****-* nie ukoi nic. Moja lodówka to lodówko nakryj się więc piwa mi nie zabraknie. Gorzej się potem chodzi o kulach ale za to weselej. Dzisiaj do pracy przywiozła mnie pani dyrektor (pewnie specjalnie po to abym mógł do Was napisać parę słów) - a tak swoją drogą tak wygląda w Polsce bycie na zwolnieniu. Pieniędzy mniej a do pracy co jakiś czas i tak muszę wpadać (a wolałbym wpadać do knajpy);)

Dobra sponsoruję konkurs: Kto wymyśli najlepszą historię dotyczącą złamanej nogi ten dostanie ode mnie (podczas osobistego spotkania bo takie lubię najbardziej) wybraną przez siebie podstawkę z mojej kolekcji. To start.

zythum
26-04-2002, 07:49
Originally posted by yemiołka
marcopolok napisal/a
Jako że nie możemy tego zrobić osobiście poszkodowany zrobi to sam!!
potem poprosi ładnie doktorka aby przy ściąganiu gipsiku nie uszkodził. Potem ten to totem powieszony zostanie w *****
kolor wpisu ma zasadnicze znaczenie
:)
"Nigdy Cię nie zapomnimy. Chłopaki z Łomży."

++++++++++++++++++++++++++
[Zygmuś tak się zapamiętał w myśleniu o raciczce, że ani komóry ni odbiera, ani poczty....:confused: :) ]

Komórka była nienaładowana a poczta teraz nie wyrzyciała nic nowego:eek:

ART
26-04-2002, 07:50
nie mam nogi!!!!.......
zjedli ją moi wspóltowarzysze...

jeszcze ich mlaskanie słyszę... :D

zythum
26-04-2002, 08:06
I popili czarnym jak smoła piwem w lokalu "Cztery Róże u Lusienne"

StaryKocur
26-04-2002, 08:09
Czytając wolnym okiem Historyjki taksówkowe

:stout:

St.Kocur

maryhh
26-04-2002, 08:28
yemiołka napisal/a
ale może Maryhh skonstruuje jakąś maszynkę - taczkę skrzyżowaną z wysięgnikiem - i jednak, jednak... damy radę??

chętnie, ale zanim podwykonawcy uwiną sie z robotą, to Zygmuś juz będzie miał nogę zdrową

slavoy
26-04-2002, 09:01
Ty Zythum! Może Ty jednak dasz radę się doczłapać, co? Nie chce mi się samemu jechać, noooooooOOOOOOOO!!!!

yemiołka
26-04-2002, 09:11
slavoy napisal/a
Nie chce mi się samemu jechać, noooooooOOOOOOOO!!!!
o, co ja tu widzę!:eek:

slavoy
26-04-2002, 09:17
Jechać, Yemioła, jachać. Chodzi o samą podróż. Powrotną w szczególności, bo znając życie ledwo będę się na siedzeniu trzymał. :D

zythum
26-04-2002, 09:21
Niestety nie mogę złamać zaleceń lekarskich:D . A tak poważnie to naprawdę jest poważne złamanie i nie mogę tak szafować swoim zdrowiem. Ach żebym był 5 lat młodszy. Slavoy na pewno uda Ci się (ach te Twoje sposoby) poderwać jakąś przystojną konduktorkę i nie będziesz już sam w podróży;)

yemiołka
26-04-2002, 10:33
zythum napisal/a
. Slavoy na pewno uda Ci się (ach te Twoje sposoby) poderwać jakąś przystojną konduktorkę i nie będziesz już sam w podróży;)

hihi, qrczę, zapomniałam już o TYCH SPOSOBACH :D
poobserwuję jutro Slavoya w ****, zobaczymy, czy cóś w tym względzie zrewolucjonizował ;)

yemiołka
26-04-2002, 12:15
yh, właśnie mi się przypomniało, że tą konduktorką będzie Krzysiu!! :D
Slavoy, to może jej lepiej nie podrywaj, co?
bo jeszcze po gębie dostaniesz... [choć doprawdy nie wiem, czy wówczas to Slavoyowi złamałaby się żuchwa, czy Krzysiowi ręka ;); tak czy siak - obu szkoda.]

zythum
26-04-2002, 12:45
Ale Slavoy pisał o drodze powrotnej. Ciekawe czy będzie nastrojony do podrywania po imprezie;)

yemiołka
26-04-2002, 12:49
nie tylko po imprezie...
on chce iść w niedzielę do ZOO!! :D
to go z pewnością odpowiednio nastroi ;)

zythum
26-04-2002, 13:12
Kurde, nie wiedziałem, że ze Slavoya taki miłośnik zwierząt w klatkach. Slavoy: STRZEŻ SIĘ GORYLA

StaryKocur
26-04-2002, 13:15
A ZWŁASZCZA TAPIRA MALAJSKIEGO, który może Cię zaskoczyć
nawet z dużej odleglości.

:stout:

StaryKocur

yemiołka
26-04-2002, 13:19
...nie wspominając o Gucwińskich... :D

Marusia
06-05-2002, 19:22
yemiołka napisal/a
yh, właśnie mi się przypomniało, że tą konduktorką będzie Krzysiu!! :D
Slavoy, to może jej lepiej nie podrywaj, co?
bo jeszcze po gębie dostaniesz... [choć doprawdy nie wiem, czy wówczas to Slavoyowi złamałaby się żuchwa, czy Krzysiowi ręka ;); tak czy siak - obu szkoda.]

Chyba Slavoyovi podryw Krzysia słabo poszedł, bo moja propozycja rzucona Krzysiowi, że jak chce zostać na noc we Wrocku, to może z wyżej wymienionym spać na sofie nie wyglądał na nastawionego entuzjastycznie:D

slavoy
06-05-2002, 20:05
yemiołka napisal/a
...nie wspominając o Gucwińskich... :D
No i kurdemol, szukalim, szukalim, szukalim i klatki z Gucwińskimi nie znaleźlim:( , jedynie tylko lokal z podłym Piastem i kapelą dancingową...
Quo Vadis Gucwińskie ZOO?

żąleną
07-05-2002, 00:58
StaryKocur napisal/a
A ZWŁASZCZA TAPIRA MALAJSKIEGO, który może Cię zaskoczyć
nawet z dużej odleglości.

:stout:

StaryKocur

Jak?! Aż się boję...

ART
14-05-2002, 19:09
Przekazuję pozdrowienia od Zythuma, strasznie się chłopak stęsknił za nami, ale jeszcze nie może biedactwo dojść do kompjuterka..

StaryKocur
17-05-2002, 09:41
żąleną napisal/a


Jak?! Aż się boję...

Tapir malajski może Cię po prostu osiusiać.
To jego specjalność. :D


Starykocur

adam16
18-05-2002, 06:27
Czy znana już jest data powrotu kontuzjowanego kolegi na Forum?

pulas
20-05-2002, 05:07
adam16 napisal/a
Czy znana już jest data powrotu kontuzjowanego kolegi na Forum?
Dzisiaj tj. 20 kolega kaleka wybiera sie podobno na "konsultacje" do dohtora, i albo na operacje:ice: albo zdjęcie gipsu (potem jeszcze 2 tyg. bez gipsu o kulach...)
Tak więc początek czerwca to przewidywany termin powrotu Zythuma na forum:stout:

marcopolok
30-10-2002, 20:10
Uwaga niestety nasz kolega Zythum znowu kopytko wykoślawił:(

Życzymy szybkiego powrotu do zdrowia:kwiatek:

żąleną
30-10-2002, 20:25
Ano, ano.

Zythum - tylko nie pij piwa podczas rekonwalescencji, bo znowu przybierzesz na tym, co zdążyłeś już zrzucić. ;)

:stout:

slavoy
30-10-2002, 21:50
Oj szkoda Zygmusia...
I to podobnież to samo kopytko co kiedyś:(
Cóż, już chyba nie te lata na kocerty punkowe;)

żąleną
30-10-2002, 22:00
Teraz jest ten wiek na płodzenie dzieci, żeby to one na koncerty chodziły, a później opowiadały tatusiowi jak było. :D

pieczarek
31-10-2002, 04:47
W Jezierzanach widziałem jak Zygmunt tańczył całe noce. Mając w pamięci, że na giełdzie w Żywcu chodził o kulach głośno się zastanawiałem, którą to nogę miał wówczas złamaną. Jedna forumowiczka skomentowała to moje głośne myślenie następująco:

- Ile nóg ma mężczyzną?
- Noooo, dwie.
- Eeee tam. Jeden koma jeden. Skoro teraz tak bryka, to może mu się wcześniej koma złamała.

Takie to mamy forumowiczki.

Ahumba
31-10-2002, 06:43
Trzeba by zgłosić problem któremuś z domowych wytwórców piwa lub browarowi np. w Jabłonowie ( stosunkowo blisko ). Niech rozpocznie produkcję piwa o dużej zawartości wapnia. Nazwa sama się narzuca - Zythum.
:D
Ale ja sobie jaja robię a Zythum cierpi.Sorry, ja mu naprawdę współczuję. Mam nadzieję, że to nie jest osteo...coś tam:(

zythum
31-10-2002, 10:17
Ucinając plotki i rozjaśniając mroki oświadczam: Tak złamałem nogę w tym samym miejscu w stopie co ostatnio, tak niestety mam algodystrofię (także bardzo mi się wapń wypłukuje z organizmu - dlatego też ciężko znoszę alkohol), nie jestem za stary na punkowe koncerty bo młodość w duszy mi gra, co do piwa o wyższej zawartośco wapnia to chętnie bym spróbował.
Z powodu mojej nogi ogłaszam stan zagrożenia oraz żałobę. W związku z tym wszelkie imprezy mogą dojść do skutku jedynie jeżeli zostanie na nich wypite conajmniej jedno czarne piwo a zabawa skończy się najwcześniej o 5 nad ranem i wszyscy będą mieli na drugi dzień kaca:D

Co do forumowiczek - plotkarek,
informacje na temat mojej komy proszę zasięgać u mojej najukochańszej małżonki a nie wymyślać jakieś niestworzone niczym E.T. (iti czy inne yeti) historie.
Co do podłych insynuacji Żąleny chiałbym się dowiedzieć czy miałeś na myśli to, że jestem zbyt gruby czy może, że ślicznie piwoszowo zaokrąglony?

żąleną
31-10-2002, 12:55
zythum napisał(a)
Co do podłych insynuacji Żąleny chiałbym się dowiedzieć czy miałeś na myśli to, że jestem zbyt gruby czy może, że ślicznie piwoszowo zaokrąglony?

No mowa, że to drugie! Jako chudzielec czuję się w gronie piwoszy jak osobnik o najniższym statusie w stadzie. Jednym słowem, czuję się chronicznie niedowartościowany. :D

adam16
01-11-2002, 06:47
Zythum, czyżbyś ten wapń z organizmu wypłukiwał wielkimi ilościami piwska?;) Pogo - zabronione.
A tak serio to wracaj chłopie do zdrowie. Jak wrócę dzisiaj z roboty to wypiję za to.:stout:

kangurpl
01-11-2002, 09:02
Ahumba napisał(a)
Mam nadzieję, że to nie jest osteo...coś tam:(
Na szczęście faceci na to nie chorują, to problem pań i to w dużo starszym wieku niż forumowiczki.

Piwofil
01-11-2002, 12:21
No coż, najszczersze wyrazy współczucia, kiedyś też miałem noge w gipsie na 10 dni, na szczęście tylko skręconą po skakaniu ze schodów na deskorolce. wiem jakie to przykre być uziemionym, na impreze musiałem jechać taksówką, a nie moją ulbioną komunikacją!;)
A swoją drogą to możeby tak przed snem zamiast piwka szklaneczkę mleka wypić? To ponoć pomaga na kruche kości!

żąleną
01-11-2002, 12:47
Mleka? To może lepiej od razu kumysu? :D

Marusia
02-11-2002, 12:15
zythum napisał(a)
Ale Slavoy pisał o drodze powrotnej. Ciekawe czy będzie nastrojony do podrywania po imprezie;)

Ekhm, dopiero zauważyłam ten wpis. No cóż, był nastrojony:D